Kluczowe informacje o Budimexu
Budimex pod presją ryzyka wykluczenia z przetargów i wzrostu kosztów. W ostatnich miesiącach akcje Budimexu znacznie zyskały, ale inwestorzy obawiają się możliwości wykluczenia spółki z przetargów publicznych na 3 lata w związku ze sprawą dotyczącą zmowy cenowej w grupie. Jednocześnie analitycy spodziewają się wzrostu przychodów Budimexu w 2026 i 2027 roku, choć dynamika może nie być wysoka, a wyniki pozostaną pod presją kosztów.
- Akcje Budimexu od końca lutego 2026 roku weszły w trend spadkowy
- Rynek boi się wykluczenia z przetargów na 3 lata
- Analitycy prognozują wzrost przychodów, ale obniżenie marż
- W 2025 roku Budimex osiągnął rekordowy wzrost sprzedaży o 16%
- W segmencie budowlanym dynamika wzrostu wyniosła 18% rocznie
- Marża brutto na sprzedaży w segmencie budowlanym osiągnęła ponad 16%
Analiza ryzyka i perspektyw
Jednym z kluczowych czynników ryzyka pozostaje możliwość wykluczenia grupy Budimex z przetargów publicznych na 3 lata. To potencjalna konsekwencja sprawy dotyczącej zmowy cenowej w postępowaniach związanych z budową sieci energetycznych. Spółka wdrożyła procedury samoczyszczenia, ale krajowa izba odwoławcza uznała działania za niewystarczające.
Perspektywy finansowe
Analitycy prognozują, że w 2026 roku Budimex może podpisać kontrakty o wartości ponad 10 miliardów złotych. W 2026 przychody Budimexu mogą przekroczyć 10,8 miliarda złotych, a w 2027 wzrosną do 12,5 miliarda złotych. Jednocześnie oczekuje się obniżenia marż procentowych ze względu na rosnące ceny materiałów budowlanych i kosztów podwykonawstwa.
Dywidenda i inne czynniki
Budimex przyjął politykę dywidendową zakładającą rekomendowanie wypłaty 100% zysku netto. Potencjalna sprzedaż FB Servwis może wygenerować dodatkowy zysk. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na rentowność firm budowlanych jest sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie i wzrost cen ropy.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Jeszcze niedawno akcje Budimexu należały do najmocniejszych na GPW, ale od końca lutego 26 weszły w trend spadkowy. Inwestorzy obawiają się, że spółka może zostać wykluczona z przetargów publicznych na 3 lata jako konsekwencja sprawy dotyczącej zmowy cenowej w grupie. Jednocześnie analitycy spodziewają się wzrostu przychodów Budimexu w 26 i 27 roku, choć ich zdaniem dynamika nie będzie wysoka, a wyniki pozostaną pod presją marsz. Ja nazywam się Rafał Lzek. Zapraszam serdecznie na nowy odcinek poświęcony spółce Budimex. A partnerami kanału są Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Dom Maklerski Navigator oraz Dom Maklerski Nobel Securities. Od końcówki września ubiegłego roku do końca lutego bieżącego akcje grupy Budimex podróżały aż o 60%. W szczycie za jeden walor budowlanego giganta płacono rekordowe 814 zł, co dawało wycenę całej grupy na poziomie niemal 21 miliardów złotch. Sielankę jednak popsuła marcowa korekta, która póki co sprowadziła notowania w okolice 650 zł. W efekcie tegoroczna stopa zwrotu z akcji stopniała do zaledwie plus 2,4%. Pod koniec lutego 26 Budimex przedstawił ostatnią porcję wyników finansowych za 2025 rok. Dane za czwarty kwartał okazały się rekordowe, ale jednocześnie zbieżne z tym, co spółka sygnalizowała jeszcze w połowie 14 stycznia. Skonsolidowane przychody wzrosły o około 16% rokrocznie, a w kluczowym segmencie budowlanym dynamika była jeszcze wyższa i sięgnęła 18% rok do roku. Bardzo mocno poprawiła się także rentowność. Marża brutto na sprzedaży w segmencie budoplanm osiągnęła ponad 16% co było najwyższym poziomem od końca 2016 roku. Jak ocenił Przemysław Staniszewski analityk stockwatch.pl w analizie wyników grupy Budimex, wzrost sprzedaży bardzo pozytywnie przełożył się na marżę brutto na sprzedaży, która wyniosła 505 milionów złot, co oznacza wzrost o 1/3 i 126 milionów zł. Jak widać na wykresie, wzrost w