W co inwestować w 2026 roku? Tak pokonuje się rynek! Ponad 3 mln na koncie IKE | Paweł Malik [IKE, Inwestycje, Prognozy 2026]

Inwestycje w 2026 roku: Strategie Pawła Malika

FXMAG 109 000 subskrybentów
30 935 849 07/01/2026

W najnowszym wywiadzie dla FXMAG, Paweł Malik, doświadczony doradca inwestycyjny i założyciel Portalanaliz.pl, dzieli się swoimi prognozami i strategiami inwestycyjnymi na rok 2026. Rozmowa dotyka kluczowych aspektów budowania portfela IKE i IKZE.

Kluczowe tematy poruszone w wywiadzie:

  • Perspektywy dla polskiej giełdy: Czy polski rynek akcji ma szansę na dalszy wzrost i jak wykorzystać potencjał małych spółek?
  • IKE/IKZE: Jak efektywnie alokować kapitał na kontach IKE i IKZE, unikając błędów początkujących inwestorów?
  • Analiza fundamentalna w praktyce: Jak analizować spółki pod kątem długoterminowego wzrostu i unikać spekulacyjnych pułapek?
  • Wpływ czynników makroekonomicznych: Jak stopy procentowe, inflacja i napływ środków unijnych wpłyną na rynek akcji w 2026 roku?
  • Top Picks i Analiza Sektora Bankowego: Czy LPP dowiezie oczekiwania analityków? Dlaczego sektor bankowy, pomimo prognoz, może być ryzykowną inwestycją?
  • KGHM i Rynek Surowców: Czy warto inwestować w KGHM i spekulować na cenach miedzi?

Dywersyfikacja i budowa portfela: Paweł Malik podkreśla znaczenie dywersyfikacji, omawia swoje podejście do budowania portfela opartego na analizie fundamentalnej i wskazuje, gdzie szukać wiedzy o inwestowaniu.

Dowiedz się, jak efektywnie inwestować w 2026 roku i wykorzystać potencjał kont IKE i IKZE. Posłuchaj rad eksperta z imponującym doświadczeniem na rynku kapitałowym, który regularnie dzieli się swoim portfelem IKE.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

To jest spółka, która cały czas bardzo mocno w inwestuje w rozwój marki. Ma duże ambicje, jeśli chodzi o otwarcia sklepów i to nie tylko w Polsce, ale wszędzie tam, gdzie działa. Jest to już spółka dość mocno obecna w Europie. No to można moim zdaniem naprawdę podziwiać ten rozwój. Ja się nie skupiam na tym, czy kurs wzrośnie, czy kurs spadnie. Skupiam się przede wszystkim na tym, czy biznes się rozwinie, czy się nie rozwinie. Patrząc na ostatnie trzy lata to mamy dosyć duże argumenty dla osób, które no boją się giełdy, żeby przekonać ich, że nie warto na tej giełdzie mieć przynajmniej część środków ulokowanych. Cykliczność rynków co do zasady historycznie była i pewnie przyjdzie taki moment weryfikacji tych osób, które w ostatnich latach dosyć dobrze sobie radziły. No to niestety rozczaruję, bo nie przeczytałem żadnej książki z zakresu inwestowania. Super. To bardzo mi teraz pomogło do do mojej tezy. Okej. Partnerem kanału jest Dom Maklerski XTB, gdzie założysz swoje konto IKE oraz konto XE. Link w opisie. Zaczął się 2026. Nasza mała tradycja na kanale, czyli Paweł Malik jest ze mną. Pawle, witaj serdecznie w nowym roku. Cześć. No i oczywiście witam wszystkich, którzy oglądają. Pawle, zacznijmy od w ogóle od tematu, który nurtuje wielu i to widzieliśmy troszeczkę na początku pierwszej sesji w 2026, w szczególności na ETFach dających ekspozycję na MVIG 40, trochę bardziej na SWIG 80, że widać było, że inwestorzy rzucili się do zakupów, byle by na tym koncie IKE czy XE, czy jakimkolwiek innym rachunku mieć już w końcu pozycję. widzieliśmy bardzo mocne otwarcie. Widać było, że weszło tam też sporo zleceń po każdej cenie, co spowodowało to, co spowodowało. No bo jak mamy gotówkę, no to ta gotówka nie pracuje. Czy takie hura wrzucanie, no bo zaczął się nowy rok, efekt stycznia, to to jest dobre podejście? >> Oczywiście, że nie. Znaczy ja ogólnie unikam takich zleceń jak PKC. Bardzo rzadko to robię właśnie z tego powodu, że nasz rynek na większości walorów nie jest płynny i lepiej to kupować po przemyślanych cenach, a nie za każdą cenę. Więc bardzo rzadko stosuję PKC i też to do tego zachęcam ludzi, żeby jednak z PKC uważać. również ETF, który jest no myślę bardzo popularny już teraz na te indeksy, które powiedziałeś MWIG czy Swig dzięki tej osobność >> płynność jest ograniczona i mimo, że non stop beta podstawia te zlecenia, żeby żeby oczywiście te środki przejąć, to jest to jednak taki proces stopniowy, więc czasami warto się powstrzymać przed PKC i sobie to kupować nawet spokojniej, czy pakietami, czy czy po prostu następnego dnia. Tak jak widzisz aktualne poziomy Mik 40 czy SIG 80, bo sam swego czasu nie pamiętam w której rozmowie, ale powiedziałeś dosyć jasno, że dla osoby, która nie ma czasu yyy na to, żeby analizować spółki, żeby robić ten taki typowy y stok y picking, selekcje do portfela, to ETF na MVIG 40 to jest dla niego idealny idealny sposób na ekspozycję na polską giełdę, czy po prostu dobry produkt do portfela. nie jest za drogo. >> To zacznijmy może od tego, tak, bo to troszeczkę dwie rzeczy. Po pierwsze trzeba zrozumieć, dlaczego mówię o tym ETFie. Dlatego, że m ja lubię małe spółki. Uważam, że małe spółki mniejsze w Polsce mają większy potencjał wzrostu niż te spółki duże z WIGu 20. Tam dosłownie jednostkowo można powiedzieć o takich, które mają dynamiczne wzrosty. Reszta to jest kwestia spółek jakiś tam państwowych, surowcowych. czy dużo banków, więc one mają swoje 5 minut, ale ogólnie nie są to spółki dynamicznie rosnące. Stąd wolę te mniejsze spółki, w których można znaleźć faktycznie takie gwiazdy, które dość mocno zwiększają, rozwijają swój biznes. Dlaczego ETF? No właśnie z tego powodu, że to jest ekspozycja na kilkadziesiąt spółek. Nie trzeba myśleć, które dobrać, nie trzeba być aktywnym inwestorem. Stąd ETFy są fajnym rozwiązaniem i to nie mówię tylko o polskiej giełdzie, bo w ogóle ETF to no to jest po prostu instrument finansowy, który jest bardzo popularny na świecie. W Stanach podobno to już głównie inwestowanie jest przez ETFY więcej ETFów niż spółek. >> No