Czy ropa zmusi banki centralne do podwyżek stóp? #forex #złoto #ropa #bitcoin#inflacja #inwestowanie [Wpływ ropy na politykę FED]

Czy ropa zmusi banki centralne do podwyżek stóp?

W materiale analizujemy wpływ wzrostu cen ropy naftowej ponad 100 USD na decyzje polityki pieniężnej Federalnego Rezerwowego oraz Europejskiego Banku Centralnego. Omówiono najnowsze dane PPI i CPI w USA, w tym rozróżnienie między inflacją ogólną a bazową (core CPI), oraz ich przełożenie na rentowność 10‑letnich obligacji skarbowych i kurs dolara.

Pokazujemy, jak wyższe stopy procentowe wpływają na waluty: euro, jen, złoty oraz na surowce takie jak złoto i ropa. Przedstawiono analizę wykresów EUR/USD, USD/JPY, USD/PLN oraz S&P 500, wskazując kluczowe poziomy wsparcia i oporu.

Na koniec zwracamy uwagę na Bitcoin i nadchodzące głosowanie w Senacie dotyczące ustawy Clarity, które może wprowadzić pierwsze federalne ramy regulacyjne dla aktywów cyfrowych. Materiał zawiera konkretyczne wskaźniki, które warto monitorować w nadchodzącym tygodniu, aby lepiej zrozumieć zależności między makroekonomią a rynkami finansowymi.

  • Ropa naftowa >100 USD – wpływ na koszty produkcji i presję inflacyjną.
  • PPI i CPI – miesięczne i roczne wskaźniki inflacji, rozróżnienie core CPI.
  • Rentowność 10‑letnich obligacji USA – zbliżenie do 5% jako sygnał dla Fedu.
  • Reakcje walut: EUR/USD, USD/JPY, USD/PLN – analiza techniczna i fundamentalna.
  • Złoto, S&P 500 i Bitcoin – jak zmienność stóp i dolar kształtują ich wycenę.
  • Regulacje kryptowalut (Clarity) – znaczenie dla rynku BTC w połowie września.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Jeszcze nie tak dawno głównym pytaniem na rynkach było to, kiedy banki centralne zaczną obniżać stopy procentowe. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ropa wróciła powyżej 100 $ar, rentowność amerykańskich obligacji zbliżyła się do 5%. NBI pokazał wzrost cen producentów o 5,4% w skali roku, a po piątkowym CPI rynek mocno zwiększył oczekiwania na podwyżkę stóp przez Fed we wrześniu. W zależności od momentu wycena doszła w okolice 90%. Tylko czy my naprawdę mamy powrót inflacji, czy może cały problem pochodzi przede wszystkim z ropy i jeżeli ropa rzeczywiście zaczyna zmieniać politykę banków centralnych to konsekwencje zobaczymy nie tylko na dolarze. Zobaczymy je na jenie, złocie, akcjach, a nawet na Bitcoinie. Dlatego dzisiaj nie zaczniemy od pary euro do dolara. Zaczniemy od ropy. Ropa w tym tygodniu przekroczyła poziom 100 $arów. Powód jest oczywiście związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie i problemami z transportem ropy przez kluczowe szlaki. W piątek cena ropy co prawda spadła między innymi po informacjach o możliwych rozmowach dotyczących transportu przez cieśninę Ormus. W całym tym tygodniu zaliczyła ropa wzrost o 8%. Spójrzmy sobie na wykres ropy. Od dłuższego czasu już mówię tutaj, że wiadomości dotyczące cieśn Ormus, co tam się dzieje, mają największy wpływ na cenę. Widzieliśmy, że w ostatnim czasie ten konflikt trochę się zaostrzył, więc zobaczyliśmy, jeżeli sytuacja w Ciesninie Orus się trochę uspokoi, cena ropy powinna tutaj spaść. I właśnie tutaj zaczyna się nasza historia, bo sama droga ropa nie musi być problemem dla banku centralnego. Problemem zaczyna się wtedy, kiedy wysoka cena energii zaczyna przenosić się na inne ceny. Transport, produkcję, żywność, usługi. I wtedy bank centralny musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest to tylko chwilowy