Omówienie Tematów:
Zapraszamy do obejrzenia najnowszego odcinka „Rozmów Spekulowanych”, w którym Łukasz Wardyn, Daniel Kostecki i Maciej Leściorz (CMC Markets) dyskutują o aktualnej sytuacji na rynkach finansowych.
- Historyczne szczyty na S&P 500 i Nasdaq: Analiza hossy na amerykańskiej giełdzie i czynników wpływających na wzrosty.
- Nvidia i kapitalizacja: Dyskusja o rekordowej kapitalizacji Nvidii i wpływie sektora AI na rynek.
- Bitcoin i kryptowaluty: Omówienie ATH Bitcoina, spadającej dominacji i wpływu regulacji na rynek krypto.
- Rynek nieruchomości w USA: Analiza problemów na amerykańskim rynku nieruchomości i ich potencjalnych konsekwencji.
- Polityka i ekonomia: Dyskusja o wpływie polityki Donalda Trumpa, ceł i stóp procentowych na rynki.
- Kawa i spekulacje: Omówienie wpływu spekulacji na ceny kawy i innych towarów.
- Koncert Guns N’ Roses: Anegdota z koncertu i dygresja na temat kosztów eventów.
Odcinek zawiera analizę techniczną i fundamentalną, a także odniesienia do psychologii tradingu i mechaniki rynku. Wideo przeznaczone jest dla osób zainteresowanych szeroko pojętymi finansami, od początkujących po zaawansowanych inwestorów.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witamy w kolejnym odcinku rozmów spekulowanych. Witaj państwa Łukasz Warden. Dzień dobry. Daniel Kostecki. Dzień dobry. oraz Macie Leściorz. cała trójka CMC Markets. Na wstępie klasycznie zakładamy różowe okulary i mówimy o tym, co optymistyczne, czyli wątek świat w różowych okularach. No a nie można zacząć chyba inaczej niż Stany Zjednoczone i historyczne szczyty zarówno na S&P 500, jak i na Nasdau Dow Jones blisko może za tydzień nie będziemy mogli o tym powiedzieć. Natomiast jeszcze jest jeden wątek w tym wszystkim. mianowicie Nvidia, która jako pierwsza spółka w historii yyy przekroczyła kapitalizację 4 bilionów dolarów i to zrobiła w bardzo szybkim tempie. No bo wcześniej yy Apple te magiczne bariery pokonywało biliona, 2 bilionów, tr bilionów. W przeciągu yyy sześciu lat yyy doszła do trzech, ale już z czwartym się nie udało. Wyprzedziła Nvidia, która tak naprawdę to wszystko zrobiła w ciągu trzech lat i to pokazuje jak mocno jest nacisk w tym momencie na tematy związane z AI. No i na dobrą sprawę to jest też temat, który mocno ciągnie oba indeksy, no przede wszystkim technologiczne na Nazdach, ale również P. Tutaj też z tego odbicia, gdzie mamy porównanie marketu czy Nvidi czy Microsoftu i Appla, no to Apple zostaje mocno w tyle. Natomiast Microsoft i NVIDIA w podobnym kształcie i skali tego odbicia się znalazły. Jeszcze informacje dla Nvidi też korzystne, czyli było spotkanie prezesa Nvidii z Donaldem Trumpem i Cła cłami i tak dalej, ale chipy Nvidi będą wznowione, jeżeli chodzi o ich eksport do Chin. Także jest tutaj porozumienie w tej sprawie. Widać są wyjątki. Także trzeba się dobrze dogadywać. No i generalnie jeżeli chodzi o cały rynek, to wszyscy liczą na to, że po prostu się wszyscy ze sobą jakoś dogadają, porozumieją i będzie miło i łatwo prowadzić politykę zagraniczną i handlową i mamy ten wielki optymizm na rynkach ponownie, jeżeli chodzi o wyceny, o mnożniki. Tam 22 razy, co no lub trochę więcej. Forward PDE rusza sezon wyników, także kilka tych odpowiedzi też poznamy na pytania jak jaka jest kondycja spółek. Y, ale wszyscy są optymistycznie nastawieni. Jak zawsze konsensusy będą bite i to pewnie sporo, no bo to tylko u nas jakoś analitycy zawyżają te swoje prognozy, a potem jest wynik poniżej konsensusu. Bez sensu trzeba zawsze konsensus minus 10% i wtedy publikować. I tak będzie pewnie tym razem w tym sezonie wyników również. No i też nie tylko te spółki nazdakowe, ale mamy teraz wyniki banków w Stanach. No to też właściwie JP Morgan, Wells Fargo, no to wszystko są lepsze wyniki i też prognozy jeszcze podwyższane. No to czyli dokładnie to, czego chce Wall Street, więc wszystko gra. Tak. Ja tutaj patrząc wskaźnikowo, no faktycznie tutaj forward PdoE jest w okolicach 22, gdzie średnia ta długoletnia jest bżej 16 17, więc no tutaj mamy teoretycznie przegrzanie, ale właśnie co jest ciekawe, rynek już zupełnie inaczej teraz do tego podchodzi. Tutaj te poziomy 22,3, bo tyle dokładnie nie robią wrażenia. y wskaźnik Schillera, czy ten uzmiający inflację w ogóle już jest na poziomach, które tak naprawdę są poziomami wręcz bańkowymi też nie robi to wrażenia. Wskaźnik Buffeta, o którym mówiliśmy, no cały czas jest powyżej 200%, czyli tutaj mamy w porównaniu do PKB Stanów Zjednoczonych. No oczywiście też o tym wspomnieliśmy, że ta jego istotność jest mniejsza, ale w zasadzie wszystkie te, które można brać pod uwagę są na poziomach przegrzania lub poziomach bańki, a w ogóle y rynek na to nie reaguje. Y właśnie optymistycznie jest nastawione, że te wskaźniki przecież się zmienią, no bo te prognozy wyników, one robią twoje i te przyszłe wyniki. No i tutaj też oczywiście jeszcze wchodzi ten wątek, że teraz skoro już yyy AI się tak szybko ładnie adaptuje na bardzo szeroką skalę, że jesteśmy by tak cofnąć się w czasie na etapie stworzenia pierwszej strony internetowej, to właśnie te pierwsze narzędzia AI, z których korzystamy, to są już takie pł pomału powstające jakieś profesjonalne serwisy internetowe i to jest dopiero początek drogi, nowej zupełnie drogi, w której będziemy i ona właśnie trwa. Stąd też takie mnożniki, które będą jakbym zdaniem tych, którzy na to tak patrzą, będą mogły być utrzymywane przez długi czas, bo skalowalność tych biznesów jest gigantyczna. Absorpcja i łatwość korzystania z tych narzędzi jest o wiele nawet bardziej intuicyjna niż stworzenie jakiejś strony wtedy pierwszej czy drugiej czy piątej internetowej. No to jednak trzeba było się troszkę na tym znać. A tutaj to jest tak intuicyjne o tak szerokim zasięgu działania i co więcej ja sam po sobie zauważam, że uzależniające. Już dzisiaj nawet patrzyłem ile ten super heavy gros kosztuje. Mówię no nie 1300 to trochę przesada za jakieś bawienie się z AIem i sobie jakieś klikanie z nim. No ale załóżmy, że te ceny i tak będą spadać i takie przeskakiwanie na kolejne levele subskrypcji to chyba w AIach będzie