Problemy Trumpa – USA traci rating! | Co przyniesie tydzień? dr Przemysław Kwiecień [Rating USA, Dług Publiczny, Reakcja Rynków]

Problemy Trumpa – USA traci rating! Co przyniesie tydzień?

XTB Polska 68 500 subskrybentów
8 951 265 19/05/2025

Agencja Moody’s obniżyła rating USA, co jest kolejnym ciosem dla amerykańskiej gospodarki. W filmie dr Przemysław Kwiecień analizuje wpływ tej decyzji na rynki finansowe, omawiając dług publiczny, deficyt budżetowy oraz reakcję dolara, S&P500 i rynku długu. Ekspert porusza również kwestię wojny handlowej z Chinami i jej wpływ na koniunkturę. Dowiedz się, jakie konsekwencje polityczne i gospodarcze niesie za sobą obniżenie ratingu USA i jak może to wpłynąć na Twoje inwestycje.

  • Analiza decyzji Moody’s i jej wpływu na rynki
  • Omówienie długu publicznego i deficytu budżetowego USA
  • Wpływ wojny handlowej z Chinami na gospodarkę
  • Perspektywy polityki monetarnej FED
Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] Dzień dobry państwu. Witam na spotkaniu z rynkami finansowymi. Jest poniedziałek, godzina 7:50 i zaczynamy. No właśnie dużo, dużo haseł można byłoby dzisiaj postawić jako temat spotkania. Yyy, szykowany był troszeczkę inny temat, ale w piątek agencja Mudys zdecydowała jednak, że będzie inaczej i obniżyła rating Stanów Zjednoczonych. Jednak jest to na tyle duże wydarzenie, że uznaliśmy to za myśl przewodnią naszego dzisiejszego spotkania. I właśnie od tego sobie zaczniemy, o tym sobie będziemy mówić w kontekście wszystkich innych wydarzeń oczywiście, bo yyy jakby ta decyzja nie jest przypadkowa, yyy nie jest yyy jakby kompletnie z kapelusza, oczywiście jest trochę niespodziewana, jeśli chodzi o timing, natomiast jakby ona się ciekawie wpisuje w obecną sytuację rynkowo, powiedziałbym gospodarczą, bo szykując tą prezentację dla państwa I tak właśnie szykowałem temat długu Stanów Zjednoczonych częściowo i temat rentowności, które się utrzymują na dość wysokim poziomie. Więc jakby ta decyzja Mudy się tak fajnie wpisała w tym sensie, że no jakby nawet mimo tego, że padła w piątek popołudnie, mnie to nie było tak, że kompletnie gdzieś tutaj rozbiła mi pomysł na spotkanie z państwem. Więc to jest y o tyle ciekawe. No i tak jakby m ta decyzja dzisiaj wywołuje jakieś tam reakcje. Zaraz sobie popatrzymy na rynki oczywiście, ale nie są to reakcje jakieś atomowe. Dlaczego? dlatego, że obniżenie ratingu przez Mudy ostatnią z największych trzech agencji, tutaj mamy je wymienione, pierwsze trzy kolumny i jakby USA już wcześniej straciło rating od S&P. To była ta słynna pierwsza obniżka ratingu z roku 2011 i wtedy rynek zareagował najmocniej na tą obniżkę. druga obniżka od FIT w roku 2023 i teoretycznie, czysto teoretycznie to powinna być najbardziej istotna obniżka z tego względu, że dominujący rating, czyli rating od dwóch z trzech agencji już nie był potrójnym. A no i teraz w związku z tym to obniżenie tego ostatniego ratingu, w sensie przez ostatnią agencję potrójnego A już pozornie wiele nie zmienia. Natomiast w przypadku Stanów Zjednoczonych ta decyzja ficha sprzed dwóch lat, ona niecałych dwóch lat, ona tak naprawdę nie miała takiego ogromnego wpływu na rynki. Yyy, no bo tutaj ten rating nie ma aż tak dużego znaczenia statutowego, jak w przypadku innych, szczególnie mniejszych emitentów, gdzie yyy obniżenie ratingu mogłoby powodować istotne przetasowania yyy w polityce inwestycyjnej funduszy, które po prostu chciałyby inwestować tylko w dług potrójnym A. No i w związku z tym, gdyby na przykład taka, nie wiem, Szwecja wypadła z potrójnego, a