Rynki w cieniu ceł – czy grozi nam krach?
Analiza wpływu ceł na globalne rynki finansowe, od historycznej ustawy Smoota-Hawleya po współczesne uwarunkowania. Omawiamy potencjalne ryzyka spadków na giełdach i scenariusze rozwoju sytuacji, podobnie jak w przypadku krachu wywołanego działaniami Trumpa.
Czy historia się powtórzy?
W 1930 roku, po krachu na Wall Street, USA wprowadziły wysokie cła. Efektem była wojna handlowa i pogłębienie kryzysu. Czy obecne działania rządów doprowadzą do podobnych konsekwencji, takich jak te omawiane przy okazji porównania kryzysów 2008 i 2022?
Słabe punkty globalnej gospodarki
Cła, zadłużenie, zakłócenia w łańcuchach dostaw – to tylko niektóre z czynników, które mogą zdestabilizować rynki. W filmie omawiamy potencjalne czarne łabędzie i ich wpływ na giełdy.
Scenariusze i prognozy
Przedstawiamy cztery możliwe scenariusze rozwoju sytuacji, od wielkiego kryzysu gospodarczego po totalną kontrolę. Analizujemy prawdopodobieństwo recesji i krachu na giełdach w perspektywie 18, 36 i 60 miesięcy.
Analiza indeksów
Przyglądamy się indeksom S&P 500 i STOXX 600, szukając sygnałów potwierdzających prognozy. Omawiamy trendy krótkoterminowe i długoterminowe, wskazując na potencjalne punkty zwrotne.
- Cła a rynki finansowe
- Ustawa Smoota-Hawleya
- Globalne łańcuchy dostaw
- Recesja
- Krach giełdowy
- Analiza techniczna
- Indeksy giełdowe
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam państwa serdecznie na zakończenie ciekawego tygodnia, który jak to bywa od samego początku tego roku dostarcza nam coraz to nowych wiadomości i przeżyć. Oczywiście media załamują się od różnego rodzaju komentarzy, informacji, które są dostarczane na temat tego, co wydarzyło się w środę, czyli wprowadzenia nowych ceł, kolejnych stawek celnych. Niemniej wrażenie, które odnoszę jest wrażeniem takim, jak to bywa w przypadku mediów, że gadają o tym, co widzą, a jak często państwu powtarzam, to co cenne i wartościowe nie znajduje się tam, gdzie to wszystko postrzegamy, bo to zazwyczaj jest gra podzwana dezinformacją, lecz w miejscach, jak to się nazywa, pomiędzy liniami I dzisiaj chciałbym z państwem zajrzeć pomiędzy linę, pracując na poziomie logicznym n- 1, który pozwoli nam trochę spojrzeć inaczej na to wszystko, co się dzieje. W pewnym sensie mamy cały czas do czynienia z problemem, który yyy kiedyś yyy zainicjowałem, nazywając to problemem 6 bilionów. Ten problem jest rozwiązywany w sposób taki jak dostrzegamy i nie inny, bo cóż, gospodarka, która prawie 1/5 swojego PKB przeznacza na spłatę odsetek, nieważne czy do instytucji krajowych, czy zagranicznych, z gospodarką, która ma wbudowany problem strukturalny. Stąd przygotowałem dla państwa taką metaforę kuli pancernej. yyy szyby pancernej, ymm, która jest dla mnie taką drogowskazem, a często przy analizie yyy różnego rodzaju systemów. Otóż jest to pewnego rodzaju metafora pancernej szyby, małego gwoździka i małego młoteczka. Pancerna szyba jest znana jako szyba kółoodporna czy też szyba balistyczna i kojarzy nam się z pewną technologią, która ma na celu ochronę przed poważnymi zagrożeniami tego, kto za tą szybą się znajduje, takimi jak pociski z broni palnej czy silne uderzenia różnymi niebezpiecznymi narzędziami. Materiały te są zaprojektowane tak, aby absorbować i rozpraszać energię kinetyczną uderzenia, zapobiegając penetracji i chroniąc to, co za tą szybą się znajduje. Czasami też znajdują się piękne obrazy. Jest pewne powszechne przekonanie o tym, że taka pancerna szyba jest praktycznie niezniszczalna. tym samym kontrast obrazu rozpadającej się, pękającej szyby, do której w pewnym miejscu przyłożono mały gwoździk, uderzono małym młoteczkiem, tylko że ten gwoździk został przyłożony do punktu silnych koncentracji naprężeń jest w pewnym sensie bardzo uderzający, bo to pokazuje pewną pozorną odporność czegoś bardzo solidnego, co skrywa w sobie ukrytą kruchość. To podważa pewne intuicyjne rozumienie wytrzymałości i ujawnia nam, jak pozornie jest znaczna siła, lecz zastosowana w odpowiednim miejscu może przezwyciężyć tą znaczną odporność. I polecam państwu rozważenie tej metafory oraz implikacji, bo może to nam dostarczać w życiu codziennym, w analizie rynków finansowych pewnych cennych lekcji w wielu dziedzinach. Ciekawym jest to, że ta metafora także ma swoje odzwierciedlenie w psychologii, w analizie systemów i pozwala dostrzegać i poszukiwać przede wszystkim to, co jest słabością takiego systemu. Szyba zgrywa niezniszczalną, lecz ma ukrytą wadę, która może spowodować to, że rozsypie się w pył. Za to po drugiej stronie metaforą niejako asymetryczną w stosunku do niej jest japońska sztuka naprawy potłuczonej ceramiki. sztuka, która nazywa się kindgui, bo tą potłuczoną ceramikę naprawia się złotem i zamiast ukrywać uszkodzenia, sztuka Kinzugi celebruje jako część historii przedmiotów, sugerując, że