Główne tematy omawiane w filmie:
W analizie Daniel Kostecki omawia dynamikę rynków finansowych w kontekście wzrost cen ropy naftowej i silniejszego dolara amerykańskiego. Analiza obejmuje wpływ sytuacji na Bliskim Wschodzie na surowce energetyczne, reakcje rynków azjatyckich i europejskich, a także potencjalne decyzje Rady Polityki Pieniężnej w Polsce.
- Dolarowy squeeze: wzrost ceny ropy prowadzi do wzrostu popytu na dolary, co umacnia amerykańską walutę.
- Wpływ na rynki globalne: spadek indeksów azjatyckich, zmiany oczekiwań dotyczących stóp procentowych w USA i Polsce.
- Ryzyko inflacji: wyższe ceny paliw mogą zwiększyć inflację w Polsce, szczególnie jeśli złoty osłabi się wobec euro i franka szwajcarskiego.
- Pozycjonowanie inwestorów: analiza otwartych pozycji na kontraktach walutowych i ropy, w tym działalność hedge fundów i asset managerów.
- Bitcoin i kryptowaluty: wpływ zmiennej płynności i zmienności na ceny kryptowalut, flow do ETFów na Bitcoina.
Film oferuje kompleksowy wgląd w mechanizmy rynkowe i ich wpływ na inwestycje w obecnym kryzysowym środowisku.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynam nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo. No i zaczniemy sobie od spojrzenia na dolara amerykańskiego jako głównego beneficjenta poza surowcami energetycznymi tego co się dzieje oraz niedźwiedziami na parkietach giełdowych, zwłaszcza tych azjatyckich, bo to właśnie ta sytuacja na Bliskim Wschodzie, jak sobie wcześniej mówiliśmy, głównie dotyka Azję. Japonia, Korea, Chiny to są te miejsca, gdzie braki dostaw przez cieśnę Ormus uderzają najmocniej. No i widać to również po zachowaniu indeksu Cospi chociażby, który spadł o 20% od swojego szczytu w chwilę, ale do tego zaraz sobie też przejdziemy. Natomiast czym droższe są surowce energetyczne, tym więcej dolarów potrzeba na ich zakup, co powoduje również dolarowy squeez. Oczywiście zmieniają się trochę oczekiwania co do stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych jak i w Polsce, dlatego że dzisiaj Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. Zobaczymy jaka ta decyzja będzie. Rynek trochę wyhamował z oczekiwaniami na cięcie stóp procentowych do dzisiejszego poranka jeszcze po wczorajszym popołudniowym rajdzie cen ropy naftowej. Więc za moment sobie do tego przejdziemy, ale również po kursie złotego, no bo cięcie stóp procentowych oczywiście czy jakiekolwiek komunikaty idące w tę stronę mogłyby jeszcze mocniej w PLNa uderzyć, a z kolei już kanałem kursu walutowego oznaczałoby to zaimportowanie jeszcze wyższej inflacji. Więc z jednej strony oczywiście wyższe ceny surowców energetycznych powodują, że mamy do czynienia ze spowolnieniem konsumpcji w innych rejonach gospodarki, bo jak więcej wydamy pieniędzy na paliwo, to mniej wydamy gdzieś indziej. to z kolei hamuje troszeczkę wzrost PKB, a z kolei hamowanie wzrostu PKB fajnie by było, gdyby wspierane niższymi stopami procentowymi. Natomiast wydaje się, że to nie jest jeszcze aż tak dramatyczna sytuacja, aby trzeba było tego typu kroki wprowadzać, ale byłoby to no logiczne. Niemniej jednak Rada może chociażby spauzować sobie z obniżkami. Pamiętajmy, że i tak sto w Polsce już są coraz bliżej tego poziomu docelowego i to czy obniżka będzie przesunięta na posiedzenie dalsze czy na teraz to nie ma jakby większego znaczenia, bo do końca roku no nadal te obniżki są przewidywane przez rynek i do tego za moment też sobie przejdziemy. Jednak najpierw spójrzmy na rynek walutowy, dlatego że tutaj szturm dolara amerykańskiego jest bardzo widoczny, ale nie tylko, no bo również oczywiście franka szwajcarskiego do złotego. Gwałtowne umocnienie waluty szwajcarskiej. Złoty potężnie stracił także do euro jak na tą swoją niewielką zmienność. No to ostatni strzał wczorajszy zwłaszcza, czy taki dzień na przeczekanie nam się zrobił, a wczoraj już wszystko popękało e i doszło do gwałtownego zwrotu. Natomiast jeżeli chodzi o średnioterminową perspektywę, to nadal mamy ten temat dotyczący ewentualnie klepania takiego trendu bocznego z dużym rozrzutem. Jak sobie wcześniej o tym mówiliśmy, że ten rozrzut na eurodolarze może sięgać kilkuset pipsów, na USDPL nie może sięgać nast groszy i na razie sięgnął tych nast groszy, a na eurodolarze kilkuset pipsów. I to jest dalej w tej perspektywie 12, 22 tygodni odklepywanie być może dolarowego na razie dna i dolar jak widać póki co się nie skończył, więc niewykluczone, że uda się utrzymać gdzieś ten kurs w okolicach pod 3,75, jeżeli nie dojdzie do dalszego gwałtownego wzrostu censurowców energetycznych. I w takiej sytuacji uda się wejść w kolejną fazę takiej nuzącej konsolidacji, no ale z większą zmiennością. Trzeba o tym pamiętać, że ta zmienność na rynku walutowym też jest bardzo wysoka i nawet poprawa sytuacji na Bliskim Wschodzie może spowodować dosyć szybkie oczywiście cofnięcie na rynku walutowym, więc ta zmienność może być tutaj całkiem duża. Niemniej jednak w jakimś stopniu, jeżeli chodzi o pozycje dolarowe, być może część uczestników rynku została