Europa kontra Starlink: Kosmiczny wyścig o suwerenność cyfrową
Czy Unia Europejska jest w stanie dorównać Elonowi Muskowi i jego Starlinkowi w wyścigu o dominację w przestrzeni kosmicznej? Ten film analizuje europejskie plany stworzenia własnej konstelacji satelitów i omawia wyzwania, przed którymi stoi Europa w tym ambitnym przedsięwzięciu. Analiza obejmuje porównanie technologiczne Starlinka z europejskimi projektami, takimi jak Eutelsat, OneWeb, SES i innymi. Film omawia również implikacje geopolityczne i militarne kontroli nad infrastrukturą satelitarną, w tym jej znaczenie dla nowoczesnego pola walki.
Wyzwania dla Europy
Film porusza kluczowe wyzwania, przed którymi stoi Europa, takie jak:
- Technologiczne: Dorównanie Starlinkowi pod względem liczby satelitów, opóźnień i przepustowości.
- Finansowe: Zapewnienie odpowiedniego finansowania dla rozwoju i wdrożenia infrastruktury.
- Polityczne: Koordynacja działań między państwami członkowskimi i przezwyciężenie biurokracji.
- Logistyczne: Dostęp do technologii wynoszenia satelitów na orbitę.
Film analizuje również wpływ tych czynników na sytuację rynkową i możliwości inwestycyjne w sektorze kosmicznym.
Możliwości inwestycyjne
Film omawia potencjalne korzyści dla europejskich firm zaangażowanych w rozwój technologii satelitarnych, takich jak Eutelsat, SES, Thales, Airbus, BAE Systems i Leonardo. Przedstawia analizę techniczną wybranych spółek, zwracając uwagę na trendy rynkowe i potencjalne okazje inwestycyjne. Zachęca do obserwacji rynku i poszukiwania szans w sektorze kosmicznym, który może być wart $1.8 biliona USD do 2035 roku.
Podsumowanie
Film „Europa kontra Starlink” to wnikliwe spojrzenie na strategiczny wyścig o kontrolę nad przestrzenią kosmiczną. Omawia on nie tylko technologiczne i finansowe aspekty, ale także geopolityczne implikacje i potencjalny wpływ na rynki finansowe. Starlink, Europa, satelity, inwestycje, geopolityka to tylko niektóre z kluczowych zagadnień poruszanych w tym materiale. Film stanowi cenne źródło informacji zarówno dla entuzjastów technologii kosmicznych, jak i inwestorów poszukujących nowych możliwości.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry państwu. Dziś w sedno rynku dotyczące jednego z najbardziej strategicznych wyścigów technologicznych jaki rozgrywa się nad naszymi głowami i mowa tutaj może nie o locie na Marsa i na Księżycz, lecz o orbicie ziemskiej. Europa staje do rywalizacji firomelona Muska i jego systemem Starlink. Pytanie jest takie, czy Unia Europejska stworzy własną alternatywę dla Starlinka? A co może stać na przeszkodzie w tym wyzwaniu? Czy umiemy tylko gonić za tymi, którzy kreują realną przewagę technologiczną, czy też w końcu coś jaka Europa sami zrobimy? To bardzo ważne pytania. E, także w kontekście tego, jak na zapowiedzi, na białe księgi, brązowe, nie wiadomo jeszcze jakie, reagują kursy akcji giełdowych, bo w końcu słowa polityków na końcu przekładają się w realne efekty tego, co dzieje się w naszym otoczeniu, a to się przekłada na to, co dzieje się z naszymi portfelami. Koncepcja wojny wielodomenowej, zaawansowane technologie, projekty zintegrowane, czyli nowoczesny, nowoczesne pole walki, jakie ujawniło się najpierw na planszach, na testach, a obecnie w realnej fazie walki kinetycznej pokazuje to, jak wiele różnych obszarów, nie tylko naziemnych, ale także podwodnych, powietrznych, w przestrzeni cyfrowej, w kosmosie decyduje o tym jaka, jaki będzie rezultat konfliktu. Dodatkowo dochodzi do tego jeszcze pojawienie się sztucznej inteligencji, która staje się kolejną już szóstą domeną, przenikając tak naprawdę przez wszystkie te