W najnowszym odcinku #RozmowySpekulowane Łukasz Wardyn i Maciej Leściorz z CMC Markets omawiają aktualny stan rynków finansowych. Dyskusja rozpoczyna się od polskiej giełdy GPW, która utrzymuje siłę mimo globalnych wahań, z rekordowymi napływami do funduszy. Analiza obejmuje zarówno WIG20, jak i indeksy szersze, takie jak MIG40 i SIG80, które pokazują różne trendy wzrostowe.
Przejdźmy do globalnych rynków: eksperci omawiają szerokość rynku na S&P 500, gdzie coraz więcej spółek przekracza indeks, co świadczy o względnie zdrowej ekspansji. Na rynkach surowców notowano spadki cen kakao i kawy po wcześniejszych wzrostach, podczas gdy naftę i złoto zachęcają do uwagi ze względu na geopolityczne napięcia i wzrost popytu na bezpieczną hałtę.
W sekcji kryptowalut Bitcoin w dalszym ciągu dołuje, traci na względem innych aktywów ryzykownych. Rozmowa przenosi się na tematy takie jak rewolucja AI, wpływ na spółki technologiczne i ryzyko związane z zaufaniem do agentów sztucznej inteligencji. Warto zwrócić uwagę na analizę spółek takich jak IBM czy Nvidia, które w ostatnim czasie cieszą się sporą uwaga rynku.
Program kończy się omówieniem interesujących przypadków biznesowych, takich jak inwestycje Warrena Buffetta w tradycyjne media czy nieoczekiwany błąd bota na platformie X. Wszystkie te tematy tworzą kompleksowy obraz obecnej sytuacji na rynkach i potencjalnych perspektyw na najbliższą przyszłość.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witamy w kolejnym odcinku Rozum spekulowanych. Dziś, no kiedyś powiedziałbym gościnnie, ale już się widzimy na tyle często, że to już nie jest gość, tylko już nasz staływale czy profesor Krzysztof Borowski. Dzień dobry. Dzień dobry państwu. >> Łukasz Wardyn >> oraz Maciej Leściarz CMC Markets. Zaczynamy tradycyjnie od naszego wątku optymistycznego i chyba trzy albo cztery ostatnie programy zaczynaliśmy od wątku polskiego i nie inaczej będzie dzisiaj. Zaczniemy od tematu GPW, bo mamy faktycznie super GPW. Nawet tutaj taki wraz z pomocą drobną AI posilić się na projekt fasady. budynku GPW, który jest taki trochę może smutny, ale można go rozweselić właśnie z logo Supermana, bo faktycznie trochę tak to wygląda. Mamy brak, można powiedzieć, strachu niezależnie od tego, co się dzieje go politycznie. Czy to temat konfliktu na Bliskim Wschodzie, czy tematy ceł w Stanach Zjednoczonych. tamtejsze bigtechy cały czas w odstawce i rynek ogólnie się różne rzeczy obawia, a u nas nie. Na GPW mamy cały czas siłę i WIG 20 i szeroki WIG blisko swoich szczytów się cały czas utrzymuje. No i też mamy rekordowe napływy do funduszy, o tym sobie mówiliśmy w zeszłym tygodniu, ale to też dodatkowo wspiera ten kolejny, ta kolejna gałązka tej, której brakowało, dołączyła, czyli ta ulica też wchodzi już w pełni na y giełdę. To ostatnie jest dla mnie chyba kluczowe, no bo to są takie pieniądze bardzo szczególnie do tych różnych instytucji wspólnego inwestowania. To są takie środki bardzo stabilne, to znaczy do czasu. Oczywiście jak jakby poszła za jakiś czas poważniejsza panika, poważniejszy trend spadkowy, no to wtedy mamy bardzo mocne umorzenia, bardzo dużo, czasami też już irracjonalne, ale od tego momentu pierwszej inwestycji, jeżeli na rynku specjalnie nic się nie dzieje, albo są lekkie wzrosty, albo nawet są lekkie spadki, to te pieniądze są w stanie bardzo długo wytrzymać, więc tutaj ruchów nie będzie. No a jak płyną cały czas, no to utrzymuje przynajmniej ten kurs w takich w takim otoczeniu ze stanów płynącym. No coraz mniej pewnym. O tak. No tragedii nie ma, ale coraz mniej pewny jest. >> Znaczy powiem tak, jest hossa, natomiast to nie jest jeszcze faza takiego całkowitego w, no nie wiem, euforii, tak? Bo ja mam takich kolegów, których nazywam jaszczury i oni do mnie dzwonią tuż przed szczytem. Mówią tam przez to sprzedałem mieszkanie, sprzedałem samochód, co by tutaj kupić na giełdzie i oni jeszcze nie dzwonią i to się już kilkakrotnie sprawdziło, więc jak zadzwonią to powiem, ale na razie nie. Więc ta faza jest jeszcze taka, że giełda ma pewną perspektywę wzrostową jeszcze. Tak, dopóki oni oni tak jakby na komendę w krótkim czasie nagle kilka telefonów jest do mnie właśnie, co tutaj kupić, więc jest dobrze i to na razie się powinno kontynuować. Kiedyś Łukasz powiedział, że jak się wywiuliśmy z takiego kanału wieloletniego, to będzie dobrze. No i jest i to się potwierdza. I mi się wydaje, że nawet patrzyłem na takie sesje, gdzie giełda w Warszawie była taka buńczu wszystko tam zero albo lekko w dół, a my tam plus je plus D, prawda? Nie robiliśmy sobie z tego nic. No jeśli się ta nasza gospodarka rzeczywiście rozwija i sejf ma wpłynąć do Polski kolejne pieniądze, no w przemysł ciężki tak naprawdę, bo to jest przemysł ciężki, ale on też napędza inne przemysły, więc wydaje mi się, że tu jest dosyć duży potencjał i to też widać tak ciekawie się te indeksy rozkładają, bo czasami grają bardziej WIG 20, a te lżejsze indeksy MIG40, SIG80, one mniej, ale one są w takim systematycznym trendzie wzrostowym, bardzo powolnym i I to mi się też bardzo podoba i wydaje mi się, gdybym tak mógł lekko generalizować, że emergingi technicznie wyglądają lepiej niż te główne giełdy, bo tak jak przeglądałem sporo giełd tych emergingowych, to one bardziej technicznie mi się podobają. Czyli tak jakby ten kapitał próbował teraz tam w to srebro takie właśnie uderzać, tak? Jeśli złoto są te główne giełdy, no to w tej chwili to poszło w tą stronę. A powiem ci Maćku, że bardzo pięknie ci dziękuję za ten rysunek, bo on bardzo przypomina budynek C na SGU, więc jeśli pozwolisz, ja to będę będę pokazywał jako naszą autoreklamę. Oczywiście za twoim za twoją zgodą, ale naprawdę przypomina ten budynek C właśnie nowoczesną do 20 lat temu nowoczesny, ale właśnie też w takim kształcie i w takiej kolorystyce. Także pięknie ci dziękuję za niego >> jeszcze jakbyś mógł rozwinąć tych jaszczurów. Tak, to znaczy, no to są takie osoby, które unikają giełdy cały czas i oni w pewnym momencie zaczynają, jak już jest taka hossa bardzo napędzona i zbliżamy się do tego efektu okładki, czyli już prasa niefinansowa pisze, że trzeba kupować to i to, nie wiem, magazyn pani domu wygląda tak, że na pierwszej okładce jest tam >> Waren Buffet w fartuszku, >> tak w ogóle tak tam kupuj srebro, kupuj złoto, ETFy, tam wszystkie wszystkie rzeczy są opisane i Na ostatniej stronie jest przepis na babkę albo co w ogródku słychać. Tak. I to jest ten efekt dokładki. I właśnie te jaszczury do mnie dzwonią się koledzy właśnie, którzy po wielu latach przerwy na giełdzie mówią: "O, ty zawsze się tym interesowałeś, ja to sprzedałem do mieszkania, mam parę złoty do wrzucenia, to jeszcze bym to chętnie jakiś kredyt wziął w banku i teraz uderzył." I ja już wtedy wiem, że my jesteśmy bardzo blisko szczytu. To znaczy nie, że to na jutro, ale to jest kwestia czasami do miesiąca, półtora, jak ta hoss jest rozpędzona, a potem przychodzi właśnie jakieś tam uderzenie. Tak więc po drugie jeszcze jest jedna rzecz. Zbliżamy się do dnia kobiet. Ja tego święta wyjątkowo nie lubię, bo kilka takich w Warszawie Krachów było, przepraszam panie, ale generalnie było kilka takich spadków, więc ten dzień z uwagą zawsze śledzę, czy tam nie dochodzi do jakiegoś załamania, bo gdyby tak, to te te spadki tam trwają chwilę rzędu półtora do dwóch miesięcy i są dosyć bolesne. Tak. Nie chciałbym, żeby w tym roku tak było, ale zawsze ten ten dzień mi się z tym kojarzy niestety. Tak. No jest yyy jednak statystycznie większość inwestorów to mężczyźni. Może muszą upłynić aktywa, żeby kupić prezenty na dzień kobiet. Kwiaty też tanie nie są, więc