Dlaczego horyzont czasowy i płynność są kluczowe przy wyborze inwestycji
W rozmowie Ilona Zmysłowska podkreśla, że przed podjęciem decyzji o lokacie kapitału należy określić, kiedy środki będą potrzebne oraz jaki poziom ryzyka można zaakceptować. Krótki horyzont (np. trzy miesiące) wskazuje na bezpieczne depozytowe rozwiązania, podczas gdy dłuższy okres otwiera drogę do Obligacje skarbowe, funduszy inwestycyjnych czy ETF‑ów.
Omówione klasy aktywów
- Lokaty i konta oszczędnościowe – podstawowa ochrona kapitału przy bardzo niskim ryzyku.
- Obligacje skarbowe – stałe lub zmienne kupony, rentowność zależna od emisji i okresu wykupu.
- Obligacje korporacyjne – wyższa stopa zwrotu, ale zależna od kondycji emitenta i ryzyko niewypłacalności.
- Fundusze inwestycyjne – profesjonalne zarządzanie portfelem, dostęp do różnych rynków i sektorów.
- ETF‑y – pasywne odwzorowanie indeksów (np. S&P 500), niskie koszty i przejrzysta struktura.
Ilona zwraca uwagę na znaczenie dywersyfikacji, określenia akceptowalnego poziomu strat oraz roli emocji w procesie inwestyjnym. Przytacza ankietę MiFID jako narzędzie do ustalenia profilu ryzyka i podkreśla, że świadoma strategia oraz konsekwentne trzymanie się przyjętego planu są podstawą długoterminowego sukcesu.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry moi drodzy. Witam was w kolejnym odcinku podcastu Biznes razy 10. To jest pierwszy odcinek tej serii z gościem, a moim gościem jest dzisiaj Ilona Zmysłowska. Ilona wspiera inwestorów w tworzeniu długoterminowych strategii inwestycyjnych. I jakbyś nam Ilona mogła opowiedzieć kilka słów o sobie w ogóle witam cię bardzo serdecznie. Cieszę się, że zgodziłaś się na tę rozmowę. Jakbyś nam mogła opowiedzieć, co to dokładnie znaczy? Co ty robisz? Ja obecnie pracuję w domu maklerskim, natomiast to, co robię teraz robię dokładnie przez ostatnich 16 lat. Czyli przychodzi do mnie klient, który chce zacząć inwestować bądź wie w co chce inwestować i ja jestem taką osobą, która go prowadzi przez ten świat inwestycji, czyli mówię co on ze swoimi nadwyżkami finansowymi może zrobić. Jeżeli chodzi o o klienta, z którym pracuję, to tak naprawdę nie ma znaczenia, czy to jest klient, który dopiero zaczyna swoją przygodę z inwestowaniem, czy to jest klient, który ma wielomilionowy majątek, czy to jest firma, która ma nadwyżki finansowe, czy fundacja bądź fundacja rodzinna. Mhm. Czyli rozumiem, że zarówno osoba prywatna może do ciebie przyjść ze swoimi jakimiś środkami, które ma do zainwestowania, jak i na przykład, nie wiem, przychodzi spółka i mówi: "Mamy jakieś wolne środki, coś chcemy z tym zrobić i ty im wtedy doradzasz, co oni mogą z tymi środkami zrobić." >> Doradzam za duże słowo, po prostu pokazuję im >> tłumac, >> tak pokazuję im jakie są na dzisiaj możliwości. Oczywiście muszę zadać szereg dodatkowych pytań, bo to, że ktoś ma wolne środki, to nic mi nie mówihm. >> To jest absolutnie dla mnie za mało. Ja muszę wiedzieć przede wszystkim jaki jest cel tych środków, jaki jest horyzont czasowy dla tych środków >> i jakie jest akceptowalne ryzyko. No i też wiedzieć, czy ktoś wcześniej inwestował, czy też nie inwestował. No bo jeżeli trafia do mnie nawet firma, która do tej pory w ogóle nie inwestowała swoich środków poza lokatami bankowymi bądź kontzędnościowymi, to też muszę wiedzieć na jakim etapie klient jest w wiedzy, >> bo czasami się zdarza, że zaczynam spotkanie od czystej kartki i po kolei tłumaczymy sobie każdy instrument finansowy, z jakimi ryzykami się wiąże i jaką ma konstrukcję. >> Mhm. A co twoim zdaniem w tym momencie jest w tym inwestowaniu najważniejsze? Przychodzi do ciebie, dajmy na to, taki słuchacz naszego podcastu, czyli osoba, która już buduje swój, ma swoją firmę. To jest to jest bardzo ważne, ma swoją firmę, nie liczy na emeryturę jakoś szczególnie dajmy na to z-u. Ma środki jakieś, jeszcze nie wiemy jakie. Co twoim zdaniem w tym jego w tej jego sytuacji jest będzie najważniejsze? >> Czy wie jaka kwota może i na jaki okres zostać? Bo jeżeli przychodzi do mnie klient i mówi, że ma milion złotych nadwyżek finansowych czy nadwyżki finansowej, ale 60% tych środków będą potrzebne za trzy miesiące. Czyli mamy horyzont czasowy tak naprawdę jeden jest powiedzmy na trzy miesiące, a na resztę środków jest rok, a czy d lata. Więc ja bym powiedziała wprost, że na trzy miesiące to najlepiej będzie, jeżeli zostawi te środki na depozytach. To jest za krótki horyzont czasowy. My nie wiemy co się wydarzy przez te najbliższe trzy miesiące, bo jeżeli będą potrzebne rzeczywiście środki, a ktoś dla przykładu już zdecyduje się na chociażby obligację skarbową, to może się okazać, że wycena będzie niższa. Czyli kupił po cenie 101hm. A cokolwiek wydarzy się na rynku, to jakby nie chcę wchodzić w szczegóły, które obligacje, jakie, bo to też ma znaczenie co na ile kupujemy i co na co wpływa, czy na obligacje stołokuponowe, czy zmiennokuponowe, jakby co innego wpływa. Natomiast tak czy inaczej to będzie za krótki horyzont. Może się okazać, że obligacja sprzeda po cenie niższej, więc tak naprawdę kupon nie, który dostanie za ten czas, nie zrekompensuje mu ceny tego instrumentu, po której kupił. >> Okej, dobra. Natomiast jeżeli dlatego dla mnie chyba najważniejszy jest ten horyzont czasowy, natomiast też w przypadku firmy to też jest pytanie o tą płynność, na co te środki będą za chwilę potrzebne, czy czy nawet za rok, czy na pewno też nie będzie jakby ich potrzeba do firmy. Więc muszę mieć określone jasno cele odnośnie tego kapitału. Okej, ale wiesz, to możemy tak na 100% nie wiedzieć, nie, czy bo, bo różne, różne sytuacje wydarzają się na rynku, różne rzeczy się dzieją, ale zakładamy, że przychodzi do ciebie osoba i mówi: "Mam wolne środki". Niezależnie od tego jakie to są, y nie będę ich potrzebować w perspektywie, nie wiem, pięciu lat, dajmy na to, jakie on ma możliwości teraz zainwestowania tego, w co może zainwestować? To tak naprawdę ważne jest, jaką też dana firma czy klient oczekuje stopy zwrotu, bo też wtedy będziemy mogli się poruszać, bo jeżeli jest klient, który oczekuje, że będzie to trochę wyższa stopa zwrotu