Rynki w świetle hossy i ryzyk: Sytuacja na amerykańskich indeksach, polskich bankach oraz rynku marihuany
Program „Artyści Rynków” z ekspertami z CMC Markets Polska (Maciej Leściosz i Łukasz Wardyn) analizuje kluczowe trendy i ryzyka na rynkach finansowych. Główne segmenty analizy:
- Amerykańskie indeksy (S&P 500, Nasdaq): Oczekiwania na dalszą kontynuację hossy pomimo historycznych szczytów i obaw o „bańkę AI”. Omówiono rolę gigantów technologicznych, potencjalne zagrożenia ze strony chińskiej konkurencji oraz wpływ danych makro (wyniki spółek, ścieżka obniżek stóp Fed).
- Polski sektor bankowy (WIG20/WIG): Reakcja na pomysł „domiaru podatkowego”, techniczną sytuację indeksów oraz perspektywy w kontekście stabilności europejskich banków i globalnych obniżek stóp.
- Rynek producentów marihuany medycznej: Potencjał związany z oczekiwaną zmianą klasyfikacji narkotyków w USA (Schedule III), statystyki z Kanady oraz perspektywy wzrostu branży m.in. na rynku akcji (np. Canopy Growth) w kontekście krótkoterminowych spekulacji i długoterminowych trendów.
- Ciekawostki rynkowe: Dynamika cen kawy (wpływ amerykańskich ceł i pogody) oraz spokój na rynku złotego przy oczekiwaniu na ruchy banków centralnych.
Eksperci podkreślają konieczność ostrożności w obecnych warunkach rynkowych (sezon wrześniowy) oraz wskazują na techniczne aspekty ruchów cenowych. To kompendium aktualnej wiedzy dla inwestorów obserwujących globalne rynki akcji i towarów. Zarządzanie ryzykiem jest kluczowe, szczególnie w obliczu zmienności rynków – warto zapoznać się z naszymi wskazówkami na temat efektywnego zarządzania ryzykiem w tradingu. Dodatkowo, planując inwestycje warto rozważyć różne strategie, takie jak te opisane w artykule o różnych strategiach i instrumentach w prop tradingu.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] To są artyści rynków. Jacek Brzeski I love Trading. Zachęcamy do subskrybowania kanału Simc Markets Polska. Wystarczy pod filmem kliknąć subskrybuj i zaznaczyć dzwoneczek. wtedy nie przeoczą państwo nowych odcinków i innych ciekawych treści. A w dzisiejszym programie Maciej Leściosz, Łukasz Warden, CMC Markets Polska. Witajcie. >> Dzień dobry. >> Dzień dobry. >> Zaczynamy Maćku od indeksów giełdowych amerykańskich, od takich jak S&P 500 czy Nasdaq. W te wakacje te wskaźniki raz za razem systematycznie poprawiają rekordy wszechczasów i nawet jak się zdarzy jakaś sesja spadkowa to przeważnie zaraz potem straty są odrabiane. Jest bardzo dobrze. Jest hossza, mimo że jest wiele głosów, wiele alarmów, że jest drogo, że akcje są przewartościowane, że to wszystko wygląda jak bańka, a bańki lubią pękać. >> No ile już to trwa? Przecież mówimy o tej bańce już od połowy trwania tej hossy związanej z AI, a bańka nie pęka, napędzają ją coraz to nowe czynniki i w zasadzie te wspomniane przez siebie rekordy, które są pobijane, one były pobijane w sierpniu. Teraz znowu zbliżamy się do szczytów tej hossy, no i też tym samym historycznych szczytów. Oczywiście to budzi obawy. Zawsze taka sytuacja, kiedy jesteśmy na szczycie czy też na szczycie danie hossy, że dojdzie do korekty czy też do załamania rynku. No teraz mamy to to ponownie. No tym bardziej, że ona ta cała hossa napędzana jest w dużej mierze i głównej mierze przez spółki