Analiza Rynku Finansowego – Wpływ Podaży Pieniądza i Sezonu Podatkowego
W tym filmie Daniel Kostecki omawia aktualną sytuację na rynkach finansowych, zwracając uwagę na nieporozumienia dotyczące podaży pieniądza M2 i jej wpływu na bitcoina. Ekspert analizuje również wpływ sezonu podatkowego w USA na dolara.
Kluczowe tematy poruszane w filmie to:
- Nieporozumienie wokół wzrostu podaży pieniądza M2 i jego rzekomego wpływu na cenę Bitcoina.
- Wpływ sezonu podatkowego w USA na płynność dolara i jego kurs.
- Analiza techniczna indeksu S&P 500 i perspektywy na dalsze ruchy.
- Sytuacja na rynku obligacji, w tym rentowności i spready.
- Omówienie rynków surowcowych, takich jak ropa naftowa, gaz ziemny i metale.
- Analiza wybranych par walutowych, w tym USD/PLN i EUR/PLN.
Dodatkowo, ekspert porusza kwestie takie jak:
- Wpływ działań politycznych na rynki finansowe.
- Zmiany regulacyjne i ich potencjalny wpływ na rynek obligacji.
- Strategia basis trade i jej ryzyka.
- Sytuacja na rynku kryptowalut.
Film skierowany jest do inwestorów zainteresowanych zrozumieniem aktualnej sytuacji na rynkach finansowych i jej potencjalnego wpływu na różne klasy aktywów. Znajdziesz tu pogłębioną analizę techniczną i fundamentalną, popartą danymi i przykładami. Zapraszamy do obejrzenia!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynam nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo. A może nie będziemy sobie już kontynuować wątku na razie dotyczącego ceł, bo to co chwilę się zmienia, więc w zasadzie omawianie po fakcie czegoś, co i tak za momentalne, chyba nie ma jakiegoś większego sensu. Poza tym, że cały czas mamy ogromnie wysokie wskaźniki czy indeksy dotyczące niepewności tego, jak będzie wyglądać polityka celna. e i jak będzie wpływać na gospodarkę oraz na zachowanie przedsiębiorców czy konsumentów. dlatego że to oni finalnie są najbardziej pokrzywdzeni yyy tą nieścisłością yyy i tymi drastycznie szybkimi zmianami. Natomiast oczywiście rynki próbują się w tym jakoś odnajdować, ale nie tu jest y środek bólu tych wszystkich działań, które są cały czas dosyć mocno chaotyczne. W związku z tym tutaj na razie żadnej poprawy nie ma. indeksy sentymentu, jak mieliśmy w piątek, pokazują, że jest fatalnie, czyli mieliśmy yyy chociażby publikację, już sobie też spojrzymy na kalendarz, yyy, czyli ubiegły ubiegły tydzień, w piątek publikacje dotyczące raportu nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan. No i tutaj no po prostu urwało w dół, tak tąpnęło i to bardzo, bardzo mocno. Jeszcze proszę zobaczyć, że konsumenci myśleli, że coś dobrego z tego będzie nie tak dawno temu, bo trzy miesiące temu jeszcze mieliśmy niemal 75 punktów, jeżeli chodzi o odczyt tego indeksu dotyczącego nastrojów konsumenckich. Tak, teraz już prawie nie ma czego zbierać, bo jesteśmy w rejonie 50 punktów. Więc o ile rynki finansowe na to wszystko reagują i muszą to jakoś wyceniać, to trzeba pamiętać, że nie tu jest środek bólu, tylko środek bólu jest właśnie u konsumenta oraz u amerykańskiego przedsiębiorcy, który po prostu nie ma bladego pojęcia, co on ma jutro zrobić, jeżeli chodzi o chociażby zamawianie towarów, ile on finalnie za to wszystko zapłaci. Wszystko jest rozwalone, Excele są przegrzane i bardzo ciężko jest funkcjonować w takim otoczeniu i w takim środowisku, co oczywiście naturalnie powoduje, że będzie hamować jakąkolwiek aktywność przedsiębiorców, zwłaszcza, którzy do momentu, gdy się nie wyklaruje to wszystko, no nie będą podejmować żadnych strategicznych decyzji, a czas upływa i czym dalej to będzie odkładane na okres jeszcze kolejnego miesiąca, kolejnych dwóch miesięcy, no to za chwilę będą wakacje. Za chwilę minie pół roku prezydentury Trumpa i pół roku będzie można podsumować po prostu jednym wielkim chaosem, a nie jakąś ukierunkowaną polityką na to, żeby realizować swoje cele. No ale zobaczymy jak to będzie. Dlatego y do momentu, kiedy mędzie jakiejś znowu jasnej ścieżki, to trudno sobie wspominać, nie wiem, codziennie czy co drugi dzień, że o coś się zmieniło i znowu coś się zmieniło i znowu i znowu i znowu. Więc sobie to po prostu darujemy. Do dolara amerykańskiego za moment oczywiście przejdziemy. Do obligacji amerykańskich również sobie przejdziemy. Jednak na starcie tylko sobie poruszyłem jeden temat, bo od czasu do czasu mamy jakiś wątek rynku krypto, więc dziś to jest ten czas, dlatego że cały internet po prostu śmiga z tym wykresem pokazującym nam, jak tutaj państwo widzą, taki gotowy wskaźnik chociażby na Trading View. Dodam też, że już można połączyć swoje konto, jeżeli ktoś pań z państwa ma w CMC Markets właśnie z Trading View prać się zalogować, przetestować czy wszystko dobrze działa, jeżeli chodzi o o połączenie właśnie logowania do Trading View. Także instrumenty są już CMC Markets na Trading View oraz możliwość zalogowania się do swojego konta też przez Trading View. Także serdecznie zapraszam do do sprawdzenia tej możliwości. jeżeli ktoś ma ochotę. Natomiast wracając do tego wykresu i pięknej tutaj korelacji i twierdzenia różnych mądrych głów w internecie czy na Xie, że podaż M2 pieniądza wystrzeliła, drodzy państwo. No wystrzeliła. Była na tym poziomie jeszcze w marcu, 17 marca jeszcze tutaj była, a dzisiaj już jest tutaj tak bardzo, bardzo wysoko tak wystrzeliła. No ja nie mam nic przeciwko, żeby Bitcoin tak się dalej jakby z tym korelował. Natomiast ja tylko chciałem wspomnieć, że generalnie tak nie jest, że podaż M2 wystrzeliła, bo nawet nikt nie ma bladego pojęcia ile ta podaż M2 dzisiaj wynosi, dlatego że te dane są publikowane z opóźnieniem. Ostatnie dane są zaluty. Czy to będzie podaż M2 w Stanach Zjednoczonych, czy gdziekolwiek indziej, ona nigdy nie