Jak unikać strat na rynku kryptowalut? Analiza Bitcoina i strategia inwestycyjna
W tym filmie ekspert ds. kryptowalut: phil Konieczny dzieli się kluczowymi przemyśleniami na temat:
- Cykliczności Bitcoina i jej wpływu na rynek;
- Strategii unikania maksymalnych strat poprzez różnorodność aktywów;
- Analizie prowadzonych portfeli i optymalizacji ryzyka;
- Prognozach ruchów cen w kontekście ETF-ów i regulacji;
- Psychologii inwestorów i niebezpieczeństwach spekulacji na altcoinach.
Dzięki temu filmowi:
- Poznasz kluczowe poziomy wsparcia dla Bitcoina;
- Zrozumiesz mechanizmy zrównoważonego inwestowania;
- Otrzymasz praktyczne wskazówki dotyczące trendów rynkowych;
- Dowiesz się, gdzie kupować (z linkami do rekomendowanych platform);
Film idealnie nadaje się: inwestorom kryptowalutowym, chcącym minimalizować ryzyko, oraz osobom szukającym kompleksowej analizy rynku bez hiperbolicznych prognoz.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam wszystkich z tej strony Filonieczny. W dzisiejszym filmie, może dosyć nietypowym, pomówimy o trochę podejściu do rynku, trochę obecnej sytuacji na rynku. yyy ta część będzie wynikała yyy z właśnie przemyśleń na temat tego, jak powinien w mojej ocenie y postępować inwestor. M a tak się składa, że w sumie film powstaje tylko dlatego, że dłuższy czas nie nagrywałem. W moim życiu troszeczkę ostatnio się dzieje. Z drugiej strony na rynku niewiele się dzieje. Y i te filmy pojawiają się na moim kanale rzadziej. Yyy teraz będzie chyba po tym filmie następna rozmowa yyy z profesorem Piechem na temat tego, co dzieje się z Ządą, co się wydarzyło, y co wiemy, y jak to mniej więcej yyy tutaj w przypadku y kradzieży środków na zązie y wygląda. Natomiast teraz chciałbym właśnie troszeczkę pomówić o o tym, co myślę na temat rynku, o tym na jakim etapie w tej chwili jesteśmy. Właśnie wracam z instytutu, mieliśmy nagrywki. No i tak sobie pomyślałem, że skoro jest czapka, skoro jest maska, jakieś tam swoje przemyślenia mam, to może po drodze nagram taki film, który no może części osób się przyda. Yyy, tak jak powiedziałem, dzisiaj chciałbym pomówić yyy o podejściu inwestorów yyy zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co w tej chwili dzieje się na rynku. Yyy, jesteśmy w tej chwili, jeżeli chodzi o rynek yyy kryptowalut, na takim dosyć ciekawym etapie. Y, na takim etapie, w którym z jednej strony nie dzieje się nic od strony newsów, y, nie mamy jakiegoś nadzwyczajnego zachowania Bitcoina. Zachowuje się on dokładnie tak samo jak zachowywał się we wcześniejszych bezesssach. Natomiast jednocześnie od tych dołków, które mieliśmy na poziomie 60 000 $arów za sztukę, wzrósł on już na tyle, że część osób zaczyna się zastanawiać, czy czasem nie jest to koniec i od tych 60 000 nie powinniśmy liczyć hossy, a te 60 000 było dołkiem Bitcoina. Jeżeli chodzi o ten konkretny czas, ten konkretny tydzień, może następne dwa tygodnie, to jest to o tyle kluczowy moment dla rynku, tak jak pisałem zresztą na Instagramie, jak pisałem na Xie dzisiaj, że byki, te osoby, które twierdzą, że nie ma cykliczności albo nigdy nie było cykliczności, albo że od teraz nie będzie cykliczności, no mają jedną z lepszych okazji na to, aby to udowodnić, aby to dowieźć, aby pokazać, że Bitcoin się nie cofnie, gdyż ten poziom około 80 000 $arów jest właśnie takim kluczowym poziomem, przy którym jeżeli mielibyśmy iść dalej zgodnie z cyklicznością, no to Bitcoin powinien mieć zawrotkę, powinien się nam zbudować taki kolejny jakby schodek, spadek w dół. Y, no i powinniśmy widzieć po raz kolejny poziomy gdzieś w okolicy właśnie tej dwusetki, o której już wam mówiłem, w okolicy właśnie 60 000 doarów, a nawet poniżej tych poziomów. No i tak jak pisałem z drugiej strony, z drugiej strony mamy wiele rzeczy, które przemawiają za tym, że możemy nie mieć tych wzrostów i faktycznie ta cykliczność może być zachowana. Mamy z jednej strony te 18letnie cykle, które wskazują, że no jest to moment raczej według banera na to, aby sprzedawać. One nie działają tak do końca co do roku. Często jest przesunięcie rok w t, rok w tą. Natomiast no jest to jakiś argument ku temu, że bardziej jest to czas na sprzedaż niż na zakupy. Mamy odwróconą krzywą, która też do tej pory za każdym razem chwilę po tym, jak wracaliśmy do normy właśnie z tego odwrócenia, y, no widzieliśmy chwilę po tym właśnie powrocie do normy