Champion Invest League: gra o dochód pasywny 2030 [Dochód pasywny, nieruchomości, złoto]

Champion Invest League: Gra o finansową przyszłość

Dołącz do Champion Invest League i odkryj sprawdzone strategie budowania dochodu pasywnego! To wyjątkowe wydarzenie online to przestrzeń wymiany wiedzy i doświadczeń ekspertów z różnych dziedzin finansów i inwestycji. Usłyszysz konkretne przykłady, analizy i przestrogi, które pomogą Ci stworzyć własną ścieżkę do wolności finansowej.

Kluczowe zagadnienia poruszane w filmie:

  • Kierunki inwestycji: Nieruchomości (lokalnie i globalnie), złoto i inne metale szlachetne.
  • Strategie inwestycyjne: Długoterminowe planowanie, wyciąganie wniosków, dywersyfikacja portfela.
  • Psychologia inwestora: Panowanie nad emocjami, unikanie błędów poznawczych.

Goście specjalni i ich prelekcje:

  • Maria Kobryń: Radczyni prawna, inwestorka i podróżniczka. Opowiada, gdzie inwestują ci, którzy nie chcą trzymać wszystkich oszczędności w jednym kraju. Prezentuje aspekty prawne i podatkowe inwestowania w nieruchomości za granicą (Tajlandia, Dominikana, Kapsztad, Dubaj), dywersyfikację walutową, oraz ryzyka i zalety inwestowania w egzotycznych lokalizacjach. Zastanawia się nad wyborem krajów do inwestycji, aspektami prawnymi, finansowymi i bezpieczeństwa.
  • Łukasz Wita: Ekonomista, multiprzedsiębiorca, twórca Labify, Rocket Edge czy Szlachetne Inwestycje. Wyjaśnia, jak działa obecny system monetarny i dlaczego musimy inwestować. Analizuje złoto jako ochronę oszczędności w obecnym systemie monetarnym. Prezentuje wady systemu monetarnego opartego o dług, kreację pieniądza i inflację., a złocie jako alternatywie, jego właściwościach. Zastanawia się nad praktycznym wykorzystaniem złota w strategii inwestycyjnej.
  • Prelegent trzeci: Opowiada o tym, jak zautomatyzować wynajem nieruchomości, aby oszczędzić czas i nerwy. Zastanawia się nad czterema warunkami inwestowania.
  • Kacper Słoma (Inspirate): Profesjonalny gracz e-sportowy dzieli się swoim podejściem do inwestowania. Rozważa inwestowanie jako element budowania niezależności po zakończonej karierze.

Dowiedz się, jak skutecznie zarządzać swoim majątkiem, dywersyfikować inwestycje i budować stabilny dochód pasywny. Nie trać czasu, zacznij grać o swoją finansową przyszłość już dziś!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] Dzień dobry. Witajcie na konferencji Champion Invest League, czyli gra o dochód pasywny 2030 roku. Nie będziemy dziś mówić, że istnieje jedna droga do dochodu pasywnego, ani że trzeba inwestować, bo czas ucieka. Zamiast tego stworzyliśmy przestrzeń, w której usłyszycie różne głosy, różne ścieżki i różne błędy. Ja nazywam się Daniel Makowski i reprezentuję Champion Invest. Jesteśmy gospodarzem tej konferencji. Mamy swoje doświadczenia. Nasza specjalizacja to nieruchomości inwestycyjne, ale wiemy, że poważny inwestor myśli szeroko i dlatego zaprosiliśmy do tej konferencji ludzi, których my sami chcemy słuchać, bo dochód pasywny to nie jeden produkt, to sposób myślenia o przyszłości. A dobre decyzje zaczynają się wtedy, kiedy słuchasz tych, którzy naprawdę coś zrobili i chcą się tym podzielić. Dlatego dziś będziemy rozmawiać, pokazywać, liczyć, czasem nawet przestrzegać. Czas na zasady naszej gry. Całą konferencję podzieliliśmy na trzy kategorie. Kategoria pierwsza to kierunki inwestycji. Tu znajdziesz konkret nieruchomości, złoto, liczbę i decyzję. To kategoria dla tych, którzy chcą wiedzieć, co działa i dlaczego działa. Kategoria druga to strategia inwestycji. Zyski nie biorą się znikąd. W tej kategorii uczysz się myśleć długofalowo, wyciągać wnioski i działać z planem. Kategoria trzecia to psychologia