niż na depozycie, to naturalnym przeniesieniem będą obligacje chociażby skarbowe. >> Natomiast tu jakby rolą moją jest wytłumaczyć odnośnie ryzyk, czyli z czym wiąże się inwestowanie. w jakikolwiek inny produkt aniżeli lokata bankowa, >> bo rozumiem, że jak wkładamy pieniądze na lokata, no to raczej na niej nie stracimy. >> No jeżeli nie będzie takiej sytuacji, że bank dany ogłosi upadłość i nie jest to kwota powyżej bankowego funduszu gwarancyjnego, to nie. jakby zakładamy, że lokaty czy konta oszczędnościowe są bezpiecznymi rozwiązaniami z uwagi na to, że wiemy jaką kwotę wpłacamy, wiemy jakie mamy odsetki, więc wiemy też ile dostaniemy tych środków po zakończeniu lokaty terminowej. >> A co z obligacjami? Bo wiesz, mówi się, że obligacje też są względnie bezpieczne. >> W przypadku obligacji skarbowych i jakby w przypadku obligacji korporacyjnych również najważniejszy jest emitent, czyli kto emituje obligacje. Wiadomo, że jeżeli są to obligacje skarbowe, to emituje je Ministerstwo Finansów i są gwarantowane przez skarb państwa. Mówimy o obligacjach skarbu państwa. >> Mówimy o obligacjach obligacjach skarbu państwa. Natomiast na obligacje skarbowe wpływ mają też inne czynniki, inne ryzyko. I teraz jest pytanie, jaką chcemy mieć stopę zwrotu? No bo i jaki horyzont czasowy? Czy będziemy trzymać te te obligacje, zamierzamy je trzymać do wykup? Mhm. >> Czy będziemy chcieli je sprzedać wcześniej na rynku? Bo jeżeli przychodzisz do mnie i mówisz, że chcę mieć obligację, gdzie termin wykupu to przyszły rok i chcę ją kupić z rynku wtórnego, czyli od kogoś, to wtedy ja ci mówię, że na dzisiaj średnia stopa zwrotu na tą obligację wynosi w okolicach 36%. Natomiast ty mi możesz powiedzieć: "Okej, ale to dla mnie za mało. Chciałbym mieć za obligacje skarbowe wyższą stopę zwrotu, mam dłuższy horyzont czasowy. Ile maksymalnie? Jeżeli dzisiaj kupię obligację skarbową, mogę zarobić. Więc w przypadku obligacji stałokuponowych obligacje z terminem wykupu za 10 lat mają rentowność w okolicach powyżej 6%. Co oznacza, że jeżeli dzisiaj kupisz tą obligację i będziesz ją trzymać do wykupu, to twoja średnia stopa zwrotu rok do roku za te 10 lat będzie wynosiła po 6% w skali roku. >> Mhm. tym, że dany kupon tej obligacji wynosi powiedzmy 5%, natomiast kupujemy ją z dyskontem, czyli kupujemy ją poniżej ceny nominalnej, po której skarb państwa tą obligację wyemitowało. >> Mówimy o rynku wtó wtórnym w tym momencie >> mówimy o rynku wtórnym, >> bo jakby obligacje skarbowe też dzielą się na dwa segmenty. na obligacje, które możemy kupić na rynku wtórnym, czyli od drugiej strony, która chce je sprzedać, bądź obligacje detaliczne i wtedy kupujemy je u danych dystrybutorów, którzy takie obligacje posiadają bezpośrednio na dany okres. Mhm. Okej, dobra. obligacje to jest jedna z opcji, czyli jeżeli patrzymy tylko jakby na obligacje skarbowe, jakby chcemy mieć w portfelu obligacje skarbowych, to jest ileśna różnych rodzajów tych obligacji skarbowych i musimy sobie odpowiedzieć na też kolejne pytanie. Co my chcemy? czy właśnie te stałokuponowe obligacje, chcemy je otrzymać do wykupu, czy zmiennokuponowe, które mamy dwa rodzaje zmiennokuponowych obligacji opartych o Vibor i o nowy wskaźnik Polster i też one mają daną stopę zwrotu, więc jakby samo obligacje to trochę za mało skarbowe. Musimy mniej więcej też odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki rodzaj tych obligacji chcemy mieć. >> Okej. A skąd wziąć informacje na ten temat? Najlepiej ze strony ministerstwa czy gdzieś indziej szukać? No najlepiej to się już udać do takiego doradcy jak ja, który ci po prostu powie co mamy na >> rynkuhm >> pokaże ci wprost, da ci całą ofertę, powie takie same obligacje na dzisiaj. Natomiast ta decyzja musi być zawsze po stronie klienta. >> Czyli doradca nie doradzamy, czy to jestem ja, czy to jest pracownik bankowy, nie powinno się wrę zakazane wskazywanie, które konkretnie rozwiązania mają być, czyli ta odpowiedzialność wyboru. I to też jest jakby to też jest dla mnie ważne, żeby klient jakby wiedział. Dlatego dla mnie ważne jest, żeby klient rozumiał co kupuje, bo ta odpowiedzialność na koniec dnia jest zawsze po stronie klienta. >> Tak, to jest ważne co mówisz. To też trzeba sobie zdać z tego sprawę, że wiesz, nie możesz potem powiedzieć: "A pan mi doradził, że bym ja kupił obligację, że tam pani mi doradziła, żebym kupił kupił obligacje, a ja tutaj wolałbym zainwestować, nie wiem, trochę agresywnie, żeby więcej z tego wyciągnąć, nie?" Okej, dobra. Obligacje, powiedziałyśmy o lokatach, powiedziałyśmy o obligacjach. A gdyby ktoś rzeczywiście oczekiwał wyższej stopy zwrotu, chciał inwestować bardziej agresywnie, jakie ma możliwości? Jakie są pozostałe instrumenty? >> Poczekaj, poczekaj, jeszcze nie skończyliśmy obligacjach. >> No bo wiesz, jakby mamy obligacje skarbowe jedno, >> no i mamy obligacje korporacyjne >> i to jest jakby cały rynek obligacji korporacyjnych, >> ale on jest dostępny dla firm, >> nie? są dostępne dla wszystkich jakby. >> Dobra, >> czyli tu mamy inne inne ryzyka, bo w przypadku obligacji skarbowej mamy ryzyko emitenta skarb państwa, w przypadku obligacji korporacyjnej mamy ryzyko emitenta przedsiębiorstwo. Czyli ważne jest kto emituje tą obligację korporacyjną. I w Polsce rynek jest dosyć płaski, co oznacza, że tam nie ma aż tylu branż, które emitują obligacje, jak jest to chociażby w Europie czy w Stanach. jakby w Polsce głównie emitują banki, obligacje, emitują obligacje, przedsiębiorstwa energetyczne. A jeżeli chodzi o ten rynek mniejszych przedsiębiorstw, to są głównie deweloperzy i windykacja. Tak wygląda na dzisiaj rynek. >> Mhm. Czy w przypadku obligacji korporacyjnych ryzyko jest większe w inwestowaniu niż w przypadku obligacji skarbowych? >> No zdecydowanie, bo to wiesz, jakby wchodzi dany emitent, dane przedsiębiorstwo? I też musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy na przykład jeżeli dany daną obligację emituje duży bank, to czy go rodzi temu banku bankructwo? Bądźc jeżeli emituje któreś ze spółek skarbu państwa, to czy jakby zakładamy, że ten emitent może zbankrutować? Jeżeli