już się potworzyło tyle, że to też trzeba uważać, tak? Bo, bo niektórzy mówią, że ETFY to jest inwestowanie pasywne, a że tak potem potem się okazuje, że w ten miesiąc kup to, w następny miesiąc kup to, a jeszcze w następny miesiąc kup to, jakiś ETF. No to przestaje być inwestowanie tak naprawdę takie sensowne, długoterminowe, z ekspozycją na konkretne aktywa. Zaczyna się spekulacja, co w danym momencie akurat lepiej wzrośnie, to odradzam. Troszkę, czekaj, wróćmy do tematu. Czyli ETFY właśnie są bardzo popularnym instrumentem. Ich przewaga nad funduszami inwestycyjnymi to oczywiście niższe koszty. Więc fundusz inwestycyjny, żeby był lepszym wyborem, to musi tak naprawdę pokazać się historycznie lepszym wynikiem od swoich benchmarków czy nawet od tego ETFU. I tutaj y jak najbardziej można coś takiego też znaleźć, tylko trzeba troszeczkę bardziej poszukać, bo niestety nie wszystkie fundusze pokonują w ogóle swój benchmark, ale takie rzeczy też są, więc to nie jest tak, żebym całkowicie do kosza wyrzucał fundusze inwestycyjne. Zarządzający też mają szansę się wykazać. A teraz wracając, czy jest drogo? Nie wiem. To jest pytanie, które zazwyczaj odpowiadam. Nie wiem. Nie wiem czy wzrośnie, nie wiem czy spadnie. Ja nie umiem zgadywać timingu. Wydaje mi się, że większość prób odgadywania timingu kończy się raczej tym, że się zostaje po prostu z walizkami na peronie, kiedy pociąg odjeżdża. Historia mówi, że są momenty bessy i oczywiście wszyscy tego się boją, natomiast momenty hossy są znacznie dłuższe i się odrabia to co to co się straci na besie. Więc jeżeli ktoś patrzy niespekulacyjnie, nie krótkoterminowo, no to w tym momencie dla niego trochę mniejsze ma znaczenie jaki jest moment zakupu. O ile o ile te spółki nie są już mocno przewartościowane i wydaje mi się, że przynajmniej w kontekście tych mniejszych naszych misiów, no to jeszcze mocnego przewartościowania nie ma. W szczególności, że ten rok raczej tak gospodarczo zapowiada się dosyć dobrze na czym mogą zyskać nasze spółki. To Pawle, bo w sumie nie pytałem o to nigdy, ale przyszło mi teraz do głowy, bo wiadomo jak wygląda twoja selekcja, to jest analiza fundamentalna, to jest sprawozdanie, wgryzienie się w model biznesowy i sprawdzenie oczywiście czy w nowych warunkach, czy w przyszłości po prostu ten model ma prawo bytu. Czy w jakimkolwiek elemencie podejmowania decyzji spoglądasz na wykres giełdowy spółki nawet po to, żeby zobaczyć, czy tam w ogóle jest tendencja wzrostowa, czy nic się tam nie dzieje, czy w ogóle jest bea. >> Spoglądam, kiedy oczywiście interesuję się daną spółką z punktu widzenia na przykład kupna, to spoglądam co się tam dzieje. Natomiast nie jest to jak gdyby kryterium kluczowe. Bardziej jest kwestia taka, że jeżeli jakaś spółka jest w takim mocnym trendzie spadkowym, no to jest duży punkt zapytania, dlaczego czy czy może moje teraz moja analiza nie jest zbyt optymistyczna i jednak te zagrożenia są istotne. Również nie lubię kupować spółek po bardzo mocnych wzrostach. To w tym momencie mam taki hamulec, co jest głupotą, no bo sam mówię, że nie powinniśmy patrzeć na wykresy i to co się działo. Natomiast jest to jakiś taki problem psychiczny mój własny. żeby po dużych wzrostach nie kupować, z czym staram się walczyć, ale nie idzie to za dobrze. Jednak taki hamulc mentalny zostaje, także zaglądam, ale nie jest to kryterium jak gdyby decyzyjne, bym tak powiedział. To jest bardziej takie kryterium >> wykluczające, tak? Czyli w takim na zasadzie takiej, że y coś już mi się powiedzmy podoba i potem a może jeszcze raz się zastanowię, bo coś ten wykres jest >> może coś sugerować. Pewna forma jest decyzja. >> Okej, ale jest to pewna forma takiej soft analizy technicznej, no bo jednak spoglądasz i coś chcesz na podstawie tego jakieś wnioski wyciągnąć. Ja nie mówię o tym, że wierzysz w kreseczki, w przecięcia średnich i tak dalej. Nie mówię o tym, ale o to, żeby po prostu zobaczyć jak ta spółka po prostu się zachowywała. >> No na analizą techniczną bym tego nie nazwał, broń boże, bo tak jak mówię, nie jest to żadna podstawa do decyzji. Nie patrzę na formacje, nic takiego. Dla mnie podstawą jest to, czy spółka poprawi swoje wyniki, czy jest jakiś trigger prowzrostowy w samym biznesie, który rynek uzna za chwilę za jakiś no pozytywny. I to jest jak gdyby kluczowa rzecz. Wykres czasami działa właśnie troszkę wykluczająco na zasadzie kurczę jeżeli jest jakaś duża nie wiem podaż no to się może zastanów chwilę czy faktycznie to o to chodzi albo faktycznie jeżeli nastąpiły dosyć duże wzrosty no to mogę stwierdzić bo jedną rzecz jeszcze nie powiedziałem no częścią analizy fundamentalnej jest porównanie moich oczekiwań do wyceny rynkowej no to wycena rynkowa wiąże się z tym też że trzeba zobaczyć po ile ta spółka jest obecnie wyceniana. Więc może się okazać tak, że no moje wyceny coś tam znaczą, a potem się okaże, że to wszystko już jest w rynku. No i z tego powodu też patrzę na wartość rynkową. To nie jest całkowite oderwanie. Pierwsza rzecz to jest ocena biznesu, a druga porównanie z tym czy rynek to już kupił, już ma w swoich cenach, czy nie. Więc chcę jak gdyby no jednoznacznie powiedzieć, nie z mojego punktu widzenia dla analizy technicznej, natomiast nie można się odciąć od wycen rynkowych. >> Mhm. Jasne. To zostawię ci to wciskanie do twojej filozofii, analizy technicznej i przejdźmy od ogółu do szczegółu, bo teraz tak regularnie pobijasz swój benchmark. Twój portfel zachowuje twój portfel IKE, który pokazujesz publicznie podsumowanie roku. Widać wyraźnie, że da się swój, da się ten giełdowy benchmark pobijać. pobijasz oczywiście przez odpowiednią selekcję mniejszych spółek do portfela i robisz to latami. Poprzednie lata wiemy jak wyglądały z perspektywy tych najszerszych indeksów czy też naszego benchmarkowego, no benchmarkowego mówię