Jak dobrać proporcje w portfelu? Ile akcji, obligacji i złota? [Krok po kroku dobór proporcji]

Jak krok po kroku dobrać proporcje w portfelu inwestycyjnym

Film przedstawia systematyczny proces projektowania własnej strategii inwestycyjnej, zamiast polecania gotowych proporcji akcji, obligacji czy złota. Autor pokazuje, że kluczowe jest najpierw określenie celu inwestycji oraz horyzont czasowy, czyli kiedy planujesz potrzebować zgromadzonego kapitału.

Dopiero po ustaleniu celu przechodzi się do uczciwej oceny własnej tolerancji na stratę – nie w kategoriach procentowych, ale w realnych kwotach, które można bez emocjonalnego panika znieść. Następnie definiuje się rolę każdej klasy aktywów: część portfela może pełnić funkcję krótkoterminowego zabezpieczenia, część budować długoterminowy wzrost, a część służyć jako miejsce na spekulację lub dywersyfikację.

Dopiero na końcu, mając już jasno określone cele, horyzont, akceptowalne ryzyko i funkcje aktywów, przechodzi się do modelowania proporcji. Autor zachęca do korzystania z narzędzi symulacyjnych, które pozwalają sprawdzić, jak różne mieszanki aktywów zachowywały się w przeszłości pod kątem zmienności, maksymalnych spadków i korelacji.

  • Cel inwestycji i horyzont czasowy – podstawa każdej decyzji.
  • Realistyczna ocena maksymalnej dopuszczalnej straty w złotówkach.
  • Przydzielenie roli poszczególnym aktywom (zabezpieczenie, wzrost, spekulacja).
  • Analiza historycznej zmienności, korelacji i maksymalnych obsunięć.
  • Dobór proporcji jako wynik powyższych kroków, a nie punkt wyjścia.

Dzięki temu podejściu inwestor uniknie kopiowania gotowych modeli, które mogą być niezgodne z jego osobistą sytuacją, i zbuduje portfel dopasowany do własnych potrzeb, celów i psychologicznej wytrzymałości na wahania rynkowe.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Powiedzmy, że masz 100 000 zł i chcesz zbudować portfel. No i teraz ile powinno trafić w akcję? 100%, 80, może 60. A co zresztą? W obligacje, złoto, Bitcoin, jak to podzielić? Jeżeli ktoś poda ci konkretną odpowiedź na zasadzie zrób tyle, tyle i tyle, zanim zapyta cię po co inwestujesz, kiedy będziesz potrzebował tych pieniędzy, jakie straty jesteś w stanie znieść, to ta odpowiedź po prostu nie będzie dobra dla ciebie, bo dokładnie ten sam portfel może być niesamowicie sensowny dla jednej osoby i może być kompletną katastrofą dla drugiej. Jedna osoba może inwestować na 25 lat, mieć stabilne dochody i podczas spadków mieć to w sumie w głębokim poważaniu. A druga osoba będzie potrzebowała części pieniędzy za 5 lat i już przy stracie 20 000 no zacznie się tak trząść, co tu zrobić, czy czasem nie uciekać już z rynku i nie sprzedać wszystkiego. No i teraz obie osoby mogą kupować te same ETFY, tylko nie powinny mieć jednocześnie tych samych proporcji. Dlatego w tym filmie pokażę ci w jakiej kolejności projektuje się portfel od celu i czasu przez realne do zniesienia ryzyko aż po rolę poszczególnych aktywów i dopiero na końcu dobieranie ich proporcji. I nie chcę dawać żadnej gotowej recepty na zasadzie zrób tyle, tyle, tyle i będzie dobrze, bo nie będzie. Nie ma czegoś takiego jak uniwersalna odpowiedź dla wszystkich. Zobaczysz za to od jakich odpowiedzi musi się zacząć twój własny projekt. Zapraszam do oglądania. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to są moje opinie i nie jest to porada inwestycyjna. W pierwszym filmie, który widzieliście dwa dni temu, kto nie widział to odsyłam, sprawdziliśmy czy faktycznie masz zaprojektowany portfel, czy tylko zbiór pozycji, które dokładałeś po kolejnych filmach i analizach dostępnych w Internecie. Dzisiaj idziemy o krok dalej. Nie analizujemy już tego, co masz w portfelu, tylko sprawdzamy z jakich decyzji powinien wynikać twój portfel, a raczej twoja strategia inwestycyjna, zanim wybierzesz jakiś konkretny produkt. Początki inwestowania no często wiążą się z dużą liczbą pytań i decyzji do podjęcia. Dlatego tworzę Projekt Portfel. Program, w którym każdy będzie mógł sam uporządkować swoje inwestycje, przejść przez proces budowania własnej strategii dopasowanej do swojej sytuacji i zasad, których chce się później trzymać. Do samego projektu wrócę jeszcze w dalszej części tego filmu. Jeśli chcesz dostać informacje o projekcie portfel, co dokładnie jest w środku, dla kogo jest ten program, ile kosztuje i kiedy ruszają zapisy, to link znajdziesz w opisie tego filmu. Po wejściu wybierasz w jaki sposób chcesz te informacje otrzymywać. Czy na Discordzie, czy przez WhatsAppa. Wybierz opcję, która jest dla ciebie najwygodniejsza. Najczęstszy błąd gotowiec. Najczęściej wygląda to tak, że wpiszesz sobie w Googlea albo na YouTubie najlepszy portfel ETF albo ile akcji i obligacji powinienem mieć. i bardzo często mogą ci wyskoczyć jakieś gotowe proporcje, że to jest portfel agresywny, to jest zrównoważony, ten jest bezpieczny i co do zasady jest to już jakiś punkt wyjścia. Jeden będzie miał 80% akcji, 20 obligacji, drugi po połowie, a do trzeciego jeszcze tam będą dokładali złoto. Patrzysz na nazwy tych portfeli, no i myślisz sobie tak: "Hm, mam jeszcze dużo czasu, więc wybiorę agresywny albo nie, nie lubię dużych spadków, więc wezmę sobie zrównoważony". No i przepisujesz proporcje, kupujesz odpowiednie ETFY, bach, jest gotowy portfel. Tylko skąd wiesz, że akurat 80% akcji pasuje do ciebie? Czy zdajesz sobie sprawę jak bardzo może taki portfel się obsunąć? Przynajmniej patrząc na jego historię, na to jakie wyniki kiedyś robiły takie ETFY w ramach właśnie jakiś poważniejszych krachów. Oczywiście historia nie jest przepowiednią przyszłości, ale lubi się rymować i warto na to też spojrzeć. Dlaczego na przykład nie 70% albo 60? I co zrobisz, jeżeli taki portfel spadnie o 40%. Jeśli z miliona zrobi się 600 000 i czy na pewno możesz spokojnie czekać kilka lat na odrobienie tej straty? No na te pytania odpowiedzi nie dostaniesz wybierając gotowiec z wpisanymi na sztywno proporcjami. Sam układ 8020 7030 no nie jest ani dobry ani zły. Dla jednej osoby może pasować idealnie, dla drugiej zdecydowanie może być zbyt ryzykowny. To trochę jak kupowanie butów przez internet tylko dlatego, że ktoś napisał, że rozmiar 43, no to w ramach rozkładu normalnego jest pośrodku, więc prawdopodobnie będzie ci pasował. być może na kogoś będą te buty pasować, ale ty możesz mieć buta 48 albo 39, więc niekoniecznie będzie dla ciebie. Tu trzeba ustalić najważniejsze rzeczy. Po co inwestujesz, kiedy będziesz potrzebować tych pieniędzy i jakie straty jesteś w stanie realnie znieść i nie uciec z rynków popłochu. Krok pierwszy. Po co inwestujesz i kiedy będziesz potrzebować tych pieniędzy? Odpowiedź na przyszłość albo na emeryturę to nie jest jeszcze konkretny plan. Jeżeli masz dzisiaj 25 lat, ja mam 21. Emerytura może oznaczać dla ciebie dobre kilkadziesiąt lat budowania kapitału. Naprawdę sporo czasu. No trzeba jeszcze oczywiście dożyć, ale jak się dożyje, no to jak się o to nie zadba, to będzie problem. Tak więc może też to oznaczać, że na przykład za 10 czy 15 lat chcesz ograniczyć pracę albo zacząć regularnie wypłacać sobie trochę tych pieniędzy. Podobnie jest z mieszkaniem. Jeżeli zbierasz na wkład własny i ma być potrzebny za 3 lata, no to ten kapitał, który masz w inwestycjach nie ma 10 lat na odrabianie strat. Nie możesz sobie pozwolić, żeby przejść za 2 lata przez bessę i za trzy nie mieć tej kasy, która