Czym jest Estate Tax?
40% podatku od spadku akcji w USA? Dowiedz się, czym jest Estate Tax i jak może wpłynąć na Twoje inwestycje w amerykańskie akcje. Ten film to obowiązkowa lekcja dla każdego, kto posiada lub planuje posiadać akcje spółek notowanych na amerykańskich giełdach.
Estate Tax, czyli podatek od spadków i darowizn w USA, dotyczy również inwestorów spoza Stanów Zjednoczonych. Jeśli posiadasz akcje amerykańskich spółek, Twoi spadkobiercy będą zobowiązani do zapłaty podatku od wartości tych aktywów po Twojej śmierci. Kwota wolna od podatku dla nierezydentów USA wynosi 60 000$, a stawki podatku wahają się od 18% do nawet 40%. Dla tych, którzy szukają alternatywnych możliwości inwestycyjnych, warto również rozważyć, np. inwestycje w obligacje. Zastanawiasz się, czy obligacje to wciąż dobra inwestycja w 2025 roku? Sprawdź, ile można zyskać.
Kogo dotyczy Estate Tax?
Podatek ten dotyczy każdego, kto posiada aktywa w USA przekraczające kwotę wolną od podatku. W filmie omówiono szczegółowo, jakie aktywa podlegają opodatkowaniu (akcje, ETF-y, gotówka u brokera), a jakie są wyłączone (obligacje, ADR-y, ETF-y UCITS). Warto pamiętać, że bezpieczeństwo naszych inwestycji powinno być priorytetem, dlatego zawsze należy starannie wybierać platformy inwestycyjne i brokerów. Przypominamy o zagrożeniach związanych z niektórymi platformami, takimi jak Freedom24 – uważaj i nie ryzykuj swoimi pieniędzmi!
Jak uniknąć Estate Tax?
Film omawia metody minimalizacji lub uniknięcia Estate Tax, takie jak darowizny, inwestowanie przez osobę prawną (np. fundację rodzinną) czy polisy ubezpieczeniowe. Przedstawione są również praktyczne wskazówki, jak obliczyć podatek, gdzie znaleźć niezbędne formularze (706NA, 4768) i jakie są konsekwencje niezapłacenia podatku.
- Dowiedz się, jak działa Estate Tax i jak obliczyć jego wysokość.
- Poznaj sposoby na legalne uniknięcie lub zmniejszenie podatku.
- Zrozum, jakie aktywa podlegają opodatkowaniu, a jakie nie.
- Obejrzyj film i zabezpiecz swoje inwestycje już dziś.
„`
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Nawet 40% podatku będzie musiała zapłacić twoja rodzina od twoich inwestycji w akcje. I nie, to nie jest żaden clickbitowy tytuł ani żaden clickbaitowy początek. To po prostu bardzo mało znany polskim inwestorom, tak zwany estate tax, czyli podatek, jaki twoi spadkobiercy będą musieli zapłacić od inwestycji w amerykańskie akcje, gdy ty umrzesz. O co w tym chodzi? Kiedy taki podatek należy zapłacić i jak można go unikać? O tym będzie dokładnie w tym naprawdę bardzo ważnym odcinku, który każdy kto ma jakąkolwiek inwestycję w akcje amerykańskie albo planuje ją mieć po prostu musi obejrzeć. Podatki może nie są wybitnie pasjonującym tematem i wybitnie przyjemnym tematem, ale ich znajomość jest niezbędna dla sprawnego funkcjonowania w świecie inwestycji i o ile taki polski podatek belki czy nawet jakiś zagraniczny podatek od zysków kapitałowych większość inwestorów rozumie i na pewno jest świadoma jego istnienia, to nie są jedyne podatki, które dosięgają inwestującego na amerykańskim rynku. Estate tax to tak zwany podatek od śmierci, jaki będzie chciał od waszych spadkobierców w przyszłości amerykański fiskus. I w skrajnym wypadku będzie on wynosić nawet 40% wartości aktywów. Tak dobrze mnie słyszysz. Jeśli macie kupione amerykańskie akcje to wasze dzieci, żona, mąż, ktokolwiek tam jest waszym spadkobiercą będzie musiał zapłacić Amerykanom podatek od wielkości aktywów, nie od zysków. Brzmi to strasznie. I dobrze, bo powinno. Poznajmy więc ten temat trochę bliżej i zastanówmy się, co można z tym wszystkim zrobić. Partnerem odcinka jest Freedom 24, broker będący częścią grupy Freedom Holding notowanej na amerykańskiej giełdzie