dla świata benchmarkowego WIGu 20 niestety, bo to jest dla nas cały czas ten indeks najbardziej reprezentatywny i ten indeks, gdzie jeżeli świat mówi chcemy inwestować w rynkach na rynkach wschodzących, no to kapitał idzie do tych największych, czyli do WIGu 20. Widzimy to też na początku tego roku. I teraz moje pytanie jest takie z perspektywy inwestora, który nie ma i nie posiada twojej wiedzy, twoich umiejętności selekcji, wiadomo, z jednej strony mamy do czynienia z wyborem ETFu na MVIG 40 czy SWIG 80, ale pytanie najpierw ogólne. polska giełda, czy to jak ona wyglądała przez ostatnią dekadę, czy dwie dekady nawet te tendencje, jak one wyglądały, taka taka wszyscy się śmiali, że to jest taka tendencja boczna tylko kilkuletnia hossa, później kilkuletnia bessa. Czy my tutaj w końcu zaczniemy performować na fajnym poziomie z roku na rok? Czy są do tego podstawy, żeby w coś takiego wierzyć? No bo mamy temat na przykład kąt oki. Jeżeli to by było tylko dla polskich, dla polskiej giełdy, to by było na pewno fajne paliwo do tego, żeby te wyceny naszych spółek się podnosiły, nie? Jak ty do tego do tego podchodzisz? Czy tu widzisz jakąś taką strukturalną szansę na na zmianę na tym naszym giełdowym parkiecie? >> Ja myślę, że tak. z każdym rokiem jest coraz większa na to szansa. Y, no patrząc na ostatnie trzy lata mamy dosyć duże argumenty dla osób, które no boją się giełdy, żeby przekonać ich, że faktycznie warto na tej giełdzie mieć przynajmniej część środków ulokowanych. Więc pierwsza rzecz dosyć istotna jest to, że Polacy co do zasady się bogacą i w związku z tym mają pieniądze. Coraz więcej osób myśli, co z tymi pieniędzmi zrobić. Nie jest tak, że od razu ktoś ma, nie wiem, milion, żeby kupić jakąś tam kawalerkę w Warszawie. Więc z tymi pieniędzmi, które się ma, trzeba coś zrobić. I myślę, że ta giełda gdzieś przebija się tak naprawdę do tej świadomości, że warto mieć tam pieniądze ulokowane. No bo w Polsce mamy dosyć fajne wyniki w tych ostatnich latach. W Stanach to mamy już hossy od wielu, wielu lat, więc wiele osób to słyszy i i myślę, że to trochę przekonuje. Druga rzecz, faktycznie ten rynek nieruchomości, o którym tak trochę żartobliwie wspomniałem, no wydaje się, że już jest mocno nasycony i z punktu widzenia inwestycyjnego może się pojawić ten trend jednak wyboru czegoś innego niż kolejną nieruchomość, na którym może nie znajdziemy już najemcy z dobrym z dobrą z dobrym czynszem. I kolejna rzecz to jest to, że mamy bardzo dużą nadpłynność w bankach i te pieniądze w tej chwili przepływają bardzo szerokim strumieniem do funduszy dłużnych, czyli mówimy tutaj o funduszach obligacyjnych głównie takich też ob funduszach krótkoterminowych. Natomiast te stopy, które dosyć fajne były w 2025, no bo obligacyjne tam nawet do 10% osiągnęły, te krótkoterminowe nawet z 6% 7, to w tym roku już będzie trochę słabiej, no bo ten cykl obniżania stóp procentowych powoli dobiega końca, co przekłada się też na wyceny obligacji i też na stopy procentowe na zmiennych obligacjach, więc pewnie obligacyjne fundusze może uzyskają 6 7% Podejrzewam, fundusze te krótkoterminowe 4 5%, no to już może ktoś zacznie się zastanawiać, dobra tutaj mam już część pieniędzy, może poszukam czegoś z wyższą stopą, czyli właśnie te fundusze akcyjne, więc ja co do zasady jestem pozytywnie nastawiony długoterminowo do do polskiej giełdy, w szczególności, że polska gospodarka się rozwija, polskie firmy stają się coraz mocniejsze, też wychodzą za granicę i to skutecznie, więc jest dużo podstaw do tego, żeby żeby faktycznie ludzie przekonywali się do polskiej giełdy jako nie miejsca do spekulacji, nie do kasyna, tylko do uczestniczenia po prostu w tym wzroście wartości firm. No jak wiemy też im wyższe będą te wyceny i wartości firm, które znajdują się na warszawskiej giełdzie, tym pewnie więcej ciekawych debiutów na polskim parkiecie i spółki stwierdzą, że też warto na na tej naszej polskiej giełdzie po prostu być, pokazywać się i też uwiarygatniać swój własny biznes i podejście. Okej. >> Przepraszam, przerwę ci jeszcze na sekundkę, bo poruszyłeś też fajną rzecz. Kiedyś to w szczególności tam lata 90 i potem dalej dość mocnym takim marketingiem dla inwestowania na giełdzie były właśnie były te IPO spółek państwowych. One naprawdę przyciągały tysiące nowych inwestorów de facto. No natomiast niestety w pewnym momencie zostali dość mocno sparzeni, czyli tam lata 2008, 29, tak, kiedy były dosyć duże spadki, ale faktycznie jeżeli są duże jakieś takie IPO spółki wchodzące na giełdę, to zdecydowanie jest to fajna działalność też marketingowa, która przyciąga zainteresowanie i potencjalnych nowych nowych inwestorów. A tutaj wiemy też, że z perspektywy wyboru naszego parkietu, no to widzimy też przykład spółki, która oczywiście aktualnie jest na medialnych nagłówkach Inpost, no bo mamy temat ewentualnego przejęcia całej całej spółki. No to też ta historia pewnie mogłaby się inaczej potoczyć. A kapitał szuka też tych rynków, gdzie efektywnie jest w stanie po prostu spółka pozyskać w miarę niskim kosztem kapitał do funkcjonowania i do i do działania. I tutaj ta polska giełda na ten moment jeszcze się nie broni. No ale widzimy po tendencjach, po wykresach, że może być z tym coraz lepiej. Jeżeli chodzi o 2026, czy zadam to pytanie, poniekąd znam odpowiedź, ale czy 2026 będzie dla ciebie czymś, jakimś rokiem wyjątkowym, jakieś nowe elementy się pojawiły, których nie miałeś w 2025 czy 2024. No tutaj pewnie temat stóp procentowych, że dobiliśmy raczej do końca luzowania tej polityki monetarnej. Wiesz co, to są trochę takie same elementy, jakie były w 2025, czyli cały czas oczekiwanie na to, że środki unijne KO czy ta nowa perspektywa unijna spowoduje wzrost w budownictwie. Yyy, czyli wszyscy stawiają na inwestycje, w szczególności budownictwo