Czy fundamenty dolara są rzeczywiście tak silne? | Co przyniesie tydzień? dr Przemysław Kwiecień [Analiza dolara, euro i FED]

Czy fundamenty dolara są naprawdę silne? – analiza tygodnia rynkowego

W materiale dr Przemysław Kwiecień omawia najważniejsze wydarzenia wpływające na kurs euro/dolara oraz perspektywy polityki pieniężnej Fed. Przedstawia analizę ostatnich danych z rynku pracy (NFP, ADP, claims), wskaźników inflacji PCE oraz wpływu cen energii na presję cenową w USA. Pokazuje, jak słabe dane z amerykańskiego rynku pracy zostały zrównoważone rosnącą presją inflacyjną związaną z cenami ropy i sytuacją na Bliskim Wschodzie, co utrzymuje presję na podwyżki stóp procentowych.

Omówione zostają również konsekwencje dla rynków akcji: rekordowe poziomy kontraktów na amerykańskie indeksy, wpływ silnego dolara na WIG20 oraz związek między zwyżką dolara a słabością euro, co przekłada się na kurs złotego. Wideo zawiera także krótką aktualizację dotyczącą wyborów w Brazylii, debiutu Antropica oraz sytuacji na rynku pamięci komputerowej (Micron, Samsung) i ich wpływu na nastrój inwestorów.

  • Kluczowe wskaźniki makro: NFP, ADP, claims, PCE, ceny ropy.
  • Analiza techniczna euro/dolara – wybicie strefy konsolidacji i perspektywy dalszego spadku.
  • Wpływ polityki pieniężnej Fed i oczekiwania na podwyżkę w grudniu.
  • Reakcje rynków akcji: Wall Street, WIG20, kurs USD/PLN.
  • Krótka nota o wyborach w Brazylii i IPO Antropica.

Prezentacja jest merytoryczna, oparta na danych i wykresach, odpowiednia dla inwestorów średniozaawansowanych i zaawansowanych, którzy chcą zrozumieć mechanizmy kształtujące siłę dolara i jego wpływ na globalne rynki.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[muzyka] Dzień dobry państwu. Witam państwa na spotkaniu z rynkami finansowymi. Jest poniedziałek 751 poniedziałek października już, więc jesień na dobre się rozpoczęła. No i co? Mówimy sobie dzisiaj głównie o dolarze amerykańskim, gdzie zaczął się ruch już nie na żarty. Dzisiaj jest rana kontynuowane mocne wybicie na eurodolarze dołem, o którym mówiliśmy sobie już tydzień temu, mimo słabszych danych z amerykańskiego rynku pracy. Więc może tyle tytułem wstępu i zaczynamy nasze nasze spotkanie. Klasycznie rozpoczynamy od najważniejszych punktów na poniedziałkowy poranek. A jak państwo widzą tutaj nie ma za wiele, dlatego że wydaje się, że ogólnie rzecz biorąc rynek skoncentrowany jest teraz właśnie przede wszystkim na dolarze i rentownościach i to jest ten element, który na który patrzą wszyscy i gdzie ewentualne ewentualnie wypatrywane jest jakieś większe ryzyko dla hossy na Wall Street, która ogólnie rzecz biorąc trzyma się solidnie. ubiegły tydzień przyniósł kolejne wzrosty nawet na kontrakcie na nas jak mieliśmy rekord, ale z drugiej strony to co się dzieje na rynku stopy procentowej jest jakimś tam kagańcem na tym na tę hossę. I tak rozpoczynając od tego, o czym zacząłem w tych buletach, no kontrakt na amerykańską dęciolatkę trochę się ustabilizował. To jest jakiś tam, można powiedzieć pozytywny omen, że przynajmniej yyy ten wzrost rentowności już wyraźnie powyżej 5% nie przyspieszył w ostatnim tygodniu, choć jak państwo zobaczą, też nie udała się taka próba odreagowania y po właśnie słabszym raporcie