łatwiejsze z czasem niż przeskakiwanie na levele subskrypcji na przykład w jakiś Netflixach, gdzie tam się jednak kombinuje jak tego jak to zrobić tak żeby jak najmniej zapłacić na nie wiem gospodarstwo domowe czy plus znajomi, a tu jednak no gdzieś to przeskakiwanie myślę, że będzie postępować. No a porównując to do tej hossy internetowej, to tu sobie porównajmy właśnie to przeskakiwanie przez subskrypcję, czyli najpierw był ten cały koncept internetu, długo, długo trwało, ileś stron musiało upaść, później był efekt takiej zimy, po suchy. Teraz to się dzieje wszystko zupełnie szybciej, o wiele, wiele szybciej. I no jeżeli weźmiemy sobie ostatnie kilkanaście lat, to można powiedzieć, że dla internetu, dla wielu modeli to jest właśnie ten moment przeskakiwania z darmowego do modelu subskrypcji. No bo tyle w zależności od różnych produktów. Najpierw wszyscy oczekiwali, że wszystko będzie darmowe, więc cały w ogóle model biznesu docomowego to był bardziej taki: "Zróbmy to i sprzedajmy to, to nie musi zarabiać". No wiele lat zajęło nam, żeby przejść i i zacząć na tych biznesach internetowych. Oczywiście nie mówię o spółkach takich jak Oracle, ale o o wielu spółkach, gdzie właśnie był ten serwis i ta subskrypcja. To nam zajęło wiele lat. Tutaj to już mamy od razu i wszystko dzieje się bardzo szybko i mało tego, to może jeszcze w ogóle przyspieszyć w pewnym momencie i pewnie tak się tak się stanie. Więc to pod tym względem model można powiedzieć życia tego produktu, jak to życie jego będzie wyglądało. Można się wzorować na tym co było z dotcomami, no ale tutaj to się dzieje po prostu xx razy szybciej. No jeszcze tutaj Daniel mówi o tych subskrypcjach takich póki co jeszcze dla indywidualnych trochę bawienie się, ale zobaczcie jak wejdziemy w takie uzależnienie już korporacji od y AI, gdzie tutaj tak jak no dziś no wiadomo, że trzeba mieć zapewnić pracownikom system operacyjny, trzeba zapewnić arkusze kalkulacyjne, cały tutaj pakiet Office i tak dalej, internet, a będzie trzeba wkrótce zapewnić każdemu pracownikowi dostęp do AI, a dziś jeszcze się niektóre korporacje przy tym bronią, tak jak tutaj Unia Europejska ma zastrzeżenie co do prywatności. Firmy też mają zastrzeżenia swoje co do prywatności właśnie na ile tutaj można wykorzystywać dane jakieś wewnętrzne poufne dane klientów. Ale w momencie kiedy to wszystko się systematyzuje i no to będzie każdy musiał narzędzie zapewnić to to będzie znowu ten model subskrypcyjny taki obowiązkowy. No jak dziś właśnie pakiet systemu operacyjnego z arkuszami zleceń i tak dalej. Tak samo tu trkę zlecami kalkulacyjnymi yyy zepsucie zawodowe yyy to będzie trzeba oferować coś takiego. Także to też pewnie w tę stronę będzie szło i wtedy będzie ta faktyczna monetyzacja temat. Ale ale zobaczmy ile lat zajęło nam, bo y była przeglądarka Yahoo, później była przeglądarka Google. No były serwisy typu Napster, tak? Czyli wszystko w internecie mia było wszystko za darmo i bardzo trudno i przez lata było przejść, trzeba było przejść do tego i przyzwyczaić użytkowników. Użytkownicy sami musieli się do tego przyzwyczaić, że okej, to ja za to zapłacę. Czyli coś, co było darmowe MP3 gdzieś tam na różnych dziwnych portalach, różnych serwisach, ale weszło Spotify. Na początku było darmowe. Powoli, powoli subskrypcja. Jest to normalne z filmami. Nawet w Polsce mieliśmy przecież serwis z darmowymi firmami. No jak oni to robili, to inna sprawa, ale wszedł w Netflix. Płacimy. Trzeba było przez lata się do tego przekonać. Tutaj jest inaczej. Chat GPT na początku tylko wersja darmowa, ale bardzo szybko już ograniczona wersja i nikt z tym nie ma problemu, że jeżeli chcesz mieć wersję, która super ma działać, musisz zapłacić. Więc już jesteśmy pod tym względem już zupełnie w innym miejscu. Tu taka ciekawostka to jeszcze dzisiaj się pojawiło, że amerykańskie media podają, co nie zostało jeszcze przyklepane u jednego ze źródeł, że XAI weszło we współpracę z Pentagonem, że Czatbot Grock, który niedawno się odpalił, jak dostał pacza jakiegoś dziwnego i zaczął wszystkich bluzgać, to ma teraz służyć rządowi amerykańskiemu, Pentagonowi, bo Mask robi, odpracowuje w ramach będzie jakieś tam grosze ma odpracować te swoje. wszystkie bluzgi. No i tu widzimy jakby kolejną działkę, czyli jak to nazwano grok dla rządów po prostu, czyli narzędzia AI dla administracji. No i to już będzie fajne narzędzie, bo taka mafia vatowska, karuzela rozpykać to już pójdzie szybko. Także będą wymierne korzyści dla podatników. No wystarczy tylko, żeby faktycznie pytanie czy społeczeństwo to będzie chciało, ale jeżeli wszystkie faktury będą scentralizowane i będą cyfrowo, to wystarczy teraz po prostu dobra moc obliczeniowa i zapuścić takie poszukiwania i będzie to tak milion razy szybciej. to dopiero będzie szczelny system wtedy. Y, no ale tutaj jak mówimy cały czas wokół tego AI się kręcimy. No a też mamy bardzo luźne warunki finansowe w Stanach Zjednoczonych, które też wspierają rynek. Y, tutaj indeks NFCI opublikowany przez rezerwę federalną w Chicago wskazuje, że warunki finansowe w USA są w tym momencie dużo luźniejsze niż historyczna średnia. W tygodniu zakończonym 4 lipca ta wartość wyniosła minus minus pół o plus minus, czyli no dużo bardziej sprzyjające warunki niż te długoterminowe. No wróciliśmy do tych samych poziomów, przed którymi byliśmy. Nim się zaczęło wszystko sypać, czyli warunki finansowe się zacieśniły. Inwestorzy no skasheszowali to, co mieli jako ekspozycję na ryzyko. Wrócili trochę do cashu. Natomiast teraz znowu hulajdusza piekła nie ma. te warunki finansowe się faktycznie rozluźniają. Zacieśniają się też spredy kredytowe. Jednym z najciekawszych spredów kredytowych. I tu w ogóle to też jest niesamowite, że coś coś złego, w cudzysłowie złego przeradza się w coś dobrego dla rynków. Czyli ta znowu chaotyczna polityka Trumpa doprowadza do tego, że i ewentualne duże emisje długu w przyszłości doprowadzają do tego, że inwestorzy szukają alternatyw. No jedną z alternatyw są akcje dużych korporacji, które sobie i tak poradzą co by się nie działo zdaniem inwestorów, a drugą