jest potrzebna. A jeśli inwestujesz pieniądze, których no nie planujesz ruszać przez ćwierć wieku, no to krótkoterminowa zmienność powinna mieć minimalne znaczenie. Ważny jest też sposób wypłaty. Czy za kilka lat wyjmujesz prawie wszystko jednorazowo, czy portfel ma ci raczej tak wypłacać część kapitału na przykład co miesiąc. To też zdecyduje o wyborze aktywów już bliżej końca tych inwestycji. Może być też tak, że na razie nie znasz konkretnej daty i budujesz majątek bez jakiegoś celu. Może dzieci mają to odziedziczyć, może budujesz rodzinną fortunę, może będziesz kolejnym Rockefellerem czy Rotshieldem. No nie wiadomo. W każdym razie to też jest jakiś cel. Taki, który nie ma w ogóle terminu, czyli inwestuje na najbliższe 200 lat, no to tutaj tym bardziej jakaś krótkoterminowa zmienność nie powinna mieć aż takiego znaczenia. Dlatego pierwsze pytanie nie brzmi, który ETF wybrać, tylko brzmi raczej jakie zadanie ma wykonać ten portfel i ile ma na to czasu. Krok drugi, ile straty naprawdę jesteś w stanie znieść. Jeżeli mamy jakąś ankietę, no to każdy chce zaznaczyć, że inwestuje długoterminowo, akceptuje wysoką zmienność i tak dalej. Problem zaczyna się wtedy, kiedy procenty zamienimy na prawdziwe pieniądze. Bardzo często już nawet obserwując trochę różnego rodzaju wpisy, komentarze i takie bardziej zbiorowe wypowiedzi, widzę pewien mechanizm, że kiedy rynek rośnie, to wszyscy są długoterminowi, akceptują wysoką zmienność, wysokie ryzyko i straty o 80% to ich w ogóle nie ruszają. Ale jak rynek się cofnie o 30, to nagle z długoterminowego inwestora robi się krótkoterminowy panikan i z jego tolerancji rzędu - 80% okazuje się, że przy -30 zaczyna redukować wszystko jak leci. Chciałbym, żeby każdy do tego pytania podchodził rozsądnie i szczerze sobie odpowiadał, a nie na zasadzie choj raczenia: ja to jestem porządny inwestor, ja się znam. No nie, niestety prawdopodobnie każdy z nas doświadczy jeszcze nieraz bardzo dużych spadków, nie uniknie tego i trzeba sobie uczciwie odpowiedzieć ile jest do zniesienia, bo są aktywa, których zmienność jest ograniczona i te spadki maksymalne no nie robią jakiegoś wielkiego wrażenia na jednej osobie, na drugiej może tak, ale są i takie aktywa, którymi buja niesamowicie, jak na przykład Bitcoin. Powiedzmy, że masz te 100 000 zł i portfel spada o 10%, widzisz wtedy 90. Przy spadku o 20 zostanie 80. przy 40% spadku zostanie 60. To już nie jest abstrakcyjna zmienność. To jest 40 000 mniej niż jeszcze kilka miesięcy wcześniej było w takim portfelu. Jeżeli te spadki nastąpią w ciągu kilku miesięcy, przypomnij sobie jaki jest dziś twój majątek netto albo ile jest wart cały portfel inwestycyjny i zadaj pytanie co jeżeli wyparuję z niego powiedzmy 50%. Jak zachowam się kiedy z 600 000 zrobi się 300? Czy ta niezrealizowana strata rzędu 300 000 zł wpłynie na moje życie, czy nie wpłynie. Naprawdę nie chciałbym ryzyka określać jakimś jednym zdaniem w stylu jestem agresywnym inwestorem, bo to nic tak naprawdę nam nie mówi. Odpowiedź na pytanie o ryzyko nie daje nam jeszcze gotowego projektu portfela, ale daje nam pewną granicę, której ten portfel nie powinien przekraczać, a to już jest całkiem sporo informacji. Krok trzeci. Jaką rolę ma pełnić każda część portfela? Dopiero teraz przechodzimy do aktywów, czyli jakie zadania poszczególne części mają wykonywać. Możesz mieć część portfela, która stanowi krótkoterminowe zabezpieczenie i w takim przypadku no wybór pojedynczych spółek to nie będzie dobry pomysł, bo tutaj jedna publikacja wyników może taki portfel pogrzebać, ale jakaś krótkoterminowa lokata czy krótkoterminowe obligacje brzmią już znacznie rozsądniej. Możesz też mieć część odpowiedzialną