trzeba trzeba w jakiś sposób yyy środki pozyskać, mieć gotówkę. Yyy też z tym ja nie wiem czy będziemy mogli tutaj oficjalnie powiedzieć w momencie, kiedy do ciebie będą dzwonić koledzy jaszczurzy y czy tutaj nie będzie musiać jakiegoś sygnału tajnego typu dzyń dzyń w programie powiemy i to będzie ten sygnał. Kto wie ten wie. zestały naszych widzów, ale to faktycznie tak się obserwuje też w mediach i w prasie też. Nie nie trzeba tutaj mieć znajomych, którzy dzwonią, ale to każdy może zaobserwować czy to jest Onet, czy WP, czy Gazeta.pl, czy inne portale takie, które się na co dzień tym nie zajmuje. Jak zaczną pisać o giełdzie szeroko, to to znaczy to jest ten moment, lampka już powinna zapalać. Ale jest więcej według mnie tak obiektywnie to przez lata przecież tutaj się spotykamy w różnych konfiguracjach i cały czas mówiliśmy, że w mainstreamie w ogóle tego tematu nie ma. To uważam, że ostatnio zaczyna się zaczyna na właśnie Onet takie mainstreamowe zaczynają się pojawiać różne właśnie artykuły i dużo jest takich portfel dywidendowy, można kupić taka i taka dywidenda. Czyż to nie jest wspaniałe? No o tym ryzyku tam nie ma nic, więc więc jest troszkę więcej tego. To jest niewygodne. Ale jeszcze drugi mam taki wskaźnik, że w momencie jak się zbliżamy do szczytu, to wszyscy chcą szkolenia z analizy technicznej. Tak to po prostu każdy do mnie dzwoni i mówi, że mogę tutaj przyjechać do tego banku. Tutaj jacyś pracownicy, tutaj inwestorzy chcą się zebrać i to jeszcze nie jest ten etap, kiedy praktycznie w codziennie mogę szkolić gdzie chcę, prawda, i tak dalej. Bo były takie sytuacje wcześniej, jak się zbliżaliśmy do szczytu, to tych szkoleń było dużo, ale to wy też będziecie wiedzieć jako firma, bo nagle wam się zaczną rachunki otwierać gwałtownie i to jest właśnie moment, w którym widać, że jest przypływ y inwestorów, oni wpłacają pieniądze i zaczynają grać. I to jakbyście tam liczyli przyrosty dzienne i byłyby jakieś takie piki albo taki trend wzrostowy, to natychmiast będziecie wiedzieć, kiedy się zbliżamy do szczytu. >> Czyli biznesowo powinienem teraz powiedzieć dzyń dzyń, ale tego nie zrobię. >> To możecie taką uruchomić usługę dla klientów. rachunków, które przyrosły czy dynamika, ale to zostawiam wam. >> Ale też patrząc szerzej na rynek, przejdźmy sobie na Stany Zjednoczone i tutaj rozszerzymy swoje spektrum, bo zazwyczaj mówiąc o S&P 500 na ZDAKU skupiamy się na największych spółkach, a teraz ta liczba tych spółek, które pobijają S&P 500 jako cały indeks rośnie. Czy już to nie jest tylko taka wąska grupa spółek, które benchmark pokomuną, tylko i coraz ich jest więcej, więc no mamy rekordową szerokość rynku. To też pokazuje, że ta hossa, no jest relatywnie zdrowa. Tam też tydzień temu tak mieliśmy wątek, mówiliśmy o tym, jaki jest duży rozrzut pomiędzy poszczególnymi spółkami, że tam się wydaje, że indeks w miarę spokojny, wewnątrz się dzieją różne rzeczy, cuda, wzrosty po 30% na jednych spółkach, inne w tym samym czasie 30 tracą. No suma sumarum indeks stoi w miarę w miejscu, ale coraz więcej właśnie jest tych spółek już tego ogona, który kiedyś był ogonem. No teraz już nie jest ogonem, tylko faktycznie goni te mocniejsze. Także ta hossa też staje się całkiem zdrowa. Styczeń jest tutaj pod tym względem rekordowy, czyli tutaj styczeń i luty, bo to do dziś można już prawie dwa miesiące wziąć pod uwagę, także jest całkiem nieźle. >> No to jest akurat bardzo ciekawe, to bym nie przypuszczał, że tak faktycznie jest. No bo mówi się cały czas o jakiejś tam no małej grupie tak naprawdę spółek i na nich się skupia i właśnie taka narracja jest, że to wszystko zależy od jednej spółki, na przykład od tych siedmiu i tak dalej i tak dalej. Więc to >> tylko to mówimy o wynikach cen akcji, nie? Nie, nie. >> Tak, tak, tak, tak, tak. O wynikach cen akcji. Tak. >> Ale to też jest właśnie taki głos pozytywny, jeśli chodzi o inwestowanie pasywne, tak? No bo w sumie nie musisz się znać na giełdzie, żeby powiedzmy zarabiać tyle ile rynek, a co tam siedzi w środku to cię do końca nie interesuje. Czy Microsoft spadł o tyle, a tam powiedzmy Amazon poszedł o tyle. Tak, oczywiście mniej się zarabia, bo grając na poszczególnych spółkach można zarobić więcej przy innym ryzyku. Ale jeśli ktoś chciałby tylko inwestować na zasadzie spokojnej, że sobie kupię i będę budował emeryturę portfelem ETFowym, długoterminowym, no to to potwierdza ten jak gdyby taką takie spokojne podejście, tak że no nie muszę się nawet znać na analizie fundamentalnej i mogę w ten sposób uczestniczyć w rynku. >> Tylko z drugiej strony jak ktoś tak stoi z boku, to mam wrażenie, że może się mieć takie rozdwojenie jazdzi. Z jednej strony mowa jest o tym, że takie wielkie ruchy są właśnie, że tutaj Microsoft spada o, tutaj inny gigant technologiczny też spada, on obserwuje ten swój portfel ETFowy i co tu się dzieje? Czemuż ta praca tak panikuje? O co chodzi? >> No ale to jest statystyka, tak? Jak pójdziesz z psem na spacer, to średnio będziecie mieli po trzy nogi, nie? I to jest właśnie statystyka, więc to trzeba rozumieć, że to jest pewien, to jest średnia tego, co robi rynek. A w środku oczywiście, tak jak powiedziałeś, jedne idą w górę, drugie w dół. Natomiast średnio mój portfel zachowuje się tak. Tak. Znaczy ja nawet nie mam tych spółek, tylko mam po prostu kompozyt, czyli mam indeks. Gdybym miał poszczególne spółki, no to mogę zarobić więcej, mogę zarobić mniej, ale wtedy muszę je obserwować, co zwiększa mi koszty, powiedzmy, analizy, tak? bo muszę więcej czasu. Różny mam background, że nie jestem finansistą, więc nie muszę rozumieć tych wszystkich raportów i tak dalej. No to jest coś za coś. Wszystko ma swoją cenę. A też właśnie to Łukasz powiedziałeś, że tutaj też jesteś zaskoczony, ale pamiętasz kiedyś mówiliśmy nawet o tym indeksie S&P Equal Wide, gdzie są wagi różne, no to on już chyba w październiku czy w sierpniu był na swoich rekordach, na historycznych szczytach, czyli już wtedy ta sesja, ta selekcja była czy ta ten rozpiętość taka dość zdrowa, a teraz to jeszcze postępuje. Także no całkiem, całkiem dobre. To wiesz jeśli wrócimy jeszcze do teorii Doła to on właśnie mówi, że na początku jeśli idą blue chipy i one teraz zaczynają powiedzmy słabnąć jest na nich gorzej a rusza ta druga liga meet small cupy to jeśli wchodzimy w tą fazę to ta hossa ma jeszcze przed sobą ze dwa trzy lata teoretycznie oczywiście to jesta spekulacja i potem gdzieś powinno być silne załamanie bo właśnie tuż przed szczytem no tuż no to jak kossa trwa lat to tuż mogą być 2 lata przed szczytem tak więc te blue chipy zaczynają słabnąć i to w tej chwili tam widać Na niektórych spółkach jest taki wątek, więc nie chcę już tego zdradzać. Natomiast ruszyła ta druga i trzecia liga, że tak powiem. Tak więc to to się na razie wpisuje w teorię doła. >> No i pytanie, czy te >> i te emergingi w sumie też trochę wą też się wpisują tak i mniejsze spółki właśnie tak smokapy faktycznie. A pozostaje jeszcze pytanie czy zgadzać. Faktycznie mamy ten wątek, ale to to może tylko tak zajawka. yyy czy ta pierwsza liga, ta, która cały czas ciągnęła, czy rzeczywiście to już jest coś, co będzie oddawało kapitał, czy znowu nie wróci narracja, wracamy do wzrostów po prostu. >> Tego nie wiemy. No jesteśmy tu, gdzie jesteśmy i patrzymy co się dzieje. Tak, jeśli by się okazało, że to jest jakaś korekta głęboka trwająca o rok, półtora i znowu one wychodzą, to trzeba zmienić po prostu strategię. Tak. >> Tak. No to zmieniając strategię, zmieniając instrumenty na rynek surowców sobie wskoczmy. Ostatnio dość mocne spadki pojawiły się na kakao, pojawiły się