Bitcoin spada – co dalej?
Czy to koniec hossy? W najnowszym filmie analizujemy obecną sytuację na rynku kryptowalut, ze szczególnym uwzględnieniem Bitcoina po jego znaczących spadkach. Sprawdzamy, czy spadek jest zgodny z cyklicznością rynku, jak na to wpływają ETF-y i co oznaczają obecne nastroje inwestorów.
Co znajdziesz w materiale?
- Aktualna sytuacja Bitcoina: Dogłębna analiza wykresu Bitcoina, obecnego spadku i potencjalnych scenariuszy na przyszłość.
- Cykliczność rynku: Czy Bitcoin nadal podlega cyklom wzrostów i spadków? Analiza historycznych danych i porównanie obecnej sytuacji do poprzednich cykli.
- Wpływ ETF-ów: Jak ETF-y Bitcoin wpływają na jego cenę i jak ich działania korelują ze wzrostami i spadkami.
- Altcoiny: Czy warto trzymać altcoiny w obecnej sytuacji na rynku? Analiza ryzyka i potencjalnych zysków.
- Wskaźnik strachu i chciwości: Jak interpretować wskaźnik strachu i chciwości i jakie wnioski można z niego wyciągnąć odnośnie przyszłych ruchów na rynku.
- Analiza fundamentalna i makroekonomiczna: Jak globalna sytuacja gospodarcza, odwrócona krzywa dochodowości i inne czynniki makroekonomiczne wpływają na rynek kryptowalut.
Omawiamy także potencjalne odbicie Bitcoina, wpływ decyzji Fedu o obniżce stóp procentowych i omawiamy wskaźnik 50 weekly AMA, który może sygnalizować potencjalne odbicie „zdechłego kota”.
Zobacz, jak interpretować sygnały z rynku i przygotować się na potencjalną bessę lub szansę na dalsze wzrosty!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam wszystkich z tej strony Filonieczny. W dzisiejszym filmie pomówimy o obecnej sytuacji, jaką w tej chwili mamy na rynku kryptowalut. Ale standardowo, zanim zaczniemy, to proszę pamiętajcie, że wszystko co usłyszycie w tym filmie to jest tylko i wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest to porada inwestycyjna. Jeżeli jesteście nowi na moim kanale, zaczynacie przygodę z kryptowalutami i chcecie kupić swoje pierwsze kryptowaluty, to pod filmem kliknijcie w nazwę mojego kanału YouTube. Po przeniesieniu na stronę profilową mojego kanału YouTube w prawym górnym rogu znajdziecie linki do giełd, które polecam i z których sam korzystam. Dodatkowo pod filmami w miejscu na opis po kliknięciu w showmore znajdziecie linki do zapisu na mój newsletter oraz najbliższe webinary, na których będę omawiać obecną sytuację na rynku. Zapraszam was również do śledzenia mnie na Twitterze oraz Instagramie, gdzie często wrzucam różne aktualizacje, gdy nie mam czasu na nagrywanie. A więc zaczynamy. Obecnie Market Cup wynosi 2,9 biliona dolarów. No i widzimy tutaj nieznaczny spadek około 6% w ciągu ostatnich 24 godzin. Natomiast to jest nieznaczny spadek właśnie tylko w ciągu ostatnich 24 godzin, bo jak widzimy tutaj po cenie Bitcoina kosztuje on w tej chwili 84165 $arów. Tutaj na wykresie tygodniowym widzimy równie pochyłą i ogromny spadek. Bitcoin tylko i wyłącznie w ciągu tygodnia stracił 12,5%, w ciągu miesiąca aż 23%. No i tak mniej więcej prezentuje się nam wykres Bitcoina w skali ostatniego miesiąca. Widzimy, że gdzieś tutaj już od października mamy równię pochyłą, a lepiej to będzie widać na wykresie trzymiesięcznym, ponieważ ATH wybiliśmy 6 października. No i cóż, zgodnie z cyklicznością wychodzi na to, że Bitcoin ma teraz bessę. O tym, czy ta bessa jest, czy jeszcze nie i czy są szanse na super cykl pomówimy w dalszej części tego filmu. Natomiast jak na razie, jeżeli sobie spojrzymy na Bitcoina, nawet w ujęciu tego całego cyklu, to miał on dołek wtedy, kiedy powinien mieć dołek. Miał on odreagowanie około halvingowe wtedy, kiedy powinno ono być. Miał on nieciekawy okres wakacyjny wtedy, kiedy powinien być. No i wybił także szczyt po 150 tygodniach wzrostów zgodnie z cyklicznością. No i jak na razie zgodnie z cyklicznością spada. Do samego Bitcoina jeszcze wrócimy, ale warto też przyjrzeć się pozostałym projektom kryptowalutowym. No i cóż, w skali ostatniego tygodnia mamy tutaj kilka wyjątków, które są na plusie. Natomiast są to plusy od bardzo, bardzo wielkich minusów, więc chociażby P Network, które wygenerowało 10% wzrostu, raczej to 10% go nie ratuje, patrząc jak wykres wygląda od początku. Patrząc jednak dalej w te projekty kryptowalutowe, no to niewiele tej zieleni jest. Większość projektów jest na minusie. Bitcoin, jak już wspomniałem, 12% na minusie. No i pozostałe projekty kryptowalutowe niestety robią o wiele, wiele większe spadki. gdzie niektóre potrafią stracić nawet 1/4 czy 1/3 swojej wartości tylko i wyłącznie w ciągu 7 dni. W ciągu miesiąca mamy jeden wyjątkowy projekt ZIKCh, który bardzo ładnie poszedł do góry na podstawie hypu dookoła projektów anonimowych i dookoła takiej plotki, że twórca bitcoina teraz zajmuje się zaszem. Poza tym projektem, no niewiele tutaj te projekty nam robią w takiej kondycji, jaką ma rynek. Widzimy gdzieś sekcję stable coinową i od niej zaczynają się ogromne, ogromne minusy. Bitcoin 23%, no a jak Bitcoin 23%, no to pozostałe projekty robią o wiele więcej, gdzie te rekordowe dochodzą nawet do -50. Patrząc na naszą hit mapę w skali