Ukryte Zagrożenia Umowy Mercosur i Strategie Inwestycyjne w Czasach Nadciągającej Inflacji
Odcinek "W Sedno Rynku" demaskuje niewypowiedziane konsekwencje porozumienia Mercosur między UE a krajami Ameryki Południowej. W centrum analizy znajdują się:
- Tajemnica luk w dopłatach rolnych – prześwietlamy realne skutki cięć w unijnym funduszu rolnym (38 mld euro) i kulisy kompensat (6,3 mld euro) dla poszkodowanych.
- Dziury w celach inflacyjnych – pokazujemy, jak import towarów rolnych (23 mld euro) z krajów o słabszych normach ekologicznych może stać się ukrytym paliwem dla galopujących cen.
- Strategiczne pozycje na złocie – analizujemy nie tylko korelację cen metali szlachetnych z ryzykiem geopolitycznym, ale też ukryty ruch banków centralnych (m.in. NBP) w przededniu inflacyjnej burzy.
Do tego dodajemy spekulacyjną prognozę cykli surowców rolnych (kukurydza, pszenica, cukier) i konkretne sygnały dla traderów. Ostrzegamy też przed przegrzaniem rynku akcji (S&P 500) i pułapkami sztucznej inteligencji. To nie teoria – to mapowanie rzeczywistych przepływów kapitału między rolnictwem, długiem publicznym i rynkiem towarowym.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam państwa serdecznie w pierwszym powakacyjnym programie w sedno rynku. Dziś zajmiemy się Merkosurem, bo jak rzeczby inaczej, trochę towarami rolnymi w kontekście tegoż Merkosuru, złotem w kontekście towarów rolnych i indeksem S&P 500 w kontekście tego wszystkiego. Dziwne to wszystko co się dzieje, bo prawdę powiedziawszy nie do końca potrafię zrozumieć o co chodzi w tej grze z Merkosurem. Często państwu powtarzam, że gra, przekazywanie informacji do nas polega na tym, że ta informacja prawdziwa i ciekawa leży nie w tym co słyszymy, tylko leży w tym czego nie słyszymy. dyskusji na temat Merkosuru, importów wołowiny, kurczaków, cukru, zboża z tamtych krajów. To co jest ważne to to, że nie padają do końca liczby. Dlatego przyjrzyjmy się temu wszystkiemu przez pryzmat liczb, bo gdy przez ten pryzmat się przyjrzymy, to wiecie co się okaże, że tam o coś chodzi. Ale spekulatywnie możemy postawić kilka hipotez i tylko obserwować w nadchodzących miesiącach i latach o co tak naprawdę chodziło. Dlaczego? Popatrzmy przede wszystkim na kwestie produkcji rolnej w Europie i popatrzmy na to, że całkowita wielkość produkcji rolnej w Europie w 24 roku wyniosła 532 miliardy euro obejmując zarówno produkcję roślinną, zwierzęcą, jak i usługi rolniczej powiązane z tym dobra i usługi. wartość dodana wytworzona w tym sektorze, czyli różnica między wartością produktów sprzedaną a kosztami środków produkcji sięgnęła w tym że roku 234 miliardów euro. Co to znaczy? To znaczy, że mamy do czynienia z sytuacją, w której rolnictwo jest jednym z najbardziej dochodowych, tworzących największą efektywną wartość dodaną w relacji do poniesionych kosztów w stosunku do w innych sektorów rolnych. To co jest bardzo ważne to to, że porównując wartość produkcji rolnej do całego PKB europejskiego dostajemy tam 3% z kawałkiem, czyli krótko mówiąc z punktu widzenia całej masy towarowej jako takiej, gdzie 20% w Unii Europejskiej to produkcja przemysłowa, reszta to są usługi i rolnictwo. To to rolnictwo w stosunku do przemysłu także jest małe. w stosunku do usług wytwarzanych w Unii Europejskiej to już w ogóle mikrusek. Zatem pojawia się wielkie pytanie, o co w tym wszystkim chodzi? Dlaczego mamy taki wielki room? Dlaczego mamy taką wielką dyskusję? Często powtarzam, że Komisja Europejska światła wybrana w sposób niedemokratyczny szuka różnego rodzaju źródeł do tego, żeby a z jednej strony finansować swoje rosnące koszty, b szukać pieniążków do tego, żeby finansować nakłady na prace badawczo-rozwojowe. I fundusz dopłat do rolnictwa zdaje się być takim bardzo naturalnym yyy ruchem, czyli zmniejszamy fundusz dopłat, przerzucamy to na zbrojenia i na prace badawczo-rozwojowe, bo fundusz ten wyniósł w roku w latach 2021-2027 38 miliardów euro, co daje dopłaty roczne do produkcji na poziomie 55 miliardów euro, czyli jakieś 10% do tego, co jest yyy wytwarzane. przez sektor rolny. No i teraz z tej perspektywy bardzo ważnym zdaje się być to, co pani szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leen powiedziała i tu cytuję: "Przedsiębiorstwa z Unii Europejskiej oraz unijny sektor rolnospożywczy natychmiast odczują korzyści z niższych cel i niższych kosztów, co przyczyni się do wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy. A rolnicy, którzy mogą ucierpić z powodu nadmiernego popytu, będą mogli skorzystać z rekompensat w ramach rezerwy rolnej wynoszącej 6,3 miliarda euro. Okej, no to przyjrzyjmy się temu, co pani Fondleen powiedziała i zastanówmy się nad tym, czy rzeczywiście na tychmiast odczujemy korzyści, bo jak ja słyszę, że coś przyczynia się do wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy w Unii Europejskiej, to od 20 lat widzę, że coraz to nowe rzeczy wymyślają, tylko ani wzrostu gospodarczego, ani nowych miejsc pracy. Okej. Druga kwestia jest taka, że znowu mamy do czynienia z dopłatami jakimiś, czyli jakieś kompensaty dla tych, którzy stracą. Pytanie na jakiej zasadzie określane, czy na zasadzie zmiany w sprzedaży. A ta zmiana w sprzedaży może wynikać z różnych ruchów. No i kwestia jest taka, skąd się bierze tutaj 6,3 miliarda? No bo wygląda na to, że pomysły elit to tak naprawdę jest pomysł na wydatkowanie tego, co z nas łupią w postaci podatków, czyli gdzie tam te nowe podatki znajdą dystrybucję, czyli przesuwanie z jednej kieszonki do do drugiej. Tak, czyli oni tak sobie coś wymyślają, a potem jednym zabierają, a drugim dają. Zatem pojawia się wielkie pytanie, czy nie prościej byłoby w tym wszystkim zamiast usuwać bariery celne, wprowadzać na nasz rynek towary z krajów, gdzie nie ma żadnych norm, znaczy może żadnych, są zdecydowanie inne normy dotyczące pestycydów, dotyczące nawozów rolnych, dotyczące emisji CO2, kłaniamy się ETS3. nie wystarczyłoby tego