na kawie, czyli takie surowce, które w 2024, potem w 2025 dość mocno rosły. No i tutaj bardzo szybko oddają tutaj to, co to co wcześniej na czym dały zarobić. No to chyba nawet kakao szybciej, bo to w sumie są gigantyczne spadki i to w sumie jest y uregulowanie też tych rynków yyy w Afryce. W sumie tam te rządy jak zobaczyły, że one nie mogły w pewnym momencie kakao w celu wywiązania się zobowiązań i zaczęły robić taki trik, że przemycały swoje kakao do innych krajów, skąd sprzedawały na czarnym rynku, a same mówiły, że nie mają, bo u nich nie skupiły tyle tego kakao, ile było potrzeba. Potem podniosły trochę ceny dla rolników, bo tam się okazywało, że to właśnie państwo, które ma monopol na skup ziaren w wielu tych właśnie krajach afrykańskich, ono płaciło bardzo mało, a samo chciało spijać tą śmietanę z oczywiście ze wzrostu cen. Zostało to uregulowane. Skończyła się też susza i część chorób, jeśli chodzi o kakaowce, więc to to z tym się też uporano. No i oczywiście nie by nie ma już takiej spekulacji, bo ta ostatnia fala wzrostowa to już była taka czysta spekulacja, kiedy się wszyscy włączali. Natomiast proszę się nie cieszyć, że jak państwo pójdą, to jutro tabliczka czekolady będzie kosztować taniej. Ona będzie kosztować taniej za rok, bo taki jest mniej więcej cykl kupna przez firmy właśnie produkujące czekoladę. One kontraktują po cenach bieżących na za rok, czyli mniej więcej też pytanie, czy one z tych wysokich cen będą chciały tak łatwo schodzić. To jest drugie. I wszyscy zrobili da sizing. I on się, jak wiemy, objawiał w tym, że jest mniej cukru w cukrze, czyli mniej kaka w czekoladzie, tabliczka jest mniejsza, więcej jest dodatków, czyli tam powiedzmy w różnego rodzaju skórek pomarańczy, prawda, czy migdałów dosypywanych, żeby waga się zgadzała, a żeby kaka było mniej. No i >> tłuszcze roślinne zamiast jakiś tam oset. >> Tak. Tak więc to to niestety się przełożyło na zmianę trochę technologii. No ale ja mam nadzieję, że wielbiciele tej takiej ciemnej czekolady 90 czy 80 za jakiś czas znowu będą mogli ją kupić taniej. Ja porównywałem ceny w sklepach, bo właśnie tuż przed wzrostem zrobiłem sobie taki mały zapas i kupowałem po 3,40 załóżmy tą 80 wawelowską, a gdzie teraz ona kosztuje około 1120, 1140. Tak więc widać widać jak to się przełożyło i to są te ceny, kiedy kontraktowali rok temu ziarno. >> No trudno, trudno będzie o deflację. Nadzieja według mnie jest właśnie w tych sieciach, które dociskają producentów tak mocno. No bo jeżeli pokaz byli w stanie pokazać właśnie wykres cen kakao, no to łatwiej było producentom wykazać, że no słuchajcie, no nie możemy zejść z cenami. Mało tego, musimy podnosić te ceny, no bo tu jest surowiec, no nie ma wyjścia. No te sieci też o tym przecież wiedzą. Więc jest szansa, że będą próbowały producentów jeszcze docisnąć bardziej. No ale do tego ile mówiłeś 340 to nie wróć. >> Nie, to też też nie sądzę oczywiście. Także ale cieszymy się, bo kawka jest tańsza por. >> No właśnie. A Kawka tutaj co pewnie podasz znowu ze strony Wietnamu, Brazylii, która jest to jest w styczniu rekordowa. >> Wszystko zależy od pogody. Jak są zbiory, no to oni oczywiście dużo produkują. gorzej, gdy tam są przymrozki czy jakaś choroba znowu im zżera te te liście głównie, no to wtedy jest jest oczywiście mniejsza podaż, ale to też można śledzić prognozy. Tutaj się odwołam do filmu Nieoczekiwana zmiana miejsc, tylko nie soku pomarańczowego, a właśnie jak czy są przymrozki w Brazylii, bo to główny producent, więc też państwu polecam. Tam są pokazywane też prognozy przez Departament Rolnictwa w Stanach Zjednoczonych i widać czy zbiory w tym roku będą na poziomie ubiegłorocznym, czy wyższy, czy niższe. Na przykład zeszłoroczne zbiory akurat nie tych nie tych softów tak zwanych, tylko zwykłych zbóż. One były dużo wyższe niż pozostałych i to się przełożyło też na spadek właśnie na przykład pszenicy czy kukurydzy na rynkach światowych. >> Patrzę teraz na wykres tutaj naszego rodzimego producenta wyrobów czekoladowych, czyli spółka Wawel. No i takiej widzę konsolidacji się utrzymuje już od dłuższego czasu, bo cały w zasadzie 2026 rok. No to jest konsolidacja przy szczytach. Ale co ciekawe no te ten silny wzrost był w cen w momencie kiedy ceny kakao też mocno szły w górę. Tutaj rynek totalnie tego nie, >> ale to teraz Mać jakbyś zechciał zobaczyć, bo teraz ceny zaczęły spadać, a a cena cena spółki zaczęła powoli rosnąć, czyli spadek cen jest jak gdyby korzystny dla marsz, które tak, okej, to ja już zrozumiałem troszeczkę inaczej przypadki, tak, ale właśnie wtedy, kiedy jeszcze to kakao było drogie, tutaj cena spółki, akcje spółki też szły w górę mimo wszystko. >> Okej. A teraz no teoretycznie, jeżeli oczekujemy tego, o czym tutaj też mówiliście, że w sklepach no szybko cena nie wróci albo nigdy nie wróci do tych cen, co była kiedyś, no to znaczy wyższe marże dla producentów, no to rynek też powinien to w jakiś sposób zauważać, a jeszcze póki co nie chce zauważyć. Tak, tam tylko jeszcze trzeba powiedzieć o tym, że spadł z popyt ze strony konsumentów, bo część ludzi, no może nie to, że nie było ich stać, ale na pewno nie jedli tyle czekolady, ile chcieli, więc widać ograniczenie popytu było zarówno jeśli chodzi o kawę, jak i o kakao. Jestem ciekaw, czy to wróci. Właśnie, no dzień kobiet się zbliża, więc może ten pop się zwiększy. aż tak też nie wróci, bo to jest też jeszcze inny aspekt. On jest trochę związany z tą rewolucją ozępikową i nie tylko, ale są konkretne analizy, fakty dane, które pokazują, że właśnie no jest spadek konsumpcji ogólnie tego tego typu produktów. W Stanach Zjednoczonych między innymi jest to napędzane przez właśnie ozębik, który no nie tylko powoduje, że mię się chce jeść, ale też, że ludzie zaczynają przy tej okazji bardziej zwracać, jakby się wyedukowali bardziej, bardziej zwracają uwagę na to, co jedzą. I to jest naprawdę duży problem dla tych właśnie firm, tych globalnych, tych globalnych gigantów. No bo im po prostu sprzedaż tych batoników wszystkich spada. >> Tak. No bo to tutaj mówisz o zwykłych słodyczach, natomiast ja jestem fanem takiej czarnej czekolady, oczywiście 80, 90, więc gdzie tego cukru jest bardzo mało i to jest generalnie zdrowe i do tego zachęcam. Tak, ale nie mleczna, nie właśnie jakieś tam czy wyraby czekoladopodobne, prawda? Tylko właśnie konkretna 90 80 tam sądzę, że nie wiem, dwie, trzy kostki dziennie to naprawdę nie przytyjemy aż tak dużo. A to jest y dobre dobry produkt dla naszego zdrowia. Tak. No ale to oczywiście moje podejście. Przepraszam. Taki wącik mamy tutaj też zdrowotno kulinarny w takim razie w programie, ale to jest nowość, a standardem jest wątek nasz kulturalny, więc przejdźmy sobie teraz do wątku kulturalnego. Nawet wspomniałeś dzisiaj o filmie Nieoczekiwana zmiana miejsce. Mniej więcej z tego samego okresu inny film sobie skojarzyłem z historią, o której zaraz powiemy. Pamiętacie taki film 2 miliony dolarów na piwku tam z Nikolasem Cageem o człowieku, który akurat nie miał pieniędzy, żeby zostawić napiwek, więc chciał zostawić kupon, który kupił na loterii. Ta kelnerka nie przyjęła, ale powiedział, że jak wygra, to to się podzieli. No i tam wygrał 4 miliony, więc teoretycznie połowę musiał oddać 2 miliony. No o tym jest film, no komedia romantyczna, w sumie tak to nazwijmy. No ale napiwek spory i podobna historia miała miejsce niedawno, no nie do końca w sposób chciany, ale też dość nieoczekiwany. Mianowicie jest taki bot Lobstar Wild, który no jest takim agentem na platformie X do handlu kryptowalutami czy też memcoinami i miał między innymi ma wspierać kontent tutaj