Kompleksowa analiza bieżących trendów makroekonomicznych: Polska i USA
W najnowszym odcinku AleAkcja skupiamy się na kluczowych wydarzeniach wpływających na rynki finansowe. W pierwszej części szczegółowo analizujemy przygotowania Rady Polityki Pieniężnej do obniżki stóp procentowych w Polsce, która najprawdopodobniej nastąpi już w tym tygodniu. Omawiamy oczekiwania rynku względem dalszych kroków NBP i możliwy kierunek stopy referencyjnej w kontekście prognozowanej inflacji.
Druga część poświęcona jest amerykańskiemu rynkowi pracy ze szczególnym uwzględnieniem danych Nonfarm Payrolls i ich wpływu na decyzje Fed. Przedstawiamy:
- Implikacje obecnych trendów zatrudnienia dla polityki monetarnej USA
- Prognozowany harmonogram ewentualnych cięć stóp przez FOMC
- Relacje między danymi makro a rynkiem nieruchomości i obligacji
- Prognozy dla głównych indeksów (S&P500, Nasdaq, DAX)
Nie pomijamy również analizy technicznej kluczowych aktywów: złota, srebra, rynku krypto oraz walut (EUR/PLN, USD). Omawiamy aktualne uwarunkowania sektorowe i potencjalne scenariusze na najbliższe tygodnie w kontekście wrześniowej sezonowości.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie. Drodzy państwo, w którym to w temacie mamy obniżkę stóp procentowych w Polsce oraz kluczowe dane z rynku pracy, czyli publikacje Nonfarm Payrols jako wydarzenia numer jeden ze względu na wzrost wagi rynku pracy w podejmowaniu decyzji przez amerykańską rezerwę federalną, do czego sobie za moment będziemy wracać, przechodząc do tej powiedzmy reakcji ewentualnej Fedu na rynek pracy. Jak to aktualnie wygląda na podstawie ostatniego badania oczekiwań ankietowanych przez FOMC? Po prostu na co zwrócić uwagę, czy na rynek pracy, czy na inflację. Ale najpierw zacznijmy sobie od tematu Polski, polskiej inflacji, polskich oczekiwań na to, dokąd stopy procentowe i kiedy mogą zmierzać. Otóż jeżeli chodzi obecnie o wycenę tego, jak może kształtować się ścieżka 100% w Polsce, no to trzymiesięczny wibor już na koniec ubiegłego tygodnia znajdował się na poziomie 4,82% przy stopie referencyjnej 5%. Zatem jeżeli mamy stopę Wibor poniżej stopy referencyjnej, no to oznacza, że już rynek właśnie jest przygotowany na cięcie stopy referencyjnej o 25 punktów bazowych. Dlaczego? No bo jeżeli stopa referencyjna spadnie o 25, to spadnie do 4,75. Wtedy Vibor trzymiesięczny, jeżeli zostanie w tym rejonie 48 czy 482, no będzie po prostu kilka punktów nad stopę referencyjną, co przeważnie ma właśnie miejsce. Wibor jest zazwyczaj notowany ciut powyżej stopy referencyjnej. W związku z tym tu już mamy pełną wycenę obniżki 100%. Już w środę mają te stopy procentowe w naszym kraju spaść. Natomiast to nie koniec, dlatego że jak widzimy, kolejne obniżki mają być w zanadrzu. I tak rynek po prostu ciągiem wycenia, że stopy procentowe w Polsce będą spadać. A za rok na jesieni 2026 roku, co oczywiście może się wiele pozmieniać, także proszę to brać jak gdyby z przymrużeniem w jakimś stopniu, no bo trafić rynek praktycznie nigdy nie trafia z długofalową prognozą co do stóp procentowych czy też wyceną stóp procentowych versus potem, gdzie faktycznie ta stopa procentowa za rok będzie. Ale chodzi o kierunek w stronę rynek by zakładał spadku stopy referencyjnej 3,75%. Natomiast do końca roku, oprócz tej jutrzejszej obniżki, na którą rynek już jest przygotowany, no to kolejna też powinna mieć miejsce, czyli dwie obniżki stóp w tym roku jeszcze powinny mieć miejsce, z czego jedna w środę, a potem być może wraz z nową projekcją inflacji, która się pojawi późniejszą jesienią, to wtedy kolejna obniżka stóp. No bo mamy we wrześniu posiedzenie, w październiku, więc może w listopadzie już ta obniżka stóp 5 listopada też kolejna mogłaby nastąpić. Więc tak to wygląda w naszym kraju. W międzyczasie, mimo że mamy oczekiwany spadek stóp procentowych, drodzy państwo, to teraz my kopiujemy Amerykanów. Pamiętają państwo wrzesień, ale roku ubiegłego, kiedy Fed obniżył stopy procentowe, a rentowność 10oletnich obligacji w USA wystrzeliła. No i co się dzieje w Polsce? No zgapiamy od nich, bo z kolei u nas rośnie też rentowność 10olatek, co prawda nie jakoś kosmicznie bardzo, natomiast no jak gdyby trend z 5,35 do 5,55 20 punktów, czyli krótki koniec 25 punktów w dół, natomiast długi koniec 20 punktów w górę. E i to również jasno pokazuje, że rentowność na długim końcu nie jest istotnej korelacji z krótkim końcem, zwłaszcza jeżeli wchodzimy w tematy dotyczące deficytu, długu, i coraz to większej ekspansji fiskalnej. Więc to wszystko powoduje, że ten krótki z długim końcem jest się w stanie mocniej rozjechać. Także w Polsce podobnie jak