no to można byłoby ją wyrzucić bez większych konsekwencji z takiego indeksu i z takiego portfela i no i tyle. taki jakby generalnie zainwestować sobie tam nie wiem w dług Norwegii czy Niemiec czy Kanady czy po prostu rozłożyć te pieniądze na inne kraje. Natomiast w przypadku Stanów Zjednoczonych oczywiście to jest niemożliwe dlatego, że to jest jakby jak popatrzymy sobie tutaj właśnie na tą tabelę na dole na kraje, które zostały z najwyższym najwyższym y a no to tak naprawdę widzimy, że to już tutaj już nie ma dużych emitentów. Niemcy są największym yyy z tych krajów. A i tak przecież mamy tam sytuację taką, gdzie ten limit konstytucyjny został zniesiony, więc też proszę zwrócić uwagę, Niemcy na przykład od wszystkich trzech agencji mają under review, czyli jakby teoretycznie jest jakieś zagrożenie tego, że ten rating mógłby zostać obniżony. Więc jakby tutaj powoli to się staje takim elitarnym gronem, gdzie gdzie powiedzmy ten dług może być wyceniany z odpowiednio wysoką premią, ale to nie oznacza też jakby w drugą stronę nie oznacza, że długi jakby, które do tej pory były inwestowane w te reżorysy zostaną po prostu przesunięte do tych krajów. No bo po prostu jest to fizycznie niemożliwe. To są dużo, dużo mniejsze rynki i też jakby nie każdy z tych krajów już ma potrójne a od wszystkich decydentów. Na przykład Kanada już nie ma odwicza potrójnego, a to też jest jakiś tam w miarę duży rynek. No pozostałe rynki naprawdę są już małe, więc y decyzja o znaczeniu głównie y politycznym yyy w sensie nie motywowana politycznie, nie to chcę powiedzieć, bo oczywiście takie komentarze już się pojawiły, no bo zawsze jakby to nic zwykle nie jest to mile przyjmowane przez obecnie rządzących, jeśli agencja ratingowa tnie rating padają takie oskarżenia, ale chodzi mi o konsekwencjach politycznych i o tym będziemy sobie jeszcze dzisiaj mówić. Więc jakby to jest chyba jednak takie główne wydarzenie, mimo tego, że te reakcje rynku, o czym co zaraz pokażemy, nie są jakoś bardzo bardzo silne. No i też jakby z wczoraj pisząc państwa The Week Head na Twitterze też pisałem o tym, że raczej nie spodziewam się jakieś kanonady po tej decyzji. Natomiast jakby mimo wszystko to jest wydarzenie numer jeden w Polsce. Naturalnie żyją wszyscy wynikami w pierwszej turze wyborów prezydenckich. dość ciasne wyniki. Yyy, ciekawa z punktu widzenia takiej no jednak drzczyku niepewności druga tura. Złoty nieco słabszy. Yyy, natomiast tutaj jakby nie yyy przesadzałbym z tym wpływem wyborów na złotego. Tu też jest jakaś tam reakcja właśnie na to lekkie pogorszenie na globalnych rynkach, więc więc tak jakby tu nie przypisywałbym zbyt dużej historii w tej reakcji na złotym. Przejdźmy przez listę i przejdziemy wtedy do wykresów. W Rumunii natomiast dużo była, stawka była wysoka, bo tam y przecież te wybory prezydenckie, wokół których było bardzo gorąco, druga tura wygrywa finalnie centrowy, powiedzmy, praeuropejski kandydat. No nie wygrywa ten prorosyjski w każdym razie. Więc to jakaś tam ulga dla rynków i no można byłoby powiedzieć, że gdyby się stało inaczej, to też byłoby to jakimś ryzykiem dla walut tutaj naszego regionu. No bo jednak sądzę, że trochę gdzieś tam kapitał mógłby się wystraszyć. Mieliśmy też wybory parlamentarne w Portugalii, gdzie znowu mamy podzielony parlament. No ale jakby to jest y jakby to gdzieś tam z punktu widzenia euro, dolara na tyle małe, że jakby rynek też specjalnie na to nie reaguje. Sporo działo się na początku ubiegłego tygodnia, o czym też mówiliśmy podczas prezentacji, gdzie jeszcze w trakcie