Wbrew zdrowemu rozsądkowi. Jak UE traci swój potencjał przez centralizację | W Sedno Rynku [Centralizacja UE a Konkurencyjność]

Czy centralizacja Unii Europejskiej hamuje jej potencjał?

Ten film analizuje wpływ centralizacji UE na jej potencjał innowacyjny i gospodarczy. Autor stawia tezę, że obecny model, faworyzujący duże gospodarki i narzucający jednolite regulacje, może ograniczać możliwości mniejszych państw i tłumić innowacje. Argumentuje, że różnorodność, specjalizacja i elastyczność są kluczem do sukcesu, a nie sztywne, scentralizowane zarządzanie.

Czy Polska traci na centralizacji UE?

Film porusza kwestię wpływu centralizacji na polską gospodarkę. Autor analizuje rankingi innowacyjności, konkurencyjności podatkowej i wzrost gospodarczy Polski, wskazując na potencjalne zagrożenia dla Polski wynikające z narzucania jednolitych regulacji przez UE. Podkreśla, że Polska, podobnie jak inne mniejsze kraje, mogłaby skorzystać na większej autonomii i możliwości dostosowywania przepisów do lokalnych potrzeb.

Alternatywna wizja Unii Europejskiej

Autor prezentuje wizję „UE 27 Kalifornii”, czyli unii opartej na różnorodności, specjalizacji i elastyczności. Argumentuje, że taki model, promujący lokalne ekosystemy innowacji i dostosowany do specyfiki poszczególnych regionów, mógłby uwolnić potencjał drzemiący w mniejszych krajach i wzmocnić pozycję całej UE na arenie międzynarodowej.

Kluczowe zagadnienia poruszane w filmie:

  • Centralizacja vs. decentralizacja w UE
  • Wpływ regulacji UE na innowacje i wzrost gospodarczy
  • Potencjał mniejszych państw i regionów
  • Różnorodność jako źródło siły
  • Alternatywne modele rozwoju UE

Zapraszamy do obejrzenia filmu i dyskusji na temat przyszłości Unii Europejskiej!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Witam państwa serdecznie w cotygodniowym w sedno rynku. Dzisiaj będzie trochę nawiązania do tego, co było tydzień, bo jakieś gromy poleciały od niektórych ludzi, że jestem przeciwnikiem integracji Unii Europejskiej, co jest nieprawdą i fałszem. dlatego że doceniam możliwości jakie wypływają stworzenia tak dużego rynku jakim jest rynek 500 milionów konsumentów. Doceniam wszelki potencjał jaki z tego płynie. Niemniej doceniam także zagrożenia, jakie wynikają z metodyki, jaka służy budowaniu i integracji Unii Europejskiej, która w dążeniu i zaprzeczeniu tego, do czego przystępowaliśmy w 2004 roku, staje się państwem narodowym Europejczyków. Tak. I ci Europejczycy są różni pochodząc nie tylko z Europy, a chyba wygląda na to, że w najbliższym czasie przede wszystkim nie z Europy. Potencjał rynku europejskiego jest niezwykły. Dlatego też dzisiaj chciałbym państwa zabrać w wyprawę na rozmowę pod tytułem Unia Europejska 27 Kalifornii. taki trochę przewrotny tytuł, bo wyobraźcie sobie, że Unia Europejska składa się z 27 Kalifornii i pojawia się pytanie, czy jest to możliwe? No tak. Dlaczego? No bo Europejczycy to niezwykli ludzie. Zatem jesteśmy zdolni do stworzenia Unii Europejskiej 27 Kalifornii dzięki pewnej tezie, którą państwu chciałem przytoczyć, którą stawiam, czyli tezie dotyczącej tego, iż kombinacja różnorodności jako źródła innowacji i rozwoju, jednolitego rynku oraz fundamentów, które pochodzą z cywilizacji łacińskiej może stać się kluczem do odbudowy globalnej pozycji. naszego regionu geograficznego w globalnym wyścigu o zajęcie miejsca na podium, a nie poza podium, jak to się dzisiaj dzieje. W czasie naszego spotkania dzisiaj przedstawię państwu z jednej strony pogląd, dlaczego obecny i silnie scentralizowany model europejski z nadrzędnością prawa publicznego nad prawem prywatnym i to w zakresie zarówno osób fizycznych jak i prawnych może tłumić tą szansę, a wręcz odwrotnie może ją po prostu zlikwidować i doprowadzić skrajnej sytuacji do utraty tej kruchej i wątłej konkurencyjności, jaką jeszcze posiadamy. Na początek trochę danych, a potem przedstawię państwu pewien swój zarys, pogląd i pytanie jest takie, co wy na to? Czy to jest dobry kierunek, o którym sobie dzisiaj pogadamy, czy też może lepszy jest taki, gdzie niemerytoryczna, pozbawiona mandatu demokratycznego grupa komisarzy rządzi, a z drugiego siedzenia, z tylnego siedzenia jest sterowana przez wiadomo kogo. Zatem szanowni państwo, popatrzmy na pierwszy slajd, który dla was przygotowałem. slajd pod tytułem no kto rośnie, no nie i jakie kraje rosną i czy trzeba rosnąć do tego i czy trzeba rosnąć będąc w jakiejś strukturze gospodarczej, w której narzucane są prawa, nieważne czy dla małego, czy dla dużego, czy też mamy sytuację taką, że można rosnąć bardzo szybko i bardzo dynamicznie będąc poza blokami gospodarczymi, a bazując przede wszystkim na kompetencje możliwościach i zasobach, którymi dysponuje dany kraj. No i teraz popatrzcie państwo rok 2024. Jaką mamy sytuację? No mamy sytuację taką, w której w grupie najdynamiczniej rosnących krajów mamy przede wszystkim kraje afrykańskie i kraje azjatyckie z Wietnamem na ostatniej pozycji, a z Makao na pozycji numer 1. Przeciętna wzrostu gospodarki światowej 2,9, czyli Wietnam rośnie dwa razy szybciej niż przeciętna gospodarcza, a nasza niezwykła i konkurencyjna Unia Europejska wzrosła w roku 2024. oy 9%. Zatem przede wszystkim obalam w tym momencie tezę polegającą na tym, że do tego, żeby szybko się rozwijać, zwiększać z jednej strony produkt krajowy brutto, z drugiej strony zwiększać dochód rozporządzalny, a z trzeciej strony PKB na obywatela, no to chyba wygląda na to, że niezbyt warto być w jakiś blokach, bo nie widzę tutaj Chin, nie widzę tutaj Stanów Zjednoczonych, no i nie widzę tutaj żadnego kraju. z Europy. Za to widzę na pozycji 11 Indię. Popatrzmy zatem dalej na kolejny slajd, który państwu przygotowałem, czyli top 10 krajów, znaczy top 10 krajów dominujących w roku 2020 24 w produkcie krajowym brutto na obywatela. No i co tutaj widzimy, że na pierwszym miejscu jest malusieńki Luksemburg, gdzie tam mieszka z pół miliona ludzi. Na drugim jest Makao, czyli też strefa wolna gospodarcza pod jurysdykcją chińską. Trzecie, znowu malusieńki krajk, czyli Irlandia, a na czwartym miejscu Singapur, potem Katar, Emiraty, no i kto? I Szwajcaria na miejscu zasnym. Stany Zjednoczone gdzieś tam się kolibią w okolicach pozycji numer 8. Potem jest Norwegia, która też nie należy do rynku do do Unii Europejskiej. Zatem patrząc na to i patrząc na Tajwan, który