za wzrost i budowę kapitału na emeryturę lub przyszłych pokoleń. tak jak mówiłem 200 lat horyzontu inwestycyjnego. A możesz też mieć fragment portfela do spekulacji, bo wiesz, że tego potrzebujesz, bo chcesz to robić, chcesz aktywnie inwestować i wyznaczasz sobie taki plac zabaw, też taki posiadam i tam po prostu sobie obracasz, żeby nie ruszać fundamentu portfela. I tu, żeby nie siedzieć przy samych ogólnikach, spójrzmy trochę na liczby, bo zależnie od właśnie wybranego okresu, wybranego instrumentu, wyglądają one naprawdę różnie. na ostatnich 10 latach danych, czyli wcale nie sięgając jakoś daleko, nie schodząc nawet jeszcze po największe krachy w historii. No tutaj Bitcoina ciężko osadzić, bo on w sumie powstał po globalnym kryzysie finansowym. W każdym razie widzimy tutaj już pierwszy ciekawy obrazek. Mamy obligacje notowane na giełdzie, tutaj reprezentowane za pomocą ETFU AGG, czyli Total Aggregate Bond Market. No i widzimy, że jego zmienność przez te 10 lat wynosiła 5,13%. Natomiast zmienność Bitcoina, odchylenie standardowe wynosiło 120,88. Jest ta zmienność zawyżona też gwałtownymi wzrostami, no bo minus 120% no to aktywo nie zrobi od danego punktu. Jest to po prostu niemożliwe. Natomiast to oznacza, że no Bitcoinem naprawdę przepotężnie buja. Kiedy popatrzymy sobie troszeczkę szerzej na wartości procentowe, to tak wygląda zmienność w ciągu tych ostatnich właśnie 10 lat, czyli 120 miesięcy dla różnych aktywów, dla obligacji, dla y złota, dla akcji i dla bitcoina. I co ważne, trzeba tę zmienność też zestawić ze stopami zwrotu, gdzie obligacje dały średnio 2% średniorocznie. No to, że tak powiem nawet z inflacją nie wygrało. Złoto 14,6 kosztem trzykrotnie większej zmienności, akcje 14,7 przy zbliżonej zmienności i Bitcoin plus 58% średniorocznie przy no właśnie prawie 10ciokrotnie większej zmienności niż złoto, około tam ośmiu. No i to też jest dobry obraz, że coś kosztem czegoś. Da się wypracować bardzo dużą stopę zwrotu, no ale gdzieś po drugiej stronie tej wysokiej stopy zwrotu dodatniej jest też ryzyko dużego spadku. Trzeba pamiętać, że to co tutaj mamy to jest odchylenie standardowe i jeżeli ktoś trochę tam w matematyce się orientuje, no to odchylenie standardowe podane w takiej proporcji, w takiej postaci mówi nam o jednym odchyleniu standardowym, czyli zdarzeniach, które występują mniej więcej tam w 68% przypadków. Natomiast mamy jeszcze możliwość dwóch odchyleń standardowych i trzech odchyleń standardowych. No i tutaj robi się ciekawie. W takich rzadszych scenariuszach dwóch odchyleń standardowych tą zmienność mnożymy sobie przez dwa. Czyli no te te bujanie w jedną i w drugą stronę statystycznie robi się ogromne. Przy trzech jeszcze większe. I trzy odchylenia standardowe to są tak zwane czarne łabędzie. To są sytuacje, które co do zasady są nieprzewidziane, niespodziewane, trudne do powtórzenia, jak na przykład kryzys finansowy czy bańka docomowa. I to właśnie są sytuacje, no tu akcje zaliczyły -3, no bo to było yyy w ostatnich 10 latach, ale wtedy na przykład na bańce docomowej NZDAQ mógł i o 80% spaść. Więc taki skrajny scenariusz nie powinien nas wystraszyć i sprawić, że nie będziemy inwestować, ale powinien być gdzieś z tyłu głowy, że to w jakimś tam skrajnym przypadku jest możliwe przez 40 lat inwestycji. Powiedziałbym nawet, że bardzo prawdopodobne, że przynajmniej jedna taka konkretna bestsa może się pojawić albo i więcej. I właśnie dlatego łatwo jest być bykiem na wzrostach i długoterminowym inwestorem, ale dużo trudniej jest znieść czas, kiedy rynek spada. Sam tego doświadczyłem i sam mimo młodego wieku mam w portfelu takie rzeczy jak obligacje czy nawet jak trochę odpowiedników gotówki, czyli