Co Robić, Gdy Tracisz 15% Lub Więcej? Nie panikuj! [Psychologia i Emocje Inwestora]

Co Robić, Gdy Tracisz 15% Lub Więcej? Nie panikuj!

Inwestycje 31 400 subskrybentów
1 805 105 14/08/2025

Chcesz dowiedzieć się, jak radzić sobie z emocjami podczas inwestowania? Ten film jest dla Ciebie! Konrad Książak, inwestor indywidualny z wieloletnim doświadczeniem, omawia kluczowe aspekty psychologii inwestowania i tłumaczy, jak emocje takie jak strach, chciwość i FOMO (Fear Of Missing Out) wpływają na nasze decyzje inwestycyjne.

Dowiesz się:

  • Jak strach przed stratą wpływa na decyzje inwestycyjne i dlaczego często sprzedajemy aktywa zbyt wcześnie.
  • Czym jest FOMO i jak unikać pułapki owczego pędu.
  • Dlaczego overtrading jest niekorzystny i jak cierpliwość pomaga w osiągnięciu długoterminowych zysków.
  • Na czym polega efekt zakotwiczenia i jak odciąć się emocjonalnie od ceny zakupu.
  • Jak radzić sobie z ego inwestora i unikać przetrzymywania stratnych pozycji.

Film omawia praktyczne strategie, takie jak prowadzenie dziennika inwestora, ustalanie stop-lossów i limitów czasowych, które pomogą Ci podejmować bardziej świadome i racjonalne decyzje inwestycyjne. Partnerem filmu jest XTB. Z kodem „KONRAD” otrzymasz dostęp do darmowego kursu inwestowania. https://geolink.xtb.com/x0Q89

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Inwestowanie to nie tylko patrzenie na cyferki, na raporty kwartalne, na informacje branżowe, ale to też kwestia tego, że jeżeli inwestujemy jakieś pieniądze, na w sumie po to jesteśmy na giełdzie, żeby inwestować jakiekolwiek pieniądze, to żeby zarządzać też tą pozycją i patrzeć w jaki sposób my się zachowujemy, bo różni ludzie się zachowują w momencie kiedy jest plus 15% albo -1. Często jak jest to plus 15, nagle włącza się syndrom Boga i myślimy, że już wszystko możemy i tak będzie każdego dnia będziemy tylko zarabiać. Kolei, jeżeli jest minus 15, pomimo tego powiedzmy, że mamy do czynienia ze spółką, która powinna zniknąć z naszego portfela, to stwierdzamy, a dobra, może jeszcze kiedyś odbije. No i ten aspekt psychologiczny jest równie ważny jak ten czysty aspekt analityczny. Więc my musimy też umiejętnie dostosować swoją psychikę do tego, jakim jesteśmy inwestorem, a w zasadzie naszą inwestycję, nasze inwestycje do tego dostosować ze względu właśnie na to, że to może z jednej strony zrujnować nasz potencjalny zysk. Z drugiej strony, jeżeli jesteśmy świadomi tych takich naszych ograniczeń, świadomi tego, w jaki sposób zachowujemy się właśnie jak jest plus 15, 15, to również jesteśmy w stanie lepiej dostosować swój plan inwestycyjny. I o tym temacie dzisiaj porozmawiamy w kolejnym odcinku. Ja nazywam się Konrad Książak. Jestem inwestorem indywidualnym od wielu lat. Zanim przejdziemy do tematu dzisiejszego odcinka, to jeszcze partner. A partnerem jest firma XTB. Jeżeli tak jak ja inwestujesz w akcje lub PTFY albo chcesz zacząć inwestować w akcje lub PTFY to do miesięcznego obrotu 100 000 € w XTB prowizja wynosi 0%. Jeżeli nie wiesz w jaki sposób kupić, sprzedać, pierwsze akcja, założyć swoje konto na platformie Extension on XTB, to na końcu tego odcinka będzie odnośnik do filmu, w którym to dokładnie tłumaczę, pokazuje w jaki sposób ja to