WIG wita 100 000 punktów! Za oceanem (chwilowo) też zielono | Program "Artyści Rynków" [WIG, S&P500, kursy walut]

Analiza Rynków Akcji

W najnowszym odcinku programu „Artyści Rynków” eksperci CMC Markets, Maciej Leściorz i Łukasz Wardyn, analizują aktualną sytuację na rynkach finansowych. Komentarz obejmuje zarówno rynek akcji, walutowy, jak i surowcowy. Głównym tematem jest niedawne osiągnięcie przez indeks WIG poziomu 100 000 punktów oraz sytuacja na amerykańskich giełdach.

S&P 500 i Nasdaq: Omówiona zostaje sytuacja indeksów S&P 500 i Nasdaq po okresie spadków przed Wielkanocą. Eksperci zwracają uwagę na wpływ Donalda Trumpa na rynki oraz techniczną formację krzyża śmierci, która pojawiła się na wykresach.

WIG i WIG20: Szczegółowa analiza sytuacji na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Indeksy WIG, MWIG40 i SWIG80 pobiły historyczne rekordy, a WIG20 zbliża się do tegorocznego maksimum. Analizowana jest techniczna sytuacja WIG20 oraz jego relatywna siła na tle innych rynków światowych.

Rynek Walutowy

Jen: Analiza pary USD/JPY. Jen umacnia się względem dolara, co jest związane z oczekiwaniami na podwyżki stóp procentowych w Japonii. Dyskutowany jest wpływ polityki monetarnej oraz interwencji Donalda Trumpa na kurs jena.

EUR/USD i EUR/PLN: Omówiona zostaje relacja euro do dolara oraz euro do złotego. Eksperci przedstawiają swoje prognozy dotyczące przyszłych kursów walut, uwzględniając różnice w polityce monetarnej Europejskiego Banku Centralnego i Narodowego Banku Polskiego.

Spółki i Surowce

AMD: Analiza sytuacji spółki AMD, producenta półprzewodników. Omówione są obawy związane z ograniczeniami eksportu do Chin oraz perspektywy rozwoju w segmencie sztucznej inteligencji.

Złoto: Dyskusja na temat dynamicznych zmian cen złota i powodów stojących za ostatnimi wzrostami i spadkami. Ocena siły trendu wzrostowego i spekulacyjnej fazy rynku.

Podsumowując, program dostarcza kompleksowej analizy bieżącej sytuacji na rynkach finansowych, wskazując na kluczowe czynniki wpływające na indeksy giełdowe, kursy walut i ceny surowców. Ponadto, przedstawiono perspektywy dla wybranych spółek, w tym AMD.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] To są artyści rynków Jacek Brzeski I Love Trading. Zachęcamy do subskrybowania kanału CMC Markets Polska. Wystarczy pod filmem kliknąć subskrybuj i zaznaczyć dzwoneczek. wtedy nie przeoczą państwo nowych odcinków i innych ciekawych treści. A w dzisiejszym programie Maciej Leściorz, Łukasz Wardyn CMC Markets. Witajcie. Dzień dobry. Zaczynamy Maćku od giełdy nowojorskiej, od tamtejszych indeksów S&P 500 i Nazdak. Obydwa te wskaźniki przed Wielkanocą spadały. Po Wielkanocy mają się lepiej. Rynki są zapatrzone w Donalda Trumpa, zasłuchane cały czas w to co mówi i to co powiedział pewnie trochę tym rynkom po Wielkanocy pomogło, bo Trump powiedział, że jednak wbrew wcześniejszym deklaracjom nie będzie próbował zwolnić z pracy prezesa Fedu Pawela. powiedział też, że widzi na horyzoncie jakieś porozumienie handlowe z Chinami. W związku z tym te wysokie stawki celne pewnie zostaną obniżone. No rynki też chyba przyjmują za dobrą monetę doniesienia, no nie wiadomo czy złudne czy niezłudne, o tym, że będzie wreszcie jakiś pokój i jakiś rozejm na linii frontu Rosja Ukraina. Ogólnie rzecz biorąc nastrój się po świętach poprawił. Tak. Natomiast zwróćmy uwagę, że o Trumpie jako tym czynniku napędzającym rynki w jedną lub drugą stronę, tak? czyli generalnie generującym zmienność, mówimy już od y około trzech miesięcy. A y mam wrażenie, że wiarygodność Donalda Trumpa w tym, jak go będzie przyjmował rynek też się będzie zmieniała, bo zobaczmy jak często y taryfy, które są wprowadzane i powodują panikę po dwóch dniach są wycofywane, kolejne plany są zmieniane, tutaj coś jest przesuwane, także to jest takie działanie, które no może wpływać na wiarygodność i na coraz mniejszy wpływ tych różnych zapowiedzi w przyszłości. Yyy, a ostatnio takim czynnikiem niepowiązanym zupełnie z Donaldem Trumpem, y, ale czynnikiem, który mógł wpływać na rynek przed świętami, czyli przed Wielkanocą, yyy, kiedy obserwowaliśmy te spadki, yyy, była kwestia techniczna. Tutaj wielu yyy techników przede wszystkim, czy analityków technicznych powoływało się na krzyż śmierci, który pojawił się na wykresach zarówno Nasdaca, jak i S&P 500. I to w tym samym dniu, bo 14 kwietnia, czyli tutaj na kilka dni przed przerwą świąteczną. Y, no bo już piątek przecież przed świętami był dniem wolnym. Y i ten krzyż śmierci, no czyli przecięcie, tutaj widać to doskonale, fioletową i niebieską średnią. Jedna długoterminowa, 50dniowa, druga 200dniowa średnia krocząca i ta krótkoterminowa, 50dniowa od góry przecina yyy tę długoterminową. Czyli właśnie taka formacja, która jest z jedny jedną z zapowiedzi Bessy. Natomiast no nie zawsze to się sprawdza. Tutaj się sprawdziło, ale