Najważniejsze wnioski z filmu:
W tym szczegółowym materiale Michał Stanek i Adam Drozdowski omawiają najważniejsze wydarzenia na rynkach finansowych. Rozmawiają o przyszłym szefie Rezerwy Federalnej, deregulacji bankowej w USA, rotacji sektorowej na giełdach oraz perspektywach surowców – złota, srebra i ropy. Przekonują też o znaczeniu geopolityki i jej wpływie na giełdy.
- Nowy szef Fed: Jerome Powell pozostanie na stanowisku, co mało prawdopodobne zmiany w polityce monetarnej.
- Deregulacja bankowa: Uwolnienie kapitału z banków podnosi perspektywy wzrostu gospodarczego USA.
- Rotacja sektorowa: Spółki value zaczynają przekraczać spółki growth, szczegółowo spółki AI.
- Surowce: Złoto wciąż ma perspektywy wzrostu, srebro bardziej zmienne, ropa pod wpływem geopolityki.
- Waluty: Oczekiwany osłabienie dolara, euro na poziomie 1,30-1,40, złoty do dolara ok. 3,50.
Film dostarcza cennych spostrzeżeń zarówno dla inwestorów aktywnych, jak i tych, którzy planują długoterminowe inwestycje. Analiza rynków, surowców i walut uwzględnia zarówno sytuację makroekonomiczną, jak i geopolityczną.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Bardzo głęboka przecena na surowcach, spadek na krypto, potencjalny konflikt w Iranie, duża zmienność na rynku ropy, nowy szef Fedu, kto to będzie. Kolejne tweety, wiadomości ze strony Trumpa. O tym i jeszcze o kolejnych wątkach porozmawiam dzisiaj z moim gościem z Adamem Drozdowskim, zarządzającym Inwalue Multiaset. Adam, witam cię bardzo serdecznie i bardzo dziękuję za ponowne przyjęcie zaproszenia. >> Dzień dobry Michale. Dzień dobry państwu. >> Adam, wątków jest jak zwykle mnóstwo i zaczniemy chyba od tego, co jest najistotniejsze, ale może może inaczej. Tego co nie podgrzewa wszystkich emocji, bo do surowców za chwilę wrócimy, ale zacznijmy proszę cię od szefa Fedu, bo ta wojna na linii Trump Powell trwa, przepychanka trwa. Ja mam wrażenie, że Fed nie obniża 100% w kontrze słyszę od Trumpa, co powinien zrobić i nazywany nieudacznikiem Pell dosyć mocno i i i skutecznie reaguje. Natomiast jego kadencja zbliża się powoli do końca i moja prośba taka, jaka ta relacja jest poza tym, że ona jest trudna, ale co zobaczymy za chwilę po zmianie, bo chyba mamy namaszczonego już następcę Jerome Powela. Czego się po Fedzie spodziewać? Czy twoja ocena dzisiaj i tego co za chwilę będzie pod nowymi rządami? Zasadniczo myślę, że to nie jest tak do końca, że tutaj mamy jakiś duży konflikt. Oczywiście z zewnątrz może się tak wydawać, ale przecież w ubiegłym roku Fed dwu czy trzykrotnie w drugiej połowie obniżał stopy procentowe. Do końca kadencji zostało jeszcze cztery czy trzy miesiące do do maja. Mamy wyznaczonego nowego szefa, którym będzie worsz 55 latek, który działał na rynkach finansowych. Co ciekawe pracował razem z Besendem, z obecnym ministrem skarbu, ministrem finansów amerykańskich. W związku z tym panowie się znają bardzo dobrze. Nie jest tak uległy jak jego kontrkandydat. Przynajmniej takie głosy można w prasie odczytać. jak była wywołana do tablicy ta nominacja pod koniec stycznia giełdy trochę nie bardzo entuzjastycznie zareagowały, co mnie bardzo dziwiło, bo bo szczerze mówiąc yyy człowiek z rynku, który zna się dokładnie na tym, wie jak powinien powinna wyglądać polityka pieniężna, z drugiej strony trochę bardziej niezależny Fed to też bardzo dobrze. możliwość współpracy z sekretarzem skarbu. W związku z tym ja to postrzegam tą nominację czy to zapowiedź nominacji bardzo korzystnie. Natomiast dzisiaj też ukazał się artykuł mówiący o tym, że panowie powinni ze sobą ściśle współpracować. Mówię tutaj o Worshu i Besencie, którzy znają się przecież od wielu dziesięcioleci. Kwestia zmiany struktury bilansu Fedu z długoterminowych obligacji na trochę bardziej krótsze. Być może nawet kontrola krzywej rentowności. My o tej kontroli krzywej rentowności w