wczoraj no dosyć mocno poturbowana i zmieci z planszy. Mamy wspomniany 400 pipsowy ruch na eurodolarze od szczytu nad poziom 1,20 w okolicy 1.16. Wczoraj jeszcze niżej w okolicy 115. Natomiast no to dalej niczym się nie różni od rysowania tego typu szczytów jak chociażby tutaj w marcu 21 po prostu też bujało, ale nadal to była konsolidacja i to jest podobny charakter ruchu do teraz. I tak zazwyczaj yyy ta słabość dolara się yyy kończyła w momencie, kiedy wszyscy byli przekonani o tym, że dolar to już teraz na pewno tylko będzie dalej tracić. No to okazywało się, że jednak nie do końca tak jest. Jak popatrzymy sobie na pozycjonowanie inwestorów, w tym wypadku Hedgechfundów w kursie kontraktów na euro, to widzimy, że hedgechfundy jeszcze w tygodniu, który kończył nam się 10 lutego, były święcie przekonane, że ten rajd eurowy względem dolara będzie dalej trwać. mieli największe pozycje długie drodzy państwo, jeszcze przekraczające szczyty z 2018 roku. No i teraz prawdopodobnie część z tych hatchwandów dostała po łapkach i to dosyć mocno. Kolejne raporty akurat będą miały miejsce w piątek. Oczywiście będą dotyczyły zamknięcia środowego, wtorkowego, więc akurat po tym łupnięciu wczorajszym dolarowym będziemy widzieć co się tutaj pozmieniało i kto po łapkach oberwał. Najbardziej yy jeżeli chodzi o pozycję netto dużych spekulantów to również widzimy, że te pozycjonowanie jest bardzo rozciągnięte i to jest to było największe pozycjonowanie, o czym sobie wielokrotnie wspominaliśmy od 2023 roku. No i też łącznie duzi spekulanci już ta grupa taka ogólna po łapkach mocno dostali. Tutaj przypominam państwu właśnie te okresy, kiedy to rynek był właśnie na podobnych poziomach wykupienia. No proszę zobaczyć tutaj na przykład mieliśmy styczeń 2018 roku. Ta dystrybucja trwała do kwietnia 2018 roku. Tu mieliśmy grudzień 2020 roku. Całość trwała do maja 2021 roku. Proszę pamiętać, że jeżeli mamy mówić o jakimś o jakimś zwrocie takim bardziej średnio długoterminowym, to te dystrybucje chwilę nie trwały. One trwały naprawdę bardzo długo i dlatego warto na to zwrócić uwagę. Dlatego wspominam o tych 12 do 22 tygodniach aż które mogłyby tutaj wymagać tyle czasu. No szczyt mieliśmy na euro w styczniu, więc dopiero mamy marzec, trzeci miesiąc. Jak widać to potrafi trwać y nieco dłużej patrząc nawet na same te wykresy. Natomiast to nie spekulanci mają największe pozycje długie na kontraktach na euro. Jak popatrzymy sobie na profil pozycjonowania to asset menagżerowie i zarządzający funduszami mają niemal 65% udziałów we wszystkich pozycjach długich. Kto im to wystawia? No oczywiście dealerzy czy pośrednicy, którzy są drugą stroną tych wszystkich transakcji, które zawierają sobie pozostałe te grupy uczestników jak HCHy czy asset menagżerowie na longa, no to dealerzy są od tego, żeby im te kontrakty zwyczajnie sprzedać. Jeżeli mówimy o pozycjach długich, no te są oczywiście dominujące, więc jak sobie dorzucilibyśmy tutaj asset managerów, no to zobaczymy w takim układzie, że ci zarządzający aktywami nawet w relacji do ca do hgehfundów, gdybyśmy sobie mieli popatrzeć na hedgechfundy, to naprawdę hchfundy nie są dużą grupą w tym zestawieniu. fundusze lewarowane versus zarządzający aktywami. Tak to widzimy ile jest tych pozycji funduszy lewarowanych długich, a ile jest pozycji długich zarządzających aktywami. To jest dominująca grupa. No i teraz można się zastanowić, co ta grupa w ogóle robi i po co im tyle tych pozycji, bo proszę zobaczyć, że to są rekordowe pozycje na umocnienie euro względem dolara, przynajmniej były. Po co im te pozycje? no są im potrzebne do hedgingu, do hedgingu walutowego z ekspozycją na yyy amerykańskie akcje, czy obligacje chociażby, czy cokolwiek tam na tym rynku amerykańskim sobie ci zarządzający europejscy by nie kupowali, to muszą to shedżować. No i teraz jest kwestia taka, czy oni nadal będą chcieli hedżować się przed słabym dolarem. Jeżeli stwierdzą, że dolar już pik słabości ma za sobą, no to zaczną odpinać tego hedgea. A tu jest co odpinać. To jest masa pieniędzy, która została wcześniej wtłoczona w ten wielki trend, yyy, z którego to trendu mogliby zacząć się wycofywać. Oczywiście jeżeli uznają, że pik słabości dolara jest za nami. Więc ich zachowanie pomijam jakieś y margin które mogły się pojawić, chociaż to bardziej w HCHfandach powinny margin call się pojawić niż wśród asset managerów, bo oni to powinni sobie troszeczkę inaczej rozegrać. No ale zobaczymy po najnowszym raporcie Co of Traders. No w każdym razie to ich pozycjonowanie będzie tutaj bardzo istotne, bo przypomnę, że same longi są największe w historii y tejże grupy. A jeżeli chodzi o ich pozycję netto, to też możemy sobie to szybciutko zobaczyć. I tu pozycje netto wśród z kolei zarządzających aktywami wyglądają w ten sposób. Y, no i to nie są akurat w samych netto pozycjach rekordowe wartości, ale też znajdujące się bardzo blisko wcześniejszych szczytów. Także to ta grupa w dużej mierze też yyy szła za yyy za ciosem, jeżeli chodzi o notowania notowania yyy euro