Co stoi za tym zjawiskiem?
W ciągu ostatnich dni doświadczyliśmy prawdziwego szaleństwa na rynkach surowców i walutach. Daniel Kostecki analizuje sytuację, w której cena ropy naftowej osiągnęła rekordowe Contango – bieżąca seria kontraktów futures jest wyższa od kolejnej o największą marżę w historii. To zjawisko przypomina sytuację sprzed kilku lat na rynku gazu ziemnego, gdy ekstremalne zjawiska pogodowe wywołały analogiczne anomalie cenowe.
Analiza wskazuje na kilka czynników: ograniczanie produkcji przez kraje OPEC+, geopolityczne napięcia, wzrost popytu na paliwa lotnicze i diesla, a także spekulacje na rynkach opcji. Daniel wskazuje, że obecne Contango może utrzymać się tylko przez krótki czas, a jego dalszy wzrost może prowadzić do ekstremalnych reakcji na rynkach.
Jakie są konsekwencje?
- W Polsce: Wzrost cen paliw przekłada się na oczekiwania inflacyjne, co zmusza do przeszacowania stóp procentowych. Realne stopy procentowe są już ujemne, co może prowadzić do ucieczki kapitału z polskich aktywów.
- Na świecie: G7 rozważa uwolnienie strategicznych rezerw ropy naftowej, aby stabilizować ceny. Rynek opcji jest w tej chwili w stanie napięcia – spekulanci obstawiają kolejne wzrosty, ale istnieje ryzyko ich szybkiego zlikwidowania.
- Na giełdach: Indeksy zmienności VIX i OVX osiągnęły najwyższe poziomy od pandemii, co świadczy o ekstremalnym strachu inwestorów. Amerykańskie giełdy wytrzymują, ale rynki azjatyckie i europejskie cierpią.
Niezwykle istotne są także dane o rynku pracy USA, które sugerują możliwość wystąpienia stagflacji – kombinacji wysokiej inflacji i stagnacji gospodarczej. To może zmusić Fed do radykalnych kroków w polityce pieniężnej.
Co dalej?
Analiza kończy się pragmatyczną obserwacją: rynek opcji jest teraz tak silnie spozycjonowany w jedną stronę, że każda decyzja politycznych lub geopolitycznych wydarzeń może spowodować gwałtowną korektę. Daniel zachęca do śledzenia kluczowych poziomów w notowaniach ETF na ropę (USO) i wskaźników zmienności.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, od spojrzenia na poziomy, które rynek sobie jeszcze przed weekendem ustalał. Do których to notowania USO, czyli tego ETF na ropę w Stanach Zjednoczonych mogą dotrzeć. Tu akurat opcje call do 20 marca. Jeszcze do 20 marca zostało trochę czasu, a już dzisiaj na premarkecie USO po 123 $. Jak widać największe zakłady były na 120 dolarów za USO, gdzie właśnie rynek się obecnie znajduje. Zobaczymy jak dzisiaj będą wyglądały kolejne przetasowania na rynku opcyjnym w momencie kiedy to pojawiło się rekordowe Contango w notowaniach ropy naftowej. To znaczy bieżąca seria jest rekordowo wysoko, czy też była rekordowo wysoko w relacji do kolejnej serii futures. Przypomina to sytuację, która wystąpiła na rynku gazu w momencie, kiedy przyszła ta gigantyczna śnieżyca w Stanach Zjednoczonych. To jest tylko i wyłącznie w tym momencie skala Konto z tym porównywalna. Tu mówiliśmy sobie o tym, że no bywały przestrzenie do tego, żeby bieżąca seria była wyższa od kolejnej serii. Natomiast ona stała się, jak widać już najwyższa w historii po tym, co widzieliśmy w weekend, co się działo w Iranie oraz po informacjach o kolejnym ograniczaniu produkcji i podaży ropy naftowej, no ale też produktów z tym związanych, czyli mówimy sobie przede wszystkim o paliwach gotowych, o dieslu, paliwie lotniczym. Mówimy sobie o wszystkim, co się produkuje wraz z gazem ziemnym w Katarze. Mówimy sobie o Helu, który jest też niezbędny przy produkcji półprzewodników. Chociażby mówimy sobie o moczniku, który jest niezbędny do chociażby nawozów. W związku z tym ta gama produktów, z którymi jest problem obecnie na świecie jest bardzo szeroka i oddziałuje to na wiele różnych powiedzmy i ma wiele różnych konsekwencji, a skutki tego będziemy prawdopodobnie jeszcze czuć. Nawet gdyby dzisiaj przestali do siebie strzelać i wszystko byłoby okej, to skutki tego będą trwały dłużej. To nie jest pstryknięcie palcami, że za chwilę wszystko wraca do normy, bo aż tak za chwilę nie wraca. Więc mamy rekordowe Kango. To oznacza, że bieżąca seria ropy jest zdecydowanie powyżej kolejnej serii. Zresztą cały czas widać to na krzywej terminowej. Co nie zmienia faktu, że żeby zatrzymać tak gwałtowne wzrosty, no to albo trzeba zwiększyć podaż ropy, albo