często działa jako taka sama zapowiadająca się, samopradająca się przepowiednia, czyli rynek reaguje na kwestie techniczne i dodatkowo to powoduje realizację niektórych zleceń. systemy reagują, wysyłane są sygnały, także to w taki samoistny sposób się często nakręca. y a generalnie zarówno krzyż śmierci, jak i złoty krzyż, który może się pojawić, jeżeli ta średnia znowu od dołu nam przetnie drugą średnią, to ona działa z opóźnieniem i też w przypadku takiej zmienności jak teraz jest, czyli właśnie tym co od czego zaczęliśmy, zmienności wywołanej przez Donalda Trumpa, niekoniecznie musi się sprawdzać tak jak się sprawdzało statystycznie. Yyy, zresztą w ponad 50% przypadków i tak yyy w krótkim czasie yyy kiedy pojawia się yyy ten krzyż śmierci, to to już jest dołek spadków i potem mamy yyy poprawę sytuacji. Więc no ta statystyka i tak to nie jest zła. Myślę, że więcej wokół tego jest szumu niż to tak naprawdę jest warte. Zresztą świetnym przykładem takiego krzyża śmierci, który się pojawił na wykresie S&P 500 i Nasdaka też jest okres pandemii, marzec 2020. Co się działo po tym po lipcu 2020, czy już od maja nawet, no ale znowu mamy to opóźnienie. W lipcu pojawił się Złoty Krzyż, czyli właśnie to przecięcie od dołu i jazda bez trzymanki hossa, no można powiedzieć już na skalę pokoleniową w na S&P 500, na ZDAK. Także tutaj na to bym nie patrzył. Fundamentalnie oczywiście te wszystkie kwestie związane z cłami, no to one będą odgrywały rolę i na pewno będą powodowały pewnego rodzaju obawy. Y, no to widać zresztą na indeksie strachu, na wiksie, jak tutaj chociaż teraz się uspokoiło, ale i tak mamy bardzo dużą zmienność. to świetnie pokazuje i dodatkowo na pewno warto zwracać uwagę na publikacje, zwłaszcza w kontekście Naszda na główne spółki technologiczne, y, między innymi na Nvidie, y, nas na to, jakie będą nie tyle same wyniki, które pokazują znowu to, co było, ale jakie będą prognozy, jakie będą oczekiwania prezesów tych spółek i co będzie wynikało z raportów, jakie są perspektywy na przyszłość, bo to może w pewien sposób również nam wskazywać, co może się dziać z indeksem. No w tym momencie no po tych spadkach jesteśmy w takim potencjalnym y szans szansie na konsolidację, tak? Czyli mamy te złe techniczne kwestie za nami, czyli między innymi ten krzyż śmierci, który się pojawił. Yyy, patrząc na S&P 500, tutaj mamy opór i to jesteśmy blisko tego oporu, 5490. Jak widać tutaj kilkakrotnie rynek nam się odbijało, ale to przy tej bardzo dużej zmienności, więc też tego typu y poziomy przy tak dużych zawirowaniach, które są wpłodowywane często spekulacją i paniką, one odgrywają mniejszą rolę, ale na pewno warto w tym momencie na ten poziom patrzeć. Jeżeli byśmy patrzyli od dołu to 5100, także też dość odległy poziom, więc jesteśmy w połowie tego bardzo szerokiego y ruchu konsolidacyjnego i podobnie zresztą na Nasdaku, tam też yyy odległe poziomy. Opór 19200, wsparcie henhen 17250, także też gdzieś w połowie tej stawki. No i na pewno osoby, które spekulują działają krótkoterminowo. Dla day tradingu cały czas sytuacja jest bardzo atrakcyjna. Atrakcyjną sytuację mamy też chyba Łukaszu, na giełdzie papierów wartościowych w Warszawie, bo tutaj sporo entuzjazmu, a ta atrakcyjność polega na tym, że w środę 23 kwietnia indeks WIG, MWIG 40, także SWIG 80 pobiły historyczne rekordy. WIG 20 jest blisko maksimum tegorocznego. Gdyby to zejście, które mieliśmy właśnie to paniczne, wręcz krach jako kopia tego co się działa w Stanach Zjednoczonych, jeżeli to mielibyśmy spokojniejsze to zejście, dłużej by trwało tygodniami, wręcz miesiącami, no to taki powrót, z którym mamy teraz do czynienia, to byłbym bliższy temu, żeby na przykład powiedzieć, że jest jakieś zagrożenie podwójne. innym szczytem, ale że to zejście było tak paniczne, tak momentalne, tak na odpuszczeniu płynności, na lukach płynności i że jednocześnie my wróciliśmy pod ten kluczowy, to non stop powtarzamy, kluczowy wieloletni poziom oporu. wróciliśmy, kluczowy wieloletni poziom wsparcia. My tam wróciliśmy, nawet go naruszyliśmy, zeszliśmy trochę niżej, więc tutaj tej paniki mogło być jeszcze więcej. I zrobiliśmy to bardzo szybko, tak dość klasycznie. Zresztą zobaczmy nawet od końca ubiegłego roku, od listopada jak długo my się wspinaliśmy. A później potrzebowaliśmy oprócz tych zawirowań na samej górze dosłownie trzech sesji, żeby z 60% tego ruchu więcej nawet trochę znieść. Y, więc no to jest obraz dość typowej korekty, dość typowej paniki w korekcie, więc technicznie wygląda to bardzo dobrze. E, zdecydowanie wygląda to bardziej na korektę w trendzie wzrostowym, który jeszcze trwa niż na rysowanie jakiejś formacji dystrybucji, bo akumulacja taka jak jest teraz, ona może jeszcze potrwać. Zresztą mówiliśmy to w różnych programach, że tak ten wzrost pomimo, że trwał, no to jednak y jego zasięg był spory i potrzeba y bardziej