i te fale osłabiania dolara czy umacniania wspólnej waluty i zobaczymy po najnowszych raportach, co im się tam pozmieni pozmieniało w ostatnim czasie, czy dostali po łapkach ze względu na ten trend. I dalej zobaczmy sobie drodzy państwo właśnie Fedwatch Tool. Może jak tutaj to wygląda z punktu widzenia oczekiwań co do zmian 100% w Stanach Zjednoczonych. I zobaczmy sobie zagregowane dane, ponieważ tutaj rynek nadal uważa, że oczywiście stopy procentowe w Stanach trzeba ciąć. Tyle tylko, że teraz najbliższe cięcie ewentualnie może mieć miejsce w lipcu, a kolejne w grudniu, a później długo, długo, długo nic i dopiero gdzieś w grudniu 2027 roku kolejne cięcie. Więc tutaj ta fala cięć stóp procentowych już no nie robi takiego wielkiego wrażenia, jak robiła wcześniej. To będzie tylko gra o to, kiedy to wcześniejsze cięcie nastąpi. Najnowsze prognozy dla amerykańskiej gospodarki są takie, że oczywiście ten szok naftowy czy gazowy spowoduje wzrost cen w amerykańskiej gospodarce. Jednocześnie obniży PKB o punktu procentowego. Natomiast skok cen będzie większy niż 1.0. W związku z czym Fed miałby moment na dłuższą pauzę. Natomiast jeszcze przechodząc, skoro jesteśmy przy stopach procentowych, co tam w Polsce? To w Polsce aktualnie mamy trzymiesięczny wibor, 18 punktów poniżej stopy referencyjnej. W związku z tym nie ma tutaj pełnej obniżki zdyskontowanej w kwotowaniu wyboru. No i co więcej rynek FRA do czterech miesięcy kwotowany jest na poziomie wyboru trzymiesięcznego. Więc rynek FRA mówi o tym, że no takie fifty fifty, no bo 18 punktów jesteśmy, tak więc to ani nie jest pełna obniżka 25 punktów, ani powyżej 25 punktów, ale to też nie jest pięć punktów poniżej stopy referencyjnej, tylko jednak 18. W związku z tym to fifty50y jest trochę na korzyść obniżki stóp procentowych w terminie do czterech miesięcy. Czy teraz zobaczymy jaki będzie komunikat rady? Czy rada weźmie pod uwagę wydarzenia, które nie są po stronie jakby czy zwróci uwagę bardziej na inflację bazową czy na inflację niebazową oraz czy zwróci uwagę na kurs walutowy jako potencjalny wpływ właśnie na inflację. Niestety jesteśmy w tym środowisku, w którym tak jak sobie kiedyś o tym mówiliśmy, że generalnie kiedyś historia była taka, że jak ropa taniała, wyceniana w dolarze, no to to był to korelacja była odwrotna. Teraz mamy historię taką, że dolar tanieje, ropa tanieje. Ropa drożeje, dolar drożeje. Nie mamy żadnego bufora bezpieczeństwa, który nas chroni. Wcześniej było odwrotnie. Dolar taniał, ropa drożała. Yyy, dolar się umacniał, ropa tan się przeplatało. Od czasu covidu, kiedy Stany Zjednoczone też stały się eksporterem netto surowców energetycznych, ta korelacja nie funkcjonuje. Dlatego dostajemy zawsze podwójny strzał albo luzujący nam ceny energii, albo podnoszący je z dwóch stron. Kursem walutowym i notowaniami surowców. I to jest najgorszy miks jaki możemy mieć, bo nie ma niczego pośrodku, co by co by robiło bufor. Natomiast tak jak wspomniałem ścieżka dla kolejnych terminów do obniżek stóp procentowych wydaje się, że nadal jest tutaj widoczna. Do 12 miesięcy rynek zakłada, że możemy zobaczyć trzymiesięczny wybor na poziomie 3,66%. Także yyy rynek całkowicie się nie wycofuje z tego, że w Polsce już nie zobaczymy w ogóle obniżek 100%, no bo mamy je nadal yyy widzieć. Natomiast yyy ten główny temat to jest no ropa naftowa oraz gaz ziemny, który na przestrzeni ostatnich dni wystrzelił w Europie o 100%. A na ropie naftowej mamy już squiz bieżącej serii. To jest wbrew pozorom dobra wiadomość, dlatego że jak widzimy, historia pokazuje nam, że te squey bieżącej serii, czyli tu mamy różnicę między aktualną serią kontraktów na ropę a kolejną serią, jeżeli ona dolatywała sobie właśnie gdzieś tutaj do dolar 60, do 80, no niestety w najgorszych wypadkach i dalej, bo do 240 czy w czasie wojny, rozpoczęcia wojny w Ukrainie do 4 dolarów. No ale koniec końców w końcu oderwała się ta bieżąca seria od kolejnej i to jest plus. No bo to oznacza, że kolejna seria jest notowana zwyczajnie niżej, więc rynek na dalsze serie, jak zresztą widać po krzywej terminowej, zakłada jednak spadek cen również i serii frontowej kontraktu na ropę, czyli no nie podnosi nam całej krzywej w rejon 70 $arów czy 80 $arów, tylko bieżącą serię. To oznacza, że w przyszłości ropa powinna być tańsza po prostu. Yyy, a ta to odklejenie nam mówi, że to będzie tańsza nawet nie jest aż tak odległe w czasie, tylko pytanie jeszcze z jakiego poziomu, czy teraz dolar 20, czy do 80, czy może 2 40 $. To będziemy sobie obserwować, kiedy w ogóle ten spred troszeczkę się uspokoi. No ale wreszcie się oderwała bieżąca seria, to oznacza, że trwa squeiz na bieżącej serii. Index ofx wystrzelił drodzy państwo do najwyższych poziomów od czasu 2022 roku. 70. yy prawie cztery punkty na OVXie, co oznacza, że o tyle rynek szacuje, że ceny ropy mogą się zmienić w skali roku, gdyby to zamieszanie na Bliskim Wschodzie się mocno przeciągało. No to już jest bardzo duża zmiana ceny ropy. 73% od obecnego poziomu 76 $arów za WTI. Dalej zmieniają