rzeczą są ich obligacje. I badając spredy kredytowe czy różce między rentownościami obligacji skarbow skarbowych a rentownościami obligacji spółek triple A o najwyższym ratingu, to tamta różnica jest tylko chyba 3 powyżej skarbówek. tyle płacą triple A, bo tak inwestorzy je kupują, że ich jeld spadł przy skarbówkach, które są no w miarę flat teraz płasko i to jest najniższy spred kredytowy od 1997 roku, co też wpływa na właśnie rozluźnianie tych warunków finansowych. No bo korporacjom łatwiej, taniej jest pożyczać, bo jest tak gigantyczny popyt, bo znowu Trump tak namieszał, że ze skarbówkami to tak bardziej ostrożnie, a Corpo no jakie triple A upadnie w Stanach Zjednoczonych. to big to fail i lecimy all in. Także to też y pomaga w jakiś taki dziwny sposób nieoczywisty do tego, żeby te obligacje inwestorzy kupowali. Nie uczą się ludzie na błędach z przyszłości. No na razie nie mają wyjścia, bo tego pieniądza, jak sobie wcześniej mówiliśmy, jest dużo i on gdzieś się musi podziać. W skarbówkach już się nie chce podziałać. Wcześniej by pewnie poszedł do skarbówek, a teraz taka jest trochę niechęć, taka sama jak do dolara, więc szuka tych alternatyw. Ci co mają duże apety na ryzyko idą po prostu w akcje, a ci co mniejszy to idą w obligacje tych samych spółek, co inni idą w akcje. Także no to jest dalej to samo. Natomiast konsekwencją takich luźnych warunków i utrzymywania się przez dłuższy czas jest presja inflacyjna. No a tutaj presja inflacyjna, no to z kolei działa w odwrotną stronę niż oczekuje teraz rynek. No bo rynek oczekuje cięcia stóp i tego też oczekuje Donald Trump. Naciska mocno na Jerona Powela. zresztą yyy wypowiedział się w sposób typowy dla siebie. Tutaj mamy yyy to to tą jego wypowiedź yyy z True Social yyy na na slajdzie, to może pokażmy yyy gdzie powiedział, że w i spółki technologiczne i y wszystkie indeksy są na swoich ATH. No to właśnie dzięki taryfom Trumpa, tak? Bo to od tego czasu tak się mocno wszystkoło mocno poszło w górę. yyy kraj wraca tutaj na prostą yyy a dodatkowo musimy teraz szybko obniżać stopy procentowej. Musimy to zrobić już teraz, a inflacji mówimy nie. Yyy no i oczywiście tutaj raz jeszcze uderza w Jerona Powella, że on nie chce obniżać, że trzeba go w ogóle najlepiej wymienić na innego człowieka, no bo tylko inny człowiek będzie w stanie we właściwy sposób prowadzić politykę monetarną. Natomiast rynek sam w sobie oczekuje faktycznie, że te cięcia będą, czyli być może Trump również będzie szczęśliwy wkrótce. No wtedy powie, że udało się, moje posty wreszcie zadziałały, wreszcie obniżył. No to jest to samo co u nas, ten sam kabaret. Tam jeszcze w ogóle się taki kabaret inny pojawił, że tam chyba prezes Fanny Mae albo Freddy Mac, jednej z tych dwóch największych agencji wystosował pismo, że Pael ma zrezygnować w ogóle i tam argumenty, dlaczego miałby zrezygnować i on w tym piśmie jako źródło zacytował sam siebie. W ogóle takie niezłe, niezłe hece tam się też dzieją wokół Powela. Yyy, natomiast tak, tutaj widzimy oczekiwania już uczestników rynku, nie futures, tylko po prostu yyy, firm, no firm, no instytucji finansowych pytanych przez Fed, bo przed każdym posiedzeniem jest taka wysłana ankieta do parudziesięciu instytucji finansowych. Oni odpowiadają na pytania różne, które im Fed zadaje. Fed potem to sobie analizuje na swoim posiedzeniu i potem wraz z minutkami publikuje te informacje, które dostał od uczestników rynku. No i oni jasno tutaj jak widać w konsensusie są, że wrzesień to już będzie obniżka, później październik bez obniżki i grudzień kolejna obniżka. No i łącznie tam stopa efektywna fedu, czyli ten środek przedziału stóp ma spaść do 3,13% w długim terminie i to już ma być ten neutral rate, w którym się stopy zatrzymają. Także wrzesień znowuż jest tym miesiącem żywym do gry. Mamy połowę lipca, także to już niebawem, kiedy rynek no będzie trzymać kciuki za obniżkę stóp. No i to może pomóc znowu kilku branżom, o których będziemy mówić w dalszej części, które teraz sobie radzą no dosyć kiepsko. No ale wyobraźcie se taką sytuację. Są oczekiwania na obniżki stóp procentowych, na zmianę właśnie szefa Fedu. Rynki dalej idą w górę. szef Fedu faktycznie rezygnuje. Jest gdzieś ustanowiony szczyt i po latach, gdzie na przykład jest jakiś duża korekta czy krach, a może nie po latach, tylko szybciej Pawel pisze na swoim właśnie koncie X, że od czasu, gdy on odszedł to właśnie spadło o 30%. No to jest właśnie to jest ten poziom rozmowy jak z Trumpem, który najpierw miesza na rynkach, akcje sprzedają, on bierze najniższy poziom. Mhm. i mówi, że już od tego poziomu wzrosło tam 40 ileś procent i jest cudown, ale stan spowodował. No to tak, to już to nie ma znaczenia żadnego. Też jest dosyć ciekawe a propos spekulacji, kto będzie po pelu, bo na razie też według ankiet największe szanse ma Scott Besent, więc szybciutko zmieni swoje stanowisko z według tej ankiety oczywiście z sekretarza skarbu na szefa Fedu. A z innej strony mamy pana o nazwisku Worsh, który z kolei ma zupełnie inne podejście do do całej polityki monetarnej. jest bardziej jastrzębiem niż gołębiem, więc y tam z ty z ty z ty z tego jakby wachlarza możliwych ludzi do wyboru nie ma jakby z tego co widziałem ludzi stojących tylko tak tak 1% do 1% obniżamy, że wszyscy tak chórem. No tak dziwnie tam jest właśnie, że że wcale to nie musi oznaczać nie wiadomo jak wspólnej tej polityki. No ale jakby Scot Bessen został, czyli jak widać, no człowiek troszkę zaznajomiony z Trumpem, no to byłoby to też dosyć interesujące, jeśli chodzi o taki transfer odwrotny niż Janet Helen, bo Janet Helen najpierw była szefem Fedu, a potem została sekretarzem skarbu, a Beten byłby sekretarzem skarbu i zmieniłby stanowisko na szefa Fedu. Ale to jeszcze do wiosny przyszłego roku. Ma to, ma to sens. No przy czym teoretycznie mówimy o instytucji nieupolitycznionej, więc tutaj jakieś nie powinno to mieć znaczenia. No o ile szef Fedu idzie potem do rządu, to jeszcze to jakoś brzmi, ale o ile człowiek z rządu idzie do Fedu, to brzmi trochę inaczej. Dokładnie. To miałem na myśli. Ale już co do tej naszej sielanki, którą mamy, bo mówiliśmy o świetnych warunkach finansowych, mówiliśmy o S&P NAS na ZDA, mówiliśmy o Nvidii, no to jeszcze do kompletu dołóżmy sobie bitcoina, który jest na też swoich historycznych szczytach. 