Wrzesień na giełdzie – kluczowe czynniki ryzyka i okazji
Ekspert CMC Markets Daniel Kostecki analizuje najważniejsze wydarzenia makroekonomiczne, które mogą kształtować zachowanie rynków we wrześniu 2026 r. Omówione zostają trzy główne zagadnienia: posiedzenie FOMC zaplanowane na 16 września, rewizja wskaźnika inflacji PCE za ostatnie pięć lat oraz planowane operacje skupu (buyback) długoterminowych obligacji skarbowych przez Departament Skarbu USA. Dodatkowo poruszony zostaje wpływ ustawy Clarity Act na klasyfikację kryptowalut oraz perspektywy sektora technologicznego napędzanego sztuczną inteligencją.
Główne wnioski:
- Sędziowie Fedów wyrażają ostrożność wobec podwyżki stóp – mimo że rynek wycenia 25 pb podwyżki, analiza wskazuje, że prawdopodobieństwo jej realizacji jest niskie ze względu na nadchodzącą rewizję PCE, która może obniżyć odczyt inflacji bazowej nawet do 3,6 %.
- Rewizja PCE obejmuje zmiany w liczeniu kosztów oprogramowania i opłat za zarządzanie portfelem, co może znacząco zmienić postrzeganą inflację bazową i wpłynąć decyzje dotyczące polityki pieniężnej.
- Planowany zwiększony skup obligacji o długim terminie zapadalności (10‑, 20‑ i 30‑letnich) ma na celu poprawę płynności rynku obligacji; skala działania (od kilku do kilkunastu miliardów dolarów) będzie kluczowa dla kształtowania krzywej rentowności.
- Przyjęcie Clarity Act może sklasyfikować Ether jako towar (commodity), co jest odbierane pozytywnie przez rynek i może przyczynić się do dalszego wzrostu aktywów cyfrowych.
- Sektor technologiczny, zwłaszcza spółki AI i big‑tech, nadal wykazuje silne perspektywy wzrostu zysków, co może zniwelować wpływ ewentualnych podwyżek stóp na wyceny akcji.
Materiał ma charakter czysto informacyjno‑edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Warto śledzić nadchodzące komunikaty Fedów, danych PCE oraz szczegóły dotyczących operacji buyback, aby lepiej zrozumieć potencjalne kierunki ruchu na rynkach akcji, obligacji oraz kryptowalut.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Wrześniowa statystyka jest nieubłagana, jeżeli chodzi o miesiąc kalendarzowy, który wypada najgorzej w roku, to jest to właśnie wrzesień. I pytaniem otwartym jest to, czy ten wrzesień w tę statystykę się wpisze, czy z tej statystyki się wyłamie. I o tym z Danielem Kosteckim, ekspertem CMC Markets będę miał okazję porozmawiać. Danielu, witaj serdecznie na naszym youtubowym kanale. >> Cześć Dowiie. Dzień dobry państwu. >> Uruchomiłem ankietę. Ankiet na ankietę nasi widzowie cały czas odpowiadają. Natomiast jeżeli chodzi o sądę, którą wypuściliśmy w piątek, no to uwaga, 51% ankietowanych mówi o tym, że tak spodziewa się, że wrzesień będzie kiepski, 49%, że nie, spokojnie okazji nie będzie. Więc powiedzmy sobie otwarcie. Tutaj nie mamy przewagi żadnej ze stron. A jeżeli chodzi o głos eksperta Daniel, to jak ty do tego podchodzisz? ten wrzesień rzeczywiście jest tutaj jakakolwiek przestrzeń do tego, żebyśmy zobaczyli większe korekty? No >> to jest chyba takie samo prawdopodobieństwo ogólnie jak prawdopodobieństwo zmian stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, czyli fifty fifty. Albo stupy wzrosną, albo nie wzrosną. Natomiast z tego na co ja patrzę to wydaje mi się, że bardziej będzie pozytywnie niż negatywnie, bo te