NFP. Yyy, pierwsza próba była wzrostowa, czyli spadek rentowności, ale finalnie tydzień zamknął się yyy no właśnie mocną kontrą tutaj sprzedających obligacje. Yyy, a więc tym samym te rentowności powróciły do wysokich poziomów. Yyy, to o czym mówię, matka tych problemów. Oczywiście wiemy o tym, bo tydzień temu choćby o tym mówiliśmy całkiem sporo, że na wysokiej rentowności składa się wiele czynników. Wiele z nich jest strukturalnych, ale tym języczkiem uwagi jest rynek ropy, rynek paliw szerzej też przez marsze rafineryjne. No i tutaj znów druga połowa ubiegłego tygodnia przyniosła pogorszenie. Mamy trochę konfliktujących ze sobą zjawisk. Z jednej strony coraz więcej danych wskazuje na to, że przepływ w cieśninie Ormus nie chcę powiedzieć wraca do normy, ale wraca do czegokolwiek. Wbrew jakby deklaracjom Iranu, który mówi o zamknięciu cieśninym. Coraz więcej tankowców przepływa pod ochroną amerykańskich sił zbrojnych. Z drugiej strony sytuacja jest cały czas bardzo napięta i choćby teraz możemy przeczytać na nagłówkach o próbie Jemenu ze zwalczeniem Hutis, którzy przypomnę jeszcze dwa tygodnie temu grozili tutaj w ogóle zablokowaniem przepływu tranzytu przez Morze Czerwone, więc więc jakby cały czas sytuacja pozostaje napięta i na razie przynajmniej rynek niespecjalnie chyba już ma nadzieję na szybki powrót niższych cen, szybkie ustabilizowanie sytuacji, więc to jest jakiś element, który tutaj będzie ciążyć, tak? No i w konsekwencji przy solidnych przy solidnej sytuacji makro w Stanach Zjednoczonych i presji na Fed do podnoszenia stóp procentowych. O makro zaraz sobie będziemy mówić i o o tym jakie to ma konsekwencje, z czego to wynika w trakcie prezentacji. Natomiast no jakby tutaj konsekwencja, czyli wybicie tej strefy, w której eurodolar pozostawał przez dłuższy czas, przez tak naprawdę tutaj grubo ponad rok czasu. poza jedną próbą wyjścia górą w ubiegłym roku, w styczniu ubiegłego roku. Jezu, tego roku. Tak, to nie nie aż tak dawno. Rok się powoli kończy, tak, ale jeszcze tego roku. Przypomnę, że wtedy mieliśmy potężną hossę cen złota i jednocześnie mocny nacisk Trumpa na Powela. Jeszcze były takie pomysły, żeby go usunąć z urzędu prezesa, więc to mocno uderzało w dolara. Tym niemniej, tym niemniej mieliśmy tą ten ruch dość szybko jednak został skontrowany, tak? Mieliśmy dynamiczne wybicie, ale później trzy kolejne dni i w zasadzie wróciliśmy do tego poziomu. Teraz jak państwo widzą to wyglądało inaczej, tak w sensie jakby rynek się zatrzymał na tym wsparciu w odróżnieniu od tamtej sytuacji, wybił go i tak naprawdę tutaj nie było ruchu powrotnego. Więc wygląda to poważniej i wygląda to jak faktyczna próba przesunięcia tych notowań wyraźnie niżej. Tak szczególnie, że dzisiaj rano zniczkujemy bez jakiegoś takiego specjalnego impulsu ani ze strony danych, ani ze strony czynników fundamentalnych. No bo przez [odchrząknięcie] weekend jakby nic specjalnego się nie wydarzyło. No mamy te zamieszki we Francji, które na pewno nie pomagają. yyy rynek pewnie yyy moiać wzrostu gdzieś tam nastrojów populistycznych, ale to też nie jest tak, że te zamieszki jakoś tutaj są na ten moment jakiś game changerem w tej kwestii. M więc więc to po prostu wygląda przede wszystkim jak siła siła trendu. Tak więc