wszystkiego zdjąć z europejskich rolników, co ich paraliżuje, bo może wtedy ten wzrost gospodarczy i wzrost miejsc pracy byłby zdecydowanie wyższy niż kiedy puszcza się konkurencyjnego obszaru gospodarczego i geograficznego towary, próbując ulokować swoją drogą analogową produkcję, myśląc, że tamci będą kupowali niemieckie samochody, które są raz droższe niż samoch samochody chińskie. Okej, to takie dość dobre pytanie. A teraz popatrzmy przez pryzmat cyferek jeszcze bardziej dokładnych, bo nie ja nie dostrzegam, brakuje mi logiki i spójności w tych szarżach, które są zarówno z tych, którzy krytykują traktat, jak i ze strony tych, którzy go bronią, bo import z Merkosur w roku 2024 wyniósł 23 miliardy euro, a według danych i tych kontyngentów, które są wyznaczane, ma wzrosnąć około 30%, czyli jakieś 10 miliardów i ten cały import po wzroście będzie stanowił 1,8% rocznej produkcji europejskiego sektora rolnego, czyli poziom szumu. Czyli co ta mała zmiana ma tak dużo zmienić i co się tak naprawdę za tym wszystkim kryje, czego nam się nie mówi, bo nie 1,8%, który nie zaburzy i jest w stanie wchłonąć, być chłynięty przez sektor rolny. Z drugiej strony 10 miliardów eksportu dla przemysłu niemieckiego to poziom szumu. Czyli o co w tym wszystkim szanowni państwo, chodzi? Istotne jest to, że jeżeli ten import wzrośnie no to automatycznie produkcja rolna się zmniejszy. A jak się zmniejszy produkcja rolna, to zmniejszy się wartość dodana, która przez to jest generowana, a więc zmniejszy się wpływ gotówki do gospodarki i spadek ten, który trzeba będzie uzupełnić długiem. No bo nie sądzę, żeby ta spadek wartości dodanej był skompensowany wartością dodaną, która będzie wpłynęła z eksportu urządzeń mechanicznych, tym samochodów. Zatem trzeba będzie wniąć więcej długu, żeby utrzymać pójność w sektorze finansowym. coś o tym myśli, mówi, gada niespecjalnie. Ponadto ważne pytanie, ile zapłacimy y w wydatkach na zdrowie w sytuacji, w której przypłyną do nas produkty o innych parametrach chemicznych niż te, które są wytwarzane lokalnie, który to ktoś oszacował, bo może się okazać, że cały ten deal tak naprawdę doprowadzi do tego, że znowu zbiedniejemy, a wzrosną nieliczni. Czyli po raz kolejny, czy nie prościej byłoby po prostu zmniejszyć ugorowanie i wyślubowane normy narzucone rolnictwu, zwiększając produkcję rolną i czyniąc ją bardziej konkurencyjną? Okej, to takie dobre pytanie, żeby kiedy będziemy jedli makaroni włoskie, to żeby to makaroni włoskie było wyprodukowane z mąki włoskiej, a nie z mąki spoza Unii Europejskiej, bo jak się dziś idzie do supermarketu we Włoszech i bierze się makaroni, to tak, makaroni włoskie, tylko wyprodukowane ze zboża, które jest poza Unii Europejskiej. To samo Pomdoro, tak? Pomdoro może i wyprodukowane we Włoszech, ale z produktów, które są wyprodukowane poza Włochami, o czym może trochę więcej w kolejnych programach, żeby nie przedłużać, bo mamy do czynienia z sytuacją, w której wydrybuowano dużo produkcji warzywnej poza Europę, znowu do krajów, których normy pestycydów nie obowiązują, potem się importuje tutaj, przetwarza i sprzedaje jako produkty lokalne. Oczywiście poprzedzone to było nabyciami gruntów rolnych przez wielkie fundusze inwestycyjne, które no gdzieś alokują te wielkie pieniądze, które płyną z odsetek i dywidend czerpanych ze sprzedawania różnego rodzaju dziwnych towarów i wpychania ich nam za pomocą marketingu, żebyśmy kupowali więcej, więcej, więcej, a oni żeby zarabiali więcej, więcej. Czyli my biedniejemy, oni się bogacą, o czym już kiedyś mówiłem. Jak pięknie następuje transfer środków z naszej kieszeni do ich kieszeni, w tym środków publicznych, branych w postaci długu i podatków, a następnie transferowanych do kieszeni prywatnej. To gigantyczna maszyna, szanowni państwo. Jak ktoś to zrozumie, to strach się bać po prostu, co z tego wszystkiego wyjdzie. Z tej perspektywy chciałbym tutaj odnieść się do bardzo ciekawej kwestii w jakiej sytuacji ten traktat Merkowsu nas osadza, kiedy do tego, żeby te towary płynęły, a więc jeżeli towary wyprą część produkcji rolnej w europejskiej, pytanie jak szybko uda się ją potem odtworzyć, bo one płyną statkami. No jakby te statki przestały do nas płynąć, czy te z warzywami, czy te ze zbożem i mięsem, to czy będziemy żywili kraje mieszkańców krajów europejskich. I tutaj ciekawa rzecz, którą zauważyłem, zaobserwowałem to to, co dzieje się na rynku towarów rolnych w kategorii kukurydza, soja, pszenica oraz cukier. Zwróćmy uwagę, że jak popatrzymy, to mamy do czynienia z takimi koniunkturalnymi przebłyskami. Tak, wzrosty, spadki, wzrostki, spadki. I to co wyraźnie widać, to to, że mamy do czynienia z sytuacją, w której wygląda na to, że zbliżamy się powoli do końców do końca spadku. Oczywiście mamy do czynienia z układem kwartalnym, niemniej mamy do czynienia przed sobą z czteroma, sześcioma jeszcze kwartałami spadku. A potem szanowni państwo, co się może zdarzyć? No spadniemy i wzrośniemy. Okej. I to co jest bardzo ciekawe to jeżeli popatrzymy na też okresy czasowe, które tutaj będą to pojawia się wielkie pytanie czy po tym spadku będziemy mieli element ruchu bocznego, tak polegającego na tym, że te towary będą tanie, inflacja będzie trzymana pod kontrolą, czy też nastąpi bardzo agresywne odbicie jak na przykład w 84 roku, czy agresywne odbicie jak w 2006. To bardzo ważne i ciekawe pytania. które ustawią nam kolejne zagadnienie pod tytułem w kontekst złota kontekst indeksu akcji jako taki, bo jeżeli popatrzymy na kolejne wykres kolejnego surowca rolnego, czyli stoi, no to soja, jak widzicie tryknęła cztery razy w szczyt na 1750, stuknęła dwa razy dnem na 750. No i teraz jeżeli pójdzie w dół tak jak sobie to wyobrażam do 750 to być może pójdzie w górę. Oczywiście jest szansa, że przebije. To jest tylko moja hipoteza spekulacyjna dlatego, że bardzo agresywnie przyglądam się w tej chwili realokacji środków w kierunku środków właśnie na rynku zbożowym. Patrząc