Strategie inwestycyjne w obliczu wzrostów
W tym filmie Kacper Snela przeanalizował ostatnie gwałtowne wzrosty indeksu S&P 500 oraz ich przyczyny. Omawia, czy obecna sytuacja oznacza prawdziwy sygnał do zakupów, czy jest to pułapka inwestycyjna. Przybliża kluczowe wskaźniki takie jak Fear & Greed Index oraz VIX, analizuje wpływ sezonu publikacji wyników spółek oraz zależność rynków od cen ropy naftowej. Wskazuje także na historyczne wzorce zachowań indeksów w latach wyborczych i przed wyborami.
Kacper przedstawia swoje podejście do inwestycji w takich warunkach. Podkreśla, że nie warto łapać FOMO, a raczej czekać na korekty po wzrostach. Pokazuje swoje portfele – Quality Compounders, ETFy na AI, Uran, Copper oraz pojedyncze akcje takie jak NVIDIA, Microsoft czy Oracle. Omawia także ryzyko związane z długami konsumenckimi i sytuację na rynku kryptowalut.
- Analiza wzrostów indeksu S&P 500 i ich przyczyn
- Fear & Greed Index i VIX jako wskaźniki rynkowe
- Strategie inwestycyjne w obliczu wzrostów
- Portfele ETF i pojedynczych akcji
- Wpływ sezonu wyników spółek na rynki
Zobacz pełną transkrypcję filmu
W obecny tydzień na giełdzie wchodzimy. Tak, teraz trzeba hajs pozbierać, bo zaraz Trap coś napisze i nie będzie hajsu. Najważniejsze pytanie tego tygodnia. Co tu się w ogóle odjebało? S&P 500 wybiło totalne rekordy. Mamy taką lagę do góry, że aż nie chce mi się wierzyć, co tu się właściwie dzieje. W tym momencie jesteśmy ponad 7000 punktów i to grubo ponad 7000 punktów i to w środku konfliktu zbrojnego, o którym okazało się, że mamy w tym momencie jakieś chwilowe zawieszenie broni i otwarcie cieśniny. przy rosnącej inflacji, przy powszechnych obawach o recesj, przy problemach kredytowych w Stanach, przy tym, że Fir and Grid index dwa tygodnie temu był na poziomie 20, a dzisiaj jest na poziomie 60, czyli w ciągu dwóch tygodni przeszliśmy z dna rozpaczy na szczyt absolutnej euforii. No i w dzisiejszym filmie postaram się to rozłożyć na czynniki pierwsze, co się wydarzyło, czy to jest pułapka, czy może takie wzrosty będą już kontynuowane, czy to sygnał do zakupów. No i pokażę wam, co ja w tym wszystkim robię. Także lecimy. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to nie jest porada inwestycyjna. Partnerem odcinka jest XTB. Jeżeli chcesz zacząć kupować swoje pierwsze akcje czy ETFY, no to zrobisz to właśnie tutaj. Dodatkowo do 100 000 obrotu miesięcznie nie płacisz żadnych prowizji. Bardzo fajna opcja dla kogoś, kto zaczyna, czy dysponuje na przykład trochę mniejszym kapitałem. Pamiętaj o moim kodzie Snella. Przy rejestracji z nim dostajesz kurs dla początkujących totalnie za darmo. No i cóż, miało spadać, a jednak rośnie. Zacznijmy sobie od krótkiego omówienia, co się w ogóle wydarzyło w ostatnich kilkunastu dniach. W tym momencie mamy absolutny zalew takich mega skrajnie pozytywnych newsów na temat giełdy. I jak sami widzicie, chociażby indeks S&P 500 od dołka tego co się działo jest 13% na plusie i tak naprawdę od tego dołka minęło raptem 13 dni. To jest bardzo, bardzo silny wzrost i niemalże książkowy taki Vshape, odbicie w kształcie litery V. W sumie trochę tak jak rok temu. Z tym, że tutaj te spadki były dużo większe i na poziomie -2 no dużo bardziej byłem przekonany co do tego, że spadło już dużo, a tutaj spadek wynosił niecałe 10%. Tu w skrajnym momencie byliśmy tam -9,8 bodajże, więc no nie była to jakaś głęboka korekta. Mieści się tak naprawdę w średniej. Mamy mniej więcej 60% szans statystycznie, że około 10% spadniemy w danym roku. Ale omijając troszeczkę S&P 500, Nasdaq robi dokładnie to samo. Nasz polski WIG 20 również MWIG 40, SWIG 80. Tu cały czas lecimy w górę. Niemiecki DAX. No może w końcu wybije ATH, ale razem z tym całkiem nieźle rośnie złoto. Ropa naftowa dalej jest droższa niż była i to widać. To wciąż nie jest cena, która była przez ostatni raz, kiedy tak naprawdę mieliśmy 88 $arów. No to było w roku jeszcze 2024, więc to nie jest to samo co było przez ostatnie półtora roku. Bitcoin również całkiem wysoko podleciał. Tutaj fani analizy technicznej mogą zaraz powiedzieć, że to właśnie jest miejsce na opór na Bitcoinie. Może jest, może nie jest. Myślę, że przy takich newsach to po prostu wywalimy tutaj nawet do góry, jeżeli będzie odpowiedni bodziec ku temu. Tak samo Etherium. No i to wszystko idzie w parze z dolarem, który nam się złó. No i jeszcze parę dni temu wydawało się, że jak był początek tego odbicia, właściwie o co tu chodzi? Dlaczego? W sensie nie było żadnego jakiegoś zapalnika do tego odbicia. No tak po prostu zaczęło rosnąć