trzeba zmniej zwiększyć podaż ropy, albo zmniejszyć popyt na ropę. No nikt zmniejszać popytu nie chce, bo to oznacza recesję, a albo wręcz najgorzej stakflację. No więc trzeba zwiększyć podaż i dzisiaj ma odbyć się podobno tak donosi Financial Times spotkanie krajów G7, aby ustalić wspólne działania co do zrzucania strategicznych rezerw ropy naftowej, aby to zaczęło stabilizować też ceny na giełdach. wciąż mamy oczywiście gigantyczne obroty na rynku opcji. Rynek opcji nie był tak ważny dla spekulantów na rynku ropy naftowej od 2021 roku. wynika z danych Coin of Traders publikowanych przez CFTC, gdzie udział pozycji opcyjnych w przełożeniu na równowartość ekwiwalent, bo tak to jest liczone, futures jest właśnie największe od 2021 roku, więc dlatego sobie spoglądamy na ten rynek opcji, aby wiedzieć po prostu co on tutaj sobie myśli na USO. Nie tyle patrzyłem bezpośrednio na WTI co na ETFa, ale to ze sobą jest ściśle powiązane. Dziś się ono tworzy, więc znowu jakby patrzymy ciągle gdzie jest flip. No bo ten flip będzie kluczowy do tego, żeby określić czy dojdzie do sytuacji, w której wreszcie spekulanci kupujący Out of the Money Cole pękną oraz dokąd zmierzają ich kolejne pozycje. No czy dali sobie już spokój z wyższymi strajkami niż 125 do$arów na USO, czy dalej będą tłucone, które wymuszają na dealerach zakup spota. I to siłą rzeczy też już pomijając sytuację popytowo-podażową na rynku ropy ciągnie same notowania. No tak samo jak ciągnięte były notowania chociażby srebra czy złota w momencie kiedy ta spekulacja dochodziła do właśnie takiej parabolicznej fazy z którą teraz mamy do czynienia z kolei na na ropie naftowej. Przy tym wszystkim mamy OVX, który drodzy państwo no wybił ramki też dosyć mocno, bo znalazł się na poziomach niewidzianych od pandemii, więc sytuacja dotycząca z oczekiwanej zmienności na rynku ropy naftowej jest największa od pandemii. Tylko, że wtedy ceny to legły w gruzach, bo nikt nie chciał ropy y przyjmować i ceny były ujemne. Dopłacano za to, żeby w ogóle ktoś odebrał ropę. No bo przecież gospodarka stanęła, teraz jest odwrotnie. gospodarka chce dalej działać tak jak działała do tej pory, a z kolei jest problem z ilością ropy, która będzie mogła zostać dostarczona albo z ceną, co z kolei powoduje pewnego rodzaju, już nie mówię o paliwie lotniczym, konsekwencje dla popytu. No te konsekwencje będą naprawdę bardzo duże. 103,60 punkta, co oznacza mniej więcej przełożenie, że rynek w tym momencie szacuje zmienność cen ropy naftowej na 103,6% w skali roku, jeżeli ta sytuacja dalej będzie tak wyglądać jak wygląda. No to są poziomy jakby niewidziane w historii oprócz pandemii tak naprawdę na na rynku ropy naftowej. E, dalej produkty ropopochodne. No to oczywiście Trump już sobie zmiękcza narrację co do cen paliw i co do cen ropy, mówiąc o tym, że to przecież tylko krótkoterminowy koszt pokoju. Zobaczymy, co na to jego wyborcy. W każdym razie ceny paliw nawet gotowych już względem cen ropy naftowej czy też produktów ropopochodnych widać, że zaczynają spadać, co oznacza, że rynek obawia się poniekąd spadku popytu zwyczajnie. No przy takich cenach gdzieś jest jednak jakiś moment, który łamie popyt i to powoduje, że nawet mimo wcześniejszego rajdu cen paliw gotowych względem cen ropy, no to tak teraz być może rynek zaczyna grać załamanie popytu na część paliw gotowych. No jest to zrozumiałe. No gdzieś jest jakiś próg cenowy, zwłaszcza, że świat w tym momencie nie rozważa żadnych działań, które miałyby w jakiś sposób dotować sytuację. To znaczy yyy nie słyszymy o działaniach obniżających podatki, obniżających y akcyzy, obniżających VAT czy obonach paliwowych ogól na całym świecie. Wszyscy na razie zaciskają zęby i chcą przetrwać ten najgorszy wstrząs, licząc na to, że zgodnie z tą krzywą terminową po prostu za chwilę to wszystko wróci. Tak samo jak zgodnie z tym największym kontango w historii też, że to zacznie się normować i wracać. Na razie taki jest chyba plan, jeżeli tak można to nazwać, że że w ogóle jest jakiś plan. Natomiast to wszystko ma swoje konsekwencje również w wycenach rynkowych co do stóp procentowych w Polsce. Jak popatrzymy sobie tak jak wcześniej o tym była mowa, generalnie mamy sytuację, w której to ceny przekładają się na inflację z około czteromiesięcznym