W tym filmie Daniel Kostecki z CMC Markets Polska analizuje sytuację na rynki surowców, skupiając się na recencyjnych wydarzeniach na rynkach ropy naftowej, złota i srebra. Omawia skrajne wahania cen, spory wolumen obrotu na ETFach takich jak USO, a także znaczenie terminów takich jak contango i backwardation na rynku futuresów. Przedstawia także potencjalne ryzyka i konsekwencje dalszej spekulacji, w tym wpływ na giełdy, waluty i rynek polski. Filmu szczegółowo omawia również sytuację w Polsce, w tym ceny paliw, zmiany stóp procentowych oraz decyzje banków centralnych. Jest to szczegółowa analiza rynkowa dla inwestorów zainteresowanych surowcami i ryzykiem.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, od spojrzenia na to, w jaki sposób kończą się, jak zawsze podobne pompy na rynkach. Jak mieliśmy srebro, mieliśmy złoto, to tak teraz mieliśmy ropę naftową. E, no i przypuszczenia o tym, że retail szalał sobie bardzo mocno zarówno na ETFie USO, jak i również na rynku opcji. Te potwierdzenie mamy w tym momencie, bo patrząc na dane dotyczące wolumenów obrotu na USO, które standardowo sięgały jakieś 1 2 miliarda dolarów albo w ogóle jakaś długoterminowa średnia, która sięgała 680 miliardów dolarów, tak nagle zrobiło się milionów dolarów, tak nagle zrobiło się niemal 16 miliardów dolarów na USO. No taki sam obrazek dosłownie był przecież na ETfach na srebro. Identyczny obrazek był na ETfach na złoto. Jeżeli chodzi o wolumen obrotu opcjami, też identyczny obrazek był na złocie czy na srebrze. To się niczym nie różni. Retail wjechał sobie na srebro, wjechał sobie na złoto, wjechał sobie na USO, wjechał sobie na opcję na ropę. No i oczywiście strzelał cały czas tymi kolami out of the money do czasu, aż coś nie pękło. No i pękło. No i jak pęka, to mamy silver moment, czyli jakiś zjazd o 30%. Y, dodatkowo mówił sobie ostatnio o rekordowej różnicy cenowej na rynku ropy i teraz jeszcze tylko w gwoli wyjaśnienia, bo zdaję sobie sprawę, że my sobie mówiliśmy o rekordowym Contangu, tak mamy w tytule, a z kolei na wykresie widzieliśmy backwardation, natomiast Contango też było, bo czym jest Contango? żeby tutaj dojść do ładu i składu, bo te dwa wydarzenia miały miejsce w jednym czasie, czyli Kondango to jest sytuacja, w której rynek terminowy jest notowany wyżej, powyżej rynku spotowego, co widzimy tutaj, to jest kontrakt kwietniowy w relacji do ceny spot, która w szczycie, przynajmniej w cenach dziennych zamknięcia sięgała niemal 10 $ar, więc tu mieliśmy na bardzo krótkim końcu tak na Contango. Natomiast dalej idąc już od dalszej tej serii kontraktu do jeszcze kolejnej serii kontraktu cała krzywa terminowa to oczywiście mamy backwardation, bo zdaję sobie sprawę, że w tytule mieliśmy Contango, a trochę mówiliśmy o backwardation mieszając te dwa pojęcia. Niemniej jedno i drugie było prawidłowe, bo w krótkim końcu Contango, bo futures był powyżej spota, a z kolei na długim końcu, bo kolejny futures do wcześniejszego futuresa była cena niższa. Więc tak czy siak jedno i drugie miało miejsce, więc na rynku futures mamy backwardation nadal, natomiast już nie mamy, proszę zobaczyć Contango na rynku spotowym, bo ceny w tym momencie są niższe. Także kończy, skończyło się to tak samo jak na gazie podczas tej wielkiej śnieżycy w Stanach Zjednoczonych, bo takie rzeczy są zazwyczaj nie do utrzymania. No i co? No i rynek jest zgrany. Tak, retail dostał po łapkach bardzo mocno, tak samo jak dostał po łapkach na srebrze, więc ta głębokość tego rynku trochę się odchudzi. giełdy w Chinach, przynajmniej jedna giełda w Chinach podniosła już depozyty. W związku z tym mamy tutaj też do czynienia z Mamy tutaj do czynienia też drodzy państwo z sytuacją, w której to giełda chińska podnosi depozyty. Proszę dać znać, czy teraz dźwiękiem jest trochę lepiej, czy dalej kiepsko, to coś spróbujemy zaradzić. Jak nie tak, to inaczej. Dobra, może, o, przepraszam, może teraz będzie lepiej. To, to teraz powinno być