na te różne dziwne ruchy, które się dzieją, na zmiany w w zakresie pogody. Patrzę na wysychającą Wisłę, wysychające rzeki. Wysychające rzeki w Europie. patrzę na degenerację [Muzyka] środków produkcji ziemi i zadaję sobie pytanie, jaka tak naprawdę rewolucja nas czeka. Patrząc też na taki startup litewski, litewski albo łotewski, który produkuje z czego? Ze światła, energii i robatków, mikroorganizmów. tak naprawdę pełnosprawne produkty spożywcze. To bardzo ciekawe i też o tym państwu opowiem w tym kontekście tego wszystkiego co się dzieje, bo wygląda na to, że wrócę do tego co mówiłem w 2021 pokazując wam pewne zamknięte ciągi produkcyjne. Pytanie czy w tą stronę idziemy. A więc soja powtarza ruch kukurydzy. Popatrzmy teraz na pszenicę. I co widzimy na pszenicy? No na pszenicy widzimy też ten cykl. Oczywiście te ceny idą systematycznie w górę korygowane o wartość inflacji zmieniającej się wartości siły nabywczej. Okej. I od 68 zwróćcie uwagę ze 150 w pewnym momencie było 1500. Czyli 10 razy nam poszła cena pszenicy. Niby dlaczego? No bo wyprodukowano kupę kasy, za którą wszystko poszło w górę. No to i pszenica poszła w górę. Dzisiaj jesteśmy trzy razy drożsi niż w 68. I kierunek, który mamy, to jest też kierunek, który zbliża się do tego, co mówię, czyli dana linia trendu i potem pac w górę. Okej, to jest oczywiście hipoteza. Tak jak mówię, ten to pacjnięcie w górę będę obserwował. W przypadku pszenicy w przeciwieństwie do swojej kukurydzy ten rynek trendu bocznego jest stosunkowo niewielki i raczej widać, że potem następuje dość szybki wzrost w górę ceny ceny pszenicy jako takie. Jak zawsze w surowcach rolnych istotne jest to, żeby załapać się w w dobrym momencie, no i potem, że tak powiem, upgrjować kontrakty w momencie, kiedy one tam wygasają. Okej. Ewentualnie dobra pozycja jest oczywiście też zajęcie kontraktu, pozycji na kontraktach na ETfach, które są osadzone w na rynku produktów rolnych, ale to pewnie za rok będę z wami gadał, bo za wcześnie może wcześniej jest gadać. Teraz popatrzmy na cukier. No i w cukrze mamy chyba podobną sytuację, bo znowu strzał ten bum w górę. Pomimo tego, że rosną nam ciągle podatki od cukru, które nie zmniejszają zużycia cukru, okej, ale zwiększają za to wpływy do budżetu. To jest niezwykłe w jakim świecie żyjemy, w którym wszystko się robi dla naszego dobra, tylko ludzie coraz bardziej chorują, są coraz biedniejsi. Tak więc rzeczywistość rozjeżdża nam się w tej sferze narracyjnej od rzeczywistości, która jest w sferze tej nałacalnej, którą, że tak powiem, doświadczamy codziennie jako taka. A więc jeżeli mamy taką sytuację, no mamy dzisiaj kwestie wysokich stóp procentowych, które w Polsce o 0,25% się obniżyły. Hura. Jak się to przeliczy na to, ile się zmniejszyły raty kredytowe, to z punktu widzenia rynku mieszkaniowego to znaczenie jest, że tak powiem, śladowe poniżej szumu. Zobaczymy, co zrobi J Powel tam czy zmniejszy 100% Stonach czy nie. To też jest bardzo ważne i i jak będzie to to wszystko wyglądało. W każdym razie w mojej opinii mamy za horyzontem jednak to, co by wskazywało, że nadejdzie inflacja z jakiegoś powodu. Tak. Okej. Ta inflacja może nadejść z różnych czynników. Powtarzam, że mamy do czynienia z sytuacją w tej chwili dużej nierównowagi w geopolitycznej, gospodarczej, finansowej i gdzieś tam za kulisami tych dziejów toczą się różnego rodzaju rozmowy prowadzone przez ludzi, których nie znamy, ale ludzi, którzy podejmują decyzj w przeciwieństwie do ludzi, których znamy, a którzy nie podejmują decyzji, tylko są tubami propagandowymi tych, którzy tam siedzą i podejmują decyzje tak naprawdę realne. Jak ci co podejmują realne decyzje dojdą do wniosku, co z tym światem zrobić, jak on ma wyglądać, to mamy do czynienia z sytuacją taką, w której albo się wygaszą te konflikty, które są, albo będziemy mieli do czynienia z tym, że te konflikty będą eskalowały lokalnie. Albo trzecia opcja jest taka, że nastąpi eskalacja do dużego konfliktu, który będzie musiał, którego zadaniem będzie zburzenie tej zużytej infrastruktury i zbudowanie świata na nowo. świata takiego jak wielka konstrukcja Noem budowana w Arabii Saudyjskiej, czyli wrzucenie społeczeństwa plepsu do wielkich konstrukcji miejskich, których już będzie totalna kontrola łącznie z kontrolą pulsu każdego i zarządzanie jak stadem, gdzie pozostała część planety pozostanie dla tych super bogaczy, którzy będą mogli się cieszyć światem naturalnym. To pewna przyszłość, która wydaje się naturalna, dobrze opisana w różnego rodzaju literaturze z Skyfi, świetnie opisana w Brave New Word, pokazana też w filmie na Netflixie Brave New World. świat, który wydaje się możliwy, bo to świat rzeczywiście osadzony na głębokiej technologii robotyzacji, automatyczy, sztucznej inteligencji, który pozwoli kontrolować populację i w pewnym sensie bawić się tym, którzy mają, tymi, którzy nie mają. Okej? Do tego, żeby dojść, to oczywiście trochę jest potrzebne. Niemniej nie wydaje mi się, abyśmy kontynuowali rozwój naszego świata w oparciu o tą cywilizację. Dlaczego? dlatego, że jej sposób i możliwości odświeżania się [Muzyka] w stosunku do agresywnie rozwijającej się technologii są zbyt wolne. O tym trochę w reminescencjach z podróży moich, które ostatnimi czasy miałem okazję odbyć, podzielę się z państwem pewnymi poglądami na rzeczywistość, wygląd na początek Europy jako takiej. być może będę także dzielił się moimi poglądami, rewinesencjami z podróży do innych części tego świata i obserwacją tego jak ludzie żyją, jak się zmieniają, z jakimi problemami się borykają, jak odpowiadają na bardzo proste pytanie o to, a jak cię życie traktuje. To jest bardzo ciekawe jak się z nimi gada, szczególnie w ich języku naturalnym, kiedy nie zmusza się ich do mówienia po w języku angielskim, jakby to powiedzieć. Okej. A więc czeka nas inflacja. A jak czeka nas inflacja, to pojawia się wielkie pytanie, co z tym złotem? Tak, bo złoto nam stuknęło w 