jest podawana na bieżąco, więc nikt nie ma prawa powiedzieć, że podaż M2 wystrzeliła. W związku z tym doprowadzi to do wzrostu ceny Bitcoina, bo nikt na dziś, 14 kwietnia nie ma bladego pojęcia ile wynosi podaż M2. To jest pierwsza sprawa. Po drugie, ona w żaden sposób nie wystrzeliła, tylko jak popatrzymy sobie historycznie, jak się zmieniała i jak się zmienia dzisiaj, to zmienia się tak samo jak w przeszłości, co oznacza, że to nie jest nic yyy nadzwyczajnego. Yyy nadzwyczajnie to było w epocevidu, gdzie IM0, IM2 bardzo mocno rosło. Natomiast teraz nic takiego się nie dzieje. M2 rośnie wraz z gospodarką, dlatego że to nie bank centralny tworzy M2, a tworzy to w zasadzie aktywność gospodarcza i tak naprawdę akcja kredytowa przez M1, a także dalej oszczędności ludzi i fundusze rynku pieniężnego, gdzie ludzie lokują swoje pieniądze, tworzy potem M2, czyli oszczędności ludzi robią różnice między M2 a M1. natomiast nic nie wystrzeliło. Natomiast co się zmieniło i dlaczego ten wykres wygląda tak jak wygląda? No przede wszystkim osłabił się bardzo gwałtownie dolar amerykański i teraz jeżeli podajemy m nawet sobie to M2 w dolarze amerykańskim, no to siłą rzeczy to musi rosnąć wtedy, kiedy dolar się osłabia. Ale to nie M2 się to nie M2 rośnie nie wiadomo jak gwałtownie, tylko to dolar się osłabił. I co więcej ten dolar jest przesunięty w czasie, bo proszę zobaczyć, że tak naprawdę korelacja, jaką mamy od dłuższego czasu, czyli od wtedy, kiedy ten wykres powiedzmy przesunięty koreluje z Bitcoinem, no to mamy prostą sytuację, tak, w której to dolar, jeżeli się umacnia, Bitcoin rośnie, dolar się osłabia, bitcoin spada, dolar się umacnia, bitcoin rośnie, dolar się osłabia, bitcoin spada. W związku z tym wystarczy sobie popatrzeć na indeks dolara i dojść do wniosku, że okej, w jakimś stopniu indeks dolara jest amortyzowany przez to, że M2 sobie systematycznie rośnie. To fakt. Natomiast to nie jest tak, że nagle coś się stało z podażą pieniądza M2, że ktoś włączył drukarkę i tutaj ona tak zasuwa, bo tak nie jest. Po prostu indeks dolara się zmienił, dolar się osłabił. Co jeżeli przesuniemy sobie to w czasie o 10, 13 tygodni mniej więcej? No to uzyskamy też bardzo podobny wykres. Także yyy może tak być tak, że że to dalej będzie występować taka korelacja, ale chodziło mi tylko o to, że w żaden sposób podaż pieniądza M2 się nagle nie zmieniła, a poza tym nikt nawet nie wie, ile ona dzisiaj wynosi, bo jest publikowana z dużym opóźnieniem. Natomiast co do dolara amerykańskiego, no to mówiliśmy sobie ostatnio, że rozpoczyna się sezon podatkowy. W związku z tym zobaczymy niebawem, co się wydarzy z dolarem amerykańskim. Właśnie w związku z tym, już jest audio z powrotem. Dziękuję za uwagę. Yyy, także z tej perspektywy zobaczymy w jaki sposób yyy przez zmianę płynności w Fedzie, czyli wiemy, że nadchodzi sezon podatkowy w Stanach Zjednoczonych, przez najbliższe dwa tygodnie konto TGA się uzupełni do około podobno 650 miliardów dolarów, więc to będzie całkiem spory, spore cofnięcie. No to zobaczymy, czy to przestawi się jakby przełoży się także na dolara amerykańskiego. Na razie z tej perspektywy samego wykresu nie ma żadnych śladów próby rysowania zwrotu, przynajmniej na wykresie dziennym. Tutaj śladów rysowania zwrotu na razie nie widzimy. Czy na wykresie H4 widzimy? No też nie do końca. Mamy jakieś duże górne cienie w strefie oporu, ale nie widać żadnych na razie jakiś wielkich oznak próby odwracania. No myślę, że jeżeli miałby się trend na przykład na dwa tygodnie odwrócić, no to byłoby to w miarę wyraźne. Więc będziemy sobie to obserwować co spotkanie, czy faktycznie dochodzi do tego cofnięcia dolarowej płynności, no bo powinno do tego dojść w ciągu następnych dwóch tygodni, a następnie czy przekłada się to tak jak do tej pory się przekładało na kurs dolara amerykańskiego, bo tak to miało w tym momencie cały czas miejsce, czyli dolar nam słab z ze wzrostem dolarowej płynności. I to jakby jest zależność nie krótkotrwała, a zależność długotrwała. Już sobie też możemy na to spojrzeć, jak to wyglądało w przeszłości właśnie, żeby zobaczyć, że ta zależność w jakimś stopniu występuje. I już sobie przełączymy wykres i wygląda to mniej więcej tak. Czyli w momencie, kiedy przybywa nam tej dolarowej płynności, to jest wykres tygodniowy, no to dolar z reguły się osłabiał. W momencie kiedy mieliśmy do czynienia z cofnięciem dolarowej płynności, dolar się umacniał. Oczywiście skala ruchów jest różna, tak, w różnym momencie. Natomiast chodzi bardziej o to zachowanie ogólne, że faktycznie w jakimś stopniu to się pokrywa. No i teraz mamy coś takiego, co wygląda w następujący sposób. Jeszcze mieliśmy sytuację, w której reversili dolarów, ale że mamy już połowę miesiąca, no to za moment w drugiej połowie miesiąca dojdzie do sytuacji, w której znowuż no będzie rosło wykorzystanie reers repo w fecie. Czyli generalnie z dwóch stron będziemy mieli do czynienia ze ściąganiem płynności, bo po pierwsze konto TGA będzie uzupełniane o około 300 miliardów, może więcej dolarów. No i w teorii w drugiej części miesiąca revers wykorzystanie powinno też rosnąć. Do ilu nie wiem, bo tego nikt nie wie, to tylko się obserwuje i i patrzymy z dnia na dzień po prostu te zmiany. Natomiast no jest szansa, że wzrośnie. No to jak wzrośnie, no to będziemy mieli z 400, może 500 miliardów dolarów tego cofnięcia dolarowej płynności i zobaczymy, czy ta korelacja po prostu się utrzyma, bo może, ale nie musi. Mogło coś zadziałać akurat nie wiem od tego dokładnie miejsca. Luty cały chodziło podobnie, potem cały marzec chodziło podobnie, potem pierwsza połowa kwietnia chodziło podobnie. No i może się okazać, że akurat od połowy kwietnia