się oczywiście ceny benzyny w Stanach Zjednoczonych i futuresy na na benzynę, które też mocno wyskoczyły w górę. Więc y jak widziałem sondaże ostatnio, to Amerykanie w ogóle nie są z tej wojny zadowoleni. To znaczy może nie w ogóle, ale większość nie jest zadowolona z tej z tej wojny na Bliskim Wschodzie. No i rosną kraks spready. Tu potężny strzał Krakspredów, który nam pokazuje właśnie jak bardzo produkty ropopochodne drożeją niż sama ropa. No jak się posłucha wypowiedzi na temat właśnie tego co płynie przez Ormus i o tym też co sobie mówiliśmy, to generalnie ropa nie jest aż takim problemem. Problemem są produkty ropopochodne, problemem jest nafta, problemem jest gaz. No oczywiście to nie jest produkt ropochodny, ale też płynie przez ciśne ormus. Problemem jest paliwo lotnicze dla Europy. Tu są takie problemy, dla których nie ma alternatywnych tras, bo nawet samą ropę można przez całą Arabię Saudyjską przepchnąć w stronę Morza Czerwonego, o czym wczoraj była dyskusja, żeby trochę zmienić te trasy odbioru chociażby ropy z Arabii Saudyjskiej i krajów ościennych. Yyy natomiast yyy mieliśmy też informacje Donalda yyy od Donalda Trumpa, który poszedł w tym kierunku, w zasadzie takim trochę dość oczekiwanym, że skoro rynek ubezpieczeń zamarł yyy a statki, niektóre statki pływają, wyłączają sobie nadajniki, GPS-y i po prostu przepływają przez cieśninę Ormus, jakby dają radę to zrobić i nie zostały poturbowane. No ale oczywiście jest szansa też na to, że marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych rozpocznie eskortowanie tankowców. W związku z czym marynarze będą czuli się pewniej, aby przez te cieśniny przepłynąć, a dodatkowo jeszcze Development Finance Corporation ma wprowadzić ubezpieczenie właśnie dla tych statków. No bo ubezpieczyciele od jutra zrywają polisy ubezpieczeniowe, nawet to war insurance. Po prostu nikt nie wystawia polisy na przepłynięcie przez ormus i kropka. Więc ktoś musi wziąć to na klatę, żeby tamto pływało. No i na klatę mają to wziąć Stany Zjednoczone i DFC, dzięki czemu statki będą ubezpieczone. Jak się komuś coś stanie, no to Amerykanie pokryją koszty ubezpieczenia. Natomiast żeby się nikomu nic nie stało, żeby marynarze czuli się pewnie, no bo to przecież nie żołnierze, to oni oni nie zostali, nikt nie zostaje marynarzem po to, żeby ginąć na na statku, tylko żeby sobie spokojnie przewozić towary. No to to w tym wypadku armia Stanów Zjednoczonych ma pomagać. Takie było wczorajsze ogłoszenie Donalda Trumpa. chwilowo spowodowało to spadek cen ropy, ale jak widać już dzisiaj generalnie dalej ten squeez na bieżącej serii postępuje. Na USO z kolei, jeżeli chodzi o pozycjonowanie inwestorów na USO, które dotarło do 90 dolarów, to inwestorzy na USO celują w nawet i stówkę, 100 $ar do 20 marca. No a bardziej tacy już widzący ceny wyżej do 105. Przypomnę, że czym jest większa nagonka na opcję call na danym rynku bazowym, tym dealerzy opcyjni, którzy wystawiają te opcje, muszą następnie hedgeować kupując aktyw bazowe. Więc czym więcej ludzi, firm, traderów, spekulantów, hchfundów, kogokolwiek kliknie więcej opcji call z odległym strajkiem typu właśnie na USO 1005. tym bardziej dealer musi kupić instrument bazowy w tym wypadku ETF Uso, czym bardziej ciągnie jego cenę w górę. No to jest takie niebezpieczeństwo rzucania się na rynek opcyjny wszystkich z jakimiś out of the money strajkami, bo potem zwyczajna mechanika rynku musi to dociągać do tych strajków, a potem kiedyś dostajemy gex flipa i wszystko runie. Tak, no jakby tak, tak to zazwyczaj działa. Najpierw jest ściana pionowa w górę, bo wszyscy się rzucają na out of the money kole, a potem rynek już tam dociera, gdzieś sobie stawia Gexflipa, przelatuje tym Gexflipem w dół i rozpoczyna się to, co na srebrze chociażby miało miejsce wcześniej, bo to nam wtedy jasno pokazuje, że właśnie Gexflip został złamany i ci dealerzy, którzy wcześniej byli zmuszeni do kupowania tych opcji, nagle rozpoczynają ich sprzedaż i odwijają instrument bazowy, bo już im ten HCH zwyczajnie potrzebny nie jest. Możemy popatrzeć sobie na USO, gdzie mamy ten open interest największy. na 20 marca 17 dni do wygaśnięcia i do 20 marca mamy na 90 właśnie i 105 największy open interest, największy wolumen gdzie się kręcił no wokół 90 czyli tam gdzie mieliśmy wygaśnięcie ale również 100 105 to są te największe wolumeny które się pojawiały ale też proszę zobaczyć open interest change czyli gdzie wczoraj inwestorzy dołożyli najwięcej opcji no to znowu 105 a nawet i 110 się pojawili no tu 120 też ale proszę zobaczyć że to jest tylko 610 opcji więc największa Tak wolumenowo. Liczba nowych opcji otwartych, no to na 105, 110 na USO. Na razie mamy USO 90 1, natomiast to jakby pokazuje państwu, jakby ktoś się zastanawiał, co rynek sobie myśli, gdzie to USO do 20 marca może dojechać, no to rynek sobie aż myśli, że może dojechać w okolice stówki. No bo po wolumenie mamy stówkę jedną z większych pozycji. Po open interesie to to nawet mamy 105, a po open interest change mamy też 100 