średnioterminowej korekty, żeby choćby na wskaźnikach, żeby to się odrobiny wychłodziło, wygładziło. I myślę, że że to jest ta wersja optymistyczna dla niedźwiedzi, że my w tym momencie wchodzimy w taki bardzo rozległy trend horyzontalny, który jeszcze może potrwać. Yyy, natomiast wersja mi bliższa, bardziej optymistyczna jest taka, że po prostu będziemy kontynuować trend wzrostowy. Hym, bo sporo się zmieniło w międzyczasie, szczególnie jeżeli chodzi o ten apetyt na obniżki stóp procentowych. Więc sytuacja techniczna WIGu, sytuacja techniczna WIG 20, WIG 20 total return WIG 20 w dolarach wygląda bardzo dobrze. No WIG 20 w dolarach warto też zwrócić uwagę na wyniki różnych ETFów, które reprezentują portfele krajowe danego kraju. Y, no i tutaj wypadamy zdecydowanie jako Polska taki koszyk, taki ETF jest w dolarach, to jest ważne, wypada najlepiej na świecie. No i tutaj te przewagi, jeżeli chodzi o stopę zwrotu pomiędzy Polską a innymi krajami europejskimi, są olbrzymie wręcz. A to jest istotne, bo, bo my jesteśmy rynkiem o niedużej kapitalizacji, o niewielkiej płynności, o brakach płynności, gdzie niewielkie środki są w stanie generować poważne ruchy. I teraz gdy ogólnie można powiedzieć jesteśmy w jakimś poważniejszym trendzie cały czas wycofywania jakiejś części przynajmniej środków ze Stanów z rynków Stanów Zjednoczonych olbrzymich rynków no to inwestorzy będą szukali innych rynków na przykład jeżeli ktoś jeżeli wycofują z rynku akcyjnego w Stanach Zjednoczonych będą szukali innych rynków akcyjnych no i na przykład w tym momencie polski rynek ze stopami zwroty może być dla nich atrakcyjny. A w związku z tym co powiedziałem, że że niewielkie środki są są potrzebne, żeby ruszać naszym rynkiem, no to możemy oczekiwać, że gdy takie środki zaczną spływać, no to one będą napędzały ten trend wzrostowy. Więc więc ta pozycja w światowym rankingu jest bardzo istotna. Czyli tutaj mamy kwestie techniczne, które według mnie no zdecydowanie są przeciwko niedźwiedziom. W najlepszym wypadku budujemy wielomiesięczny trend horyzontalny. Kwestie spekulacyjne, takie właśnie portfelowe, przerzucania środków pomiędzy różnymi krajami, portfelami plus dla Polski. yyy stopy procentowe to wiemy, powiedziałbym też plus dla naszych rynków, bo dopiero mamy zacząć ten cykl obniżania stóp procentowych. Yyy zwróciłbym jeszcze tylko na koniec uwagę na ostatnie dane dotyczące produkcji z Unii Europejskiej, gdzie no oczekiwania są takie analityków, że będziemy widzieli spore pogorszenie. tego pogorszenia cały czas nie ma, więc to jest też impl dla yy naszego rynku. Myślę, że trudno będzie być pesymistą w najbliższym czasie dużo łatwiej optymistą. Przenosimy się na rynek walutowy. Będziemy dzisiaj sporo mówili o relacjach różnych walut z dolarem pewnie przede wszystkim. No i wygląda na to, że inwestorzy zaczynają wątpić w amerykańskie przywództwo. W związku z tym i dolar słabnie. Spójrzmy Maćku na jena, na walutę Japończyków. Na początku roku płacono za dolara 158 jenów. Teraz to jest trochę więcej niż 142 jen się umacnia. miał słabe ostatnie 5 lat tak naprawdę, bo bank Japonii w tym czasie utrzymywał bardzo niskie stopy procentowe. Chyba karta się odwraca, tak? No i teraz to co obserwujemy w tym roku, czyli siłę jena, y, która no towarzyszy nam już od dłuższego czasu, no to między innymi jest właśnie oczekiwanie na podwyżki 100%, chociaż też ewentualne korekty tutaj w tej sile jena też można w jakiś sposób argumentować takim nieco czyż obawami o nieco ostrożniejsze podejście banku Japonii do podwyżek stóp procentowych. No bo jeżeli faktycznie y jest ryzyko spowolnienia, znowu tutaj trzeba by odwołać się do Stanów Zjednoczonych i do wojny globalnej, handlowej, którą kreują, no to też mogłoby to w pewien sposób powstrzymywać Bank Japonii od tego, żeby zacieśniać politykę monetarną, a takie były wcześniej oczekiwania. Więc to w krótkim terminie w jaki sposób może też osłabiać jena. Ale też pamiętajmy, że jen tutaj dodatkowo jest walutą, która no cały czas uznawana jest za walutę bezpieczną. Także też takiego różnego rodzaju zawirowania akurat tej walucie służą. Także to w jaki sposób nam się bilansuje ten wykres, który przed chwilą był na ekranie pokazany. Yyy, tutaj warto zwrócić uwagę, bo to nie jest względem konkretnej pary, to jest koszyk czy indeks jena, czyli pokazujący wyceny jena, wartość jena względem głównych walut globalnych pod kątem wymiany handlowej i on akurat bardzo fajnie tutaj technicznie się zachowuje, więc warto zwrócić uwagę też rzadko się odwołujemy do Fibo, nawet w tym przypadku poziom oporu i też wsparcia czy ten najnowszy, który jest w okolicach 16300 aktualnych poziomów. On świetnie nam współgra ze zniesieniem tym 23,6 i to działa nam teraz. działało we wrześniu, sierpniu ubiegłego roku, działało również w 2023 w końcówce tego roku. Także widać, że te poziomy są istotne. Jeżeli FIBO