Główne tematy filmu:
W tym materiale analizuję wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na globalne rynki finansowe, w tym ceny ropy naftowej, złota, surowców rolnych i amerykańskich indeksów. Obecna eskalacja konfliktu między Iranem a USA i Izraelem odbija się na cenach energii, co może przyciągnąć wzrost ceny baryłki do poziomów około 150 dolarów. Omawiam również sytuację na polskiej giełdzie, decyzję NBP o obniżce stóp procentowych i potencjalne skutki wzrostu cen paliw. Analiza obejmuje również ryzyko recesji w USA, spadki na rynku pracy i reakcje indeksów S&P 500 i NASDAQ. Na koniec przedstawiam perspektywę inwestowania w surowce rolne i strategię oczekiwania na dobre momenty kupna akcji.
- Wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na ceny ropy i surowców
- Sytuacja na polskiej giełdzie i decyzje NBP
- Ryzyko recesji w USA i spadki na rynku pracy
- Strategie inwestowania w surowce rolne i oczekiwanie na wybicie z konsolidacji
Zapraszam do analizy szczegółowej i komentowania swoich spostrzeżeń w komentarzach.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Ziarenko nadziei, jakim były sobotnie przeprosiny prezydenta Iranu za ataki na kraje sąsiadujące, a także deklaracja, że Iran nie będzie atakował państw, z których nie jest sam atakowany, nie wykiełkowało. Z soboty na niedzielę obserwowaliśmy wzmożony ostrzał ze strony USA i Izraela i Trump wydaje się, że tym razem chce dotrzymać słowa, czyli według niego w grę wchodzi tylko bezwarunkowa kapitulacja irańskiego reżimu. Państwa arabskie położone wzdłuż zatoki perskiej zmagały się z dziewiątym dniem napływających z Iranu rakiet i dronów. Teheran oświadczył, że ma zdolność prowadzenia wojny przez wiele miesięcy. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone rozważą rozszerzenie swoich uderzeń w Iran w konflikcie, który powiedzmy sobie jasno, wywrócił do góry nogami rynki energii. Zjednoczone Emiraty Arabskie Kuwejt, Arabia Saudyjska i Bahrajin poinformowały, że w nocy z soboty na niedzielę przechwyciły irańskie ataki. Zea i Kuwej zaczęły ograniczać produkcję ropy naftowej. W związku z niemal całkowitym zamknięciem kluczowej cieśniny Ormus, przez którą przepływa około 1/5 światowego eksportu energii. Masad Pezeszkian, prezydent Iranu, powiedział w niedzielę, że przeciwnicy Iranu wyciągnęli naiwne wnioski z jego wcześniejszych wypowiedzi, dodając, że Teheran jest zmuszony odpowiadać na agresję prowadzoną z terytorium innych państw. Jak informuje Bloomberg, siły zbrojne Iranu mają zdolność prowadzenia co najmniej sześciu miesięcy wojny o wysokiej intensywności w obecnym tempie, a Teheran zacznie w nadchodzących dniach używać bardziej zaawansowanych, rzadko wykorzystywanych pocisków dalekiego zasięgu. Ograniczenia produkcji, zamknięta cieśnina, Ormus i ataki na infrastrukturę rafineryjną spowodowały największy wystrzał cen ropy naftowej od lat 80 ubiegłego stulecia. Spoglądając na miejsca, w których odbywa się handel instrumentami opierającymi się na ropie naftowej, śmiało można powiedzieć, to jeszcze nie koniec wzrostów, a prognozy mówiące o przebiciu poziomu 100 $arów za baryłkę są już nieaktualne, bo teraz mówi się o tym, że przy takiej eskalacji i atakach na rafinerię 150 za baryłkę to realny scenariusz. Dodam tylko, że przy cenach przekraczających 6 zł za litr w listopadzie 2021 roku rząd PiS wprowadzał tarczę antyinflacyjną zmniejszając akcyzę na paliwo, a następnie w lutym 2022 zmniejszył VAT z 23 na 8%. A w czerwcu padły sławetne słowa Donalda Tuska będącego w opozycji, który wtedy stwierdził: >> "Dzisiaj benzyna byłaby po 519. dzisiaj i to mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością. >> No