pozostałe. Sztuczna inteligencja żywi się danymi i jest tak dobra jak dane, które jej dostarczymy do obliczeń. Zatem rozwiązywanie problemów na orbicie dostarcza danych. Dane przetwarzone, połączone ze sobą i zinterpretowane dostarczają informacji dającej przewagę na polu walki. Krytycznym elementem w tym zakresie są elementy cyfrowe, czyli satelity. Yyy, jeżeli popatrzymy na sytuację, jaka dzieje się wokół nas, jeżeli popatrzymy na to, w jaki sposób Europa staje do tego wyścigu, to zwrócimy uwagę na to, jak w pewnym sensie yyy w czasie wojen opiumowych armia chińska starała się stawić czoła nowoczesnej armii, która przyszła porządkować sprawy wewnątrz ich kraju. Europa planuje sfinansować swojego rodzimego odpowiednika Starlinka. Yyy, z jednej strony powodem jest pewne ryzyko, że Stany Zjednoczone mogą wyłączyć swoje usługi szerokopasmowe w dowolnym tego w dowolnym tego czasie, momencie, a Europa nie posiada w tej chwili alternatywy, która mogłaby to zastąpić. Ostatnio ukazała się biała księga Komisji Europejskiej na temat obronności, która zasugerowała, że Bruksela, to takie fajne stwierdzenie, Bruksela, mit Brukseli powinna sfinansować dostęp armii ukraińskiej do usług świadczonych przez komercyjnych dostawców z Unii Europejskiej. I pytanie, czy ci komercyjni dostawcy z Unii Europejskiej są w stanie dostarczyć tej samej jakości usługi, jaką dostarcza obecnie firma Starling. Tredno problemu leży w tym, że dotychczasowi operatorzy zarówno w Europie jak i na całym świecie nie byli w stanie sprostać parametrom usługi dostarczaną dostarczanej przez Stalinka i wielu z nich zakładało, że będą w stanie wejść w tą domenę, że będą w stanie zbudować takie funkcjonujące sieci, a niestety okazało się to dla nich większym wyzwanem. Starali się, jak widzicie państwo, zrekompensować sobie spadające dochody ze świadczonych usług, usług transmisji sygnału telewizyjnego, która ma zupełnie inne parametry, zupełnie inne możliwości, jakie są związane z tymi wyzwaniami, które dotyczą działania na polu walki. I cóż, no i wyszło jak zawsze, czyli dużo gadania. mało efektów. Popatrzmy na to, jak wygląda sytuacja i korelacja pomiędzy film Starling a filmami takimi jak Eutels, Ses, Erba, Stales, które starają się zagrać w tej lidze. Popatrzcie, Starling dostarczył już dwie generacje satelitów na orbitę. Starlinka pierwszego, Starlinka drugiego. Łącznie lata w tej chwili prawie 7000 jednostek na tak zwanej niskiej orbicie zemskiej Leo. Eutel SAT razem z konstelacją Oneweb, którą dokonał, której dokonał zakupu, w efekcie przynosząc ogromne straty swoim inwestorom, gdyż kurs po tej transakcji zanurkował, ma ich 630. Latanie na niższych orbitach około 550 km w przypadku Starlinka. wymaga satelitów, tysięcy satelitów i miliardów inwestycji w tak globalną usługę. Jednakże działając na niskiej orbicie, Starling zapewnia niższe opóźnienia, czyli czas potrzebny do podróży sygnału z orbity na Ziemię. Dlaczego to jest tak ważne? Dlaczego tak ważną kwestią jest to, jak szybko biegnie sygnał? Zwróćcie uwagę, tutaj macie wykres pokazujący różnic pomiędzy sygnałami z niskiej orbity, na której latają dzisiaj satelity Starlinka, że w momencie, kiedy sygnał dociera już do systemów rozpoznania, czy też systemów bojowych, czy też systemów sterowania rakietami, okej, to sygnał z orbity Geo jest dopiero w 8% zaawansowania. Dlatego te radosne okrzyki mówiące o tym, że uda nam się zastąpić bardzo szybko za pomocą sieci satelitów europejskich Starlinka są delikatnie mówiąc nadmiarowe. Dodatkową kwestią, która jest związana z gęstą ilością satelitów, jaka jest w przypadku Starlinka ich cechą momentną, to