Co się stało na rynkach po ataku USA na irańskie tankowce?
W materiale omawiany jest zniszczenie pięciu irańskich tankowców przez siły zbrojne USA w Zatoce Omańskiej i przy wybrzeżu wyspy Hark. Incydent spowodował gwałtowny wzrost cen ropy Brent powyżej 100 USD za baryłkę, co bezpośrednio przekłada się na wyższe ceny paliw w Polsce (benzyna E95 ~8 zł/l, olej napędowy ~9 zł/l).
Oprócz sytuacji geopolitycznej omawiane są również: rekordowe wzrosty na polskiej giełdzie – indeks WIG zyskał od początku roku 33 %, a WIG20 znajduje się w światowej czołówce; zakupy złota przez bank centralny Chin – ponad 20 ton w sierpniu, kontynuacja trendu akumulacji rezerw; oraz spadek udziału dolara w światowych rezerwach do 57 %, najniższy poziom od trzech dekad.
Dodatkowo w materiale przedstawiono analizę wzrostu cen srebra (+15,6 % w sierpniu), wpływu wyższych cen ropy na waluty surowcowe (korona norweska) oraz perspektywy decyzje banków centralnych (RPP, EBC, Fed) dotyczących stóp procentowych.
- Cena ropy Brent >100 USD/baryłka – ryzyko wzrostu do 120 USD według Goldman Sachs.
- Polska giełda – WIG +33 % YTD, rekordowe sesje.
- Chiny – oficjalny zakup >20 t złota w sierpniu, łącznie ~80 t w 2026 r.
- Dolar – udział w rezerwach spadł do 57 %.
- Srebro – wzrost 15,6 % w sierpniu, prognoza UBS do 70 USD.
Materiał jest przeznaczony dla inwestorów zainteresowanych analizą rynku surowcowego, walutowego i akcyjnego, przedstawiając fakty oraz różne perspektywy analityków bez wydawania bezpośrednich rekomendacji inwestycyjnych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
W dzisiejszym materiale płonie pięć irańskich tankowców, które były celem amerykańskiego wojska. Ropa przekracza 100 do$arów za baryłkę. Chiny właśnie kupiły najwięcej złota od trzech lat. Znamy świeże dane. Rekord za rekordem na GPW. Polska giełda w ścisłej światowej czołówce. Kredyty prawdopodobnie wkrótce podrożeją w Europie i Stanach. A co z Polską? Seria ważnych decyzji bankierów centralnych. To jest rynkowy alert. Wiadomości ważne dla twoich finansów. Łapka w górę i zaczynamy. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, który przygotował specjalny raport na temat sytuacji na rynku ropy naftowej. Kliknij w link w opisie i odbierz darmowy materiał. A jeżeli nie masz jeszcze konta w XTB, to załóż je z kodem rabatowym FX Mac. Otrzymasz dodatkowe szkolenie. Linki w opisie. Aż pięć tankowców zostało zniszczonych przez amerykańskie siły zbrojne w ciągu 24 godzin. Wszystkie z nich były statkami irańskimi. Tak Stany Zjednoczone odpowiedziały na to, że Iran dwukrotnie w ostatnich dniach wystrzelił pociski balistyczne w kierunku amerykańskiego okrętu. Były to próby nieudane, ale i tak te ataki stały się prekursorem amerykańskiego uderzenia w pobliżu wyspy Hark, czyli kluczowego dla Teheranu Centrum eksportu ropy naftowej. Na ekranie wyświetla się właśnie lista irańskich tankowców, które zostały zniszczone 8 września. Cztery pierwsze znajdowały się w Zatoce Omańskiej, a ostatni u wybrzeży wyspy Hark. Wcześniej, we wtorek, szef sztabu irańskich sił zbrojnych ostrzegł, że Iran zaatakuje amerykańskie bazy w regionie, jeśli irańskie tankowce zostaną trafione. I tak się stało. Celem Iranu była baza amerykańska w Jordanii. To, co widzimy na ekranie chyba jasno pokazuje, że spokojnie w Zatoce perskiej nie jest, więc na stacjach paliw spokojnie pewnie też prędko nie będzie. Tymczasem Donald Trump stwierdził właśnie, że ceny