NZDAQ. Dołącz do ponad 1600 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej edukacji również dla ciebie. Dziękuję za wszystkie ponad 58500 subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoją już [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] teraz. Amerykański podatek od spadków. Naprawdę ważna sprawa i poważna sprawa. Więc ten odcinek będzie poważny. Tym bardziej poważny, że z mojego krótkiego researchu wychodzi, że naprawdę wielu z was kompletnie nie zdaje sobie nawet sprawy z istnienia takiego podatku. Tak, amerykański podatek dotyczy również was, zresztą mnie też, i obejmuje aktywa osób, które nie są rezydentami podatkowymi w Stanach Zjednoczonych. Mówiąc prościej, jeśli macie akcje notowane na amerykańskiej giełdzie i umrzecie, to wasz spadkobierca będzie musiał zapłacić podatek od tego spadku do amerykańskiego urzędu skarbowego. Analogicznie to wy zapłacicie podatek, jeśli wy dostaniecie te akcje w spadku. Estate tax federalny podatek Stanów Zjednoczonych nakładany na majątek zmarłej osoby, który jest dziedziczony przez spadkobierców. Ten podatek dotyczy zarówno aktywów materialnych, takich jak nieruchomości czy na przykład gotówka na rachunku u brokera, jak i aktywów niematerialnych, czyli na przykład udziałów w spółkach albo posiadanych ETFów. Wartość majątku podlegającego opodatkowaniu jest określana na podstawie aktualnej wartości rynkowej w dniu śmierci, nie od wartości pierwotnej z momentu zakupu. To oznacza, że jeśli portfel akcji amerykańskich zmarłej osoby był wartów w dniu jej śmierci, to od tej kwoty trzeba będzie płacić podatek. Nawet jeśli kolejnego dnia rynek się zawalił i wartość tego portfela spadła o 60% to nie ma to znaczenia. Podstawą do podatku jest wartość w dniu śmierci. Stawki tego podatku wahają się od 18 do nawet 40%, ale istnieje tutaj kwota wolna od podatku. Niestety w przypadku osób nie będących rezydentami podatkowymi Stanów Zjednoczonych jest ona stosunkowo niewielka. Nieyddenci, czyli Polacy inwestujący w akcje spółek notowanych na giełdzie w Stanach Zjednoczonych, mogą cieszyć się kwotą wolną od podatku, w tym wypadku w wysokości 60 000 $ar. Przy średnim kursie dolara przekłada się to na około 240 000 zł. I okej, pewnie myślisz teraz być może, że prawie ćwierć miliona złotych to sporo. Jasne. No ale pamiętajmy, że mówimy tu o podatku, który pojawi się dopiero w momencie śmierci. Rezydenci podatkowi Stanów Zjednoczonych mają mniejszy problem, bo ich kwota wolna od tego podatku wynosi ponad 13,5 miliona doarów. Rezydenci innych krajów, z którymi USA ma podpisane specjalne umowy, to nie są umowy o podwójnym opodatkowaniu, tylko jeszcze inne umowy dedykowane pod estate tax, też mają inne warunki do tego. Polska niestety nie ma takiej umowy podpisanej, więc nas obowiązują warunki ogólne. To w każdym razie jeśli inwestujesz teraz i nazbierałeś już 30 40 000 zł w tych akcjach i masz jakieś 30 lat, no to jestem mocno przekonany, że dozbierasz do tych 240 000 przez kolejne 30 lat, a pewnie nawet uzbierasz o wiele, wiele więcej. Więc realnie ten problem w zasadzie będzie obejmował każdego z nas, każdego inwestującego w akcje amerykańskie. y, nawet więc jeśli obecnie jeszcze wartość waszego portfela akcji amerykańskich wynosi mniej niż 60 000 $arów, to tematem i tak warto się zainteresować. Więc powtórzmy to sobie jeszcze raz w jednym zdaniu. Jeśli wartość majątku należąca do ciebie, znajdująca się na terenie Stanów Zjednoczonych przekracza 60 000 doarów w dniu twojej śmierci, to spadkobierca waszego majątku będzie musiał zapłacić podatek dla Amerykanów w wysokości x% od nadwyżki, która przekracza te 60 000 doarów. I te stawki wahają się od 18 nawet 40% w zależności od kwoty do opodatkowania. Wszystkie progi