Czas na inflację z USA przy przerwie w istotnych publikacjach wyników spółek | "AleAkcja" [Inflacja, Fed i Nvidia]

Wykonanie rynku i kluczowe czynniki wpływające na kursy

W tym analizie przeanalizujemy kluczowe czynniki wpływające na rynki finansowe w weekendzie, w tym oczekiwania co do inflacji w USA, potencjalne działania Federalnej Rezerwy oraz nadarzające się wyniki finansowe Nvidia. Specjalistsz temat será się dynamiczne relacje między inflacją a stawkami obligacji, zmiany w wycenach akcji technologicznych oraz wpływ trendów geopolitycznych, takich jak sytuacja na Bliskim Wschodzie czy możliwość otwarcia Cieśniny, na rynek.

Główne kwestie omówione:

  • Prognozy inflacyjne w USA i rola CPI w decyzjach Fedu;
  • Wyniki Nvidia jako kluczowy katalizator dla sektora technologicznego;
  • Dynamiczne zmiany w wycenach spółek Tech (mnożniki EPS i oczekiwania zyskowe);
  • Wpływ strachu przed przeceniami (FOMO) na Bitcoin i rynek opcji;
  • Sytuacja na rynku ropy i relacje do ridek termowych;
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo. W tygodniu, w którym to nie poznamy żadnych wyjątkowych publikacji wynikowych z Wall Street. W zasadzie z tych największych spółek, które wszystkich tak zazwyczaj interesują. Pozostała nam Nvidia w dniu 20 maja, więc za 9 dni wyniki Nvidii. No i wtedy też zobaczymy pewnie próbę tego rajdu. yyy Googlea, żeby przejąć pałeczkę największej firmy świata. Być może inwestorzy będą chcieli tak symbolicznie spróbować gdzieś tym Googlem podjechać do Nvidi. Może przed wynikami jeszcze spróbować ją pobić. Zobaczymy, czy tak im się to uda rozpędzić googlowską maszynę, czy może jednak Nvidia po 20 maja przyspieszy i odjedzie ponownie Googlowi. Zobaczymy. Mamy na to jeszcze czas. Natomiast do tamtego wydarzenia będzie się rynek skupiać na kolejnych elementach. Skoro już uwaga inwestorów jest odciągnięta od wyników, co mieli zdyskontować, być może już zdyskontowali, bo też popatrzymy sobie za moment, no nie tylko na samą cenę, ale również ewolucję mnożnikową tego, co się działo i ewolucję faktycznie wyników w jakim etapie jesteśmy. Przypomnę, zaczynaliśmy sezon wyników w minorowych nastrojach. Sasy, Apokalipsa, Antropik, Wojna na Bliskim Wschodzie, Wix, OVX w kosmosie, dużo obawy, inflacja, Fed zacznie podnosić stopy i tak dalej, i tak dalej. Wtedy mówiliśmy sobie, że Bigtechy mają mnożniki praktycznie bez żadnej premii w relacji do szerokiego rynku. Natomiast zaczynają mocno iść w górę oczekiwania co do ich wyników. Czyli ta macierz EPS-owa pokazywała nam bardzo nisko wycenione mnożniki. Bardzo, tak, bardzo nisko wycenione mnożniki, czyli nisko wycenione spółki przy jednocześnie bardzo wysokich oczekiwaniach zysków. I zaczynaliśmy z bigtechami właśnie o tutaj gdzieś w tym lewym górnym rogu tej macierzy, czyli wysokie EPSy, niskie mnożniki. A kończymy gdzie kończymy technologię? Kończymy z yy też niższymi mnożnikami od pięcioletniej średniej, ale już bez takiego wielkiego oczekiwania znowu na gigantyczne zyski. Także rynek dojechał praktycznie do tych oczekiwań. A jeszcze sobie powiemy o tym, co by mogło sprawić, że technologia, którą tutaj mamy przesunie się mnożnikiem w prawo i niekoniecznie muszą to być znowu oczekiwania co do wzrostu zysków. Natomiast kto jest mocno no wygrzany jeżeli chodzi o oczekiwania co do zysków, ale też powyżej pięcioletniej średniej mnożniki, to są usługi komunikacyjne, chociaż te dostały lekko w ostatnim czasie zmniejszenie zmniejszenie drodzy państwo, rewizję, tak tych prognoz na lekki minus, ale lekki, dosłownie lekki minus. cała reszta, jak państwo widzą, przemysł generalnie tutaj akurat na 8 maja. Wysokie mnożniki przy relatywnie już mniejszych oczekiwaniach co do wzrostu zysku w porównaniu do tego co było, ale proszę pamiętać jaka to jest skala. Tak mówimy o 20% rok do roku. Dobra cykliczne to jest prawie 40% rok do roku, nie? Więc jakby usługi komunikacyjne to jest powyżej 50% rok do roku EPS-y. O takich wielkich zmianach my drodzy państwo mówimy. A tutaj jeżeli chodzi y właśnie o to szerokie spojrzenie z punktu widzenia z punktu widzenia wzrostu przychodów za pierwszy kwartał 26 rok do roku, no to technologia i tak nie ma sobie absolutnie równych. To jest zupełnie inna dziedzina i skala biznesów i dynamiki tych biznesów. A teraz, czyli jakby podsumowując, zaczynaliśmy z niskimi mnożnikami i wysokimi oczekiwaniami co do zysków i jesteśmy w zasadzie, jeżeli chodzi o techy, w miejscu, tam gdzie już oczekiwania co do wzrostu zysków nie są tak wielkie, ale mogą przesunąć się mnożniki. Zaraz do tego jeszcze sobie dojdziemy. Natomiast tu już taka szybka macierz, co się w ogóle działo po kolei. Więc na samym dole mamy takie podsumowanie. Tu mamy obraz dla całego S&P 500, te ramki u góry, tutaj dla techów, te ramki na dole. Więc podsumowanie jest takie, drodzy państwo, że najpierw rynek wyprzedził zyski między 7 a 24 kwietnia, wzrosty cen akcji. Pojawiła