robię. A jeżeli jeszcze w trakcie zakładania wpiszesz hasło Konrad pisane dużymi literami, to odbierzesz dostęp do kursu dla początkujących inwestorów, więc myślę, że warto. A my wracamy do tematu dzisiejszego odcinka. Psychologia inwestora. I dlaczego ten nasz umysł nas sabotuje? No bo niestety, ale ale tak jest. No i my inwestując oprócz tego, że powinniśmy oczywiście analizować spółki, analizować branże, to jeszcze też pamiętajmy o tym, że ta rola emocji jest bardzo istotna, napędza nas często chciwość, troszeczkę też daje się we znaki strach albo czasem nawet bardzo daje się we znaki strach. Więc to są te emocje, które każdemu inwestorowi giełdowemu towarzyszą i nie da się tego w 100% usunąć. No ze względu na to, że jeżeli wkładamy gdzieś jakieś pieniądze, no to już się angażujemy. Tak naprawdę angażujemy te pieniądze, w które my już się zaangażowaliśmy. No bo my wiemy dokładnie ile kosztowało nas pracy zarobienie tych pieniędzy. Tak więc to też jesteśmy tutaj w pewnym sensie można powiedzieć, że zaangażowani w te pieniądze jeszcze przed rozpoczęciem inwestowania. No i tu nie ma jakiegoś takiego podziału na inwestorów, którzy są początkujący albo doświadczeni. Wszyscy tak naprawdę temu ulegamy. No i pytanie, jak to wygląda, m najlepiej zwracać uwagę i w jaki się sposób przed tym bronić. Myślę, że o tym warto dzisiaj porozmawiać, czyli mówiąc inaczej, jak świadomie inwestować, jak świadomie podejmować decyzje inwestycyjne. To jest temat dzisiejszego odcinka. Pytanie, czy nasze decyzje inwestycyjne są rzeczywiście logiczne? czy raczej emocjonalne. I o tym też dzisiaj dzisiaj pomówimy. Pierwsza sprawa to jest to, że musimy się sobie uświadomić. Jest coś takiego jak strach przed stratą. I to jest taka pułapka myślenia. Myślę, że numer numer jeden powiedziałem pułapka myślenia dlatego, że jest taka bardzo dobra książka Daniela Kanemana. Nazywa się Pułapki myślenia o myśleniu szybkim i wolnym. To jest podtytuł. Yyy to jest książka gruba, chyba 500 czy 600 stron ma i nie jest najprostszym językiem napisana, ale bardzo dużo nam mówi właśnie o zachowaniach y naszego mózgu też w kontekście inwestycji, no bo y tam doktor Kaneman porusza yyy tę kwestię. Yyy to, że ból po stracie jest silniejszy niż radość zysków. To ten wykres mniej więcej to obrazuje, tak? Czyli jeżeli zarobimy 500 zł to oczywiście jesteśmy w jakiś sposób zadowoleni, ale jeżeli stracimy 500 zł, czyli czyli stracimy dokładnie tyle samo, ile byśmy zarobili, to ten, ten ta awersja do straty, czyli ten ból po stracie jest silniejszy niż ta radość z zadowolenia. To teoretycznie jest nieintuicyjne, ale tak jest i powinniśmy się powinniśmy to wiedzieć. Często sprzedajemy te aktywa zbyt wcześnie, by nie stracić dotychczasowych zysków, tak? Czyli my dużo bardziej jako ludzie uważamy na stratę i obawiamy się dużo bardziej straty niż cieszymy się ze z potencjalnych zwycięstw, z potencjalnych zarobków. I to jest, myślę, że dosyć dosyć istotne i zauważalne wśród wielu inwestorów. To znaczy mamy jakąś spółkę, ona po analizie wydaje nam się ciekawa. przeanalizowaliśmy ostatnie 3 pi lat. Wszystko wydaje się tam dobre. Perspektywy tej spółki wydają się dobre. Perspektywy branży wydają się dobre. Kupujemy ją, trzymamy powiedzmy te dwa, trzy