no więc to jest to oczywiście sprawia z kolei tutaj jak wrzuciliśmy sobie w tych bullet pointsach, że Europ się zaczyna wybijać górą. No bo naturalnie dolar złoty rośnie, no to jest oczywiste, ale jakby tak jak tutaj często jest na złotym, słabość euro sprawia, że złoty jest jeszcze słabszy i dokładnie tak jest. Teraz już mamy prawie 4,39. Te ruchy tutaj nie są na szczęście dla złotego tak dynamiczne. Nasza waluta próbowała się w ubiegłym tygodniu przykleić do tego 437 i powalczyć na tym poziomie, ale jakby na ten moment wygląda to tak, jakby ta walka była przegrana i miała być przegrana i ruch miał być kontynuowany w górę. No i oczywiście sprawia to, iż na dolar złotym mamy na dolar złotym mamy silny ruch wzrostowy już powyżej 3,90 po takim dłuższym okresie konsolidacji wynikającej właśnie głównie z konsolidacji eurodolara i jakby stabilności Europen. Także no to są główne takie czynniki. Zaraz będziemy je rozbijać na drobniejsze części. A w zasadzie z takich informacji innych, no to bardziej jako ciekawostka mieliśmy pierwszą wyborę, pierwszą turę wyborów prezydenckich w Brazylii. W ogóle nie tylko prezydenckich, tam też do lokalnego parlamentu, do parlamentu, które wybory do parlamentu wygrała prawica. No i pierwszą turę wyborów wygrał Flavio Bolsonaro, czyli syn byłego prezydenta, który obecnie jest w więzieniu. No i jakby oczywiście dopiero druga tura przed nami, ale sondaże mocno faworyzują Polsonaro w kwestii wygranej w drugiej turze, więc no wygląda na to, że będzie zmiana w Brazylii. tam ostatnio albo się jest zostaje prezydentem, albo się idzie do więzienia, więc y no taki taki powiedziałbym dość y radykalne scenariusze. No w każdym razie dla rynków teoretycznie ta wygrana Bolsonaro jest na rękę, bo no te prawicowe rządy zwykle są postrzegane jako tak bardziej porynkowy. Z kolei ta lewica jest taka dość skrajna też. Y, natomiast nie bardzo wydaje mi się, że żeby to miało mieć tak duże przełożenie, żeby gdzieś wpłynęło na GPW na przykład poprzez indeks rynków rozwijających się. Szczególnie, że ta reakcja tą drugą turę na y na tym USDBRL-u jakoś też nie jest specjalnie y widoczna. w sensie jakby Real nie nie osłabia się tak jak inne waluty rynków wschodzących i to pewnie jakby jest reakcją już. Natomiast no nie wydaje mi się tak jak powiedziałem, żeby to miało jakieś szersze reperkusje poza poza brazylijskimi aktywami. Także nie będziemy się na tym jakoś specjalnie koncentrować. Dobra, idźmy sobie z updatem macro. I zaczniemy od ASMu, który tak naprawdę tłumaczy trochę, dlaczego ten ubiegły tydzień wcale nie był zły dla dolara, mimo że dane z rynku pracy były słabe. A wynika to z faktu, iż dane zaczynają pokazywać przenikanie presji cenowej, czyli to, czego nie chciał Fed i co czego brak pozwoliłby mu na bardziej łagodną politykę. A teraz mamy po tym wiosennym impulsie, który wygasał y w czynniku cenowym znowu wzrost. Tak więc jakby to Dafet jest sytuacja niekomfortowa, no bo pokazuje mu, że no jakby potencjalnie te wyższe ceny energii zaczynają przenikać do gospodarki. No i teoretycznie dwa dwie publikacje. O i tu gdzieś nam to uciekło. O, tu mamy NFP. Nawet tutaj może jeszcze lepiej będzie widać. To dwie publikacje wyszły dla dolara niekorzystne, czyli mieliśmy NFP, który pokazał