przestanie to ze sobą korelować. Oczywiście może tak być, no bo przecież nikt nie ma szklanej kuli i nie powie, że na pewno tak będzie. To co wiemy właśnie bardziej na pewno to to, że dojdzie do tego cofnięcia dolarowej płynności. No do poziomów, które widzieliśmy gdzieś tutaj. Myślę, że mniej więcej na początku marca. m to w ten rejon się cofniemy. No i zobaczymy, czy to faktycznie w jakiś sposób przełoży się na dolara, czy też nie. Żeby się przełożyło, no powinniśmy zobaczyć wcześniej, tak? To cofnięcie w płynności powinniśmy zobaczyć na wykresie kursu eurodolara również m to y w jakieś w jakiś sposób w jakiejś formacji. Jeszcze jak szukać instrumentów na Trading View CMC? No to najłatwiej od danego dostawcy też muszę sobie to wszystko pozmieniać. O, i w ten sposób już mamy też zaznaczone w lewym górnym rogu, kto jest dostawcą danego symbolu. Także tak to drodzy państwo będzie wyglądało z tej perspektywy. I czy korelacja się utrzyma będziemy obserwować na bieżąco, bo mamy tych kilka ciekawych czynników. No i mamy też story jakieś tak pod tego słabego dolara. Tam ankietowani przez Bloomberga. 80% ankietowanych uważa, że w tym miesiącu, czy też na miesiąc do przodu 80% z nich uważa, że dolar będzie się dalej osłabiać. No zobaczymy z ciekawości zobaczymy. Natomiast co ciekawego dzieje się na S&P poza tym, że bije chyba rekord od nawet nie wiem kiedy, bo nie mam takiej historii pozostawania w negatywnej gammie, dlatego że ona cały czas od momentu, jak w nią weszliśmy tam, nie wiem, z 30, 40 dni temu, no to nadal jest negatywna, to znaczy, że nadal pozostajemy w środowisku podwyższonej zmienności, ale no tego nie trzeba nikomu tłumaczyć, bo wystarczy spojrzeć na wxa i widać, że nadal ta zmienność jest podwyższona. Natomiast żeby zmienność była ciut niższa, no to widzimy, że dopiero przejście 5700 punktów powoduje na dziś dzień, bo to się znowu codziennie zmienia, wejście dopiero w tą gammę pozytywną. No ale to jest chyba jeden z rekordów pozostawania w gammie negatywnej, bo to jest mniej więcej przecież od cały marzec i teraz połowa jeszcze kwietnia. Natomiast z perspektywy Wixa jednodniowego proszę zobaczyć nadal mamy podwyższoną istotnie zmienność. To jest nadal oczekiwanie zmienności około 3,5% w skali dnia na S&P 500. Także do momentu, kiedy znowuż wix jednodniowy nam nie spadnie w stronę 20 paru punktów, no to nadal mamy do czynienia z bardzo dużą oczekiwaną zmiennością. Krzywa wixa jeszcze się nie wykręciła z powrotem, natomiast oczywiście idzie w dobrym kierunku, czyli mamy do czynienia z sytuacją, w której Wix, jeżeli tąpnie poniżej zera krzywa, no to będziemy mieli tak jak tutaj jakby większe potwierdzenie, że mamy do czynienia już z uspokojeniem na krótkim końcu, co winduje indeks wyżej. 5700 w tym momencie wypada nam o gdzieś tutaj, czyli w zasadzie nad szczytem. I tak jak wcześniej sobie mówiliśmy, wydaje się, że są na to ciekawe szanse, dlatego że zarysowaliśmy dosyć ładną korektę typu ABC ze szczytu. To jest powiększmy sobie tutaj mamy falę A, falę B oraz falę C. No jak dobrze pójdzie, no to ten dołek tutaj w tym momencie na S&P 500 jest nie do przekroczenia, dlatego że na razie możemy uznawać, że ten dołek jest po prostu załamaną piątką, bo tak wygląda. Mamy falę pierwszą, falę drugą, falę trzecią, falę czwartą i falę piątą. Jest to być może załamana właśnie piątka. No jeżeli tak, to to jest impuls. A jeśli to jest impuls, no to teraz tworzy się powiedzmy jakaś korekta. Może się ona jeszcze bardziej rozciągnąć w czasie. Zobaczymy, czy tak będzie. Powiedzmy przez jakieś, nie wiem, ABC się okaże, dopiero musi czas upłynąć. Natomiast jeżeli to jest jedynka, to jest jakaś tam dwójka, no to nawet tak sobie biorąc pod uwagę ekspansję Fibo, opowiadamy sobie o tym, co co na dziś widzimy. Tak, że tak to może wyglądać. Bierzemy sobie jakąś ekspansję Fibo. No i nawet załóżmy, że no niech będzie, że jeszcze to się nie skończyło, że jeszcze jakiś test wystąpi doka. Może nie musi tak, ale tak hipotetycznie. Chodzi mi tylko o skalę, bo proszę zobaczyć co to, co to implikuje. Jeżeli nawet byśmy zaznaczyli, że okej, niech się ta korekta rozwinie, zrobi jeszcze powiedzmy jeden dołek, niech to będzie jakieś tam a b c, tak załóżmy hipotetycznie, bo to jakby nie nie o to chodzi, czy to taki kształt będzie miało, czy nie. Tylko proszę zobaczyć, jakie to wtedy w teorii implikuje ewentualne poziomy. Jeżeli to jest jedynka, to będzie dwójka, to dokąd może zaprowadzić nas trójka? O jakich poziomach nawet mówimy? Tak, jeżeli nawet tu był koniec korekty, no to oczywiście te poziomy będą wyższe. Dlatego celowo jakby zaznaczam, że być może ten koniec korekty gdzieś tam ewentualnie tak tego nie wiemy, ale załóżmy, że nawet jest niżej, no to zwykłe 161,8, jeżeli to jest impuls, to jest fala druga, załóżmy gdzieś albo się skończyła, albo przed nami, jeszcze trwa, trwa, no to nawet zwykłe 161,8 oznacza 6000 punktów. 