kwartały, wszystko fajnie rośnie i nagle przychodzi jeden kwartał słabszy. Co się okazuje? Okazuje się, że stwierdzamy, dobra, sprzedajemy, żeby tylko tam nie stracić i sprzedajemy za wcześnie. Tak, jeżeli widzimy jakiś długi trend, bardzo długi trend, to możliwe jest to, że najlepszą opcją jest bardzo długo trzymać tę spółkę, czyli trzymać tę spółkę do momentu, aż ten trend się nie zmieni. Jeżeli ma widzimy, że jakiś trend w tym momencie zaczyna się i będzie trwał prawdopodobnie kilka lat, no to może ten czas kilku lat jest dobry na to, żeby trzymać tę tę spółkę. Oczywiście w zależności mocno od spółki. Zresztą dzisiaj też przeanalizujemy drugi przykład odwrotny można powiedzieć, ale warto zauważyć, że ludzie właśnie mają taką dużo większą awersję do strat i też brać to pod uwagę przy swoich inwestycjach. Kolejną rzeczą jest chciwość i FOMO. FOMO często mówi się w kontekście jakiś mediów społecznościowych, ale to w kontekście inwestycji też myślę, że jest dosyć dosyć istotne. Chcemy mieć jak najwięcej, to jest zupełnie logiczne, ale też bardzo często porównujemy się do innych. Tak. I teraz jeżeli jakaś grupa inwestorów coś inwestuje, no to znaczy, że warto w to wejść, no bo inni w to inwestują. Ja nie chcę być gorszy, tak? A sąsiad wcześniej na przykład miał jakąś inwestycję i dobrze na niej wyszedł, kupił sobie jakieś dobre produkty, nie wiem, motorówkę czy cokolwiek innego. No i porównujemy się do niego. To jest coś, czego nie powinno być w naszych inwestycjach. Dlatego, że dla nas, dla naszego portfela inwestycyjnego nie ma absolutnie żadnego znaczenia, czy nasz sąsiad zarobił 15%, 50, czy może stracił 50%. nas interesuje ile my zarobiliśmy, a nie ktoś z naszego otoczenia. Także takie porównywanie się nie ma absolutnie żadnego sensu. No ale jednak takie psychologiczne mechanizmy jak chciwość, presja społeczna tworzą bańki spekulacyjne. I tych bańiek spekulacyjnych mieliśmy dużo, a nawet można powiedzieć powiedzieć bardzo, bardzo dużo. Na różnych altcoinach często są jakieś bańki spekulacyjne. Myślę, że wiele osób pamięta sytuację z taką spółką GameStop. Więc tutaj mamy do czynienia z tym, że ta chciwość, to ten taki owczy pęd bardzo często nas no stopują nasz zysk, bo się okazuje, że nie podejmujemy racjonalnych decyzji, tylko decyzje emocjonalne. Ja później oczywiście powiem o tym, w jaki sposób ja się temu próbuję przeciwstawić. Na pewno jedną z takich, myślę, że istotnych istotnych spraw jest to, że staram się nie zaglądać na różnego rodzaju fora inwestycyjne. Także jak mam jakieś, nie wiem, forum bankiera, to ja raczej tam nie zaglądam. Przyznam, że czasem sobie wrzucę swój odcinek tam na forum bankiera, napiszę jakiś taki prowokacyjny tytuł i i później absolutnie nie śledzę tego wątku i nie śledzę nie śledzę żadnych wątków odnośnie jakichkolwiek spółek giełdowych, bo uważam, że mała jest tam wartość merytoryczna właśnie dla takich takich inwestorów. I to jest jeden z jeden z ze sposobów na to, żeby radzić sobie właśnie z tym takim owczym pędem. Inną rzeczą, na którą też warto zwrócić uwagę jest overtrading, czyli to, że bardzo często bardzo mocno handlujemy, czyli tu kupujemy, sprzedajemy, znowu kupujemy, znowu sprzedajemy. No wcześniej mówiłem o tym, że warto