totalnie irracjonalny ruch. Można to teoretycznie tłumaczyć tym, że Iran ponownie otwiera cieśnę Ormus. Taki news do nas spłynął wraz z tą informacją spłynęła do nas Korena. Mianowicie, że na ten rok mamy zwiększone szanse na obniżki stóp procentowych w Stanach. Więc właściwie wszystko wywróciło się do góry nogami w ciągu kilku dni. Informacje, które były kilka dni temu właściwie już są kompletnie nieaktualne. Z tym, że wiemy jak obecnie sytuacja wygląda. Czy to z prezydentem Stanów Zjednoczonych pomarańczowym, czy to z Iranem, czy nawet z Izraelem, który ten konflikt rozpoczął. To się może zmienić w skali tygodnia, dwóch, trzech. Za chwilę możemy mieć kolejny jakiś news, że jednak nie będzie otwarta, jednak zamykamy, jednak robimy bum, bum. No i giełda zawróci, straci wszystko, co w tym momencie urosło. To też jest możliwe. Dlatego ja nie staram się tutaj absolutnie przewidywać tego, co wydarzy się w skali ostatniego tygodnia. Dane makro jakie były, takie dalej są. Za dużo się tutaj nie zmieniło. No i tutaj właśnie w kontekście stóp procentowych, tak jak widzicie w tym momencie szanse na obniżki stóp w tym roku wzrosły. Kilka dni temu nagrywałem film na zeszły czwartek. Wy to oglądacie we wtorek. Na zeszły czwartek nie było jeszcze żadnej obniżki, powiedzmy tej najbardziej prawdopodobnej w roku 2026. Nie miało być żadnej zgodnie z tymi tutaj prognozami. No w tym momencie pojawiła się już jedna na grudzień. Przypomnę, że w listopadzie 25 wycenialiśmy trzy obniżki, więc to wciąż nie jest to samo. No ale widać, że jakoś ta narracja się znów zmieniła. I to co teraz ważne, to trzeba mieć na uwadze, że w najbliższych tygodniach, to znaczy w tym tygodniu, w kolejnym i jeszcze w następnym, będziemy mieli tak zwany earnings season, czyli będziemy mieli publikację wyników różnych spółek, więc może bardzo mocno bujać, szczególnie jeżeli ktoś jest zapakowany w pojedyncze akcje. No to jeżeli na przykład mamy sytuację, w której wyceniamy jakieś mega optymistyczne scenariusze, a opublikowane wyniki pokażą, że nie są takie optymistyczne, no to no będzie się działo to, co zawsze na wynikach, czyli będziecie widzieli dziury na wykresach, jakieś gwałtowne skoki cen w jedną, w drugą stronę. Nie ma co nawet próbować grać pod te wyniki. Chyba, że siedzicie w zarządzie któreś ze spółek i wiecie jakie będą, ale obstawiam, że skoro to oglądacie to być może raczej nie siedzicie i nie próbowałbym tutaj łapać okazji albo szortów, albo longów tylko pod to jakie są być może wyniki. Z tego co ważniejsze to musicie wiedzieć, że w tym momencie będą wyniki bardzo dużych firm. zaledwie w tym tygodniu Tesla, Intel, RTX, czyli spółka zbrojeniowa, Bing, IBM, Proctor and Gumble są naprawdę bardzo, bardzo duże spółki, nawet United Health Group, nawet Intuitive Surgical, którego wyniki mogą również wpłynąć na nasz Synctic, który ich wyposaża w sprzęt. Mamy Vertive Holdings. W przyszłym tygodniu bodajże jest Meta, później jest jeszcze chyba Nvidia. Mamy dużo, dużo wyników spółek i te ostat najbliższe kilka tygodni może być bardzo szarpanych dla kogoś, kto trzyma w portfelu pojedyncze akcje. No i teraz powiedzmy sobie, czy to co wydarzyło się na S&P 500, ten obrót do o 180 stopni, czy to jest coś normalnego? Okazuje się, że trochę tak i trochę nie. To znaczy po roku 2008 tak naprawdę ta zmienność na S&P 500 wyraźnie nam wzrosła, co widać bardzo dobrze po zachowaniu indeksu VIX. To jest taki indeks, który no właśnie pokazuje jak bardzo zmienny jest S&P 500. No i jak sami widzicie, że po 2008 roku ten zakres, ta amplituda wahań stała się dużo, dużo większa. To znaczy zmienność indeksu jest dużo wyższa. Szczególnie podwyższona zmienność jest mniej więcej od czasów COVIDu. No od tego momentu to naprawdę mamy taki zalew na bieżąco newsów, informacji i skoki na indeksie, że trudno jest coś przewidywać w takim krótkim terminie. Natomiast co nas tu interesuje? Okazuje się, że każdy spadek poniżej 40%, znaczy no poziomu - 40% na wxie, czyli ta zmienność, kiedy to indeks wali do góry. No bo kiedy wix spada, to indeks idzie do góry i odwrotnie. Tak jak widzicie na przykład na krachu covidowym przy bardzo dużych spadkach indeksu S&P 500 mieliśmy bardzo wysokie odczyty VIX. No i to jest na przykład taki bardziej wskaźnik, że wtedy lepiej kupować. Natomiast kiedy VIX zjeżdża nam na ujemne wartości, to znaczy, że indeks rośnie. No i okazuje się, że po takim zjeździe na - 40%, czyli czytaj przy krótkich, silnych wzrostach S&P 500 mamy średnioroczną stopę zwrotu, startując od takiego punktu 15% i w 100% przypadków kiedy