nam się pewnego rodzaju ekspansja mnożników w tamtym okresie, bo widzieliśmy, że startowaliśmy chociażby z techami 21 razy zysk. 25,9 to jest pięcioletnia średnia. Następnie dojechaliśmy do 22,8 razy zysk bez jeszcze poprawy faktycznej wyników, to znaczy bez raportów jeszcze w tym okresie, które by mogły te wyniki podciągać. Potem zyski dogoniły rajd cenowy między 24 a 1 maja. No i teraz co się dzieje dziś? Dziś między 1 a 8 maja ceny akcji znowu są lekko, lekko powyżej tego, co zaprezentowały sobą wyniki. Więc nie jest to jakiś bardzo duży rozstrzał. Y, natomiast yyy rynek potrzebuje kolejnych katalizatorów, aby utrzymać yyy no tempo to może być trudne, żeby takie utrzymać, ale aby no nie doszło do jakiegoś yyy tąpnięcia na zasadzie gex flipa, bo wszystko jest napędzane też opcjami, yyy, o czym sobie mówiliśmy w ostatnim materiale. Jakby rynek leci cały czas na tej krawędzi ewentualnego mocniejszego cofnięcia, więc potrzebuję nowych bodźców, żeby tego cofnięcia nie było. Tak przynajmniej w teorii to wygląda, chociaż od Gex Flipa na zamknięciu piątkowym notowania mocno odjechały. Tak, mamy last close w relacji tutaj do przecięcia tego flipa to jest to większa różnica niż jak państwo pamiętają, gdy sobie mówiliśmy, że ten flip jak cień po prostu podąża za ceną S&P. Tak, tutaj zrobił zrobiła się pewna przestrzeń, więc nie tak łatwo wykoleić ten rynek. No ale właśnie potrzebne są jakieś dodatkowe bodźce, aby można było ten rynek pchać. wyżej i te dodatkowe bodźce już nie pochodzą bezpośrednio ze spółek. No oczywiście będziemy mieli Nvidę za 9 dni, natomiast przez 9 dni jeszcze wiele ciekawych publikacji na czele drodzy państwo, z publikacją dotyczącą amerykańskiej inflacji. No i co ma się dziać z tą inflacją? jak niet trudno zgadnąć przez takie a nie inne ceny benzyny w Stanach Zjednoczonych, czyli wysokie koszty też energii ogólnie, biorąc to i łącząc w jedną kategorię, to inflacja, drodzy państwo, w Stanach Zjednoczonych CPI według naukastu Cleveland Fed ma rosnąć no nie tylko w kwietniu, ale również w maju do poziomu niemal 3,9%. teraz na kwiecień naucast Fed to jest 3,56%. Przypomnę, że dane poznamy jutro, ale mówimy sobie oczywiście o nich dzisiaj. Więc jest to, drodzy państwo, no odbicie dosyć solidne z 2,43, wcześniej z 2,39 tych właściwych danych to są te niebieskie słupeczki, a żółte słupeczki to jest ten Cleveland Naucast. Więc jak dobrze pójdzie to skończymy za za dwa miesiące w Stanach Zjednoczonych z inflacją najwyższą od maja 2023 roku. No to już poleci po nagłówkach. No ale dobra, to jest inflacja oczywiście konsumencka, to wszyscy wiedzą, że ona musi rok do roku rosnąć, no bo gwałtownie, gigantycznie wzrosły ceny paliw. W Stanach Zjednoczonych w ujęciu miesięcznym, to jak dobrze pamiętam, było 21% miesiąc do miesiąca. To był największy wzrost cen paliw w historii. No i teraz oczywiście już takiej dynamiki miesiąc do miesiąca nie będzie, ale ona dalej będzie dodatnia. No za to rok do roku będzie też kosmiczna dynamika wzrostu cen paliw w Stanach Zjednoczonych. No ale dobra, to nie jest jakby to Fed wie, to wszyscy wiedzą, rynek to też wie, wszyscy zakładają, że no to jest przejściowe. Oczywiście mamy efekt bazy z roku ubiegłego, ale też ten efekt bazy proszę zobaczyć się będzie wypłaszczać, dlatego że pomiędzy majem 2025 a wrześniem 2025 generalnie mieliśmy wzrost inflacji, więc ten wzrost inflacji wtedy będzie nam wypłaszczać delikatnie inflację w kolejnych miesiącach też do jesieni, do września. Więc to jest akurat w miarę pozytywne. No ale o co się rozchodzi? Nie rozchodzi się o to, gdzie będzie CPI, tylko gdzie będzie core CPI. O to się drodzy państwo, rozchodzi, bo core CPI to jest inflacja bazowa. No i ostatnimi czasy ta inflacja bazowa w marcu właśnie no nie wzrosła tak mocno, jakby można było się tego spodziewać, biorąc pod uwagę gdzie wyskoczyła zwykła CPI, bo zwykła CPI wyskoczyła do 3,29%, natomiast bazowa do 2,6. No i teraz pytanie, czy po prostu zwyczajnie bazowa potrzebuje troszeczkę więcej czasu, żeby to te ceny energii się przerzuciły na nią, czy być może na razie się na nią nie przerzucą. I tu zaczyna się naprawdę ciekawa historia, dlatego że mamy ten naucast dla nowcast dla CPI i naucamy naukcast dla core. No i zwracam tylko uwagę na końcówkę tego wykresu, gdzie właśnie pojawiają się te dwa najbliższe słupki za kwiecień i za maj. No i zdaniem modelu Cleveland Fed bazowa inflacja ma nie rosnąć jakoś istotnie 2,561 przy jednocześnie bardzo istotnym wzroście CPI, czyli zwykłej tej inflacji konsumenckiej. Czyli według tego modelu to, że rosną ceny paliw i energii wcale nie znaczy, że przełoż przełoży się to na ceny w inflacji bazowej. No i zobaczymy, czy tak będzie, bo to jest pewnego rodzaju ciekawa zagadka, dlatego że tak wygląda naukast Cleveland Fed, a tak drodzy państwo wygląda konsensus rynkowy zebrany wśród ekonomistów. Czyli mamy Cleveland Fed Nacast CPI 0,45, konsensus rynkowy 0,60. Duża różnica między tym, co widzi model Cleveland Fed, a tym co widzą ekonomiści. Dalej mamy rok do roku. 3,56 Cleveland Fed, 3,70 konsensus rynkowy. No duża różnica, ale core CPI to już w ogóle. 