zamyka tą całą, że tak powiem, pozycję, można zadać sobie pytanie, jak to się dzieje, że te kraje tak szybko rosną w zakresie i tak dominują w zakresie PKB na obywatela. A szczególnie ciekawym przypadkiem tu jest Irlandia, która wyjechała nie wiadomo skąd, a wiadomo dlatego, że posiada bardzo dobre przepisy, przepisy prawa podatkowego i gospodarczego i czerpie rentę kapitałową z pewnej strategii gry polegającej na lokacji dobrze wykształconej kadry młodych ludzi. No i cały czas z tego, że tak powiem, korzysta. Pojawia się pytanie bardzo ważne, jak długo będzie korzystała i co jeśli nastąpi proces centralizacji Unii Europejskiej? Kolejny bardzo ważny element tego slajdziku to indeks wolności ekonomicznej, czyli ocena takiego indeksu pokazującego jak dany kraj jak jak dany kraj w zakresie swobody gospodarczej, czyli pod względem przepisów, możliwości prowadzenia działalności gospodarczej plasuje się na tej liście. No i co nad tym widzimy? No widzimy, że free to mamy tutaj jeden jedyny kraj i to jest właśnie Irlandia. Mostly free. No to jak państwo widzicie Australia, Stany Zjednoczone, Kanada oraz co ciekawe Niemcy oraz kraje skandynawskie. A pozostała część całej Unii Europejskiej to takie jest średnio wolna. W tym Polska też jest średnio wolna. Więc pojawia się wielkie pytanie, to jak to jest z korelacją pomiędzy wolnością gospodarczą a wzrostem gospodarczym? Bo zwróćcie uwagę, że Chiny to tutaj są na czerwono zaznaczone, co jest bardzo ciekawe i można było na ten temat podyskutować, bo zdaje się, że akurat w Chinach jest największa swoboda gospodarcza i podejmowania działalności gospodarczej na dzień dzisiejszy. No ale cóż, no indeks indeksem. No i gdzie jest Polska? Polska zajmuje 45 miejsce na 175 krajów, które w tej liście są. Zatem pojawia się wielkie pytanie, to jak to z tą wolnością gospodarczą jest w Europie? Bo pytanie jest, czy istnieje relacja i korelacja pomiędzy wolnością gospodarczą a wzrostem. patrząc na to jak szybko rosną niektóre kraje, patrząc na to jak szybko rośnie gospodarka Indii, która też jest określona, która jest oścona mostly un free i to też jest bardzo ważny i wymagające dyskusji. Zatem być może panowie komisarze i panie komisarki doszły do wniosku, że jak niektóre kraje rosną, które nie są manfree, no to możemy zrobić cywilizację bizantyjską i będziemy tak samo rośli jak oni. No ciekawe założenie, takie dość przewrotne, które państwu tutaj wystawiam. Kolejny bardzo ważny ranking, który państwu przedstawiam, to ranking konkurencyjności podatkowej. I tutaj, jeżeli znów popatrzycie na to w tym w tym zakresie, to jakie będą konsekwencje centralizacji Unii Europejskiej? No będą takie, że będziemy równać do kraju, który jest na pozycji 16, czyli do Niemiec. I ten model prawa podatkowego to zapanuje model niemiecki, gdzie dzisiaj jak wyraźnie widać model prawa estońskiego. No i w Polsce mamy CIT, jakby nie było estiego, Litwy, Łotwy, to są główne kraje i Luksemburga i Węgier. To są główne kraje, które dominują w tym rankingu międzynarodowej konkurencyjności prawa podatkowego. No i mamy tutaj jeszcze jeden kraj europejski, czyli Szwajcarię, która jest poza tym wszystkim. Ktoś ma zadać pytanie, a po co te wszystkie tabelki nam pokazuje, że za chwilę wam pokażę dlaczego. Z punktu widzenia tego, co dzisiaj decyduje o rozwoju, czyli ekosystemy technologii, ekosystemy startupów, ekosystemy innowacji i do czego one, jak tam się to wszystko kształtuje i dlaczego niektóre kraje są w tym miejscu, w którym są, a inne nie są, a innych tam po prostu nie ma. Polska zwróćcie uwagę w tym indeksie jest na zaszczytnym 31 miejscu, czyli parę miejsc od dołu. Okej. A Włochy, Francja drugie i trzecie miejsce od tyłu. W związku z czym to jest niezwykle intrygujące, jak to będzie wyglądało wszystko, kiedy po centralizacji Unii Europejskiej zaczniemy porządkować system podatkowy. Przecież tak zadłużone kraje jak Francja czy Włochy to przecież one nie pozwolą na luzowanie prawa podatkowego, tylko będziemy dociskać i inne kraje mają mieć takie same zasady jak oni, bo czemuż mieliby mieć łatwiej. Taka jest oczywiście moja hipoteza. może się nagle okazać, że w całej Europie zapanuje Cestoński i wszystko się zmieni. Dobra, miejmy nadzieję, że może tak będzie. Zatem pytanie, jak państwo po tej krótkiej prezentacji tego, jak jest widzicie, to teraz przejdziemy do Crem de la Crem, czyli tego co stanowi podstawę mojego myślenia o przyszłości, czyli myślenia polegającego na tym, że nie trzeba być supermocarstwem, aby liczyć się w globalnej gospodarce. Tak. Yyy, popatrzmy na takie kraje jak Korea Południowa, Singapur, Tajwan, Szwajcaria, yyy, Finlandia, Szwecja, yyy, Norwegia, yyy, czyli kraje bardzo malutkie, które są znacznie mniejsze od stanów Chin czy też całej Unii Europejskiej jako takiej. A jednak są to kraje, które odgrywają niezwykle istotną rolę w sektorach zaawansowanych technologii, finansów czy też farmacji. Dlaczego? dlatego, że kraje te potrafiły wypracować wyspecjalizowane nisze, w których stały się absolutnymi ekspertami, jednocześnie otwierając się na handel światowy i inwestycje zagraniczne. Zatem mamy do czynienia z sytuacją taką, w której przekłada nam się informacje, że do tego, żeby się rozwijać, żeby istnieć, żeby konkurować na arenie światowej, potrzebujemy wspólny rynek europejski o wspólnych prawach, przepisach i nie wiadomo czym jeszcze. Kiedy się okazuje, że ten czynnik przewagi konkurencyjnej tak naprawdę leży w zupełnie w innym miejscu, bo leży w specjalizacji, unikatowości i dopasowaniu przepisów podatkowych, prawnych do tego, jak dany kraj funkcjonuje. Zatem w tym modelu, w którym małe kraje dominują, a za chwilę o tym sobie będziemy oglądali, jak i gdzie i kto, to model scentralizowanej Unii Europejskiej przede wszystkim utworzy biurokratyczne bariery wejścia. To znaczy, że jeden zunifikowany zestaw rygorystycznych regulacji nie będzie uwzględniał specyfiki małych państw, w tym takiego kraju jak Polska, która która jest średnim krajem lub regionu, w jakim jest na przykład region Europy środkowo-wschodniej i zamiast upraszczać warunki będzie podnosił koszty oraz czas wejścia na rynek produktu czy też samej firmy. Kolejny element bardzo ważny to ograniczona autonomia lokalna. A dzisiaj te kraje, o których wspominam, także te które właśnie leżą poza jakimiś dużymi regulacjami gospodarczymi, jakiś unik