naszej prezentacji, naszego spotkania tydzień temu nie wiadomo było, czym jest to porozumienie z Chinami. Faktycznie ono poszło dalej niż spodziewały się rynki. Czemu zawdzięczamy wzrosty na indeksach w ubiegłym tygodniu? No i teraz jakby Trump zapowiada kolejne porozumienia, więc rynki w zasadzie całkowicie odrobiły w zależności od indeksu cały ten całe te spadki wywołane napięciami handlowymi. Tymczasem jakby ta niepewność w polityce handlowej ona została zmniejszona, ale ona jest daleka od wyeliminowania. Więc to też jest coś o czym trzeba pamiętać. Przed nami wstępne dane dotyczące koniunktury w maju. W czwartek będzie taki dzień publikacji wielu tych wskaźników. No i wtedy sobie dowiemy się, czy jakby właśnie ten ta nerwowość handlowa na w jakim stopniu ona się faktycznie przekłada na aktywność biznesową. Obiecałem państwu, zanim tu przejdziemy, obiecałem państwu rzut oka na wykresy, więc zacznijmy sobie od złotego. Tak jak pokazałem, powiedziałem reakcja wzrostowa na parze euro złoty. Natomiast tutaj no też zwróćmy uwagę na to, że w zasadzie to jest powrót do tego przedziału wahań, który mieliśmy przed decyzją RPP, o której mówiliśmy tydzień temu, gdzie Rada Rada kompletnie nie zaskoc obniżyła 100% 50 punktów bazowych. Natomiast prezlapiński w trakcie konferencji jednak wycofał się trochę z tych wcześniejszych zapowiedzi dosyć szybkich kolejnych obniżek i raczej przesunięte zostało to wahadło na lipiec, nawet może wrzesień, więc tutaj złoty odrobił trochę tych strat zapowiedzianych w ogóle obniżkami. No więc jakby tutaj też nie mamy jakiegoś takiego na razie y super wielkiego ruchu. Powrót po prostu do tego rangeu, który mieliśmy wcześniej. No i zobaczymy, co rynek zrobi dalej. A właśnie też jakby ten ruch dzisiejszy jest wpisuje się w te trochę gorsze nastroje na rynkach globalnych. Popatrzymy sobie na S&P 500. No otworzyliśmy się spadkowo, natomiast to nie jest jakaś duża reakcja. Tak, no biorąc pod uwagę fakt, iż w roku 2011 ta reakcja na cięcie ratingu S&P była naprawdę duża. To wywołało wtedy całkiem sporą korektę. rynek dopiero gdzieś tam odżywał po GFC, po kryzysie, globalnym kryzysie finansowym. No i wtedy to cięcie ratingu, ale też jakby okoliczności były inne, bo mieliśmy już zalążki kryzysu zadłużenia w Europie, problemy Grecji, więc jakby o długu dużo się mówiło, jakby to był temat gorący. No i wtedy ta reakcja była bardzo duża. Teraz jak widać jest lekko negatywna reakcja, ale tak naprawdę nie ma y tutaj wielkiego ruchu. To jest jakby coś, co równie dobrze dzisiaj rynek może wymazać, więc y więc tak jak powiedziałem, konsekwencje będą bardziej polityczne. Co ciekawe, także na eurodolarze nie jest ta akcja duża. Tutaj nawet powiedziałbym zaskakujący jest niemal brak reakcji. Trochę wyżej się otworzyliśmy na eurodolarze niż to piątkowe zamknięcie, gdzie tutaj eurodolar próbował kontynuować ten ruch spadkowy w ramach tego RGA, którego sobie od dwóch tygodni pokazujemy. No jakby on cały czas ma szansę powodzenia. No jakby ta decyzja Mudy o dziwo nie storpedowała tutaj ruchu, więc więc tak jakby to pokazuje właśnie, że rynek dość spokojnie to przyjął. Co więcej, jak popatrzymy sobie na kontrakt [Muzyka] na Moment, moment, moment. Jak popatrzymy sobie na kontrakt na TNotea, to też ta reakcja tutaj jest bardzo niewielka. wydawałoby się, że właśnie dług i eurodolar powinny najmocniej potencjalnie zareagować na tę decyzję m także jakby widać już od razu, że nie będzie jakiegoś wielkiej historii. Ja zakładałem, że może te reakcje będą trochę mocniejsze. będzie taki efekt czkawki