spadek, który pokazał bardzo niewielki wzrost zatrudnienia i spadek z szacunków za poprzednie miesiące, czyli rewizję w dół. Stopa bezrobocia wzrosła do 4,2%, czyli właśnie takie nie fatalne, ale raczej na pewno nie jakoś super mocne dane, ale z drugiej strony mieliśmy właśnie inne dane tak jak raport ADP czy właśnie claimsy, które pokazują liczbę nowych bezrobotnych, to jak widać są na rekordowo niskich poziomach. I inny raport, który też dostaliśmy, czyli inflacja PC, ta faworyzowana przez F miara inflacji, opublikowana później niż CPI, pokazała wartości sporo niższe niż wynosił konsensus, bo 34 dla inflacji ogółem, 3.0 dla bazowej, czyli trzy punkty 3 punkta procentowego niżej. Ale nie wynikało to z tego, że spadła presja cenowa, a z tego, że właśnie od lipca, bo przy przy okazji publikacji sierpniowej Bea przeszacowała właśnie też lipcowe dane i po prostu w części skład w części składowych użyła innej metodologii do szacowania cen. No i stąd niższa inflacja, więc to taki troszeczkę zabieg księgowy, więc to tylko pozornie są lepsze dane. Tradycyjnie w nitce na moim Twitterze opisałem więcej tutaj, więc zachęcam państwa do tego, żeby sobie na spokojnie przeczytać. Przypomnę, nitka pojawia się w każdy weekend, zazwyczaj w sobotę, gdzieś tam w trakcie dnia, w zależności od tego, jak mi się dzień ułoży. Tak więc tutaj sobie opisaliśmy tego to trochę bardziej szczegółowo. No i idąc dalej, idąc dalej jakby jesteśmy w sytuacji, gdzie te oczekiwania na kolejny ruch Fedu pozostają wysokie. Rynek, co prawda zaraz po NFP, tak jak państwo widzieli tutaj na wykresie TNotea, przeskoczymy sobie tu trochę odreagował i mieliśmy taki zwrot w rentownościach i nawet eurodolar próbował trochę rosnąć, ale finalnie jakby to wszystko wróciło, więc jakby obecnie rynek szacuje, że w grudniu dojdzie do drugiej podwyżki, jakby praktycznie w pełni ją wycenia. Tak. No i w momencie, gdy m w Europie ta sytuacja nie jest aż tak mocna, to pokazywaliśmy sobie tydzień temu na przykładzie indeksów PMI, które też wyglądają nieźle w Europie, ale jednak y nie ma aż takiej presji. No to jakby tak jak wcześniej rynek grał na te ruchy EBC, a ze strony Fed było to trochę mniej oczywiste, że te podwyżki w ogóle będą albo w jakim stopniu, tak teraz rynek przeszacowuje te ruchy Fedu, a zakłada [parsknięcie] jakąś tam stabilność ze strony EBC i efekt jest taki, że no jest ten nowy silny impuls na eurodolarze. No i tym tym razem już prowadzi nas do mocnego wybicia. Dobra, idźmy dalej. Idźmy dalej. Jednocześnie Wall Street zanotowała niezły tydzień. Zresztą możemy sobie to pokazać. W ogóle to był taki tydzień, od czego zacząłem właśnie w w mojej nitce zwycięstwa w pewnym sensie Wall Street, szczególnie z punktu widzenia polskich inwestorów. No bo jednak ten rok przez dużą część roku był lepszy. Ojku, brzydki wykres nam się zrobił. był lepszy dla inwestorów na naszym lokalnym rynku i no mogli zacząć poddawać wątpliwość, sens inwestowania za granicą. No bo po co skoro nasz rodzimy indeks radzi sobie tak fenomenalnie, tak jakby od dłuższego czasu pozostając w silnym trendzie wzrostowym i wręcz unikając jakiś takich większych korekt, które miały miejsce na Wall Street. tak jakby na Wall Street jednak mieliśmy jakąś tam jakieś tam cofnięcie, może