jednego tygodnia top 100 projektów według marketów, no to faktycznie tej zieleni wiele nie ma. Mamy kilka wyjątków. Bitcoin Cash, mamy WLFI, no ale tak samo co z tego, że on rośnie, jak cały czas nam spadał. Aster wyjątkowo tutaj od Binancea performuje jako tako. Natomiast idąc gdzieś dalej w marketie i patrząc sobie na chociażby top 200, no to tych projektów, które coś zrobiły, jest kilka. Ewidentnie w skali tygodnia czy też nawet w skali miesiąca nie warto jest tutaj w altcoinach ryzykować. Ciekawą rzeczą jest to, że mimo tych spadków, które mamy w tej chwili na Bitcoinie i mimo tego, jak w tej chwili wygląda rynek, dominacja Bitcoina wcale nie chce rosnąć. Jest to sytuacja wyjątkowa. Wyjątkowa z tego względu, że zazwyczaj, kiedy to mamy spadki Bitcoina, altcoiny spadają o wiele więcej i trochę tak jest. Trochę tak nie jest i już tłumaczę dlaczego. Generalnie większość altcoinów, tak jak już wam przed chwileczką pokazałem, spada o wiele więcej od bitcoina. Natomiast mamy wyjątkową sytuację, że te które mają wysoki market cup, spadają trochę mniej. Dlatego jest to taka sytuacja lekko oszukana. No bo jeżeli na przykład takie XRP albo na przykład takie Ethereum czy na przykład chociażby Binance Coin, które są wysoko w marketie spadną mniej niż Bitcoin, no to ten market cup tutaj dominacja Bitcoina nie rośnie tak jakby rosła, gdyby wszystkie projekty równo spadały. Natomiast znowu w drugą stronę patrząc na ilość projektów, które spadają więcej od Bitcoina, no to jest ich o wiele więcej niż tych, które oczywiście rosną albo tych, które mają lepszy performance od Bitcoina. Natomiast no tak jak powiedziałem jest tutaj pewna taka ciekawostka w tej chwili na rynku, że mimo iż większość altcoinów spada więcej, to są wyjątki, które spadają mniej, które to sprawiają, że dominacja bitcoina jakoś super rosnąć nie chce. No i widzimy tutaj chociażby dobrze to będzie widać w skali m powiedzmy ostatnich sześciu miesięcy, że gdy mieliśmy ten oszukany altcoin season i dominacja bitcoina spadła nam od dłuższego czasu, gdzieś tutaj od okolic połowy września dominacja Bitcoina cały czas rosła. No i tutaj od kiedy mamy powiedzmy już te spadki takie, gdzie społeczność kryptowalutowa się upewniła, bo jeszcze powiedzmy od tego 6 października, kiedy to spadki zaczęliśmy faktycznie mieć, no większość społeczności nie wiedziała, czy to jest bessa, nie bessa. Wszyscy jeszcze mówili o super cyklu, mówili o tym, że ludzie, którzy z kalendarzykiem liczą sobie cykle są śmieszni i bez sensu, że realizowali zyski, no bo przecież będzie super cykl. I dopiero gdy się upewniły te osoby, że spadki trwają, dopiero gdzieś faktycznie ym no mieliśmy taką ciekawą sytuację, że ta dominacja Bitcoina zaczęła wręcz tutaj spadać, tak jakby te osoby nie chciały się pogodzić z tym, że te spadki są. Więc jest to dosyć ciekawa rzecz. No część osób na rynku twierdzi, że altcoiny tak mocno nie spadają, bo już nie mają z czego spadać. Ale wierzcie mi, jeżeli okaże się, że dalej będziemy mieli spadki Bitcoina, jeżeli okaże się, że zobaczymy siódemkę z przodu na Bitcoinie albo szóstkę z przodu na Bitcoinie, wtedy ruszy ogromna kaskada sprzedaży. Wtedy będziemy mieli znowu wzrost dominacji Bitcoina. Yyy, no i jeszcze większe spadki altcoinów. Dużo osób myśli, że jak jakiś altcoin jest na -99%, to już więcej nie spadnie. Natomiast to tak nie działa. Jak jest altcoin na -99%, to kupując go nawet przy tej cenie, dalej możemy stracić kolejne 99%. Co do samego performanceu jeszcze altcoinów, no to tutaj w skali ostatniego kwartału widzimy, że rekordziści potrafili porobić po -64, po-60, po- 50%. Kurczę, PP, w które wiele osób wierzyło, minus 60% tylko i wyłącznie w ciągu ostatnich trzech miesięcy, minus 81% w skali ostatniego roku. Kaspa, która też miała wielu fanów z Polski, połowę wartości, straty w ciągu trzech miesięcy i blisko 80% w skali ostatniego roku. No to są wyniki dosłownie jak w besie kryptowalutowej. A jeżeli teraz będzie Bessa, która jeszcze będzie trwała kilka miesięcy, może nawet rok, no to te projekty będą po -99. No zresztą co tutaj dużo mówić, jeżeli weźmiemy Total 3, czyli weźmiemy sobie market bez trzech największych projektów, no to widzimy, że tak naprawdę hossy altcoinowej to my nie mieliśmy od 2021 roku. Tak naprawdę ten market cap tylko i wyłącznie spada z lekkimi z lekkimi odreagowaniami od tych spadków. I to między innymi dlatego przez ostatnie trzy lata jak mantrę powtarzałem, że to nie jest czas na altcoiny. Część osób skorzystało, część nauczyło się na swoim błędzie. Różnego pokroju analitycy starają się ratować sytuację, pokazując wykresy, jakoby Bitcoin miał odbić, jakoby miał za chwilę rosnąć. I tutaj chociażby Stock Money Lizard pokazuje nam, że dokładnie to samo mieliśmy w pierwszym kwartale 2025. Bitcoin spadł o 32%. Tutaj jeżeli to się powtórzy, bo narysował dwie kreski, to Bitcoin odbije się od poziomu około 92 000 $arów i będzie szedł do góry. Z pomocą śpieszył także JP Morgan, który stwierdził, że 94000 $arów na Bitcoinie to jest dołek i za chwileczkę lecimy na 170. No niestety