Spółki miażdżą oczekiwania! Miliardy wydane na AI w końcu się zwracają [Analiza wyników technologicznych gigantów]

Analiza wyników technologicznych gigantów

Omawiamy najnowsze kwartalne raporty Apple, Amazon, Alphabet, Meta i Microsoft, koncentrując się na CAPEX związany z AI i chmurą. Pokazujemy, jak wzrost przychodów z Azure i AWS przekłada się na zyski, mimo spadku akcji Apple przy wzroście sprzedaży iPhone’ów o 22%.

Korekta na rynkach – co oznacza?

Analizujemy zmienność Nasdaq i S&P 500, spadek srebra o 30% i Bitcoin o 50%, oraz sygnały możliwego końca korekty. Wyjaśniamy, dlaczego warto rozważać zwiększenie ekspozycji na hiperskalerów chmurowych.

Portfel spekulacyjny na Freedom24

Prezentujemy stan konta spekulacyjnego na Freedom24 – wartość >17 000 zł, alokacja 66% gotówka, plany zwiększenia pozycji we wrzesień. Przypominamy o kodzie WELCOME umożliwiającym otrzymanie do 20 darmowych akcji.

  • CAPEX jest uzasadniony dzięki zamówieniom w chmurze.
  • Apple wymaga ostrożności mimo silnej sprzedaży iPhone’ów.
  • Microsoft i Amazon wykazują wysokie marże i silną korelację.
  • Rynek technologiczny w fazie korekty, sygnały odbicia widoczne.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Tąpnięcie za tąpnięcie. Srebro - 30% zaledwie jedną sesję. Bitcoin osunął się już o 50% w 9 miesięcy. Koreańskie COSPI posypało się o 44% i to w sumie w zaledwie 6 tygodni. Ale to jak patrzymy na poszczególne aktywa zależy mocno od naszej indywidualnej perspektywy. Jeżeli te aktywa kupowałeś w okolicach wierzchołka, obawy są uzasadnione. Jeżeli ekspozycje na przykład na koreański rynek budowałeś za pomocą ETFów lewarowanych, to najprawdopodobniej pozycji też już nie masz. Skoro sam Leopold Ashen Brenner, symbol trwającej na półprzewodnikach kosz, nie był w stanie utrzymać swojej pozycji. Ale z drugiej strony, jeżeli miałeś ekspozycję na Koreę, ale przynajmniej od roku czasu, to dalej jesteś na plusie i to nie byle jakim, bo wynoszącym ponad 100%. Tutaj narracją można mocno manipulować, bo z jednej strony prawdą jest, że sektor półprzewodników krwawił, a ETFY dające ekspozycję na tę rozgrzaną do czerwoności branżę wskazywały, że wchodzimy w rynek niedźwiedzia. Z drugiej natomiast odbicie, które miało miejsce w czwartek dla wielu jest sygnałem, że to już koniec spadków. Rynek się zdelewarował, ryzyka systemowe zniknęły i można z powrotem pompować to, co znane i lubiane. Trzeba przyznać, że w 2026 roku nie ma nudy i zmienność oczywiście dopisuje. Na technologicznych gigantach widzimy kolejne niezwykle ciekawe reakcje. Swoje wyniki podały już Apple, Amazon, Alfabet, Meta oraz Microsoft, a to oznacza, że wypada sytuację podsumować. A giełdowy los płata figle. Nie wiem czy pamiętasz jak Microsoft zaliczył najgorszą sesję od covidu. Kapitał z tej spółki uciekł wprost do mety. A teraz sytuacja w zasadzie odwróciła się o 180 stopni. Kapitału z mety powędrował do Microsoftu. I nie chodzi tutaj o to, że coś rośnie o 1%, a coś spada o dwa. Zmienność sięga dobrych kilkunastu na pojedynczej sesji i to przy tak dużych podmiotach. Rynek przeszedł w kolejną fazę. Kolejny szybki rynkowy piwocik tym razem jednogłośnie mówi: "Widziałeś wyniki Microsoftu czy Amazona? Widziałeś te wzrosty zamówień? To jasno pokazuje, że te wielkie nakłady inwestycyjne są