kryzysy. Mamy oczywiście naszą cykliczność Bitcoina, którą jakby nie było do tej pory mamy. To czy ona dalej będzie jest osobną kwestią. Może jej nie być. Natomiast jak na razie no wszystko nam się rozgrywa zgodnie z cyklicznością. Mieliśmy dołek wtedy, kiedy powinien być, mieliśmy górkę wtedy, kiedy powinna być, a nawet Bitcoin spada tak jak powinien spadać, budując takie same schody, jakie chociażby widzieliśmy we wcześniejszej becie. Y, mamy także słynne sellin and go Away, czyli pamiętaj o tym, by sprzedać w maju i te te nieciekawe okresy wakacyjne. No i to jest czas, który jest przed nami. No ten nieciekawy okres wakacyjny powinien się rozpoczynać teraz. Tutaj część osób rzuca taki argument, że no wcześniejszy maj i okres wakacyjny rok temu nie był nieciekawy. To prawda, nie był nieciekawy. Natomiast jeżeli weźmiemy ostatnie 10 takich okresów, no to znaczna znaczna większość była nieciekawa i zazwyczaj w tych okresach wakacyjnych były albo spadki, albo jakieś takie powiedzmy szybkie pullbaki, albo w najlepszym wypadku brak wzrostów. No i teraz jak to odczytywać? Czy to, że ostatni okres wakacyjny, czy to, że nie było spadków w ostatnim roku oznacza, że od teraz już nie będzie tych pullbaków, bo od teraz będziemy mieli tylko super okresy wakacyjne. Czy to wręcz w drugą stronę powinno oznaczać, że skoro w większości przypadków mamy nieciekawe okresy wakacyjne, skoro w większości przypadków to to Cell in May, a bardziej dla rynku kryptowalut sell June się spełnia, to skoro nie spełniło się rok temu, no to tym bardziej teraz czeka nas spadek i kolejna jakaś tam powiedzmy transza nieciekawych okresów wakacyjnych na przestrzeni następnych lat, gdyż taki taki taka sytuacja, że mamy okej ten okres zdarza się bardzo rzadko. No więc skoro zdarzyła się rok temu, no to jaka jest szansa, że zdarzy się dwa razy pod rząd? Więc można do tego podchodzić y no na różne sposoby. Natomiast ja osobiście uważam, że no tutaj więcej przemawia za tym, by grać pod cykliczność, by grać pod dalsze spadki, zwłaszcza, że no jak do tej pory, tak jak mówiłem, Bitcoin zgodnie z cyklicznością się zachowywał. E, ja jak najbardziej rozumiem ludzi, którzy mogą mówić, że cykliczności już nie ma, albo już nie będzie, albo że tym razem będzie inaczej. Do tej pory te osoby, no kończyły nieciekawie i za każdym razem się przejechały. Ale rozumiem, że ktoś może tak zakładać. Natomiast nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że cykliczności nigdy nie było. To dla mnie już jest dosyć głupie, biorąc pod uwagę to, jak Bitcoin do tej pory się zachowywał. No rósł on 3 lata, spadał rok. Rósł 3 lata, spadał rok. rósł trzy lata, spadał rok, rósł trzy lata i nagle ktoś przyjdzie i powie: "Nie, nie ma cykliczności". Okej, można powiedzieć, że za mało razy to się wydarzyło, by mówić o jakiejś cykliczności, porównując to do złota, do rynku złota czy do rynku tradycyjnego. Yyy, okej, ale nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że to się nie wydarzyło, że tego nie było. Bitcoin miał swój szczyt 16 grudnia 2017 roku i dołek miał równiutko 365 dni później, 16 grudnia 2018. i co ciekawe przebił ponownie ATH 16 grudnia 2017 roku z tego okresu 16 grudnia, ale 2020 mieliśmy trzy razy pod rząd 16 grudnia kolejna hossa, górka Bitcoina 10 listopada, dołek Bitcoina 10 listopada, rok później dwa razy z rzędu Bitcoin spadał co do dnia 365 dni. Spadki Bitcoina procentowo. Pierwszy spadek 94%. Drugi kilka procent mniej 87. Trzeci kilka procent mniej 84. Kolejny kilka procent mniej 78%. W zależności jak liczymy na jakich giełdach. Tutaj też widzimy jakąś korelację. To, że Bitcoin wrósł z hossy na hossę o 5,2 raza mniej niż w poprzednich cyklach. I mógłbym tak mówić i mówić i mówić. No i teraz ktoś przyjdzie, powie: "Nie, to się nie wydarzyło, tego nie było, to nie istniało." Jest to dla mnie dosyć głupie. No i zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że te osoby, które tak twierdziły i grały pod super cykl, gdzieś się przejechały. Więc jeżeli chodzi o obecną sytuację na rynku, ja nie mogę zrobić nic innego jak czekać na niższe wyceny. Jeżeli się okaże, że od tego momentu Bitcoin będzie szedł do góry, że będziemy widzieli 80, potem 90, potem 100, trudno. Będę kupował Bitcoina o wiele wyżej. Trudno, będą ludzie, którzy będą się śmiali i mówili konieczny gówno wie, nie zna się na rynku. Nie kupował za 60, tylko kupował