zakładamy, że no nie ma takiej możliwości, oczywiście to ryzyko zawsze istnieje, ale my musimy sobie odpowiedzieć na pytanie jakby zakładamy albo nie. Jeżeli nie, to obligacje korporacyjne dają wyższą stopę zwrotu niż obligacja skarbowe, ponieważ dla przykładu mamy obligację skarbową zmiennokuponową opartą o Vibor. I tu jest jakby ważne, żeby rozumieć jak te obligacje są skonstruowane, jaki jest mechanizm. W przypadku obligacji skarbowej jest to tylko wybor, czyli tyle ile wynosi wybor sześciomiesięczny, tyle płaci obligacja. Natomiast w przypadku obligacji korporacyjnej mamy Vbor plus marża. Dlatego ta średnia stopa zwrotu co do zasady jest powiedzmy o ten punkt półtorej punktu procentowego więcej niż w przypadku obligacji skarbowej. I to jest jakby jeden segment. ten obligacje korporacyjne, które nam dają wyższą stopę zwrotu dużych przedsiębiorstw i mniejszych przedsiębiorstw. I te obligacje, żeby też jakby żeby porównać je, płacą Vibor trzy bądź sześciomiesięczny plus powiedzmy marża 2%, 3% 5% i często obligacje korporacyjne tych mniejszych firm są zabezpieczone bądź nie są zabezpieczone. I to wszystko jest w prospekcie emisyjnym, w warunkach dla danej emisji. I jak najbardziej, jakby to byłby kolejny taki naturalny element, jeżeli idziemy po kolei od lokaty po najbardziej ryzykowne aktywa, to po pomiędzy obligacjami po obligacjach skarbowych mamy obligacje korporacyjne, z tym, że musimy sobie jakby je podzielić na >> też dwa segmenty, czyli te dużych przedsiębiorstw i te mniejszych przedsiębiorstw. >> Okej, co mamy dalej? trochę większe ryzyko, trochę gdzieś tam wiesz ten przedsiębiorca skłonny do tego, że znaczy wie, że jest jaka jakaś pula środków, które może stracić. Zdaję sobie sprawę z tego ryzyka. Co może być kolejne po obligacjach? >> Jeżeli idziemy >> Co ty wraadzasz swoim klientom? >> Co proponuję moim klientom? >> Co? Dobrze. Co ty proponujesz swoim klientom? >> Muszę tego trzymać. Słowo dorazem jest naprawdę newralgiczne. Kolejnym takim elementem, jeżeli chcemy mieć czyste instrumenty finansowe, są to czyste, czyli nikt tym nie zarządza. I to są ETFY bardzo. >> Co to znaczy, że nikt tym nie zarządza? O, może jeszcze to bym dopytała. Nie zarządza osoba, która kupuje, czyli ten klient, czy nikt w ogóle? Dobra, to się cofnijmy. Okej, to musimy się na chwilę się zajem zajeczniemy o ETFA. >> Wyobraźmy sobie Ilona, że mówimy tak wiesz totalnie do laików, którzy o inwestowaniu dopiero chcą się dowiedzieć. Wiesz, ja po prostu cały czas przekładam na ten język zrozumiały, bo jeżeli przychodzisz do mnie, zacznijmy jeszcze raz, przychodzisz i chcesz powiedzmy dobrze, jakby chcę bardzo przewidywalnie, tak żeby to było więcej niż na lokacie, ale na dzisiaj nie jestem gotowy wziąć ryzyko akcyjne, no bo wiem, że to się wiąże z utratą kapitału w całości. możesz kupić takie obligacje, czy skarbowe, czy korporacyjne, albo bezpośrednio na rynku, albo przez fundusz inwestycyjny i wtedy co daje ci ten posiadanie tego funduszu jednostek uczestnictwa? Jakby oddajesz, jakby wybierasz dany fundusz i to zarządzający decyduje o składzie tego portfela. Czyli ty de facto nie kupujesz obligacji skarbowej, a kupujesz jednostkę uczestnictwa, która zawiera ileśnaście różnych serii papierów wartościowych i zarządzającego, który tym zarządza. Czyli odpowiadasz sobie na pytanie, co chcesz, czy chcesz mieć kogoś, który, kto to jakby robi za ciebie i zakładasz, że wie co robi i że to jest jakby dobry wybór i oczekujesz jedynie stopy zwrotu w czasie, czy chcesz mieć czyste papiery wartościowe i wtedy jesteś posiadaczem danego danej obligacji, jest ona zarejestrowana na twoim rachunku maklerskim i wypłaca ci kupony. Większość jednak funduszy inwestycyjnych bardziej bazuje na wzroście wartości kapitału aniżeli na wypłacie takiej regularnej >> kuponów. Więc to też jakby cofając się musisz zadecydować co wolisz. Oddajesz komuś zarządzenie czy jakby bierzesz się też trochę na siebie. Czyli to jest >> kolejny element, który trzeba tak de facto wziąć pod uwagę jak inwestujesz. Czyli po pierwsze na jak długo na jakie ryzyko jesteś w stanie podjąć, czy chcesz tym tymi środkami zarządzać, tak? czy tymi instrumentami zarządzać. >> Tak. No więc jakby mamy fundusze inwestycyjne i to jest kolejny wielki dział jeżeli chodzi o możliwości inwestowania, bo tak naprawdę w przypadku funduszy inwestycyjnych możesz wybrać czy to będzie rynek pieniężny i krótkoterminowa obligacja skarbowe, czy obligacje, czy to będzie rynek akcji, czy to będzie rynek polski, czy to będzie zagranica, czy chcesz mieć ekspozycję na Stany Zjednoczone, to zmierz ekspozycję na Chiny. jakby fundusze inwestycyjne, te które są dostępne na rynku w Polsce, dają ci tak naprawdę dostęp do każdego rynku, który sobie wymyślisz, że chcesz tam być, bo być może na przykład bardzo wierzysz w gospodarkę Chin i chcesz jakby znaleźć się na tym rynku, ale niekoniecznie chcesz zakładać, posiadać poszczególne spółki, tylko to zarządzanie oddajesz już zarządzającemu funduszem inwestycyjnym i on wybiera dane akcje do portfela. >> Mhm. Ty musisz mu tylko zaufać na tyle, że wie co robi tak naprawdę. >> Tak, >> czyli znowu wybieraj mądrze. Dobra, to mamy fundusze. A wspomniałaś o ETFach. >> Tak, ETFy, czyli tak naprawdę jest to instrument finansowy, który daje ci ekspozycję na cały segment. Mhm. >> Czyli na przykład chcesz mieć ekspozycję, taki odwzorowany indeks S&P 500 w portfelu, więc wybierasz przez rachunek maklerski dane ETF, czyli to jest no narzędzie, które pozwala ci mieć ekspozycję na rynek amerykański >> w postaci ETFu. >> Okej. ETFy są dosyć popularne. Powiedziałam, że jeszcze parę lat temu były bardzo promowane, no i było wiele informacji na ten temat. Czy ty uważasz, że jest to jeden z lepszych instrumentów, czy znowu musimy brać pod uwagę ryzyko? Oczywiście, że musimy brać pod uwagę ryzyko. To wiesz, jakby widzisz, problem z obecnym rynkiem jest taki, problem nie problem, bo jak spojrzymy na ostatnie cter lata, czyli na to, co działo się od tak naprawdę 22 roku, kiedy wybuchła wojna na Ukrainie, kiedy rzeczywiście jakby był problem duży z inflacją, banki centralne