gospodarczych, które bardzo agresywnie, bardzo szybko się rozwijają, patrz, Korea Południowa, to jeżeli scentralizujemy Unię Europejską, to ograniczymy autonomię lokalną, czyli decyzje podejmowane przez Komisję Europejską w Brukseli, przez Parlament Europejski będą często kolidować z lokalnymi programami wsparcia, uniemożliwiając szybką implementację strategii niestandardowych czy eksperymentalny. Słyszałem ciekawy cytat mówiący, że poseł w Parlamencie Europejskim ma dzisiaj większe możliwości niż minister konstytucyjny ze względu na to, że minister tak naprawdę realizuje polecenia, które płyną z Brukseli, a tamci to przynajnie mogą rękę podnieść w górę i nad czymś, szanowni państwo, głosować. Zatem mamy do czynienia z wielkim problemem. Yyy i teraz popatrzmy na ten czynnik właśnie powodujący ten tą niezwykłą przewagę konkurencyjną, która się odbywa na świecie, w której największe znaczenie ma kontrola technologiczna, szczególnie w tym elemencie rozwoju nowej kategorii technologii od 2025 roku, czyli technologii DIPTech, w których technologie będą powstawały i się rozwijały w przeciągu dwóch, trzech lat, a nie w przeciągu 18 lat, tak jak to było dotychczas. dzięki automatyzacji, robotyzacji i algorytmom probabilistyczno-statystycznym. A co pokazała, co pokazało Google, kiedy zatrudnił swoje algorytmy do pracy nad danymi zbieranymi przez naukowców przez 10 lat i oni tam po 10 latach wypracowali rozwiązanie dotyczące bakterii lekoodpornych, a Jemini 2,5 wersji takiej coscientist pracujący na tych danych zrobił to w ciągu niecałych trzech dni. To pokazuje potęgę tego wszystkiego, co się dzieje. I teraz popatrzmy na element konkurencyjności w tym zakresie. I popatrzcie i pamiętajcie cały czas miejcie w głowie to co powiedziałem przed chwilę przed chwilą czyli kwestię związaną z zagrożeniem jakim usztywnienie reguł pomocy państwowej zarządzanie tego z Brukseli, zarządzanie wskaźnikami tak zwanymi KPIM i Keformance indicators, które będą płynęły, a rządy lokalne będą musiały je po prostu tylko i wyłącznie realizować tak jak to jest w przypadku programu KPO czy też kolejnych programów, które się będą pojawiały, a także unifikacja przepisów podatkowych, handlowych administracyjnych, te wszystkie rzeczy, o których kiedyś mówiłem, które są w kompasie dla europejskiej konkurencyjności. Jeżeli to wszystko zaistnieje, szanowni państwo, to będzie to, co będzie, czyli nic nie będzie dla większości krajów europejskich, które staną się klientami dla niektórych krajów, które jest dziś dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Y, popatrzcie na wydatki jakie mamy w zakresie yyy Rendi y i zwróćcie uwagę, to jest próba zrobiona na 2000 przedsiębiorstw. I co wyraźnie widać tutaj, no na przestrzeni roku 201323, czyli taka próbka 10letnia 224 tam się specjalnie nie zmieniło. 42% światowych wydatków na R&D idzie skąd. To są Stany Zjednoczone. Zwróćcie uwagę jak Chińczycy bardzo agresywnie poszli od 4,5% w roku 2013 do 17% w 2023. Jednocześnie popatrzcie na Unię Europejską, która idzie, ale tak naprawdę spadła i jak to zazwyczaj bywa przy manipulacjach statystyki, czytałem ostatnio taki artykuł, w którym mówi się o tym, że w 2024 wydatki w Europie najszybciej wzrosły. No bo jak spadły, no to potem najszybciej rosną. Taka manipulacja statystyczna, przepraszam, danymi. Zwróćcie uwagę także na rzecz bardzo ważną, jak Japonia się obsywała dramatycznie w dół. A co też widać, bo jakbyście pojechali państwo do Japonii, to spotkacie stary kraj, starych ludzi, który jeszcze czerpie rentę z tego, kim kiedyś był i nie ma zupełnie pomysłu na to, kim ma być w przyszłości. Są tak ponentnie spogląda na swojego dużego sąsiada z Morza chińskiego czy też morza żółtego i i patrzy na to, jak mogłoby to wesprzeć ich rozwój. No i reszta świata też wyraźnie widać jak spadają, czyli Row to jest rest of the worldaczy reszta świata i to widać wyraźnie jak to leci w dół. Popatrzmy tak na slajd bardziej szczegółowy, który pokaże jak w ciągu ostatnich 10 lat te wydotki agresywnie rosły. I zwróćcie uwagę jak szczególnie po pandemii w Stanach Zjednoczonych te wydatki na Rendi poszły. Dlaczego? Bo oni już wyczuli, że te technologie, które były, już się do niczego nie nadają, dlatego trzeba inwestować w nowe. Stąd też jest wielki problem. Funduszy Węche Capital, które poinwestowały w technologie rodem z lat 70, 80, 90. Firmy tam doprawiły lepszego UXA, pomieszały te technologie i mówiły, że mają innowacje. Najprzą co do czego i mądrzy ludzie spojrzeli, to mówią: "Chłopaki, ale wy macie coś starego, a teraz idzie nowe, w związku z czym my nie chcemy w was już inwestować". Sprzedajcie to sobie, bo teraz idzie fala diptechów i deeptechy się będą rozwijały i my szykujemy nasze pieniądze na diptechy, a wy no poradźcie sobie. Stąd wyceny w tej chwili są takie, że jak się do funduszu Węcher w Stanach idzie, to można kupić za czapkę gruszek, byle coś zapłacić. Tak, no może nie coś, ale okej. I i takie transakcje w tej chwili zachodzą. Zwróćcie uwagę też na bardzo ważny element, jak Chińczykom podskoczyły wydatki na R&, które cały czas są znacznie mniejsze niż Stanów Zjednoczonych. No i zielony to jest oczywiście Japonia. Widać, że tam jest poziom szumu w zakresie wydatków i to jest bardzo ważne. No i ta Europa ciągnąca się i to bardzo ważne. W 2020 roku Randy w Europie zanotowało spadek. Okej. W Stanach i Chinach się więcej to utrzymało. Stąd ten element takiego wystrzału ogromnego. Europa w 21 została w tyle. No i w 23 spadła. Dlatego w 24 to im trochę urosło. Tak. gdzie ilościowo, bo liczy się ilość wydawanych dolarów, po prostu jest marnie. I teraz jeszcze kolejny bardzo ważny element, gdzie Europa przegrywa i dlaczego ten element specjalizacji krajowych, regionalnych, ten element dystrybucji środków na innowacje ma tak ogromne znaczenie. Idzie ta moja propozycja w skuśki w stosunku do tego, co zaproponował Mario Dragi, czyli koncentrację wydatków na R&D w tych ośrodkach, które posiadają doświadczenie, czyli patrz, Francja, Niemcy, może trochę Hiszpania i resztę kąsków we Włoszech, co stanowi ogromne zagrożenie dla pozostałych krajów europejskich, w tym Polski. Dlaczego? dlatego, że Europa pomimo ma jakieś koncepcje, ale zwróćcie uwagę, że głównie Europa to walczy w dwóch obszarach. Innowacji w zakresie zdrowia i innowacji w zakresie samochodów. I teraz te wielkie pieniądze, które