Tego nie było od 40 lat! Dolar i Jen zatrząsną rynkiem [Koordynowana interwencja USA-Japonia]

Analiza współdziałania USA i Japonii na rynku walutowym

W materiale omówiono przełomową, koordynowaną akcję amerykańsko‑japońską, w której po raz pierwszy od ponad 40 lat Stany Zjednoczone uczestniczyły w skupie jena poza granicami kraju. Dzięki temu jen zaczął się umacniać, a dolar osłabł, co zatrzymało wyprzedaż amerykańskich obligacji przez japońskich inwestorów.

Eksperci wskazują, że operacja ta może oznaczać koniec popularnego carry trade, w którym inwestorzy finansowali się jenem, kupując aktywa amerykańskie. W konsekwencji zmieniła się struktura finansowania rynku i pojawiły się nowe sygnały rotacji sektora.

Omówiono także sezon wyników w Stanach Zjednoczonych – ponad połowa spółek pobiła prognozy, jednak największe spółki technologiczne odnotowały wysokie nakłady inwestycyjne (capex) związane z AI, co wywołało mieszane reakcje rynku. Jednocześnie spółki value zaczęły zachowywać się lepiej niż growth, co widać w przesunięciu relacji value‑growth.

Dane z rynku pracy, mimo gorszych od oczekiwań, zostały przyjęte pozytywnie, ponieważ zwiększyły szanse na brak podwyżki stóp procentowych Fed. W konsekwencji złoto wzrosło, ropa utrzymała się w przedziale 70‑90 USD/baryłkę, a polski WIG20 przebił historyczną barierę 4000 punktów.

Zwrócono uwagę na działania Berkshire Hathaway, która po długim okresie gromadzenia gotówki zaczęła ją wykorzystywać – od skupu własnych akcji po inwestycje w duże spółki technologiczne, co wskazuje na zmianę w alokacji kapitału przez jednego z najważniejszych inwestorów długoterminowych.

Omawiano także decyzję Apple o zakupie chińskich układów pamięciowych w kontekście trwającej wojny handlowej; eksperci uznali ten ruch za pragmatyczny krok wobec ograniczeń dostępu do komponentów, a nie za łamanie sankcji.

  • Kluczowe wnioski: koniec carry trade, umocnienie jena, rotacja sektora, perspektywy dla wartościowych akcji.
  • Wideo dostarcza praktycznych przykładów i rekomendacji dla inwestorów średniozaawansowanych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Czegoś takiego w Japonii nie było od 41 od 40 lat. Waluta stała się problemem. Berksshire Hadway kończy po wielu miesiącach zgromadzeniem gotówki i zaczyna ją wydawać. A zaczyna ją wydawać w czasie sezonu wyników w Ameryce, który absolutnie jest pełni. Część już duża za nami, część przed nami. W międzyczasie zobaczyliśmy gorsze dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych, ale czy te gorsze dane są złą informacją czy dobrą informacją? O tym wszystkim z moim gościem Adam Drodzowski, zarządzający Invalue Multiaset. Cześć Adam. Dzień dobry. >> Dzień dobry Michale. Dzień dobry państwu. >> Adam, tematów jak zawsze nam nie brakuje. Obawiam się, że niestety nam zabraknie czasu, żeby wszystkie tematy przejść, przegadać, ale tak to chyba już zostanie z nami, że tych wątków będzie dużo więcej niż sobie tego życzymy. Obejrzyłych ciekawych czasach. Cały czas jest. czas są coraz to ciekawsze, ale będziemy do tego systematycznie wracali przy okazji naszych kolejnych spotkań. Ja mam wrażenie, że jak na merdach będzie dostarczał więcej tych informacji, to będziemy musieli zintensyfikować nasze spotkanie, żeby być na bieżąco ze wszystkimi rzeczami, które się dzieją, a tych jak widać zaskakujących jest dużo. Ale zanim zaczniemy do tych tematach rękowych, to zrobimy zupełnie coś innego. Korzystając z okazji, drodzy państwo, my się widzimy w poniedziałek 10 sierpnia, kilka minut po 14:00. to tak gwoli ścisłości dla wszystkich, którzy będą później y oglądali moją rozmowę z Adamem. Więc ja na bieżąco oczywiście patrzę, czy coś się na rynku w trakcie naszej rozmowy nie wydarzy i do tego się oczywiście od razu odniesiemy, natomiast później już nie bierzemy za to odpowiedzialności. Natomiast ja bym chciał zacząć trochę od innej rzeczy, od takiej o której Adam myśmy już trochę rozmawiali. Część z państwa być może, która historycznie oglądała odcinki, to niewiele się pojawiało, ale już mogę oficjalnie powiedzieć, dzisiaj ruszyła oficjalnie sprzedaż mojej książki, czy stać, żeby żeby nie inwestować. Ta książka już jest dostępna na stronie mojej michałek.com. Zachęcam serdecznie