w Stanach Zjednoczonych w ubiegłym roku jest ta sama niemalże historia. Natomiast co do kreowania się i kształtowania inflacji w naszym kraju w przyszłości, jak wiemy inflacja jest w celu, bo w te wakacje w celu miała być, to co dalej? Oczywiście będziemy patrzeć na tematy dotyczące przełożenia się ewentualnych podwyżek, czy to akcyzy, czy to cen energii, jeżeli ustawa kolejna nie przejdzie, bo teraz już wreszcie rozdzielono te te dwa projekty ustaw, czy jakichkolwiek innych podwyżek, które mają mieć miejsce i które mogą na inflację wpłynąć. No bo to oczywiście powoduje taki jednorazowy miesiąc do miesiąca skok inflacji, tak jak w lipcu 2024. ceny energii była sobie spokojna inflacja miesiąc do miesiąca i nagle łup w górę. Tak jak gdyby trzeba wtedy to sobie przeszacowywać, o ile jakieś takie zdarzenie, które jest gdzieś na horyzoncie jedno jednorazowo podniesie inflację, no bo potem podnosi cały poziom jak gdyby cen, ale to się zaczyna wypłaszczać. No i doszliśmy do efektu bazy w lipcu tego roku, no bo lipiec do lipca już się wyrównuje nam ta nowa ścieżka indeksu CPI. No i teraz nawet możemy zauważyć, że o ile od lipca na przykład do teraz mieliśmy taką jedną ścieżkę żółta linia, to w zasadzie od stycznia, od początku roku możemy sobie próbować wyrysować kolejną ścieżkę dla yyy inflacji, która to jest o wiele bardziej płaska niż ta wcześniejsza. Więc jeżeli nie dojdzie do takich jednorazowych skoków z tytułu właśnie chociażby podatków czy innych opłat, które jednorazowo podniosą indeks cen miesiąc do miesiąca, no to wydaje się, że inflacja idzie dosyć flat, dosyć płasko. I tutaj na razie nawet jakby tak chcieć sobie zobaczyć styczeń do stycznia, czyli gdzie byśmy mogli być na początku przyszłego roku już, no to moglibyśmy być nawet w okolicach 2%. nawet tą ścieżką idąc y bardziej stromą wręcz 2,4 2,5% czyli 2 do 2,5% więc jesteśmy w zasadzie no nawet poniżej środka przedziału bądź środek przedziału celu inflacyjnego albo ciut poniżej środka przedziału celu inflacyjnego, jeżeli te dynamiki pozostaną takie jak widzimy tutaj także jest duża szansa na to, że w zasadzie rada no nie ma się tutaj nad czym zastanawiać co trzy trzyma dalej złotego jeszcze, no to to, że wyhamowuje nam inflacja silniej niż spadają stopy, to powoduje, że mamy wysoką realną stopę procentową. Jeżeli stopa procentowa spada wolniej niż spada stopa inflacji, no to oznacza, że realna stopa procentowa albo rośnie, albo po prostu jeżeli obydwie stopy spadają tak samo, no to się nie zmienia. Natomiast żeby mocniej wpłynąć też na złotego, no musielibyśmy mieć podwójne oddziaływanie, czyli tak naprawdę silniejszy spadek stóp procentowych niż spadek stopy inflacji. Jak na razie wiemy, stopa inflacji spadła o wiele mocniej niż spadły stopy procentowe, więc to wszystko jeszcze jest przed nami, żeby doszło do sytuacji silniejszego zmniejszenia realnych stóp. Oczywiście Rada tego robić na razie nie chce, bo w ostatnim protokole z posiedzenia wcześniejszego, jasno z lipcowego jasno wskazywała na zagrożenia powiedzmy politykom fiskalną, które to zagrożenia są inflacjogenne. W związku z tym ta realna stopa musi się trzymać relatywnie wysoko. No bo jeżeli ona by też spadła, to mielibyśmy podwójny stymulus. Czyli z jednej strony polityka fiskalna rządu, z drugiej strony zerowe stopy, a więc masowe wypychanie oszczędności w gospodarkę, co też powoduje inflacjogenność procesów. No i znowu to by trochę nam od celu radę odciągało. Więc dopóki rząd nie będzie, nazwijmy to w cudzysłowie, zaciskać pasa, a na razie zamiaru to do końca nie ma, wręcz odwrotnie, no to ta nasza polityka monetarna no nie może być aż tak luźna. No dlatego spadek stóp finalnie do 4% może być na razie zakładany 75 4%, bo to jest też jak to kiedyś sobie szacowałem właśnie taka stopa neutralna w obecnych bodźcach fiskalnych, bo to jest bardzo ważne, że to z dwóch stron idzie stymulacja. Natomiast co do naszego tutaj ogółu, jeżeli chodzi o GPW, jeżeli chodzi o rentowności, jeżeli chodzi o kurs walutowy, na razie ciut większe osłabienie dolara na szerokim rynku, czy to w parze z euro, czy to w parze właśnie ze złotym. Co do euro złotego idziemy w bok, więc tutaj nie widać żadnego przełożenia. Także generalnie poszło tylko przez dolara bez takiego szturmu na PLN, bo wtedy moglibyśmy zobaczyć również na euro złotym. Yyy, no tak jak wspomniałem, obligacje rozchwytywane to nie są. Rentowności wzrosły do najwyższego poziomu 23 yyy czerwca. Indeks sentymentu dla Polski yyy relatywnie niewielki właśnie ze względu na fakt, że pospadały akcje, złoty się wcześniej trochę osłabił, ale też osłabiły się obligacje, więc to powoduje, że