Nowy "Big Short" – co się dzieje na rynkach?
Partnerem odcinka jest DM XTB. Otwierając konto demo wspierasz rozwój kanału: https://link-pso.xtb.com/pso/NXjHH
Czy szykuje się nowy "Big Short"? Film analizuje zaskakujące zjawisko na rynkach finansowych – powstawanie Nowej, dużej, krótkiej pozycji netto, otwieranej przez inwestorów typu hedge fund, zwłaszcza na parach walutowych związanych z jenem japońskim. Omawiamy potencjalne konsekwencje tego trendu, w tym wpływ na dolar amerykański, jena i juana chińskiego.
Kluczowe zagadnienia filmu:
- Risk off na rynkach i dyskontowanie przyszłych wydarzeń.
Ranking Prop Firm Futures – Znajdź Najlepsze Konto Fundowane - Nowa krótka pozycja netto otwierana przez hedge fundy na parach z jenem.
Handel na rynku Forex: najlepsze pary walutowe dla początkujących - Potencjalna wojna walutowa w Azji.
- Wpływ oczekiwań inflacyjnych na decyzje banków centralnych.
- Analiza techniczna indeksu dolara, eurodolara, rentowności obligacji, indeksu S&P 500, DAX, Bitcoina i miedzi.
- Sytuacja na polskim rynku finansowym, w tym zachowanie złotego i WIG.
Film omawia bieżącą sytuację na rynkach finansowych, analizując trendy i potencjalne scenariusze. Wideo porusza m.in. tematy risk off, wojny walutowej w Azji, wpływu oczekiwań inflacyjnych na decyzje banków centralnych oraz analizę techniczną kluczowych indeksów i surowców. Dodatkowo, omówiona jest sytuacja na polskim rynku finansowym, w tym zachowanie złotego i WIG.
Dla kogo jest ten film?
Film skierowany jest do inwestorów i traderów zainteresowanych bieżącą sytuacją na rynkach finansowych. Zarówno osoby początkujące, jak i doświadczeni inwestorzy znajdą w nim wartościowe informacje i analizy.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Partnerem tego odcinka
jest Dom Maklerski XTB. Zachęcam do otwarcia
konta demonstracyjnego, link w opisie. Otwierając konto demonstracyjne
wspierasz rozwój mojego kanału. Witam serdecznie dzisiaj po południu: nowe Big
Short to mnie zaskoczyło - to jest temat przewodni tego wpisu. Oczywiście na samym początku zachęcam do subskrybowania, dodawania
komentarzy i dodawania lajków, jeżeli uważacie, że te materiały niosą dla Was jakąś wartość i informuję, że jutro o
godzinie osiemnastej zrobimy następne spotkanie Q&A, czyli
pytania i odpowiedzi. Zapraszam i zaczynamy: nowy Big Short, to mnie zaskoczyło. Kiedy sprawdzałem, co się dzisiaj
dzieje na rynkach finansowych, to przede wszystkim, oczywiście, widać na pierwszy rzut oka wielki risk off,
czyli pozbywania się ryzyka i oczywiście, dyskontowania tego, co się może wydarzyć
we wrześniu nie tylko na rynkach finansowych, ale przede
wszystkim w polityce monetarnej. Ale odsyłam do tego porannego dzisiaj wpisu, kiedy analizowałem to, co się
wydarzyło podczas spotkania Jackson Hole. Natomiast rzut oka na ciekawe wykresy i wgłębienie się troszeczkę w ciekawe
analizy pokazało dość zaskakujące zjawisko, na które, moim
zdaniem, warto zwrócić uwagę. Dlatego ten wpis zatytułowany Nowy Big Short, ponieważ znalazłem informację o
tym, że tworzy się nowy, taka wielka netto, krótka
pozycja, na którą warto zwrócić uwagę. I to mnie po prostu zaskoczyło. Na samym początku jednak chciałbym
zacząć od amerykańskiego dolara. Dzisiaj nie ma ważniejszych danych makroekonomicznych, czyli
rynek żyje własnym życiem. Dzisiaj zobaczymy, jaki jest prawdziwy
sentyment na rynkach finansowych. Przez weekend przetrawiliśmy rynki, przetrawiły wszystkie
informacje z Jackson Hole. I dzisiaj z czystym sumieniem, z czystą głową, może rynek przystąpić do dokonywania
następnych transakcji i wyceniać najbardziej prawdopodobny scenariusz
rozwoju sytuacji w gospodarce w sytuacji, gdy w naszym otoczeniu, na przestrzeni
