Dlaczego Bigtechy są warte uwagi?
W tym filmie analizujemy najbardziej debatowane aktywa inwestycyjne w 2025 roku: złoto, akcje bigtechów i Bitcoina. Ekspert rozkłada, dlaczego Apple i Microsoft mogą być kluczem do kolejnej fali rynkowej impulsów, mimo ich przecen. Dowiadujemy się, jak emocje inwestorów na temat AI wpływają na rynek, a także jak strategicznie podejść do portfela inwestycyjnego. W lipcu-septentu kluczowe będą wyniki finansowe techów i nowe emisje akcji – co warto na to przygotować?
- Analiza wykresów Apple i Microsoft jako potencjalnych liderów
- Ryzyko związane z emisją akcji i jej wpływ na ceny
- Jak strategicznie inwestować w technologie AI
Złoto vs Bitcoin: Przeciwną stronę spekulacji
Film porównuje zachowanie złota (ze zrzutem o 33% od szczytu) i Bitcoina (przeceniony o 50%), a także ich rola w cięższych scenariuszach rynkowych. Ekspert argumentuje, że złoto może czekać na dodatkowe spadki, by stać się atrakcyjne, podczas gdy Bitcoin traci impet z powodu nastawienia rynku na aktywa realne.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Inwestorzy lokujący swój kapitał w USA w tym tygodniu będą mogli przetestować na własnej skórze jak wygląda czterodniowy tydzień pracy. I nie jest to żaden program pilotażowy ze strony giełdy. Po prostu w piątek mamy święto w Stanach, a więc walka na giełdowym froncie czysto teoretycznie będzie miała miejsce bez tej jakże licznej i ważnej grupy. Efektem tej sytuacji będzie również wcześniejsza niż zazwyczaj publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Dane takie jak sławetne NFP poznamy już w trakcie czwartkowych zmagań, ale standardowo na rynek zapewne większy wpływ będą miały te dane, których się nie spodziewamy, niż te na które czekamy. Nowy tydzień przynosi nam również zamknięcie czerwca, które powiedzmy sobie otwarcie mogło wyglądać zdecydowanie gorzej niż będzie, bo gdybyśmy objęli zakresem ruchu spadkowego całe majowe wzrosty, to byłby to solidny niedźwiedzi sygnał. A tak obserwujemy dosyć dynamiczne wyciąganie, ale rynek będzie miał problem z inną kwestią i to kwestią nie techniczną, a fundamentalną. Dotychczasowe baybacki, które wzmacniały tendencję wzrostową, przekształcają się w nowe emisje akcji i debiuty giełdowe. Przepływy pieniężne gigantów idą już w całości na AI, a z pozytywnych cashfow już praktycznie nic w tym momencie nie zostaje. Zmierzmy się z tym tematem, ale też trzema ważnymi rynkowymi tezami, które powodują, że mam twardy orzech do zgryzienia. Co wybrać? przecenione o 50% Bitcoin, przecenione o 50% złoto, czy może akcje bigtechów, które również w niektórych przypadkach przecenione zostały o 50%. Zapraszam do cotygodniowego przygotowania do handlu z zakupami. Na ten moment jeszcze czekam. Do portfela Freedom ląduje kolejna wpłata i mam nadzieję, że w zasadzie od września, zaraz wytłumaczę dlaczego, zacznę mocniej dokładać do spekulacyjnego portfela, który prowadzę u partnera naszego kanału, czyli we Freedom 24. To platforma, która daje dostęp nie tylko do prawdziwych akcji, ale też prawdziwych opcji czy obligacji, dzięki czemu zrealizujesz na niej zdecydowanie bardziej zaawansowane strategie niż tylko kup i trzymaj. A jeżeli potrzebujesz czegoś na zachętę do przetestowania na początek, no to łapkod rabatowy Welcome 1. Przy pierwszej wpłacie o wielkości 1000 € otrzymasz darmową akcję. Im większy depozyt, tym więcej takich akcji. Opis promocji znajdziesz w opisie. Każda akcja może być warta nawet 800 $arów. Zaczynamy analizę. Sztuczna inteligencja według raportu Stanford 