wszystkich. Natomiast ja dlatego o tym mówię, Adam, bo jesteś jedną z niewielu osób, które ją dostały i przeczytały przed jej oficjalną premierą, co z czego ja się bardzo cieszę, że że miałeś okazję się z nią zapoznać i i popatrzeć na nią i ale też miałeś okazję napisać mi rekomendację, która znalazła się na okładce tej książki. Ja państwu pokażę ta książka, o tak właśnie wygląda, tak żeby było, że ona jest, to tak, że ta książka jest wydrukowana, dostępna, więc absolutnie jest już w pełni w pełni dla państwa. Natomiast w trzech słowach, żebyśmy przeszli do bieżących rzeczy, bo bo o tym dzisiaj będziemy rozmawiali. Jakie wrażenie po przeczytaniu tej książki? To jest książka napisana przez praktyka dla ludzi, którzy chcą poznać giełdę na przykładzie casów. To tak najprościej powiedziane. >> O, warto poświęcić trochę czasu, żeby ją przeczytać. Przyda się każdemu. >> Zdecydowanie tak. Książka ma 100 kilkadziesiąt stron i czyta się jednym tchem. aż trudno się po prostu od niej odchodzi, bo te przykłady są naprawdę interesujące, które tam podajesz Michale w książce. >> To było [parsknięcie] drodzy państwo, niewyreżyserowane. Adam jest zaskoczony, także tego nie było. Także już kończymy autopromocję. Natomiast wszystkich odsyłam do tego, żeby żeby żeby się z nią zapoznać. To tam się przelało na papier ponad 20 lat mojego bycia na rynku i i obserwowania różnych scenariuszy. A tyle zostawiamy, ale to co się dzieje dzisiaj to być może będzie tematem do do kolejnych książek, jeżeli się okaże, że że takie będzie zapotrzebowanie. Adam, zacznijmy proszę od Japonii, bo to jest rzecz, która faktycznie się nie wydarzyła od dawna. Waluta stała się problemem. To jest informacja, która przeszła trochę przez przez newsroomy, natomiast mam wrażenie, że za mało ją interpretowały czy czy to media, czy dziennikarze. Natomiast mieliśmy interwencję na rynku japońskim. Co się wydarzyło, że do tej interwencji doszło i dlaczego ta waluta stała się, wydaje się być problemem? No jak sobie spojrzymy na wykres jena do dolara, to widzimy tylko i wyłącznie osłabianie się jena i to tak na przestrzeni kilku lat, grube kilkadziesiąt procent nawet pod 100, jeżeli sięgniemy z 10 lat wcześniej 100%. W związku z tym jen po prostu osłabiał się na potęgę. No i na to grał rynek. No i po prostu zaciągał pożyczkiwienie krótkoterminowe, finansował się jenem i kupował akcje amerykańskie, to było widoczne. Kupował jeden segment spółki wzrostowe, spółki Grow. Jak ci z państwa, którzy dobrze śledzą rynki finansowe, doskonale powinni pamiętać, że mniej więcej 2 lata temu, na początku sierpnia 2024 mieliśmy umocnienie je na takie znaczące z poziomu 150 na 140 jen się umocnił i wtedy mieliśmy bardzo dużą przecenę, szczególnie na Nasdeku, który spadał 10% na początku sierpnia 24. Inne segmenty rynku też spadały. Co się wydarzyło teraz? Teraz była skoord skoordynowana akcja amerykańsko-japońska, gdzie Stany Zjednoczone po raz pierwszy od 40 kilku lat uczestniczyły w takiej akcji poza granicami kraju, gdzie po prostu było skupowanie JNA. Jak to dokładnie, na czym to dokładnie polegało? Japończycy są największym posiadaczem obligacji amerykańskich, rządowych. No i te obligacje są pod presją. rentowności wzrosły znacząco. Żeby Japończycy nie musieli sprzedawać obligacji amerykańskich, to po prostu mogą przyjść do Fedu, zostawić w zastaw obligacje, dostać dolary, które następnie sprzedają i za te dolary kupują jeny japońskie. Tutaj mamy upieczone kilka pieczeń na jednym ogniu, a mianowicie jen się umacnia, co jest na rękę Japończyką, no bo waluta faktycznie już jest tanie i wakacje w Japonii w tym roku były tanie. Yyy, dodatkowo, dodatkowo dolar amerykański się osłabia, no bo jest sprzedawany przez Japończyków. No i nie mamy wzrostu rentowności y obligacji amerykańskich. Jest to sytuacja na tyle istotna, że Amerykanie bez powodu nie angażują się na rynkach międzybankowych. szef y departamentu skarbuend wywodzi się bezpośrednio z rynku finansowego, wie jak te rynki działają, działał w ten sposób i wie, że to może przynieść określone skutki. W związku z tym jest to bardzo znaczący krok, który może wpłynąć na to, że zmieni się postrzeganie rynków nie tylko j jen jen do dolara, ale ponieważ nie będzie już pewnie w takim stopniu