technologiczne. To widać oczywiście przede wszystkim na Nasdau. No ale w S&P 500 one też mają zdecydowaną przewagę pod względem wagi w tym indeksie. Y, no i tutaj są takie obawy zresztą na rynku amerykańskim, jeżeli chodzi o spółki technologiczne, to rządzą giganci w tą tą Hosę AI. Próbują też wchodzić mniejsze spółki. Tutaj jest takie pewne ryzyko, że te mniejsze spółki, które no za wszelką cenę chcą uczestniczyć w tym podziale zysków związanych, przyszłych zysków związanym z AI, no mogą nie podołać konkurencji choćby ze strony chińskiej. No generalnie w Dolinie Przemowej, spółkach technologicznych jest takie popularne powiedzenie, że get big or get lost, tak? Czyli tłumacząc na polski rośnij albo spadaj, tak? czy rośnie albo giń. Czyli te nakłady przez długi czas inwestycyjne na spółki technologiczne są gigantyczne. Te spółki przez długi czas nie mogą się chwalić zyskami. No ale to wszystko oczywiście na poczet przyszłych zysków, które mogą nadejść. A jeżeli tutaj jest zagrożenie ze strony chińskiej, chińskich spółek technologicznych związane ze sztuczną inteligencją, które są dodatkowo przez chiński rząd wspierane, tam jest program właśnie wsparcia i zwiększenia konkurencyjności według względem spółek amerykańskich. No jeżeli to nam się zmaterializuje, no to te spółki niestety będą musiały zginąć i to jest takie zagrożenie, które też pewnie przez inwestorów jest brano pod uwagę. No a teraz mamy w tym optymizmie takich kilka czynników, które no pozwalają zapomnieć o ryzyku. No z jednej strony y oczywiście cały czas dobre wyniki spółek, no mamy za sobą y już ponad 90% publikacji wyników za drugi kwartał i wśród spółek, które opublikowały ponad 7/4 spółek mogło pochwalić się wynikami lepszymi od oczekiwań analityków powyżej też 10oletniej średniej. Więc mamy kolejny dobry sezon, jeżeli chodzi o wyniki. Perspektywy też nie są złe, zwłaszcza, że czeka nas potencjalnie obniżka stóp procentowy. No według FedWatch w zasadzie pewna obniżka we wrześniu. Jeszcze w piątek podczas Jackson Hall Jerome Powell dodał takiego optymizmu dla rynku w bardzo głębi sposób wypowiadając się. No więc no tutaj wspomógł dodatkowy rynek. A to działa w dwojaki sposób. No z jednej strony daje perspektywy dla spółek y większych zysków, no poprzez obniżenie kosztów finansowania i tutaj po stronie kosztowej działa pozytywnie, ale też daje perspektywy napływu kapitału od inwestorów detalicznych, którzy mogą dodatkowo te hosse wesprzeć. Także sytuacja tak patrząc szeroko, pomimo tego, że jesteśmy na szczytach lokalnych, czy też w ogóle nie lokalnych, na szczytach wygląda optymistycznie. jest zagrożenie hossą nawet takie sezonowe. No jednak wrzesień historycznie nie jest dobrym miesiącem, więc tutaj mogą się dodatkowo pojawić jakieś kwestie związane z chęcią realizacji zysków całkiem pokaźnych, ale te długo średnioterminowe perspektywy właśnie w kontekście nawet przyszłych wyników spółek i dalszego rozwoju AI wydają się całkiem pozytywne. Także póki co musimy przetrwać ten okres potencjalnego takiego wahania rynku we wrześniu i być może będzie dalsza droga do trwania tej hossy. No bo póź co nie ma jakichś takich wyraźnych sygnałów. Pomimo wielu ostrzeżeń o tym, że ta hossa musi się skończyć, że bańka, o której wspomniałeś musi