Koniec wzrostu dolarowej płynności. Czas stabilizacji lub korekty USD? | "AleAkcja" [Płynność dolara i jego kurs]

Analiza wpływu decyzji Donalda Trumpa na rynek finansowy

Donald Trump podpisał ustawę mającą na celu transformację amerykańskiej gospodarki, co może mieć znaczący wpływ na dolara i rynki finansowe. Zmiany skupiają się na ograniczeniu wydatków rządowych i pobudzeniu inwestycji prywatnych.

Koniec wzrostu dolarowej płynności?

Podpisanie ustawy pozwala na uzupełnienie konta Departamentu Skarbu, co może wpłynąć na płynność dolara. W filmie omówiono potencjalne konsekwencje tych działań, w tym wpływ na rynek repo i stopy procentowe.

Czy dolar czeka stabilizacja lub korekta?

W filmie analizowane są potencjalne scenariusze dla dolara, uwzględniając czynniki takie jak polityka monetarna Fedu, pozycjonowanie inwestorów i sytuacja na innych rynkach walutowych. Omawiane są również potencjalne implikacje dla złota, srebra, surowców i kryptowalut.

Perspektywy dla rynków finansowych

Film omawia perspektywy dla głównych indeksów giełdowych, w tym S&P 500, Nasdaq i Dow Jones, a także rynków europejskich i azjatyckich. Analizowane są również trendy na rynku obligacji i surowców.

  • Wpływ decyzji Trumpa na płynność dolara
  • Analiza techniczna indeksu dolara z Donald Trump: Cła i Recesja
  • Perspektywy dla stóp procentowych w USA i innych krajach
  • Potencjalny wpływ na rynki akcji, obligacji, surowców i kryptowalut

Zapraszamy do obejrzenia filmu, aby dowiedzieć się więcej!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie. drodzy państwo, w temacie, który mamy w tytule, a więc mamy wielką piękną ustawę Donalda Trumpa. Mamy jego podpis minął 4 dzień lipca, wielkie święto transformacji amerykańskiej gospodarki z gospodarki, której zdaniem Trumpa, która wcześniej była oparta w dużej mierze też na wydatkach rządowych, natomiast teraz tych wydatków rządowych ma być mniej. Transformacja idzie w stronę kapitału prywatnego, rynku prywatnego, finansowania też wydatków konsumentów, którzy będą mieli więcej pieniędzy w kieszeniach ze względu na y z kolei niższe podatki. No taka jest koncepcja, żeby niższymi podatkami pobudzić wzrost gospodarczy, ale jednocześnie część podatków została przemycona w cłach, których wielkości jeszcze nie znamy, a być może poznamy je dopiero w sierpniu, bo jak widać już ta koncepcja y 9 lipca też się przesuwa na 1 sierpnia i tak dalej. W związku z tym tego tematu nie będziemy sobie poruszać, bo to jest znowu jakiś kalejdoskop, co chwilę coś innego, więc poprzestańmy przy tym, co w miarę jest wiadome i co może się aktualnie zacząć dziać, jeżeli chodzi o ten dzisiejszy temat, czyli też może to mieć przełożenie na dolara amerykańskiego i chociażby zatrzymanie jego rajdu osłabiania się i po kolei powiemy sobie o tych wiadomych. Oczywiście podchodzimy do tego w ten sposób, że mamy rzeczy, które wiemy, które się zadzieją, a później przekładamy to ewentualnie na wyceny czy też ceny instrumentów finansowych, które żyją własnym życiem, są zależne w jakimś stopniu od innych zmiennych. No ale to nie jest tak, że cena instrumentu jest zależna tylko od jednej zmiennej, bo tak nie jest. tych zmiennych jest wiele, ale tu powiemy sobie o jednej zmiennej, która już w tym momencie może zaprzestawać pomagać dolarowi w jego dalszym systematycznym osłabianiu. I mianowicie co wynosi podpis Donalda Trumpa względem właśnie tejże wspomnianej dolarowej płynności. przede wszystkim wnosi to, że Scott Besent będzie mógł rozpocząć uzupełnianie konta departamentu skarbu, które wcześniej było drenowane ze względu na limit zadłużenia. Podpis prezydenta Trumpa powoduje, że podniesiono limit zadłużenia o 5 bilionów dolarów. W związku z tym dopóki nie zostanie wyemitowanych nowych obligacji netto na kwotę 5 bilionów dolarów, no to limit nie będzie trafiony. To oznacza, że konto Departamentu Skarbu może być uzupełniane. Pytanie jeszcze jest otwarte, do jakiego poziomu? Ze wcześniejszych dokumentów treasurery wynika, że to poziomu 850 miliardów, ale Scott Besent może zdecydować, czy też cały komitet, że będzie to na przykład kwota niższa na przykład 500 miliardów. Ale to tego dowiemy się drodzy państwo 20 bodajże 8 lipca, kiedy pojawią się nowe dokumenty Departamentu Skarbu w tym temacie. Co to oznacza? No to oznacza, że biorąc pod uwagę aktualny stan tego konta, to jest 500 miliardów dolarów do uzupełnienia. I teraz co będzie emitowane, żeby to uzupełnić? Yyy, no na miejscu Scott Besenta prawdopodobnie yyy podzieli on na starcie yyy to co robiła Janet Yellen, czyli wyemituje dużo krótkoterminowych