uzasadnione, kapexy są uzasadnione, bo z tego są i będą pieniądze." I tu każdy, kto ma chmurę rośnie. Amazon, Microsoft, Oracle i nawet Alphabet. Każdy chce teraz mieć te spółki w portfelu. Mówię nawet alfabet, bo w przypadku tej spółki pierwsza reakcja na publikację wyników finansowych pozostawiała wiele do życzenia, bo po prostu zobaczyliśmy sporą lukę cenową i to spadkową. To oczywiście powoduje, że skoro kapitał mówi kapexy są uzasadnione, to Apple pomimo solidnych wyników obrywa. I to mówię ze smutkiem, bo akurat tę spółkę w portfelu mam, ale spokojnie, to nie spekulacja, tylko inwestowanie co najmniej średnioterminowe. Dlatego opublikowane wyniki finansowe należy omówić, ale niekoniecznie od razu rzucać się w wir transakcji, bo to co na pierwszy rzut oka wydaje się świecić niczym złoto może okazać się giełdowym tombakiem, a przecież tego nie chcemy. Licząc od ekstremum do ekstremum, nazdach od wierzchołka stracił już 11%. stabilniej sytuacja wygląda na indeksie S&P 500, bo tutaj spadki sięgnęły 5%. Szeroki rynek wszedł nie tyle w rynek niedźwiedzia, o to nie powinniśmy się teraz martwić, ale zalicza solidną, zauważalną i już teraz dla wielu męczącą [odchrząknięcie] korektę. Przy czym pojawiają się pytania, czy to co widzimy aktualnie to już jest koniec korekty? Tak szybko? Już koniec. Już w zasadzie wszystko co złego miało się wydarzyć już się skończyło. 15 maja zacząłem handel na nowym rachunku we Freedom 24. Wy oczywiście również możecie go założyć z linku w opisie. Jest to dla mnie konto spekulacyjne, na którym weryfikuje różne swoje teorie poprzez oczywiście otwieranie pozycji. Oczywiście też nie jest to porada inwestycyjna. Od 15 maja indeks NASA spadł o ponad 8%, indeks S&P 500 o 2,5%. A dla mnie punktem odniesienia jest ten pierwszy, bo handluję praktycznie tylko na spółkach technologicznych. Handel rozpocząłem od nieudanej ekspozycji na SpaceX poprzez spółkę Echostart. To była oczywiście nieudana transakcja i zaakceptowałem stratę i fakt, że rynek totalnie nie realizuje mojego scenariusza. Od momentu wyjścia z pozycji obsunięcie jeszcze dodatkowo sięgnęło 25%. I to pokazuje jak ważnym jest akceptowanie faktu, że po prostu popełniło się błąd. Nasza teza się nie sprawdza i należy wyskoczyć z takiego pociągu. Stąd oczywiście zacząłem inwestowanie z lekkim obsunięciem kapitału. A jak teraz wygląda stan rachunku? Pozycje na serwis now zoomie przede wszystkim na spółce Apple spowodowały, że rachunek zaświecił się na zielono. 13000 zł ponad przy łącznych wpłatach na ten moment na poziomie 12900 uważam za dobry wynik, bo otoczenie rynkowe do kupowania spółek w czasie ostatnich niecałych dwóch miesięcy nie było sprzyjające. Tak wyglądała sytuacja jeszcze przed wynikami Apple, bo po wynikach tutaj oczywiście pojawiły się lekkie spadki w portfelu, ale w sumie to na ten moment muszę przyznać, że jakkolwiek to nie zabrzmi, udaje mi się pobijać mój benchmark i to czasami tak po prostu rynek wygląda, że sukcesem jest nie stracić albo nie stracić zbyt wiele. Jak mawiał Buffett, zasada numer jeden, nigdy nie trać pieniędzy. Zasada numer dwa: nigdy nie zapominaj o zasadzie numer j. I tu ważne dla ciebie pytanie, bo ten portfel nie ma być żadną tajemnicą, a omawiam go tylko przy okazji odcinków z brokerem Freedom 24. Daj znać, gdzie najlepiej