3500. Okej, jak nam stuknęło to 3500, to przypominam program, jeden z naszych ostatnich programów z Marcinem, kiedy zgodnie żeśmy uznali, patrząc na to z różnych perspektyw, że 3500 to jest target, który do którego ma w tej chwili dojść cena złota. E, no i teraz złoto nam się skorygowało. Pytanie, znaczy skorygowało i zaczęło rosnąć i te 3500. Teraz pytanie, gdzie zmierzamy dalej? Tak. No dlaczego złoto tak naprawdę rośnie? No metale szlachetne bardzo mocno reagują na wypowiedzi pana prezydenta Donalda Trumpa w stosunku do Fedu, na jego wypowiedzi w stosunku do ceł, na wprowadzenie tego chaosu rozmontowywania układu globalnego jako takiego. No i pytanie jest, co się wydarzy za 3 i pół roku, kiedy będą kolejne wybory prezydenckie. Czy będziemy mieli kontynuację w postaci J. Dvensa, czy też nagle wyrośnie jakiś lider wśród tej części lewacko-liberalnej, w co wątpię, bo to nagle się tak nikt znikąd nie pojawia. I nie widać w tej chwili, żeby ta część liberalna, która poniosła duży łomot w ostatnich wyborach, a także przede wszystkim ich ideę, była w stanie się odbudować. Tak, zobaczymy oczywiście jeszcze co prezydentant zrobi, jak to wszystko będzie wyglądało, jak społeczeństwo amerykańskie się odniesie, bo na razie się nie odnosi i jest bardzo mocno spolaryzowane, tak pół na pół, mniej więcej. A więc dlaczego złoto rośnie? No po pierwsze, bo dolar się osłabia, a złoto jest wyceniane w dolarach, więc pojawia się wielkie pytanie, jak tam z tym dolarem będzie, czy się będzie dalej osłabiał. Problem z dolarem to jest także pytanie o sytuację fiskalną instytucjonalną USA, czyli kwestia jest taka, czy Stany Zjednoczone będą w stanie płacić odsetki od swojego długu, nie tylko rządowego, ale prywatnego i instytucji niefinansowych, czyli przedsiębiorstw, bo ten element obaw prowadzi prostą transmisję do tego, żeby kupować złoto i powoduje wzrost ceny złota. Tak. Złoto jest także dodatnio skorelowane z indeksem zmienności WX, czyli gdy rośnie ryzyko na rynkach, rośnie cena złota. Tutaj państwu pokażę taki właśnie bardzo ciekawy wykresik. Okej. A mam go, mam go. Dobra. I zwróćcie uwagę jak złoto jest skorelowany z wixem. Korelacja wynosi na poziomie około plus 40%. Nie jest to korelacja 1 do1. A więc jako złoto podąża za tym co się dzieje [Muzyka] na indeksie wix, a potem tak niespecjalnie spada. Okej. Na drugiej osi mamy korelację z cenami aktywów i to co widać to złoto jest ujemne, skorelowane z cenami akcji i to jest bardzo ciekawe, bo zwróćcie uwagę cena akcji rośnie i złoto rośnie jednocześnie przy negatywnej korelacji z akcjami. Czyli co to znaczy, że jak z akcje zaczną spadać, to złoto będzie dalej rosło. Tak? Czyli z perspektywy, o czym będę mówił troszkę przy S&P 500, jeżeli nastąpi jakaś silna przecena na rynku akcji, z jakiego powodu też o tym dzisiaj powiem, bo pomimo tego, że pracuję w zaawansowanych technologiach, pomimo tego, że bardzo mocno jestem zaangażowany w projekty związane z algorytmami probalistyczno-statystycznymi, z App s artificial intelligem maszynowym z de learningiem to postrzegam to wszystko, co się dzieje jako hype, z którego się w pewnym momencie obudzimy, o czym zresztą piszę na w swoich postach na LinkedInie i państwu na koniec ten adres dam, bo zapraszam do czytania. Nie często publikuje, ale stanowi to znakomite uzupełnienie. Tak na spokojnie 2500 znaków, nie więcej w tych moich postach. i tam świetnie pokazuje wam tą problematykę i hype kapłanów m nowego kościoła sztucznej inteligencji. No to oczywiście hajpują, bo hajpują, no bo wtedy płyną do nich pieniądze i stają się bogaci, tak? No i tyle, prawda? Mogą robić to, co mogą, ale nie zastanawiają się tak jak wcześniejsi hyperarze na różne inne technologie. To konsekwencje przyniesie długoterminowe. Czyli widzicie wykres korelacji złota. złoto, korelacja z wixem plus 40, korelakcja z akcjami minus y 70, minus jakieś 60, tak? Przepraszam, tyle. I tak i to i to jest bardzo znamienne, bo jeżeli o tym złocie będziemy dalej gadali, y to tutaj odkryjemy bardzo dużo różnych ciekawych kwestii, tak? Otóż bardzo ważnym elementem jest struktura popytu. Pokażę państwu teraz strukturę popytu na złoto. Okej. I popatrzcie na tej strukturze popytu. Widzimy bardzo ciekawe zachowania tego, kto kupuje. Otóż była kiedyś taka hipoteza, że jak złoto skoczy powyżej 2200, to spadną detaliści w Azji, czyli Chińczycy i Hindusi, którzy dominowali jako nabywcy detaliczni i którzy wpływali na cenę złota. Teraz okazuje się, że to nie oni już wyznaczają tą cenę i mamy dwie grupy kupujących, które tak naprawdę cenę wyznaczają, czyli banki centralne, ETFy i spekulanci, którzy kupują złoto niezależnie od ceny, tak jak na przykład prezes naszego banku centralnego. I wartołoby zadać pytanie, ile pan prezes Glapiński zarobił dla Polski kupując złoto, co do czego opozycja, obecna władza się wyśmiewała, ale jakoś ostatnio w ciszy siedzi, nic nie mówi. Więc policzmy ile pan prezes Glapiński zarobił dla Polski kupując złoto, jeżeli byśmy porowali ceny kiedyś i z dziś. Tak. Kolejna kwestia to są tak zwani kupujący okazjonalnie, czyli różnego rodzaju inwestorzy indywidualni, którzy kupują na spadkach i wycofują się na wzrostach, amortyzują z ruchy, ale nie decydują o trendzie. Czyli klasyczni spekulanci tacy jak my, prawda? Wchodzimy, kupujemy, sprzedajemy i wychodzimy. Tak. I teraz jeżeli byśmy szczegółowo omówili jeżeli byśmy szczegółowo omówili ten wykres to zwróćcie uwagę na następującą kolorystykę technologia. Może zacznijmy wykres niebieski. Mniej więcej firmy technologiczne kupują tyle samo. Od złota zależy to, czy probujemy mikro mikroukłady, czy też nie. I problem polega na tym, że depozyty złota się wyczerpują. I to jest bardzo ważne, że yyy mówi się o tym, jakie to niezwykłe depozyty złota odkryto, a to odkryto depozyt 180 ton przy wydroczym wydobyciu 3500 ton. No to jest tak naprawdę rzecz na poziomie szumu i powiem państwu taką bardzo ciekawą kwestię, że zadałem sobie