Spółki GPW pod lupą:
Obniżki stóp procentowych to szansa dla inwestorów giełdowych. Ale które spółki z GPW skorzystają najwięcej? W tym filmie analizujemy firmy o największym potencjale wzrostu w obliczu nadchodzących zmian i podpowiadamy, jak przygotować portfel.
- Cyfrowy Polsat: Jak wysokie zadłużenie wpłynie na reakcję kursu na obniżki stóp?
- Pepco: Czy niższe raty kredytów przełożą się na wzrost konsumpcji i zysków?
- Wirtualna Polska: Wpływ obniżek stóp na rentowność przejęcia Grupy Invia.
- Budimex: Perspektywy dla spółek dywidendowych w kontekście spadku oprocentowania obligacji.
Dowiedz się, jak wykorzystać nadchodzące zmiany na swoją korzyść. Odbierz darmowy kurs inwestowania z XTB z kodem DNARYNKOW (do 100 000 EUR obrotu miesięcznie). Oferowane instrumenty finansowe są ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.
Dodatkowe informacje:
- Wpływ obniżek stóp na różne branże.
- Analiza strategii inwestycyjnych.
- Porównanie zysków z akcji i obligacji.
Dołącz do dyskusji i subskrybuj nasz kanał!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Polacy łapią w końcu oddech. Po dwóch latach wysokich rad kredytów nadchodzi coś, na co czekało na pewno wielu z was. Spadek stóp procentowy. A skoro tanieje pieniądz, to dla niektórych spółek z giełdy też zapala się zielone światło. Są spółki, które w takim otoczeniu dostają nawet drugie życie. I dziś właśnie omówimy sobie kilka takich przykładów, przykładów firm, które mogą wystrzelić, kiedy Rada Polityki Pieniężnej faktycznie zdejmie już nogę z hamulca. Niższe stopy mogą pchać do góry bardzo różne branże. Od zadłużonych Molochów przez sklepy z pierdołami aż po budowlanych gigantów. Na liście obserwacyjnej u nas jest kilka takich spółek. No i o kilku z takich dzisiaj sobie opowiemy. Gotowi? No to zaczynamy. Partnerem odcinka jest XTB, polski dom maklerski, gdzie możesz inwestować całkowicie bez prowizji do nawet 100 000 € obrotu miesięcznie. Dzięki XTB możesz również odebrać całkowicie bezpłatnie pełny kurs dla początkujących o inwestowaniu, ale więcej o tym będzie już na końcu tego materiału. Dołącz do prawie 2100 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej i finansowej edukacji również dla ciebie. Dziękuję wam za wszystkie prawie 67 już tysięcy waszych subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoją już teraz. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Jeszcze do niedawna Rada Polityki Pieniężnej utrzymywała wyjątkowo jastrzębią postawę. Najbliższe obniżki stóp procentowych zapowiadano dopiero w drugiej połowie roku, a być może nawet w 2026 roku, ale sytuacja mocno się ostatnio zmieniła. Do zwrotu w RPP przyczyniły się niższa od oczekiwań inflacja, spowolnienie wzrostu wynagrodzeń i słabsze wyniki produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej, co potencjalnie może wskazywać, ale nie musi, nie myślę, że tak będzie, ale może to wskazywać na wolniejsze tempo wzrostu PKB. RPP otrzymała więc pozytywne sygnały do obniżek stóp procentowych zarówno z tej strony inflacyjnej jak i po potencjalnej stronie przyszłego rynku pracy. Jeden z ostatnich odczytów inflacyjnych wskazał swoją drogą nawet 4,9% podczas gdy prognozy zakładały poziom 5,3%. Prezes NBP Adam Glapiński ocenił w efekcie, że najnowsze dane sugerują możliwość obniżek stóp procentowych już teraz, a to już samo w sobie sprawiło, że na przykład sześciomiesięczny Wibor spadł o 0,6 punktu procentowego. I choć inflacja nadal niemal dwukrotnie