infrastrukturalne, że tutaj dosyć mocno wzrośnie i dużo pieniędzy napłynie na ten w ten obszar. Yyy, to jest jedna rzecz. wspomniałeś o tych stopach. No stopy procentowe są oczywiście dobre też dla firm inwestujących, czyli o ile wcześniej niektórzy się wstrzymywali na przykład z podjęciem pewnych inwestycji, no to w tym wypadku to, że mają niższy koszt niższy koszt pozyskania pieniądza na inwestycje też oczywiście będzie spływ wpływać pozytywnie na na wzrost inwestycji. Więc to jest taki obszar, o którym wszyscy już mówią, ożywienie inwestycji w 2026 i to co chcieli wszyscy w 25. Trochę to się przesunęło, opóźniło, ale wydaje się, że 26 to już faktycznie będzie takim rokiem odbicia w inwestycjach. Cały czas oczywiście mocny jest konsument z tego powodu, że wzrost wynagrodzeń jest wyższy niż niż inflacja, a za tym teoretycznie powinno pozostawać trochę więcej pieniędzy wolnych do wydawania. Plus znowu wchodzimy w stopy procentowe, czyli nawet taki kredyt gotówkowy jest czy ratalny jest tańszy. To też będzie oczywiście wpływać na decyzje zakupowe konsumenta czy na przykład takie decyzje, że prawda coś co przesuwałem na przykład jakiś remont mieszkania, jakąś zmianę, no ze względu na to, żeby było drogo, że wszystko wzrosło, te koszty są wielkie, no to w tej chwili może być już ożywienie również w tym obszarze. Więc to są takie czynniki, które powinny być w gospodarce dosyć mocne. Jeśli chodzi o stopy procentowe, no to z jednej strony mamy tutaj zachętę dla firm do tego, żeby pozyskiwać kredyt tańszy, ale z drugiej strony, tak z punktu widzenia inwestora giełdowego, no to jest oczywiście minus dla banków. Jeżeli ktoś sobie dokładnie przeanalizuje wyniki banków w ostatnich latach, to widać bardzo duże uzależnienie od stóp procentowych. No z tego powodu oczywiście, że przychody odsetkowe zależą od oprocentowania kredytów i czym niższe jest oprocentowanie, no tym mniejsze przychody odsetkowe. A po stronie kosztów odsetkowych tak naprawdę za dużo się nie zmienia, bo większość środków banki mają na rachunkach bieżących nieoprocentowanych, więc tak naprawdę stopy procentowe głównie działają, wzrost stóp procentowych głównie działa pozytywnie na przychody odsetkowe banków i negatywnie na przychody i na marżę odsetkową. Więc co do banków to miałbym tutaj obawy. Jestem troszkę zaskoczony, że wielu analityków w swoich topikach banki podaje, ale to trochę wynika z tego, że faktycznie te zyski jeszcze cały czas będą bardzo wysokie. wpływ rezerw na franki będzie coraz niższy, no bo już temat właściwie się kończy powoli. A zat niektórzy analitycy troszkę podchodzą na zasadzie takiej, że uda się utrzymać jeszcze te wyniki z ostatnich z ostatnich tam powiedzmy dwóch lat tych okresów wyższych stóp procentowych również poprzez ożywienie akcji kredytowej, ale też poprzez to, że banki mają dosyć duże portfele obligacji skarbowych o stałej stopie, więc niejako sobie troszeczkę tam no mają mają mają cały czas dochody wyższe, natomiast i będzie wysoka dywidenda. To są jak gdyby powody, dlaczego analitycy wybierają wybierają banki. Natomiast no trudno tak naprawdę założyć, że przy stopach procentowych, które tam spadły z poziomu prawie 7% spadną do poziomu, no konsensus jest 3,5, a raczej niektórzy optymistycznie patrzą już niżej, że uda się utrzymać obecne wyniki banków i myślę, że to rynek będzie w jakiś tam jednak sposób przewidywał, więc no tu byłbym mimo wszystko jednak moje subiektywne spostrzeżenie ostrożny, jeśli chodzi o banki, więc to jest tak taka rzecz. Czy coś jeszcze, co wpłynie w tym roku? No to chyba są jak gdyby podstawowe rzeczy, czyli mocny konsument, inwestycje, wsparcie >> poprzez spadek stóp procentowych na obydwa obszary i napływ środków unijnych, który będzie wspierać budownictwo szczególności. >> Mhm. Wspomniałeś o topiksach, że tam przewija się temat banków. chyba nie wiem czy nie drugi rok z rzędu najlepiej ocenianą spółką z perspektywy perspekty z perspektywy tego jak może się zachowywać kurs jest chyba LPP tak o ile się o ile się nie nie mylę >> kolejny rok jest na szczycie nie zaw jest na szczycie i pytanie czy tutaj ta spółka jest w stanie dowieźć pokładane w niej nadziej >> no w poprzednim roku nie dowiozł w 25 Natomiast no patrząc jak gdyby na oczekiwania, na strategię, patrząc też na jak gdyby ostatnie dane, no to szansa na to jest. To jest spółka, która cały czas bardzo mocno w inwestuje w rozwój marki Sinsei. Ma duże ambicje, jeśli chodzi o otwarcia sklepów i to nie tylko w Polsce, ale wszędzie tam, gdzie działa. Jest to już spółka dość mocno obecna w Europie. No to można moim zdaniem naprawdę podziwiać ten rozwój. I ja zaczy podobnie jak wszyscy analitycy, no jeżeli przyjmie się te założenia pozytywne, no to można powiedzieć jest duża szansa na poprawę wyceny i trudno jakiemuś analitykowi przyjąć scenariusz negatywny, który może się zrealizować. No ale przyjmuje się ten scenariusz najbardziej prawdopodobny. A obecnie scenariuszem najbardziej prawdopodobnym w przypadku LPP jest to, że uda im się otworzyć ileś nowych sklepów Sinseia i zakładamy, że ta sprzedaż z metra kwadratowego nie będzie z tego powodu się obniżać. Więc jeżeli te rzeczy, założenia wrzucimy sobie tam w te modele finansowe, no to wyjdzie, że wycena LPP cały czas jest ma szansę na poprawę. No i ja się nie dziwię analitykom, że to LPP jest takim liderem, no bo patrząc na duże spółki przez pryzmat WIGu 20, no to jest prawie najpewniejszy bet, jeśli chodzi o szansę na to, że będzie się rozwijać i i rynek to doceni. >> Wspominałeś wcześniej o tym, że no masz problem z kupowaniem spółek, które bardzo mocno urosły. No i wiadomym jest, która spółka mi przychodzi do głowy. KGHM. KGHM tutaj bardzo mocno zaskoczył. No ale to zaskoczył może nie sam KGHM, tylko zaskoczyły ceny miedzi, ceny srebra. No mamy eksplozję, dosłownie taki bum