pytanie, ułożyłem równanie i obliczyłem przed takim spotkaniem z traderami na złocie, ale na fizycznym złocie, żeby pokazać im ciekawe zachowanie na te rynku i zadałem sobie pytanie jak przy obecnym wydobycie i wydobyciu odkrywanych depozytach złota, kiedy wydobycie złota, które dziś rocznie wynosi 3500 ton spadnie poniżej 2000. No i wyszło mi za 18 lat. Ciekawe. No to jakby coś takiego wyszło, no to wiecie jaki jest mój stosunek złota i wiecie pewnie co z tym złotem, że tak powiem, robię. Ale też pytanie jest takie, co wy zrobicie? Y, oczywiście pamiętajcie, że to jest program o spekulacji, program yyy, że tak powiem, pokazujący ciekawe, zadający ciekawe pytania, ale nie stanowiący doradztwa inwestycyjnego i w żaden sposób się proszę nie opierać na tym, co mówię w podejmowanych przez siebie decyzjach inwestycyjnych. Tak mówi compliance. Okej, a więc mamy dalej. Popatrzmy na ciemnobrązowy, czyli tych, którzy wytwarzają biżuterie. że oni generalnie kupują tyle samo. Okej, to są porównania pomiędzy pierwszymi połowami roku i zwróćcie uwagę, że kupili mało w pierwszej połowie 220, no był covid. Biżuterii nie kupowano, bo biżuterii idzie się do sklepu, a nie kupuje w przesyłce online. I zwróćcie uwagę, że nastąpił spadek produkcji biżuterii także w pierwszym kwartale 2,25. Co jest ciekawe, czemu ludzie w tak dużym stopniu zmniejszyli zakupy biżuterii, z kieszeni mu było czy też co innego, bo nie przybyło znowu aż tak bardzo koloru jasnozielonego, czyli kupujących sztabki złota i monety. Okej, jest ich trochę więcej, ale nie jest jakaś istotna kwestia. stanowią i mają znaczenie w tym całym kładzie, ale jeżeli popatrzycie do tyłu do 2010 to mniej więcej co każde półrocze było ich tyle samo. Ciemnogranatowy, czyli zakupujący ETFY i to jest bardzo ciekawe zwróćcie uwagę pojawili się pojawili się w pierwszej połowie 2020, bo wtedy ludzie dostali kasy, nie wiedzieli co robić z kasą z tych różnych payrolli, płatności siedzieli w domu, to kupowali ETFY. pojawili się w pierwszej połowie 2016, czyli wtedy kiedy była pierwsza kadencja pana prezydenta Trumpa, tak? I rozpoczął się proces demontażu globalnego, nastąpił element hałasu, a tak to tych ETFów prawie nie było. A więc co się dzieje, że ludzie pakują, uciekają z kasą do ETFów, które inwestują w złoto i w segment związany ze złotem, tak? No i mamy banki centralne, które też jak widzicie w ciągu ostatnich trzech półroczy, czyli 223, 24, 25 kupują więcej niż kupowały wcześniej. Czy wszyscy czują intuicyjnie, że nadchodzi inflacja? Czy wszyscy z tych, o których mówię, czują intuicyjnie, że z tym dolarem to coś będzie nie tak? Bo pomimo tego, co pan prezydent Tran robi, jak bardzo się stara, to jednak dolar będzie miał problemy i albo się będzie dalej, że tak powiem, osłabiał. albo w walce z systemem bricks polegnie lubąco się osłabi. A euro to już w ogóle szkoda gadać, o czym państwu powiem, okej? Bo mam przygotowany materiał. Do czego nasi niedemokratycznie wybrani komisarze, szefowie banków central, banku central, szefowa banku centralnego, reszta towarzystwa doszła? Jak słuchajcie, po prostu to przeczytałem to bez komentarza. Jesteśmy szanowni państwo, w niekompetentnych rękach. Mogę tylko tyle powiedzieć. ludzi, którzy zarabiają kupę kasy, realizując decyzje tych, którzy nie są, którzy nie pokazują w pierwszych, na pierwszych stronach gazet. Okej? I ci, którzy się nie pokazują, chyba też stracili kontakt z rzeczywistością. I generalnie Unia Europejska, szanowni państwo, będzie miała totalne problemy w ciągu najbliższych pi lat. Tak powiem, gadam o tym od pierwszej połowy 2022. Ostatnio dołączył się do tego pan Dragi, tak i jakoś tak mówi podobnie. Okej, nie mówię, że czytał i słuchał, no ale wygląda na to, że osoby, które mają dość krytyczne podejście do tej rzeczywistości, patrzą na podstawowe fragmenty. Nie żebym sobie przyprawiał jakieś ordery, prawda, żeby było jasne i równał się z panem Mario Dragim, ale ale mówię o sposobie myślenia i dostrzegania w tym zworcu rzeczywistości problemów. Wiemy, że 5 lat najbliższe dla Unii będzie dramatyczne i nie ma po prostu o czym dyskutować. I stojąc sobie wiecie tak przed bankiem Montepias y w Siennie, przyglądając się bankowi, który powstał 1472 roku, patrząc na postać założyciela tego banku, tak zadaję sobie pytanie, jak tacy ludzie, którzy od setek lat tworzą tą strukturę finansowo-gospodarczą tego tej Europy, patrzą na to wszystko co się dzieje i zadaje sobie pytanie na Ile w tym momencie jest stwierdzenie Berchandra Russella, filozofa, matematyka, że ludzie, którzy rządzą tym światem zawsze byli głupi, ale nigdy byli tak potężni, to na pewno założyciel banku Montepias był geniuszem. Ale pytanie, czy geniuszami także byli jego spadkobiercy i jaki sposób mają oni wpływ na to, co się dzieje. Chętnie bym zadał kilka pytań jego spadkobiercom. Chętnie bym zadał kilka pytań spadkobeccom rodu Rotide, jak oni postrzegają tą rzeczywistość. Pytanie, czy by cokolwiek na ten odpowiedzieli, bo marionetki i pacynki takie jak te, które dzisiaj siedzą na głównych fotelach i są nam pokazywane w mediach nurtów, one nie mają wpływu na to. One realizują to, co dostają SMS-ami, co mają robić. A więc ktoś stracił kontrolę z rzeczywistością. pytanie, czy ją odzyska, czy też po prostu nas utopi w tej swojej głupocie i potędze, można by powiedzieć. Okej, to takie refleksyjne pytanie, którego ostatnio mi brakuje odpowiedzi. I teraz popatrzmy jeszcze na banki centralne. Zwróćcie uwagę na to, jak banki centralne kupują, bo to chyba też jest ważne. Okej, dobra. Zwróćcie uwagę, banki centralne zaczęły kupować dużo złota po okresie spadku zakupów od 1090 roku. Złota, kiedy wtedy pożyczały różnego rodzaju bankom bulionowym na tam 2%, tylko że potem złota chyba nie dostały z powrotem. To jest dość ciekawe, bo banki bulionowe pożyczyły, znikło złoto, banki bulionowe też znikły i banki centralne zostały bez złota i od 20, zwróćcie uwagę kupują i mają w tej chwili