swojego twórcy czy tam różnych twórców dając różnego rodzaju napiwki. i w ten sposób buduje zasięgi, tak mówiąc w dużym skrócie. Yyy i ten algorytm, ten bot małą pomyłkę zrobił, ponieważ miał yyy przekazać jako taki właśnie napiwek yyy cztery yyy jednostki Solany, a się troszeczkę pomylił i to miało mieć wartość tam około 800 $ar, a przekazał 450 000 doarów jakiemuś anonimowemu użytkownie to niekoniecznie anonimowemu, ale użytkownikowi innemu i nie miał tego zrobić. Tak. także mała pomyłka zamiast kilkuset dolarów 450 000. Jak to ciąg dalszy był, to nie wiadomo, ale też taka od razu może nasza refleksja. Dziś coraz więcej osób mocno ufa technologii sztucznej inteligencji, różnym agentom. yyy dajemy dostęp do no dziś to są konta choćby społecznościowe, ale pewnie zaraz będą konta bankowe. No i to jest taka przestroga, że ten AI i boty się cały czas mogą mylić i tutaj przesunięcie przecinka. Podejrzewam, jak się powie: "Ej, bocie, przecinek nie tam, gdzie chciałeś", to on powie: "O, masz rację, przepraszam". Natomiast my mamy na koncie trochę mniej o to zero. Nie w tą stronę. No mi to akurat, ja to widzę w tym zestawieniu tej paniki rynkowej, która teraz jest, że jeżeli uda się powiązać, nawet tak luźno, ale jednak powiązać jakąś spółkę technologiczną, że jej produkty mogą być za chwilę, już za chwilę, już w tym roku niepotrzebne, no bo zamiast niej mogą być po prostu jacyś tam agenci AI. No to wtedy można przytoczyć taki przykład i ja jednak nie widzę tego tak szybko tej rewolucji. To znaczy widzę ją szybko w latach, ale nie, że to na przykład stanie się w tym roku. Więc te wszystkie obawy, które są właśnie o tych agentów AI w tym momencie na rynku, że to już za chwilę Sales Force i inne firmy przestaną istnieć, bo będą agenci, to jest kompletnie, ta narracja jest kompletnie irracjonalna. Spadki niekoniecznie muszą być irracjonalne. No bo jednak startujemy z bardzo wysokich wycen. Czy coś kosztuje 100 przy tak wysokim wskaźniku cena zysk, czy 80% niżej, a ten wskaźnik cena zysk będzie normalny. Tak może być. Więc te same spadki, jeżeli chodzi o wartość, o wskaźnik, cena z dostosowanie, no niekoniecznie są irracjonalne. Natomiast narracja według mnie jest zdecydowanie irracjonalna. Znaczy wiesz, to tutaj warto było jeszcze dodać, że AI potrzebuje kontroli AI, czyli masz jednego AI, który coś robi, a drugi AI kontroluje, czy ten pierwszy AI zrobił to dobrze. I to teoretycznie powinna być nawet chyba inna platforma, czyli jak załóżmy masz chata GPT, to drugi kontroluje to z innej, a może nawet na trzy ręce w cudzysłowiu należałoby to zrobić. Tak więc to też są takie wnioski, że ufamy, ale kontrola jest potrzebna. Zresztą chyba nawet z naszych dialogów to wynika czasami, że on się pomyli, mówi, że nie zwróciłeś uwagi na to. Mówię o rzeczywiście i poprawia dopiero. Tak. No właśnie, ale to przy takim tam tekście, który sobie gdzieś piszesz, to okej, ale przy pieniądzach to nie za bardzo takie pomyłki można zrobić. Jeszcze taką opowiem historię właśnie, kiedy niedawno przyszła kobieta do jednego z jednej z kawiarni w wkiej Brytanii, miała kupon rabatowy i wsadziła właśnie, bo kupowała jakąś kawę i tam się właśnie bot pomylił i wpisał numer tej karty jako stan jej rachunku, tego kuponu zniżkowego w tych kawiarniach. To były jakieś biliardy, już nawet nie umiem powiedzieć dolarów, no bo kot oczywiście jest długi, więc ona się ucieszyła, że była najbogatszą kobietą świata tam przez kilka chwil, za chwilę to skorygowali, ale po prostu pomyliły mu się kwoty z numerem tam karty, prawda, czy tej zniżki. Więc taka prosta mała głupotka. A, >> ale wymienić mogła tylko na kawęą te spadki na kawie, bo to było w tym. Ale to to jak gdyby a propos właśnie jak się myli, tak? W sensie kwota z numerem zniżki czy z numerem kuponu. Tak. >> Ja się tylko obawiam, że jak ten jeden bot drugi kontrolował, żeby nie było to tak jak rodzic i uczeń, który ma zadanie domowe. Odrobiłeś to zadanie domowe? Tak. Tak. >> A po pięciu latach zmiana bota. Tak jak jest. wchodzi o ustawę, prawda, nakazującą zmianę firmy y audytorskiej po pięciu latach, więc trzeba byłoby to zmieniać. >> No i czym motywować takiego bota? No tutaj pracownika można podwyżką, a tutaj co więcej megawów dostaniesz tej energii troszeczkę zastrzyk, >> tak mocniejszy akumulator. >> O tym filmie jeszcze myślę tak w świetle tego, co Donald Trump wprowadził, czyli te napiwki zwolnione z opodatkowania. Zobaczmy jaki to mógłby być dzisiaj sprytny zabieg tego Nicolasa Cagea. No zamiast zapłacić podatek od gier losowych, on by przekazał kupon. To byłoby jako zwolnione z opodatkowania jako napiwek. >> No to wielokrotnie filmy inspirują, dają pomysły, ale też faktycznie można tutaj z tego czerpać. Może ktoś to wykorzystuje dzisiaj w ten sposób. >> Znaczy to jest akurat wykorzystywane do prania pieniędzy. Tak, czyli dokładnie jeśli się skontaktujesz z osobą, która wygrała dużo pieniędzy w grę i kupisz od niej ten kupon, dasz jej nawet przepłacisz za niego, tak, za tą kwotę, albo jak on musi zapłacić podatek, to ty mu dasz tyle, że jest więcej niż by uzyskał podatek, to bierzesz od niego kupon, idziesz i mówisz: "Wygrałem, bo one są anonimowe i masz legalnie zarejestrowaną gotówkę". >> O, proszę. Tego nie wiedziałem. Nie polecamy. >> Nie, nie, nie polecamy. Tylko mówiliśmy akurat >> do czego to może służyć, ale to jest, znaczy policja to doskonale wie, zna ten mechanizm, ale tak naprawdę my się nie posługujemy w tym świecie. Natomiast sądzę, że milionerzy w Polsce, którzy no wygrywają, mają sporo tego typu ofert. >> No a wiadomo, że zawsze się znajdzie ktoś, kto zechce jakąś lukę wykorzystać. Nie, nie, nie. To oczywiście my nie namawiamy do luki, tylko omawialiśmy o mechanizmach właśnie związanych z wręczaniem napiwków i gier. Tak, znaczy w sensie kuponów. >> Zresztą ten mechanizm jest, nie wiem czy pamiętasz, w filmie Psy. Tam akurat jechał jeden z ludzi wręczyć łapówkę i wiózł wygraną w słonika taką loterię prokuratorowi w zamiast za wypuszczenie chemika. To jest już pokazane w filmie Psy. >> Tego nie pamiętam. >> No to polecam też jak gdyby w ramach odświeżenia klasyki. >> Przepraszam. No i świetnie się wpisuje wątek kulturalny również polska kinematografia. A teraz wracamy w wątku tym samym kulturalnym, ale do Stanów Zjednoczonych, do Warrena Buffeta raz jeszcze. Warren Buffett, który jak wiadomo przyszedł na emeryturę. Głośno ostatnio było jego tych jednych z ostatnich zakupów, kiedy troszeczkę się pogodził z bigtechami kupując akcje Apple, Google, przepraszam, Alphabet. Yyy, ale można powiedzieć, że wrócił stary, dobry Warren Buffy. Tutaj nie chodzi o wiek, tylko o o to, co robił przez lata. Yyy, mianowicie, wśród jego ostatnich inwestycji było między innymi New York Times, czyli coś co się wydaje yyy takim umierającym medium. Tradycyjna gazeta. No ale mimo wszystko Warren Buffett w nią wierzy. Oczywiście też wierzy w tą część tego tą rozwojową. Czy tutaj będzie ewolucja w stronę internetu, nowoczesnych technologii. Yyy, no też w ostatnim czasie po silnych spadkach kurs y New York Times bardzo mocno odbił. Tutaj mamy wzrosty z 60 do prawie 80 $j. Także taka ciekawostka. >> Czyli Warren Buffet lubi takie proste biznesy, tak? Znaczy w sensie takie, że wiadomo co to robi. Tak jak Gilet, tak jak to przyjemnie pomyśleć, że właśnie 2 miliardy młodych mężczyzn rano sięga po moją maszynkę. Tak. No to jest prosty biznes, to nie jest jakaś taka hybryda, gdzie nie wiadomo z której strony są zyski, prawda? I skąd się skąd oczekiwać zagrożenia, więc to wpisuje się w jego taką długoterminową strategię. Keep it simple stupid, czyli prosty