ten sentyment nie jest najlepszy, ale jest pewien plus, drodzy państwo, żeby nie było, że tak źle. Yyy to jest pewna dobra rzecz. No rzecz dobra polega na tym, że mimo tak skrajnie yyy powiedzmy tego wskaźnika sentymentu yyy skrajnych skrajnie niskich wartości, nie mamy właśnie bardzo niskich wartości na giełdzie. No bo jeżeli ten wskaźnik miałby poruszać się zgodnie z yyy yy na przykład rynkiem akcji, no to wtedy powinniśmy już dawno wybić ten dołek z 23 czerwca. to się nie dzieje. Czy innymi słowy, jeżeli z tak niskich poziomów znowu pojawi się jakiś pozytywny impuls, no to mamy niższe dołki na wskaźniku, wyższe dołki na GPW. No to jeżeli wskaźnik ruszy na wyższe szczyty, no to giełda tym bardziej ruszy na wyższe yyy szczyty. Ale powinien pojawić się wtedy jakiś pozytywny impuls, nawet nie tyle nasz krajowy, bo jak wiemy tutaj póki co yyy temat jest polityczny, no to może globalny jakiś pozytywny impuls by się pojawił, jeżeli oczywiście. No i teraz przechodzimy do drugiego etapu naszego dzisiejszego spotkania, czyli z jednej strony podsumujmy sobie obniżki stóp w Polsce. No rynek jest gotowy na obniżkę w środę. Następnie rynek jest gotowy na kolejną obniżkę prawdopodobnie w listopadzie. Docelowo, jeżeli nic fikołków żadnych nie będzie, zmierzamy ze stopą referencyjną w stronę 4 bądź nawet 3,75%. No to już by tak musiało być coś gorszego się wydarzyć, żeby aż tak nisko stopy spadły przy tej stymulacji fiskalnej. No ale dobra, załóżmy, że rynek też dyskontuje jakieś lekkie zaciskanie pasa w przyszłości ze strony rządu. Natomiast jeżeli chodzi o ten drugi czynnik, który miałby być pozytywny, no to jest są oczywiście Stany Zjednoczone i tak jak wcześniej o tym sobie w ubiegłym tygodniu wspominaliśmy, na razie zablokowany kanał przekładania się na poprawę warunków finansowych kanału stóp procentowych, bo ani raty kredytów w ostatnim czasie w Stanach nie spadają, ani rentowności 10olatek w ostatnim czasie nie spadają. No stopa funduszy federalnych też nie spada, no bo Fed nie tnie stóp procentowych, więc tak i rynek nieruchomości, który jest bardzo uzależniony znowuż od stóp procentowych też nie pomaga. Czyli mamy takie cztery obszary, które są zablokowane w Stanach Zjednoczonych obecnie, które nie wspomagają, powiedzmy, ogólnego sentymentu i wzrostu apetytu na ryzyko. To co pomagało w Stanach Zjednoczonych to oczywiście rynek obligacji korporacyjnych, spadek spreów kredytowych, rynek akcji oraz taniejący dolar. To były z kolei trzy elementy, które mocno to wspierały. No i teraz jak już to powtarzam, chyba od dwóch tygodni ciężar przesuwa się na to, czy ruszy kanał stóp procentowych, czy spadnie jelc 30latek, 10olatek, czy spadnie stopa funduszy federalnych, co finalnie rozrusza rynek nieruchomości i który jest w zapaści. Tak, jeżeli mielibyśmy szukać jakieś czarne, jakieś dziury w całym w Stanach Zjednoczonych, no to tą największą dziurą w całym w Stanach Zjednoczonych jest rynek nieruchomości. Dostępność nieruchomości gorsza niż w Polsce. Ceny nieruchomości ATH. Nie, nikt nie chce się zamieniać, robić takiego swopa stóp procentowych, bo większość ludzi ma bardzo niskie raty, fixed, czyli zafiksowane do końca życia, tak? Czy tam do tych 30 lat po ultra niskich stopach procentowych, więc nikomu nie przychodzi do głowy, żeby nawet sprzedać nieruchomość, wymienić ratę kredytu na tą o wiele wyższą. Więc jest taki pewnego rodzaju specyficzny charakter rynku, co robi tak duża zmiana stóp procentowych w czasie, w krótkim czasie przy jednocześnie bardzo dużej ilości kredytów udzielonych po o wiele niższych stopach niż obecnie, więc nikomu się nie opłaca tego wymieniać. Więc z jednej strony rynek w maraźmie, ceny bardzo wysokie, no bo jak ktoś chce sprzedać, to musi sobie doliczyć tego swopa na wyższą stopę procentową. Załóżmy, że brał kredyt, kiedy na 30 lat po stopie 2% ma fix tą stopę stałą 2%, a teraz nagle musi sobie wziąć tą stopę o wiele wyższą. Tak. No to musi to doliczyć te wszystkie koszty związane z tą stopą do ceny swojej nieruchomości, żeby ją sprzedać, żeby mu się to opłacało. No więc mamy taki paradoks pewnego rodzaju w USA. Więc te cztery kanały stóp procentowych musiały i rynek nieruchomości, który z nich wynika, muszą się rozruszać i żeby się rozruszały, to sytuacja na rynku pracy nie może być aż tak dobra. Musi się pogarszać. Tu widzimy odczyty miesiąc na z miesiąca na miesiąc payrollsów i widzimy w jaki sposób sobie te payrollsy y schodzą niżej. Średnio oczywiście, no gdzieś co jakiś czas mamy jakiś wyskok powyżej poprzedniego odczytu. Natomiast no generalnie tendencja gdzieś z tych wartości w 21 roku 700 000 później gdzieś 250 000 160 000 zjeżdża nam coraz niżej. No i to powinno tak dalej sobie schodzić, bo jak tak dalej sobie będzie schodzić, no to tym bardziej Fed będzie y przychylniej patrzeć na obniżki stóp procentowych. Jednocześnie liczba osób pracujących w Stanach Zjednoczonych się skurczyła troszeczkę. 