finansowania świętanim i kupowania tego, co było dotychczas kupowane. >> Adam, czy możemy powiedzieć, że to jest koniec carry trade, który od lat obserwowaliśmy? No nie chciałem tak dokładnie mówić, ale być może tak, bo 2 lata temu już się wydawało, że to jest koniec. Natomiast w tym momencie, kiedy faktycznie rządy stoją za tą op, rząd amerykański stoi za tą operacją, to w mojej ocenie to jest koniec carry crate i jest koniec rynku, który znamy i dominacji jednego rynku. [parsknięcie] >> Okej. A powiedz mi, czy za tą tą interwencją też nie stał partykularny interes amerykański, żeby skuteczność ceł nakładanych przez administrację Tampa jednak osiągnęła swój efekt, ponieważ ten osłabiający się jen nie jakby osłabiał działanie taryf. Czy to już jest nadinterpretacja? >> No oczywiście, że tak. No bo ten te elementy, o które rozmawiamy, dalsze osłabianie się dolara amerykańskiego jest sukurs administracji Trumpa. e, umacnia pozycję Ameryki na arenie światowej. No w tym sensie, że dolary, że dobra produkowane w Stanach Zjednoczonych mogą być korzystnie i sprzedawane na świecie w łatwiejszy sposób. W związku z tym jak najbardziej tak myślę, że tutaj możemy mieć jeszcze powrót do jakiejś chęci chociażby osłabiania się jena, czyli wyższej wartości do dolara, ale już chyba kierunek został nadany i skoro raz została użyta interwencja, to nie po to, żeby tylko pokazać, tylko po to, żeby faktycznie coś się zadziało, coś innego niż przez ostatnie lata. Adam, czy to jest myślisz koniec interwencji na rynku japońskim, czy kolejne interwencje mogą się pojawić, ale też czy są inne rynki na świecie, gdzie tego typu interwencja, skoro wydarzyła się w Japonii, może mieć miejsce, żeby żeby interesy administracji amerykańskiej realizować? Jeżeli sobie spojrzymy bezpośrednio co się działo pod koniec lipca to jen doszedł do poziomu 164 jeny za 1 dolara gdzie 2 lata temu to był poziom 150 czyli kolej na 10 punktów procentowych jen się osłabił przez ostatnie 2 lata minimalny poziom teraz w sierpniu to było 156 teraz jesteśmy 158 159 jakiś poziom równowagi znajdujemy natomiast w mojej ocenie sytuacja zmieniła się diametralnie I i no raczej nie będzie powrotu do tego, żeby jen był coraz słabszy i żebyśmy mieli do czynienia z tymi samymi tendencjami, z którymi mieliśmy przez ostatnie, no przynajmniej 10 albo 15 lat. Czy jakiekolwiek inne kraje widzisz na nie chcę powiedzieć celowniku, bo to w obliczu wojny, czy to na czy na Bliskim Wschodzie, czy czy w Strefie Gazy, czy za naszą granicą, to jest może złe słowo, ale czy widzisz inną walutę, która też może być przedmiotem tego typu interwencji amerykańskiej? >> Chyba nie. Chyba tutaj to byłaby na interpretacja, żeby w tym momencie spekulować, gdzie Amerykanie mogą jeszcze interweniować na świecie, na rynku walutowym. Okej, musiałem zapytać absolutnie rozwijania potencjalnych wątpliwości. Zobaczymy, jeżeli się pojawią kolejne interwencje czytakowe, o których dzisiaj nie przychodzi nam do głowy, to będziemy do tego Adam wracali. Ale przejdźmy proszę na rynek amerykański. Zaczniemy może od sezonu wyników, zanim przejdziemy do historycznych nabyć, czy do zmiany z przygotówki w nabycia Berkshire Hadway pod nową wodzą nowego prezesa, ale ciągle przy Warenie Buffecie, który mu doradza i który tego pilnuje, bo to on jednak sterów jeszcze nie oddał i chyba do grobowej deski, oby jak najpóźniej to nastąpiło, te stery będzie chociaż tam jedną ręką trzymał i będzie w tym uczestniczył. Ale zacznijmy proszę od sezonu wyników, bo to być może jest dobre tło do tych decyzji, które Berksshire podjął, czyli do tych nabyć. Sezon wyników pełni. Oczywiście mamy za sobą część, część jest przed nami, rynek mam wrażenie, że też jak co co sezon wyników czeka na Nvidę, ta Nvidia z tego co pamiętam chyba za dwa tygodnie dopiero jestem 24 czy 25, jeżeli się nie mylę, więc do tego czasu jeszcze trochę wody w rzekach upłynie. Yyy, natomiast jak oceniasz ten sezon wyników obecny i jak on się odnosi do poprzednich i co on mówi o rynku amerykańskim? >> No tak naprawdę chyba większość spółek pobiła, ponad 50% pobiła oczekiwania analityków, czyli to jest norma na rynku amerykańskim. Tak to już wygląda od wielu, wielu kwartałów. Natomiast to co jest istotne w obecnym sezonie