i poszły na samochody w Unii Europejskiej i teraz patrzymy jakie są tego efekty. Idźcie do salonu Mercedesa, Volkswagena, Audi, to zobaczycie na co poszły te pieniądze. I w tych samochodach, które w 2025 wychodzą, widać nową elektronikę, widać nowe wyświetlacze. Okej. Co nie zmienia faktu, że jak pójdziecie do salonu chińskiego i z chińskimi samochodami, to się okaże, że te pieniądze po prostu zostały przepa po prostu zostały przepalone. Możecie sobie ten slajd potem wyświetlić, ogrnąć i zobaczyć jak to jest. Popatrzcie, w zakresie hardwaru i softwareu Unia Europejska praktycznie nie istnieje. W grupie top 50 największych firm światowych jest tylko jedna firma ESAP, firma niemiecka robiąca oprogramowanie do zarządzania przedsiębiorstwami. Okej. A w związku z czym w zakresie tego, co jest krytyczne dla przyszłości Europy po prostu nie ma. No mamy jakieś tam centrum w Monachium, a szczególnie we Francji w Grenobu rozwijają się te kwestie także w Tuluzie. Niemniej w stosunku do tego co się dzieje w Stanach to po prostu jest poziom szumu. Zwróćcie uwagę, że u Chińczyków trzeba liczyć trochę inaczej, czy te wydatki na R&D są mniejsze, ale efektywność wydatków jest dużo większa, bo Chińczyk jest tańszy od inżyniera w AIowego w Stanach, gdzie osoba po z dyplomem PhD ze Stanforda to tak milion 200 dolarów rocznie, nie złotych bynajmniej, prawda? Więc pewnie dlatego, ale też mają ogromne osiągnięcia, ogromne nakładki, wydatki i ogromne efekty. Reszta świata to pewnie Korea głównie i Tajwan w zakresie hardwareu jak jako takiego. Kolejny slajd. też państwu pokażę kolej inną ciekawą rzecz, czyli zwróćcie uwagę w rankingu innowacyjności, gdzie ląduje Polska, jeżeli chodzi o samą Unię Europejską, czyli praktycznie na szarym końcu i te wszystkie czepania łapkami pod tytułem zbudujemy piękny wspaniały kraj są w funtach kłaków warte. Jak państwu pokazywałem jaką innowaczość robimy, czyli innowacyjna ścianka wspinaczkowa i zrównoważona hodowla jesiotra dla potrzeby branży kosmetycznej albo pisklą jednodniowych. No, no to jest właśnie poziom polskiej innowacyjności. I teraz to co powiedziałem wcześniej, potrzebujemy, jeżeli chcemy się rozwijać jako Europa sposób zrównoważony, korzystając z tej różnorodności, którą posiadamy, no to potrzebujemy zbudować różnorodny ekosystem innowacji, który promuje lokalne ekosystemy, w których tak jak w Polsce mamy wspaniałych informatyków, którzy dzisiaj budują Open AI i parę innych ciekawych firm. Okej, to może oni by budowali te firmy w Polsce, jakbyśmy im tylko dali dostęp do środków. Tylko, że w Polsce zwęcze Capital można dostać 23 miliony złotych, a oczekuje się jakbyś oczekuje się roboty, jakby się wydało 20, 30 milionów dolarów. Tak więc nie ma możliwości, żeby tutaj cokolwiek powstało ciekawego. Stąd ten element pewnej polityki spójnościowej, tak? I to jest bardzo ważne. Polityka spójnościowa w zakresie innowacji, czyli to co odbudowywało nam drogi, rurociągi, wodnokalizacyjne, chodniki. To teraz by się przydał taki program wyrównywania innowacyjności w Europie i to by nam dało takiego kopa, ale jednocześnie stanowiłoby zagrożenie dla tych korporacji za odrą, prawda, że pojawią się tutaj unikorny i zaczną konkurować z nimi, tak jak nowy przemysł konkuruje w Stanach Zjednoczonych. No ale przede wszystkim pojawiałby się problem, że pojawiliby się nowobogadcy i stanowiliby zagrożenie dla starych rodzin europejskich. One do ogródka sobie tutaj nie życzą nikogo, więc mamy to co mamy i stąd jest ten pomysł na to, że okej, jak się potrzebujemy dalej przetrwać to kosztem peryferiów jako taki. Zwróćcie uwagę, że pięć krytycznych i czołowych krajów w zakresie wydajności systemów innowacyjności w Europie to Dania, Szwecja, Finlandia, Holandia. No i co wy na to? Okej, to takie bardzo ciekawe, tak? Bo wygląda na to, że że pięć pierwszych krajów to są malutkie kraje, które mają krótką krótką linię zarządzania, mają bardzo ciekawe ekosystemy bardzo zaangażowanych ludzi, którzy to robią, którzy to rozwijają, którzy chcą, żeby coś po prostu z tego wyszło. A Niemcy są dopiero na siódmej pozycji w zakresie efektywności systemu innowacji, systemów innowacyjności. Tak. W związku z czym, jeżeli chcemy iść do przodu, to potrzebujemy dokonać rozliczenia i popatrzenia, gdzie te pieniądze tworzą efektywnie ciekawe przedsięwzięcia. Jednym z najciekawszych przedsięwzię europejskich to ono nie powstało w Niemczech, tylko powstało Finlandii. Mówię tutaj jaj zajął, tak? W Polsce powstał Kreotek, czyli też w małym państwie o stosunkowo niewielkich nakładach na innowacje. Powstały ciekawe firmy, których trudno jest dostrzec za naszą odrzańską granicą. Za to we Francji trwa ogromny bum i ogromny nacisk na to, żeby budować startupy i tam rzeczywiście te wysiłki zaczynają przynosić pierwsze efekty jako takie. No ale trzeba by popatrzeć, zrozumieć jak funkcjonuje ekosystem francuski, który pracuje od 2010 roku, jest cały czas updjtowany, upgrjowany. Znam kilka tych ekosystemów francuskie. No są po prostu rewelacyjne, gdzie ludzie ze sobą współpracują niezależnie od poglądów politycznych, tak? I przede wszystkim ten system kiedyś państwu opowiem, może pokażę to to, bo to jest warto. Pokażę wam jak pracuje w taki system i jak są rozwiązywane te problemy, bo może je ktoś w Polsce przestrzepi i skończy z tymi programami NCBowymi, parpowymi, które prowadzą do czego do czego prowadzą, wzbogacane funduszami pfrowymi. Tak. I no i tyle. Aż się po prostu ręce opadają. Okej. Ja jadąc dalej popatrzcie tutaj chciałem wam przedstawić taki indeks, który co roku robi znamienita szkoła biznesowa zanny IMD indeks światowej światowej konkurencyjności. Tak. I teraz to co jest bardzo ważne w kontekście tego co powiedziałem, że żeby odnosić sukces to nie trzeba być w żadnym bloku gospodarczym na pierwszym miejscu mamy co? państwo miasto, czyli Singapur. Na drugim miejscu mamy państwo, które jest w Europie, ale nie należy do Unii Europejskiej. Broni się rękami i nogami, czyli Szwajcarię, gdzie ma znakomicie rozwinięte systemy, szczególnie w obszarze medycyny, jeżeli chodzi o ekosystem startupów i innowacji. Trzeci kraj Dania. Czwarty Irlandia, piąty Hongkong, specjalna strefa ekonomiczna. Okej. Szósty, Szwecja. Siódmy kraje zatoki perskiej, Emiraty. Ósmy Tajwan, 10 Norwegia 11 Katar. Na dopiero na 12 miejscu są Stany Zjednoczone. Potem Australia, Chiny