ropy spadną i to gwałtownie, gdy tu cytuję Stany Zjednoczone wygrają wojnę z Iranem. Jednak amerykański prezydent przecież wielokrotnie twierdził, że Stany Zjednoczone już wygrały wojny z Iranem oraz że irańskie siły zbrojne zostały skutecznie unieszkodliwione. Według analizy portalu The Daily Beast Trump powiedział tak już aż 66 razy, z czego na przykład 14 razy w marcu i 11 razy w sierpniu. Jak widać wojna jednak nadal trwa. Niemniej według wiceprezydenta Wensa ten konflikt wojną nie jest. Ale prezydent Trump uważa, że jednak wojną jest, co potwierdził w niedawnym wpisie na trów social. Trump dodał też, że ceny benzyny spadną finalnie do 2 $ do $arów za galon. Obecnie w USA wynoszą one średnio ponad 4 $ za galon. Oznaczałoby to, że ceny benzyny musiałyby spaść o połowę. A u nas w Polsce cena benzyny E95 zbliża się do 8 zł za litr. Cena E98 już te granice przekracza. Natomiast średnia cena oleju napędowego, czyli diesla, coraz bardziej zbliża się do 9 zł. Z kolei najważniejszy benchmark dla rynku paliw, czyli cena ropy brand, przekracza już poziom 100 do$arów za baryłkę. Jednak według analityków Goldman ZXS niedawna eskalacja wojny z Iranem zwiększa ryzyko gwałtownego wzrostu cen ropy powyżej 120 $arów za baryłkę w miarę nasilania się ataków na tankowce. A gdy ropa drożeje, to korzystają waluty surowcowe. Nic dziwnego zatem, że korona norweska jest najdroższa względem złotego od trzech lat. Obecnie za jedną koronę zapłacić trzeba już ponad 40 gros. Nie są to poziomy astronomicznie wysokie, bo norweska waluta w trakcie szoku naftowego w 2022 roku kosztowała nawet 50 gros. Także drożejąca korona norweska to lepiej dla Polaków pracujących na emigracji w Norwegii, ale wydających w Polsce. Natomiast jest to gorzej dla polskich turystów, którzy chcą podziwiać norweskie fiordy i pasma górskie. No a jest co podziwiać. Skoro jesteśmy przy walutach, to trzeba wspomnieć o najważniejszej walucie świata, czyli dolarze. Udział dolara amerykańskiego w oficjalnych światowych rezerwach walutowych spadł do około 57%, osiągając najniższy poziom od co najmniej 30 lat. To pokazuje na wykresie linia niebieska. Od 1999 roku udział ten spadł o około 20 punktów procentowych, a głównymi przyczynami są Chiny oraz w nieco mniejszym stopniu Rosja. W tym samym czasie łączny udział czterech głównych walut rezerwowych dolara, jena, euro i funta to linia czerwona na wykresie spadł o 12 punktów procentowych do około 87% a to również najmniej od 30 lat. Rekord za rekordem. Tak określić można w trzech słowach to, co dzieje się na polskiej giełdzie w ostatnich dniach. Indeks szerokiego polskiego rynku WIG wspiął się do najwyższego poziomu w historii. To jest już 33% wzrostu od początku tego roku. Z kolei VIIG 20 zyskał w tym czasie blisko 31%. Giełda amerykańska się przy tym chowa z wynikiem 11% w przypadku S&P 500. Giełda niemiecka, czyli DAX jest daleko w tyle z około 6%. W rezultacie nasza rodzima GPW, a konkretnie indeks WIG20 jest w ścisłej czołówce najlepiej radzących sobie rynków akcji w tym roku. Na ten moment lepsze wyniki wykręciły tylko rynki koreański, tajwański czy węgierski. Nawet rozgrzany w tym roku mocno technologiczny rynek japoński w tym momencie ustępuje Polsce o punkt procentowy. Cała Europa Zachodnia jest w tyle. >> Polska gór. >> Dobra, kończę z polską giełdową propagandą. Spójrzmy zatem szerzej na klasy aktywów i zobaczmy, co najmocniej wzrastało w zeszłym miesiącu. Pierwsze co