to, że tak, taka sieć jest z natury odporna na działania zewnętrzne. Popatrzcie, jeżeli jest jeden satelita, to bardzo łatwo jest go hakować. Jeżeli mamy zespół satelitów, to w momencie kiedy system wykrywa hak na jednym z satelitów, wszystkie pozostałe przyjmują jedno funkcjonowanie i system działa. Kolejnym bardzo ważną, kolejną bardzo ważną przewagą Starlinka jest to, że Starling został zaprojektowany z myślą o rynku konsumenckim i choć na początku swoje terminale, które były wycenione wtedy na 2000 doarów, mocno subsydiował sprzedając za 500 600. Dziś posiada już przykładowo na samej Ukrainie 40 000 terminali i zważywszy na ekonomię skali, model biznesowy zaczyna mu się sprawdzać. Terminale te, które dostarcza stalnik były tak bywały także montowane na dronach, aby transmitować na bieżąco obraz z pola walki, dając dowódcom ukraińskim znaczącą przewagę w sytuacjach bardzo ważnych. Takiej skali operacyjnej nie jest w stanie zaproponować dzisiaj żaden z europejskich operatorów i nie łudźmy się, jeszcze bardzo długo nie będzie w stanie zaprojektować. Popatrzcie na przyrosty yyy i planowane strzelenia kolejnych satelitów pierwszej i drugiej generacji. Jak szybko one rosną wykorzystując efekt tego, że Starlinki są wspierane przez SpaceXa i ich flotę niskokosztowych statków przenoszących satelity na orbitę. Tak więc w momencie nawet kiedy Europa rozpocznie swoje strzelania pojawi się pytanie czym Europa chce strzelać. Dziś szanowni państwo, zabukowanie lotu na orbitę wymaga dwuletniego okresu wyprzedzenia. Europa skonstruowała swoją nową rakietę, rakietę Arian. No i cóż, ta nowa rakieta Arian, która miała być rakietą wielozadaniową, która miała latać tam i z powrotem, okazało się, że niestety tak się nie zdarzy. Rakieta Arian 6 jest rakietą drogą jednorazowego użytku. Tym samym pojawia się wielkie pytanie, czym my jako Europejczycy chcemy wyrzucać te rakiety na orbitę. I tutaj pojawia się bardzo ważna kwestia związana z tym, co stoi na przeszkodzie jako jeden z kluczowych elementów. Gra interesów narodowych. Tradycyjnie Francja przejęła na siebie rolę operatora lotów orbitalnych, dostarczania rakiet i w tym sporze przy konstrukcji Arian 6 wygrała spór o to, czy ma być to rakieta wielokrotnego użycia czy jednokrotnego. A więc kwestia swobodnej konkurencji pokazuje jak ważne ona ma znaczenie także dla konstruowania przewagi strategicznej w zakresie posiadanej floty satelitów. Zatem pojawia się wielkie pytanie, na ile centralne zakupy brukselskie będą sprzyjały rozwoju konkurencyjności, a na ile centralne zakupy brukselskie będą sprzyjały petryfikacji bieżącego układu w efekcie nie tylko nie dostarczając, ale w dalszym ciągu obniżając zdolności bojowe Europy i obronne przede wszystkim, przysparzając jedynie dochodu niektórym wybrańcom. Przypominam, że w raporcie Mario Dragiego jest napisane, że Europa ma mieć pięć firm strzelających rakiety. A dlaczego nie sześć? Dlaczego nie cztery albo dlaczego nie 10? Dlaczego nie ma sytuacji takiej, w której to rynek decyduje o tym, kto wygrywa? Dlaczego mamy sytuację, w której to Komisja Europejska ma decydować o konkurencyjności? Przygotowuję dla państwa pewien program pokazujący rozwinięcie tematu globalnej destrukcji i tego co się dzieje w Europie. I myślę, że wtedy przedstawię państwu pewne fundamenty, które stoją za tym wszystkim, czego dzisiaj doświadczamy i pewne rzeczy staną się bardziej zrozumiałe, abyśmy to zrobili, abyśmy pojęli przede wszystkim kierunki, a z punktu widzenia rynku finansowego odpowiedzieli sobie na pytanie, co może dla nas stanowić ciekawą okazję inwestycyjną, czy to w Europie, czy poza Europą, czy