i 15 jest Finlandia. Polska zajmuje zaszczytne 41 miejsce. No i tyle można powiedzieć na 67 krajów, które w tym rankingu są obrabiane. Patrząc na to wszystko co wcześniej powiedziałem, to można to zrozumieć, ale po raz kolejny podkreśla, zwróćcie uwagę patrząc na tą tabelę do tego, żeby szybko się rozwijać technologicznie, gospodarczo, mieć znaczenie dla światowej gospodarki, nie trzeba być w żadnym bloku. Tajwan. Bez Tajwanu jak by funkcjonował rynek półprzewodników? Pozycja numer 8. A Polska, jakby Polska jutro znikła z ziemi, to nikt by nad tym łzy nie uronił, bo by świat może tego nie zauważył nawet z punktu widzenia gospodarczego. Oczywiście jako jako takiego. Popatrzcie na kolejny element, który tutaj wam pokazałem, czyli efektywność biznesową, tak? Skuteczność biznesową z Okej. I teraz zwróćcie uwagę, zaznaczyłem tutaj kraje na niebiesko. To są te kraje, które są z Unii Europejskiej, ale popatrzcie na wszystkie pozostałe kraje, które nie są w żadnych blokach, prawda? Czyli znowu Singapur, Szwajcaria, Tajwan, Hongkong, Emiraty, Katar, Arabia Saudyjska. Arabia Saudyjska na 12 miejscu w zakresie efektywności biznesowej. Indonezja, Bahrain. Co dalej mamy? Stany Zjednoczone dopiero na 19 miejscu. Tajlandia, Izrael, Korea Południowa, Australia, Kanada. Zwróćcie uwagę szanowni państwo, jakim mitem jest to, że jeden wspólny, totalnie zintegrowany, posiadający wspólne prawa co bez tego w ogóle się nie da, ta tabela temu po prostu zaprzecza. Kolejna tabela podkreśla to zaprzeczenie, czyli efektywność sprawowania z rządów. Szanowni państwo, centralizacja to spadek efektywności, tak jak powiedziałem, zwróćcie uwagę w zakresie efektywności Szwajcaria na pierwszym miejscu, czyli jaki jest ogromny związek w zakresie sprawności zarządzania do tego, żeby można tworzyć sprawny ekosystem. Wrócę do slajdu wcześniej. I zwróćcie uwagę na te cztery indeksy, podindeksy do tego indeksu konkurencyjności. To jest wyniki ekonomiczne, skuteczność zarządzania albo skuteczność rządów, tak? Skuteczność biznesowa i infrastruktura. Okej? Zwróćcie uwagę na te cztery kluczowe elementy. Dwa wam pokazuję, żeby was nie przegadywać. No i teraz popatrzcie na to, co tutaj widzicie, że do tego, żeby być krajem silnie się rozwijającym, tworzącym dobrobyt dla swoich obywateli, to my możemy wykorzystać wspólny rynek do tego, żeby mieć trampolinę do tego, żeby się odbyć, ale nie wspólny rynek jest drogą do tego, żeby odnieść sukces. Po prostu rankingi temu wszystkiemu, te które wcześniej pokazywałem, które teraz pokazuję, po prostu zaprzeczają. Popatrzę na kolejny slajd. Globalni czapioni w zakresie ekosystemów, technologii, startupów. Zwróćcie uwagę, prawda, te białe to są Stany Zjednoczone. Jaką ogromną dominacją mają Stany Zjednoczone w tym zakresie. Okej. A teraz popatrzmy na Unię Europejską. [Muzyka] Na niebiesko zaznaczyłem, bo flaga Unii Europejskiej jest niebieska. Więc w tych globalnych czempionach mamy trzy ekosystemy. Francuski, o którym powiedziałem, jest niezwykle ważny. Tam przedsiębiorca francuski zainwestował 250 milionów euro w zbudowanie stacją F, takiego miejsca, gdzie startupy mają laboratoria, przestrzenie do pracy. No genialne, fantastyczne miejsce zaadoptowanej stacji kolejowej w Paryżu. Okej. 250 milionów dolarów, żeby było jasne. Okej. na na tylko na jedną rzecz we Francji. Sztokholm bardzo agresywnie, bardzo szybko rozwijający się ekosystem startupów. Okej. I Monachium na dole, prawda? I co? I to wszystko. Poza tym mamy, zwróćcie uwagę na czerwono pozaznaczane pozostałe takie znane nam miejsca jak Korea Południowa, Londyn, Telaviv, Toronto, Singapur. No i na żółto dwa centra, czyli Szanghaj i Pekin oraz na zielono Mumbai w Indiach. Czy ja gdzieś tu widzę Polskę? Może byśmy się skupili na tym, jak wejść do tego, jak pociągnąć się w rankingu konkurencyjności 41 miejsca do 10. To są ciekawe wyzwania. yyy jakby wystąpił ktoś i powiedział: "Słuchajcie szanowni państwo, mam dla was program wyborczy, w którym mówię, że Polska w rankingów wolności gospodarczej będzie w pierwszej dziesiątce, yyy w rankingu systemów podatkowych w pierwszej dziesiątce w totalnych czampionach technologicznych w pierwszej dziesiątce i wykorzystamy do tego jednolity rynek i Unię Europejską. To byłoby ciekawe, nie? Okej, ktoś to mówi? Ojejku, jaką wodę robią nam z tego, co nam robią. Okej, jedźmy dalej, bo to jest bardzo ciekawe. Popatrzcie tutaj. Chciałem wam pokazać takie, bo to jest z opracowania deal roomu, świeżutkie, że tak powiem, spod giełki zeszło. Rejon Nowego Jorku. Chciałem wam pokazać taki bardzo ważny element. W rejonie Nowego Jorku mieszka 8 milionów 800 000 ludzi. Wartość firm ekosystemu startupów, innowacji to jest 1,3 tryliona dolarów, czyli biliona dolarów po naszemu, tak? 1,3 biliona dolarów. Polskie PKB to ile tam w dolarach? Sobie odpowiedzcie. Popatrzcie jakie jest przełożenie na jednego mieszkańca. Okej, tutaj macie sobie możecie pooglądać elementy takiego analizy radarowej, tego wszystkiego, ale żeby się nie rozgadywać, bo chciałem wam pokazać kolejny taki ciekawy elemencik, z którego dążę potem do podsumowania. Cambridge, Wielka Brytania. Wartość wartość firmy w ekosystemie startupów i innowacji 187 miliardów dolarów. W ekosystemie mieszka 670 000 ludzi. 670 000 ludzi to połowa Krakowa. Okej. Dobra, dobra. I co dalej mamy? Trzeci ośrodek. To za chwilę pokażę wam trzeci ośrodek z tych najszybciej rozwijających się. Teraz popatrzcie, dlaczego wam to pokazywałem. Kapitalizacja GPW 400 miliardów dolarów. Cabout oczywiście nie wartość startupów Cambridge 180 miliardów czyli można powiedzieć połowa kapitalizacji giełdy. To ile ta nasza giełda jest warta? Co ona jest warta? Kto na niej jest notowany? Poza paroma ciekawymi technologicznymi firmami, które pewnie wykonają gdzieś jakiś ruch, jak przyjdzie co do czego i będą uciekały tam, gdzie dostaną lepszą wycenę. Tak. Okej. Widzicie to? Bo właśnie popatrzmy na ten Cambridge 178. To chwila refleksji szanowni państwo, pod tytułem na ile tak naprawdę Unia Europejska przyczynia się do rozwoju Polski. Na ile ta Unia mogłaby się przyczyniać, gdybyśmy sobie opracowali polską rację stanu w zakresie rozwoju technologii i startupów, w zakresie rozwoju kraju jako takiego. Jakbyśmy zdefiniowali w końcu może ze trzy kisy, czyli krajowe, inteligentne specjalizacje zamiast 16, jakbyśmy w końcu skoncentrowali