pęknąć, zwłaszcza bańka związana z AI. Yyy, no ale czy to faktycznie będzie bańka, czy ta te chińskie spółki tak jak choćby Deepsik będą yyy pokazywały swoje zęby i wysyłał jakieś sygnały ostrzegawcze, no to zobaczymy w najbliższym czasie. Póki co rynek w tej hoście trwa. To teraz zrobi się bardziej swojsko, bo od indeksów amerykańskich przechodzimy do indeksów giełdy warszawskiej Łukaszu, do WIGU 20 i WIGu. Tutaj o szczytach ostatnio mowy być nie może, bo jednak WIG 20 ma problemy z utrzymaniem się powyżej poziomu 3000 punktów. WIG WIGowi też sporo brakuje do 112 000 punktów, czyli wyniku niedawnego rekordowego. No ale ostatnio rynkiem giełdowym w Warszawie wstrząsnęła wiadomość, że Ministerstwo Finansów przymierza się do wprowadzenia podatkowego domiaru dla sektora bankowego. Tutaj dramatyczna była reakcja giełdy, dramatyczna była reakcja i bardzo poważne spadki notowań naszych banków. No i to na główne indeksy oczywiście musiało wpłynąć. Myślę, że gdybyśmy byli naprawdę w ostatnim stadium hossy, to po takiej wiadomości rynek uznałby to za okazję do kupna i albo i i takich spadków by po prostu nie było. Więc to, że mieliśmy aż takie spadki według mnie potwierdza, że jeszcze w tej ostatecznej fazie hossy nie jesteśmy. No bo widać, że jednak jeszcze takich inwestorów, którzy zdecydowali się zredukować pozycję czy wziąć zyski, no bo właściwie w sektorze bankowym i nie tylko na akcjach, no to to są wszystko zyskowne pozycje. Więc ja jednak to traktuję jako bardzo mocną korektę i właśnie to, że ona jest taka mocna to w przyszłości może tylko potwierdzić ważność tego trendu wzrostowego. Na razie oczywiście jeszcze cały czas rynek się boi, ale zobaczmy też, że okolice, gdzie indeksy się zatrzymały, czyli ta strefa około 2900, to jest około poprzednich szczytów, więc tym tą bardzo mocną korektą my znieśliśmy tę część wzrostu, która była ponad poprzednim oporem. Więc zobaczymy co dalej. Według mnie cały czas to jest tylko i wyłącznie korekta. Pamiętajmy też, że jeszcze akurat ten dzień, kiedy m rynek się przestraszył, no właściwie się zachował, mówiąc szczerze, że przestraszono się, że te zyski będą mniejsze, no bo pewnie będą, nie może być inaczej. No to jednak on nałożył się też na wzrost niepewności, drobną wyprzedaż z przełamaniem wsparć. z kilku tygodni na na kilku europejskich indeksach. Do tego doszło te typowe problemy naszej giełdy z płynnością. Oczywiście tu mówimy w skali akcji sektora bankowego. No i to wszystko spowodowało tak mocniejszą mocniejszą wyprzedaż. Y natomiast nadzieje się to wszystko w momencie, gdy w Stanach Zjednoczonych yyy mamy yyy lokalne maksimum yyy i kontynuację hossy w sektorze bankowym i to w momencie, gdy yyy te sygnały obniżce stóp procentowych są coraz głośniejsze, gdzie sektor bankowo-europejski też pomimo tak wielu obniżek stóp procentowych radzi sobie dobrze. Więc to są wszystko elementy dla mnie uspokajające i potwierdzające, że to jest ta cały czas jeszcze bardzo nieprzyjemna część trendu wzrostowego, gdzie pojawiają się właśnie takie sytuacje, te cofnięcia, które są bardzo mocne, trudniej przychodzi zdobywanie nowych szczytów. Dzieje się to też wszystko, gdy mamy cena, zysk WIG 20 czy WIG pomiędzy 14 a 15, więc już relatywnie wysoko, więc też no musimy zobaczyć tą dynamikę albo