dobrze. O, dobra, najmocniej przepraszam. I przejdźmy sobie, przejdźmy sobie zatem dalej do takiego szybkiego podsumowania, czyli mamy rynek złota, srebra oraz ropy. Rynki surowcowe, które były bardzo mocno ciśnięte przez spekulantów, zostały odpuszczone. Więc co nam dalej zostaje? No cóż. Do wyboru zostają nam tylko akcje i rynek znienawidzony przez wszystkich krypto. W związku z tym pytanie jest takie, czy ten kapitał spekulacyjny, skoro już nie ma jak się rozgrywać w tym układzie na rynkach surowcowych, tych popularnych rynkach surowcowych, czy przypadkiem sobie nie zawita w tym momencie na rynek giełdowy i czy tutaj znowuż nie zacznie się kolejna fala. tym razem spekulacji na odzyskanie wigoru rynku akcyjnego w Stanach Zjednoczonych. No przypomnijmy sobie, że cały czas jakby nie patrzeć S&P 500 znajduje się w konsolidacji i niewiele się tutaj w ostatnim czasie pozmieniało. Nawet to lekkie wyjście dołem z tej konsolidacji od razu zostało skontrowane. Jak sobie też wspominaliśmy, warto patrzeć na Wixa, bo złamanie na Wixie, co oznaczało też złamanie na ropie. No bo w VIX to ropa w tym momencie. przyspieszyło nam odbicie na S&P 500. Również w tym samym czasie wraz ze spadkiem WXA rośnie hyk. No wszystko jest jakby pochodną Wixa. Wix jest pochodną ropy naftowej. Widać ciśnienie polityczne ze strony już Donalda Trumpa, żeby gdzieś uspokoić te notowania ropy. Mamy informacje o tym, że ropa zaczęła już płynąć przez cieśninę Ormus. Chociaż drugie informacje pojawiły się takie, że na razie tankowce nie będą ochraniane przez US Navy oraz że Irańczycy mają rozkładać miny. Z kolei Amerykanie mówią, że rozwalają te statki, co rozkładają miny. Tam też pojawiły się takie powiedzmy zdalnie sterowane torpedy, które można sobie wpuścić do wody i one będą sobie szukały celów pod wodą i rozwalały statki. No jakby z punktu widzenia dalsze dalszej niepewności pływania przez cieśninę to nadal jest tego sporo tej niepewności. No ale dużo statków wyłącza nadajniki i sobie jakoś tam płynie no i większość z nich przepływa. No Goldman Zs na razie przynajmniej do 9 marca szacował, że ruch został wznowiony na 20% normy. We wcześniejszych swoich opracowaniach Goldman wskazywał, że 100% normy wróci dopiero gdzieś w drugiej połowie kwietnia, jeżeli chodzi o przepływ ropy przez Ormus. Natomiast jeżeli tak, no to wiadomo, że to by dalej stabilizowało ceny, ale na wyższych poziomach, bo drodzy państwo, no sytuacja się na razie jakoś bardzo mocno w regionie nie stabilizuje. Te koszty transportu ropy będą cały czas podwyższone. Cały czas będą wyższe opłaty za to wszystko, wyższe premie za konflikt w liczone w futuresy. To nie jest tak, że ropa jakoś gwałtownie potanieje. Chyba, że udałoby się na USO zrobić Gex Flipa, no to to wtedy byłaby szansa na to, że samym Geek Flipem ropa zwyczajnie takim rynkowym łupnięciem zeszłaby prawdopodobnie na niższe poziomy. Gdzie mamy Gex Flipa? Na 9875. Przypominam, że to są notowania USO, a nie notowania baryłki ropy naftowej. Więc jeżeli USO zjechałoby poniżej Gex Flipa, no to wtedy siłą rzeczy rynek wpada w podwyższoną jeszcze bardziej zmienność, ale tym razem ta zmienność pcha ceny dołu, robiąc kaskadę spadków. Więc jeżeli są byki na ropie, no to bronią putwall na stówce na USO, a później muszą bronić Gexflipa na 9875 na USO. Zajście poniżej robi wodospad tak naprawdę na cenie ropy. Więc gdybym był takim gościem, który mówiąc czy cokolwiek robiąc jest w stanie wpływać na ceny ropy naftowej, no to trzeba by tak posterować tym rynkiem, żeby za wszelką cenę uderzyć w Gexflipa i wtedy sam rynek zrobi swoje, czyli doprowadzi do gwałtownego spadku cen futures. Oczywiście to są tylko ceny futures, tak? To to jest tylko kontrakt. To nie jest fizyczny rynek. Więc futures prawdopodobnie od fizycznego rynku rozjechałby się bardzo mocno. Niemniej jednak no wszyscy by odetchnęli z ulgą. Wyceny innych aktywów też by odetchnęły z ulgą. Także podsumowując, no transport w cieśninie jest bardzo ograniczony. Ryzyko