163 milion 110 000 pracujących osób. Oczywiście skurczyła się z rekordowo wysokiego zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych, jeżeli chodzi fizycznie o liczbę osób, które podjęły pracę w USA. Natomiast mamy taki kolejny mocny przestój. Jak widać historia nam pokazuje, że takie przestoje to generalnie rzadko się zdarzają, a jeżeli już się zdarzają, no to 2000, następnie 2007. No i teraz mieliśmy taki jeden przestój, gdzie też Fed właśnie w ramach tego przestoju na rynku pracy ciął stopy, czyli rok temu we wrześniu też mieliśmy taki przestój. No i teraz mamy kolejny taki przestój, jeżeli chodzi o zatrudnienie. No i to raczej już rosnąć nie będzie, czyli liczba osób pracujących w gospodarce amerykańskiej rosnąć raczej nie będzie ze względu na zmianę polityki migracyjnej. I teraz jak wiemy, no więcej większego zatrudnienia z tytułu migracji o większe zatrudnienie może być trudno. Z kolei jeżeli chodzi o popyt pracę to też Jeron Paul zauważył, że mamy dosyć osobliwą sytuację, bo spada podaż pracy jak i popyt na pracę, więc stopa bezrobocia się nie zmienia, ale generalnie powiedzmy, że rynek pracy się zaczyna kurczyć jego zdaniem. No i dlatego ten ciężar właśnie obniżek 100% idzie w stronę rynku pracy. I to potwierdza nam też już omawiana wcześniej, ale teraz przypomniana ankieta, która jest prowadzona przez FOMC. Przed każdym z posiedzeń pytają uczestników rynku, słuchajcie, dajcie nam znać, co sądzicie o danych wydarzeniach [Muzyka] i oczywiście FOMC bierze to pod uwagę, nim podejmie decyzję. To tak jakby, znaczy NBFB też robi tą ankietę wśród profesjonalnych. prognost, gdzie też ją publikuje, czyli co zakładają yyy różne instytucje finansowe. Nie wiem, czy biorą to pod uwagę przy swoich decyzjach, bo nie widziałem nigdy odniesienia. Natomiast w minutkach Fedu jest omawiana szczegółowo ta ankieta właśnie. Yyy, no w minutkach RPP nie, nigdy nie widziałem omówionej yyy ankiety co do zdania instytucji finansowych w Polsce, co do polityki monetarnej, kursów y walutowych i innych parametrów yyy prowadzenia właśnie polityki ze strony NBP. W Stanach się od jakby ten organ, który podejmuje decyzję odnosi się do tego, co myślą uczestnicy rynku. No i co oni myślą? Przypomnę, że jeżeli mamy stopę bezrobocia tutaj u góry w rozrysow czy też rozpisaną, tutaj mamy inflację, to nawet jeśli inflacja wzrosłaby o 50 punktów bazowych i wzrosłoby bezrobocie o 50 punktów bazowych, to stopy procentowe zdecydowanie by zostały obniżone. Jeżeli inflacja wzrosła by o 50 punktów, a bezrobocie by się nie zmieniło, stopy by się nie zmieniły. Jeżeli inflacja wzrosła by o 50 punktów, a bezrobocie by spadło, stopy by się nie zmieniły. Generalnie chodzi o to, że ten ciężar, a jeżeli z kolei mielibyśmy, że inflacja się nie zmienia, a bezrobocie rośnie, no to wtedy stopy procentowe nurkują. A jeżeli inflacja z kolei spada i bezrobocie rośnie, to już w ogóle mamy pik w dół w stopach procentowych. Więc jak widać w tym scenariuszu, mamy tu scenariusz, że stopy się nie zmienią, tu, że się nie zmienią, tu, że się nie zmienią. W każdej innej opcji stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych spadają. Więc żeby one spadły to potrze potrzebne jest potrzebna jest ta nieco gorsza sytuacja na amerykańskim rynku pracy, wychłodzenie tego rynku. No i dlatego te payrollsy będą kluczowe. No bo jeżeli oczywiście rynek zakłada, że mamy 80 tam 7,5% szans na cięcie stóp we wrześniu, a payrollsy wyjdą super silne, no to zdmuchnie wszystkich z planszy. Jeżeli wyjdą zgodnie z oczekiwaniami bądź słabsze, no to prawdopodobnie to prawdopodobieństwo podrośnie pod 90 parę%. Natomiast proszę zauważyć, że mamy tutaj możliwość yyy kolejnego wtedy cięcia, tak pół na pół, prawie że rynek już to wycenia w październiku, no bo tak bardziej wycenia ścieżkę w grudniu, czyli we wrześniu oraz w grudniu cięcie stóp procentowych, co jest zgodne z oczekiwaniami również instytucji finansowych, które były ankietowane w lipcu przez Fed, bo oni też właśnie zakładają najpierw cięcie we wrześniu, później cięcie w grudniu. Powiedzmy, że cięcie w październiku nie jest w ogóle przez rynek czy też przez tych profesjonalnych uczestników rynku w ogóle nie było zakładane. Bardziej mówimy sobie o teraz wrześniu oraz o grudniu. Także przesunięcie znowu oczekiwań na październik z tytułu albo super niskiej