0,21 Cleveland Fed, 0,40 ekonomiści. Rok do roku z kolei Core CPI bazowa 2,56 do 27. To są bardzo duże różnice w oczekiwaniach. No i co przyjąć za właściwe oczekiwania? To jest pytanie czy konsensus z od ekonomistów, czy model Cleveland Fed. Kto się bardziej myli? ekonomiści czy Cleveland Fed i model tam doczytałem też, że ten ich model dosyć mocno też bazuje na m jakby badaniu przeszłości, czyli narzuca sobie na przyszłe wyniki trochę historię. Więc jeżeli inflacja bazowa była w miarę wypłaszczona w niedawnych miesiącach, to on nie potrafi spowodować, że nagle pstryknięciem palcami wystrzeli ten model inflację z miesiąca na miesiąc, nie wiadomo jak bardzo, tak? Czyli on ją wygładza. No ale w zasadzie w gospodarce inflacja bazowa no też tak przecież nie rośnie, że pstrykamy palcami i nagle wszyscy o mieliśmy wyższe ceny na stacjach, to następnego dnia wszyscy podnosimy ceny. No tak też to nie działa, tylko wymaga to trochę czasu i tego przełożenia się z z inflacji CPI cen paliw na inflację bazową. No ale zobaczymy. To będzie najciekawsze na jutro, więc zaznaczam to już dziś, bo jutro się nie spotykamy, żeby zwrócić uwagę na to, jaki będzie ten odczyt, bo rozbieżność między wymodelowaną inflacją przez Cleveland Fed a tym co widzą ankietowani ekonomiści jest dosyć duża. I teraz dlaczego to będzie miało znaczenie? A no dlatego, że jeżeli mówimy sobie o mnożnikach, no to wiadomo, że mnożniki rosną wtedy, kiedy spadają stopy dyskonta. A zatem jeżeli inflacja w tym wypadku bazowa będzie bliżej tego co prognozuje Cleveland Fed, a nie tego co prognozują ekonomiści, no to stopy dyskonta spadną. Jak stopą spadną stopy dyskonta, a z kolei stopa wzrostu no pozostaje już teraz niezmienna, no to muszą wzrosnąć wyceny po prostu dla mnożnika. Mnożniki rosną wtedy, kiedy stopy dyskonta spadają, jeśli stopy wzrostu się nie zmieniają. O to tak w skrócie. No i wtedy skoro mamy poniżej pięcioletniej średniej techy, no tochy się przesuną do pięcioletniej średniej albo nawet powyżej pięcioletniej średniej. To jest sama reakcja na na ewentualne dane. Wiadomo, jak będzie wyżej, no to mnożniki mogą spaść, tak? To to wtedy mamy już stopę wzrostu ogarniętą, bo rynek już trochę przegonił wzrosty zysków, więc wszystko dzieje się teraz na tych danych właśnie inflacyjnych, oczekiwaniach co do działań Fedu, rentownościach obligacji. Jakby tu się ciężar bardzo mocno przełożył. Bo robotę do dzisiaj zrobiły stopy wzrostu biznesów, a teraz muszą zrobić stopy dyskonta, bo stopy wzrostu już są bez jakby bez zmian. Rynek na razie nie będzie grać pod kolejne wyniki, bo już wszystko wie. M także stopa dyskonta zacznie się zmieniać. I teraz co jest jeszcze ważne? No oczywiście konflikt y w zatoce perskiej i to czy ciśnienia zostanie otwarta. No bo jeżeli cś zostanie otwarta, to znowu będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której y stopy dyskonta spadną. Więc dane to jedna rzecz, to jest jakby punktowy odcinek w czasie, czyli po prostu jutro i co ma jakby co się pojawi, to tak rynek na to zareaguje. Ale mamy też ten element geopolityczny, który nie jest określony w czasie w żaden sposób. Nie wiemy kiedy to nastąpi, ale jakby wiemy, że sytuacja musi się unormować w maju, bo jak się nie unormuje w maju, to będzie problem. Więc przy optymistycznym założeniu, że w maju dojdzie do odblokowania cieśniny, no to znowu rentowności spadną, oczekiwania inflacyjne spadną, stopy realne też powinny wtedy spaść i generalnie powinni być wszyscy znowu zadowoleni, bo stopy dyskonta pójdą w dół. Więc na to czekamy. No jeżeli ktoś patrzy na przez pryzmat, przez pryzmat kontynuacji tego co się dzieje, ale już może nie w takim zawrotnym tempie, bo to już będzie trudne do osiągnięcia. To bardziej chodzi o to, żeby to się nie wywróciło teraz jakąś gwałtowną korektą. No to musi liczyć na to, że Cleveland Fed ma rację, a nie konsensus rynkowy w jutrzejszej inflacji oraz to, że Trump ogarnie otwarcie cieśniny, bo wtedy będziemy mieli tutaj z kolei bardzo dużą zmianę prawdopodobnie na rentownościach, na oczekiwaniach inflacyjnych, no może też na premii terminowej. No i to da kolejną nogę y wycenom akcji w Stanach. Natomiast jeżeli ktoś liczy, że nie, no to już tyle urosło, to niemożliwe. To ja tylko dodaję, że to no nie urosło bezpodstawnie, tylko sobie o tym mówiliśmy od początku tego sezonu wyników, że wygląda to naprawdę nieźle, jeżeli chodzi o oczekiwania co do zysków i wycen. To tak teraz jesteśmy w miejscu, gdzie rynek jest tylko powyżej, powyżej delikatnie tego, co pokazały wyniki. Więc żeby to się wywróciło, to się nie wywraca od strony tego, że jest bańka, nie? Absolutnie bańki w tym momencie nie ma. wyniki to argumentują, dlaczego jest tak