Straciłem Konto Fundowane… [Psychologia i utrata konta fundowanego]

Kluczowe wnioski z analizy przypadku

Film przedstawia surową, bez retuszu analizę przypadku (case study), w którym autor celowo wywala swoje konto fundowane (prop firm) pod wpływem emocji. Materiał jest skierowany do traderów walczących z dyscypliną, problemem "revenge tradingu" oraz nadmiernym ryzykowaniem po serii strat. Widz dowiedzie się, jak kaskada błędów psychologicznych – od ustawiania nierealnych celów zysku (take profit) na szczytach historycznych (ATH), przez zbyt agresywne przesuwanie stop lossu (trailing SL), po całkowitą utratę kontroli ("maniana") – prowadzi do utraty kapitału, mimo że sama strategia bywa poprawna.

  • Emocje nad strategią: Autor wprost przyznaje, że metoda tradingu była "perfekto", a problemem była psychika – frustracja po utratach, chęć szybkiego odrobienia salda i brak przerwy.
  • Złe zarządzanie pozycją na ATH: Zamiast zabezpieczyć zysk lub ustawić realistyczny cel, postawił take profit na +1000 USD ("żeby odrobić balansik"), co przy konsolidacji rynku skończyło się wyjściem na stop loss.
  • Błędne trailing stop loss: Zbyt wczesne i zbyt ciasne przesuwanie SL (na break even, potem zbyt blisko ceny) wycięło go z pozycji, która później trafiła w pierwotny cel.
  • Brak "przycisku pauzy": Kluczowym błędem była decyzja o kontynuowaniu gry po pierwszej większej stracie zamiast zrobienia przerwy – co potwierdza zasadę: gdy jesteś "zdenerwowany", rynek zazwyczaj wygrywa.
  • Rola narzędzi i dostępu: Wspomnienie o problemach z dostępem do platformy MotiveWave jako czynniku dodającym stresu, choć niebywym głównym powodem porażki.