2026 AI Index jest technologią, która osiągnęła masową adopcję szybciej niż komputer osobisty czy internet. Czy to oznacza, że technologiczni giganci mogą bez końca pozwalać sobie na ogromne wydatki, które mogą nie gwarantować proporcjonalnie wielkich przepływów pieniężnych? No to dylemat, przed którym aktualnie stoją inwestorzy. A my podejdźmy do niego od strony hypu, czyli tak zerkniemy sobie bardziej od podwórka. Bank of America regularnie publikuje raport dotyczący tego, co o rynku myślą zarządzający funduszami, tak żeby dać trochę tła danym. Popatrzmy jak to wyglądało na złocie. Złoto od osiągnięcia rekordowych poziomów w styczniu przecenione zostało o niemal 1/3. Nastroje hodlerów nie są oczywiście najlepsze. Kruszet ten zyskał 26% w ubiegłym roku, ponieważ niepewność handlowa, no i geopolityczna skłaniała inwestorów oraz banki, te centralne do zakupów. Narracja była jednokierunkowa. Wszyscy kupują złoto, wszyscy go potrzebują i wszyscy chcą się nim zabezpieczać. To było i minęło. Badanie przeprowadzone przez Bank of America z kwietnia tego roku pokazało, że zarządzający funduszami uważali pozycję długą na złocie za najbardziej zatłoczoną pozycję na rynku. Czyli generalnie long na złocie wygrywał plebiscyt popularności. Raport wykazał, że Kruszec ten dwa miesiące temu przerwał trwające 24 miesiące panowanie pozycji długich na akcjach, uwaga, wspaniałej siódemki. jako oczywiście najbardziej zatłoczonej transakcji. To z kolei może być oczywiście akurat dobrą informacją dla tych posiadających ekspozycję na złocie. No bo złoto poszło nam, delikatnie mówiąc w cień, w szczególności gdy mamy do czynienia z czterema z rzędu miesiącami spadkowymi. No bo dlaczego? No przy takich spadkach wielu inwestorów zamknęło pozycje długie. Dobrym momentem do ponownych zakupów jest sytuacja, w której inwestorzy opuszczają swoje okopy. Pytanie tylko oczywiście, czy mamy wystarczająco silny odwrót, bo może jednak upłynąć sporo czasu, zanim będziemy świadkami wystarczająco mocnych rynkowych przetestowań. Na razie minęły 2 miesiące, złoto zanurkowało od raportu oczywiście 2 miesiące złoto zanurkowało o 17% i notowane jest na poziomach z października, ale 2025 roku. Pewnie niewielu inwestorów pamięta 2011. Przecena sięgnęła wtedy 50%, ale zdecydowanie dotkliwszy nie był nie była skala spadków, ale czas, czas trwania rynku niedźwiedzia, bo uwaga, trwał on 4 lata. Czy jesteś gotowy na tak długie, mozolne budowanie pozycji w niesprzyjającym otoczeniu? No biorąc pod uwagę to jak wyglądały ostatnio rynkowe korekty, śmiem twierdzić, że niewielu inwestorów nastawia się na tak czarny scenariusz. Co istotne, pozycje długie nie są aktualnie już tak jednokierunkowo okupowane przez inwestorów. No a to oczywiście rodzi nadzieję, przynajmniej dla tych liczących na odwrócenie spadkowej pasy. Mowa oczywiście cały czas o złocie. No ale teraz przejdźmy do meritum. A wiesz co teraz jest najbardziej zatłoczoną długą pozycją? Jeżeli odpowiedziałeś półprzewodniki, brawo, masz rację. Co więcej, tak skrajnych odczytów nie mieliśmy nigdy w historii badania BOFA Global Fund Manager Survey i to w sytuacji, w której większość zarządzających uważa, że jesteśmy świadkami bumu, a nie etapu euforii, jeżeli chodzi o trwającą hossę. Generalnie badanie BOF niejednokrotnie bardzo ładnie sygnalizowało te aktywa, które były przegrzane. I tak teraz wygląda sytuacja z sektorem półprzewodników, gdzie ze wszystkich stron płynie kapitał. Więc fundamentalnie one wyglądają fenomenalnie. Gdy na nich pojawi się czkawka, to