to panie premierze, najwyższa pora spełnić obietnicę. Jakie działania podejmie aktualny rząd przy poziomach cenowych już teraz analogicznych do tych z 2021? Daj znać w komentarzu. W tym wszystkim co się dzieje na Bliskim Wschodzie niepokoić może spokój Chin. Chin, które po nosie dostały w Wenezueli, a teraz dostają w Iranie. I to może oznaczać jeszcze większe zacieśnienie współpracy z Rosją, która cały czas jest największym beneficjentem tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Przez ostatnie lata przyzwyczailiśmy się do tego, że jeżeli giełda spada, to trzeba kupować bardzo szybko. Dla przykładu 2 kwietnia 2025, gdy Trump wywołał giełdowy krach wprowadzając Cła. Dołek cenowy miał miejsce zaledwie trzy dni później. Każdy atak, każda wojna to kolejne okazje do tego, żeby uzupełnić swój portfel po niższych cenach. I chyba zapomnieliśmy jak wielką inwestorską cnotą jest zwyczajna cierpliwość. W jednym z wideo pokazywałem ten wykres. naniosłem cykl prezydencki na ostatnie lata indeksu S&P 500 i z niego wynika, że zakupy spoko, ale możliwe, że mamy na nie czas do września czy października tego roku. I tu musi paść to słowo nadużywane przez finluencerów, czyli czy tym razem będzie inaczej. Giełdy na Bliskim Wschodzie już wznowiły notowania i patrząc po Katarze czy Dubaju to można wysnąć tezę, że panikę mamy za sobą. Na niektórych parkietach obserwujemy wzrosty, a niektórym indeksom udało się dojść do poziomów sprzed zawieszenia kwotowań. Oczywiście nie mówię o giełdzie w Tel Avivwiie, bo tam hossa trwa pełną parą. Wiadomo, jak się ma stany na skinienie palca, to aż w sumie się dziwię, czemu świat ma przede wszystkim ekspozycję na indeks S&P 500, a nie na przykład indeks T15 z Stela Avivu. To co się dzieje na Bliskim Wschodzie to komunikat okej, my tutaj giełdowo już trochę ochłonęliśmy i to może powodować, że giełdy temat wojny zaczną traktować już teraz bardziej jako ciekawostkę. Nie mówię o surowcach, tylko o akcyjnym parkiecie. I o ile możemy powiedzieć okej spoko, wojna nie jest kłopotem, no to pojawiają się na horyzoncie inne kwestie, kwestie gospodarcze i to w wykonaniu USA. Piątkowe dane z rynku pracy wymknęły się wszystkim prognozom, wskazując na już drugi na przestrzeni pięciu miesięcy spadek zatrudnienia w USA. Słabość rynku pracy była widoczna w prawie wszystkich sektorach, a największą korektę odnotowały gwiazdy ostatniego czytu, to jest ochrona zdrowia i edukacja. I tego rynek się przestraszył, bo zaobserwowaliśmy solidne osłabienie amerykańskich indeksów. biorąc pod uwagę natomiast to co dzieje się w weekend z notowaniami Bitcoina początek tygodnia nie powinien być dramatyczny pomimo fatalnych informacji napływających z frontu. Zobaczmy jak to wszystko wygląda na wykresach. Partnerem odcinka jest XTB, gdzie możesz reagować na to, co się dzieje na rynku. Do 100 000 € miesięcznego obrotu nie zapłacisz prowizji. Kilka ważnych faktów jeszcze na początek. W niedzielę ma miejsce spotkanie Ligi Arabskiej, czyli krajów, które aktualnie oczywiście znajdują się pod ostrzałem Iranu. I tutaj jestem ciekaw jak to spotkanie przebiegnie i jakie te kraje podejmą działania, bo to one odczują bardzo mocne skutki gospodarcze tych działań na Bliskim Wschodzie w wykonaniu Stanów Zjednoczonych, Izraela i Iranu. To jest tak jako ogłoszenie. yyy i jako ogłoszenie to rzeczywiście mamy Dzień Kobiet, drogie panie, wszystkiego oczywiście yyy najlepszego. Popatrzmy na indeksy yyy i na to, co się dzieje na polskiej giełdzie. To, co się dzieje w zasadzie na warszawskim parkiecie to nie jest kwestia tego, że Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o cięciu stóp