następnych miesięcy i kwartałów. I to oczywiście jest zadanie przed dzisiejszą sesją, a obecne poziomy, na
których jesteśmy, dają pewnego rodzaju potencjał ku temu, żeby
wierzyć, że rzeczywiście coś takiego ciekawego się wkrótce szykuje i że rynek
będzie musiał się zastanowić, który wariant rozwoju sytuacji
w gospodarce zdyskontować. Ale przede wszystkim rzucamy okiem na amerykańskiego dolara,
na indeksie dolarowym. Widzimy tutaj, że jest spora szansa na to,
że właśnie teraz na naszych oczach trwa zagrywka na kolejny szczyt,
na utworzenie szczytu na siłę amerykańskiego dolara w porównaniu z tym
szczytem sprzed parunastu paru tygodni. Amerykański dolar jest teraz w kluczowym miejscu, ponieważ
zadecydują się jego losy. Gdyby się okazało, że te poziomy
są przekraczane, jest przebijany poziom oporu na dolarowym indeksie, to
oczywiście jest to zaproszenie do następnej fali umocnienia
aprecjacji amerykańskiej waluty. I w tym wypadku, kiedy mamy do czynienia z
równoległym wzrostem rentowności amerykańskich obligacji, warto zwracać
uwagę na pary związane z jenem, które od samego początku sesji europejskiej
dodatkowo zaczynają się, pokazują osłabienie jena japońskiego,
czyli pary zaczynają rosnąć. I pytanie jest takie: czy dzisiaj amerykańskie obligacje potwierdzą tę
tendencję podczas sesji amerykańskiej? Ponieważ jeżeli tak się stanie, to pary
związane z jenem mogą być niezwykle interesującym celem dla spekulantów,
krótkoterminowych graczy, oferować mnóstwo ciekawych i okazji inwestycyjnych,
charakteryzujących się maksymalnym stosunkiem wstępnego
ryzyka do potencjalnego zysku. A to traderzy, day traderzy uwielbiają.
Ale przejdźmy do tematu. Nowy Big Short. Znalazłem analizę, która pokazywała, że na
przestrzeni ostatnich dni w ostatnim tygodniu została otworzona
gigantyczna nowa, krótka pozycja przez inwestorów typu hedge fund, czyli dużych
zarządzających aktywami tych, którzy teoretycznie mają większą
wiedzę i większe doświadczenie. I na przestrzeni ostatnich dni taka nowa, duża pozycja została otwarta
na parach związanych z jenem. I tutaj widzimy bardzo wyraźnie, że jest to największy zakład w ogóle w historii,
odkąd zostały zbierane te dane netto. Te krótkie pozycje są
gigantyczne, bardzo duże. Wniosek jest taki,
że prawdopodobnie ci traderzy, ci inwestorzy, ta grupa
uczestników rynku, czyli hedge fundy, mają teraz, spróbują teraz wykorzystać to,
że mamy następną falę osłabienia, czyli spadku cen, czyli wzrostów
rentowności amerykańskich obligacji do tego, żeby otwierać takie pozycje, licząc
na to, że pary związane z jenem, zwłaszcza dolar/jen, będzie kontynuował
tendencję wzrostową. Myślę, że rozpocznie się bardzo podobna
tendencja, która była obserwowana parę tygodni temu, kiedy widzieliśmy, jak
bardzo mocno, dynamicznie ruch wzrostowy ponad poziom 130 wywindował tutaj pary
dolar do jena i że jest założenie, że być może teraz będzie podobnie. Czy rzeczywiście tak będzie? Czy ci inwestorzy, którzy mają
teoretycznie większą wiedzę i większe doświadczenie, większy
kapitał, będą mieli rację? Przekonamy się. Moim zdaniem, głównie
ta odpowiedź będzie zależała głównie od tego, co się wydarzy na
amerykańskich rentownościach obligacji. Ale jeżeli jesteśmy przy amerykańskim dolarze, to warto zwrócić uwagę, że w
momencie tworzenia tego wpisu około godziny 14:30, eurodolar znowu podchodzi
pod poziom parytetu, czyli nie ma pokonania poziomów 0,99 i nie ma utworzenia
następnej fali spadkowej. Nie ma zaproszenia do wywołania następnej fali aprecjacji amerykańskiego dolara, a
teraz każdy powrót nad parytet będzie dawał rosnące ryzyko wystąpienia short
sqweedu, czyli zamykania, panicznego zamykania krótkich pozycji, czyli