tak się nie stało. Ani 94, ani 92. Jesteśmy w tej chwili na poziomie o 10 000 $arów niższym. Jednocześnie ten spadek Bitcoina jest w sumie największym spadkiem od początku tego cyklu. Tutaj prawdopodobnie z tego co pamiętam było 34% spadku, tu 32, tu już dobijamy powoli do 36. A przynajmniej te 356 było kiedy to Bitcoin osiągnął swój najniższy poziom mniej więcej 81000 doarów. Tutaj pokazuje nam pokazuje nam 82 Coingeko. Natomiast był to poziom o wiele niższy, gdzieś mniej więcej 81 000. Nic zatem dziwnego, że Fear and Greed Index pokazuje nam w tej chwili extreme fear, czyli ekstremalny strach, który przypomina wręcz strach, kiedy to mieliśmy spadki FTXowe na samym dołku Bessy. Przypomina strach związany z najsłynniejszą chorobą na świecie. Prawda jest taka, że takiego strachu nawet nie było na dołku Bessy w roku 2018, kiedy to Bitcoin spadł z 20 000 doarów na sztukę na 3000. Więc no nic dziwnego, że inwestorzy się boją, skoro mamy spadki i to największe w tym cyklu i to jeszcze, które spinają się zgodnie z cyklicznością. Patrząc na cykliczność Bitcoina i chociażby tutaj na glass nodzie zachowanie Bitcoina od halvingu, czyli tutaj mamy okres halvingowy, kiedy to po halvingu mniej więcej wybijamy szczyty, no to nie licząc tej pierwszej hossy, nie licząc drugiej hossy, która była krótsza i kiedy te cykliczności nam się dopiero zaczynały no formować na podstawie chociażby halvingów Bitcoina i psychologii, która narosła dookoła tych halvingów, bo to jest moim zdaniem rzecz waż ważniejsza to patrząc na pozostałe cykle i patrząc na to jak mniej więcej Bitcoin się zachowywał wyłączając chociażby te dwa pierwsze no to tutaj praktycznie wybiliśmy w punkt. No patrząc na hosszę chociażby numer trzy, no to porównując do do tego co się wydarzyło na Bitcoinie, no to wręcz to jest różnica kilku kilkunastu dni między tymi trzema ostatnimi cyklami. Jeżeli mielibyśmy to sobie trochę e zbliżyć i pomóc sobie mniej więcej w taki oto sposób, no to zbliżając ten okres, zobaczcie tutaj mamy hossę 17, tu mamy 21, tu mamy 25. No to jeżeli nastawimy sobie celownik na sam szczyt hossy 17, no to można powiedzieć, że te dwie kończyły nam się minimalnie później. No jeżeli wybierzemy sobie szczyt hossy 21, to jest wręcz w punkt versus hossa 25. Zestawiając sobie naszą cykliczność w troszeczkę innym timeframeie, innym przedziale czasowym, gdzieś ustawiając halvingi tu pośrodku, czyli obejmując dołki, no to prawda jest taka, że Bitcoin wygląda jakby szedł zgodnie z cyklicznością od samego początku. No dołek Bitcoina był wtedy, kiedy mieliśmy zawsze dołki na Bitcoinie. odreagowanie. Zobaczcie, to jest ta linia halvingu zero. To jest moment halvingu. Odreagowanie około halvingowe było w momencie, kiedy zawsze mamy odreagowania około halvingowe. Wzrosty także, no może nie takie spektakularne jak wcześniej, ale i były wtedy, kiedy te wzrosty mieliśmy i i kiedy powinny być. No i końcówka hossy też jest wtedy, kiedy powinna być. No wyłączając wręcz sobie jeszcze tutaj chociażby ten pierwszy cykl Bitcoina, gdzie ta cykliczność nam się formułowała, no to te trzy cykle no wyglądają wręcz identycznie. Tutaj mamy także zestawienie jeszcze inne, bo od dołków Bitcoina, czyli kiedy było najniższe, kiedy była najniższa wycena all time low. No i wyłączając sobie te pierwsze lata, no to tak mniej więcej wyglądają cykle Bitcoina. Gdzieś pomiędzy jest też halving, przyspieszenie i tak dalej. Czy były jakieś powiedzmy yyy różnice w tych cyklach? No były. No chociażby tu mieliśmy wzrost, kiedy dwa cykle miały spadki. Tu mieliśmy chociażby potem spadek związany z najsłynniejszą chorobą na świecie, kiedy inne cykle miały chociażby wzrosty. Tutaj to jak po sznurku wręcz te te cykle szły. No ale idąc dalej, no zobaczcie, no końcówka, końcówka, końcówka. Tak więc gdzieś tutaj w tym okresie mamy ścianę, w którą Bitcoin uderza, a za tą ścianą są tylko spadki, więc nic dziwnego, że tego typu sytuacja może ludzi wystraszyć. Zresztą nawet patrząc nie na podobieństwa w wykresie Bitcoina, a na czasowość, no widzimy, że Bitcoin spadał mniej więcej rok. Następnie rósł około 1060 dni. Następnie znowu spadał około rok, następnie znowu rósł około 1060 dni. Znowu spadał około rok, no i znowu rósł około 1060 dni. Zresztą nawet jak sobie odpalimy kalkulator dni i wpiszemy 10 listopada 22, który to był dołkiem Bitcoina i 6 października, który to był szczytem jak na razie Bitcoina, wychodzi, że to było znowu 1060 dni. Z tego też względu, tak jak już mówiłem wielokrotnie, no uważam i uważałem, że mówienie jak to niektórzy, że cykliczność się skończyła, no było zwyczajnie głupie. No bo na jakiej podstawie ktoś może mówić, że cykliczność się skończyła, jeżeli cały czas Bitcoin zachowuje się zgodnie z cyklicznością. Cykliczność może się skończyła. Może się skończyć. Oczywiście za chwilę Bitcoin może wstać z kolan, za chwilę może się okazać, że urośnie on nam i znowu będziemy mieli ATH w 2026 roku, ale dopiero się o tym przekonamy. Dopiero taka sytuacja, takie wydarzenie może nam pokazać, że cykliczność się skończyła, ale póki takie