zaczęły podnosić stopy procentowe bardzo mocno, ale tak naprawdę od tego momentu nic takiego na rynku się nie wydarzyło. Nie mówię, wiadomo, jakby wydarzyła się sytuacja z ceną ropy, natomiast >> ale nie było wielkiego krachu. >> Ale nie było wielkiego krachu. >> Nie było chociażby takiej sytuacji, jaką obserwowaliśmy w 20 roku przy covidzie, że nagle wszystko jakby dramatycznie poszło do dołu i wszystkie giełdy świeciły się za czerwone. nie mieliśmy takiej sytuacji, więc na dzisiaj jakby ocenienie jak zachowają się poszczególne ETFY i jak odwzorowywać będą to co dzieje się na danych indeksach nie jesteśmy w stanie powiedzieć >> ale jakast co do co do zasady powinny działać także jeżeli ten SNP dla przykładu tak bo to absolutnie nie jest rekomendacja żeby kupować ten ETF jest bardzo dużo ale co do zasady jeżeli jakby rolą ETFU jest odwzorować dany indeks. My sobie możemy jakby wybrać, który chcemy ten indeks tak naprawdę mieć wśród tych dostępnych ETFów, które są na rynku. I jeżeli przykładowo ten S&P zarobi w skali roku to 20%, no to my też jakby powinniśmy zarobić to 20%. Mhm. Natomiast jeżeli traci, nie ma, >> ale jeżeli on traci, no to traci tak samo. To nie jest tak, że jakby on tylko zarabia w jedną stronę. Traci dokładnie tak samo. Jeżeli wybieramy ETF na rynek akcyjny, to musimy się liczyć z tym, że ponosimy ryzyko rynku akcyjnego. >> Mhm. Czy ona jest największa, czy jest coś o jeszcze większej stopie ryzyka? No akcja, akcje, akcje, >> akcja, akcje po prostu. >> Oczywiście jakby idąc dalej to mamy waluty jeszcze, mamy surowce. >> Mhm. >> Jakby jak najbardziej, >> mamy krypto. Jakby jest bardzo dużo na dzisiaj możliwości inwestowania swoich środków. Mhm. >> Natomiast wracając jakby do początku, trzeba przede wszystkim wiedzieć z jakim ryzykiem poszczególna klasa aktywów się wiąże. Bo jeżeli masz firmę i masz nadwyżkę finansową i nasłuchasz się, mówiąc tak, wiesz, że >> że te i nie masz bladego pojęcia, że te te ETFY za tyle można zarobić, że w ogóle ten S&P i te spółki technologiczne już po prostu tyle zarobiły, to możesz też chcieć w tym partycypować. Tylko pytanie, czy jesteś w stanie dźwignąć tą stratę, którą ten rynek jest w stanie też przynieść. >> Mhm. No bo historia jakby nie możemy patrzeć oczywiście i nigdy jakby nie patrzymy na wyniki czy funduszy, czy akcji czy czegokolwiek, które się wydarzyły do tej pory. Natomiast rynek rzeczywiście lubi raz na jakiś czas powiedzieć sprawdzam. >> No historia pokazała, że rzeczywiście tak jest. Co parę lat coś się dzieje, czy tam co paręnaście, nie? I tu też trzeba mieć z tyłu głowy zawsze, że możesz jednak stracić jak inwestujesz. >> Możesz stracić na wszystkim, nawet na obligacji skarbowej. Mhm. >> Bo w moment, bo już my to już mieliśmy, jakby my to już widzieliśmy i na dzisiaj też to trochę obserwujemy, że te rentowności mocno poszły do góry. Jest to pokłosie tego, że w Stanach mocno poszły rentowności obligacji 30letnich do góry. I to widzimy na dzisiaj, że jakby w praktyce polega to na tym, że jeżeli przyszłaś do mnie w lutym i kupiłaś obligację skarbową 10letnią polską po cenie 98, to na dzisiaj ta sama obligacja kosztuje 94. >> Jeżeli potrzebujesz pien sprzedać, >> to musisz zaakceptować stratę. Czyli zanim zdecydujesz się na jakikolwiek produkt inwestycyjny inny niż lokata bankowa, musisz zaakceptować ryzyko chociażby wyceny, jeżeli będziesz potrzebował środków wcześniej. wcześniej. >> Dlatego ważne jest określenie tego celu i tego horyzontu czasowego. No bo przykładowo robimy portfel, który zawiera i ETFY i akcje i ty mi mówisz Ilona, mój horyzont czasowy to jest 10 lat, ja tych pieniędzy nie będę potrzebował. >> Mhm. Wkładam, zapominam. >> Wkładasz, zapominasz. To nawet jeżeli kupisz ten ETF czy dane akcje, to one po drodze zarobią ci górkę, dołek. jakby dla ciebie ważne jest ile one ci dajadzą finalnie zarobić za to 10 lat. Dlatego muszę to powiedzieć, kobiety są pod tym względem lepszymi inwestorkami. I jak się któryś mężczyzna za to teraz obrazi, to sorry, ale to jest moje doświadczenie, a pracuję lat 16 i przeżyłam kilka newralgicznych sytuacji na rynku, >> że kobiety nie sprzedają wtedy w większości, oczywiście w sporadycznej sporadycznie tak, że nie są w stanie, łowiąc też kolokalnie wytrzymać tego ciśnienia. Natomiast mężczyźni dokonują wielu ruchów. >> Tu sprzedadzą jakby i za każdym razem wchodzą w grę emocje i można mieć na dlatego ważne jest, żeby wiedzieć jaką się ma strategię i nie ulegać temu co tam dzieje się na rynku po drodze. >> No właśnie. Czy mężczyźni są bardziej skłonni do ryzyka w tej kwestii? >> Tak. >> Tak. Z twojego doświadczenia. >> Z mojego doświadczenia. Tak. I i rzeczy, o czym ja piszę często. Kobiety chcą wiedzieć, zanim zainwestują, są lepiej przygotowane, zadają bardziej konkretne pytania i trzymają tą niezależność po swojej stronie. Natomiast jak już zaczną inwestować są w tym bardzo konsekwentne i też jakby widzę, ale to jest tylko moje doświadczenie, są bardziej skłonne do ryzyka właśnie w momencie, kiedy na rynku dzieje się nieciekawie. to są w stanie wtedy w ten rynek akcyjny choć wcześniej nie wchodzić wejść. >> Nie wchodziły to wejść. A co z zasadą? Po prostu kupują. Oceniają zasadą. Oceniają. Jeszcze raz powiedz, >> co z zasadą po prostu kupuj. No bo wiesz, to bodajże Warren Buffett jest, nie? Że powiedział, że po prostu kupujy, które kupiłeś w tym swoim portfelu i tego nie dotykaj. Wiesz co, to zależy co. No zależy co. Jeżeli ja mogę tylko powiedzieć na swoim przykładzie swoim osobistym, jako ja, że ja też posiadam y swoje inwestycje i to nie jest absolutnie żadna porada, żeby żeby ktoś tutaj nie pomyślał. >> Natomiast ja tak robię. No ja kupuję i tam >> trzymam >> praktycznie i trzymam. Mhm. To też wynika trochę z braku czasu, trochę z tego, że szef z bez butów chodzi, ale rzeczywiście już jeżeli mam jakieś bardziej ryzykowne instrumenty, to ja tam nie zaglądam co chwilę. Ja po prostu kupuję i nic z tym nie robię. Natomiast jak patrzę na też moich kolegów, to inaczej to wygląda. >> Ale wiesz, to żeby żeby mocno się zaangażować w ten rynek, to jednak trzeba non stop śledzić te i te