słabości mogą być zaakceptowane, a nawet stać się źródłem piękna i siły. Czyli nie ukrywamy tego, co jest słabością, lecz celebrujemy. I ta szlachetna japońska sztuka kicugi kontrastuje z obrazem pancernej szyby ukrywającej w sobie naprężenia, które mogą być ujawnione przez uderzenie malutkim gwoździkiem i młoteczkiem, gdzie siła, obraz tej pancernej szyby jest czymś zwodniczym. Za to kinsui jest czymś naturalnym. Szanowni państwo, kilkakrotnie odnoszę się do prezentacji obrazów do prezentacji takiej koncepcji świata rozwijającego się według modelu jednego z czterech scenariuszy opracowanych półtorej dekady temu. Dyskutowaliśmy kilka tygodni o temu o globalnej destrukcji, czyli pewnym procesie, które w mojej opinii jest procesem adekwatnym do tego, co dzisiaj się dzieje. Rozmawiałem z państwem o metodyce budowania. A niemniej wydaje mi się, że warto jeszcze raz pokazać w kontekście tego wszystkiego co się dzieje, co to jest oś X i co to jest oś Y, co pozwoli nam wyprowadzić pewną koncepcję na to, dokąd zmierzamy, gdyż prawdopodobnie łączycie już ze sobą metaforę pancernej szyby z jednym z państw, które ma dużo słabości, które ukrywa, nie pokazuje. A jedną z tych słabości jest właśnie ogromne zadłużenie. Zatem jeżeli popatrzymy na ość Y, to niepewność ta która pozwala zbudować te scenariusze odnosi się do zarówno integracji gospodarczej, przepływu towarów, kapitału, ludzi, idei, jak również do trwałych i skutecznych struktur politycznych i międzynarodowych, które umożliwiają światu zmierzyć się z wieloma globalnymi wyzwaniami, które coraz to się pojawiają. A więc tam na północy widzimy gospodarkę bardzo zintegrowalną, globalną, która umożliwia dostęp do szerokiego zakresu towarów i usług poprzez import i eksport, ale także pokazuje to, że kraje w tym globalnym modelu mogą czymś się specjalizować. A ściejsza współpraca na poziomie ponadnarodowym wspierająca współpracę, wzmocnienie globalnych instytucji i tworzenie skutecznych międzynarodowych sieci rozwiązywania problemów jest czymś, co w rozumieniu autorów tych scenariuszy jest czynnikiem tworzącym dobrobyt. W pewnym sensie w tym dobrobycie żyliśmy ostatnie 80 lat. Dziś widać, że zmierzamy w kierunku na południe, kiedy te trwałe i skuteczne struktury gospodarcze, polityczne, finansowe pod wpływem siły uderzeń po prostu się rozpadają. Na drugiej osi, na osi związanej z adaptacyjnością społeczeństwa mamy element odwrotny. Ta niepewność odnosi się do różnych poziomów społeczna społeczeństwa, zdolności radzenia sobie tego społeczeństwa do zmian i skuteczniej adaptacji do tych zmian. Ta zdolność do adaptacji może oznaczać z jednej strony praktywne zarządzanie istniejącymi systemami i strukturami w celu zapewnienia ich odporności na siły zewnętrzne, ale także zdolności do przekształcania tych systemów i struktur, gdy zmienia się kontekst, kiedy stają się one już nieodpowiednie. I to co dziś widzimy w przypadku na przykład Unii Europejskiej to to, że próbuje się cały czas coś ten te systemy, te struktury, które tu funkcjonują stara się je dopasować do zmieniającego się kontekstu poprzez coraz więcej rozporządzeń i regulacji. Próbuje się budować nowy świat, w którym prawo publiczne dominuje nad prawem jednostki, gdzie ludzie mają być częścią mrowiska, a nie zbiorem indywidualności kreujących świat. Zdolność adaptacyjna jest generalnie związana także z wysokim poziomem wykształcenia społeczności, a także z tym jaka jest dostępność do rynku pracy dla tych, którzy mają to wykształcenie, którzy mogą kreować społeczny dobrobyt, ale także poprawiać swój własny byt, gdzie promowane jest wykształcenie praca, a nie karane podatkami. Wysoki poziom zdolności adaptacyjnych jest zazwyczaj osiągany przez istnienie zaufania w społeczeństwie. poprzez tolerancję i nowość, nowości, różnorodności poprzez otwartość, ale nie otwartość i tolerancję wymuszoną, lecz naturalną i wynikającą z rozwoju wewnętrznego człowieka. Dziś mamy do czynienia z narzucaniem, wymuszaniem, co automatycznie budzi pewien problem polegający na tym, że ludzie intuicyjnie wewnątrz siebie przeciwstawiają się temu, co jest im narzucane, gdyż żyjemy, szanowni państwo, w cywilizacji łacińskiej, w pewnej kulturze, której jednostka ma znaczenie. Ta kultura powoli odchodzi w niepamięć, będąc zastępowana nowym modelem cywilizacyjnym, modelem cywilizacji bizantyjskiej, gdzie właśnie dominuje prawo publiczne nad prawem prywatnym, gdzie jednostka nie ma znaczenia, gdzie jednostka ma się podporządkować. To to świat, którym żyjemy. Tym samym usztywniając coraz bardziej środowisko, w którym funkcjonujemy, tracimy zdolność adaptacyjną. Zatem niższe poziomy zdolności adaptacyjnej pojawiają się w przypadku brak cech wolności, różnorodności, otwartości i swobody rozwoju i ukierunkowania indywidualnego naszego na to, żeby indywidualnie podążać swoją ścieżką, a