120 000 zostało przebite. Y i to wszystko się dzieje yyy w tym momencie w sytuacji, kiedy y ta dominacja y bitcoina w kapitalizacji kryptowalut spada, czyli tutaj już rynek powoli zaczyna widzieć jakiś te szukać okazji w altcoinach. Może to jest jakaś już pierwsza jaskółeczka, która nam będzie y jakiś dała wskazówki, że nadchodzi ten wreszcie alt season wyczekiwano, o którym już wielokrotnie mówiliśmy, a coś nadejść nie chce. No po raz enty. Natomiast no z drugiej strony faktycznie mamy to ATH na Bitcoinie z taką pompą wybite, teraz trochę cofnięte, ale generalnie i tak jest no w rejonie historycznych szczytów. Chyba w PLNch też już ten szczyt padł. Mimo tego mega mocnego złotego do dolara, no to też udało się. Yyy, natomiast no nie wiem, czy można analizować dominację Bitcoina jak narzędziami linii trendu i w ogóle analizy technicznej, bo to nie jest instrument finansowy, no ale taki kształcik się pojawił jak taki wielki klin y kończący, który się rysował jeszcze od końca ubiegłego roku. Ale to też jakby ma swoje podłoże, bo teraz na przykład robi się dosyć duża moda na poszukiwanie drugiego Micro Strategy wśród spółek amerykańskich, tylko że nie zajmujących się już Bitcoinem, tylko inwestujące czy to w Solanę, czy to w Ripla, czy to w Ether. I znowu tylko jest taki problem, że jak ludzie tutaj z krypto nie śledzą tych spółek albo no bo jeżeli ktoś kto siedział w krypto i też patrzył na spółki no to mógł sobie to jakoś tam nie wiem dobra może nie bitcoin a Micro Strategy, bo to w sumie jest taki Bitcoin na sterydach to po co tego bitcoina trzymać to kupi all in micro strategy i teraz jak ktoś tego nie śledzi to znowu te spółeczki już tam porosły grubo a taki ether czy Solana czy Riple to tam od dnale bo się po znaczy no dobra eter trochę lepiej Ale generalnie no nie ma takiej samej skali. Czyli znowu wychodzi na to, że te tratwi, tak zwane tradycyjne finanse i spółki z ekspozycją na krypto poradzą sobie lepiej niż samo krypto, co jest takie dosyć zabawne i paradoksalne, bo takich rzeczy wcześniej nie było. A tych spółek jest już tam naście chyba takich do handlu w Stanach, które właśnie mają tą ekspozycję. No mówiłeś właśnie o Bitcoinie, że gdzieś tam teoretycznie jakiś taki rodzaj formacji gdzieś tam może kończącej lub nie pojawia. Tak. No to mój wniosek i moja strategia na Bitcoina cały czas się bardzo sprawdza w stylu nawet jeżeli jesteś sceptyczny to nie dotykaj szortów po prostu na to, bo nie warto. Jak jak nie stać się mentalnie na długie pozycje, no to przynajmniej nie próbuj łapać szczytów, bo boli za każdym razem. Póki coi też ubiegły tydzień był rekordowy, może nie tyle rekordowy, ale drugi w historii pod względem napływów do ETFów kryptowalutowych. Także tutaj 3,7 miliarda dolarów pozyskały w ubiegłym tygodniu ETFY. Rekord był pod koniec 2024, trochę ponad 4 miliardy, także tutaj było było blisko, a łącznie w funduszach jest w tym momencie już ponad 200 miliardów dolarów. Jeszcze co jest ciekawe to mamy też takie indeksy zmienności w zasadzie, no bo to jest oczywiście już teraz pełny rozwinięty rynek. Wszystkie instrumenty finansowe w tym i taki Wix powiedzmy na bitcoina też funkcjonuje i on spadł do 39 punktów, co oznacza, że to jest 39% urocznionej zmienności Bitcoina z 30dniowych opcji i to jest najniższa wartość od roku 2023. Więc niektórzy to postrzegują, postrzegają w ten sposób, że to już nie jest jakiś jakieś dzikie aktywo, tylko to już jest ucywilizowany rynek wraz z tą adopcją postępującą na Wall Street czy wśród instytucji, no która ma za sobą jakiś genialny PR, no bo trudno nazwać to inaczejż genialnym PRem i tyle co za tym ma, no bo nic więcej nie ma. Tak, oprócz tego, że jest jeszcze y 21 milionów bitcoinów i ani bitcoina więcej, więc no szacunek za takie przebicie się do mainstreamu i ten spadek zmienności, jeżeli się utrzyma, no to albo jeszcze dalej będzie spadać, no to właśnie będzie nam pokazywać ucywilizowanie tego aktywa. Na pewno co jest dobrą wiadomością, to jest też to, że Bitcoin cały czas pozostaje bardzo dobrym wskaźnikiem przyszłych nastrojów. Ogólnie jeżeli chodzi o ryzyko, no bo to się cały czas powtarza, giełdy spadają i Bitcoin na przykład utrzymywał się na stałym poziomie. Kolejny raz się potwierdziło, że to był dobry sygnał dla akcji. Później, gdy jest jakieś lekkie odbicie na giełdach, my nie wiemy, czy to jest tylko odbicie pierwsze, ale Bitcoin już pokazywał właśnie nam, że idzie kolejna fala większej akceptacji ryzyka, więc to kolejny raz już pokazuje. Ja jeszcze tylko tego nie mieliśmy planowanego, ale no nasza giełda też do pozytywnych informacji, bo być może dzisiaj skończymy z nowymi szczytami na niektórych indeksach, z nowymi szczytami trendu. Wik nieruchomości dzisiaj zdecydowanie nowy szczyt, czyli widać, że rynek szuka, czyli właśnie mamy i na Bitcoinie tutaj jest ten cały czas kapitał płynie do tych ryzyków aktywów jak bitcoina, a przy okazji nasza giełda też, chociaż jak patrzymy sobie na Europę, no tutaj to też nie mamy tego wątku pesymistycznym, więc można powiedzieć, no mieliśmy trzy sesje z rzędu spadków na Daxie, dzisiaj tam chyba troszeczkę odbija już, no ale to to widać, że nie cała Europa, no jednak Kakaron, czyli te główne indeksy jednak są poza obszarem zainteresowań, a nasze wigi w zasadzie wszystkie konsekwentnie pną się w górę. No i właśnie faktycznie rekordy czy też rekordy hossy w przypadku WIGU 20 wygląda to nieźle, ale mieliśmy zostać przy kryptowalutach i zostajemy przy kryptowalutach, ale zmieniamy wątek na wątek trochę kultury. A dlaczego zostajemy przy kryptowalutach? No od wielu, wielu lat wszyscy się zastanawiają kim jest Satoshi Nakamoto. Twórca Bitcoina tam część mówisz to jest jakaś grupa programistów niektórzy wskazują na pojedynczą osobę w zasadzie nie wiadomo. A być może zagadka została rozwiązana w sobotę podczas koncertu na Stadionie Narodowym Axel Rose, czyli wokalista Guns