krótkoterminowy raczej, bo nie spodziewałbym się tutaj, tak jak powiedziałem ze względów, o których już trochę wspomniałem, jakiś bardzo silnych reperkusji bezpośrednich tej decyzji, ale wydaje się, że rynek po prostu jest w zbyt dobrych nastrojach i tę decyzję przepuści trochę między palcami. Dobra, zacznijmy jednak od tego, co właśnie napędziło rynki pozytywnie w ubiegłym tygodniu, czyli majowa odwlicz USA Chiny. to porozumienie, które trochę pozytywnie zaskoczyło rynki, bo tutaj no wiadomo było, że ta eskalacja wzajemna, że ona jest nie do utrzymania, że jakby tutaj idzie m w kierunku o w kierunku takim, że no musi być jakiś jakaś forma porozumienia. Natomiast jakby było pytanie yyy w jakim kształcie ono będzie, Stany Zjednoczone same się trochę wycofały z tej eskalacji tak naprawdę y wyciągnęły z powrotem rękę do Chin, spotkanie w Szwajcarii. No i jakby co do zasady mamy spadek tych ceł z poziomów grubo ponad 100% do poziomów 30% jeśli chodzi o import z Chin do USA, 10% z USA do Chin. Czyli teoretycznie Amerykanie mogą powiedzieć, że no wygraliśmy, bo jakby my mamy już tylko 10% stawkę celną, a Chińczycy cały czas płacą 30. Natomiast no wiadomo, że to nie do końca tak jest, no bo jakby import do Chin, do USA jest dużo ważniejszy niż eksportski do Chin. Szczególnie, że jakby ten eksport amerykański to często są produkty energetyczne i rolne. No i jakby Stanom Zjednoczonym też specjalnie nie zależy na tym, żeby go jakoś tutaj blokować. Więc z jednej strony, z drugiej strony to nie jest tak, że on może wzrosnąć jakoś lawinowo z tego tytułu. Tym niemniej pomimo tego jakby, że tutaj jesteśmy, że jest to bardzo duże obniżenie. Jest jakby efekt taki, gdzie mówi się o tym, że no tak jakby było bardzo źle i teraz jest ta stawka dużo niższa. No to się wydaje dobre, ale zwróćmy uwagę na tą stawkę właśnie dla Chin, y, gdzie jakby tu w zasadzie wracamy do tego poziomu z przełomu marca i kwietnia, tak jakby po mieliśmy wcześniej niższą stawkę, więc to i tak jest podwyżka względem tego, co mieliśmy wcześniej. I tak pewne kwestie tam niuanse zostają niedopowiedziane. Pewne jakby cła niezależnie zostają na stali aluminium, na import samochodów. Więc yyy to nie jest tak, że pomimo tego, że ten najbardziej napięty front yyy został tutaj trochę uwolniony, że jakby efekt kompletnej kompletnie tego, co zrobił Trump w ciągu ostatnich, no nie wiem, powiedzmy dwóch miesięcy, że on został rozładowany. No bo poza tym yy poza tym porozumieniem takim trochę propagandowym z Wielką Brytanią, które nie ma wielkiego znaczenia, no bo po prostu te wolumeny wzajemne handlowe są nieduże i jakby te zwolnienia celne tutaj nie będą mieć tak dużego znaczenia, to jakby w dużej mierze ten istotny obrót Stanów Zjednoczonych, on cały czas jest oclony stawkami. Tutaj jak państwo widzą między 10 a 25% gdzie to 25% jest naprawdę cały czas na dość duży poziom wolumenu i efektywnie szacuje się że ta stawka efektywna stawka podat celna Stanów Zjednoczonych ona cały czas będzie gdzieś w okolicach 1617% czyli nadal więcej niż w jakimkolwiek okresie powojennym tak więc jakby no nie jest to nie są to poziomy takie o których które wynikały z tych pierwszych zapowiedzi gdzie gdzie ta efektywna stawka nawet jeszcze przed tymi przed tą eskalacją z Chinami gdzieś mówiło się rzędu 24 25% natomiast nadal jest to dość dużo więc to nie jest całkowicie tak że ten efekt globalnej niepewności jakby globalnego zamieszania też związanego z polityką handlową wyparował a jak państwo widzieli już właśnie na przykładzie SNP 500 z punktu widzenia rynku, no w