od tych 18 do 40%, bo jest ich naprawdę dużo, aż 12, widzicie teraz w tabeli przed sobą. Jak to rozumieć? No weźmy sobie prosty przykład. Załóżmy, że dostajecie spadek od bliskiej osoby, która przekazuje wam akcje notowane w Stanach Zjednoczonych i wartość tych akcji w dniu śmierci zmarłego wynosiła 115 000 $arów. I teraz ważnym niuansem jest fakt, że obliczając wartość tych aktywów, można odjąć od nich koszty pogrzebu zmarłego, koszty administracyjne, roszczenia wobec majątku, niespłacone hipoteki czy darowizny charytatywne. Koszty pogrzebu i koszty administracyjne można odjąć od wartości aktywów niezależnie od tego, czy zostały one poniesione w Stanach Zjednoczonych, czy nie zostały poniesione w Stanach Zjednoczonych. Koszty administracyjne to na przykład wydatki poniesione w związku z zarządzaniem majątkiem zmarłego, związane z procesem likwidacji tego majątku. To może być jakiś koszt postępowania spadkowego. Y to mogą być koszty adwokatów, koszty notariuszy, koszty wyceny majątku i tak dalej, i tak dalej. No ale wróćmy sobie do naszego przykładu. Wartość akcji wynosiła w dniu śmierci 115 000 $arów, a koszty pogrzebu i opłaty administracyjne, które ponieśliśmy w Polsce wyniosły 8000 $ar na przykład. No to pewnie kwota była lekko zawyżona, ale no tu jest jakieś pole potencjalne do optymalizacji tych podatków właśnie na bazie kosztów administracyjnych i kosztów pogrzebu. No nie będziemy tu wchodzić w detale, ale rozumiecie co mam na myśli. W każdym razie jeśli wartość wynosiła 115 000 do$arów, a koszty pogrzebu i administracji 8000 $arów, a kwota wolna to 60 000, no to w takim wypadku podstawą do opodatkowania jest 47000 $arów i końcowym progiem podatkowym będzie tutaj stawka 24%. Wychodzi nam więc z prostej matematyki, że do zapłaty będzie w sumie 9880 $ar podatku. No i jeśli odniesiemy sobie te kwoty do początkowych 115 000 $arów yyy majątku zmarłego, to okazuje się, że efektywna stoła podatkowa w tym konkretnym przykładzie będzie wynosiła 8,6% wartości wszystkich przekazanych nam aktywów. No czy to dużo, czy mało, to każdy musi sobie odpowiedzieć sam, ale bądźmy świadomi tego, że ta kwota i ta efektywna stopa podatkowa będzie się zmieniać w zależności od tego ile faktycznie tej gotówki albo my przekazujemy w spadku, albo nam zostanie przekazana. I teraz uwaga. Jeśli nawet macie gotówkę trzymaną u amerykańskiego brokera na koncie jako wolne środki do inwestowania, to to również wchodzi w skład tego majątku. To samo dotyczy też inwestycji w amerykańskie fundusze ETF. Co wchodzi albo nie wchodzi do masy estate tax, dobrze podsumowuje kolejna tabela, którą teraz widzicie przed sobą i warto zwrócić w niej uwagę na dwa elementy. Zarówno obligacje korporacyjne, jak i obligacje skarbowe Stanów Zjednoczonych nie są objęte przez estate tax. A to też rodzi pewne pole do potencjalnego uniknięcia podatku. O tym będzie jeszcze trochę za chwilę. W swoim dodatkowym orzeczeniu amerykański fiskus potwierdził również, że do masy estate tax nie wchodzą ADR. Czyli jeśli macie na przykład kupione chińskie spółki, ale są one notowane na giełdzie w Stanach Zjednoczonych jako ADRY, na przykład taka Alibaba. Alibaba jest ADRem, to nie będzie od nich pobrany żaden podatek. One nie wchodzą do masy estate tax. ETFY notowane poza Stanami Zjednoczonymi, nawet jeśli są oparte o amerykańskie indeksy, również nie wchodzą do masy estate tax. No jeśli więc na przykład jesteście po prostu pasywnymi inwestorami yyy, którzy mają w portfelu sam ETF wersji Ucowej, czyli tej europejskiej na indeks S&P 500 albo NASDA, to możecie sobie spać spokojnie, nawet jak macie w nim ulokowane miliony dolarów. No sporo osób jednak inwestuje w indywidualne akcje w Stanach Zjednoczonych i wtedy pojawia się