TEORIA RYNKU AUKCYJNEGO od ZERA: Fair Value, Market Profile (TPO), Volume Profile [AMT, Fair Value, Profile]

Odkryj Teorię Rynku Aukcyjnego (AMT) od Podszewki

W tym edukacyjnym filmie zagłębiamy się w Teorię Rynku Aukcyjnego (Auction Market Theory – AMT), która wyjaśnia, jak rynek finansowy działa jak dynamiczna aukcja, gdzie popyt i podaż kształtują cenę. Poznaj historię AMT, od prac Petera Steidlmayera w latach 80., przez Donalda Jonesa, aż po popularyzację przez Jamesa Daltona. Film omawia kluczowe pojęcia, takie jak fair value – godziwa wartość, gdzie obie strony rynku osiągają równowagę.

Market Profile (TPO) i Volume Profile w Praktyce

Dowiedz się, czym różni się Market Profile (TPO), wizualizujące czas spędzony przez cenę na danym poziomie, od Volume Profile, skupiającego się na wolumenie transakcji. Te narzędzia pomagają identyfikować obszary akceptacji i odrzucenia ceny, konsolidacje oraz trendy. Rynek spędza ok. 80% czasu w równowadze (konsolidacji), a 20% w nierównowadze (trendach) – idealne dla day tradingu i swing tradingu.

  • Cykl AMT: Od równowagi, przez breakout wywołany newsami czy danymi makro, po nowe fair value.
  • Trzy filary: Cena, czas i wolumen jako podstawa analizy.
  • Poziomy uczestników: Jak skalperzy, day traderzy i duzi inwestorzy wpływają na ruchy ceny.

Podobnie jak w metodzie Wyckoffa, AMT opisuje mechanikę rynku, ale skupia się na 'gdzie’ i 'jak’ cena się porusza. Przykłady z TradingView pokazują, jak używać TPO i Volume Profile w darmowej i płatnej wersji – od fixed range po session volume. Dowiedz się więcej o narzędziach backtestingu na TradingView, by wypracować skuteczne strategie.

Dla Kim Ten Materiał?

Idealny dla początkujących i średniozaawansowanych traderów zainteresowanych analizą techniczną i mechaniką rynku. Łącz AMT z price action i order flow, by lepiej czytać strukturę rynku. Pamiętaj: to edukacja, nie porada inwestycyjna – trading niesie ryzyko utraty kapitału. Sprawdź narzędzia na platformach jak TradingView i pogłęb wiedzę książkami Daltona.

Subskrybuj, by nie przegapić więcej treści o #TradingPolska, #DayTrading i #AnalizaTechniczna!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Cześć traderki i traderzy. Dzisiaj porozmawiamy o teorii rynku aukcyjnego, dzięki której zrozumiecie jak w praktyce kształtuje się cena, gdy ścierają się między sobą popyt i podaż. Let's go. Moje mądrzenie się ma wyłącznie charakter edukacyjny i stanowi moje prywatne zdanie. Nie jest to porada inwestycyjna ani rekomendacja do podejmowania decyzji finansowych. Handel wiąże się z ryzykiem. Dzisiaj pogadamy o teorii rynku aukcyjnego z angielskiego Auction Market Theory w skrócie AMT. Ale w polskich źródłach spotkacie różne tłumaczenia od teorii rynku aukcyjnego po aukcyjną teorię rynku, a nawet teorię aukcji rynkowej. Okej, ale na potrzeby tego materiału będę mówić po prostu AMT, żeby nie komplikować. Ale zdecydowanie uważam, że warto się temu zagadnieniu przyjrzeć, bo daje ono sensowne rynkowe wytłumaczenie ruchów ceny i tego, co próbują osiągnąć różne grupy uczestników na rynku. Założenie AMT jest proste. Rynek finansowy działa jak aukcja, która ułatwia wymianę między kupującymi a sprzedającymi. Czyli to trochę tak jak pójdziecie sobie na bazar w Turcji i tam kupujący chcą kupić jak najtaniej, a sprzedający chcą oczywiście sprzedać jak najdrożej. I chodzi tu po prostu o relacje i dynamikę między nimi. Czyli wyobraźmy sobie, że na takim tureckim bazarze wypatrzyliśmy shiszę, okej? i sprzedawca krzyczy jakąś cenę, ale my mówimy: "E, za drogo, machamy ręką i idziemy dalej". Wtedy sprzedawca zawraca nas