problem będzie miał cały rynek. I tu dochodzimy do tezy, albo inaczej pytania pierwszego. Czy giełdę zaczną ciągnąć z powrotem Bigtechy? Odpalmy platformę Freedom 24. Mamy wykresy, mamy chociażby spółkę Apple. ją sobie możemy tutaj wrzucić, jeżeli dodamy do tego te tych największych przecenionych takich jak chociażby y jak chociażby Microsoft, który oberwał, a który tak naprawdę jest bardzo dla mnie na ten moment takim synonimem tego, co się dzieje w przypadku Open AI, bo jest to technologiczny gigant, który tak proporcjonalnie w tym projekcie najmocniej był zaangażowany. Przecena z 560 na uwaga w dołeczku 350 niemal przepołowienie, ale ten co więcej ten wykres wygląda paskudnie. O co chodzi z tą tezą numer jen jeżeli chodzi o o bigtechy? Jeżeli kapitał nie zacznie płynąć do tego typu spółek, to bardzo ciężko będzie utrzymać aktualną trwającą hosszę AI, bo w końcu impet na półprzewodnikach po prostu się skończy. po prostu nie będzie szans na to, żeby żeby on był utrzymany, bo pojawia się bardzo ważny problem, który tylko i wyłącznie wspomniałem na wstępie, czyli to jak wyglądają kapexy. One dalej są, powiedzmy sobie, pod kontrolą, bo wielkich emisji, mamy duże emisje, ale jeszcze nie takie, żeby rynek przytłaczały, tylko że problem polega na tym, że od 2021, albo inaczej od pandemii, bo nie wiem czy pamiętasz, wtedy spółki rzuciły się na bbacki i bajbacki ratowały sytuację 2020, 221, 2022. One bardzo ładnie pomogły w tym, żeby zbudować fajną, piękną falę na spółkach technologicznych. Ale bbacki zamieniamy na emisję akcji, czyli w skrócie to, co było kiedyś popytem zaczyna być podażem. I pytanie numer jeden, czy rynek sobie z tym poradzi i uda mu się wchłonąć ten wchłonąć to zapotrzebowanie na kapitał wśród tych największych spółek. Na ten moment śmiem twierdzić, że tak, w sensie, że to się uda i to jest jak gdyby teza numer jeden, czyli że jednak zobaczymy tę może nie ten ostatni akord, ale kolejny akord hossy, który będzie tym przerzuceniem kapitału w stronę bigtechów. Pytanie tylko, czy z zakupami się spieszyć, bo wchodzimy w okres lipiec, sierpień, wrzesień. Bardzo dwa specyficzne miesiące, a w zasadzie trzy. Trzy dokładnie. Lipiec, sierpień. Mamy sytuację, w której spada nam zwykle zmienność. Tutaj dobrym wyjątkiem jest to, co się wydarzyło w sierpniu 2024 roku i jak rynek wtedy został pociągnięty w dół przez Japonię. Natomiast po tych dwóch takich bardzo zwykle nudnych miesiącach zdarza się bardzo kiepski statystycznie wrzesień. No i tu, bo mówimy też o o portfelu spekulacyjnym w Freedon 24, więc sobie tutaj spekulujemy, dlaczego ten wrzesień, bo uważam, że to nam się wszystko ładnie pokryje z takim dołkiem myślenia o tym, że te spółki przeinwestowują, że pojawi się jednak jakiś czynnik, o którym teraz nie wiemy, który nagle pokaże nam z powrotem, że okej, sektor półprzewodnikowy nas ładnie pociągnął, ale teraz te wyniki finansowe zaczną być w tych bigtechach ta dynamika będzie tam aż nadtoczna i to jest bet, w który jestem w stanie jak najbardziej zainwestować. No i w tym momencie jak jak patrzymy, myślimy o tym, jaka spółka wygląda tutaj dobrze, no to uważam, że Microsoft czy Apple to są podmioty, nad którymi możemy się zastanawiać. Ja nie podjąłem jeszcze decyzji, bo uważam, że na tę na podjęcie tej decyzji mam czas. Microsoft jest tego najlepszym przykładem, bo w zasadzie jesteśmy na poziomach, które widzieliśmy w szczycie 2021 roku. Tak jest w szczycie 2021 roku. Więc jeżeli myślimy, że coś nam ucieka, coś nam uciekło, albo że ominęło nas coś kilka