funduszach invwalium multiaset od dłuższego czasu mówimy. To nie byłoby złe, gdyby faktycznie rentowności obligacji były niższe przy morze nawet trochę wyższej inflacji, bo tak było w latach 40. Zobaczymy jak jakie to będzie miało skutki. Dla mnie jest to bardzo pozytywny wybór yyy i nominacja i w związku z tym no patrzę bardzo spokojnie na to, co się powinno dziać na rynku obligacji rządowych amerykańskich. >> No dobra, to jeżeli ty jesteś spokojny, a to to ja też jestem spokojny słysząc to z twoich ust jako eksperta rynku amerykańskiego. Ale Adam do czego w takim razie zostańmy jeszcze proszę w tej Ameryce. Masz bardzo dobry branżowy krawat. Bardzo mi się podoba pod kątem rozmowy o Ameryce. Natomiast przechodząc faktycznie do do poważnych tematów, nie tylko modowych, bo to zostawmy tym, którzy się na tym lepiej znają od nas. Natomiast czego spodziewać się po tym roku w Ameryce, ponieważ do tego równania zmian mamy jeszcze wybory połówkowe, które są w listopadzie. Mieliśmy przed chwilą wybory uzupełniające w Teksasie, które republikanie przegrali. Ja nie pamiętam jakim stosunkiem, ale Republikanie zaczynają być trochę niezadowoleni. Mam wrażenie, że Trump nie do końca ma poparcie na wszystkie rzeczy, które robi, bo z wielu się zaczyna wycofywać, bo trafi to traci to poparcie własnej partii. Ale czego się po tym roku spodziewać? No trochę niestety bez nie możemy tej polityki oderwać od gospodarki, bo ona jest imanentną częścią, ale rok jest obfitujący wydarzenia. Zmiana Fedu, no to jesteśmy spokojni, ale wybory połówkowe. Co co się będzie działo? No właśnie to jest bardzo dobre dobre pytanie, dobrze postawione. W Stanach Zjednoczonych ostatnie dane PKB jakie mamy, to jest trzeci kwartał ubiegłego roku 4,4% wzrostu. I tak naprawdę administracja Trumpa jedno ma na ustach, przyspieszenie wzrostu gospodarczego. Oni to podkreślają w zasadzie przy każdej okazji. Jak będzie większy wzrost gospodarczy, to PKB będzie wyższy, a wtedy dług do PKB będzie niższy. To jest jedno, a drugie to już wspomniałeś wybory połówkowe. No i z czym my mamy do czynienia w Stanach Zjednoczonych? Mamy do czynienia z deregulacją systemu bankowego i to znacząco wpływa na rynki in plus. Mamy do czynienia z łagodną polityką pieniężną. Co by nie mówić, stopy procentowe są będą obniżane w dalszym ciągu. Mamy do czynienia ze zmniejszaniem polityki polityki fiskalnej. W związku z tym mamy wszystkie siły, które powodują polepszenie wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Yyy, myślę, że na ten moment nikt w Waszyngtonie nie przejmuje się ewentualnym przegrzeniem koniunktury. Yyy, zresztą to nie tylko myślę, ale mieliśmy spotkanie z analitykami z Waszyngtonu mającymi dostęp do ludzi z administracji Trumpa i i zasadniczo oni mówią, że o przegrzaniu koniunkture nie ma mowy. Jest mowa o tym, aby PKP wyglądało bardzo dobrze, aby gospodarka wyglądała bardzo dobrze, aby Amerykanom żyło się dobrze. Tylko kwestia jest następująca, że mamy bardzo duży dysonans i duże dużą różnicę w wycenie między poszczególnymi segmentami w Stanach Zjednoczonych i to przez te półtora miesiąca czy miesiąc z haczykiem lutego dokładnie widać w tym jak się zachowują indeksy poszczególnych segmentów poszczególnych branż w Stanach Zjednoczonych. Myślę, że o tym warto też porozmawiać. No dobrze, to do tego zaraz wrócimy, ale zatrzymajmy się proszę przed regulacji systemu bankowego. Coś więcej, bo ja mam wrażenie, że to nie jest temat, który jest podchwytywany bardzo często w komentarzach albo bardzo sporadycznie się pojawia. On się pojawił w naszej poprzedniej rozmowie, ale dla tych, którzy jej nie słyszeli, wróćmy proszę, czego się należy spodziewać i dlaczego jest to dobre dla giełdy czy dla rynku amerykańskiego? >> W pankowości najważniejszy wskaźnik to jest wskaźnik wypłacalności. Tam można do różnych aktywów różne wagi ryzyka przypisać. Dotychczas