bonów skarbowych, żeby dalej drenować reverse repo, na którym mamy yyy ponad 200 miliardów dolarów. To oznacza, że z jednej strony konto TGA zostanie uzupełnione, a z drugiej strony zejdą pieniądze z Reverse Repo. To z kolei oznacza, że dla rynku amerykańskiego to jest dorzucenie kolejnej płynności w przeniesieniu środków Fedu na prywatny rynek Repo, gdzie jak widzimy od momentu, kiedy Janet Yellen rozpoczęła właśnie te zabawę drenowania Reverse Repo, to wolumen po stopie SOFR, czyli tej stopie takiej międzyrynkowej w Stanach Zjednoczonych, która zastąpiła wcześniejszy Libor, zaczął gwałtownie rosnąć. Jeszcze w 2022 roku na stopie SOVR dokonywano transakcji yyy na kwotę niecałego biliona dolarów, po czym ta kwota y niemal wzrosła trzykrotnie właśnie dzięki temu drenowaniu nadpłynności Fedu. Przypomnę, tam było 2,5 biliona dolarów, więc mniej więcej to się mogło przełożyć na wzrost wolumenu tychże transakcji. To daje więcej zabezpieczenia pod różnego rodzaju transakcje na amerykańskim rynku finansowym i tak dalej i tak dalej. Więc jest szansa, że jeszcze Besent przeniesie część z tych środków z Reverse Repo właśnie na prywatny rynek Repo, co doprowadzić może do pojawienia się nowych rekordów wolumenu transakcji po tej stopie. to z kolei znowuż zaczyna faworyzować rynek amerykański, dlatego że ta płynność już nie będzie szeroko dostępna, tylko będzie dostępna na rynku amerykańskim tylko i to z kolei właśnie może spowodować, że ta wyjątkowość rynku europejskiego względem wyjątkowości wcześniejszej rynku amerykańskiego się znowu przesunie w stronę USA. Zobaczymy, czy tak będzie, ale tak jak gdyby te mechanizmy mogą to spowodować, bo tutaj można spodziewać się wzrostu tej amerykańskiej płynności przez dalsze drenowanie revers repo. Natomiast oczywiście płynność netto fed się zeruje, to znaczy to co rośnie tutaj, jeżeli tutaj będzie nam to rosło, a tu będzie spadało, no to oznacza, że netto płynność fedzie się zatrzymała i jest dalej drenowana przez jakieś delikatne QT. I to wszystko tak do momentu, kiedy treasżery się nie uzupełni. Jak się treasżery uzupełni, tu już środki zejdą może nie do zera, ale bardziej w stronę zera, nie wiem, do 50, 80 miliardów dolarów na reers Repo, a tutaj dalej załóżmy będzie to uzupełniane do 850 miliardów. Chyba, że Besend na koniec miesiąca zdecyduje inaczej, ale o tym sobie też powiemy, no to wtedy netto już w ogóle te środki będą się cofać. No i teraz to dzieje się na tych tylko i wyłącznie dwóch kontach. I teraz jak to będzie mogło wpływać na dolar. Jak patrzymy sobie w takiej szerokiej perspektywie, no to widzimy, że w szerokiej perspektywie mamy do czynienia z sytuacją, w której ta niebieska linia pokrywa się mniej więcej z kursem indeksu dolara. E, oczywiście z pewnymi tam przerwami, kiedy pojawiają się jakieś takie większe rozbieżności między tą płynnością dolarową a samym kursem. I te rozbieżności nawet były widoczne też tutaj bardzo ładnie we wrześniu 24 roku, kiedy płynność dolarowa była w zupełnie innym miejscu, kurs eurodolara był w zupełnie innym miejscu, po czym gwałtownie zaczął nadrabiać. I takie sytuacje zdarzały się już w przeszłości, kiedy mieliśmy tą płynność dolarową w innym miejscu, kurs w innym miejscu, domykały się te widełki. Prędzej czy później one na przestrzeni ostatnich trzech lat były domykane. Czy będzie tak tym razem? Ja tego nie wiem, bo nikt tego nie wie, ale widzę jak było to poprzednio i jak gdyby ma to jakiś sens. Jak się kurczy ilość dolarów w obiegu albo się już przestaje zmieniać na korzyść, no to wtedy dolar staje się cenniejszy. Skoro jest ich mniej w systemie albo nie przyrastają w systemie, tylko jest ich stała ilość. W związku z tym rośnie szansa na wyhamowanie przynajmniej z tej perspektywy, tylko z tej perspektywy, ale też z perspektywy jeldów, z perspektywy tego, że inne banki centralne tną stopy procentowe, Fed na razie stóp nie tnie, może obetnie we wrześniu. Zobaczymy jeszcze jakie dane będą do końca lipca publikowane. Natomiast jak gdyby różnica w stopach procentowych zaczyna coraz bardziej przemawiać na korzyść dolara niż na niekorzyść dolara, czyli nawet spreedy obligacji są bardziej prodolarowe. No i ta luka względem indeksu dolara, a względem dostępnych dolarów w systemie, których jest aktualnie ponad 6 bilionów dolarów, no to to też jest całkiem spora rozbieżność. I teraz o co chodzi? Chodzi o to, że po prostu ta niebieska linia się tutaj nam zatrzyma albo wręcz z czasem będzie się cofać. To jest wykres odwrócony tej niebieskiej linii, czyli będzie nam ta płynność dolarowa po prostu się cofać w