Czy warto inwestować w spółki medyczne?
Czy sektor ochrony zdrowia stracił swój blask? W tym filmie analizujemy obecną sytuację spółek medycznych na giełdzie, omawiając czynniki wpływające na ich słabsze wyniki w ostatnich latach. Dowiedz się, dlaczego sektor ten, mimo długoterminowego potencjału wzrostu, zmaga się z wyzwaniami i jak na to reagują inwestorzy.
Film porusza kwestię wpływu pandemii, rosnących kosztów działalności, niedoborów siły roboczej oraz rozwoju sztucznej inteligencji na rentowność sektora ochrony zdrowia. Omawiamy perspektywy wzrostu w oparciu o analizy ekspertów z JP Morgan Asset Management i US Bank Wealth Management, uwzględniając trendy demograficzne i rosnące wydatki na opiekę zdrowotną. Dodatkowo, analizujemy czynniki ryzyka, takie jak potencjalna nacjonalizacja i konkurencja ze strony gigantów technologicznych.
Szczegółowa analiza sektora Healthcare
- Wpływ pandemii i szczepionek: Omówienie wpływ pandemii COVID-19 na wyceny spółek medycznych, w tym przykład Moderny.
- Czynniki ryzyka: Analiza wyzwań, takich jak rosnące koszty, niedobory siły roboczej i wpływ sztucznej inteligencji.
- Perspektywy wzrostu: Omówienie potencjału sektora w kontekście starzejącego się społeczeństwa i rosnących wydatków na zdrowie.
- Porady inwestycyjne: Wskazówki dotyczące aktywnej selekcji walorów i uwzględniania czynników ryzyka.
- Opinie ekspertów: Przedstawienie analiz i prognoz ekspertów z JP Morgan Asset Management i US Bank Wealth Management, a także ostrzeżenia Damodarana.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
W trakcie pandemii akcje spółek z tego sektora wystrzeliły. Dziś walają się po giełdowej podłodze i generalnie niewielu inwestorów na nie patrzy, a raczej traktuje jak chorych, od których trzeba się trzymać z daleka. Co się stało, że sektor ochrony zdrowia stracił swój blask? Czy rynek się myli? Sektor ochrony zdrowia, czyli tak zwany healthc był przez wiele lat uznawany za jeden z najbardziej perspektywicznych na giełdzie. W końcu społeczeństwa starzeją się, będą coraz bardziej dbały o zdrowie, więc coraz więcej będą na nie wydawać, nieprawdaż? Gdy przyszła pandemia COVID-19, akcje spółek z sektora ochrony zdrowia najpierw zanurkowały, tak jak niemal wszystkie inne, ale gdy odbiły się z dna marcowego Korona krachu, to pognały w przestworze. Przez półtora roku drożały bardzo dynamicznie. Najlepiej obrazują to roczne stopy zwrotu indeksu MSI World Health Care, który w 2020 urósł o 14%, ale w kolejnym roku już o ponad 20. Stałych widzów proszę o kredyt zaufania w postaci łapki w górę. Aż 73% naszych widzów nie subskrybuje naszego kanału, przez co omijaje mnóstwo materiałów z zakresu finansów. Subskrybuj nasz kanał i przestań tracić. Partnerem tego materiału jest broker Axi, gdzie możesz handlować ponad 220 aktywami, w tym parami walutowymi. Minimalny depozyt wynosi zaledwie 5$ar. Link do oferty znajdziesz w opisie. Jak to działa w świecie finansów? Zapraszamy do finansowej encyklopedii. Ta wielka hostsa na akcjach sektora Healthcare była zasilana głównie euforycznymi nastrojami związanymi z relatywnie szybkim opracowaniem szczepionek na koronawirusa. Któż nie pamięta wielkiego zaskoczenia w tej materii. Na początku pandemii mówiło się, że na szczepionki trzeba będzie czekać 4 lata. Któż nie pamięta wielkiej hossy na akcjach jednego z producentów szczepionek spółki Moderna? Jej kapitalizacja w 2020 