wysoko rynek. Natomiast y jakby to, że nie wiem, inflacja wyskoczy wyższa czy to, że ciśnienia zostanie otwarta, no to to uderzy bardzo mocno z kolei w te struktury, które powstały po drodze i które wypchnęły też pomogły wypchnąć ten rynek z taką dynamiką, czyli w tym wypadku w struktury opcyjne, po prostu psując zwyczajnie sentyment i łagodząc popyt na opcję call, a to już zmniejszy popyt na hedging dealerów, a to już zacznie być może odwracać sytuację, co oczywiście nie zmienia w ogóle wynikowo sytuacji spółek, no ale zmienia trochę proporcje siły na samym na samym rynku. Teraz dziś rynek jest w turbo rozgrzanej euforii, niczym złoto, srebro czy ropa w szczytach albo blisko szczytów. I potrzebuję kolejnych katalizatorów, żeby ten poziom euforii podtrzymywać, ten ogień podsycać. Jak tego poziomu euforii nie będzie, to ten poziom euforii spadnie, a to siłą rzeczy wymusi na dealerach opcji mniejszą aktywność, a z czasem może nawet i sprzedaż zabezpieczeń, co wymusi presję na na ceny. Mimo że wyniki są świetne i tak dalej, jakby to to nie ma znaczenia wtedy, bo tak zadziała rynek, o czym sobie mówiliśmy też na ostatnim spotkaniu. Więc podsumuję to tak, drodzy państwo, że nadal jesteśmy powyżej Gex Flipa. jest jakiś margines błędu, mamy coś w rodzaju tym Gex Flipem, coś w rodzaju trailing stopa. To na co trzeba uważać to na to jaka będzie inflacja czy bliżej bliżej Cleveland Fed czy konsensusu. A druga rzecz czy są szanse na otwarcie cieśniny w tym miesiącu, bo jak będą szanse na otwarcie cśn w tym miesiącu, no to też będzie to pozytywna dla Riscon zdecydowanie informacja. Czy coś nam rynek ciekawego mówi ropy w tym momencie? No chyba nic ciekawego, bo jest po spadkach w lekkiej korekcie. A i zostało wszczęte chyba śledztwo, tak przeciwko Insider Tradingowi. Łącznie szacuje się, że dzięki transakcjom, które pojawiały się na rynku ropy tuż przed tweetami Trumpa, traderzy czy nie wiadomo kto mogli zarobić ponad 2,5 miliarda dolarów. O takiej skali insider tradingu na podstawie tweetów mówimy. Także witamy w XX wieku i erze prezydenta USA. Także no jak wszyscy jak ktoś się jakby wszyscy już chyba wiedzą, że ta prezentura to jest dla pieniędzy generalnie dla niego i dla jego otoczenia, żeby trzaskać po prostu tyle kasy, bo ma władzę nad tym, co robią rynki za pomocą czy to swojej platformy, czy to Twittera. No i co? Zobaczymy jak to śledztwo im pójdzie. 2,6 miliarda dolarów zysków dzięki tweetom i dobrym znajomościom. Oczywiście z pierwszej ręki to dopiero musi fajnie od kulis wyglądać. Hej John, będę tweetować albo Donald będziesz tweetować za 10 minut? Tak, tak będę. Bierz szorta szybko, szybko. Jak oni to w ogóle ciekawe czy na signalu mają grupę pod to. Dobra, wracając do poważnych tematów. dos pół ważnych tematów. To co tutaj akurat rafinerie najbardziej interesuje to są kraks spreedy. Krakspredy w Stanach Zjednoczonych nadal trzymają się bardzo wysoko i nie mają zamiaru się jakoś cofać, czyli produkty ropochodne sprzedaje się o wiele drożej niż wychodzi cena surowca, czyli w tym wypadku ropy 321 Crack spread 5773 do$. No i nałożony na czerwono wykres naszego czempiona Orlenowskiego. I dalej, jeżeli chodzi o krzywą terminową to widzimy, że mamy 3,96 do$lar. 4 do$ nadal wysoko, więc rynek dalej nie zszedł całkowicie z tej premii za bieganie za baryłkami na tu i teraz. Czyli nadal traderzy wydają z premium pieniądze powyżej 4 $arów na baryłce, żeby kupić sobie y zakontraktować baryłki na tu i teraz. No nie jest to szaleńczy ten popyt na 16 $ar jakby różnicy w Krzywej. No ale to też nie jest normalnie. No widzą państwo jak wygląda normalny wykres. Tu to jest nadal nienormalny wykres jeżeli chodzi o ropę. Jeżeli chodzi z kolei drodzy państwo o samo S&P 500 to jeszcze oprócz tego co sobie powiedzieliśmy o gexflipach, o wynikach, o tej ewolucji wyników o inflacji, no to jest jeszcze jedna miara zwykła rynkowa, gdzie nie trzeba nic zgadywać, po prostu patrzeć na dwa punkty, dwie kreski i to wszystko, czyli miara FOMO. Dziś mamy 11 dzień maja. Rynek myślał, no dobra, nie ma 11, więc między 10 a 13 kwietnia musimy się poruszać. M, czyli 10, 13 kwietnia to było tutaj, natomiast 10 kwietnia to było tutaj. Czyli rynek miesiąc temu myślał, że może być no co najwyżej na 71,5, natomiast rynek wylądował dziś na 7387, tak? Czyli mamy dalej FOMO. No i teraz powiemy sobie, że FOMO się skończyło wtedy, kiedy ten ta linia tutaj spotka się w dacie z tą linią. Czy inaczej z bieżącą celą albo inaczej o punkt przecięcia tutaj tej daty spotka się z bieżącą datą miesiąc później i wtedy powiemy sobie, że FOMO się skończyło. A jak się FOMO kończy to oznacza, że ten gigantyczny pęd i na te opcje i na te zabezpieczenia dealerów i i to co miało miejsce właśnie wcześniej na złocie, srebrze na ropie, że to zaczyna wygasać. A jak to zaczyna wygasać, to rośnie szansa albo na uspokojenie, że dobra, dobra, tu już teraz pójdziemy w prawo bardziej, albo