Najważniejsze wydarzenia z 9 kwietnia:
Wojna handlowa eskaluje, WIG20 spada o 2,95%. Dowiedz się, jak decyzje Donalda Trumpa i odwetowe cła Chin i Unii Europejskiej wpływają na globalne rynki i notowania spółek giełdowych. Warto przyjrzeć się również niebezpiecznym układom na WIG20, które mogą sygnalizować dalsze zawirowania.
- Cła USA na chińskie produkty wzrosły do 104%.
- Chiny odpowiedziały podwyżką ceł do 84%.
- Unia Europejska zapowiedziała cła odwetowe do 105%.
- WIG20 spadł o 2,95%, kończąc sesję na 2433 punktach.
- CD Projekt stracił 6,4%, Dino Polska zyskało 3%.
Szczegółowa analiza wpływu wojny handlowej na GPW:
Film analizuje wpływ wojny handlowej na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Omawia spadki indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80, podkreślając, że mimo spadków, indeksy wciąż utrzymują się powyżej granicy hossy. Autor omawia również notowania poszczególnych spółek, w tym CD Projekt, Dino Polska, Develia, Auto Partner, Nevak, DataWalk i XTB. Podaje statystyki dotyczące liczby spółek, które zyskały i straciły na wartości, oraz omawia obroty na giełdzie. Dodatkowo, film analizuje sytuację na rynkach zagranicznych, w tym w USA, Chinach i Europie. Omawia reakcje rynków na decyzje Donalda Trumpa i chińskie cła odwetowe. Przedstawia dane dotyczące rentowności obligacji amerykańskich oraz kursów walut, w tym euro, dolara i franka szwajcarskiego.
Dodatkowe informacje:
- Analiza rynku złota i kryptowalut.
- Informacje o decyzji Banku Nowej Zelandii w sprawie stóp procentowych.
- Promocja partnera odcinka – Walutomat.
Zapraszamy do obejrzenia filmu i zapoznania się z szczegółową analizą ryzyka spadków akcji w cieniu ceł.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
W środowym podcaście 70 pocałunków Donalda Trumpa, drakońskie stawki celne, CD Projekt pod eksportową presją, 75% rynku na minusie, lista spółek, które nie poddają się niedźwiedziom, 497 ton złota w NBP i 11 reklam Najmana. Na liczby dnia zaprasza Piotr Zając. finspl. Zanim zaczniesz oglądać, nie zapomnij zostawić subskrypcji. To bardzo pomaga w rozwijaniu kanału. Z góry dzięki za pomoc. Dzień dobry państwu. Jest środa, 9 kwietnia. Dziś obchodzimy światowy dzień gołębia, więc serdeczne pozdrowienia dla wszystkich banków centralnych. Myślę, że dzięki Donaldowi Trumpowi już za rok ten dzień może być nowym świętem tych instytucji. Dlaczego? Bo tak się składa, że wczoraj gospodarz białego Domu odpowiedział na chińskie cła kolejną podwyżką i tym razem taryfy na import produktów z państwa środka wzrosły aż do uwaga 104%. Tak więc Amerykanie za produkty z metką Made in China zapłacą teraz dwa razy więcej niż jeszcze kilka dni temu. Tak więc sporo przepłacą. A propos przepłacania, jeśli państwo chcą na przykład skorzystać z ostatniej zmienności na rynkach walutowych i nie chcecie przepłacać za wymianę dewis, to zachęcam do zapoznania się z ofertą partnera tego odcinka, czyli walutomatu. Platforma daje dostęp do ponad 20 walut, a prowizja to 2%. I jeśli ktoś się zdecyduje na założenie konta, proszę użyć linka, który jest w opisie tego podcastu i przy piętym komentarzu, bo dzięki niemu jest dodatkowa 50% zniżka przez pierwszy miesiąc korzystania z usług. A wracając do wydarzeń rynkowych, wojna handlowa eskaluje bardzo szybko i bardzo gwałtownie. Zaostrza się też werbalny przekaz płynący z białego Domu. Otóż wczoraj podczas uroczystej kolacji Republikanów w Waszyngtonie Donald Trump powiedział, że od momentu ogłoszenia taryf już 70 krajów zgłosiło się do negocjacji i dodał i tu cytuję: "Mówię wam, że te kraje dzwonią do nas i całują mnie w tyłek". Trzeba przyznać, że prezydent USA jest nad wyraz bezpośredni. Chiny raczej całować się z nim nie chcą, ale prędzej używając jego języka wolą mu zasadzić kopa w ten tyłek. Dziś bowiem odpowiedzieli