105. Więc 100 105 m to są takie poziomy, gdzie gdzie rynek sobie na razie wycenia ten wzrost y USO. Przypomnę, że notowania USO nie są jednoznaczne z notowaniami ropy, bo USO jest na 90, a ropa jest na 76. E, więc to jest też to, na co trzeba zwrócić y uwagę. No i teraz trzeba też pamiętać o tym, że mamy do czynienia z hgehfundami, momentum funds, CTA, którzy wykorzystują też to momentum na rynku surowców i się ładują po prostu z torbami w tego typu trejy spekulacyjnie zwyczajnie, bo właśnie też tutaj y wielokrotnie pada pytanie, co z tym złotem, dlaczego złoto traci. No i tu możemy sobie czy srebro, tak, możemy sobie to próbować wytłumaczyć na na dwa sposoby. Z jednej strony mocniejszy dolar, który w którym złoto srebro jest wyceniane. W związku z tym no to siłą rzeczy ceny tych metali powinny iść w dół, bo dolar jest zwyczajnie mocniejszy. Ale z drugiej strony, jeżeli mamy tutaj momentum fans czy zwykłych spekulantów, no to ci zwykli spekulanci po prostu: "Dobra chłopaki, dzieje się na ropie, ładujemy tam CTA, którzy grają z trendem". ładujemy tam kasę, bo tam się dzieje i tam widzą też pewnie te poziomy docelowe i grają pod to. Więc porzucają rynki, które zostały no brutalnie zrzucone jak rynek srebra, który przecież jest rynkiem brutalnie zrzuconym. I tu odbudować taką kolejną falę nagonki na srebro, no będzie bardzo ciężko prawdopodobnie, no bo jednak rynek dostał grubo po głowie, a poza tym nikt nie podniósł wymogów depozytowych na ropę, tak jak podniesiono na złoto czy srebro. Więc z jednej strony dolar, z drugiej strony z kolei momentum fans, które mogą porzucać tego typu rynki na rzecz właśnie rynków, gdzie dzieje się więcej, szybciej i tam próbować szukać swoich m okazji do do gry z trendem zwyczajnie. Więc złoto również po głowie dostało. No tworzą się w ogóle takie ciekawe struktury wręcz korekcyjne i to będzie dosyć zastanawiające jak dalej te rynki sobie poradzą właśnie po tym pierwszym gongu, który poszedł na złocie czy na srebrze, bo to wszystko wygląda troszeczkę na układy korekt. Więc do momentu, kiedy nie zostaną wybite szczyty na złodzie czy na srebrze, wygląda to jak próba rysowania jakiegoś dużego impulsu w dół i następnie jakiś korekcyjnych flag, co też będzie dosyć interesujące z tego punktu widzenia. Natomiast wciąż nie dostaje po głowie amerykańska giełda. Amerykańska giełda trzyma się bardzo mocno, po raz kolejny odbijając się od wsparcia 6720 punktów na S&P 500. i to nadal odbywa się przy rosnącym wxie. Yyy, także mamy sytuację naprawdę od, ja nie pamiętam w sumie od dawien dawna takiej sytuacji, żeby tak bardzo rynek był wytrwały w bronieniu y wsparć w momencie, kiedy no indeks strachu po prostu rośnie. No mamy cały czas od początku roku wzrost Wixa przy jednocześniej konsolidacji na S&P, co jest fenomenalne w tym momencie, bo rynek liczy na to, że to SNP spadnie, a to SNP spadać nie chce, czy też rynek opcyjni gracze po prostu na to liczą. Zobaczymy jak to się skończy, bo na razie to ciśnienie na na spadki S&P jest bardzo duże. Jak widać również odkleja nam się bieżąca seria VIXA od kolejnej serii VIXA. Historia pokazuje nam, że okej, te poziomy, przy których teraz jesteśmy, na przykład w październiku 25, bywały lokalnymi szczytami. No ale bywało też wyżej. Jak popatrzymy sobie na 2022 rok, czy też popatrzymy sobie tutaj, no to widzimy ewidentnie, że te poziomy potrafiły być potrafiły być jeszcze wyższe, jeżeli chodzi o różnic między bieżącą serią Wixa, a tą drugą. No ale też drgnęła pierwsza seria w górę, co oznacza, że na kolejnych seriach Wixa jest spokojniej. Więc rynek i tak zakłada tak samo jak z tą ropą, że będziemy mieli tańszą ropę w przyszłości, tak samo będzie niższa zmienność w przyszłości. To takie informacje na razie płyną z bezpośrednio z notowań. A co zrobi S&P przy wsparciu? Jakie się też informacje pojawiły? No pojawiły się takie informacje, że właśnie CTA grający z trendem tym razem na spadki mają mieć swoje triggery poniżej tego wczorajszego low. Więc jeżeli doszłoby do sytuacji, w której po raz kolejny rynek atakowałby wsparcie i już nie zdołałby go obronić, no to niewykluczone, że CTA ruszą do gry. Po prostu będzie takie taka wymuszona sprzedaż akcji. Gdyby doszło oczywiście do tego przełamania wsparcia. Jak rynek wycenia przyszłość dla S&PA? No jeżeli zmienność implikowana miałaby zostać zrealizowana w scenariuszu negatywnym, rynek na dziś wycenia, że za miesiąc, czyli na początek kwietnia S&P może znaleźć się na przykład na poziomie 6326 punktów, gdyby właśnie CTA ruszyli falą wyprzedaży. No to by oznaczało cofnięcie giełdy amerykańskiej do sierpnia 2025 roku przez pryzmat indeksu, bo to są bandy wyceniane na podstawie VIXA. Natomiast z drugiej strony, jeżeli sytuacja doprowadziłaby do zduszenia zmienności czy rajdu ulgi Relief Rally, no to w takim układzie ta zmienność zostałaby odblokowana w drugą stronę i rynek wycenia, że wtedy za miesiąc na początku kwietnia moglibyśmy się znaleźć w okolicach 7281 punktów. Jaki będzie, który z tych scenariuszy będzie grany? Czas nam