giełdy, i te indeksy i tak dalej, nie? Ale poruszyłaś jeden bardzo ważny temat, który też mam zresztą na swojej liście pytań, czyli emocje. No bo zobacz, tak jak powiedziałaś, kupujesz i nie zaglądasz, nie? No bo na pewno gdybyś wiesz, zobaczyła spadki, duże spadki, to tam by się pojawiły emocje. Jaką rolę w z twojego doświadczenia odgrywają emocje w inwestowaniu? Wiesz co, my cz my czasami siedzimy i tak między sobą po prostu rozmawiamy, kiedy ten kryzys, kiedy ten kryzys. Oczywiście nikt nie wie, kiedy ten kryzys przyjdzie, ale my trochę się z tego śmiejemy, że no dobrze, przyjdzie kryzys i będzie dokładnie tak samo jak wcześniej, czyli zacznie się panika na rynku, zacznie się wyprzedawanie jakby bardziej ryzykownych aktywów i potem znowu jakby pojawi się gotówka. Często też klienci nie ma reguły i tak jak mówię tylko jakby biorę pod uwagę swoją obserwację jak jeszcze pracowałam w banku że jakby jest albo trzymanie gotówki albo kupowanie waluty i jest to dolar albo wchodzenie właśnie w obligacje skarbowe Stanów bądź w złoto. Czyli jakby kłaniają się też trochę takie przekonania, że to są najbezpieczniejsze przystanie i lepiej wtedy ten okres przeczekać. >> Przeczekać. >> Ale powiedz mi jedną rzecz, tak wiesz, z twojego doświadczenia, czy to są rzeczywiście przekonania, czy one są poparte faktami, że rzeczywiście przez lata tak było, że nie wiem, dolary, złoto, że to są takie najbezpieczniejsze instrumenty? Nie radzimy, nie wiesz, nie jakby nie tylko chciałabym się odnieść do historycznie, jak to wyglądało. >> Historycznie to nie, to różnie. Weźmiemy pod uwagę 20 rok, bo wtedy był ten kryzys i wtedy wszyscy nie wiedzieli co się dzieje. No jakby mieliśmy COVID, tak to dużo klientów odkupowało wtedy swoje inwestycje i jest to naturalne, że jakby pojawia się strach i pojawia się niepewność i pojawia się co będzie dalej. Więc wolało trzymać te sierki na po prostu gotówce. No >> ale one też tracą na wartości w tym momencie. Nie tracą na wartości. No i jakby to była też ta sytuacja, że mocno poszły na cenie obligacje skarbowe chociażby polskie. Poczekaj, poczekaj, żebym cię tutaj nie wprowadziła. W 20 roku obligacje skarbowe poszły do góry, czyli można było kupić tą oblig ponieważ bardzo niskie były depozyty. Czyli w 20 roku jeszcze mieliśmy to zjawisko, że czy Rada Polityki Pieniężnej, czy banki centralne jakby mocno obcinały stopy procentowe. Czyli co do zasady, jeżeli następuje obniżka stóp procentowych, to obligacje stałokuponowe rosną na cenie i rzeczywiście w tamtym okresie gro inwestorów przesiadało się na bardzo bezpieczne inwestycje. Czy to był dobry ruch? Jakby jeżeli kupowałaś obligację wówczas powiedzmy po 102 >> Mhm. >> skarbową, która miała kupon 3% a ta sama obligacja w 20 roku była wyceniana na 70%. No to jakby musisz sama odpowiedzieć na pytanie, czy to rzeczywiście w tamtym czasie była dobra decyzja. No niekoniecznie, ale ją możemy ocenić z tej perspektywy, mając 26 rok, że to może niekoniecznie był dobry, dobra decyzja, >> bo teraz >> nie ma dobrych decyzji. >> No my nie jesteśmy w stanie ocenić tej decyzji do przodu, chyba nie. To jest takie ryzyko, które no trzeba podjąć w tym momencie. >> Tak, zdecydowanie. Wiesz, my nie jesteśmy nie jesteśmy nigdy w stanie tak naprawdę ocenić, co wydarzy się na tym rynku. Dlatego zanim zaczniemy inwestować, musimy sami sobie odpowiedzieć na kilka pytań. Jaki poziom ryzyka jestem w stanie zaakceptować? Jaki poziom jestem w stanie wytrzymać? Czy jeżeli będę miał rynek akcyjny i nagle zobaczę na wycenie, że jest minus 40% to czy ja sprzedam te akcje, czy ja wytrzymam to ciśnienie, czy też nie. >> Ale wiesz, ja mam takie poczucie, że nawet jeżeli ja sobie dzisiaj w takim w miarę bezpiecznym momencie powiem, że tak, ja jestem gotowa podjąć to ryzyko, to w momencie kiedy dojdzie do takiej sytuacji, >> nie wiesz co zrobić. >> No to może być różnie. Nie może być różnie. E emocje mogą zagrać tak dużą rolę, że wiesz, że powiem: "Okej, dobra, sprzedaję wszystko, no tyle straciłam, niech będzie, ale nie chcę tracić więcej". Nie. >> Dlatego jeżeli mnie pytasz czy emocje przy inwestowaniu są ważne, to odpowiadam ci, że są kluczowe, bo możesz mieć świetnie świetną strategię, naprawdę przemyślaną, przeanalizowaną i przyjdzie rynek, który będzie mało korzystny i emocje wezmą górę. >> Mhm. Ale czy jesteśmy w stanie wiesz cokolwiek z tym zrobić? Bo ja jest mi trudno sobie wiesz wyobrazić na ten moment, że ja jestem w stanie przepracować te negatywne emocje w momencie kiedy widzę, że na dany moment tracę wszystko albo bardzo dużo. >> No myślę, że nie. Dlatego wybierasz tą strategię, co chcesz mieć w portfelu. Czyli nie 100% akcji, tylko gdzieś tam dywersyfikujemy >> zdecydowanie jakby i dochodzimy tutaj do do dywersyfikacji jakby po to czy ja czy którykolwiek mój kolega po fachu, który się zajmuje również doradza poradzaniem klientowi i budową portfeli inwestycyjnych jakby po to jest ankieta MiFIT i ona nie jest tylko regulacją. To też i wynika z z przepisów Unii Europejskiej. Natomiast ten Miifit chroni i klienta i mniehm, >> bo on mówi wprost, wymusza na tobie powiedzenie jakie akceptujesz ryzyko i tam masz wiesz po prostu przedziały do 10, 30, 50. >> Co ty zaznaczysz, to jakby odpowiedzialność jest zawsze po twojej stronie, w sensie po stronie osoby inwestującej, nie? >> Zgadza się. Jeżeli przychodzisz do mnie i mówisz: "Chciałabym mieć 20% zwrotu w skali roku, ale akceptuje straty na portfelu na poziomie 10%. >> To to się nie da zrobić. >> Tego się nie da zrobić. To jest niemożliwe do zrobienia." Więc czasami też zdarzają mi się spotkania jakby rzadko, że ta stopa zwrotu, którą oczekuje inwestor, ma się nijak do tego poziomu ryzyka, które jest w stanie jakby przyjąć. Więc wtedy mówię, przy tym poziomie ryzyka to co możemy zrobić to ewentualnie obligacje. Jakby dlatego te obligacje są ważną częścią portfela bez względu na to jaki poziom ryzyka masz, ponieważ one są przewidywalne >> mimo wszystko chyba takie poza lokatą jak wspomniałaś jednak najbezpieczniejsze, nie? Zakładając, że nie wyciągamy wcześniej tych obligacji, nie? Nie wykupujemy ich. >> Okej, dobra. Ale