uwierzyć w dynamikę zysków i i to, że te wskaźniki no nie wyskoczą jeszcze bardziej, wręcz przeciwnie, że zaczną się obniżać. Yyy, natomiast yyy według mnie sytuacja techniczna jest cały czas jeszcze yyy dobra, cały czas może być tak, że po prostu od w, no ja wiem, maja pewnie tak na tym wykresie widać, od maja to cały czas jest taka bardzo nieprzyjemna platforma do kolejnego ruchu. To skoro jest tyle lęku na giełdzie w Warszawie, skoro rynek się boi, to może należałoby dla uspokojenia sięgnąć Maćku po marihuanę leczniczą, bo teraz właśnie zaglądamy do koszyka z producentami marihuany i tu ważna wiadomość z tego rynku. Z najnowszych doniesień wynika, że w Kanadzie 78% kupowanej marihuany pochodzi z legalnych źródeł. Kanada nie jest tu przypadkowa, bo to jest kraj, gdzie ten konopny biznes rozwija się wyjątkowo dobrze. No i w poprzedniej dekadzie mieliśmy taką gigantyczną hossę na spółkach Konopno i faktycznie większość tych największych producentów marihuany to są spółki właśnie kanadyjskie, ale też częściowo notowane na rynku amerykańskim, co też ma znaczenie w kontekście tych zmian, które zbliżają się potencjalnie dużymi krokami dla rynku amskiego, ale te duże kroki no już sobie człapią od pewnego czasu, bo już od 2022 roku. Tak oficjalnie mówi się o zmianie kategoryzacji marihuany w Stanach Zjednoczonych i zmiana z kategorii z tej schedule one na schedule 3. Tak, czy to schedule 3. Tu w tym zestawieniu pierwszym, w którym znajduje się teraz to marihuana traktowana jest tak samo jak LSD, tak samo jak kokaina, heroina, czyli ciężkie narkotyki. w momencie gdyby trafiła tego zestawienia trzeciego y no to będzie y tak jak ketamina czy też niektóre sterydy anaboliczne traktowane, czyli w dużo łagodniejszy sposób i to jest jedna rzecz, tak? Czyli w jakiś sposób zdekryminalizowanie, ale przede wszystkim da to dostęp do finansowania przez banki, przez instytucje finansowe, czego w tym momencie te spółki nie mają. Także jest na co czekać. W 2022 roku Joe Biden jeszcze yyy będąc prezydentem yyy rozpoczął ten proces yyy wówczas zasugerował, że yyy czy też polecił Departamentowi Zdrowia zbadanie tego, czy można przepisać marihuanę do tego zestawienia trzeciego. W 2023 roku zostało to oficjalnie zarekomendowane, że faktycznie marihuanę trzeba przesunąć i wtedy już mieliśmy pierwszy taki bardzo duży ruch wzrostowy na spółkach konopnych. W 2024 roku z kolei DA wystąpiło już z propozycją konkretną zmiany. Ten proces trwał, trwał, trwał. Wtedy w kwietniu mieliśmy też zresztą mówiliśmy wtedy o marihuanie w kwietniu ubiegłego roku, kiedy mieliśmy takie wzrosty o o kilkaset procent yyy w bardzo krótkim czasie. i ciągnęło się do 2025 roku, do stycznia, kiedy miały być rozmowy, dyskusje, ale one zostały przesunięte i wydawało się, że za kadencji Trumpa no tutaj niewiele się zmieni. Ten wykres, który teraz widzimy, tak może to jeszcze małą dygresję zrobię. No tutaj nie wygląda to źle, bo wygląda jakby po niewielkim spadku producenci marihuana to zakrad konopi growth. Ale patrząc na czy kanopi grow czy na inne spółki konopne, w zasadzie te wykresy wyglądają identycznie, czyli w krótkim horyzoncie wygląda to całkiem nieźle. Mamy odbicie i potencjał wzrostu, ale właśnie jak spojrzymy sobie na to y w horyzoncie miesięcznym, czy