czynniki, które powoli muszą też zacząć działać przed połów połówkowymi wyborami już powinny być materializowane. No wrzesień, październik to już przecież taki ostatni dzwonek, żeby pokazywać, że politycznie dalej wszystko jest w porządku, jeżeli chodzi o wpływ na rynki oraz na gospodarkę, czyli trzeba zacząć coś robić z cenami, czy to ropy, czy to paliw, czy właśnie efektem majątkowym na giełdzie, który nadal ma się przecież wyśmienicie. Również jeżeli chodzi o notowania dolara, które w ostatnim czasie zaczęły korygować czy dolar zaczął się osłabiać to nadal tutaj inwestorzy wystawiają na cierpliwość Bank Japonii, Ministerstwo Finansów Japonii i Scotta Besenta. No i ten dalej jakby tutaj może kontrować wpływ silnego dolara na rynki finansowe i na gospodarkę amerykańską. Co ciekawe, te interwencje, które się pojawiły w ubiegłym miesiącu, znaczy w zasadzie no w tym miesiącu, to były interwencje, które to już były w momencie, kiedy indeks dolara był w takim punkcie, w którym modele Fed pokazywały, że za moment jak tylko ten dolar będzie jeszcze ciut silniejszy, to zaczną wpływać negatywnie na gospodarkę amerykańską. No i nagle wychodzi besent z Japończykami, czy też Japończycy z Besentem w sumie, a potem jeszcze Besent z Bbekami. No i jeszcze właśnie dodatkowo wrzesień, to jest ten miesiąc, gdzie poznamy ewentualnie y tą rzeczywistą skalę bbacków, obligacji. Poznamy też być może mechanizm, który ma za tym stać, ale jakby ja do tego nie przywiązuję dużej wagi, dopóki się nie dowiem o jakich pieniądzach mówimy, bo tam czy dwa, czy 4 miliardy, to naprawdę nikogo, nikomu niczego to nie zmienia. Natomiast jak już zaczniemy mówić o 20 miliardach, 15 miliardach dolarów w skali miesiąca, no to wtedy mówimy o baybacka obligacji tych yyy od dłuższego końca krzywej i tych dawniej wyemitowanych, nie tych bieżąco wyemitowanych. No to wtedy będziemy się zastanawiać y z czego to jest finansowane i jak to działa. Więc jakby jest tych parę parę elementów. No dalej mamy Clarity Act również we wrześniu, a więc wreszcie w Senacie trzeba będzie podjąć jakąś decyzję a propos głównej ustawy dotyczącej rozdziału kompetencji między SEK i CFTC dotyczącą kryptoaktywów w Stanach Zjednoczonych. Głównie zabawa jest o to, czy Ether będzie commodity, czy będzie security. jak będzie commodity, na co są dalej szanse, bo to Gestler chciał, żeby to było security, no to również jest to pozytywna informacja wtedy bardziej niż negatywna dla rynku krypto. A i uważam, do czego możemy sobie zaraz przejść, że wcale tej podwyżki stóp to jednak nie będzie we wrześniu, co da paliwo właśnie do całkiem niezłego ruchu na Wall Street czy na innych ryzykownych aktywach. >> No to zacznijmy od tej od tematu podwyżki. 16 września mamy to najbliższe nadchodzące decyzyjne posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku. Twierdzić, że podwyżki nie będzie. Rynek znowu nam zrobił w minionych na minionych sesjach delikatny piwot, bo teraz ten bardziej prawdopodobny scenariusz to podwyżka o 25 punktów bazowych. I ta wizja jest dalej utrzymana po Jackson Hall, po ostatnich wypowiedziach Kevina Warsha, co sprawia, że ty Daniel w to nie wierzysz? Po pierwsze, jeżeli chociażby z takiego pragmatycznego punktu widzenia, no jeżeli gdzieś faktycznie istnieje ta nić porozumienia między