and Roses, bo Guns and Roses miało swój koncert. zresztą jest są w czasie trasy. O tym temacie i wątku tej trasy też za chwilę sobie powiemy. Natomiast wystąpił, może nie tyle wystąpił, ale pojawił się pod koniec występu w koszuli podpisanej Satoshi Nakamoto. Czyli tutaj tak jak Dani zauważył, piłkarze się podpisują, on też się podpisał wcześniej. Tu akurat y no ja miałem okazję na tym koncercie zdjęcia nie zrobiłem, ale dokładnie w tej samej koszuli żegnał się yyy podczas koncertu w Düseldorfie i na YouTubea rzucili jako zespół właśnie z widocznym akslem tutaj odwróconym z tym podpisem. No więc mamy to jest to jest on. To jest on. Natomiast ciekawy jest sam fontą, tak że tutaj osoba całkowicie spoza świata finansów pewnego rodzaju już dinozaur rocka pojawia się w takiej z takim napisem. Pytanie czy to w pełni świadomie? Myślę, że że jednak tak. Ale też wspomniałem o tym, że powiemy odnośnie nazwy całej trasy, bo cała trasa to może podam nazwę polską. Yyy, tak, w tłumaczeniu wolnym jest to, to czego pragniesz, a to co, otrzymujesz to dwie zupełnie różne rzeczy. Czyli tak naprawdę można powiedzieć motto każdego, który ma do czynienia z rynkami finansowymi. Nie zawsze to co dostajesz jest to, czym pragniesz. No albo bierzesz to właśnie jakąś akcję, jakąś spółeczkę, myślisz, że będzie perełka, a tutaj faktycznie gdzieś tam pod powierzchnią jest jakiś ukryty bubel, ale to dopiero później o tym można się dowiedzieć. Także no dlatego od tego zaczęliśmy, bo widząc właśnie reklamę tego koncertu, tak zwracając uwagę na materiały reklamowe, że faktycznie ten slogan będzie jak najbardziej pasować do do giełdy. Oczywiście, no tutaj w lekim lekko no negatywnym znaczeniu, no bo my właśnie myślisz, że coś super, kupiłeś super papier, a on tylko spada, spada, spada, więc zawsze to pokazuje, że może być jakieś drugie dno i trzeba je dokładnie prześledzić, a nie kupować, bo jest jakaś moda, czy kupować sobie w ciemno, albo że tam gdzieś w powierzchu jest coś polukrowane, przypudrowane, tylko gdzieś zawsze dogłębnie sobie taki research zrobić, no bo w końcu wykłada się na to własne pieniądze. No plus często podłączamy się yyy pod yyy jakiś trend czy pod coś, co w momencie kiedy on już się kończy, czyli zazwyczaj kiedy zaczyna się głośno o czymś mówić, to to już może być koniec tego ruchu wzrostowego, więc tutaj też yyy ważne, żeby yyy nie było takiego owczego pędu. wszyscy kupują. No to ja też, chociaż są takie momenty, kiedy to działa, zwłaszcza przy pół spółkach mniejszej kapitalizacji, gdzie czy jakiś short squeez, czy czy pojawia się nagle taka seria wzrostów. No tutaj mówimy o takiej już bardzo zaawansowanej, wręcz hardkorowej spekulacji. A jeżeli mówimy o inwestowaniu, to raczej zimną głową powinno się to wszystko robić. A jeszcze jak jak jesteśmy przy koncertach, to sobie sprawdziłem Life Nation. No bo od czasu do czasu na Life Nation sobie patrzymy. Tu nie wiem kto organizował koncert, ale no generalnie chyba wszyscy kojarzą Life Nation. To nadal spółka jest notowana z mnożnikami rzędu 54 next 12 Monts. Jeżeli chodzi PDE, no to oznacza, że wciąż inwestorzy widzą generalnie całkiem solidny rozwój tej branży. Jak patrzę sobie na EPS-y dla Life Nation, to na rok fiskalny 26 plus 27%, na rok fiskalny 27 plus 4. Dlaczego? Wiesz dlaczego tak jest? Bo analizują ceny koncertu w Polsce. Tutaj to jest jako do koszyka nie wrzucają innych krajów. No kiedyś mieliśmy o cenach koncertów. To dalej rośnie. Dalej rośnie i mam wrażenie, że czasami taniej jest kupić sobie z wyprzedzeniem lot do Rzymu, czy czy w inne miejsce w Europie wraz z biletem niż biletem na koncert niż sam koncert w Polsce. Czyli zamiast iść na koncert na narodowy, można polecieć do Rzymu na koncert i jeszcze może na Jagodziankę wystarczy, bo 75 zł już nawet bywają ceny za jagodzianki, więc to myślę, że y i tak gorszej akustyki niż na narodowym to nigdzie nie zaznamy, więc każda wycieczka poza Narodowym będzie lepsza. No to prawda. No to z akustyką po raz kolejny na tym koncercie się nie wykazano. To nawet, bo tutaj nie można zarzucać nic z techniką. Myślę, że po każdym koncercie pojawiają się te same komentarze, te artykuły, które są w prasie. To mam wrażenie, że to jest przeklejone z poprzedniego, tylko po prostu zmieniona nazwa zespołu. I tak naprawdę no ja tutaj bywam głównie na tego typu, ale im większy jest to łomot więcej gitar, perkusji, basów, no to ten efekt jest poogarszany, bo to na takich spokojnych koncertach, że nawet tutaj na tym było widać w momencie kiedy był jakiś spokojny kawałek, no to zupełnie inaczej było słychać wokalistę. było słychać instrumenty, a w momencie kiedy było coś ostrzejszego to nie było słychać nic. Kakofonia totalna. Całą analizę czytałem właśnie akustyka, który się wypowiadał, to wynikało to z tego, że po prostu jak budowano, no niestety nie starczyło budżetu, a trzeba było zbudować już, no bo mistrzostwa. I no przycięto, znaczy na budżecie nie przycięto, bo to miało być do grania w piłkę. A jakby właśnie, żeby to były koncerty, to trzeba by zbudować o wiele potężniejszych, masywniejszych, cięższych przede wszystkim materiałów, co podniosłoby zdecydowanie koszty budowy, no i też prawdopodobnie czas budowy, ale wtedy by to nie rezonowało, a tak jest puszka i Katy Melua może by tutaj pięknie zagrał. Znaczy znowu sprowadza się wszystko do kasy, czyli świetnie pasuje do naszego programu i y, ale też pokazuje, że jak już coś robimy, to zróbmy. No trudno, będzie drożej, ale raz a porządnie, a nie tak, że potem przez lata już do końca życia tego stadionu, który ma przed sobą pewnie dużo życia, będziemy zawsze narzekać. A to żeby nie narzekać, bo to nie jeszcze ten wątek, to przejdźmy sobie do Mądrych Głów, potem będziemy narzekać na inne tematy również, ale póki co w Mądrych Głowach skupimy się znowu na kryptowalutach. Czyli dzisiaj ten wątek kryptowalut nam będzie towarzyszył, ale mamy no taki krypto week w tym tygodniu. W zasadzie dziś już zaczynają się dyskusje nad pakietem ustaw dotyczącym kryptowalut, na regulacji, na ustanowieniu jakiś bardziej przejrzystych reguł, jeżeli chodzi o branżę. yyy