inflacji, co raczej się nie wydarzy. No to w takim razie ze słabego rynku pracy to też jak widać jeszcze jest nawet w grze. Na razie w grze nie ma scenariusza cięcia 100 po 50 punktów bazowych. Tutaj mamy zerowe prawdopodobieństwo takiego ruchu, więc żeby tak było, 50 punktów, żeby weszło w grę, to znowu musiałby się rynek pracy posypać totalnie w tych ostatnich danych, które będą opublikowane. Albo rewizj, bo trzeba pamiętać, już teraz dokładnie pamiętam, 8 albo 9 września, ale to sobie przypomnę, ale to w przyszłym tygodniu, także jeszcze mamy chwilę. będą rewizje NFP, więc nie tylko same NFP będą kluczowe, co jeszcze rewizje. Pamiętają państwo, to chyba z zeszłego roku czy sprzed dwóch lat była taka rewizja chyba na 500 czy 800 000 w dół łącznie, bo to jest roczna rewizja i i tam wychodziły jakieś takie kosmiczne wartości, więc zobaczymy jak wyjdzie tym razem. W każdym razie na to rynek też się szykuje. Y i to będzie tak upakowane bardzo ciasno. Tak, zaraz payrollsy, potem rewizja payrollsów, kolejne publikacje dotyczące amerykańskiej gospodarki, no i połowa września już ciach. Lecimy z decyzją w sprawie stóp procentowych, a potem święta, bo tak szybko ten czas zasuwa. Natomiast jeszcze kolejna rzecz, która się pojawia w przestrzeni medialnej, to jest sezonowość Sent Picka, czyli wrzesień. To samo tyczy się Bitcoina czy innych ryzykownych aktywów. No bo jak S&P spada, no to reszta też w teorii sobie spada. [Muzyka] To prześleśmy historie, które które lata odpowiadały w ostatnich 10 latach za tą złą sławę września na amerykańskim rynku akcji, a co za tym idzie być może też na innych rynkach. No i to był wrzesień 2022 roku. Jak widzimy we wrześniu 2022, kiedy rynek wchodził w tą taką poważniejszą bezcę, to wtedy mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której S&P sobie systematycznie spadało. Następnie no fatalny rok 2020, czyli pandemia i też mieliśmy do czynienia wtedy ze spadkiem mocnym S&P. Y, no a poza tym właśnie to była taka seria w ostatnich 10 latach. 2020 rok spadek SNP, 2021 rok spadek SNP. W 22 roku spadek SNP w 23 też spadek SNP. Więc te lata najmocniej ciągną tą średnią z ostatnich 10 lat. Natomiast jak sobie popatrzymy na nieco szerszy obraz tego rynku, czyli za 32 lata, drodzy państwo, tu już praktycznie nic nie widać, tak? Tam taka grubsza biała linia to jest historyczna właśnie średnia. No to zobaczymy, że, bo tu jest back test dla short tradeów, czyli co jakby odpalić tak sobie w ciemno szorta na początku września i trzymać go do 1 października czy tam do końca września, no to winning trades 50%. Także ta sezonowość, o której jest mowa w ostatnim czasie, czy to na Twitterze, czy gdziekolwiek indziej, to widzą państwo, że głównie dotyczy takiego krótkiego wycinka czasu, gdzie ostatnie 4 lata, trzy c lata z mocnym wpływem oddziaływały na wrześniowe stopy zwrotu ze Sentpika. Natomiast w długim horyzoncie czasowym za ostatnie 32 lata jest fifty fifty. Więc tak naprawdę ta statystyka września zależy od odcięcia zakresu historycznego. Na ile patrzymy i pytanie brzmi oczywiście czy te ostatnie lata, które ciągnęły we wrześniu indeksy w dół się powtórzą. Ja tylko przypomnę, że generalnie jesteśmy w środowisku rzutu monetą na zasadzie jakie to payrollsy nie wyjdą, to tak rynek się zachowa. Wyjdą słabe, rynek urośnie, wyjdą bardzo dobre, rynek spadnie i tu więcej filozofii nie ma. Ja się nie będę tutaj jak gdyby celować w to, jakie one wyjdą. Po prostu popatrzymy i będziemy się dalej zastanawiać co z tym fantem zrobić. To czy jakby gospodarka idzie w stronę wychładzania. Owszem. Tak. No więc jakby jednorazowy odczyt jaki wyjdzie, nie wiem, ale wiem, że jakby idzie w stronę i tak y tego wychładzania. W związku z tym prędzej czy później ten kanał 100% będzie uruchomiony w USA. yyy bo też na tym Trumpowi i Besentowi yyy jak najbardziej zależy. A teraz przejdźmy już sobie do yyy wykresów konkretnych, czyli S&P 500, który nadal znajduje się nad linią trendu i do momentu, kiedy nie zejdzie poniżej 6400 czy 6342, to cały czas może być tutaj podtrzymywany ten indeks. rysując to obecnie test poprzednich szczytów. Tutaj mamy kolejne szczyty z lipca, które też mogą stanowić potencjalne wsparcie. Natomiast tylko zaznaczam, że jeżeli kanał stóp procentowych zostałby odblokowany i faktycznie spadłyby 3010 stopa funduszy federalnych z pozytywnym wpływem, z czasem oczywiście na rynek nieruchomości, to warto by było już nie tyle na S&Pa i sobie dorzucimy tego Russela, patrzeć na S&P czy na Nazdaq, bo to Russel i te małe spółki dostaną prawdopodobnie wtedy największego kopa, jeżeli wejdzie ten scenariusz cięcia stóp do gry. Więc jeżeli