Departamentem Skarbu Fedem czy gdzieś tam jeszcze Trumpem w tle, to rząd amerykański jeszcze od czasu jelen zaczął się coraz bardziej istotnie finansować na krótkim końcu krzywej przezbony skarbowe. Więc podwyżka stóp procentowych podnosi bezpośrednio koszt oprocentowania zadłużania się amerykańskiego państwa właśnie poprzez natychmiastowy wzrost oprocentowania bonów skarbowych. Niekoniecznie podwyżka stóp podniesie również długi koniec krzywy jak obligacja 1020 czy 30. Przeciwny wariant obserwowaliśmy wtedy, kiedy Paul ciął stopy. PAIł stopy na krótkim końcu, a rentowności na długim końcu rosły. Czyli Amerykanie widzieli, że Fed tnie stopy, a z drugiej strony raty kredytów hipotecznych rosły. Mieli dosyć niezłe zamieszanie w głowach, co tu się w ogóle dzieje. W Polsce z tym nie mamy problemu, bo nasze raty hipoteczne są oparte o krótką stopę, a nie o tą długą jak w USA. Więc wydaje mi się, że z tego punktu widzenia to jest mniej prawdopodobne. Dalej jak patrzę na komponenty CPI, PPI czy PCE, co tam, co tam rośnie, no to wiadomo, że oprócz energii to rosną jeszcze komponenty, które niekoniecznie są komponentami, które sugerują, że ta inflacja właśnie z cen energii rozlewa się szeroko na gospodarkę, więc te komponenty też mnie do końca nie przekonują. I co więcej, dwa tygodnie po tym posiedzeniu wrześniowym FOMC będziemy mieli rewizję indeksu cen PCE, czyli tego głównego dla Fedu, najbardziej istotnego, przez BEA. I to będzie rewizja za ostatnie 5 lat danych. Cały łańcuch danych, cały szereg za ostatnie 5 lat zostanie zrewidowany. No i co tam będą rewidować? A no będą rewidować takie komponenty jak chociażby yyy oprogramowanie, między innymi koszty związane z oprogramowaniem komputerowym, ze sprzętem komputerowym, czyli to co w ostatnim czasie poprzez zmiany cen dosyć mocno wpływało, znaczy zmiany cen i popytu dosyć mocno wpływało na właśnie PC. I tutaj w maju z kolei Fed wydał taką notatkę swoją na swoim blogu, że no tutaj nie do końca ta miara jest zgodna z tym, co jest chociażby w CPI, że podobna kategoria a nie uwzględnia się wielu składowych i Fed sobie policzył jakby to mogło być urealnione. Więc na przykład to były dane jeszcze do marca, czteromiesięczne anualizowane dane do marca, bo w maju Fed wydał tę notatkę bazując na tych danych i rzeczywisty poziom inflacji bazowej PCE wtedy wyniósł 4,38. A gdyby tylko skorygować to tak jak Fed tutaj zaleca, to mielibyśmy wachlarz między z 43,8 do 4,2 bądź nawet do 3,65% dla inflacji bazowej PCE. Czyli było 438, a może być między 42,2 a 365. To było podane dla danych za mares 26. Oczywiście teraz musimy sobie to przeliczyć na bieżące dane i wyliczyć ile to może być według tej tej kalkulacji Fedu na dzisiejszych danych. Ale oprócz tego jeszcze będą rewidować sposób liczenia opłat za zarządzanie portfolio aktywów finansowych, bo jak wiemy jest hossa na Wall Street, więc opłaty za zarządzanie nominalnie rosną, mimo że w procentach to dalej jest tyle samo, ale 2% od nie wiem tam 500 000 doarów to jest inna kwota niż 2% od miliona dolarów. W związku z tym te kwoty za zarządzanie, one istotnie wzrosły o 20 ponad% rok do roku, o ponad 5% miesiąc do miesiąca, co stanowiło połowę wzrostu inflacji bazowej PCE za ubiegły miesiąc. Połowa to były opłaty zarządzanie wkładu do inflacji