wspomniałaś o zdywersyfikowanym portfelu. M. >> Mhm. >> Co w takim zdywersyfikowanym portfelu, najbardziej optymalnym, nie takim wiesz, najbardziej optymalnym portfelu powinno się znaleźć. Nie mówimy o tym w jakich procentach, tylko no co jest rekomendowane? Co mówicie temu klientowi, że on powie? >> No właśnie mówię: >> "Zgadzam się na wszystko. Mam maksymalny poziom >> ryzyka jak budujemy portfel". Więc zaczynamy od obligacji po prostu, czyli często musi być zabezpieczone. >> Musi być zabezpieczone. Oczywiście ta stopa zawrotu będzie wtedy niższa i więc i też mamy do wyboru, czy chcemy obligacje skarbowe Polski, czy chcemy obligacje chociażby Stanów Zjednoczonych. Jeżeli chcemy mieć ekspozycję na tamten rynek, no to wtedy albo przez aplikację, albo przez fundusz inwestycyjny, który daje tą możliwość. Jakby fundusze otwarte inwestycyjne o tyle są wdzięcznym rozwiązaniem, bo powiedzmy chcesz mieć ekspozycję na rynek obligacji amerykańskich, ale nie masz dolarów, masz tylko złotówki. Więc wtedy wybieramy fundusz inwestycyjny, który daje na to ekspozycję, który jest zaedgeżowany do złotówki i wtedy kupujemy jednostki uczestnictwa danego towarzystwa. Więc myślę, że jakbyśmy tworzyli taki portfel, to byśmy znaleźli miejsce i na obligacje skarbowe, i na obligacje amerykańskie chociażby. Czyli to już jakby mamy ten >> segment >> jakby załatwione. Potem idziemy dalej w obligacje korporacyjne. Często się zdarza mi, że jeżeli wchodzimy w ten segment, to te firmy, które mamy na dzisiaj na rynku, jeżeli chodzi o oblikacje korporacyjne, są znane klientowi. Czyli na przykład klient mówi: "Okej, ja znam tego emitenta, wiem czym on się zajmuje. Rozmawiamy o tym jaką daje na dzisiaj stopę zwrotu jego obligację >> i też dobieramy do portfela, bo to jest naturalny taki kolejny segment, gdzie jeżeli cokolwiek wydarzy się na tym rynku, to również te obligacje korporacyjne mogą być zmienne na cenie. Mhm. >> Natomiast no rzadko się zdarza, że one mają wahania w okolicach 20, 30 czy 50%. >> Jakby możemy sobie prześledzić jak one zachowują się właśnie w tej sytuacji covidowej gdzieś tam są powiedzmy sobie tak względnie bezpieczne. >> One nie są zbyt na cenach. Nawet jeżeli cokolwiek się dzieje takiego na rynku, to jednak inwestorzy, my mamy naprawdę jakby mądrych inwestorów na rynku, którzy już są, to oni wiedzą po co tam są i wiedzą jakie są ryzyka i nawet jeżeli cokolwiek dzieje się z jednym emitentem, to nie rozlewa się już na cały rynek obligacji korporacyjnych, >> bo niestety, ale zdarzają się defaulty i zdarzają się sytuacje, że któryś emitent po prostu bankrutuje. To jest bardzo nieciekawa sytuacja dla dla wszystkich, ale niestety takie sytuacje również mają miejsce, bo nie jest na przykład wypłacalny i nie jest w stanie w terminie oddać tych pieniędzy, które de facto pożyczył. No bo obligacja to nic innego jak pożyczka. >> No właśnie, co się w tym momencie dzieje? Ten inwestor traci zupełnie wszystko, czy jeszcze gdzieś jest jakiś sposób na to, żeby to odzyskać? jakby to wszystko zależy od emisji, od emitenta, czy obligacja była zabezpieczona. Jeżeli była zabezpieczona, to czym była zabezpieczona. Jeżeli była niezabezpieczona, to w której kolejności jakby ten klient jest do wypłaty? do spłaty. To trwa latami. Dlatego ja często też piszę o tym, że wybór emitenta ma znaczenie, >> bo w momencie kiedy decydujemy się na obligację korporacyjną to jednak zakładamy w pierwszej kolejności, że ta firma nie zbankrutuje i że będzie miała pieniądze >> za ten rok, dwa czy trzy na oddanie tego, co jej pożyczyliśmy. >> Jakby korzyść dla klienta jest taka, że po drodze on dostaje te kupony. jest w przypadku firmy, jeżeli średnio lokaty na dzisiaj płacą około 2%, a obligacja korporacyjna płaci 7% no to w przypadku to to już jest różnica 6% w skali roku. To już jest sporo i to też wszystko prawda. Natomiast w przypadku jakby obligacji korporacyjnej przede wszystkim kto jest emitentem i jak wyglądają jego przepływy pieniężne to jest jakby kluczowe. Czyli musimy troszeczkę wiedzieć więcej, wejść w ten prospekt, sprawdzić, jeżeli nie znam odpowiedzi na jakieś pytania, dopytać swojego doradcę, co to znaczy. No właśnie, bo rozumiem, że wiesz, że ktoś przychodzi do ciebie i mówi, że chce inwestować, nie chce się angażować, wiesz, szukać informacji samodzielnie, to te informacje wszystkie, o których ty w tej chwili mówisz, wy sprawdzacie jako osoby, której >> No tak, jeżeli przychodzi klient i chce kupić obligację przeze mnie, to zanim dojdzie do transakcji, to dostaje ode mnie jak komplet parametrów >> danej emisji, czyli wchodzimy sobie strę klik i kupuję tylko no jednak muszę wiedzieć co i jak nie i co się z czym ja >> zdecydowaniehm dobrze to powiedz mi taką rzecz masz osobę która totalnie nigdy nie inwestowała i chciałaby zacząćhm >> co powinna zrobić po kolei >> wiesz udać się do takiego doradcy jak ja >> po prostu i ja cię pokieruję po kolei jakby porozmawiamy sobie >> jaka jaki jest twój jakby poziom wi jeżeli żaden >> nie jakby Nie wklepujemy prąbta w czat GPT. Co mam zrobić z pieniędzmi? >> Może nie >> dostać różne informacje. >> Możesz dostać możesz dostać różną informację. Nawet jak się jak się przygotowywałam do ciebie to ja zadałam to pytanie. No właśnie. Moc mocno popłynął. Wiesz co, bo ja ja się ja ci powiem szczerze, że ja się zapytałam czata o co ja tak naprawdę powinnam tego klienta pytać, jak do mnie przychodzi, bo po latach doświadczenia to ja naprawdę wiem jakby kogo mam po drugiej stronie stołu i też nie idę schematem i każdemu klientowi zadaję wiesz jakby mam tutaj przygotowaną checkzecklistę i każdemu klientowi po kolei zadaje te same pytania. No tak to się nie to tak się nie odbywa. No też umiesz czytać trochę tych ludzi pewnie nie po tej drugiej stronie do czego oni tam są wiesz gdzieś jakie mają skłonności do ryzyka czy no co są w stanie że tak powiem przygarnąć z rynku >> zdecydowanie wysz to już wiadomo po kilku minutach rozmowy kogo mam po drugiej stronie wiesz czasami się zdarza również często się zdarza, że klient przecenia swoją wiedzę >> o myślę że to jest bardzo częstur >> tak zdarzają