lokat i tym podobnych, które po prostu stabilizują portfel. Nie jest to duża ilość w tym portfelu, ale jest do tego są ETFy indeksowe. Nie mam tylko spółek technologicznych AI i pompujemy wzrosty, bo nie wiem czy nie pomylę się przy wyborze pojedynczych spółek i uważam, że tak no warto patrzeć na te sprawę, czyli mieć z tyłu głowy, że nie musimy mieć racji. Jak przejdziemy sobie do dwdownów, czyli maksymalnych spadków w tym okresie, który badamy, czyli te ostatnie 10 lat, no to jak sami widzicie jest duża różnica, tak? No obligację tam -17, złoto -2, akcje - 30 w covidzie, w 22 -25 no i Bitcoin -84 i -78, tak więc no różnica jest i też warto popatrzeć na coś takiego jak korelacje. Sama zmienność nie oznacza, że aktywa poruszają się dokładnie tak samo w ramach tej zmienności. To znaczy jedno może rosnąć, drugie może spadać i mamy korelację, czyli taką wartość od -1 do 1. 1 to aktywa, które poruszają się tak samo. -1 to przeciwnie. Im bliżej zera, tym mniej skorelowane są te aktywa od jedynki do zera. No ujemna korelacja, to rzadko się trafia. No i na przykład akcje ze złotem są mało skorelowane. Poruszają się w różny sposób, niezależnie od siebie. złoto do Bitcoina również, ale na przykład akcje do obligacji czy akcje do Bitcoina na tym badanym okresie już są znacznie bardziej skorelowane i właśnie na to też trzeba patrzeć, bo jeżeli dobierzemy sobie aktywa na przykład trzy różne, niby o różnej zmienności, ale o bardzo dużej korelacji, to i tak nam to niewiele daje. No i tak na przykład wybierając sobie jakiś tam ETF akcyjny, który jest taki spokojniejszy i ETF akcyjny technologiczny, może się okazać, że zmienności są różne, a korelacja będzie bardzo duża, bo to są akcje i to są akcje. Krok czwarty. Proporcje są wynikiem, a nie punktem startu. Kiedy już wiesz po co inwestujesz, ile masz czasu, jaką stratę możesz zaakceptować i jakie zadania mają wykonywać poszczególne aktywa, dopiero wtedy możesz zacząć ustalać proporcje. I tutaj przechodzimy do modelowania portfela. No przydałoby się mieć narzędzie, w którym wpisujesz swoje aktywa i możesz sprawdzić, jak cały portfel zachowywał się w przeszłości. I takie narzędzie znajdziesz w projekcie portfel. Natomiast póki co załóżmy, że ustawisz sobie 80% w ETFie, 10% w złocie i 10 w obligacjach skarbowych. No i sprawdzasz nie tylko jaka jest średnioroczna stopa zwrotu, ale jaka była zmienność, jakie były największe obsunięcia, jak były skorelowane między sobą te aktywa i to jak portfel zachowywał się w trudnych okresach. Potem zmienisz sobie proporcje i zobaczysz jak to wyglądało na innym portfelu. Może mniej akcji, może więcej złota, może więcej obligacji. Możesz też sprawdzić co się stanie kiedy dodasz lub usuniesz konkretne aktywo z tego portfela. W ten sposób zobaczysz czy dana pozycja historycznie rzeczywiście coś wnosiła, czy raczej tylko zajmowała dodatkowe miejsce w portfelu. No i właśnie problem polega tu na tym, że no większość osób nie ma ani odpowiednich narzędzi do tego, ani może nawet nie wie dokładnie, co właściwie powinno się sprawdzić, policzyć, jak to zinterpretować. Dobrze by było mieć właśnie dostęp do takich narzędzi, dzięki którym można zrobić symulację, przetestować różne scenariusze i ocenić, co potencjalnie pasuje do twojego profilu inwestora. No i właśnie takie narzędzie znajdziesz w projekcie portfel. Każdy symulator nie jest wyrocznią, ale ma pokazać ci jakie konsekwencje niosą ze sobą różne założenia i pomóc ci ustawić własne założenia dotyczące udziału konkretnych aktywów w portfelu. No bo taki symulator bazuje na danych historycznych i historia nie musi się powtórzyć, nie musi być dokładnie taka sama. Ale obserwując zachowanie aktywów w