i zaczyna schodzić z ceny, żeby tylko nas zatrzymać i żeby tylko dobić targu. Jeśli jednak przesadzi w drugą stronę i krzyknie za tanio, to niedosyć, że weźmiemy od razu, to jeszcze w sisze zaopatrzymy swojego brata, siostrę, mamę, tatę, znajomych jeszcze przywieziemy trochę do Polski na handel, a cały towar zniknie w mgnieniu oka, no bo cena po prostu spadła poniżej wartości. Ostatecznie więc cena generalnie stabilizuje się gdzieś pośrodku, tam gdzie my i sprzedawca jesteśmy zadowoleni, a handel przebiega najsprawniej. I na takim właśnie prostym mechanizmie aukcji opiera się AMT. Sama historia EMT układa się w prostą sekwencję. Fundament, teoria, popularyzacja. I wszystko zaczęło się od tego, że w latach 80 taki trader Peter Standmer opracował właśnie coś, co się nazywa market profile. I jest to spokrewnione z volume profile, o którym wspominałam w poprzednim materiale, ale do tego też dzisiaj wrócimy. Market profile sposób wizualizacji aukcyjnej natury rynku. Okej. Oficjalnie market profile zaprezentowano w 1985 roku, ale pod koniec dekady taki pan Donald Jones zebrał te zasady w ramy właśnie AMT, publikując Aution Market Theory a Primer. A potem w latach 90 pałeczkę od niego przejął James Dalton, który już totalnie spopularyzował jej praktyczne zastosowanie w bestsellerach Markets in Profile i Mind Over Markets, dzięki czemu podejście aukcyjne trafiło już do szerokiego grona traderów. Także jeśli szukacie teorii, dobrych fundamentów do zrozumienia market profile i volume profile, no to znajdziecie je w tych publikacjach. No ale jak widzicie, ta koncepcja nie jest z nami od wczoraj. Zresztą sama w sobie jest podobna do tego, czym WKOf mówił już ponad 100 lat temu. No bo obie metody widzą rynek jako aukcje popytu z podażu i tak naprawdę opisują ten sam cykl. Równowaga, wybicie, nowa równowaga. Różnią się od siebie tylko sposobem pracy. Bo w skrócie można powiedzieć, że Wkof odpowiada na pytanie dlaczego i kiedy, a AMT odpowiada na pytanie gdzie i jak. A jeśli chcecie więcej poczytać o WKOfie, to też polecam ten artykuł. Ale wracając do naszego bazaru, cały myk handlu polega więc na tym, żeby znaleźć cenę, na którą zgodzi się i kupujący i sprzedający. I punkt, w którym te siły się równoważą, to właśnie punkt, w którym dochodzi do transakcji lub do największej liczby transakcji, czyli do takiej ogólnej zgody między kupującymi a sprzedającymi, czyli innymi słowy doceny równowagi, equilibrium lub po prostu fair value. I nie, nie fair value gap, okej? tylko fair value, czyli taka uczciwa, godziwa wartość, czyli takie miejsce, cena, gdzie obie strony się zgadzają, gdzie jest po prostu najwięcej transakcji i najwięcej wolumenu. I jeśli widzieliście ostatni materiał, to wyjaśniam w nim jak powstaje właśnie taki profil wolumenowy, czyli Volume profile. I widzieliście, że rzeczywiście przypomina on taki kształt i można łatwo wyhaczyć miejsca czy poziom cenowy, w którym ten wolumen jest największy. Widzicie? Więc historycznie analitycy techniczni definiują tą naszą wartość godziwą jako zakres obejmujący około 70% całkowitego wolumenu, tak zwany value area w tym naszym profilu wolumenowym. No ale skąd wzięło się akurat to 70%? No jak obrócimy sobie ten wykres, to okaże się, że prawdopodobnie gdzieś go już widzieliście i jest to popularny rozkład Gausa lub rozkład normalny i nie bierze się znikąd, okej? Bo występuje ogólnie w badaniach populacji, w inżynierii, w mechanice, w biologii, czyli ogólnie widzimy taką prawidłowość w życiu. I tutaj mamy na przykład rozkład globalnego ilorazu inteligencji. I widzicie, że osób między 85 a 115 IQ jest po prostu