się sytuacje że klienci mi opowiadają jakby o swoich wynikach i że jednak są inwestorami świetnymi. To jest dla mnie jakby ja naprawdę każdemu gratuluję. Natomiast ja i tak wiem, że jak przyjdzie trudny rynek, to emocje wezmą w górę. Dlatego dla mnie to jest jakby ważniejsze, jaką jednak ktoś jest w stanie tą stratę ponieść, a nie >> jakie na dzisiaj ma wyniki finansowe. >> Czy ja myślę, że wiesz, jeżeli mówimy o takim temacie dosyć newralgicznym jak właśnie pieniądze i utrata pieniędzy, no bo tu mamy takie realne ryzyko utraty pieniędzy, utraty majątku, to nie jesteśmy w stanie na 100% powiedzieć, co będzie dalej. Ty możesz wiesz ocenić tego człowieka, popatrzeć na niego i powiedzieć, ten ma większą skłonność do ryzyka, a u tego emocje wezmą górę. >> Ale jednak jak on się de facto zachowa, no to sytuacja po nie >> zdecydowanie wiesz, ale ja chcę mieć czyste sumienie. >> A ja wierzę, wierzę totalnie wierzę. >> Ja chcę powiedzieć o wszystkim, z czym wiążą się inwestowanie, bo to jest potem mój spokój, ale też klienta spokój. No bo jeżeli my sobie to przegadamy, powiemy co z czym się wiąże, czego można oczekiwać, jaka jakby jest oczekiwana stopa zwrotu, co się może wydarzyć, jak my sobie to przegadamy, to też jeżeli wiesz co może być, to też inaczej jakby jesteś w stanie zareagować. Więc zanim ja w ogóle przejdę do zaofertowania klienta, to jesteśmy pomiędzy zobaczeniem się. Ileś naście pytań po drodze musi się jednak pojawić. Musimy się też trochę poznać, bo wiesz, bo to też nie jest tak, że moja rola jest taka, żeby być tutaj panią w garniturze i ktoś przychodzi i wiesz, jakby dla mnie jest ważne, żeby te relacje były takie jak do tej pory ja mam z klientami. A to są relacje, gdzie ja prowadzę czasami >> ostatnio liczyłam z moim klientem, że jestem jego doradcą od 14 lat. O kurczę, to jest kawał czasu, >> więc kawał czasu i on jest ze mną tak naprawdę od pierwszego mojego oddziału, bo ja kiedyś byłam kasjerką, zaczynałam w ogóle w banku jako kasjerka, liczyłam pieniądze. Dopiero później jakby zaczęłam być doradcą zajmującym się inwestycjami i my się wtedy poznaliśmy, >> więc mi zależy przede wszystkim, żeby ten klient ze mną był, ale żeby też był potraktowany jako człowiek. Bo ja jakby wiem, że każdy ma emocje bez >> No i tobie też zależy na tych ludziach po drugiej stronie, nie? Nie tylko bardzo zależy. Wiesz jakby w tej ja pracuję na dzisiaj w domu maklerskim, który daje mi bardzo dużo swobody i przestrzeni do działania i to jest rodzaj odpowiedzialności niepisanej. Mhm. >> Czyli im więcej mam swobody, tym więcej ja mam takiego, takiej odpowiedzialności za to, co ja robię jako dorosły doradca pracujący w dojrzałej organizacji, chociaż nie dużej. I to też jest, wiesz, to się udziela na klienta. Ja jestem za moich, wobec moich klientów bardzo odpowiedzialna, bo to są ludzie bez względu na stanowisko, jakie one oni zajmują. >> I czy to jest prezes z wielomilionowym y majątkiem, który trzymał u mnie środki? Czy to jest ktoś, kto dopiero zaczyna i chce dowiedzieć się, jak zbudować ten portfel, bo dysponuje 20 000 i co możemy zrobić? siadamy i po prostu rozmawiamy i czasami zaczynamy od białej kartki. >> No właśnie. Powiedz, jak wygląda proces współpracy z taką osobą jak ty? Tak wiesz, w dużym skrócie. Nie, nie mówię, że teraz będziemy się rozpisywać jak tam jakie pytania w ankiecie i tak dalej. No ale załóżmy, że wiesz, że przychodzę do ciebie, mam jakieś środki do zainwestowania, jak to dalej wygląda, ile razy się widujemy, o czym rozmawiamy? To od ciebie, to od ciebie zależy tak naprawdę jakby spotykamy się, poznajemy się i ja ci mówię co możemy zarobić z tymi środkami. Ty mi mówisz jakie akceptujesz ryzyko, jaki masz horyzont czasowy, bo jednak to jest dla mnie bardzo ważne i czy te środki kiedy na co ci będą potrzebne i ja już wiesz jakby po tylu latach pracy wiem co mogę ci zaproponować. Więc ty możesz powiedzieć na przykład od razu nie, nie, absolutnie fundusze inwestycyjne to nie, bo na przykład nie wiem, nie wierzysz, że ktoś dobrze zarządza, ja wolę to i to. No więc układamy ten portfel, daje ci te rozwiązania, jak ja bym to widziała. Natomiast ta decyzja jest po twojej stronie, czy ty jesteś z tym okej, czy nie, czy chcesz jakąś modyfikację, czy też nie. Czy taka kwota, czy inna kwota. jakby robimy to wspólnie, jesteśmy partnerami w tym, w tej budowie portfela inwestycyjnego. >> Ale to też nie jest tak, że wiesz, że spotykamy się, nie wiem, raz czy dwa razy, inwestuje te pieniądze i potem już w zasadzie się nie widujemy, nie? Tak, gdzieś tam zawsze można do ciebie wrócić i no właśnie >> nie średnio ja jak ja akurat ja się średnio staram widywać z moimi klientami raz na trzy miesiące i to są klienci którzy rzeczywiście mają rozbudowane portfele inwestycyjne czyli tam jest dużo zmiennych dużo produktów żeby sobie omówić natomiast to są spotkania gdzie my sobie rozmawiamy o wynikach rozmawiamy o o tym co wydarzyło się na rynku No i rozmawiamy o niczym. Głównie rozmawiamy o niczym. A >> ale wprowadzacie też jakieś korekty na przykład do tego, co jest na bieżąco? Pewnie tak. >> Wiesz co, to zale to zależy tu dopłacam, tu sprzedaję, tu nie wiem, tu robię coś innego. >> Jasne, że tak. Tutaj modyfikujemy, jeżeli jest taka potrzeba. Natomiast nie ma tych zmian tak dużo w sensie, że co się spotkamy, to tam jest pod wiesz jakby to by było trochę sztuczne, nie uważasz, że jakby znaczy ja w ogóle uważam spotka, wiesz, spotykamy się za trzy miesiące i akurat trzy miesiące jest potrzebna jakaś zmiana. Róbmy zmian. Ja myślę właśnie, że tych zmian powinno być zdecydowanie mniej niż wiesz co trzy miesiące. Aczkolwiek no zawsze należy patrzeć na to, co się dzieje na rynku też nie. >> Ależ oczywiście jeżeli byłaby sytuacja, że ona by wymagała jakby spotkania, no to wtedy jakby spotykamy się, robimy tą zmianę. też często na przykład zdarza się, że któryś emitent odkupuje przed czasem obligację i mamy gotówkę na rachunku i wtedy no jakby rozważamy, co z tą gotówką dalej możemy zrobić, >> czy coś tam dzieje się na którymś rynku i może jednak lepiej by było, bo nasze biuro mówi, że no jakby sytuacja