też w ogóle możemy sobie próbować odpowiedzieć na pytanie, czy rynki finansowe w tej nowej rzeczywistości, która właśnie zapada i w ciągu najbliższych kilku lat zaczaśnie już wokół nas swoje okowy. Rynek finansowy będzie istniał. A jak będzie istniał, to dla kogo i na jakich zasadach? Bo w tej rzeczywistości pozbawionej wolności osobistej pojawia się pytanie, a po co tym ludziom systemy finansowe? Zatem wracając do konstrukcji i dyskusji na temat lotów satelitarnych, należy popatrzeć na to, co eksperci podkreślają. A oni mówią, że Europa nie ma jednej sieci, nie ma żadnej sieci, która mogłaby konkurować gęstością i zakresem ze Starlinkiem. Do zbudowania takiej sieci potrzebna jest mozaika satelitów na różnych orbitach. Leo, Meo i Geo. Meo to jest orbita pośrednia pomiędzy niską a geostacjonarną odbitą okołoziemską. Jak to powiedział szef jednej z firm, nie ma substytutu do Starlinka, ale mogą pojawić się alternatywy, które zmniejszą zależność od niego. Czyli cóż, no możemy szukać rozwiązania, który jedynie zmniejszy zależność, ale nie spowoduje naszej naszego pełnego uniezależnienia. A zatem na ile te wszystkie dyskusje na temat swobody, wolności, wydatków zbrojeniowych, które na końcu drogi się okazują, że owszem, 800 miliardów, ale to są wszystkie suma wszystkich wydatków krajów Unii Europejskiej, które są członkami NATO, na ile te wszystkie informacje są tak naprawdę rzetelne w tym wszystkim. To to ważne pytanie, bo zwróćcie uwagę na konstrukcje. Mamy satelity, mamy firmy satelitarne, które nie mają technologii tworzenia satelitów nano i mikro. Takie, które są tymi, które latają na niskiej orbicie ziemskiej i średniej odbicie ziemskiej. Mają spadające przychody z działalności dotychczasowej, czyli transmisji na przykład sygnałów satelitarnych. Yyy, Eutel SAT, który kupił OneWeba, który był przystosowany i który był budowany z myślą dla klientów komercyjnych, oferuje stacje bazowe za kilkanaście tysięcy doarów. Problem polega na tym, że ta technologia musi być nie tyle przekształcona, co musi być zbudowana zupełnie od nowa. Mamy kolejną firmę. Mamy firmę SES, która rozwija sieć O3B na średniej orbicie i kupuje Intelata, czyli te firmy, które dotychczas świadczyły coś, zaczynają nagle się poruszać, bo dostrzegły biznes w segmencie zbrojeniowym. Kwestia jest taka, że mamy i to się okazuje czasami dość korzystne w małych krajach europejskich, między innymi takich jak Dania, Polska, doświadczenie budowaniu satelitów mikro i i nano. Mamy tą technologię. Kwestia jest taka, w jaki sposób uda nam się wynegocjować udział w tych kontraktach, które będą zapadały, bo jeżeli nam się uda to zrobić, to wtedy można by powiedzieć, że Polska nie tylko marchewką będzie stała, ale Polska stanie technologią satelitarną na niskiej i średniej orbicie ziemskiej, co może pchnąć znacząco do przodu zarówno nasz segment gospodarczy, jak i segment naukowy. firmy. A wracając do tych firm europejskich, które próbują się rozpychać w tym całym nowym systemie. Firmy w przypadku Otelsata i SASA przede wszystkim kupują z długu, zadłużają się. Jednakże efekty tych zakupów są bardzo ograniczone. Dlaczego? No dlatego, że wyczerpują powoli swoje możliwości zadłużenia, gdyż zakupy nie generują im gotówki, która może dostarczyć im środków na inwestycje w nowe technologie i w rozwój. Co prawda Unia Europejska planuje projekt Iris do kwadratu za 10 miliardów euro, jednakże projekt ten ma pojawić się dopiero w około roku 2030 i od 2030 zaczniemy strzelać satelity projektu Iris, które mają zapewnić bezpieczną komunikację rządową i być może mogą zostać rozbudowane do sieci służącej do celów