zależności od tego, gdzie besend zdecyduje, na jakim poziomie ma być docelowo TGA. Więc pytanie po prostu jest otwarte tego typu, czy ta rozbieżność, tak jak wcześniej to miało miejsce, zostanie zwyczajnie domknięta. Technicznie co by się musiało zadziać? No to technicznie po pierwsze już sobie mówiliśmy o tym, że indeks dolara trafił na ten tak zwany point of control po raz pierwszy. Dalej mamy tu równość ruchów spadkowych od roku 22. Impuls, korekta, impuls. Więc to jest jedna rzecz. Druga rzecz jest linia trendu. Jeszcze jej rynek nam nie przebił. No i trzecia najciekawsza rzecz myślę, czyli pozycjonowanie, które na rynku futures, na indeks dolara ustanowiło kolejne niższe poziomy i jak się cofniemy, to zobaczymy, że jest to najniższe pozycjonowanie na dolarze od 21 roku. Z tym, że nie zostało ono zbudowane przez jakiś gwałtowny wzrost szortów, tylko zostało ono zbudowane w dużej mierze przez domykanie pozycji długich. Jak widzimy, ta zielona linia, pozycje długie spadała, czerwona linia nie zmieniała się jakoś istotnie, natomiast natomiast pozycje netto dzięki temu też mogły się osunąć na niższe poziomy. W związku z tym mamy do czynienia z sytuacją, w której to no jest dużo pozycji netto, z tym, że one nie zostały [Muzyka] nie zostały w jakiś sposób w jakiś sposób drodzy państwo jakby zbudowane jako jako duży szort, tak? Tylko zamknięcie longów. To takie jest podsumowanie tego, co tutaj widzimy. Niemniej, no jest to skrajne pozycjonowanie, najniższe od czterech lat. I teraz jeżeli chodzi o tutaj jeszcze pytanie, co z dodatkowym zadłużeniem? No zadłużenie, tak jak sobie ostatnio mówiliśmy, ma dalej rosnąć, więc tutaj się nic nie zmienia. Yyy, natomiast Amerykanie yyy cały czas szukają środków do finansowania yyy tego długu. I pierwszym z tych rzeczy, o których sobie mówiliśmy, to są zmiany w prawie, które pozwolą amerykańskim instytucjom więcej chłonąć y amerykańskiego długu. A druga rzecz to zobaczymy jak im pójdzie, no to są stable coiny. Więc z tej perspektywy mamy spadek premii terminowej, dosyć wyraźny, y, który obniża rentowności. E, mamy ten real yield, który znajduje się tam przy 2%. Y, natomiast jeżeli chodzi o oczekiwania inflacyjne, to one na razie znajdują się relatywnie wyżej. Jakby znowu została domknięta luka pomiędzy cenami surowców, między ropą naftową a oczekiwaniami inflacyjnymi. Wcześniej ropa, ceny surowców drożały, oczekiwania inflacyjne się nie zmieniały, natomiast teraz już oczekiwania inflacyjne, ropa i surowce znajdują się w jednym miejscu. No i oczywiście Trump chciałby niższych rentowności, chciałby, żeby ten dług refinansować taniej. No musi poczekać na kadencję Pela, aż się skończy w maju, więc ma jeszcze troszeczkę czasu do tego PUEL. Aczkolwiek rynek przecież może już grać pod yyy zmianę prezesa Fedu i już wcześniej yyy zacząć wyceniać właśnie możliwość yyy możliwość obniżenia stóp procentowych w USA, gdy już będzie nowy prezes Fedu wskazany przez Pawela, który oczywiście powinien być niezależnym człowiekiem. No ale wiadomo, że lepiej jakby przychylniej patrzył na zamiary prezydenta, a być może będzie nawet to Scott Besent, to też nie jest wykluczone. No i teraz wracając do naszych rozważań dolarowych jeszcze, bo może mieć to implikację też przy innych rynkach. Mówiliśmy sobie o bardzo pozytywnym sentymencie do polskiej giełdy. To żeby ten sentyment został potwierdzony, przydałoby się chociażby na WIGU 20 na futurach wybić w górę, bo inaczej jeżeli faktycznie dolar miałby zacząć gdzieś się zatrzymywać tą swoją tym swoim rajdem lub zawracać, no to widzimy, że z perspektywy połączenia zmiany kursu walutowego i zmiany WIGu 20, no to przydałoby się no te jak nie teraz, to kiedy ruszyć w górę, skoro mamy i pozytywny sentyment, i niskie jeldy. i jeszcze waluta się trzyma dzielnie, to znaczy złoty nie traci na wartości, tylko jeszcze jest relatywnie bardzo mocny, no to trzeba by teraz atakować już te szczyty na WIGu 20, bo później według tego, co przed chwilą powiedzieliśmy, jest szansa na wyhamowanie, osłabienia dolara oraz nawet na zwrot na dolarze. A że jest duże pozycjonowanie przeciwko dolarowi, to wiadomo, jak to się może czasami kończyć. po prostu nagle wajcha w drugą stronę. Więc trzeba by na to też jak gdyby zwrócić uwagę. Oczywiście tutaj nie mówimy sobie już o krajowych inwestorach, tylko mówimy o tym kapitale po prostu zagranicznym, czy nadal ta wyjątkowość stóp zwrotu zostanie utrzymana. Jeżeli chodzi o rynek amerykański, to mówi sobie o tym, że dotarł on do miejsca, w którym to było wyceniane, że może się znaleźć. No i tak też się stało. Z