pokaże. Na razie pewnie dopóki Wix nie da jakiś jasnych sygnałów, próby odwracania to jest gra taka fifty fifty. Albo wsparcie zostanie obronione albo przełamane. No nic tutaj mądrzejszego nie wymyślimy. Natomiast przez to, że rynek amerykański idzie w bok, a Wix idzie w trendzie, no to wiadomo, że patrzymy na Wixa, bo jak Wix zakończy trend albo nie wiem, przełamie sobie linię trendu, czy tu struktury korekcyjne typu impuls, korekta zostaną utrzymane, kolejny impuls załóżmy w dół na wixie, czyli będzie gra na zmniejszanie zmienności, no to siłą rzeczy giełda też odrobi jakby czy też odbije się od wsparcia. Więc jakby z mojej perspektywy teraz indeksy zmienności rozdają karty, a niekoniecznie rynki bazowe, no bo ze Sent Pika niewiele się tutaj da wywnioskować, a na razie VIX jest w trendzie wzrostowym, aczkolwiek no wczoraj mieliśmy to pierwsze duże duże strącenie. Co tam w Polsce? No wczoraj najgorsza sesja dla WIGu 20 od czasu cu Trumpa. Waluta na łeb, na szyję. gdyby kierować się notowaniami WIGu 20 z perspektywy rynku walutowego, no to poniżej 3000 punktów WIG 20 musiałby spadać. Widzieliśmy też gwałtowny odwrót od polskiego rynku obligacji. No i ten odwrót od polskiego rynku obligacji to głównie przekładanie się na Europę LNA, bo wielokrotnie sobie też pokazywaliśmy w jaki sposób Europuszał się razem z obligacjami naszego kraju. W związku z czym, że pstryknięto palcami i stwierdzono: "dobra, z tej Polski to jednak uciekamy z rynku obligacji". No to w takim wypadku również inwestorzy uciekli z euro. Oczywiście jeżeli sytuacja się uspokoi, no to pewnie będą wracać, no bo Yelt jest znakomity i niewiele się w takim układzie zadziało, jeżeli konsekwencje nie będą jakieś poważne. Wskaźnik sentymentu do polskiego rynku runął bardzo mocno, ale głównie przez kanał rynku walutowego, a to przez kanał rynku długu. Natomiast no przez kanał rynku akcji nie aż tak. Mimo że ta wczorajsza sesja robi wrażenie dosyć słabej, silnie spadkowej, no to na razie i tak w porównaniu do rynku obligacji czy w porównaniu do rynku akcji nadal to się jakoś trzyma. Mimo tąpnięcia największego od cu ce Trumpa od kwietnia 2025. To i tak nie ma tragedii tutaj w tym momencie na na polskich akcjach w porównaniu gdzieś do do na przykład indeksów azjatyckich. Także trzymamy się dzielnie i oby WIG 20 nie poszedł w ślady za walutą. A z kolei z drugiej strony oby waluta zaczęła się już stabilizować po takiej gigantycznej fali wyprzedaży. Podobnie polski rynek długu. To wszystko będzie mogło się dziać wtedy, kiedy sytuacja będzie coraz to bardziej pod kontrolą, a nie coraz to bardziej się zaogniać, bo z kolei dla polskiej gospodarki również to, co jest istotne, to oczywiście ceny paliw. No i niestety najbardziej nie tyle benzyna obrywa, co generalnie diesel w Europie bardzo mocno obrywa. No i diesel w Polsce również obrywa, bo ceny diesla wcie dzisiaj są już najwyższe od 2023 roku. No a diesel to przecież cały transport i zresztą no widzimy jak gigantyczny jest to wzrost w tym roku, kiedy klepaliśmy sobie jeszcze lokalny dołek. No i strzała rakieta po prostu niesamowicie silna i szybka w stronę poziomów niewidzianych od trzech lat. Więc no czy to jest jakiś tam szok dla firm transportowych? No na pewno. No bo to jest gigantyczny wzrost cen w ciągu trzech miesięcy od początku czy w zasadzie dwóch miesięcy, bo mamy początek marca. Tak tu się wszyscy cieszyli. był tanio w transporcie. Super, tankujemy nasze tiry, a potem nagle bum i jest już troszeczkę drożej. Wczoraj premier Tusk wspomniał, że to Orlen weźmie na klatę łagodzenie wzrostu cen paliw. No bo oczywiście Polski przy takim deficycie raczej nie stać na to, żebyśmy bawili się znowu znowu w obniżki VATU na paliwa, więc ktoś musi wziąć na klatę amortyzowanie wzrostu cen paliw. No i weźmie to Orlen. Jak zdaniem premiera? jak yyy czy już coś widać w tym w tej materii. No generalnie jakby się porównało europejskiego diesla do naszego diesla tutaj w Polsce to generalnie on i tak nie rośnie tak szybko jak rosną futuresy na diesla w Europie. Więc y zobaczymy, czy nasz diesel to nadgoni, czy po prostu tu już też są jakieś działania, które delikatnie delikatnie hamują wzrost y cen dla odbiorcy końcowego, bo to jest ważna sprawa później w przekładaniu się na inflację. I teraz jeszcze co dalej z tematów, o których wspomniałem, że też sobie powiemy, czyli flow. Flow Korea. Tak, tutaj akurat rynek, który był bardzo gigantycznie rozgrzany. Proszę zobaczyć, co się działo na obrotach na ETFA koreańskiego. No czy to nie wygląda jak szczyt y tego, co się działo na srebrze? No jak najbardziej tak to samo praktycznie 1 do1, co się działo w w koreańskim ETFie, czyli gigantyczna fala obrotów tuż przed największym walnięciem o 20%. Yyy, no i to samo, co ciekawe, inwestorzy zagraniczni, którzy sprzedawali dosłownie inwestorom krajowym papiery, nim to wszystko gruchnęło, bo to jest jeszcze cumulative flow przed tym 20% gruchnięciem w Korei. Więc Retail Investors ruszyli, domestic Institutional Investors ruszyli, a Foreign Investors