miesięcznej. Więc to też nam pokazuje, że to jakby hossa na Wall Street za to odpowiada, a nie rozlewanie się cen energii szerzej na gospodarkę. To równie dobrze Ben mógł powiedzieć: "Zrobię wam bece to spadną wam opłaty za zarządzanie, bo zapłacicie 2% teraz już od 200 000, a nie od miliona, bo będzie bea, wszystko pospada i wtedy nie ma inflacji." No wiadomo, że jak będzie bezessa, to nie ma inflacji, bo wtedy efekt majątkowy leci na łeb, na szyję i nie mają ludzie co wydawać, a przynajmniej wydaje im się, że już nie mają majątku, bo bo im papierowy majątek wyparował. E, także no to są takie czynniki, które gdzieś tam skłaniają mnie do tego, że dziwnie byłoby podnieść stopowy procentowe, wiedząc, że za dwa tygodnie cała inflacja PC za ostatnie 5 lat zostanie obniżona. Mhm. Byłoby to, byłoby to dziwne pytanie oczywiście, czy nie, czy w związku z tym nie pojawią się jakieś nowe, ciekawe teorie i ciekawostki dotyczące w ogóle roli, jaką system rezerwy federalnej miał pełnić, czy pełnił. I pewnie tutaj znowu się rozjedziemy między tym, co uważamy, że jest realne. No bo przerabialiśmy to, że inflacja wynosi tyle i tyle, ale ta realna wygląda inaczej. To była olbrzymia przestrzeń do szerzenia teorii spiskowych, bo grunt był niezwykle podatny. Tak wygląda. >> Poczekaj na komentarze polityczne, że wiesz, że decyzją Trumpa ktoś zbawi, że inflacja się zmniejszyła o pó o pół punktu procentowego na przykład. Nie to to będzie woda na młyn. po prostu się będzie działo w mediach, ki je te rewizje będą duże. >> Tut jeżeli tutaj jeżeli ktoś pewnie lubi czytać komentarze polityczne i to jak wygląda rzeczywistość, a jak wyglądają komentarze polityczne, to chyba wystarczy poczytać o aferze Zonda Crypto i to jak poszczególni politycy w tym temacie się wypowiadają, a problem dalej jest gigantyczny, ale zostawmy to, bo z tego się nie wygrzebiemy. Tak wygląda technologiczny indeks, czyli NASDAQ Sell in May and Go Away. Jesteśmy dokładnie na poziomie z 8 maja. Jakby ktoś opuścił giełdę wtedy, to jesteśmy dokładnie w tym samym punkcie, tylko minęło, minęły nam te miesiące. Niezbyt ciekawe. Sierpień akurat wpisał się w tą coroczną statystykę, z wyjątkiem 2024 roku, kiedy zobaczyliśmy wywołaną przez Japonię i Carry Trade takie większe, mocniejsze tąpnięcie. To jak z tą z tą z tym wrześniowym porzekadłem? Tutaj rynek się nie przestraszy. Dalej przerabiamy chociażby tą cyrkulację kapitału pomiędzy kilkoma podmiotami. Ostatnio informacje czy Financial Times opublikował taki tekst pokazujący o ile wzrosły zyski bigtechów, które raportowały tylko i wyłącznie wzrost wartości takich spółek jak Antropic czy Open AI. I tu mówimy o kwocie 160 miliardów zielonych. 5 października w na giełdę yyy CEM wchodzą kontrakty terminowe na moc obliczeniową. Na początku października zapewne debiut Antropic. To jak to rzeczywiście z tą hossą może może sytuacja się rozwijać? No bo ten czynnik takiego zamkniętego obiegu i zamkniętych tych przepływów pienięż pomiędzy kilkoma spółkami na pewno jest takim czynnikiem, który jeżeli coś się wyłoży, no to spowoduje, że spadki będą mocniejsze niż gdybyśmy te przepływy pieniężne mieli takim powiedzmy bardziej otwartym ekosystemie gospodarczym. A jak ty do tej hossy AIowej podchodzisz? >> No tak, jeszcze zacznę od całego Nasdaka. To według