VIX zjeżdżał poniżej 40, po jednym roku na -40, po jednym roku mieliśmy wynik na plus, gdzie właśnie średnio wychodzi około 15%, jak widzicie 100% positive, ale nawet w skali tam już takiej krótszej w stylu miesiąc, trzy czy nawet sześć mamy od 86 do 93% szans, że będziemy wyżej po takim wzroście. Więc czysto statystycznie po tych dniach, które mieliśmy teraz, no za rok powinniśmy być w teorii jeszcze wyżej. nie wydarzył się taki rok, w którym nie byłoby to prawdziwe. Natomiast nie oznacza to, że w trakcie tego wzrostu nie było też kolejnych jakiś korekt, bo zdarzyło się nawet, że spadliśmy o 19% w trakcie tego wzrostu w ciągu roku. No i działo się to tak, jak sami widzicie tutaj, na przykład po sześciu miesiącach mieliśmy spadki, ale koniec końców po roku i tak wyszliśmy na plus. Więc jeżeli teraz ma zacząć rosnąć, to niewykluczone, że w trakcie tych wzrostów gdzieś po drodze cofnie. I to jest coś, co chciałbym przekazać, żeby nie łapać teraz FOMO, żeby się nie podpalać, bo urosło. Czas na zakupy już był i gonienie wzrostów no może się uda, a może się nie uda. Nie jestem po prostu fanem kupowania czegoś, co właśnie wybiło TH i nie mówię tu nawet o o indeksie, tylko nawet o spółkach pojedynczych takich jak Broadcom, Google, Nvidia, to wszystko kręci się już wokół szczytów. Po prostu poczekać. Nawet jeżeli dzisiaj NVIDIA kosztuje 200 i urośnie na 250, to wolę ją kupić jak z tych 250 cofnie na 220 i w sumie i tak będzie droższa niż dzisiaj niż pakować się na siłę. Może to jest jakiś efekt psychologiczny, może to jest głupie. W każdym razie dla mnie to działa. Wy też musicie mieć jakieś swoje podejście i znać samych siebie. Ja po prostu odważnie kupuję, kiedy coś spada. Natomiast bardzo niechętnie dokładam do pozycji, kiedy coś zaczyna wybijać kolejne kolejne szczyty. Raczej wtedy staram się szukać takich syt, takich okazji do tego, żeby po trochu tego zysku skubnąć. Więc teraz na spadkach kupowałem różne spółki, o czym zresztą mówiłem w poprzednich filmach, później jeszcze do tego przejdziemy. To samo dotyczy nas DACKa. Tutaj z kolei mamy, nie mamy takiego VIXa, ale możemy sobie mierzyć na przykład ile dni z rzędu jest wzrostowych. No i okazuje się, że za każdym razem, kiedy mieliśmy więcej niż 11 dni wzrostowych z rzędu, 11 lub więcej, no to też w 100% przypadków w następnym roku byliśmy na plusie i to ze średnią 26%, także no no może być naprawdę zielono. Patrząc oczywiście na statystyki, może będzie czarny łabędź i to będzie pierwszy raz w historii, kiedy się to nie wydarzyło. Natomiast no trudno jest grać, wiecie, na zasadzie czołówki z rozpędzoną lokomotywą i próbować to, nie wiem, szortować tak jak Michael Berry. No, no nie jest to chyba najlepszy pomysł, ale jak widzicie dwdowny po drodze były. No i większe niż na S&P, no bo to Nazdak bardziej zmienny. Mamy też coś takiego jak Fear and Greed index i o tym wam powiedziałem we wstępie do tego filmu. No to jest ten wskaźnik, który chyba każdy zna. Pokazuje nam kiedy panuje strach, a kiedy mamy taką chciwość. No i słuchajcie, patrząc na wykres tego wskaźnika w takiej skali liniowej, no to jeszcze 31 marca, 2 kwietnia, 6 kwietnia mieliśmy bardzo niskie odczyty rzędu 15 na 100. Im niżej, tym większy strach. Im wyżej, tym większa euforia, czy tam takie podniecenie wśród inwestorów. No i okazuje się, że w tym momencie bardzo szybko ten indeks nam wybił do góry już w poziomie około 70. No i to się wydarzyło w dwa tygodnie. I takie zwroty akcji widzieliśmy chociażby w listopadzie jeszcze zeszłego roku, czy nawet jeszcze wcześniej w kwietniu 2025, po czym mieliśmy większe lub mniejsze zwrost wzrosty. Patrząc nawet jeszcze szerzej, jakbyśmy sobie ten wskaźnik oddalili, to bardziej możemy zrobić na Trading View, to jak widzicie po każdej takiej y silnej odbitce z niskiego poziomu zawsze mieliśmy taką bardzo wzrostową kontynuację. No nie ma się co dziwić. No zresztą indeks rośnie cały czas, ale szczególnie takie bardzo szybkie zawrotki jak właśnie tutaj czy tutaj no były motorem napędowych napędowym dosyć silnych wzrostów, które trwały całkiem długo, więc jeżeli ten indeks bardzo szybko odbija, przeważnie był to pozytywny sygnał. I to co mówiłem w czwartek w filmie, filmie na temat krypto w sumie, ale ropa dotyczy całych rynków, mówiłem o tym, że głównym beneficjentem tego obecnego konfliktu są Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska, czy tam Zjednoczone Emiraty Arabskie. ogólnie kraje arabskie eksportujące ropę. I ktoś teraz może powiedzieć jak jak oni mogą być beneficjentem takiego konfliktu? A no w