Kluczowe punkty filmu
W tym filmie Anna Kossak, psycholog i ekspertka finansowa, analizuje wpływ emocji na decyzje inwestycyjne. Zamykamy się na 12 kluczowych błędach, które prowadzą do porażek na giełdzie, takich jak FOMO, nadmierny handel czy strach przed stratą. Dowiedz się, jak emocje jak chciwość, lęk i presja tłumu wpływają na rynek i jak opanować je poprzez dyscyplinę i długoterminowy plan. Przeczytaj nasz opis SEO, aby zrozumieć, dlaczego 99% inwestorów traci, a tylko 1% zarabia – i jak to zmienić.
- Emocje jako determinaty rynkowe: Rynek dziś bardziej wpływa emocje niż racjonalna analiza.
- FOMO i akuzyt w handlu: Kupowanie z powodu trendów i sprzedawanie w panice.
- Dywersyfikacja i narracje: Ryzyko błędnych decyzji wynikających z emocjonalnego zaangażowania.
- Psychologia inwestorów: Jak emocje takie jak chciwość i lęk wpływają na decyzje.
- Strategia i dyscyplina: Ważność planu inwestycyjnego i zarządzania ryzykiem.
Zobacz, jak psychologia inwestorów może pomóc w unikaniu błędów i osiągnięciu sukcesu na rynku finansowym.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Analiza obecnego rynku inwestycyjnego z perspektywy psychologa. Czy to możliwe? Spróbujmy. Jestem psychologiem. Pracuję z przedsiębiorcami, z biznesmenami, z inwestorami i zachęcam cię do tego, jeżeli jesteś tutaj po raz pierwszy, żeby obejrzeć moje poprzednie publikacje. Zasubskrybuj ten kanał, naciśnij Youtubowy dzwoneczek i zasubskrybuj także mój kanał, który już niedługo będzie się rozwijał osobno. Dołącz także do mojego kanału na Telegramie. Tam jest bardziej kameralnie. A przed tobą moja 12 pununktowa analiza obecnego rynku, oczywiście rynku inwestycyjnego z mojej perspektywy jako psychologa. I ten rynek dziś wygląda mniej jak gra w liczby, a bardziej jak zbiorowy test odporności psychicznej. Emocje, narracje i zachowania stadne wciąż bardzo silnie wpływają na decyzje inwestycyjne i potem ludzie są zdziwieni, że 99% traci, a tylko 1% zarabia. No to jest logiczne, ponieważ 99% nie ma pojęcia o tym, jakie emocje nimi targają i nie umie zarządzać sobą w tych emocjach. No dobrze, przejdźmy do analizy psychologicznej. Moje pierwsze spostrzeżenie jest takie, że rynek jest dziś bardziej wrażliwy na emocje niż na same dane. Nawet przy dobrych fundamentach inwestorzy często reagują na nastrój otoczenia, a nie na chłodną analizę i mają większą skłonność do tego, żeby odstąpić od swojej strategii. I z tym jest związany punkt drugi. Widać bardzo wysoką podatność na FOMO, czyli kupowanie dlatego, że wszyscy rosną, ale także na sprzedawanie w panice. Psychologicznie to jest wzmocniona presja wejścia w trend bez realnej oceny ryzyka. Punkt trzeci. Ja mam takie wrażenie, że inwestorzy częściej niż zwykle szukają natychmiastowej gratyfikacji. Chcą się wynagrodzić. albo za stratę, albo za zysk. przez co skraca się w ogóle horyzent horyzont myślenia i rośnie liczba decyzji podejmowanych pod wpływem impulsu. Jestem ciekawa, czy ty tak masz, czy zauważyłeś to u siebie, czy w ogóle widzisz, że inaczej podejmujesz decyzję niż na przykład jeszcze pół roku, rok temu. Punkt czwarty. Strach przed stratą, o którym wspomniałam. Natomiast widzę, że nadal działa mocniej niż radość z zysku, więc wielu inwestorów zamyka pozycję zbyt wcześnie albo unika sensownych okazji po wcześniejszym rozczarowaniu. I teraz tak, te sensowne okazje oczywiście bywają trudne do ocenienia. Ocierają się o hazard i zarówno napędzają mechanizm chciwości, jak i mechanizm lęku. Dlatego mówiłam o tym, mówię i będę mówiła, że rozpoznanie siebie w emocjach jest kluczowe. Jeżeli nie wiesz jak działasz, jakie emocje w tobie się odzywają, o czym one do ciebie mówią, no to jesteś narażony na podejmowanie błędnych decyzji płynących z automatyzmów. Punkt piąty wynikający z naszej potrzeby, naszej gatunkowej potrzeby przynależności, czyli efekt tłumu. Ten efekt tłumu pozostaje jednym z najważniejszych sił, jedną z najważniejszych sił rynku. I to jest dowiedzione różnymi badaniami, że ludzie