tego powiedzenia to powinniśmy wyjść w maju, a wrócić w listopadzie, więc tutaj nie tylko września, ale jeszcze październik mógłby być taki poza rynkiem i dopiero listopad, czyli ten miesiąc wyborów połówkowych. Natomiast sam wykres na zda wygląda całkiem obiecująco, bo mieliśmy w zasadzie takie no prawie vłkształtne odbicie, teraz dosyć płytką i płaską korektę, może jeszcze z próbą nadbicia tego ostatniego dołka. Ale to wygląda korekcyjnie, a wcześniej wygląda na fałkształtne odbicie. No co do perspektyw spółek technologicznych i do perspektyw ich wyników, to na razie szacunki są nadal bardzo wysokie na rok 2027. D wręcz nawet Bloomberg ostatnio wrzucił taki wykres pokazujący wzrost EPS-ów do wzrostu indeksu. To indeks rośnie wolniej niż rosną EPSy. Czyli mamy jakiś czynnik, który powoduje, że indeks nie jest w stanie rosnąć tak szybko jak epsy. No możemy sobie założyć, że na przykład takim czynnikiem chłodzącym jest właśnie wysoka rentowność obligacji i każdy jej spadek mógłby wtedy powodować próbę nadrobienia strat. yyy strat w sensie, że yyy S&P zacznie rosnąć w tempie EPS-ów. Yyy jeżeli chodzi o przyszły rok, no to tak jak wspomniałem, spółki technologiczne mają nadal dowodzić niesamowite y wyniki i rynek to już wycenia. Dlatego rynek akcji w ogóle się nie przejmuje komentarzami rzędu czy podniesiemy stopy o 25 czy o 50 punktów w skali roku. To naprawdę nikogo tam nie interesuje, bo a prognozy wzrostu zysków są o wiele większe i koszt kapitału rosnący o 25 czy 50 punktów to tam nie robi w modelach jakieś turbo różnicy. Wiadomo, że lepiej jak jest niższa stopa niż wyższa, ale jakby to by miało istotny wpływ wtedy, kiedy mówilibyśmy o wzroście zysków. o nie wiem 5% w skali roku, a nie o paręnaście czyt% zależy od spółki w skali roku, to im tam wszystko jedno. Dlatego nadal spoglądam na to w sposób jeszcze optymistyczny z punktu widzenia właśnie prognoz zysków i perspektywy tego, że trudno będzie żyć z tak wysokimi rentownościami. Ale też zauważmy, że gdyby doszło faktycznie do jakiejś ciut większej rewizji inflacji w dół, no to teraz co muszą zrobić rentowności nominalne? No powinny spaść adekwatnie do tej rewizji. Dlaczego? No dlatego, że wtedy jeżeli nie spadną to realne rentowności gwałtownie wzrosną. A nawet jakby wzrosły gwałtownie, bo ktoś by się zapomniał przez chwilę, no to za chwilę ruszy duży popyt, bo każdy by chciał mieć tak wysoką realną rentowność tylko dzięki rewizji. Wtedy naturalnym naturalną siłą rzeczy, skoro dzisiaj tam na dwa z kawałkiem rynek wycenia wycenia nam realną rentowność, no to jeżeli ona tylko przez rewizję inflacji skoczy o nie wiem 20 30 punktów bazowych, no to te 2030 powinno być zdjęte. Czy to oznacza o 2030? Tak teoretyzuję sobie, no bo nie znam metodologii rewizji, tak? ba, bo tego nie podali, tylko podali, że będą to to rewidować, no to wtedy mamy nominalną rentowność w dół. No i to jest jakby czynnik mechaniczny. Tutaj nawet nie trzeba jakoś się za bardzo nad tym zastanawiać. Zobaczymy, czy tak będzie. No tak sobie to wyobrażam na dzisiaj. Więc y łącząc to z tymi perspektywami wyników do perspektywy tych rewizji czy do działań Fedu, to wygląda to całkiem nieźle. Co do tego jakby powiedzmy finansowania we własnym SOSie, no to od czasu kiedy ta ta hossa, AI trwa, no to cały czas jest