coś się nie wydarzy, no to kompletnie głupim jest mówienie, że cykliczność się skończyła, bo nic tego nie potwierdza. Okej, są osoby, które twierdzą, że cykliczność się skończyła, ponieważ Bitcoin wybił szybciej ATH niż do tej pory to wyglądało. Natomiast wielokrotnie też wam tłumaczyłem, że czasowość a cena to jest zupełnie inna rzecz. I jeżeli ktoś twierdzi, że Bitcoin wybił ATH szybciej niż yyy we wcześniejszym cyklu, dlatego cykliczność nam się skończyła, no to w tym momencie ja powinienem użyć argumentu. Bitcoin wybił drugi dołek przez najsłynniejszą chorobę na świecie, czego nigdy w historii nie robił, że dwa razy osiągał dołek, więc cykliczność się skończyła. I to jest wtedy też taki sam argument, tylko w drugą stronę. No było jakieś wydarzenia jak ETFY, które sprawiły, że Bitcoin urósł mocniej, urósł szybciej, bo mieliśmy ekstra stream zakupowy, ekstra siłę zakupową na Bitcoinie. Tak samo jak wcześniej było jakieś wydarzenie spadkowe, jak najsłynniejsza choroba na świecie, która ten dołek na poziomie 3000 po raz kolejny mimo pierwszych wzrostów nam wybiła. No i teraz to też znaczy, że cykliczność nam się zakończyła, a mimo tego Bitcoin urósł tyle ile powinien rosnąć, spadał tyle ile powinien spadać, procentowo spadał tyle, ile powinien, a następnie wstał z tego dołka i rósł znowu tak jak powinien. Więc argument cenowy jest kompletnie bez sensu. Ja nie mówię, że mamy cykliczność, bo może się okazać, że będzie wzrost przez cały 2026 i o tym za chwileczkę też pomówimy, jakie są szanse ku temu. Ale póki tak się nie wydarzy, no głupim jest twierdzenie, że nie ma czegoś takiego jak cykliczność albo że już się nam skończyła. No po prostu jest to bez sensu. Bitcoin jak na razie do tej pory zachowuje się tak, jakby był zaprogramowany i jakby szedł po sznurku. W mojej ocenie to czy będą wzrosty, czy będzie dalej hossza, czy będzie super cykl zależy tylko i wyłącznie od tego, czy po pierwsze będziemy mieli dobrą sytuację na tradycyjnej giełdzie, czyli na S&P, NASDAQu, z którym Bitcoin jest skorelowany. A po drugie, czy na tej podstawie, na podstawie dobrej sytuacji makro, dobrej sytuacji na tradycyjnej giełdzie ETFY będą kupować, ponieważ od kiedy mamy ETFY widzimy ewidentnie, że gdy one kupują, Bitcoin rośnie, gdy one sprzedają, Bitcoin spada. Gdy one kupują, Bitcoin rośnie, a gdy sprzedają, Bitcoin spada. Kupują, Bitcoin rośnie, sprzedają, Bitcoin spada. I tak jest poza kilkoma wyjątkami od samego początku. ETFY kupują, Bitcoin ma ogromny wystrzał. ETFY nie kupują, a wręcz sprzedają, Bitcoin spada. Jedna zielona świeca, Bitcoin ma odreagowanie i tak dalej, i tak dalej. Więc mówienie o tym, że jest cykliczność albo nie ma cykliczności, to jest totalne wróżenie, tak jakby ktoś mówił wam, czy ETFY będą kupować, czy kupować nie będą. I problem jaki mamy w tej chwili to jest to, że niestety te osoby, które na przykład wchodzą za pomocą tradycyjnej giełdy, wchodzą za pomocą właśnie ETFów, te Johnny Smithy, jak ja to ich nazywam, mogą także zgodnie z psychologią nie chcieć kupować, bo jeżeli ktoś wie, oczywiście nie wszyscy muszą to wiedzieć, ale jeżeli ktoś wie o czymś takim jak cykliczność Bitcoina, jeżeli ktoś wie, że Bitcoin rośnie mniej więcej 3 lata, rok spada, 3 lata rośnie, rok spada, 3 lata rośnie, rok spada i znowu 3 lata rośnie, No to serio będzie kupował bitcoina. Po prostu ta psychologia może spowodować, że cykliczność po raz kolejny zadziała. Dlatego, że po pierwsze część osób, która o tym wie będzie sprzedawała na wszelki wypadek albo zgodnie z cyklicznością. Ja chociażby tak zrobiłem, sprzedając no nieco ponad połowę, 55% mojego portfolio. Niech będzie, że 50% mojego portfolio, na wypadek, gdyby ta cykliczność była, a drugą połowę sobie zostawiłem, gdyby jej nie było. I jest to sytuacja winwin, ponieważ wchodząc gdzieś na dołku bitcoina, no generalnie zarobiłem już swoje kilka xów. Połowę zrealizowałem, mam na odkup, a połowę niech będzie na to, jakby tej cykliczności nie było i gdyby Bitcoin miał dalej rosnąć. Jak się okaże, że to Bessa w najgorszym wypadku za kolejne tr c lata będę jeszcze bogatszy, bo Bitcoin powinien kosztować więcej. Jak się okaże, że to jest Bessa, mam na odkup o wiele więcej niż w ogóle wkładałem w rynek na początku tego cyklu. A granie jakiegoś jednego scenariusza w stylu będzie Bess albo nie będzie Bessy, będzie super cykl, to jest tak jakby ktoś mówił, że on jest w stanie przewidzieć czy ETFY będą kupować i czy będzie dobrze na świecie. Niestety jednak widzimy, że ta nieciekawa sytuacja na świecie, nieciekawa sytuacja nawet na S&P zgrywa nam się także z cyklicznością Bitcoina i chociażby w skali ostatniego miesiąca, no nie widzimy tutaj tak dużo zieleni, jak chociażby widzieliśmy wcześniej. W skali ostatniego tygodnia było naprawdę bardzo nieciekawie. I w sumie ta nasza tradycyjna giełda i S&P to się trzyma tylko i wyłącznie na Nvid i na ostatnim raporcie, który ostatnio się pojawił. Niestety w ostatnim czasie ta korelacja Bitcoina z S&P jest taka nieciekawa, ponieważ kiedy to SNP rośnie, to Bitcoin nie musi rosnąć, ale