marży prawie po połowie wynikał ze wzrostu sprzedaży, jak i poprawy rentowności w ujęciu procentowym. Według analityków Nobel Securities wyniki za czwarty kwartał należy ocenić bardzo pozytywnie i były one wyraźnie powyżej ich prognoz, choć jednocześnie wskazują oni, że powtórzenie tak wysokich marsz i rezultatów w kolejnych kwartałach jest mało prawdopodobne. Jak podsumował Dariusz Nawrot, analityk Nobel Securities w raporcie z 10 marca, po kilku kwartałach praktycznie bez wzrostu przychodów, w ostatnim kwartale 25 skonsolidowane przychody zwiększyły się o 16% rocznie, a w części budowlanej o 18. Marża brutto na sprzedaży w segmencie budowlanym osiągnęła imponujący poziom ponad 16%, najwyższy od czwartego kwartału 16. Co ciekawe 9 lat temu po uzyskaniu zbliżonego poziomu marża w segmencie budowlanym obniżała się przez kolejnych 10 kwartałów. Widzimy spore ryzyko zbliżonego scenariusza w najbliższych dwóch, trzech latach ze względu na zarysowujący się trend wzrostowy cen produkcji budowlano-montażowej. Zdaniem Krzysztofa Pado, analityka Domu klererskiego BDM, bardzo dobre wyniki za 25 rok zostały w dużej mierze podbite przez wyjątkowo mocny czwarty kwartał. Jak komentuje Dastokoszpl Krzysztof Pado czwarty kwartał 25 zaskoczył bardzo pozytywnie, dzięki czemu udało się pokazać tak dobre wyniki za cały rok. Marża z czwartego kwartału 25 raczej nie jest do powtórzenia w najbliższych okresach, co przyznawali przedstawiciele spółki. Analityk zwraca uwagę, że styczeń i luty 26 były trudne pogodowo, co może przełożyć się na słabszy pierwszy kwartał nie tylko w Budimexie, ale szerzej w całej branży. W jego ocenie w całym 26 roku grupa powinna pokazać wzrost przychodów, ale o poprawębida i zysku netto może być trudno. Jak tłumaczy analityk, pamiętajmy, że czwarty kwartał zawyżył wyniki za 2025 rok, a przedstawiciele spółki na konferencji wynikowej sygnalizowali, że raczej chcą powtórzyć marżę z okresu pierwszych trzech kwartałów 25, co może wskazywać, że niekoniecznie musimy zobaczyć poprawę zysku netto. Bardziej optymistycznie na perspektywę Budimxu patrzy Dariusz Nawrot, analityk Nobel Securities. Jak z kolei prognozuje w rozmowie z STCH.pl, pl. Wyniki grupy Budimx w 2026 roku będą nieco lepsze niż w 25, choć pierwszy kwartał prawdopodobnie będzie słaby, co będzie wynikiem złych warunków pogodowych. Tak będzie nie tylko w przypadku Budimexu, ale w większości spółek budowlanych. W 2027 wyniki Budmaxu będą nieco lepsze niż w 26. Progno Nobel Securities wynika, że w 2026 przychody Budmaxu przekroczą 10,8 miliarda złot. Ebida sięgnie 1,12, a zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej wyniesie 794 miliony zł. Oznaczałoby to odpowiednio wzrost o prawie 15%, kolejno o również 5% i ponad 6% względem 25. W 2027 dom maklerski oczekuje dalszej poprawy wyników. Przychody mają wzrosnąć do 12,5 miliarda zł, ebida do 1,2, a zysk netto do prawie 850 milionów zł. W relacji do 2026 roku oznaczałoby to wzrost odpowiednio 14,5%, 7,3 oraz 5,5%. Natomiast względem 25 byłoby to już odpowiednio 31,5%, 12,5 oraz 12%. Na koniec 25 roku portfel zamówień grupy BudMEx wynosił 16 miliardów 160 milionów złot wobec 17 miliardów 780 rok wcześniej. Wartość kontraktów podpisanych w 25 roku spadła do 6,2 miliarda z 12,5 miliardów złotych w 2024. Dariusz Nawrot spodziewa się jednak poprawy kontraktacji w 2026. Jak wskazuje na podpisanie czekają umowy o wartości ponad 5 miliardów złotych. A liczba ogłoszonych postępowań wyraźnie wzrosła. Jak wskazuje analityk, w 2026 Budimex może podpisać kontrakty o wartości ponad 10 miliardów złotych. Wartość podpisanych kontraktów w 24 wyniosła około 12 miliardów złotych, a w 2025 sięgnęła ponad 6 miliardów. W drugiej połowie 25 pojawiło się dużo przetargów ogłaszonych między innymi przez GDD KIA, PKPPK oraz PSE. to powinno przełożyć się na wyższą produkcję budowlaną w 2026 i 27. Jednocześnie analityk