taki sposób, że eksportują ropę, która jest droższa i mimo zamkniętej cieśniny też Arabia Saudyjska ma rurociągi i tymi rurociągami jest w stanie przepompować nawet 7 milionów baryłek dziennie. No i ta ropa dalej była eksportowana, więc tak naprawdę na tym zarobili. Ale co jest jeszcze bardziej interesujące, to jak szybko w ostatnim czasie, no ostatnim powiedzmy 15 lat, no ale jednak jak szybko i gwałtownie rośnie eksport ropy naftowej ze Stanów Zjednoczonych. W tym momencie przebiliśmy rekordowy poziom i już około 15 milionów baryłek dziennie jest eksportowanych ze Stanów. Do porównania przez cieśninę Ormos zazwyczaj dziennie przepływało około 20 milionów. Więc Stany Zjednoczone eksportują już bardzo dużo ropy i sukcesywnie idą w kierunku największego eksportera na świecie, o ile już nim nie są. Nie mam dokładnych danych. I tu takiego mema wam podrzucę. Alexa, order news for my run later. Alexa, ok, ordering nukes to Iran later. Na szczęście nukes nie było, ale ale się zanosiło w pewnym momencie, chociaż raczej były to pewnie plotki. To co jest jeszcze ciekawe, tu na Xie wykopałem taką perełkę. To niestety budzi moje pewne obawy na temat całych tych wzrostów AI, bo zaczyna się dziać taka patologia jak w roku 2000 zcomami. O co chodzi? Jest taka spółka jak Allbe stickerem Beard i ta spółka była 99% jeśli chodzi o cenę akcji. Jakby myk jest taki, że sprzedawali jakieś tam buty, odzieżówka, no biznes, który tam nie za bardzo wypalił i w pewnym momencie stwierdzili, że sprzedadzą wszystko, wszystkie swoje marki, które mają, cały swój, wszystkie swoje asety, zmienią nazwę na Newbird AI i nagle akcje wzrosły o 875% w jednej sesji. Jak dobrze słyszycie, to dalej jest bankrutująca firma, to dalej jest totalnie nierentowny biznes, ale akcje wzrosły o 875%. I ktoś teraz może pomyśleć, kto normalny to kupuje? jakby co o co, jak to się stało. No niestety, ale dzisiaj i to są dane z Bloomberga, 86% transakcji na giełdzie jest zawieranych przez algorytmy. I dzisiaj algorytmy są stworzone tak, że jak pojawia się jakiś news na zasadzie sztuczna inteligencja będzie motorem napędowym spółki jakiejś tam, to mam wrażenie, że te boty po prostu enter, enter, enter wszyscy kupują. Wtedy dzieją się takie rzeczy jak tutaj. Natomiast jest to absolutnie patologiczna sytuacja i to troszeczkę może budzić obawy, no bo ja rozumiem, że spółki, które faktycznie zajmują się AI, mogą rosnąć dzięki narracji AI, ale to przypomina mi raczej sytuację memcoinów na kryptowalutach, gdzie po prostu jakiś pies ma tak na imię jak pies jakiegoś prezydenta i nagle kurs Memcoina rośnie, to się niczym nie różni. No i też przy tym wszystkim, przy tym, przy wzroście ceny ropy naftowej, przy wzroście cen gazu, no to odbicie na powiedzmy codziennych y produktach, na kosztach produkcji, na na dostępności y tych materiałów jest już widoczne. Chociażby yyy ceny nawozów wzrosły o 87% tylko w tym roku. Nawozy drożeją, no bo pozyskuje się głównie dzięki gazowi ziemnemu. No i jak gaz ziemny zdrożał, no to i zdrożały nawozy. Jak drożeją nawozy, to zdrożeje żywność. Jak zdrożeje żywność, to będzie inflacja. Jak będzie inflacja, nie może być obniżek. Jakby w skali makro dalej nie wygląda to za ciekawie, ale giełda ma to w dupie. Po prostu idzie do góry i i nic nie wskazuje na to, żebyśmy mieli tutaj za chwilę jakoś się tam cofać. To, co wydarzyło się w ostatnich kilkudziesięciu dniach mocno obnaża nam to, na czym dziś stoi świat. Współczesny świat stoi wciąż na dwóch źródłach energii, może trzech. Gaz ziemny, ropa naftowa, węgiel. Węgiel, którego najwięcej mają Chińczycy, ropa naftowa, którą trzęsły kraje arabskie. Teraz już też troszeczkę Stany Zjednoczone po tym, jak zajmują coraz to więcej yyy złóż. No i gaz ziemny, który gdzieś tam no w różnych miejscach na świecie występuje. W każdym razie jesteśmy bardzo zależni od tych źródeł energii i wiemy kilka rzeczy. Po pierwsze są one wyczerpywalne i niewystarczające do tego, żeby zaspokoić popyt na energię. Zużywamy coraz więcej prądu. zużywamy coraz więcej prądu w miastach, w centrach danych na zwykłe codzienne funkcjonowanie i to jest fakt. Mamy coraz więcej elektroniki w domach, mamy coraz więcej pojazdów elektrycznych, mamy coraz więcej serwerów, baz danych i tak dalej. To wszystko zżera prąd. Nie jesteśmy w stanie tego w nieskończoność opalać, znaczy ogrzewać, ogrzewać, nie ogrzewać, tylko y zasilać energią z węgla, czy to z ropy naftowej, czy z gazu. I w pewnym momencie te alternatywne źródła energii muszą zacząć funkcjonować, chociażby dlatego, że energia na przykład