biznes. I tylko jeśli go znajdziesz, taki dobry biznes i będziesz go trzymał latami, to rzeczywiście na tym zarobisz dużo. >> Jeszcze może taka uwaga. Ja pamiętam kiedyś Nvidi obserwowałem na początku tego wieku, bo tak się patrzyłem i tak w sumie wszyscy mówili karty graficzne. Każdy z nas jeszcze był wtedy specem od swojego komputera, bo to był taki etap, kiedy każdy coś wymieniał i się zastanawiał jaką ma kartę graficzną i ta Nvidia mnie utkwiła w pamięci. A to był taki moment, że wystarczyło kupić te akcje, przytrzymać 20 parę lat, prawda, nawet kilka dolarów to wrzucić i tak powiedzieć. To jest właśnie ten long term, tak? Czyli cierpliwy pies liże tłuste kości. Tak, to jest dokładnie to powiedzenie z giełd amerykańskich. >> No przy czym to o ile Nvidia to jeszcze była ta spółka raczkująca wtedy faktycznie zajmująca się głów mocno zmieniło tak związana wtedy z raczej z tym takim środowiskiem gier, kart graficznych >> do tych celów przeznaczonych. Potem się mocno udało, no bo weszliśmy w kryptowaluty, kolejna fala wzrostów, no a potem właśnie AI, także świetny miała okres. No to tyle. Gazeta taka tradycyjna jak New York Times, nawet jeżeli ewoluuje, wchodzi w świat internetu, w nowoczesne technologie, to wciąż tutaj ten główny przychód jest z tego samego. źródł są reklamy w trochę już właśnie innej formie, bo tak, bo digital, a nie już takie drukowane, ale mimo wszystko to jest taki biznes, który no nie ma aż takiej przyszłości, nie jest taki fascynujący jak niektóre bigtechy, a mimo wszystko no >> może trzas pomyśleć o Agorze >> na przykład, >> nie? To tak, by the way, tak, bo skoro tutaj Warren Buffett uderza w FT w Financial Times, tak, to dla, przepraszam, New Yorkstein, przepraszam, to może powinniśmy pośleć o o Wyborczej. To oczywiście żart jest, tak, ale w sensie takie symetria rozumowania na lokalnym rynku >> też może to jakieś widzi szanse. >> Oczywiście to jest Agora to już nie jest ta spółka czysto wydawnicza dotycząca związana tylko z gazetą, ale ale generalnie od razu to co pierwsze przychodzi do głowy. Tak. >> No tak. Jeżeli szukamy jakieś analogii na naszym rynku, to zdecydowanie najbliżej. Ale już powiedziałeś o Nvidii, to zmieńmy na wątek mądrych głów, bo mamy mądrą Nvidię, która tak jak naśmy mogli prosić o pokazanie grafiki podtrzymuje cały rynek, czyli ta Nvidia to są takie filary, które cały ten walący się budynek jeszcze resztkami sił podtrzymują. No jutro kolejny sprawdzian. wyniki Nvidii. No i pytanie na ile te wyniki, na który cały świat czeka, na ile będą dobre i na tyle dobre, żeby te narracje AI nie cofa się, tylko będzie cały czas rynek ciągnął u górę, że był podtrzymywany, bo teraz to co Łukasz powiedziałeś trochę rynek spanikował, pojawiła się taka narracja, że to AI no będzie mocno szkodziło, wiele spółek się wysypie, to głównie taki był software Gedon, tak to można nazwać. No Nvidia jest tym producentem, ona cały czas zyskuje, ale jeżeli będą się wysypać różne firmy softwareowe, no to też automatycznie popyt na same produkty Nvidi też w ten sposób będzie mniejszy. Tego się rynek obawia, że jakieś sygnały się pojawią. >> Ja zastanawiam się czy to by była dobra odpowiedź z naszej strony a propos przyszłości dla ceny akcji Nvidii. Gdybyśmy powiedzieli, że wiemy, ale nie powiemy. Nie wiem, czy to zamknęłoby ten wątek. Znaczy ja powiem tak, że ja bardzo często widziałem to wcześniej były właśnie takie sytuacje na rynkach, kiedy przychodziła pewna rewolucja, ceny były pompowane w górę, potem przychodziły załamania krachy, a potem ten rynek znowu powoli zaczął rosnąć. To Naszdak jest chyba takim najlepszym przykładem i mi się wydaje, że może po tym zachłyśnięciu aiowym może dojść do pewnej korekty, tak? Potem gdzieś znowu ten biznes znajdzie kolejne nisze czy kolejne zastosowania, gdzie to będzie mogło być używane i będzie będzie zarabiać na tym. Tak, bo może w tej chwili rzeczywiście ten wzrost był trochę za duży i tak jak rozmawialiśmy o tej sztucznej inteligencji, że ona ma swoje plusy i minusy i trzeba umieć wykorzystać plusy, ale przed tymi minusami się bronić albo no je naprawiać, ale w przyszłości czy powoli. Tak więc to nie jest takie narzędzie, że wpiszesz jakąkolwiek komendę i on ci zrobi to, co sobie w głowie tam wymyśliłeś. Tylko to trzeba się trochę też napracować. Poza tym to nie są narzędzia jeszcze doskonałe. One się tam oczywiście uczą i rozwijają. Natomiast to też wymaga czasu. Tak. >> No ja bym zwrócił uwagę też na to, że Nvidia wchodzi też w coraz więcej innych projektów, bo słyszymy, że jakaś spółka na przykład otwiera czy już nawet nie tyle centrum danych, ale że Nvidia rozważa, że będzie tam na przykład udziałowcem. Tak. >> M to może spowodować też, że y to jej szaleństwo pod względem tego potencjału wzrostu wartości no troszkę spadnie bardziej wygładzi się jeszcze. To to jest jedna kwestia. i druga yyy od y drugiej połow początku drugiej połowy ubiegłego roku ten kurs idzie w formie takiej konsolidacji takiego RGR, ale to już naprawdę coraz dłużej trwa i dłużej i dłużej i z takimi RGR dla mnie on jest dość klarowny. Z takimi RGR jest jest jednak tak, że im, że jeżeli w jakimś takim relatywnie średnim terminie przynajmniej nie dojdzie do przejścia linii szyi, przebicia i po prostu rozpoczęcia realizowania zakresu tej formacji, a idziemy w bok, to tak naprawdę rosną szanse, że ta formacja jest tylko kontynuacją jednak trendu. I nie wiem czy to przypadkiem już się nie dzieje na tej Nvidii, bo zobaczmy, że od listopada my kilkakrotnie już broniliśmy tej tej linii szyi. Za każdym razem ta obrona była łatwiejsza. No te te wyniki już powinny te wyniki już powinny pokazać i wydaje mi się, że jeżeli te wyniki, które będą nie spowodują zejścia niżej, wejścia w trend spadkowy uruchomienia tej tego RGR, no to paradoksalnie może być dalej bardzo dobrze. >> Pozostajemy w świecie bigtechów, ale zmieniamy wątek na nasz wątek pesymistyczny. A przepraszam jeszcze jedną rzecz taką. Jest też oprócz tego, że wszystko stoi na tej Nvidi, bo zapomniałem o tym, to jeszcze stoi w taki sposób, jest mnóstwo takich lewarowanych ETFów, bo są nawet na Nvidę przecież tylko tak jest ETF na poszczególną spółkę. On jest na przykład razy trzy, więc tutaj jeżeli coś było nie tak, albo coś było super, no to też pamiętajmy o tych właśnie wszystkich lewarowanych instrumentach, które są bardzo łatwo dostępne. >> No właśnie, ale teraz skoro już o tych takich różnych strachach związanych z AI, to też mieliśmy świetny przykład ostatnio na IBMie i to jest nasz wątek już negatywny. spadek tutaj największy od nas od 2000 roku, ale w ogóle sam styczeń może być dla spółki IBM najgorszym miesiącem od 34 lat. I tu znowu są obawy związane z AI. Podobnie nam ponownie nam wraca temat antropica, który jest częściowo za te spadki odpowiedzialny. I to jest ciekawe, bo zobaczcie, to jest kolejna spółka, bo mieliśmy przecież na Microsoftie, Microsofcie takie gigentyczne spadki, gdzie też się to rozlało na wiele innych spółek. No bo tutaj jednak jest w tak duże zaangażowanie inwestorów, funduszy w te spółki, że to nie jest tak naprawdę tylko jedno aktywo, ale trzeba się wycofać z innych, żeby ratować depozyty, żeby te środki móc przerzucać. Więc wpływ takich pojedynczych spadków, jeżeli takie paniki by się jeszcze na innych rynkach pojawił, na innych spółkach, no może być bardzo potężny i to tak naprawdę rozlewa się na wszystkie aktywa, a nie tylko na bigtechy. >> No i ten ten zjazd to jest konkret, tak? No bo mówimy od szczytu w ubiegłym roku to ile za 100 $arów zniknęło >> na takiej wolnej spółce tak naprawdę jak jak IBM. No ja tylko tu wrócę. No mój