wyników to te największe tozy internetowe no pokazały bardzo duże kapexy, które będą, czyli nakłady inwestycyjne, które będą w przyszłości konieczne do do poniesienia na utrzymanie obecnej tendencji w AI. No i to nie do końca się spodobało rynkowi. Przynajmniej części, część rynku i na części spółek mieliśmy spore przeceny. A z drugiej strony te spółki, które obserwuję dosyć wnikliwie pokazały trochę może lepsze wyniki, ale są nisko wycenione i zasadniczo bardzo wzrastały po tych wynikach. Tutaj zdarzały się wzrosty nawet 10 20%. Widać, że rynek w mojej ocenie trochę się polaryzuje. No ale to chyba dobrze, bo bo po latach dominacji jednego segmentu i jednego kierunku następuje jakaś rotacja, zmiana, to to to wygląda na to, że rynek się po prostu normalizuje. >> A czy problemem już w twojej ocenie, w ocenie inwestorów pojawiają się te rosnące kapexy spółek z branżę AI, czy jeszcze nie? Bo oczywiście pojawiają się po kolejnym kwartale pytania o monetyzację i ta monetyzacja widać, że jeżeli nie wygląda tak jakby sobie rynek tego życzył, to to spółki reagują negatywnie. Ale czy ta monetyzacja już będzie istotnym czynnikiem, czy ciągle będziemy patrzyli jeszcze na wydatki, ale też ślad za tym pójdzie energia. tej energii, jak widać przez prezydent problemów w Europie, suchych rzek i ograniczonej produkcji. To też może być istotny problem dla tego typu inwestycji. >> Oczywiście, że tak. Natomiast no KPEXy na razie to są przerzucane coraz większe kwotę. ile dobrze pamiętam to 700 miliardów po europejsku miliardów dolarów zapowiedzianych apeksców na kolejne 12 miesięcy. To są gigantyczne kwoty. Nie wiadomo jaki będzie zwrot z tych inwestycji. Tak naprawdę już teraz się mówi, że tokeny powinny być kilkakrotnie droższe, żeby to się wszystko opłacało. No jesteśmy w bardzo ciekawym momencie, kiedy jeszcze część inwestorów wierzy w to, że rewolucja AI w szybkim tempie przyniesie bardzo duże wzrosty. Inni patrzą na to, że wcześniej może być jakaś przecena w tym segmencie, a dopiero potem wzrosty. Inni patrzą, że że może tutaj no nakłady są tak wysokie potrzebne, że że tej stopy zwrotu z kapitału nie osiągnie się w długim okresie. W związku z tym rynek jest bardzo rozchwiany i to widzimy po zachowaniu wielu spółek i po zachowaniu po wynikach szczególnie, no bo w Stanach Zjednoczonych jak spółki ogłaszają wyniki to zasadniczo zasadniczo mają największe tendencje do dużego wzrostu albo dużego spadku na kolejnej sesji. Czy AI już jest bańką? Bo takie informacje się zaczynają pojawiać coraz oczywiście w komentarzach. Oczywiście z jednej strony to są clickbajtowe tytuły po to, żeby nakręcić oglądanie, ale tak zupełnie poważnie, czy to już zaczyna wyglądać na bańkę, czy jeszcze od tej bańki jesteśmy daleko i to jest zbyt duże nadużycie tego sformułowania. No jaj, to też jest bardzo szerokie pojęcie, chociażby oczywiście to pełna zgoda. >> Na przestrzeni kwiecień, maj, czerwiec, te trzy miesiące, drugi kwartał cały, no spółki półprzewodnikowe wzrosły po 100%, czasem nawet więcej. Skorygowały się bardzo w lipcu, bo jak patrzyłem 31,5% indeks obejmujący te spółki spadł. Też mamy do czynienia z taką sytuacją. niecodzienną, chociażby w Korei Południowej, gdzie co 30 mieszkaniec tego kraju dostał margin cola, czyli musi dopłacić do swojego rachunku, bo bo ten rachunek zszedł na minus albo otwarte pozycje ma za duże. Co więcej, fundusz hedgingowy, situational awareness, tego tego inwestora 24letniego o niemieckim nazwisku zasadniczo no praktycznie można powiedzieć, że zbankrutował. No bo skoro trzeba sprzedać 100% portfela rynkowego i spaść 67% w ciągu jednego miesiąca, to trudno to inaczej nazwać. Myślę, że tutaj trochę otrzeźwienia przychodzi na ten rynek, ale to to jest dobre. No bo zasadniczo to jest tak, że jak tylko rośnie, to inwestorzy niczego się nie boją, a potem są skutki opłakanne zresztą, no w twojej książce podobne przykłady można przeczytać. >> Tak jest. Takie przykłady się pojawiały. Ja mam wrażenie, że rynek tam regularnie tych przykładów po jednej, po drugiej stronie dostarcza. Aczkolwiek dobrze, że wspomniałeś o Korei, o tym Merin Callu, bo to jest rzecz, która się to moim zdaniem bezprecedensowo w ogóle w skali tak dużego zasięgu tego tego tego typu ruchu, bo faktycznie