Uwaga: Opisane scenariusze, poziomy cenowe (Nasdaq, S&P 500 na ATH) i stan konta odnoszą się do momentu nagrania filmu. Materiał ma charakter edukacyjny i ostrzegawczy, nie jest poradą inwestycyjną.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Witam serdecznie moi drodzy. Miałem konto fundowane i wyjebałem konto fundowane, ale szczerze powiedziawszy miałem po prostu go dość. Miałem po prostu gość tego konta i stwierdziłem, że to pierdolę. Tak pokrótce teraz tak jakby tradyy, które wziąłem, jeden trade, który wziąłem był to taki trade. Tutaj był stop loss gdzieś mniej więcej w tym miejscu. I ogólnie ten trade mógłby się skończyć tak, że wyszedłbym na plus 300, bo plus 300 było gdzieś tutaj. jakbym targetował tego haja, ale ja nie no nie targetuję jakiś hajów tylko okej jakby powiem jak to wyglądało, bo tak wczoraj straciłem tutaj odjebałem taką manianę, że ja cię kręcę naprawdę i chciałem target tak patrząc na to, że byliśmy w all time highs, nie to stwierdziłem tak kurde jak jesteśmy w all time highs po prostu wyjebie laera longera. I w sumie to kurde jak idziemy tak czy siak do góry przez ostatnie kilka dni stwierdziłem no też dałem taką procę to zamiast ustawić w jakimś sensownym miejscu take profit stwierdziłem że wyjebie tak żebym wyszedł gdzieś na plus tysiaczka żeby sobie odrobić balansik no i jak widać nie był to najlepszy pomysł ponieważ dzisiaj nie wyjebaliśmy procy do góry a wręcz przeciwnie łapiemy konsolkę. Więc yyy pierwszy trade wywaliłem break even. Jakbym wziął sobie jakiegoś normalnego trejzika, no to byłby byłbym c na plus. Wszystko by było fajnie. Ale na przykład wczoraj, wczoraj jak straciłem i się oddalałem w ogóle od tego początkowego balansu, takie nie no to jest koniec. Taki byłem zdenerwowany. Dzisiaj się cieszę, że wyjebałem to konto, bo denerwowało mnie, nie będę ukrywać. No tak, to był pierwszy trade. Spoko. I on nie siadł. Tutaj był kolejny. Ogólnie mogłem wyjść z niego tutaj już, ale stwierdziłem, że przytrzymam go, bo chcę odrobić, chcę chcę, chcę, żeby poleciało to stretch to the moon, no i wyjebało prosto [parsknięcie] w stop losa. I ja nie wiem, czy to jest to ogólnie, ale gdzieś tutaj stwierdziłem tak, dobra, wypierdalam longera na zdaku i co się ma stać, co się stanie. No i wywaliło konto po prostu. Kurczę, nie przemyślałem ogólnie jednej rzeczy, że mogłem nie wywalać tego konta i po prostu sobie zrobić przerwę, bo nie wiem czy będę mieć dostęp do Motive Wavea, a nie chcę kupować subskrypcji, więc [parsknięcie] to jest jedyne czego tak naprawdę nie przewidziałem. Mam nadzieję, że jej nie zabiorą, bo ostatnio, jak pamiętam miałem to nie zabrali przez dosyć długi okres. Jakiś tydzień, co najmniej dwa nawet może, więc chociaż tyle. No i zobaczymy. Tak jakby ogólnie ten sposób jaki trjtowałem ostatnio był średni. Teraz dzisiaj wczoraj wieczorem normalnie dostałem oświecenia, że co ja w ogóle robię i to w ten sposób jaki teraz trejduję jest naprawdę świetny. Tylko no po prostu bez sensu dałem take profit, nie? Bez sensu dałem take profit. No bo tak mówiłem, no trade sam w sobie wysiadł. Y no jest mi trochę, no nie jest mi przykro, ale jestem taki troszkę podenerwowany tym, że bez sensu dałem potrzebuję tej przerwy. Tak jak mówiłem, jeśli ktoś jest zainteresowany, jest link do Discorda w komentarzu albo w w link w bio. No i co pottuję sobie tym moim sposobem jeszcze po prostu tak, mamy środa, mamy czwartek, dzisiaj jest środa, dzisiaj jest Dzisiaj jest środa, mamy czwartek, piątek. Piątek i piątek mamy. No i następny tydzień. Miałem wizję taką, że kurczę konto fundowane, nie lecę po payout. To to już jest to. Błąd kolego, błąd. Tu się myliłeś. Ogólnie powiem tak, teraz to jak trejduję perfekto. Okej, tylko największy ogólnie trjy jakie biorę są spoko, tylko problem z psychą, nie? Problem. O, dobra, pokażę tradea, którego wziąłem wczoraj. Pokażę tradea, którego wziąłem wczoraj. Nie, to co ja zrobiłem wczoraj, to też była przewalona sprawa. Nie no, powiem tak, no trochę mi wstyd. Nie, nie chciałem nic postować, szczerze. Chciałem po prostu stwierdzić, że wyjebane mam. Okej. M i co się stało? Chwilę. Gdzie to jest? Tak, take profit. Nie, nie, przepraszam, nie take profit, tylko nie take profit tylko. Kurde, nie pamiętam gdzie miałem entry dokładnie. Muszę sobie zaczyć. No już nie będę patrzeć do journala, ale miałem tu albo nie musiałem mieć tutaj. Musiałem mieć tutaj. Tak, musiałem mieć tutaj. Dobra, entry było tutaj. Okej. Albo No tak, entry musiało być tu ewidentnie. Tu albo tutaj. Nie, ale w każdym bądź razie co się wydarzyło. Okej, jest [ __ ] w [ __ ] do góry. W [ __ ] jest [ __ ] Okej, mega. Lecimy po prostu do góry. I teraz co się dzieje? Ja myślę sobie tak, myślę sobie tak, dobra, wyjebiemy taki take profit, że to był taki take profit, że jak on by siadł ogólnie, to koniec, nie? No to wtedy to myślałem, no to jest koniec, nie byłoby na plus kurde prawie prawie 1500, to już bym miał prawie payucika. Tak już miałem tak w głowie. Kurde, to jest payout i tak zadupcamy w [ __ ] do góry. Od all time high wydupca Nazdak też jak S&P i widziałem normalnie już payucik. Kurde, tylko winning trzeba później dobić perfekto, nie? 300 pointsów take profit sporo. I trade by siadł. Trade by siadł, ale co się, jaki problem się pojawił? Okej, problem się pojawił taki, że stwierdziłem, że okej, tu gdzieś wywaliłem do breakven, jak doszliśmy gdzieś tu, stwierdziłem, dobra, to już Break even raczej tutaj nie wrócimy, jakby byśmy mieli tam dojść, co w czym miałem rację. Tak, już jakby do break byśmy nie doszli, a doszlibyśmy tam. Co ja odjebałem to po prostu jakby samo jakby trailing stop loss jest spoko, że na przykład se trailujesz na przykład gdzieś tu, później tu, później tu, później tam, później tam. Spoko. Ja stwierdziłem, że przetreiluję go tutaj i to był błąd, ponieważ wywaliło mi w stoplosika, później zawaliłem jakiegoś szorta, a stwierdziłem pierdolę to. A jak jeszcze później zobaczyłem, że wywaliliśmy ten mój jakiś tam jakby to siadło jakiś magiczny take profit, to już w ogóle była masakra. No i tak kończymy tutaj to konto. Tak na początku kiepściutko tutaj pamiętasz w to był gdzie faktycznie faktycznie wziąłem dobrego trade. To był pierwszy dzień, bo tak coś tam oddupcałem. Później tutaj tutaj delikatny problem z psych psychą. Tutaj też tutaj odjebana maniana fest. No i jak widzimy, [parsknięcie] tak to się skończyło. Tu jeszcze była nadzieja, ale się już skończyła. Y. Y. No i co? Widzimy się moi drodzy. Chyba wracam do mojego live konta na XTB. Lecę tam trade, bo to już jest y tak było najlepiej. Tak było najlepiej. To jest jakieś bez sensu.

Przewijanie do góry