długich w amerykańskim dolarze. I każde takie odbicie będzie dodatkowo sygnalizowało, że jest szansa na to, że
rodzi się większe wzrostowe odbicie od dolnego ograniczenia kilkuletniego kanału
spadkowego, który jest od czasu
zamieszczany przeze mnie we wpisach. Wiecie Państwo, o czym mówię? I dodatkowo, w krótkim terminie, każdy wzrost nad parytet będzie sygnalizował
możliwość wystąpienia ruchu, który dałby taką kilkutygodniową formację
podwójne dno z linią szyi na poziomie 1,0350 jeżeli zostałaby pokonana najszybsza
linia trendu spadkowego, to takie prawdopodobieństwo wystąpienia takiej tendencji
jeszcze bardziej wzrośnie. Więc moim zdaniem, rośnie ryzyko długich
pozycji w amerykańskim dolarze za każdym razem, kiedy eurodolar wraca nad parytet,
czyli na poziom 1,0000. I dodatkowo, takie zachowanie amerykańskiego dolara,
ale przede wszystkim jena japońskiego, sygnalizuje rozpoczęcie następnej
fazy wojny walutowej w Azji. Kiedy jen się osłabia tak
gwałtownie, występuje pewnego rodzaju szok w gospodarkach azjatyckich, ponieważ nagle
okazuje się, że japońskie produkty są bardziej konkurencyjne, są lepsze
pod względem cenowym dla odbiorców zagranicznych i to momentalnie powoduje,
że wszystkie inne kraje z regionu azjatyckiego muszą
dostosować swoje kursy walutowe. I na następnym wykresie
widzimy to jak na dłoni. Jak tutaj chińska waluta
zaczyna mocno tracić. Dolar do chińskiego juana zaczyna
podążać w kierunku poziomu siedmiu. Więc tutaj wojna walutowa przynosi
oczywiście następne konsekwencje w postaci osłabienia chińskiej waluty i
prawdopodobnie będzie się tak działo z innymi walutami
Azji południowo wschodniej. Natomiast kiedy zobaczymy, jak
rynek pieniężny się zachowuje? Co się teraz dzieje w ogóle na rynku
obligacji, które jak powiedziałem, moim zdaniem, będą jednymi z kluczowych podczas
dzisiejszej sesji, żeby zrozumieć to, co się dzisiaj wydarzy,
jest zachowanie oczekiwań inflacyjnych. Część inwestorów ma instrumenty, na podstawie których może ocenić, jakie są
oczekiwania rynkowe, oczekiwania inflacyjne, nie jakieś ankiety, gdzie
ludzie na podstawie swoich emocji budują analizy, ale na podstawie własnych
kapitałów, podejmowania decyzji na podstawie własnych kapitałów,
angażowania własnej kapitałów. I co tutaj nam mówi ten rynek, że bardzo wyraźnie zaczynają spadać oczekiwania
inflacyjne w Stanach Zjednoczonych. I jest to bardzo dobra wiadomość, która
teoretycznie może wkrótce pozwolić nam odpowiedzieć pozytywnie na pytanie, czy
rzeczywiście zacznie być tworzony tutaj następny szczyt na amerykańskich i
europejskich rentownościach obligacji, ponieważ spadek oczekiwań inflacyjnych
może także dać bankierom centralnym paliwo do tego, żeby już nie
podnosić stóp procentowych. Tak jak w porannym komentarzu
zasygnalizowałem jak to bardzo mocno teraz oczekiwania co do podwyżek stóp
procentowych rosną, ale te oczekiwania inflacyjne to
oczywiście to są miary rynkowe, to nie są i nie ma tam gigantycznych kapitałów
liczonych w setki miliardów dolarów. Natomiast
te słowa prezesów banków centralnych ze spotkania w Jackson Hole sygnalizują nam,
że wrzesień będzie niezwykle interesujący, ponieważ zobaczymy, czy te słowa przełożą
się na działania banków centralnych. Pamiętajmy,
że najważniejsze będą oczywiście decyzje ECB, będą decyzje Fedu
w połowie miesiąca oraz będziemy patrzeć, czy też Bank of Japan zdecyduje się na
podwyżkę stóp procentowych. Jeszcze raz odsyłam do
porannego komentarza. Tam zamieszczamy analizę, jak rynek pieniężny oczekuje, co się wydarzy na
stopach procentowych do końca tego roku i mniej więcej w perspektywie do połowy 2023
roku nie tylko do najważniejszych gospodarek na świecie, ale