dziękujemy bardzo. Fajnie było, miło skończyło się, żegnamy i spadamy z Korei. Tak więc Foreign Investors się pożegnali z rynkiem koreańskim, nim to wszystko gruchnęło. No i zobaczymy co zrobią z tymi pieniędzmi, bo też trzeba pamiętać o tym, że flow do emerging markets było gigantyczne od początku tego roku. Proszę zobaczyć, że tutaj mamy Develop Markets XUS, czyli trzymiesięczne napływy do ETFów akcyjnych. Poza Stanami Zjednoczonymi, no to wybija ramki. Tak, to są naprawdę niesamowita średnia napływów w porównaniu do lat ubiegłych. Takich rzeczy jeszcze nie było, jak teraz się zadziały i takich samych rzeczy nie było jeszcze dla Emerging Market. Zielona linia, która też wybiła się powyżej ostatnich średnich. Więc widzimy tutaj ewidentnie jak bardzo ten kapitał z początkiem roku do tych rynków teraz poniekąd najbardziej dotkniętych tym kryzysem napływał. Dlatego niestety on może wajchę w drugą stronę sobie przeciągnąć. Który rynek dziś jest najbezpieczniejszy? Który kraj jest najmniej dotknięty tym wszystkim? No nadal będą to Stany Zjednoczone, które nie dość, że geograficznie są daleko, no to jeszcze mają mnóstwo własnych zapasów, własnej produkcji. No i mają Wenezuelę, Meksyk, Brazylię, całą Amerykę Południową, mają Kanadę. W związku z tym zaopatrzenie w surowce energetyczne dla Stanów Zjednoczonych zagrożone raczej nie jest. Natomiast dla Azji czy dla Europy w jakimś stopniu jest. Także ciekawe co będzie w kolejnych miesiącach. No niestety to są dane mocno opóźnione. Jak to flow się jakby jak się zmieni, no bo coś z tym kapitałem dzisiaj się dzieje. On coś sobie myśli. Władowaliśmy się po prostu pod korek z początkiem roku, a tutaj takie wydarzenia i co teraz z tym wszystkim zrobić. Natomiast co jest też bardzo ciekawe, to mamy flow kapitału do ETFów na Bitcoina. Wcześniej końcówka lutego, jeszcze przed wydarzeniami z weekendu już pojawiały się większe flowy, około miliarda dolarów. Potem 2 marca prawie pół miliarda dolarów, więc już półtora miliarda i tu jeszcze wczoraj kolejne 225 milionów dolarów flow do ETFów na Bitcoina. Co ciekawe, flowy na Bitcoina są większe niż wynika jakby jakby nałożyć skumulowane flowy na cenę Bitcoina, to on jest niżej niż wynikałoby to z flowów ETFowych, czyli ktoś inny sypie, a ETFY kupują, co jest też dosyć interesujące. A dlaczego jeszcze ETFy mogą kupować? Bo poprawił się trochę basis po rolce na marzec. Już mamy basis na przykład na deribicie podchodzący pod 6%, na BBI też 6%. Jeżeli koszty finansowania mamy rzędu 3,7% plus marża pożyczkodawcy, więc załóżmy niech to będzie okolice 4%, no to rynek dostaje w tym momencie no już coś po co można się schylić. No nie jest to szał. 6% to absolutnie nie jest w ogóle żaden szał, jeżeli chodzi o basis trade na krypto, bo proszę zobaczyć jak to wcześniej czy też na Bitcoinie, jak to wcześniej wyglądało, jeżeli chodzi o m powiedzmy jakieś tam wygasanie za dwa za dwa trzy miesiące, niech będzie jakaś tak albo za trzy, cztery, tak, takie okresy wygasania, no to proszę zobaczyć jak to wcześniej wyglądało, na jakich poziomach ten basis się znajdował, a na jakich znajduje się teraz. Więc naprawdę tutaj rynek odklepuje dno w spredzie między rynkiem futures a rynkiem spotowym. No ale gdyby okazało się, że jakaś tam nadzieja w krypto nadal jest, które utrzymuje się relatywnie stabilnie przy tej niestabilnej sytuacji, no to odbudowanie basis tradeu właśnie jest jednym z głównych motorów napędowych napływu do funduszy ETF. A na razie po tej rolce, choć szału nie ma na sześciu tam niecałych procentach basisu, no to i tak jest to już z punktu widzenia kosztowego po prostu opłacalne. Yyy, a czy się rozszerzy ten basis, to jest kwestia, czy będzie popyt na futures względem spota i czy kontrakty odjadą od rynku spotowego. Czyli no nadal potrzebny jest taki mechanizm samoapędzający się, który ładuje kapitał w rynek spot, który z kolei potem zauważa rynek futures, odjeżdża futures od spota, rozjeżdża się baza. W związku z tym potem jeszcze jest więcej do ETFa. Jak jest więcej do ETFA, no bo jest większa baza, no to jeszcze bardziej futures odjeżdża, no bo są napływy do ETF i się tworzy taka takie koło zamachowe pętli, która się sama nakręca. Zobaczymy, czy tak będzie. e, na BTC w tym momencie. Także to też jest coś, na co można zwrócić uwagę w ostatnim w ostatnim czasie. Okej, zerknijmy sobie jeszcze na rynek obligacji. Co ciekawego dzieje się na rynku obligacji, bo dzieje się dużo i to na całym świecie generalnie na na obligacjach. Indeks ten surowców odjechał bardzo mocno, natomiast nie odjeżdżają wcale oczekiwania inflacyjne, więc można powiedzieć, że na razie ten wzrost jeldów w ogóle nie ma pokrycia też póki co w oczekiwaniach inflacyjnych, że właśnie dojdzie do jakiegoś przełożenia się gwałtownego notowań ropy naftowej na inflację w Stanach. Spada bardzo gwałtownie premia terminowa. To jest pozytyw dla obligacji amerykańskich. Yyy i z tej perspektywy wydaje się, że na razie yyy po korekcie yyy popyt na amerykańskie papiery może się zwiększać. To jakby było też