to się ułoży w jednej linii, to i w Raselu są naprawdę bardzo dobre poprawy zysków tych spółek. EPS-y w górę, wtedy koszty w dół, jeżeli chodzi o obniżkę stóp procentowych, modele wyceny poprawiające również docelowe wartości akcji ze względu na spadek stóp. To jakby tam wszystko wtedy pasuje do takiej rotacji z tych gigantów, do tych maluchów. Yyy, oczywiście najlepiej, żeby S&P i NASDAQ też sobie trzymały się wysoko, natomiast te maluchy wtedy rosłyby o wiele yyy prawdopodobnie mocniej, czyli ta relacja S&Pka do NASDAK yyy S&P do Russela byłaby na korzyść Rasela po prostu. Czyli taki alt season, czyli to samo co na rynku krypto musi się zadziać, czyli Bitcoin musi się trzymać wysoko, a cała reszta musi wtedy zasuwać o wiele mocniej. I to samo ma się dziać obecnie przy spadku stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Jeżeli do tego spadku dojdzie, żeby do niego doszło, to tak jak już powiedzieliśmy, dane z rynku pracy no muszą być co najmniej zgodne z konsensusem albo gorsze. Na Nasdaku taką linię trendu to już trudniej jest wyrysować, więc w zasadzie zaprzestaniemy jej rysowania. Z kolei yyy niektórzy mogą zacząć tutaj doszukiwać się czegoś w rodzaju RGRa. Co prawda trochę no mocno to by było przechylone, ale skoro coś takiego jest, że mamy y potencjalne lewe ramię i potencjalne prawe ramię na podobnym poziomie, no to wyrysujmy sobie tę linię zarysowaną po dołkach jako potencjalną linię szyj. To tak, gdyby Fed nie dowiózł obniżek, no to wtedy bum przez linię szyi i to by było dosyć szybko. Więc zostawię to tak, bo jakieś super koncepcji na razie z punktu widzenia wykresu tutaj nie ma. Koncepcja na Daxa jest z kolei taka, że no można by trochę przyjąć koncepcję z Nasda. Czyli znowu mamy, nie wiem, lewe ramię, głowę wyżej, prawe ramię ciut niżej niż głowa. No i taka koślawa strasznie linia szyi. Albo można przyjąć tu koncepcję trójkąta, czyli jesteśmy w trójkącie typu A, B, C, D i teraz robi nam się E. No i wtedy po tym e ruch w górę. No niczym złoto też dach sobie idzie tak w konsolidacji. Złoto też sobie szło odpaliło wreszcie w tych różnych oczekiwaniach też na być może luźniejszą politykę monetarną Fedu i i tym i moc słabszego dolara tym samym troszeczkę w ostatnich dniach i tym samym DAX wtedy mógłby taki ruch z punktu widzenia wykresu sprawić powtórzyć. Natomiast wróćmy sobie do Chin, drodzy państwo, bo Chiny zrobiły dosyć mocny zwrot w okolicach linii zarysowanej po pod dołkach. ją tylko trochę nadbijając. Aczkolwiek już y jak mieliśmy livea, byliśmy poniżej tej linii, natomiast teraz y rynek w dwóch świecach pozamykał się na wyższych poziomach. Jak wiemy, Alibaba całkiem nieźle też się zachowuje w ostatnich w ostatnich też publikacjach wyników finansowych, jeżeli chodzi również o dołączenie do tej troszeczkę zyskowności z biznesu AI. W związku z tym chiński indeks wraca na te tory, powiedzmy, próby rysowania powtórki od maja do lipca, kiedy też w podobnym układzie technicznym rynek się znajdował i wybijał się górą. Więc zerknijmy sobie dalej, drodzy państwo. Rynek obligacji, no bo ten jest bardzo ważny, tak jak wspomniałem, do odblokowania takiej szerszej, powiedzmy, raselowej hossy, ale też nie wykluczone, że i na rynku krypto odblokowanie spadku stóp procentowych byłoby czymś miłym i wskazanym w tym momencie. Zresztą no na w każdym rynku jest to teraz wskazane, ale wtedy bundy bondy przepraszam 30latki nie mogą spadać tak jak tu spadają tylko muszą zacząć się odwracać w jakimś stopniu i wybijać ostatnie szczyty. Wtedy będziemy mieli o wiele lepszą sytuację, jeżeli to oczywiście nie będzie wynikało z jakiś tragedii w Stanach Zjednoczonych, tylko po prostu takiej takiego krótkiego popytu na na obligację. Krótki koniec trzyma się nieźle, bardzo wysoko, czyli też ta krzywa się robi bardzo stroma, bo obligacje na krótkim końcu ostatnio drożały. Dzisiaj lekka korekta, ale co do zasady są wyżej yyy w w końcówce ubiegłego tygodnia. Natomiast ten długi, długi, długi koniec jest niżej. To samo dwulatki też relatywnie wysoko oczekując cięcia stóp procentowych. Eurobund w Niemczech porusza się w czymś, co przypomina flagę, więc tu się niewiele zmienia. Szace również w czymś, co przema flagę. Aczkolwiek tu jak widać już rentowność na krótkim końcu od kwietnia rośnie, bo spada cena, to rośnie rentowność. Czyli tak jakby rynek trochę mówi, że ciężko będzie o dalsze cięcia stóp procentowych, że to jest być może już pomału wszystko. Skoro został wywołany rynek złota na moment, no to jesteśmy właśnie w miejscu, w którym notowania rysowały lokalny szczyt w kwietniu, próbując wydostać się z tejże wielkiej konsolidacji, a być może