spekulacyjny, bo tak to trzeba nazwać, zakładający, że wszystkiego zabraknie. W sensie trochę tak jak z Litem było w 2022 23, gdzie mieliśmy bardzo dynamiczne wzrosty pod przemysł bateryjny, a później bach, o 90% spadliśmy, mimo tego, że popyt cały czas rósł. No bo cena jednak robi swoje, bo zwiększamy wydobycie wtedy, staramy się, bo się opłaca inwestować więcej i tak dalej. Czy jak patrzysz na wykres KGHMU albo albo inaczej nie patrzysz na wykres KGHMU tylko na sam KGHM, tu widzisz spółkę, która dobrze może zachowywać się w 2026, czy jednak jest większa szansa na to, że mamy tam tak nadmuchany balonik na metalach, nawet nie tyle na KGH, ale na metalach, że jest bardzo duże ryzyko, niebezpieczeństwo ostrej przeceny. No właśnie KGHM jest takim dobrym przykładem, y, który tam już kilka razy pokazywałem, dlaczego w taką spółkę nie inwestuje. Z tego powodu, że KGHM zależy przede wszystkim od ceny miedzi. Oczywiście zależy od ceny srebra, ale to głównie miedź decyduje o wyniku, a cena miedziale od czynników makroekonomicznych na świecie, przede wszystkim od gospodarki chińskiej. I możemy przechodzić sobie stopień kolejny, kolejny, co od czego zależy. I z punktu widzenia mojego mogę stwierdzić, że jestem ostatni na końcu tego całego łańcuszka wiedzy, który będzie wiedział co się co się wydarzy z sceną KGHMu. Z tego powodu, że jakby analitycy, którzy siedzą na tym rynku i to nie tylko w Polsce, ale na całym świecie, oni obserwują czynniki dotyczące zmian cen miedzi na etapie znacznie wcześniejszym niż to, co do nas dociera. Dlatego ja nie lubię takich spółek, którym jestem tylko i wyłącznie na końcu całego procesu. Wydaje mi się, że ja będę wiedział, co się stanie z ceną miedzią ceną miedzi, kiedy już wszyscy inni dawno to wiedzą i już zakupili te akcje. W związku z tym dlatego nie lubię nie lubię KGHMU jako pewnej spółki inwestycyjnej, bo nie chcę się wypowiadać na temat samej spółki. I wiadomo, jest to spółka państwowa obciążona różnymi swoimi naleciałościami z tego powodu, kontrolowana przez państwo. To się zaraz będzie ktoś czepiał, że to nie jest państwowa, bo jest nocowana na giełdzie. Więc jeżeli ktoś inwestuje w KGHM, no to przede wszystkim powinien sobie oczywiście odpowiedzieć, co się stanie z ceną miedzi. Ale żeby odpowiedzieć sobie, co się stanie z ceną miedzi, no to trzeba przejść cały czas, cały ten proces wyjaśniania, dlaczego ta cena miedzi wzrosła, jakie czynniki będą dalej na to, na to wpływać. I tyle. Ja na to nie umiem odpowiedzieć. Nie umiem odpowiedzieć. Dlatego się nie tykam tego, nie ruszam. Po prostu nie wchodzę w obszar, które nie są moimi kompetencjami. Nie znam się, więc nie wiem, co będzie się działo z ceną KGHMU. Nie wiem, co się będzie działo z ceną mieć. >> To przeskoczmy do tematu twoich kompetencji, tak żebyśmy naszych słuchaczy zostawili albo dali im wędkę, a nie dali im rybę. Czyli porozmawiajmy o samej strategii, o samym temacie budowania portfela. No bo nie ukrywajmy, moda na IKE i na XE trwa w najlepsze. Ona cały czas się napędza. Mamy więcej, coraz więcej dowodów, coraz trochę tak jak na rynku nieruchomości. Jak mamy dobre przykłady sukcesów i wzrosty, to one przyciągają kolejne osoby do tego, żeby robiły podobnie. I tutaj mamy w końcu na giełdzie pozytywne przykłady. coraz większej liczby osób, którym dobrze yyy idzie na tej warszawskiej giełdzie, między innymi za pomocą kąt IKE i za pomocą kąt XE. Nie chcę tutaj porównywać tych kąt, to każdy to nie jest tutaj nasze zadanie bez problemu każdy sobie z tym poradzi. Natomiast z perspektywy budowania strategii, gdybyś miał zacząć teraz, czyli byłoby trudniej, no bo nie miałbyś już takiego storytellingu o tym, jak ci dobrze szło przez ostatnie lata, ale jakbyś ten portfel zaczął konstruować w 2026. >> Tak samo jak teraz, to jak gdyby różnicy nie ma. No jeżeli chodzi o IKEX XZ to jest tylko i wyłącznie rodzaj konta, tak, który >> który ma po prostu preferencje podatkowe i dlatego warto zdecydowanie od tych kontć z pełną świadomością konsekwencji, że XZE jest fajnym kontem, który tam się wpłaty odejmuje od podstawy opodatkowania w picia, ale z drugiej strony jak się wypłaca to trzeba z powrotem to włożyć. Więc dosyć istotne jest jakie jaką stopę podatkową się ma w przypadku XZ. Czy to jest 19, czy to jest 32 18. Tak już kurczę te zmiany. Natomiast IKE jest fajnym fajnym elementem emerytalnym, ale też nie tylko, bo jeżeli ktoś, przepraszam, nie ma perspektywy wypłaty pieniędzy, no to w tym momencie może nawet te kilka lat sobie przechować pieniądze na IKE i korzystać z tego, że nie płaci podatku od razu w momencie sprzedaży czy w momencie otrzymania dywidend ze spółek. Więc nawet konto IKE ma taką fajną konstrukcję, jeżeli ktoś myśli o perspektywie nawet kilkuletniej, że lepiej mieć to niż konto maklerskie. Wracając teraz jak bym budował tą strategię, no dla mnie cały czas sytuacja jest ta sama. No szukamy spółek, które mają szansę na to, żeby poprawić swój biznes. Dla mnie wycena jest sprawą wtórną. Ja się nie skupiam na tym, czy kurs wzrośnie, czy kurs spadnie. skupiam się przede wszystkim na tym, czy biznes się rozwinie, czy się nie rozwinie. Więc trzeba po prostu poszukać sobie spółek takich, które mają szansę się rozwinąć. W szczególności w pierwszym pierwszym rzędzie patrzymy na przychody. Czy spółka ma szansę rosnąć jeśli chodzi o przychody? Najlepiej, żeby to był wzrost dwucyfrowy, czyli co najmniej kilkunastoprocentowy. A żeby to się uczyniło, no to spółka może na przykład właśnie tak jak LPP zakładać nowe sklepy SSE, tak? Czy może inwestować w jakąś linię produkcyjną i dzięki temu zwiększać sprzedaż, może wchodzić na nowe rynki, może być ekspansja zagraniczna. Jest wiele czynników, które możemy sobie analizować, które mają się przełożyć na wzrost przychodów. No kolejną rzecz, którą sobie analizujemy, jakim