na Canopi Grow, czy na cały koszyk producentu marihuany, no to widać jak gigantyczne spadki y od szczytów mamy za sobą i w zasadzie cały czas szuranie pod nie. właśnie na ten wykres pokazuje y w horyzoncie to akurat jest tygodniowym, ale widać, że od 2023 roku y mamy płasko niemalże, ale już kiedy sobie przyjrzymy bliżej, no te odbicia są często o kilkadziesiąt nawet do kilkuset procent na fali takich oczekiwań związanych ze zmianą klasyfikacji. Więc potencjalnie teraz, jeżeli Trump, który no miał być sceptyczny, mówi, że trzeba się temu przyjrzeć, że on jest za zmianą klasyfikacji i potencjalnie w ciągu najbliższych tygodni może do tego wreszcie dojść. No rynek trochę jest sceptyczny, już ma w pamięci to, że to się ciągnie i takie deklaracje i zapewnienia już wcześniej się pojawiały. Natomiast no to jest kolejne światełko w tunelu, które no może spółce pomóc. Zresztą oczekuje się, że cała branża patrząc na ten rynek konopny i spółek związanych z produkcją marihuanę do 2030 [Muzyka] roku, czyli przez najbliższe 7 lat, może wzrosnąć do 160 miliardów dolarów. Czyli ta nawet kapitalizacja obecna tych spółek, jeżeli sobie je weźmiemy y wszystkie to yyy i może yyy dawać też nadzieję na to, że przy niższych kosztach y właśnie finansowania i z większych możliwościach inwestycyjnych y da solidnego kopa i dodatkowo może się pojawić efekt short squeezeu na niektórych spółkach, dlatego że fundusze też sceptyczne pozostawały przez ostatnie lata i te takie silne wzrosty właśnie były efektem short squeezów, czyli wyciskania pozycji krótkich, które te fundusze były właśnie poprzez inwestorów wierzących w sukces tej zmiany klasyfikacji. Więc potencjalnie to może się pojawić. A tej Canopi Growth się pojawiło też nie przypadkowo, bo to jest ciekawa spółka, która niedawno publikowała wyniki. Też prognozy co do jej przyszłych wyników tutaj w kontekście 2025 roku też się poprawiły i to nawet w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Yyy to cały czas mówimy oczywiście o stratach, no bo Canopic Grow spala gotówkę, którą ma. Yyy, z cały czas yyy chwali się niestety stratami, a nie zyskami, ale te straty już są zmniejszane według tych optymistycznych yyy prognoz z 42 centów na akcję do 11 cenów na akcj w 2025 roku strata może spać. Także już to wygląda całkiem nieźle, więc jeżeli jeszcze do tego dojdzie faktycznie ta już kropka nad i zmiana klasyfikacji, to tutaj się może dużo zadziać. Więc tutaj to są oczywiście spółki, gdzie wymaga gigantyczna ostrożność, ale na pewno warto się temu przyglądać w kontekście tych zmian, które w najbliższych tygodniach mogą się pojawić, no bo te spółki nieraz już pokazywały jakie mają możliwości. >> Wracamy do banków amerykańskich i polskich. Łukaszu, już mówiłeś dzisiaj, że sektor bankowy w Stanach Zjednoczonych ciągle jest na etapie hossy. No ale wyniki finansowe amerykańskich banków czołowych za drugi kwartał tego roku są bardzo dobre. Przeważnie powyżej prognoz. Natomiast polski sektor bankowy, o czym już też dzisiaj mówiliśmy, ostatnio pod presją tych zamiarów Ministerstwa Finansów by wprowadzić domiar, ale złośliwi mogą powiedzieć, domiar na biednego nie trafił. No bo polskie banki też się legitymują w tej chwili bardzo dobrymi wynikami finansowymi. No tak, na tej zasadzie każda