261,8, czyli też taka standardowa ekspansja dla fali trzeciej, oznacza 6600 punktów. O jakich poziomach my tutaj mówimy? Tak, abstrakcyjnych. Jedynie mniejsze poziomy, powiedzmy, mniejszego kalibru, mogłyby mieć miejsce tylko wtedy, kiedy rynek zamiast tworzyć właśnie jakąś strukturę impulsu szedłby jakimś cleanem. Tak. Wtedy idąc klinem będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której ewentualnie ewentualnie będziemy mieli o wiele bardziej wypłaszczony ten ruch wzrostowy, bo tylko kliny kończące oczywiście mają falę pierwszą, falę drugą, falę trzecią, która jest wtedy już nie tak duża, falę czwartą krótszą i piątkę delikatnie delikatnie krótszą, tak od od jedynki. No to wtedy jakimś idąc takim klinem powiedzmy zwyżkującym, no to rynek jest w stanie wypłaszczyć tę strukturę wzrostową. No ale jaka formacja z tego wypali to to czas nam pokaże. Natomiast co do 4,5000 ja bardziej tutaj patrzę na to, że że wcale nie jest to jeszcze gdzieś finalnie w długim terminie skreślone, bo szkody wyrządzane dla gospodarki, one trwają. To, że mamy różne roszady dotyczące komunikacji i rynek reaguje raz lepiej, raz gorzej, to nie jest tak, że za moment coś się stało i za moment przedsiębiorcy podejmą bardzo duże ryzyko inwestowania czy zatrudniania i tak dalej. Tak. No nie, tak na razie nie jest. W związku z tym te szkody w realnej gospodarce są wyrządzane i na dużą skalę. Natomiast rynek jest rynek na razie jak widać tak jak widać, że są pieniądze na rynku, bo one są, bo nie uciekają w żaden sposób, tylko się przemieszczają w różne miejsca. Natomiast widać, że wystarczy tylko no podmuch jakiegoś optymizmu i mamy euforię. Chociaż ostatnio taki artykuł śmieszny na Bloombergu się pojawił, drodzy państwo, a propos tego dnia na S&P 500. Tam jeden z traderów z Nowego Jorku to opisywał, że w momencie jak rynek zaczął sobie rosnąć to on po prostu poszedł po piwo dla chłopaków. Dlaczego? No dlatego, że nie musiał nic robić. Dlatego, że wszystko zaczęły robić za niego algorytmy i on po prostu mógł sobie odpocząć. Po prostu 100% kontroli przejęły algosy i stwierdzi stwierdził, że w sumie to ja idę po piwo i kupię sobie chłopakom. Tak. Bloomberg historię jednego z z uczestników powiedzmy rynku na Wall Street. opisywał. No ma to sens, no bo nikt z nas nie jest w stanie ręcznie tego wszystkiego zrobić, co robią właśnie algorytmy. Niemniej jednak to dalej nie zmienia jakiegoś całokształtu sytuacji w długim terminie. Na razie jesteśmy nadal w tym wielkim klinie rozszerzającym się na S&PU, broniąc jego podstawy. Y, ale i tak docelowo kolejne jakby szkody, które będą wyrządzane w gospodarce i spowolnienie, które z tego tytułu wystąpi i być może fala inflacji, która też dalej z tego tytułu wystąpi, to nadal będzie wpływać na negatywnie. Ni mniej na razie mówimy o tym co jest, a wygląda to po prostu na ABC ze szczytu z ewentualnie załamaną piątką. Jak wybije rynek 481, to będziemy się zastanawiać wtedy z innej perspektywy, co to znaczy. Dla rynku polskiego na razie niewiele się dzieje, bo po tym odbiciu jesteśmy kolejną sesję w tym samym miejscu. Widzimy natomiast na pewno sytuację w kursie walutowym dosyć ciekawą, dlatego że euro złoty pozostaje relatywnie wysoko, dolar złoty nisko. Zatem ta rozbieżność, no oczywiście przez kurs eurodolara jest widoczna. Dlatego ten tydzień da nam takie sprawdzam co się stanie dalej z dolarem. Czy to faktycznie jest utrata jego zaufania, tak jak mówisz sobie o tym w piątek, że wszyscy się pozbędą dolara, nikt go nie chce, pozbędą się obligacji USA, nikt ich nie chce z dala od tego rynku i wtedy będzie sytuacja taka, że mimo tego cofnięcia dolarowej płynności dolar się wcale nie umocni. Może tak oczywiście być. Natomiast jeżeli tak nie będzie, no to cofnięcie dolarowej płynności może mieć bardzo istotne skutki dla WIGU20, może być bardzo istotne skutki dla USDPLNa i dla europlna. To by wtedy oznaczało, że europn na przykład w bok albo trochę w górę, a dolar złoty no mocno w górę. I co ciekawe spread obligacji, ale drodzy państwo, nie 10oletnich, żeby była jasność, bo ktoś powie: "No dobra, ale Daniel te 10olatki to dostały po głowie, bo to i tamto, bo Chiny, Japonia, basis trade, cokolwiek. Tak, nie wiem, sezon podatkowy też może być. Ktoś sobie sprzedał, żeby mieć kasę, obojętnie. W każdym razie chodzi o to, że patrzymy na dwulatki. No tutaj drodzy państwo takich dziwnych aż tak rzeczy nie było. To bardziej chodzi za zmianą perspektyw dla stóp procentowych. Rentowność dwuletnich obligacji. Jak sobie dorzucimy 100- ZQ, załóżmy tam za jakiś czas, ZQ to jest yyy kontrakt na stopę procentową Fed i niech będzie na grudzień, tak? Czyli sobie dodajmy to i odpalmy to w nowej nowej skali. M. Okej. to nam nie zrobiło teraz 100 minus, bo jak sobie zrobimy 100 minus dany kontrakt, no to zobaczymy po prostu yyy poziom stóp, tak? No i widzimy, że generalnie w tym samym czasie cofnął nam się kontrakt na stopę Fed, cofnęła nam się rentowność dwulatek. Tylko, że oczywiście no dwulatki mają jeszcze inne tematy zaszyte w sobie, nie tylko to. No ale chodzi mi o to, że cofnięcie dwulatek nie wynika z tego, z czego 10olatek, gdzie tam poszła jakaś wielka fala wyprzedaży, tylko bardziej wynika ze zmiany oczekiwań co do stóp procentowych. I w tym momencie rynek cofnął oczekiwania na cięcia stóp. Natomiast w Polsce ze względu na taki gołębi zwrot prezesa Narodowego Banku Polskiego widzimy ewidentne no mega tąpnięcie, co oznacza, że ceny obligacji powędrowały o wiele wyżej. Inwestorzy z 5,37% przecenili rentowność do 4,41, prawie 100 punktów bazowych w chwilę, bo ten szczyt mieliśmy 13 marca, także w miesiąc doszło do bardzo dużego przeszacowania na polskiej scenie obligacji i mamy najniższą rentowność od marca 2022, jeżeli chodzi o dwulatki, czyli rynek po prostu tutaj jasno spekuluje na cięcie stóp w Polsce, przy okazji cofając oczekiwania na cięcie stóp w Stanach Zjednoczonych. To z kolei powoduje, że spred rentowności dwulatek, czyli tych, które najbardziej reagują właśnie na zmianę oczekiwań co do stóp procentowych, no wystrzelił. Po prostu wystrzelił w zasadzie wraz ze spadkiem jeldu w Polsce. A to z kolei no robi nam dosyć ciekawą przestrzeń do tego, czy kurs walutowy na to w jakimś stopniu będzie reagować. Więc jest to dosyć interesujące, dlatego że ostatni raz kiedy mieliśmy taką powiedzmy przestrzeń do domknięcia w jakimś stopniu, to ta przestrzeń do domknięcia była tutaj, kiedy dolar złoty jeszcze znajdował się na poziomie 416, ale