przekracza cel NBP wynoszący 2,5%, no to nowe dane oraz spadek cen ropy skłoniły bank centralny do obniżenia prognoz dla tej przyszłej inflacji. Według aktualnych szacunków inflacja za trzeci kwartał 2025 roku ma już spaść do poziomu 3,5%. No a to wszystko prowadzi nas do tego, że Adam Glapiński nie wykluczył pierwszej obniżki stóp procentowych nawet w maju i to być może nawet o 50 punktów bazowych. Ekonomiści przewidują jeszcze większą skalę tego luzowania polityki pieniężnej w całym 2025 roku. Na przykład Bank PKO prognozował jeszcze przed konferencją Glapińskiego, że pierwsze cięcie nastąpi w lipcu, a do końca roku stopy spadną o łącznie 100 punktów bazowych. PKOBP również wskazywał na lipiec jako najbardziej prawdopodobny termin, szacując łączną skalę obniżek w tym 2025 roku na 75 punktów bazowych. No ale teraz wszystko przyspieszyło, a obniżki stóp procentowych oznaczają tańsze raty kredytowe. I to nie tylko dla osób spłacających kredyty hipoteczne, ale także dla firm, które potencjalnie potrzebują zewnętrznego finansowania do prowadzenia swojej działalności. Wiele spółek może naprawdę odnieść bezpośrednie, ale też pośrednie korzyści z niższych stóp procentowych i to nawet wtedy, kiedy nie korzystają z kredytów bankowych. No więc przejdźmy sobie przez kilka takich przykładów. Na pierwszy ogień cyfrowy Polsat. Dlaczego? Z dość błachego powodu, bo ta spółka jest akurat kosmicznie zadłużona. Dług netto, czyli dług, od którego spółka musi płacić od setki, pomniejszony o gotówkę, jaką posiada spółka, ponad czterokrotnie przekracza wartość rocznego zysku Ebidda, gdzie dla większości spółek wartość tego wskaźnika już na poziomie 2,53 uznaje się za taki wysoki próg ryzyka. Wszystko powyżej trzech to już strefa podwyższonego ryzyka, gdzie nawet małe potknięcie ze strony spółki może skutkować niewypłacalnością i potencjalnie gdzieś tam w przyszłości bankructwem. Żeby lepiej zrozumieć skalę zadłużenia cyfrowego Polsatu, to powiedzmy sobie, że w okresie ostatnich 12 miesięcy koszty odsetkowe, jakie od zadłużenia płaci Polsat, wyniosły około 70% całego zysku operacyjnego spółki. 70%. Cyfrowy Polsat jest więc zadłużony pod sam korek. W dniu konferencji Adama Glapińskiego, kiedy stało się jasne, że obniżki nadejdą szybciej niż wcześniej tego oczekiwano, no to co się stało z kursem cyfrowego? Oczywiście szybko wystrzelił do góry. Miał to miejsce dokładnie w tym samym czasie, kiedy rentowność polskich obligacji się zawaliła, też pod wpływem zapowiedzi niższych stóp procentowych. Podczas ostatniej konferencji wynikowej już cyfrowego Polsatu zarząd wielokrotnie nawet odnosił się do poziomu stóp procentowych w Polsce. Maciej Stec określił je jako, cytuję, horendalne i wskazał, że wyższe koszty kredytu bezpośrednio wpłynęły na ograniczenie nakładów inwestycyjnych cyfrowego Polsatu w energetykę. Spółka zakładała wcześniej, że do 2026 roku przeznaczy na energetykę 5 miliardów złotych, a ostatecznie ma to być poniżej 4 miliardów złotych. Firma żyje ze sporym zadłużeniem, co prawda nie od wczoraj i trochę już się do tego przyzwyczaiła, no ale i tak można się od tego trochę uwolnić. Cała grupa jest zadłużona od czasu przejęcia Plusa. Ponad dekadę już temu wówczas zaciągnięto największy kredyt w historii polskiego biznesu prywatnego, który od tego czasu wielokrotnie już refinansowano, a obecnie średni ważony koszt odsetek od kredytów i obligacji dla Polsatu wynosi 8,3%. O kur. Wpływa to też na ten segment energetyczny i na