lat temu, no to mamy okazję do tego, żeby po tych samych pieniądzach do portfela tę spółkę wrzucić. Jeżeli natomiast popatrzymy sobie na yyy na inny podmiot, na yyy spółkę Apple, no to tutaj w zasadzie jesteśmy na poziomie z grudnia 2025, więc ta korekta też wygląda bardzo fajnie. Pytanie jak wyglądać będzie to momentum, ten impet, bo ja nie jestem absolutnie zwolennikiem tego, że żeby zarabiać na rynku, my musimy bardzo szybko wskakiwać, bo nam coś ucieka. Jeżeli czujesz takie FOMO few of missing i wtedy ładujesz się na rynek, to generalnie nie jest dobra strategia. W krótkim terminie raz na czas może się udać, ale w długim terminie to absolutnie nie świadczy o tym, że masz przewagę nad pozostałymi uczestnikami tego rynku. Oczywiście drugim pytaniem jest to, czy warto popatrzeć już teraz na złoto i złoto do portfela dorzucać, czy to poprzez ETFY, bo tutaj możemy to dokonać i możemy to wykonać w różny sposób, tak? czy spółki wydobywiające złoto już mniejsza z tym w jaki sposób będziemy chcieli to dokonać, ale złoto jest tutaj tym tym betem po drugiej stronie barykady mówiącym o tym, że będzie krach, będzie tąpnięcie, będzie bardzo, bardzo niefajnie, jeżeli mówimy o giełdzie. A nie uważam, żeby tak było, bo chociażby presja na podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych powinna z miesiąca na miesiąc maleć. Pomimo tego, że rynek cały czas rozgrywa jeszcze podwyżkę o 25 punktów bazowych w tym roku. To się może odwrócić. Jeżeli się odwróci, to oczywiście zyskać powinny akcje, a nie takie aktywa jak yyy jak chociażby jak chociażby y złoto. I ja tej tezy, tej tezy numer 2 nie kupuję, w sensie nie wierzę w nią, ale wielkość przeceny i dalsze spadki złota już od wierzchołka spadliśmy o 33% powodują, że pod koniec tego półrocza, czyli w zasadzie pod koniec 2026, na początku 2027 można się zastanowić nad tym, czy to już jest ten moment na to, żeby z powrotem pozycję na złocie i na surowcach takich jak srebro budować. Tu moim zdaniem też mamy czas. I trzecia teza, o której sobie tutaj mówiliśmy, też ją możemy rozgrywać chociażby za pomocą yyy za pomocą yyy ETFów, jeżeli jeżeli tego chcemy. Możemy też oczywiście przeskoczyć sobie na giełdy krypto, ale mowa tutaj o Bitcoinie, tam też mamy przeceny, tam też i to jest dosyć dziwne, bo ja spotkałem się róż opiniami, że ta ostatnia fala spadkowa na Bitcoinie to jest efekt przede wszystkim, a w zasadzie tylko i wyłącznie tego, jak wygląda ścieżka dotycząca 100% Stanach Zjednoczonych. Nie uważam, że to jest akurat ten powód i to jest ten element, który nam powoduje, albo inaczej który nam w zasadzie determinuje tą niechęć inwestorów do Bitcoina. Sailor zawalił sprzedając bardzo niewielki, bardzo niewielką część pozycji, ale jednak zrobił coś, co miało się nigdy nie wydarzyć. To było bardzo, bardzo pesymistyczne. I teraz znowu jak patrzymy na rynek akcyjny, patrzymy na yyy na na przykład na Nasdaka, możemy sobie tutaj Nazdaka wrzucić jako yyy a niech będzie ETF. To w zasadzie chodzi mi bardziej tylko i wyłącznie o pokazanie jak ten trend wygląda. To oczywiście tak stoimy sobie w miejscu po bardzo dobrych miesiącach. Po bardzo dobrych miesiącach. Jeżeli chodzi o o kwiecień, maj, przepiękna fala wzrostowa. W końcu mamy przystanek w postaci tego, co się dzieje nam w czerwcu. I tu widać, że spadki na bigtechach nam w zasadzie wyrównały sytuację z sektorem półprzewodnikowym. To się nam w miarę zniosło. Natomiast ten sektor półprzewodnikowy lipiec, sierpień uważam, że może złapać zadyszkę. No i wtedy w zasadzie nie