perspektywy gammy jesteśmy cały czas na krawędzi, czyli wystarczy jakieś nieco większe pogorszenie nastrojów, aby przejść do tego Gexflipa i aby rynek ruszył w drugą w drugą stronę. Natomiast tego jakby strachu nie widać na żadnych innych rynkach, na które sobie też spoglądamy w kontekście wyznaczania ewentualnych zależności do SNP, czyli na amerykańskich obligacjach korporacyjnych. płacących wysokie odsetki, czyli higheldach. Mamy ATH w piątek zrobione. Yyy, na Krzywej VIXA też nie widać na razie, żeby jakoś istotnie zaczął rosnąć strach oraz nie widać tego po y jednodniowym wixie. Także tutaj na razie gości spokój. Aczkolwiek gdzieś myślę, że tego Gexflipa można by sobie wyznaczać yyy ciut niżej, czyli gdzieś na 6170 jako taki poziom, poniżej którego faktycznie mogłyby się mógłby zacząć Wix rosnąć, co by z kolei rynek mogło prowadzić ciut niżej. Przypomnę, że technicznie nadal ewentualnie jesteśmy w piątce wzrostowej. Co się zmieniło? 6250 czas się zmienił. No przede wszystkim tamten czas był wyznaczony nieco krócej, czyli byliśmy po wakacjach w okolicach sierpnia pamiętam, że te poziomy były wyznaczane, kiedy była jeszcze ta panika. Wix się wtedy rozszerzał. Mamy luty, teraz mamy lipiec, więc te poziomy były wyznaczone krócej w czasie, bo były wyznaczane przy pomocy zmienności w parametrach na kwartał do przodu mniej więcej. Dzisiaj mamy lipiec, to już nie są te same, te same parametry przede wszystkim. Poziom może został, ale jest on był wyznaczany w wakacje ubiegłego roku czy pod koniec wakacji ubiegłego roku. No i rynkowi niewiele zabrakło do tego, żeby go osiągnąć. No a potem zrzucił się najwięcej od od covidu w największym tempie y przy rosnącym mocno wixie. Natomiast teraz te parametry wyglądają ciut inaczej. Ale oczywiście jeżeli pojawi się znowu taki wątek dotyczący tego, że yyy czas na to spojrzeć w ten sposób, no to do tego sobie przejdziemy. Jeszcze jakby właśnie na to spoglądam, jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone, tak że jeżeli no to jakby to widać, już państwu też to pokażę, czyli ten kolejny wątek, na który sobie możemy zwrócić uwagę, to załóżmy, mamy tutaj S&P, no już niech będzie ten SNP, to wyrzucimy wskaźniki. Niech będzie wykres miesięczny. I teraz tak, jak sobie do tego dorzucimy właśnie to, o czym była mowa, czyli tutaj jeszcze na na dźwigni przeważnie. Dobra, czyli mamy coś takiego. Tylko wrzućmy to na drugą skalę i tutaj zróbmy też skalę regularną. regularną, to mniej więcej to wygląda w ten sposób. Jeszcze jak dodamy sobie do tego wszystkiego właśnie tą drugą nogę, czyli rezerwy, czy to na co wpływało TGA, no to mamy taki obrazek, tak? To jest obrazek łącznie tego rynku prywatnego, na który przechodziły pieniądze z Reverse Repo oraz obrazek yyy pokazujący nam rezerwy, na które miały wpływ działania podczas y limitu zadłużenia. No i wygląda to w ten sposób, czyli ta fioletowa linia to jest ten systemowy pieniądz łącznie rynku prywatnego i rezerw banków w Fedzie, czyli 7,26 biliona dolarów. I mimo, że Fed właśnie nie robił żadnego kółe, to ten rynek się powiększał dlatego, że schodziły środki z reers repo. No i teraz jeżeli założymy, że reversalej drenowane przez Besenta, który musi uzupełnić pieniądze, TGA, powtórzy numer Janetelen, no to rezerwy się za bardzo nie zmieniają, bo z reverse repo pieniądze wchodzą na konto TGA, więc to się netuje, ale wchodzą automatycznie na ten prywatny rynek, więc wtedy tak czy siak, skoro ta druga zmienna się nie zmienia, ale pierwsza się zmienia i rośnie, no to siłą rzeczy to jeszcze jest ten czas, kiedy te pieniądze mogą pomagać po prostu SNPIKO, jeżeli ta korelacja się utrzyma. Więc bazując na tych zależnościach, że SNP jest wypadkową zwyczajnie ilości pieniędzy w systemie, no to tych pieniędzy w teorii jeszcze one mogą zostać przesunięte po prostu skąd w Fedzie na na prywatny rynek Repo, który właśnie tutaj widzimy jak rośnie od czasu, kiedy Janet Yellen zaczęła się bawić w drenowanie nadpłynności. No i stąd jest takie założenie, że to być może jeszcze nie w tym momencie, bo jeszcze besent może to po prostu dopalić bonami i jeszcze zrobić jeden ruch, a potem już zobaczymy jak będzie wyglądać temat dotyczący nie wiem jakieś zapowiedzi Fed a propos zmiany polityki czy też przejścia nowego człowieka na na miejsce nowego prezesa Fedu. Ale oczywiście cały komitet podejmuje decyzję, a nie jeden człowiek. Także tak to by wyglądało, jeżeli chodzi o aktualne spojrzenie tych różnych czynników. Tutaj był czysto czynnik wynikający ze zmienności z poziomów docelowych. Natomiast ten czynnik dotyczący ilości kasy, ale w