podatkowy problem. Taki podatek należy zapłacić do urzędu amerykańskiego samodzielnie. Spadkobierca jest zobowiązany do złożenia formularza 706NA w amerykańskim urzędzie IRS. No jeśli oczywiście aktywa nie przekraczają tego progu 60 000 $arów, to nie trzeba tego nigdzie deklarować i w ogóle kompletnie sobie zapominacie o sprawie. Ale jeśli przekraczają, no to wzór odpowiedniego formularza 706NA jest na stronie IRS-u. Link do niego wrzucam w opis tego filmu. I jeśli jesteście też zainteresowani bardzo dokładną instrukcją tego, jak wypełnić ten formularz, to też odsyłam również do instrukcji wypuszczonej przez IRS, do której to link też znajdziecie w opisie tego nagrania. Na wysłanie formularza i zapłatę podatku spadkobierca ma 9 miesięcy od daty śmierci zmarłego. Można potencjalnie wnioskować o przedłużenie tego terminu o 6 miesięcy za pośrednictwem kolejnego formularza 4768, który też jest na stronie IRS-u i do którego również wrzucam link w opisie, bo może niektórzy z was już powinni to robić, a nawet nie są tego świadomi. No tylko tu pewnie niektórzy zadzą sobie pytanie: "No dobra, tylko czy naprawdę trzeba zapłacić? No przecież to urząd amerykański, kto mnie niby sprawdzi" i tak dalej. No cóż. No zastanówmy się jakie grożą konsekwencje za niedopełnienie obowiązków i nieopłacenie estate taxu. Pierwszym narzędziem IRS-u są kary finansowe. Takim najprostszym narzędziem. ARS może nałożyć kary za nieterminowe złożenie zeznania albo nieterminową zapłatę podatku i kary te mogą być wysokie i sięgać nawet 20% zaległego podatku. No więc jeśli wrócimy sobie nawet do naszego prostego przykładu, to gdybyśmy musieli opłacić podatek plus 20% kary, wtedy raptem robi się z 980 $ prawie 12 000 $ar, a efektywna stawka podatkowa zaczyna przekraczać 10%. Do tego dochodzą odsetki karne naliczane przez IRS, co jeszcze bardziej może potęgować te kwotę, jaką będziemy musieli oddać. A w skrajnych przypadkach ARS może zająć majątek spadkowy w celu pokrycia zaległego podatku, a w ostateczności urzędnicy mogą wszcząć postępowanie sądowe. No i będziesz odpowiadać przed sądem amerykańskim. Naprawdę w dzisiejszym świecie jest masa możliwości do ściągnięcia z ciebie gotówki nawet przez zagranicznego fiskusa. To już nie są lata 1990, 80 czy nawet 2000. Jest to naprawdę bardzo, bardzo dziś proste. Więc ja akurat bym z tym nie za bardzo kombinował, że a może nikt się nie dowie. Dowie się w końcu ktoś się dowie. No więc powstaje pytanie, czy jest jakiś sposób na faktyczne legalne uniknięcie tego podatku. Tak i nie. Jest kilka sposobów, jak można się do tego podatku przygotować. No i teraz powiem wam o kilku z nich. Najprostsze rozwiązanie to oczywiście po prostu nie mieć więcej niż 60 000 $arów w wymienionych aktywach, czyli w akcjach bezpośrednio amerykańskich albo w ETFach amerykańskich. No ale jak wiemy, to nie jest takie proste, bo chcemy przecież inwestować w te akcje. Jednym z pomysłów z kolei może być inwestowanie w akcje przez osobę prawną, czyli na przykład przez fundację rodzinną. Wtedy problem twojej śmierci odpada, bo to nie ty jesteś oficjalnie właścicielem akcji, tylko fundacja. No a ta dalej nie umarła, więc nie ma problemu i spadkobiercy nie mają problemu. To jest bardzo proste rozwiązanie akurat, no ale dostępne tak naprawdę jedynie dla dużego kapitału, bo samo założenie i prowadzenie fundacji nie będzie się za bardzo opłacało, jeśli masz kapitał mniejszy niż kilka milionów złotych. Jeśli z kolei jesteś już stary, to możesz też po prostu zrezygnować ze wszystkich notowanych akcji i przenieść środki na europejskie ETFY, na akcje amerykańskie. To są właśnie te wersjach ucitsowych lub przenieść je w całości na amerykańskie obligacje, jeśli nie chcesz wychodzić z tamtego regionu. Jednego i drugiego nie obejmuje estate tax, nie wchodzą one do tego, do tej masy estate taxu, więc wtedy również spokojnie możesz sobie spać. Innym ciekawym sposobem są darowizny. Przekazywanie darowizn spadkobiercom jeszcze za życia może pomóc zmniejszyć wartość majątku podlegającego opodatkowaniu estate tax po śmierci. W 2024 roku według prawa amerykańskiego można przekazać darowiznę o wartości do 18 000 $arów na osobę rocznie bez konieczności zgłaszania tego. Inne metody jak szybki ślub z obywatelem Stanów Zjednoczonych czy stanie się samemu rezydentem podatkowym Stanów Zjednoczonych może lepiej odpuszczę, bo raczej nie są dla was za bardzo dostępne. Ciekawą alternatywą dla większego kapitału, który nie bardzo chce się bawić w fundacje rodzinne jest też polisa ubezpieczeniowa na życie. Świadczenie z polisy jest zazwyczaj całkowicie zwolnione ze state tax i trafia bezpośrednio do beneficjentów z pominięciem procesu spadkowego, więc można ją wykorzystać, żeby na przykład zapewnić spadkobiercom płynność finansową na pokrycie podatku. W ten sposób spadkobiercy nie będą musieli sprzedawać aktywów, które otrzymali w spadku, żeby zdobyć gotówkę na zapłatę podatku. No ale niestety nie ma jednego prostego super triku, który sprawi, że łatwo ominiemy ten podatek. Jeśli faktycznie jesteśmy aktywnymi inwestorami na rynku w Stanach Zjednoczonych, kupujemy akcje i nie jesteśmy na tyle starze, żeby faktycznie przygotować się do śmierci i odpowiednio posprzedawać niektóre rzeczy, pokupować inne do które nie są objęte state taxem, no to sprawa nie jest taka prosta. Naprawdę mało się w Polsce o tym podatku mówi, a to jest realny problem, od którego twoja rodzina nie będzie w stanie uciec. Dla osób w sytuacji, gdzie wartość majątku może nieznacznie przekraczać próg 60 000 $arów, to najlepszym rozwiązaniem są po prostu systematycznie przekazywane darowizny do przyszłego spadkobiercy. Dla osób z kolei, które dysponują większym majątkiem, wydaje się, że najlepszą opcją będzie jednak inwestowanie na rynku amerykańskim w amerykańskie akcje przez osobę prawną, czyli na przykład tą fundację rodzinną, bo takie podejścia będą stopniowo zabezpieczały spadkobierców, nawet gdybyśmy umarli nagle w wypadku, a przecież to się co chwilę może zdarzyć. Temat estate tax jest niestety bardzo pobieżnie traktowany w polskim świecie inwestycyjnym. Jest też o nim stosunkowo niewiele jasno przekazywanych informacji. Sam przyznaję, że nie czuję się akurat tutaj jeszcze wybitnym ekspertem. No ale jeśli ten temat was zaciekawił, to możemy spróbować zgarnąć na rozmowę jakiegoś specjalisty od podatku właśnie w tym zakresie. No i trochę rozwiać jeszcze więcej wątpliwości, które na pewno po tym materiale się w was pojawiły. Dajcie znać w komentarzach, czy to ciekawe, czy robić coś takiego. No i pamiętajcie jeszcze raz, że inwestowanie w ETFy europejskie nie generuje dla was tego problemu, a świat ETFów europejskich na amerykański rynek jest również bardzo bogaty. Masę takich znajdziecie na przykład na koncie we Freedom 24, dzięki któremu ten odcinek mógł powstać. Freedom 24 to broker będący częścią grupy Freedom Holding notowanej na amerykańskiej giełdzie NZDAQ. Broker, który naprawdę wyróżnia się bardzo bogatą ofertą do inwestowania. A do tego za samo założenie konta możecie dodatkowo dostać bezpłatnie od trzech do nawet 20 akcji o wartości do 800 $ każda. Wtedy nawet estate tax wam niestaszny, skoro dostajecie akcje bezpłatnie. Jak to zrobić? to wystarczy założyć konto z linka, który znajdziecie w opisie nagrania albo w przyjętym komentarzu wpłacić depozyt i podać specjalny kod promocyjny i już. No więc nie bardzo jest na co czekać. A w tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]