szukać takich długich trendów, na przykład wieloletnich trendów. Więc jeżeli znaleźliśmy taki trend, to może jednak warto się jego trzymać, a nie handlować co chwilę i co chwilę kupować i sprzedawać. Pamiętajmy o tym, że bardzo często biura maklerskie pobierają prowizj swoje za swoje usługi, za zlecenia kupna sprzedaży, więc im więcej tych transakcji jest, tym więcej prowizji będzie miał nasz broker czy nasz dom maklerski. I przez to oczywiście domy maklerskie czy brokerzy zachęcają do częstych transakcji, bo to się im opłaca. To się nie opłaca nam, tylko tylko im. Tak jak jest zwiększona liczba transakcji, tak samo prowizje wtedy rosną, więc nam to się po prostu nie nie opłaca. Inwestorzy pasywni, którzy stosują takie strategie długoterminowe, zazwyczaj mają wyższe stopy zwrotu niż ci aktywni emocjonalnie. Zresztą mówi się właśnie, że że kapitał płynie od aktywnych do pasywnych. No rzeczywiście no biorąc pod uwagę tę liczbę transakcji i mnożąc to razy prowizję okazuje się że możemy dużo pieniędzy właśnie przepalać na na same prowizje. A jak się m takie ćwiczenie możesz wykonać, jeżeli zobaczysz co masz w portfelu i zobacz co by było gdybyś kupił te akcje na przykład 5 lat wcześniej. Albo drugie, drugi taki przykład, zobacz co sprzedałeś w portfelu na przykład trzy c lata temu i zobacz i jaki jaka cena byłaby gdybyś trzymał to do dzisiaj. Bardzo często okazuje się, że ta cena po prostu byłaby wyższa i więcej byś na tym zarobił, gdybyś do dzisiaj trzymał te swoje akcje. Czyli bycia aktywnym na giełdzie opłaca się brokerom i domom maklerskim, ale nie inwestorom. Kolejna sprawa jest to, że to deficytowym na giełdzie jest cierpliwość. I to o czym mówiłem o tych długich długich trendach. Zauważmy, ci tacy mistrzowie inwestowania jak na przykład Warren Buffett czy John Bogl, który napisał bardzo, bardzo ciekawą książkę, to są osoby, które inwestują raczej na lata. Waren Buffett sam mówi, że dla niego idealnym czasem inwestycyjnym jest wieczność, czyli to on nie chce sprzedawać spółek, on chce trzymać je i żeby one się cały czas tam u niego w portfelu rozwijały. Oczywiście, no różnie to wychodzi, ale takie są takie są założenia. Niestety my często szukamy łatwych, szybkich zysków. Lubimy te zastrzyki dopaminy i ten nasz mózg no jednak chce takiej natychmiastowej gratyfikacji. O tym też mówi właśnie Canonan w książki Pułapki Umysłu. Mamy dwa systemy. System szybki, system wolny. On tam nazywa właśnie te te te dwa systemy. System pierwszy, drugi taki ten jeden jest taki, który mówi nam o tym, że yyy że musimy podjąć decyzję już teraz i on oczywiście jest dla nas bardzo istotny w kontekście przetrwania. Tak. Kiedyś jak y jak chodziliśmy po jakieś, nie wiem, sawannie, jeżeli gonił nas lew, no to nie zastanawialiśmy się nad tym, co teraz trzeba zrobić, tylko po prostu spierdzielaliśmy jak najszybciej. Tak. A tutaj y jest jeszcze system taki drugi, który jest taki bardziej analityczny i on włącza się po jakimś czasie, tak? Czyli on od razu, można powiedzieć nie zatrybi, ale po pewnym po pewnym czasie właśnie on się włącza i on jest tym umysłem, tym tym systemem analitycznym tym, który właśnie daje nam taki bardziej logiczny ogląd z mniejszą y z mniejszymi emocjami. I warto właśnie się