czują się bezpieczniej, gdy robią to samo, co inni, naśladownictwo, nawet jeżeli to prowadzi do błędnych decyzji. Więc warto zadać sobie pytanie, czy jestem odporna, odporny na reklamowanie różnych rozwiązań przez influencerów, celebrytów i osoby medialne? Przypomnę tylko Zonda Krypto. Ja mam taką zasadę osobistą, że jeżeli coś jest powszechnie reklamowane, natychmiast odruchowo wzbudza moją nieufność. No ale ja tak mam. Tak samo zawsze miałam, no może nie problem, ale miałam dystans, jeżeli chodzi o autorytety. Wcale nie uważam, że szacunek należy się każdemu tylko dlatego, że jest człowiekiem. Absolutnie nie. Uważam, że na szacunek to się po prostu pracuje swoją postawą, swoją osobowością, swoimi czynami. I to, że ktoś ma jakąś pozycję społeczną, zajmuje jakieś stanowisko, a pierdzieli głupoty i jest po prostu fiutkiem, no to niestety, ale nie spowoduje u mnie szacunku. Wiara w człowieka mi nie ginie, ponieważ potrafię się przyjaźnić z osobami, z którymi kompletnie nie zgadzam się światopoglądowo, wartościowo i politycznie. A jednak nie przeszkadza nam to na innej płaszczyźnie. Schodzimy z płaszczyzny dyskusji o polityce. Yyy, jednak nie przeszkadza nam to właśnie w przyjaźnieniu się i nie boję się tego słowa. A przyjaźń dla mnie oznacza to, że jesteśmy ze sobą i w szczęściu, i w nieszczęściu, ale także przede wszystkim w szczęściu. No dobrze, wracamy do moich 12 punktów, bo jestem mistrzynią dygresji. Uwielbiam dygresję, natomiast na szczęście potrafię wrócić na pierwotne tory. [parsknięcie] Punkt szósty. I zauważyłam, że obecny rynek premiuje cierpliwość bardziej niż aktywność. Nadmierna liczba transakcji, obstawiania, wchodzenia w pozycję, wychodzenia często wynika z napięcia, z potrzeby kontroli albo chęci odegrania się po stracie i to nie są dobrzy doradcy. Punkt siódmy, też o tym mówiłam, to jest nieadekwatna pewność siebie, która jest napędzana chciwością. Wiele osób przecenia własne możliwości trafiania w punkt, co psychologicznie zwiększa skłonność do ryzyka i osłabia gotowość do przyznania się do błędu. Oj, nasze ego nie lubi przyznawać się do błędu. Aczkolwiek z drugiej strony mamy też tendencję do samobiczowania się i umniejszania sobie. Zwłaszcza osoby, które pochodzą ze środowiska, gdzie opiekunowie, rodzice posługiwali się wieczną krytyką, no to mają takie zaburzone zaufanie do siebie, takie wzmożone poczucie niepewności i tego, czy rzeczywiście to, co robią jest dobre, jest słuszne. Ale tutaj to już potrzebna jest praca psychologiczna, a czasem terapeutyczna. Punkt ósmy. Mamy marketingowo kładziony nacisk na storytelling, na opowiadanie historii i w związku z tym rynek jest dziś mocno narracyjny, bo inwestorzy częściej kupują historię niż biznes. i opowieści o nowej rewolucji, nowych możliwościach i tak dalej potrafią wywołać emocjonalne przywiązanie do aktywa albo lęk, żeby się go szybko pozbyć. Storytelling jest bardzo często opowiadaniem bajek. No niestety ludzie to łykają. Mówię niestety, bo sama nie jestem dobra ani w smalltkach, ani właśnie w opowiadaniu wyimaginowanych historii, aczkolwiek napisałam i wydałam dwie powieści psychologiczno-obyczajowe, więc to też właściwie nie jest do końca tak. Punkt dziewiąty. Obecna zmienność rynkowa. Czy jesteśmy już w totalnym kryzysie? Czy ten kryzys jeszcze będzie większy? nie wiemy, są różne domniemania, są różne obserwacje, różne wypowiedzi. Natomiast na pewno ta zmienność dzisiejsza działa jak stresor i ten stresor nie tylko testuje strategie, nie tylko testuje to, czy w ogóle ktoś ma strategię, ale też ujawnia, czy inwestor na tak naprawdę ma plan, czy tylko deklaruje, że ma, czy ma pewną wiedzę, ma umiejętności i przede wszystkim właśnie czy umie zarządzać sobą w emocjach. Punkt 10. Dywersyfikacja. Słuchałam rozmowy z pewnym miliarderem, który powiedział, że dywersyfikacja jest dobra wtedy, kiedy rzeczywiście masz plan długoterminowy, spokojny i chcesz iść krok po kroczku. Natomiast nie jest dobra wtedy, kiedy chcesz się szybko