półtora tygodnia widzieliśmy gigantyczną zmienność na rynku koreańskim, ale czy to jest ja dla tych z państwa, którzy to przeoczyli być może przez okres urlopowy, to piątek dwa tygodnie temu, tam półtora tygodnia temu to były po oczywiście głębokiej przecenie wzrosty na koreańskim indeksie blisko 20% a spółki półprzewodnikowej. Samsung też, który, który tam jest notowany, rosły po 258%. To są takie rzeczy rzadko spotykane na giełdzie. Ale czy do takiej zmienności w tym sektorze Adam powinniśmy się przyzwyczaić i takie plus minus 30% powinno być akceptowalną normą, bo mimo tego, że są to tak gigantyczne spółki, to taka zmienność będzie miała miejsce. I czy jesteś w stanie sobie wyobrazić tego typu zmienność na NZDKu? Oczywiście, że to jest zupełnie inna wielkość rynku, więc jeżeli nawet jedna, dwie czy trzy spółki by miały tego typu zmienność, to cały indeks tak bardzo nie zostanie rzucony w jedną czy w drugą stronę. Ale czy inwestorzy powinni z tyłu głowy mieć, że ta zmienność to nie jest dziennie plus minus 2% tylko plus minus 30? możemy zobaczyć i zobaczyliśmy. >> Zasadniczo największa zmienność jest w czasie bessy, w czasie spadków, bo największym spadkom dziennym, tak jak wspomniałeś, towarzyszą największe wzrosty dzienne. To już jest wielokrotnie udowodnione. Indeks giełdy koreańskiej w ciągu dwóch czy trzech miesięcy spadł ponad 50%. Możemy powiedzieć o większym spadku niż w 20089 roku. Natomiast czy to jest koniec? pewnie rynek gdzieś będzie znajdował swoje jakieś miejsce równowagi trochę wyżej niż niż dołek rynku. Natomiast to co jest istotne, pewnie już nie będzie takiego szaleńczego kupowania ETFów lewarowanych, no bo to w ogóle zostało zakazane przez prawo. A skoro w jednym kraju potrafiono zakazać kupowania ETFów lewarowanych, no bo jak tylko rośnie, no to można zarobić dwa czy trzy razy więcej. Ale należy pamiętać o tym, że rynek jest zmienny i każda zmienność powoduje, że na tych ETFach lewarowanych zasadniczo się traci. Jakbyśmy sobie poczytali pozycje książkowe, to tam dokładnie jest opisane, że w długim okresie ETFy lewarowane powodują spadki wartości portfela, a nie wzrosty. To to skoro na jednym rynku zostało zakazane, to podejrzewam, że na innych rynkach też prędzej czy później tego typu praktyki inwestycyjne zostaną zakazane. No bo to nie jest normalne normalny instrument dla każdego inwestora, szczególnie inwestora indywidualnego. Dlatego no są to jakieś lekcje, które inwestorzy powinni wyciągnąć i też popatrzeć na środowisko jak się zmienia rynek i jak to wygląda, jakie są poziomy wycen i w którym miejscu możemy podążać za kolejne 24 czy 48 miesięcy. Jak na tle spółek AI czy tych wysokich technologii zachowują się spółki value, które tak samo ogłaszają wyniki i tak samo tak samo raportują, bo one podlegają wszystkie tym samym prawom, ale tak dużej zmienności nie ma, poza tym, że ich wyceny są istotnie atrakcyjniejsze od spółek technologicznych. Gdzie dzisiaj jest segment value? >> Jak sobie spojrzymy na relację value grow, to ona szoruje po dnie i to tak autentycznie szoruje po dnie. ma dwa odchylenia standardowe od średniej. Dla tych co znają statystyki widzę, że to jest bardzo dużo. Natomiast jest też istotny element. Y za ostatnie pół roku zasadniczo relacja value growów przesunęła się do góry, czyli spółki value zachowują się zdecydowanie lepiej od spółek najdroższych. I to jest pierwszy taki początkowy element. To, że mówię dwa odchylenia standardowe, to tak było na początku tego roku. Teraz jesteśmy z półtora odchylenia standardowego. To jest duża zmiana widoczna już na wykresach, które można znaleźć, gdzie jest relacja value do grów pokazana. To coś, o czym rozmawialiśmy od jakiegoś czasu, zaczyna się materializować. To już nie jest tak, że to będzie wyglądało w ten sposób, że mniejsze spółki będą zachowywały się lepiej. One po prostu zaczynają się lepiej zachowywać. e, można to już dostrzec. Natomiast reakcja na wyniki, to też jest bardzo ciekawe i to jest opisane w literaturze przedmiotu, czyli w literaturze zarządzania portfelem. Jeżeli spółka nawet pokaże zgodne z oczekiwaniami wyniki, nawet nieco słabsze wyniki od oczekiwań, ale jest nisko wyceniane, gdzie tam niewielu inwestorów patrzy na tą spółkę i oczekiwania są