podwyżkom swoich stawek do 84%. Więc robi się naprawdę gęsto. Mało tego, Unia Europejska też zapowiedziała cwa o cła odwetowe, przy czym niższe, bo rzędu 105% w zależności od produktu, ale jednak mamy repostę ze starego kontynentu. Rynki pozostają oczywiście bardzo nerwowe i dziś na giełdy wróciły spadki. WIG 20 stracił w środę 2,95% i zakończył sesję na poziomie 2433 punkty. Mimo tej zniżki indeks utrzymał się nad średnią z 200 sesji, czyli umowną granicę granicą hossy. Druga i trzecia linia naszego parkietu też traciły, ale nieco mniej niż ta pierwsza. Mig 40 spadł o 2,1%, SWIG 80 o 1,9. Oba te indeksy również są powyżej granicy hossy i co więcej wciąż trzymają się blisko 50 sesyjnej średniej. Więc na ten moment wciąż mówimy w Warszawie o dotkliwej korekcie, a nie jeszcze mam nadzieję nie o zmianie trendu. Na tleringów europejskich wyglądaliśmy dziś całkiem normalnie, bo wszędzie było czerwono, a skala spadków na większości giełd przekraczała 2%. Co do statystyk ogólnych z GPW, dziś tylko 16% zakończyło dzień na plusie, jeśli chodzi o spółki, natomiast aż 75% emitentów kończyła dzień na minusie. Obroty wyniosły 1,6 miliarda złotych, a najwięcej wypracowano na PKOBP i to było 188 milionów. W gronie blue chipów 19 spółek kończyło dzień na minusie. Najwięcej 6,4% stracił CD Projekt, co może być bezpośrednim wyrazem obaw, że eksport gier do USA osłabnie w wyniku trwającej wojny handlowej notowania CDR-u wciąż jednak trzymają się powyżej okrągłych 200 zł. Jedyny blue chip, który zakończył środę na Plusie to Dino Polska. Akcje podrożały dziś symbolicznie, ale jednak o 3%. Pozytywów na szerokim rynku GPW dziś nie było za wiele, ale warto o kilku wspomnieć. O 3,% wzrosły dziś akcje Develi. Deweloper informował w poniedziałek, że w pierwszym kwartale sprzedał 951 lokali, czyli 8% mniej niż rok wcześniej. O 2% podrożały dziś walory autopartna, który podał, że jego przychody wzrosły w marcu o 13,1% w ujęciu rok do roku do poziomu 376,6 miliona złot. Relatywnie lepiej wyglądał dziś Nevak, który zyskał 3,8% i był najmocniejszy w Mwigu. Kurs od kilku dni broni tutaj średniej z 50 sesji. Ponadto trzeci dzień z rzędu rosło XTB napędzane zmiennością i oczekiwaniami, że ta zmienność przełoży się na wyniki. Data Walk rosła dziś południu o 1% i tu chciałbym od razu dorzucić małą ciekawostkę statystyczną. Otóż tak się składa, że Datawalk jest też najsilniejszą spółką w szerokim WI wigu. Licząc od początku kwietnia do zamknięcia dzisiejszej sesji. Jej dorobek to plus 26,6% a notowania od kilku dni napędza komunikat o umowie z holenderskim Rabobankiem. Ponadto w międzyczasie spółka dostała też lepszą rekomendację od domu maklerskiego Boś. A jeśli chodzi o inne spółki, które nie poddają się kwietniowej podaży, przynajmniej na ten moment, to mamy tutaj kilka podmiotów, których stopa zwrotu od początku kwietnia przekracza 5% i oprócz data są to Boryszew, Robczyce, X Plus, Helio, Columbus, Interbot Lublin, Coal Energy, Protector, Votum XTB, a także Lentex, więc to jest taka lista tych spółek, które są przynajmniej na ten moment w miarę odporne na wojnę handlową. Jeśli chodzi natomiast o negatywne wyróżnienia środowej sesji, dziś w zasadzie jak wspominałem nurkował prawie cały rynek, bo 75% spółek zakończyła dzień na minusie. Największe nominalnie spadki notowań przekraczające 6% zaliczyły Azbis, Selvita, Vercom, Coal Energy, People Can Fly, Kino Polska, PGF, Milkyand, a także KSG Agro. Na New Connec na plus wyróżniał się dziś Santech. Jego akcje podrożały o 8,1% w reakcji na komunikat, że spółka ma kontrakt w Czechach o wartości przekraczającej 3 miliony złot. Jeśli chodzi o makroekonomię, Bank Nowej Zelandii zgodnie z oczekiwaniami obniżył stopy procentowe o 25 punktów bazowych do poziomu 3,5%. Przypominam też w tym miejscu, że o 20:00 naszego czasu zostanie