zasadzie tej tego dyskonta już kompletnie nie ma. Także tutaj to jest takie właśnie mała gwiazdeczka, którą sobie trzeba postawić, zastanowić się, czy tam jest jeszcze potencjał wzrostowy, pomijając to, że jakby rynki mają to do siebie, że lubią przereagować w jedną i drugą stronę, ten sentyment często jest taki, powiedziałbym, klejący się. Jak jest źle, no to rynki przez jakiś czas ignorują dobre informacje. Jak jest dobrze, dobry sentyment, no to jakby gdzieś tam czasem też rynek potrafi się zagalopować. A widać było już ostatnich danych o sprzedaży detalicznej, które zostały publikowane w ubiegłym tygodniu w Stanach Zjednoczonych, że w w tych kategoriach, które są potencjalnie podatne na cła, takich jak takie dobra powiedziałbym, jak tutaj widać wyposażenie sportowe związane z jakimś hobby, książki, y takie różnego rodzaju drobne rzeczy, które można, ale nie trzeba kupić i często są właśnie sprowadzane. gdzie tutaj i często są prowadzane z Chin właśnie, że tutaj właśnie były te mocne odchylenia w dół w tych kategoriach, więc jakby widać tutaj jakieś pierwsze reakcje na CUA. No i też te indeksy niepewności handlowej, jak widać tutaj, one bardzo spadły względem tego kompletnego szoku, jakim był, jaki się pojawił po tej po tym kwietniowym wystąpieniu Trumpa z początku kwietnia, ale no cały czas to są poziomy no dużo wyższe niż mieliśmy. To już nie mówię w ogóle przed wyborami, ale tutaj był taki okres w styczniu tego roku, kiedy w zasadzie rynek powiedział sobie: "Okej, Trump wygrał wybory, nic się złego nie stało, więc może on tylko tak straszył". Tak więc jakby tutaj cały czas nawet do tych poziomów jeszcze nie yy wróciliśmy. No i jeszcze zostaje wątek Europy, która y gdzie tutaj na razie nie szykuje się jakieś wielkie porozumienie. Przynajmniej niedużo się o tym mówi. No a to też jakby jest istotny partner handlowy dla Stanów Zjednoczonych i jakby tu też widać to po tych ostatnich danych. Zresztą mieliśmy ostatnie dane z Niemiec o produkcji, zamówieniach i właśnie dane handlowe, które pokazały ogromne obroty, co pokazuje, że jakby mocno zaburzyły nam się te dane i też właśnie trudniej jest na to patrzeć, bo spodziewając się tego wejścia tych wysokich ceł i tego, że no nie wiadomo tak naprawdę jak długo te cła będą obowiązywać, firmy realizowały zamówienia szybciej po to, żeby w razie czego mieć zapasy. Więc to też sprawia, że no tutaj jest też sporo zamieszania w danych, no i sporo niepewności co do tego, jak będzie wyglądać ta relacja handlowa. No bo tutaj Unia Europejska, tutaj już nie da się zrobić takiego pokazowego dealu jak z Wielką Brytanią, no bo tu wchodzi w grę, wchodzą w grę znacznie większe pieniądze, znacznie większe obroty. No i Unia Europejska się potencjalnie szokuje na yyy na jakieś okopanie się i i dłuższą przepychankę. ze Stanami Zjednoczonymi potencjalnie właśnie no tutaj pokazana mapka krajów, które ucierpią najbardziej. No nie ma zaskoczenia, że to są przede wszystkim Niemcy, Francja na drugim miejscu. Natomiast y natomiast no będzie istotny to w jakim faktycznie czy czy te ustalenia tutaj jakoś pojawią się w miarę szybko, czy [Muzyka] też będzie to trwało trochę dłużej i efekty, te negatywne efekty dla gospodarki gdzieś bardziej się utrwalą. No i tutaj mamy właśnie takie pewne podsumowanie tych porozumień handlowych, więc na razie mamy podpisaną umowę taką, tak jak powiedziałem, taką bardziej pokazową z Wielką Brytanią, wstępnie podpisaną tymczasową umowę z Chinami, więc to jest pod to jakby pozytywne wydarzenie bez dwóch zdań, bo jakby chyba rynek spodziewał się, że