tutaj nam odgrywa istotną rolę i jest jakimś punktem odniesienia, to warto też zwrócić uwagę na kolejne poziomy tutaj, czyli 382 to jest kolejny opór w tym przypadku, jeżeli jen by rósł w siłę. No ale właśnie jak z tą siłą jena? Z jednej strony no mamy cały czas potencjał oczywiście podwyżek stó%ocentowy i na to rynek liczy, więc jest szansa, że ta karta tutaj, która się odwróciła już jakiś czas temu, w dalszym ciągu będzie towarzyszyła jenowi i będzie będzie rósł w siłę. y z kolei yyy w Stanach Zjednoczonych, no bo tutaj na pewno największy wpływ zawsze ma dolar, czy to co wspomniałeś. Yyy no tutaj jednak jest oczekiwanie na bardziej agresywne obniżki 100%. Oczywiście ta walka y Donalda Trumpa z Joem Powellem, wymiany, takie potyczki słowne y no też jaki sposób mogą odgrywać rolę, wpływać krótkoterminowo na oczekiwanie, ale w tym momencie jednak rynek oczekuje już podczas najbliższych posiedzeń rozpoczęcia dość bardziej agresywnego obniżenia 100% miało miejsce to wcześniej. Zresztą FedW momencie wskazuje możliwość trzech obniżek do końca roku i tam może nawet po 50 punktów bazowych jedna bardziej agresywna. Więc no to byłby taki czynnik, który tutaj mógłby dodatkowo na tej parze dolar do jena zadziałać. Tu jeszcze zresztą sam Donald Trump, taka może też istotna informacja, bo Donald Trump naciska od pewnego czasu na Japonię, żeby w jakiś sposób działała w stronę umocnienia jena. Tak, czyli tutaj takie powstrzymywanie się przez Bank Japonii w podnoszeniu stóp procentow byłoby niekorzystne. Pytanie na ile Bank Japonii yyy tutaj jest w polityczny sposób też na to patrzy i yyy w jaki sposób działa. Natomiast na pewno y istotne jestż to, że jest jakaś forma rozmów, tak? są prowadzone jakiegoś y jakiś sposób negocjacje pomiędzy Japonią a Trumem. Zresztą w tym tygodniu ma się odbyć spotkanie y ministra finansów Japonii. Tutaj nie przytoczę teraz imienia, nazwiska, bo nie pamiętam. natomiast ze Scottem Besendem czy sekretarzem stanu skarbu Stanów Zjednoczonych i sam Besent powiedział, że tutaj akurat jeżeli chodzi o swoje rozmowy, negocjacje z Japonią, oni nie mają konkretnych jakichś celów, jeżeli chodzi o kurs walutowy. Natomiast no to jest sprzeczne z tym, co wcześniej mówił Donald Trump, czyli to znowu jest jakiś taki element negocjacji i wymianek, wymian słownych. to też akurat takie elementy wpływają na wahania i przynajmniej na zmienność na kursie walutowym. Z perspektywy takiej czysto fundamentalnej na pewno warto zwracać uwagę na to jak kształtują się dane gospodarcze choćby PMIE, które mieliśmy. One za kwiecień wskazują na yyy dalsze kurczenie się sektora produkcyjnego. Z kolei w sektorze usług tam było y delikatne odbicie powyżej 50 punktów, 52,2 PMI dla usług, także to jest korzystne i kolejne PMI i kolejne dane, jeżeli one oczywiście będą słabe, no to mogą ograniczać potencjał macania jena. Jeżeli będą dobre, no to będzie taki wspierało może nie silny optymizm, ale umiarkowany optymizm. Także y tutaj pod tym względem warto na te dane makro zwracać uwagę. Jeszcze taka jedna rzecz. No to jest para akurat skrajnie, można powiedzieć egzotyczna, ale warto zwrócić uwagę na nie dolara do jena, ale do złotego, jena do polskiego złotego. Nie wiem, czy kiedykolwiek w naszym programie ta para się pojawiała, a tutaj jak widać taka jest ekstremalnie długa flaga, która nam się rysuje od sierpnia ubiegłego roku. I tutaj warto spojrzeć na to właśnie w kontekście polityki monetarnej przede wszystkim Japonii i RPP, które gdzie już mamy Adama Glapińskiego, który nie jest jastrzębiem na czele jastrzębiie, ale stał się gołębiem, który przewodzi stadu gołębi, jak to sam ostatnio określił. Więc no tutaj jest yyy perspektywa dość szybkich obniżek stó% i dość silnych obniżek procentowych, więc yyy też już to rynek może powoli wyceniać, więc yyy potencjalnie z tego kanału, który mamy wzrostowego yyy jest oczywiście, że to wszystko będzie rynek to będzie kupował, yyy to yyy jest potencjał wybicia dołem, jeżeli faktycznie te scenariusze by nam się sprawdziły. Więc to jest bardzo niepopularny cross, ale w przypadku aż tak dużej rozbieżności, no w tym momencie też coś, co warto w jakiś sposób sobie na pewno gdzieś tam na liście obserwowanych mieć i na parę tak egzotyczną również spoglądać. To teraz para na pewno mniej egzotyczna, kluczowa. Euro, dolar. Łukaszu, pod koniec lutego za euro płacono dolara i 4 centy. Ostatnio dolara i 15 centów. Dolar bardzo słab. Niektórzy twierdzą, że może być jeszcze słabszy, że będzie, że eurodolar będzie zmierzał w stronę 1,20. Wtedy być może na naszym rynku walutowym za dolara będziemy płacili tylko 3 zł i 50 gros. A euro, dolar na poziomie 1,20 to mieliśmy na przykład w 2017 roku w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa prezydenckiej, kiedy pojawiło się dosyć szybko zwątpienie w Trump trade ówczesny. Teraz też mamy Trump trade, teraz chyba