komentarz jest taki z jednej strony, jeżeli chodzi o narrację, ja uważam, że to jest absolutnie irracjonalne, co się dzieje. Natomiast nie można tego powiedzieć, że chodzi o wycenę, bo m jeżeli tą narrację nawet byśmy sobie wyrzucili, to sam spadek z uwagi na wycenę może być uzasadniony. Czemu nie? To po prostu było tak yyy tak mocne były te wyceny, tak wysokie, że i bez tej bez tej narracji yyy uważałbym, że można by powiedzieć, okej, inwestorzy jeszcze nie wiedzą, ale mają wątpliwości. To jest ta pierwsza faza yyy ze szczytów zejścia. Może pierwsza faza nawet bezsy na tym papierze i tak bym to tak bym to tłumaczył yyy pewnie bardziej niż to, że niż ta narracja przeważająca, która jest. Tym bardziej, że tu przed programem rozmawialiśmy, no żyjemy w takim świecie, gdzie ta przeważająca narracja, która jest, ona jeszcze jest potęgowana przez media społecznościowe, przez różne roboty, modele językowe, które korzystają z tych informacji. To wszystko się napędza. To nie jest tylko tak, no kiedyś informacja była, głównie media zarządzały tą informacją, teraz to się samo zarządza. plus jeszcze zarządzają tą informacją roboty, więc to jest naprawdę efekt jest spotęgowany tego. Dlatego ja bym tą narracją yyy się yyy specjalnie nie przejmował. Bardziej bym się przejmował, że w ogóle taki spadek inwestorzy dopuścili do takiego spadku. To znaczy, że już coś nie trybi po prostu w maszynie. No też jest ciekawe, przez długi czas się o tym mówiło, że po tym okresie, kiedy ci producenci łopat zarabiają, czyś Nvidia, AMD, spółki związane z usługami w chmurach czy tutaj też od centrów danych, jak oni już swoje będą mieli zarobione, no to się rynek przerzuci na spółki związane z oprogramowaniem. Ale chyba takiego scenariusza to się nikt nie spodziewał, że te właśnie spółki, które miały zarabiać i już zaczęły oczywiście ich kursy iść w górę, rynek z wyprzedzeniem to wyceniał, że nagle zostaną uderzone od drugiej strony, że to AI zamiast pomagać to im zaszkodzi. To jest ciekawe, że taki wątek. >> To jest no to jest trochę ta moja wizja przyszłości tych robotów humanoidalnych za 2000. Tak. No że z jednej strony dochodząc do tego momentu, to będzie pięknie na świecie, ale jak już zagościmy sobie w tym momencie, no to my specjalnie nie będziemy potrzebni i już nie będzie tak pięknie. No a do tego to jeszcze jakiś czas. Jeszcze z tym IBMem zwróciłbym uwagę, że oni bardzo mocno są zaangażowani w pracę nad komputerami kwantowymi i to w tym momencie w ogóle rynek pomija. Tak. Na dzisiaj nie chcę tego. On widzi głównie to jest właśnie ta różnica pomiędzy narracją hossy a bessy. W hoście jakieś zmianki dotyczące technologii kwantowej były super i wydatki z tym związane nie były istotne. W besie myślimy komputery kwantowe, nie myślimy o tym, o to będzie super nowa efektywność. IBM może będzie liderem. Tylko oj, ale to znaczy, że koszty, czyli większe nakłady, czyli mniejsze zyski za chwilę. >> No i pytanie, kiedy coś będzie w stanie ktoś zaprezentować z komputerami kwantowymi, a nie dostanie to w sferze jak takie teorii, tylko faktycznie zacznie to być wykorzystywane na szczą skalę i możliwość oferowania. To będzie spory przełom. Chyba już bliżej niż dalej, bo kiedyś była mowa o tym, że to 2035, a ten okres nam się zbliżył do 2030. >> No ja właśnie też jak obserwuję, ale naprawdę no to jestem hiperlejkiem w tej kwestii, więc jedyne mogę obserwować tą taką tkankę medialną, ale zdecydowanie to jeszcze to nie tak dawno, 2 lata temu to to w ogóle myśleliśmy, że to jest naprawdę bardzo odległa przyszłość. Mam wrażenie. pojawiają się jakieś różne modele, różne koncepcje już też jakieś tam fizyczne modele, no które jak ja to obserwuję, no to ten okres zdecydowanie się przybliża. Yyy, zmieniając wątek, dziś mamy 24 lutego, czyli dokładnie rocznica y ataku Rosji na Ukrainę, a potencjalnie szykuje się kolejny konflikt eskalacja na Bliskim Wschodzie. Y, Iran versus USA czy USA versus Iran, bo tutaj w tę stronę atak potencjalnie może przebiegać. No wpływa nam też na ceny ropy, tak jak właśnie te 4 lata temu yyy też na ceny ropy i gazu bardzo mocno yyy wpłynął atak Rosji. Teraz ponownie rynek się obawia. Tutaj oczywiście mówimy o epicentrum, jeżeli chodzi o samą ropę, no bo tutaj i ryzyko zamknięcia czy też ograniczenia cieśniny Ormus, przez którą przebywa tam 20% ropy, ale też pewnie wpływ na inne związane z frachtem materiały, no bo to może być odcięcie tak całkowite. No trochę się tego rynek obawia. I teraz tak na ropie mamy już dość spore yyy wzrosty yyy taka dynamika w ostatnim czasie i pytanie czy jeżeli, bo bo to wciąż to nie jest pewne. Oczywiście bardzo duże nakłady są na yyy na nie tyle zbrojenia, co na pokazywanie tej siły przez yy Amerykanów. lotniskowce wysyłane, samoloty, cała armia tam jest skierowana i i potężne środki zainwestowane. Może prężenie muskułów, jeżeli się okaże, że nic do niczego nie dojdzie, no to tutaj mogło być ciekawie na tej ropie naftowej. >> Znaczy dla mnie to jest taki walor, który moim zdaniem może być czarnym koniem w niedalekiej przyszłości. I oczywiście to już nawet nie chodzi o ten konflikt, tylko ta ropa już o niej się ostatnio mało mówiło. Ona sobie tak powoli wyszła do góry. Dopiero teraz tam zaczęły się jakieś takie pierwsze jaskółki, że to zdrożało. Ona jest na razie jeszcze niestety cały czas takim aktywem politycznym, bo Rosja bardzo dużo oczywiście sprzedając ropy no zarabia, żeby wojnę finansować, prawda? Więc gdyby się okazało, że dochodzi do pokoju Rosja Ukraina, no to w tym momencie ja nie widzę przeszkód, dlaczego to razie miał odwrócić na 120 $arów, tak w sensie, że już będzie otwarty. A surowce lubią robić takie psikusy, gdzie tutaj wszyscy są przyzwyczajeni, że tam 60, 70, a pamięta jeszcze ją pamiętam po 120 i i dało się. Tak więc więc tutaj z uwagą obserwuję to co powiedziałeś właśnie ten konflikt dla mnie tak jak patrzyłem na to co robi Donald Trump to on tak lubi weekendy właśnie jakieś takie interwencje czy jakieś takie trudne decyzje więc tam w tygodniu to jestem spokojny tylko się zawsze zastanawiam czy przez weekend do czegoś nie dojdzie i właśnie tak kontrolnie nawet przepraszam w w ostatni piątek sobie zakupiłem troszeczkę złota mówię tak zobaczę co Donald Trump wymyśli przez weekend tak mówię jak spadnie to stracę Ale wzrosło. Tak, może, może nie było żadnego konfliktu, ale ono tam samo z siebie wzrosło. Także tutaj też takim zachedżowałem przed jego jego uderzeniem. No i tutaj widzę, że tam Irańczycy próbują się z nim dogadać obiecując różne rzeczy. No ale ta ropa pomimo nawet tych obietnic jakoś tak nie za bardzo chce dalej spadać. Tak więc tutaj Amerykanie się odgrażają, że oni mogą uruchomić swoje rezerwy ropy tej łupkowej i to zaleją świat, ale to też tak nie podchodzę do tego bardzo optymistycznie, tylko raczej, że to jest więcej propagandy w tym niż zwiększenia produkcji błyskawicznej w ciągu tam, no nie wiem, krótkiego czasu. >> No ale też mamy wybory mitter, gdzie tutaj w tym momencie wzrost na 100 120 Trumpowi jest trochę nie po drodze. >> No oczywiście, że tak. Tak to się zgadza. No poza tym przejmuje tą ropę wenezuelską, więc może tam jakoś to złagodzi te napięcia, które mamy na rynkach, ale ja pozostaję nadal fanem, że to jest takie taki instrument, który moim zdaniem jeszcze nie powiedział swojego ostatniego słowa. Jeśli się okazałby czarnym koniem, to proszę pamiętać, że mówiłem, że może się okazać czarnym koniem. Tak. No i tak chyba kluczowy opek też pozostaje, który jednak ten kurek cały czas tutaj może, znaczy jedno może ustalać, drugie robić, bo też wiadomo, że się nie wiązują z tych swoich ustaleń, natomiast