trakcie największego krachu na giełdzie w historii, patrząc co wydarzyłoby się w takim najgorszym scenariuszu tych trzech odchyleń standardowych, no możemy dość pewnie stwierdzić, że trudno, żeby było jeszcze gorzej. A nawet jeżeli będzie, to wiemy, że to już jest blisko tej granicy, która raczej nie zostanie przekroczona. Jeżeli są wśród was osoby, które chcą uporządkować swój portfel i dostać zestaw wiedzy oraz narzędzi, które pozwolą wam samodzielnie podejmować decyzj przez kolejne lata inwestycji, to link do dołączenia do kanałów informacyjnych znajdziecie w opisie. Tam będziemy informować, kiedy program będzie gotowy, kiedy będzie można do niego dołączyć, jaka jest jego zawartość, ile to będzie kosztowało, no i dla kogo ten program jest, a dla kogo ten program nie jest. Samo dołączenie czy to do Discorda, WhatsAppa jest darmowe, więc nic nie ryzykujesz, a jednocześnie bukujesz sobie pierwszeństwo dostępu. Dlaczego sama znajomość pytań nie wystarcza? Mógłbyś teraz powiedzieć: "dobra, no w sumie kolejność już znam, coś tam ten film obejrzałem, to sobie usiądziemy w weekend ze szwagrem i ogarniemy." I oczywiście możesz to zrobić. Możesz otworzyć internet, znaleźć informacje o celach, horyzoncie, ryzyku, klasach aktywów, proporcjach zmienności, rebalancingu, psychologii i tak dalej. Możesz obejrzeć kilkaset filmów, przeczytać kilkadziesiąt albo i kilkaset artykułów, pobrać arkusze, spróbować połączyć to wszystko w jeden własny plan. Tylko, że wtedy pojawia się kolejny problem. Informacje są porozrzucane po całym internecie. Często mówią o różnych rzeczach i nie zawsze wiadomo od czego zacząć. Najpierw trafisz na materiał o akcjach, później obligacjach, złocie, Bitcoinie. Każdy z tych materiałów w oderwaniu może mieć sens, ale no nikt nie pokazuje ci jak to wszystko połączyć w jedną całość i przejść cały proces krok po kroku. No i jeśli też nie chcesz zajmować się inwestowaniem na pełen etat, to zwyczajnie możesz na to nie mieć czasu, żeby samodzielnie przekopywać się przez te materiały, przeczytać to wszystko, przeczytać książki, obejrzeć filmy i tak dalej. Trudno jest yyy coś takiego zrobić, jeżeli nie mamy na to wielu, wielu godzin czasu. A sam przygotowując projekt portfel, mogę wam powiedzieć, że tych godzin trzeba było poświęcić sporo. Mimo że przed przystąpieniem do tego projektu i tak już tej wiedzy było dużo i praktyki również, no to i tak wiele informacji jeszcze trzeba było pozbierać. Właśnie dlatego tworzymy projekt portfel. zbieramy tę wiedzę w jednym miejscu, w uporządkowany sposób i łączymy z konkretnymi narzędziami, tak żebyś nie musiał skakać między przypadkowymi treściami w internecie i próbować samemu układać z nich całego systemu. Jeżeli już teraz wiesz, że chcesz przejść przez ten proces i zbudować portfel dopasowany do siebie, to właśnie możesz zapisać się przez link w pierwszej linijce opisu. Podsumowanie. Jeżeli zapamiętasz z tego filmu jedną rzecz, to niech będzie nią właściwa kolejność. Żeby nie zabierać się za inwestycje od wiadomo której strony, najpierw ustalasz, co ten portfel ma robić, ile ma na to czasu. Określasz jakie ryzyko możesz realnie znieść, nie jakie ci się wydaje. Następnie przypisujesz tym aktywom konkretne role i dopiero na końcu ustalasz jak ter swoją strategię, jak ten cel możesz realizować, za pomocą jakich aktywów, jakich instrumentów i w jakich proporcjach. Nie istnieje jeden gotowy dobry portfel dla każdego. Istnieje tylko taki, który będzie do ciebie dopasowany, kiedy sam go stworzysz i będziesz w stanie się tego portfela trzymać przez lata. I to by było na tyle w tym filmie. Dziękuję wam za oglądanie i do zobaczenia w trzecim już za dwa dni. M.

Przewijanie do góry