kryptowalut. Yyy no i tutaj między innymi to jest jeden z powodów, dlaczego jest w tym momencie m oczywiście dodatkowy powód, ale który pomógł na pewno temu, żeby Bitcoin znalazł się tam, gdzie teraz jest. Tak, no tutaj mówimy o trzech ustawach. Genius Act to już jest ta jedna ustawa dotycząca stable coinów, ale również mamy kolejną bardzo ważną ustawę, która będzie zajmować się rozdzieleniem kompetencji między komisjami CFTC a SEM. No bo pamiętamy jak był Gary Gster, no to jak Sekzył tą firmę, tą firmę, ten projekt, tamten projekt, no generalnie wszystkich. Potem przegrywał trochę w sądach za to, za, za te pozywanie i teraz chodzi o to, żeby każdy miał swoje kompetencje, czyli które tokeny bżto będą uznawane za papiery wartościowe, które będą uznawane za commodi za towary, no bo to jest wszystko pomieszane, więc jak to rozdzielą, kto będzie się czym miał zajmować i co jest czym, no to tym lepiej dla całej branży. Da to jakąś klarowność, że za chwilę znowu ktoś z jakimś zarzutem nie wyjdzie i kogoś do sądu nie poda. Ale jedną z ciekawszych ustaw jest ustawa zakazująca Fedowi emisji CBDC, waluty cyfrowej Banku Centralnego, co jest w zupełnym przeciwieństwie do tego, co robi EBC z kolei w Europie, które będzie chciało emitować CBDC, według mnie z jakąś funkcjonalnością bliską Blika naszego, czyli natychmiastowe przelewy z telefonu na telefon, co się właściwie u nas dzieje. Tylko, że to nie będzie przez banki szło i przez system, który jest jakby stworzony przez konsorcjum banków, a przez EBC. A tu z kolei stwierdzili w Stanach Zjednoczonych, że nie może być tak, że jakiś prywatny Fed będzie sobie emitować walutę cyfrową, chociaż emituje normalne dolary. Mają to robić inne prywatne firmy, które nie są bankami centralnymi, ale pod nadzorem instytucji państwowych. Czyli to państwo powie, że ty, droga firmo, dostaniesz licencję na emisję stable coina, a ty nie dostaniesz. To ciekawe. To wcale nie daje pola do nadużyć. Ale z tego co ty mówisz, no to powinno w praktyce zaszkodzić Bitcoinowi, a jeszcze pomogło, bo to dla samego bitcoina to nie będzie jakieś, jeżeli tak fazenia tak naprawdę, albo neutralne, albo negatywne, ale no nie jakoś tak, że nagle wszyscy się rzucają na tego bitcoina. być może tutaj, bo nie wiem czy w ramach tych ustaw nie ma mowy o roli jako waluty rezerwowej. Nie, nie, nie, tu w ogóle nic z tego nie rusza. Tak, bo to na to też rynek mocno mocno czeka. Tak, tak. No tutaj tutaj generalnie no cały czas chodzi o to, żeby był jasny fundament pod budowę wszystkich tych firm, aby z czasem czy tokeny, które będą wypuszczane przez korporację, czy to Nike będzie miało swój token, czy to nie wiem, Microsoft będzie miał swój token, no każdy będzie mógł sobie wypuścić własny własne krypto, własny token, a część firm, instytucji, no wtedy już takich parabankowych czy nawet bankowych będzie mogła emitować sobie stable coiny. No i żeby to wszystko spiąć w jakieś ramy sensowne i oczywiście no nie po to, żeby ludzie kupowali za to memcoiny czy bitcoiny, bo to nie o to chodzi ciągle, tylko chodzi o to, żeby to weszło do obiegu jako cyfrowa waluta. W Stanach Zjednoczonych tak jak no ja nie byłem, ale ci co opowiadają, no system bankowy jest tragicznie skostniały i tam nawet wymiana czy przelewy z konta na kono, jakieś czeki i inne rzeczy są strasznie utrudnione i to ten cyfrowy dolar ma to wszystko ułatwić. Ale też zobaczymy ilu będzie tych emitentów cyfrowego dolara, bo to jest według mnie dosyć zabawne, że teraz istnieje dolar, dolar jest jednym dolarem papierowym, a teraz będziemy mieli stable coina USD od jednej firmy, USD1 mamy, mamy od Ripla jakieś stable coina, mamy USDC stable coina, tak? No i tak mamy tet stable coina. No i teraz ile jeszcze dolarów w formie stable coinów się pojawi? 10, 20, 50. I teraz jeden będzie miał tego stable coina na dolarze, drugi tego, trzeci tamtego. I co? I teraz prowizję będziemy płacić za wymianę z dolara na dolara. Znaczy nie my, tylko oni, ale bo my będziemy się bawić w mikropłatności o TBC na znaczy my też nie, bo my nie jesteśmy w strefie euro, także my to już w ogóle zostaniemy przy naszych polskich złotych. Będę musiał wybrać na jakiego dolara będziesz chciał z tych polskich złotych zamienić. I tutaj też o ile będę mógł, o ile właśnie właśnie to jeszcze kolejny w tym innym systemie powiedzmy obrotu poza tymi co teraz. No ale to taka ciekawostka, no w tym tygodniu, po tym tygodniu zobaczymy, co oni wymyślili. To chyba teraz możemy sobie już legalnie ponarzekać, czyli wątek czarna melancholia i zaczniemy od rynku nieruchomości. Tylko przecież gdybyśmy mówili o rynku nieruchomości w Polsce, to byśmy nie narzekali, bo tu nie ma na co narzekać. Ani nie było, ani nie ma i jeszcze pewnie przez jakiś czas. No może, że to są spadki sprzedaży mieszkań, ale chyba rynek specjalnie tym się nie przejmuje. Skoro mamy dzisiaj takie przyłożenie na WIG nieruchomości, to rynek mówi tak to rynek mówi: "No dzisiaj jest tak, ale za chwilę będą nowe rekordy." Tak. No ale za to w Stanach już można narzekać i będziemy narzekać na Stany Zjednoczone. Amerykański rynek nieruchomości w połowie 2025 roku jest wyraźnie ma wyraźne problemy. Tak. Tutaj najnowszy odczyt indeksu ten NH nbels Fargo, który mierzą mierzy nastroje wśród deweloperów wyniósł 32 punkty i jest to najniższy poziom od grudnia 2022 i w ogóle jeden z najgorszych od około 10 lat. No tak to jest jak nie ma BK2% tak ani wakacji. No właśnie niech się uczą Amerykanie tutaj. Dokładnie. A teraz, no teraz właśnie to jest dosyć ciekawe, bo wcale ceny nieruchomości w Stanach, no tam nie widać kryzysu w cenach nieruchomości, ale widać właśnie jakieś takie mega spowolnienie w sentymencie wśród budowniczych, powiedzmy, bo to jest też badanie ankietowe, które mierzy między innymi bieżącą sprzedaż domów, oczekiwania dotyczące sprzedaży w ciągu najbliższych sześciu miesięcy oraz ruchu potencjalnych nabywców. No to pokazuje, że to się chyli no dosłownie ku upadkowi na wykresie. Nawet tak analizując wykres to jesteśmy na wsparciu. A to może warto dopowiedzieć jeszcze tak skoro mówisz o wykresie i ten