taki poziom złota, jaki był w latach 90, ale jednocześnie przyspieszyły. Okej, teraz pytanie, czy to tempo nabywania złota się utrzyma? Zobaczymy co tutaj się podzieje. Powiem wam jak patrzę na to co się podziało złotem w latach 90 to legendy o Anunaki mogą być po prostu prawdziwe. Pytanie, kto dzisiaj jest właścicielem tego złota, które znikło z banków centralnych w latach 90. Co? Gdzie jest odpowiedź na to pytanie? Pytanie to zostało postawione przez byłego bankiera odsajdów w Szwajcarii, który odpowiadał za handel złotem i który napisał książkę, której tytułu dzisiaj nie pamiętam, która gdzieś tutaj jest na półeczce w mojej bibliotece. Tak więc Złoty Spisek to się nazywa. O, właśnie już sobie przypomniałem. Złoty Spisek. Polecam serdecznie lekturę. Bardzo ciekawa książka napisana w 99 roku, ale na pewno nie straciła nic na swojej y adekwatności i rzuca bardzo dużo światła na wydarzenia. Popatrzmy teraz szanowni państwo na wykres złota. Tak. Okej. I to co na tym wykresie widać. A widać tam dużo ciekawych rzeczy, bo cały czas posłuchajcie jak patrzymy na ten układ fala W1 W2, nie mamy korekty większej niż W1 W2. Czyli krótko mówiąc, trzecia fala wzrostowa uległa jeszcze zakończeniu. I teraz z tej perspektywy, jak wtedy kiedy stawialiśmy hipotezyę z Marcinem, tam złoto było około 2000 za uncję, mówiąc o 3 pół00 niektórzy się pukali w główkę. No to dzisiaj witam serdecznie. Pytanie, kto na tym zarobił, kto na tym stracił? To ja czekam na dalszy wzrost w kierunku 4,5, bo wydaje mi się, że w tamtym obszarze może zakończyć się wzrost bardzo długiej fali trzeciej. zakończy się jakąś korektą z jakiegoś powodu. Pytanie jakiego? Czy dlatego, że powstanie rozwiązanie technologiczne, które będzie produkowało sztuczne złoto? No taki wiecie startup, który przygotowuje projekt elektrowni termojądrowej odkrył, że kierując strumienie neutronów z tejże reakcji w kierunku rytęci, czyli wracamy do alchemii z wieku XV, można rytęć na złoto zamieniać. Czytam, mówię: "Wow!" Czyli alchemicy dobrze robili. Oni nie szukali złota, żeby zmienić mosiąc na złoto, mieś na złoto, srebro na złoto, tylko chcieli zmienić rtęź na złoto i po paruset latach okazuje się, że jest to możliwe. Wystarczy zbombardować rytęć, której jest mnogo i nie trochę na świecie i otrzymujemy złoto, które przy cenie za uncje 3000 opłaca się produkować. pytanie, czy przetworzą to w realną technologię. Yyy, myślę, że w ciągu 10 lat się dowiemy. Prezentowali do Billa Gatesa, który wykazał tam zainteresowanie. Okej, zobaczymy czy położy na to swoje swoje pieniądze. Ciekawe rzeczy się dzieją. Ciekawe. Czyli szanowni państwo, wybicie szczytu dość mocne pokazuje to, że mamy do czynienia z sytuacją, w której bardziej jest to prawdopodobne, że będzie szło w górę niż będzie spadało. Oczywiście mamy czy świece, jakaś tam korekta nastąpi, bo bo po takich ruchach w górę to zazwyczaj się kontruje i potem podąża to zgodnie z jakąś dukotermią średnią. Zwróćcie uwagę kąt wzrostu 45 stopni, spokojny ruch, nic dodać, nic ująć do tego rynku. Tak. To co jest intrygujące, tym chciałem się państwem podzielić jeszcze przy okazji, to to, że w poprzednich wzrostach cen złota nie brały udziału spółki wydobywcze. Dzisiaj inwestorzy kupują zarówno złoto, jak i kupują udziały w spółkach wydobywczych. Yyy to jest intrygujące dlatego, że oznacza to, iż zakładają, iż cena wydobycia złota pozostanie więcej na tym samym poziomie. Za to cena będzie szła w górę tym samym y cash flow z operacji yyy gotówkowy, czyli ilość gotówki generowanej przez firmy wydobywcze będzie y stabilny i z tendencją wzrostową. Czyli generalnie wyceny spółek wydobywczych będą szły w górę. To też jest bardzo ważne, że przy spółkach wydobywczych trzeba patrzeć na to, czy forma firma zalicza się do firm hedgeżujących i hedgeżujących. Czyli czy heduje, kupuje kontrakty na złoto, co w przypadku wzrostu cen złota oznacza, że nie będą miały dobrych wyników finansowych. I zakładając długoterminowy wzrost cen złota, warto kupować firmy nie hedgeżujące, których rozwarcie będzie dużo większe i warto się tym zainteresować. To co pokażę dziś teraz miłośnikom bitcoina i kryptowalut i stapinów to oświadczenie prezesa Teter, który tam firma Teter zanotowała świetne wyniki finansowe, parę miliardów zysku. Tylko, że te parę miliardów zysku to ona nie chce inwestować w rynek kryptowalut i coinów, tylko mówi jej, że będzie kupowała złoto i akcje firm wydobywczych. Wow. A czemu to? Przecież to sami produkują, sprzedają cyfrowe złota, chcą inwestować złoto prawdziwe, to czego oni się spodziewają? Najbardziej podoba mi się pewna taka ekwilibrystyka słowna prezesa, który uzasadnia te przekierowanie strumieni zarabianych na rynku kryptowalut w kierunku złota, że złoto jest naturalnym Bitcoinem. Dobre. Naturalny Bitcoin. protoplasta cyfrowego złota, cyfrowego Bitcoina. Szanowni państwo, patrząc na to, mogę powiedzieć tylko tyle, że coś mi coraz bardziej jarzy tutaj ten cykl Amstronga, ten element roku 2026 lipca, kiedy będziemy mieli pitstopa na tym cyklu. I coraz bardziej wnikliwie obserwuję te rynki i zastanawiam się jak się do tego wszystkiego ułożyć, bo coś nadchodzi i jak wcześniejsze historie prezydentów pokazały, że w pierwszym roku powyborczym półtora roku było spokoju, a takie prawdziwe perturbacje zaczynały się w drugim roku, kiedy przyjmowali już pewną kontrolę nad strukturami administracyjnymi, wojskowymi, służbami policyjnymi etca. Okej. I ten wzrosty cen surowców rolnych, to wszystko co się dzieje tworzy coraz bardziej niepewny rynek, który pokazywałem ten wykres entropii rozpadu struktury informacyjnej naszej cywilizacji i rok 2025, w którym to wszystko ma przyspieszyć. Czyż nie przyspiesza? A w przym roku będzie jeszcze szybciej? Więc z tej perspektywy pojawia sięą się oczywiście pytania, co dalej z tym wszystkim i na te pytania spróbujmy popatrzeć, odpowiedzieć. A patrząc na wykres nikogo innego tylko S&P 500. Mamy wykres S&P 500 i