także nawet dla Polski. Natomiast to, co martwi, to oczywiście zachowanie amerykańskich obligacji
dwuletnich w tym wypadku. Ta rentowność wyraźnie rośnie. Ta inwersja krzywej
dochodowości występuje. Ona sygnalizuje,
że recesja i jej skala i głębokość będzie porównywana z tym, co się działo
w 2000/2001 roku. Pamiętamy, co się wtedy działo. Ci, którzy byli na rynkach
pamiętają, że bessa trwała wtedy półtora roku na giełdach papierów
wartościowych i warto o tym pamiętać. Natomiast warto także zwrócić uwagę na te
rentowności amerykańskich obligacji, ponieważ w ostatnich godzinach jest ścisłe
powiązanie i korelacja między zachowaniem rentowności amerykańskich
obligacji a indeksem S&P. To oznacza, że rynki akcji nie akceptują
rosnących rentowności obligacji. Powiązanie jest ścisłe, widać je po prostu
jak na dłoni, a będąc jeszcze przy rynku obligacji amerykańskie dziesiątki
mają opór w rejonie 3,12%. Pamiętamy, tam jest
Fibonacci, czyli 61,8% i gdyby się okazało, że podczas dzisiejszej sesji amerykańska dziesiątka
łamie poziom 3,12, to oczywiście otworzą się perspektywy do
kolejnej fali wyprzedaży ryzyka na giełdach papierów wartościowych, czyli żeby giełdy papierów wartościowych
bardzo mocno zaczęły spadać. Indeks strachu, indeks VIX
zaczyna dopiero rosnąć. Jesteśmy na poziomach generalnie niskich,
ale co się wydarzy, to zobaczymy. Ostrzeżenie jednak występuje, a gdy
zobaczymy w poprzednim tygodniu, jak giełdy papierów wartościowych zareagowały
na Wall Street, to spadki w okolicach 4-3% były normą i
świece tygodniowe, pamiętamy na wykresach, one sygnalizują rosnące ryzyko nawrotu
tendencji spadkowej z wizytą w okolicach ostatnich minimów, w okolicach minimów
z marca, a więc bardzo blisko, naprawdę, bardzo mocno rośnie. A sam indeks S&P - jak
widać na wykresie, w momencie tworzenia tego wpisu
jesteśmy tuż nad poziomem 4 tys. punktów.
To oznacza, że dzisiejsza sesja pozbawiona danych makro, kiedy będzie się liczyła,
kiedy będą się liczyły tylko emocje i nastawienie tłumu
inwestorów, będzie oznaczała pozycjonowanie
się względem poziomu 4 tys. punktów.
Każde utrzymanie nad poziomem 4 tys. punktów będzie plusem dla byków, czyli
dla tych, którzy liczą na dalsze wzrosty. Natomiast każde przejście,
przełamanie, złamanie poziomu 4 tys. punktów oznacza wejście tendencji
spadkowej w następną fazę. I oczywiście bardzo duże prawdopodobieństwo, że będziemy wkrótce
nawet testować minima z początku wakacji i oczywiście
prawdopodobnie także minima, które były utworzone w marcu na wielu
giełdach papierów wartościowych. Indeks DAX nie jest w stanie
wrócić nad poziom 13 tys. punktów, a dzisiejsza luka spadkowa na wykresie tygodniowym będzie
i staje się już teraz mocnym oporem. Natomiast będzie ona zachęcała do tego, żeby w najbliższym czasie indeks DAX także
ruszył w kierunku ostatnich minimów, ponieważ każde utrzymanie
poniżej poziomu 13 tys. punktów zachęca do tendencji
spadkowej, do nawrotu presji podażowej tak, żeby giełdy papierów wartościowych
wyceniły kontynuację tej recesji, spowolnienia gospodarczego jeszcze w perspektywie nawet pierwszego
kwartału 2023 roku. Giełda europejska, licząc poprzez pryzmat indeksu najważniejszych 50 spółek
z Europy, zaczyna przełamywać i to bardzo wyraźnie
zniesienie Fibonacciego 50%. To także jest zwiastun tego, że europejskie akcje mają ochotę
rozpocząć tendencję spadkową. A gdy do tego dodamy,
że bitcoin utrzymuje się cały czas poniżej poziomu 20 tysięcy dolarów,
to także kryptowaluta, ta najbardziej popularna krypto waluta pokazuje sentyment przeciwko ryzyku
i na rzecz tej tendencji spadkowej do wyprzedaży ryzyka, czyli do
sentyment na rynek off. Jak się dalej potoczą losy? Moim zdaniem bitcoin także cały