nadal jest bardzo duże, koszty są większe. Cena ropy z tego tytułu no nie powinna jakoś gwałtownie spadać. Chyba, że technicznie uda się uderzyć w Geflipa, ale to każdy widzi, gdzie jest ten poziom. Więc jak obserwując sobie codziennie USO w czasie trwania sesji amerykańskiej, wystarczy na to patrzeć. Jeżeli w to rynek uderzy z jakiegoś powodu, z jakiejś wypowiedzi czy jakiegoś działania, no to wtedy ten wodospad zwyczajnie może przyspieszyć, bo tu już zadziała zwykła mechanika rynku i nic więcej nie będzie potrzebne do tego, żeby ten rynek zjechał dosyć mocno. No i wracamy właśnie do do tezy czy też hipotezy, a w sumie jak w zasadzie chyba tezy, no że wszystkie te rynki surowcowe zostały dosyć mocno zgrane. Jest jeszcze jeden rynek, który nie został zgrany, ale o nim za chwilę. No i być może pojawi się większy apetyt w takim układzie na ryzyko na amerykańskim rynku akcji. A co za tym idzie też być może na innych rynkach bardziej ryzykownych. Natomiast jaki rynek jeszcze nie został drodzy państwo zgrany, a też ceny ropy, ceny nawozów, ceny komponentów do produkcji nawozów i tak dalej i tak dalej, może na ten rynek wpływać. No to jest oczywiście żywność. Yyy i to są soft commodities. To są wszelkiego rodzaju znowu surowce rolne, które od czasu do czasu stają się popularnymi instrumentami, tak jak kakao, które zasuwało mega do góry, ale oczywiście no nie z powodu ropy, tylko z powodu chorób kakaowców i tak dalej. Yyy, czy mrożon kontrakty na mrożony sok pomarańczowy. No od czasu do czasu słyszymy, że coś tam się ciekawego dzieje na rynku softów. No niemniej jednak tu akurat nic ciekawego z punktu widzenia tego, że ceny żywności mogą podrożeć, mogą wzrosnąć z tytułu właśnie wydarzeń tych ogólno światowych, bo na to to może mieć wpływ. Historia pokazuje, że generalnie ma to na to wpływ, no bo trudno, żeby nie miało i koniec końców chociażby same nawozy mogą podbijać ceny żywności. Także jeżeli popatrzymy sobie na surowce rolne to tam jeżeli ktoś lubi dalej szukać spekulacji typu złoto, srebro, ropa i zastanawia się co dalej może być grane pod spekulacje, no to wchodzimy w ten sezon letni. Za moment być może jakieś prognozy znowu się pojawią, jakieś susze, niesusze, jakieś inne czynniki klimatyczne, które nie będą sprzyjać dużym zbiorom. I koniec końców, jeżeli ktoś lubi surowce rolne, ja jeszcze nie zrobiłem jakiegoś tam w ogóle dużego researchu, tak jak kiedyś sobie mówiliśmy, już teraz nawet nie pamiętam o czym, czy o pszenicy, czy o czymś innym, sobie tam sezonowo to ogarnialiśmy, który tam rynek rolny może charakteryzować się fajnym ruchem. No to jeszcze takiego researchu nie zrobiłem. To jest dopiero taki początek tego, że by zwrócić na to uwagę. Ja sobie prześledzę też pozycjonowanie inwestorów na tych wszystkich softach, yyy, gdzie tam być może jakiś squeeze może się pojawić, a może ktoś już akumuluje jakieś kontrakty na na dany soft i jak ktoś lubi właśnie tematy towarów, no to wtedy popatrzylibyśmy sobie na softy, bo to jest poniekąd być może naturalna konsekwencja tych wydarzeń, które są dzisiaj. Yyy, no i jak nie wtedy Risk on na na akcjach yyy czy na innych aktywach ryzykownych yyy z tytułu właśnie stabilizacji cenopy yyy no to w takim układzie być może jakiś ruch na commodities, ale takich yyy innych typów właśnie kukurydza, pszenica, jakieś inne zboża. Yyy, popatrzymy sobie, nie wiem, na cukier i na inne tego typu tematy. Co tam ciekawego mogłoby się dziać, albo gdzie jest jakieś najbardziej rozciągnięte pozycjonowanie. Tylko proszę dać mi czas, bo to dopiero yyy mogłoby być przed nami, żeby sobie o tym opowiedzieć. Yyy co dalej? Dalej no z ciekawych tematów naszego podwórka yyy to z kolei mamy yyy na naszym podwórku, drodzy państwo, no ciekawą sytuację, dlatego że ceny paliw tych gotowych w Europie, jak kontrakty na diesla istotnie spadły. PLN też przestał się osłabiać. gwałtownie ceny ICO sulfur poleciały w dół. Natomiast no dziś tam wszyscy, że Orlen obniża ceny w hurcie, no