kiedy SNP spada, to Bitcoin za każdym razem spada. No jest to taka korelacja na minus. Wręcz bym powiedział. Kiedyś było tak, że jak SNP rosło, to Bitcoin rósł, jak SNP spadało, to Bitcoin spadał, a teraz SNP rośnie, Bitcoin nie rośnie. SNP spada, Bitcoin spada. No i niestety gdzieś tu widzimy, że już od jakiegoś czasu, już od października, no S&P ma swoje odreagowanie, więc cała ta hossa trzyma się tylko i wyłącznie na tym, czy będzie dobrze na tradycyjnej giełdzie. A jak mówiłem wam już kilkukrotniej nawet na ostatnim liveie, który no może mieliście okazję oglądać, no sytuacja nie jest ciekawa. Odwrócona krzywa świadczy o tym, że powinniśmy mieć kryzys, bo tak było od kiedy istnieje oficjalny najnowszy pieniądz, pieniądz fidusjarny, czyli od lat 70 za każdym razem i jesteśmy w tej chwili w okresie tego najwyższego ryzyka. Wojna handlowa, Stany Zjednoczone, Chiny też nie pomaga. Na to wszystko mamy także coś takiego jak 18letnie cykle, które też wskazują, że 2026 powinien być nieciekawy. A do tego wszystkiego mamy takie malutkie powiedzmy wisienki na torcie, o których wspominałem na ostatnim liveie, jak kosmiczne zadłużenie Amerykanów na kartach kredytowych, kosmiczne zadłużenie jeżeli chodzi o kredyty studenckie, ogromne zadłużenie na nieruchomościach, niewypłacalność Amerykanów, ogromny upadek firm, większy niż chociażby podczas najsłynniejszej choroby na świecie. Dlatego też uważam, że granie pod to, że będzie super cykl całym swoim kapitałem, a zwłaszcza będąc w altcoinach, no jest zwyczajnie w świecie niemądre. Jeszcze bycie w Bitcoinie na tym etapie yyy no to jest pół biedy. No w najgorszym wypadku kiedyś tam Bitcoin powinien kosztować więcej i powinien też zyskać na sile nabywczej, gdyż tak robił do tej pory i w dalszym ciągu ma on swoje silne fundamenty. Natomiast jeżeli ktoś jest w tej chwili w altcoinach i liczy na to, że one urosną, no to to jest gra na tak małym prawdopodobieństwie, że no szczerze mówiąc jest to wręcz głupie. Pisałem o tym kilka dni temu na Xie. Trzymanie altcoinów na tym etapie rynku, licząc, że odbiją albo że najwyżej poczekam do kolejnej hossy, to jest kompletny brak wiedzy i przeanalizowania tego, jak potem się zachowują. Nie ma znaczenia czy się jest na minusie czy też nie. Alty statystycznie już nie wstają. No i tutaj znowu część osób posłuchała, część osób znowu jest mądrzejsza niż ustawa przewiduje, ale tak w sumie było całą Hocsę, kiedy Bitcoin długi czas kosztował 20 21 000 doarów za sztukę 1 października 2022 roku. Gdzieś na początkach tej hossy napisałem spokojnie, według cykliczności jeszcze około 46 tygodni do tego, aby właśnie tego bitcoina kupować. Był to czas, w którym to Bitcoin tak jak jest na tym memie długo kosztował te kilkanaście, 20, 22, 19, 18 000 doarów za sztukę. No patrząc tutaj mamy 29 czerwca aż gdzieś do tego 1 października, kiedy to napisałem dosłownie, że zgodnie z cyklicznością jeszcze mniej więcej 4 do s tygodni. No i co się okazało? No okazało się, że ten konieczny z kalendarzykiem, który liczy cykliczność, generalnie wyliczył kolejny raz dołek Bitcoina, bo nie było to ani cztery tygodnie, ani sześć tygodni, tak jak napisałem. A dokładnie pośrodku, po pięciu tygodniach od 1 października Bitcoin osiągnął swój dołek. No i co liczenie wtedy cykliczności z kalendarzykiem było głupie? Następnie, gdy Bitcoin faktycznie po tych pięciu tygodniach od mojego wcześniejszego wpisu spadł, popełniłem kolejny wpis. pisząc: "No to od dzisiaj liczymy 150 tygodni". Było to 8 listopada. Dlaczego 150 tygodni? No bo Bitcoin rośnie mniej więcej 150 tygodni. Sprawdźmy zatem. Od 8 listopada 2022, kiedy to napisałem ten wpis do 6 października 2025, kiedy osiągnęliśmy szczyt Bitcoina, było 151 tygodni i 6 dni. Tutaj także ludzie się śmiali i twierdzili, że będzie 12000, 100 000, 8000, bo tak im wyszło z fusów w herbacie. Następnie starałem się uratować im tyłki, tłumacząc dlaczego warto bitcoina kupować i jak mniej więcej to wygląda, jak działa cykliczność. No właśnie z tym kalendarzykiem w ręce. A potem przez cały cykl powtarzałem jak mantra, że to nie jest czas na altcoiny. To także było obśmiewane. Koniecznemu altcoiny odjeżdżały. Trzeba było skupować dołki, bo zaraz będzie altcoin season. Altcoin seasonu nie było z jednego prostego powodu, bo nie było po prostu ulicy. I jeżeli ktoś myśli, że altcoin season to jest coś magicznego, co nagle powstaje z niczości, z niczego, po prostu nagle się pojawia, no to jest kompletnym idiotą. Altcoin Season jest to sytuacja, w której na ogromnym FOMO wchodzi tylu nowych ludzi do rynku, że po prostu kupują tylko drożej i drożej i drożej i drożej. Jeżeli chcesz zarobić 3xy, 4xy, 5 czy 10x na jakimś altcoinie, to ktoś musi go kupić po ogromnych wzrostach. Jeżeli chce zrobić 5x na altcoinie, to ktoś po czterokrotnym wzroście musi uznać, że jeszcze warto i go kupić. Przez to ten projekt urośnie na 5xów. A jak chcesz zrobić 6xów, to ktoś musi go po 5x kupić. A jak chcesz 10xów, to ktoś musi po 9xach też przyjść i uznać, że jeszcze warto. Tych ludzi po prostu nie było i dlatego przez