nawet rysując coś w rodzaju uptrastu. na razie na rynku złota, czyli konsolidacja i próba wybicia w górę. Oprócz złota uwagę przyciąga zdecydowanie rynek srebra, gdzie ta dynamika wzrostowa jest o wiele większa. Więc z tej perspektywy srebro też tym alt seasonem idąc względem złota wydaje się, że może kierować się w długim terminie i tak na 50 na swoje ATH, więc sytuacja na srebrze zdaje się być o wiele korzystniejsza nawet niż na złocie. Natomiast jest to też pokłosie jeszcze tych wcześniejszych prawdopodobnie wydarzeń, tylko naprawdę to ciężko się uzbroić w taką cierpliwość, żeby przesiedzieć d tr lata na pozycji i trzymać sobie dany rynek. Aczkolwiek no srebro z tym wybiciem wygląda o wiele lepiej. Ropa WTI. No oczywiście nie trzeba dodawać, że jej spadek pomógłby obniżyć rentowności na długim końcu, a ta na razie spadać do końca to nie chce, bo mamy ropę, która próbuje wydostać się przez linię trendu zarysowaną po szczytach. Aczkolwiek, żeby to wszystko spięło się w jedną całość, to jeszcze ropa by musiała przekroczyć poziomy 65 66,5 dolara za baryłkę, zwłaszcza 66,5, czyli te ostatnie potencjalne wsparcia. Natomiast gaz w Stanach Zjednoczonych, no zobaczymy, czy zakończył już falę C. bo musielibyśmy zobaczyć jeszcze przebicie równości ruchów spadkowych. To było tak lepiej potwierdzone, gdyby ta równość ruchów spadkowych została złamana i wtedy atak być może pojawiłby się na linię trendu, czyli taka impuls w górę, wielka gigantyczna korekta ABC i próba wyjścia gazu również na wyższe poziomy. Rośnie palat, rośnie platyna, zwłaszcza platyna, bo palat z większą korektą w ostatnim czasie, ale też metale ożywają. No to zobaczmy sobie jeszcze drodzy państwo jak wygląda sytuacja na rynku walutowym. Euro złoty idzie sobie na razie w bok. Niewiele się tutaj zmienia, czyli mamy 428 jako potencjalny opór, 422 jako potencjalne wsparcie. Nadal Y spread wskazuje na poziomy rzędu 431, 432, czyli bliżej górnego ograniczenia niż dolnego. No ale tutaj oczywiście też czekamy na interpretację zdarzeń w polskiej gospodarce ze strony rady oraz samego prezesa Glapińskiego, czyli czy nadal uważają, że jesteśmy, że dostosowujemy stopy procentowe? No bo tak, kolejne dostosowanie z rzędu to już raczej jest cykl niż dostosowanie, więc łapiemy się za słówka. No ale czasami trzeba nazywać rzeczy po imieniu, a nie mówić, że że się robi co innego niż się robi, bo trzecie dostosowanie, potem czwarte dostosowanie, no to jest to cykl, a nie dostosowanie. Zwłaszcza, że jest to w regularnych odstępach czasu, bo dostosować se można raz do roku, a nie w kilka razy w roku. No ale dobra, to już są takie szczegóły. Natomiast dla rynku to są ważne szczegóły w kontekście właśnie wyceny chociażby waluty. No bo jak tylko rynek usłyszy cykl, no to złoty się posypie. No być może tego rada rada by nie chciała właśnie, bo to znowuż jest temat słabej słabszej waluty, inflacyjnie niekorzystny. Co do franka szwajcarskiego też idziemy sobie w bok, a największe zmiany na razie do dolara amerykańskiego w kontekście też ruchu na parze eurodolar, bo tu schodzimy z 368, czyli lokalnego oporu do 363, a więc wchodzimy do lokalnego wsparcia trendu bocznego i dalej będziemy sobie oczekiwać, co się wydarzy z kursem, bo jeszcze nawet niektórzy mogą tutaj zauważyć, że mamy do czynienia z korektą. No bo skoro rynek nie jest w stanie na razie pójść wyżej, powyżej 368, to można zauważyć, że to być może była próba rysowania wielkiej korekty ABC. Co prawda już generalnie poza kanałem trendowym, no ale przypomina to na razie korektę ABC. No i teraz jak już jesteśmy w tych dziwnych RGRach, o których sobie wcześniej mówiliśmy na innych rynkach, no to znowu niektórzy mogą zauważyć, że przynajmniej ten ruch też może być ruchem rzędu ABC. No jeżeli idziemy tą narracją załóżmy gorszych danych, które może się pojawią, może nie, tego nie wiemy, ale jeżeli coś sobie założymy, no to przy jakiś słabych danych z USA, no to trudno by nie oczekiwać, żeby dolar jeszcze nie potaniał, no bo to jest logiczne. Czyli wtedy giełda w górę potencjalnie, krypto w górę być może. No właśnie złoto, srebro wycenione w dolarze w górę, bo dolar z kolei w dół i przy słabszych danych i większych szansach na cięcie stóp w Stanach jest wtedy możliwość rozrysowania tego typu układu. Na razie po prostu tak to wygląda i będziemy sobie to aktualizować na bieżąco. Niemniej no jakby trzeba pamiętać, że być może obecnie ten szczyt, który tutaj mamy zrobiony z takim no dosyć dużym przytupem, dosyć dużym podjazdem, może być szczytem kluczowym dla ewentualnie dalszej rozgrywki, bo można by go próbować oznaczyć właśnie jako szczyt związany z