obniżenie jego rozwoju, bo drugą odnogą cyfrowego Polsatu jest cały biznes związany z OZE odnawialnymi źródłami energii. Przez całą dekadę lat 2010-2019 inwestorzy i rządy wspierały odnawialne źródła energii, korzystając z dwóch sprzyjających trendów. taniego kapitału, wynikającego ze niskich stóp procentowych oraz systematycznie spadających kosztów technologii. To drugie się nie zmieni, no ale to pierwsze mocno się zmieniło. Wzrost stóp procentowych w obecnej dekadzie sprawił, że finansowanie stało się jednak droższe, co wpłynęło na ten sektor na kilku poziomach. Projekty stały się trudniejsze do sfinansowania, rentowność firm spadła, bo muszą w większym stopniu polegać na droższym kapitale. Silnie zadłużone przedsiębiorstwa też się znalazły w jakimś większym ryzyku niewypłacalności. Inwestycje w czystą energię są szczególnie wrażliwe na takie rosnące koszty finansowania, bo zazwyczaj wymagają bardzo dużych nakładów początkowych, które to zwracają się w dłuższym okresie dzięki niższym kosztom operacyjnym. No efekt nie wchodząc już w detale jest po prostu taki, że biznes związany z OZE jest tymczasowo nieopłacalny albo o wiele mniej opłacalny do rozwijania, kiedy mamy warunki drogiego kredytowania. Całupełnie inaczej wyglądało to w czasach, kiedy sto procentowe szorowały sobie po dnie. I co więcej, ubiegła dekada i początek tej obecnej przebiegały też pod znakiem tego, że wiele banków i funduszy na całym świecie bardzo ochoczo finansowało wszystko co odnawialne i zielone. No a od jakiegoś czasu obserwujemy dość silny zwrot w tym zakresie. Wiele instytucji odwróciło się od tej polityki wraz ze zmianą administracji w Stanach Zjednoczonych. A sama Unia Europejska zaczęła powoli dostrzegać, że nie wszystko co ma znacznik ESG to jest taki święty gral. To oczywiście nie ma nic wspólnego ze stopami procentowymi, ale jest takim kolejnym piachem w tryby cyfrowego Polsatu. A cięcia stóp mogą dodać Polsatowi wiatru w żagle i trochę tego piachu odessać z tych trybów, bo drogi kredyt wybitnie tej firmie nie służy. Jednak zadłużone firmy, no to nie są jedyni beneficjenci niskich stóp procentowych, bo kolejnym zwycięzcą takiego układu może być na przykład Pepco. Dlaczego akurat Pepco? Ogólnie od giełdowego debiutu w 2021 roku Pepco no nie radzi sobie najlepiej na giełdzie. Całkiem niedawno zaliczyła nawet dołek wszechczasów i jest jakieś 75 80% poniżej swojego szczytu. Jeśli rzucimy sobie jednak okiem na podstawowe dane finansowe, to zobaczymy, że przychody PEPCO rosną dość solidnie. Ta spółka nie ma problemu ze wzrostem na linii przychodowej. Ta spółka ma problemy z rentownością i w ostatnim roku obrotowym wygenerowała stratę netto pierwszy raz od kilku lat. Dlaczego więc niskie stoły procentowe mają pomóc potencjalnie takiemu zdechłemu kotu odbić się od dna na trochę dłużej? O czym ty mówisz krakercie? No bo zyski Pepco są głównie generowane przez konsumenta detalicznego. Każdy z nas czasami idzie tam kupić jakąś pierdołę. Czasem, bo jej faktycznie potrzebuję, ale częściej chyba bez większego powodu Opepco nie sprzedaje żadnych dóbr, które są niezbędne do waszego przeżycia. Konsumenci często wchodzą do Pewko, żeby sobie pooglądać jakieś pierdoły. No i takie spontaniczne zaglądanie do sklepów kończy się często kupowaniem niekoniecznie potrzebnych rzeczy. Tymczasem w 2024 roku 37% Polaków miało jakieś zobowiązania finansowe. Co piąta osoba w wieku 35 44 lata jest obciążona kredytem hipotecznym, a 18% z nas ma kredyt