tutaj dłużej potrwa y to szarpanie się i potencjalne koszty tego mogą być duże i mogą przełożyć się na nawet na recesj w tym roku. Więc stąd też ta pozytywna reakcja na samych innych kompletnie mnie nie dziwi. Natomiast jakby łącznie wymazanie wszystkich w zasadzie spadków związanych z polityką handlową już jest trochę jednak chyba na wyrost. No bo tutaj ja tak jak powiedziałem teoretycznie z Unią Europejską trwają jakieś rozmowy, ale na razie nie wiadomo w którą stronę to pójdzie. No jakby mówi się trochę o tym, że z Japonią, z Koreą szykowane jest jakieś porozumienie. Przy czym jakby to nie są najwięksi partnerzy Stanów Zjednoczonych. Tutaj bardziej istotne będzie to, czy coś się poprawi w relacjach z najbliższymi sąsiadami Kanadą a Meksykiem. A tu na razie nie ma takiej istotnej poprawy. No i teraz jakby przechodząc do płynnie do tematu MUDIS i tego długu amerykańskiego, proszę zwrócić uwagę na to, że Stany Zjednoczone od covidu notują potężny deficyt budżetowy. On jest co prawda tutaj nominalnie, a nie w relacji do PKB. Więc jest to trochę przekłamanie w tym sensie, że no w relacji do PKB oczywiście te poziomy teraz są mniejsze niż to co mieliśmy w trakcie GFC, czyli tutaj. Tym niemniej jest to bardzo duży deficyt w okresie gdy gospodarka radzi sobie przecież nieźle, tak? No bo generalnie mamy od kilku lat solidny wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych, więc jest to gospodarka, która powinna notować, no nie powiem zrównoważony budżet, tak? No bo jakby zwykle tak nie jest. Zwykle no jakby politykom ciężko jest y zrównoważyć ten budżet nawet w okresach bumu gospodarczego. I jakby uważa się, że coś co sprawia, że relacja dług PKB jakkolwiek maleje, no bo mamy nominalny wzrost gospodarczy, więc ten mianownik nam też spada, nawet jeśli jest deficyt, to jest to jest akceptowalne i to jest okej. No ale obecnie jesteśmy w sytuacji, gdzie przy dobrej koniunkturze mamy duży deficyt i rosnący dług PKB, więc jakby to nie jest okej. Jakby tutaj mówił, mówi się od lat o tym, że Stany Zjednoczone muszą coś zrobić, żeby skorygować tą ścieżkę fiskalną. No i oczywiście Republikanie idąc do wyborów znowu szumnie zapowiadali, że tak jakby tak nie może być. My ograniczymy ten deficyt. No i jakby Trump sam żył w takich alternatywnych dwóch rzeczywistościach, gdzie z jednej strony mówił: "Tak, trzeba ograniczyć deficyt", z drugiej strony mówił: "Tak, chcemy obniżyć podatki". No i cła miały być ratunkiem na pogodzenie tych dwóch światów, które zasadniczo są ze sobą nie do pogodzenia. Tym niemniej no wiele wskazuje na to, że to będzie dużo, dużo za mało. Zą od początku te szacunki były takie, że te wpływy z ewentualne wpływy z większych ceł będą znacznie niewystarczające do tego, żeby pokryć wydatki związane, w sensie uszczuplenie dochodów związanych z przedłużeniem i pogłębieniem cięć fiskalnych, o których się mówi, że mogłyby kosztować nawet do 4 bilionów dolarów w ciągu dekady. Yyy, a gdzie tu mówić o dalszej redukcji yyy deficytu? Oczywiście było dużo populizmu związanego z tym, jak to Elon Musk nie znajdzie m oszczędności w administracji do tego stopnia, że nawet ludziom będzie można wysyłać czeki. No wiadomo, że to była taka ściemka od początku. Yyy, natomiast jakby jesteśmy w sytuacji, gdzie gdzie no właśnie ten dług lawinowo nam rośnie. i i to było podstawą do obniżenia yyy ratingu przez agencję Mudys. No i teraz konsekwencje są takie, że Trumpowi może być trudniej we własnym środowisku przeforsować tę ustawę, która jest korzystna jednak dla Wall Street, no bo pogłębia, ale przede