niewielkie, to po takich wynikach potrafi wzrastać i z tym mamy do czynienia i to obserwujemy podczas tego sezonu wyników. A spółka, która ma jest bardzo wysoko wyceniona jest wszystkie oczy patrzą na tą spółkę, pokazuje nawet lepsze wyniki i po tych wynikach spada, bo coś nie podoba się w komentarzu czy nie podoba się w kdansie na kolejny kwartał. Dokładnie z taką sytuacją mieliśmy do czynienia kwartał temu z Nvidią, która pokazała wysokie dynamiki wzrostu, a jednak cena była znacząca, bo z różnych powodów coś się po prostu inwestorowi nie podobało. To to co jest opisywane w literaturze przedmiotu, to nie są bajki. To to to po prostu tak działa rynek. Tylko, że niewiele osób o tym wie, niewiele czyta tego typu pozycje i i potrafi to prawidłowo zinterpretować. Adam, to do tego równania jeszcze wrzućmy proszę wyniki. Wyniki dane z rynku pracy, nie wyniki. Te, te dane z rynku pracy są gorsze od oczekiwań, ale rynek zareagował pozytywnie. Jak to interpretować? Czy interpretować to tym, że być może podwyżka 100% odeszła w dalszą, może w ogóle nieznaną nam przyszłość, czy dlaczego gorsze dane z rynku pracy przełożyłyś na zieleń na rynku amerykańskim? Jak sobie spojrzymy na reakcje prezydenta Trumpa po ostatnich dwóch decyzjach Fedu, one były takie same. Za Worsha stopy zostały na tym samym poziomie i za poprzedniego szefa też były na tym samym poziomie. Poprzednio była krytyka znacząca, dlaczego FET nie obniża stóp powinien obniżyć. Teraz nie było żadnej, przynajmniej ja nie słyszałem żadnego komentarza. Szczerze mówiąc, ja nie wierzę w to, że stopy procentowe Stanów Zjednoczonych zostaną podniesione z tej racji, że no [parsknięcie] jednak jest jakaś presja tego prezydenta i i dług jest bardzo znaczący, 120% do PKB. Chyba, żeby inflacja miała się wymknąć spod kontroli, to pewnie oczywiście tak. Natomiast w ostatnim miesiącu inflacja spadła. Natomiast wracając do tych danych z rynku pracy, no jeżeli rynek pracy jest słabszy, a Fed patrzy na dwa elementy: rynek pracy i na bezrobocie i na inflację, no to zasadniczo nie będzie podnosił sztuk procentowych. Myślę, że rynek doszedł do takich wniosków, do których ja już dawno doszedłem, że w tym roku nie powinno być podwyżki stóp procentowych i dlatego rynek zaczął na zielono czy czy czy rósł w piątek. Ale też segment nisko wyceniony ró bardzo w piątek, bo bo tutaj bardzo duże wzrosty były. W związku z tym rynek po prostu nabiera w mojej ocenie takiego normalnego charakteru. Nie tylko jedna spółka, nie tylko jedna branża, nie tylko jeden segment, tylko to się rozszerza, a szerokość rynku zawsze jest dobra. Adam, jak to jest, że przy tego typu wydarzeniach, które mamy globalnie, mamy cały czas niekończącą się historię Bliskiego Wschodu, rynki w ogóle na to nie patrzą, czy uodporniliśmy się już na to, co tam się dzieje i business as usual, czy jednak rynki zaczęły powoli zakładać, że skoro już mamy kolejne podejście do negocjacji, wzajemne strzelanie się skończyło, no to może faktycznie tym razem jest spokój, bo ropa wraca do poziomu mniej więcej 70, tam w tej chwili pięciu, siedmiu. Nie widzę w tej chwili ile jest, ale tych 75 plus dolarów za baryłkę. giełdy na zielono to już w ogóle nie gramy tematem Bliskiego Wschodu. >> No ale popatrzmy co się stało na złocie w sierpniu. Złoto wzrosło 7,5% z podziału 4050 na 4350 i myślę, że to właśnie dlatego, że były bardzo sprzyjające informacje z Bliskiego Wschodu, napływające, bo teraz się trochę pozmieniało. Te państwa żyokiperskiej, które miały wstrzymany eksport tropy na początku konfliktu, żeby pewnie jakąś płynność zapewnić, sprzedawały złoto. To to to na pewno sprzedawały. Dlatego [parsknięcie] ta głęboka przecena na złocie jeszcze większa, nas lepsza. Natomiast teraz kiedy widzimy, że tam może być trochę odwilże, no to złoto rośnie i to rośnie znacząco i być może to co się stało na przestrzeni od marca do lipca, czyli znacząca korekta, baza taka na złocie i wybicie z tej bazy będzie sprzyjało rynkowi złota przez najbliższe przez najbliższe miesiące. Co będzie z ropą? być może ten poziom równowagi, który teraz mamy 70, 80 czy 90 będzie utrzymywany. pewnie nie wrócimy do poziomu 60 czy poniżej 60 doarów za baryłkę, jak to jeszcze było przed konfliktem na Bliskim Wschodzie, ale