Stanach Zjednoczonych to jeszcze się nie wykończył. Ciągle to jest przekładane, jakby ciągle zdaje se z tego sprawę, jakby ciągle bazujemy na jakiś obserwacjach, ale no nic lepszego nie wymyślimy, tak z tej perspektywy. Możemy tylko patrzeć na zależności i obserwować szukając tych zmiennych, które wpływają na to wszystko. No i dlatego teraz, skoro już pojawiła się jakaś zmienna istotna, dlatego wspominam państwu teraz o tym, że właśnie przelewanie jak gdyby z jednego konta na drugie konto niewiele zmienia dla dolarowej płynności, a z czasem ją może zmniejszyć. No to zmienia dla samego amerykańskiego rynku, który znowu robiąc lepsze stopy zwrotu niż inne rynki może powodować cofnięcie kapitału do USA. A to z kolei może mieć istotny wpływ na kurs walutowy, który w w połowie, jak patrzyłem takie opracowanie dla stóp zwrotu z poszczególnych rynków, to w połowie stopa zwrotu z rynku europejskiego to jest właśnie przejście tego kapitału ze Stanów do Europy. Połowa to jest ekspansja mnożników, ale druga połowa to jest zwyczajnie zmiana kursu walutowego. I zobaczymy, czy on się nie cofnie przypadkiem, bo technicznie wygląda to nadal nieźle, żeby to nastąpiło. Potwierdzenie na przykład na parze eurodolar, wiadomo, że to byłoby zejście poniżej linii trendu. Na parze dolar złoty, to też byłoby przebicie linii trendu w ten sposób, tak, do której być może będziemy się zbliżać. Co do krypto, to tak jak wspomniałem, jak gdyby dla samego dolara to może być na razie jakiś przystanek, ale dla rynku amerykańskiego wcale nie, bo tam jest jeszcze ten pieniądz, którym można ten rynek zasilić, więc niekoniecznie jeszcze tak jak się wszystko skończy, no to wtedy będziemy się martwić. Na razie mamy jeszcze przesunięcie tego kapitału być może w stronę rynku amerykańskiego, co jest korzystne, a nie niekorzystne. Właśnie jak państwo obserwowaliście, co się działo przy wyborze Trumpa na prezydenta, tak? No to dolar się umacniał, amerykańskie aktywa rosły w siłę, w tym Alty też rosły w siłę. Bitcoin rósł w siłę przy mocnym dolarze. Czyli Alty i Bitcoin umacniały się dlatego, że dolar się umacniał, a nie, że się nie umacniał. Więc potrzebujemy teraz dla akurat tych rynków powrotu do tej wyjątkowości USA. To jest w tym momencie kluczowe. Więc z perspektywy z perspektywy dolara to tak jak wspomniałem, tak by to mogło wyglądać. Czyli jeszcze raz kurs euro. Będziemy sobie obserwować linię trendu. Kurs dolara do złotego też linia trendu. Funt brytyjski podobnie. Tutaj z kolei po dołkach musielibyśmy tę linię trendu zarysować. Frank szwajcarski, który no dla Szwajcarów jest już dosyć dużym kłopotem, bo jest mega mocny. Mimo cięcia stóp procentowych inwestorzy szukali jakiś wyjątkowych okazji, wyjątkowych walut do w których mogliby zaparkować pieniądze. Frank też taką walutą jest, więc mamy mega siłę franka. Aczkolwiek pomału już jak państwo widzą wchodząc na jakieś wyższe ramy czasowe, wykres tygodniowy, no to są poziomy z interwencji banku Szwajcarii. No to im też to na rękę nie jest, mimo że już tak istotnie stopy procentowe ścieli. Także też zbliżamy się do jakiś no mega ciekawych poziomów na USDCHFie. dolar y jen. No jeżeli udałoby się dolar jenowi zawrócić troszeczkę, bo na razie jest w konsolidacji, czyli ta siła dolara to nie jest na pewno widoczna, przepraszam, ta słabość dolara na pewno nie jest widoczna tutaj, więc jen jest relatywnie słaby. Gdyby tu poszedł ruch w górę, no to w takim układzie mielibyśmy też trochę powrotu carry trade być może na dolarze, co znowu jest korzystne dla rynku amerykańskiego, jeżeli udałoby się wybić dolar jenowi w górę z tej konsolidacji. dolar australijski cały czas w jakimś gigantycznym trójkącie rozszerzającym się, cały czas pod linią trendu próbujemy rysować zwrot. Dolar nowozelandzki. Tu z kolei nawet nieco większa siła, aczkolwiek też bez jakiegoś trendu, tylko taka konsolidacja z wyższymi szczytami, wyższymi dołkami, ale to nie jest jakiś istotny ruch trendowy. Próba rysowania zwrotu. Więc tak jak wcześniej o tym była mowa, to nie jest też tak, że dolar był jakoś turbo słaby do wszystkiego, tylko był słaby głównie do do euro, a do pozostałych walut pozostawał mimo wszystko relatywnie silny. Mamy USDA, który technicznie wygląda bardzo ładnie, bo w teorii zakończył piątkę spadkową. Dotarł również do potencjalnego wsparcia wynikającego z ostatnich też dołków. Podwójne dno, taka strefa wsparcia. Przebił linię trendu, przetestował z drugiej strony, próbuje zawracać, więc więc też wygląda to całkiem całkiem ładnie. I zerknijmy sobie na amerykańskie indeksy. Czyli z perspektywy