spółka i każdy sektor, który osiągnie sukces w jakiś w jakimś tam sposób, no w większości jednak to konsumenci stoją za sukcesem jakiś spłyk i oni za to płacą, więc no można by takie domiary na nadmiary stosować w różnych branżach, w różnych krajach. No nie zawsze, nie zawsze to się jednak dzieje. Raczej jest to, jest to rzadkość. No ale dużo, dużo o tym powiedzieliśmy. No w Stanach Zjednoczonych właśnie wyniki były rewelacyjne właściwie większości całego sektora i biorąc pod uwagę gdzie jesteśmy z tą akceptacją ryzyka, gdzie jesteśmy z hossą, [Muzyka] no to można założyć, że to będzie kontynuacja. Yyy, mało tego, ten amerykański sektor bankowy zupełnie inaczej funkcjonuje niż ta część konserwatywna sektora bankowego, yyy, działalności sektora bankowego w Europie, która jest dominująca. No tam jednak bankowość yyy inwestycyjna, powiązanie z fuzjami, przyjęciami, yyy z emisjami. Też ta ryzykowna część yyy tradingowa, y działanie na ekspozycja zlewarowana generalnie, no to jest zupełnie inna skala relatywniej działalności niż w Europie. tradycyjny przychód odsetkowy. Więc no i mamy mamy tego efekty w Stanach. Oczywiście gdy jest odwrót i gdy są spadki na giełdach, no to w drugą stronę to będzie działać. Natomiast no jeżeli spojrzymy na historię banków europejskich, w tym banków niemieckich, a historię najnowszą banków amerykańskich, no to widać jak pomimo różnych kryzysów, pomimo yyy kryzysu z 2008 roku, gdzie jednak jest amerykański sektor bankowy, więc no wygląda to cały czas dobrze. O polskim sektorze już powiedzieliśmy. No cóż, no mocny sektor bankowy w Stanach Zjednoczonych i tak naprawdę obniżki stóp procentowych, jeżeli spojrzymy z punktu widzenia spółek na przykład tych tym mniejszej kapitalizacji na przykład z Rasela, no to widać jak tam inwestorzy oczekują obniżek stóp procentowych, jak widzą wielkie szanse dla tych spółek w obniżkach stóp procentowych. yyy nie tylko te inne też yyy sektory jak na przykład yyy biotechnologiczny, więc no yyy dostęp do taniego kapitału będzie istotny. Mają go zapewnić banki. Yyy więc akurat te yyy wolumeny yyy różnych różnego rodzaju finansowania się powiększą, więc raczej dla amerykańskich banków to wygląda lepiej niż gorzej. I myślę, że akurat z polskimi będzie podobnie, chociaż to zupełnie dwa różne sektory są w tym momencie. To teraz pora na kawę, Maćku. Kawę, która jest znów wyjątkowo droga. Co prawda na rynku kawy, na światowym rynku mieliśmy tak taki czas wiosennoletniego spadku ceny, no ale od początku sierpnia ta cena mocno poszła w górę. Yyy, natomiast od strony takiej czysto konsumenckiej to w Polsce pijący kawę odczuli ten wzrost ceny już dawno temu, wiele miesięcy y temu. Jest naprawdę drogo. No i i te wysokie ceny i tu i tam są tłumaczone yyy tak jak zawsze. odpowiadają za to warunki pogodowe, klimatyczne, złe w Brazylii, skąd pochodzi przede wszystkim kawa arabika, złe warunki także w Wietnamie, skąd pochodzi robusta, >> pogoda, złe warunki i Donald Trump bym jeszcze dodał, bo tutaj też to ma znaczenie i cł, które wprowadza, bo te wzrosty też się zbiegły, a wzrosty mamy od początku sierpnia no niemalże 40% tutaj na na wykresie, który yyy jest przygotowane Widać 39% jest zaznaczone niecałe. Także no jest wzrost pokaźny. On się zbiegł z wprowadzeniem 