wszyscy też będą zadowoleni, bo bo widzieliśmy wyższe poziomy i i inwestorzy przyzwyczają się po prostu do tych poziomów, przyzwyczajają się do tych napływających informacji. Dlatego ja myślę, że jakiś jakaś forma uspokojenia, ale uspokojenie nie na całym rynku, tylko na tej części rynku, która dotychczas zachowywała się zdecydowanie słabiej, bo widzimy, że ta część rynku zaczyna grać pierwsze skrzypce i tutaj mamy do czynienia z rotacją, mamy do czynienia ze zmianą nastawienia inwestorów. >> Ja muszę zahaczyć o polski rynek. Ja wiem, że ty, że że nie jesteś zaangażowany inwestycyjnie na polskim rynku, ale muszę zapytać, bo mamy dwa wydarzenia, czy jedno istotne, bo WIG 20 przekroczył bariery 4000 punktów, pierwsza w historii. Oczywiście pamiętajmy, że po drodze były dywidendy, więc gdyby nie dywidendy, to bylibyśmy zupełnie gdzie indziej, ale po 19 latach osiągnął nowe szczyty i przebił na tą chwilę patrzę jest 4016 punktów, tam 14, więc jesteśmy powyżej tego, tej bariery psychologicznej 4000. M. I to jest moje pytanie, czy to jest znowu to samo, że Bliski Wschód, to co powiedziałeś swoje, a rynek robi swoje, bo jest dobra sytuacja gospodarcza i dobre informacje ze spółek. Ale też wrócę do tego jeszcze pytanie, wątek, który jest związany z ropą i z Bliskim Wschodem. Czy myślisz, że zobaczymy kolejną edycję programu CPN, czyli tego tańszego paliwa na stacjach, które już obserwowaliśmy przy cenie ropy w trakcie tej pierwszej odsłony wojny na Bliskim Wschodzie, czy tego CPNu już nie będzie? Myślę, że wielu z naszych widzów sobie zadaje to pytanie, zanim zatankują auto i pojadą w okresie wakacyjnym w Polskę czy w Europę. Stąd y no muszę o ten polski polskie otoczenie nasze zapytać. >> Słuchając wypowiedzi polskiego premiera to myślę, że na ostatnie dwa tygodnie wakacji będzie, no bo to jednak dużo krótszy okres niż ten poprzedni. poprzednio chyba trzy miesiące trwało, a jednak zyski polityczne mogą być znaczące z tego tytułu. Natomiast jeżeli chodzi o polską giełdę, bardzo ładnie rosła w okresie ostatnich trzech lat, znacząco wzrosła, natomiast no jest uzależniona w dużej mierze od napływu kapitału zagranicznego do [odchrząknięcie] Polski na do inwestycji w Polsce. Ale oczywiście polska gospodarka rozwija się bardzo wzorowo. Dzisiaj widziałem takie zestawienie, że za ostatnie 6 lat od 2019 roku do 26 tylko pięć gospodarek w Europie rozwijało się szybciej niż Stany Zjednoczone. W tym na trzecim miejscu była Polska. W związku z tym Polska wycenowo już nie wygląda tak atrakcyjnie, jak wyglądała poprzednio. Natomiast flowo to jeszcze to może trwać. No bo flowy zwykle trwają dłużej niż y [parsknięcie] niż to mogłoby się wydawać. >> I jeszcze przy przysłowiowy taksówkarz w trakcie jazdy nie mówi o tym, że należy kupować. Aczkolwiek ktoś mi ostatnio złośliwie powiedział, że w tej chwili taksówkarze nie mówią dlatego, że pracujemy pracownikami z zagranicy, którzy mało mówią po polsku, nie wdają się w dyskusję na temat giełdy. Także może też z tego to wynika. Natomiast ja faktycznie nie słyszałem, żeby statystyczny Kowalski mówił o tym, że jest czas na kupowanie jest hossa, więc to jest dobry wyznacznik tego, że to jeszcze nie jest szczyt, bo jeszcze nie ma tego owczego pędu. Ale wracamy za wielką wodę i to od czego zaczęliśmy, czyli zakupy Berksshire Hway pierwszy raz od wielunastu miesięcy. >> Wielka poduszka gotów. >> Dokładnie. Wielka poduszka gotówkowa, która była gromadzona przez Warena Buffetta została istotnie uszczuplona. Jedno skup akcji własnych, drugie zakup alfabetu na za bardzo dużą kwotę na szczytach hossy de facto i na szczytach na rekordach. Yyy, jak na to patrzeć Adam przez pryzmat zakupów i tego, że czy właśnie zmiana władzy w w Berkshire spowodowała, że nowy prezes musi się czymś wykazać i nie boi się zakupów, czy jednak to jest dowód na to, że rynek amerykański ma jeszcze dobry czas przed sobą yyy i w związku z tym teraz jest taniej, bo za chwilę może być drożej. >> Ja już kiedyś o tym mówiłem tutaj na antenie, ale to przypomnę. Lata hossy, lata giełdy dzielą się na strukturalny rynek byka i strukturalny rynek niedźwiedzia. I ten strukturalny by rynek byka obecnie w Stanach Zjednoczonych trwa od kwietnia 2013 roku, bo wtedy SNP wyszło powyżej szczytów