najwięcej. Natomiast powyżej 115 już ta liczba nam spada, powyżej 130 też spada, a powyżej IQ 145 już jest to tak naprawdę ułamek populacji, czyli ułamek ludzi na świecie ma IQ powyżej 145. No i to samo się tyczy w drugą stronę, tak? Tutaj natomiast mamy rozkład wzrostu Amerykanek na przykład, a tutaj rozkład wzrostu Polek i Polaków. Jak więc widzicie, rozkład ten prezentuje sposób opisywania danych, w którym naturalnie większość wartości skupia się blisko średniej i im dalej od średniej, tym rzadziej coś się zdarza. Zatem wykres przyjmuje kształt takiego symetrycznego dzwonu. No i pośrodku widzimy, mamy cyfrę około 70%, okej? 68. No i skąd z kolei to 68 się wzięło? No jest to praktyczne przybliżenie jednego odchylenia standardowego w rozkładzie normalnym, które obejmuje właśnie 68,26% wszystkich obserwacji. Dlatego też część traderów woli mówić 68% zamiast zaokrąglać do 70. Jednak nie traktujmy tego jako coś żelaznego, czego nie da się ruszyć. No bo rynki nie muszą być symetryczne. No ale tak to 68% to jest po prostu jedno odchylenie standardowe. 95% mówi się, że to jest wartość dwóch odchyleń standardowych. No a 99,7% to jest wartość trzech odchyleń standardowych. Czyli tu przy 68% mieści się nasze fair value, ta nasza wartość godziwa i ten nasz stan równowagi. Jednak ta równowaga nie jest stała. Okej? Dlaczego? No bo percepcję wartości zmienia oczywiście otaczająca nas rzeczywistość. I jeżeli nagle przez nasz turecki bazar przejdzie trąba powietrzna i zmiecie wszystkich sprzedających oprócz jednego, który zachowa cały asortyment, to myślicie, że będzie chętny do obniżania cen? No nie. Wtedy rzeczywistość się zmieni, no i wartość godziwa również. A jak to wygląda w praktyce? No obróćmy sobie z powrotem ten dzwon o 90 stopni i nałóżmy na wykres. I jak widzicie, najprościej rzecz ujmując, cena chodzi od stanu równowagi do stanu nierównowagi. A na rynkach finansowych percepcje naszej wartości godziwej zmieniają między innymi czynniki makroekonomiczne, newsy, sentyment. Tak naprawdę każda nowa i ważna dla rynku informacja może tworzyć nierównowagę uruchamiając tak zwane price discovery, czyli poszukiwanie nowej wartości godziwej. Widzicie, tutaj mamy stan równowagi, potem mieliśmy breakout prawdopodobnie przez jakieś newsy lub dane makroekonomiczne. Weszliśmy w stan nierównowagi i odkrywania nowej wartości godziwej, a następnie odkryliśmy tą wartość i dalej znaleźliśmy się w równowadze. Potem znowu mamy breakout i stan nierównowagi, żeby wrócić do równowagi. Tak. I tak to się kręci. Czyli AMT mówi nam, że rynki poruszają się w górę lub w dół wskutek nierównowagi, czyli agresji którejś ze stron, albo kupujących, albo sprzedających. A cena szuka takiego poziomu, w którym ta agresja obu stron się równoważy, by znowu osiąść na wartości godziwej, czyli naszym fair value. Okej, czyli jeszcze raz na czym polega cykl AMT? Najpierw rynek jest w równowadze, okej? jest efektywny w sensie aukcyjnym, czyli następuje sprawna wymiana między kupującymi a sprzedającymi. Potem pojawia się jakieś nowe zdarzenie techniczne albo fundamentalne, na przykład pozytywne dane CPI, lepsze niż oczekiwano. Okej, ktoś wrzuca nam duży order, jest breakout, popyt zaczyna przewyższać podaż i to wywołuje nierównowagę, tak zwany imbalance. I rynek zaczyna się wybijać. I w tej fazie imbalance ruch zazwyczaj bywa dynamiczny i często właśnie o podwyższonym wolumenie, więc to trzeba pamiętać. No i potem rynek ponownie szuka balansu, zwykle też w miejscach, gdzie wcześniej też ta równowaga się pojawiała i tak w kółko. Czyli można powiedzieć, że rynek nieustannie rotuje między równowagą