opóźnieniem. E, oczywiście projekcje inflacji można sobie podrzeć i wyrzucić do kosza te, które widzieliśmy wcześniej, na podstawie których Rada podjęła ostatnią decyzję. Cztery miesiące przesunięcia. Średnio gdy ceny diesla, bo one są najważniejsze dla gospodarki, rosły o 1000 zł na metrze sześciennym, to historycznie w tym badanym okresie inflacja szła w górę o punkt procentowy. Oczywiście Orlen nam dopiero we wtorek opublikuje kolejne dane, bo oni tak to publikują. sobota, potem niedziela, poniedziałek jest zazwyczaj przerwa i dopiero poznamy kolejne dane z rynku hurtowego we wtorek. Ale tylko zaznaczę, że w skali miesiąca ceny diesla poszybowały o 1000 prawie 700 zł. No i to nie jest koniec. Co to oznacza? No to oznacza, że jeżeli 1000 zł to jest punkt procentowy po czterech miesiącach, no to oznacza, że 1700 zł albo niebawem 2000 zł na metrze sześciennym w hurcie 2 punkty procentowe w terminie czterech miesięcy. Więc rynek już zaczyna to wyceniać, widząc konieczność podnoszenia stóp procentowych. Tu widzimy stawki FRA, które tylko i wyłącznie od y 5 marca przez 6 marca godziny popołudniowe po obecne godziny poranne tak się zmieniły z 3,64 5 marca do aż 416 na frasie 9 na12 dziś o poranku. Gdzie stopę referencyjną? No mamy tutaj Wibor trzymiesięczny mamy tutaj. W związku z tym te zmiany są naprawdę dosyć gwałtowne, jeżeli chodzi o wycenę. Co to dalej powoduje? No to też oczywiście zmienia sytuację dotyczącą realnych stóp procentowych w Polsce i gniecie wręcz atrakcyjność polskich aktywów. dlatego że nawet jeżeli rada byłaby powściągliwa w podwyżce stóp procentowych, no to oznacza, że sam wzrost inflacji przy braku zmian stóp procentowych niemalże zeruje nam realne stopy procentowe, a czy złoty, czy polskie obligacje mocno oddychały wysokimi, realnymi stopami procentowymi, dlatego że nasze obniżki stóp schodziły razem z inflacją, utrzymując realną stopę nadal wysoko. Teraz to wszystko się dosłownie mówiąc rozwala i nawet gdyby doszło do tych podwyżek 100%, no to jeżeli faktycznie dojdzie do wzrostu inflacji o dwa punkty procentowe z 2,2 do 4,2% to nadal proszę zobaczyć, że przy tych oczekiwanych poziomie stóp procentowych w Polsce, nawet ich wzroście, to nadal mamy zerowe realne stopy procentowe. No i tutaj oczywiście ta realna stopa jest też odpowiedzialna za to, jak będzie wyglądać temat wzrostu gospodarczego. Bo z jednej strony bank centralny mógłby odpowiedzieć podwyżkami 100%owych na szok paliwowy, ale z drugiej strony jakby to ma sens tylko wtedy, kiedy przekłada się to na spiralę, czyli wzrost ten paliw wymusza na przykład podwyżki płac i tak dalej. No myślę, że do tego nie dojdzie, że do takiej spirali nie dojdzie, no bo jest wojna, więc raczej to będzie trudne, żeby wywołać efekt takich spirali cenowo płacowej przez szok paliwowy. Natomiast no dochodzi do spowolnienia wzrostu gospodarczego praktycznie w chwilę i to przełożenie na prognozy pewnie dla PKB też będzie widoczne. Więc bank centralny stoi w kropce. Czy iść za rosnącymi cenami, czy iść za spowalniającą gospodarką. To jest tylko kwestia tego, jak bardzo bank centralny uzna, że szok paliwowy jest krótkotrwały, czy jednak długotrwały. Nawet jakby z punktu widzenia rynku ropy naftowej myślę, że ta stabilizacja, która by miała miejsce, no to i tak no nie mówimy na razie o powrocie cen tam, skąd urosły. Nie wiem, czy to jest w planach. Na razie krzywa terminowa to nam mówi, że rynek mógłby z cenami znaleźć się tam, skąd wzrósł dopiero gdzieś chęt daleko w przyszłym roku. Zobaczymy. W każdym razie z punktu widzenia Polski mamy wycenę podwyżek stóp procentowych wręcz. Natomiast z punktu widzenia yyy ucieczki z polskich aktywów ta zaczęła już przyspieszać nie tylko na rynku walut, na rynku yyy obligacji, gdzie mamy no po prostu gigantyczny wstrząs yyy 5,57% to już są najwyższe rentowności od czerwca 25. również do tego dołącza delikatnie i tak na razie delikatnie, no bo biorąc pod uwagę co się dzieje z obligacjami, z walutą to te spadki na WIGu 20 nie są duże w skali do wydarzeń z rynku walutowego czy z rynku obligacji. Jak byśmy sobie popatrzyli tylko na samego dolara i jego zachowanie i zachowanie WIGu 20, no to cały czas widzimy, że zachowanie dolara wskazuje na poziomy poniżej 3000 punktów. w zasadzie 2900. Jeżeli chodzi o wskaźnik tutaj naszego