wojskowych, celów obronnych. Tak. Y i teraz yyy ta sieć Iris w tym całym podejściu ma być kluczem do pozyskania funduszy i rozwiązania technologicznych problemów. Y i finansowanie yyy z tego projektu być może dla firm, tych które dzisiaj grają na tym rynku będzie stanowiło przełom. Wyobraźmy sobie polską firmę, która wchodzi do projektu o wartości kilkunastu kilku, kilkunastu miliardów euro i dostaje z tego jedynie nawet fragmencik, prawda, 10% przychodów to to już ogromne dochody. Problem Eutelsata Ianweba jest problemem technologicznym, problemem związanym z przepustowością. Niemniej należy zwrócić uwagę to, co wcześniej powiedziałem, że Europa posiada zasoby, posiada potencjał, posiada swoje możliwości do tego, aby budować i tworzyć technologię. A tym czynnikiem, który powoduje, że tego nie ma, niestety jest europejska biurokracja, bo zamiast brać się do roboty, to my projektujemy białe księgi, projektujemy wystąpienia, gadania, rozmowy, a projekt był powinien być dość prosty. Mamy wojsko, wojsko składa zamówienie, tak jak polska armia złożyła zamówienie na satelity, satelity są w robocie, za chwilę będą na orbicie i polscy żołnierze będą mieli świadomość sytuacyjną na polu walki. czy też będą mieli świadomość, która pozwoli im być i zwiększyć ich zdolności bojowe w strategii odstraszania potencjalnego agresora. A więc Polska w tym momencie w swoich podejmowanych działaniach sforuje się na czoło, bo zamiast gadać po prostu robi. Zatem pytanie jest następujące, co z tych wszystkich projektów europejskich wyjdzie, z czym sobie damy radę, z czym sobie nie damy radę. Odpowiedź przyjdzie w niedługim czasie. A dziś ważną kwestią jest to, abyśmy przyjrzeli się wybranym dla państwa firmom europejskim, poczynawszy od autestala, pod kątem zainteresowania możliwościami inwestycyjnymi, bo tak czy inaczej, niezależnie od wszystkiego, pytanie jest tylko o moment czasowy, ale te firmy, które działają w branży staną się beneficjentami potrzeby usamodzielnienia się Europy i z czasem zapewnią wcześniej czy później później tą samodzielność, czyli potrzebujemy rozwiązać problem z jednej strony satelitów, z drugiej strony tego, co w tych satelitach jest. Z trzeciej strony potrzebują problem stacji naziemnych, a z czwartej strony, także bardzo ważnej potrzebujemy ciężarówkę, która wyniesie to kargo na orbitę. A więc wyzwania przed Europą są ogromne i cóż, pozostaje tylko brać się do roboty. A teraz szanowni państwo, pierwsza z firm, które dla państwa dzisiaj przygotowałem, czyli firma Eutelsad Group. Firma, która ma dzisiaj wycenę rynkową około 2,7 miliarda euro. Firma, która miała to do siebie. Jak widzicie, że w momencie kiedy Stany Zjednoczone wstrzymały pomoc wojskową dla Ukrainy i nagle przez Europę przytoczył się grom polegający na tym, nie mamy co dostarczyć, nie mamy w jaki sposób dostarczyć Ukrainie rozwiązań. Gdyby Starling został wyłączony, potrzebowała z 1,15 EUR na 934 €. No i widzicie tutaj ten wielki knot od góry, jak bardzo grzecznie firma wróciła z powrotem do swojego długoterminowego trendu spadkowego zapoczątkowanego zakupem sieci Oneweb. Bardzo ciekawą rzeczą jest to, że ten element spajku i tego strzału w górę był związany także z ploteczkami, które się przetoczyły. W pewnym sensie jeden z artykułów traktuje, czy aby nie było tam czy Eutal Sad przez chwilę nie stał się takim memstokiem napędzanym dyskusjami na klubach, w klubach inwestorskich. Co dalej z tym będzie, zobaczymy. Przyjrzyjmy się sytuacji na kresce dziennej. Tamta to była kreska tygodniowa, jak widzicie. yyy wykres zbliża się do yyy średniej yyy trendu krótkoterminowego pokazującej trend