wagi ryzyka inwestycji w obligacje skarbowe amerykańskie miały prawie taką samą wagę ryzyka jak w kredyty udzielane firmą. sami czujemy, że tutaj waga powinna być inna, bo bo rząd amerykański jest dużo bardziej wypłacalny nawet od większych korporacji. W związku z tym zmniejszenie wagi ryzyka dla obligacji rządowych powoduje, że dużo więcej pieniędzy można zainwestować w tą klasę aktywów. No i na to liczy administracja Trumpa. Dodatkowo uwolnienie środków może spowodować zwiększenie akcji kredytowej. I po trzecie te największe banki inwestycyjne, które w 20089 roku w wyniku Great Fun Crisis ponosiły dodatkowe koszty, ponieważ były największe. Wtedy było zaciśnienie regulacyjne. Teraz widzimy tą odwilz i one będą dysponowały większym większą dostępność środków, dlatego że część kapitału będzie po prostu uwolniona. Z mojego punktu widzenia jest to niezmiernie istotne, ponieważ bankowość to jest krwioobieg systemu gospodarczego, a pobudzenie środków i i zwiększenie środków do możliwości inwestowania w inne aktywa daje jakby impuls do całej całej gospodarki wielu stref. W związku z tym z mojego punktu widzenia są to bardzo istotne trzy elementy, czyli deregulacja sektora bankowego, łagodna polityka pieniężna, łagodna polityka fiskalna. Spieszanka tych wszystkich elementów powoduje tyle, że w tym roku PKB w Stanach Zjednoczonych powinno rozwijać się bardzo w bardzo przyzwoitym tempie, może nawet powyżej tych 4%, które były za trzeci kwartał ubiegłego roku. Wszystko po to, aby republikanie mogli wybrać wybory cząstkowe, które będą w listopadzie. Jak będzie z tymi wyborami, zobaczymy. Jeżeli nawet tam przegra te wybory, czy któryś z elementów tych wyborów, bo one są do wielu izb, no to wtedy też nie będzie wielkiego dramatu dla administracji Trumpa, bo z tego co co analitycy, z którymi rozmawiałem mówią, Trump będzie po prostu rządził dekretami. No jest to po prostu system prezydencki. Prezydent jest najważniejszy, natomiast jest wspierany przez ciała takie jak Kongres czy czy Senat. >> Dobra, Adam, kiedy zobaczymy pierwsze oznaki deregulacji banków faktycznie fizycznie na na rynku, bo zobaczymy to w PKB, no to to będzie z poślizgiem. Jak zobaczymy te dane, chyba że będą kolejne shutdowny gospodarki, nie będziemy widzieli publikacji danych. Natomiast kiedy faktycznie zobaczymy tą namacalnie, kiedy to będzie na przykład przełożyć to na wyniki spółek, >> to już od tego roku powinno być widoczne. To jest kwestia, która już się zadziała, dzieje i to powinno być widoczne od tego roku. Czy to będzie widoczne w wynikach spółek? Zobaczymy. Na pewno to powinno być widoczne w wynikach sektora bankowego, który no mając więcej możliwości inwestycyjnych będzie pewnie pokazywał lepsze wyniki inwestycyjne. Szczerze mówiąc, no te projekty takie, one z jakimś tam opóźnieniem działają. Wiemy o tym, że obniżki czy podwyżki stó%ow przez majkukwartalnym opóźnieniem działają. No bo gospodarka to jest inercja. Tutaj wszystko musi się w jakiś sposób rozpędzać. Zadałem ci przewrotne pytanie. Jak nie chcesz odpowiadać, to nie odpowiadaj, ale muszę go zadać. Czy tego typu deregulacja systemu bankowego powinna też nastąpić w Polsce i ona by potencjalnie pomogła naszemu powinny nastąpić? A w Polsce zdecydowanie tak. Rozmawialiśmy o gold platingu, czyli o nakładaniu dodatkowych regulacji na te, które przychodzą z Brukseli. Zdecydowanie tak. No ja sobie nie wyobrażam sytuacji takiej, że za oceanem, gdzie mamy dużo wyższy wzrost gospodarczy, dużo większą wolność gospodarczą, jeszcze mamy deregulacje prowzrostowe, a Europa przesypia ten moment i nic się nie dzieje. Myślę, że zdecydowanie tak. >> To jestem ciekaw tylko, czy ktoś kto ma na to przełożenie nas w tej chwili ogląda. Jeżeli ogląda, no to to polecamy pochylenie się nad regulacją, bo absolutnie gold platingu wszyscy mają dosyć. Ostatnio specjaliści