urosła o około 443%, a w 2021 o kolejne 127. Od połowy 2021 coś się jednak zacięło. Spółki z sektora ochrony zdrowia najpierw zaczęły mieć problemy ze wzrostem, a następnie w 2022 poddały się besie, tak jak niemal wszystkie inne walory. Problem jest taki, że od jesieni tego 2022 trwa wielka hossa. Ale akcje spółek Healthcare jakby w niej nie uczestniczyły. W trakcie trzech lat MSCI World Half urósł o 4% podczas gdy MSCI World o prawie 19. Jeszcze gorzej wygląda to gdy weźmiemy pod uwagę ostatnie 12 miesięcy, bo wtedy przekonamy się, że MSCI World Healthcare spadł o 5% podczas gdy MSCI World wzrósł o prawie 17. No jak już przywołaliśmy spółkę Moderna, to naprawdę żal robi się jej akcjonariuszy, gdy patrzy się na jej wykres. W połowie 2021 cena jednej akcji sięgała 500 $ar. Dziś można je kupić po 31 $arów. Spadek wyceny o 81% w 3 lata i zawiedzion wyraźniejsze odbicie w minionym roku. Podobnie wyglądają kursy notowań wielu spółek z szeroko pojmowanego sektora healthc. Moderna to oczywiście ekstremalny przypadek i nie jest może reprezentatywny dla całego sektora, ale generalnie pokazuje co tutaj się zadziało. Warto jeszcze dodać, że problem ze wzrostem wycen mają zarówno spółki europejskie jak i amerykańskie. Indeks stocks Europe 600 Healthcare w 12 miesięcy spadło 15%, a przecież w jego skład wchodzą akcje takich gigantów jak Novartis, Rose, Novonordisk czy Astraca. Z kolei S&P 500 Healthcare, który ma na pokładzie między innymi Eli Lili, ABV, Merk, Johnson and Johnson w 12 miesięcy osunął się o 10% podczas gdy S&P 500 w tym samym czasie urósł o 11%. Dlaczego kapitał omija sektor ochrony zdrowia szerokim łukiem? Co się tutaj wydarzyło? Czemu sektor Healthcare przestał się cieszyć powodzeniem wśród inwestorów? Oczywiście możemy znaleźć wyjątki od tej reguły, a była nim między innymi duńska spółka Nowonordisk, która podbiła rynek lekiem odchudzającym Ozempik. Jednak jej kurs od połowy minionego roku też przeżył załamanie, no i spadł o 50%. Przecież wszyscy zgadzają się, że czynniki fundamentalne, tak jak starzająca się populacja, rosnąca częstość występowania chorób przewlekłych, napędzająca popyt w różnych podgrupach sektora opieki zdrowotnej od farmaceutyków i urządzeń medycznych po usługi zdrowotne i technologie, to fakt. Więc czemu wyceny spółek generalnie nie rosną? Powodów jest kilka. Po pierwsze, inwestorzy wciąż sceptycznie patrzą na wyniki finansowe z sektora po tym, jak w 2023 istotnie tąpnęły. Pandemia przyniosła wielu spółkom z sektora nadmiarowe zyski, ale to sprawiło, że w latach 2022-2023 wiele z nich mocno rozczarowało inwestorów, a jak wiadomo, nic nie boli tak jak zawiedzione nadzieje, a utraconą reputację trudno odzyskać. Szczególnie bije w oczy spadek marży EBIT. W okolicy 18% w 2023 z około 8% w 2021. Takie traumatyczne odczyty zapadają w pamięć inwestorów na długo. Poza tym ten sektor z dużym potencjałem wzrostu napotyka na unikalne wyzwania, rosnące koszty działalności, trwałe niedobory siły roboczej oraz co najmniej sprzyjające środowisko regulacyjne. Ponadto szybki rozwój sztucznej inteligencji staje się potężną siłą, która może zrewolucjonizować efektywność operacyjną spółek z sektora healthcare, a szczególnie opiekę nad pacjentem i tym samym wpłynąć istotnie na rentowność całej branży. Można wręcz stwierdzić, że sektor opieki zdrowotnej stanowi swego rodzaju paradoks. Jest to sektor pełen zmienności i