Nobel Securities uważa, że znaczna część tych oczekiwań została już uwzględniona w kursach spółek budowlanych, które od września 25 do stycznia 26 mocno zyskały. Jak przekonuje Dariusz Nawrot, moim zdaniem te pozytywne informacje, jakie w najbliższych miesiącach będą napływać są już zdyskontowane. Pomimo że spodziewam się poprawy wyników Pudimexu za 2026 i wyraźnie większej liczby podpisywanych umów niż 2025, uważam, że to jest już w cenach. Według niego w 2026 i 27 przychody Budimxu będą rosły, ale marże procentowe będą się stopniowo obniżać. Powodem mają być rosnące ceny materiałów budowlanych, kosztów podwykonawstwa, a ostatnio także paliw i asfaltu. Kluczowym czynnikiem ryzyka pozostaje możliwość wykluczenia grupy Budimek z przetargów publicznych na aż 3 lata. To potencjalna konsekwencja sprawy dotyczącej zmowy cenowej w postępowaniach związanych z budową sieci energetycznych. Mowa o przetargach PSN na linię 400 kW Choczewo, które były podzielone na trzy projekty. W każdym z nich wygrała pierwotnie inna spółka z grupy Budimex, choć zamawiający zastrzegł, że jeden wykonawca może wygrać tylko jedną część. Kai, a następnie sąd, zbadał oferty złożone w tych przetargach oraz stwierdził, że złożenie odrębnych ofert w zasadzie stanowiło niedozwolone porozumienie. Kio argumentowało to chociażby takim stwierdzeniem. Podobieństw tych nie można było wytłumaczyć inaczej niż skoordynowaniem procesu przygotowania i złożenia ofert przez wszystkich wyżej wymienionych wykonawców. Sąd oddalił skargę Budimexu na wyrok KO i wyrok stał się prawomocny, a PSM musi teraz przeprowadzić ponowną ocenę ofert z pominięciem tej grupy. Jak wskazuje Przemysław Staniszewski, analityk stokach.pl. Sprawa ma jednak poważniejsze reperkusje niż tylko nie wygranie tych przetargów. Teoretycznie spółce grozić może nawet trzyletnie wykluczenie z przetargów publicznych. Zresztą po wydaniu wyroku przez sąd konkurenci Budimexu zaczęli kwestionować wygrane przetargi spółki właśnie powołując się na wyrok potwierdzający zmowę. Podimek zresztą wszedł w procedurę tak zwanego self cleaningu. Jest to instytucja znana sprawa zamówień publicznych, która umożliwia spółce, która popełniła w przeszłości przewinienie, tak zwane samoczyszczenie i udowodnienie, że niejako sama się naprawiła. Spółka powinna samodzielnie i z własnej inicjatywy wykazać, że naprawiła szkodę, wyjaśniła fakty i okoliczności, a także wdrożyła środki zapobiegawcze. Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że działania podjęte przez grupę w ramach tak zwanego samoczyszczenia są niewystarczające. Analitycy, z którymi rozmawialiśmy, podchodzą jednak do scenariusza faktycznego wykluczenia ostrożnie. Jak mówi Krzysztof Pado, nie mieliśmy dotąd takiego przypadku, żeby z przetargów publicznych wyeliminować tak dużą spółkę. Pudimek z pewnością będzie wykorzystywał różne ścieżki, żeby do takiego wykluczenia nie doszło. Spółka wdrożyła procedury samoczyszczenia, jednocześnie sama wskazuje, że ten proces jest niejasno opisany w przepisach, co niesie sobą ryzyka interpretacyjne. Jego zdaniem istnieją prawne możliwości, by ograniczyć to ryzyko, ale już dziś sama sytuacja negatywnie wpływa na długość postępowań i może utrudniać kontraktację w 2026 roku. Podobnie sytuację ocenia Dariusz Nawrot. Jak komentuje analityk Nobel Securities, to wydaje się mało prawdopodobne. Na razie Budimex w przetargach publicznych uczestniczy i nigdzie nie został z nich wykluczony. Takie ryzyko oczywiście istnieje, ale wydaje się, że jest stosunkowo niewielkie rzędu kilku procent. Jako argument przywołuje informacje z 13 marca 26, gdy Budimex podał, że polskie sieci elektroenergetyczne wybrały jego ofertę jako najkorzystniejszą w postępowaniu dotyczącym rozbudowy stacji elektroenergetycznej Gdańsk Błonia wraz z instalacją urządzeń do kompensacji mocy biernej. Wartość oferty wyniosła 300 milionów złot