procentowych. Dlaczego? No dlatego, że na taką decyzję nie zdecydował się bank centralny w Czechach. A tam obserwujemy bardzo, bardzo podobne reakcje. Więc pomimo tego, że nasza gospodarka znajduje się w grupie tych 20 największych, no to dalej koszykowo należymy po prostu do rynków wschodzących. A ostatnia faza na rynku to faza risk off. A w tej fazie oczywiście odpływa kapitał z takich miejsc jak polska giełda. Jeżeli chodzi o perspektywy średnio czy też długoterminowe, to ja swojego podejścia do warszawskiego parkietu nie zmieniam. Zarówno na koncie IKE, jak i na koncie XE zamierzam dalej budować swoją ekspozycję na MWIGu 40 czy na Swigu 80. Tutaj nic się nie zmienia, pomimo tego, że momentum, które jest, nie wygląda dobrze. W Europie generalnie przestraszyliśmy się kilka dni temu tego, jakie informacje napłynęły, jakie informacje napłynęły z Bliskiego Wschodu. Mowa była wtedy oczywiście o potencjale, albo inaczej o możliwości ataku przez Iran krajów i państw europejskich. To ryzyko wydaje się, że na ten moment gdzieś się w czasie oddaliło. Natomiast oczywiście rynki radziły sobie w tym okresie znacznie gorzej. Natomiast popatrzmy oczywiście na ten najważniejszy dla nas giełdowy parkiet, czyli na to co się dzieje w Stanach Zjednoczonych. Piątek wypadł paskudnie. My w tej konsolidacji w przypadku technologicznego indeksu NASDAQ znajdujemy się w y dolnych rejonach, czyli oczywiście bliżej nam do testowania tego scenariusza bardziej pesymistycznego, czyli ewentualnego naruszenia dołków i spadków. I ja tutaj poniekąd zgadzam się z tym, o czym na naszym kanale wielokrotnie mówił Daniel Kostecki, czyli o tym, że rynki oczywiście zabezpieczają się przede wszystkim na opcjach i w momencie, kiedy my zaobserwowalibyśmy przełamywanie tych poziomów, czyli po prostu opcje spełniłyby swoją funkcję, dały wystarczające zabezpieczenie i pojawiła się przestrzeń do ich realizacji, no to to powinno oczywiście dać dosyć mocne zielone światło później do bardzo, ale to bardzo dynamicznego odreagowania, bo mimo wszystko w tym ujęciu kilku miesięcy do przodu typu styczeń, luty, marzec przyszłego roku, liczę na to oczywiście, że amerykańska giełda będzie wyżej niż znajduje się aktualnie, ale to oczywiście nie powoduje, że już teraz hura, rzucam się do jakiś wielkich zakupów i twierdzę, że ty też powinieneś kupować, bo jak nie kupisz to jesteś przegrany. Mówimy tutaj o przyszłości, która w tym ujęciu krót w tym ujęciu krótkoterminowym jest bardzo niepewna. Dlatego spokojnie z tym wszystkim. My tutaj oczywiście staramy się po prostu na rynku nie stracić, a następnie oczywiście zarabiać i to im więcej oczywiście tym lepiej. W zasadzie w przypadku indeksu SP 500 sytuacja jest identyczna, czyli też jesteśmy w okolicach dolnych rejonów konsolidacji. Lada moment możemy się z niej wybić. oczywiście dołem. Zobaczymy, czy to będzie miało miejsce na sesji poniedziałkowej, czy też nie. Nie zdziwiłbym się, jakby poniedziałek był na giełdowych parkietach dosyć optymistyczny. Taki układ cenowy, gdzie piątek i zakończenie sesji piątkowej wypada kiepsko, a poniedziałek pomimo negatywnych informacji weekendowych zacznie się optymistycznie. To nie jest dla giełdy nic nowego. Natomiast ja bardziej patrzę na tą aktualną sytuację z tej perspektywy, że mam czas na zakup. konsolidacja i poziomy cenowe, na których my się teraz znajdujemy, to poziomy z września 2025, czyli mowa o tym o utrzymywaniu się tej konsolki już 6 miesięcy. I to jest stosunkowo długo, bo zwykle rynek już szybciej i wcześniej przechodził po prostu w tendencję spadkową. Tutaj tylko dodam, że tendencja spadkowa w 2021 i drugim roku trwała niemal 8, no 9 miesięcy, więc przez