no też cały czas mają spory wpływ na rynek. A skoro już mówimy o, powiedziałeś o złocie akurat, które rośnie, kiedyś takim aktywem, które miało zastąpić złoto był Bitcoin. No tej narracji nigdy nie kupowaliśmy, natomiast no Bitcoin akurat rosnąć nie chce. cały czas spada już ze szczytu 126 000. No mamy przepołowione praktycznie no dziś w okolicach 63000 za jednego bitcoina dolarów. >> No i to się zrobiła kryptowaluty się zrobiły teraz B trochę, prawda? Więc jak popatrzymy, no to tutaj rynek tak jakby w tej chwili ochłonął po tych fascynacjach. Jeszcze tam z jesieni ubiegłego roku było widać no pewne czy z lata wzrosty. Natomiast w tej chwili ja powiem tak, dla mnie kiedyś te kryptowaluty to był taki wentyl, gdzie jak na przykład pieniądze się przelewały, akcje, obligacje i surowce dawno, to było taka takie trio, rynek walutowy, oczywiście to była taka czwórka, gdzie to się kręciło. Ja się spodziewałem wcześniej, że jak pieniądze z rynku akcji będą chciały gdzieś uderzyć, to uderzą właśnie w surowce. A tam był moment, kiedy złoto i srebro stały, w ogóle nic się nie działo, a na kryptowalutach było szaleństwo. Ja wiem, że rynek lubi nowinki, bo to tak się wpisywało w ten w tą narrację. Teraz jak gdyby rynek sobie ocknął się i powiedział, że lubimy te namacalne aktywa, taki który mogę wziąć w rękę, prawda? No i był powrót też, oczywiście to nie jest jedyny powód, był powrót właśnie do tych tangible assets i surowce, te głównie metale zaczęły gwałtownie drożeć, a kryptowaluty tak jakby zeszły w niełaskę. Chociaż polityka Trumpa, tam jego obietnice przedwyborcze mówiły, że kryptowaluty to są wspaniałym narzędziem, które będzie kosztować miliony. No i się okazało, że że jednak nie jest, one są w defazie w tej chwili. Ja nie chcę powiedzieć, że to się już na do końca skończy i że nigdy, tylko to mówiliśmy o komputerze kwantowym. gdyby on powstał, no to niestety trochę to będzie dla niektórych walut problemem, tak, kryptowalut, szczególnie dla tych, gdzieś które je kopie jeszcze cały czas, bo jeśli zostały one wyemitowane, już liczby tych kryptowalut nie jesteśmy w stanie zwiększyć, to nie, ale wiemy, że Bitcoin jest cały czas kopany i gdyby komputer szybko rozwiązał te wszystkie algorytmy kwantowy i i oczywiście mielibyśmy już wykopane te 27 milionów, no to mi się wydaje, że on najpierw musiałby tu zareagować jakimś spadkiem, a dopiero może potem wróciłby do y do do wzrostów. Tak, w tej chwili nie jest moda na na kryptowalutę, ale ja cały czas tam obserwuję, czy one jakiejś bazy nie będą robiły, czy jakaś konsolidacja może do wyjścia wyżej. Tak więc nie chcę powiedzieć, że to się już jakoś ten rynek zakończył, ale w tej chwili jest duży duże przejście kapitałów na surowce metali. To już nie chodzi o samo złoto, srebro, platyna, pallat, tylko też jak popatrzymy na te surowe, na te metale nieszlachetne, to tam też są uderzenia. na przykład molibden, prawda? Czy mówiłem o to jest akurat surowiec energetyczny, ale z jednej strony metal jak uran, tam gdzie też mieliśmy hossy, czy jest wielki powrót litu. Tak, znowu to technologia tych baterii wraca po raz kolejny pod taką taką dyskusję ala komputer kwantowy, jakie jakie będą te baterie, jakiej pojemności, kto je będzie produkował, prawda? I samochody elektryczne, no to potrzebne są baterie i to od razu jest takie rozumowanie. I tak jak to właściwie śledzimy cały czas, ta jaka jest korelacja Bitcoina z Nasdakiem, no to nawet krótkoterminowo w lutym tam odbicie było w tym samym momencie. momentami można powiedzieć, że się nie różnią yyy jeżeli chodzi o miejsca odwrotu na wykresie, ale jednak relatywna siła jest zdecydowanie cały czas mniejsza i to nawet też krótkoterminowo bitcoina. Więc to cały czas widać, że pod względem tych ryzykownych, jeżeli ktoś ma portfel ryzykownych aktywów, to będzie wolał się pozbywać szybciej Bitcoina w tym portfelu niż jakiś tam innych ryzykownych. Więc pod tym względem cały czas nie jest dobrze, bo nie ma tej y no jest ta po prostu relatywna cały czas słabość stosunku do innych aktywów ryzykownych, więc to to nie jest optymistyczne cały czas. >> No i też najłatwiej z tego bitcoina wyjść. No choćby to, o czym mówiliśmy w kontekście IBMA, ale wcześniej Microsoftu, tutaj ten kapitał w pierwszej kolejności może opuścić właśnie kryptowaluty, jeżeli jest potrzeba uzupełnienia choćby depozytów. Powiedziałeś, że w sobotę Donald Trump lubi różne rzeczy robić. Z jakiego akcji da się wyciągnąć w sobotę? No z kryptowalut. Nie da się wyjść z rynku akcji. Z kryptowalut owszem. Także tutaj tutaj jest ta przewaga płynnościowa, która no też może działać na niekorzyść. Akurat >> też są też są różne portfele, tak? Jeżeli ktoś ma portfel mocno dywidendowy, no to no dłużej będzie się zastanawiać nad tym, czy na przykład wywalić już tego IBMa, no bo jednak tutaj wchodzą dywidendy. To bardzo często jest strategia na kilkadziesiąt lat. Bitcoin no to jest jednak tylko cena i tylko spekulacja, więc to to są inne też decyzje nawet w tych portfelach bardziej spekulacyjnych. >> W ten weekend takie obrazki krążyły po internecie z Meksyku, gdzie kartele narkotykowe tutaj swoje wojny prowadzą. Tutaj pożary w różnych częściach Meksyku, policja z tym walcząca. Ale my sobie patrzymy na Meksyk z perspektywy srebra i połączymy sobie dwa tematy. Meksyk jest największym producentem srebra na świecie. Yyy, no i tutaj też ten wpływ teoretycznie może być właśnie nawet taki się wydaje coś, co jest totalnie związane kartele narkotykowe, yyy, ale chaos, który gdzieś tam jest wprowadzany u w kraju, który jest największym producentem, y różnego rodzaju blokady logistyczne czy też yyy ogólnie taki problem, który się pojawia może wpływać na samą podaż chwilowo w jakiś sposób ją blokując. No i pytanie, czy tutaj szukać czegokolwiek, jakiegoś powiązania z tym srebrem. Faktycznie on ostatnio odbiło. Pewnie nie dlatego, że wojny karteli w Meksyku, no ale tak to się akurat czasowo też ładnie nam spięło. >> No tak. Akurat jak mieszkałem w Meksyku, to często jeździłem po tych kopalniach różnych i największa złoża, które tam akurat obserwowaliśmy, to były w Tasku. To jest niedaleko samej stolicy. No ale tam państwo bardzo dba o te kopalnie. Znaczy one w dużej części są z udziałem skarbu państwa, ewentualnie państwowe, tak więc tam takich takie spółki prywatne jest ich mniej. Tam teraz zaczęli mieć udział Amerykanie, bo oni nabywali te udziały i tak dalej. Tam dużą część też kupili po kryzysie w 94 roku, jak międzynowy fundusz walutowy pomagał Meksykowi, to tam była taka taki przymus, że musiał się otworzyć właśnie Meksyk na kapitał zagraniczny. No ale ja z tego co wiem to to jest te kopalnie to to jest oczko w głowie państwa, więc oni tam bardzo zwracają uwagę, żeby tym kopalniom się za dużo złego nie zdarzyło, no bo to jest po prostu źródło dochodów dla dla Meksyku. Więc mam nadzieję, że oni toś tam opanują, prawda? >> Tylko kartele są ponad tym, a tutaj często może być taka dodatkowa zapłata za ochronę. Nic wam nie zrobimy, ale oczywiście tego tego nie wykluczam, bo na dużą skalę. Wiesz co, no pytanie czy ta zapłata jest w bitcoinie czy w Srebrze. >> No patrząc na cenę Bitcoina to chyba jednak w srebrze. >> I co się dzieje ze srebrem. Tak to tak to przynajmniej wygląda. No ale skoro już powiedzieliśmy o samym Srebrze, no to można spojrzeć na inne metale. To taki wątek w sumie wyrzucony jest tą naszą część pesymistyczną. Czy to jest pesymistyczne? No możemy patrzeć na to tak negatywnie, że skoro rosną ceny miedzi, rośnie palat, platyna, metale w przemyśle wykorzystywane w technologiach, no to negatywnie to może wpływać na ceny