ryzyka, na który wpływają sukcesy i porażki nowych leków, ciągłe presje regulacyjne, rosnące koszty oraz zakłócenia technologiczne. Jednocześnie charakteryzuje się ogromnym potencjałem wzrostu napędzanym fundamentalnymi zmianami demograficznymi oraz rosnącym obciążeniem chorobami przewlekłymi. Ponadto AI wyróżnia się jako siła transformacyjna oferująca znaczące zyski w efektywności i umożliwiająca nowe modele świadczenia opieki. Inwestorzy, którzy skupiają się na innowacjach, postępach technologicznych oraz nowych modelach opieki, mogą być dobrze pozycjonowani, aby wykorzystać kolejny etap wzrostu sektora. Tak pisali analitycy w US Bank Wealth Management w analizie z 2025. Analitycy JP Morgan Asset Management uważają, że wiele spośród czynników, które przyczyniły się do słabych wyników sektora w ostatnich kwartałach, zaczyna wygasać. Dostawcy usług zdrowotnych borykali się z niedoborami siły roboczej i inflacją, co dodatkowo komplikowały długoterminowe kontrakty ograniczające możliwość podnoszenia cen. W miarę odnawiania tych kontraktów siła cenowa sektora powinna się poprawić, a inwestycje w technologie i lepsze strategie retencji pracowników powinny złagodzić napięcia na rynku pracy. Tymczasem pojawiają się możliwości partnerstw i fuzji, bo firmy zmniejszyły zadłużenie po transakcjach z 2023, a rozwój technologii będzie podnosił efektywność. Tymczasem demografia będzie wspierała branżę, bo starzejąca się populacja powinna w dłuższej perspektywie znacznie zwiększyć wydatki. Na opiekę zdrowotną zauważył Steven Aliaga, strateg globalny w JP Morgan Asset Management. Do inwestowania w akcje spółek z sektora ochrony zdrowia zachęca także z pewnością ich aktualna wycena. Średni wskaźnik cena zysk w przypadku MSI World Healthcare na koniec czerwca wynosił 19,6, podczas gdy dla indeksu szerokiego globalnego rynku Messi World było to ponad 23 punkty. Szczególnie atrakcyjnie wycenione wydają się amerykańskie spółki z tego sektora, które są w strefie promocyjnej, jeśli przeszc Healthcare i CZ dla indeksu S&P 500. Warto zauważyć i podkreślić te defensywne właściwości giełdowego sektora healthc. Jak uczy historia, pomaga onu równoważyć ujemne zwroty w okresie spadków na rynku akcji. Choćby w 2022, gdy MSI Awards zniżkował podczas becy o 18%, to wtedy S&P 500 Global 1200 Healthcare Index utrzymał się na plusie. Mały, ale jednak plusie. Zachowanie sektora ochrony zdrowia na tle szerokiego rynku tak właśnie wygląda. Atak spoza branży dopiero nadchodzi. A czy coś może zniechęcić do akcji sektora Healthcare? Na pewno warto przywołać wypowiedź kogoś, kto uchodzi za guru analizy fundamentalnej przedsiębiorstw. Chodzi o profesora Damodarana, który w marcu 2025 w swojej analizie przypomniał, że wielka rewolucja technologiczna dopiero się właściwie zaczyna, a jedną z jej ofiar, patrząc sektorowo, może być ochrona zdrowia. Dlaczego? Otóż tamodaran zwrócił uwagę, że biznesy najbardziej podatne na zakłócenia technologiczne to biznesy duże, nie tylko pod względem wartości rynkowej, ale i pod względem wydatków na produkty i usługi. Nieefektywne w sposobie wytwarzania i sprzedaży oraz pełne niezadowolonych pracowników i klientów. Chodzi o giganty, które dokonały niegdyś słusznych wyborów, ale dawno przestały być użyteczne, a mimo to trwają, ponieważ wokół nich zbudowano pewien system powiązań i wszelkie zmiany są zwalczane przez beneficjentów tych nieefektywnych