opublikowany protokół z ostatniego posiedzenia FOMC. Na rynku walutowym kurs euro do dolara rósł dziś po południu o 1% i ponownie podszedł pod poziom 1,11. Jeśli chodzi o złotego, dolar taniał dziś do 3,8, zawracając na średniej 50 sesyjnej. Euro odbiło się natomiast od średniej 200 sesyjnej i podrożało do poziomu 4,29. Frank rósł natomiast w porywach nawet do 4,63, co jest najwyższą wyceną od listopada tamtego roku. A skoro o walutach mowa, to przypominam, że jeśli ktoś szuka szybkiej i korzystnej możliwości przewalutowania, to partner tego odcinka walutomat.pl przygotował promocj dla nowych klientów. Korzystając z linka umieszczonego w opisie i przy piętym komentarzu można uzyskać 50% zniżki na prowizję przez pierwszy miesiąc korzystania z usług. Wracając na rynki, rentowność 10olatek amerykańskich rosła dziś w porywach do 4,5%, więc trochę sypie się plan Donalda Trumpa, by obniżać koszt emisji kolejnych serii długu. Jeśli chodzi o giełdy amerykańskie i azjatyckie, na Wall Street wtorek zakończył się na minusach. S&P stracił wczoraj 1,6%, a Nasdaq Composit 2,2. Ze wspaniałej siódemki najgorzej wyglądały wczoraj Tesla i Apple, które traciły po blisko 5%. Dzisiejsza sesja w Nowym Jorku zaczęła się od zwyżek. Po godzinie handlu S&P 500 zyskiwał 4%, a Nasak 1,4. No i teraz pytanie, co zrobi Trump, jak się obudzi i zobaczy, że Chiny i Unia zamiast Causa dały mu coś innego? Na rynkach azjatyckich na Plusie kończyły czwartek Hangseng i Szanghaj Composit. Mocno pod kreską były natomiast Nike i Thax. Na rynku surowców trwa wyprzedaż ropy naftowej. Baryłka WTI spadała dziś piątą sesję z rzędu sięgając w porywach 55 $ar. czarne złoto nie było tak tanie od 2021 roku. Ciekawe kiedy te spadki przełożą się też na ceny na stacjach paliw. Złoto tradycyjne książkowo zawróciło nad średnią z 50 sesji okrągłym poziomem 3000 $arów i dziś uncja drożała w porywach o ponad 3% do poziomu 3080 $ar. I w tym temacie, w temacie złota dodam, że Narodowy Bank Polski poinformował, że w marcu kupił 16,5 tony złota i teraz jego rezerwy tego kruszcu sięgają już 497 ton. Co do rynku krypto, Bitcoin po raz drugi w tym tygodniu testował 75000 dolarów, a więc presja podaży nie ustaje, choć wsparcia w okolicy 75 80 000 cały czas są bronione. Etherium zeszło dziś poniżej 1500 $arów, a kapitalizacja całego rynku krypto sięgała w środowe popołudnie 2,44 biliona dolarów. Co do czwartku w kalendarium makro mamy jutro odczyty marcowej inflacji w Chinach i USA. Ze Stanów napłyną też cotygodniowe dane o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych. Co do spółek, jutro na głównym parkiecie naszej giełdy wyniki pokażą między innymi Cyfrowy Polsat, Eurotel, Śnieżka, Wthen i Zue. A jeśli chodzi o obligacje korporacyjne, jutro nowy okres odsetkowy. Zaczynają dwie serie obligacji mBanku, a także dwie serie miasta Hełm. I na koniec, zgodnie z środową tradycją zapraszam na finansowy absurd tygodnia. Tym razem nagroda wędruje do Marcina Najmana. W ostatni weekend tarzał się w ringu z jakimiś dwoma typami i był obklejony reklamami do tego stopnia, że wyglądał jak billboard, który ma małe problemy z nadwagą. Naliczyłem mu 11 logotypów na przodzie i jeden z tyłu. Walę w swoim stylu przegrał, ale jak ktoś słusznie zauważył, im szybciej Marcin upada, tym więcej zarabia. I tym paradoksem stawiam kropkę. Dziękuję wszystkim, którzy słuchają do końca. Będzie mi miło, jak zostawicie komentarz, lajka i udostępnienie. A jak ktoś nie subskrybuje kanału, to prośba o zmianę zdania, bo do 16800 subskrypcji brakuje już tylko pięciu kliknięć. Życzę państwu spokojnego wieczoru, przyjemnego poranka i zysków na czwartkowej sesji. Do usłyszenia jutro po 17:00. Jeżeli podoba ci się ten materiał, możesz odwdzięczyć się wirtualną kawą. Link do wsparcia znajdziesz w opisie filmu i przypiętym komentarzu.