wprowadzić dane z tego portfela, tak żebyś, jeżeli chcesz mógł go sprawnie i łatwo monitorować. Będę wdzięczny za każdą propozycję. A tymczasem do portfela ląduje kolejna wpłata o wartości 4300 zł, czyli równowartość 1000 €. A więc wartość rachunku przekracza na ten moment 17 000 i handlujemy dalej. To znaczy dużą pozycją w moim portfelu jest pozycja gotówkowa, bo aż 66% portfela, a na zakupy takie porządne nastawiam się dalej na wrzesień i to pomimo tego, że zaobserwowaliśmy solidne odreagowanie. Jeżeli chcesz wiedzieć dlaczego właśnie wrzesień, to koniecznie napisz w komentarzu. Jeżeli będzie sporo komentarzy to nagram o tym osobny odcinek. A jeżeli chodzi o Freedom 24, to jest to platforma, która daje dostęp tylko do prawdziwych akcji, ale też prawdziwych opcji czy obligacji, dzięki czemu zrealizujesz na niej zdecydowanie bardziej zaawansowane strategie niż kup i trzymaj. A jeżeli potrzebujesz czegoś na zachętę, to łapkod rabatowy przy pierwszej wpłacie o wielkości 1000 € otrzymasz darmową akcję. Im większy depozyt, tym więcej takich akcji. Szczegóły promocji znajdziesz w opisie. Każda akcja może być warta do 800 $ar. Nie czekaj, klikaj w link w opisie. A jeżeli chcesz inwestować automatycznie i bez prowizji, co jest szczególnie ważne przy długoterminowym inwestowaniu, to skorzystaj z automatycznego inwestowania od Freedom 24. Łatwo i przyjemnie wszystko skonfigurujesz. Ja nazywam się Dawid Augustyn, a ty oglądasz kanał FX Mac, na którym tłumaczymy świat finansów nieprzerwanie od 2016 roku. Dziękujemy, że z nami jesteś. A w tym odcinku podsumujemy wyniki finansowe największych technologicznych spółek świata. I z perspektywy inwestora to są informacje, które powinieneś poznać. Zapraszam do odcinka. Przegląd wyników finansowych spółek technologicznych rozpocznijmy od mnie najbardziej bolesnego tematu, czyli wyników finansowych Apple. Dlaczego jest to temat bolesny? Bo pierwsza reakcja na wyniki finansowe spółki jest paskudna, niemal 10%a przecena. Co się zatem wydarzyło? Spadła sprzedaż iPhonea, pospały się marże, przychody Apple ze sprzedaży ich flagowego produktu wzrosły o 22%. Ale rozczarował inny aspekt, czyli prognoza dotycząca trwającego kwartału. Spółka prognozuje wzrost przychodów o maksymalnie 11% w trzecim kwartale tego roku, a oczekiwano prognozy na poziomie co najmniej 12. Jak do tego dodamy fakt wzrostu cen układów pamięci, a także problemy z mocami produkcyjnymi w branży półprzewodników, to zrobiło się dosyć markotnie. Czy zatem z portfela pozbywam się Apple? Absolutnie nie, bo zakładałem przy zakupie, że kwartały, te najbliższe będą wyzwaniem. Apple musi podnosić cenę, aby walczyć o utrzymanie marsz. A dodatkowo, jeżeli zarząd ocenia, że to nie jest jeszcze szczyt wzrostu cen komponentów, to podnoszenie dalej cen produktów będzie sporym testem dla lojalności bazy swoich klientów. Ale kto jak nie Apple ma temu podołać. Która druga marka na świecie z tej branży ma większy fanbase? Moim zdaniem Apple nie ma tutaj konkurencji. Reakcja spadkowa tak mocna, pesymistyczna to też oczywiście kwestia diametralnej zmiany narracji na końcówce poprzedniego tygodnia, czyli kapexy są uzasadnione, a skoro Apple nie inwestuje tak ochoczo, no to wyścig przegrywa. Ja tego nie kupuję, to znaczy nie kupuję tej opowieści, bo uważam, że ta spółka