systemów. Zdaniem naukowca technologiczne biznesy atakują takie utuczone krowy. Przede wszystkim odciągając niezadowolonych klientów lepszymi ofertami, przede wszystkim wygrywając tempem działania oraz łamaniem ustanowionych zasad i norm. W ciągu ostatnich trzech dekad widzieliśmy ten proces w wielu branżach, począwszy od handlu detalicznego z Amazonem przez przemysł muzyczny, najpierw Apple iTunes, później ze Spotify, branżą motoryzacyjną, z Teslą po reklamę, z Google i Facebookiem. By wymienić tylko kilka. Publiczny sektor ochrony zdrowia spełnia wszystkie kryteria celu, który może być skutecznie atakowany przez technologicznych gigantów, bo jest wypełnionym mnóstwem niezadowolonych grup. Lekarze, pacjenci, szpitale i płatnicy. Tak właśnie na sytuację i sytuację całego sektora opisuje Damodaren. A pamiętajmy, że największe firmy prywatne z sektora ochrony zdrowia są najczęściej mocno powiązane z publicznym sektorem. Jeśli sektor publiczny zacznie mieć problemy, wiele spółek prywatnych też może mieć kłopoty, kłopoty biznesowe. Ostrzerie Damodarana przypomina starą rynkową prawdę. Największe i często śmiertelne zagrożenia dla firmy przychodzi najczęściej spoza branży, w której działa. Szpitale Amazon, aplikacje medyczne Googlea, serwis medyczny door to door Ubermet, urządzenia do monitorowania stanu zdrowia Apple Health. Wszystko przed nami. Jak inwestować w spółki z sektora Healthcare? Jak w takim razie powinien się zachować inwestor, który wierzy w świetlaną przyszłość sektora i chce spróbować na niej zarobić. Decydując się na inwestycje w firmę z sektora opieki zdrowotnej, należy mieć na uwadze przede wszystkim trendy, których zmiana lub kontynuacja może mieć wpływ na różne obszary opieki zdrowotnej. Pozytywne trendy dla akcji healthcare to starzająca się populacja, dłuższe życie z chorobami przewlekłymi, epidemia otyłości, cukrzycy, postęp technologiczny, globalny zasięg chorób, medycyna spersonalizowana. Negatywne natomiast to możliwy przyszły system jednego płatnika, czyli nacjonalizacja, która zwiększa liczba osób nieubezpieczonych lub ubogich. Rosnące koszty prowadzenia biznesu, nasilająca się konkurencja ze strony gigantów technologicznych. Inwestor zainteresowany akcjami z sektora healthcare musi postawić na aktywną selekcję walorów przy dogłębnym rozumieniu czynników ryzyka, jakie wiszą nad każdym biznesem z osobnym. Możliwości jest ogrom, a wyniki spółek w obrębie sektora mogą się znacząco różnić. Przykład. Spółka Eli Lili radziła sobie świetnie w ostatnich kwartałach, podczas gdy Pfizer, niegdyś lider w produkcji szczepionek przeciwko koronawirusowi, odnotował spadek wartości akcji o ponad 50%. Dobór odpowiednich papierów wartościowych do portfela będzie więc kluczowy, ale dla inwestorów chcących zrównoważyć ekspozycje na duże spółki technologiczne, defensywne właściwości i długoterminowy potencjał wzrostu, sektor opieki zdrowotnej może okazać się dobrym rozwiązaniem. Tak uważają analitycy z JP Morgan Asset Management. Daj znać, czy masz ekspozycje na spółki z sektora healthc, a może inwestujesz bardziej w spółki takie bardziej biotechnologiczne, na przykład z naszego parkietu. Jestem ciekaw twojego zdania. Partnerem tego materiału był broker Axi, gdzie możesz handlować ponad 220 aktywami, w tym parami walutowymi. Minimalny depozyt wynosi zaledwie 5 dolarów. Link do oferty znajdziesz w opisie. [Muzyka]