tak tylko troszeczkę w górę już bez szału, albo rośnie szansa na jakieś na jakąś korektę większą, na jakieś szarpnięcia w dół i tak dalej i tak dalej. No ale na ale jeszcze tego nie ma. Jak będzie, to sobie powiemy. Koniec. FOMO na S&P. jak będzie brzmieć tytuł naszego naszego livea wtedy, żeby to wybrzmiało, że FOMO statystycznie na podstawie wyceny z rynku opcji VIXA się zakończyło. Tak jak sobie powiedzieliśmy, że tutaj są szanse na FOMO, bo rynek będzie się znajdować powyżej swoich swojej bandy zmienności sprzed miesiąca. Tak potem sobie powiemy, że spotkał się ze swoją bandą zmienności, więc Homo dobiegło końca. A na razie drodzy państwo mamy ten maj po bardzo silnym kwietniu. No i statystyka pięknie działa, bo ten maj to już jest 2,5% wzrostu. Najlepsze maje po tak bardzo dobrych kwietniach to było powyżej 5%. Jak pewnie państwo pamiętają te statystyki, o czym sobie mówiliśmy, selline May and Go away i tak dalej, i tak dalej. No to 2,5% to jest niezły wynik. Natomiast no dopiero jest 11 dzień maja. W najlepszych majach po tak silnych kwietniach było ponad 5% stopy zwrotu na na indeksie. Zobaczymy jak będzie. No potrzebne są dodatkowe katalizatory, a 20 maja jeszcze tym katalizatorem zobaczymy w którą stronę będzie prawdopodobnie Nvidia. Ale na razie jakby skupiamy się na czynnikach makro, czyli inflacja oraz no coś trzeba zrobić z tą cieśniną. nie może być wierzchnie zamknięta, bo będziemy mieli dopiero poważne problemy. Natomiast co tam na naszej giełdzie, drodzy państwo, no na naszej giełdzie mamy sytuację, która historycznie jest nieciekawa. Tylko tak powiem, jak będzie tym razem zobaczymy. Oczywiście historia nie jest tam żadnym wyznacznikiem przyszłości sama w sobie, bo bo tak tego nie należy odbierać, ale historycznie po 10 sesjach spadkowych z rzędu na futurach na WIG 20 nie wyglądało to dobrze. Czyli generalnie albo szliśmy w bok, albo kontynuacja spadków. Nie było za dużo tych przypadków, były trzy, więc trzeba pamiętać o tym, że teraz za czwartym może być nowy szczyt, czemu nie? Natomiast co by musiało się stać, żeby tak też się wydarzyło? A no drodzy państwo, musielibyśmy zobaczyć znowu jakiś gwałtowny spadek rentowności polskich obligacji, czego nie mamy. Powrót pozytywnego sentymentu do polskiego rynku, do polskiej waluty, czego nie mamy. No dziś proszę zobaczyć, że waluta, WIG 20 chodzą razem. obligacje, no też jakbyśmy ten wykres odwrócili, tak tutaj od szczytu, no to ceny obligacji też chodzą razem, ale no nie widać tej euforii, tak? Euforia poszła w Stanach, a my w bok albo w dół, wręcz na 10 sesjach spadkowych, więc widać ewidentnie, że gdzieś ten kapitał sobie hulał, nie w tę stronę, no hulał do Stanów Zjednoczonych, do bigtechów i tam sobie parkował. W ogóle w Stanach Zjednoczonych mieliśmy w kwietniu m drugi największy napływ miesięczny do ETFów w historii, tym bardziej do bigtechów, do ETFów bigtechowych czy też technowych ETFów również ten napój był drugi, największy w historii. Więc to co w marcu poszło trochę w defensywę, w obligacje czy czy rynek pieniężny, to tak zasunęło po prostu z ogromną mocą w amerykańskie ETFy na pełnym Risk onie niemalże. No i jednocześnie być może część właśnie kapitału stwierdziła, my tutaj grzeliśmy wcześniej sobie, no bo jechaliśmy przecież do połowy kwietnia, tak teraz część tego kapitału może sobie poszła za ocean. I co jeszcze ciekawego się, drodzy państwo, działo? No mamy wciąż temat dotyczący japońskiego jena i tamtejszych interwencji walutowych i okazuje się, że na razie interwencje walutowe czy też słowne przynoszą pewnego rodzaju rezultaty, ponieważ fundusze hedgingowe uciekały z szortów jenowych najbardziej od sierpnia 2024 roku. Oczywiście nadal pozostają z ogromną ekspozycją short na jena, czyli jest tutaj dalej kogo wyrzucać z rynku. M i przypomnę, że właśnie ten temat jena pozostaje tematem, który może dawać paliwo na słabość dolara. No dlatego, że dolar był silny słabym jenem, a teraz Japończycy się wkurzyli. No już nie nie chcą pozwolić na dalszą deprecjację jena powyżej 160 jenów za dolara. Więc czym będą większe takie strzały w dół na jen szanse na słabość dolara, ale no nie przez łącznie jego siłę, tylko właśnie poprzez siłę bardziej jena. Natomiast żeby ogólnie weszła słabość dolara, no to musimy zrobić repricing Fedu i Trump musi otworzyć cieśninę i szybko muszą ceny paliwa w Stanach Zjednoczonych spaść i wtedy będziemy mieli repricing na działania Fed. I wtedy nie dość, że dolar nie może się już umacniać do jena, bo Japończycy bronią, to jeszcze dolar mógłby się osłabiać, no bo mamy repricing działań Fedu na neutralne albo znowu lekko gołębie. No i wtedy mamy podwójnie słabszego dolara. No głupia sytuacja by była. Tak, przychodzi Worsh i pierwsze co to musi się zastanawiać czy podnosić stopy procentowe, bo Fed mu zamknął cieśninę. Także to by było strasznie strasznie głupie. W ogóle nie spinałoby się nijak do polityki