inwestora. Największe błędy inwestycyjne popełniamy nie dlatego, że nie wiemy, tylko dlatego, że nie panujemy nad tym, jak reagujemy. Każdy prelegent ma kilkanaście minut. Tyle wystarczy, żeby zostawić ci jedną myśl, która zmieni twoją strategię. To nie maraton, to sprint z esencją, a ty wybierasz co pasuje do twojego stylu gry. Nie ma jednej drogi do wolności finansowej, ale są ludzie, którzy już nią idą. Dzisiaj jesteś z nimi na tej samej trasie. Ty układasz swój skład. My dajemy ci zawodników. Gra o dochód pasywny trwa. A dziś zaczyna się kolejny sezon. Gotowi? Startujemy. [Muzyka] Nasza pierwsza prelegentka to osoba, która inwestuje z paszportem w ręku i z kalkulatorem w głowie. Maria Kobryń to radczyni prawna inwestorka i podróżniczka, która pokazuje, że prawo, biznes i życie na własnych zasadach da się połączyć. Jeśli myślisz, że nieruchomości to tylko Szczecin, Warszawa i okolice, poczekaj na te prelekcje. Gdzie inwestują ci, którzy nie chcą mieć wszystkiego w jednym kraju? Kiedy plan B staje się planem A i czy naprawdę da się zarabiać w dolarach wynajmując coś 11000 km od miejsca zamieszkania? Maria opowie jak podejść do globalnego myślenia o nieruchomościach tak żeby nie zgubić ani pieniędzy ani głowy. Był 2006 rok, kiedy z ówczesnym moim chłopakiem obecnym mężem byliśmy w Bułgarii. Oglądaliśmy wtedy przepiękne inwestycje, nowe kurorty, nowe apartamentowce. Wszędzie było pełno ogłoszeń o tym, żeby teraz zainwestować, teraz tu kupić i nie czekać. Wtedy to jeszcze był czas, kiedy nie było internetu w komórkach. Internet w domu też nie był najlepszej jakości, więc po ochłodzeniu gorących głów, po powrocie do domu, zaczęłam szperać, czy w ogóle warto zainwestować w Bułgarii. Brak dostępnych informacji, jakichkolwiek raportów z rynku bułgarskiego zniechęciło mnie do zastanawiania się w ogóle o tym rynku. Trzy lata później wylądowaliśmy w Dominikanie. również zachwyceni pięknymi rajskimi plażami, zaczęliśmy węszyć, zbierać informacje oraz zapoznawać się z inwestycjami. Internet był trochę lepszy, ale nadal brak dostępnych informacji, które mogłyby nam posłużyć za jakąś bazę do wyjścia do tej inwestycji zniechęciły nas odrobinkę. 2 lata później wylądowaliśmy w Azji. Tajlandia, Kambodża, Wietnam, Laos bardzo nam się spodobał i już czuliśmy, że to może jest bliżej niż dalej do naszej wymarzonej nieruchomości. W internecie dostępne tylko były informacje o tym, jak Brytyjczycy zostali oszukani, jak Australijczycy zostali oszukani i jak ludzie z Singapuru również zostali oszukani. W związku z tym zaczęłam głębiej szukać. To już był czas lepszego internetu, lepszych dostępnych danych oraz możliwości skontaktowania się z kancelariami prawnymi w Tajlandii. 4 lata. 4 lata zajęło nam yyy podjęcie decyzji o tym, jaką i gdzie nieruchomość kupujemy. Przez te 4 lata odwiedzaliśmy Azja, w szczególności tajską wyspę Puket wielokrotnie, żeby po pierwsze obserwować inwestycje, które wtedy się budowały. Wtedy były na etapie dziur w ziemi. Chcieliśmy zobaczyć jak one będą wybudowane, w jakim standardzie, czy to co mówi deweloper jest faktycznie zgodne z tym co wybuduje oraz jak ta nieruchomość będzie zarządzana, jaka jest żywotność takiej nieruchomości oraz czy o nią dbają. W międzyczasie też odbyłam wiele ciekawych rozmów, czy to z pośrednikami, czy to z osobami ekspatami, którzy tam mieszkali już wiele lat i mogli nam wiele informacji o takim praktycznym życiu w Tajlandii dostarczyć, a także mnóstwo spotkań z prawnikami. W końcu też dorwałam kodeks tajski cywilny po angielsku, więc to mnie przekonało, że nasze systemy prawne nie są aż tak daleko i może jednak znajdziemy jakiś wspólny język. I dzisiaj, te 18 lat później ten pomysł z