całą hossę starałem się ludziom uratować dupę. To tłumacząc. Teraz staram się ratować tyłki tych wszystkich ludzi, którzy są w dupie z altcoinami, mówiąc, że trzymanie altcoinów w tej chwili na tym etapie rynku jest kompletnie bez sensu. I to dlatego, że to risk versus reward jest naprawdę na niekorzystnej pozycji. I już tłumaczę dlaczego. Otóż żeby altcoiny altcoinarzy urosły, to po pierwsze musimy mieć sytuację, w której nie będziemy już mieli cykliczności. Czyli to są ludzie, którzy grają na zasadzie mam nadzieję, że cykliczność się skończyła i będą dalsze wzrosty, czyli skończy się coś, co trwa od zawsze, od kiedy Bitcoin istnieje. Są to ludzie, którzy liczą na to, że po drodze nie będzie kryzysu, że nie zagra odwrócona krzywa, która od lat 70 w 100% przypadków zagrała, że nie zagra 18letnia cykliczność, nie będzie konsekwencji wojny handlowej na świecie i nie będzie po drodze kryzysu. I tylko wtedy po tych sześciu, mam nadzieję, Bitcoin zacznie rosnąć. I to, że zacznie rosnąć wcale nie oznacza, że będą rosły altcoiny, tak jak to było do tej pory na przestrzeni ostatnich trzech lat, bo co się musi wydarzyć, żeby urosły altcoiny? Musi się okazać, że wejdzie ulica, która na FOMO te altcoiny od was coraz drożej będzie kupować. Czyli najpierw musimy mieć zakończenie cykliczności, potem nie może być kryzysu, następnie musi zacząć Bitcoin rosnąć, potem musi wejść ulica i jeszcze kupić od was tego alta, którego wy akurat posiadacie. Czyli te nowe, które będą w tym czasie wchodzić na tym FOMO, nie mogą wypchnąć waszego z pozycji widocznej. Natomiast jeżeli te siedem rzeczy nie zagra i się nie wydarzy, to będziecie z altcoinami czekać, aż odbiją w kolejnym cyklu. Ale wiecie co, one nie odbiją, ponieważ altcoiny w kolejnych cyklach po prostu już nie rosną, bo wchodzą nowe nowe trendy i nowe projekty. Cieszą się zainteresowaniem i jest to rzecz zwyczajnie w świecie sprawdzalna. I to jest moim zdaniem kwintesencja tej hossy, tych trzech ostatnich lat, że mimo iż starałem się ludzi ratować, mimo iż starałem się im pomóc, mimo iż starałem się zrobić tak, by zarobili, w zamian dostawałem po prostu wyśmiewanie, opluwanie i na koniec, gdy okazało się, że miałem rację, to zamiast te osoby przyznać rację i zrobić tak, by mogły w następnych latach zarabiać, to się obrażają i dalej uznają, że będą te alty trzymać. Nigdy na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, jak uczestniczę w tym rynku, nie widziałem tak dużej ilości idiotów jak w tej hossie. Idiotów, którzy zamiast docenić, że ktoś chce im pomóc, to jeszcze tą osobę wyśmiewają i opluwają. Kolejną taką ważną rzeczą, którą warto poruszyć jest czas, jest czasowość, bo to, że Bitcoin zleciał w tej chwili o te 334 5 czy 6% w zależności od tego ile w tym momencie kosztuje i czy liczymy do tego najgorszego poziomu, czy chociażby teraz, jest jeszcze coś takiego jak czas wstawania Bitcoina. I jak najbardziej szansa na to, że Bitcoin wstanie, no jest, no jeżeli się okaże, że nagle zacznie rosnąć S&P, jeżeli okaże się, że odwrócona krzywa nie działa, jeżeli okaże się, że makro będzie super, jeżeli okaże się, że nie będzie kryzysu, jeżeli okaże się, że 18letnia cykliczność nie zadziała, no to wtedy mamy szansę, że Bitcoin dalej będzie szedł do góry i ETFY będą go kupować, albo inaczej powinien powiedzieć, będą go kupować wtedy ETFY przez to będzie szedł do góry. I patrząc chociażby na ten wykres z Bitcoina, no ewidentnie mieliśmy duży wystrzał, odreagowanie. Duży wystrzał, odreagowanie, duży wystrzał, no i mamy bardzo silne, mocne odreagowanie. Ale czy jest szansa, że potem będzie kolejny wystrzał i Bitcoin będzie na poziomie 150 000? No oczywiście, że jest, jeżeli te wszystkie siedem rzeczy po drodze nam się zepnie. Tyle, że jest jeszcze coś takiego jak czas, jak czasowość, co też warto tutaj wziąć pod uwagę. I możemy sobie chociażby zobaczyć, że Bitcoin swój szczyt miał gdzieś w okolicach marca 14. Spadał on nam przez 7 miesięcy, ale gdy z tego poziomu - 30% zaczął nam się podnosić, no to między tym 7 powiedzmy września a poziomem y gdzieś 73 000, no było troszeczkę czasu. Tak, tutaj mamy 7 listopada, więc mamy dwa miesiące podnoszenia się Bitcoina tylko i wyłącznie do ATH. To jest bardzo ważna rzecz, którą warto zapamiętać. To są dwa miesiące podnoszenia się Bitcoina tylko i wyłącznie do ATH, czyli gdzieś z tego dołka do powiedzmy tego poziomu były dwa miesiące. I teraz idąc sobie chociażby dalej i patrząc na ten spadek Bitcoina gdzieś z okolic 106 czy tutaj sobie policzymy, chociażby Bitcoin nam spadał, no powiedzmy, że z tego szczytu 24 stycznia i spadał on nam gdzieś znowu o te 30 parę procent do 9 kwietnia, ale od 9 kwietnia do poziomu znowu 100 paru tysięcy on się podnosił tutaj do aż połowy maja, więc mamy bardzo fajne, bardzo szybkie wstanie Bitcoina z tego poziomu. 