a nierównowagą. No i gdy rynek jest w równowadze, no to zazwyczaj się konsoliduje i są to obszary akceptacji. A gdy rynek jest w nierównowadze, no to trenduje. I zasada jest taka, że w równowadze szukamy trejów do rozgrywania konsolidacji, okej? A w nierównowadze handlujemy zgodnie z kierunkiem przewagi, tak? Trend is your friend i tak dalej. Rynek wchodzi wtedy w strefę dążenia do równowagi, szukania wartości godziwej i zaczyna nam trendować i to zazwyczaj bardzo mocno trendować. Więc wówczas nie warto grać przeciwtrendowi. No i generalnie przyjmuje się, że rynek jakieś 80% czasu chodzi w konsolidacji, a tylko 20% czasu trenduje. Natomiast te 80% to trzeba wziąć z takim przymróżeniem oka. No bo jest to generalnie reguła, która dobrze oddaje charakter rynku, ale nie jest takim matematycznym prawem, bo na przykład na niskich interwałach faktycznie jest dużo konsolidacji, ale na wyższych typu dniówki, jak sobie zobaczycie NZDAQ, no to trendy są bardzo wyraźne i dłuższe, więc udział tych konsolidacji naturalnie procentowo spada. Także tak to wygląda. Trzy filary AMT to cena, czas i wolumen. Chociaż tu wyglądają bardziej jak nagrobki, ale okej. W każdym razie te trzy nagrobki AMT, cena, czas i wolumen. I teraz tak, cena równoważy podaż i popyt. Daje nam taką subiektywną informację, czy jest tanio, czy jest drogo. Okej. Czas wskazuje nam natomiast na akceptację lub odrzucenie, bo im dłużej cena przebywa na danym poziomie, tym większa akceptacja tego poziomu, ale też czas reguluje okazję w day tradingu i mówi nam, czy mamy zagrać ten setup, czy go odpuszczamy. No nie, na przykład mamy podział na sesję, w sesji USA przy otwarciu rynku handlujemy, a na przykład w środku sesji Azji nie handlujemy. Czyli czas tutaj też jest ważny. No i trzecim nagrobkiem jest wolumen. Wolumen to jest nasze potwierdzenie i w akceptacji ceny zwykle widzimy wysoki wolumen, a w odrzuceniu ceny niski. To jest taka miara sukcesu lub porażki aukcji. Okej? I pomaga ocenić, czy wybicie z obszarów wartości ma tak zwane paliwo, czy nie. Dlatego przy breakoutach mówię, że ja patrzę na footprint i wolumen. Czy mamy to paliwo do wybicia? czy mamy to paliwo do breakoutu i do pójścia w górę, no albo w dół. Okej, ale pójdźmy dalej i zastanówmy się, jak możemy podzielić sobie w ogóle uczestników rynku. Na pewno mamy skalperów, day traderów, marketerów, no i takie algorytmy intraday, które powiedzmy dostarczają płynność, nie wiem, hedgeują się, arbitrażują, cokolwiek, ale zarabiają wielokrotnie na małych ruchach i zamykają pozycję na koniec sesji albo na koniec tygodnia. Więc jak myślicie, czy to oni będą odpowiadać za wybicia z konsolidacji i z tego stanu równowagi? Czyli innymi słowy, czy to oni będą tym paliwem, które nam wybije na przykład z czterech godzin, z dnia jakiś poziom? No raczej nie. A czy to oni, czy to ci day traderzy, skalperzy, czy to oni powinni umieć się odnaleźć na rynku na co dzień, ogólnie w konsolidacji? No tak. Także jak widzę skalperów albo day traderów, którzy czekają na nie wiadomo jak duży trend i liczą na to, że wystąpi on akurat dzisiaj, kiedy oni weszli w pozycję, zazwyczaj bez żadnych danych makro i tak dalej. No to życzę powodzenia. Okej? Bo pamiętajmy, że mamy jeszcze uczestników szerszego horyzontu, swing traderów, long i midterm inwestorów, którzy podejmują decyzje na bazie układów czterogodzinnych, dziennych, tygodniowych, miesięcznych i zwykle trzymają swoje pozycje przez noc, wiele dni, tygodni lub miesięcy i tak dalej, którzy zarządzają wieloma portfelami, wielkimi, ogromnymi pieniędzmi, o których nam się nawet nie śniło. No to jak myślicie, czy