poziom 30 32 został wskazany to działa troch jak PMI czyli wszystko powyżej 50 jest super czy tam jest dobrze a wszystko poniżej jest źle. Więc to jest naprawdę skrajnie źle. To w covidzie było tak samo skrajnie źle. jak to się przejdzie w dół, to już będzie skrajnie źle od 2012 roku. I dlatego wracamy do początku programu, gdzie była mowa o stopach procentowych, no bo znowu coś, co może ożywić to wszystko, no to jest jakiś cykl obniżek stóp procentowych, który no może tak pstrykając palcami nie wpłynie na to, ale pomoże. Aczkolwiek też nie do końca, bo stopy procentowe te kredytów w Stanach to jest baza jednak rentowności obligacji, a nie krótki koniec krzywej. I to też no nie do końca tak będzie będzie pomocne. Więc tu dalej Trump musi kombinować, bo on tak krzyczy na tego Pela: "Tnij stopy." A co się wydarzyło jak Pael obciął stopy wcześniej? Rentowność obligacji wystrzeliła i Amerykanie mieli w głowie po prostu sieczkę, że jak to tną stopy, a rata rośnie, więc to nie jest tak jednoznaczne. Także tutaj akurat no jest taka ciekawostka. Nie wiem na ile to jest zagrożenie czegokolwiek, ale no widać, że tutaj na pewno coś jest mniej optymistycznie niż wszędzie indziej, patrząc na rynki amerykańskie. No Trump nie tylko krzyczy: "Tnicie cła tnicie stopa, ale krzyczy też" wprowadzam cła zapowiedział w ten weekend wprowadzenie 30% ceł na towary importowane z Unii Europejskiej od 1 sierpnia. No i pytanie oczywiście, no bo tu mamy po raz kolejny nowy termin. Tymi terminami tak naprawdę tutaj to generalnie łatwo przesuwać to trochę jak niektóre projekty w niektórych korporacjach, które łatwo przesunąć. Tak samo to jest traktowane jak taki projekt, który podatek Belki tojszy projekt, który się przesuwa od 2006 roku jest przesuwany, tak? Czy nawet jeszcze wcześniej? No dokładnie. ąc tutaj podobnie z tymi cłami. Chyba rynek patrząc na reakcje średnio już wierzy w to, że te cła faktycznie wejdą, bo jeżeli by weszły w takiej formie na cła na Unię Europejską, no to dla gospodarki europejskiej no to byłoby bardzo uciążliwe i tam nawet były wyliczenia, które pojawiały się no tutaj w PKB, no tutaj by już istotnie miały wpływ tam ponad pół% chyba PKB, nie? według tych wyliczeń to się pojawiały. Natomiast Unia Europejska też odpowiada, pomimo że Trump powiedział, że jeżeli będą cła odwetowe, to będzie naprawdę źle, ale Unia Europejska już jakąś tam listę wprowadziła towarów, na które będzie ten odwet tam wartości bana błachaj 72 miliardy euro. Tutaj mamy takie wyliczenki od Goldman ZX. Ich bazowy scenariusz jest taki, że to PKB faktycznie jakieś tam 6 punktów spadnie. Tak, tak. ale zostanie jakby trochę to podgonione tym pakietem fiskalnym niemieckim i generalnie on będzie wspierać całą strefę euro czy też szczerze jeszcze Unię Europejską. Natomiast gdyby nie było żadnego deala, no to wtedy robią się takie większe problemy, bo tu już nic nie załata tej dziury. Yyy i Goldman to sobie dzieli na właśnie net trade, który wpłynie no najmocniej na oczywiście pogorszenie perspektyw PKB, ale oprócz tego tam dodaje takie yyy sentyment czy też niepewność jako taki dosyć duży udział w całej tej w całym tym spadku PKB. Czyli czym częściej i dłużej Trump też będzie żonglować tymi cłami, tym wcale to nie wyjdzie, że jest lepiej, tylko nie musi ich wprowadzać, a i tak będzie to powodować przez tą niepewność w długim terminie zachowawczość producentów, konsumentów i tak dalej. I to spowoduje też cofnięcie w PKB. Także w najgorszym scenariuszu yyy tu w ogóle jest 50% cła to jest tam 1,7 chyba punktu w dół yyy punktu procentowego, a tak jest 1 y 31 w dół przy 30% cłach i trochę nadgonienie tą polityką fiskalną. No ale to wtedy wychodzi kiepsko generalnie jakby tak Trump przestał żonglować. Tylko dobra powiedziałem 30 będzie 30. No cały czas właśnie rynek cały czas jeszcze jest w takiej fazie, że uważa, że to nie wejdzie albo że będzie przekładane. I myślę, nawet jeżeli byłoby wprowadzone, to jeszcze z uwagi na tą bardzo dobrą atmosferę na świecie, to są w stanie to przełknąć. No ale jednak w kolejnych kwartałach to zacznie wracać w formie wyników. Może nie od razu, ale w przyszłym roku na przykład. No więc to będzie ważyło. To łatwo dać się uśpić w stylu a już tyle miało być różnych ceł, niektóre tu były wprowadzane, tu były, nic się nie stało. Y, no będzie to miało wpływ. No tylko właśnie historia nawet ostatnich dwóch lat pokazuje, że tutaj te różne ryzyka, które są i w pewnym momencie są przez rynek wyceniane, no to z czasem jednak różnego rodzaju działania, programy pomagają i mimo wszystko jest dobrze. Także tutaj my nawet jeżeli byśmy chcieli, nie wiem czy pamiętacie jak zaczynaliśmy program rozmowy spekulowane, zaczynaliśmy od wątku pesymistycznego, a teraz w sumie mało jest do tego wątku. Nawet kolejny temat, który poruszmy sobie. Mówiliśmy dzisiaj o tym apetycie na ryzyku, który jest. Tak. I faktycznie mamy takie jak to nazwane, mamy nawet na slajdzie full risk on, bo jest to widoczne na wszystkich aktywach, o których dzisiaj mówiliśmy. No ale tutaj można szukać tej drugiej strony medalu. Mianowicie jak coś już jest totalnie przegrzane, to w końcu może wybuchnąć. No i tutaj jest takie ryzyko, no bo faktycznie zarządzający funduszami w rekordowym tempie wracają w tym momencie do tego swojego optymizmu i do y inwestowania w aktywkowne. No i to jest kontrariańskie podejście, że za 15 dni możemy się obudzić z 30% cłem za dwa tygodnie. A tutaj ankieta Bank of America przeprowadzona wśród zarządzających tam chy ponad grubo ponad pół biliona dolarów mają w swoich portfelach. Oni zadeklarowali, że najszybciej odkupowali akcje w historii po tym kwietniowym spadku to nigdy szybciej nie wracali, im się wajcha nie przestawiła z powrotem, czyli wajcha w jedną, wajcha w drugą, nie ma nic pośrodku. A to widać na wykresie. No i właśnie tak. Tak, ale też, że w tych ludzkich zachowaniach, że jest albo panika, albo euforia. No nie ma nic, że na spokojnie, tylko emocje strasznie duże. Ale co więcej, jeszcze ta ankieta wykazała, że poziom ryzyka w portfelach inwestorów jest najwyższy w historii w ujęciu trzy miesięcznym