nie ścieżką, która jest kreowana dla wszystkich. I tym samym można zadać sobie pytanie bardzo ważne, co w tym świecie, jakie scenariusze mogą doprowadzić do tego lub też doprowadzają do tego, z jakim prawdopodobieństwem, że możemy mieć do czynienia rzeczywiście z tym scenariuszem, bo dostrzegamy przyspieszają tempo destrukcji układu globalnego, jego defragmentacji, co przyspieszyło jeszcze w środę po ogłoszeniu nowych taryf, ale z drugiej strony te zdolności adaptacyjne społeczeństwa do zmiany są paraliżowane za pomocą różnego rodzaju reguł, zasad i nie wiadomo jeszcze czego. Zatem popatrzmy szanowni państwo na to jakie scenariusze mogą być tymi scenariuszami które prowadzą mogą prowadzić i jak z jakim prawdopodobieństwem na podstawie analizy strumieni informacji, które w tej chwili nas otaczają mają miejsce, bo to jest bardzo ważne, tak? Czy scenariusze, które państwu proponuję są scenariuszami hipotetycznymi, czy też są scenariuszami, które się dzieją, lecz w tym ciągłym, ciągłej pogoni za codziennością naszego życia, będąc pod wpływem brutalnej propagandy chwilowej lejącej się z różnych miejsc, a czy w trakcie podróży metrem, tramwaje, reklamy, informacje, różnego rodzaju portale społecznościowe. nagąka na ich słuchanie, programy YouTubowe różnego rodzaju, gdzie transferuje się poglądy ekspertów. Czy te scenariusze mają rację bytu? Zastanówmy się, bo czynnikiem, który wyzwolił budowanie przeze mnie tych scenariuszy jest element bardzo prosty. Jeśli rządy są słabe, to kto wejdzie? próżnie ich braku ich siły. I stawiam taką hipotezę, którą która też nie jest tylko przeze mnie podnoszona, ale także przez wiele wiele innych osób, że mamy do czynienia ze światem, którym stroną wygrywającą są podmioty ponadnarodowe, korporacje, które na tej planecie, którą często podnoszę, gdzie nie przybywa Ziemi, na samej Ziemi nie przybywa Ziemi, poszukują cały czas przestrzeni do swojego wzrostu i rozwoju. Te ponadnarodowe podmioty wypychają coraz bardziej agresywnie i intensywnie małe i średniej firmy wchodząc w ich miejsce. jak to często mówię. No popatrzcie, integrują się nawet przychodnie weterynaryjne, integrują się różne inne małe działalności gospodarcze. Podmiot, który wszedł na polską giełdę, czyli diagnostyka, mówi: "Będziemy integrować obrazowanie komputerowe, będziemy integrować malutkie punkty, tworząc sieć, powtarzając nas sukces z integracji laboratoriów. A więc gdzie jest tylko możliwe, następuje proces integracji, przejmowania, tworzenia korporacji i wypychania małych i średnich przedsiębiorców, którzy mają być najemnikami i mają pracować na ich rzeczy. I pierwszym scenariuszem, który państwo widzicie, to scenariusz wielkiego kryzysu gospodarczego oraz wielkiego ratowania. Zadajmy sobie pytanie, czy zmierzamy w kierunku kryzysu gospodarczego, bo jeśli on nastąpi, to co go będzie ratowało? kolejne luzowania ilościowe, kolejna produkcja pieniądza, czy też może tym razem ratowanie będzie wyglądało inaczej. Z pomocą przyjdą wielkie ponadnarodowe korporacje, które powiedzą: "My pomożemy". Zwiększają swoją przestrzeń bytu. Oceniam prawdopodobieństwo tego scenariusza i tego, że tak się zdarzy i że się już nawet dzieje na 60%. Przy jednym z kolejnych programów pokażę państwu ten scenariusz wypychania małych i średnich przedsiębiorstw, który się dzieje i jakie scenariusze za tym stoją. Kolejnym scenariuszem to tworzenie technologicznej dystopii i kontroli informacji. Przecież nie mamy do czynienia z tym w tej chwili. To, że niektóre firmy technologiczne mknęły na kolanko przed obecnym gospodarzem białego Domu, to jednocześnie ich wypowiedzi i to co się ukazało pokazuje, że informacja jest kontrolowana. pokazuje, że nie mamy dostępu do informacji, bo czym rzecz innym jest moderowanie informacji przez moderatorów. Jak nie stwierdzeniem to puszczę, tego nie puszczę, to nasza świadomość, edukacja powinna to moderować dla naszego umysłu, a nie osoby trzecie. A więc tworzenie technologicznej dystopii i kontroli informacji się dzieje, następuje. Czyli kolejny scenariusz polegający na naszej fragmentacji już na indywidualności, gdzie każdy ma swój indywidualny strumień informacji, to kolejny proces spychający nas do totalnego rozproszenia na jednostki, które nie mają zdolności adaptacyjnej i będą żyły w swoich małych mikroświatach. Poziom zaawansowania także wysoki, ponad 50%, czyli mamy jeszcze pewną przestrzeń. Niemniej z drugiej strony to co powtarzam 2026 rok pod wpływem tego co się dzieje przestaniemy rozróżniać fakty od fikcji już niedługo za chwilę kolejny scenariusz który w pewnym sensie jest powiązany z wielkim ratowaniem to mądre rządy pod dyktando ekspertów czyli jeśli przyjdą jakieś globalne problemy to komu zaufa społeczeństwo siadamy i patrzymy w telewizję, bo tam występują eksperci, bo może coś powiedzą, być może będziemy wierzyć naukowcom, choć