od przepisów skarbowych i od KSEFU mówili, że KSEF też jest przykładem gold platingu. Ja się nie wypowiadam, nie czuję się ekspertem, ale mam wrażenie, że czego byśmy nie dotknęli, to Gold Plating się pojawia tak jak było przy ustawie kryptowalutowej. Yyy, ale zaparkujmy to z boku. Liczmy na to, że faktycznie tego typu regulacje się pojawią i one też wspomogą polski i europejski rynek, żeby żebyśmy to wszyscy tego byli beneficjentami. Natomiast Adam, powiedziałeś kilka minut temu o dysproporcjach, stopach zwrotu w różnych klasach aktywów. Rozumiem, że masz na myśli klasę value, która nie zarabia tyle, ile mogłyby zarabiać inne klasy i mamy ciągle koń pociągowy, czyli spółki AIowe, które też kilka dni temu odczuły głębokie spadki. Powiem to Michale przewrotnie i powiem to trochę inaczej. W mojej ocenie ta rotacja o której o którą teraz pytasz dzieje się już od półtora roku. Ona oczywiście na początku jest niezauważalna przez prawie każdego, potem trochę ludzi zauważa, potem coraz więcej. Natomiast przechodząc od od ogółu do szczegółu, jesteśmy 9 lutego, czyli mamy półtora miesiąca za nami. W bieżącym roku małe spółki value wzrosły 13%, średnie spółki value wzrosły 11% na giełdzie w Stanach Zjednoczonych. Polska giełda wzrosła w okolicach 7% zarówno Wik, jak i 20. S&P 500 jest 1,5% na plusie. Nazdak jest 1,5% na minusie. To widać. To po prostu widać. Oczywiście można postawić tezę taką, że w 2022 roku też tak było. Potem był Silicon Valley Bank, który praktycznie się przewrócił i weszły regulacje pozwalające na odpisywanie obligacji w zasadzie po nominale bez żadnej straty, a te straty były duże. No i wtedy ten cały nadwyżkowy kapitał poszedł do spółek ze wspaniałej Siódemki i zaczęła się powtórka z rozrywki, tak jak było wcześniej. Natomiast yyy w tym momencie sytuacja wygląda w ten sposób. Raportują duże spółki z Magnificent 7 i podają olbrzymie kwoty KPEXów na kolejne kwartały, na kolejne lata i to się nie podoba rynkowi, bo te wielkości tych nakładów inwestycyjnych są zdecydowanie wyższe od oczekiwań analityków. Tutaj mówimy o bilionach dolarów, o setkach bilionów dolarów. W związku z tym są dwie możliwości. Albo to będzie super złote jajko znoszone przez skórę, które jeszcze teraz nie widzimy i wszystkie te nakłady inwestycyjne będą zamieniały się w gigantyczne stopy zwrotu za po okresie zainwestowanego kapitału albo część, a może większość zostanie w jakiś tam sposób przepalona. Już wielokrotnie widziałem na rynku finansowym, że jeżeli mamy za dużo do wydania, to wydajemy to nieefektywnie. Yyy, to nie jest jeden przykład, bo, bo zasadniczo Amazon ostatnio podał 200 miliardów i i widzimy jak się przeceniło o 10%. Yyy, Google podobnie, Microsoft podobnie. to należy się po prostu zastanowić nad tym jak wygląda obecnie sytuacja i jakie ma perspektywy. To co powiedziałem Nazdek minus półtora roku, 1,5% w tym roku małe spółki plus 13 mamy 15 procentowych różnicy. Czy to jest początek? W mojej ocenie tak, ponieważ ostatnie w zasadzie 18 lat od 2007 roku to jest dominacja stylu spółek wzrostowych, który wcześniej w zasadzie w tak długim okresie nie występował. Co więcej, przewaga spółek nisko wycenionych nad tymi najdroższymi przez cały okres powiedzmy ostatnich 100 czy 200 lat była znacząco większa. W mojej ocenie to co się zadziało za ostatnie 20 lat to jest anomalia która właśnie się kończy a jak będzie czas pokażę natomiast w większości przypadków więcej można było zarobić inwestując w taniej niedowartościowane ale bardzo dobre podkreślam bardzo dobre firmy. To nie są firmy typu bankroty, które są nisko wycenione, bo po prostu są nisko wycenione dlatego, że mniejsze zainteresowanie było. No i tutaj dochodzimy do klu, a mianowicie ETFy, bo słyszymy o inwestowaniu aktywnym, o inwestowaniu pasywnym. Inwestowanie pasywne polega na tym, że wpłaca inwestor wpłaca pieniądze, a zarządzający