szok, czy początek szerszego problemu inflacyjnego. I właśnie tutaj pojawia się pierwszy sygnał. W czwartek poznaliśmy dane o cenach producentów w Stanach Zjednoczonych. PPI zrósł w sierpniu o 4% miesiąc do miesiąca, a w ujęciu rocznym wzrost wyniósł 5%,4. To było trochę powyżej oczekiwań, ale jeszcze ważniejsza była reakcja rynku. O publikacji PPI prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez Fed na wrześniowym posiedzeniu wzrosło do około 70%. I tutaj warto zatrzymać się na chwilę, bo złoto nie spadło po prostu dlatego, że PPI było wyższe. Mechanizm wyglądał tak. PPI, większe obawy o inflację, większe oczekiwania na podwyżkę Fedu, wyższe rentowności, mocniejszy dolar, presja na złoto. W czwartek złoto spadło ponad 1%, a jednocześnie rentowności amerykańskich obligacji mocno wzrosły. Ale nadal nie mieliśmy odpowiedzi na najważniejsze pytanie. PI pokazuje ceny producentów. A co widzi konsument? Do tego potrzebowaliśmy CPI. W piątek dostaliśmy odpowiedź. Inflacja CPI wzrosła w sierpniu o 4% miesiąc do miesiąca. W ujęciu rocznym wynosi 3,4%. Było to zgodne z oczekiwaniami, ale jest jeden element, na który zwróciłbym szczególną uwagę. Inflacja bazowa wzrosła o 3% miesiąc do miesiąca. Rynek oczekiwał 2%. W ujęciu rocznym core CPI wyniósł 2,4%. I tutaj pojawia się bardzo ważne rozróżnienie. Duża część wzrostu CPI rzeczywiście wynikała z energii, przede wszystkim z benzyny. Ale jeżeli patrzymy na inflację bazową, czyli próbujemy wyłączyć najbardziej zmienne ceny żywności i energii, dostajemy informację, że presja cenowa nie jest całkowicie ograniczona do ropy i właśnie dlatego rynek zareagował z zmianą oczekiwań dotyczących Fedu, by cena podwyżki we wrześniu mocno wzrosła do około 90% według źródeł. Czyli w ciągu kilku dni przeszliśmy mniej więcej od 62% po 70 w okolice 90%. I teraz pojawia się kolejne pytanie: co robi rynek, kiedy nagle zaczyna oczekiwać wyższych stóp procentowych? Odpowiedź znajdziemy na rynku obligacji. Rentowność 10oletnich amerykańskich obligacji zbliżyła się do 5%. W czwartek doszła w okolice 4,95%, a w piątek po publikacji CPI nadal pozostała bardzo wysoko. I to jest dla mnie jeden z najważniejszych wykresów całej analizy, bo jeżeli chcemy wiedzieć, czy rynek rzeczywiście wierzy bardziej jastrzębi Fed, nie wystarczy spojrzeć na samą cenę złota. Trzeba spojrzeć na obligację. Ale jest tutaj jeszcze jedna rzecz. Ręowność 10olatek jest już bardzo bliska 5%, a 5% to poziom, który może mieć znaczenie również dla rynku akcji. Dlatego historia, która zaczęła się od ropy, zaczyna przechodzić praktycznie przez cały rynek. Najpierw jednak zobaczmy dolara. Każdą niedzielę publikuje analizę rynku Forex, której pokazuje możliwy kierunek na nowy tydzień. Jeśli nie chcesz przegapić kolejnej analizy, zasubskrybuj kanał. Jeżeli oczekiwania dotyczące Fedu rosną, a amerykańskie rentowności pozostają wysoko, dolar dostaje argument do umocnienia. Po CPI euro ponownie znalazło się pod presją i para euro do dolara zeszła w okolice 1116. Ale tutaj mamy ciekawy konflikt, bo EBC również zaczął zaostrzać politykę. W czwartek Europejski Bank Centralny podniósł stopy o 25 punktów bazowych. Była to już druga podwyżka w tym roku, a powodem również była rosnąca presja inflacyjna związana z energią, czyli zarówno Fed jak EBC mają problem z inflacją. Pytanie brzmi, który bank centralny będzie musiał zrobić więcej? Dlatego na parę euro do dolara nie patrzyłbym tylko przez pryzmat samego dolara. Patrzyłbym na różnice pomiędzy