dobrze się w tym wyścigu pozycjonuje. Ale oczywiście finalny rezultat poznamy dopiero za nie wiem 2 lata. Tu sporo zależy od tego, jak ten aiowy wyścig dalej będzie przebiegał. Dla mnie jeżeli spadki wyniosą jeszcze kolejnych co najmniej 15% to zastanowię się nad dołożeniem do pozycji, ale tutaj zostawiam otwartą głowę i zobaczymy jak wyglądać będzie przyszłość. Teraz generalnie liczą się kapsy, więc zobaczmy co słychać w spółce, która jako pierwsza oparła się rynkowemu sentymentowi, na barkach której rozpoczęło się rynkowe odbicie. Oczywiście mowa o spółce Microsoft. Ta z kolei pochwaliła się i pokazała, że jeżeli chodzi o zmianę nakładów inwestycyjnych w zysk, to wie co robi. Przychody spółki wzrosły o 18% w ujęciu rocznym. Przychody z chmury Azur przekroczyły 100 miliardów zielonych, a płatna baza użytkowników Microsoft 365 i CPILot przekroczyła 30 milionów, czyli wzrosła o 50% względem kwietnia. Nie dziwi zatem reakcja rynku. Od wyników finansowych jesteśmy 20% wyżej. Co ciekawe, znajdujemy się na poziomach cenowych tych samych co w lipcu 2024 roku, więc jeżeli chciałbyś wskoczyć w pozycję teraz, to w zasadzie to tak jakbyś ją trzymał od dwóch lat albo po prostu był 2 lata do przodu. Jeżeli miałbym szukać łyżki dziekciu w tej beczce miodu, to wskazałbym dwa aspekty. Na wyniki netto wpłynęła zmiana wyceny udziałów w Antopic i Microsoft zaksięgował z tego tytułu ponad 3 miliardy dolarów. A po drugie doszło do zmian w kwestii księgowych. Microsoft wydłużył szacowany okres użytkowania budynków i centrów danych z 15 do 25 lat, a to implikuje obniżenie raportowanego kapexu na bieżący kwartał z 56 na 50 miliardów dolarów. Obiektywnie trzeba przyznać, że ciężko jest się tutaj do czegoś przyczepić. Przy cenie 450 $ar za akcję konsensus analityków zakłada potencjał wzrostowy o niemal 30%. Pytanie tylko, czy entuzjazm powynikowy utrzyma się kolejne sesje, czy nie pojawi się dylemat, czy ta dynamika jest rzeczywiście do utrzymania. I tu w zasadzie na białym koniu wjechał Amazon, bo swoje wyniki opublikował dzień później, ale co wygląda niesamowicie, to poziom korelacji między tymi dwoma spółkami. Tu nie ma mowy o żadnej dywersyfikacji. Jeżeli masz Amazon i Microsoft, to poziom ryzyka podbijasz, a nie redukujesz. Ale my tutaj mieliśmy oczywiście mówić o wynikach, więc o tych wynikach słów kilka. Spółka Bezusa pobiła oczekiwania dotyczące przychodów i podobnie jak Microsoft zachwyciła dynamiką w segmencie chmurowym. Przychody w ujęciu kwartalnym wzrosły o 20% i podobnie jak Microsoft też i Amazon zarapowały ładny zysk z tytułu udziału w firmie Antiopic i tu mowa o większej kwocie niemal 53 miliardach. Z tej perspektywy debiut tego AIowego laboratorium będzie absolutnie intrygujący. Ale na razie chmurami żyjemy. As, czyli Amazon Web Service jest w tej usłudze. Zaobserwowaliśmy wzrost o 37%, a rynek oczekiwał 31%. Powyżej oczekiwań wypadła również marża w tym segmencie. To co może imponować to fakt, że AWS jest największą i najstarszą chmurą obliczeniową. A i tak może się dynamiką [parsknięcie] porównywać z mniejszymi konkurentami, czyli Azure od Microsoftu oraz Google Cloud od Alfabetu. Amazon podobnie jak Meta zaliczył kwartał z ujemnymi przepływami pieniężnymi. Tylko, że dla spółki Bezosa był to taki drugi kwartał z rzędu. I Amazon mówi jasno: "Ciśniemy i lecimy dalej z nakładami inwestycyjnymi." Podobnie jak Alfabet ogłosił zwiększenie górnych widełek wydatków z 200 miliardów do 220. A więc mowa o skali tego tych tych podwyżek i proporcji, podobnie jak w przypadku właściciela wyszukiwarki Google, ale tu zmieniła się opowieść oczywiście na rynku, bo gdyby nieświetne wyniki Microsoftu i super wzrost usługi chmurowej AWS, to pewnie rynek zareagowałby bardzo podobnie jak w przypadku Alphabet. A tak w zasadzie wszyscy Huber Skalerzy mogą świętować, przynajmniej chwilowo. Na razie udaje się przerzucać koszty z sukcesem na klientów. Amazon już dwukrotnie w tym roku zdecydował się na podniesienie cen wynajmu serwerów, z tym, że drugi raz miesiąc temu, czyli ten efekt bardziej widoczny będzie w wynikach za bieżący kwartał. To co jest niezwykle ciekawe, to fakt, że segment chmurowy ma największe marże i odpowiadając za 21% przychodów spółki wygenerował aż 61% całego zysku operacyjnego. To jest naprawdę dla mnie intrygujące. W sumie dla mnie bardzo ciekawym tematem jest temat cen w usługach chmurowych, bo na ten moment segment ten rośnie jak na drożdżach, klientów przybywa. rywalizacja o klienta nie odbywa się na poziomie ceny. Jeżeli doszłoby do wojen cenowych, no to hiperskalerzy mogliby mieć duże problemy. Ale mówimy tutaj o kilku spółkach, które wyśmiencie się znają i raczej nie będą chciały sobie zgotować takiego losu. I w tym miejscu warto zerknąć nie na meta, a na Oracle, bo to jest spółka, która swoje wyniki publikowała w czerwcu. Pobiła rynkowe oczekiwania. APS był wyższy ponad 8% od oczekiwań, a na rynku zobaczyliśmy momentalną przecenę, która dopiero teraz wyhamowała. Od momentu publikacji wyników spadła o 30%, a od ATH o prawie 70%. I tu chciałbym wam przypomnieć ten wykres. Jest on niezwykle ważny, bo oddaje miejsce, w którym się znajdujemy. Nakłady inwestycyjne są nawet troszkę jeszcze większe. Przychody z działalności operacyjnej rosną, a wolne przepływy lądują pod kreskę. Wszystko odbywa się dokładnie tak, jak wyglądają te założenia z tego wykresu oczywiście, ale najważniejszy test nie trwa teraz, a on pojawi się w drugiej połowie 2027 roku, więc w sumie czasu mamy jeszcze sporo. Która z tych spółek, tych humurowych hiperskalerów jest najlepszym pomysłem do wrzucenia do portfela? Przesśledziłem dokładnie wyniki tych spółek i na ten moment po prostu wrzuciłbym po równo każdą ze spółek do portfela i traktował je jako jedną pozycję. taki equal value ETF na usługi chmurowe. Pytanie, czy to jest właśnie ten moment? Ja nie wskakuję w pozycję pod wpływem emocji, w sensie od razu w po sezonie wynikowym. Poczekam tydzień, spokojnie daję sobie czas, jeżeli chodzi o hipersalerów w moim portfelu. Natomiast tu na pewno pojawi się za tydzień odcinek taki, co tutaj z tych hiperskalerów do mojego portfela trafiło. Daj znać, czy ten odcinek przypadł ci do gustu. Jeżeli tak, to koniecznie zostaw łapkę w górę. Udanych inwestycji. No i pamiętaj o kodzie welcome od Freedom 24. Da ci możliwość zgarnięcia akcji o wartości do 800 zielonych. A w komentarzu daj znać, czy chcesz odcinek o tym, dlaczego nastawiam się z największymi zakupami na wrzesień. I druga kwestia, daj znać gdzie chcesz, żebym udostępnił dostęp w zasadzie do portfela, który prowadzę we Freedom 24. [muzyka]

Przewijanie do góry