nie zastanawia się, którą spółkę kupić, tylko kupuje indeksową. No i jeżeli te największe spółki mają zdecydowanie większy udział w portfelu, bo pierwsze 10 firm y S&P to ma pewnie koło 40% udziału, no to 40% każdej kwoty wpłacanej do pasywnego inwestowania idzie w największe firmy. No i teraz zastanówmy się, co się wydarzy w momencie, kiedy części inwestorom przestanie się podobać taka strategia i zechcą wypłacić swoje pieniądze. Oczywiście te pieniądze będą zabierane z tych inwestycji, które są, które są zainwestowane. Przecież nie, nie będą zabierane w tych, których nie są zainwestowane, czyli w te kolejne 493 firmy, bo tam już są szczątkowe wielkości zainwestowane. To jest na razie gdybanie. Ja nie mówię, że tak będzie. Natomiast inwestując pasywnie należy mieć to z tyłu głowy i należy patrzeć na to jak wygląda sytuacja. Bieżący rok, półtora miesiąca, 15 punktów procentowych różnicy. W mojej ocenie to jest dopiero początek tych nożyc, które zaczynają się rozwierać znowu na korzyść spółek niskowycenionowych value, mniejszych spółek. A dlaczego mniejszych spółek? No bo jeżeli patrzymy sobie na całe S&P 500 czy na Russel 1000, 1000 największych firm, to wiadomo, skoro te największe firmy są najdroższe, no to te końcówki tego peletonu muszą być najtańsze. No i tak to się dokładnie układa. A czy w tym wszystkim dla dotyczących małych spółek i i spółek, które są spółkami starej ekonomii, to nie są spółkiowe siłą rzeczy, nie będzie przeszkadzało albo nie będzie takim utrudniającym rozwój hurtowa deportacja siły roboczej w Stanach Zjednoczonych, bo pojawiły się głosy, że są branże, które absolutnie będą cierpiały z powodu braku ludzi do pracy. na pewno cierpi na tym sektor rolniczy, bo te miliony ludzi, które są w sposób jakby nie będziemy dyskutowali na ten temat jak ICE zatrzymuje i deportuje tych ludzi, ale fakt jest taki, że ci ludzie znikają z rynku pracy amerykańskiego, a oni wykonywali pracę, gdzie Amerykanie tej pracy nie będą wykonywali. Czy to nie jest problem long term dla spółek amerykańskich, tym samym dla gospodarki? Zobaczymy jak to będzie wyglądało. No na razie to mamy jakieś czątkowe informacje, że coś gdzieś się wydarzyło. Natomiast to też nie jest tak, że procesów, które nawet już są zaawansowane nie można zatrzymać czy odwrócić. No bo przecież to raczej nie działała w ten sposób gospodarka czy czy włodarze gospodarki, że na siłę działają przeciwko własnym obywatelom. Tak się po prostu nie nie dzieje i to w żadnym państwie. W związku z tym należy to oczywiście obserwować i i się przyglądać i czytać raporty spółek. Tym bardziej, że teraz jest to zdecydowanie ułatwione, bo przecież można narzędzie AI do tego wykorzystać i i sprawdzić pod kątem danych sekwencji raporty spółek, które są, które są przekazywane co kwartał do seku. W związku z tym należy się po prostu przyglądać, patrzeć. Natomiast y żeby założyć, że tak będzie i nie inwestować zdecydowanie nie. >> Nie, to ja jestem daleki absolutnie, żeby zakładać i nie inwestować, broń boże. Inwestować trzeba zawsze, tylko faktycznie aktywnie trzymać rękę na pulsie i mieć dostęp czytać te informacje, to co powiedzieć. Absolutnie. I chyba obaj jesteśmy najlepszym przykładem tego, bo zresztą jak spotykamy się regularnie już od kilku dobrych lat, a nawet w czasie covidu, kiedy wszyscy się bali o o przyszłość, to my byliśmy tym przykładem inwestorów, którzy opowiadali. Szef, który chodzi w butach, a nie tylko opowiada o tych butach i mówiliśmy o tym i i chyba nikt nam tego nie zarzuci, że nie inwestujemy, tylko faktycznie mam wrażenie, że staramy się dopasować do tego, co co w danym momencie się dzieje na świecie. No i właśnie i to dopasowanie. Y, rozmawialiśmy o spółkach jajowych, ale nie możemy. One głęboko tąpnęły. Zostawmy ten temat. Nie będziemy absolutnie już się pastwić, jeżeli możemy tak powiedzieć. Ale przejdźmy