pieniądze może na tym, na czym się znamy, a nie wydawali pieniądze na innowacyjne ścianki z całym szacunkiem dla tej firmy, innowacyjne ścianki wspinaczkowe. Gratulacje, udało wam się. Okej. albo na hodowlę zrównoważoną Jesiotra też gratulacje. Dobre pieniądze można było z tego wygarnąć, nie? Tylko, że szanowni państwo to nie popcha innowacyjności naszego kraju, bo jak hodowla jesiotra by znikła z Polski albo hodowla piskląd jednodniowych zniknie, to świat tego nie zauważy. A gdybyśmy mieli unikatową technologię w zakresie jakichś półprzewodników, jakbyśmy mieli ciekawą technologię w zakresie sztucznej inteligencji, jakbyśmy mieli inną jakąś ciekawą technologię, no to może by z tego coś wyszło. mielibyśmy jakieś znaczenie, kto byś nam się liczył, kto byś nas do konsorcjum jakieś zapraszał. Tak. A dzisiaj okej, jedźmy dalej. E, tutaj chciałem właśnie wam pokazać to, co zacząłem mówić, czyli wschodzące ciekawe ośrodki w zakresie technologii startupu. Szanowni państwo, czy widzimy gdzieś tu Polskę? Czekajcie, ja se okulary wyciągnę. Tak, jest Polska. Tak, tylko nie wiem w którym miejscu. Yyy, chciałem wam zwrócić uwagę na dwa ośrodki. Yyy, po pierwsze Kijów. Zwróćcie uwagę na pozycji 11, czyli Kijów rośnie w tej chwili jako system startupów i technologii. Bardzo ciekawe. I drugie, bardzo ciekawy ośrodek w tych najszybciej rozwijających się, czyli w takich wschodzących gwiazdach, to Wilno. Ciekawe, nie? Pozycja 13. Na miejscu numer 2 Istanbul. Na miejscu numer 1 Lagos. Ktoś wie gdzie jest Lagos? Przejrzyjcie to sobie szanowni państwo. Mumbai na miejscu numer 5, Johannesburg na miejscu numer 8. To bardzo intrygujące patrząc na Amerykę, na Afrykę Południową, co tam się dzieje. Ciekawym elementem jest Zagrzeb na miejscu 16, czyli Serbia. Przepraszam, Serbia. Oj, nie zdałem dwuja z egzaminu. Okej, muszę sprawdzić Zagrzeb. Stolica. To nie możemy w programie nie powiedzieć to jest stolica. Okej. Zagrzeb. Ja męż Chorwacja. Przepraszam braci Chorwatów, pomyliłem ich z Serbami, bo tam tak jest jak jest. A więc Zagrzeb, czyli Chorwacja, miejsce 16. Kiedyś miałem okazję rozmawiać z ludźmi z Chorwacji. Naprawdę bardzo, bardzo, bardzo pracują, ale jakoś tak niespecjalnie są zaintrygowani tymi programami europejskimi. Teraz zwróćcie uwagę też na rzecz bardzo ważną, czyli na jednorożce, czyli firmy o wartości 1 miliarda dolarów. Warto zobaczyć y, że w Lagos tam firmy są. Okej, a ile ich jest w Polsce? Tak, popatrzcie też na GDP per capita czy też kos życia i zwróćcie uwagę, gdzie my w tej naszej biednej Europie, w tym wszystkim jesteśmy, bo teraz chciałem wam pokazać Lagos w tym samym modelu, w którym pokazywałem wcześniej, ekosystem Cambridge i ekosystem y Nowego Jorku. 15 miliardów wartość firm. Okej, 21 milionów żyje. Pytanie jest takie, jakbym zadał o pytanie o wycenę polskich startupów, to ile one są warte dzisiaj? A ile pieniędzy wydano? Jaki jest stosunek wartości startupów do wydanych pieniędzy sumując całą kasę, jaka została wydana od 2007 roku? To chyba raczej nie jest zbyt wygodne pytanie, bo jakby było wygodne, to by pewnie jakieś informacje były, ale nie są stąd. Ten element mojego wezwania, żeby traktować Vze Capital jako klasę aktywów pozostaje cichutko pozamiatane do konta. No bo do tego, żeby W Capital było klasą aktywów, musić powtarzalną rentowność i określoną określone klasy ryzyka. Jak tu w polskim węze capital określić ryzyko? Któryś z tych pfrowych wcher ma dodatnią stopę zwrotu albo funduszy KFK byłych? Nie, bo ich chyba już nie ma. Dobra, jedźmy dalej szanowni państwo, bo czas nam ucieka. Chciałem jeszcze podzielić się kilkoma moimi dodatkowymi refleksjami w tym wszystkim. Popatrzmy na kolejny kolejny element. [Muzyka] inwestowanie w środki jakie są kładzione, inwestowane i zwróćcie uwagę Stany Zjednoczone tam po prostu jest ogromna koncentracja w przypadku sztucznej inteligencji 85 miliardów, Europa 13 miliardów. Za to Europa jest mocna w różnego rodzaju rozporządzeniach regulujących sztuczną inteligencję. I powiem wam tylko tyle, no sztuczna inteligencja to dostęp do danych. nie ma danych, nie ma sztucznej inteligencji. W związku z czym jak chcemy rozwijać sztuczną inteligencję, jak wszystkie przepisy obcinają nam dostęp do sztucznej inteligencji? yyy kraje grupy Apak yyy mają 12 bilionów, inwestują w sztuczną inteligencję, a reszta poziom szumu. Czyli co można by powiedzieć, że to jest szansa, którą można byłoby wykorzystać, tylko jakoś dziwnie, a po prostu jej nie wykorzystujemy, zajmując się nie tym co trzeba, czyli regulacjami, a inwestycjami. To tak trochę jak w tym systemie płatności, tak że Europa chce wprowadzić CBDC tak skoncentrowane i tak złapane regulacjami, że tam nikt nie dych i informacji na temat, które mogą być ciekawe do budowania nowego katalogu usług w Europie nikt nie będzie miał. W Stanach stable coiny używane przez firmy, które będą dostarczały informacje o zachowaniach konsumentów, będą przyczyniały się do budowania nowego katalogu usług i tam powstaną kolejne firmy o wartości bilionów dolarów. Europa będzie kumowała, kupowała ich usługi regulując wewnętrznymi przepisami ich działania na terenie Europy. No po prostu to się kupy nie trzyma. Dlatego ten element zbudowania wspólnego rynku innowacji, funduszy spójnościowych dla innowacji w przeciwieństwie do tego co mówi Dragi, czyli żeby wydawać kasę tylko tam, gdzie już to jest zaawansowane, tylko pytanie w czym? W samochodach chyba tak i moja teza jest kompletnie przeciwstawna. Jestem w stanie stanąć w szranki i z każdym na ten temat dyskutować. Zwróćcie uwagę fokus na projektach diptechowych. Stany Zjednoczone 76 miliardów dolarów, Europa 16, kraje grupy Apak 19 miliardów. Czyli znowu Europa już na starcie po prostu odstaje i nie jest w stanie dobiec po prostu nawet tak, żeby zobaczyć, że tak powiem, majtki uciekającego peletonu Ameryki Północnej. Za to jest mocna w gębie i w koncentracji, zamiast zajmować się deregulacją, decentralizacją innowacji, budowaniem funduszy, wciąganiem kapitału prywatnego do tego, żeby ten kapitał prywatny tutaj grał w tej grze. Okej, jest wiele pomysłów i metod na to, żeby ten kapitał zagrał. Okej, ale ale po co to robić? Tak. Po co tworzyć kastę ludzi bogatych, wolnych, niezależnych, którzy zabieraliby zdanie i może robili wywiady z kimś na na portalu na Xie, tak? i wpływaliby może w ten sposób na to, żeby