co widzimy? No widzimy to, że rynek, tu mamy średnią 45 na wykresie tygodniowym, ona jest w pewnym sensie dobrym odpowiednikiem 130 na dziennych. Okej. No i co widzimy? No że jak się tak za bardzo tej 45 odchyliło, to potem się korygowało mniej lub bardziej bardziej się skorygowało w kwietniu 2000 25 w takim razie, czyli krótko mówiąc kwiecień 2025, prawda? Zjazd w dół, wyjazd w górę jak widzicie i teraz znowu mamy dość duże odchylenie od tej średniej. No i teraz pojawia się wielkie pytanie, co się zdarzy z tym wykresem, patrząc na wyniki, które są, wyniki spółek technologicznych były dobre. rynek technologiczny jakoś dziwnie potem się skorygował i zadaję sobie takie bardzo pytanie, co może spowodować jak głęboką korektę i pomimo tego, że tak jak często powtarzam, jestem bardzo głęboko zanurzony w rynek technologiczny, o czym państwo być może wiecie, być może nie wiecie, w tym w projekty związane z algorytmami, przetwarzaniem danych z wykorzystaniem sieci neuronowych, to jestem także bardzo zagrożonym krytykiem zachowania różnego rodzaju kapłanów nowej religii jaj, która już jest według nich prawie świadoma, robienia, że tak powiem, cybergaj z ludzi, którym tych banialuki są, że tak powiem, opowiadane, jak obliczenia alfa numeryczne mają być świadome? To jest coś nieprawdopodobnego, nie będę tego komentował. I oczywiście jest to związane z tym, że oni mogą dobrze funkcjonować tak długo, jak inwestorzy będą pozwalali im budować coraz większe centra danych. Tak, w ostatnim wpisie na moim na moim profilu na LinkedInie, zapraszam serdecznie, pokażę państwu adres, jak tam je można znaleźć. napisałem o pewnej problematyce związanej z tym, jak te algorytmy lemowe błądzą i pokazują yyy dziwne rzeczy, jak są trenowane na niedoborowych danych, na bardzo wyselekcjonowanych danych. Tak zatem do tego, żeby te algorytmy i oni mogli istnieć, potrzebują ogromne centra przetwarzania danych, y miliony procesorów graficznych, Nvidii, ogromne budynki, ogromną ilość wody i energii, ogromne ilości energii. No i teraz kwestia jest taka, jak sobie z tym wszystkim poradzić. No pytanie jest też takie, czy tam sieci energetyczne w Stanach wystarczą do tego, żeby tą energię przetransponować do tych centów obliczeniowych. A ostatnio siedzieli na kolacji z prezydentem Trumpem i i z jego żoną Melani Trump, a która lansuje program edukacji w zakresie sztuczeń sztucznej inteligencji. Jakoś tak bardzo potulni byli tacy wow w stosunku do prezydenta Trumpa. Wiedzą jak go głaskać. No okej, tyle. Szacun ogromny. Yyy, w każdym razie patrząc na tą załamkę to ja cały czas uważam, że ta załamka przyjdzie z załamania hypu na Aijaju. Tak, z jakiegoś powodu, bo czytając różnego rodzaju artykuły naukowe, penetrując ten temat, coraz więcej widzę oszustwa, jakie jest sprzedawane właśnie przez kapłanów na religii AI. Tak. I teraz jeżeli popatrzymy dalej na to, popatrzcie, ten kierunek może pójść w kierunku tej krzywej 45, ale także może ją zdecydowanie pogłębić. Bo jeżeli popatrzymy na wydatki właśnie na jako procent produktu narodowego, produktu krajowego Stanów Zjednoczonych, jeżeli popatrzymy na wcześniejsze różnego rodzaju historie, to zwróćcie uwagę na linię fioletową, czyli linię wydatków na inwestycje w nieruchomości. No i widzicie tutaj dobicie, czyli prawie 6,8% udziału w PKB było, no i się skończyło wielkim kryzysem. Tak. Popatrzcie teraz na rok 1992-2000, kiedy nastąpiło załamanie na rynkach inwestycji technologicznych, kiedy mieliśmy boom na internet w swojej naturze podobny do hypu na AIU i tam te wydatki wyniosły wtedy około 6,2 6,1 udziału w PKB. No i dzisiaj jak popatrzymy na wydatki łączne w technologii AI, no to mamy wydatki, które są na poziomie 6,5%, czyli jest blisko zbliżamy się do szczytu jako takiego, a tak naprawdę dopiero jesteśmy przed tymi gigantycznymi inwestycjami w ramach programu Stargate. Ciekawe czemu nazwali to Stargate. Tak z ciekawości, gdzie Stargate to był taki tytuł filmu z 96 roku o tym serialu Stargate, gdzie przez okno kwantowe przechodzili sobie wesoło aktorzy grający tam rolę jednostek specjalnych i penetrowali naszą galaktykę. Bardzo ciekawe, posłuchajcie, dlaczego akurat taka nazwa. Tak przecież co ma sztuczna inteligencja wspólnego z gwiazdami, nie? A, ale to może znowu tylko i wyłącznie błądzenie. Czyli krótko mówiąc, mamy do czynienia z sytuacją, w której rosną te inwestycje. No i teraz kwestia jest pytania o stopę zwrotu i te pytania padły po wynikach spółek technologicznych w lipcu. Skorygowały wzrost. Microsoft się bardzo mocno skorygował. To to bardzo ciekawe akurat. Okej. i i patrzę bardzo ciekawym wzrokiem na to, co dalej, czy tam się przypadkiem nie ukształtowała ciekawa pozycja do zajęcia pozycji. A no i teraz popatrzmy na wykres. I teraz wróciłem, że tak powiem, do klasyki. Tak, ja bardzo lubię klasykę w patrzeniu na przepływy i dynamikę relacji pomiędzy siłami podaży i popytu, bo dla mnie wykres to nic innego tylko właśnie taka relacja skolowana także z obrotem. No i jest taki coś, co nazywa się money flow index, czyli indeks pokazujący napływające pieniądze do tegoż rynku. No i cóż, widzimy tutaj na wykresie S&P 500, tak? Yyy, widzimy to, że zobaczcie, okej, widzimy to, że przy szczytach pomimo tego mieliśmy bardzo szybkie, to widać to wyraźnie, koniec roku 2023, tam początek 2024 był szybki napływ pieniędzy do rynku i potem było widać jak z rynku pieniądze odpływają, prawda? Pomimo tego, że rynek rósł, pieniądze odpływały, następowała taka dywergencja. pomiędzy tym jak się rynek zachowuje, co zakończyło się tą dużą korektą, z którą mieliśmy do czynienia w tym roku. Teraz jeżeli popatrzymy na to, co się teraz zdarzyło, to mamy do czynienia z sytuacją, w której znowu mieliśmy bardzo szybki napływ pieniądza do tego rynku. No i teraz jak widzimy, to jakoś te pieniądze nam z tego rynku odpływają. No i pojawia się wielkie pytanie, czy będziemy mieli do czynienia z sytuacją taką, w której rynek będzie dalej