za 100 000. I to jest ta druga część, o której chciałem z wami porozmawiać, a mianowicie o tym samym podejściu do rynku i o tym, że w mojej ocenie bardzo duża część ludzi w ogóle nie rozumie w czym uczestniczy, w ogóle nie rozumie jak należy grać na rynkach inwestycyjnych, jak należy spekulować i uważam, że duża część inwestorów, która dołącza do rynku, chociażby rynku kryptowalut Ta część inwestorów myśli, że inwestor to jest taka wróżka. To jest ktoś, kto stawia na jakiś scenariusz, który sobie ubzdurał w głowie i na tej podstawie stawia wszystkie swoje pieniądze w stylu fifty fifty. Na zasadzie fifty fifty. Jak będę miał rację to zarobię, jak nie będę miał racji to stracę. M i uważam, że jest to błędne, dlatego że w samym rynku kryptowalut jest tyle zmiennych, tyle rzeczy, które mogą się wydarzyć, a i black sów, których co do zasady nie jesteśmy w stanie przewidzieć. A i poza tym rynkiem mamy tyle rzeczy, które mogą się wydarzyć. Dzisiaj powie Trump A, jutro powie B, pojutrze powie C. On potrafi zmieniać zdanie trzy, cztery razy w ciągu dnia. Skąd my możemy wiedzieć, czy teraz cieśnina będzie odblokowana, czy będzie zablokowana, czy ropa będzie droga, przez co będziemy mieli większy potencjał chociażby takiego kryzysu, bo to są kolejne czynniki, których nie wymieniłem, jak chociażby konflikt zbrojny, który może spowodować, że będziemy mieli spadki, jak chociażby zamknięcie cieśniny, które powoduje, że mamy chociażby drogą ropę. A droga ropa to oczywiście drogi transport, droga produkcja, drogie rzeczy w sklepach, jak chociażby kolejna rzecz yyy jak rozwój AI, który zawiera miejsca pracy, a te nowe jeszcze nie powstają. Co chwilę słyszymy, ta firma zwolniła tyle tysięcy pracowników, ta tyle tysięcy, ta kolejna kolejne kilka czy kilkanaście tysięcy. Gdzie ci ludzie mają pójść do pracy, jeżeli AI tylko będzie się bardziej rozwijało i będą kolejne zwolnienia? Więc jak nałożymy na to tę tę całą argumentację, cykliczność Bitcoina, która do tej pory działała, sellna selletnie cykle, które wskazują na spadki, odwrócona krzywa, która wskazuje na spadki, droga ropa, która też była do tej pory takim ostatnim, ostatnią wisienką na torcie kryzysów i po ogromnym wzroście ropy często mieliśmy Często mieliśmy kryzysy. Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie. Siódma rzecz. Trump odgrażający się, że jak tylko ten konflikt zbrojny się skończy, to na drodze powrotnej będzie atakował Kubę jeszcze tymi okrętami, którymi popłynął na Bliski Wschód. Sama cykliczność Bitcoina, która do tej pory działała i wskazuje na to, że spadków powinno być 12 miesięcy, a nie sześć, tak jak teraz, bo teraz jesteśmy w tym szóstym miesiącu spadków. Więc bardzo, bardzo dużo rzeczy wskazuje, no przynajmniej wam osiem w tej chwili wymieniłem na no nieciekawą sytuację w najbliższym czasie i ja pod to osobiście gram. Aczkolwiek czy to oznacza, że musi tak być? No nie, no nie musi tak być. Może się zdarzyć rzecz dziewiąta, może się zdarzyć jakaś sytuacja, że nagle wyjdzie informacja, że Chiny kupują milion bitcoinów. No może tak być. Może tak być. Czy może nagle się okazać, że ETFY skupią mnóstwo bitcoinów? Może tak być. No może tak być. Czy może się okazać, że wejdzie Clarity Act i Stany Zjednoczone kupią milion bitcoinów? No też jak najbardziej może tak być i może takie coś się wydarzyć. Ja gram na statystykę, gram na prawdopodobieństwo i to jest to, o czym właśnie teraz chciałem wam pomówić, bo tak jak powiedziałem, zauważyłem, że ludzie, którzy dołączają do rynku, oni zaczynają myśleć nie wiadomo z jakich powodów, że oni nagle w dniu, w którym podjęli decyzję, że oni zostaną inwestorem, pojęli jakieś super zdolności przewidywania przyszłości i oni wiedzą, który scenariusz są w stanie przewidzieć. i pod to grają na zasadzie to stawiam swoje pieniądze tu stawiam swoje pieniądze tu czasem to niezrozumienie też widzę po komentarzach pod moimi filmami. Tych akurat nie ma dużo. Bardziej bardziej tutaj jest kwestia tych ludzi, którzy myślą, że są wróżką, ale też widzę to niezrozumienie po tych komentarzach, gdzie czasem na przykład mówię, że moim zdaniem może się wydarzyć to, to, to i to. To są rzeczy przemawiające za spadkami, może się wydarzyć to, to i to. I to są na przykład rzeczy, które przemawiają za wzrostami, jak chociażby to, że Stany Zjednoczone kupią Bitcoina. I na tej podstawie część osób odbiera to