nuklearna jest dużo bardziej czysta. Jesteśmy w stanie dużo, dużo więcej jej wytworzyć. jesteśmy w stanie na przykład budować małe elektrownie atomowe tylko i wyłącznie na poczet działania jakiegoś data center i bezpośrednio z tej elektrowni zasilać takie data center bez na przykład obciążania takiej sieci, która jest też podłączona do domostw, bez sytuacji, w których koło miasta stoi data center i w mieście nie ma prądu. Więc to co chcę tutaj przekazać to że uważam, że w tym momencie warto jest się zainteresować tymi fundamentami tego rozwoju, który prawdopodobnie nastąpi. Jeżeli AI ma się rozwijać to będzie potrzebować prądu i surowców. I dlatego też już któryś film z rzędu mówię o spółkach, jeśli chodzi o Uran. A konkretniej w moim przypadku jest to ekspozycja przez takich właśnie ETF, który kupowałem teraz na spadkach. już tam całkiem fajnie nawet podbił, ale jeszcze będę dokładał do tej pozycji. Natomiast to jest coś, o czym mówiłem już kilka filmów temu. Tak samo ETF na Copper Miners też kupowałem na tych spadkach. On już teraz całkiem fajnie odbił, tam koło 15% na plusie. Dodatkowo jeszcze taki temat no spekulacyjny, co by nie było, bo nie jest to jeszcze jakaś rozwinięta branża, to wodór, energia z wodoru. I tutaj w sumie jedyny taki sensowny ETF, który daje ekspozycję na ten sektor, no to jest właśnie taki Global X Hydrogen. No jego performance widzicie jaki jest, ale z drugiej strony no lepiej kupić coś co jest na spadkach czy coś, co parabolicznie leci do góry. Być może nawet jest to tanio i coraz więcej newsów do nas spływa takich pozytywnych właśnie na temat tego sektora, co za chwilę zresztą pokażę. Jeżeli ktoś jest bardzo chętny do tego, żeby eksponować się na wzrosty tego rynku przez pojedyncze spółki, jeśli chodzi o Uran, no to możemy wskazać oczywiście cameo. Z takich jeszcze spółek, które tutaj rzucają się od razu gdzieś tam w oczy, no to Paladin Energy. Tutaj nie chcę się za bardzo rozwodzić nad analizą tych spółek. Jeżeli ktoś z was ma dostęp do Investing Pro, to spokojnie ten Pro Research może sobie przeczytać i i w takim właśnie PDFie sprawdzić wzdłuż i wszęch i czego można się po nich spodziewać. i takie dwa piki, powiedzmy, bardziej yyy spekulacyjne yyy spółki, które być może chwycą, a być może nie. I tutaj bardziej myślę pod taką technologię związaną z Uranem, co nie tyle co po prostu wydobycie czy rafinowanie. I tu jedna spółka New Scale Power Corp. Bardzo mała spółka, która wciąż jest jeszcze nierentowna. No to jest taki bawienie się w venture Capital, ale wiem, że część z was to lubi, więc chwilę temu poświęcę. a także jeszcze jedna firma Oclo. To są dwie takie, które też wpadły mi w oko, kiedy przeglądałem skaner po różnych parametrach. Właśnie ten skaner na Investing Pro. Natomiast mówię, to do samodzielnej analizy. Jeżeli ktoś w ogóle chce się tym zainteresować to najpierw tam zajrzeć, popatrzeć, potem podjąć jakieś decyzje. To nie jest informacja na zasadzie kup te cztery spółki i będziesz bogaty. Nie, to absolutnie nie. Sprawdźcie sobie najpierw samodzielnie te spółki. No i teraz tak. Wracamy do naszego wspaniałego prezydenta Donalda Trumpa, który to na swoje True Social wrzucił posta, że jest takim Chrystusem leczącym problemy całego świata. Pozostawię to bez komentarza. Natomiast ktoś stworzył taki wykres S&P 500 dostosowany pod to, jak przebiegały różne lata w tym całym cyklu wyborczym. To znaczy mamy rok wyborczy, rok po wyborach, ten mid election year, czyli pomiędzy ten środkowy oraz rok świeżo przed wyborami. Zostały zebrane zwroty z S&P 500 bodajże z ostatnich chyba 80 lat. Mogę się mylić, ale coś takiego. No i zostało to zestawione do takiej średniej, czy nawet więcej chyba trochę. W każdym razie zestawiono to do takiej średniej. No i co się okazuje? Okazuje się, że ten rok midtermowy jest taki najbardziej burzliwy dla S&P 500, że tu najwięcej takiej zadymy się dzieje. No i jak sami zresztą widzicie, ta średnia jest bardzo taka zmienna i tak no nie za bardzo rynek chciał rosnąć w tych mittermach. Natomiast najlepsze lata, no to jest election year, czyli rok wyborów, no i zdecydowanie preelection year, co jest oczywiście logiczne. Z drugiej strony, jak na to popatrzymy, no bo w interesie politycznym jest to, żeby przed wyborami giełda rosła. Tak samo jak na przykład u nas w Polsce COVID zniknął na czas wyborów w 2022. Po prostu wyłączył się, stwierdził, że wybory są ważniejsze, ale już po wyborach wrócił. No po prostu tak, tak mu się zachciało. No i teraz w sumie idealnie wybiliśmy tak jak tutaj 17 kwietnia to jest data