technicznej mamy na razie rynek, który pozostaje w kanale wzrostowym. Rynek, który musiałby przebić linię trendu, żebyśmy mogli powiedzieć o rysowaniu się ciut większej korekty, czy to na S&P, czy to na Nasdau, który również powyżej tejże linii trendu pozostaje. Dow Jones pozostaje także blisko ATH. No tutaj oczywiście taka wisienka na torcie tego rajdu ostatniego to byłoby wyjście na ATH i potwierdzenie, że wszystkie te główne amerykańskie indeksy znajdują się na nowych szczytach. I podobnie jak do pozostałej części indeksów, jeżeli rynek znajduje się nad linią trendu, no to jeszcze to wygląda w porządku. Zejście poniżej linii trendu mogłoby otwierać drogę do ciut większej korekty. A rynki europejskie zostają lekko w tyle. Wcześniej oczywiście zasuwały szybciej niż rynki amerykańskie, teraz już zostały lekko w tyle, jak chociażby niemiecki DAX. Eurostox 50 też został w tyle i tutaj bez ATH z kolei na Eurostoxie. Giełda Wielkiej Brytanii wyrównała ostatni szczyt, natomiast teraz też zostaje w tyle względem rynku amerykańskiego. Rynek francuski również zostaje w tyle bez ATH, więc ta słabość tych poszczególnych rynków też jest ciut lepiej widoczna. Z kolei rynek japoński, który wydostał się w stronę górnego ograniczenia, powiedzmy takiej wcześniejszej konsolidacji, może zacząć się również cofać do wcześniejszego zakresu wacheń między 38750 oraz 36500. Rynek chiński. E, na razie mamy trzy wyższe szczyty, póki co też wyższe dołki, więc z tej perspektywy mamy do czynienia z sytuacją, w której jesteśmy. W teorii w trendzie wzrostowym wiadomo, że ta teoria by pękła, gdyby dołek 23 154 został naruszony. No ale Chiny na razie swojej polityki nie zmieniają, czyli nadal chcą jak najwięcej oczywiście pieniędzy wtłozyć do gospodarki, żeby z kolei z deflacji wyjść, w której to się znajdują. Obligacje Stanów Zjednoczonych na razie z lekką korektą. Natomiast niewiele się na tym rynku zmieniło z perspektywy układu technicznego, czyli mieliśmy impuls, korektę, kolejny impuls, możemy przejść do jakiejś korekty, ale żeby mówić o odwróceniu znowu i gwałtownym wzroście rentowności, no to musielibyśmy wybić te ostatnie dołki. To się na razie nie dzieje. Na razie zostajemy przy koncepcji impuls korekta i czekamy na kolejny impuls dalszy wzrostowy na amerykańskim rynku. Jeżeli chodzi o europejskie obligacje to w tym wypadku mamy Vkształtne odbicie. W związku z tym, że jest fałkształtne odbicie, no to też możemy spróbować przyjąć, że to jest nowy impuls w górę, to jest korekta i czekamy na kolejny impuls w górę na europejskich obligacjach. przynajmniej tych yyy o dłuższym terminie zapadalności na bundach, z kolei na szacach, żebyśmy mogli mówić o próbie rysowania kolejnego impulsu, no to faktycznie trzeba by było zobaczyć jakieś mocne czynniki no deflacyjne w Europie, czyli Trump by musiał przywalić nam niezłymi cłami, żeby rynek ruszył na krótkim końcu wysoko, dlatego że aktualnie te rentowności są no blisko już celu, blisko stóp procentowych w strefie euro, więc żebyśmy mogli mówić o dalszym spadku 100% w strefie euro, no to musimy zobaczyć pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarczego oraz deflację. Dlatego no tutaj mimo że to wygląda ładnie, mamy też jakiś impuls, korektę, no to zdroworozsądkowo potrzebujemy fatalnych danych z Europy lub deflacyjnych danych, żeby krótki koniec krzywej obligacji w Europie mógł ruszyć, a na razie konsolidacja też może być mile widziana. Co do czynników lekko deflacyjnych, to oczywiście ceny ropy, ceny paliw mogą temu sprzyjać. Na razie polityka OPEC jest też taka, że OPEC stwierdził, że można troszeczkę tej produkcji rozruszać, bo po prostu rynek jest na razie dość napięty, ma rosnąć popyt na paliwa w sezonie letnim. W związku z tym rynek wchłonie po prostu ciut większą podaż, żeby ceny były stabilne. I poza tym to niewiele się zmieniło na rynku ropy, a technicznie to już w ogóle się nic na wykresie nie zmieniło, nawet mimo Opek. Także tutaj akurat bez jakiś większych przetasowań. y, na złocie też bez większych przetasowań. Ale teraz jeżeli dojdziemy do sytuacji, w której o której sobie mówiliśmy wcześniej, czyli dolar osłabiał się jako indeks, jak już wiemy, głównie to szło przez euro, nie przez większość walut świata, tylko przez euro, to złoto jednak nie było w stanie wybić nowego ATH mimo niskich wartości indeksu dolara. No i teraz jeżeli połączymy to z tym, że dolar być może z tej perspektywy dolarowej płynności w systemie przestanie się już tak gwałtownie osłabiać, będzie się stabilizować albo przyjdzie jakaś korekta mniejsza lub większa, to w takim układzie