sentymentu do rynku polskiego, no to jest on w tym momencie najgorszy od października 24. E, tylko wtedy było gorzej, a wcześniej było tylko gorzej w 2022 roku, więc za moment jakieś dołki negatywnego sentymentu, zwłaszcza z punktu widzenia rynku obligacji czy z punktu widzenia rynku walutowego, ten wskaźnik sobie trafi, co nie oznacza, że cały czas nie może być gorzej poza tym co jest. Zawsze jakieś rekordy kolejne mogą się pojawiać, tak samo jak rekordowe Contango. Natomiast będziemy, mam nadzieję, z czasem przechodzić do komentowania, że następuje poprawa, a nie tylko kontynuacja pogorszenia. Natomiast jeżeli chodzi o właśnie pogorszenie, to co jeszcze mamy w tytule dzisiejszego spotkania? No bo nie dość, że mamy wstrząs na rynku ropy, mamy wstrząs z punktu widzenia też y rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Wyszły payrollsy. Payrolsy wskazały na -92 000, więc w piątek południu rynki, w tym rynek amerykańskich akcji, no musiał zacząć rozgrywać najgorsze z możliwych scenariuszy, czyli znowu stakflację. Skoro rynek pracy siada totalnie, do tego mamy wysokie ceny paliw, no to jak tu nie zagrać scenariusza stakflacji, że za moment po prostu amerykański konsument zmniejszy swoje wydatki. No to wszystko dzieje się jeszcze w momencie, kiedy mamy rewizję danych i dlatego tutaj pozwoliłem sobie od 2025 roku tylko, ale to wystarczy, żeby pokazać w jaki sposób zatrudnienie w USA nie rośnie, mimo że wszyscy tam się pięknie pudrują i chwalą jak to zatrudnienie rośnie, bo jeszcze im wychodziło na podstawie pierwszych odczytów tych inalor, że w styczniu to w ogóle tam rekordy zatrudnienia, tu mamy skumulowane wartości. Natomiast jak popatrzymy sobie na finalne rewizje, czyli te odczyty third, trzeciej rewizji danych payrolls, no to zobaczymy, że tak naprawdę to zatrudnienie okej, miało pik we wrześniu, ale tak naprawdę stanęło sobie już w lipcu i od lipca z jakimś tam tym wrześniowym wachnięciem w zasadzie to nie rośnie. No teraz zatrudnienie w Stanach po rewizjach, liczba etatów jest poniżej nawet poziomów z lipca 2025 roku, więc payrollsy są grubo pudrowane w headlineach, ale jak przychodzi co do czego, no to te rewizje są naprawdę grube. Znaczy nie tyle są pudrowane, bo to brzmi jakby ktoś to celowo robił, ale też dodam przecież, że y jakość danych, które otrzymuje BLS jest fatalna, dlatego że coraz mniej yyy odpowiedzi przychodzi w terminie. Tak jak kiedyś 80 90% odpowiedzi na pytania ankietowe do BLS-u wracało w terminie tym pierwszym, tak teraz wszyscy w nosie BLS mają i chyba tylko z 60 czy tam 50 ileś procent przychodzi w terminie odpowiedzi. No co powoduje, że dopiero ten trzeci odczyt, kiedy wszyscy doślą gdzieś tam kiedyś z czasem odpowiedzi na pytania, dopiero ten trzeci odczyt staje się tym faktycznym i dlatego są tak wielkie rozbieżności i tak wielkie różnice. Więc dalej z punktu widzenia jakby samej samego tematu ropy to jedno, natomiast z punktu widzenia gospodarki, jak widać przy tego typu jeszcze miksie wydarzeń mamy zdecydowane uderzenie jeszcze zupełnie z innej strony w amerykański rynek i oczywiście zastanowienie się ze strony Fedu, co z tym fantem zrobić. Decyzje Fedu niebawem zostaną ogłoszone i podjęte. Ja tylko dodam, że historycznie to Fed nie miał jakby problemu nawet z tym, żeby obniżać stopy procentowe wraz z rosnącą ropą naftową, jeżeli sytuacja w gospodarce tego wymaga, bo tak było jeszcze nim pojawił się wielki kryzys finansowy w 2007 roku. Fed był w stanie obniżyć wtedy stopy procentowe przy rosnącej cenie ropy naftowej. Natomiast jeżeli chodzi o amerykański rynek akcji, na nasdaku mamy obronę wsparcia. Z tego punktu widzenia y nadal ten jeszcze indeks pozostaje relatywnie mocny. Yyy, kolejna próba zejścia w stronę 24 000 punktów y obroniona yyy na Nasdaku, więc z tej perspektywy yyy jeszcze to jest też niesamowite, jak bardzo ten rynek się trzyma mimo tych wszystkich wydarzeń dookoła, które mają y miejsce. Natomiast o wiele gorzej radzą sobie oczywiście rynki azjatyckie, bo tak jak sobie mówiliśmy, ta hossa japońska czy też koreańska no ma swoje jakieś granice i ona dosyć mocno pęka w tym momencie z punktu widzenia z punktu widzenia giełdy. Mamy też na Nikeu próbę przełamania linii trendu, która była rysowana od kwietnia 2025 roku. Więc ta sesja dzisiejsza