net. Jak dodaje Dariusz Nawrot o wykluczeniu Bodimexu z przetargów publicznych mówiło się już we wrześniu 25 i wtedy kurs akcji również spadał. Potem inwestorzy prawie na pół roku o tym zapomnieli, a teraz temat wraca. W międzyczasie Budimeex uczestniczył w przetargach GDD KIA oraz PKPLK. Czasami nawet je wygrywał i podpisywał umowy. Wydaje mi się, że nadal to będzie tak funkcjonować. Przykładem zaciekłej walki na kwestie prawne o kontrakty jest mega inwestycja Rail Baltica. W ubiegłym roku wyścig o zlecenie wygrało konsorcjum Torpolu z Mirbudem. Finalnie wybór ten na skutek odwołania złożonego przez Budimex został unieważniony. Realizację kontraktu PKP polskie linie kolejowe powierzyły konsorcjum, którego liderem jest Budimex. Wartość tej oferty wynosiła lekko ponad 4 miliardy złotych netto. W marcu bieżącego roku wybór oferty unieważniono. PKPPRK ogłosiły, że dokonają ponownego badania i oceny ofert. Po lutowym szczycie powyżej 800 zł kurs Pudimex cofnął się do około 650, a jednak według Dariusza Nawrota akcje nadal są drogie na tle sektora. Jak ocenia analityk obecnie akcje Budimexu są zdecydowanie za drogie. Premia w stosunku do innych spółek budowlanych polskich i zagranicznych wynosi 75%. Dla porównania we wrześniu 25 akcje Budimexu były notowane z premią 23%, czyli od tego czasu premia zwiększyła się znacząco. Poprzednio tak wysoko premia wyceny w stosunku do innych spółek budowlanych była w maju 23. Wtedy Budimx osiągnął szczyt notowań, a na kolejny trzeba było czekać 2 i p roku. A Nobel Securities w raporcie z 10 marca 26 obniżył rekomendacje dla BudMexu do sprzedaj, podnosząc jednocześnie cenę docelową z 590 do 600 niecałych 20 zł. Na początku marca także City obniżyła rekomendacje do sprzedaj z neutralnie, wyznaczając cenę docelową również na 619 zł. Z drugiej strony akcjonariusze mogą liczyć na dywidendę. Budimex przyjął politykę dywidendową zakładającą rekomendowanie wypłaty 100% zysku netto za lata 2530. Jak zaznacza Dariusz Nawrot, Budimek zapowiada, że około 100% jednostkowego zysku netto za 2025 rok będzie przeznaczane na wypłatę dywidendy. I tak też zakładam, gdyby udało się sprzedać FB Servwis w połowie lub drugiej połowie 26, możliwa byłaby też dodatkowa dywidenda. W FB Serwis trwa przegląd opcji strategicznych, który ma potrwać do końca kwietnia 26. Choć niewykluczone jest jego wydłużenie na przykład do końca czerwca. Pierwotnie proces miał zakończyć się do końca października 2025. Potencjalna sprzedaż tej spółki mogłaby wygenerować jednorazowy zysk dla grupy. Jak zaznacza Krzysztof Padow, wyniki raportowane za 2026 rok mogło być więce wyższe rok do roku, ale gdybyśmy patrzyli wyłącznie na czysty biznes, to możemy się spodziewać wzrostu przychodów, a poprawy wyniku netto już niekoniecznie. W jego ocenie zainteresowani przejęciem FB Service są, ale sama transakcja jest złożona, ponieważ spółka łączy dwa główne segmenty: zagospodarowanie odpadów oraz utrzymanie dróg. Problemem może być zarówno struktura sprzedaży, jak i oczekiwania cenowe stron. Jak prognozuje analityk Domerskiego BDM, myślę jednak, że ta transakcja dojdzie do skutku w 2026 roku. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na rentowność firm budowlanych jest sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Wzrost cen ropy przekłada się na wyższe ceny paliw transportu oraz asfaltu. Jak dodaje Krzysztof Pado w marcu 26 doszło do sporej podwyżki cen asfaltu. Prawdopodobnie ceny na 2026 w dużej mierze są zabezpieczone poziomach z lat 24-25, bo spółka od wielu lat stosuje politykę hedgingową. Po stronie kosztowej mieliśmy bardzo sprzyjającą sytuację w 2025, a teraz konflikt wokół Iranu powoduje, że ceny materiałów budowlanych przestają spadać. Część pozostanie stabilna, a część będzie rosła. W efekcie marże w budowlance mogą być niższe, ale raczej będzie to proces rozłożony w czasie. Tyle pojawia się także temat