kosztem jest wzrost przychodów. Czy to jest tak, że spółka jest w stanie poprawić swoją marżę na zysku, taką marżę podstawową? Yyy, a po drugie, a potem kolejnym krokiem jest to, czy działa tu jakaś dźwignia operacyjna i ta marża marża na zysku przełoży się na wyższy zysk operacyjny. Plus potem oczywiście dochodzą różne inne rzeczy, troszkę już wtórne. Kwestia zadłużenia, czy nie jest przesadzone, obserwacji, czy nie mają problemy z płatnością należności, ale to są jak gdyby sprawy już wtórne. Ostatecznie przekłada się to na zysk netto i i i to próbujemy analizować w takim stopniu, w jakim potrafimy, skupiając się przede wszystkim na tym pierwszym czynniku. Czy jest w tej spółce coś, co spowoduje, że będzie ona większa, lepsza, bardziej dochodowa, bardziej przychodowa w przyszłości. No i na tyle, na ile umiemy, próbujemy to porównać z obecną wyceną rynkową. Czy rynek ma to w cenach, czy nie ma tego w cenach. Więc łatwo się o tym mówi. Oczywiście dosyć dużo trudniej już w praktyce wygląda, no bo takie podejście fundamentalne wymaga pierwsze trochę wiedzy, którą warto inwestować moim zdaniem, bo bo moim zdaniem to inwestowanie jest w długim terminie najbardziej skuteczne i bezpieczne, czyli biorąc pod uwagę to jakie ryzyko bierzemy na siebie i to jaki jaki jest efekt przynosi, więc warto zainwestować w tego typu w tego typu wiedzę. A drugie to jest też pewne doświadczenie właśnie w tej porównaniu wyceny rynkowej do do tego co nam się wydaje w danej spółce. Natomiast no myślę, że tak, że że to jest taki proces, który warto zrobić, nawet jeżeli ktoś, nie wiem, pracuje, wykonuje coś innego, to sobie to od czasu do czasu wziąć jakąś spółkę, przemyśleć ją, zastanowić się, czegoś się nauczyć, poczytać rekomendacje czy jakieś analizy, żeby zrozumieć działalność tej spółki i wtedy próbować sobie to ocenić, a potem weryfikować, czy się czy mieliśmy rację, czy mieliśmy rację. No po prostu uczyć się takim >> takim ciągłym procesem. To teraz z perspektywy jeszcze to doprecyzuję kilka pytań. Kupować transzami >> czy na raz? >> Wszystko zależy od tego, jakimi środkami dysponujemy, jaka jest płynność na rynku. No to jest tak, jeżeli ktoś ma większe pieniądze, to zazwyczaj to troszeczkę potrwa. Ja co do zasady kupuję raczej transzami. Czasami właśnie jest tak, kupuję zazwyczaj transzami właśnie też, żeby nie wpływać dość mocno na rynek. Natomiast to trochę też działa w ten sposób, że jeżeli jakaś spółka mi się podoba, kupuję sobie pewien pakiet, żeby był on w miarę sensowny, czyli żeby to nie było, nie wiem, 1000 zł, które mam w portfelu. Mogę się cieszyć, fajnie zarobiłem na spółce, potem nie wiem, pokażę na na Twitterze plus 50% i to będzie zupełnie nieistotne z punktu widzenia wartości portfela, tylko żeby to było jakieś już znacząca znacząca kwota. Natomiast jeżeli dalej na przykład kolejny raport potwierdzi moją tezę, że faktycznie jest coś pozytywnego, no to na przykład kupuję dalej po no jakimś tam krótkim okresie zwiększając zwiększając ten pakiet. Więc ja nie powiem jednoznacznie tak lub tak. >> Warto na pewno od razu kupić sobie taki pakiet, żeby on był dla mnie istotny. żebym do tej pozycji przykładał jakąś wagę, a jeżeli moja teza jest dalej poparta, to wtedy można zwiększać. >> Okej. To ile takich pozycji powinno być w portfelu? Bo często widzę, że trochę ten temat dywersyfikacji jest nie do końca dobrze interpretowany przez większość osób. Wiadomo, podpieramy się różnego rodzaju cytatami. Jedni mówią, że trzeba pilnować koszyk, drudzy mówią, że trzeba się skupić na tych jajkach w koszyku, czyli wiedzieć w co inwestujemy i po prostu iść w to, iść w to całym swoim majątkiem. 5 7 10 spółek w portfelu. >> No to znowu zależy od środków jakie posiadamy i od płynności tych akcji które mamy, bo można kupić dużo akcji na niepłynnej spółce i potem jest problem jak z tego wyjść. Tak więc tu trzeba mieć pewną świadomość, świadomość i wejścia i wyjścia. Co do zasady ja uważam, że dyweryfikacja w inwestowaniu takim odpowiedzialnym jest bardzo ważna. Natomiast nie można przedywersyfikować. Jeśli chodzi o moje konto IKE, to sobie założyłem, że to, żeby to było około 10 pozycji. Staram się tego trzymać. Czyli z jednej strony te pozycje są dosyć istotne, no bo średnio powiedzmy jeżeli waży 10% to ma znaczenie dla portfela, a z drugiej strony nawet jeżeli ta spółka się wywróci całkowicie do zera, no to mnie to nie zabije. Więc takie jest moje podejście. Może być tych spółek mniej, no bo to też jest kwestia, kto jaki ma tam ile środków chce chce zainwestować i w jaki w jaki wielkość spółek. Natomiast nie wiem, jak ktoś tworzy coś ala fundusz inwestycyjny typu 30 parę spółek, to też musi mieć tą świadomość, że większość tych większość tych spółek może nie mieć dużego znaczenia dla wyniku całego portfela. To jedna rzecz. A druga rzecz też widziałem nawet ludzie ludzi, którzy osiągnęli sukcesy inwestując wszystko w jedną spółkę. Tylko też trzeba mieć z tyłu głowy tą świadomość, że tak, taki portfel skoncentrowany na jednej, dwóch, trzech spółkach, oczywiście jest bardziej dochodowy, może być, natomiast jest obarczony znacznie większym ryzykiem, czyli coś strzeli, no to może nas naprawdę zabić. I taki przypadek też również widziałem człowieka, który no załamał się po tym, jak okazało się, że spółka spadła kilkadziesiąt procent dość szybko. Y więc no przed tym mimo wszystko jednak bym przestrzegał. Można takie rzeczy robić oczywiście, jeżeli ma się mniejsze środki na zasadzie win or die. Natomiast jeżeli inwestujemy z taką myślą, że chcę po prostu zwiększać wartość tych pieniędzy, które mam, to ja zalecam dywersyfikację. nieprzesadną, ale taką dywersyfikację, żeby no jednak te co najmniej kilka spółek mieć. >> No to dobrze. To teraz jak popatrzymy z perspektywy przeciętnej osoby, która inwestuje w ETFY, dostajemy takie złudne