wszystkim utrzymuje te cięcia podatkowe, które zostały przez niego samego wprowadzone w trakcie poprzedniej poprzedniej jego prezydentury. Tak. No i teraz y wydaje się, że cięcia raczej nie są zagrożone. No bo tutaj jeśli chodzi o republikanów jest dość dość duża zgoda co do tego, że te podatki powinny zostać obniżone. natomiast takie bardziej prawicowe, bardziej konserwatywne skrzydło w jego partii, które już mu utrąciło tą ustawę na etapie komitetu budżetowego, no domaga się znacznie głębszych kompensat tego, żeby znaleźć gdzieś pieniądze po stronie wydatkowej. Głównie tutaj mówi się o tym, że miałyby dofinansowania do systemu ubezpieczeń społecznych zostać obniżone. No a to jest też wrażliwy temat, no bo dotyczy osób mniej sytuowanych. No a jednak w Stanach Zjednoczonych pamiętajmy o tym. Mamy co d lata wybory i jakby uderzenie w tą grupę uboższych osób no może bardzo być kosztowne politycznie. Tak więc jakby z tego punktu widzenia ta decyzja jest wydaje się najbardziej istotna. No bo ona jakby nawet bez niej, bez tego piątkowego ogłoszenia już mieliśmy, już Trump miał problem, no bo jakby ta ustawa jego została właśnie utrącona i już jakby zapowiadało się na jakąś walkę polityczną. No więc teraz oczywiście ta decyzja Mudys jest po prostu absolutnym prezentem dla tej konserwatywnej grupy republikanów i znacznie utrudnia Trumpowi przeforsowanie tej ustawy w obecnym kształcie. O ile nie można powiedzieć, że nie umożliwia, to uniemożliwia. Więc dlatego ta reakcja rynków też jest dosyć mała. No bo rynek wychodzi z założenia, okej, to jakby ta decyzja paradoksalnie może pomóc w trochę nie nie powiem w uzdrowieniu ścieżki fiskalnej, no nie szalejmy, tak? natomiast w jakimś w jakieś lekkiej korekcie przynajmniej tych planów prowadzącej do tego, że ten wzrost deficytu jednak będzie trochę mniejszy, no bo to skrzydło konserwatywne wymusi jakiś większy ustępca wymusi jakąś większą kompensantę, być może zrezygnowanie częściowo z tego powiększenia niektórych cięć podatkowych. Stąd też wydaje się, że te reakcje rynku są właśnie takie, a nie inne, że jakby dolar praktycznie nie zareagował, tak? No bo jakby to jaki jest stan finansów publicznych w Stanach Zjednoczonych każdy wie, bo tego nie trzeba agencji ratingowej. Dwa, realne efekty przeniesienia pieniędzy z amerykańskiego długu na innych emitentów raczej będą niewielkie. Znaczy może być oczywiście tak, że ten dług innych krajów, które jeszcze mają to triple A, że on będzie notowany z jakąś coraz większą premią, no bo będą inwestorzy, którzy będą chcieli mieć to właśnie triple A i jakby w związku z tym ten dług będzie bardziej taki ceniony. Natomiast to jest zbyt mały y jak pokazałem, zbyt małe jeziorko, żeby żeby tam przenieść jakieś istotną część amerykańskiego duchu. Więc tutaj efektów nie spodziewam się. No i efekt właśnie może być głównie taki polityczny, w związku z tym korygujący ścieżkę fiskalną, a finalnie może się okazać, że to dla dolara będzie nawet pozytywne. Dobra, przejdźmy do tego, co dzieje się w gospodarce. Mamy za sobą publikację danych o inflacji za kwiecień, które okazały się nieco lepsze. Inflacja spadła do poziomu 2,3% głównie za sprawą niższych cen energii. To jest miesięczny, więc tutaj może nie ma co tego pokazywać. Natomiast w inflacji z amerykańskiej mamy też jednak dość ciekawy wątek, bo o ile ceny właśnie paliw właśnie ostatnim czasie bardzo pomagają, no bo wiemy o tym, że ceny ropy spadły, tak więc co prawda ostatnio trochę odbiły na fali tego tych dobrych nastrojów mamy tutaj coś w rodzaju jakiegoś podwójnego dna, no