krótoterminowy. Na marginesie zapraszam państwa serdecznie y na spotkanie, które będzie w sobotę, na której będę pokazywał jak inwestować prosto i skutecznie na przykładzie jednej z zespołów właśnie w oparciu o posługiwanie się trendami rynkowymi, które każdy potrafi wyznaczyć. Szanowni państwo, popatrzmy dalej. Gompace, firma, która działa w obszarze mikrosatelitów. Firma jeszcze niedawno warta 100 kilkadziesiąt milionów dolarów, dzisiaj warta jest ponad miliard dolarów. Firma działająca w sektorze umieszczania paylodu telekomunikacyjnego na swoich satelitach. y, firma, która po, jak widzicie tutaj po okresie bardzo silnych spadków, kiedy zleciała z prawie 15 $larów do około 1 dolara, tu wykres w skali miesięcznej, nagle odstrzeliła pokazując dobre wyniki finansowe. Potem poszła w ramach długoterminowej korekty bocznej bokiem, czyli trendem bocznym i po raz kolejny odstrzeliła. To co jest ciekawe, jak się na taką konstrukcję patrzy, to można by powiedzieć, że mamy formację kontynuacji trendu wzrostowego, jakby tak popatrzeć ze świeczek japońskich, ale to tylko taka dygresja, proszę w żaden sposób nie brać tego pod uwagę. I przyjrzyjmy się wykresowi w kresce dziennej. bardzo silne, bardzo agresywne ruchy, które wybiły firmę z kontekstu około 4 euro za akcję do dziewięciu, czyli wzrost znaczący ponad 100%. To co widać w tej chwili zmienność, niemniej w horyzoncie trendu krótkoterminowego znajduje się ona w trendzie rosnącym. y jak zawsze trudno jest zająć pozycję w momencie i pokazać i zasugerować pozycję kiedy yyy raz na tydzień coś się pokazuje. Niemniej polecam obserwacji i rozważaniu. Y teraz można powiedzieć tam ukształtowała się formacja odwrócenia. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Yyy kolejna firma to firma Tales. Firma działająca w różnych sektorach w tym sensie Space and Defense, dostarczająca rozwiązań satelitarnych. Firma o wartości około 50 miliardów. Więc w Europie to firma duża, która podobnie jak pozostałe zaliczyła strzał w górę, bardzo poważny w ramach y usamodzielniania się Unii Europejskiej. A jak dalej? No widać, że odstrzeliła, a potem rynek trochę zaczął wątpić. Teraz mamy do czynienia z budowanym trójkątem. Firma posiada technologię, posiada inżynierów, posiada rozwiązania. Zatem pojawia się bardzo ważne pytanie. Gdzie lesie pójdziesz jak wyjdziesz z tego trójkąta? Dołem czy górą? Walczy w tej chwili na linii trendu krótkoterminowego. Warto poobserwować i zobaczyć i zastanowić się czy gdzieś tutaj nie można szukać szansy na rozwiązanie. No ze 140 do 250 w ciągu jednego roku wzrost o 100%. Fajny wzrost, prawda? Dalej, firma Airbas, największy gigant, firma, która posiada wszystkie elementy, które mogłyby dostarczać technologie, tylko firma niestety spętana swoją wielkością, administracją i europejskim podejściem do zarządzania. od 110 do 130 miliardów wyceny maszerowała, zwróćcie uwagę dość długo, 2 lata i kilka miesięcy, przepraszam, rok i kilka miesięcy. Niemniej, jeżeli się popatrzy na wykresy, to firma jest bardzo stabilna. Na wykresie miesięcznym widać jak porusza się od roku 2020 w kierunku górnym. W 2022 przeszła na dobrą stronę mocy, zaczęła przebywać zdecydowaną większą część czasu po stronie trendu długoterminowego wzrostowego. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Warto obserwować. Niemniej nie można liczyć tam na wielkie zyski. Za to można liczyć na systematyczne zyski, jeżeli zajmie się ciekawą pozycję. Firma B system System jest firmą brytyjską. British Aerospace, działająca też w świecie Space and Defense. Zobaczmy jak zadziałało na firmę Bae zapowiedź alienacji Europy od pomocy militarnej Stanów Zjednoczonych. No widać, że najpierw optymistycznie, a potem skończyło się jak zawsze. Co z tego wyjdzie nie wiadomo. Jest w tej chwili na wykresie miesięcznym, no cały czas w trendzie długoterminowym. Niemniej jej kurs podobnie jak i wszystkich pozostałych będzie zależał od tego, co tam się podzieje w zakresie rzeczywistych środków finansowych, innych niż te, które dotychczas były pakowane w uzbrojenie. Czyli jeżeli pojawią się nowe pieniądze, można spodziewać się, że także pojawią się nowe wzrosty. Firma Leonardo, firma włoska, znana dostarczania zdjęć i obserwacji satelitarnej, działająca zarówno w cyberbezpieczeństwie, jak i w Space and Defense. Wzrosty, jak widzicie, od 2023 roku z 8 do 26 miliardów euro trzy razy poszło. Fajny wzrost. Kto na to wchodził? Okej. Kto zwraca uwagę? Bo widzicie państwo, między innymi program sednorynku ma na celu pokazywanie państwa interesowanie spółkami, o których nie myśleliście o tym, że istnieją, nie wiedzieliście o tym, że istnieją i nie wiedzieliście o tym, że możecie zajmować pozycje na tych firmach. W związku z czym waszych platformach inwestycyjnych warto spojrzeć na nie, warto zbudować sobie portfel i obserwować to, co się na nich dzieje. Firma Leonardo, jak widzicie wybiła swój, powiedzmy, ruch taki w górę, w dół, bardzo agresywnie w górę. y wybiła górno górne ograniczenie bardzo długoterminowego trendu wzrostowego. Jeżeli popatrzymy na układ tygodniowy znajduje się w średnioterminowym trendzie wzrostowym. Ukształtowała się tutaj wyspa. No i teraz pytanie jest takie, co się zdarzy? Macie dwa prostokąty zanotowane. To co jest istotne, to odchylenie od średniej. No odchyliło się od średniej, potem doszło do średniej, potem pozwoliło się skorygować rynkowi. Tutaj mamy do czynienia z podobną sytuacją. Szło wzdłuż średniej, odbiło za mocno, no i teraz pewnie poczeka na tą średnią w ruchu bocznym, a potem zobaczymy, co się podzieje. Niemniej jest to spółka, jak widzicie, dość ciekawa. Warto się nią interesować. Druga firma Leonardo DRS. Firma, która jest intrygująca z innej perspektywy wzrost ponad 100%, przepraszam, wzrost jakieś 80% od końca 2023 roku. Firma dostarczająca różnego rodzaju komponentów, które są niezbędne dla przemysłu zbrojeniowego. I tutaj jak popatrzymy na wykres miesięczny, to firma od 2016 roku bardzo systematycznie podąża w górę, szczególnie od roku 2022. Taki wykres jest wykresem y można powiedzieć bardzo dobrze wskazującym na siłę firmy. No tylko pamiętajcie co było, a nie jest nie pisze się w rejestr. Zatem ważnym pytaniem jest co się wydarzy po tym co się w tej chwili dzieje. Mamy tutaj wykres tygodniowy, czyli zaburzenie na poziomie trendu średnioterminowego. Widzimy załamanie, które nastąpiło w styczniu, czyli mamy sytuację, w której firmy przemysłu zbrojeniowego styczeń, luty rosną. Firma DRS w tym okresie niejako schładza sobie wcześniejszy wzrost i idzie kursem bocznym. Niemniej z punktu widzenia parametrów operacyjnych jest to ciekawa firma, nad którą no cóż warto się zastanowić. Szanowni państwo, zapraszam ponownie na w Investy. Zapraszam w sobotę na spotkanie ze mną. Zapraszam do tego, żeby odwiedzać także inne prezentacje, stoiska, rozmawiać, bo Invest Cars jest znakomitą okazją do tego, żeby zobaczyć co myślą inni, zobaczyć jakie są prognozy, zobaczyć różne schematy postępowania i wyjechać z głową pełno pełną pomysłów dla swoich pomysłów inwestycyjnych. Na dziś to będzie wszystko. Pięknie państwu dziękuję. Do zobaczenia w sobotę w sali S4 około 13:30, gdzie będę pokazywał jak prosto zajmować pozycję, bo wystarczy ją sobie tylko uzmysłowić, że istnieje. Wszystkiego dobrego.