też mamy zwątpienie. No i i chyba ta słabość dolara. O ile złoty się dobrze prezentuje na tle dolara, to złoty się prezentuje już gorzej na tle euro. Pod koniec lutego za euro płacono 414, teraz 4,27, a w ostatnich dniach to było nawet więcej niż 430. No ale tutaj mamy jakżeśmy przez tą przed chwilą usłyszeli Adama Glapińskiego, prezesa NBP, czyli gołębia na czele gołębi i tutaj mamy spekulacje, że na przykład już na początku maja przy najbliższej okazji Rada Polityki Pieniężnej będzie w Polsce obniżała stopy procentowe. No i że być może w całym tym roku te stopy spadną o jakieś 100 punktów bazowych. To może od tego eurodolara. No ja mam sporę wątpliwości mimo wszystko do do wspierania euro w stosunku do dolara. No bo owszem, no te wątpliwości, które się zaczęły pojawiać, jeżeli chodzi o to zaufanie dla nowego prezydenta i zaufanie do dolara, rozumiałbym powrót do tych poziomów, na których byliśmy przed wyborami. Natomiast no przebicie ich, jeżeli to miałoby być trwałe, to by musiało oznaczać, że te zabiegi, te wszystkie czynności, akcje, które przeprowadza Donald Trump oprócz tego, że szkodzą Stanom Zjednoczonym, szkodzą dolarowi na pewno w pewnym stopniu, no to w jakiś sposób wspierają również strefę euro. Ja tego, mówiąc szczerze, nie widzę. A myślę, że mimo wszystko to te jego zabiegi szkodzą w strefie euro, więc tutaj nie widziałbym takiego aż mocnego wsparcia dla dolara. A przede wszystkim my znowu jesteśmy po kolejnej obniżce stó%owych w strefie euro. W Stanach Zjednoczonych zabiegi i te działania Donalda Trumpa powodują przesuwanie się tych czasów wyższych stóp procentowych. Więc nie jestem aż tak entuzjastyczny do tego, jeżeli chodzi o eurodolara szczególnie, no bo tu mamy ten też ten wzrost jest bardzo szybki. Zobaczmy, że po że spadek euro dolara i umacnianie się po wyborach Donalda Trumpa, no to trochę nam zajęło czasu, a tutaj te wzrosty mamy bardzo dynamiczne, bardzo szybkie. M myślę, że powrót do przynajmniej przetestowania tego bardzo szybko przebitego poziomu wcześniej oporu, czyli teraz wsparcia, czyli w okolicach 112, może przyjść równie łatwo. Przy tej dysproporcji stó%owych myślę, że jeżeli rynki by się uspokoiły, trudno byłoby utrzymać tak dobrą kondycję euro w stosunku do do dolara. Więc aż takim pesymistą, jeżeli chodzi o dolara, nie jestem. W związku z tym też nie jestem, jeżeli chodzi o dolara w zestawieniu złotym. No i też nie jestem w związku z tym optymistą, jeżeli chodzi o euro do złotego. No tutaj są inne kwestie, bo przede wszystkim mamy różnice stóp procentowych, które cały czas są coraz bardziej na korzyść złotego, ale zobaczmy, że już już takim przychylnym okiem już tak ochoczo inwestorzy złotego nie kupują, czyli mamy już od paru miesięcy jednak w grze ten argument potencjalnych obniżek stóp procentowych w Polsce. Oczywiście ten wykres jest znacznie zafałszowany z uwagi na słabość dolara, ale na indeksie złotego my też nie mamy hossy złotego. Więc teraz bijemy się o kolejny poziom oporu na wykresie euro złotego. A ten poprzednik, który był ważny, żeby uznać, że to co się działo jeszcze jeszcze w marcu, że to jest tylko i wyłącznie korekta, no to z łatwością my wróciliśmy do tego szerokiego zakresu. Więc ja już jeżeli chodzi o złotego w długim terminie nie jestem optymistą, co nie oznacza, że nie wejdziemy w jakiś trend horyzontalny. Yyy, natomiast byłbym yyy bardzo zdziwiony, gdybyśmy byli w stanie na złotym wrócić do mocnego yyy trendu wzrostowego m z tych poziomów, żeby wyjść na indeksie złotego po prostu w hossę. Pamiętajmy o tym, że te wysokie stopy procentowe i relacja stóp procentowych w Polsce w stosunku do innych państw i potencjał też na obniżek, który coraz bardziej się przesuwał, to strasznie napędzało kupno złotego. ten argument, no nie chcę powiedzieć, że już możemy wykluczyć, ale na pewno bardzo mocno wygasa, więc byłbym byłbym naprawdę ostrożny, jeżeli chodzi o złotego. Przeskakujemy na chwilę do wielkich amerykańskich spółek. Zajmujemy się Maćku spółką AMD, producentem półprzewodników od ponad roku, właściwie w głębokiej defensywie notowania tej spółki. Jak spojrzymy na wykres, ta defensywa była szczególnie głęboka ostatnio, kiedy okazało się, że biały Dom wprowadził ograniczenia w eksporcie do Chin niektórych półprzewodników i to w spółkę AMD uderza. Zresztą podobnie jak uderzyło na przykład w Nvidię, która też tą decyzją była trochę poszkodowana. No ale Nvidia w tej dłuższej skali, w dłuższej perspektywie w notowaniach giełdowych prezentuje się lepiej niż konkurent. No tak, na pewno podobnie jak w przypadku wielu innych spółek technologicznych, to gorsze nastawienia są właśnie obawy taryfowe. I tutaj po raz kolejny wracamy do tego tematu. Natomiast no ciężko od tego uciekać, kiedy samo AMD szacuje ogólnie koszt tych nowych ograniczeń eksportu amerykańskich chipów do Chin na około 800 milionów dolarów. No a tutaj w