z 2007 i z 2000 roku. [parsknięcie] Od tego czasu minęło 13 lat. 13 lat zaawansowana hossa, ale jeszcze ja bym jej dał pięć, może siedem, a może trochę więcej lat zaawansowania. W związku z tym jesteśmy w 2/3 czy po 2/3 tego okresu i w mojej ocenie jest jeszcze miejsce i tu sporo miejsca na dalsze wzrosty, tylko ja to widzę w ten sposób, że inne segmenty rynku będą się zachowywały zdecydowanie lepiej. Oczywiście Hataway ma tyle gotówki, że mógłby kupić tam kiedyś podawano chyba 480 spółek największych z SP, no to nie może kupować tego tych maluchów, tych mniejszych spółek, które mają lepsze perspektywy, no bo tutaj od razu wywołały znacząco hossę. Po prostu pieniędzy ma za dużo w stosunku do tego rynku mniejszych spółek. Musi kupować najlepsze, te większe, jeżeli chce faktycznie wydatkować w jakiś sposób tą gotówkę. No kupił za za 10 bilionów kupił alfabet za 4,5 za 4,5 skupił własne akcje, łącznie wydał 20 bilionów, ale to jest 20 bilionów tam z 360, czyli w tym tempie no to mógłby wydawać przez wiele, wiele lat do przodu. W związku z tym jest to oczywiście znacząca zmiana, bo pierwszy raz spadek ilości gotówki w posiadaniu, ale z punktu widzenia wielkości pozycji, no to jest to pierwszy krok dopiero. >> To Adam, powoli zmierzając do końca, ale jest jeszcze jeden wątek, który moje emocje rozgrzał dosyć istotnie. Ja mam wrażenie, że on nie został jakoś potraktowany też dosyć mocno, ale to muszę go z tobą poruszyć. mianowicie Apple y powiedziało, że będzie kupować chińskie y pamięci, chińskie chipy do swoich komputerów i do telefonów. Jak to się wpisuje w wojnę handlową między Ameryką a Chinami? Jak to się wpisuje w wzajemne taryfy? Czy właściwie to jednostronne taryfy i jednak walkę od nad technologią i amerykański zostaje w Ameryce? nie eksportujemy, nie eksportujemy Nvidii. No to to ja rozumiem, że jest problem z dostępnością, ale czy to jest jednak taki mariaż ponad podziałami, bo musimy robić biznes i wykorzystywać dobre dostępne części, nie opierając się na dostawcach, którzy nie są w stanie dostarczyć i zobaczymy nowy paradygmat tego wojny handlowej, czy właśnie może jest to początek końca wojny handlowej, jednak wspólnego dyskontowania technologii. No dobrze by byłoby, gdyby to był początek końca wojny handlowej. Natomiast w mojej ocenie yyy to są jednak względy dostępności inflacji, wzrostu cen tych pamięci, tych półprzewodników. Inflacja akurat w ostatnim miesiącu spadła dosyć znacząco, ale to jest jeden miesiąc. Zobaczymy jak to dalej będzie wyglądało. Ale jak sobie patrzymy na wykres inflacji, inflacji w Stanach Zjednoczonych to dotychczas mieliśmy prawie pionową kreskę od kilku miesięcy. No i interpretacja jest taka, że to głównie właśnie jest AI inflation, czyli półprzewodniki potrzebne do budowy centrów danych, brakuje ich po prostu do innych urządzeń. Dlatego Apple szuka gdzie indziej, szuka w Chinach, no bo Stany Zjednoczone, a potem Chiny są najbardziej zaawansowanymi gospodarkami świata. To nie jest Europa, to to są te dwa kraje, Stany Zjednoczone, a później Chiny. Jeszcze w tym momencie myślę, że taka jest kolejność. Zobaczymy jak to za jakiś czas będzie wyglądało. No i w mojej ocenie to jest naturalny ruch. Oczywiście sankcje i wszystko, ale no na pewno to był ruch uzgodniony z administracją Donalda Trumpa. Nie sądzę, aby Apple chciało działać wbrew sankcjom, które mogą być nakładane na kraje przez administrację rządową. W związku z tym pewnie to jest jakiś krok w stronę jakieś normalizacji, to byłoby bardzo dobrze. [parsknięcie] >> To zobaczymy, czy inne sektory będą będą wykorzystywały podobne mechanizmy i wykorzystywały transgraniczne yyy sprzedaż technologii, której której brakuje i podzespołów. Oby tak faktycznie było i był to początek końca tej wojny handlowej, która ma miejsce. Ale do tego wrócimy, Adam przy naszym kolejnym spotkaniu. Ja ci bardzo serdecznie dziękuję za dzisiaj. stawiam przysłowiową kropkę, bo czas niestety nieubłaganie nam się kończy, ale do wszystkich wątków, które pojawią się niewątpliwie z Adamem będziemy będziemy wracali. Na koniec zachęcam wszystkich do do lektury mojej książki michałek.com, a póki co Adam Drodzowski, Michał Stanek dziękuję bardzo. >> Bardzo dziękuję. H [muzyka] [muzyka]

Przewijanie do góry