cały czas element naukowy podlega silnej presji, aby podważyć zaufanie do nauki i skierować naszą uwagę i zaufanie do prestygizatorów mowy, którzy są bardzo płynni w tym, co mówią. Tylkoż jak się temu przyjrzeć to ostatnio wszyscy dziennikarze są specjalistami od ustawienia świata. A kim jest dziennikarz? No dobrze gada. Świetni są od ustawiania prawnicy. A jaka jest ich wiedza merytoryczna na temat tego wszystkiego, co się dzieje? Okej, dobrze gadają. Popatrzmy na to, co się dzieje i popatrzmy na to, jak globalne struktury władzy mogą wyglądać w sytuacji, w której promowane będzie promowana będzie idea ekspertów. Czyż aby Komisja Europejska i rządy w Europie to nie rządy ekspertów? Czyż nie jest to przykład rządu racjonalnej polityki? Czyż nie jest to element oddziaływania fiktanków, lobby różnego rodzaju, których kształtowane jest to w ramach eliminacji prawa prywatnego na rzecz prawa publicznego. I prawo to publiczne mówi: "Tak macie postępować, tak macie robić, bo my jesteśmy kompetentną elitą". scenariusz bardzo zaawansowany. Niedużo brakuje do tego, żeby w pełni się zrealizował. I ostatni scenariusz, czyli kultura nowej władzy jako norma. A więc poprzez to oddziaływanie, brutalne oddziaływanie medialne, marketingowe, te globalne struktury władzy powiązane z globalnymi podmiotami ponadnarodowymi narzucają nam systematycznie swoje wartości jako dominującą ideologię. Czyż nie żyjemy w Europie w ideologii, która jest nam narzucana? Okej. A zwróćcie uwagę także na to, co się dzieje w procesach wyborczych, że tylko kandydaci akceptujący pewną określoną wizję rzeczywistości mają udział na szansę na udział w realnej polityce. Jeżeli ktoś ma odmienne kwestie, odmienne poglądy, to suweren jest pozbawiany prawa do tego, żeby wypowiedział się: "Okej, bo może ja bym chciał jako suweren, żeby osoba Y rządziła." Zajmują się tym sądy, czyli sądy eliminują suwerena z gry. eliminują, przepraszam, osoby, które nie akceptują narzucanej nam wizji rzeczywistości, czyszcząc niejako, że tak powiem, przednużeę głosowania. Możecie głosować demokratycznie, owszem, ale tylko na tych. Czyż to nie przypomina rady, a ja to lachów w Iranie, gdzie prezydent, który startuje musi uzyskać ich zgodę? Czym my, szanowni państwo, żyjemy? Bo wygląda, że te scenariusze powodują właśnie to, że te rządy reprezentantów, których wybiera suweren, bo tak sobie po prostu chce wybrać, przestają być rządami. Stają się rządami ekspertów, naukowców, stają się rządami racjonalnej polityki, takiej, która spełnia określone normy. A więc dokąd my w tym wszystkim dojdziemy? jako społeczeństwo wyraźnie widać, że dojdziemy do punktu, w którym kiedyś państwu pokazywałem, w którym przesuniemy się z przestrzeni globalnej destrukcji do elementu totalnej kontroli zgodnie ze scenariuszami fundacji Rockefellera, czyli element podążania w tą stronę jest także otwieraniem furtki do totalnego nadzoru nad nami, gdzie jednym z finalnych elementów i pieczątek tego będzie cyfrowy pieniądz. Yyy, zatem pojawia się wielkie pytanie, jak w tym wszystkim możemy osadzić to, co się dzieje yyy i to, co się wydarzyło. No cóż, wprowadzenie stawek celnych, tak jak to się wydarzyło w tej chwili w Stanach, które obejmują, popatrzcie na ten obraz, który państwu pokażę, które obejmują praktycznie cały świat. 170 krajów o różnym natężeniu tych stawek to nic innego jak kolejne uderzenie w globalne struktury i ich rozbicie. Z jednej strony to co się dzieje to rozwiązanie problemu odsetek płaconych od długu plus być może rozwiązanie tego, że ten dług rządowy zacznie być zmniejszany lub nie nie będzie przynajmniej powiększany. Czyli będzie w tym momencie możliwa otwartość na to, żeby tak jak było obiecywane to w kampanii wyborczej zmniejszyć podatki. Tak, bo jeżeli nie musimy opłacić odsetek, to pieniądze, które idą na odsetki, przeznaczymy na podatki. ogromne, ogromne elementy deregulacyjne i redukcyjne w obszarze administracji rządowej także uwolnią dodatkowe środki pieniężne. I to co jest w tej strategii ciekawe to to, że zaczęto robić to na początku bardzo szybko startu nowej administracji po to, żeby już za rok w wyborach do Kongresu społeczeństwo zaczęło odczuwać plusy. Tak, trochę inaczej. U nas to było rozgrywane z Nowym Ładem też to miało być tak, ale nie zadziałało innymi mechanizmami, bo komuś się trochę popisało źle ustawy. Tam kombinują w ten sposób, żeby społeczeństwo amerykańskie poczuło korzyści. To co jest bardzo istotne, popatrzcie w tym całym hooku medialnym, który się dzieje. Wskutek tych różnych taryf można powiedzieć, że średnia stawka celna dla średnia stawka celna będzie wynosiła pomiędzy 20 a 30%. Co to znaczy? Jeżeli import amerykański wynosi 2,6 biliona dolarów, no to jeżeli weźmiemy powiedzmy 14 z tego, to czyli taki środek 25% to wpływy z ceł wyniosą jakieś 650 miliardów dolarów. Czyli jeżeli