tyle tylko, że ta obniżka diesla w hurcie 2,58%. No to jest nic w porównaniu do tego, jak ta obniżka powinna faktycznie wyglądać, bo faktycznie powinna wyglądać rzędu 60 gros około, czyli 600 zł na metrze sścien a nie 164 zł na metrze sześciennym. Zobaczymy, co spółka dalej z tym zrobi, bo na razie mamy sytuację, w której spółka się chwali obniżeniem marży detalicznej oraz tymi promkami weekendowymi, ale to oczywiście dotyczy detalu. Natomiast transport, ten duży transport tirów, który to transport ma wpływ chociażby na inflację koniec końców, no niestety aż takiej obniżki nie zaliczył, bo obniżka marży detalicznej nawet na dieslu jest niższa niż wzrost premii lądowej. W tym, jeżeli premia lądowa wynosiła zazwyczaj 2550 zł na metrze sześciennym, no to w tym układzie wynosi już 3180 zł. Pytanie dlaczego i czy to się unormuje, zobaczymy, bo na razie wychodzi na to, że w detalu ceny w dół o paręnaście czy tam 25 gros nawet niech będzie na marży na dieslu, a z kolei 60 parę groszy ekstra premii w hurcie. No to co to ma być? Tak. No niech te ceny hurtowe też zaczną spadać. Będziemy to obserwować. Będziemy to obserwować i zobaczymy. Na razie nie widziałem żadnego komunikatu ze spółki, skąd się wziął wzrost premii lądowej. Tak nagły pstryk i nagle bum w górę. Marża w hurcie. Natomiast co jeszcze? Stopy procentowe w naszym kraju. Stabilizuje się rynek frasów, chociaż jak państwo widzą generalnie rozlatany jest totalnie. Od 5 marca do 9 marca mieliśmy ruch tego Frasa 912 z 364 aż na 420. Później mieliśmy spadek do 3,61, teraz wzrost do 380. No generalnie jest szaleństwo na na samym frasie. W związku z tym co to jakby trzeba dać czas rynkowi, żeby wreszcie też się poogarniał i zaczął to w jakiś sposób w jakiś w jakiś sposób zaczęło się stabilizować. Wypowiedzi członków RPP na razie są takie, że mamy do czynienia prawdopodobnie z pauzą w oczekiwaniu na rozwój sytuacji, co jest intuicyjne, no bo faktycznie szoki tego typu paliwowe m no ograniczają zdolność gospodarki i jej wzrost. Z drugiej strony mają presję inflacyjną, ale bank centralny najlepiej gdyby chwilkę poczekał i dał znać, co dalej. Natomiast co co się zaczęło zmieniać? No zaczęły się zmieniać stopy procentowe kredytów hipotecznych. tych na stałą stopę. Zobaczymy, czy banki je trochę zredukują, czy zostaną zostawią podwyższone, bo ta zmienność właśnie, tak jak wspomniałem, no jest gigantyczna. Gigantyczna zmienność tych stawek nawet o 50 punktów bazowych sobie one latają w zaledwie dni, bo to jest bardzo, bardzo dużo. Więc tak na naszym krajowym podwórku to sobie wszystko tutaj, drodzy państwo wygląda. cały czas pamiętając, że y gdzieś jest czteromiesięczny lag między wpływem yyy cen oleju napędowego na inflację CPI. Więc tutaj ten ząbek w dół yy to na razie na razie nam naprawdę niczego nie zmienia w tym układzie, na tym wykresie, więc zobaczymy jak to dalej będzie wyglądało w czasie. I co dalej? No na naszym drodzy państwo krajowym podwórku, żeby było weselej, bo za mało się dzieje, no to oczywiście mamy temat naszego programu typu save 0%. No i instytucje, instytucje zagraniczne no nie mają tutaj wątpliwości, że generalnie wprowadzenie tego programu no nie dość, że pokazałoby totalne upolitycznienie, upolitycznienie banku centralnego, no bo to bank centralny by wtedy powiedział, że nasz zysk trafia do pana prezydenta, a nie do rządu i to pan prezydent według tej ustawy, która dzisiaj jest tam od rana analizowana pana, on by decydował na co mają iść te pieniądze. No to prywatny bank pana prezydenta, także źle to wygląda. No generalnie jeżeli by to się wydarzyło, czyli w obojętnie jakiej formie, czy byśmy sobie przeszacowali, sprzedali i odkupili złoto, tak? i nagle z papierowego zysku zrobili zysk realny, potem go przetransferowali, tam sobie odpisali, ale te pieniądze by poszły. Czy byśmy wzięli pożyczki z BGQ, a potem te pożyczki, które oczywiście dalej są oprocentowane, więc te 0% to nie jest takie zero, no bo BGK nie będzie