produktów, gdzie jest wykorzystywane. Także stąd ten wątek, ale w sumie to jest powinien być wątek neutralny, ale takiego nie mamy, to gdzieś trzeba było wrócić. >> Tak. Ja tylko jeszcze Marczku chciałem zwrócić jedną uwagę na cenę srebra, bo to co się zdarzyło przez ostatnie trzy ctery miesiące, gdzie zwiększył się gwałtownie popyt na fizyczne srebro w obszarze Arabii tam Arabskim i oni cały czas i Chiny i tam była cały czas nadwyżka, gdzie płacili fizycznie za fizyczne srebro 2 półtora dolara za uncję więcej niż było to w Stanach Zjednoczonych czy w Londynie i opłacało Amerykanom to srebro kupować właśnie na tamtych giełdach i wywozić i fizycznie je dostarczać. I to było z tego co ja pamiętam to pierwszy raz w historii taki fakt miał miejsce, gdzie popyt na fizyczne srebro był aż tak duży, gdzie ta premia wynosiła no aż 2 dolary, tak czy półtora dolara, więc ja ja tego nie nie pamiętam. Indie tam też zaczęły moc bardzo mocno inwestować i i tam to też wcześniej oni inwestowali głównie na rynku złota. To rozmawialiśmy wielokrotnie, że to ozdoby i tak dalej. A a właśnie ostatnio również Hindusi poszli w rynek srebra, co było też takim zaskoczeniem. Tutaj już mówiłem, ale jedynym bankiem centralnym, który nabywał srebro to był bank rosyjski. Tak. On dobrze, znaczy z całym szacunkiem oczy się przewidział to, co się zdarzyło, bo gdyby inne banki świata, nie wiem, one się one nie powiedziały, że nie kupiły. Tak, ja bazuję tylko na tym, co oficjalnie się pojawiało w necie. Natomiast gdyby też wyczuły, że zwiększają swoje rezerwy nie tylko w złocie, ale i w srebrze, no to wzrost srebra chyba zaskoczył wszystkich to tempo, prawda? Więc więc tutaj akurat ta decyzja była bardzo dobra. To znaczy nie żebym był probank rosyjski, tylko chodzi mi o samo wyczucie rynku, tak? O sam timing, więc to rzeczywiście było bardzo, bardzo dobre. No te w kwestii miedzi, no która już tak no z tych swoich historycznych szczytów jednak spadła. No teraz wracamy do wzrostu. Widzisz tu jeszcze szansę na kontynuację? >> Znaczy tak, Miedź to jest metal bardzo przemysłowy, ale i tutaj akurat nie pokazałeś, ale akurat tuż przed przyjściem włączyłem sobie jeszcze y stal i na stali mamy spadek ceny, bo to są metale, które pokazują jaka jest koniunktura na rynku światowym. Ta miedź rzeczywiście trochę idzie w górę, ale ona w tej chwili stała się też bardziej takim metalem do fotowoltaiki przeznaczonym niż wcześniej w budownictwie. A stal i aluminium to są te najczystsze metale, takie czysto przemysłowe. I dla mnie teraz miernikiem to tego, co się dzieje w przemyśle światowym, no to jest właśnie zachowanie stali aluminium i jeszcze na przykład Baltic Dry index, tak? czyli ile kosztują przewozy, bo to pokazuje czy ja kiedyś obserwowałem ten Baltic Drve Index, jak rzeczywiście się gospodarka ruszała, czyli mieliśmy fazę wzrostową, to ceny właśnie tych przewozów gwałtownie rosły i to było widać, że jest okej. A jak ten indeks jest tam na jakimś średnim poziomie albo się niewiele dzieje, to nie można mówić o jakimś takim kopie >> na rękach światowych, że nagle cała gospodarka się mocno rozwija. My się cieszymy, że w Polsce tak dobrze jest, ale na świecie tak dobrze wcale nie jest. Patrząc na PKB, tak? No tak, to jeszcze ostatni może wątek taki akurat czasu mamy mało. Trochę tego więcej mieliśmy, ale się rozgadaliśmy dzisiaj, ale to już na pewno jest pesymistyczne. No siłą giełdy między innymi są debiuty IPO też udane i dzięki temu też zachęcanie do innych firm, spółek do wchodzenia na giełdę. No pokazuje siłę giełdy. A w Stanach Zjednoczonych mieliśmy w ostatnim czasie kilka takich dość mocno nieudanych debiutów. Circle Figma, Clarna, Bullish. Wbrew nazwie bullish nie było, tylko silne spadki, to tam rzędu nawet 70 80% od debiutu. Yyy, no to pokazuje na ile są spółki na tym właśnie na na debiucie, na ile rynek przesadnie je wycenia, jak potem to wszystko jest, czy tam analitycy wyceniają, na ile to później jest wszystko zderza się ze ścianą rzeczywistości. Przykre trochę, >> bo to wygląda wiesz jak takie debiuty z polskiego New Connectu. Czasami też mamy to tak zrobiłeś ten slajd. Ja obserwowałem właśnie Klarna jak jak ona wchodziła, jacy tam maklerzy byli, czy ci animatorzy załamani właśnie tego dnia, kiedy to >> ten debiut był bardzo nieudany. No ale to też tak jak powiedziałeś no pokazuje, że ta ta cena została źle ustalona jeśli chodzi o sprzedaż, bo tutaj trzeba pamiętać, że spółka bardzo mocno chce zoptymalizować swoje cena razy liczba akcji, tak? Bo to jest to, ile wpływa do do spółki pieniędzy. Przy czym oni trochę to inaczej robią, bo w Polsce to generalnie jest jedna cena, po której się kupuje akcja. W Stanach Zjednoczonych tych cen może być dużo, bo oni mają różnego rodzaju takie sposoby plasowania, gdzie każdy daje tyle, ile chce i oni mu sprzedają często tak zwanej aukcji amerykańskiej po tyle, ile zaoferował. No i tam mogą się trochę można się poprzestrzelać, bo każdy myśli, że jest dobrze, potem się okazuje, że jest gorzej. No i no to smuci trochę, no ale no cóż, no to w takiej fazie rynku żyjemy w tej chwili. No i chyba to też dobry komentarz z tym, że to trochę wygląda jak New Connect, bo faktycznie no taka trochę nasza przykra rzeczywistość, że często spółki chcą się skasheszować po prostu gdzieś tam w jakieś sytuacji i nie myślą o inwestorach, ale w Stanach jednak trochę było innacja. Rzadzie się to zdarzało, a tutaj mówimy nie o jakiś spółkach nieznanych, bo te nazwy >> nie to klarna czy na rynku suwy czym surowcowym to jest bardzo znaną kopalnią. >> To każdy znał. Tak to to były potężne potężne firmy jeszcze działające jako firmy prywatne. No i taka >> Ale to w Polsce ja pamiętam do dzisiaj Ha. Tak też pamiętacie tak z 50 zł na 20 parę. W sumie nie w niedługim czasie zszedł. A propos dzisiaj w w parkiecie jest artykuł, że co? Robek chce wrócić tak na na polski rynek, o ile dobrze pamiętam. No to bardzo bym się ucieszył, że byłaby kolejna emisja tam na ponad miliard złotych. Ile? Proszę mi wybaczyć to rano przeglądałem gazetę, więc bardzo bym się ucieszył, bo kolejny deweloper by się przydał w Warszawie. Taki znany, dobry, dobry. Tak więc cieszę się, że wraca. Tak jak powiedzmy, no Inpost wracał, ale on to wracał tak dosyć specyficznie, ale mi się podoba jak spółka, która jest wycofywana wraca. Do dzisiaj powiem, że jak jadę ulicami Warszawy i widzę billboardy, na których jest napis mały, taki AMS, to kiedyś ta spółka była notowana, została zdjęta, bo ktoś zwietrzył super biznes. No i żałuję, że ja w nim nie mogę uczestniczyć, bo do dzisiaj i >> to jest bardzo przykreat postu też jest tutaj w tym przypadku przykry, gdzie >> no można byłoby w tym ruchu uczestniczyć, a jako spółka prywatna już nie było dane inwestorom, przynajmniej w większości >> nasz nas szaraczków. Także to jest przykre. No tutaj akurat mamy w drugą stronę yyy spółki spieniążone i zan pierwsza Moćku taka taka takie zdjęcie z giełdy, które pamiętam to był Wedel. Może jeszcze też pamiętacie. To była spółka Skała, pierwsza w ogóle zdjęta w Polsce. No teraz Wawel jest takim kontynuacją, że tak powiem. No ale tamtą tamtą tamt tamto zdjęcie pamiętam, bo byłem w szoku, że no taką firmę Skałę ktoś zdjął. Znaczy wiem dlaczego tak, ale >> ale to było to pierwsze zaskoczenie, które tak przeżyłem w Polsce. Tak. To może tak podsumowując życzymy sobie i widzom, żeby więcej było debiutów niż wycofywanis i udanych debiutów jak najbardziej. Yyy no i myślę, że tym pozytywnym akcentem zakończmy sobie dzisiejszy program. Także bardzo dziękujemy. Profesor Krzyto Borowski, Łukasz Warden, Maciej Leściarz. Do zobaczenia.