nie jakieś super silne, ale jednak w momencie kiedy ta wojna wybuchła u nas na rynku w zasadzie bez korekty, tak no jakby tutaj te ruchy z z marca no to ciężko nawet to jakąś wielką korektą nazwać, więc ten trend był niesamowicie silny. No i ubiegły tydzień przyniósł, to był taki pierwszy tydzień od dawna, kiedy jednocześnie WIG 20 spadał. y, amerykańskie indeksy rosły, a jeszcze dodatkowo rósł USDPLMN. No więc wiadomo, że z punktu widzenia polskiego inwestora to oznacza, że te amerykańskie aktywa zyskiwały podwójnie. A z kolei z punktu widzenia amerykańskiego inwestora, czy dolarowego inwestora, może tak w Polsce, oznaczało to podwójną stratę na polskim rynku, raz na WIG 20, 2 na USDPLie. No i nawet sobie mówiliśmy chyba tydzień temu o tym właśnie, że ten, że to jest jakieś zagrożenie dla naszej giełdy, tak że jakby zaczyna się ruch na dolarze i jakby jeszcze wtedy tej reakcji na GPW nie było. No ona teraz się pojawiła. Wiadomo, że pomógł w tym, pomogła w tym też w cudzysłowie pomogła w tym trochę polityka, no bo mamy niższe ceny paliw już na stacjach, ale jakby zapłaci za nie w dużej mierze zapłacą za nie akcjonariusze Orlenu, więc wiadomo, że to w jakiś tam sposób oczywiście waży na notowaniach, no bo to jest duża spółka, ale jednak ten sentyment, myślę, że on też tutaj gra m gra rolę. Tak. Natomiast co do Wall Street, gdzie tak jak powiedziałem mieliśmy na kontrakcie rekord. No i w zasadzie otwieramy się blisko tego poziomu. Proszę zwrócić uwagę na to, że tutaj ta hossa naprawdę jest teflonowa. W ciągu ostatnich, no mieliśmy tu cofnięcie w lipcu tak naprawdę. No i teraz od sezonu wyników y naprawdę rynek trzyma się fantastycznie i ta presja na wzrost rentowności w zasadzie kompletnie mu nie szkodzi w tym sensie, że no jakby ja utrzymuję, że gdyby nie ona, gdyby nie ta sytuacja, no to po prostu rynek byłby wyżej, a atakie nie po prostu tych nie ma silnych wzrostów, ale też jakby nie ma spadków. No i jakby efekt, jednym z powodów w ubiegłym tygodniu były świetne wyniki mikrona. Naturalnie spółki pamięciowe to jest absolutny fenomen ostatnich kwartałów ze względu na sytuację w jakim się znalazły w jakiej się znalazły gdzie biznes zazwyczaj no nie za specjalnie wysokomarżowy i bardzo zmienny no bo jakby koniunkturalny tak czyli albo jest niedobór i wtedy te marże są wyższe ale za chwilę znowu ten cykl zapasów się przetacza jest nadprodukcja marża że spadają nawet do ujemnych poziomów. No jakby ci producenci pamięci od dekad się z czymś takim mierzyli. Natomiast no jakby Hose stworzyła im absolutnie fantastyczne okoliczności, które no trochę chyba wszystkich zaskoczyły. No bo gdyby zakładając wolny rynek i nawet jakiś tam kapitałochłonny biznes, ale gdyby jak gdyby było wiadomo, że takie zapotrzebowanie będzie, no to wydaje mi się, że znalazłby się kapitał, który by zainwestował większe moce i po prostu te marże trochę zneutralizował, tak? Natomiast y ponieważ kolejne chipy wymagają coraz lepszej, coraz większej ilości, coraz szybszej pamięci, co widać tutaj, y, gdzie jeszcze na no wzrost tych wzrost y pomiędzy H1, czyli no tym chipem, który całkiem niedawno był absolutnym topem do najnowszych Blackwelly, no to jest razy trzy razy prawie 3,5, tak, yyy, pamięciochłonność, tak można powiedzieć. No