pożyczać na zero, ale spłacał by był to NBEP, temu BGkowi z tych swoich zysków, z tego złota, a natomiast finansowanie szłoby z BGK. No to tak czy siak drodzy państwo, mówimy o kreacji pieniądza. No bo koniec końców te miliardy by się pojawiły i one by się pojawiły i na rachunku rządowym. Następnie rząd by zlecał produkcję producentom krajowym. Pojawiłyby się te pieniądze w sektorze prywatnym na rachunkach bankowych. Więc mówilibyśmy o kreacji pieniądza. Pstryk, tak? Tak. O dodatkowej nagle dużej sumie pieniędzy. Więc no tutaj musiałoby dojść do jakiejś sterylizacji tego wszystkiego, czyli nagle NBEB by musiał prawdopodobnie wypuścić mnóstwo bonów, które by zdjęły podaż tego pieniądza chociażby. Ale z drugiej strony, jeżeli pojawia się nagle więcej pieniądza, no to jak rośnie podaż pieniądza, to spada jego cena, a ceną pieniądza może być kurs walutowy. Dlatego konsekwencją takich machlojek mogą być chociażby to, że już pomijam, że na kurs walutowy czy też na rentowności obligacji może wpływać podważanie niezależności banku centralnego, to jeszcze do tego może to wpływać negatywnie na kurs walutowy. Więc w tych wszystkich, w tym epicentrum zadymy na Bliskim Wschodzie my sobie rozkręciliśmy jeszcze jedną wewnętrzną zadymę o to, czym finansować zbrojenia, bo Unia zła. No i zaczęło się tak także [śmiech] a ma to swoje konsekwencje w oczach inwestorów zagranicznych. Ten ruch byłby ruchem no niemile widzianym. Krótko mówiąc, gdybyśmy w ten sposób chcieli to zrobić, zapłacilibyśmy za to może nie w odsetkach, ale jak przez BGk, to i w odsetkach, ale zamiast płacić Unii, to zapłacilibyśmy i tak inwestorom zagranicznym chociażby w podwyższonej premii za polskie obligacje skarbowe. także i kurs walutowy jeszcze, więc zapłacilibyśmy presją chociażby na na ciut wyższą importową inflację, gdzie kurs i tak jest już jakby zawrócił dosyć mocno. Nie wiem, co z tego wyjdzie, bo to już w ogóle jest temat księgowo ciekawy, co oni tam kombinują. No ale cóż, no pan prezydent powiedział, to pan prezes banku centralnego nie przecież nie mógł odmówić. No bo jak to tak to odmawiać panu prezydentowi, więc trzeba w to brnąć. No i zabrnął i zobaczymy jak z tego wszyscy wybrną. Także pożyjemy, zobaczymy. Natomiast co do kursu walutowego, to ten próbuje się stabilizować, ale wydaje się, że nadal jesteśmy na tym etapie, w którym to dolar pomału być może zacznie przejmować troszeczkę stery. Ta konsolidacja może się rozciągnąć w czasie. Przypomnę, że poprzednia trwała od lipca aż do grudnia, więc niewykluczone, że tu też pójdzie jakaś konsolidacja. Z punktu widzenia struktury falowej też niewykluczone, że jeszcze zaliczymy próbę nadbicia 3,5. No bo do dołka dosyć czytelnie zaczyna się rysować coś w rodzaju piątki eliotowskiej, czyli impuls, korekta, kolejny impuls, korekta. Więc być może naruszymy sobie jeszcze 3,75, aby wtedy sytuacja się trochę na USDPL nie zaczęła schładzać. przechodząc do nieco szerszego trendu bocznego, to samo na euro złotym, czyli też próba rysowania impuls, korekta. Impuls, korekta. Być może kolejny impuls w stronę 431. Akurat euro złoty może być dość mocno narażony na te wszystkie pomysły yyy na linii prezydent bank centralny yyy dlatego, że to tutaj przez Europna no gro tych inwestorów jednak europejskich na rynku polskiego długu się zapakowała. Technicznie wręcz mamy retest linii trendu, więc niewykluczona próba podejścia być może z powrotem na górę. Chciałem to tylko podsumować w ten sposób, że znajdujemy się w ogniu zawirowań, gdzie następują grube przeszacowania dla wzrostu gospodarczego czy dla inflacji, dla emerging markets, w tym dla Polski ze względu na ten szok paliwowy. A my sobie jeszcze w środku tego wszystkiego dorzucamy jakieś ryzyka polityczne i ryzyka apolityczności banku centralnego. Jest to bardzo mało odpowiedzialne, co się tutaj wydarzyło i zobaczymy jakie będą koszty yyy takiej nieodpowiedzialności. Bo akurat timing jest beznadziejny. No co tu dużo mówić. Timing jest słaby