tego szczytu według średniej. Czy to się powtórzy czy nie, zobaczymy, czas pokażę. Dziwnie ten wzrost wygląda, to trzeba przyznać, ale no różne dziwne rzeczy ostatnio na giełdzie widujemy. A tu jeszcze wygrzebałem jak to wygląda na liczbach. No bo wykres tam super fajnie wygląda, ale jak to wygląda na liczbach. Na podstawie danych do 2024 roku mamy tutaj zebrane pewne informacje i okazuje się, że najpotężniejszym rokiem dla inwestorów jest właśnie ten rok przed wyborami. Czyli w naszym przypadku to chyba będzie 2027, tak? Czy to będzie? No też tam jest napisane 14% średniorocznej stopy zwrotu na danych od 1928 roku. Natomiast meet election year, czyli ten, w którym jesteśmy obecnie, 3,3% w skali ostatnich tych 100 lat, które były badane. Rok po wyborach 6,63% i rok wyborów 8,2%. Więc jak widzicie ten midterm jest taki szejky, jakby to powiedzieć, taki trochę niepewny. Zobaczymy, może akurat ten będzie inny. Natomiast widać pośredniej, że szału tutaj nie ma. I chcę się jeszcze odnieść troszeczkę do tego, co mówiłem w filmie na temat długów, szczególnie sektora private credit, długów konsumenckich i tego, jak to wygląda dosyć nieciekawie. I mówiłem o tym, że upadek tego sektora, no to nie będzie powtórka 2008, bo ten sektor jest za mały, żeby zaszkodzić gospodarce, ale może gdzieś powoli czyścić takie mniejsze firmy, mniejsze podmioty, doprowadzać do bankructwa. I co się okazuje, że w tym momencie konsumenci w Stanach Zjednoczonych nie płacą za pieniądze, których nie mają. O co chodzi? Mamy taką usługę jak buy Now pay later, czyli na przykład klarna m taka spółka, która coś takiego oferuje. Polega to na tym, że idziesz, nie wiem, do takiego sklepu czy nawet online, kupujesz sobie buty, ale nie masz tych pieniędzy, czyli kupujesz buty i zapłacisz za 15 dni, jak dostaniesz wypłatę. Na czym polega ten biznes? No na tym, że w ciągu tych 15 dni naliczą ci odsetki. Nie wiem kto z tego korzysta. Jak widać Amerykanie są na tyle głupi, że korzystają. No i okazuje się, że w tym momencie poziom defaultów, a raczej tych nieopłacanych by now pay later, czyli takich, które są spóźnione, no bo default to niewypłacalne w ogóle, tych, które są spóźnione 47%, czyli de facto połowa osób, która z tego korzysta nie spłaca na czas. Wyobraź sobie, że kupujesz, nie wiem, buty za 300 zł i obligujesz się tam oddać te pieniądze do takiego providera właśnie tego by now payer za powiedzmy trzy tygodnie i tego nie robisz, bo nie masz tych 300 zł. Naprawdę nie wiem, mi to się po prostu w głowie nie mieści. No ale to jest Ameryka i to nie jest dobry sygnał, że coraz bardziej ci ludzie są zadłużeni, bo jednak no ktoś te akcje musi kiedyś kupować. Jasne, są fundusze inwestycyjne, które mają bardzo dużo pieniędzy. Są banki, są tutaj emitenci pieniądza, którzy mogą tę giełdę pompować. No ale come on, no jakby konsument wydaje pieniądze i to od konsumenta de facto zależą zarobki tych firm w takim powiedzmy dłuższym łańcuchu. Więc nie jest to jakieś super pozytywna informacja. Jest to negatywna informacja, że te długi cały czas są coraz większe. I co się okazuje, osoby, których to dotyczy, to są osoby o wysokich zarobkach, czyli te, które pewnie są dotknięte taką inflacją stylu życia. na zasadzie im więcej zarabiam, tym więcej wydaję. Młodzi dorośli, mężczyźni i rodzice małych dzieci. No czyli w sumie młodzi dorośli. W każdym razie myślę, że warto mieć to na uwadze. I przy okazji tego wszystkiego, no bo mamy kwiecień, prawda? I teraz tak, no jeżeli mamy kwiecień, to jest takie powiedzonko: "Sell in May and go away", czyli sprzedaj w maju i według tego powiedzonka masz wrócić w listopadzie. Skąd się to wzięło? Ono wzięło się to z tego, że na ogół mówi się, że wakacje to jest taki czas, że takie średnie zwroty na giełdzie, za dużo się nie dzieje i uznałem, że to sprawdzę, więc wysiąłem sobie dane historyczne z S&P 500 z od roku 1950, bo tak mi się udało pobrać i wrzuciłem to w cloda, dałem mu do policzenia. No i takie wnioski. Po pierwsze, yyy, średnia stopa zwrotu, jeśli chodzi o pojedyncze miesiące, jest najlepsza w listopadzie, grudniu i kwietniu. Natomiast kiedy popatrzymy na ten okres wakacyjny, to tak póki co na chłopski rozum, no maj taki sobie, czerwiec taki sobie, lipiec nieźle, sierpień słabo, września słabo, więc w sumie no wrzesień jest najgorszy. Swoją drogą jakby na to popatrzeć to można by stwierdzić, może faktycznie po co się trzymać tam od maja, no bo tu plus 1, ale tu minus 0,7, tu mały plus, tu mały plus. Po co lepiej odpuszczę? nie przetrzymam w czymś innym. Mamy też tutaj częstotliwość