balkonu z Bułgarii odmienił nasze życie. A teraz pytanie do was. Kto z was ma wszystkie oszczędności, wszystkie inwestycje i wszystkie źródła dochodu w Polsce? Mogę się założyć, że większość z was. Dziś pokażę wam co trzeba zrobić żeby ten stan zmienić i gdzie są ryzyka i jakie są zalety. Po pierwsze w ogóle dlaczego warto mieć plan B i dlaczego mówimy o egzotycznych nieruchomościach, a nie o nieruchomościach w Unii Europejskiej. Unia Europejska, fakt to jest ogromny rynek, ale jednak bardzo regulowany. Coraz więcej ograniczeń dotyczy wynajmu krótkoterminowego, opodatkowania inwestycji, opodatkowania majątku, gdziekolwiek się go ma na świecie, dostępności i opłacalności kredytowej, a także kolejnych obciążeń, którymi są zarzucani właściciele nieruchomości. Mówimy tu też właśnie o zielonym ładzie. A co daje rynek poza Unią Europejską? przede wszystkim większą elastyczność prawno-podatkową, dostęp do dynamicznie rozwijających się gospodarek na świecie, możliwość dywersyfikacji walutowej, na przykład zarabianie w dolarach czy w innej walucie poza polskim złotym czy euro. No i też bardzo często niższe progi wejścia i większy zysk z inwestycji w krajach takich jak Tajlandia, Dominikana, w RPA, tylko tutaj mówimy wyłącznie o Kapsztadzie czy też Zjednoczone Emiraty Arabskie. To są nadal miejsca, gdzie da się znaleźć lokalizacje, które mogłyby przynieść bardzo duże zwroty z inwestycji. Ktoś może powiedzieć, że Unia Europejska czy w ogóle jakby Europa, stary kontynent to bardzo stabilny rynek. No przyjrzyjmy się danym z 2024 roku. W Polsce ceny nieruchomości wzrosły o 9% i tutaj już mówimy po korekcie inflacji. W Niemczech mamy kryzys mieszkaniowy. Ceny spadły prawie o 5% i to jest największy kryzys, największy spadek w ostatnich latach. W Turcji mamy plus 46% jeśli chodzi o ceny, ale nominalnie. natomiast realnie przez inflację jest minus na minusie 14%. No i co się okazuje, że aż 73% Polaków trzyma swoje oszczędności wyłącznie w złotówkach. Więc słuchajcie, naprawdę plan B to nie jest paranoja. To jest po prostu pewna strategia, która jest wyrazem tej idei Warena Buffetta, czyli nie trzymaj wszystkich swoich jajek w jednym koszyku. No dobra, teraz przejdźmy do konkretów. Jak wybrać kraj, który mógłby się stać naszym docelowym krajem, w którym moglibyśmy zainwestować pieniądze? Więc nie patrzymy na obrazki z Instagrama ani na YouTubey, tylko zadajemy sobie konkretne pytania. Nie na zasadzie gdzie jest ładniej i gdzie jest piękniejszy piasek, tylko jeśli chodzi o aspekty prawne. Czy mogę, czy mogę jako obcokrajowiec kupić nieruchomość, czy będzie to własność, czy tylko użytkowanie coś w rodzaju leasingu. Jakie są ograniczenia dla cudzoziemców z aspektu finansowego? Czy się to opłaca? Czyli jaki jest system podatkowy, jakie jest realne roj, czy mogę legalnie wynajmować swoją nieruchomość turystom, czy w razie czego jestem w stanie zgromadzone zyski w danym kraju na danym koncie zagranicznym, bankowym, czy jestem w stanie je wywieźć, przelać czy w ogóle z nich skorzystać. Trzeci aspekt to aspekt bezpieczeństwa. Jaka jest stabilność polityczna? Jaka jest historia danego kraju? w jakie konflikty zaangażowane jest dane państwo, w jakich organizacjach międzynarodowych to państwo występuje, jakie jest ryzyko walutowe? Przyjrzyjmy się teraz tym czterem lokalizacjom, które wcześniej wymieniłam. Na przykład Tajlandia. Cudzoziemcy mogą kupować na własność apartamenty w systemie Kondo. Nie mogą nabywać ziemi na własność. Więc jeśli ktoś ci oferuje, że możesz legalnie kupić ziemię oraz willę z basenem, to powinna ci się zapalić czerwona lampka. Obchodzenie tego systemu poprzez zakładanie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością w Tajlandii jest przestępstwem i może się skończyć nie tyle konfiskatą majątku, co zakazem wjazdu do Tajlandii. Rynek wynajmu wakacyjnego jest po prostu świetny. Oczywiście w zależności od lokalizacji, bo nie każda lokalizacja jest tak samo dobra. W trzecim kwartale 2024 rynek zanotował wzrost cen w wysokości 2,3%. Jeśli chodzi o dominikanę, to tam nie musimy się martwić. Mamy pełną własność nieruchomości bez względu na to, czy jest to lokal mieszkalny, usługowy, czy to jest po prostu faktycznie dom z działką i basenem. Dostajemy pełen tytuł własności, ale uwaga, jeśli chcemy kupić nieruchomość gruntową, czyli na przykład właśnie wybudować na niej dom bądź działkę z już wybudowanym domem, to koniecznie musicie przeprowadzić due diligence, dlatego że ze względu na pozostałości kolonialne i pewne zawirowania, jeśli chodzi o grunty, może się pojawić taka sytuacja, że ktoś kto wam sprzedaje dany grunt jest właściwie nie jest jego właścicielem. W 2024 w Dominikanie zanotowano wzrost wartości nieruchomości o 6,7%. A teraz Kapsztat. Jest to dosyć egzotyczny kierunek. Bardzo dużo ludzi czytając właśnie informacje w Internecie dowiaduje się, że RPA to jest bardzo niebezpieczny kraj i na pewno nas tam zamordują jak tylko wyjdziemy ze swojego samochodu, co jest kompletną nieprawdą. Statystycznie RPA faktycznie ma bardzo wysoki poziom przestępczości, natomiast Kapsztat jest wyjątkowym miastem pod tym względem. Jest dosyć bezpiecznym, a niektóre dzielnice są bardzo bezpieczne, łącznie z tym, że możemy sobie chodzić w niektórych właśnie miejscach nocą po ulicy i po prostu świetnie się bawić, ale trzeba wiedzieć gdzie te lokalizacje są. Niektóre z właśnie dzielnic z Kapsztadu w zeszłym roku zanotowały aż 16%, prawie 17% wzrostu cen rok do roku i nadal ten trend się utrzymuje. Ale jeśli spojrzymy generalnie na dane statystyczne to zauważymy, że był spadek cen nieruchomości prawie o 4,5% co dawało bardzo dobrą opcję do zakupu. Po prostu okazję do zakupu. Plus na przykład na początku tego roku 2025 roku rant był stosunkowo słaby w stosunku do złotówki, co dawało nam bardzo dobry przelicznik i możliwość kupienia za tak zwane śmieszne pieniądze bardzo dobrze pracującej nieruchomości. W RPA również nabywamy pełną własność bez względu na to, czy jest to ziemia, czy jest to lokal usługowy, czy po prostu lokal mieszkaniowy. Są pewne ograniczenia jeśli chodzi o Airbnb, to znaczy są budynki przeznaczone już ze zgodami na wynajem wakacyjny. Są też budynki, w których takiego wynajmu prowadzić nie można, więc trzeba również zrobić doskonały rekonesans, jeśli chodzi o konkretne lokalizacje. Dubaj. Jeśli chodzi o Dubaj, to w 2024 roku zanotował bardzo wysoki wzrost wartości nieruchomości. Ceny poszły do góry prawie o 16%. Teraz na początku 2025 widzieliśmy spowolnienie na tym rynku, a także lekką korektę. Oczywiście Dubaj się tutaj charakteryzuje yyy znikomością podatków, jeśli chodzi o podatki od nieruchomości oraz dosyć łatwy proces zakupu takiej nieruchomości, ale musimy przede wszystkim pamiętać, co to jest za kraj, kto tam rządzi i że w każdej chwili te przepisy mogą zostać zmienione. Mimo tego, że Dubaj nie jest na żadnych czerwonych ani szarych listach, to przelewy z czy do tego kraju będą się na pewno łączyły z przejściem procedury AML. Co musisz jeszcze wiedzieć wybierając konkretną lokalizację? Mówię o konkretnym kraju. Po pierwsze, wybierz sobie ze dwa, trzy kraje na przykład właśnie poza Unią Europejską. Sprawdź podstawy prawne dla obcokrajowców. Skontaktuj się z lokalną kancelarią. Znajdź przede wszystkim lokalnych prawników, pośredników i ekspertów, jeśli chodzi o rynek nieruchomości. Nie kupuj, ponieważ ktoś