w Japonii nie najlepsza, chociaż też próbują się jeszcze pozbierać. Na razie od po tym wielkim wzroście od szczytu japoński nic spada około tam 14 15%. No Cospi miało łącznie ten spadek większy. No i cały czas jest zastanowienie, czy będzie trwała taka wielka rotacja pomiędzy yyy giełdami tymi azjatyckimi, czy też emerging Markets, a Stanami Zjednoczonymi yyy do Powrót do macierzy jako Stany Zjednoczone, które mogą być w teorii najbardziej odporne na te wszystkie szoki, bo są w stanie sobie same zagwarantować to wszystko, co płynęło przez Ormus do krajów właśnie Merching Markets czy do krajów azjatyckich. Nawet wspomniany Hell, Stany Zjednoczone też Katar jest drugim największym producentem HELU na świecie, natomiast Stany Zjednoczone są globalnym liderem produkcji Hellu. W związku z tym jest szansa też, że no przejmą trochę tego rynku, tak samo jak i LNG z Kataru i tak dalej, i tak dalej. Więc America First w pokręcony sposób też tutaj działa. Natomiast Europa na tym najmoc Europa, Azja, emergingi na tym cierpią. Mamy próbę wyjścia Daxa z konsolidacji wręcz dołem. I z tej perspektywy, jeżeli popatrzylibyśmy jeszcze nieco szerzej, utrzymanie się poniżej tej konsolidacji mogłoby powodować nieco większą próbę realizacji ruchu w dół. Jeżeli to byśmy uznali za konsolidację w ramach dystrybucji, jakiś uptrast i próbę powrotu, no to wtedy mówilibyśmy sobie o jeszcze niższych poziomach na Daxie. Oczywiście sytuacja jest bardzo dynamiczna, więc próba przewidywania czegokolwiek w tym otoczeniu jest dosyć trudne. Y, bo również co dotyka Europę, no to, że mamy znowu chociażby skok cen gazu, chociaż próbuje też znowu zawracać z okolic 70 €. Natomiast TTF otworzył się dosyć dużą luką, więc to również Europę mocno uderza w tym momencie. Jeżeli chodzi jeszcze o spojrzenie szersze, bo tak jak o tym była mowa, to jeszcze NASDAQ cały czas się utrzymuje na powierzchni, to zerknijmy sobie na S&P, który to dostał ten większy strzał po payrollsach, które to payrollsy wybiły nie dość, że zmienność z kanału wzrostowego, to jeszcze wybiły SPXa na niższe poziomy. Jeżeli chodzi o samego Wixa, no to tak jak wcześniej sobie też o tym wspominaliśmy, że próba złamania SPXa w momencie kiedy jest on na krawędzi to może doprowadzić do strzału na Wixie. Wix w tym momencie strzelił sobie do poziomów niespotykanych od kwietnia 2025 roku. Natomiast jeżeli chodzi o krzywą Wixa, no to ta jest też największa, najwyżej od kwietnia 2025. Jak popatrzymy na historię, generalnie no wybija się z takich widełek, powiedzmy, statystycznej średniej do mamy tutaj wydarzenie rzędu pewnie któregoś z odchyleń standardowych od od średniej, bo tego typu strzały na krzywej Wixa zdarzały się bardzo rzadko. Jakiej zmienności rynek oczekuje? No rynek oczekuje zmienności rzędu ponad 2% nawet na dzisiejszej sesji w Stanach Zjednoczonych. Bo tak wyglądają też notowania jednodniowego WXA jeszcze z ubiegłego tygodnia. Jeżeli chodzi o sam S&P 500, po zejściu poniżej ostatnich wsparć kolejne znajdują się w okolicach 6500. Natomiast jeżeli chodzi o bandy zmienności, no to te otwierają się bardzo gwałtownie. W przypadku pogorszania się sytuacji i braku jakichkolwiek działań, które mogłyby ten pożar ugasić globalnie, to widzimy, że bandy Wixa powodują, że otwiera się przestrzeń nawet rzędu 6000 punktów na S&P w skali miesiąca od dziś. Natomiast w drugą stronę ta banda pozostaje przyklejona w okolice 7200 7 300 cały czas. Także z tej perspektywy mamy tego typu zakres wahań na S&P. No a tylko dodam, że S&P jest 5% od szczytu wszechczasów. To jest naprawdę i tak niesamowicie silny wynik jak na sytuację, w której się rynek dziś znajduje. No ten spadek nawet tutaj poniżej wsparcia jest póki co i tak niewielki, ale zaznaczmy sobie, że właśnie te bandy zmienności są naprawdę niesamowicie teraz już otwarte. Jeżeli chodzi o gambę, no to nietrudno się domyślić, że jesteśmy w negatywnej gam, więc możemy zobaczyć, gdzie znajduje się poziom flipa na drugą stronę, czyli gdzie rynek przechodziłby do gamy pozytywnej. No i to są gdzieś okolice pewnie w okolicach 6000 900 punktów. Wysoko dosyć, tak? Tu mamy 7000 punktów, więc 6900 6800, nie? No myślę, że 6900 tak mniej więcej w tych rejonach to mamy dopiero flipa na pozytywną stronę pozytywną stronę mocy na amerykańskiej giełdzie. No