ale w relacji do tego, jak odbiły indeksy, no to odbicie cen ropy jest nad wyraz mierne. Mówiliśmy sobie o tym, że Arabia Saudyjska przyjęła taką taktykę, że skoro inni, niektórzy członkowie OPEKu, y nie trzymają się założeń, to oni też nie będą na siłę wszystkim robić prezentów. Natomiast mamy rosnące ceny energii elektrycznej w Stanach Zjednoczonych i [Muzyka] tutaj prognozuje się, że być może ten efekt się utrzyma ze względu na koszty infrastruktury. Natomiast przede wszystkim mamy w badaniach firm bardzo mocno rosnące składowe kosztów. Tak więc tutaj jest to potencjalnym takim czynnikiem proinflacyjnym. Pytanie oczywiście na ile to się zmieni po tym załagodzeniu relacji z Chinami. Pewnie to będzie jakaś tam ulga, ale tak jak pokazałem, to nie jest absolutnie koniec wojny handlowej, to nie jest koniec problemów, problemów dla globalnej gospodarki, które Trump stworzył. Więc ten element będzie cały czas gdzieś tutaj takim taką szpilką w boku rynków. No i właśnie może utrudnić przejście do obniżek stóp procentowych ze strony Fedu. No bo generalnie gdyby nie to, to sądzę, że Fed już obniżałby stopy procentowe. No i ta obniżka w lipcu, ona teoretycznie po tym porozumieniu z Chinami jest trochę bardziej prawdopodobna, ale nadal nie jest pewna. tak jakby właśnie te dane inflacyjne są takie mocno mieszane, bo z jednej strony właśnie sama inflacja wypadła nieźle, a te jakby czyn elementy, które mogą sprawić, że ona odbije, stają się, powiedziałbym nawet bardziej niepokojące. Y mocny, słaby dan sprzedaż, o tym już w zasadzie powiedziałem. Tak, tutaj też jednocześnie bardzo słabe dane o nastrojach y konsumenckich, które gdzieś tam y temu sprzyjają. No i widać, że to, że ta to odbicie sprzedaży detalicznej w marcu, że ono było właśnie takim wyprzedzeniem tych ewentualnych ceł. No i jakby te dane za kwiecień już były bardzo słabe. No i też słabsze dane dotyczące koniunktury w przemyśle. Więc jakby nie ma jakiegoś wielkiego szału, nie ma też dramatu. Więc jakby rynek do tej pory to te dane makro, jak mówiliśmy sobie tydzień temu ignorował właśnie zakładając, że tam jest bardzo dużo szumu. Zobaczymy co pokażą w czwartek dane o koniunkturze i właśnie ich będziemy mieć sporo, także tutaj szczególnie na czwartek trzeba się przygotować i jakby jak do tej pory ten wpływ na te wskaźniki koniunktury był dość nieduży na te ogólnokrajowe, co też pozwoliło rękom na ładne odbicie. No bo jakby inwestorzy wyszli z założenia jakby przy takim zamieszaniu nie spadły te wskaźniki no to znaczy, że jest dobrze takie, że jako się tam umowy handlowe będą, gospodarka będzie się dalej toczyć, nie ma nie ma recesji. Tutaj na ten moment głównym takim elementem tego relief rally na indeksach było to, że no jakby rynek miał słuszne obawy co do tego, że istniało ryzyko dość szybkiej recesji, jeśli tutaj nie doszłoby do złagodzenia tej eskalacji. Więc teraz skoro mamy deeskalację i jakby duża część tego najgorszego seniusza się nie spełni i dane też nie wskazują na to, żeby miało dojść do recesji w najbliższym czasie, no to rynek sobie już trochę pofolgował co widzieliśmy. Więc jakby mamy sporo w tym kalendarzu, ale jakby dużo takich wydarzeń niekoniecznie zmieniających nam perspektywę rynkową. Bardziej ten czwartek chyba zapowiada się tutaj najciekawniej. I szanowni państwo, no i to tyle z mojej strony w dniu dzisiejszym. Życzę państwu udanego tygodnia. Proszę być z nami inne dni o 8:00 częście na spotkanie z moimi kolegami. A my widzimy się w przyszły poniedziałek o godzinie 7:50. Do zobaczenia. [Muzyka]

Przewijanie do góry