administracja rządowa płaci około biliona, czyli 1000 miliardów odsetek co roku, no to z ceł będzie w stanie pokryć te 650 i uwolnić te pieniądze w postaci ulg i i i zniżek podatkowych. To bardzo ciekawe, co się dzieje, w jaki sposób to jest rozgrywane. Niemniej efektywnie doprowadzi to do ogromnych problemów. Popatrzmy na to, że jakie konsekwencje to wszystko przyniesie. Jeśli mamy do czynienia z tym, że 2,6 biliona to jest wartość importu, średnia wartość ceł wyniesie około 650 miliardów i wartość amerykańskiego PKB to jest około 27 bilionów dolarów. To można szacować, że skokowa wartość inflacji, która rozłoży się na okres najbliższych trzech miesięcy, trzech czterech miesięcy, to będzie w granicach między 2 a 4%. Bo też weźmy pod uwagę to, że niektóre towary produkowane przez duże korporacje, tak jak na przykład Apple, który ma ogromną marżę w rzędu 80% na swoich iPhonach, po prostu skompensują cenę tych produktów w swoich w tym, jaka cena będzie na rynku. poczekają, aż rynek to skonsumuje. Tym samym element impulsu inflacyjnego w stosunku do społeczeństwa nie będzie duży, będzie między 2 a 4%. W ciągu góra 12 miesięcy ten impuls się wygładzi, przestaje istnieć. Okej? E co spowoduje, że ludzie bardzo szybko zgodnie ze wzorcem heurystyki dostępności informacji zapomną o tym, co się wydarzyło koncentrując się na nowych, na nowych wydarzeniach. Tak. To co jest ważniejsze to to, że te taryfy spowodują zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw, czyli rozpad ten o którym mówiłem, ale także wzrost kosztów produkcji oraz niepewno a także zwiększoną niepewność na rynkach i dużo większą zmienność na giełdach. prognozowana jest prognozowana jest recesja w Stanach. Tym się zajmiemy w kolejnej w kolejnych slajdach. Zobaczymy jak to, jak to nam wyjdzie. Okej, i jakie jest prawdopodobieństwo i dlaczego ta recesja może wystąpić. Teraz popatrzmy i tutaj jest bardzo ciekawym odniesienie tych taryf celnych do tego, co wydarzyło się w latach 30, rok 1929, załamanie kursu giełdy i mamy sytuację taką, w której to samo załamanie giełdy w sobie było oczywiście poważnym impulsem, niemniej tym, co rozciągnęło ten kryzys i doprowadziło do pogłębienia się tej recesji. To była amerykańska ustawa SMOFA Hle Holea z 1930 roku, która właśnie zarządzała wprowadzenie wysokich ceł. A więc Stany Zjednoczone wtedy wprowadziły bardzo wysokie cła importowe na towary, aby chronić własny przemysł i rolnictwo przed skutkami kryzysu. I cła objęły wtedy prawie 20 000 produktów. Czyli z jednej strony wielki kryzys, który był odpowiedzią na problemy strukturalne w amerykańskiej gospodarce, jak nadmierna spekulacja na giełdzie, bo każdy pucybut chciał państwu sprzedać gieł i taksówkarz akcje. Oczywiście nadmierny dług, który obciążał społeczeństwo i przedsiębiorstwa w tej chosie lat 20. Nierównowaga handlowa podobnie jak dzisiaj i nadprodukcja w niektórych sektorach a także nierówności społeczne stały za tym co się wydarzyło. Niemniej pieczątką, która doprowadziła do wielkiego kryzysu, a w efekcie do II wojny światowej była ustawa Smuta Holea z 1930 roku. Czyli można powiedzieć tak, że ta ustawa stanowi pewnego rodzaju przestrogę i pokazuje to, co często powtarzam, historia kołem się toczy, uwaga, żeby nas nie przejechała. jak negatywne konsekwencje mogą być protekcjonistycznej polityki handlowej. I to co jest bardzo ważne to ci, którzy wprowadzają cła wiedzą o tym, że takie są reperkusje. Zatem pojawiają się dwa pytania. Znaczy oni mają pomysł na to, jak to zrobić, żeby to co zdarzyło się w latach 30 się nie powtórzyło, czy też wprowadzają to, bo chcą, żeby powtórzyło się w skali globalnej to, co wydarzyło się wtedy w Stanach i w świecie prowadząc do II wojny światowej. Tak? A więc popatrzcie bezrobocie w Stanach, które wynosiło 8,7% w 1930 roku, czyli jeszcze nie aż tak dużo wskutek spadku cen akcji wzrosło w 32 aż do 23%. PKB skoczyło się o 30%, a w skali globalnej spadł eksport do około 65% w obszarze handlu międzynarodowego. Same Stany Zjednoczone zanotowały spadek o 40%. Oczywiście wprowadzenie tego wszystkiego doprowadziło do odwetu ze strony innych krajów, czyli na w odpowiedzi na zachowanie Stanów Zjednoczonych. inne stany jak Kanada, Wielka Brytania, Francja, Niemcy wprowadziły podobnie wysokie cła, co doprowadziło wszystkich do wojny celnej, ale także doprowadziło do innej rzeczy, do walki o to, żeby obniżyć maksymalnie cenę własnej waluty, bo cła powodują wzrost zapotrzebowania na własną walutę, na walutę kraju, który wprowadza cło, a tym samym windują ją w górę, podwyższają wartość tej waluty, bo trzeba więcej pieniędzy na to, żeby można było kupić, żeby można było wprowadzić na dany obszar celny towar. Zatem rozpoczęła się wojna z jednej strony celna, a z drugiej strony wojna o deprecjację waluty. Nastąpiło załamanie handlu międzynarodowego, tak jak powiedziałem. W