i to sprawia, że w zasadzie spółki takie jak Mikron czy koreańscy producenci Samsung SK Henik są w sytuacji, gdzie to jest ich rynek i w pewnym sensie oni decydują komu sprzedać i cena zaczyna być drugorzędna. Tak więc te marże są absurdalne. Jeśli marża brutto wynosi 87%. No i te przychody wynikają głównie z tego, że właśnie te marże są tak y wysokie. No i wiadomo, że to wszystko jest y to wszystko jest przy założeniu, że te wydatki na infrastrukturę AI będą rosły dalej w bardzo szybkim tempie i cała hossa się nie załamie. No ale jakby cały Rosji teraz na tym stoi, tak jakby nie sam mikron. No i teraz tak i druga noga tej historii, którą żyje Wall Street to jest oczywiście zbliżający się debiut Antropica, który wszystko wskazuje na to, będzie mieć miejsce w listopadzie. Open AI się na razie wycofało z planów IPO na ten rok. No oczywiście tam dużo płynie takich trochę politycznych wypowiedzi i z jednej i z drugiej firmy. Open mówi, że jakby to kwestia bezpieczeństwa i najpierw wolą o to zadbać. No ale oczywiście chodzi o to, że to są ogromne sumy i jakby zagęszczenie tych IPO no tworzy ryzyko dla całego rynku, więc Open AI się na razie wycofało. Natomiast Antropic opublikował już swój prospekt, który w ubiegłym tygodniu był dużą pożywką dla inwestorów. No i jakby wiele wskazuje na to, że faktycznie do tego debiutu dojdzie, tak? No i generalnie po ogromnym debiucie tutaj może przesunęku. Gdzie to mamy? Gdzieś to miałem ten wykresik. Uciekło mi. A no tak, tutaj oczywiście tak po ogromnym debiucie SpaceXa z czerwca, no ten to IPO Antropica jest szacowane na podobnym poziomie, więc automatycznie spółka wskoczyłaby to top 10 największych globalnych spółek. Więc no naturalnie mówimy tu o ogromnych pieniądzach, ale jednocześnie o ogromnej takiej powiedziałbym dźwigni, gdzie jest to spółka, która no cały czas przenosi potężne straty, ale co więcej w ogóle realizuje dość niewielkie przychody. tak jakby nawet rynek nie wie do końca y jakie przychody spółka zrealizuje w tym roku, bo to się co chwila bardzo dynamicznie zmienia w zależności od tego jak no jak przyjmowane są nowe produkty firmy, tak? No i teraz tak, w ubiegłym roku spółka miała 9 miliardów dolarów przychodów, a IPO miałoby być y na poziomie dwóch bilionów dolarów, tak? Czyli jakby relacja wyceny do ubiegłorocznych przodów wygląda w ogóle jakoś absolutnie kosmicznie. No i na pewno za chwilę jak to gdzieś tam szerzej przeniknie, no to że będzie może znana data, to będą pojawiać się takie artykuły fantastyczne w mediach ekonomicznych, że no właśnie takie kosmiczne wyceny odjechał odjechało kompletnie Wall Street, ale do końca tak nie jest. Oczywiście państwo zapewne to wiedzą, ponieważ już na ten rok te przychody, tak jak powiedziałem, to się co chwila zmienią, też spółki ze sobą rywalizują. No ale mają wynieść gdzieś tam w pobliżu 100 miliardów dolarów. Tak? No więc jak popatrzymy na to w ten sposób, no to ta wycena względem przychodów przestaje być już tak absurdalna, tak? No bo to będzie około 20 do1 PS. Widzieliśmy większe PS-y spółek, które później sobie dobrze radziły i w przypadku Antropica nawet nie tak ogromnym ryzykiem są właśnie te przychody. naturalnie też są, no bo one muszą cały czas agresywnie rosnąć, żeby ta wycena była