to by oznaczało no praktycznie wyjście w stronę ATH, żeby dopiero rynek przeszedł na nieco mniej bojącą się stronę notowań. To oczywiście wszystko też będzie do obserwacji na WIKXI. Tak jak o tym była mowa, według mnie indeksy zmienności nadal pozostają najważniejsze do tego, żeby stwierdzić czy sytuacja zaczyna się uspokajać czy też nie. Skoro Wix wybił się górą z kanału wzrostowego, no to na razie y widzimy cały czas tą gigantyczną presję na yyy zabezpieczenia. Przed kontynuacją spadków możemy próbować sobie tak samo Wixa analizować, jak i wszelkiego rodzaju inne instrumenty, które mają wykres, czyli za pomocą chociażby linii trendu czy innych dowolnych metod, które mogą podpowiadać wtedy co dalej z instrumentem bazowym w stylu S&P 500. również w tym samym czasie mamy cofnięcie tak jak na SNPU, tak samo na HGu, więc wszystko tutaj idzie w jednym rzędzie, czyli rentowności obligacji korporacyjnych zaczynają też rosnąć. Czyli innymi słowy również dosyć szeroki ruch nie tylko na obligacjach rządowych, ale również i na korporacyjnych. Jeżeli chodzi o indeks censurowców, to ten wybił już szczyty, które widzieliśmy w 2022 roku. W związku z tym mamy do czynienia z sytuacją, w której też ruch w skali ostatniego tygodnia był jednym z największych, jak nie największym w historii tegoż indeksu, czyli zaczyna się gdzieś wycena kolejnej fali inflacji, ale na razie ta wycena jest dosyć spokojna. Oczekiwania inflacyjne w Stanach Zjednoczonych 10oletnie, no nie idą aż tak, przynajmniej na ten moment w parze z indeksem cen surowców. ta korelacja zmniejszyła się dosyć mocno, bo gdyby miały dalej iść w parze za indeksem censurowców, no to skoro indeks censurowców jest powyżej szczytów z 2022 roku, no to inflacja, oczekiwania inflacyjne też tam być powinny i powinny wtedy przekraczać w Stanach Zjednoczonych poziom 3%, co by było ogromnym ogromną wyceną znowu jakby wpływającą oczywiście na ilość obniżek 100% przez Fed. No niemniej i tak rynki akcyjne w USA wyjątkowo jakoś aż tak dziwnie, wręcz trzymają się wysoko. Natomiast jeżeli chodzi o rynek krypto, ten też trzyma się nawet dzisiaj rosnąc dosyć dzielnie jak na otoczenie, które w teorii powinno go strącić na zdecydowanie niższe poziomy. Na razie to się nie dzieje. Czyli mamy Bitcoina, który trzyma się nadal w konsolidacji i w rangeu i nawet dziś przy tych wydarzeniach próbuje rosnąć. Jeżeli chodzi o notowania metali szlachetnych, to też utrzymują się w trendzie horyzontalnym. Na razie nic tutaj wielkiego się nie wydarzyło, czy to na srebrze, czy to na złocie. Natomiast zobaczymy co się wydarzy z punktu widzenia Polski. Co my zdecydujemy, co z naszym złotem, bo to też może mieć jakiś wpływ na notowania ogólnoświatowe. To było też no niesamowite, że Polska wpływa na notowania złota. No skoro wpływała rosnąc, to i może wpływać jakby wpływała kupując, to i może wpływać sprzedając, ale zobaczymy jakie tu są na to pomysły. W każdym razie na tę chwilę i tak złoto zachowuje się dosyć spokojnie w porównaniu do do innych instrumentów. Aczkolwiek nadal może dochodzić do sytuacji, w której silny dolar czy wzrost rentowności no jednak gdzieś tam zdejmują atrakcyjność notowań y złota. Tak ogólnie rzecz biorąc. Natomiast silny wzrost cen gazu czy silny wzrost cen ropy naftowej, no to nadal jest dosyć duża presja na notowania dolara amerykańskiego. I dolar amerykański dziś też nieco mocniejszy względem euro. Zbliżyliśmy się w stronę poziomów ostatni raz widzianych w listopadzie, czyli okolice 11460. Asset menagżerowie, którzy wcześniej byli bardzo mocno nastawieni antydolarowo, podomykali swoje pozycje, oczywiście w drobnym stopniu jak na wcześniejszą ekspozycję antydolarową. natomiast hatchwandy dorzuciły szorty w tym ostatnim ruchu w dół na y kontraktach na euro, co też pokazuje powolne odwracanie y pozycjonowania, co spina się z oczekiwaniami, które są takie, że złapaliśmy być może pik słabości dolara właśnie tym pięknym strzałem do 1,20. A teraz jesteśmy w fazie podobnej do tej fazy z 2020 roku. Przypomnę, może bujać. Mówiliśmy sobie o tym, że dolarem może bujać o paręset pipsów, natomiast to może być struktura, tak robienia takiego yyy szczytu w tym wypadku podobnego do tego. Tu też była bardzo duża zmienność, nim rynek zawrócił konkretnie. Teraz też może do tego powolutku