totalnie na tego typu rozważania i tego typu kombinacje. Już nie rozważając, czy one są dobre, czy są złe, czy to jest tylko trik księgowy, czy nie jest trik księgowy, bo trzeba by zobaczyć w jakiej to formie finalnie by przeszło, żeby nie spekulować, a coś więcej móc o tym powiedzieć. No w każdym razie timing na pewno jest bardzo, bardzo, bardzo y słaby na tego typu działania. Natomiast jak wygląda sytuacja tak obiektywnie na naszym ryneczku polskim, to jeżeli chodzi ciągle o polski ryneczek giełdowy, to wygląda nadal mocno. nadal nie jest tragicznie, bo wręcz WIG 20 trzyma się wciąż bardzo dzielnie od szczytu odpadł sobie ledwo o 5,7 czy 8% futures na VIIG 20, więc to nawet nie jest dużo jak na skalę zawirowań, a wręcz jest to niewiele, biorąc pod uwagę wydarzenia na polskim rynku obligacji oraz na polskim rynku walutowym. No ja nie chcę mówić, że to jest tylko jakaś reakcja. być może rynku giełdowego z opóźnieniem. No bo na razie skoro on wykazuje relatywną siłę, to zakładam jakby patrząc optymistycznie w przyszłość, być może, że sytuacja na rynku długu zwyczajnie się uspokoi i sytuacja na rynku walutowym nawet być może po tym jeszcze jakimś jednym ruchu też się uspokoi. Więc skoro gdzieś padła ta teza, że być może po zgraniu wszystkich rynków popularnych, trzech popularnych rynków surowcowych przyjdzie czas na zgrywanie innych tematów, no to być może polska giełda też na tym zyska. No sentyment liczony jako odchylenie od średniej, czyli ten Ziscore dla obligacji, dla akcji oraz dla waluty no jest fatalny. jest najgorszy od października 2024. Przestrzeń no oczywiście historycznie jest, żeby było gorzej typu wrzesień 2022, tylko proszę zobaczyć, że właśnie w tym fatalnym sentymencie no rynek akcji trzyma się naprawdę dzielnie. To nie jest sytuacja między majem, a z kolei listopadem 24, gdzie akcje radziły sobie gorzej. To nie jest na pewno sytuacja na ten moment, gdzie mieliśmy zjazd jak do jesieni 2022. Tylko tu główni aktorzy to rynek długu i rynek walutowy, który no jest jakby pochodną rynku długu, a rynek akcji trzyma się nieźle. Także no nie wygląda to tragicznie. Liczymy na poprawę sentymentu. Jak ta poprawa sentymentu się pojawi, no to skoro rynek akcji jest mocniejszy, to może pójdzie wyżej. Bo z kolei scenariusz niedźwiedzi. Jeżeli ktoś jest niedźwiedź, no to rynek walutowy mu wskazuje okolice 2900 na WIGu 20 cały czas nieustannie yyy ze względu na tą falę wyprzedaży. Jakby sobie rynek obligacji narzucić, no to pewnie, no to zresztą to łatwo zobaczyć, gdzie że tutaj przejechaliśmy przez poziomy z września 25, no to wystarczy sobie nałożyć wrzesień 25 i mamy 2800. To jest dla turbo niedźwiedzi, którzy myślą, że czy też zakładają zwyczajnie, że to już czas na większe tąpnięcie. te prognozy gospodarcze dla Polski, one się przeszacowują, ale to nie jest też wpędzenie w stakflację. No umówmy się, że to nie jest nic tam turbo złego. To co się może obniżyć to jest oczywiście konsumpcja prywatna, czyli to na co wszyscy liczyli, że ten rok będzie rokiem konsumenta, to ten szok paliwowy no powoduje, że do końca ten rok troszkę będzie słabszym rokiem konsumenta, no bo zagregowany popyt cofa się ze względu na wzrost cen paliw. To jest naturalne przy jednocześnie ewentualnie z czasem presji na wzrost cen. Popyt spada, ceny rosną, to popyt jeszcze bardziej spada, bo ceny jeszcze wzrosły. No więc ta sytuacja trochę musi się znowu rozmasować w gospodarce, ale zajmie to parę kwartałów, a nie dni przecież. Więc a jeszcze mamy te ceny żywności, które nas tutaj ewentualnie czekają. plus plus prawdopodobnie już brak drodzy państwo yyy tak silnego złotego. No bo nawet z perspektywy braku zmian stóp procentowych w Polsce perspektywa wzrostu inflacji powoduje, że realna stopa spada gwałtownie. A to my słynęliśmy z tego, że nasze realne stopy są wysokie, co nam trzymało bardzo dzielnie walutę chociażby, a teraz to wyparowuje. No i wyparowało gwałtownie i nie wróci. Także to będzie dosyć dosyć