efekcie w skali globalnej wystąpiła recesja bezrobocie. Japonia sięgnęła, podjęła decyzję o sięgnięciu o nowe rynki zbytu, nowe rynki surowcowe. Rozpoczęła się wojna na Dalekim Wschodzie. Pojawił się izolacjanizm gospodarczy. Kraje zamykały się na światowy rynek. W tym samym czasie Niemcy zadłużały się na potęgę, budując autostrady i rozwijając swój przemysł, ciężki przemysł zbrojeniowy. Czyż zwróćcie uwagę, nie mamy do czynienia z podobną sytuacją. Mamy do czynienia z tym, że idą wielkie cła. Niemcy wprowadzą do swojej gospodarki półtora biliona euro, żeby ją podkręcić. Europa się zadłuża, żeby zbroić się. Historia kołem się toczy. Oby nas nie przejechała, bo jest za tym wszystkim jakiś zamierzony efekt. Oczywiście możemy tu długo dyskutować, co to jest. Niemniej pokazuje państwu pewne uwarunkowania i pewną historię, o której nie nie słyszałem ostatnio, żeby po tym, co się wydarzyło w środę powoływano się na te kwestie. Prowadzi to do radykalnych wniosków dotyczących widma czarnych łabędzi. Jak robiłem scenariusze recesji na w ciągu ostatnich w ciągu kolejnych 18 36 i 60 miesięcy, to prawdopodobieństwo recesji w ciągu najbliższych 18 miesięcy, a może nie tyle samej recesji co załamania na rynku giełdowym, jak robiłem to w grudniu, było tak w granicach między 10 a powiedzmy 25 30%. Dzisiaj wskutek tego co się dzieje pojawia się wyraźne widmo nadlatujących czarnych łabędzi, bo nałożenie powszechnych cel w tak złożonym globalnym środowisku gospodarczym zwiększa prawdopodobieństwo nieprzewidzianych negatywnych zdarzeń i to zdecydowanie bardziej niż to co ustawa Smuta Halleja wprowadziła w latach 30 czyli mamy dużo bardziej wrażliwe środowisko niż w tamtych latach dużo szybszą wymianę informacyjną zatem ten proces który jest który się zadzieje jeśli się zadzieje będzie zdecydowanie szybszy i bardziej agresywny. Tak. A więc możemy spodziewać się w efekcie tego, co się dzieje nieoczekiwanych i poważnych załamań gospodarczych. Jakich? Okej. A więc przede wszystkim pierwszym takim łabędziem, który już może łabędziem nie być, to nagły i poważny globalny spadek handlu przewyższający obecne prognozy spadku. Tak. A więc jeżeli wejdziemy w cykl cła bariery, cła bariery, cła bariery pozataryfowe, o których prezydent Trump mówił, że on wyznacza takie a inne cła, bo są różnego rodzaju bariery pozataryfowe, które powodują, że towary napotykają takie, a nie inne uwarunkowania i ich ceny są wyższe niż być powinny. W związku z czym wprowadza takie cła, które są adekwatne nie tylko do stawek celnych, ale także do gry walutowej czy też gry różnego rodzaju innymi przepisami, które powodują utrudnienia w eksporcie amerykańskich towarów. Jeżeli wejdziemy w ten cykl, no to wtedy będzie się nam tylko pogarszało. Kolejny element, który do tego ciągnie, to spadek wymiany handlowej i wiele gospodarek ustawionych na eksport. Zwróćcie uwagę, że gospodarka europejska 55% swojego PKB ma w eksporcie, czyli jeżeli nie będzie eksportowała, bo wprowadzenie ceł dla różnych krajów spowoduje, że gdzieś ten towar pozostanie i będzie próba umieszczania tego towaru na różnych innych rynkach, czyli rozpocznie się gra pomiędzy krajami mniej rozwiniętymi o to, gdzie zdobyć ten rynek, gdzie uplasować efekty swoich mocy produkcyjnych. A więc możemy spodziewać się różnych przedziwnych sytuacji, o których nawet w tej chwili trudno byłoby przewidzieć. A więc doprowadzić to może do tego, że jak nie ma sprzedaży, no to mamy problem z zadłużeniem, bo jeżeli różnica między eksportem a importem będzie ujemna, to trzeba będzie pokryć to długiem. A jako, że kraje są bardzo zadłużone, czyli niedobór w gospodarce, trzeba będzie pokoić długiem i może to doprowadzić do kryzysu zadłużenia, szczególnie w krajach, które nie mają tak silnie rozwiniętych gospodarek gospodarka amerykańska czy gospodarka europejska. Tak? A więc kolejny to w efekcie tego wszystkiego można się spodziewać pewnych bankrut, przedsiębiorstw w wielu sektorach, co może wynikać ze wzrostu kosztów produkcji, zmniejszonego popytu i zakłóceń w łańcuchach dostaw spowodowanych cłami. Kolejny element eskalacji to konflikt geopolityczny znacząco zakłócający globalne szlaki, czyli element konfliktu kinetycznego, czyli tak jak w latach 30 najpierw Japonia, potem Niemcy wygenerowały konflikt kinetyczny, tak możemy się spodziewać być może większego konfliktu geopolitycznego o charakterze kinetycznym, który będzie efektem narastających problemów gospodarczych. Zatem kolejny i już ostatni z grupy łabąków to nieprzewidziane zarażanie się problemami finansowymi, które jest może być spowodowane tymi wzajemnymi powiązaniami, które między różnego rodzaju krajami występują. A więc jeżeli upadnie jakaś duża instytucja finansowa wzorem tego co się zdarzyło z Leman Brotherem z Leman Brother w 2008 roku, to może pociągnąć ze sobą po prostu efekt domina. Kto