generalnie przychody z rynku azjatyckiego mogą się zmniejszyć nawet półtora miliarda dolarów. Więc tutaj to są może nie jakieś oszałamiające na tle ogólnie spółki, która generuje przychody na poziomie 25 miliardów dolarów, tak jak przynajmniej w roku 2024. natomiast gdzieś tam istotny procent yyy, który może budzić obawę. No oczywiście te konsekwencje są większe, no bo tutaj mówimy o yyy różnego rodzaju ryzykach związanych z załamaniem łańcuchów dostaw. No tutaj to przełożenie to nie jest takie zerojedynkowe, tylko te obawy mogą być y no w jakiś sposób słuszne, tak inwestorów. Yyy, czasami prezesi spółek tak przedstawiają przyszłość, no to trochę próbują zakładać te różowe okulary i trochę łagodzić yyy faktycznie nastroje. Yyy patrząc na y wykres AMD, no tutaj akurat nawet w tym horyzoncie czasowym, który mamy tutaj jest pokazany wykres od marca, tak? 24 roku. Rzeczywiście nie wygląda to dobrze. Utrzymuje się trend spadkowy. Zresztą w ciągu roku to jest 40% już spadku. y sam ten ubiegły miesiąc to jest 17%, ale już na przykład wczoraj ładny wzrost 5% wraz z innymi spółkami z branży. Dzisiaj w notowaniach przedsesyjnych na tym wykresie jeszcze tam na górze widać na czerwone, ale już notowania ruszyły właściwa sesja przed chwilą i już jest na plusie 2% co jest akurat dobrym sygnałem, że po takim wzroście silnym wczoraj około 5% dziś wzrost jest skontynuowany. Czyli znowu y Donald Trump tym wycofywaniem się z wcześniejszych zapowiedzi trochę rynek y uspokoił. Z perspektywy samego AMD na pewno kluczowe jest wszystko to, co jest związane z AI. No bo samo AMD działa ogólnie w czterech segmentach, tak? Czyli właśnie to jest ten segment związany z serwerami, ze sztuczną inteligencją. Drugi segment związany z komputerami osobistymi i z procesorami. Trzeci segment to jest gaming i procesory graficzne. No plus ostatni systemy wbudowane. I tutaj najlepiej sobie radzi właśnie w tym segmencie data center, czyli właśnie związany z serwerami EAI. No i to jest bardzo istotne dla inwestorów. No Nvidia, na którą o której wspomniałeś no tutaj jest konkurencją cały czas, która daleko jest przed AMD. Natomiast AMD ze swoimi procesorami, między innymi tymi nowymi MI, no w jakiś sposób próbuje się przepychać i próbuje zwiększyć konkurencyjność i w jaki sposób ten kawałek tortu Nvidi zabrać. Więc no tutaj na pewno jest istotnym, kluczowym rywalem dla Nvidii. Ten w ten sposób należy to postrzegać. A biorąc pod uwagę wycenę, inwestorzy też mogą się skłaniać ku temu, żeby yyy właśnie skupiać uwagę na AMD, na Nvidi w dalszym ciągu również. Generalnie cała branża półprzewodników to jest coś co yyy radzi sobie dobrze. Tak od niedawna dostępny jest w SimC Markets koszyk półprzewodników y czyli US Semiconductors jako koszyk akcji. Tutaj jest historia pokazana od października ubiegłego roku i widać, że pomimo tych spadków, które były na AMD, cała branża nie radziła sobie równie słabo. Więc tutaj też ta przecena na tle branży może być trochę przesadzona. Yyy, w tym akurat koszyku dość istotny udział ma zarunę Nvidia, bo ma około 20% wagi. AMD ma około chyba 11 10 11% więc tutaj to nie ma pełnej równowagi pomiędzy tymi y spółkami w indeksie, a w tym koszyku. Y, natomiast no to pokazuje, że cała branża gdzieś tam cały czas walczy, a te problemy, które są, to są problemy nie jednej spółki, ale w dużej mierze też problemy globalne, bo jednak tak ten rok, no to już jest seria spadków i odbicie też mocno napędzane teraz przez tych największych gigantów. Długoterminowo, jeżeli ktoś na spółkę patrzy, to tutaj można być optymistycznym. Cała ta branża pspółprzewodników według szacunków ma wzrosnąć w ciągu najbliższych pi lat o ponad 50%. Więc zakładając, że mamy jednak sporą przewagę AMD, Nvidi nad choćby Intelem czy innymi spółkami typu Broadcom i innymi z tej branży, no to pozwala patrzeć optymistycznie. Oczywiście, jeżeli tutaj coś jeszcze się w międzyczasie nie pojawi, a teraz ta zmienność właśnie kreowana przez różnego rodzaju obawy handlowe, no może notowaniom towarzyszyć jeszcze przez no kilka ładnych miesięcy. To teraz przyglądamy się Łukaszu notowaniom złota. I tutaj się ostatnio zdarzają rzeczy zdumiewające, bo nawet było tak, że w ciągu jednego dnia uncja złota podróżała o 100 dolarów. Osiągnęliśmy absolutne szczyty historyczne, 3500 $arów za uncję. No ale można powiedzieć, że co nagle to po diable, bo od 3500 przeszliśmy bardzo szybko w dół w stronę 3300, 3350. No pytanie czy to oznacza, że że mamy już za sobą tę złotą hosszę. Długoterminowo patrząc, hossa na rynku złota zaczęła się jesienią 2022 roku, niby dosyć dawno, ale bywało i tak na przykład na przełomie lat 70, 80 zeszłego stulecia, że mieliśmy taki 10letni okres zwyżek wartości tego kruszcu. I nie wiem czy złoto nie będzie w najbliższym czasie wygrywało na tym, że dolar przestaje być bezpieczną przystanią i i pożądanym aktywem rezerwowym. Ogólnie