zastanowić. Często mówi się o tym, że warto przespać się z jakimś problemem. Rzeczywiście y jeżeli chodzi o to przespanie się z problemem to to działa. To znaczy mamy do czynienia z takim dłuższym momentem zastanowienia się i wtedy te emocje opadają i bardziej wchodzi to logiczne racjonalnie myślenie. Także cierpliwość jest jak najbardziej toarem deficytowym na giełdzie i warto, żeby z tej cierpliwości korzystać. No i efekt zakotwiczenia, zafiksowanie się na cenie zakupu. Efekt zakotwiczenia chodzi o to, że emocjonalnie przywiązują się do ceny, którą kupiliśmy akcję. I teraz tak racjonalnie sobie pomyślmy. Kupujemy powiedzmy jakąś dużą spółkę, niech to będzie, nie wiem, Orlen na przykład. Podejrzewam, że każdy kojarzy. Kupujemy Orlen za 80 zł i my patrzymy na tym, czy zarobiliśmy, czy nie zarobiliśmy. I bardzo często jest tak, że patrzymy, dobra jest na przykład na minusie 10%, wyjdę na zero, to sprzedam, wychodzę na zero i sprzedaję. Ale prawda jest taka, że dla spółki Orlen, dla perspektyw spółki Orlen, to nasz poziom wejścia nie ma absolutnie żadnego znaczenia. No chyba, że teraz oglądam ja też jakiś, nie wiem, potężny fundusz, który inwestuje wiele miliardów dolarów, no to to on ten poziom wejścia może mieć znaczenie dla kursu spółki Orren. Ale zakładając, że jesteś inwestorem indywidualnym tak jak i ja, to raczej ten poziom wejścia nie ma żadnego znaczenia. A my się często odnosimy właśnie do tego poziomu wejścia, czyli yyy ta spółka, jeżeli jeżeli patrzymy, że ten ta spółka rośnie, to znaczy dla nas oczywiście dobrze, tak zarobiliśmy. Y ale później patrzymy właśnie w kontekście perspektyw tej spółki na nasz poziom, poziom wejścia, który nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Jedyną rzeczą, którą my powinniśmy patrzeć, to czy spółka dalej jest w stanie się rozwijać, czy nie jest w stanie się rozwijać. Jeżeli spółka, kupiliśmy spółkę, powiedzmy Orlen za 80 zł, a oni teraz są na przykład za 150, to to nie jest tak, że my musimy teraz sprzedać, no bo jest, bo jesteśmy już zarobieni. Popatrzmy, czy nie ma jeszcze lepszych perspektyw. Czy pomimo tego, że spółka poszła tak mocno do góry, to może dalej jest tania ze względu na to, że perspektywy się zmieniły. O, z kolei w drugą stronę, jeżeli mamy do czynienia z tym, że kupiliśmy za 80, teraz jest za 50, to może to jest dobry moment na wyjście, bo okazuje się, że te perspektywy się pogorszyły i to mocno się pogorszyły. No ja tak miałem z z wieloma spółkami. Miałem chociażby kiedyś u siebie w portfelu taką spółkę Woodpacker, którą kupowałem za okolice 30 zł. Oni później chodzili na 15 zł i ja po tych 15 zł mniej więcej sprzedawałem ze względu na to, że uznałem, że perspektywy są tak złe, że tutaj może być jeszcze tylko gorzej. No w tym momencie outpacker jest chyba po 4 zł z tego co kojarzę na na giełdzie, więc dobrze, że wtedy sprzedałem. No niedobrze, że kupiłem, tak to mogę mogę określić, ale dla nas powinny się liczyć tylko perspektywa spółki na kolejne kwartały czy kolejne lata, a nie sam nasz poziom wejścia. No bo to nie ma większego znaczenia. i w jaki sposób odciąć się od emocjonalnie od tego tego takiego myślenia ile na przykład straciłem. No warto po pierwsze właśnie skupiać się na perspektywach inwestycji, ale