o tym mowa. Natomiast umówmy się też, że to idzie coraz szerzej, czyli coraz szerzej też już trafiamy do finalnego odbiorcy korporacyjnego, indywidualnego i coraz więcej mamy użytkowników tej technologii. No i tutaj w zasadzie dochodzimy do tego momentu, że to co było finansowane w ten sposób, załóżmy nawet niech będzie we własnym SOSie, a później poprzez emisję akcji, poprzez emisję długu, obligacji przez te wielkie korporacje, no to finalnie to wszystko ma się zacząć niebawem w przyszłym roku zwracać w postaci już przychodów generowanych przez finalnych użytkowników, jak firmy z całego świata czy użytkowników indywidualnych jak chociażby ty czy ja. I to pewnie będzie taki najważniejszy test. I tutaj może się może się okazać, że aż tak kolorowo nie jest albo że jest tak cudownie, że nie doszacowywaliśmy tego, co się aktualnie dzieje. Jak patrzymy na >> Myślę, że tak wchodząc ci w słowo, chyba najszybszym takim testem będzie Sales Force. No bo CRM podał integrację z Clodem i to nie w ten sposób, że w CRMie Sales Forcea znajduje się Cloud, tylko w Clodzie znajduje się Sales Force. A więc tutaj będziemy też obserwować taką kooperację bardzo mocną i też zobaczymy, czy Sales Forceowi dzięki temu wzrośnie sprzedaż, czy może Antropikowi wzrośnie sprzedaż. Kto tutaj na tym finalnie mocniej skorzysta? A może jednym i drugim wzrośnie sprzedaż ich produktu i jak bardzo użytkownicy, jakie opinie z tego wyjdą. No myślę, że to jest niezły królik doświadczalny, bo mówimy o ogromnej skali przecież tego oprogramowania na całym świecie, więc nasz papierek lakmusowy do takiej adopcji, integracji wielkich systemów z AI. Nadzieje są chyba bardzo duże, bo ostatnie ostatnie tygodnie w przypadku spółek SAS to był dobry czas. Tam pojawiły nam się dołki, przeszliśmy tej z tej narracji takiej SAS Apokalipsy na to, że a jednak to może być szansa. Jak się tylko fajnie zintegrujemy, to ten odbiorca finalny, on nie będzie tworzył swoich narzędzi od zera, tylko dalej będzie chciał mieć to jakoś ładnie opakowane podany sposób. bezpieczny, taki, który nie zagraża własnej organizacji tego, że nagle coś zacznie usuwać, zjadać czy nasze dane gdzieś uciekną. To zostawmy. Ale wróćmy jeszcze do tematu długu, bo to jest ważny temat. E, Scott Besent swoją interwencją w zasadzie wywołał więcej szumu niż efektu, bo już w zasadzie następny dzień rentowności obligacji skarbowych w Stanach Zjednoczonych wróciły na ten sam poziom, na którym były. Na ty na tym poziomie te rentowności utrzymują się już kilka lat. To dlaczego teraz tak wiele o tym długu się mówi i dlaczego teraz mówi się o tym, że on tak mocno nam ciąży i o co chodzi z tą krzywą, bo mówiłeś o o tym krótkim, o tym długim długim terminie, ale gdzie tutaj jest ten największy problem, który na rynek może się wylać? Czy na przykład większa interwencja? No bo jeżeli Scott Bessen stwierdzi, okej, to nie wystarczyło, interweniujmy zdecydowanie mocniej, to poniekąd efekt tego działania to będzie takie, nie wiem czy to jest dobre porównanie do luzowania ilościowego, bo to jednak inne narzędzia, ale to też spowoduje, że tej gotówy pieniędzy w obiegu będzie więcej. >> Znaczy jakbyśmy szli w jakiś skrajny scenariusz, to największym pokrzywdzonym całości będzie dolar amerykański. Czyli jeżeli mamy jakiś kraj, który finalnie zaczyna bardzo mocno ingerować w wolny rynek i w rynek obligacji skarbowych, no to wtedy inwestorzy prosto od takiego rynku się odwrócą, wyprzedając też chociażby aktywa takiego kraju, jak i również w tym samym dolara amerykańskiego. Więc im większe będą będzie to zaangażowanie, tym słabszy może być dolar. Natomiast to co powiedział Besent, to co wiemy do dziś, to po pierwsze to nie jest jakaś nowość, że on sobie to wymyślił niedawno i zaprezentował to, tylko taki zespół badający różne scenariusze przy departamencie skarbu. To się nazywa TBC, Treasery Board Advisory Committee. Tam jest taki komitet doradczy przy Departamencie Skarbu. On już w 2025 roku sygnalizował, że można zwiększyć pbacki obligacji tych o terminie zapadalności 10 20 30 lat między 4 a 8 miliardów dolarów. I to był ich to było ich zalecenie. To to co zrobił Besent takiego nadzwyczajnego to to, że na początku sierpnia właśnie pojawiły się dokumenty z Departamentu Skarbu jak co kwartał, więc to też nic nadzwyczajnego i tam nie było tym wzmianki. A potem nagle, kiedy już rentowności tego długu zaczęły gdzieś tam iść w górę, wychodzi Besent i mówi, że będziemy zwiększać bbacki. No on powinien to zrobić w ramach tych normalnych dokumentów, a nie tak ad hok. No i to dało pole do spekulacji, że właśnie coś się dzieje. No no być może czekał z taką informacją, wyjął ją z szuflady z 25 roku i położył teraz na stole i mówi: "Teraz to będziemy robić, a nie tam dwa tygodnie temu, kiedy mogliśmy to powiedzieć w oficjalnych dokumentach. Tylko wyciągam teraz to na stół i bawimy się w nową zabawę. No i czekamy na jakieś szczegóły, bo jakie są plotki i co to jakby jakie są możliwe scenariusze. O tak. Po pierwsze po pierwsze ważna jest kwota. No bo dzisiaj to wygląda w ten sposób, że Treaseris kupuje obligacje do 2 miliardów dolarów dla tych długich końców 10 20 30. Mówimy o obligacjach, które zostały wyemitowane już jakiś czas temu. To nie są najnowsze emisje. I o co chodzi? Chodzi o to, że Fed też zbadał jak szybko spada płynność obrotu i wola w ogóle handlu, ilości transakcji dla obligacji wyemitowanych dwie emisje temu, trzy, ci, 10 emisji temu. No i to spada no mniej więcej w taki sposób. To nie jest jakiś taki liniowy spadek, tylko to jest tak, tu handlujemy wszyscy, a tu już praktycznie nie handluje nikt, nie? jakby to jak starzy ludzie, no się o nich zapomina. Czym starszy, tym bardziej zapomniany, więc mam nadzieję, że że tak u większości nie jest, ale ale generalnie im starsza emisja obligacji, to tym bardziej zapomniana. No i chodzi o to, że dealerzy obligacji posiadają je na swoich książkach, przez co nie mogą obejmować w pełni nowych emisji, no bo muszą upchnąć gdzieś te stare. I na przykład dealerzy w połowie sierpnia chcieli odsprzedać Fedowi właśnie w ramach bbacku obligacje tego typu niepłynne, komu nie mogli ich nigdzie sprzedać na rynku na kwotę 20 miliardów dolarów, a treasery mogło skupić tylko za 2 miliardy. Więc Besent po tej emisji, znaczy po tej emisji, po tej aukcji bbacków stwierdził, no dobra, robimy coś z tym, zwiększamy skalę. No i teraz jest kwestia jak bardzo, no bo jeżeli on odkupi 20 miliardów, no to powiemy, że to jest duża operacja. No bo to już będzie duża operacja. Jak odkupi za 4 miliardy, 3 miliardy, czyli trochę więcej niż dwa, no