ciekawe. Natomiast kolejny rynek, zobaczymy czy Risk on na niego powróci, bo cała reszta działa jak miała działać. Czyli generalnie i rynkowe stopy procentowe, czyli stopa sofr spada sobie do najniższego poziomu od miesiąca. Łącznie kasy w systemie amerykańskim przybywa. Natomiast rynek dalej mieli przy 40 na Ibicie, czyli tam znowu, gdzie jest od mnóstwo opcji typu covert call już znowu porobionych, więc brakuje takiego uderzenia, które to uderzenie mogłoby rozbić tę bandę, która właśnie w rejonie tych 70 71 000, bo tam jest 40 na Ibicie, się znajduje. Co by mogło temu pomóc? No pomóc by mógł temu chociażby spadek indeksu strachu na Bitcoina, czyli Divol. który też się konsoliduje. No bo tutaj zależność jest dosyć prosta. Rośnie indeks strachu, spada Bitcoin, spada indeks strachu. W tym momencie rośnie Bitcoin, indeks strachu w prawo, Bitcoin w prawo, więc przydałoby się najpierw zrobić spadek Divola bardzo mocny, aby zrobić pierwszą falę wybicia. Natomiast kolejna rzecz, co by się tu przydało zrobić? No to przydałoby się zrobić to co na ropie, czyli podbić OVXa, tak jak na ropie wraz ze wzrostem ceny, czyli gonić out of the money opcjami, czyli zupełnie odwrócić logikę rynku, bo tutaj na ropie właśnie to miało miejsce, czyli rósł OVX i rosła cena spod, no do punktu przegięcia. Tak. Skoro na ropie można zrobić drodzy państwo między 18 lutego, na ropie ogromny rynek, ogromne pieniądze 18 luty do 9 marca można zrobić ruch rzędu 100%. To nikt mi nie powie, że nie można czegoś takiego zrobić na Bitcoinie, czy na Etherium czy na czymkolwiek innym jak na ROI w parę chwil można tym szaleństwem wyciągnąć rynek o 100%. to na całej reszcie rynków, które są jeszcze bardziej spekulacyjne i o wiele płytsze, to można zrobić pstrykając palcami, jeżeli tylko udałoby się zgromadzić taki kapitał retailu i i trochę hatchfundów na tego typu transakcje. Hatchfundy swoją drogą bardzo mocno oberwały przez ten szok naftowy. To jest dosyć ciekawe, bo i Millenium Management, o którym sobie tutaj wspominaliśmy, i Citadel i tam kilka innych jeszcze powymienianych ostatnio potraciły jak na nich to dużo, bo hchfandy mają sztywne limity zarządzania pozycjami typu 1 2, 1,5% zjechały im całe portfele zarządzane miliardami, miliardami dolarów, więc to jest bardzo dużo pieniędzy. No i ten kwartał im się szykuje, no bez bonusa. Krótko mówiąc, tam część jest jeszcze na powierzchni chyba od początku roku, a część to grubo pod powierzchnią. Bonusa nie będzie, więc zobaczymy, co chłopaki wymyślą, gdzie, gdzie przyspekulują, żeby bonusa za ten kwartał odzyskać. No to też ciekawe, że tak bardzo dostali po głowie na przez ten szok naftowy, gdzie w zasadzie no duża część rynku, czy była pohedowana kolami, czy była pohedowana putami nawet na to cofnięcie delikatne na SPU, no to tak oni dostali mocno po głowie, ale jak państwo widzą zdarza się również najlepszym tego typu przejażdżka. po po po po po jak dla nich to dużych stratach. No dla nich półtora czy 2% na tym portfelu miliardów dolarów to jest bardzo duża strata. Natomiast jeżeli chodzi o Nasdaq 100 no to jeżeli gdzieś miałby być Riscon, no to znowu powinien być na spółkach technologicznych. Zresztą zobaczmy, że Nasdaq 100 w relacji do S&P trzymał się dzielnie, bo tutaj mieliśmy dosyć ładnie 24000 punktów wybronione i podjazd na wyższe poziomy, co nam wskazuje na ten potencjał właśnie, że rynek gdzieś tam sobie taką zwykłą jakąś formację korekty totalnie płaskiej może próbować kończyć, bo to nadbicie, no szkoda, że nie zeszło jeszcze tutaj ciut niżej, tak? bo by mogło zahaczyć jeszcze kolejne stopy. No ale zahaczyło ten dołek i też jest całkiem nieźle. Bum i powrót na jednej świecy. Zebranie czy dołka tego, tego czy tego tych trzech dołków no jest już jakimś tam i powrót y jakby potencjałem do tego, że zostało to wchłonięte i wyciągnięte. I jeżeli właśnie degeny teraz wskoczą sobie na rynek akcji, no bo czemu by nie, no to degeny być może pociągną wyżej i ten rynek. No i z takich