ten pryzmat te spadki fajnie by ten rynek po prostu odświeżyły. Takie jest moje zdanie. Daj znać oczywiście w komentarzu, co co ty o tym myślisz, bo chociażby patrząc przez pryzmat SASów i tych biznesów, no to one się po prostu dostosują. wykorzystując oczywiście mechanizmy i narzędzia sztucznej inteligencji, a całkiem z tego rynku nie znikną. Zresztą ostatnie wyniki na warszawskim parkiecie tych spółek, które mają coś wspólnego z oczywiście z oczywiście sytuacją software as a service, czyli czyli sytuacją, w której usługą jest jakaś aplikacja, produkt i i tym podobne. No to widzieliśmy fajne odbicie i taki powiew optymizmu i to uważam, że ten, że rynek w bardzo dużej liczbie miejsc po prostu przereagował na zasadzie, że ten biznes się nie utrzyma i tutaj czeka nas tylko i czekają nas tylko i wyłącznie jakieś głębsze głębsze y spadki czy też po prostu bankructwa. Tu uważam, że jest przereagowanie. Natomiast od wierzchołków my spadliśmy zaledwie o 4%, a takich przecen jak tutaj, gdzie mieliśmy przecenę na poziomie 20% czy tak jak tutaj 26-25%, no daleka droga, bo brakuje nam tak licząc bardzo prosto, arytmetycznie 20% spadków. E, no i biorąc pod uwagę te fakty do kupy, e, uważam, że po prostu jest jeszcze czas na to, żeby o zakupach pomyśleć. To jest tylko i wyłącznie moje indywidualne podejście. Możesz się z nim zgadzać, możesz się z nim nie zgadzać. Ty sam decydujesz o swoim portfelu. Jeżeli patrzymy na złoto czy na srebro, czyli tam gdzie te reakcje giełdowe powinny być największe albo po prostu powinniśmy być zdecydowanie wyżej, no to w przypadku złota można powiedzieć, że ciężko będzie pokonać te najwyższe poziomy. Tu oczywiście mamy sytuację, w której jak mamy wybuch wojny, eskalację konfliktu, no to kapitał ucieka ze złota też do gotówki, jaką jest amerykańska waluta. I ten amerykański dolar, on się umocnił na w zasadzie wszystkich frontach, więc cały czas to nie kapitał powędrowa powędrował do krajów Bricks, tylko powędrował do USA, do dolara. Ale to też pokazuje, że plan Trumpa zaczyna się sypać, bo słaba amerykańska waluta jest niezwykle ważna do tego, żeby przemysł z powrotem wracał do Stanów Zjednoczonych. A to co się dzieje w Teheranie i to co się dzieje na Bliskim Wschodzie w tym absolutnie nie pomaga. I o ile i tutaj powtórzę to co powtarzałem kilka miesięcy, że ta dynamika tego, co się dzieje na złocie, srebrze czy na miedzi jest nie do utrzymania. O tyle oczywiście będziemy obserwowali bardzo mocne wystrzały jeszcze na rynku ropy naftowej. Tylko dodam, że w przypadku ropy brand w 2022 tutaj sięgnęliśmy okolic i powyżej 130 $arów za baryłkę, więc osiągnięcie pułapu, jeżeli prognozy by się sprawdziły 150 do$lar za baryłkę, to byłby kosmiczny problem. No i wtedy na stacjach paliw zobaczylibyśmy jedynkę z przodu. No chyba, że rząd jakoś zacząłby działać osłonowo, ratując polskiego konsumenta. Czy tak się wydarzy? No zobaczymy tu bardziej i ciekawe jest to, że jeżeli ceny paliw będą tak mocno rosły, to może się okazać, że Narodowy Bank Polski, który swoją drogą przez ostatnie lata i tu trzeba dodać podejmował trafne decyzje, jeżeli chodzi o stopy procentowe w Polsce, delikatnie, zbyt wcześnie podjął decyzję o ostatnim cięciu stóp procentowych o 25 punktów bazowych, bo zmiana tej polityki i podwyżka stóp w nie wiem za dwa trzy czy cztery miesiące może nie być zbyt fajnie odebrana przez rynki finansowe. To co się dzieje na rynku ropy naftowej to oczywiście wzrost kosztów wszystkiego. I o ile ja przez długi czas przez miesiące mówiłem o tym, że mam ekspozycję na aluminium, bo ta ekspozycja na aluminium nawet pomimo tego tąpnięcia ona cały czas jest. Ja nie liczyłem tutaj na