Trumpa. Więc żeby Worsh miał otwartą furtkę, tak z przytupem gdzieś chociażby w pierwszym półroczu czy do końca roku mógł jeszcze w jakiś sposób gołębi się wypowiadać zgodnie z linią Trumpa, no to Trump musi mu otworzyć cieśniny. Jak to zrobi, no to wtedy będzie miał łatwiejszą drogę. Pytanie, czy Benji Trumpowi cieśninę pozwoli otworzyć, bo Benji wczoraj tam mówił, że wojna to się jeszcze nie skończyła i się prędko nie skończy. Także, także tam ma jeszcze Donald pewien problem, w który został wciągnięty. Natomiast co ciekawego się zadziało jeszcze, drodzy państwo na Bitcoinie, jeżeli chodzi o pozycjonowanie funduszy lewarowanych, to drodzy państwo przybyło mnóstwo szortów, ale te szorty nie oznaczają, że fundusze lewarowane zaczynają grać na spadki z intensyfikowaną siłą. Nie, to jest to są znamiona próby powrotu basis rade. No bo proszę zobaczyć, że w momencie kiedy rosły szorty, rosła cena do października, potem szorty malały, spadała cena i teraz co? Szorty znowu rosną, leverage fans i cena rośnie. No przecież to jest bez sensu, tak rozumowanie, nie? Te szorty nie są z szortami kierunkowymi. To są szorty drugiej nogi basis tradeu. Basis trade polega na tym, że hatchfund kupuje sobie ETFa, na przykład Ibit i jednocześnie sprzedaje futures na CME. y po to, żeby zarobić przy rozliczeniu kontraktu różnic pomiędzy ceną kontraktu a ceną Ibitu. Y żeby zainkasować właśnie basis, czyli tą bazę. Tak jak ktoś gra na futuresach na WIG 20 i na przykład na ETFie na WIG 20, no i widzi, że jest dodatnia baza na futuresie na WIG 20, nie wiem, tam ileś punktów, na punktów niech będzie. No to jest duża baza, ale niech będzie tak dla wizualizacji. Paręnaście punktów. Sprzedaje futures, kupuje TFa, czeka do rozliczenia, zarabia tą bazę. Tak, zysk bez ryzyka. Rynek spadnie, wzrośnie, pójdzie w prawo bez znaczenia. Na tym polega basis trade, że nie ma znaczenia gdzie rynek finalnie pójdzie od momentu zawarcia tej transakcji. Ważne są koszty utrzymywania tej transakcji, czyli tutaj wchodzą stopy na rynku pieniężnym Repo, bo tam się finansuje pożyczanie pieniędzy pod basis trate. No i z tej perspektywy te koszty pożyczania ostatnio sobie mówiliśmy, że są bardzo niskie i stabilne i nie trzeba dolewać rezerw, bo zmieniło się prawo, aby te koszty finansowania były jakby pozwalały odbudowywać lewar, tak? To co w październiku się rozwaliło, zmiotło basis trade z powierzchni, tak teraz może zacząć wracać. No i na razie wraca, bo proszę zobacz, to jest raz, dwa, trzy, ctery, piąty tydzień budowania szortów na futurach na bitcoina. No to dawno takiej serii nie mieliśmy, tygodni z rzędu budowania szortów na Bitcoinie. I to jest ekwiwalent około chyba, jak pamiętam 25 26 000 bitcoinów. Więc można powiedzieć, że od 31 marca do 5 maja około 25 000 bitcoinów zakupów przez ETFY to są właśnie poniekąd zakupy funduszy hedgingowych pod Basis Trade. No i to jest dobra informacja, no bo basis trade napędza popyt na ETFY. Właśnie jeżeli będzie stabilne finansowanie i dobra róż i risk on dalej będzie trwać to basis trade będzie się odradzać a to będzie generować popyt na ETFY a to potem jak sobie mówimy że IBIT ma na przykład Bitcoina na ATH pomaga tworzyć narrację że że Wall Street jest tutaj nadal obecne i Wall Street akumuluje a nie dystrybuje i na razie widzimy to też po tym yyy raporcie także po raz pierwszy od bardzo długiego czasu rynek próbuje odradzać basis trate. A jeżeli chodzi jeszcze o euro, drodzy państwo, to co tutaj się ciekawego zadziało też sobie zobaczmy. Może tutaj łącznie. A tutaj nic ciekawego w zasadzie na euro, na pozycjonowaniu nie ma. Sobie wielokrotnie mówiliśmy o tym pozycjonowaniu. Natomiast tutaj no proszę zobaczyć ile tu jest jeszcze miejsca do odrobienia pozycjonowania. No ciekawe czy będą chcieli to zrobić. Natomiast y kurs mógł spaść zgodnie z pozycjonowaniem nawet w stronę 1.10. Natomiast wiadomo, że CME futures to nie jest cały rynek Forex. Y jest jeszcze masa jakby to jest wycinek. Tak, ja to traktuję jak badanie ankietowe po prostu. Nie wiem, bierzemy z całej populacji 1000 osób i potem mówimy, że cała Polska tak myśli. No wiadomo, że to bzdura, no ale nie mamy lepszego narzędzia. Znaczy bzdura. No dobra, przesadzam, ale że może się to mijać z prawdą. O, także, ale staramy się jak najlepiej. Tak samo tutaj, no widać, że to się trochę mija z prawdą, no bo gdyby się nie mijało, to eurodolar powinien być po 11 przy zachowaniu poprzedniej poprzedniej korelacji. Także no tu jakby jaka jaka jest konkluzja z pozycjonowania euro? No konkluzja jest taka, że yyy notowania euro mają yyy jeszcze przestrzeń do tego, aby wzrosnąć, bo nie ma żadnego skrajnego pozycjonowania na futuresach na euro. Jeżeli doszłoby do odbudowania do odbudowania tych pozycji, no to wtedy siłą rzeczy pchnięcie euro w górę też mogłoby być bardziej wyraźne, a to by z kolei mogło się przekładać na USDPL. No zobaczymy. W każdym razie rozbieżność jest