tak dosyć płytko, że w sumie to ja powiedziałem, że albo urośnie, albo spadnie. W teorii tak powiedziałem, że albo urośnie, albo spadnie. i podałem argumenty za tym, co przemawia za spadkami, a co przemawia za wzrostami. Ale ważniejsze bardziej jest to, jakie jest prawdopodobieństwo każdego z tych wydarzeń, co może się tak naprawdę wydarzyć yyy z większym prawdopodobieństwem. Te wszystkie rzeczy trzeba multiplikować przez ilość tych rzeczy i na tej podstawie można dopiero szacować prawdopodobieństwo tego, czy będą spadki, czy będą wzrosty. To już jest jakby trochę głębsze podejście do rynku. To nie jest tak, że jak ja podam pięć rzeczy przeciwko wzrostom i pięć na przykład za wzrostami, to teraz jest fifty fifty, bo te pięć rzeczy jednych i pięć rzeczy drugich może mieć różną moc. No bardziej prawdopodobne jest to, że możemy mieć okres nieciekawy wakacyjny, jak do tej pory większość ich była, niż to, że jutro wyjdzie Trap i powie, że kupuje milion bitcoinów. To nie są rzeczy na równi. I to jest ten prawdziwy skill inwestora. To jest ta prawdziwa umiejętność inwestora, czyli umiejętność oszacowania prawdopodobieństwa każdego z tych wydarzeń. Odkrycie jak największej ilości tych wydarzeń i opcji, które mogą być. wykalkulowanie na tej podstawie jakie mamy prawdopodobieństwo na wzrosty i jakie mamy na spadki i dopiero na tej podstawie można ustawiać swój portfel i to jest dopiero pierwszy element. Drugi element to jest to jak w związku z tym ustawiliśmy swój portfel inwestycyjny. I ja parokrotnie też powtarzałem ludziom, że ja w najgorszym wypadku zarobię mniej i część osób tego nie rozumie. Co to znaczy w najgorszym wypadku zarobię mniej? Chodzi o to, że różni inwestorzy różnie operując swoim portfelem inwestycyjnym i różnie rozkładając ryzyko i swoje, nazwijmy to, jajka w koszyku w wielu koszykach, mogą mieć różny najgorszy wariant. I możemy sobie wyobrazić taki najgorszy wariant, jak chociażby ktoś, kto na przykład stawia na jakiegoś altcoina, bo myśli, że będzie altcoin season i co jest jego najgorszą opcją. No jego najgorszą opcją jest to, że w najgorszym wypadku straci wszystkie swoje pieniądze i widzimy to po dzisiejszych altcoarzach, którzy są na 80 min 90% i okłamują się, że zaraz będzie hossa, zaraz będzie super cykl i będzie pięknie. Natomiast można zdywersyfikować na przykład połową portfela wejść w Bitcoina, połową w altcoiny i teraz co jest najgorszą opcją? No w najgorszym wypadku stracimy połowę. Można zrobić lepszą najgorszą opcję. W najgorszym wypadku stracimy 1/3. Można dywersyfikować poza rynek kryptowalut, mieć złoto, mieć srebro, mieć nieruchomości, waluty obce i tak dalej, i tak dalej. I te nasze najgorsze opcje mogą być różne. I ktoś może mieć taką najgorszą opcję, że na przykład w najgorszym wypadku straci 10%. Tak? Idąc dalej możemy mieć nieco lepszą, najgorszą opcję, bo możemy mieć najgorszą opcję taką, że w najgorszym wypadku nie zarobię, ale nie stracę. I to już jest zupełnie inna najgorsza opcja. I takim przykładem jest chociażby obecna sytuacja, że w najgorszym wypadku mieliśmy dołek Bitcoina na poziomie 60 000 doarów za sztukę i załóżmy, że nie wszedłem w ten rynek. Nie wszedłem w ten rynek. Bitcoin zrobił 70, potem 80, potem 90, potem 100, potem 110, 120 i ja nigdy w ten rynek nie wszedłem. Co jest moją najgorszą opcją? No moją najgorszą opcją jest to, że nie zarobiłem ani nie straciłem. Czyli jestem dokładnie w takiej samej sytuacji jak 90 parę procent społeczeństwa, które nie inwestuje. Ale często się śmieją ci ludzie, którzy inwestują z tych, którzy nie inwestują. Natomiast trzeba wziąć pod uwagę to, że spośród tych, którzy inwestują 90% traci. I teraz kto jest w lepszej pozycji? Ten, kto nie zainwestował, nie zmarnował swojego czasu, nie ślęczał przed komputerem i nie stracił. Czy ten, który wszedł do rynku, wszedł w altcoiny, jest na minus 80 albo 90%. Kto jest w lepszej pozycji w tej w tej sytuacji? No moim zdaniem ten, kto nie stracił, a nie ten, kto jest na minusie po trzech latach bycia na rynku. Więc możemy mieć taki scenariusz, że w najgorszym wypadku co się wydarzy? No nie zarobię, ale nie straciłem, po prostu nie zarobiłem. I idąc dalej możemy mieć kolejny najgorszy wypadek, który jest lepszy, czyli w najgorszym wypadku zarobię mniej. I to jest sytuacja, w której możemy chociażby sobie wyobrazić, że wejdę w Bitcoina na poziomie 100 000 zł dolarów