spre obligacji dwuletnich Stany Polska znajdował się już o wiele niżej. No i dolar złoty zaczął za tym sobie podążać. Teraz z kolei spred nam wystrzelił, więc zobaczymy, czy dolar złoty też z jakimś tam powiedzmy opóźnieniem. No bo tu proszę zobaczyć, że mieliśmy szczyt yyy 25 listopada, a kurs dopiero 13 stycznia nam zrobił szczyt, bo jakieś inne czynniki na niego wpływały, tak jak być może teraz. Yyy i dopiero później za spreem poszedł. Także jest to dosyć yyy jest to dosyć interesujące, jak to się dalej skończy. Rynek ropy. Proszę zobaczyć, co się dzieje na Krzywej Terminowej. To też nie są normalne rzeczy, bo mamy bieżącą serię kontraktów na ropę znajdującą się bardzo wysoko. Mamy następnie spadek w każdym kolejnym terminie aż do końca roku i początek 2026 już nam robi krzywą rosnącą. Także, ale tutaj no mamy mega wysoko bieżącą serię w relacji do chociażby serii końcowocznej. Także bardzo, bardzo duże cofnięcie tej krzywej, po prostu spodziewającej się bardzo dużej nadpodarzy ropy w kolejnych miesiącach, bo jeżeli tak mamy krzywą usytuowaną, to oznacza, że rynek no na dziś nie widzi jeszcze jakiegoś przytłoczenia gigantyczną podażą, ale widzi to przytłoczenie gigantyczną podażą w nadchodzących miesiącach, czyli chociażby od maja, tak, wzrost produkcji OPEC. Yyy, natomiast yyy warto też odnotować, że rosną kraks spready w porównaniu do tego, gdzie byliśmy wcześniej, gdzie byliśmy w styczniu, co oznacza, że no nie tylko w Polsce, bo o tym też było, że w Polsce benzyna nie tanieje tak szybko jak staniała ropa, ale w Stanach też nie. Także mamy inne czynniki, które wpływają na cenę produktów ropopochodnych, a nie tylko sama cena ropy ma tu znaczenie. No bo jak widać, gdyby było inaczej, to w Stanach ten crack spread byłby na przykład na tych niższych poziomach. On sobie wtedy wynosił 16$ ar w zależności na jaki patrzymy. Albo 12 $arów, a teraz tyle nie wynosi, teraz wynosi 22. Jest prawie dwa razy większy niż jak był jeszcze w grudniu. Także mamy istotną zmianę na crackspreach wskazujących nam na to, że no nie tylko w Polsce coś się zmieniło, ale w zasadzie te krcks spreedy, one wróciły tak do miejsca, gdzie były chociażby w lipcu do 20 paru dolarów. Także produkty ropopochodne są droższe od tego, na co by wskazywała sama ropa. próbując odpowiedzieć na pytanie jak handlować na rynku przy tego typu działaniach Donalda Trumpa. No albo to inaczej jak czym jest większa zmienność tym oczywiście standardowe podejście mówi o jednym, że trzeba zmniejszać pozycję. No bo ten sam lot przy niskiej zmienności no powoduje, że mamy możliwość jakby złapania jakiegoś ruchu, który jest mniejszy w cenie, ale przyniesie podobną skalę, powiedzmy w plnach. Natomiast w momencie dużej zmienności mamy sytuację, w której jeżeli zastosujemy taką samą wielkość pozycji, no to to już nie będzie tak tak samo. To wtedy na przykład strata może być o wiele wiele większa, no bo rynek się ruszy o wiele wiele bardziej, więc można skalować wielkość pozycji. Można sobie po prostu też chwilę odpuścić i poczekać i popatrzeć tylko na to wszystko, a nie uczestniczyć wokół cyklonów. Dlatego, że to do tego możemy porównać, że przez rynek przechodzi takie właśnie tornado, kalejdoskopyklonu. Jak zwał, tak zwał. które nim miota strasznie. No albo mieć podejście troszkę inne, czyli średnio czy długoterminowe, wbawienie się w łapanie swingów, a nie intraday ruchów. dlatego że na te ruchy intraday mogą mieć wpływ właśnie pojedyncze tweety. Tak jak wspominałem wcześniej, generalnie ta zabawa Trumpa, która rozpoczęła się od rynku krypto insajdami, tak teraz przechodzi przez rynek m przez rynek już normalnych akcji czy futures na S&P, no to to psuje rynek, tak? psuje rynek, psuje postrzeganie tego rynku yyy powoduje, że właśnie ludzie zwyczajnie no się boją tak tego tego dotykać. No niestety szkody są wizerunkowe dla rynku jako takiego wyrządzone bardzo, bardzo duże czy dla giełdy jako takiej. E, no już nawet dzisiaj tak jakiś artykuł się pojawił w jednym z portali, że ile to Polacy już na PPK nie stracili przez spadek na giełdach. No to jak ludzie przeczytają taki nagłówek: "Boże to PPK miałem się zapisać, uf dobrze się nie zapisałem, to ja już nie chcę, bo mogłem stracić". Nie, jakby nie chodzi mi o samo działanie PPK, bo jest dobre, tylko chodzi mi o to, co ludzie przeczytają i jak to jest wykorzystywane aktualnie do tego, że że to jest wszystko zło. I tutaj po prostu y jakby odkręcanie wizerunku rynku, który jest jakąś ruletką. No tak. Teraz nie ma co tu odkręcać, bo wszyscy jak na to patrzą z boku, to stwierdzą, nie no przecież to jakaś ruletka kasyno. Także no szkody wizerunkowe są dosyć duże. Tak, co do dolara, no to wszędzie w zasadzie jest bardzo podobna sytuacja, to nie będę się tutaj nad tym jakby rozwodzić, ale myślę, że nad dolarienem można się chwilkę porozwodzić ze względu na fakt, że tutaj akurat Bank Japonii będzie miał dosyć ciekawą sytuację do do rozgryzienia ze względu też na rosnące rentowności japońskich obligacji. No i na sytuację na kursie walutowym. Kurs walutowy może być przedmiotem negocjacji Japonii, dlatego że tak takie ostatnio informacje się pojawiły, że Japonia oczywiście będzie negocjować ze stanami Cła, no bo jest gospodarką eksportową, więc duże cła na Japonię powodują no istny ból wśród japońskich eksporterów. Natomiast kurs walutowy mógłby być tutaj jakimś elementem przetargowym oczywiście, żeby ten kurs no był bardziej zrównoważony, był niższy niż jak jest. Na tę chwilę co jest pozytywnego w tym co się dzieje na dolarienie to to drodzy państwo, że widać że tego carry trade jest jak na lekarstwo. Kurs dolariena nam mocno spadł natomiast nie poturbowało to żadnych rynków tak jak