końcem korekty ABC. Podobnie by to wtedy mogło wyglądać na indeksie dolara, czyli taka struktura takiego nadbijania dołków szczytów, bo impet się skończył, aczkolwiek nadbijanie dołków szczytów może jeszcze próbować występować. To zobaczmy sobie jeszcze drodzy państwo, co ciekawego dzieje się na rynku krypto. Bitcoin, który zatrzymuje się w okolicach szczytów ze stycznia 2025. Tu próbuję odnajdować wsparcie. e, Ether, który również znajduje się na wyższych nawet poziomach niż wynikałoby to z ceny Bitcoina, więc trzyma się dzielnie. Przypominam, że no prędzej czy później jakaś korekta w ramach fali czwartej powinna się pojawić. Ze względu na to, że ta dwójka była bardzo płytka w takim układzie, to być może ta czwórka będzie ciut głębsza. Natomiast trudno jest nam określić w tym momencie, czy trójka zakończyła się tu, czy dopiero się gdzieś tam zakończy właśnie na przykład, nie wiem, w połowie września. w grze na jakieś super turbo cięcie stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, bo jeżeli przechodzimy w kanał stóp procentowych to każda gra pod zdecydowane cięcie powinna sprzyjać ryzykownym aktywom. Tak teoria by to próbowała wytłumaczyć. To samo wtedy działoby się na Litecoinie, bo jeżeli to jest układ też impuls, korekta, impuls, korekta, no to wtedy kolejny impuls, no i wtedy kolejna korekta, bo to też tak by wyglądało i w oczekiwaniu na następny impuls wzrostowy. M Sana z kolei też coraz wyższe szczyty, coraz wyższe dołki, więc to też wygląda na próbę wracania do do trendu, więc może też coś w rodzaju takiej gry, silnej gry pod pod wrzesień, połowę września jeszcze się tutaj pojawić. Przy słabych danych z USA prawdopodobnie będzie się dużo wtedy mogło dziać. Dlaczego? No dlatego, że to już też tak jak wcześniej sobie to policzyliśmy, czy to było reverso, czy to właśnie teraz warunki finansowe wpływające na cenę krypto czy bitcoina, gdzie ta korelacja występuje bardzo silna pomiędzy tymi dwoma parametrami, czyli między ceną bitcoina a indeksem warunków finansowych w Stanach, na który to indeks właśnie mają zacząć w teorii oddziaływać temat kanału 100% to widzimy właśnie tutaj przebadaną ścieżkę zmiany ceny Bitcoina w relacji do zmiany warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych. No te niebieskie Xiki to jest cena bitcoina. Ta pomarańczowa linia to jest tak jak wokół tej linii poruszały się notowania Bitcoina. Więc ta korelacja jest bardzo silna, jak widać. Y, bo te niebieskie punkciki są relatywnie blisko tej pomarańczowej linii, to znaczy, że to się pokrywa. No i teraz dlaczego to jest tak ważne? dlatego, że teraz każda, jak widać jesteśmy w obszarze przyspieszania ceny przy delikatnej tylko zmianie warunków finansowych, czyli to nie jest tak jak tutaj po tej stronie, czyli te warunki naprawdę muszą się mega zmienić, żeby drgnęła cena na przykład Bitcoina, ale wydaje mi się, że to tak samo tyczy się będzie S&P czy Nasdaca, że te korelacje są bardzo podobne, czyli wystarczy delikatna zmiana warunków finansowych, aby zrobić większą zmianę w cenie instrumentu finansowego. No w tym wypadku na tym przykładzie Bitcoina. No i dlatego wydaje mi się, że że właśnie każdy taki mały kroczek w stronę tego, tak stopy spadną z jakiegoś powodu spadną raty kredytów 30estolatki, bo to jest po stronie Besenta i Trumpa, tak? To co się dzieje z długim końcem, ewentualnie po stronie danych makroekonomicznych, które pokażą istotne spowolnienie gospodarcze, to wtedy też by spadły. Tak więc jakby dlaczego to jest tak ważne? dlatego że każda mała zmiana jednostka mała zmiana jednostki tego indeksu może powodować dużą zmianę ceny. Co widać zresztą tutaj? No każdy spadek o 25 punktów robi wykładniczo wzrost ceny bitcoina. Wcześniej tak nie było. Tutaj każdy spadek o 25 punktów nie powodował aż tak bardziej liniową zmianę ceny Bitcoina. Teraz wchodzimy w fazę wykładniczej zmiany ceny. Tak przynajmniej o tym mówi statystyka. A co o tym powie praktyka? To powiemy sobie z kolei drodzy państwo przy okazji kolejnych spotkań, kiedy już będziemy po tych danych i sprawdzimy sobie reakcję, czy faktycznie tak w praktyce też to się pojawiło, ale na razie nic innego nie mamy, a na czymś trzeba oprzeć, więc wolę oprzeć to na jakiś wyliczeniach niż tak sobie z głowy po prostu opowiadać. Także serdecznie państwu dziękuję za dziś. Zapraszam na kolejne spotkanie, życząc spokojnego, udanego tygodnia. No i cóż, powrotu do też nowej, znaczy nowej starej codzienności w postaci dla pewnie części z państwa wysyłania pociech do szkół, ale może wtedy będzie trochę więcej czasu dla siebie. No dobra, wszystkiego dobrego drodzy państwo i do usłyszenia.