programu Safe, który ma wspierać inwestycje w sektorze obronnym. Do Polski mogłoby trafić z tego tytułu 43,7 miliarda euro. Jak tłumaczy Dariusz Nawrot, Sejf przełoży się na wzrost inwestycji w budownictwie, ale w ograniczonym zakresie. Z programu wartego około 180 miliardów złotych na prace budowlane może trafić kilkanaście, maksymalnie do 20%. I zapewne nie będą to nowe projekty, tylko raczej remonty lub przebudowy istniejących obiektów. To zbyt krótki okres, żeby zaplanować nową inwestycję, zaprojektować ją i ogłosić przetarg. Takie inwestycje planuje się na lata. Mimo weta prezydenta wobec programu Safe jego ostateczny kształt i sposób realizacji nadal jednak pozostają niepewne. Choć część analityków studzi nastroje, bardziej optymistycznie do spółki podchodzą analitycy Trigondom maklerski. W raporcie z 13 lutego 26 podwyższyli oni cenę docelową Budimexu do 900 zł z 700 i podtrzymali rekomendacje kupuj. Według Trigona rynek nie wycenił jeszcze w pełni skali odbicia inwestycyjnego w polskiej branży budowlanej. No Maklerski zakłada, że 2026 będzie rekordowy pod względem kontraktowania, a pierwsze istotne efekty zwiększonego backlogu będą widoczne w wynikach od 2027 roku. W rekomendacji przypominano, że w 2025 ogłoszono przetargi drogowe i kolejowe o łącznej wartości blisko 80 miliardów złotych, a większość z nich nadal czeka na otwarcie ofert. Sam Budimex także ocenia perspektywę rynku w 2026 jako korzystniejszy niż rok wcześniej. Jak komentował Artur Popko, prezes Budimexu, rok 25 przyniósł umiarkowaną poprawę aktywności rynkowej, ale perspektywy na 26 oceniane są jako korzystniejsze przede wszystkim w związku z oczekiwanym wzrostem aktywności inwestycyjnej w obszarze infrastruktury transportowej oraz energetyki. Według prognoz branżowych wartość rynku budowlanego w Polsce może przekroczyć 400 miliardów złotych, przy czym część wzrostu ma charakter nominalny związany ze strukturą kosztów. Jednocześnie w części postępowań przetargowych utrzymuje się silna presja konkurencyjna i agresywne ofertowanie, co wymusza selektywną kontraktację i podwyższoną dyscyplinę kosztową po stronie wykonawców. W jego ocenie jednym z głównych wyzwań pozostaje przewidywalność rynku zamówień publicznych oraz sprawność procesu inwestycyjnego. Spółka wskazuje, że pomocne byłoby wprowadzenie stałego kalendarza inwestycji, bo rozbieżności między zapowiedziami a faktycznym uruchamianiem postępowań utrudniają planowanie zasobów i stabilne zarządzanie firmą. Dodatkowym problemem są procedury odwoławcze. Rosnąca liczba odwołań do KIO oraz wydłużający się czas ich rozpatrywania wpływają na harmonogramy inwestycji oraz zwiększają ryzyka realizacyjne oraz waloryzacyjne. Prezes Budimxu zwraca także uwagę na presję czasową związaną z projektami finansowanymi ze środków unijnych, w tym z instrumentu na rzecz odbudowy oraz zwiększania odporności. Termin realizacji kamieni milowych i celów w ramach RRF przypada na 31 sierpnia 26, co oznacza konieczność sprawnego przechodzenia od decyzji finansowych do realnego uruchamiania frontów robót. Jak dodaje Artur Popko, w tym kontekście kluczowe pozostaje utrzymanie tempa przygotowania oraz uruchamiania projektów, sprawne procedowanie decyzji administracyjnych oraz rzetelna weryfikacja wykonawców postępowaniach przetargowych. Wzrost aktywności inwestycyjnej powinien przekładać się na stabilny wolumen robót, a także przewidywalne warunki realizacji, ograniczające ryzyko skokowych pików inwestycyjnych i narastania presji kosztowej. Dajcie znać w komentarzach, jak widzicie obecnie spółkę PPUDMEX. Czy według was poradzi ona sobie z ryzykiem związanym z przetargami, a także rosnącymi kosztami. Jednocześnie jaki macie Outlook na spółkę w kolejnych 6 12 miesiącach. Jednocześnie jeżeli materiał był dla was wartościowy, zachęcam do podzielenia się nim ze znajomymi. Dziękujemy, że jesteście z nami.