no to byłoby naprawdę bardzo lekkomyślne, żeby teraz spróbować łapać łapać szczyt i powiedzieć, że no to już to już jest ten moment. No mamy bardzo mocny trend wzrostowy i uważam, że uważam, że to cały czas, że to jest bez sensu łapanie łapanie szczytu, że cały czas łatwiejsze i mądrzejsze jest kupowanie jakiś tam krótkoterminowych dołków, nawet jeżeli miałoby nam się to nie udać. To jest pierwsza kwestia. [Muzyka] Natomiast mówiliśmy od dłuższego czasu, przynajmniej ja tak mówiłem, że trend trwa i jeżeli miałby się kończyć, no to po pierwsze musimy zobaczyć jakieś poważniejsze, szalone ruchy o bardzo dużym zakresie jednodniowych zmian. I no mieliśmy i mamy mamy dalej no jednak ten wzrost z 3000 do 3500 tak szybko, no to już można zakwalifikać za takie ruchy, więc na pewno przynajmniej przeszliśmy w inne stadium tego ruchu, yyy, które przybliża gdzieś nas do przynajmniej lokalnego lokalnego szczytu. Warto też jeszcze zwrócić uwagę na to, że tak jak wcześniej my gdy od czerwca nawet w czerwcu mieliśmy 2300 cenę, gdy wtedy rośliśmy, no to i w późniejszych miesiącach to nie było to między innymi napędzane ruchem euro dolara. Wręcz przeciwnie. Euro, euro traciło, złoto albo stało, albo szło w górę. Teraz już ten ostatni ruch, no od tego krachu w Stanach Zjednoczonych ostatniego, no to jednak jest bardzo mocno też wspierany przez eurodolara. Więc tutaj też punkt taki przeciwko rynkowi złota. Czy banki, czy banki centralne będą dalej kupować? Nikt nie jest w stanie tego zweryfikować. Natomiast uważam, że ta spekulacja, która teraz jest i popularność i to widać właściwie w różnego rodzaju rankingach między innymi indywidualnych traderów, jak mocno złoto wróciło, jak bardzo jest popularne, jak duża jest aktywność inwestorów na różnego rodzaju platformach, w tym na kontraktach terminowych, w tym na ETFA, jak mocne są zakupy i w ogóle obroty z od inwestorów z Chin. Więc myślę, że na tym trzeba się skupić. I teraz znowu można by wrócić do tego, co mówiłem na początku. My mamy trochę przynajmniej odpływu od tych tradycyjnych amerykańskich aktywów, tradycyjnych pod względem naturalnego wyboru lokowania tam i szukają inwestorzy spekulacyjnie nastawieni, ci najszybsi innych miejsc i mimo, że jesteśmy tak wysoko na rynku złota, to będą próbować i tutaj. Więc y myślę, że przeszliśmy w bardzo mocną spekulacyjną fazę już tego wzrostu. Przynajmniej przynajmniej w tym krótko krótkim średnim terminie. być może szczyt echoss jest na rynku złota jest za kilka lat, ale myślę, że ten krótkoterminowy, średnioterminowy jest gdzieś bliżej i właśnie w takiej spekulacyjnej fazie już się znajdziemy. Szczyt może być dużo wyżej, ale to już jest ta to już według mnie jest ta spekulacja, którą trzeba odnotować. No to teraz trochę pospekulujemy Maćku na temat cen kawy arabiki. Ona tan pierwszym tygodniu kwietnia, potem ruszyła śmielej w górę. Generalnie jest droga. Cena kawy arabiki zależy od sytuacji, głównie na plantacjach w Brazylii. Nawiasem mówiąc, tańsza od arabiki robusta, która jest domeną Wietnamu. Też na wykresach zachowywała się podobnie, czyli początek kwietnia słabszy, dalsza część miesiąca lepsza. Gdyby tak zmróżyć oczy i popatrzeć z daleka, to ten wykres kawa rebich jest bardzo podobny do złota, o którym mówi przed chwilą Łukasz. Tutaj też mamy serię wzrostu. Zresztą y ubiegły do do lutego, kiedy mieliśmy historyczny szczyt y na cenach Arabiki, bo tam już sięgało to 440 funtów za centów za funt. Mieliś było to po 100%owym wzroście, a idąc dalej wstecz mamy czterokrotny wzrost ceny w ciągu około 5 lat. Tak, 400%, więc no tutaj yyy na pewno inwestorzy, którzy w te kawę uwierzyli y 5 lat temu mają się z czego cieszyć. Tak jak wspomniałeś, głównie pogoda. No tutaj pogoda i to głównie w Brazylii, bo mamy w zasadzie wszystkie rodzaje kataklizmów pogodowych. yyy susze, yy mamy upały, mamy po wodzie, mamy przymrozki do tego wszystkiego. Y więc no tutaj nam się to wszystko zebrało. Zresztą nie tylko w Brazylii, bo Brazylia akurat odpowiada za około 35 40% Arabiki, ale również w Kolumbii, która też jest istotnym graczem, no to y wszędzie mamy podobną sytuację i kiepskie warunki pogodowe. Natomiast no patrząc jeszcze na Brazylię tutaj niektóre regiony wskazywały na spadek nawet o około 30% w ramach tego jednego istotnego regionu na spadek produkcji. Więc no to na pewno jest rzecz istotna. Ostatnio mieliśmy, gdybyś patrzyli na wykres, takie odbicie na tej kawie. w zasadzie do dziś najpierw był spadek w lutym, czyli od lutego, od tego szczytu spadek i to było też taki trochę może na wyrost przez inwestorów tłumaczone w jakiś tak sposób była taka retoryka, że będzie spadał popyt na kawę, że ogólnie problemy i gospodarcze i to wszystko się przełoży na to jakie będzie spożycie kawy, że stagnac właśnie też wywołana tymi wysokimi cenami, w jaki sposób je wyhamuje, ale jednak no tutaj trzeba pamiętać