pokłosie tego, że jeżeli yyy tutaj mamy taki strzał poniekąd yyy na razie m trochę z rynku ropy czy ze zmiany oczekiwań co do stóp procentowych, no to to powinno wygasać wraz z wygasaniem notowań ropy. Natomiast sam indeks censurowców warto zaznaczyć, że on wzrósł. Indeks Thompson Reuters wzrósł do poziomów największych od czerwca 2022. To co jest pozytywne to jest to jak bardzo rozjeżdża się ten indeks cen surowców z oczekiwaniami inflacyjnymi. Wcześniej ta korelacja bywała bardzo, bardzo silna. Teraz na szczęście aż tak silna nie jest. No bo gdyby miała być dalej tak silna, no to już te oczekiwania inflacyjne no też powinny być najwyższe od czerwca 22. A tego raczej by nikt nie chciał. yyy zobaczyć, no bo to by był dość duży problem. Więc na razie po korekcie wydaje się, że yyy notowania obligacji mogą się stabilizować, bo nie mamy tutaj żadnego skoku w oczekiwaniach yyy inflacyjnych, jakiegoś gwałtownego yyy skoku. Okej, dobra. Czy coś yyy jeszcze yyy jeżeli chodzi o ostatnie wydarzenia, to jeszcze prześledźćmy sobie poszczególne może wykresy. Yyy, okej, o ropie sobie powiedzieliśmy i o tych potencjalnych poziomach, które wypadają no ciut wyżej, biorąc pod uwagę USO. Jeżeli chodzi o SNPA, też sobie powiedzieliśmy nazdak podobnie. Zresztą na wsparciu nam ten rynek zawisł i wsparcia póki co opuścić nie ma zamiaru. Cały czas robi się tutaj trend horyzontalny i w tym trendzie horyzontalnym notowania tkwią. Jeżeli chodzi o Daxa, który też dość mocno ostatnio ucierpiał, no to on sobie wrócił w zasadzie do środka wcześniejszej konsolidacji. To co rynek szturmem sobie na początku roku zyskał, to trochę oddał. No ale też nie jesteśmy w żadnym jakimś momencie wybijającym się dołem z tej konsolidacji. To dopiero byłoby bardziej alarmujące. A tak na razie notowania yyy Daxa wróciły do trendu wcześniejszego horyzontalnego. Yyy jeżeli chodzi o yyy jeszcze spojrzenie na wykres yyy Bitcoina, to też możemy sobie oczywiście na ten wykres spojrzeć, bo wykres Bitcoina wygląda tak, jakby chciał się z tej flagi wybić. Troszeczkę tak to wygląda. No i zobaczymy, czy mu się to uda. Zbliżamy się do poziomu tam lokalnego szczytu, który mieliśmy w lutym. Mapy likwidacji oczywiście też wtedy wejdą w grę. No mapy likwidacji są takie, że notowania powinny dosyć szybko się wręcz teleportować na wyższe poziomy mechanizmem squeezu. Co do przewidywań dotyczących poziomu rezerw czy płynności, to się absolutnie tutaj jakby nic nie zmieniło. Wszystko idzie zgodnie z planem, tak jak miało iść z punktu widzenia płynnościowego. Więc cała zabawa nadal jest w temacie w temacie drodzy państwo ryzyka, a nie tego czy są pieniądze, bo pieniądze są i będą do połowy kwietnia przybywać. Jeszcze może dojść takiego karkołomnego, ciekawego fortela, ale to się będziemy bliżej kwietnia zastanawiać, gdzie będziemy wtedy właśnie z ryzykiem. Yyy, a mam na myśli tutaj sytuację, w której to skoro, jakby tak na logikę troszeczkę, skoro yyy cały ten spadek Bitcoina tak naprawdę z z 90 000 $arów nie wynika w ogóle w żaden sposób z bbechów rynku finansowego. Absolutnie wynika głównie ze wzrostu strachu, czyli divola. O dlaczego ten strach rósł? Mówiliśmy sobie wielokrotnie. Zaczęło się od Microsoftu, SAS, inne sprawy. Dyspersja portfeli hedgech fundów, pozbywanie się największych risk as etc. Więc fair value Bitcoina z punktu widzenia płynności jest bliżej 88 90 000 dolarów. I teraz tak. Skoro rynek może się odkleić w dół poprzez wzrost zmienności przy stabilnej płynności, no to czy rynek przy spadku płynności może się utrzymywać wysoko przez spadek zmienności? Skoro można to tak przeplatać, no bo z płynnością się nic nie działo, tylko ze zmiennością i zmienność spowodowała spadek ceny, no to czy odwracając sytuację, czy spadek zmienności może utrzymać cenę przy spadku płynności. To będzie interesujące w sezonie podatkowym, gdy do niego dobrniemy. Patrząc na to, jaki jest układ na rynku w tym okresie, czyli yyy za nieco ponad miesiąc, bo do 10 kwietnia będziemy sobie na to patrzeć, jak to wtedy będzie się układać. To będzie bardzo interesujące wtedy, no bo skoro można to tak przeplatać, to czemu nie przepleść tego w drugą stronę. No bo teraz gdyby znowu popatrzeć sobie na zmienność na Bitcoinie, mam 54 divola. Co oznacza, że jeżeli rynek runąłby tą zmiennością znowu do poziomów, które były wcześniej notowane, czyli rzędu 3940, no to cena Bitcoina powinna no spokojnie ruszyć w stronę tego fair value albo nawet te fair value zwyczajnie przestrzelić. No bo skoro możemy się odklejać w jedną stronę zmiennością, to i możemy w drugą stronę się odklejać zmiennością. Zobaczymy jak to będzie. Na razie rynek próbuje się odbudowywać, a flowy do ETFów są widoczne i basis też się pojawił już taki w miarę no nie turbosensowny, bo bo 2% netto to jest w ogóle tyle co nic w ujęciu historycznym, ale zawsze coś. Zobaczymy. Także tak to drodzy państwo na dziś wygląda. Serdecznie dziękuję za poświęcony czas i za uwagę. Zapraszam na kolejne spotkania życząc spokojnego, udanego dnia. Wszystkiego dobrego.