jest taka, a nie inna, więc trzeba by trochę zareagować wcześniej, żeby jednak z danego rynku zagranicznego powiedzmy wyjść, no bo przychodzą takie, a nie inne analizy. natomiast jakby ilu klientów, ile sytuacji, tyle jakby możliwości, co się dzieje na portfelu. Natomiast nie wiem czy może to wybrzmieć czy nie i co na to moja firma. >> Dowiemy się. Natomiast ja dlatego wybrałam pracę w takim miejscu jak to, bo za mną nie stoją Karolinas plany sprzedażowe. >> A to jest ważne. To jest ważne >> i nie wiem czy o tym kiedyś pisałam w poście czy nie, ale za mną nie stoją plany sprzedażowe i to mi daje moje takiego wiesz tak ty nie masz takiego ciśnienia teraz muszę koniecznie tego klienta zdobyć i jemu coś tam wiesz zaproponować tylko podchodzisz znaczy ja no obserwujemy się trochę na na tych socialach ja też widzę jak bardzo wiesz z takim duż z dużą uważnością na człowieka i piszesz posty i podchodzisz do ludzi nie i do tego co robisz Więc myślę, >> bo ja lubię ludzi po prostu, bo ja lubię ludzi i ludzie są dla mnie ludzie są po prostu dla mnie ważni. Dlatego ten rozwój osobisty jest dla mnie ważny, jakby przeobrazowanie różnych rzeczy w sobie. Bo w momencie kiedy ja sobie daję święty spokój, w sensie w momencie kiedy ja się z kimś spotykam, to serio nie analizuję co to o mnie mówi. Ja sobie daję, ja sobie daję jakby ten plus, że ze mną jest wszystko okej, że ja jestem okej. Dlatego mogę poświęcić tą uważność drugiej osobie w 100%. >> To jest też ważne, wiesz, to też buduje zaufanie wtedy do takiej osoby, która wiesz, no mimo wszystko zarządza, znaczy zarządza, pomaga inwestorowi czy pomaga klientowi zarządzać jego pieniędzmi. Nie, ja myślę, że to jest to jest bardzo ważne, co by nie mówić. Wiesz, możesz mieć najlepszego eksperta na rynku, który gdzieś tam będzie z tobą rozmawiał na temat tego, jakie masz możliwości, jak nie masz do niego zaufania. To jest to, no dla mnie nie do przejścia. >> Absolutnie tak. Nie się zgadzam. Dlatego ja na pewno też jak jak spojrzę na siebie sprzed 10 lat to nie byłam takim jakby doradcą jakim jestem na dzisiaj. Ja lubię swoją pracę i to też chyba jest jest ważne, żeby ta osoba, z którą się jednak spotykasz, to żebyś widziała po niej, że jakkolwiek lubi tą swoją operację, >> a nie, że przychodzi odbębnia, robi wyniki, bo takie ma narzucony gdzieś tam przez górę target do zrobienia i tyle. No więc ja tego nie mam. Jakby u nas jest to jasne. Myślę, że jest wiele takich firm, które widzą człowieka, a jest wiele takich firm, które nadal patrzą na klienta przez cel sprzedażowy. >> Poza tym doradcą jednak stoją czasami potężne plany sprzedażowe, które on musi zrealizować. I wiesz, ja też się nie dziwię tym doradcom, że on, że oni je realizują trochę niestety kosztem klienta. No bo oni też mają wiesz jakby wynagrodzenie, premię, >> rodzinę, >> rodzinę, to za nim stoi i zawsze dla nich to będzie ważne. Natomiast też wychodzę z założenia, że klient to czuje, tak? Klient to po prostu czuje. Zawsze zawsze, zawsze, zawsze się czuje takie rzeczy, nie? Więc też zresztą zauważ ile jest wiesz już nawet patrząc na to co piszesz na mediach społecznościowych nie jakie tam są reakcje pod twoimi postami tam w twoich postach tak totalnie widać człowieka nie i tą właśnie wspomnianą przeze mnie uważność na człowieka nie i myślę że to buduje tak naprawdę największe zaufanie już jakby abstrahując od wyników jakie twoi klienci uzyskują nie >> zdecydowanie bo to są ludzie z emocjam jakby każdy ma te emocje w sobie i Ja też jakby i dla swojego spokoju i dla spokoju tego klienta. Jak jest dobrze to naprawdę jest dobrze, ale jeżeli przyjdzie trudniejszy rynek to dla mnie jest też jakby ważne, żeby ten klient podjął jakkolwiek racjonalną decyzję, >> najlepszą dla niego na dany moment. >> Dla niego najlepszą na dany moment. Czy rzeczywiście warto się spieniężać na przykład? Czy są ku temu jakieś racjonalne przesłanki? No bo w momencie, jeżeli jakby daję ci przykład, ktoś posiada obligację yyy nawet nie skarbu państwa, tylko korporacyjną danego emitenta. Jakby wiemy, że wszystko jest z emitentem w porządku, że w zasadzie to co dzieje się na rynku na niego nie wpływa, że generalnie płaci całkiem przyzwoite przyzwoity kupon, to jaki jest sens, żeby go pozbywać się z tego portfela? Nie mamy żadnych przesłanek, że on nie odda kapitał >> w danym terminie, ale mogą te emocje wziąć górę i możemy rzeczywiście jakby zacząć sprzedawać. Więc to też jest jakby ważne, żeby być wtedy z tym klientem >> w każdym rynku. Czy on jest dobry, czy >> gdzie z nim porozmawiać, nie? i wieszanalizować jak spotkać się, opowiedzieć jeszcze raz, wiesz, nie podejmę decyzji finalnej za kogoś, no ale przynajmniej żeby miał ten ogląd, >> ale przynajmniej mi wytłumaczysz, nie, jak to wygląda i jak wygląda aktualny rynek też jest prawda. Dobrze, Ilono, powiedz mi, gdzie cię znaleźć? Na LinkedInie na pewno czy gdzieś jeszcze wiesz można na ciebie trafić, porozmawiać, gdyby ktoś chciał porozmawiać o opcjach jakie ma, jeśli chodzi o inwestowanie >> na LinkedInie? Myślę, że że tak. jakby ustaliłyśmy, że przede wszystkim ja ci jestem bardzo wdzięczna za to, że mnie zaprosiłaś, bo dla mnie to jest cała przyjemność po mojej stronie, bo >> bo dla mnie to jest nowe doświadczenie. >> Wiesz, że ja chciałam o tych finansach już od dawna porozmawiać. >> Ja mogę ci napisać gdzie, jak ty będziesz chciała, gdzie mnie możesz możesz znaleźć. Tak. >> To moi drodzy, jakby ktoś chciał znaleźć Ilonę i z nią porozmawiać, podlinkujemy tutaj profil na LinkedInie. Gorąco zachęcam do kontaktu, naprawdę. Bo warto rozmawiać zwłaszcza o takich newalgicznych tematach, jakie często, za jakie często traktujemy pieniądze. Bardzo ci dziękuję za dzisiejszą rozmowę. Myślę, że dużo wyjaśniła, zwłaszcza leikom takim wiesz trochę jak ja. Nie będę udawać, że wiem o inwestowaniu wszystko, bo absolutnie tak nie jest. Dopiero wchodzę gdzieś tam w temat, więc dla mnie też to było bardzo pouczające. >> Bardzo ci serdecznie dziękuję. A jak coś było niezrozumiałe, to rzeczywiście zapraszam do kontaktu ze siebie. >> Super. Będziemy linkować. Dzięki wielkie. >> Dzięki.