może być takim upadającym? Nie wiem. Warren Buffett sprzedał swoje udziały w Bank of America, ale nie znaczy, że Bank of America ma upeść. Myślę, że to może być bardziej problem strukturalny polegający na tym, że banki nie będą miały odbiorców na swoje kredyty, no bo nie będą potrzebne te kredyty ze względu na spadek koniunktury gospodarczej w skali globalnej. No i teraz popatrzmy ryzyko krótkoterminowe, 18 miesięcy. To po pierwsze cok rynkowy po ogłoszeniu ceł. Możemy się spodziewać. Zwróćcie uwagę, co się wydarzyło wczoraj na giełdzie, czyli poleciały kontrakty futures, poleciały akcje, poleciały indeksy. Okej. I rynki w Stanach czy też w Europie no zanotowały ups. No zobaczymy, co się wydarzy dalej, jak to będzie szło. Zobaczymy jak się zamknie cały tydzień. Za chwilę pogadamy trochę na indeksach. Y, kolejny element tego to właśnie są groźba ceł odwetowych. Ustala von Len powiedziała, że będzie negocjować ze Stanami. Zobaczymy czy Stany będą chciały negocjować z Europą lub jakie warunki będą tych negocjacji. Okej, może Grenlandia wejdzie w grę, także odpuścimy pod warunkiem, że A więc ryzykiem jest eskalacja wojny handlowej. Czyli i kolejna kwestia to ryzyko i groźba spowolnienia globalnego handlu, co daje razem prawdopodobieństwo krachu giełdowego na poziomie 50 60% w ciągu najbliższych 18 miesięcy. Dużo. Popatrzmy jak to wygląda w perspektywie 36 miesięcy. Otóż w perspektywie szanowni państwo, 36 miesięcy ryzyko krachu rośnie do 70 80%. Dlaczego? Dlatego, że tego typu zdarzenia mają odłożony efekt. Na początku wszystkim się wydaje, że sobie dadzą radę, lecz proces, jeżeli nie będzie zastopowany, będzie się po prostu rozwijał, bo skutki ceł nie znikną z dnia na dzień, lecz właśnie będą utrzymywały się w gospodarce miesiącami a latami, wpływając na ceny, łańcuchy dostaw i decyzje inwestorów. A więc to co może w ciągu 36 miesięcy wskutek tego się dalej pojawić to pełnoskalowa wojna handlowa nie tylko między stanami a resztą ale także pomiędzy krajami które na przykład tworzą dzisiaj bricks tak bo zaczną mieć problemy i pytanie jak na to wszystko odpowie brick jak zareaguje jak w tym momencie ta wspólna waluta bricksowa jak ten system płatniczy będzie funkcjonował zwróćcie uwagę jak działania które zostały podjęte uderzają tak jak powiedziałem w bardzo wrażliwy światowy ekosystem dużo dużo bardziej wrażliwy niż w latach 30 minionego wieku. Zatem możemy spodziewać się wstrząsów i raczej jest to mało prawdopodobne, żeby te wstrząsy wyszły, to że tak powiem, rozpłynęły się. Za to, jeżeli tutaj jakoś sobie poradzą, jakoś będziemy sobie dawać radę, to prawdopodobieństwo scenariusza załamania gospodarczego i załamania giełdowego w horyzoncie 60 miesięcy, czyli rok 2030 praktycznie wynosi 100%. Bo długoterminowy protekcjonizm wyrządzi głębokie szkody w globalnej gospodarce. A więc te złożone nasze łańcuchy dostaw, bardzo złożone, dużo bardziej złożone niż 100 lat temu, po prostu mogą się w pewnym momencie załamać. Czyli to, czemu nie dał radę, to czemu nie dał rady pandemia, może dać radę konflikt gospodarczy i eksportowy pomiędzy krajami. Tak, czyli jeśli wojny handlowe staną się nową normalnością, możemy zapomnieć o płynnym globalnym handlu, a tym samym możemy zapomnieć o globalnej gospodarce i tego, co napędzało wzrost gospodarczy firm przez ostatnie lata. Okej. A więc historia kołem się toczy. Uwaga, żeby nas nie przejechała i czy zagramy scenariusz a smuta hole efekt jako efekt smuta hole w nowej grze to się okaże. Oczywiście jest szansa taka, że wszystko się ułoży, chłopcy się dogadają i dziewczyny, chłopcy i dziewczyny się dogadają i będzie po prostu fajnie. Popatrzmy na indeksy giełdowe. Mamy tutaj sytuację taką, w której widzimy wykres SN 500 w kresce miesięcznej. Zastosowałem tutaj średnią 45, zwykłą prostą. Zwróćcie uwagę jak indeks od roku 2012, od roku 2000 powiedzą marca 2009 cały czas poruszał się przy różnych uskokach symetrycznie w górę. Widzimy też rzecz bardzo ważną, że w długim horyzoncie czasu to odejście indeksu od tej średniej, jeżeli było większe, prawda, czyli taki barani skok, jeżeli gdzieś tam osiągał szczyt, nastąpiła zastępowała korekta do średniej, za wyjątkiem pandemii, gdzie nastąpiło naruszenie i przebicie. zwróć uwagę, że doszliśmy znowu do pewnego odchylenia i rozpoczął się proces spadkowy, co tworzy sytuację taką, w której no jest prawdopodobieństwo tego, że uderzymy w średnią, a zobaczymy, czy aby jej przypadkiem nie przebijemy. Jeżeli popatrzymy na trend średnioterminowy, czyli trend długoterminowy jeszcze jest nienaruszony, za to trend średnioterminowy na kresce tygodniowej już widzimy trwałe przebicie. I to co jest bardzo ważne. Widzimy, to jest wykres z czwartku 3 kwietnia widzimy knot od góry, czyli widzimy zrzutkę akcji, widzimy wygaszenie. Więc obroty nie są aż takie duże jak wtedy kiedy była walka