wzbogacić. Tylko teraz właśnie no ile mamy udanych strzałów w szybkim wzbogaceniu się. A nawet jeżeli te udane strzały są, to ile mamy upadków zaraz w następnym kroku. Jest takie powiedzenie: Łatwo przyszło, łatwo poszło, a tak naprawdę to znowu ma związek z emocjami. Tak, bo jeżeli łatwo przyszło, to nabieramy nadmiarowej, nieadekwatnej pewności siebie. Wydaje nam się, że wiemy, że już panujemy, że jesteśmy po prostu cesarzem świata. podejmujemy jakieś tam decyzje, które prowadzą do klęski. Punkt 11. Ja zauważyłam zresztą nie tylko jeżeli chodzi o obszar inwestycyjny, tylko w ogóle w życiu, że największym zagrożeniem dla człowieka, w tym inwestora, nie jest brak wiedzy, chociaż to też jest, to też bywa piętą achillesową, ale przede wszystkim to jest niespójność między wiedzą a zachowaniem. Bo co z tego, że mamy wiedzę, kiedy nie robimy z niej użytku i zachowujemy się zupełnie inaczej? Bo wiele osób wie co robić, wie jak robić, ale pod presją robi coś zupełnie innego. Pod presją, pod presją własnych emocji, których nie są świadomi. Nie są świadomi, ponieważ nikt nie uczy nas poza tym, kiedy studiujemy psychologię. Chociaż też niektórzy psycholodzy o tym zapominają. Nikt nie uczy nas o tym, jaką mamy reaktywność, jaką mamy percepcję i jaką mamy wrażliwość oraz z czego to wynika. I tutaj przechodzimy do punktu 12, bo moim zdaniem z psychologicznego punktu widzenia to najlepszą strategią w tej chwili na obecny rynek jest mniej reaktywności, a więcej procedur jasno spisany plan, objęta strategia, bo to redukuje wpływ strachu, chciwości i chaosu informacyjnego. O co chodzi z reaktywnością? Nagram taki materiał na mój kanał. Także jeszcze raz mówię, zasubskrybuj ten i zasubskrybuj mój. Podsumowanie okiem psychologa. Co wynika z tego wszystkiego, co tutaj ci opowiedziałam? >> [parsknięcie] >> Więc tak, jeżeli spojrzeć na rynek oczami psychologa, to uważam, że dziś najbardziej opłaca się nie przewidywanie każdej zmiany, tylko zarządzanie własną reakcją na tę zmianę. >> [parsknięcie] >> Ja w ogóle osobiście nie lubię hałasu. Uwielbiam ciszę. relaksuje się właśnie w ciszy, ewentualnie z głosami natury, z odgłosami natury. I tak mi właśnie przyszło teraz do głowy, że wygrywa właściwie nie ten kto właś kto kto krzyczy, kto wrzeszczy, kto najgłośniej reaguje na ruchy rynku, ale [parsknięcie] ten, kto najdłużej utrzymuje dyscypliny mimo presji informacyjnej, z otoczenia i z różnych podpowiedzi, czasem trafnych, a często zupełnie nie. W związku z tym, gdybym miała powiedzieć, gdybym miała ci przekazać takie trzy moje złote myśli, jakie mi się nasuwają po nagraniu całego tego materiału, to tak, pierwsza myśl jest taka: chroń się przed FOMO i przed samonakręcaniem. Nie kupuj tylko dlatego, że wszyscy [parsknięcie] kupują, bo to nie jest inwestowanie, tylko gonienie tłumu. Druga taka myśl to weź inwestycje jako proces, a nie pojedyncze trafienie, bo jedna dobra albo zła transakcja niczego nie dowodzi. absolutnie niczego. Nie dowodzi tego, czy wiesz i umiesz, czy nie wiesz i nie umiesz. Ważniejsze jest, czy w ogóle twoje decyzje są spójne, powtarzalne i zgodne ze strategią. Czy tę strategię masz? Czy umiesz opanować siebie, kiedy cię korci, żeby wyjść poza strategię? Oczywiście są takie sytuacje, że wyjście poza strategię przynosi zysk, ale to jest zupełnie inna sprawa, bo z moich obserwacji wynika, że większość wyjść poza strategię kończy się fiaskiem i klapą. No i teraz uwaga, najważniejsza myśl, najważniejszy przekaz to jest ten, że oddziel decyzję od emocji. Nie inwestuj wtedy, kiedy jesteś podekscytowany, zafascynowany, ale także wtedy, kiedy jesteś przestraszony i także wtedy, kiedy jesteś wściekły. Bo w takich sytuacjach, w sytuacjach nakręcenia emocjonalnego, mózg szuka ulgi i nie zaprowadzi cię do dobrego wyniku. Napisz w komentarzu, czy jesteś w pozycji sprzedawania, kupowania czy czekania. Zasubskrybuj ten kanał, zasubskrybuj mój kanał i zapraszam cię na kanał na Telegramie. dołączysz poprzez zeskanowanie kodu QR.