sobie dochodzić, czyli budujemy taką fazę, fazę szczytu. Przynajmniej tak to na dziś wygląda po prostu przy tym skrajnym pozycjonowaniu fazę szczytu na rynku. y na parze euro dolar, jak i również wtedy budowalibyśmy fazę dołka na USD PLN tym tąpnięciem poniżej 3 50. No to wszystko by się spinało, powiedzmy, w taki scenariusz powrotu na chwilę do długoterminowej konsolidacji właśnie z takim dużym rozrzutem, bo w tej konsolidacji od lipca 2025 kurs dolar złotego przebywał, dopiero ostatnia fala, to był początek tego roku i powrót znowu do tego rangea. Więc z punktu widzenia jakby samego kursu walutowego, jakby jego ostatniej średniej, to naprawdę niewiele się tu zmienia. Zmieniają się tylko dynamiki w dół oraz w górę. Więc jeżeli tutaj mieliśmy taki ruch w dół typu sprawdzam i teraz gwałtowny powrót, no to znowuż z punktu widzenia Wkofa tutaj mamy coś w rodzaju akumulacji. Tu mamy spring, mamy powrót do rangea i z czasem wybicie z rangea w górę, retest, kontynuacja w górę. No jeżeli eurodolar ma łapać szczyt i ma się ma się odwracać, no to w tym wypadku USDPLN musiałby łapać po prostu dołek. yyy i z tej perspektywy pobujać się teraz w rangeu, a potem jeszcze wybić ten range w górę, przetestować i kontynuować ruch wzrostowy. Yyy, więc tak to by mogło wyglądać z punktu widzenia yyy z punktu widzenia rynku walutowego. Myślę, że tutaj nawet całkiem nieźle poszło w tym całym zamieszaniu jakby próba szacowania, co się tutaj może wydarzyć. Zwłaszcza gdy rynek jest skrajnie spozycjonowany. No skrajne pozycjonowanie kończy się przeważnie zawsze tak samo. Tylko kwestia triggera, który to powoduje. No to, że będzie taki trigger, to spec od geopolityki mogli przewidzieć. Ja tak jak wspomniałem państwu, nie znoszę tego tematu mieszania się tego w rynki. No ale cóż, taki świat jaki jaki jest każdy każdy widzi. Natomiast jeżeli chodzi o Europę Elena, no to to jest głównie kwestia cały czas polskiego długu. Jak wcześniej sobie porównywaliśmy też rentowności polskich obligacji do europlna, to on odpowiadał jakby korelacja między obligacjami a euro złotym była tutaj największa. Teraz to wszystko w drobny mak się rozwaliło. Yyy, znaczy korelacja się utrzymała, ale rozwaliła się narracja gry, tak, pod temat zmniejszania spreu 10olatek do stopy referencyjnej, no bo zmieniło się wszystko tak naprawdę obecnie na na świecie. Y i teraz gramy po prostu o utrzymanie jakichkolwiek dodatnich realnych stóp procentowych. No bo jeżeli ich nie zobaczymy, no to w tej sytuacji przy ujemnych realnych stopach procentowych w Polsce, czyli na tyle silny wzrost inflacji do braku adekwatnego podwyżek stóp procentowych, kapitał portfelowy będzie z Polski wylatywać, no bo nie będzie tu widział żadnego, żadnego dodatkowego plusa, dlaczego miałby w emergingach siedzieć. Wszystko się wywróciło do góry nogami. Dodam tylko, że w styczniu yyy były rekordowe napływy do emerging markets, które właśnie w Hatchfundach są pewnie weryfikowane, co z tym teraz zrobić, bo weryfikowane są modele prognoz wzrostu gospodarczego, gdzie ten wzrost gospodarczy miał być przecież wyraźnie lepszy w emergingach względem develop markets. A teraz to jeszcze wszystko trzeba przeszacować względem USA, jak tam to będzie wyglądało z punktu widzenia z punktu widzenia tamtejszej gospodarki. No przypomnę, że jeszcze Besent w ubiegłym tygodniu mówił, że Trump za chwilę ma podnieść te swoje cła na te 150 czy tam ileś dni z 10 do 15%. Więc nie dość, że Amerykanie dostaną głowę kolejnymi cłami, to jeszcze paliwami. To już jest naprawdę robi wszystko, żeby tych wyborów naprawdę nie wygrać i nawet nie wiem, czy jest w stanie już teraz jakkolwiek je wygrać. No bo to co się tam wyprawia to jest kuriozą. To jeszcze zobaczmy drodzy państwo jak wygląda sytuacja z punktu widzenia nie tylko rynku walutowego, ale także rynku. Oj. Dobra, to tu sobie przejdźmy może jeszcze na to. I tu za dużo tych okienek. Po prostu za dużo się dzieje na wszystkich frontach, krótko mówiąc. E, ale jeszcze sobie zobaczmy jedną rzecz. Jedną rzecz, czyli jeszcze zobaczmy sobie, wracając na chwilę do stóp procentowych, które zostały przeszacowane mocno dla Polski, to zobaczmy sobie jeszcze jak to wygląda z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych. Tak wygląda serwis unavailable. To jest dobre. No