proszę do surowców, bo te surowce tąpnęły mocno. Muszę ci przyznać, nagrodę za wytypowanie złota 5000 doarów plus. To 5000 po raz pierwszy już było. Mówiłeś o tym dawno temu i byłeś pierwszy, który to mówił. I to też drodzy państwo jest nagrane, kiedy Adam Drozowski >> Dokładnie tak więc 105 000 się pojawiło. Za chwilę cię zapytam co dalej w takim razie, ale najpierw zanim powiemy co dalej to co się wydarzyło, że te surowce tak mocno tąpnęły i czy to tąpnięcie, tak jak wielu mówi, to jest koniec Eldorado na surowcach i w tej chwili już, znaczy mówimy o złocie, srebrze, ropy zaparkujmy z boku, bo do niej za chwilę wrócimy, ona będzie powiązana bardzo mocno geopolitycznie. Natomiast co się wydarzyło ze złotem i srebrem i czy to nie jest koniec pięknego snu? >> No tak, no dla kogoś kto dopiero teraz wchodzi do tej rzeki to po prostu straszne wiry się dzieją. Natomiast ktoś, kto obserwuje tą rzekę od dęcioleci, to po prostu normalna sytuacja rynkowa. E, przechodząc do rzeczy, od wielu tygodni, nie pamiętam czy 8 grudnia, jak mieliśmy ostatnim nagraniu również, ale od wielu tygodni razem z Piotrem Bojką mówimy o takim scenariuszu, że giełdy będą podnosiły depozyty zabezpieczające na surowce i to się dzieje. się dzieje na srebrze, to się w mniejszym stopniu, ale też dzieje na złocie, na innych surowcach. Co to oznacza? To oznacza, że nie wystarczy mieć jednego% kapitału, żeby kupić 100, tylko trzeba mieć 5 albo 10 albo czasem dużo więcej procent kapitału, żeby kupić kontrakty terminowe na dany surowiec. To oznacza, że jest po prostu ukrócana spekulacja. No już dokładnie to widzieliśmy. Ostatni dzień, przedostatni, szczególnie ostatni dzień stycznia 30 chyba tak, 30 stycznia to był ostatni dzień trejdowania na giełdach w piątek. Tąpnęło bardzo mocno tąpnęło. Srebro spadło tam ze 30%, złoty spadło z 12. Natomiast patrzmy jak wygląda sytuacja na ten moment. Złoto na ten moment jest po cenie 5000. Maksymalna cena to było prawie 5600 bez kilku dolarów. Czyli 12% złoto musi wyrosnąć, żebyśmy byli na szczytach. Srebro teraz się trejduje po 80 $arów za uncję. Maksymalna cena to było 120. od 80 do 120 to jest 50% wzrostu. I tutaj już trochę problemów się tworzy, bo jeżeli ktoś stracił 33% kupując na samej górce, to musi 50% wzrosnąć, żeby odrobić swoje straty. Powtarzaliśmy wielokrotnie, że srebro jest dużo bardziej zmienne, dużo bardziej wrażliwe na newsy. Oczywiście w ubiegłym roku srebro dało zarobić 160%, bo to wzrosło tylko tylko 65%. Natomiast w mojej perspektywie złoto ma nadal bardzo dobre perspektywy. Trudno mi powiedzieć jak będzie wyglądała kwestia srebra, bo tutaj przedsiębiorcy typu Elon Musk inni mówią, że trzeba określić tą spekulację, bo srebro jest potrzebne w procesie produkcyjnym i nie może być tak, że coś co kosztowało 20 $arów za uncję rok temu, dzisiaj kosztuje 90 i i mamy perspektywy nieograniczone na 200 300 do$larów, no bo wtedy jakby całe te mechanizmy i rentowności firm i biznes plany się wykrzeczają w jakimś stopić. W związku z tym co do przyszłości złota jestem spokojny i w grudniu mówiłem cenę 7000 za 2 tr lata i to zdecydowanie podtrzymuje. Natomiast co do srebra nie mam zdania na ten moment. Podejrzewam, że ci, którzy kupili po te 120 arów odrobią straty, ale czy to będzie bardzo szybko, to trudno mi zdecydowanie powiedzieć. >> Dobra, na złocie mamy 7000. to już wypredziłeś moje pytanie yyy odnośnie prognozy, ale zatrzymałem się jeszcze przy Srebrze, bo to jest bardzo ciekawy wątek, o którym powiedziałeś yyy przedsiębiorcy tacy jak Elon Musk mówią, że trzeba ukrócić spekulacje. Rynek srebra jest stosunkowo małym rynkiem, więc tam nie jest ciężko o to, żeby tą cenę wywindować. Czy wyobrażasz sobie, znaczy inaczej, jak sobie wyobrażasz ukrócenie tego typu spekulacyjnych ruchów na stosunkowo płytkim rynku? Czy to jest podniesienie depozytu do 40% 50? Czy jakie