ciekawych tematów na najbliższą przyszłość to oczywiście będziemy mieli temat tego, co zrobi rezerwa federalna w sprawie stóp procentowych. Opowiadaliśmy sobie o danych amerykańskich, że zatrudnienie tak naprawdę nie rośnie od wakacji ubiegłego roku po rewizjach. yyy to są mżonki, to co widać w danych tych yyy bieżących, jeżeli chodzi o pierwsze odczyty. To się nie dzieje naprawdę to nie jest potwierdzane. Yyy, w związku z tym zobaczymy co Fed na to, bo rynek pracy psuje się o wiele szybciej, yyy, a Fed wcześniej mówił o tym, że dla niego ważniejsza będzie ważniejszy będzie rynek pracy niż inflacja. trochę podchodzi jak RP swego czasu, że okej, okej, no inflacja kiedyś spadnie, ale rynek pracy jest ważniejszy. Zobaczymy, co z tym zrobią. Także w ten sposób będziemy będziemy wtedy obserwować jeszcze rezerwę federalną, bo po prostu jakby można sobie zwrócić uwagę, że nie byłoby zaskoczeniem, gdyby zaskoczyli. O tak, taka jest konkluzja, że że sytuacja może ich do tego zmusić, tylko musieliby wziąć na pierwszy plan rynek pracy, a nie nie inflację w tym wypadku. No i oczywiście nie trzeba by dodawać, że to mogłoby też troszeczkę tego paliwa risk on dolać. Natomiast ostatnio stronka CMI coś się wykrzaczyła, więc zobaczmy, czy się naprawiła i jak wygląda obecnie wycena wycena tego, w jaki sposób rynek szacuje zmiany stóp procentowych. No i proszę zobaczyć, że oczywiście na teraz, na 18 marca nie ma szans z daniem rynku na obniżkę stóp procentowych. Zobaczymy. W każdym razie kolejne szanse bardziej realne przy lekkim przechyleniu są na czerwiec. Dalsze szanse w tym momencie już jeszcze bardziej realne są na lipiec, a później poprawka jeszcze w grudniu. Więc rynek wcale nie skreślił działań Fedu tak mocno, że Fed teraz to już się wstrzyma do końca roku z obniżkami stóp. Rynek nadal widzi dwie obniżki stóp procentowych do końca roku w Stanach Zjednoczonych. No i cóż, tych obniżek widziałby rynek więcej, gdyby trafił Geek Flip na ropie. Czemu osobiście będę kibicować, bo to dopiero byłoby ciekawe, bo ja, jak państwo wiedzą, bardzo nie lubię spekulacji wzrostowej na cenach surowców, zwłaszcza w takich ilościach, żeby powodować tak jak tutaj do 120, 125 było najwięcej strajków porobionych, żeby window ceny tak gwałtownie, no bo surowce jednak odbijają się na życiu całego świata. w sposób jak ceny rosną negatywny i o ile nie jest to odpowiedź na inflację monetarną to czysta spekulacja na cenach surowców niestety odbija się na wszystkich negatywnie. yyy co innego na krypto czy co innego na akcjach, bo to się no nikim negatywnie nie odbija, bo akcje mogą być w bańce, yyy krypto może być w bańce i nikomu się nic z tego tytułu w realnym świecie nie dzieje. Natomiast kiedy metale przemysłowe czy ropa są w bańce spekulacyjnej, no to niestety zwykłemu człowiekowi na świecie się źle dzieje i przedsiębiorcom też się źle dzieje. No ale to tylko takie tam spostrzeżenia. Póki co y wydaje się, że te sytuacje zostały troszeczkę y ochłodzone y na USO. Możemy sobie jeszcze zerknąć, gdzie tam jakieś degeny próbują próbują jeszcze stawiać out of the money kole na na dzisiaj. No to mamy tam te poziomy bardzo blisko obecnego strajka. Zobaczmy jeszcze na tego 20, bo to jest to największe wygaśnięcie opcji. Y, na 115 USO 110, więc widać, że im się gorące głowy mocno już schłodziły i nie walą out of the mone opcjami jakoś bardzo istotnie. To jest akurat dobra wiadomość. Także tak to drodzy państwo wygląda na dziś. Serdecznie dziękuję za poświęcony czas i za uwagę i zapraszam na kolejne spotkanie życząc spokojnego, udanego dnia. No i cóż, trzymamy jeszcze kciuki, żeby ceny w hurcież w Polsce spadły, bo zdaję sobie sprawę, że mało kto patrzy na te ceny hurtowe. Wszyscy patrzą na pylony. No a tutaj większa obniżka byłaby, gdyby zeszły ceny ceny wcie niż te wszystkie promki weekendowe. To byłby lepszy efekt. Poczekamy, zobaczymy. Trzymamy kciuki za politykę spółki. A teraz dziękuję państwu serdecznie i do usłyszenia.