całkiem spora między pozycjonowaniem dziś a kursem. Wracając do dolar jena, musimy zobaczyć jak wygląda sytuacja na na tej parze walutowej, bo ta po tych dwóch strzałach yyy próbuje się stabilizować w rejonie 157 03. Dlaczego tu w ogóle ktoś się pcha pod tych Japończyków? Tak, bo to ktoś by powiedział: "No ale przecież co za kamikadze ładują te pozycje, żeby grać pod pod Ministerstwo Finansów Japonii czy pod Bank Japonii?" No grają pod dalej dodatnią różnicę w stopach procentowych. Dalej ktoś tam próbuje jakiś carry trade sobie dłubać na tym wszystkim. No ale systemat jakby stopy procentowe różnica w stopach pcha tutaj traderów pod ten zakład na mocnego dolara względem jena. No bo siłą rzeczy tak wynika to z różnicy w stopach. Natomiast zdrowy rozsądek mówi, że wiąże się to z dużym ryzykiem kursu walutowego. I jak dużym? No jeżeli kurs walutowy, no proszę zobaczyć, że na razie nie jest źle, tak? Kurs walutowy spadł o 3%. Więc kiedy strategia pchania się pod bank centralny traci sens? No wtedy kiedy oczekiwana zmienność kursu dolar jena przekroczy zdecydowanie roczną stopę zwrotu z różnicy w stopach. Czyli jak mamy stopę w Stanach minus stopa w Japonii albo oczekiwana stopa w Stan w Stanach minus oczekiwana stopa w Japonii to jest nasz w teorii tego tych funduszy które grają te pozycje ich zysk po prostu z carry rad jeżeli nagle dojdzie do większego cofnięcia kursu powyżej różnicy no w tym wypadku te 3% to jeszcze jest gdzieś tam na granicy ale jakby doszło do większego spadku no to im się to rozwala tak to się nie spina matematycznie no nie nie można ryzykować więcej niż 3% na zmianie kursu walutowego w momencie kiedy chcę zarobić 3% rocznie bez dźwigni oczywiście, ale oni mają dźwignię na odsetkach, więc jakby zmiana kursu walutowego nie może przekraczać poziomu zysku potencjalnego z odsetek w skali roku. Także to jest to, co jest istotne tutaj. No bo każde zejście poniżej prawdopodobnie zmusza coraz większą grupę inwestorów do stwierdzenia: "Hej, to się nie opłaca. Ja chciałem zarobić 3% na różnicy w stopach, a tu już mam minus 4 na kursie. No to jak to tak? Tak. Zwłaszcza, że duża część tych transakcji no była pewnie tutaj też brana czy tutaj właśnie w tych okolicach. No to jak widać po zachowaniu ceny tutaj mogło dochodzić do też poniekąd zawierania dużej ilości tych transakcji na różnicę w stopach. Natomiast cofnięcie 2,5 jeszcze tego nie wywala. No bo to jest mniejsze cofnięcie kursu aniżeli różnica w stopach. Ale jakby to było jeszcze większe cofnięcie kursu, no to wtedy mamy już inwestorów, którzy muszą się na poważnie zastanowić, czy im się to dalej zwyczajnie opłaca robić. Dobra, tutaj mamy rynek walutowy, mamy euro. No to euro cały czas gdzieś sobie przy 1 i w zasadzie czekamy na dalsze informacje albo działania po stronie, znaczy działania działania po stronie Trumpa, jeżeli chodzi o czyścinę, bo to wtedy może osłabić dolara oraz na inflację jutrzejszą z USA. Co wtedy ciekawego może zadziać się z kursem euro USD? jak i również z USDPLN, który to kurs po raz kolejny trafia w 358 testując poziom jako potencjalne potencjalne wsparcie. Zobaczymy kolejne potencjalne wsparcie 3,55 na po raz kolejny jakby test przełamanej wcześniej linii trendu zarysowanej po szczytach, gdyby tak się stało. Natomiast żeby rynek jakby mógł odwracać się mocniej, no to musiałby przejść przez 3,65. I zerknijmy sobie jeszcze dalej, drodzy państwo. Mówiliśmy o Bitcoinie chwilę, no to mamy mamy Bitcoina, który jest powyżej tej równości ruchów korekcyjnych. No próbuję rysować ten trend wzrostowy. Na razie się tak ślimaczy i ślimaczy się za nas nazdakiem i ślimaczy się za warunkami finansowymi w Stanach Zjednoczonych. Mamy Divola poniżej 40 punktów, więc to jest już relatywnie bardzo niska zmienność jak na standardy Bitcoina. Natomiast również tak te duże napływy do ETFów, ale sama cena no nie pokazuje dziś tego, gdzie y gdzie wskazywałyby te pozostałe parametry. Więc też drodzy państwo, skoro mieliśmy FOMO na złocie, FOMO na srebrze, FOMO na ropie, FOMO na Nasdaku, no to siłą rzeczy kolejnym krokiem, żeby przypadkiem tego nie przegapić, należałoby zacząć popatr zacząć patrzeć zwyczajnie na zmienność BTC, tylko pod kątem tego, czy przypadkiem tutaj nie pojawi się kolejne FOMO. No bo gdzie by miało być być kolejne FOMO, jeżeli już przeszliśmy przez tyle klas aktywów? No naturalnym krokiem byłoby oczekiwanie FOMO na Bitcoinie i na krypto, bo czemu nie. Skoro Wall Street tak sobie może skakać po różnych klasach aktywów szukając jakiejś narracji, to być może znajdzie taką narrację również tutaj. A co jest tą możliwą narracją? A no zmiana prawa. Clarity act. Będą kolejne głosowania już. niebawem, które mogą pchnąć Clarity Act do przodu, a część branży wspominała, że też na to bardzo mocno czeka, więc może się doczeka. No i teraz skoro mamy Divola tak nisko, 38 punktów, 3874, to bandy zmienności delikatnie się zawężają. To jest