pytanie co ze złotem, które nie było w stanie jakby skorzystać ze słabości. To jak będzie dolar stabilny albo ciut silniejszy, to pytanie brzmi, czy złoto przypadkiem yyy no nie potanieje zwyczajnie w ujęciu dolarowym, czy to po prostu nie jest jakaś lekka faza dystrybucji na złocie. I również wtedy będziemy się zastanawiać, co dalej ze srebrem, bo to także nie do końca wykorzystało te dosyć dużą dosyć duże spadki na indeksie dolara i co więcej szura nam po linii po linii trendu. Możemy już ją przeprowadzić po lokalnych dołkach, włącznie z tym dołkiem z 30 czerwca. Yyy, więc yyy pamiętajmy też, że mamy układ równości ruchów wzrostowych wewnątrz kanału trendowego. Ja jestem gdzieś tam wyczulony na tego typu struktury. Jeżeli mamy trzy falki równe yyy i równe wzrosty i rynek nie jest w stanie przyspieszyć, wybić się górą z kanału wzrostowego, no to jakąś tam lekką czujność trzeba by w tym wypadku krótkoterminowo, oczywiście nie, że długoterminowo, krótkoterminowo po prostu taką czujność sobie zachować. Plus pamiętamy, że tutaj yyy wsparcie yyy też jest dosyć ładnie zarysowane i jest ono dosyć dobrze widoczna 3530, więc niewykluczone, że poniżej jakieś stopy mogą się znajdować. Ceny miedzi też zbliżają się do być może istotnej linii trendu i znowu czynnik dolarowy może być istotny. Dla cen tego surowca, no mamy ewidentnie trójfalowe podejście w stronę szczytów, ale bez ich wybicia. I teraz zbliżanie się do linii trendu, a wcześniej wodospad, czyli znowuż coś w rodzaju impulsu w dół, próby podejścia korektą wyżej i zobaczymy co rynek zrobi przy linii trendu, bo już niebawem się przy niej może znaleźć. Platyna Pallat też z lekkim wyhamowaniem wzrostów, aczkolwiek tutaj nawet po po takiej silny po tak silnym impulsie korekta mogłaby być wskazana bądź też chociażby stabilizacja kursu przy czy też cen przy tych wyższych poziomach. I zobaczmy sobie jeszcze drodzy państwo rynek krypto wspomniany Bitcoin, który też jest poniekąd zależny od tego, co dzieje się w amerykańskim systemie finansowym. I tak jak o tym była mowa, w Stanach Zjednoczonych przepływy tych środków z Reverse Repo, jeżeli byłyby drenowane faktycznie przez Besenta na początku, to krzywdy Bitcoinowi to nie powinno zrobić. Oczywiście ja pomijam czynniki znowuż jakiegoś strachu na zasadzie, że Trump zacznie mieszać w cłach, bo to jest inna bajka w relacji do tego jakie są środki dostępne dla uczestników rynku. Ale też jak widzimy, kiedy strach mija, to rynki wracają tam, gdzie są te środki mniej więcej wyznaczone. I teraz kiedyś to licząc gdzieś tam czat sobie dobrał jakąś funkcję wykładniczą, żeby policzyć gdzie to było jeszcze przecież w czerwcu Bitcoin był po 60 chyba ty000, jak dobrze pamiętam, czerwiec, czyli ta konsolidacja. No to mniej więcej ta funkcja bazująca na drenowaniu Reverse Repo od końcówki roku 22 wskazywała, że jeżeli Reverse Repo kiedyś się wyzeruje, to Bitcoin będzie w okolicach 126 000. No i że na razie jesteśmy jakby na tej ścieżce właśnie, no to nie pozostaje nic innego jak się jeszcze tego trzymać, czyli drenowanie reverse repo, dorzucanie płynności typowo dla rynku amerykańskiego, no z możliwością kolejnej nogi w górę na Bitcoinie, z korektą lub bez niej. Tak jak wyjdą jakieś strachy z cłami, no to może się cofniemy znowu w okolice stówki, ale finalnie docelowo przy tym drenażu niewykluczone, że to będzie ponownie próba potem podejścia w górę. No i potem przy tym wszystkim znowuż rozłożenie tego kapitału po rynku amerykańskim niewykluczone, że ruszy później w w Alty. Z perspektywy Etheru jest na to też perspektywa tego typu, że rynek ten dojrzewa pomału do określenia w czasie ewentualnie końca tej korekty po piątce wzrostowej. Więc mamy impuls, mamy korektę, która może jeszcze się troszeczkę rozbudować. Y i wtedy w teorii, skoro to jest impuls, to jest korekta, no to potrzebujemy kolejnego impulsu. I teraz jak zmierzymy sobie wysokość impulsu na eterze tutaj tej piątki, no to jest 109%. Więc jeżeli pierwszy impuls w górę robi 109% i to jest fala pierwsza, to w teorii czy tak będzie? Nie wiem. No zobaczymy, ale tylko opowiadam państwu, co teoria może przynieść. No to kolejna fala trzecia lub też C, no to powinna być co najmniej równa fali pierwszej, czy też A, bo to nie to musi być to może być piątka na fali A, później teraz fala B i fala C. No to fala C może być równa fali A, czyli znowu 100% około, tak? A jeżeli to będzie trójka, no to więcej niż 100%, jeżeli jedynka robi 100%. Więc tak by wtedy to wyglądało, czyli co jakby co najmniej wychodziłoby, że można oczekiwać równości. Pierwsza fala korekta, druga