na myśl przychodzi to oczywiście ropa naftowa. Fakt, nieciekawie jest przy dystrybutorach. Ja już dywersyfikowałem środki transportu, jeżdżę coraz więcej rowerem, ale to nie ceny ropy wzrosły w sierpniu najmocniej. W ścisłej czołówce jest cena srebra, która wzrosła o 15,6%. Srebro wykręciło lepsze wyniki niż złoto czy indeksy giełdowe. Mocno podrożało też wspomniane złoto, bo o niecałe 10%. Srebro wyprzedziło zatem złoto o prawie 6 punktów procentowych, a indeks S&P 500 o prawie 13 punktów procentowych. Skąd taka zwyżka metali szlachetnych w sierpniu? To głównie efekt ogłoszenia przez amerykański departament skarbu zwiększenia zakupów długoterminowych obligacji skarbowych. Dlaczego to zrobili? Pisałem o tym szerzej w naszym newsletterze. Odsyłam do linku w opisie i przypiętym komentarzu. Zwyżka metali szlachetnych jest to też jednak efekt silnych zakupów przez banki centralne, o czym jeszcze dziś powiem niebawem, bo tu Chiny mocno ruszyły na zakupy. Wracając jeszcze do srebra, według najnowszej prognozy banku UBS cena srebra miałaby osiągnąć poziom 70 $ar do grudnia, a następnie 75 $ar na początku 2027 roku i 80 $ar we wrześniu przyszłego roku. Tak widzi to bank UBS, ale pamiętajmy, że to jest ich prognoza, a decyzje finalnie i tak podejmuje się samemu. Tak po prawdzie są oczywiście kategorie aktywów, które podrożały w sierpniu mocniej niż srebro. Tak będzie jeśli rozszerzymy analizowany krąg również o surowce rolne. Cena kontraktów na cukier skoczyła w sierpniu o 21% pszenicy o 18 a kukurydzy o 17%. Zapewne odzwierciedla to obawy o nadejście zjawiska pogodowego El Ninho, które w tym roku ma być wyjątkowo poważne, a szanse na to są już bardzo wysokie. To przełożenie na ceny surowców rolnych to oczywiście odzwierciedlenie obaw o uderzenie w plony. Chiny kupują złoto na potęgę. Tak wynika ze świeżych danych. Chiński bank centralny dokonał największego miesięcznego zakupu od blisko trzech lat, bo od października 2023 roku. Jest to oficjalnie zakup ponad 20 ton złota tylko w samym sierpniu. Sporo, a mówimy o danych oficjalnych. No nie jest tajemnicą, że Chiny nie raportują wszystkich transakcji. We wcześniejszych miesiącach chiński bank również nabywał pokaźne ilości kruszcu, bo 20 ton i 15 ton odpowiednio w lipcu i czerwcu. W sumie to już 22 miesiące zakupów złota przez Chiny z rzędu. Od początku 2026 roku Chiny oficjalnie powiększyły swoje rezerwy złota o około 80 ton, zwiększając ich łączną wartość w tonach do rekordowego poziomu blisko 2400 ton. Dla porównania w całym 2025 roku, mówimy o całym zeszłym roku, Chiny zwiększyły swoje oficjalne rezerwy złota łącznie o niecałe 30 ton, a tu już 80 ton oficjalnie w tym roku. Narodowy Bank Polski też w tym roku kupuje dużo, ale danych za sierpień jeszcze nie znamy. Pewnie poznamy je za kilka dni. Na pewno o tym poinformujemy. Śledź nasz kanał, żeby pozostać na bieżąco. W środę, czyli dziś, ale już po publikacji tego materiału, swoje postanowienia przedstawi Rada Polityki Pieniężnej. Spodziewany jest brak zmian stóp procentowych, ale to wcale nie oznacza, że to jest pewnik. Dobrze wiemy, że RPP potrafi zaskakiwać, bo jak podkreśla prezes Glapiński działa w oparciu o napływające dane. Ostatnie dane o inflacji sugerują zresztą, że może być ciekawie. Jednak szczególnie interesujące będzie to, co szef NBP powie w czwartek na konferencji prasowej. Tam mogą paść ważne deklaracje co do dalszej ścieżki stóp procentowych w Polsce. Dlaczego? Ponieważ Europejski Bank Centralny stopy już podnosi. Fed mocno się do tego skłania. O tym za chwilę. Konferencja prezesa Glapińskiego odbędzie się już po decyzji Europejskiego Banku Centralnego, która pojawi się tuż po 14:00 w czwartek. Rynki oczekują, że niemal na pewno EBC stopy podniesie o 25 punktów bazowych. Banki inwestycyjne, firmy analityczne są co do tego zgodne. Uwaga przynosi się zatem na to, co stanie się dalej. I tu jest ciekawie, ponieważ z jednej strony rynki wyceniają łącznie aż trzy dodatkowe podwyżki stopy procentowej przez EBC do czerwca 2027 roku. Oznaczałoby to wzrost o 75 punktów bazowych. Sporo. Jednak analitycy banków inwestycyjnych tacy przekonani już nie są. Goldman Zachs, Morgan Stanley, ING, Commerce Bank Berenberg, Bank of America, Rabobank i Helaba uważają, że czwartkowa podwyżka jest ostatnim takim ruchem na długi czas. Na co zwrócił uwagę Daniel Kostecki. Deutsche Bank, JP Morgan, Unicredit, Ben Bepariba, Sosed General i Nordea widzą jeszcze jedną podwyżkę w grudniu do 2,75%. Nordea jako jedyny bank obstawia 3% już w pierwszym kwartale 2027. Także wszystkie zebrane powyżej banki inwestycyjne patrzą na sprawy inaczej niż rynki finansowe. Swoją drogą EBC wcale nie ma łatwego wyboru w czwartek. Tak naprawdę ta decyzja o stopach i kolejne to jest lawirowanie między dwoma niezbyt korzystnymi opcjami i decydowanie, które zło jest tym mniejszym. albo mogą być w EBC zbyt bardzo restrykcyjni, czyli zbyt mocno podwyżzyć stopy procentowe, co będzie miało swoje konsekwencje dla koniunktury gospodarczej czy rynku obligacji, gdzie rentowności już są wysokie i uderzają w budżety gospodarek europejskich, albo z drugiej strony mogą pozwolić w EBC inflacji na podbicie, przez pozostawianie stóp na niezmienionym poziomie, bo im dłużej wojna w Iranie trwa, tym mocniej wysokie ceny ropy, gazu i innych surowców przekładają się ceny w całej gospodarce. Jeśli chodzi o banki centralne, to mamy jeszcze rezerwę federalną 16 września, w przyszłym tygodniu w środę. Amerykańscy bankierzy centralni również grawitują w kierunku podwyżki, ale nie aż tak mocno jak ci z Europy Zachodniej. Niemniej owszem, podwyżka stóp w USA w przyszłym tygodniu to scenariusz dominujący. O tym powiemy jeszcze w rynkowym alercie w kolejnym odcinku w piątek. Natomiast wspomnieć trzeba jeszcze o danych o inflacji w Stanach Zjednoczonych. których nowy odczyt poznamy w piątek o 14:30. Dane ważne, ponieważ to ostatnia ważna statystyka przed decyzją Fedu i ważna dla wyborców amerykańskich również, bo zbliżają się wybory połówkowe w Stanach Zjednoczonych i przede wszystkim jest to też statystyka kluczowa dla rynków, no bo wpływa też na notowania dolara, złota, rynku akcji i tak dalej. Kalendarium giełdowe na sam koniec. Dużo spółek z polskiej giełdy jeszcze w tym tygodniu dzieli się z inwestorami sprawozdaniami finansowymi. Między innymi w czwartek będzie to Enea, Atal, grupa Azoty, a w piątek na przykład Develia. Natomiast jeśli chodzi o spółki amerykańskie, to w czwartek po sesji, czyli po 22:00 czasu polskiego wyniki finansowe zaprezentuje Hipersaler i duża spółka technologiczna Oracle. Oprócz tego jeszcze pojawi się sprawozdanie Adobi. Wakacje już za nami i już widać, że wszyscy dyplomaci i oficjele wrócili z nich na dobre, bo na świecie znów jest gorąco. Rynki reagują, my to śledzimy. Zapraszam więc do kolejnego alertu już za dwa dni. W piątek. Do zobaczenia i udanych inwestycji.