rósł, pomimo tego, że będą pieniądze odpływały i nastąpi puch. Jak widzicie, może to nastąpić dopiero za parę miesięcy. Okej? Czy też nastąpi korekta teraz? I to jest bardzo ważne pytanie. Hipoteza spekulacyjna moja jest taka, że może być mała korekta, a potem będziemy jechali dalej. I ta duża korekta znowu mi się jakoś tak lokuje w tym roku 2026. A jeżeli popatrzymy na S&P 500 flow index w układzie dziennym, prawda, to zwróćcie uwagę, że tutaj mamy przygotowanie do takiej szybkiej korekty, dlatego że mieliśmy, popatrzcie, Ryner nam się korygował w tym marcu i kwietniu, tak? Od prawie od połowy marca rozpoczął się proces napływania pieniędzy do rynku. Za to mamy do czynienia z sytuacją, w której rynek rośnie, a pieniądze wypływają. Czyli czekamy w tym momencie tak naprawdę na to, żeby rynek nam się skorygował. No to będę yyy odjechał nam trochę tutaj w rynek od tej średniej, więc wypadałoby, żeby się skorygował, żeby wpłynęły pieniądze, które dadzą nam znowu tam średnioterminowy wzrost, który potrwa przez kilka miesięcy. Zapraszam państwa na marginesie na właśnie rozmowę moją też z Marcinem Tuszkiewiczem, która będzie miała jutro miejsce w będzie wyemitowana jutro w ramach Squaber Invest Day. Będziemy dyskutowali o prognozach wzrostu gospodarczego i będziemy dyskutowali o prognozach zachowania rynku właśnie na rok 2026. Tak, także zderzą się tam nasze poglądy na ten temat. Dyskusja jest dość ciekawa, trwa długo. Okej. Nie wiem, ja tam zajęło nam to dwie godziny. Zobaczymy, co z tego tam zostało, ale pewnie te pełne dwie godziny, prawie pełne dwie godziny będą. Więc ona będzie miała miejsce, posłuchajcie na kanale Squabera w ramach corocznie organizowanych przez Marcina Dni Invest Day o godzinie 15:54. Zapraszam was. Ciekaw jestem też waszych zdań. Z innych takich inicjatyw, których jakoś tak gęsto mam tej jesieni, to 27 września na artystach rynku w Warszawie będę mówił o, szanowni państwo, technologiach kwantowych. Rok temu mówiłem o Spaceie. No ci co byli to wiedzą jak zderzyło się to sytuacją rynkową. Bardzo dziękuję za różnego rodzaju pozytywne opinie. Potem yyy o tym samym będę potem mówił w Gdańsku, aczkolwiek jak zawsze nigdy mi się nie zdarza mówić tak samo. Yyy będę pokazywał w tym momencie co to są komputery kwantowe, co to są algorytmy kwantowe, jak to zrozumieć, jak to jeść. Będę mówił prostym językiem, abyście państwo to zrozumieli, tak żeby nie trzeba było do tego tytułu doktora, żeby zrozumieć o co chodzi w tej grze. Pokażę faworytów w tym wyścigu, także tych faworytów, o których nigdy nie słyszeliście, tych którzy nie są Googlem, Microsoftem, a mają ogromne szanse na to, żeby zająć bardzo poczytną pozycję na tym rynku. Pokażę wam nadchodzące uderzenie, które zmieni rynek kryptograficzny w ciągu najbliższych dwóch lat. Wow. Nie, w pewnym sensie ci, którzy śmiali się z moich wystąpień 2024, jak opowiadałem i tam początek 2025 o tym, że za chwilę szyfrowanie się zmieni, no to jakoś tak dziwnie wygląda na to, że tak będzie. Okej. Yyy, a więc yyy pytanie, co z technologii kwantowych wyniknie dla lęku kryptowalut yyy stable coinów. Yyy, okej. Jak sobie można radzić yyy z komputerami kwantowymi? To bardzo ciekawe zagadnienie. Pokażę wam co to znaczy, że komputery kwantowe mogą i algorytmy kwantowe zrewolucjonizować rynek medyczny, rynek farmaceutyczny, rynek materiałowy. Jak to rozumieć? Tak, jak szukać projektów? Jak rozumieć to, co spółki mówią. To jest bardzo ważne. Okej. No przy okazji pokażę tam parę wykresów, oczywiście parę firm. 11 października we Wrocławiu na kryptosferze będę mówił o stap coinach, złocie i o tym jak wygląda aktualny stan walki pomiędzy trzema nacjami, czyli nacją bricks payment, nacją Digital Euro, które za czym wystartowało to przegrało. Okej, dobra. Okej. I oczywiście systemem, nowym systemem amerykańskim stable coin robi swoją walutę pod warunkiem, że jest firmą amerykańską. No i 1610 na IND CAPSie będę uczestniczył w dwóch panelach dotyczących inwestycji w kryptowaluty. Także jakoś tak bogato mi się zrobiło. Wyjątkowo fajnie. Cieszę się bardzo z tych wystąpień. Zapraszam państwa serdecznie. A teraz no cóż, pozostaje mi życie państwo dobrego weekendu. Zaprosić was właśnie na mój profil na LinkedInie. Już kiedyś zapraszałem, ale wygląda na to, że tam nie dotarliście, więc ponawiam to zaproszenie. Publikuje dużo, aczkolwiek w najbliższym czasie parę postów się tam ukaże, postów, które nie są pierduletami o nie wiadomo czym, tylko realnymi rzeczami odnoszącymi się do tego, jak właśnie kapłani nowej religii fałszują rzeczywistość. Odnoszę się tak, że tam będę się odnosił do technologii właśnie kwantowych i będę tam pisał o tym, abyś aby w językiem prostym ludzie rozumieli rewolucję, która zachodzi, a z waszej perspektywy, abyście wiedzieli o tym, y, no gdzie szukać jakichś dobrych celów inwestycyjnych i jak odróżniać tych, którzy mówią od tych, którzy kłamią. To bardzo ważne. Tych, którzy mówią, od tych, którzy kłamią. Okej. Więc jednocześnie jak uznacie to za ciekawy materiał będę was prosił o to, żebyście dystrybuowali dalej do swoich znajomych, bo na tym LinkedInie tych tekstów merytorycznych coraz mniej, jeżeli chodzi o część polską. Czytam moich znajomych, czytam różne posty na rynku amerykańskim, no i są ciekawe. Tak, nie wiem dlaczego ten Nicked w Polsce stał się tak emocjonalny, tak miałki, tak koguci. bardziej zmierzających w kierunku Facebooka niż w kierunku profesjonalnego materiału, w którym wykorzystuje się czaty GTP do pisania postów i udaje się mądrego. Okej. Także zapraszam serdecznie do tego, żebyście państwo czytali to na bieżąco z rozmów z moimi kolegami, szczególnie z moim serdecznym kolegą Grzesiem Kasprowiczem, który jest niekwestionowanym guru w zakresie komputerów kwantowych w Polsce i w Europie. No fenomenalny człowiek, fenomenalna wiedza. No i cóż, dobrego weekendu, będzie ciepło i burzowo. Do zobaczenia za tydzień. kolejnym naszym spotkaniu