poturbowało to w lipcu. Czyli to oznacza, że cary trade aktualnie na rynkach jest troszeczkę przytłumione, zlikwidowane albo nawet no nie widać, żeby w jakiś sposób zmiana kursu wpływała na odwijanie pozycji na innych rynkach. No to jest jakiś jakiś plus sytuacji. Oczywiście carry trade można odbudować w momencie, kiedy sytuacja będzie na tyle pewna, że inwestorzy dojdą do wniosku, że warto. A na razie mamy sytuację, w której Bank Japonii będzie musiał się zastanawiać nad tym, co dalej. Potężny zwrot na kursie dolara australijskiego w ramach takiego wielkiego trójkąta, klina rozszerzającego się. Gigantyczna zmiana w notowaniach. powrót do środka yyy zakresu wcześniejszych wahań. Jeszcze większa zmiana na dolarze nowozelandzkim, który próbuje się z kolei wybijać z tego wszystkiego, tworząc coś w rodzaju podwójnego dnia, ale zobaczymy jak mu pójdzie w efekcie właśnie tego cofnięcia dolarowej płynności. Czy to będzie miało przełożenie notowania dolara? Ja tego nie wiem. Wiem, że za ostatnie dwa miesiące jakaś zależność występuje. Jakby jest za tym logika, a czy ta logika się utrzyma kolejne dwa tygodnie nam o tym, drodzy państwo powiedzą. Tak samo kanadyjczyk, który to wyrysował w zasadzie no modelowo całą tę strukturę i nawet jak widać cła na Kanadę nikomu nie przeszkadzają. Dolar kanadyjski się umacnia i to nawet mimo tego, że mamy ropę przecież na niższych poziomach, więc też nikt tutaj nie widzi żadnych problemów z tym wszystkim, że dolar kanadyjski y jest nieco mocniejszy. Tak, widziałem, że że wykresy nam nie przeskakiwały. Yyy, więc tu mamy jeszcze dolar jena yyy na na tym wykresie, no i dolar nowozelandzki, australijski, które wyglądają yyy w ten sposób właśnie czekając ewentualnie na zmiany wspomnianej dolarowej płynności. No i polski złoty myślę, że też będzie dosyć ciekawy z tej perspektywy, ponieważ jesteśmy na poziomach najniższych od roku 2021. Jesteśmy w też w takiej strefie, gdzie byliśmy w czerwcu 2021, czyli 3,65 do 3,75. Dosyć ciekawe miejsce. Niemniej, żeby mówić o tym, że coś się zmieniło na USDPLie, no to musielibyśmy zwyczajnie zobaczyć złamanie linii trendu. Więc jeżeli ta linia trendu zostałaby złamana, no to faktycznie zmienia nam się coś w układzie na wykresie. Natomiast z perspektywy jeszcze bardziej krótkoterminowej, no to możemy wyrysować taką przyspieszoną linię trendu. No bo jeżeli zakładamy o 180 stopni zmianę dolarowej płynności, no to w teorii moglibyśmy zakładać o 180 stopni zmianę kursu dolara, czyli Vkształtne zwroty, nie żadne tam dystrybucje czy coś, tylko raczej w jedną, w drugą, Vkształtnie. Więc jeżeli V kształtnie, no to można wyrysować przyspieszoną linię trendu, a nawet spróbować doszukiwać się jakiejś fali pierwszej złożonej z korekty pędzącej fali drugiej, fali trzeciej, fali czwartej i teraz próby dobijania nawet dołka na fali piątej. Więc mamy takie dwie linie trendu na USDPLie i je będziemy sobie obserwować, czy dojdzie tutaj do do tej zmiany yyy układu. Natomiast Europa LN znajduje się cały czas bardzo wysoko i z tej perspektywy, jeżeli faktycznie sytuacja emergingów miałaby się troszeczkę popsuć przez ten rak pól płynności dolarowej, co też jest logiczne, bo te rynki są dosyć mocno uzależnione od niej, no to w takim układzie wtedy eurozłoty mógłby iść jeszcze wyżej, czyli w stronę 437, co oczywiście też jest wspierane przez wizję cięcia stóp procentowych w Polsce. i ten gwałtowny spadek jeldu w Polsce. Więc tu mamy tych kilka elementów, które mogą sprzyjać takim zwrotom. A jak będzie zobaczymy. Zobaczymy też czy ustabilizuje się rynek amerykańskich obligacji, które na długim końcu zwłaszcza mocno się cofnęły. I teraz tak w ubiegłym tygodniu Scott Besent wspominał o tym, że no czekają nas zmiany regulacyjne i deregulacja w Stanach Zjednoczonych, czyli właśnie zmiana przepisów dotyczących SLR. supplementary leverage ratio, tak aby amerykańskie instytucje mogły chłonąć więcej amerykańskich obligacji. Bloomberg też cytując to w artykule, no zaznacza, że to nie będzie może takie zeroedynkowe ani takie proste. Aczkolwiek Bloomberg jest demokratyczny, więc większość tych rzeczy, które wymyślają republikanie szuka, co może pójść nie tak. Może ma rację, może nie ma. Jak zmienią przepisy, to zobaczymy w praniu, jak wyjdzie. W każdym razie to jest jedna z takich zmian, która jest szykowana i którą też pobiera Jerome Powell. Druga rzecz, która się pojawiła dotycząca amerykańskiego rynku obligacji. Jeżeli tutaj trzeszczy w posadach basis trade, czyli hedgech fundy, które się obkupiły w obligacje, sprzedawały futures, zarabiały na różnicy, na bazie, oczywiście wszystko na dźwigni, no teraz nie mają komu wyładować tych obligacji, bo właśnie inne instytucje nie mogą ich chłonąć, no bo mają te różne regulacyjne obostrzenia, no to po prostu te obligacje no lecą PKCem po rynku. Jeżeli tu z tym mamy do czynienia, ja nie wiem, bo nie siedzę w hedgechfundzie, też nigdzie nie ma jasno opisane, że tak basade pękło. Natomiast w ubiegłym miesiącu, jeszcze pod koniec marca pojawił się taki artykuł, który sugerował, to była niezależna tam grupa tak jakby sugerująca, że Fed musiałby ustanowić, czy miałby ustanowić, czy też mógłby ustanowić w zasadzie osobną taką komórkę, osobny program właśnie odkupu obligacji od Hedgehfundów, które nie mają komu tych obligacji sprzedać, aby właśnie domknąć swój basis trade, aby nie rozwalić rynku obligacji, bo po prostu tak bardzo narosła ta strategia, o której zresztą chociażby Europejski Bank Centralny też swego czasu wspominał, że to jest ryzyko dla rynku. Zresztą mogę państwu to pokazać. Jak mają państwo ochotę sobie poczytać o basis trade, to tutaj jest to opisane na stronie EBECU i już państwu to też