o to, żeby przebić się i wyjść ponad średnią. Niemniej widać po prostu jakiś taki element spadku. Obserwujmy, bo to co może być korzystne to szybka korekta na dużych świecach przy dużym wolumenie i odbicie tak jak było w 2017, 2018, 2020. Gorzej będzie kiedy rynek zacznie się obsuwać pod wpływem własnego ciężaru. To będzie dla nas szczególnie poważna sytuacja. Jeżeli popatrzymy teraz na kreskę dzienną, to widzimy tutaj ruch dość silny od góry. Widzimy, że także trend krótkoterminowy w kresce dziennej jest już bardzo mocno zaawansowany, jeżeli chodzi o trend spadkowy. Wykres jest pod średnią, średnia zawróciła, widzimy korektę typu ABC. No i widzimy odpadnięcie luką w dniu dzisiejszym jako reakcja, przepraszam, w dniu dzisiejszym, w czwartek jako reakcja na środowe ogłoszenie taryf celnych. A więc A, B, C i zobaczymy co się dalej wydarzy, bo teraz by wypadało, żeby rynek yyy no jakoś sposób odpowiedział, czy y zobaczymy jak się zamknie piątek, jak się zamknie cały ten tydzień. Y z drugiej strony popatrzmy na wykres y kontraktu terminowego na Stock 600, czyli na 600 największych firm europejskich. I zwróćcie uwagę, że kondycja w horyzoncie długoterminowym, mamy tutaj średnią 15, wygląda no bardzo dobrze. Ogromny optymizm, wybicie górnej linii trendu, linii oporu. Tam zaznaczone jest to tym żółtym okrąglaczkiem. Widzimy stabilny trend także przy rysowaniu linii. Można by powiedzieć, że rynek europejski jest bardzo silny, ale przyjrzyjmy się temu, co się dzieje na kresce wyrzucając tą średnią. Widać tu wyraźnie to, że rynek spadał w 2023 roku i nagle dostał wielkiego przyspieszenia, które w pewnym sensie nie znajduje uzasadnienia w rezultatach ekonomicznych firm. rynek niemiecki ciągnięty przez parę firm, a jeżeli popatrzymy głębiej, to on tak naprawdę był słaby. To on ciągnął Eurostoxa, kilka firm francuskich, kilka firm włoskich. Y, no i tyle. I teraz zwróćcie uwagę, że to ograniczenie powoduje, że istnieje ryzyko, które zaraz się nam tutaj ujawni przy kolejnej kresce, czyli mamy kreskę tygodniową i widzimy, że wykres po tym hopku zbliża się do tej średniej. No i teraz pojawia się wielkie pytanie, czy ją zaatakuje, bo na razie trend średnioterminowy jest jeszcze trendem prowzrostowym. Niemniej poczekajmy, pewnie sytuacja wyjaśni się w ciągu miesiąca kwietnia, co tutaj się podzieje i wtedy będziemy w stanie powiedzieć więcej na temat kondycję rynku europejskiego i tego, czy te wielkie pieniądze zapowiadane w postaci pożyczek do sektora obronnego pociągną gospodarkę europejską i gospodarka europejska wyjdzie ze stagnacji. Jeżeli popatrzymy na kreskę dzienną, to widzimy, że nastąpiło przełamanie trendu krótkoterminowego, czyli mamy tak długoterminowy wzrostowy, średnioterminowy wzrostowy, ale dzienny załamał tym samym i chciałem jeszcze zwrócić wam uwagę tutaj na to, że te korekty są sobie równe. Tam parę punktów jest różnicy. Niemniej rynek był rynkiem dość silnym, ale przy tej sytuacji mamy tak, albo będziemy mieli korektę typu ABC i rynek pójdzie w górę, albo mamy do czynienia z sytuacją, w której rynek się w tej chwili odwróci. znowu najbliższy tydzień pokaże co się dzieje. Czy rynek będzie wykazywał ochotę na to, żeby pójść w górę i reagował na te wielkie zapowiedzi zbrojenia się Europy i produkcji na magazyn rakiet, pocisków i nie wiadomo czego. Albo rynek w odpowiedzi na różne perturbacje po prostu pójdzie na południe. Y to największe wydarzenia w związku największe wydarzenia. I teraz pojawia się wielkie pytanie, co z tym wszystkim robić? Tak, wydaje mi się, że jak zawsze decyzja jest indywidualna i i proszę nie traktować tego, co mówię jako działalności doradczej, bo działalnością doradczą nie jest. To jest pewnego rodzaju mój pogląd na rzeczywistość. Niemniej, czy dzisiaj można zajmować pozycje na jakichś spółkach? A to jest dobre pytanie, na jakich? Czy są jakieś spółki, które są spółkami defensywnymi w sytuacji tego typu rozpadających się struktur globalnych będą mogły pójść w górę? I tutaj szanowni państwo zwróće uwagę na to jak spółki ubezpieczeniowe na rynku europejskim hasają sobie od pewnego czasu i pojawia się wielkie pytanie na ile jest to odpowiedź i przewidywanie tego, że regulacja dotycząca uwolnienia rynku inwestycyjnego i ubezpieczeniowego jest czynnikiem, który spowoduje, że ubezpieczeniowe inwestycyjne spółki w Europie zmniejszą koszty operacyjne swojej działalności, ale także zwiększą obszary swojego działania. i duże podmioty europejskie wypchną z gry mniejsze podmioty europejskie robiąc amu amu z ich kawałku torcika zajmując pozycję dominanta na tym rynku. To będzie ciekawa odpowiedź nad którą się warto zastanowić i jedna z hipotez dotycząca tego, w którą stronę będziemy podążać. Szanowni państwo, to tyle na dzisiaj. Zapraszam do refleksji, do rozważenia i dobrego weekendu i do zobaczenia w kolejnym programie.