drodzy państwo miesięczna i trzymiesięczna. Ta trzymiesięczna to teraz bez sensu zmienność miesięczna. Weźmiemy sobie miesięczną zmienność z Dibitu dla Bitcoina. Więc gdzie jest granica FOMO? A no na dzisiaj ta granica FOMO to skoro mamy 11 dzień maja, no to musimy sobie 11 kwietnia wziąć. O, gdzieś tutaj. Tak. No to w zasadzie dzisiaj rynek czy też był na koniec na koniec tygodnia był tam, gdzie myślał, że będzie. Proszę zobaczyć tutaj mamy 10 dzień kwietnia, końcóweczka 10 maja tutaj. No to rynek idealnie idealnie w miejscu, które sobie wycenił na podstawie opcji. No był na granicy na granicy FOMO. Gdyby przebił tę zmienność, no to wtedy mówimy o FOMO. No dobra, no to nie przebił. Okej, nie ma sprawy. No to idziemy tutaj. No ten tydzień w tym tygodniu 84000 $arów to jest drodzy państwo granica FOMO. Przebijając ten poziom w górę, rynek wejdzie w prawdopodobnie znowu w pęd opcji call. No bo na tym to polega. Jeżeli rynek przebija w górę oczekiwaną zmienność, to rozpędzają się zakupy zazwyczaj opcji call. No i wtedy właśnie mamy FOMO. Natomiast gdzie mamy poziom paniki na ten tydzień? No mniej więcej poziom paniki jest na 65 000, tak? No bo tu jest dolna banda z 15 kwietnia mniej więcej. To jest ta dolna banda paniki. Także jesteśmy bardzo blisko poziomu rozwinięcia się FOMO na Bitcoinie. Brakuje niewiele, żeby to przebić. Na koniec tygodnia brakowało no 10 części procenta, czy tam przepraszam 2,3%. Dzisiaj brakuje nam 5% około, natomiast jest to w już blisko blisko tej bandy. Ta banda idzie sobie systematycznie w górę, więc zobaczymy, co z tym rynek zrobi. Natomiast żeby nie przegapić to musimy sobie o tym właśnie w ten sposób mówić, bo relatywnie blisko tego poziomu notowania się obecnie znajdują i zobaczymy, co wtedy stanie się z ceną, jeżeli oczywiście do takiego przebicia by doszło. No dobrze, drodzy państwo, będziemy pomalutku kończyć te naszą dzisiejszą tą naszą dzisiejszą transmisję. Jeszcze szybkie przypomnienie. rzut oka na kalendarz makroekonomiczny, czyli jutro dopiero te najważniejsze wydarzenia, więc inflacja z ze Stanów Zjednoczonych. Kolejne dni. Kolejne dni to również dane inflacyjne, środa, no ale tu już będziemy po inflacji we wtorek, więc będziemy mogli więcej powiedzieć w oczekiwaniu na bazową, no bo przepraszam na na ceny producentów. No bo jeżeli gdzieś ma być widoczny wzrost cen energii, no to przecież tutaj najbardziej będzie widoczny wzrost cen energii. No i już jest w tych oczekiwaniach to uwzględnione. Czwartek to akurat bez jakiś wielkich publikacji poza PKB poza PKB Polski. Dane wstępne kwartalne, więc zobaczymy jak tam nasza gospodareczka sobie radzi. A ma sobie radzić bardzo dobrze oczywiście. A ze Stanów z kolei sprzedaż detaliczna wnioski do osiedgle bezrobotnych. Wiadomo, że w sprzedaży cały czas element paliw też wchodzi w grę. Warto o tym pamiętać, że to też sprzedaż podbija, czyli ceny. Tak, bo my nie poznajemy sprzedaży detalicznej, drodzy państwo, żeby to też było jasne ile litrów sprzedano, tak? Bo to by była miara taka najsensowniejsza, czyli jakby się dowiadywali każdego produktu, nie wiem, że sprzedano ileś tam komputerów, sprzedano ileś monitorów, sprzedano ileś pralek, lodówek, samochodów w sztukach. y albo ilość litrów paliwa w sztukach. Natomiast my poznajemy wartość sprzedanej sprzedaży detalicznej, więc z tej perspektywy, skoro ceny paliwa są wysokie, a wiemy, że popyt jest sztywny, czyli generalnie wzrost ceny paliwa, nie wiem tam z dwa ileś za galon do czterech ileś średnio w stanach za galon, nie powoduje, że nagle popyt spada, tylko popyt zostaje. Więc siłą rzeczy sprzedaż detaliczna wybija w górę, bo jej wartość rośnie, bo popyt nie spada, bo nie spada, gdy ceny rosną, tak po prostu, bo jest sztywny, sztywny, sztywniutenki, bo jeździć trzeba. No trudno, przełykamy ślinę i nawet inne kategorie, spadek w innych kategoriach, no bo pieniędzy nam ubywa z portfeli, bo wydaliśmy więcej na benzynę, to nie powoduje to jakby netto ujemną ujemnego efektu, tylko właśnie tak jak tutaj widzieliśmy, każdy na miesiąc do miesiąca, no i nagle mamy wybicie tak słupka o wiele wyżej niż poprzednie słupki miesięczne, no bo to są właśnie paliwa. Także teraz miesiąc do miesiąca, no będzie niższa sprzedaż detaliczna. natomiast rok do roku będzie dalej bardzo wysoka, no bo mamy wyższe ceny paliwa, tak skokowo wyższe. No i potem piątek jeszcze szybciutko sobie na niego też popatrzmy. A tutaj z kolei nic takiego wielkiego nam się nie szykuje. Więc ten tydzień bez wielkich wydarzeń, jeżeli chodzi o Wall Street ze Stanów. Mamy dane yyy czy to sprzedażna, czy to inflacja PPI, CPI, natomiast Polski PKB yyy oraz cały czas na bieżąco newsy dotyczące co z tą cieśniną, bo to będzie być może jakiś element kluczowy też na ten tydzień. A za dziś serdecznie państwu dziękuję. Zapraszam na kolejne spotkanie życząc spokojnego, udanego dnia oraz tygodnia. wszystkiego dobrego.

Przewijanie do góry