czas w rejonie 20 tysięcy dolarów. Warto obserwować, czy jest nad, czy jest pod, bez
względu na to, czy inwestujemy, czy nie, na rynku akcyjnym warto posiłkować się
wskazaniami bitcoina, ponieważ moim zdaniem, jest to wskaźnik
wyprzedzający to, co się może wydarzyć na Wall Street, jako że utrzymujemy się
poniżej poziomu 20 tysięcy dolarów, więc moim zdaniem, zachowanie bitcoina teraz sygnalizuje, że
raczej możemy mieć do czynienia z presją
spadkową niż wzrostową na indeksie S&P. Rynek surowcowy miedzi: zaczynała wracać tendencja spadkowa, ale
cały czas jesteśmy nad poziomem 8 tys. dolarów oraz nad tą najszybszą
linią trendu wzrostowego, czyli moim zdaniem, jeszcze jest pewnego
rodzaju przewaga popytu na ryzyko. Natomiast, to jest na chwilę obecną jeden z niewielu surowców, który wspiera popyt na
ryzyko, ponieważ jeżeli zobaczymy zachowanie srebra, to tutaj także
nawrót tendencji, żeby pozbywać się aktywów ryzykownych jest dość dobrze widoczny. I na koniec dział,
oczywiście poświęcony polskim aktywom. Zaczynamy od polskich obligacji, czyli od ETF u, który obrazuje zachowanie
całej polskiej krzywej dochodowości. Tutaj występuje znowu podczas dzisiejszej sesji presja na to, żeby raczej pozbywać
się polskich obligacji, czy też nie, ale oczywiście od ostatecznych losów
polskich obligacji, te losy są, moim zdaniem, uzależnione od
tego, co się wydarzy na Wall Street, na tym, co się dzieje na indeksie
obligacji amerykańskich, czyli przede wszystkim na amerykańskich
obligacjach 10 letnich.
Polski złoty? Jeżeli dzisiaj eurodolar wróci nad poziom parytetu, to zobaczymy, jakie będzie
silne umocnienie krajowej waluty. A jeżeli nie, będziemy się dalej utrzymywać poniżej parytetu, to złoty dalej będzie
pod presją na to, żeby był sprzedawany. Naprawdę nie liczą się żadne polskie fundamenty, żadna sytuacja lokalna, czy
generalne poziomy stóp procentowych do spekulacji na rynku złotego
nie mają żadnego znaczenia. Poziom stóp procentowych, czyli
rekordowe gigantyczne punkty swapowe, liczą się dla inwestorów, którzy długo,
mają długoterminową pozycję. Ale dla takich spekulantów liczy się tylko i wyłącznie to,
co się dzieje na eurodolarze. Jeżeli eurodolar pójdzie w górę, to
momentalnie złoty zacznie się umacniać, a jeżeli euro dolar zacznie ruszać się w
dół, to złoty zacznie się osłabiać. Natomiast na wykresie euro i dolar złotego
zobaczycie, że zaznaczyłem poziom 4,70. Moim zdaniem, jest to kluczowy
psychologiczny punkt odniesienia. Każdy spadek poniżej poziomu 4,70
na euro czy też dolar złoty, będzie odczytany jako zachęta ponownie do
długich pozycji w złotym, czyli krótkich na poszczególnych parach
euro i na dolar złotym. I na koniec warszawska giełda, której jest
także bardzo wyraźnie dzisiaj zdołowana, jesteśmy wyraźnie
i głęboko poniżej poziomu 1600 punktów. To otwiera oczywiście przestrzeń do wizyty
w rejonie 1500 punktów, gdzie mamy spojenie bardzo ważnych
poziomów technicznych, ale moim zdaniem także pracuje
ta dolna linia trendu spadkowego, którą widzimy na wykresie
i być może ona zatrzyma tendencję spadkową, przynajmniej
w krótkim terminie. Warunek jest jeden żeby początek sesji
na Wall Street nie przyniósł wyprzedaży. Jeżeli przyniesie wyprzedaż,
to i warszawska giełda ruszy do poziomu 1500 punktów
w perspektywie następnych dni. Więc to powiązanie jest
oczywiście bardzo, bardzo silne. Dziękuję za odsłuchanie tego materiału. Zachęcam do subskrybowania, dodawania komentarzy i dodawania lajków, jeżeli uważacie, że te
materiały niosą dla Was jakąś wartość. I przypominam, jutro o godzinie 18 nasze następne
spotkanie Q&A, czyli pytania i odpowiedzi. Zapraszam, zachęcam, życzę dzisiaj stopy
zwrotu i miłego, pięknego dnia. Pozdrawiam.