za sztukę. Albo dobra, jeszcze gorzej, 120, żeby hejterzy mieli pożywkę, że konieczny sprzedał bitcoina za 105 000, a odkupił go za 120. z perspektywy osoby, która płytko patrzy na rynek, z perspektywy osoby, która patrzy na rynek na zasadzie co było w lewo i co trzeba było zrobić. A tu był dołek, to tu trzeba było kupić, a tu była górka, to tu trzeba było sprzedać. Każdy kto zrobił nieco gorzej, to się na tym rynku nie zna. Z perspektywy takiej osoby, no jasne, trzeba było kupić za 60, a nie za 120. Ale patrząc na rynek w takim sensie, że na przykład możemy wejść w połowie hossy i rynek na przykład pozwoli dojść bitcoinowi do niech będzie 240 000 doarów za sztukę dla równego rachunku, to zarobiliśmy 100%. I teraz w najgorszym wypadku co się wydarzyło? W najgorszym wypadku zarobiłem mniej, ale nie straciłem i też nie jestem na etapie, że jestem na zero. Dalej zarobiłem, tylko po prostu mniej. I to jest to, o czym cały czas staram się mówić moim widzom, że każdy ma ten sam rynek. Każdy, każdemu ten rynek wygląda tak samo i te wykresy wyglądają tak samo. A to jakie ryzyko jesteśmy w stanie podjąć i jak mądrze rozłożymy nasz portfel definiuje to czy zarobimy czy też nie. I tak samo można podejmować tutaj ryzyko i decyzje gdzieś na szczytach. Jedni uznali, że będzie super cykl i że oni zostają w tym rynku. Tylko pytanie, jaki był ich najgorszy warunek, najgorsza opcja? No w najgorszym wypadku będą czekali trzy lata, żeby odzyskać swoje pieniądze i to pod warunkiem, że będziemy mieli w ogóle yyy dalsze wzrosty i pod warunkiem, że siedzieli w bitcoinie. Bo jeżeli ktoś podjął taką decyzję siedząc w altcoinach, to on już teraz pewnie wie, że dał dupy. A ci co się okłamują i myślą, że zaraz będą wzrosty, za trzy lata się przekonają, że zmarnowali 6 lat swojego życia i akurat te alty, w których siedzieli, nie urosły. I za 6 lat będą mądrzejsi, tylko że będzie to taka sytuacja, że jestem 6 lat na rynku i nie mam pieniędzy. Przykre, ale dawcy kapitału też są potrzebni. Z drugiej strony ktoś mógł podjąć decyzję, a ja wychodzę. Od trzech lat rynek ró, przed nami jest okres wakacyjny, może być nieciekawy. Dobra, sprzedaję. Co się może wydarzyć w najgorszym wypadku? No zarobię mniej, bo Bitcoin urośnie. Ale biorąc pod uwagę to, że kupowałem Bitcoina za 18, za 17, za 16, za 15 i w drugą stronę za 16, 17, 18, 19, 20 i 20 parę i średnia wyszła na poziomie 20, czy zysk na poziomie razy 5 jest niewystarczający albo jest jakiś zły? biorąc pod uwagę to, że większość ludzi traci. I teraz co jest w najgorszym wypadku, co się może wydarzyć? Zarobię mniej, bo gdybym wyszedł przy 120 to bym miał nie 5xów tylko sześć. Czyli biorę wróbla w garści na poziomie 5xów, a nie czekam na gołębia na dachu na poziomie 6xów. No może będzie to 6xów, a może będzie 8xów, a może będzie 10x. Co się może wydarzyć w najgorszym wypadku? W najgorszym wypadku zarobię mniej. Tak samo na dołkach w drugą stronę, kiedy Bitcoin kosztował na dołku 3000, nagrywałem filmy, że moim zdaniem jest to dołek. Ludzie krzyczeli, że będzie 1000. No i mógł być ten 1000. Ale co się w najgorszym wypadku wydarzy, jeżeli ja po roku spadków kupuję Bitcoina na minus 80% za 3000. Zarobię mniej, dalej zarobię. Natomiast druga osoba, która przy 3000 mówi, że będzie 2 albo 1000, co się może wydarzyć w najgorszym wypadku? No to, że go nie kupi i ten pociąg po prostu odjedzie albo że będzie kupowała za 5, 6 7000 $arów za sztukę i się będzie zastanawiała, czy kupić czy nie. Potem pojawia się jakieś psychologiczna zależność, że dobra to ja już nie wchodzę w bitcoina, tylko wejdę w Alty, żeby nadrobić to, co straciłem, bo człowiek z tyłu głowy ma jakby te niezarobione pieniądze. Mimo że te pieniądze nigdy nie były jego, nigdy nie leżały na jego koncie, ale on myśli już sobie, że on ma jakąś niefizyczną stratę i on to musi nadrobić, żeby się dobrze ze sobą czuć. I różne decyzje można podejmować w tym samym rynku. Taka sama sytuacja właśnie ma miejsce w tej chwili. Część osób twierdzi, że a co jeżeli to była krótka bessa, a co jeżeli tak jak nie było jakiegoś super topu na Bitcoinie i euforii, tak nie będzie super głębokiej bezessy i to już nie zobaczymy niższych poziomów na Bitcoinie. Trudno, zarobię mniej, ale w dalszym ciągu pojawia się tutaj magiczne słowo zarobię, czyli będę dalej w tym topie najlepiej zarabiających ludzi, bo Bitcoin daje zarobić więcej niż