wzrostów, czyli jak często dany miesiąc okazywał się być miesiącem wzrostowym. No i co ciekawe grudzień w 73% przypadków jest wzrostowy, kwiecień w 70%, ale taki wrzesień 45, maj, czerwiec 54, sierpień 56, więc szału nie ma. No ale to są pojedyncze miesiące. Teraz popatrzmy jak to wygląda w skali lat. Okazuje się, że w skali lat od 50 do 25, jeżeli weźmiemy sobie takie kup i trzymaj, to wygenerowalibyśmy 3417% wzrostu przy średniorocznej stopie 805. A gdybyśmy sprzedawali w maju i wracali 1 listopada bez podatków, nie uwzględniłem podatków, to mielibyśmy zwrot na poziomie 14863%, średnioroczna stopa 6,86. Czyli tak mówiąc troszeczkę prościej, tutaj robimy 34000%, tu nawet nie robimy połowy z tego, a jeszcze trzeba doliczyć podatki za to, że sprzedamy w maju i kupimy, znaczy no sprzedamy w maju, powiedzmy, z zyskiem, tak? I potem odkupujemy w listopadzie i w kolejnym maju znowu podatek i podatek, więc ten wynik byłby jeszcze mniejszy. Więc czy powiedzonko sellin may and go away ma sens? Nie za bardzo. A no i jeszcze w roku zeszłym, gdybyśmy to zrobili, to 24% wzrostów by nas ominęło. To tak swoją drogą. Dlatego ja osobiście przy tym wszystkim co się dzieje po prostu nie przestaję kupować, nie sprzedaję i po prostu trzymam. Tu macie taki wykres od 1900 tam 50 roku. No i słuchajcie, tych korekt, które naprawdę były po 20, 20, 40, 15, 19, 34, 49, 57, tego było mnóstwo. Tych spadków było naprawdę bardzo, bardzo dużo. Takie potężne spadki jak 2007 zdarzają się średnio raz na 100 lat. Jeśli wierzyć statystyce, no to raczej za szybko nie przyjdą. No bo skoro były w 29 roku i teraz mamy w 2007 były, no to statystycznie nie powinno ich teraz być. Oczywiście może się coś złego wydarzyć, ale to do czego zmierzam, to fakt, że te spadki są, one są często, one są mocne, bolesne, ale koniec końców rynek i tak czy chcemy wierzyć w te spadki, czy nie, to rośnie. I na szortowaniu indeksu raczej byśmy za dużo nie ugrali. Dlatego też uważam, że takie filmy jak na przykład Big Short są po prostu szkodliwe, bo wpają nam trochę takie podejście, że możemy zarobić na wielkim krachu. No nie zarobimy, bo tak rzadko te krachy występują, że ciężko to w ogóle złapać. I w tym momencie mój portfel Quality Compounders, czyli to co jest na Investing Pro, to jest jeden z gotowych portfeli Proix AI. Jak jesteście zainteresowani, to tutaj w zakładce Proix AI na Investing Pro macie właśnie dostępne takie gotowe portfele, które możecie śledzić, patrzeć co się w nich pojawia, no i kupować zgodnie z tą strategią. Ja prowadzę właśnie taki portfel Quality Compounders. Jeżeli ktoś chce mieć z was dostęp do Investing Pro, to link zostawiam w opisie. No i teraz wracając do mojego portfela, no to w tym momencie wygląda on tak, jeśli chodzi o akcje, które się tu znajdują i jest to już na całkiem fajnym plusie, około 5% w tym momencie. Startował ten portfel gdzieś w listopadzie, spadł mniej niż indeks i teraz jest bardziej na plusie niż indeks od tamtego czasu. I to jest to, co mnie interesuje. Im dłużej uważam będę trzymał taki portfel i miał go zrobionego w XTB, czyli nie płacił prowizji, tym uważam, że w długim terminie powinien odjechać od tego S&P 500. Ten benchmark, który mamy tutaj podany, on nie uwzględnia podatków od sprzedaży, ale ta różnica w stopie zwrotu jest tak gigantyczna. No 200% a 1500% to jest przepaść, że nawet jeżeli po drodze będą te podatki to i tak uważam, że możemy znacząco pobić S&P 500 korzystając z czegoś takiego. No jeżeli to zrobimy jeszcze w ramach jakiegoś konta z takim parasolem podatkowym w stylu IKE, no to myślę, że tym bardziej może być to y może być to ciekawy pomysł. Tak w tym momencie wygląda udział procentowy, jeśli chodzi o to, co w tym portfelu się znajduje. Idąc dalej w tym, co mam ja u siebie, no to mam jeszcze oczywiście ETFY i tutaj y proporcje troszeczkę się rozjechały na korzyść ETFa, na sztuczną inteligencję i tych ETF-ów właśnie na spółki uranowe i COPER Miners. A to dlatego, że bardzo mocno te ETFy urosły i tak jak mówiłem, ten uranowy jest tam chyba plus 7 czy 8% i Copper Miners od zakupu plus 15. No do tego mamy oczywiście S&P 500 i od do tego mamy jeszcze na sztuczną inteligencję. Te dwa ma ważą póki co bardzo mało, ale no w portfelu ETFowym, który się buduje latami, ciężko jest pojedynczymi dopłatami doładować, nie wiem, 20% do tego portfela. No jak dokładacie do niego przez, nie wiem, 2 tr lata, no to tam te kwoty się robią już coraz większe, więc siłą rzeczy te udziały są po prostu małe, ale i tak fajnie te ETFY sobie rosną, a S&P 500 po prostu trzeba