pokazuje ładne reklamy na Instagramie czy na YouTubie, bo takich historii widzieliśmy już mnóstwo. Był i Wojtek z Anzibaru, było osiedle Domków ze Słomy na Filipinach, a także pewna Polka, Marta czy Elżbieta, ktokolwiek z Wrocławia czy Warszawy, która niestety oszukała mnóstwo ludzi na potężne kwoty w Tajlandii. Krok drugi to jest przede wszystkim strategia. Określ cel. Po co ci jest ta nieruchomość? Czy to jest cel inwestycyjny, lifestylowy, bo chcesz tam na wakacje z rodziną przyjeżdżać, czy chcesz mieć po prostu rezerwę bezpieczeństwa? Ustal budżet, niech on będzie realny, ale niech zawiera bufor, ponieważ bardzo dużo ludzi zapomina o tak zwanych kosztach około transakcyjnych, czyli pośrednicy, prawnicy, czasami notariusze, różnego rodzaju podatki i opłaty skarbowe w danym miejscu. Musisz również zaplanować sobie strukturę prawną i podatkową. W jaki sposób nabędziesz tę nieruchomość? Na kogo lub na jaki podmiot? Krok trzeci. Lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja, czyli analizuj konkretne nieruchomości, sprawdź jakiej, w jakiej wysokości i na jakim poziomie są usługi zarządzania na przykład najmem w takiej nieruchomości i najlepiej odwiedź to miejsce osobiście, tak żebyś był przekonany do tego, że to jest właśnie to miejsce, w którym chcesz zainwestować. Czwarty krok, czyli krok prawny. Koniecznie korzystaj z lokalnego prawnika. Musi on wykonać du diligence, czyli sprawdzenie tytułu własności, sprawdzenie czy sprzedający nie zalega z podatkami bądź jakimiś opłatami. Musisz przeanalizować wszystkie opłaty i podatki, z którymi wiąże się ten zakup. Ja często słyszę od ludzi, którym mówię, że inwestuję w takich egzotycznych krajach, że to jest przecież takie ryzykowne, a ja się pytam, czy nie jest ryzykowne trzymać wszystko w jednym miejscu, w jednym systemie prawnym. w jednym systemie podatkowym i w jednym systemie walutowym. Albo mówią, że to jest za daleko. Pytanie, co to znaczy za daleko? Przecież nie idziesz tam na piechotę i właśnie im dalej od tego miejsca, w którym jesteś, tym lepiej, bezpieczniej. albo mówią, że u, ale to jest takie skomplikowane, no a u nas system podatkowy i na przykład rozliczenie VATU albo zastosowanie odpowiedniej stawki VAT w Polsce to nie jest skomplikowane. Albo że ja nie znam przepisów, no po to wynajmujesz sobie lokalnego prawnika, czy podatkowca czy pośrednika nieruchomości, żeby te przepisy za ciebie znał. Przecież kupujesz gotową wiedzę. To nie ty masz się doktoryzować z tego. Tak, ty jesteś inwestorem, masz policzyć, czy ci się to opłaca. albo ojejku, co będzie jak będę szybko chciał spieniężyć tę nieruchomość. To jest zaparkowanie pieniędzy jednak w takim środku trwałym, że go ciężko sprzedać. A w Polsce ile trwa sprzedaż? A są lokalizacje za granicą, gdzie po prostu sprzedają się jak świeże bułeczki. Z racji tego, że muszę już kończyć, bo kończy mi się czas na moje wystąpienie, a wy zaraz pójdziecie na kolejne wystąpienie, to wiem, że niektórzy z was pomyślą: "Dobra, fajnie gada, ciekawe, ale to nie jest dla mnie". A inni, no dobra, może spróbuję, może się rozejrzę. To tylko chciałabym powiedzieć wam jedną rzecz. Pamiętajcie, że plan B nie powstaje w dniu, kiedy właśnie potrzebujecie tego planu B, tylko plan B powstaje wtedy, kiedy go jeszcze nie potrzebujecie, bo wtedy na spokojnie z chłodną głową można sobie pewne rzeczy zaplanować i wtedy właśnie, kiedy świat się zatrzęsie, będziecie mieli najlepszy parasol przed na ochronę swojego majątku, swoich oszczędności. Bo mając nieruchomość za granicą w dobrej lokalizacji, w dobrym miejscu, z dobrym zarządzaniem, nie tylko zarabiacie na wzroście wartości tej nieruchomości, ale ona dla was zarabia, kiedy wy sobie