50% ceł na import kawy z Brazylii. Czy tutaj mówimy o kawie Arabika? No i zmniejszyło to mocno konkurencyjność. zaczęły spustoszyć magazyny przy na giełdzie towarowej w Stanach Zjednoczonych do poziomu najniższego 14 miesięcy. Więc tutaj te czynniki podażowe na pewno były bardzo istotne, pomimo, że same zbiory w Arabiki w Brazylii przebiegają całkiem dobrze. Mamy w 84% zebrane. Zresztą są robusta też praktycznie tutaj jeżeli chodzi o zbiory, one są już niemal zakończone, ale mamy takie ryzyka związane z tymi plonami, które w przyszłości będą zbierane, czyli mówimy o przymrozkach, które miały miejsce, które będą miały wpływ na na zbiory. i przymrozk jedna rzecz, a druga niedobory opadów, czyli susze, które też tym przyszłym plonom mogą zaszkodzić. Czyli te perspektywy na przyszłość są też niezbyt korzystne. To oczywiście też po stronie podażowej wpływa na na cenę, ale znajdźmy się teraz w dość istotnym momencie. Tutaj yyy ten szczyt tego wzrostu zakończony już tą czerwoną świecą i taką próbą przetestowania y poziomu jeszcze nawet nie 400 centów, bo nie doszło do tych 400 centów, tylko do 397, co też jest takim sygnałem, że spekulanci po tak dużym y ruchu wzrostowym zaczęli z wyprzedzeniem realizować zyski, czyli mając na uwadze wcześniejsze poziomy oporu właśnie w okolicach tych 400 centów za funt z wyprzedzeniem zyski realizowali. No i pojawiło się spadki. Mamy zaangażowanie spore, takie czysto spekulacyjne w pozycje długie. Tego typu sytuacja mówiłem o short squeezie w przypadku marihuany. No tutaj mamy sytuację odwrotną. Tutaj może dojść do long squeezu, czyli te pozycje długie w tym momencie przy realizacji zysków i spadkach mogą też dodatkowo potęgować taki ruch spadkowy. Więc znowu mamy ciekawą sytuację czysto techniczną, która może nam wyzwolić kolejne ruchy na rynku, bo samych pozycji spekulacyjnych jest całkiem sporo, jeżeli chodzi o pozycję zabezpie zabezpieczające, bo tutaj jest dość istotne, że ten rynek charaktery się tym, że plantatorzy zabezpieczają swoje ceny właśnie kontraktami terminowymi, czyli tak zwani roasters, to są są komercyjne zabezpieczenia przez instytucje. One stanowią bardzo ważny element tych zawsze ruchów na rynku. No ale to jest jedna rzecz i tutaj one są na poziomie stabilnym. Nawet patrząc historycznie, nawet nie na tak wysokich poziomach, jak na które wskazywałyby w tym momencie te wzrosty cen, ale tu właśnie ta y część spekulacyjna ma znaczenie i ci spekulanci no mogą, mówiąc brzydko, być wykopani z tego rynku, jeżeli by nam się jeszcze ta korekta pogłębiła. Więc mamy redukcję, która może wywoławać presję w tym momencie. po raz kolejny opór nie został pokonany, więc kolejny instrument warty obserwowaniu na pewno, zwłaszcza dla dla yyy traderów nastawionych spekulacyjnie, czyli bardzo duży wzrostowy początek jakiegoś y czy korekty, czy być może jedynie zawahania, ale na pewno ta zmienność w tym momencie jest mocno prawdopodobna. W którą stronę rynek podąży, zobaczymy. Natomiast zmienność, którą lubią spekulanci w tym momencie jest czymś, co jest niemalże pewne. >> Donald Trump ma duży wpływ na ceny kawy na rynkach światowych i Donald Trump, Łukaszu, domaga się obniżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych od dawna zresztą i niezależnie od okoliczności. No