też może pomyśleć o jakimś stop losach na początku. Ja przyznam, że teraz nie nie korzystam ze stop losów, czyli ze zleceń zabezpieczających, ale można pomyśleć prowadzenie dziennika inwestora, czyli dlaczego wszedłem w jakąś spółkę. Zapisać sobie jeszcze przed tym, jak zaczęliśmy inwestować, dlaczego wszedłem w spółkę, jakie są jej plusy i jakie są jej minusy. Jeżeli mamy jakiś taki czynnik, który jest ani na plus, ani na minus, lepiej profilaktycznie wpisać to jako jako minus. No oprócz tego oczywiście regularnie edukować się, czytać jakieś jakieś książki, ewentualnie słuchać jakiś jakiś fajnych podcastów właśnie odnośnie odnośnie inwestycji. Kolejną rzeczą, którą chciałem tu omówić jest ego inwestora. No i wcześniej mówiłem o tym, że na początku, że często na przykład zbyt zbyt szybko sprzedajemy, ale też mamy czasem taką tendencję do tego, żeby przetrzymać zbyt długo daną pozycję. Czyli jeżeli mamy spółkę, którą przeanalizowaliśmy, kupujemy ją za 50 zł, ona spada na 40, na 35, to nasze ego nie pozwala nam przyznać się do straty. Mamy te często taki syndrom proroka, czyli wolimy mieć rację niż zarabiać. Trzymamy te stratne pozycje, bo myślimy, że ten trend się w końcu odwróci. No bo niemożliwe, żebym ja się pomylił. O, właśnie to jest możliwe. To jest prawdopodobne, że że ty się pomylisz, czy że ja się pomylę przy przy analizie. Więc jeżeli rzeczywiście spółka mocno spada, może warto się zastanowić, czy ja nie popełniłem jakiegoś błędu w analizie. Jeżeli nie, no to okej, może to być moment na na dokupienie spółki, ale tutaj musimy pamiętać o tym, że nigdy nie wiemy 100% nie mamy 100% informacji. Czasem może być coś, czego my jeszcze nie wiemy, a pamiętajmy o tym, że inwestorzy indywidualnie o wszystkim dowiadują się na końcu, tak jak mąż. mąż się zawsze na końcu o wszystkim dowiaduje. Y więc może być jakaś informacja, która zaraz wypłynie i nie powinno nas to jakoś strasznie mocno dziwić, więc tutaj musimy to wyważyć. Czy jednak my dokonaliśmy dobrej analizy. Jeżeli spada, to może warto jeszcze raz spróbować to przeanalizować. Może warto spytać się chociażby sztucznej inteligencji, czy widzisz jeszcze jakieś dodatkowe minusy, których ja tutaj nie widzę. Dać jej te minusy, które my wymieniliśmy i i spytać się. To może być ciekawy ciekawe ćwiczenie, więc więc warto jednak kontrolować te pozycje. Pamiętajmy, no nie jesteśmy idealnymi inwestorami. My też możemy się możemy się y pomylić. Warto, żebyśmy stworzyli sobie jasne zasady wejścia i wyjścia z inwestycji. Czyli wchodzę, bo A, B, C, D, a jeżeli się okaże, że coś się tam zmieni, to wychodzę. Tak? Czyli jeżeli ABC nie będzie spełnione, to wychodzę i po prostu patrzę, jeżeli AB nie jest już spełnione, no to myślę o o wyjściu. W ten sposób myślę, że powinno się podchodzić właśnie y do inwestycji. Ta dyscyplina, myślę, że jest właśnie najbardziej istotna tutaj przy naszym inwestowaniu. No i takie podsumowanie, co można robić inaczej. Pięć takich zasad, cztery zasady psychicznej higieny inwestora. No tu było pięć na początku, ale ostatnią usunąłem. Zaraz powiem, dlaczego usunąłem. Chociaż może tę piątą, tę piątą też też dodamy sobie na końcu, w sensie powiem o niej. W każdym razie te pierwsze cztery, które tutaj tutaj są, to