9 kwietnia gdzieś do okolic, no powiedzmy 10, 11 maja. Niech będzie pi razy drzwi, niech będzie, że to był jeden miesiąc, czyli ten Bitcoin wstawał nam tylko do poziomu ATH jeden miesiąc. Więc jeżeli ten spadek jest na tyle stromy, najbardziej jakby stromy ze wszystkich, które w tej chwili mieliśmy, Bitcoin spadł najmocniej ze wszystkich spadków, które mieliśmy. I mało tego, jest jeszcze ekstra czynnik, którym jest cykliczność, bo są ludzie, którzy mówią: "No takie spadki Bitcoina to jest coś normalnego". No oczywiście, że to jest coś normalnego, ale w hossie, a nie zgodnie z cyklicznością w besie. Kiedy mieliśmy coś takiego, że Bitcoin nam spadł o 34% po 150 tygodniach wzrostów i wstał? No nigdy. Więc gadanie, że taki spadek jest czymś normalnym, to jest kompletna jakaś bzdura. Jest on procentowo normalny, ale nie na tym etapie rynku. Ale nawet zakładając, że Bitcoin by wstawał, no to my tutaj mówimy o przynajmniej jednym miesiącu albo nawet i dwóch miesiącach po to, aby osiągnął swoje ATH. I teraz jaka jest szansa, że on wstanie tutaj, jeżeli jesteśmy w hosgnie z cyklicznością, gdzie ludzie wierzą w to, że jest hossza, kupują, bo jest jeszcze czas na to, żeby ten Bitcoin rósł, czy też chociażby tutaj, a jaka szansa, że ludzie nagle tutaj będą grali na 7:1? A trudno, kupię sobie, liczę, że nie będzie kryzysu, nie będzie odwróconej krzywej, nie będzie 18letniej cykliczności, jakoś tam ta wojna handlowa się zakończy, to nic, że Ameryka tonie, cała giełda trzyma się na na Nvidi i w sumie to od października mamy spadki, a kupię sobie Bitcoina. Ile osób tak pomyśli? No też trzeba wziąć taką psychologię pod uwagę, że mniej będzie chętnych ludzi. Tak, jeżeli mamy końcówkę hossy zgodnie z cyklicznością, to część sprzedaje pod to, a część przynajmniej nie kupuje. Po prostu nie kupuje. No bo kto wiedząc o cykliczności będzie kupował bitcoina czy cokolwiek, jakieś altcoiny po 150 tygodniach wzrostów. Ale nawet gdyby tak było, nawet zakładamy, że będzie tyle wstawał Bitcoin, to do tego ATH mamy miesiąc czy też dwa. Więc mówimy tutaj o co? 22 grudnia, żeby dojść do ATH, jeżeli w miesiąc wstaniemy. Mówimy tutaj o 22 stycznia, jeżeli będzie dwa miesiące wstawał do tego ATH. I teraz co? Wejdzie ulica przy tym ATH. Skoro tu nie wchodziła i nie było altcoin seasonu, to tutaj na pewno wejdzie. Znowu trzeba założyć, że Bitcoin musiałby urosnąć do 130, 140. Tu dopiero byłaby jakaś informacja, że Bitcoin znowu jest na ATH. Media na całym świecie by o tym ponownie mówiły. Bitcoin bez odreagowania po takim wzroście musiałby rosnąć dalej, bo gdyby przyszło odreagowanie, to znowu by wystraszyło chociażby ulicę i chociażby tak mógłby na przykład zrobić. I nie lubi tego ulica, bo gdy tu wchodziła, została wystraszona. gdy tu po przekroczeniu 100 100 k wchodziła, została wystraszona i tutaj też by była wystraszona. Więc Bitcoin musi urosnąć o 50% gdzieś tutaj do swoich jakiś tam powyżej ATH poziomów bez odreagowania i dalej rosnąć, żeby gdzieś tutaj przy 150, 160, może 170 wchodziła ulica. Kiedy to będzie? W kwietniu 26, w maju 26, przed znowu nieciekawym okresem wakacyjnym i teraz znowu będą alciarze liczyli, nawet jeżeli się wydarzy ten jeden przypadek na siedem, że no to ja zostanę w altach, bo teraz wchodzi ulica, mam nadzieję, że okres wakacyjny będzie okej i nie będzie spadkowy. Serio na takim prawdopodobieństwie chcecie grać? Obecna sytuacja jest taka, że ten listopad, jeżeli Bitcoin nie wstanie, jest najgorszym listopadem chyba od 2000, nawet nie listopadem. najgorszym miesiącem od 2022 roku to było - 37% a od tego czasu no w sumie tak dużych spadków nie widzieliśmy, które jeszcze zgrywają się zgodnie z cyklicznością. Mało tego, jest kolejna kwestia, a mianowicie to, że Bitcoin z hossy na hossę ma swój szczyt o miesiąc wcześniej i chociażby mamy szczyt grudniowy w 17 roku, mamy szczyt listopadowy w 21 roku i mamy szczyt październikowy w 2025 roku. Nawet to się nam spina. Zatem patrząc nawet na czasowość, altcoinarze muszą w tej chwili liczyć na to, że Bitcoin będzie rósł. grudzień, styczeń do ATH, luty bez odreagowania, marzec przyciągnie ulicę i w kwietniu może będzie altcoin Season 2026 roku, czyli muszą liczyć, że do tego czasu jeszcze nie będzie kryzysu na świecie. Mimo tego, mimo wszystko mamy jakieś pozytywne informacje, które wychodzą i chociażby taką jedną jest to, że ten car, jak to mówią Amerykanie kryptowalutowy, doradca Trumpa, który zajmuje się kryptowalutami, stwierdził, że niedługo będzie taki konkretny krok ku temu, aby Ameryka stała się takim no państwem numer jeden, jeżeli chodzi o adopcję kryptowalut. No i można spekulować, no może to będzie zakup miliona bitcoinów, faktycznie wtedy byśmy mieli kontynuację hossy i nie byłoby cykliczności. Może to będzie zerowy podatek od kryptowalut, to też mogłoby pomóc, a może to będzie jakaś pierdoła kompletnie nieznaczna. Więc no teraz czy chcemy grać na na zasadzie mam nadzieję, że to będzie wielki news i wtedy rynek będzie rósł. No granie na mam nadzieję na rynku jest kompletnie moim zdaniem bez sensu. Ni mniej no też widzimy tutaj, że rynek w ogóle na tę informację nie zareagował. Tom Lee twierdzi, że Bitcoin mimo wszystko będzie kosztował 200 000 doarów za sztukę do końca stycznia 2026. No mówimy tutaj o blisko trzykrotnym wzroście Bitcoina do końca