to oni realnie kształtują trend? Czy to oni gdy wyjdą jakieś dane makroekonomiczne, to dokładają do swoich pozycji lub wychodzą ze swoich pozycji? Czy to oni rebalansują swoje portfolio tydzień do tygodnia, miesiąc do miesiąca lub rok do roku. No tak, krótkoterminowi mogą odpalić wybicie, okej, zrobić taką mikropłynność, ale utrzymanie i akceptacja ruchu zwykle wymagają kapitału wyższego horyzontu, okej? Wyższego timeframeu, wyższych interwałów czasowych. Więc jeżeli jako day traderzy chcemy rozgrywać też jakieś większe trendy, to musimy patrzeć na to, co robią uczestnicy średnio i długoterminowi. Okej? No albo musimy analizować po prostu tak jak oni dane fundamentalne. Jedna z tych opcji lub obie. A jak jesteśmy swing traderami lub inwestorami, no to tak samo. I warto pamiętać, że duzi gracze operujący właśnie milionami nie mogą tak o po prostu wrzucić sobie całego zlecenia na rynek. muszą dzielić je na mniejsze części, żeby no po prostu nie wywołać gwałtownego skoku albo spadku ceny. Dlatego handlują między innymi tam, gdzie jest płynność, czyli właśnie w strefach równowagi, w strefach fair value. Oczywiście też handlują przy otwarciu, zamknięciu i podanych i tak dalej, ale chodzi o to, że właśnie w konsolidacji mogą w ten sposób maskować swoje ruchy na wykresie, lecz i tak łącznego przepływu i śladów w wolumenie nie ukryją. Niemniej jednak to też często oni sami tworzą te konsolidacje właśnie poprzez rozbijanie tych większych zleceń na paczki i puszczanie ich algorytmami. Tak więc upraszczając można powiedzieć patrząc okiem dużego gracza, że rynek chodzi od płynności do płynności. No i tu przy okazji przypomnę, że cena nie rusza się dlatego, że jest więcej kupujących albo więcej sprzedających. kupujący i sprzedający są zawsze w parze, ale to co przesuwa rynek to agresja jednej ze stron oraz gotowość drugiej tak do zaakceptowania coraz wyższych lub niższych cen. Ale w praktyce gdy pogłębicie temat AMT wszystko sprowadza się do dwóch profili. Volume profile oraz market profile, który często na platformach występuje jako TPO profile. Okej? ze względu chyba tam na jakieś prawne zawiłości związane z nazewnictwem etc. Także na przykład na Trading View jest to pisane jako TPO profile. No ale różnica jest prosta. Volume profile zlicza wolumen, czyli ile handlu było na danym poziomie cenowym. Okej, tak jak mówiłam to w poprzednim materiale. A market profile, TPO profile zlicza czas, czyli jak długo cena przebywała na danym poziomie cenowym. Dlatego wtedy ten rozkład Gausa, okej, tą naszą wartość godzibą wyznacza się odpowiednio y z volumenu dla volume profile lub z czasu dla TPO profile. No i są traderzy, którzy używają i jednego i drugiego do budowania kontekstu i generalnie do swojego day tradingu, swing tradingu etc. Ale są też tacy, którzy używają tylko Volume profile. No i ja się do nich zaliczam. No ale przejdźmy sobie na Trading View i zobaczcie jak to może wyglądać. Mamy tutaj volume profile, jak klikniemy sobie w świecę i profil volumenu sesji i to jest nasze volume profile. A klikając w TPO wyświetla nam się volume profile i market profile. Widzicie te kwadraciki jakie przybliżymy, to są opisane literkami według market profile czy TPO. Także tak to wygląda. Jeżeli ktoś by chciał używać i price action i tych narzędzi, to zawsze możemy sobie wejść w świecę i poszukać indykatorów. Na przykład wpisując TPO mamy time price opportunity i wyświetla nam się, nakłada nam się na cenę cały ten nasz indykator. Także tak to może wyglądać. Jeżeli nie chcemy mieć TPO, a chcemy mieć na przykład sam volume profile, to na przykład możemy skorzystać