szeroki szeroka grupa społeczeństwa w Europie po prostu czeźwiała. Zatem szanowni państwo, przejrzaliśmy się trochę temu wszystkiemu. Jak widzicie, wcale nie trzeba być w wielkich organizacjach gospodarczych skoncentrowanych, o jednoliconych regułach, tak jak wejdą jednolicone reguły w Unii Europejskiej zgodnie z tym kompasem dotyczące inwestowania w fundusze venture i to jak te fundusze mają Wenture, że tak powiem, inwestować, co prawdę powiedziawszy wyeliminuje polskie fundusze Ventures gry. No bo jak mogą grać, jak nie mają czym grać i mają jak grać. Okej. i nawet dobre zespoły po prostu wypadną z tego wszystkiego. Zatem szanowni państwo, siła Europy mogłaby być zbudowana sile wyspecjalizowanych otwartych rynków, tak? Czyli małe i średnie gospodarki europejskie mogłyby stać się największym motorem napędowym tego wszystkiego, co się dzieje, co widać po krajach takich jak Finlandia, Dania, Holandia czy Szwecja. yyy poprzez koncentrację na konkretnych sektorach na użytkowych, czy to sztucznej inteligencji, czy to elektronice użytkowej, czy czy pspółprzewodnikach, okej, biotechnologii, usługach finansowych. A więc element budowania tego wszystkiego w oparciu o elastyczność, innowacyjność oraz ambicje i aspiracje lokalne dostarczyłaby tego, czego w tej chwili Europa nie ma, czyli paliwa jako takiego dla Europy jako takiej w całości, a nie powiedzmy ekosystemowi Monpelie, Lion, Paryż, Grenoptul, prawda? czy też ekosystem monachski, berliński, takie wybiórcze miejsca, których niektóre nawet się przecież tutaj w ogóle nawet nie znalazły. I teraz zagrożeniem dla tego wszystkiego to są właśnie centralizowany model. To jest właśnie scentralizowany model Unii Europejskiej, czyli sztywne reguły pomocy państwowej, ograniczenia w dopuszczaniu regionalnych subsydiów, sterowanie, wyznaczanie KPIów, to co wszystko nas czeka i to co przyjdzie, które zniszczy możliwość tworzenia niż lokalnych opartych na kompetencjach, tych których są dobre i charakterystyczne dla danego kraju. A także kolejnym elementem to unifikacja wszelkiego rodzaju przepisów, czy to podatkowych, czy edukacyjnych. Jak będą jednolite przepisy edukacyjne, to gdzie będzie można było promować na przykład naszą cechę lokalną polską pewnych doskonałości w zakresie przedmiotów Steam, edukacji Steam. Okej. Kiedy przyjdzie i na przykład powie nam, że my mamy być dobrzy w Wosiu, nie? Bo Niemcy mają być dobrzy w AIU. Przypomina mi to Kras czasy RWPG, czyli zamieszłe czasy gospodarki socjalistycznej, gdzie na przykład Polska nie miała prawa tykać się komputerów, bo to było przydzielone do tej do Bułgarii i ona się miała tylko komputerami zajmować z wiadomym oczywiście skutkiem. Yyy, kolejny element yyy szanowni państwo, bardzo ważny w tym wszystkim to oparcie rozwoju o różnorodność jako kluczowego zasobu, różnorodność kulturową, gospodarczą, które powinny być silną stroną, a nie wskazywaniem tego jako słabość, bo jak ktoś mówi, że jednolity rynek jest siłą, to znaczy, że różnorodność jest słabością, a wręcz odwrotnie. Patrząc na ten cały ekosystem światowy, jak wam pokazuję, to właśnie różnorodność kulturowa, gospodarcza, sposób myślenia jest tą silną bronią i specjalizacja w oparciu o którą kraje się rozwijają. Czyli przede wszystkim ta różnorodność i oparcie rozwoju o kraje, o różnorodnych tradycjach, językach, strukturach przemysłowych, które są w stanie generować większą liczbę pomysłów i perspektyw niż koncentracja tego na dwóch, trzech krajach, tak jak to jest w tym planie dotyczącym rozwoju innowacyjności, jaki wynika z raportu Mario Dragiego. Tak? A więc ucząc się od siebie nawzajem, adaptując się do do do wspólnych procesów, przygotowując się na różnego rodzaju kryzysy, które nas dotykają i dotkną, bylibyśmy w stanie zdecydowanie bardziej bycie bycie rozwojowi, elastyczni i zająć moglibyśmy zająć zdecydowanie lepszą pozycję w świecie niż jest to możliwe. A więc w kraju, w Unii Europejskiej 27 Kalifornii różnorodność stałaby się naturalnym kapitałem, który wartałoby przekształcić w modułowy system innowacji. Czyli różne regiony specjalizują się w różnych odmiennych technologiach, ale wspólnie korzystają z efektu skali i wiedzy. Czy czy nie byłoby to fajne? Oczywiście zagrożenie centralizowanego modelu Unii Europejskiej to standardyzacja norm kulturowych, norm kulturowo-edukacyjnych, jednolite programy edukacyjne, wymogi certyfikacyjne. To wszystko wyeliminuje lokalne metody kształcenia, lokalne knoow i lokalną różnorodność. tudzież element bardzo ważny. Centralizacja sprzyja dominacji dużych interesów, czyli promocja socjalistycznej gospodarki rynkowej, układu społeczno-gospodarczego niemieckiego, gdzie mamy korporacje, na rzecz których pracują małe i średnie przedsiębiorstwa i tworzy się taki ciąg po prostu, w którym tamci dominują, działają, a reszta jest ich podwykonawcami. Tak to w skrócie można ująć. Co oczywiście doprowadzi także do faworyzacji największych gospodarek Europy, czyli Niemiec, Francji, marginalizując mniejsze regiony takie jak Polska, cała Europa środkowo-wschodnia, co stawia znak wielkiego zapytania nad sprawiedliwością i chęcią współpracy, o której tak dużo się u nas mówi. A więc bardzo ważnym elementem byłoby wprowadzenie mechanizmów ochrony regionalnych specjalizacji oraz elastycznych regulacji pozwalających na różnego rodzaju eksperymenty i prawne i technologiczne w poszczególnych krajach. Czyli znowu elastyczność, tak? A wspólny rynek byłby dlatego mnożnikiem efektów. Rynek jednolity to ogromna zaleta, bo to setki milionów konsumentów, pracowników, swobodny przewód towarów, usług. Jeżeli oczywiście te usługi w końcu zaczęłyby płynąć, bo na razie to mają problem z tym, żeby płynąć, a regulacja, która nadchodzi w zakresie usług inwestycyjno-ubezpieczeniowych stworzy oczywiście dominację tych, którzy mają kupę kapitału, czyli krajów już wcześniej przeze mnie wymienionych, a kraje takie z Europy środkowo-wschodniej po prostu wypadną z tej gry, nie będą miały nic do gadania. Oczywiście znowu ten element bardzo ważny, który będzie zagrożeniem dla różnorodności rynków z finezyjnymi lokalnymi ekosystemami takimi jak na przykład ekosystem estoński, którego naprawdę dużo można się nauczyć, to brak mechanizmów elastycznego wsparcia, czyli zamiast programu szybkich grantów czy ulg dla wygranych branż regionów długie procedury, rozbudowane wnioski, tak jak dzisiaj