stycznia w powiedzmy 2 i p tr miesiące. Z jednej strony no może to niektórych pocieszać tyle że z drugiej strony Tom Lee chyba jeszcze nic nie trafił ze swoich przepowiedni, a w tamtej choće twierdził, że Bitcoin osiągnie poziom 200 000 doarów za sztukę. No jak wiemy skończyło się to na 69. Jedynym silnym katalizatorem do wzrostów może być Jim Kramer, który stwierdził, że jest teraz beish i twierdzi, że to Bessa i Bitcoin będzie spadał. No on generalnie praktycznie ma 100% skuteczność, ale odwrotną. wszystkiego po prostu nie trafia. Co też jest jakby osobną kwestią, że to, że jest trzymany w ogóle w telewizji człowiek, który w 98 czy 9% przypadków nie trafia, a jest uznawany za eksperta od giełdy, y no pokazuje w ogóle za kogo media mają swoich widzów. W każdym razie no on stwierdził, że Bit, że jest beish, więc no w teorii Bitcoin może faktycznie rosnąć. Potencjalnie też możemy mieć obniżki stóp procentowych w grudniu. To mogłoby faktycznie spompować Bitcoina. Tyle że może to być odbicie zdechłego kota. I o tym też warto w tym filmie pomówić. Musicie wiedzieć, że Bitcoin często w Bessacha, gdy spada poniżej 50 weekly AMA, czyli średniej kroczącej 50 tygodniowej. Czyli generalnie to działa w taki sposób, że berane są ceny zamknięcia Bitcoina przez ostatnie 50 tygodni. W każdym tygodniu jest wyciągana z niego średnia. Jak Bitcoin jest powyżej tego poziomu, to mamy hossa, jak spada poniżej, to jest bezsa. No i zgadnijcie, jesteśmy poniżej. W każdym razie jest coś takiego jak odbicie zdechłego kota i Bitcoin często wraca do tego swojego 50 weekly AMA i dopiero od tego odbija się i są kolejne spadki. I sobie prześledzimy chociażby hossy wcześniejsze. No nawet możemy polecieć od początku. Zobaczcie, hossa 2013. Bitcoin spadł, już była Bessa, ale jeszcze to odbicie było. Tak widać ewidentnie tutaj, że no Bitcoin po ogromnych wzrostach ma spadki, ale jeszcze jest powiedzmy takie odbicie. I idąc sobie chociażby gdzieś tutaj dalej, mamy kolejną hosszę. Mamy hossę 2000 17. No i tutaj mamy podobną sytuację, tak? No możemy to rozpatrywać tak, że Bitcoin robi ATH i tu ma swoje odbicie, ale też możemy to zobaczyć, także tu też jeszcze jakiś tam był ratunek dla niektórych ludzi. No bo chociażby Bitcoin tu kosztował 20 000, tu jeszcze kosztował yyy chociażby kilkanaście, tak po spadku yyy no do pięciu czy do czterech, no tutaj pokazuje sześć, więc jeszcze troszeczkę odbił i podobna sytuacja miała miejsce chociażby w hossie 21, czyli mieliśmy ten szczyt, ale po tym szczycie jeszcze ta odbitka była i mimo tego, że Bitcoin gdzieś tu zrobił 70 000, to po spadku gdzieś o połowę do 30 000 jeszcze na chwileczkę stał tam pod 50 000. Więc to jest jakiś tam ratunek dla powiedzmy m niektórych osób, że faktycznie po czymś takim Bitcoin może jeszcze do tego 50 weekly podbić i dopiero będzie faktyczny spadek. No bo jakby Bitcoin miał spadać tak jak spada w tej chwili, no to Bessa nam się skończy za miesiąc tak naprawdę przy tak gwałtownych spadkach. No y no po prostu no jeżeli ma to być faktycznie zgodnie z cyklicznością rozłożone w czasie, no to nie zdziwiłbym się, gdyby Bitcoin zrobił jakiś powiedzmy taki ruch i gdzieś może jeszcze dotknie w grudniu, w styczniu tego F50 Weekly. Niemniej to, że on to zrobi nie znaczy, że altcoiny będą rosnąć. Mogą urosnąć trochę, to nie znaczy, że będzie altcoin season. Więc tak mniej więcej wygląda obecna sytuacja y na rynku kryptowalut. Yyy tak jak mówiłem przez ostatnie trzy lata starałem się gdzieś ludziom pomóc. Dołek był trafiony. Decyzja o tym, by nie kupować altów, tylko Bitcoina trafiona. Okolice marca, gdy mówiłem, że nie czas na alty, uratowałem, myślę, że kilku osobom tyłki. Okolice wyborów Trumpa. To samo yyy realizacja zysków przy poziomie 105 zgodnie z czasowością, cyklicznością, żeby nie czekać do końca i żeby nie liczyć na to, że w okresie wakacyjnym y będzie dobrze, bo też przed tym właśnie wyjściem był okres wakacyjny. A jeżeli będą dalej wzrosty, jeżeli okaże się, że dalej będą ETFY kupowały i cykliczność faktycznie zostanie zakończona, to wtedy dopiero będzie można mówić, że nie ma czegoś takiego jak cykliczność i wtedy na przykład na wyższych poziomach 130, 140 czy 150 będę chciał realizować dalsze zyski, a może nawet się okaże, że będzie altcoin season i wtedy będę wchodził w altcoiny, ale widząc, że jest hype, jest euforia, jest ulica i faktycznie ten altcoin season jest, a nie jak większość ludzi na zasadzie Kupię teraz alty i mam nadzieję, że kiedyś ten altcoin season będzie. No w tej chwili generalnie wszystko wskazuje na to, że mamy bessę i póki Bitcoin nie urośnie do nowych ATH i póki nie zobaczę tego na własne oczy, no puty swojego zdania nie zmienią. Co do dnia wybiliśmy dołek, co do dnia wybiliśmy praktycznie górkę. Od tego czasu co do dnia spadamy i można się śmiać z tego, że konieczny siedzi z jakimś kalendarzykiem i liczy cykliczność, ale fakt jest taki, że to właśnie liczenie cykliczności pozwala mi cały czas na tym rynku zarabiać. I to by było na tyle. Dziękuję za wysłuchanie. Do następnego razu. Pozdrawiam. Cześć.