oczekiwaniami dotyczące Fedu i EBC. Jeżeli amerykańskie rentowności nadal będą rosły, a Fed będzie wyceniany coraz bardziej jastrzębio, presja na parze euro do dolara może się utrzymać. Ale jeżeli rentowności zaczną spadać, a dolar straci impet, sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Wykres para euro do dolara, interwał czterogodzinny. Widzimy, że mamy tutaj wsparcie i póki te wsparcie zatrzymuje spadki ceny, ja szukałbym tutaj miejsca, by podłączyć się i grałbym tutaj na wzrosty. Na tą chwilę za bardzo nie wierzę, żeby dolar bardzo się miał tutaj umocnić. Para USD do jena japońskiego. I tutaj robi się jeszcze ciekawiej, bo gdybyśmy patrzyli tylko na amerykańskie stopy, można by było oczekiwać mocniejszego dolara względem jena. Tyle że Japonia ma własną tutaj historię. J w ostatnich dniach bardzo mocno się umocnił. Rynek oczekuje dalszego zaostrzenia polityki przez Bank Japonii, a dodatkowo Japonia i Stany Zjednoczone pozostają w ścisłym kontakcie w sprawie stabilności rynku walutowego po niedawnej skoordynowanej interwencji. To oznacza, że okolice 155 na parze USD do jena nie są dla rynku zwykłym poziomem. Rynek wie, że przy zbyt szybkim osłabieniu jena może pojawić się reakcja władzy. Dlatego tutaj mamy ciekawy pojedynek. Fed chce utrzymać wysokie stopy, bo może je podnieść, a Japonia dodatkowo nie chce gwałtownego osłabienia swojej waluty. Dlatego dla mnie kluczowe pytanie na wykresie USD do jena japońskiego brzmi: czy dolar odzyska poziom powyżej 155, czy rynek ponownie zacznie grać pod silniejszego jena? Spójrzmy seie na wykres. W ostatnich spadkach myślę, że to też zwijanie kary trade się odbyło. Wyhamowały troszeczkę te spadki. Możliwe, że dojdzie tutaj do impulsu wzrostowego, ale kierunek według mnie jest spadkowy i powinniśmy iść w stronę 150. Skoro mówimy o dolarze, przejdźmy na chwilę do złotego. Tutaj mechanizm jest prostszy. Jeżeli [odchrząknięcie] globalnie rośnie popyt na dolara, a jednocześnie rentowności amerykańskich obligacji pozostają wysokie, waluty rynków schodzących mogą mieć trudniejsze warunki. Dlatego para USD do polskiego złotego również nie jest wyłącznie historią Fedu. Mamy tutaj własną politykę rządu polskiego, własne oczekiwania dotyczące stóp i własną sytuację gospodarczą. Dlatego interesuje mnie przede wszystkim reakcja tutaj ceny. I spójrzmy sobie na wykres pary USD do polskiego złotego. Zatrzymaliśmy się ostatnio na wsparciu. Jeżeli dolar tu będzie umacniał się globalnie, możemy zobaczyć silniejsze wzrosty. I teraz przechodzimy do rynku, na którym najlepiej widać cały mechanizm, o którym dzisiaj mówimy. Złoto. Czwartek po PPI złoto mocno spadło i na pierwszy rzut oka może to wydawać się dziwne. Mamy przecież konflikt na Bliskim Wschodzie. Mamy rosnącą ropę, mamy niepewność geopolityczną, a złoto jest przecież aktywem, który często korzysta na niepewności. Dlaczego więc spada? Bo w tym tygodniu geopolityka została chwilowo przykryta przez stopy procentowe rentowności i dolara. I to jest bardzo ważna lekcja. Nie wystarczy powiedzieć, geopolityka jest zła, więc złoto powinno rosnąć. Rynek może w danym momencie reagować na coś zupełnie innego. Dlatego na wykresie złota patrzyłbym też przede wszystkim na dwie rzeczy. Czy cena utrzymuje kluczowe wsparcie oraz czy rentowności i dolar [odchrząknięcie] rosną. Jeżeli rentowności będą dalej iść w górę, złoto może mieć problem. Jeżeli jednak rentowności zaczną spadać mimo wysokiej wyceny podwyżki Fedu, może się okazać, że rynek