konsumencki. Około 37% Polaków więc co miesiąc spłaca raty kredytów, które są obecnie wysokie ze względu na utrzymujące się wysokie stoły procentowe. Bo to jest oczywiście jakaś forma obciążenia, która ogranicza możliwość dokonywania takich spontanicznych uznaniowych zakupów na przykład w takich sklepach jak Pepco, ale PECO nie jest tu przecież jedynym przykładem. Więc gdy stę procentowe zaczną spadać, a wraz z nimi również raty, no to ponad 1/3 społeczeństwa będzie niemalże natychmiast mieć do dyspozycji większy budżet na życie. Część osób oczywiście pewnie przeznaczy go na oszczędzanie, część na nadpłatę kredytu, ale część zacznie go przeznaczać na konsumpcję, w tym również na takie drobne impulsywne zakupy. To też swoją drogą była hipoteza inwestycyjna do Pepco w 2024 roku, ale się nie sprawdziła, bo konsumpcja w Polsce nie odbiła. No ale 2025 ma być pod tym względem dużo, dużo lepszy. niższe stopy procentowe mogą po prostu napędzić falę tych spontanicznych i uznaniowych wydatków u ludzi, którzy zaczną dysponować większą kwotą do wydawania co miesiąc właśnie przez wzgląd na niższe raty swoich kredytów. No ten mechanizm jest tu naprawdę bardzo prosty i powinien mieć przełożenie w wynikach PEPCO. Zwłaszcza, że Pepcom można też połączyć obecnie z restrukturyzacją, jaką przychodzi spółka i może z tego wyjść naprawdę niezła mieszanka wybuchowa dla kursu. No jeśli zobaczylibyśmy dalszy silniejszy wzrost przychodów przy jednoczesnej optymalizacji kosztowej przez restrukturyzację, no to raptem by się okazało, że Pepco z pierwszej od lat straty netto wyszła na bardzo, bardzo wysoki plus netto. No a to już dla inwestorów byłaby jak manna z nieba. Następna na celowniku spółka Wirtualna Polska. jedna z największych firm mediowych i technologicznych w całej Polsce, która prowadzi popularny portal internetowy wp.pl oraz szereg serwisów tematycznych jak moneypl, autocentrum, pudelek i tak dalej. Oferuje treści więc informacyjne, rozrywkowe, poradnikowe, ale też działa w e-commerie i w marketingu internetowym, bo na przykład cała grupa posiada platformy do rezerwacji podróży jak wakacje.pl czy różne porównywarki finansowe. Segment turystyki swoją drogą w strukturze przychodów cały czas się powiększa i zaczyna odgrywać coraz większą rolę w działalności grupy. W każdym razie stoły procentowe są ważne pod kątem ostatniego przejęcia dokonanego przez WP. Wirtualna Polska ogłosiła kilka miesięcy temu przejęcie grupy Invia, właściciela popularnych platform turystycznych takich jak chociażby Travelplanet.pl.pl L transakcja zakładała odkupienie akcji grupy India od dotychczasowych właścicieli, co miało być sfinansowane głównie, no z czego? Z kredytów bankowych. Spółka więc uzyskała zobowiązania finansowe od konsorcjum banków na łączną kwotę 1,1 miliarda złotych oraz 101 milionów euro, co łącznie obejmuje też refinansowanie istniejącego zadłużenia. No to są naprawdę kolosalne pieniądze, które sprawią, że całkowite zobowiązania wirtualnej Polski mogą wzrosnąć o nawet 90% po dokonaniu już tego przejęcia, czyli niemalże się podwoić. No co to oznacza? Tyle, że spółka będzie ekstremalnie zalewarowana, a już w 2023 roku 22% swojego zysku operacyjnego przeznaczała na spłatę odsetek. No więc taka poważna transakcja to jest oczywiście ogromna szansa dla spółki w przyszłości, ale też ogromne ryzyko związane właśnie z tym zadłużeniem. No i spadek stóp procentowych w oczywisty sposób ułatwi im życie, zmniejszając koszty odsetkowe, które