dynamikę taką jak na srebrze czy taką jak na miedzi, ale ostatnio podrzuciłem temat, o który pytaliście troszeczkę tak nieśmiało, bo tych komentarzy nie było zbyt wiele. Ale mówiłem o tym, że niezwykle ciekawie wygląda sytuacja na produktach rolnych z perspektywy odwrócenia trendu. No i to zaczęło się dziać i to zaczęło się dynamizować, bo jak popatrzymy sobie na pszenicę ponad, no przez to, że byłem też ostatnio na nartach, w sumie też wybieram się jeszcze w kolejnym tygodniu na narty, to tych informacji nie podaje tak szybko jak jak podejmuje decyzję oczywiście na portfelu. Natomiast tu widzimy, jakbyśmy tej linii trendu nie nie narysowali, że w przypadku pszenicy obserwujemy bardzo ładne, techniczne próby odwrócenia trendu. A tylko dodam, że w 2020, 21 czy 2022, czyli że w zasadzie 34 c lata temu, mieliśmy do czynienia z bardzo dynamicznymi ruchami i to oczywiście, co się dzieje na pszenicy, to nie jest tak, że pszenica jest oderwana od innych produktów rolnych. To samo dzieje się w przypadku kukurydzy. Tu też obserwujemy podbitkę, podbitkę cenową. Czy jeżeli wrzucilibyśmy sobie na przykład soję, to tak samo obserwujemy tutaj podbitki cenowe. I to jest to wszystko na produktach rolnych odbywa się w cieniu ropy naftowej. Korelacja zachowań między produktami rolnymi a ropą naftową jest zaskakująco wysoka. Więc jeżeli my mówimy i patrzymy na to, żeby spekulować na ropie naftowej, to może się okazać, że zdecydowanie bezpieczniejszym, spokojniejszym, mniej zmiennym z mniejszymi lukami cenowymi handlem będzie handel na produktach rolnych. Te pozycje na produktach rolnych ja już zacząłem sobie budować y i zamierzam je utrzymać przez dłuższy czas w związku z szokami też inflacyjnymi, które na rynek produktów rolnych one się powinny rozlać. Na ten moment jest tutaj bezpiecznie y i stopniowo. Zobaczymy jak się uda tę pozycję budować. Ja nie chcę nagrywać teraz jakiegoś bardzo mocno rozbudowanego odcinka na temat produktów rolnych dla dwóch czy trzech dwóch czy 3000 wyświetleń. Natomiast możesz oczywiście dać znać czy a jeżeli tak, to na jakim rynku szukasz i próbujesz zbudować swoją własną swoją własną pozycję. E, bo w zasadzie tu mamy wszelkie przesłanki do tego, żeby zaczęła się za jakiś czas y medialna nagonka na produkty rolne, bo one są w cieniu złota, srebra, ropy naftowej czy amerykańskiej giełdy generalnej. Generalnie natomiast jak sobie prześledzimy nagłówki medialne yyy co zrobiłem w ramach przypomnienia dla samego siebie co jak to się wyglądało w 2020 czy 2021 to do przegrzania tego rynku daleka, daleka droga i to jest mój taki nazwijmy to bet na nadchodzące miesiące ze spokojnym czekaniem na to co się wydarzy na rynku akcyjnym daj znać co o tym oczywiście wszystkim myślisz ja do rynku podchodzę bardzo spokojnie. Z perspektywy mojego portfela wiele się nie dzieje. Znaczy dzieje się dużo dobrego, bo aluminium sobie dalej rośnie. Pomimo tego, że złoto i srebro wierzchołków nowych nie robi. Pozycje na produktach rolnych są już zajęte. No i czekam na dobry timing na zajęcie pozycji na amerykańskiej giełdzie. Pewnie wtedy, kiedy nastroje się zmienią. A kiedy one mają mogą się zacząć zmieniać. Yyy, no tu jestem ciekaw tego momentu, kiedy ewentualnie będzie dochodziło do ważnych debiutów giełdowych, takich jak debiut spółki Space X, takich jak debiut spółki Open AI czy Antropic y i zobaczymy jak te debiuty będą wypadały. Natomiast tu już raczej już wcześniej będę w rynku, żeby ten moment budowania się euforii wykorzystać, bo bańka AI uważam, że jest jeszcze przed nami. Trzymam kciuki za twój handel w nadchodzących dniach. Drogie panie, jeszcze raz wszystkiego najlepszego, udanych inwestycji.