pokażę o co chodzi. Tak, żeby jakby czytając też jakieś różne tam opracowania mówiące o tym, że Fed coś może zrobić z obligacjami, no to na razie m o tym się mówi. Teraz proszę zobaczyć, no że strategia basis trade to strategia arbitrażowa, która poprawa funkcjonowanie rynku, no ale jest też przedmiotem specyficznych ryzyk, zwłaszcza kiedy jest nadmiernie lewarowana. No i właśnie być może z tym nadmiernym lewarowaniem mamy, czy mieliśmy, czy czy cały czas jakby to trwa, mamy do czynienia. No i w związku z tym, że trzeba przy tym całym rozgardiaszu na rynku szybko redukować swoje pozycje, jak wiemy hatchfandy dostały mnóstwo margin coli, no to chociażby mogły domykać basis trade, żeby uzupełniać czymś swoje depozyty zabezpieczające, żeby mieć kasę na ubezpieczenie, znaczy na na na wpłatę na depozyty zabezpieczające, no to mogły likwidować basis trade. No jeżeli tak by się działo, no to zdaniem tam już teraz już nie zacytuję państwu kogo, ale łatwo to tam wygooglować. to, że Fed mógłby zrobić taką właśnie interwencję hatchfundów, czyli to jest też niesamowite, że hchfandy mogą bez ryzyka wtedy zarabiać, a jak coś się dzieje źle, to drogi Fedzie, odkup od nas, bo jak nie, to wam rozwalimy rynek, bo nam pozwoliliście, co jakby prowadzi nas do prostego wniosku, że trzeba zaostrzyć regulację, żeby HCHfandy nie rozwalały rynku. No ale na razie idziemy w stronę deregulacji, czyli to jest też takie błędne koło, bo nie mamy regulacji, to wszyscy się pchają pod korek, bo mogą, bo nie ma żadnych regulacji. Narastają patologie na rynkach finansowych, jak chociażby w wielkim kryzysie finansowym. Później wszystko wybucha, bo nie było regulacji. Wprowadzane są regulacje, wszyscy zaczynają narzekać: "Ojej, to tamto, siamto". Tak jak te SLR teraz też, no nie można tak, trzeba je znieść, banki muszą więcej kupować długu i tak dalej. Czyli deregulujemy, no to znowu deregulacja prowadzi do patologii, która z czasem narośnie. które znowu coś pęknie i znowu trzeba będzie wprowadć regulację i tak w kółko. Także banki mniejsze nie muszą się wysypywać ze względu na fakt, że Fed przecież wprowadził przy okazji ostatniego kryzysu bankowego program i już to przetestowano, że może odkupować te obligacje jakby niepomniejszone o zmianę ich wartości wraz z ruchem ceny. Tak, także po tyle, po ile one są warte w nominale, no to po tyle je może kupić. Dlatego to już w tym momencie jakby nie stanowi jakiegoś problemu. Ten problem załatwiono, teraz problemem jest basis trade ewentualnie czy Fed kupiłby od Hatchfundów obligację, ale na razie jak widać to to jakby to nie Fed powiedział, tylko to jakaś tam grupa analityków stwierdziła, że tak by mogło być. A czy tak będzie? Czas nam to drodzy państwo pokaże. No i wspomniane jeszcze dwuletnie obligacje, gdzie też zobaczyliśmy gwałtowny zwrot właśnie wraz z redukcją oczekiwań na na na obniżkę stóp. Natomiast też Eurobundy niemieckie z kolei odbicie likwidujące cały ten pakiet stymulacyjny. Nie wiem, czy ktoś jeszcze pamięta o tym pakiecie stymulacyjnym, bo już mam wrażenie, że mało mało kto. Złoto zdaniem Goldman ZS drodzy państwo, muszę przeskalować, bo złoto na 4500 ma iść, także muszę muszę przeskalować wykres zdaniem Goldmana, że tutaj gdzieś się kiedyś na złocie znajdziemy. Na razie cały czas bardzo duża siła rynku. Słabość dolara, oczywiście złotu również pomaga w tym ruchu wzrostowym. powybijanie już ze wszystkich możliwych kanałów wzrostowych, więc robi nam się pewnego rodzaju hiperbola niczym Bitcoin w latach swojej świetności, kiedy rósł i powstrzymać się go nie dało. Teraz tak, mamy taką sytuację na rynku złota. Natomiast no nie mamy takiej sytuacji na rynku srebra, które znajduje się cały czas bardzo nisko. Słabnący dolar też w ubiegłym tygodniu pomógł, ale na ten moment no srebro dopóki ich nie przebije nie przebije 35 $arów, wydaje się, że no jest znowu w jakiś sposób gaszone. Ropa naftowa ubiegły tydzień. Dosyć ciekawa świeczka nam się pojawiła. Mega duży dolny cień. Zamknięcie. No, no nie wysoko aż tak. to nie jest młot. Yyy, natomiast yyy wybieranie z dołków następowało wraz z właśnie tematem związanym z cłami. No bo to jakby czym czym cła są większe, tym mniejszy jest wzrost w Stanach. Czym są mniejsze, tym większy jest wzrost w Stanach. Tak to następuje to przeszacowanie w kółko, więc do momentu, kiedy to się nie uspokoi, to ciągle będzie to przeszacowywanie w górę, w dół, w górę, w dół, co ma wpływ oczywiście też na ceny ropy naftowej. Niemniej jednak, jak widzieliśmy po krzywej terminowej, no krzywa terminowa zakłada, że tutaj na razie będzie jakby oczekiwanie na dużą nadpodaż w kolejnych miesiącach, więc coś naprawdę by się musiało mocno pozmieniać, żeby ropa mogła wybić się nad 66 $arów. i rosnąć. Natomiast inaczej wygląda sprawa na gazie ziemnym, który jest na 346 i zobaczymy, czy sobie spadnie wreszcie do tych trzech dolarów. Jak spadnie, to potem być może znowu wzrośnie i to już dosyć dosyć mocniej. No czekamy sobie cały czas systematycznie, co dalej z tym z tym gazem się wydarzy. Póki co schłodzenie nastrojów. Natomiast próbuję też rosnąć pallat, czy tu akurat platyna, tutaj akurat pallat, odbijać się od swoich dołków konsolidacji, chociaż to są rynki na które jakby zwracają mniejszą uwagę. Podobnie rynek miedzi, który też zareagował dosyć silnym odbiciem, aczkolwiek no ten wykres już po tej wielkiej kapitulacji wraz z wielkim odbiciem dosyć trudno jest analizować, no bo popytna miedź będzie no jakby wprost proporcjonalny do popytu, znaczy inaczej do zmian prognoz dla światowego PKB w związku z wojną handlową. Na razie jak wiemy póki co ceł na yyy też mieć nie mamy, więc jest to coś co jakby sprzyja utrzymaniu nieco niższych cen