czeka się 24 miesiące wraz z okresem tam półrocznym, powiedzmy, przygotowywania tego wniosku i po 24 miesiącach, jak w Stanach już jest firma bierze serię a to w Europie się ktoś dowiaduje, że dostanie albo nie dostanie tych pieniędzy na granty, bo innych pieniędzy nie ma, na które, które można byłoby tutaj inwestować, bo nie wypracowaliśmy kapitału prywatnego. Tak. No i znowu kolejny element, drenaż talentów i kapitału. Ja się najbardziej obawiam tego, że w tych wszystkich kwestiach ukrytych jest to, że po prostu dobrze ludzie odpłyną. No jak się nie będą mogli tu rozwijać, no to po prostu pojadą tam, gdzie się będą mogli rozwijać do takich centrów właśnie jak Berlin, Paryż, Tuluza czy Monachium. Okej, tyle. I co będziemy robić w Polsce? Jak będzie ETS trzeci, to nawet nie będziemy robić rolnictwa, nie? Okej. No i oczywiście fundament do tego wszystkiego to zasady cywilizacji łacińskiej, czyli powrót do fundamentów, czyli realne swobody przepływu prawnego, administracyjnego, współpraca badawczo-rozwojowa dla dialog międzykulturowy, czyli oparcie wszystkiego na dziedzictwie prawa rzymskiego, tradycji humanistycznych, greckich i chrześcijańsko-łacińskich wartościach stawiających człowieka w centrum, a nie jako człowieka dla systemu. No i jak to w przypadku Unii Europejskiej największe zagrożenie to oczywiście biurokracja ponad prawo obywatelskie i zbyt rozbudowane prawo publiczne. No bo przecież urzędnik musi mieć co robić. Stąd szanowni państwo wszystko prowadzi nas. Oczywiście moglibyśmy jeszcze długo tutaj rozmawiać na temat różnych kwestii, ale tak naprawdę taki pomysł wymagałby przede wszystkim politycznej odwagi, determinacji i gotowości do kompromisu, które mogłyby zapewnić też jednocześnie bezpieczeństwo surowcowe, bezpieczeństwo łańcuchów dostaw, przygotować nas na kryzysy, czyli ten element elastyczności w sytuacji czegoś, co by szło i nie tak jak trzeba, to w momencie, kiedy mamy dużą dywersyfikację i deregulację, to jesteśmy gotowi na różnego rodzaju zab zaburzenia, dystorsje. A gwarantuję państwu, że centralizacja strategicznych decyzji i brak wolnej ręki, a przede wszystkim wolność instytucji ponad elastycznością rynkową, czyli dominacja urzędnicza nad elastycznością rynkową, doprowadzi do tego, że ten system wcześniej czy później się rozwali, tak jak rozwalił się system socjalistyczny i nie ma innej możliwości. I to jest moim największą troską, bo pokolenie to, które pamięta czasy komuny Polsce, czasy gospodarki socjalistycznej, socjalistycznej demokracji, no to my widzimy po prostu co tu się dzieje. I dziwię się młodym ludziom, którzy nie są w stanie podchwycić elementów wolnościowych, za którymi tak naprawdę chcieliby się opowiedzieć i które naprawdę mogłyby im dostarczyć czasu, rozwoju, wolności i dobrobytu. Tak. Zatem zbudowanie tego modelu Europy 27 Kalifornii to przede wszystkim rozwój przez zaawansowane technologie, szczególnie dieptechowe, to wzmacnianie kompetencji krajowych i regionalnych, to budowanie siły przez różnorodność, to wzmocnienie małych i średnich przedsiębiorstw jako odbiorców i dostawców technologii oraz aktywacja kapitału prywatnego. Taka taka taki manifest, szanowni państwo tutaj mówię i i pytanie jest co z tego wyjdzie. Za to zagrożenie i przeciwstawność tego wszystkiego to paraliż decyzyjny przez skutek potrzeby podejmowania konsensusu. Okej. Tylko też żeby było jasne, różnorodność polega na tym, że podejmujemy decyzj lokalnie, a nie globalnie. Tak? A więc nie mamy podejmowania jednej decyzji na całą Unię Europejską, tylko podejmują lokalnie to, co jest dobre lokalnie, żeby uniknąć paraliżu decyzyjnego, bo też wyobraźcie sobie, że mamy dominację dwóch krajów, które wymuszają pewnego rodzaju decyzje w skutek tego, że trzeba się z nimi dogadać. No ale to jest decyzja dobra dla nich, a nie dobra dla nas. No nie, bo na końcu drogi jest pytanie, skąd brać pieniądze dla emerytów. Dalej demotywacja lokalnych środowisk i ekosystemów, które eliminowane no nie będą miały woli walki, no bo i po co i dla kogo. Tak. Kolejny element scentralizowanego modelu Unii Europejskiej to brak spójnej wizji i narracji. Bez inspirującej opowieści, jak to często mówi Tomasz Wróblewski, Europa stanie się tylko strukturą biurokratyczną. To inspirująca narracja powoduje to, że się ciągnie. to ten wódz, który wychodzi przed szereg żołnierzy, inspiruje ich do tego, że ruszają w bój. Tak. Kolejny element, który wykończy ten cały system wcześniej czy później to jednolite wymagania dla różnych państw. No nie da rady tego, że tak powiem, ujednolicić, bo wszyscy jesteśmy tak różni, jak tylko jest to możliwe. I ten element jednolitości, który jest dużo bardziej jednolity niż to, co jest w Stanach, bo Stany w porównaniu do nas to są wolne zbiór wolnych krajów. w porównaniu do tego, co nam szykuje się w tej chwili w zakresie jednolitych wymagań europejskich i stworzenie tam 300 milionów ludzi żyje w w 50 paru stanach. Yyy okej i i i stany rządzą się własnymi prawami, mając oczywiście pewną nadrzędność federacyjną. A tutaj nie będzie 27 różnych krajów, tylko będzie jeden wspólny kraj z jednolitymi wymaganiami i z butem po prostu KPIów, które mają być realizowane w tyle. Kolejny element bardzo ważny to minimalizacja tego sektora prywatnego MŚP, o czym państwu mówiłem. Eliminacja systematyczna i i to odczuwamy, bo wypadają z gry coraz to kolejne firmy. No i centralizacja ryzyka i decyzji. Nie ma możliwości, żeby scentralizować ryzyko i zarządzanie decyzjami, bo to się po prostu, szanowni państwo, rozsypie. A jak się rozsypie, to huk będzie tak duży. To huk będzie tak duży, że Amerykanie będą mieli co odbudowywać przez kolejne stulecie. Jeżeli do tego dążymy, to idźmy, ale zdumiewa mnie to, że nie ma zestawienia dyskusyjnego o przyszłości Unii Europejskiej jako zestawienia właśnie na przykład takiej drogi Europy 27 Kalifornii, okej? w cudzysłowie opartej na różnorodności i spójności polegającej na równych szansach i i szacunku dla wszystkich i doceniania wszystkich możliwości, które są szczególnie w tych malutkich krajkach europejskich versus jednolity model sterowany przez politycznych komisarzy zarządzanych z drugiego siedzenia przez wiadomo kogo. Tak. Zostawiam państwu ten materiał do przemyślenia przez nadchodzący weekend. Życzę wszystkiego dobrego, i do usłyszenia za tydzień w czymś nowym. الله

Przewijanie do góry