zdyskontował już dużą część negatywnego scenariusza. I spójrzmy sobie na wykres złota. Widzimy tutaj też mamy wsparcie. Doszliśmy do tego wsparcia. była reakcja wzrostowa. Mówię, póki wsparcie trzyma, zatrzymuje spadki ceny, powinniśmy tutaj grać na wzrosty. Teraz mamy kolejny rynek S&P 500. I tutaj historia jest bardzo ciekawa, bo Index przez długi czas ignorował wiele problemów, ale w tym tygodniu pojawiła się presja. Czwartek S&P 500 spadł o pół% notując czwartą z rzędu spadkową sesję. powód, ropa, inflacja, rentowności, obawy o stopy, czyli dokładnie ta sama historia, którą obserwujemy od początku filmu, ale nie oznacza to automatycznie, że zaczyna się tutaj większa wyprzedaż. I tutaj właśnie warto spojrzeć na wykres S&P 500, interwał czterogodzinny. Pokazywałem to nawet na grupie na Telegramie. Doszliśmy do tej dolnej bandy flagi, nastąpiło odbicie. Kierunek bazowy na tą chwilę cały czas jest tutaj wzrostowy, więc powinniśmy wyjść niebawem z tej flagi i może zobaczymy tu kolejne rekordy. I na koniec Bitcoin. I tutaj mamy trochę inną sytuację niż na pozostałych rynkach. Oczywiście cały czas musimy obserwować rentowności dolara S&P 500, bo Bitcoin wciąż jest bardzo wrażliwy na warunki płynności i apetytu na ryzyko. Ale w przyszłym tygodniu pojawia się jeszcze jeden bardzo ważny czynnik clarity. 15 września Senat ma głosować nad rozpoczęciem dalszego procedowania ustawy, która ma stworzyć federalne ramy regulacyjne dla rynku aktywów cyfrowych. Aby ta ustawa weszła w życie potrzeba ponad 60 głosów i właśnie na to rynek kryptowalut będzie teraz czekał. Co ważne, nie jest to jeszcze głosowanie, które oznacza, że ustawa staje się prawem, ale jeżeli głosowanie przejdzie, otworzy drogę do dalszych prac nad ustawą. Jeżeli natomiast się nie powiedzie, rynek może potraktować to jako kolejny sygnał, że stworzenie jasnych regulacji dla kryptowalut w Stanach Zjednoczonych będzie trudniejsze niż wcześniej zakładano. I tutaj robi się naprawdę ciekawie, bo Bitcoin będzie miał w przyszłym tygodniu dwa zupełnie różne źródła ryzyka. Pierwsze to makro Fed, rentowności dolar. Drugie to regulacje clarity. A między nimi jest jeszcze jedna rzecz. Czas 15 września mamy głosowanie dotyczące clarity. 16 września decyzję podejmuje Fed, czyli praktycznie w ciągu 24 godzin Bitcoin może dostać dwa bardzo ważne impulsy. I spójrzmy sobie na wykres Bitcoina. Interwał czterogodzinny. Widzimy, mamy tutaj trend boczny, czekają, co się wydarzy. Jeżeli ustawa przejdzie, możemy tu zobaczyć bardzo mocne wzrosty. Jeżeli nie, może dojść tutaj do większej korekty. I wróćmy do pytania, od którego zaczęliśmy. Czy ropa zmusi bank centralny do podwyżek stó? Ropa jest powyżej 100 dolarów. Inflacja przyspiesza, a rynek mocno zwiększył oczekiwania na podwyżkę Fedu. Rentowność 10olatek jest bliska 5%, ale nadal nie wiemy, czy to początek szerszej presji inflacyjnej, czy tylko efekt drogiej ropy. Dlatego w przyszłym tygodniu obserwuję cztery rzeczy: ropę rentowności dolara i reakcje ceny na kluczowych poziomach. Nie chodzi o to, żeby zgadnąć przyszłość, chodzi o to, żeby obserwować kolejne zdarzenia. Ciągle wchodzić za wcześnie albo za późno. Stop losy regularnie zabierają twój kapitał. Na moim szkoleniu pokażę ci jak analizuję rynek i szukam precyzyjnych wejść. Jeżeli chcesz przestać zgadywać i zacząć rozumieć rynek dołącz do szkolenia. Link znajdziesz w opisie. To wszystko w tym filmie. Dziękuję za uwagę i zapraszam za tydzień. Pozdrawiam. Tomek. Yeah.

Przewijanie do góry