już w ostatnich latach drastycznie wystrzeliły po tym, jak sty procentowe rosły. Dlatego dla wirtualnej to jest niemalże wymarzony moment na obniżki stóp procentowych. No bo całe to finansowanie pozyskane na przejęcie India nie uderzy w spółkę aż tak mocno, jak jeszcze niedawno mogło się to wydawać. Żeby uświadomić sobie jak mogą zmienić się zyski spółki tylko w wyniku odsetek od kredytów, no to spójrzmy sobie znowu na te koszty odsetkowe Wirtualnej Polski w ostatniej dekadzie. Stopy procentowe zaczęły rosnąć w roku 2022. Wcześniej od 2015 do 2021 wirtualna ponosiła co roku około 13 milionów złotych kosztów odsetkowych. Ale w 2023 te koszty podskoczyły do 63 milionów niemal czterokrotnie. Obecnie spadek stó procentowych nawet o jeden punkt procentowy zmniejszyłby te odsetki o około 7 milionów złot w skali roku. Ile? No a jeśli uwzględnimy sobie w tym wszystkim potencjalne przejęcie Invia, no to korzyść wynikająca ze spadku stóp będzie o wiele wiele większa. niższe koszty odsetkowe z kolei wprost przekładają się na wyższy zysk netto. W latach 2015-2021 odsetki stanowiły około 12% zysku operacyjnego wirtualnej Polski. Dziś to około 20%. No i obniżki stóp naturalnie niemal natychmiast poprawią tą sytuację, jednocześnie podwyższając rentowność całej inwestycji w Invia. Kolejna spółka, która może się umocnić na kursie podpływem niższych stóp procentowych w kraju Budimex. Ale tu będzie trochę zawiła historia. Jedna z największych firm budowlanych w Polsce działa jako generalny wykonawca w sektorach infrastruktury drogowej, kolejowej, lotniskowej, budownictwa kubaturowego, energetycznego, przemysłowego. Niemalże wszędzie mają swoje macki. Nawet rozszerzyli też działalność jakiś czas temu w obszarze facility management, czyli obsługa nieruchomości, obiektów infrastruktury, gospodarka odpadami. No naprawdę, jeśli myślisz o budownictwie w Polsce, to myślisz Budimex, ale Budimex od 2008 roku regularnie wypłaca też dywidendę. Raz dywidenda jest wyższa, raz niższa, ale generalnie widać tutaj trend wzrostowy, więc jak na standardy GPW to całkiem porządna spółka dywidendowa. Fiu, fiu, fiu, fiu, fiu, fiu. Ekstra. Tylko, że oprocentowanie obligacji, obligacji, robimy taki przeskok, jest silnie uzależnione od poziomu stóp procentowych. Dlatego też inwestorzy poszukujący regularnych przepływów pieniężnych w formie odsetek lub dywidend częściej wybierają dziś obligacje skarbowe oferujące oprocentowanie na poziomie tam około 5% rocznie zamiast na przykład akcji spółek dywidendowych. I ta sytuacja może się zacząć stopniowo zmieniać, no bo wraz ze spadkiem stóp procentowych maleć będzie także oprocentowanie uzyskiwane z obligacji, a to sprawia, że inwestorzy mogą bardziej interesować się spółkami dywidendowymi, gdzie stopa dywidendy jest dalej bardzo atrakcyjna. No a efekt efektem będzie wzrost kursu yyy na giełdzie. To mało oczywiste powiązanie pomiędzy spadkiem stóp procentowych a kursem, bo nie wpływa ono i nie wynika bezpośrednio z biznesu prowadzonego przez spółkę, ale przez postrzeganie kosztu alternatywnego przez inwestora. Jasne, oczywiście niższe sty procentowe też pomogą Budimexowi bezpośrednio w biznesie, ale nie o tym chcę powiedzieć. Chcę zwrócić waszą uwagę na to, że czasem powodów do wzrostu kursu trzeba poszukać gdzie indziej poza samym modelem biznesowym, a bliżej potencjalnych faktycznych przepływów kapitału pomiędzy różnymi klasami aktywów. W tym wypadku inwestorzy zainteresowani takim regularnym dochodem, no