fala w górę równa co najmniej tej pierwszej. I czy tak będzie zobaczymy. No ale to znowuż takie hopium, ale nic innego nie mamy jeżeli chodzi o spojrzenie na alty. No i wtedy znowu wychodzi tak, że Bitcoin robi 20% załóżmy, a Ether robi kolejną nogę na na 100, czyli znowuż alty przewyższają ewentualnie stopą zwrotu bitcoina. Przynajmniej tak się na razie układa wykres. To samo dotyczyłoby solany. No bo znowuż jak weźmiemy sobie na solanie ten impuls, no to to jest znowu 94% pierwszego odbicia. Tak. Teraz, jeżeli to jest korekta na na fali drugiej lub też fali B, no to kolejna noga w górę, no to jest znowu podobny układ, tak? Czyli znowuż jeżeli tutaj dajmy na to już nawet procentami sobie to wyrównamy, to nawet Solana nie musi robić nowego ATH, żeby zrobić korektę w stylu ABC i mieć równość ruchów nawet w procentach. Pierwszy układ, drugi korekty, trzeci. yyy no i Litecoin, który ciągle też wygląda atrakcyjnie pod kątem układów yyy na wykresie, dlatego że mamy yyy wcześniej już rysowaną piątkę spadkową jako duże C i znowu to jest to samo, tak? Czyli mamy układ yyy wzrostu 72%. Tu jest flaga na razie dosyć dobrze czytelnie widoczna, więc kolejny układ w górę, nawet jakby mieć miał mieć w procentach tyle samo, to też nawet nie musi wybijać szczytu. Ale gdyby to miała być fala trzecia, no to wtedy ten szczyt wybić powinien. No i znowu jakby w teorii w stopach zwrotu to jest więcej niż niż Bitcoin. Więc siłą rzeczy gdyby technicznie to się zaczęło układać tak jak przed chwilą to widzieliśmy, no to siłą rzeczy alty powinny przynosić wyższe stopy zwrotu niż Bitcoin. Jeżeli Bitcoin miałby być ograniczony do tych 120 paru tysięcy, bazując na tych zależnościach wcześniej określonych. A jak będzie oczywiście to to zobaczymy niebawem, kiedy też ten temat dotyczący niepewności po raz kolejny ceł się będzie wyjaśniać. Oczywiście zobaczymy, czy rynek jest w stanie reagować dokładnie dwa razy tak samo na to samo, bo to też by było interesujące. Jak widać na razie po chociażby wojnie na Bliskim Wschodzie, rok temu wielka panika na rynkach. Przecież jak tylko zaostrzenie konfliktu szło, to to była gigantyczna panika. Teraz te same wydarzenia, a nawet na większą skalę i nic się nie działo. Więc była panika na cłach. Okej, teraz znowu temat ceł. Czy będzie znowu panika? Zobaczymy. No dwa razy z tego samego powodu niewykluczone, że rynek nie zapanikuje. Tak jak na na Bliskim Wschodzie, tak samo na cłach. Ale będziemy oczywiście sobie to śledzić i omawiać na bieżąco. Więc tak by to drodzy państwo wyglądało na dziś jeżeli chodzi o nasze spotkanie. Będziemy sobie trzymać rękę na pulsie przy tych różnych parametrach pozarynkowych, poza dotyczących poza notowaniami tego wszystkiego, co się dzieje, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, bo to jest dosyć interesujące. A następnie jak już ktoś kiedyś określi wielkość ceł i kto jaki kraj jakie te cła dostanie, bo to już jest cyrk, no to wtedy będziemy patrzyli sobie na szacunki znowuż dla inflacji, dla PKB, dla poszczególnych krajów czy też jak strefa euro dla całego regionu, jak to się będzie mogło przekładać. Ale z dobrych informacji, informacja jeszcze jest taka drodzy państwo, że stopy procentowe w Polsce, mimo że się wszyscy zarzekają, że to nie jest cykl obniżek stóp, to powinny dalej spadać. Rynek szacuje, że w Polsce co najmniej yyy jeszcze dwa cięcia po 25 punktów bazowych w terminie do pół roku powinny się odbyć y w sierpniu. Mamy przerwę teraz w posiedzeniach Rady Polityki Pieniężnej, jeżeli chodzi o posiedzenia decyzyjne, więc wracamy ze stopami procentowymi w naszym kraju dopiero, dopiero drodzy państwo we wrześniu i mamy wrzesień, październik, listopad, grudzień posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, więc kolejna obniżka niewykluczone, że już we wrześniu zostanie zaserwowana, a krzywa stawek fra jest jak piękna górka na saneczki, więc górki na pazurki. Rynek wycenia w terminie do roku możliwość wyboru na poziomie 3,75%. 378 dokładnie. No ale załóżmy, że to już będzie zaokrąglone w dół do 3,75%. Także tak to ma wyglądać, jeżeli chodzi o stopy procentowe. No i to jest w jakimś stopniu informacja przecież bardzo dobra dla kredytobiorców. Oczywiście dla oszczędzających, bezpiecznie oszczędzających informacja trochę gorsza, ale z drugiej strony, jeżeli mówimy o obligacjach skarbowych, to oby tylko tam nie zmieniła się marża na gorszą, na niższą, bo jakoś tam przeżyjemy w pierwszym roku zmianę oprocentowania. Dziękuję państwu serdecznie za dziś. Zapraszam na kolejne spotkanie życząc udanego tygodnia.

Przewijanie do góry