z visible range volume profile i wtedy to nam się włącza i oddalając wykres ten wolumen nam się tutaj zmienia. Okej. A jak przybliżymy to widzimy, że też ten profil volumenu nam się zmienia. Ale oprócz takiego volume profile możemy też sobie włączyć takie, które chodzi za ceną, czyli volume pro volume profile session volume profile HD. Okej. I widzimy, że mamy tu volume profile dla każdej sesji. To jest akurat wykres Tesli na godzinach i widzimy, że od godziny 10:00 do 1:00 w nocy automatycznie rysuje nam się ten volume profile dla każdej sesji handlowej. Także tak to wygląda. Niestety te narzędzia są dostępne w którymś z tych wyższych planów na Trading View, więc musicie to sobie sprawdzić. Ale jeżeli zależy wam na samym Volume profile, to wiem, że w darmowym planie jest coś takiego, że jeżeli klikniecie tutaj i profil w volumenu stały zakres, to wyznaczacie zakres jakby tego profilu volumenu i też możemy sobie wyznaczyć na przykład od tej świeczki do tej świeczki i ten profil wolumenowy nam się rysuje. Teraz, jeżeli zrobimy całą sesję na przykład odtąd dotąd, to on powinien wyglądać podobnie do tego, co rysuje nam Trading View. Także w darmowej wersji po prostu możecie sobie to w przyborniku zaznaczyć gwiazdką i wtedy macie profil wolumenowy, który możecie rozciągnąć jak chcecie, nie odtąd, dotąd i wam pokazuję. Także tak to wygląda. Oczywiście trzeba pamiętać, że tak jak ten wolumen na dole Trading View pochodzi z danej giełdy i generalnie dla indeksów i krypto jest prawidłowy, tak Volume profile algorytmicznie rozkłada ten sam wolumen na konkretnych poziomach cenowych, korzystając z danych z niższych interwałów. Więc na Forexie i kontraktach CFD to bywa tylko tik volumen, więc przybliżenie, więc tego w to nawet nie chcę wchodzić. Ale na rynkach giełdowych Volume profile rzeczywiście liczy się z realnych danych, no tylko jest to wyliczane jako rozkład po cenie i dla mnie osobiście dla rynku krypto i indeksów to wystarcza. No ale zapytacie okej, no ale jak w praktyce mogę w ogóle tego używać? No mimo, że AMT samo w sobie nie jest strategią z gotowymi sygnałami, no to jest to taka rama myślenia, która pomaga ustrukturyzować wiedzę o rynku i wycinać nam szum. Podobnie market profile i volume profile to narzędzia do czytania struktury i kontekstu, a nie samodzielny system wejść i wyjść. No i ogólnie w książkach, które podałam na początku, znajdziecie pomysły, jak łączyć na przykład wczorajszy balans z dzisiejszym kontekstem sesji. Za tym stoi naprawdę masa wiedzy. korelacji potencjalnych setupów. No ale możecie oczywiście też znaleźć na YouTubie różne i konkretne już strategie z Volume profile i jak można wykorzystywać te profile, ale w praktyce możecie też spokojnie wpleść samo AMT w price action. Czyli gdy widzicie długotrwałą konsolidację i tą mechanikę akceptacji ceny lub jej odrzucenia i wejścia w nierównowagę, to działa to tak samo na różnych osiach czasowych, nawet bez rysowania tych profili. No a konsolidację myślę, że każdy raczej potrafi znaleźć, czyli ustalić gdzie leży fair value, czyli czy rynek akceptuje obecną cenę, no czy ją odrzuca, czyli czy zostajemy w konsoli, czy mamy breakout. No i podsumowując to właśnie dlatego AMT było dla mnie przełomem, bo ta teoria porządkuje rynek w takie spójne, logiczne wyjaśnienia i daje mi ramy do czytania rynku, z czego no w sumie korzystam już na co dzień, łącząc price action z analizą Orderflow. Także tyle ode mnie. Jeśli materiał wam się podobał i był dla was pomocny, to zostawcie łapkę w górę, suba i komentarz, a ja uciekam, więc niech zyski będą z wami. pa [Muzyka]

Przewijanie do góry