jest ustalenie stop losów, ewentualnie limitów strat. Myślę, że na początku to jest dobry dobry pomysł. Później ja ze stop losów nie korzystam, ale na początek jak jak najbardziej. jasne reguły wejścia i wyjścia, czyli wchodzę w spółkę, bo A, B, C, D, widzę jej plusy i tutaj wpisuję, wypisuję plusy, wypisuję, wypisuję minusy i to się łączy z tematem trzecim, czyli powiąz prowadzenie dziennika inwestycyjnego, czyli zapisywanie takich decyzji inwestycyjnych, motywów, analiza błędów, sukcesów. No ale właśnie mamy jasne reguły, mamy plusy, mamy minusy, widzimy wszystko czarno czarno na na białym, czyli mamy taki sformalizowany plan na nasze nasze inwestycje. Mamy taki dokument, który właśnie nam o tym o tym mówi. No i oprócz tego ustalenie limitów czasowych, może finansowych, jeżeli chodzi o inwestycje. Czyli na przykład jeżeli spada o 15% to sprzedaje. Może być taka strategia. Może być strategia, że na przykład widzę, że ten rynek jest dobry, ale ten ten te dobre perspektywy rynku to są najbliższe mniej więcej 3 lata, to za 2 lata chcę sprzedać tę tę spółkę. To też może być y może być jakaś strategia inwestycyjna. Albo ewentualnie widzę, że rynek się cały czas rozwija. Rozwija się powiedzmy w tempie 15% rocznie. Jak to tempo spadnie do 10% rocznie, to sprzedaje spółkę. Czyli mieć plan, ustalenie jakiś konkretnych limitów. No i to była jeszcze piąta zasada takiej psychicz psychicznej higieny inwestora. Ja ją usunąłem dlatego, że ona się nie do końca m nie do końca wiąże z inwestycjami, ale tutaj chodziło o to, że tę naszą tę nasze higienę psychiczną można ćwiczyć w zupełnie różny sposób. To znaczy y to nie jest tak y że my musimy patrzeć tylko na tylko na inwestycje. Oczywiście możemy też powiązać z inwestycjami. Ten piąty punkt y tyczył się właśnie innych innych rzeczy, czyli to ćwiczenie cierpliwości. To jest przykładowo, jeżeli widzę jakieś ubranie, które chcę sobie kupić, to nie kupuję od razu. Tak na przykład jestem w sklepie, nie kupuję od razu, tylko idę do domu i na następny dzień, czy za dwa dni dopiero myślę o tym, czy rzeczywiście mam kupić to to ubranie. I to jest taki właśnie ten trening cierpliwości, który nie tyczy się stricte inwestycji. Dlatego ostatecznie usunąłem, ale myślę, że jest bardzo bardzo ciekawy właśnie ze względu na to, że tę naszą psychikę pod inwestycję możemy ćwiczyć nie tylko nie tylko w trakcie w trakcie inwestowania, czyli żebyśmy nie podejmowali zbyt pochopnych decyzji. Tak? Jeżeli widzimy jakąś jakiś produkt, który chcemy sobie kupić, to spokojnie yyy poczekajmy, przyśpijmy się z tą decyzją. Na następny dzień możemy zobaczyć, czy u konkurencji nie ma podobnego produktu albo lepszego na przykład produktu, czyli opóźniać te zakupy. To by powodowało, że ćwiczymy tę cierpliwość, która jest absolutnie kluczowa dla każdego inwestora. I to wszystko na dzisiaj. Daj znać w komentarzu, co ty myślisz o tych, o tych radach, o tych informacjach, które tutaj zawarłem. Daj znać, co myślisz o piątym punkcie, którego tutaj nie ma, ale który też tutaj pokrótce opisałem. A ja za dzisiaj bardzo dziękuję. Standardowo życzę samych zysków. No i przede wszystkim zachęcam do zostawiania komentarzy, łapek w górę i subskrypcji. Trzymaj się. Cześć.

Przewijanie do góry