od 2001 roku. Czyli po prostu tak jak my tu byśmy mieli sobie wszystkie swoje oszczędności, to a dobra tam bum, Bitcoin, Ether, NASDAQ, wszystko niech idzie, bo idzie. No i to jest zawsze taka kwestia tego, że to oczywiście nie są ich pieniądze, więc łatwiej im, ale wyszło im, że że tak należy zrobić. No i pytanie, czy tak należy. No nie, nie jesteśmy w stanie powiedzieć, gdzie to się skończy, bo na tej samej zasadzie, gdy na początku ubiegłej dekady ruszyliśmy z S&P poniżej 1500 i zaczęła się ta hossza, no to jesteśmy cztery razy ponad wyżej. No faktem jest, że to co się w tej dekadzie dzieje, no to ruchy, no naprawdę to jest coraz bardziej się zaostrza, coraz bardziej jest stromo i w jedną i w drugą stronę, ale gdzie to gdzie to się zakończy? [Muzyka] Łatwo chyba powiedzieć, że jeżeli faktycznie będzie ten trend obniżek stó procentowych, no to na pewno to się wtedy nie zakończy tak od razu, no bo przynajmniej bę będą inwestorzy czekali na efekty tych obniżek stóp procentowych. Więc wygląda na to, że z takim rynkiem, gdzie właśnie tak jak dobrze powiedzieć wajcha w jedną albo w drugą, to jeszcze trochę pozostaniemy. A pytanie właśnie, czy w pe momencie już ta wajcha nie zostanie przedstawiona i nie zostanie. No chyba musi przyjść jakaś jakiś też dłuższy okres takiej dystrybucji, bo cały czas cały czas tego nie ma. Tak, nie ma. A już jako że zostało nam dosłownie kilka minut, to ostatni temat na dziś. Temat kawy. Kawa jest droga. Natomiast Giuseppe Lawatza, prezes wiadomo jakiejś spółki związanej z kawą, czyli spółki Lawa Grup, twierdzi, że za takie wzrosty, jakie miały miejsce na kawie, na kontraktach na kawę odpowiadają w 80% spekulanci. Czyli tam oczywiście zauważa, że są inne czynniki między innymi pogodowe, no bo tutaj trzeba patrzeć na Brazylię. y kwestie tutaj też pogodowe w Wietnamie, w Kolumbii, no czy to co faktycznie jest omawiane w kontekście kawy, ale to to jest na boku, to jest tylko te 20%, a 80% to ci źli spekulanci, którzy handlują na kontraktach future. Pewnie ci sami, co nam to masło wywindowali wcześniej, bo to pani kandydatka na prezydenta też o nich wspominała, że to źli źli spekulanci. A tutaj oczywiście rynek futures jest o wiele mniejszym rynkiem niż rynek dostaw fizycznych i wystarczy mając jeszcze do dyspozycji lewarowane pozycje, łatwiej go powiedzmy przeciągać w jedną czy w drugą stronę odchylając się od tej ceny takiej fair, nazwijmy to. No w jakimś stopniu na pewno ma rację, bo jest to podatny grunt na tego typu spekulacje, ale niestety wpływa na ten realny biznes i to wracamy do jakby zasadności, spekulacji na produktach, które są komuś do życia potrzebne. Bo kiedyś spekulanci mieli dostarczać tylko płynność na rynkach futes, żeby producent mógł się jakoś zabezpieczyć, ale nie żeby oni tworzyli rynek. I to samo tyczy się przecież chociażby ropy naftowej, gazu, że jeżeli spekulacja jest tam bardzo mocno rozkręcona i ten ten kapitał jest o wiele większy zaangażowany niż wynikałoby to z potrzeb producentów, no to to powinno być jakoś skracane. Bo o ile sobie spekulujemy na akcjach czy na futuresach na indeksy, to co z po ile jest ten futures? Czy po 3000 4 5? No to za to niczego nie zużywamy, tak? Nie, nie kupimy sobie. Znaczy jak sprzedamy to kupimy, ale generalnie no nikt nie ucierpi, że to jest po tej cenie czy po tamtej. A tutaj cierpi realny biznes, ale oczywiście nikt z tym nic nie zrobi. Także a z drugiej strony idea kontraktów terminowych, które już są instrumentem finansowym, które ma set lat. Tak, tutaj patrząc jeszcze nawet nie jako instrument finansowy, ale nawet takie tradycyjne zabezpieczanie się to głównie w rolnictwie właśnie tak jak tutaj z tą kawą przed przyszłymi cenami, czyli zabezpieczenie sobie konkretnej ceny, umówienie się z wyprzedzeniem rocznym, że za rok sprzedam gdzie tą kawę, pszenicę, w cokolwiek po takiej i takiej cenie, w takiej ilości. No tutaj oczywiście tu jest element spekulacji. No właściwie przede wszystkim to pan Lawadca ma na myśli te fundusze, które w tym uczestniczą, ale są też ci uczestnicy rynku, którzy faktycznie zabezpieczają swój interes własny jako te podmioty, które tą kawą handlują. Tylko właśnie o to o tą dysproporcję pewnie chodzi, że tych spekulacji jest za dużo, a tych co potrzebują zabezpieczenia jest adekwatnie mniej. No ale z drugiej strony jak to no nie da się selekcjonować. No to jest rynek mimo wszystko w dużej mierze, no duż jest anonimowy, tak? No tutaj znaczy da się odsiać tylko zostawić tych większych podnosząc po prostu de pozyty zabezpieczające i wtedy do jakiejś równowagi na zasadzie producent przyjdzie do giełdy i powie: "No ja chciałem zabezpieczyć, ale nie ma drugiej strony". No to wtedy giełda: "Okej, rozumiem, obniżamy, wpuszczamy nowych na rynek, bo jest taniej i działajcie sobie". Nie, tak. A tu jest tak pewnie dosyć nisko, że każdy tam tylko to by zmniejszyło płynność. że zmniejszy płynność, takie skupi będą jeszcze większe i będzie jeszcze więcej spekulacji. Dlatego to ostatnio takie dlatego nikt tego nie ruszy i nie ma co narzekać. Jazdy był na soku pomarańczowym i tam też chyba z trzy sesje były up. Zachęcamy pana Lawatce do zatrudniania stworzenia nowego działu tradingu i odpowiednio zatrudnienia spekulantów, którzy będą mu to hedować. No i właśnie o tym chciałem powiedzieć na koniec, że bardzo często w tych firmach właśnie oni spotykają się z funduszami hedgingowymi, z bankami, żeby one im wytłumaczyły jak mogą myśleć ci spekulanci. No bo oni widzą rynek i to jest tak samo na ropie na przykład, tak? No producenci widzą rynek ropy, wiedzą jaki, co ma na to wpływ, jak będzie wyglądała produkcja, czy w przypadku kawy jak wygląda produkcja, jakieś choroby, plony i tak dalej i tak dalej. A spekulanci m mogą myśleć zupełnie co innego. Więc oni paradoksalnie oni potrzebują teraz ci z branży, żeby ktoś nie z branży im wytłumaczył jak myśli o danym rynku. Czyli mniej więcej to, co my robimy w naszym programie i będziemy robić za tydzień. A za dziś już dziękujemy i dziękuję Łukasz Warden, Daniel Kostecki oraz Macie Leściarz. Dziękujemy i do zobaczenia za tydzień.