wrażenie, że tych pozycji mamy niewiele. To jest jedna pozycja na przykład na MWIG 40 czy SWIG 80, ale z automatu my tamten poziom dywersyfikacji osiągamy zdecydowanie większy niż ty osiągasz w swoich inwestycjach. Wiadomo, każdy indeks mamy wagi w tych indeksach, więc te spółki, nie każda spółka waży tyle samo, to nie tak działają indeks czy są też takie i takie ETFY. Natomiast my tutaj mówimy o tych o tych na na które polski inwestor najczęściej ma ekspozycję. Rozumiem, że tutaj po prostu wtedy stwierdzamy, że ja nie chcę rywalizować z rynkiem. W ten sposób chcę inwestować, licząc na to, że polska giełda będzie zachowywała się dobrze i nie mam co za bardzo przesadzać. No ewentualnie mogę sobie kupować jakieś pojedyncze składniki do portfela obok na przykład MVIGu 40, żeby zwiększyć ich wagę, bo uważam, że ta spółka jednak powinna sobie poradzić lepiej, a w tym Ewigu 40 czy Swigu 80 tam stanowi tak ułamkową wartość, że to nie ma znaczenia. >> Tak, dokładnie tak jest. Jak mówisz, ETFy indeksowe, no z samego założenia są zdywersyfikowane, bo w środku jest zakupionych kilkadziesiąt akcji, czyli w przypadku MBIGU 40 mamy 40 akcji, 80 akcji, więc każdy ETF w środku ma coś zdywersyfikowanego. I faktycznie można robić właśnie w ten sposób, jak powiedziałeś, obok ETFU na przykład próbować sobie kupować jakieś spółki, które nam się podobają, wydają się, że fajne. No ja o tym za bardzo nie mówię, ale naprawdę takie inwestowanie jest no jest fajne po prostu. No daje dużo frajdy, jeżeli się uda, rozwija, także ja zachęcam. Tylko oczywiście trzeba to trochę odpowiedzialnie, świadomie do tego podejść. Natomiast jak najbardziej to jest to jest fajna metoda. Jeśli chodzi o dywersyfikację, to też cały czas mówimy o pewnej dywersyfikacji z punktu widzenia pojedynczych spółek. Czyli taki ETF dywersyfikuje nam takie ryzyko jednostkowe jednej spółki, że dana spółka może okazać się przekrętem. Y strategia nie wyjdzie, rynek się rozczaruje i spadnie nam od razu kilkadziesiąt procent. No to taki portfel złożony z iluś tam spółek nam to zabezpiecza. Natomiast no trzeba też świadomie zastanowić się czy chcę tylko dywersyfikować w tym obszarze. Na przykład z mojego punktu widzenia mi to wystarcza. Ja się czuję bezpiecznie z aktywami głównie w Polsce jakiś tam ostatnio 25 parę małych amerykańskich i to nie tych głównych y akcji kupiłem. Natomiast to jest y bardziej próba poznania sposobu działania tamtej giełdy, jak to funkcjonuje. Yyy natomiast niektórzy może chcą mieć potrzebę dywersyfikacji między regionalnej, tak? Czy czy wszystko mieć w Polsce, czy jednak gdzieś poza. Mi to akurat nie przeszkadza. się czuję tutaj związany i mam wszystko. Natomiast też znowu tu możemy wejść w całką abstrakcyjną rzecz na zasadzie dywersyfikacji, jakby to tak brzydko naz ładnie nazwać, przepraszam się ładnie nazwać jak to powiedział buffet dywersyfikacja jest dlatego, kto nie wie co robi i bardzo często tak zwani doradcy finansowi wskazują właśnie taką dywersyfikację dla osób, które po prostu no nie wiedzą co robią, nie znają się, mają pieniądze, czyli kupimy trochę Stanów, kupimy trochę Europy, kupimy trochę obligacji amerykańskich, kupimy trochę obligacji polskich, kupimy trochę z kryptowalut, kupimy trochę surowców, robimy taki miks, którego nie wiadomo o co chodzi i nie da się tego porównać z żadnym benchmarkiem. No i jakby założenie właśnie doradców finansowych jest to, że mamy portfel zdywersyfikowany, czyli zdywersyfikowany taki, który raczej mocno nie spadnie, no bo o to chodzi przede wszystkim. Natomiast niekoniecznie jest to sensowny dobór z punktu widzenia potencjalnego wzrostu wartości tych tych środków. >> Oczywiście tutaj cały czas mówimy o tym, jak ważna jest wiedza. To teraz powiedzmy o tym, gdzie yyy gdzie jej poszukać, bo często takie rekomendacje standardowe, klasyczne, chociażby dotykające tematu analizy fundamentalnej, mówiące o tym, żeby ktoś zaczął od książki, nie wiem, inteligentny inwestor Grahama i pewnie weźmie tą książkę, tą książkę i stwierdzi: "Kurczę, mało wiem, co dalej mam z tym robić na rynku i w jaki sposób szukać pozycji. Tym bardziej, że tutaj jeżeli chodzi o Grahama i później Buffeta, no to Buffet Buffetowi pomógł pomogło pomogła filozofia Mangera, który go trochę odciągnął od tego, żeby szukać przede wszystkim bardzo tanich spółek, takich których teraz zapewne nie znajdziemy, bo coś zazwyczaj tanie jest nie bez powodu, gdzie szukać wiedzy. A jeżeli masz jakieś książki w głowie, którymi możesz się podzielić z z naszymi widzami, no to no to od razu tutaj tytuł i pewnie pewnie będą zakupy wśród widzów. >> No to niestety rozczaruję, bo nie przeczytałem żadnej książki z zakresu inwestowania. >> Super. To bardzo mi teraz pomogło do do mojej tezy. Okej. Ani ani jednej książki nie przeczytałeś, tak? Zakresu. >> Ani jednej. Dograhama nawet posiadam. przejrzałem, ale całości nie przeczytałem. >> No tylko gdyby wyjaśnię, bo faktycznie powiedziałeś dosyć istotną rzecz. Te podejście do inwestowania nawet wśród tych dużych inwestorów takich znaczących się zmienia i trochę różni. Faktycznie Graham, który był wychowany bardziej na czasach kryzysu, skupiał się na majątku, który spółka posiada w obecnych czasach. No jest to rzecz raczej wtórna i nie polecam skupiania się na takim wskaźniku cena do wartości księgowej, bo to w obecnych czasach jest ma mniejsze znaczenie de facto i ludzie nie znaczy inwestorzy raczej nie kupują majątku, który spółka posiada, tylko kupują przyszłe zyski. To już można różnie sobie tłumaczyć, bo dla innych to jest zysk netto, dla innych jest Ebidda, dla innych free cash flow, cokolwiek. Tak, przyszło wartość, która generuje spółka. To się przede wszystkim kupuje w tej chwili. I to co powiedziałeś, o ile Buffet początkowo był bardziej właśnie taki nakierowany na Graema, czyli kupujemy