o tym, że w przypadku tego typu surowców popyt popytem, tak oczywiście, no że jakby nagle się skończył, no to może być tak, że się rynek odwróci od tego produktu, ale no tutaj spadek popytu jest niewielki w kontekście gigantycznego spadku podaży i to jest rzecz kluczowa. A najnowsze dane, bo nawet tutaj w tym tygodniu mieliśmy publikację prognoz przez niektóre banki tutaj między innymi Rabobank, Bank Itaba, który zajmuje się rynkiem kawy, wskazał swoje prognozy i one oscylują na dalsze spadki produkcji pomiędzy 3 a 6%, tak? Czyli już po tych i tak bardzo dużych y bardzo y bardzo dużych już może nie aż tak duże, ale w dalszym ciągu kontynuowany jest trend, czyli kolejne spadki. No i w zasadzie to jest też pewnego rodzaju uzasadnieniem znowu powrotu do wzrostów czy do ATH. No tutaj na drodze jeszcze jest ten opór 408 centów za funt. wydaje się poziom niedaleki. No i jeżeli faktycznie tak by się tak kształtowało, a tak jak wspomniałeś robusta, która jest w innych regionach, między innymi Wietnamie, ogólnie w regionach Azji produkowana też jako ten gorszy nieco konkurent, ale mimo wszystko konkurent też ma tak wysokie ceny, to tutaj nie ma też ucieczki. No rezygnacja z kawy i ten mniejszy popyt w zasadzie póki co nie jest jakimś tematem faktycznym. raczej jakąś próbą retoryki i tłumaczenia niektórych wydarzeń. Więc no tutaj póki co trend is your friend, a trend jest wyraźnie wzrostowy pomimo tej niewielkiej korekty. Także myślę, że tego trendu póki co należy się trzymać i dopiero czekać na sygnały jakiegoś ewentualnego jego przełamania, czego na razie nie widać. I na koniec waluta, ale waluta wirtualna. Łukaszu, zajmujemy się Bitcoinem. Jeśli chodzi o tę pierwszą kryptowalutę świata, to tutaj mieliśmy od połowy marca do niedawna przez ponad miesiąc tak naprawdę marazm, bo tak trzeba w wypadku Bitcoina nazwać te ruchy w przedziale 7585 000 doarów. Ostatnio ten ruch był bardziej zdecydowany. To był ruch w górę w stronę 94 000 doarów. No ale do rekordu ze stycznia brakuje dużo, bo to było ponad 109 000 doarów. Wydaje się, że sytuacja na rynku Bitcoina poprawiła się pewnie dlatego, że poprawiły się nastroje światowe. No i tutaj znowu kłania się Donald Trump, jego wypowiedzi, że nie zwolni z pracy prezesa Fed Jeroma Powela, że porozumie się z Chinami i i cła będą obniżone. No to mogło mieć swoje znaczenie. No marazm, jeżeli byśmy faktycznie wycięli te notowania Bitcoina, no to zgodziłbym się. Natomiast jeżeli tak jak ja uznaję, że Bitcoin to jest jednak to aktywo bardzo ryzykowne i w tym portfelu aktywów ryzykownnych, no to jeżeli my mamy taką szeroką wyprzedaż na całym rynku z krachem w Stanach Zjednoczonych włącznie, a Bitcoin fantastycznie się zachowuje, jest bardzo mocny, no to ja bym powiedział, że to nie jest dla mnie marazm to jest naprawdę przejaw wielkiej siły Bitcoina. Myślę, że można przeglądnąć sobie wiele różnych analiz, wypowiedzi, w tym pewnie moich sprzed miesięcy, gdzie gdy rozmawialiśmy o kryptowalutach ogólnie, to mówiliśmy, że pierwsze takie poważne sprawdzenie będzie wtedy, gdy będzie totalne odejście na rynkach od ryzyka, gdzie będzie panika i zobaczymy gdzie wtedy wyląduje. Bitcoin, bo naturalnym było, że to jest to pierwsze domyślne aktywo, z którego inwestorzy będą uciekać do do gotówki. zupełnie tak się nie stało. Yyy, Bitcoin pokazał w pewnym stopniu, że tutaj jest alternatywny do właśnie dolara. Yyy, i to jest to właśnie sprawdzenie, o którym mówiliśmy i ono wyszło zdecydowanie in plus dla Bitcoina. Naturalnie wręcz gdy nie było tej wyprzedaży podczas krachu, no to odbicie było kontynuowane. Ale czy to jest tylko czy to jest tylko odbicie i my zostajemy w tym trendzie horyzontalnym? No myślę, że można być optymistą, bo zobaczmy gdzie my zeszliśmy podczas ostatniej korekty. Zbliżaliśmy się do kluczowego wsparcia, ale go nawet nie dotknęliśmy. Taka była moc bitcoina. Więc myślę, że ci, którzy trzymają naprawdę poczuli się dobrze i mocno ze swoimi pozycjami. Krótkoterminowe zagrożenie to zobaczmy, że jest taka szeroka belka. Ją widać na wykresie. My do tych poziomów dotarliśmy, ale ważniejsze były trochę niżej. Więc jeżeli z tego poziomu mielibyśmy zejść zejść niżej, no to no to pewnie na tych niższych poziomach będziemy jednak kontynuować trend horyzontalny. Natomiast jeżeli przebilibyśmy te poziomy, na których teraz jesteśmy, no to myślę, że możemy mieć znowu taką falę szału na na kryptowaluty. No głównie głównie przede wszystkim na Bitcoina, bo po prostu on zachowuje się bardzo bardzo mocno od dłuższego czasu. O Bitcoinie i walutach bardziej tradycyjnych, o kawie, złocie i indeksach giełdowych mówili Łukasz Wardyn. Maciej Leściarz CMC Market. Dziękuję bardzo za rozmowę. Dziękuję. To już wszystko w programie Artyści rynków, a następny odcinek cyklu w czwartek 8 maja. Jacek Brzeski, I love Trading. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry