Czy USA dołączą do wojny? Rynki reagują! Najważniejszy bank centralny przygotowuje się na STAGFLACJĘ [Wojna, Stagflacja i Rynki]

Stagflacja i Reakcja Banków Centralnych

FXMAG 103 000 subskrybentów
5 990 230 20/06/2025

Czy USA dołączą do wojny na Bliskim Wschodzie? W tym filmie analizujemy geopolityczne implikacje konfliktu izraelsko-irańskiego i potencjalny wpływ zaangażowania USA na rynki finansowe. Omawiamy reakcje giełd, w tym izraelskiego indeksu TA-35, na eskalację konfliktu.

Film porusza również temat stagflacji w kontekście decyzji Rezerwy Federalnej (Fed) o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Analizujemy prognozy Fed dotyczące wzrostu gospodarczego, stopy bezrobocia i inflacji w USA. Omawiamy również zaskakujące decyzje banków centralnych Norwegii i Szwajcarii o obniżeniu stóp procentowych, a także kontekst tych decyzji w świetle globalnej niepewności.

  • Analiza wpływu wojny na Bliskim Wschodzie na rynki finansowe.
  • Omówienie decyzji Fed i jej potencjalnych konsekwencji.
  • Przyjrzenie się działaniom banków centralnych Norwegii i Szwajcarii.
  • Dyskusja na temat pojęcia stagflacji i jej wpływu na gospodarkę.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Aplauz] Zakończę wojnę na Ukrainie, powstrzymam chaos na Bliskim Wschodzie i zapobiegnę wybuchowi II wojny światowej. Miał być koniec wojny na Ukrainie, porządkowanie chaosu na Bliskim Wschodzie, a finalnie niedopuszczenie do wybuchu II wojny światowej. Wiesz czym jest zwycięstwo? Żadnej broni jądrowej, bo cały świat eksploduje. Nie pozwolę, żeby tak się stało. Wiemy jak wyglądają dwie z tych trzech obiecanych przez Trumpa rzeczy. Aktualnie pojawia się pytanie, czy Stany Zjednoczone dołączą do trwającej izraelsko-irańskiej wojny. Wojna amerykańsko-irańska to wymarzony scenariusz dla Moskwy i Pekinu. Chiny czas niekończących się wojen na Bliskim Wschodzie nazwały okresem strategicznych szans i to okno możliwości znów się otwiera. Jak na sytuację na Bliskim Wschodzie reagują giełdy? Izraelski indeks 35 największych spółek dynamicznie rośnie i poprawia historyczne wartości. Idiota znowu zostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Więc mamy szczerze mówiąc głupiego człowieka w Fed. Europa miała 10 obniżek, a my żadnych. czyli czarny scenariusz dla Donalda Trumpa i w opinii Donalda Trumpa cały czas ma miejsce w USA, podczas gdy pozostałe banki centralne decydują się na cięcia, a w tym ten, którego skuteczność działań jest największa. Z stałych widzów proszę o łapkę w górę. Zaczynamy rynkowy alert, w którym podsumowujemy wydarzenia, które mają wpływ na twoje finanse. Jeżeli nie chcesz, żeby omijały cię najważniejsze informacje, to koniecznie dołącz do ponad 100 000 subskrybentów kanału. Sponsorem programu jest EFtor świadczący usługę finansowania firm e efaktor.com.pl. Partnerem odcinka jest broker IFORX Europe, gdzie możesz handlować kontraktami CFD. Jest już dostępny najnowszy podcast. Pospekulujmy, link znajdziesz w opisie. [Muzyka] Potencjalne działania mogą nastąpić w ciągu najbliższych 24 godzin, nawet już w środę wieczorem mieli powiedzieć amerykańscy urzędnicy pod warunkiem zachowania anonimowości. Takie informacje przekazywały agencje Bloomberg i Reuters i z perspektywy czasu wiemy, że przynajmniej na ten moment plotki te nie stały się faktami. Głos w sprawie konfliktu irańsko-izraelskiego zabrał prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, który w gabinecie owalnym podczas rozmów z dziennikarzami przekazał stanowisko rządu USA. Nie szukamy zawieszenia broni, szukamy całkowitego, kompletnego zwycięstwa. Znowu wiesz czym jest zwycięstwo? Żadnej broni jądrowej. Chociaż Donald Trump przekazał amerykańskim mediom, że nie zamierza pozwolić na to, by Iran zyskał dostęp do broni nuklearnej, nie wyjawił w jaki sposób Stany Zjednoczone miałyby wpłynąć na konflikt między Iranem i Izraelem. Mam pomysły, co robić. Lubię podejmować ostateczną decyzję na sekundę przed jej rozpoczęciem. Oczywiście wszystko może się zdarzyć, ale nie ma sposobu, żeby pozwolić. Jeśli jest to wybór między walką, a posiadaniem przez nich broni nuklearnej, musisz zrobić to, co musisz zrobić. Cały świat eksploduje. Nie pozwolę, żeby tak się stało. Decyzja USA w sprawie ingerencji w konflikt irańsko-izraelski może być jedną z najważniejszych decyzji militarnych Trumpa. Agencja Fars powołując się na źródła w armii irańskiej przekazała, że Iran zagroził Stanom Zjednoczonym, że bez wahania ostrzela amerykańskie bazy wojskowe, jeśli będą chciały pomóc Izraelowi w przechwytywaniu ich rakiet. Agencja Reuters potwierdziła z kolei, że takie same groźby skierowano w kierunku Wielkiej Brytanii i Francji, które również chciały ingerować w konflikt. Ostrzeżenia te ponownie zostały potwierdzone przez Ayatollaha Chameniego, który według irańskiej agencji informacyjnej MER miał przekazać w przemówieniu telewizyjnym, że Iran nie zamierza się poddawać i będzie reagować na jakiekolwiek ingerencje obcych państw w trwający konflikt. Mimo to Trump wciąż twierdzi, że nie jest za późno na negocjacje. Prezydent USA zaznaczył, że jest otwarty na rozmowy. Ponadto według portalu Barons, Trump miał potwierdzić, że Iran skontaktował się ze Stanami Zjednoczonymi i zaproponował rozmowy w białym Domu. Kwestii tej nie potwierdza jednak strona irańska. Żaden irański urzędnik nigdy nie prosił o płaszczenie się u bram białego Domu. Iran nie negocjuje pod przymusem. Nie akceptuje pokoju pod przymusem. Tak napisano w poście na oficjalnym koncie misji irańskiej na stronie X. Atak Izraela na Iran to problem, którego możliwe, że nie przewidzieli na Kremlu. Większość ich sił zbrojnych i produkcja uzbrojenia koncentruje się na wojnie w Ukrainie. Rosyjski przemysł zbrojeniowy nie jest obecnie w stanie wspierać Teheranu ani sprzętem, ani logistyką, nie mówiąc już o zaangażowaniu sił operacyjnych. W efekcie eksport rosyjskiego uzbrojenia znacząco zmalał w ciągu ostatnich trzech lat, co dodatkowo osłabia pozycję Gremla na arenie międzynarodowej. Nie mogąc wesprzeć Iranu militarnie, Putin próbuje rozwiązać konflikt poprzez dyplomatyczne naciski. Według Bilda rosyjski przywódca zadzwonił do Donalda Trumpa w dniu jego urodzin prosząc o interwencję i wpłynięcie na Izrael w celu zakończenia walk. Wiemy, że na ten moment dyplomatyczne wysiłki żadnej ze stron nie przynoszą skutków. Kupuj, gdy na ulicach leje się krew, nawet jeśli krew należy do ciebie. Te słowa miał wypowiedzieć w XIX wieku baron Nathan Rotchild w kontekście historycznej bitwy pod Waterlock, kiedy to według legendy wykorzystał on panikę na rynku do kupna akcji za bezcen. To giełdowe powiedzenie od tamtego czasu zaczęło trafnie oddawać rynkowe prognozowanie, gdyż rzeczywiście na świecie dochodzi do nowego konfliktu zbrojnego, bo statystycznie początkowe spadki wywoływane przez konflikty zbrojne są rzeczywiście dobrym momentem do zakupów i rynek coraz bardziej się tego uczy, przez co każda kolejna tego typu sytuacja jest coraz mniej dramatyczna, a inwestorzy szybciej zabierają się za zakupy. Nie inaczej było w przypadku otwartej wojny pomiędzy Izraelem a Iranem. W nocy z 12 na 13 czerwca Izrael rozpoczął uderzenie zbrojne na Iran. Jak zareagowała giełda w Izraelu? Początkowo spadki w przypadku indeksu TA35, czyli indeksu oddającego notowania 35 dużych izraelskich spółek, sięgały 2% i w zasadzie na tym spadki się skończyły. W porównaniu do ostatniego zamknięcia giełdy w Telawie przed atakiem Izraela indeksy znajdują się już na kilkentowych plusach i na tym wzrosty mogą się nie skończyć. na pierwszy rzut oka. Podobnie sytuacja wygląda na giełdzie w Teheranie. Wchodząc na wykres szerokiego irańskiego indeksu, naszym oczom ukażą się wzrosty, ale są one złudne, bo ostatni raz notowania miały miejsce 9 czerwca, a aktualnie oficjalna strona irańskiej giełdy nie działa. Zresztą ciężko też mówić o ekspozycji na irańskie spółki, bo dostęp do tego rynku jest wyjątkowo ograniczony. Jak giełdową sytuację komentują analitycy? Dyrektor generalny Phoenix Investment House w rozmowie z portalem Calcalist Coil wyjaśnił, że po każdej wojnie izraelskiej rynek rósł i to nieraz bardzo wyraźnie. Dlaczego? Bo giełda każde zwycięstwo w wykonaniu Izraela, która który niejednokrotnie jest agresorem, argumentowała tym, że zmniejsza się niepewność istnienia tego kraju i liczba zagrożeń, ale też mówiąc otwarcie, to Izrael jest głównym siewcą wojny. Dziś rynek wycenia przyszłość, w której Izrael będzie bezpieczniejszy niż wcześniej. Tak sytuację komentował ANER Hadad. Partnerem odcinka jest Factor, lider w szybkim finansowaniu biznesu. Jeśli prowadzisz firmę i wystawiasz faktury, EFTOR zmieni je na gotówkę nawet w 24 godziny do 15 milionów złot bez wykluczeń branżowych i zbędnej biurokracji. Wejdź na efaktor.com.pl pl i sprawdź jak to działa. Rezerwa federalna pozostawiła stopy procentowe bez zmian na czerwcowym posiedzeniu. W rezultacie stopa funduszy federalnych nadal określana jest jako 4,25 do 4,5%. Ważniejsza od decyzji jest jednak cała gama nowych wieści od Fed. Decyzja rezerwy federalnej nie jest zaskoczeniem. Takiego stanu rzeczy spodziewali się niemal wszyscy. Trafnie decyzję przewidział też prezydent USA Donald Trump, który przy okazji nazwał przewodniczącego Fed głupim. Więc mamy szczerze mówiąc głupiego człowieka w Fed. Prawdopodobnie nie obniży dziś. Europa miała 10 obniżek, a my żadny. I myślę, że jest politykiem. Nie wiem. To polityk, który nie jest mądry, ale kosztuje kraj fortuny. Z danych CMF Watch Tool, szacowanych jeszcze tuż przed publikacją postanowień Fed wynikało, że szanse pauzy wynosiły prawie 99,9%. Ważna nie jest jednak sama decyzja Fed, a to co jej towarzyszy. Nowe projekcje Banku Centralnego USA pokazały ważne zmiany kluczowych prognoz dla wskaźników gospodarczych. Po pierwsze wzrost gospodarczy Stanów Zjednoczonych będzie niższy niż wcześniej prognozowano. W marcu Fed szacował, że wzrost PKB wyniesie 1,7% w tym roku, a w czerwcu jest to wyraźnie mniej, bo 1,4%. W długim terminie Fed nadal prognozuje 1,8%. Po drugie, stopa bezrobocia na 2025 jest prognozowana wyżej niż 3 miesiące temu. Jest to 4,5% w czerwcowej projekcji SEP wobec 4,4% zapowiadanego w marcu. No i po trzecie, inflacja szacowana przez rezerwę federalną na ten rok jest w czerwcowej projekcji wyraźnie wyższa niż w marcowej. Teraz zapowiadany jest wskaźnik PCE rzędu 3% wobec 2,7% wcześniej. To istotna zmiana. Podobnie stało się w przypadku inflacji bazowej PCE. Mowa o 3,1% wobec 2,8% wcześniej na 2025. Fed obniżył swoje prognozy PKB, jednocześnie podnosząc oczekiwania inflacyjne. Innymi słowy, Fed zaczyna przygotowywać się na okres stakflacji. Skomentował Adam Kobasi, ekonomista The Cobasy Letter. Szacunki niepewności i ryzyka w projekcjach SEP prawdopodobnie nadal będą podwyższone ze względu na różne interpretacje tego, jakie polityki mogą zostać wprowadzone przez nową administrację i Kongres z naciskiem na Cła, wzrost siły roboczej i politykę fiskalną stwierdzili ekonomiści banku na TIX. Polityka handlowa nie jest obecnie dużo bardziej klarowna w porównaniu do poprzedniej publikacji projekcji makroekonomicznych SEP przez Fed w marcu. Dodali: ile obniżek stóp procentowych w 2025? Wykres kropkowy przedstawia przewidywania każdego z członków Fed dotyczące przyszłej wartości stóp procentowych w USA. Każdy przedstawiciel VMC, który bierze udział w głosowaniach, musiał zaznaczyć taką kropkę na trzy lata naprzód w nowej projekcji. Głównym wnioskiem z czerwcowego DOTP plot to, że pomimo tego, iż prognozy makroekonomiczne uległy zmianie, to nadal oczekiwania według mediany w SEP są obniżki stóp procentowych o 50 punktów bazowych do końca tego roku. Mediana wysokości stóp procentowych na koniec tego roku Według SEP zakłada poziom 3,9% i to jest podobny rezultat jak w marcowej projekcji. Pogląd na stopy procentowe w USA nie stał się zatem bardziej jastrzębi względem poprzedniej projekcji. Czego oczekiwali przed decyzją FOMC ekonomiści? W marcu 11 członków Komitetu Otwartego Rynku przewidywało, że obniżki stóp o co najmniej 50 punktów bazowych będą odpowiednie do końca tego roku. Teraz jest to 10 przedstawicieli komitetu, czyli o jednego mniej. Jednak Mediana nie uległa zmianie. Bank Anglii utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Eksperci argumentują decyzję ostrożnością boe wobec globalnej niepewności rosnących cen ropy i wciąż wysokiej inflacji w UK. Tym samym bank Anglii dołącza w swojej polityce do Fedu, ale nie każdy w taki sposób postępuje. Norweski bank centralny zaskoczył w czwartek rynki finansowe i obniżył stopę procentową. Niewielu ekspertów spodziewało się takiego kroku. To pierwsze cięcie od pięciu lat. Jeszcze przed decyzją była ona na najwyższym poziomie od 17 lat, bo od 2008 roku. Jeszcze na początku roku spodziewano się, że obniżka stopy procentowej nastąpi w marcu. Jednak skok inflacji sprawił, iż plany te odłożono. Z tego samego powodu nie oczekiwano jej również w czerwcu. Korona norweska osłabiła się wskutek tej decyzji. Na podobny ruch zdecydował się bank centralny Szwajcarii, który obciął stopy procentowe równo z ziemią. To nie była tak zaskakująca decyzja jak noresban banku, ale zrodziła pytania czy decydenci helwecy dalej się nie posuną i zamiast 0% znowu zobaczymy w alpejskim kraju ujemne stopy procentowe. Tak niskiego poziomu stóp jak aktualnie w Szwajcarii nie ma w żadnym innym kraju na świecie. Tym samym Helweci wysunęli się na czołówkę zostawiając w polu Fidi, z którym do tej pory współdzielili pozycję lidera. I tu warto pochylić się nad jednym aspektem. SNB, czyli szwajcarski bank centralny jest szanowany ze względu na dalekowroczność w zarządzaniu swoją gospodarką. Patrząc na tę grafikę, która przedstawia to jak postępował wywiodące banki centralne na świecie w ostatnich latach, no nie ma wątpliwości. Czerwonymi strzałkami zostały przez nas oznaczone dwie kluczowe decyzje, za którymi stał bank szwajcarski. Najpierw w połowie 2023 jako pierwszy zakończył cykl zaostrzania polityki pieniężnej w USA, strefie euro i Wielkiej Brytanii. Decydenci byli wciąż jastrzębio nastawieni podwyższając stopy, choć cykl naturalnie powoli dobiegał końca. Następnie wiosną 2024 SNB jako pierwszy rozpoczął cykl luzowania polityki monetarnej, a pozostałe banki centralne trwały jeszcze w blokach startowych przed dołączeniem do nastawienia identycznego jak Szwajcarzy. Skąd ta decyzja o wyzerowaniu stóp procentowych u Helvetów mogą zapytać niektórzy. Sporo światła na motywy działania SNB rzuca treść komunikatu po posiedzeniu władz banku centralnego i dokumenty temu towarzyszące. Jedną z przyczyn jest obawa przed, uwaga deflacją. Czy za chwilę zobaczymy poziomy poniżej zera, jeżeli chodzi o wysokość 100% Szwajcarii? W tej kwestii zdania są na ten moment podzielone. Świadczy o tym między innymi zachowanie się rynków, które dają 53% prawdopodobieństwo, że we wrześniu zobaczymy dalsze cięcia. Dwuletnie szwajcarskie obligacje skarbowe są już kwotowane poniżej zera, a krótki koniec krzywej rentowności jest właśnie najbardziej wrażliwy na stopy procentowe. Ku tej opcji skłania się część środowiska analityków. Według Charlotte de Montepelier, starszej ekonomistki ING, dla obszaru Francji i Szwajcarii, o ile sytuacja nie zmieni się drastycznie od teraz do września, to dzisiejsza decyzja toruje drogę do kolejnej obniżki stóp we wrześniu i powrotu do ujemnych stóp procentowych. W podobnym tonie wypowiadali się eksperci Capital Economics, którzy stwierdzili, że kolejna obniżka jest jak najbardziej prawdopodobna, ponieważ deflacja będzie bardziej uporczywa niż zakładają decydenci. Przeciwnego zdania jest genudzi Mandrato, starszym ekonomista FG, który uważa, że SNB prawdopodobnie zastygnie w miejscu, czyli tam gdzie jest od wczoraj, chyba że dojdzie do większego spowolnienia w szwajcarskiej gospodarce wywołanego wyższymi cłami nałożonymi przez administrację prezydenta Donalda Trumpa. To tyle w tym rynkowym alercie. Mam nadzieję, że przypadł ci do gustu. Zostaw łapkę w górę i subskrybuj po więcej informacji ze świata finansów. [Muzyka]

Przewijanie do góry