i ta polityka monetarna yyy albo spodziewana polityka monetarna Fedu ma ostatnio duży wpływ na notowania y walutowe. Przypomnijmy, yyy Jerome Powell, szef Fedu 22 sierpnia w piątek w Jackson Hall podczas światowego sympozjum dał wyraźnie do zrozumienia, że możliwe będą obniżki stóp procentowych we wrześniu, bo źle się dzieje na amerykańskim rynku pracy. A amerykański bank centralny, przypomnijmy, odpowiada nie tylko za poziom inflacji, ale także do jego zadań należy stymulacja zatrudnienia w USA. No i te sugestie, że stopy spadną spowodowały, że na przykład dolar, który na początku sierpnia kosztował na naszym rynku 3,75, trzy tygodnie później był o kilkanaście groszy tańszy. dolar osłabiony także do euro, przy okazji yyy złoty też do euro osłabiony, chociaż tutaj ten ruch niekorzystny dla naszej waluty nie był tak poważny. I właściwie od miesięcy o tym mówimy, że przyjdzie ten czas, gdy obniżki 100%owych w Polsce będą trochę straszyły na rynku walutowym złotego i tak pewnie się dzieje, ale do momentu, gdy będzie spokojnie na rynkach, to i tak najlepsze, co może czekać niedźwiedzi na złotym, to właśnie to, że nasza waluta będzie w bok szła. I tak się dzieje. I jeżeli hossa na rękach akcji w Stanach Zjednoczonych będzie trwał, to tak może być jeszcze przez długi czas. Znaleźliśmy się w takim punkcie równowagi na złotym, na indeksie złotego. Zresztą na poszczególnych parach też jeżeli zobaczymy euro złotego, no to idziemy po prostu w bok taką ładną formacją konsolidacji. W końcu oczywiście z nią z niej wyjdziemy. pewnie łatwiej będzie wyjść w górę, bo zobaczmy, że my wróciliśmy do tych poprzednich wsparć, które w ubiegłym roku jeszcze wcześniej były i i w tych rejestrach sobie chodzimy na wykresie, ale to może być jeszcze wiele, wiele miesięcy tak naprawdę, zanim zanim do tego dojdzie. No po prostu nie wiadomo. Na razie jest spokojnie. Yyy, myślę, że i i dzieje się to już w momencie, gdy inwestorzy yyy myślę są przekonani o tym, że ta ścieżka obniżek stóp%owych w Polsce jest. Yyy teraz dowiadują się, że y pojawia się wreszcie to, na co czekają od dłuższego czasu, czyli potencjał ścieżki obniżek w 100% w Stanach Zjednoczonych. Więc myślę, że spokój zagościł na złotym jeszcze na jakiś czas. To jest właśnie bardzo ciekawy wykres ten dolar złoty. My przebiliśmy yyy trend yyy spadkowy i o tym też mówiliśmy, że tutaj yyy są większe szanse po przebiciu na wejście w taki trend horyzontalny niż na zmianę od razu na trend wzrostowy. I wygląda na to, że to się dzieje, że po prostu będzie budowana jakaś platforma do kolejnego ruchu, ale to może jeszcze potrwać. Ja myślę, że teraz czekamy na kolejną obniżkę stóp procentowych w kraju, na obniżkę 100% w Stanach Zjednoczonych. Mimo wszystko oprócz takich właśnie nerwowych ruchów na dzień, dwa i przed, a później po decyzji, no to jednak dużo jest tutaj argumentów za tym, żeby dalej pozostać na spokojnym rynku. Yyy, a spokojny rynek to yyy walutowy to plus yyy dla polskich akcji. O walutach i bankach, o kawie i marihuanie i o indeksach giełdowych mówili Łukasz Wardyn, Maciej Leściarz, CMC Market. Dziękuję bardzo za rozmowę. >> Dziękuję. >> To już wszystko w programie Artyści Rynków. A następny odcinek cyklu w czwartek 4 września. Jacek Brzeski, I love trading. Do zobaczenia.