ogólnie. Yyy co do indeksów jeszcze na chwilę wracając, no to SNP sobie omówiliśmy, czyli czy świat wywala obligacje USA. No nie mamy żadnych danych na ten moment. Te dane, drodzy państwo, są opublikowane z bardzo dużym opóźnieniem. Te oficjalne dane, tak? Jeżeli chodzi o, znaczy jakby można domniemywać patrząc na zmianę cen przez pryzmat zmiany walut. Natomiast no musielibyśmy zobaczyć twarde dane. Jak zobaczymy te twarde dane, to wtedy sobie o tym powiemy. Natomiast już chcę państwu pokazać te tabelę. Tu jest taka tabela. No to widzą państwo, że te dane generalnie no są dość mocno opóźnione, bo mamy połowę kwietnia, a ostatnie dane są ze stycznia. I to są oficjalne dane z Departamentu skarbu. Więc jeżeli nie tutaj no nie zobaczymy jakiejś zmiany w tych danych, no to trudno stwierdzić, ale one są bardzo bardzo opóźnione. To mogą być spekulacje, że tak, że ktoś wyrzuca przez próbę jakby spojrzenia na to, co dzieje się właśnie przez pryzmat poszczególnych rynków. Ale czy tak jest na 100% to te dane nam pokażą, ale to za pół roku, jak państwo widzą, jeżeli mamy takie opóźnienie w ich publikacji. Wracając do indeksów, no nadal będzie trwała tutaj bardzo duża zmienność w tym na Daxie, który też jakby jak to jest ciekawe, że S&P spadł o 20%, DAX spadł o 20%, WIG 20 spadł o 20%, wszystko magicznie po 20% jak zaprogramowane i odbiło od granicy 20%. M natomiast zmienność pozostaje bardzo, bardzo duża w tym na niemieckiej giełdzie także jeżeli chodzi o Eurostoksa, no to też ogromna zmienność. Zobaczymy wtedy co się wydarzy, jeżeli doszłoby do odbicia na 5116. Czy tutaj uda się Eurostoxowi pokonać ten poziom, czy będziemy sobie rysować coś w rodzaju właśnie dystrybucji, uptrastu, cofnięcia i czegoś w rodzaju nawet prawego ramienia. Niech będzie podobna historia UK 100, dystrybucja UPtrast. potężne cofnięcie i zobaczymy jak nam to odbicie zacznie tutaj powstawać. Tak samo we Francji musimy poczekać na jakby rozbudowanie tego odbicia. No na razie to nie nie można żadnych wniosków wyciągnąć oprócz tego, że wykres jak szalony lata góra i dół. No Japonia, która też broni ostatnich doków, delikatnie rzecz ujmując, ale na ten moment no ma też z czego się cofać i Chiny, które nadal będą swoimi działaniami wszelkiego rodzaju próbowały podnosić konsumpcję, wzrost gospodarczy w swoim kraju, odpowiadać popytowo, tak na na nakładane cła, no bo muszą to robić, bo oni mają podwójny problem aktualnie. Hmm, natomiast nie ma żadnych przeszkód, żeby to właśnie robili. Yyy, inwersja, czyli odwrócenie krzywej rentowności. No tak, odwrócenie krzywej rentowności postępuje i to w niesamowitym tempie właśnie przez ten wzrost jeldu 10olatek, który który miał miejsce w relacji do o wiele mniejszego spadku wzrostu jeldu na dwulatkach. Także to wszystko jakby trwa, no zajmuje mnóstwo czasu, ale też się powoli powoli dzieje. Natomiast jeszcze wracając na sekundę do rynku krypto, no to Bitcoin już pomijam ten element tego M2, którego nikt nie zna, ale piszą, że rośnie, a tak naprawdę osłabia się tylko dolar amerykański i przesunięty jest ten wykres w czasie. No ale mniejsza z tym. W każdym razie też to na co my patrzyliśmy, czyli na warunki finansowe w Stanach Zjednoczonych, one się trochę rozluźniły, więc ma to jakby pomaga to Bitcoinowi utrzymywać się tu, gdzie jest. Natomiast żeby mogło to dalej mocniej jeszcze zwyżkować, no to potrzebujemy przejść przez 905 000, bo dopiero wtedy dojdzie do wybicia szortów. No ale też zobaczymy, czy Bitcoin, czy krypto zostaną w jakiś sposób dotknięte tym rakpoolem dolarowej płynności. Można by się zastanowić w ten sposób. Skoro wzrost tej płynności im nie pomógł, to znaczy ten te pieniądze, które tam są, nie zostały użyte w tym, na tym rynku, no to być może nic im się nie stanie. Za to tam, gdzie zostały użyte, jak chociażby właśnie dolar amerykański, no to tam może coś się stanie. Zobaczymy, czy tak będzie. Niedługo sprawdzam. ten pierwszy tydzień już, który właśnie się rozpoczął, będzie pierwszym takim tygodniem, gdy się zakończy albo gdy będzie trwać do powiedzenia sobie, co się ciekawego wydarzyło właśnie z tej perspektywy i wpływu na na poszczególne klasy aktywów. Ether przy linii trendu także powtórzył spadek z maja 2021 roku. Taka sama skala y ceny y w tym spadku. Zobaczymy, co zrobi z linią trendu. Solana, która też próbuje się dźwigać i tutaj już jakby zaokrągla nam trochę ten dołek. Linia trendu jest wybijana. Litecoin, który też tworzy cały czas ten układ wielkiej korekty ABC, również próbuje wybijać linię trendu. No i podobnie wygląda Cardano, które też ma za sobą wielką korektę ABC. Natomiast żeby to fajnie wszystko działało, no to przypomnę, że ta kolejna fala tej systemowej płynności, która nadejdzie, no to będzie pomiędzy majem a połową czerwca, jeśli w międzyczasie nikt się nie nie dogada w sprawie limitu zadłużenia. Więc jeżeli wtedy już nie będzie tyle tych wszystkich tematów związanych z cłami albo coś się uspokoi, coś się wyjaśni, ktoś pójdzie na jakiś kompromis, no to te pieniądze będą mogły być użyte do takiego typowego apetytu na ryzyko i wzrost tego apetytu. Także tak to by drodzy państwo na dziś wyglądało, więc serdecznie dziękuję za poświęcony czas i za uwagę. No i sam nie mogę się doczekać, co z tym dolarem będzie w najbliższych dwóch tygodniach. Czy te narracje się utrzymają dotyczącą utraty statusu światowej waluty rezerwowej, czy też nadania mu miana memoina, czy może jednak to wszystko ze sobą ładnie korolowało, tak jak królowało przez luty, marzec i teraz połowę kwietnia. No i nagle dolar o 180 stopni zawróci odpowiedź w najbliższym czasie i będziemy sobie oczywiście o tym na bieżąco mówić. Wszystkiego dobrego i do usłyszenia.