różne tanio wyceniane spółki, to i to o tyle pod wpływem Mangera poszedł trochę bardziej. Ważniejszy jest biznes i przyszły przyszłe zyski, a nie to, co było w przeszłości, tak? Czyli jak spółka się rozwija. Moim zdaniem warto czytać to, co właśnie ci mądrzy ludzie powiedzieli, których wspomniałeś zdecydowanie właśnie co powiedział Manger, Buffet, Fiser, Lynch, >> ich wypowiedzi, jakieś opracowania na na ich temat i tak się zastanowić po prostu o co im chodziło w tym w tym wszystkim. No bo ci ludzie y mieli mądre mądre podejście. Y i myślę, że tych tych materiałów można dużo w sieci znaleźć. Myślę, że bardzo fajną rzeczą jest korzystanie z materiałów analitycznych. Na przykład domy maklerskie oprócz rekomendacji też mają swoje raporty i się zastanowić nie na zasadzie na ślepo, a oni napisali kupują spółkę, no to kupuję, tylko jako podpowiedź jak rozumieć daną spółkę, na jakie rzeczy patrzeć. Jest też warto patrzeć na przykład na osoby, które wykonują jakieś swoje analizy, ale analizy podkreślające to, co będzie się działo w przyszłości, bo same analizy, często takie fundamentalne kojarzą się z tym, że bierzemy przychody wzrosły o 20%, wskaźnik ten wyszedł tyle. To to jest historia. No historia nie ma znaczenia większego, jest tylko podstawą do tego, żeby patrzeć na przyszłość. >> I takie analizy, jak ludzie podchodzą, czego szukają w danych spółkach, y, no to mogą być pomocne do tego, żeby samemu sobie wypracować swój warsztat. Natomiast warto właśnie mieć z tyłu głowy jednak to myślenie. Interesuje mnie spółka, jej rozwój, >> a nie bezpośrednio tylko i wyłącznie zmiana kursu bieżąca, bo to jest taka bieżączka, która raz jest w górę, raz jest w dół i to wszystkie też dywagacje. Większość dyskusji się skupia na tym, dlaczego dziś coś wzrosło o 1% albo spadło o 1%, co powiedział Trump, kiedy stopy się obniżą, podwyższą i tak dalej. To jest taka bieżączka, która jest może istotna z punktu widzenia spekulacji, mniej istotna z punktu widzenia inwestowania takiego fundamentalnego. Natomiast warto się bardziej skupić i ten czas poświęcić zamiast czytania tych opracowań takim czytaniem rzeczy dotyczących konkretnej spółki, która nas interesuje. Robiąc, próbując na przykład samemu zrobić sobie jakąś prognozę i potem ją zweryfikować nawet w najprostszy sposób. przychodzą mi teraz do głowy, bo się tak zastanawiam z czego to może wynikać, bo ja pamiętam, no zaczynałem 2004 rok i i pamiętam ten czas, kiedy tak naprawdę książek o inwestowaniu nie było. Trzeba było sobie radzić ewentualnie z jakimiś anglojęzycznymi opracowaniami. Zaczynałeś w którym roku zaczynałeś jeżeli chodzi o pierwsze transakcje? 90 tr c czwart to zakładam że to nie jest też w czasie przed pierwszą hos pierwsza hossa właściwie czyli czy to też nie jest tak bo tutaj ja cały czas chcę obronić tego, że książki są coś warte bo jak ktoś mnie usłyszył że że nie przeczytałeś żadnej książki o inwestowaniu to to a z automatu powoduje a okej to to już mam odhaczone w tym jestem dobrze tego nie muszę nie >> ale nie nie żeby było jasne. Ja naprawdę cały czas staram się zdobywać wiedzę, czytać wiele rzeczy, tylko bardziej, no ja może jestem takim przykładem, że rozwijałem się wykonując własne analizy i i w tym jakby starałem się rozwijać swoją wiedzę i podejście. Natomiast ja jestem naprawdę fanem tych tych tych ludzi y którzy wykazali się skutecznym inwestowaniem i i warto po prostu patrzeć na to, co oni mówili i co co doradzali, jeśli chodzi doradzają cały czas, no bo jeszcze paru z nich żyje, jeśli chodzi o o inwestowanie. Tutaj mamy też specyficzny rok, bo to jest pierwszy rok, kiedy Buffet już Backsare Halfaway nie zarządza i to też jest taki, no powiedzmy sobie jasno, koniec, koniec legendy i pewnie rynek przez najbliższe lata będzie szukał nowego Buffeta i nowej wyroczni, która będzie miała też będzie mogła się pochwalić swoim trackordem, bo ja nie mówię tutaj o osobach pokroju Katy Wood i tego typu tego typu osobach, które wiadomo zdobywają popularność czy Michael Berry, ale to nie jest ten kaliber wiedzy, podejścia, skuteczności, co chociażby Buffet i chyba takich mądrych. >> Żyjemy teraz w czasach, przepraszam, żyjemy teraz w czasach mediów społecznościowych. Bardzo łatwo zdobyć popularność, natomiast warto weryfikować tak naprawdę, czy czy za tym idą faktycznie wyniki. Żyjemy też trochę w czasach hossy. Ta hossa bardzo mocno rozpieszcza. A w czasie hossy to jest tak, że spółki z większym ryzykiem rosną mocniej. Odbija się to potem w czasie besie. Nie chcę straszyć, bo ja zupełnie nie wiem, czy będzie hosa, czy nie wiem. Naprawdę nie wiem, nie wypowiadam się. Natomiast cykliczność rynków co do zasady historycznie była i pewnie przyjdzie taki moment weryfikacji tych osób, które w ostatnich latach dosyć dobrze sobie radziły. No i tyle, no. 2026. Miejmy nadzieję, że jednak będzie dobrym rokiem. Pomimo tego, że tak naprawdę to z perspektywy inwestowania długoterminowego nie jest aż tak istotne. Przepracujmy ten rok tak, żeby tą wiedzę mieć większą na koniec 2026. I to myślę, że to jest taki cel, który każdy przed sobą powinien postawić. Jest on optymalny, brzmi dobrze. Przej tak uważam. Może nawet sobie dać cel przeczytać jedną książkę. niekoniecznie o inwestowaniu, jeżeli tutaj ktoś ktoś tematy nie poszedł, czy jeszcze jakieś tej tej wiedzy w ten sposób nie zgłębiał. Pawle, pięknie dziękuję ci za rozmowę i oczywiście wszystkiego dobrego w 2026. >> Dziękuję bardzo za to coroczne zaproszenie, że mogliśmy, że mogliśmy się spotkać i oczywiście życzę wszystkim sukcesów w tym roku, zarówno na giełdzie, jak i w życiu. >> Pawła oczywiście jeszcze znajdziecie na portalu analiz. Link do portalu analiz wrzucam w opisie i na Twitterze. Tam też podrzucam linki do Pawła, bo po prostu warto śledzić udanych inwestycji. >> Dzięki. [Muzyka]

Przewijanie do góry