mieć, tak jak pokazałem, no rośnie w długim terminie. Kolejna sprawa, czyli mój portfel akcyjny, w którym jest w sumie więcej siana, poro więcej niż w tym Quality Compounders, bo tam Quality Compounders, no to wrzuciliśmy 3000 $, ja wrzuciłem tak, żeby właśnie sprawdzić i też wam pokazać tak w pełni publicznie ten portfel prowadzić. Mam też swoje portfolio pojedynczych akcji, gdzie tak troszeczkę się bawię, jest mniejsze niż to ETF-owe. W każdym razie tutaj też jest bardzo fajne odbicie, no bo kupowałem tutaj Oracla, Microsofta, Nvidę, Teslę, Brocom. No Pagaja to taki los na loterii w sumie nie za dużo waży w tym portfelu, ale spółka jak wróci do ATH to zrobi 500%, a zaczęła zarabiać, więc w sumie tak, no rzutkością, tak, nic nie znaczy. jak mi spadnie do zera, nie będę miał z tym absolutnie żadnego problemu. No i krypto. Krypto, w które zainwestowałem na tamten moment, kiedy inwestowałem 20% gotówki, który, które zamierzałem. No w tym momencie to krypto już stanowi 27%, czyli jest jakieś no bardzo, bardzo fajny plus, jeśli o to chodzi. No bo Bitcoin odbił z 60 tam paru tysięcy, teraz już po 778 coś takiego. Fajnie, ale w kontekście krypto obstawiam i wciąż pod to gram, że te spadki jeszcze możemy zobaczyć, że jeszcze Bitcoin może być tańszy, bo nie było takiej, wiecie, takiej sraki po prostu, że wszyscy się boją i wszyscy się wyprzedają, więc jestem ostrożny, a jak pociąg odjedzie, no to trudno, będą inne okazje. Może nieruchomości przez jakiś czas potanieją, może złoto potanieje, może akcje potanieją, cokolwiek. Po prostu te pieniądze trafią gdzieś indziej. nie muszą wszystkie trafić do Bitcoina. I co ciekawe, znalazłem też taki wykres z Glass Noda. To są dane, które możemy sobie gdzieś tam wyciągać właśnie na temat rynku krypto. Jest coś takiego jak funding rate. To jest taki procent, który nam mówi ile kosztuje pożyczanie pieniędzy do pozycji na dźwigni. Czyli jeśli chcemy zagrać zapożyczony kapitał, no to mamy taki procent, który nam mówi ile to kosztuje. No i kiedy on jest dodatni, to znaczy, że granie longów, czyli na wzrosty kosztuje dodatkowo, czyli dopłacamy za to, że gramy longi. Ale kiedy ten wskaźnik jest ujemny, funding rate, to de facto nam broker płaci za to, że no nie broker, tylko giełda krypto płaci za to, że gramy longa. Brzmi dziwnie, ale to się dzieje właśnie wtedy, kiedy mamy bardzo dużo osób, którzy grają na które grają na spadki. No bo to się musi balansować, tak? No nie możemy finansować jednych i drugich. Więc kiedy mamy bardzo ujemny funding rate, bardzo niski, to wtedy zazwyczaj mamy lokalne dołki na krypto. I tutaj podobną sytuację mieliśmy przy FTXie w 2022 roku, na covidzie w 2020 i teraz też mieliśmy bardzo, bardzo niski ten funding rate. No i gdzieś tam sobie odbijamy po tym wszystkim. No i teraz tak domykając to piękną świecą wzrostową na S&P 500, która mam wrażenie jakby miała za chwilę dobić do 8000. No oczywiście żartuję, ale widać co się dzieje. Moje zalecenie nie łapać FOMO. Jeżeli już coś odjechało i urosło tak jak na przykład Nvidia albo Oracle, którego kupowałem czy Microsoft, którego kupowałem, tu w ogóle się cieszę, bo średnia wyszła około 400 $ar, czy Brotcom, którego mam po 311. Nie ma się co podpalać. Jeżeli już odjechało, trudno. Z takich spółek, które jeszcze może jakoś nie odjechały, no to chociażby Service Now, którego analizę świetną na Discordzie zrobił Michał właśnie z naszego serwera, czy też y chociażby spółki, które no jeszcze nie odjechały. Tak, moja Pagaja, no to już troszeczkę poleciała. Tutaj mam cenę zakupu gdzieś koło 12. Natomiast nie łapcie na siłę tego, co już jakoś tam mega rośnie i za chwilę przebije ATH. Może się okazać, że przebija TH i jeszcze będzie rosło, rosło, rosło, rosło. Natomiast no ja personalnie nie jestem fanem kupowania czegoś, co jest na ATH. Jeżeli nie macie z tym problemu, okej. Natomiast ja na razie się wstrzymuję, po prostu obserwuję. Jak coś będzie tańsze, to się dokupi, jak nie, to nie. Na tych spadkach zdążyłem się zapakować. Może nie aż tyle, co bym chciał, może chciałbym trochę więcej, ale taki jest rynek. Dał okazję, w miarę skorzystałem i się cieszę. No i niech teraz rośnie. Niech Microsoft wraca do ATH, niech idzie po 600, 700 $arów, będę tam sprzedawał i tyle. I będę czekał na kolejną okazję. Naprawdę nie łapcie FOMO. Trzeba do tego podchodzić na spokojnie i przede wszystkim mieć indeks w portfelu, a raczej ETF na indeks, bo te indeksy po prostu rosną w długim terminie. To by było na tyle. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w następnym.