mogą zacząć szukać bardziej atrakcyjnych alternatyw niż obligacje skarbu państwa na przykład przez właśnie inwestowanie w spółki, które wypłacają istotną część zysku w formie dywidendy. I to nie dotyczy jedynie Budimeexu, bo przecież wielką stopę dywidendy w momencie, gdy to nagrywam, mają na przykład PZU stopa dywidendy ponad 7,5%, PKOBP ponad 5%, Orlen ponad 6%. Wszystko to jest pokłosiem tego, że ceny na GPW wcale gigantycznie nie wzrosły w ostatnich latach, a biznesy firm rozwijały się naprawdę bardzo dobrze. No i efekt jest taki, że mamy gigantyczne stopy, dywidendy, które niedługo po spadku stóp staną się według mnie o wiele bardziej atrakcyjne dla wielu inwestorów. Mamy więc cztery, ale jak się w sumie nad tym zastanowić po tej ostatniej minucie materiału i po tym co powiedziałem tuż przed chwilą, to o wiele więcej spółek, które mogą zyskać na obniżce stóp procentowych. Cyfrowy Polsat był przykładem przesadnego zadłużenia i branży OZE, która ze względu na to, że jest bardzo kapitałochłonna, potrzebuje dużych nakładów, często finansowanych właśnie długiem. PEPCO było przykładem lepszego zachowania się konsumenta, który może zyskać dzięki temu, że Polacy będą płacić niższe raty i zostanie im więcej pieniędzy do wydawania na różne pierdoły. Wirtualna Polska to był przykład firm, która chce i poczyniła gigantyczne inwestycje przed chwilą albo chce je poczynić tuż za moment. No i w efekcie te duże przejęcia dużo kosztują i są również najczęściej finansowane zadłużeniem. Niższe stopy to oczywiście potencjalnie wyższa rentowność właśnie tych przejęć. No i mamy Budimeex, który akurat stanowił przykład tego, jak może przepływać kapitał z obligacji do akcji w momencie, gdy stły procentowe faktycznie spadną, ale był tylko jedną z tych spółek z grona potencjalnych alternatyw dla obligacji. Czy to są w takim razie jedyne podmioty cztery? Nie, oczywiście, że nie. Chciałem wam naświetlić trochę czego szukać przy okazji realizacji hipotezy spadku stóp. Znajdziecie o wiele więcej takich firm na rynku, a w te wymienione przeze mnie to w sumie tylko tacy reprezentanci konkretnych pomysłów, z czego mogą wynikać wzrosty na kursie. W każdym razie do kupowania, inwestowania na start na pewno przyda się też dobre konto, najlepiej takie, gdzie nie ma prowizji. A w XTB, który jest partnerem tego odcinka, nie zapłacicie prowizji do 100 000 obrotu miesięcznie. A do tego, jeśli w trakcie zakładania konta wykorzystacie kod DNA rynków, teraz on jest widoczny na ekranie i jak to zrobić, to otrzymacie dostęp do specjalnie przygotowanych materiałów dla początkujących inwestorów, dzięki którym się dowiecie, jak najlepiej można zacząć tą waszą inwestycyjną przygodę. A jeśli chcecie też być bardziej na bieżąco z sytuacją w omawianych tutaj spółkach czy w ogólnie z sytuacją rynkową, to pamiętajcie też, żeby sprawdzić sobie wersję premium portalu DNA, gdzie można dołączyć do prawie 2100 inwestorów i dostajecie tam niemal codziennie różne analizy i przemyślenia o rynkach, o gospodarce, o spółkach ode mnie i od całego naszego zespołu, a także macie możliwość obserwowania jak ja sam zarządzam własnymi oszczędnościami w różnych portfelach łącznej wartości ponad 3,5 miliona złotych. To duże pieniądze, jest tam dużo emocji, ale gwarantuję, że jest jeszcze więcej nauki. A więcej na ten temat znajdziecie na stronie premiumdanków.pl. Link oczywiście jest w opisie nagrania. W tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]