każda inna dostępna inwestycja i każda inna każdy inny biznes. Często ludzie się zamykają w takim w takiej bańce, że porównują siebie tylko do tych, którym lepiej poszło, nie patrząc ilu ludzi mają za sobą, ilu ludzi mają za plecami. Kurczę, jeżeli ja zarobię razy 4, razy pięć, okej, może będą tacy, którzy zarobią razy 8, razy 10 albo nawet razy 20. Niech mają. Ale ilu ludzi zarobi razy dwa, ilu ludzi nie zarobi? Ilu ludzi straci, a ilu ludzi jest, którzy w ogóle nie inwestują i w sumie zżera ich inflacja. I tak są lepiej w lepszej sytuacji niż ci, którzy stracą 90%. Ale dalej tracą, tracą na inflację. I podobną sytuację mieliśmy w przypadku wchodzenia w altcoiny. Tam było widać to najwyraźniej, no bo był to etap wzrostów, to przyciąga nowych do rynku i to właśnie ci nowi nie rozumieją prawdopodobieństwa i nie rozumieją tej bezpiecznej gry. Tylko altcoiny trochę startowały, tylko altcoiny trochę rosły. Już słyszałem, że koniecznemu altcoiny odjeżdżają. konieczny jest starym leśnym dziadkiem yyy, który tylko woli siedzieć w Bitcoinie. Już podśmiechujki jakieś były, że koniecznemu altcoiny odjadą i będzie od nas kupował wyżej. Niektórzy pisali, dobrze, że koniecznie nie kupuję, będziemy mieli komu sprzedawać na górkach, bo troszeczkę altcoiny urosły więcej niż Bitcoin. Ja nie mam problemu z tym, żeby mi trochę altcoiny odjechały. Zwłaszcza jeżeli ja w tym czasie jestem w bitcoinie, który także rośnie. Rośnie mniej, ale to nie jest tak, że altcoiny rosną, a bitcoin nie rośnie. Albo to nie jest tak, że altcoiny rosną, a Bitcoin, w którym ja siedzę, spada. On rośnie tylko, że mniej. W najgorszym wypadku zarobię mniej, ale co dzięki temu zyskuję? zyskują ogromne bezpieczeństwo. I teraz jeżeli się okaże, że te altcoiny by zrobiły 10xów, okej, ktoś kto idealnie wyłapał ich dołek i od tego momentu zaczęły rosnąć zrobił 10xów. Ale jeżeli ja wejdę w połowie drogi i zrobię na nich 5x, ale w międzyczasie jeszcze Bitcoin urósł mi o 20, 30%. To jest źle? Jeżeli ja na przykład zrobię z 100 000 zł 12000, a potem jeszcze razy 5 i wyjdzie mi 6xów bezpieczną grą, a nie 10x przy ogromnym ryzyku. No brakuje tych 4xów, ale coś za coś. I teraz ten, kto będzie polował na idealne wejście w altcoiny i mu się uda, będzie krzyczał przez chwilę koniecznemu: "Alty odjechały, konieczny się spóźnił, konieczny nie wszedł". Tylko, że taka gra w długim terminie prowadzi do straty. Im więcej razy podejmujemy tak ryzykowne decyzje, tym większa szansa, że stracimy, gdzie moja strategia i moja gra pozwala zarabiać cały czas w długim terminie. A procent składany i ten czas robi swoje. Tu zarobię mniej, tam zarobię więcej, tam mi się uda akurat wejść idealnie, bo będzie na przykład dołek. Tu może wyjdę za wcześnie z rynku i jak to się mówi słynne powiedzenie inwestorskie, ostatnie 10% zostaw rynkowi. Można było jeszcze ugrać trochę, ale za wcześnie się wyszło. Tam może będzie idealny dołek, ale wszedłem za za wcześnie i i i i nie miałem idealnego idealnego dołka, ale w każdym tym przypadku zarabiam i jeżeli droga wzrostowa jest taka, a ja z tej drogi wzrostowej ugram tyle wzrostu i wyjdę przed innymi i włożę w te pieniądze w kolejnej hossie, gdzie droga wzrostowa jest taka, a ja z tego ugram tyle wzrostu i wyjmę te pieniądze i włożę w kolejnej hoście, gdzie droga wzrostowa jest taka, a ja ugram taki fragment tego rynku trochę się spóźnię, trochę wyjdę za wcześnie i znowu zarobię pieniądze, to te 5x raz 3x raz 2x w kolejnej hossie może się okazać, że zrobi wam 30xów na przestrzeni na przykład trzech cykli. Bezpiecznie, bez stresu, paroma kliknięciami myszy. A jak będzie czas na altcoiny, to będziemy wchodzić w altcoiny i będą przychodziły gamonie na rynek, które będą mówiły, że spóźniłem się, że za późno, że trzeba było wcześniej kupować, że urosły 10xów, a konieczny wszedł w połowie i tylko 5xów. Natomiast te osoby nie rozumieją prawdopodobieństwa, nie rozumieją tego risk reward, które jest kluczowe do tego, by zarabiać na rynku. nie rozumieją tego, że większość decyzji, jeżeli im się udaje, to są tylko i wyłącznie fuksy, bo postawili to będzie szczyt i muszę wyjść na idealnym szczycie. No może komuś się trafi i uda, a 90% nie. Ktoś postawi, że to jest idealny dołek, tu będę wchodził. No może się uda, a może nie. Dlaczego ja mimo iż obliczyłem, że dołek Bitcoina powinien być na poziomie 3000 i tak zalecałem wchodzić partiami? Bo co się może najgorszego wydarzyć? Zarobimy mniej. No bo mogło być te 2000, mogło być 1000, to bym uśredniał. Bym kupił za trzy, bym kupił za dwa, bym kupił za 1000. W drodze powrotnej za dwa miałbym bardzo blisko dołka. Tak samo wyjście partiami. Tak samo kolejna hossa. Uruchomiłem mentoring idealnie na dołku zgodnie z cyklicznością. A i tak powiedziałem ludziom, że mimo już uważam, że to jest dołek, kupujemy partiami na wszelki wypadek, bo wszystko się może wydarzyć. A co jeżeli byśmy kupili na dołku, a FTX by upadł tydzień później? A co jeżeli się okaże, że w tej chście będzie wychodziło, że to jest dołek, kupimy, a wyjdzie kryzys i będziemy mieli 2 lata bezessy, trzy lata bessy, bo się nie będzie potrafił rynek podnieść. Też jest to możliwe i też należy o tym pamiętać, że to nie jest zagwarantowane, że ten rynek musi rosnąć. Więc co chciałbym, żebyście wynieśli z tego z tego filmu, to to, że nie wolno się biczować na podstawie tego, co się wydarzyło. Często ludzie nawet jak zarabiają na rynku, biczują się, a gdybym poczekał, to coś tam miałbym więcej. A gdybym kupił coś, to bym miał podjąłeś taką, a nie inną decyzję na podstawie wiedzy, która wtedy była dostępna, a teraz ta wiedza jest większa, bo wiesz już co się po drodze wydarzyło. I tak jak będziemy grali, że a kupiłem bitcoina za 20 średnio, a boou uśredniałem, mogłem zaryzykować i kupić na raz zgodnie z cyklicznością, bym miał średnią 15. No mogłeś. A mogłeś kupić za 15 padłby dopiero FTX i by było pięć. albo by wybuchł kryzys i by się Bitcoin nie podnosił 2 lata i byś płakał, że kupiłeś za 15, a jest 3000. Więc nie wolno biczować się za to, co się wydarzyło, jak my już znamy całą historię, tylko trzeba zawsze pamiętać, dlaczego podejmowałem taką, a nie inną decyzję. I będą osoby, które nie rozumieją, będą mówiły: "Ha, konieczny nie kupił za 60, a teraz kupuję za 150". Niech będzie. No okej, tylko nie kupiłem z jakiegoś powodu. Nie kupiłem dlatego, że osiem rzeczy wskazywało na spadki. Czy to oznacza, że te spadki są pewne? No nie. Może być dziewiąta rzecz wzrostowa, która zagra i zadziała. Ale nie mogę wejść do rynku, jeżeli mi osiem rzeczy mówi o spadkach. A jak się okaże, że to się nie trafi, mimo tego, że prawdopodobieństwo na taką na taki scenariusz było duże, no to trudno. W najgorszym wypadku zarobię mniej, ale dalej zarobię i będę dalej grał na tym rynku. dalej będę kontynuował moje moje moje spekulacje i może w kolejnych latach w kolejnych cyklach zarobię trochę więcej w innym cyklu, jeszcze może inaczej w kolejnym cyklu, ale mój najgorszy wypadek to jest, że zarobię mniej, a nie, że stracę. I to jest klu całego inwestowania, całych spekulacji, bo nie ma ludzi, którzy są w stanie przewidzieć przyszłość. Nie ma czegoś takiego jak przewidywanie przyszłości. Każdy gówno wie. I często gdy to mówię, każdy gówno wie, to przychodzą jakieś ziutki i mówią: "naczy, że ty też gówno wiesz". Tak, dokładnie to znaczy też gówno wiem. Dlatego nie bawię się we wróżkę. Dlatego nie mówię, że tu będzie dołek, a tu będzie górka, a tu będzie coś tam. Świadomie wiem, że też nic nie wiem. Dlatego gram na podstawie prawdopodobieństwa. kalkuluję je i jeszcze mimo tego, że widzę jakie jest prawdopodobieństwo na wzrost, jakie jest prawdopodobieństwo na spadek, to mimo tego jeszcze obmyślam plan, by tak zainwestować i tak włożyć swoje pieniądze, by jeszcze w najgorszym wypadku zarobić mniej. No jeżeli się okaże, że zagrają te rzeczy, te osiem rzeczy, które wspomniałem, Bitcoin się cofnie, no to go będę kupował na niższych poziomach, zarobię więcej. Okaże się, że to się nie wydarzy, będę wchodził na wyższych poziomach, zarobię mniej. Na podstawie silnych fundamentów Bitcoina, psychologii, cykliczności, spadku siły nabywczej pieniądza, tego co robią ETFY. Bitcoin powinien dalej rosnąć. Będę dalej zarabiał tylko, że mniej. Kiedyś przyjdzie moment realizacji zysków. Znowu będą ludzie, którzy będą krzyczeli, że to jest super cykl. Znowu będą tacy, że będą krzyczeli, że tym razem jest inaczej. No może będzie, ale i tak będę wychodził. Dlaczego? Dlatego, że większość rzeczy wskazuje na cykliczność, bo do tej pory nie mamy podstaw wymyśleć inaczej. Jeżeli tej cykliczności tym razem nie będzie i Bitcoin będzie rósł w nieskończoność, co się wydarzy? w najgorszym wypadku zarobię mniej, ale nie, że stracę. A większość inwestorów gra na zasadzie to