mechanizmy moglibyśmy zobaczyć poza depozytem? >> Dokładnie. Podniesienie depozytów, myślę, że to jest najskuteczniejszy sposób. dwukrotnie było to robione, przynajmniej o tym pamiętam, w 1981 roku i 2011 roku i to wtedy było bardzo skuteczne. W związku z tym no to jest najskuteczniejszy najskuteczniejszy element też jak sobie patrzymy na to jak kształtowała się cena srebra do złota, to mniej więcej w granicach 1 do10 1 do1 przez wieki, bo te proporcje są podawane od kilka tysięcy lat przed Chrystusem, przed naszą erą, ale należy pamiętać o tym, że obecnie Rodek wygląda inaczej po 90% srebra to jest srebro tak zwane papierowe, czyli wyemitowane przez banki. No po prostu nie nie ma pokrycia w kruszczu. No i jeżeli sobie weźmiemy pod uwagę fakt, że większość metalu, który jest handlowany jest papierowy i nie ma pokrycia w kruszcu, no to być może ta relacja 1 do60 czy 1 do 100 jest okej, ona jest właściwa. Niekoniecznie będziemy wracali do tej relacji 1 do 10 czy 1 do 12. tak jak to miało miejsce przez wiele wiele tysiącleci. Y należy to mieć na uwadze. Trudno tutaj jednoznacznie spekulować, no bo wiemy, że jak jest taki rynek bardzo rozgrzany, to cena na krótko może w zasadzie każdy poziom osiągnąć. Bardziej mnie interesuje cena równowagi, jaka może być. No i na złocie spokojnie mogę przewidywać i jestem w stanie sobie to wyobrazić, że będzie cena równowagi na poziomie 7000 dolarów za uncję to jest raptem 40% więcej od obecnej ceny. Raptem 40%. No tak to wygląda. Natomiast jaka będzie cena równowagi na srebrze? Trudno mi się odnieść. Dobra, no to zobaczymy. To bardzo ciekawy wątek, o którym porozmawialiśmy w aspekcie zwiększenia depozytu. Ale jeżeli złoto za 7000, to jak bardzo się dolar osłabi, bo też jesteś jedną z pierwszych osób, które mówiły o istotnym osłabieniu dolara. To się dzieje i to widzimy. Zresztą patrząc też na informacje Scota Besenta, o którym wielokrotnie rozmawiamy, to to jest też nad jeden z może nie tyle nadrzędny, ale jeden z głównych celów amerykańskiej usłaby dolara. Ale jeżeli złoto po 7000, to gdzie euro, dolar? >> No teraz jesteśmy na 118. Rok temu byliśmy na paręcie. 130 to myślę, że jak najbardziej możemy się spodziewać euro 130 do$ 1 euro płacone. A przypomnę, że w szczycie no to było 1,60 1,70 tylko to było chyba w 2003 roku. Wtedy wtedy mieliśmy zdecydowanie takie takie proporcje. W związku z tym jest jeszcze miejsce na osmawianie się dolara. Tym bardziej, że administracja Trumpa nic nie zrobi, żeby wspomagać dolara, bo z ich punktu widzenia to jest po prostu darmowe przyspieszanie wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Jak mamy firmy, które produkują, zasadniczo eksportują, no to to to zdecydowanie jest ta słabsza waluta działa na korzyść eksporterów, co innego importerzy. No co innego, Amerykanie jeżdżący po świecie na wakacje. Natomiast większość Amerykanów i tak jeździ u siebie w swoim kraju ogromnym. Z Nowego Jorku do Los Angeles leci się 6 godzin, to w Polsce na Kanary leci się z Polski do na Kanary leci się krócej. To jest ogromny kraj. W związku z tym oni sobie poradzą i nawet jeżeli będzie 1,50 do Euro, to też sobie poradzą. Ponad połowa Amerykanów nie ma w ogóle paszportu, więc to to w ogóle od tego musimy zacząć, że to faktycznie, a też statystyki mówią, że duża część Amerykanin, tylko nie pamiętam w tej chwili w ogóle nie opuściła swojego miasta nie mówiąc o stanie. Więc to to faktycznie jeszcze mają dużo rzeczy do zobaczenia, zanim ruszą w daleki świat. Ale zostając jeszcze przy dolarze, jeżeli dolar będzie, euro, dolar będzie przy tym poziomie, to polski złoty dolar zobaczymy policzyć 3 zł. No jak ja mówiłem 350 to wielu się zastanawiało czy to faktycznie ma sens i to może być. Teraz jesteśmy bardzo blisko tego poziomu. 