usprawiedliwiona, ale to żeby w ogóle w pewnym momencie pojawiła się marża pozytywna i żeby spółka zaczęła zarabiać, no bo to jest dzisiaj duże wyzwanie. Yyy, no i generalnie, no i generalnie jest tak, że z jednej strony, to właśnie fajnie pokazuje ten wykres, też go w Nitce wrzuciłem yyy przychodów z yyy Antropica i Open AI, które ostatnio ma dobrą dobrą passę po wydaniu tych nowych modeli. W zasadzie tak naprawdę od 5 s trochę Open AI wrócił do gry, rzucił wyzwanie tym nowym modelom Antropica. No i jakby z jednej za chwilę po wypowiedziach o tym, że musimy zwolnić, bo roboty zabiją nas wszystkich. Antropik by dał opusa 5,5. M. Więc z jednej strony te spółki rywalizują, no bo każda z nich chce zebrać jak największą część tego tortu, ale z drugiej strony to jest taki fine balance, gdzie jeśli pojawi się jakiś element, który zepsuje tą równowagę, na przykład, no nie wiem, jakieś chińskie modele, które zaczną być naprawdę nie tylko cenową, ale też bardzo poważnie jakościową. konkurencją i zburzą ten duopol, który nam się tutaj bardzo wyraźnie zaczyna rysować pomiędzy Antropicen a Open AI, no to tak naprawdę grozi to całemu rynkowi i ogólnie jakby mówiłem o mikronie, no i jakby patrząc przez pryzmat właśnie tego IPA antropica, myślę, że to pokazuje, że jesteśmy w takim delikatnym stanie równowagi, y, który z punktu widzenia wallstat jest bardzo pożądany. Więc jeśli mamy takie wypowiedzi, już komentowałem je dwa tygodnie temu, że jakby no może powinniśmy trochę zwolnić, bo żeby mieć kontrolę nad tym AI, no to przede wszystkim w mojej ocenie jest to kwestia tego, że te firmy boją się i nie tylko firm, tylko kapitał, który za nimi stoi, boją się złamania tego stanu równowagi, boją się czegoś, co sprawi, że to te ogromne wydatki kapitałowe się nie zwrócą. To jest największe dzisiaj yyy zagrożenie, tak? No bo mamy sytuację nawet od choćby mówiąc o antropiku, gdzie ta presja m kapitałowa nie nie tylko się ujawnia nam na rynku długu, no bo rośnie no już w coraz większym stopniu presja na to, żeby się finansować też długiem, no bo tego tej gotówki jest za mało hyperskalerów, ale też rośnie presja na to, żeby dostawcy finansowali w coraz większym stopniu ten te inwestycje. Więc na przykład jeśli mamy takiego broadcoma, który znajdował się kilka razy w moim moim zestawieniu pięciu spółek na 5 lat, to na przykład jego ostatnie trochę słabsze zachowanie ceny nie wynika z tego, że spółka sobie gorzej radzi wynikowo, bo wyniki były fantastyczne, ale właśnie z tego, że coraz bardziej na takich producentów hardwareu przerzucana jest też presja kredytowa, no bo jakby oni podpisują umowy, gdzie po prostu kredytują część dostaw dla właśnie takich firm jak Antropic. No więc tak jak powiedziałem, wszystkim zależy na tym, żeby ten, żeby ten delikatny balans się utrzymał i stąd też wynika właśnie taki charakter tej hossy, moim zdaniem, gdzie to nie jest tak, że rynek nie widzi tych ryzyk, o których trąbią media, no bo media są od tego, żeby trąbić o ryzykach i zawsze raczej będą te tematy przeważać o tym, że że gdzieś tam znowu doszło do jakiś do jakichś ataków o tym, że nie wiem ceny ropy rosną, o tym, że nowy rekord rentowności, no to wiadomo, że zawsze takie tematy się przebijają łatwiej i moim zdaniem to absolutnie