to nieduża operacja, to niewiele się zmienia, więc tego nie wiemy. I teraz za co może to kupić. No i tu jest najciekawsza historia, która jest teraz gdzieś tam po rynku krąży. No może wyemitować bony skarbowe, czyli zmniejszyć znowu te duration długu, za bony skarbowe wykupić stare jakieś tam niepłynne długoterminowe obligacje. No ale tutaj TBAK mu nie idzie jakby w jego stronę tak jak poszedł z tym w 25 roku tą rekomendacją, bo Departament Skarbu już ma ponad 20% długu krótkoterminowego wyemitowanego w relacji do długoterminowego i to już im się nie podoba. 15% to jest taka relacja w miarę fair, natomiast 20 plus to już jest za dużo i tutaj to by szło pod w kontrę do tego komitetu. To już mogło być niemile widziane, więc może emitować nowe obligacje też 10oletnie i kupować te stare 10oletnie. A może na przykład w ogóle emitować i bony po staremu i obligacje po staremu i na przykład brać pieniądze z konta rządowego z podatków i kupować y te 2030nie stare obligacje dawno temu wyemitowane. Więc tutaj jakby wtedy co to by oznaczało? To by oznaczało zejście salda konta TGA i wejście pieniędzy w rezerwy, czyli poprawa płynności systemu finansowego w Stanach Zjednoczonych. Więc do momentu, kiedy nie znamy mechanizmu, no to możemy snąć różne teorie i dopóki nie znamy kwoty, no to też nie znamy skali działania. A to ma ogromne znaczenie, bo 4 miliardy, a 20 miliardów to jest jednak duża różnica i na tym będziemy się koncentrować wtedy, kiedy już jakieś szczegóły poznamy. Czy możemy zatem podsumować, że na ten moment najważniejszym najważniejszym elementem września albo po prostu ważne wydarzenie takie nadchodzące, które możemy powiedzieć, że tak jest zaplanowane, to jest 16 września i przed tym 16 września w zasadzie nic takiego istotnego w kalendarzach makro nie mamy. Wiesz co, jeszcze nie sprawdzałem jak jest zaplanowane prace są Senatu nad Clarity Act. No bo jeszcze to myślę, że będzie bardzo ważne wydarzenie z punktu widzenia rynku krypto, no który gdzieś tam nabrał jakby wigoru w ostatnim czasie poprzez największy squiz w historii szortów. Więc jeżeli Clarity Act się nam pojawi na agendzie i zostanie klepnięte, no to tu z kolei, jeżeli mówimy o Bitcoinie czy o Etherium, no to jednak wszelkiego rodzaju opracowania no jednak wskazują na Etherium jako zwycięzcę klepnięcia Clarity Act. Więc to na ten rynek wtedy będziemy zwracać szczególną uwagę. >> Te wydarzenia, >> ale daty nie pamiętam, znaczy nie sprawdzałem, więc >> te wydarzenia na pewno skomentujemy na kanale wspólnie z Danielem. Tak, tylko dodam, bo lada moment zaczniemy kampanię i będzie można się spotkać fizycznie z Danielem, bo rozumiem, że będziesz takim głównym elementem trasy CMC Markets, jak co roku będzie można zobaczyć Daniela, powiedzieć mu: "Daniel, tutaj nie miałeś rację, zainwestowałem, bo tak mówiłeś, nie sprawdziło się i fizycznie będzie można to Danielowi powiedzieć, albo mu podziękować za to, za te prognozy, które się oczywiście udały. Będziemy o tym informować gdzie i kiedy. Natomiast jak co roku kilka miast tych najważniejszych, największych w Polsce CMC Markets odwiedzi. Więc was już teraz zapraszamy. Lada moment będą linki i możliwość rejestracji. Danielu, pięknie dziękuję za ten rynkowy komentarz. >> Dzięki również i do zobaczenia. [muzyka]