30% niżej, no to czy powiedzmy 20% niżej. No tam z 1,18 na 1,30. Ja nie wykluczam, że dwójka będzie z przodu, jeżeli chodzi o relacje złoty do dolara, >> to wtedy my wykorzystując, że Polacy mają paszporty, to my zaczniemy jeździć do Ameryki, wydawać tego dolara, bo będzie atrakcyjnie. >> Natomiast >> co jest istotne, Michale, jeżeli inwestujemy w Stanach Zjednoczonych to tylko i wyłącznie z zabezpieczeniem walutowym. My w funduszach invalium 100% pozycji mamy w Stanach Zjednoczonych w dolarze i 100% mamy zabezpieczone. To, że dolar przesunął się z 5 zł na 3,50 kompletnie nas nie boli, bo jesteśmy zaedżowani cały czas i to jest jedyna sensowna strategia. Jeżeli ktoś chciałby inwestować w Stanach Zjednoczonych z Polski, to należy pamiętać o tym, żeby się hedżować albo w funduszach, które nie wszystkie fundusze hedżują, ale już teraz to większość, albo na rynku terminowym, na giełdzie. No ale to już jest troszeczkę trudniejsze, >> ale absolutnie wszystkim wszystkim polecamy to, żeby zabezpieczać kursy walutowe, niezależnie od tego, czy inwestują, czy prowadzą biznesy transgraniczne, to jednak daje dosyć dużo spokoju, także absolutnie zachęcamy. Natomiast Adam, ja bym chciał jeszcze przejść do do czasu mamy już stosunkowo niewiele, ale chciałbym jeszcze poruszyć wątek geopolityczny i ropy. Mamy czas, który bardzo cieszy fanów sportu, ale nie tylko fanów sportu, bo mamy czas piękny, czyli Igrzysko olimpijskie odbywające się we Włoszech. To jest taki czas, gdzie mamy nie pisany pakt o nieagresji. Jakby odcinamy od tego Rosję, która się nie przejmuje absolutnie tym tymczasem święta sportowego, które w którym nie uczestniczy, bo jest wykluczona i niestety atakuje Ukrainę. Natomiast zakładamy wszyscy, obyśmy się nie mylili, że w tym czasie święta sportowego nie dojdzie do żadnego ataku na Iran, może w ogóle jakiś takich przepychanek izraelsko-bliskowschodnich. No i właśnie gdzie jest ta geopolityka i czy zobaczymy po zakończeniu olimpiady jakąś eskalację tego napięcia, czy jednak dojdzie do porozumienia i do zawarcia dealu na Bliskim Wschodzie i ten to miejsce zapalne irańskie się uspokoi. Tym samym ropa, która spada kolejny dzień, być może to już wyprzedza. >> Życzylibyśmy sobie tego, żeby tam się oczywiście uspokoiło. Trudno tutaj jednoznacznie powiedzieć. Natomiast no też niestety sytuacja jest taka, że pierwszy konflikt, czyli atak Rosji na Ukrainę w drugiej połowie lutego 22, to był szok, ale potem już każdy kolejny to jest dużo mniejszy szok i i po prostu niestety, ale społeczność międzynarodowa się do tego przyzwyczaja i w dużej mierze to już nie ma większego znaczenia w sensie takim, że oczywiście krótkoterminowo tak, ale w dłuższym okresie zdecydowanie Nie, w związku z tym no należy się temu przyglądać. Niewielki wpływ my we dwóch tutaj na to mamy. Natomiast decydenci świata myślę, że będą podejmowali właściwe decyzje. Trump chce dostać pokojową nagrodę Nobla. Tutaj angażuje wiele wysiłku w tym kierunku. W związku z tym być może faktycznie udało się na jakimś polu czy na którejś arenie uzyskać trwały pokój. Oby tak było. Miejmy nadzieję, że tak będzie. Adam, jeszcze ciekawostka, która się pojawiła przed chwilą w Reutersie, to BYD pozywa rząd amerykańskie o wprowadzenie ceł na import samochodów chińskich do Ameryki. Więc jakiś mamy kolejne chyba otwarcie na Tak, tak. To się przed chwilą pojawiło, także no zobaczymy jak się to jak się to jak się to rozwinie. Ale musimy tutaj niestety postawić przysłową kropkę, bo czasem się nie ubaganie kończy. Ale to jest dobry wątek, do którego wrócimy, bo być może właśnie wojna celna amerykańsko-chińska czy w ogóle amerykańska z całym światem, bo te cła grają pierwsze skrzypce, widzieliśmy w ubiegłym tygodniu informacje o cłach zmniejszone na Indię. tym samym uderzenie w Rosję. Także cła są grane i będą chyba jeszcze grane, ale to już w kolejnym odcinku. Adam Drozdowski, Michał Stanek. Bardzo serdecznie dziękuję. >> Bardzo dziękuję. Yeah.