ręki to widzą, ale i właśnie sobie zdają sprawę z tego, że no to są elementy, które gdzieś tam na ten delikatną równowagę wpływają. Jest ich właśnie też całkiem dużo ze strony takiej bardziej typowo już rynkowej konkurencji dla tych spółek, zmian technologicznych. No ale jakby na razie ten bilans się utrzymuje, tak jakby raportowane wyniki są dobre, prognozy na kolejne kwartały są dobre i jakby ryzykiem jest to, że po prostu coś ten balans naruszy. Czy to będzie strona makro, czy to będzie strona typowo kapitałowa, bo ktoś, nie wiem, nie będzie w stanie spłacać swoich zobowiązań, czy to będzie strona technologiczna, tak jakby z tych trzech stron takie ryzyko może nadejść. Więc można tak powiedzieć, so far so good. Tak jakby każdy tydzień, gdzie to idzie do przodu i się nie wywraca, to jest jakimś tam sukcesem i stąd też właśnie takie nie inne zachowanie rynku w mojej ocenie. Dobra. To co, w tym tygodniu mamy taki tydzień trochę spokojniejszy kalendarzowo, nie? Nie będzie takich ogromnych wydarzeń. No w Polsce mamy decyzję RPP, raczej bez jakiś większych tutaj fajerwerków. Rynek trochę gdzieś tam gra na przełomie roku na podwyżkę, ale wydaje się, że rada będzie niechętna. m takiemu ruchowi zdziwiłbym się trochę gdyby te stopy procentowe zostały podniesione no bo bo też pr Glapiński swoimi wypowiedziami trochę się właśnie w tym narożniku ustawił gdzie gdzie jakby sygnalizował wcześniej przecież całkiem niedawno jeszcze na początku wakacji że on to w ogóle chciałby te 100% obniżać więc teraz oczywiście o żadnej obniżce nie ma mowy wobec powracającej presji cenowej i i nawet jeśli mam mamy ten CPN znowu i niższe ceny paliw, no to mamy też presję na złotego, tak, i działania innych banków centralnych, więc tutaj obniżanie stóp w tej sytuacji byłoby kompletnie szalone, ale no ale jakby widać jakby Rada skomunikowała niechęć do tego, żeby to sobie podnosić, więc podwyżka w związku z tym by mnie zdziwiła. I wydaje mi się, że raczej Rada będzie dążyć do tego, żeby do końca roku tych stóp nie zmienić. No ale jakby presja rośnie tak na to, żeby żeby te stopy jednak procentowe podnieść. Poza radą mamy dzisiaj ciekawe dane ASM usług i tu na pewno warto zwrócić uwagę właśnie na ten subindeks cen, no bo ta presja cenowa rośnie, tak jakby usługi są ważniejsze niż przemysł, więc więc no jakby kolejny wysoki odczyt tutaj byłby mógłby zostać źle odebrany na pewno. Tak. Co mamy jeszcze? Mamy minc FOMC w tym tygodniu, więc to będą to będzie ważne wydarzenie, no bo jakby Jastrzębi był jednak ten przekaz Fedu, więc rynek będzie na to patrzeć. Mam min EBC i w piątek mamy dane z rynku pracy, ale z Kanady, więc to raczej taki czynnik lokalny, nie globalny. Więc no jak państwo widzą ten kalendarz nie jest jakiś szalony na ten tydzień i będzie raczej inne czynniki będą raczej wpływać. No co w Stanach Zjednoczonych zbliżają się wybory, więc no mogą możemy obserwować jakieś bardziej nerwowe zagrania prezydenta, no bo te sondaże nie wyglądają dla republikanów dobrze. No i cóż, szanowni państwo, chyba y tyle na ten poniedziałkowy poranek. Życzę państwu danego tygodnia. Proszę śledzić nas sekcji wiadomości i my widzimy się w przyszły poniedziałek tradycyjnie o godzinie 7:50. Do zobaczenia. [muzyka]

Przewijanie do góry