będziemy mieć takiego miejsca, które nam indeksy będzie mocno wyciągało. I ta przecena później, jak wpadniemy w okres wrześniowy i tu fajna jest statystyka, że w roku wyborów połówkowych, jeżeli ktoś kupował w październiku roku wyborów połówkowych, to w okresie kolejnych 12 miesięcy zawsze indeks S&P 500 był na plusie. Nie mówię, że pobijał, nie wiem, rynek obligacji i tak dalej. po prostu zawsze był na plusie i to jest bardzo, bardzo ciekawa statystyka, z którą ciężko dyskutować i nie ukrywam, że dla mnie, jeżeli rzeczywiście to wszystko, jeżeli patrzymy na tezy takie portfelowe, to dla mnie Bitcoin będzie miał niezwykle ciężko pokonać dynamiką to, co powinno dziać się w przypadku spółek technologicznych w kolejnym akcencie. yyy hossy, hossy oczywiście, AI, no bo tutaj odmieniamy ją przez yyy przez przypadki. Yyy no i teraz oczywiście kwestia tego, żeby te nakłady inwestycyjne jeszcze mocniej, jeszcze bardziej y przekształcały nam się w pozytywny cashow, żebyśmy tak głęboko do kieszeni po kapitał nie sięgali. Mówię, mam na myśli kolejne emisje. No zobaczymy. I tu będzie bardzo ważny okres. październik, listopad, debiut Open AI i debiut spółki Antropic. Najprawdopodobniej to będą te te miesiące [parsknięcie] w mega kluczowym momencie, no bo jak gdyby tak patrzymy na ten na ten timeline, na oś czasu, bo chcę wytłumaczyć swoje podejście, dlaczego tak, a nie a nie inaczej, czyli dopiero w drugiej połowie września chcę mocniej mocniej się na rynku tym akcyjnym zaangażować. No to właśnie wrzesień statystycznie bardzo kiepski okres. Październik, listopad bardzo ładnie wpisywałby się w start tej kolejnej fali hossy AIowej, którą pałeczkę której powinny przejąć właśnie takie spółki jak Microsoft, takie spółki jak Apple. No bo no powiedzmy sobie otwarcie, tak to po prostu powinno wyglądać. A jak będzie wyglądać? No zobaczymy. Pewnie już te najbliższe dane czwartkowe na temat stanu rynku pracy nam zmienią może podejście do tego, jak kształtować się będzie sytuacja 100%, ale tu uważam, że to będzie akurat czynnik, który może być tym pozytywnym piwotem. W sensie w najgorszym wypadku utrzymujemy oczekiwania, że będziemy mieć te podwyżki w tym scenariuszu optymistycznym, że zobaczymy przeskok. Na razie, jeżeli patrzymy i tak szybko na portfel, pozbyłem się w dobrym momencie mojej ekspozycji na SpaceX, która się nie udała. Mam malutką pozycję na service Now, malutką na Zoomie. Sam powiedziałem, że jeżeli chodzi o servis Now, jestem gotowy spokojnie na dokładanie poniżej. Do portfela dorzucam kolejne 1000 € i mam nadzieję, że do września uda mi się zbudować bardziej gotówkową, solidną pozycję, którą sobie będę uzupełniał później uśredniając i dodając do pozycji y SAS typowo pozycje SASe takie jak serwis now. Now. I tu było widać to chwilowe krótkoterminowe FOMO, które nam się skończyło i ciężko będzie znowu, żebyśmy z takim impetem, żeby Sasy z takim impetem odreagowały, ale SASy sobie zostawmy na bok. Amwell to jest spółka, którą może się zastanawiać, co ona tu robi. To jest ten bonus, który ja osobiście wylosowałem we Freedom 24. Kod welcome 1. W zależności od tego, zamiast tej jedynki zmieniacie liczbę. W zależności od tego, e, ile na start wpłacacie. Im więcej, tym jest większa szansa na zgarnięcie akcji, nawet wartej do 800 $arów. A to jest już fajna poduszka, jeżeli by się szczęście do was uśmiechnęło przed jakimś agresywnym prowadzeniem portfela w przyszłości. To tyle w tym odcinku. Trzymam kciuki za twój handel w tym tygodniu udanych inwestycji. >> [muzyka]