dobra, to nie zobaczymy sobie. Fedw Tool wysiadł drodzy państwo, więc z tej perspektywy no na pewno zmiany zaszły. Natomiast jak duże to jak się włączy to sobie o tym powiemy. Dobra, to spróbujmy sobie jeszcze wszystko jakoś podsumować, bo wydarzeń na wielu frontach jest od groma. Czyli zacznijmy sobie jeszcze raz od ropy naftowej. Na czym tu stoimy? No stoimy na rekordowym Contango z punktu widzenia krzywej, terminowej. Nigdy w historii bieżące serie kontraktu, bieżąca seria kontraktu nie była notowana tak jak dziś powyżej kolejnej serii. Zjawisko jest nie do utrzymania w długim terminie. To jest podobne zjawisko do piku cen gazu w momencie tej wielkiej śnieżycy w Stanach Zjednoczonych. Tam było Kontango najwyższe od dwóch dekad. Czym się to skończyło wszyscy wiedzą. OVX w kosmosie. Bieżące ceny ropy próbują zawracać w momencie, gdy pojawiły się doniesienia o tym, że kraje G7 będą rozmawiać nad uwolnieniem strategicznych rezerw ropy naftowej. Dalej mamy presję na rynki wschodzące, rynki azjatyckie, wyprzedaż i tak nie dużą jak na sytuację, tak mi się wydaje. Z punktu widzenia polskiej giełdy w porównaniu do polskiej waluty czy do polskich obligacji to nie jest to duży skok. Więc rynek nadal gdzieś próbuje bronić tezy o tym, że to nie rozwali wzrostu gospodarczego albo że jest tylko krótkotrwałe na tyle, że właśnie ten wzrost się gospodarczy na mnie posypie. Inwestorzy na rynku czy spekulanci na rynku opcji dostali to, czego chcieli na razie. 125 i 120 strajki na USO. Zobaczymy dzisiejsze otwarcie. Warto śledzić Gex Flipa. Gdzie będzie Geekflip na USO? Dlatego, że gdyby doszło do jakiejś deeskalacji albo właśnie dosyć dużego uwolnienia zapasów ropy, no to mielibyśmy być może próbę zahaczenia Gexflipa. No rynek powiedzmy jak to dobrze politycy rozegrają to są w stanie złapać rynek we własne sidła. Tak samo jak złapano spekulantów na srebrze w jeden dzień ceny pospadały o 30%, bo chwycono właśnie flipa. Rynek opcji na ropę jest aktualnie rozgrzany do czerwoności. Z punktu widzenia obrotów na opcjach myślę, że to są jedne z największych, jak nie największe obroty w historii. No a że wszyscy są spozycjonowani tu jednokierunkowo po prostu long call out of the money, to łatwo byłoby ich wyrzucić z tych pozycji i doprowadzić do mechanizmu odwrotnego, więc muszą to dobrze rozegrać. czyli jak wykorzystać siły rynkowe przeciwko rynkowi, który gra spekulacyjnie na wzrost cen, żeby ten rynek po prostu przestał wyceniać wzrosty cen ropy. Na razie nie słyszałem tego, żeby giełdy zabrały się za depozyty zabezpieczające na rynku ropy naftowej, na futurach czy na opcjach, a przydałoby się, bo ta spekulacja zostałaby wtedy ukrócona. Jeżeli chodzi o rynek akcyjny w Stanach Zjednoczonych, około 2% przewidywanej zmienności z punktu widzenia Wixa jednodniowego z piątku na dziś. Cały czas silna, ujemna gamma. No ale to chyba wszyscy są w stanie sobie wyobrazić przy tak wysokich poziomach Wixa. Natomiast żeby sytuacja się uspokoiła, potrzebne byłoby wysquizowanie tego wszystkiego i podejście w stronę dopiero no wręcz 6900 punktów. Najdzielniej ze wszystkich indeksów trzyma się aktualnie NZDAQ 100. Zobaczymy, czy ta dzielność utrzymywania tego indeksu będzie nadal tak duża. I cóż, tak by to drodzy państwo mogło wyglądać na tę chwilę z punktu widzenia ostatnich wydarzeń. Będziemy się przyglądać w najbliższych dniach oczywiście też temu co dzieje się w Polsce. jak to może wpływać na naszą gospodarkę, na nasze kieszenie czy wydatki, jak to może wpływać na szacunki co do stóp procentowych. Będziemy przyglądać się wypowiedziom zwłaszcza bankierów centralnych, jak oni będą chcieli to wszystko ugryźć. Natomiast, natomiast na dziś no pozostaje nam trzymanie kciuków, żeby ta cała sytuacja była jak najbardziej przejściowa i aby ceny zaczęły się stabilizować. jak najszybciej to tylko jest możliwe. No wolę patrzeć w tym kierunku niż wieszczyć, że będzie już tylko gorzej, gorzej i gorzej, ale zobaczymy, no bo jak wiemy, różowo na tym świecie jakoś tak nie jest do końca. Także mimo to drodzy państwo wszystkiego dobrego. Do usłyszenia przy okazji następnego spotkania. No i również cóż, do zobaczenia w Krakowie już niebawem. Miejmy nadzieję, że nie będzie reglamentacji paliw i sobie spokojnie do tego Krakowa dojedziemy. Także do zobaczenia.