ja teraz stawiam, że nie kupię, bo dołek będzie niżej. No może tak, może nie. I już odpada część, która nie kupiła, bo im pociąg odjechał. Kolejni mówią: "To ja teraz stawiam na to, że na dołku altcoiny wchodzę". Mimo że jest to obliczalne, da się to policzyć, że od 3 do 6% altcoinów rośnie lepiej niż Bitcoin. Rozumiecie to, że ci ludzie grają na prawdopodobieństwo 95, 94%, że stracą. Wyobrażacie sobie, że ludzie są w stanie podjąć taką decyzję inwestycyjną? Mają 90 parę procent szansy na to, że stracą, a i tak wchodzą. No i czy trafi ktoś? No trafi, trafi jeden, trafi drugi, trafi trzeci, trafi czwarty, trafi piąty, ale 95 nie trafi i oni znikają w tym internecie, znikają z tego Twittera. Ilu ludzi przyszło na Twittera w tej hosie, ile nowych profili się pojawiło ekspertów kryptowalutowych. Ilu krzyczało, że altcoiny mi, Gdzie oni teraz są? Gdzie są te profile pousuwane, pozamrażane? od wielu miesięcy nie piszą ani słowa. Gdzie oni są? W robocie są. Napierdzielają, bo przewalili trzy lata i swoje oszczędności życiowe, bo nie potrafili bezpiecznie grać i zrozumieć prawdopodobieństwa. Dlatego gdy widzę znowu tak jak w Hosie teksty w stylu altcoiny mi odjeżdżają teraz teksty w stylu koniecznemu hossa odjeżdża i że zaraz będzie super cykl, zaraz będzie ATH. To ja mam świadomość tego, kto to pisze. Pisze to człowiek, który kompletnie nie rozumie tego, czym jest inwestowanie, na jakiej podstawie się inwestuje, jakie decyzje należy podejmować, żeby móc zarobić. Ci ludzie kompletnie nie rozumieją w jakim rynku uczestniczą. Nie można ciągle zarabiać stawiając fifty fifty na jakieś scenariusze. Tu postawię na takie alty, tam wyjdę, tu będzie górka. Moim zdaniem nie jesteś wróżką. Więc starajcie się szukać jak najwięcej scenariuszy prowzrostowych, prospadkowych. Starajcie się następnie ocenić jakie jest prawdopodobieństwo wydarzenia każdego scenariusza i wtedy możecie oszacować ile jest za wzrostami, ile za spadkami. A potem te swoje jajka, które macie w koszyku ustawcie tak, żebyście mieli jak największe prawdopodobieństwo, żeby zarobić pieniądze. Dzięki temu będziecie mogli cały czas zarabiać i pomnażać swój kapitał na rynku spekulacyjnym. na który w żaden sposób nie macie wpływu i nie jesteście w stanie go przewidzieć. Więc to są takie przemyślenia na dzisiaj. Moją strategię znacie, wiecie, że czekam. Jak urośnie, no to trudno. Zagrało to mniejsze prawdopodobieństwo i tak nie raz będzie. Nie raz będzie, że to mniejsze prawdopodobieństwo zagra. Tylko pytanie, czy wtedy stracicie wszystko, stracicie połowę, nie zarobicie, czy w najgorszym wypadku zarobicie mniej. I tak ustawiajcie swoje portfolio, żebyście zarobili i tak nawet gdy wejdzie to mniejsze prawdopodobieństwo. Między innymi dlatego chociażby nie sprzedawałem swoich wszystkich kryptowalut, tylko wyszedłem połową. Dlatego, że w długim terminie Bitcoin powinien kosztować więcej niż ten szczyt na poziomie 126. A gdyby się okazało, że był ten super cykl, no to trudno, co się wydarzy. W najgorszym wypadku zarobię mniej. Ta moja druga połowa, co została w rynku, dalej będzie rosła. Jak się okaże, że jest bessa, super, odkupię niżej. Ale cały czas zarabiam mniej niż gdybym postawił all in, że jest Bessa, lub gdybym postawił all in, że jest super cykl i ten super cykl by zagrał. I byli tacy ludzie, byli tacy, którzy wyszli na szczycie wszystkim. Gratuluję im, udało wam się. Była bessa. Ale co jeżeli by nie było? Byli tacy, którzy w drugą stronę postawili all in, że będzie super cykl, nie wyszli. Jak jeszcze nie wyszli siedząc w altach, to za 6 lat się okaże, za tr lata od teraz, że po sześciu latach na rynku są w plecy i będą obrażeni na rynek. Będą mówili, że ktoś tam ich oszukał. Po co? Jeżeli można tak to sobie rozłożyć, że w tym wypadku i w tym wypadku zarobimy albo prędzej, albo później, albo mniej, albo więcej, ale zawsze zarobimy. Więc tak ustawiajcie swoje portfolio. Tyle, takie przemyślenia. Niedługo też pojawią się wiadomości ze świata kryptowalut. No i chyba tyle, tyle, tyle, tyle. Przemyślcie ten film, bo uważam, że to jest jedyna słuszna strategia. i jedyne słuszne podejście, by na rynku zarabiać. A jeżeli chcecie udawać, że wy jesteście wróżką, że wy jesteście panem inwestorem, który teraz będzie przewidywał przyszłość, no to wam współczuję, bo będziecie tylko dawcami kapitału. Dziękuję, do następnego razu. Pozdrawiam. Cześć.