śpicie albo jesteście na wakacjach gdzieś w innym kraju. może dla was zarabiać co miesiąc pieniądze i te pieniądze mogą się znajdywać na rachunkach zagranicznych, które nie są połączone z systemem w Unii Europejskiej, bo ostatnie blackouty w zachodniej Europie pokazały nam jak bardzo jesteśmy zależni od internetu, prądu, bankomatów, kart bankomatowych czy właśnie telefonów. Więc warto się zastanowić nad innymi systemami prawnymi podatkowymi, gdzie możemy ulokować część swojego majątku, nie cały, część swojego majątku po to, żeby mieć właśnie plan B. Dziękuję wam bardzo za uwagę i pozdrawiam serdecznie. Maria Cobrin. [Muzyka] Nasz kolejny prelegent to człowiek, który inwestuje nie tylko w liczbę, ale też w zdrowie, zespoły i stabilność. Łukasz Wita to ekonomista, multiprzedsiębiorca i twórca projektów takich jak Labify, Rocket Edge czy Szlachetne Inwestycje. Złoto znanie tylko z wykresów. znaje od strony transakcji. Podczas tej prelekcji zastanowimy się, kiedy złoto przestaje być ozdobą, a zaczyna być zabezpieczeniem. Jak chronić wartość pieniędzy, który już masz, zanim zaczniesz budować więcej. I co warto wiedzieć o metalach szlachetnych w czasach, kiedy system drukuje szybciej niż ty oszczędzasz? Przed wami kilkanaście minut konkretów o tym, jak działa złoto, gdy reszta świata traci równowagę. [Muzyka] Dzień dobry państwu. Cieszę się, że mogę być częścią tego wartościowego wydarzenia na temat dochodu pasywnego oraz inwestycji alternatywnych. Tematem mojej dzisiejszej prelekcji będzie złoto jako ochrona oszczędności w obecnym systemie monetarnym. Każdego dnia słyszymy o potrzebie inwestowania naszych oszczędności. Jednak czy kiedykolwiek zastanawialiście się dlaczego właściwie my musimy inwestować? Dlaczego nie możemy po prostu oszczędzać pieniędzy bez obawy, że stracą one na wartości? czyli skupić się na pracy i odkładać do tak zwanej przysłowiowej skarpety, co byłoby też bardzo, bardzo wygodne. Dziś chcę wam opowiedzieć o czymś fundamentalnym, co wpływa na życie każdego z nas, choć rzadko się w ogóle o tym też mówi. O aktualnym systemie monetarnym, jego wadach, szczególnie o jego wadach, oraz o złocie jako alternatywie inwestycyjnej, która pozwala też chronić nasze oszczędności przed utratą wartości i może służyć jako taki strategiczny wehikuł między różnymi klasami aktywów. Zatem jak naprawdę działa obecny system monetarny? Zacznijmy od podstawowego pytania. Skąd biorą się pieniądze w gospodarce? Większość z nas intuicyjnie myśli, że to banki centralne drukują pieniądze i wprowadzają je w jakiś magiczny sposób do obiegu. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna, bo około 90% pieniędzy w obiegu powstaje jako dług bankowy. Tak. Kiedy banki komercyjne udzielają kredytów, chociaż może się to wydawać bardzo dziwne i niezrozumiałe na początku, to warto jest to zrozumieć, bo to daje ogromną przewagę rynkową. Jak w dużym uproszczeniu wygląda cały ten proces? Kiedy bank udziela kredytu, nie przekazuje żadnych pieniędzy od deponentów, czyli wcześniej wpłaconych przez ludzi na lokaty czy w innej formie, bo w momencie podpisania umowy kredytowej tworzy bank zupełnie nowe pieniądze, zapisując je jako cyfry na koncie kredytobiorcy. No i właśnie to się nazywa kreacją pieniądza, czyli pieniądze powstają dosłownie z niczego. jedynie na podstawie obietnicy, spłaty i kilku kliknięć na klawiaturze. Oczywiście trzeba też spełnić różne warunki, wymogi banku, ale to już są formalności i ten mechanizm ma tak naprawdę kilka kluczowych konsekwencji. Po pierwsze, każdy nowoutworzony pieniądz jest jednocześnie długiem, który ktoś kiedyś musi spłacić. Po drugie, choć kredytobiorca musi zwrócić pożyczoną kwotę wraz z odsetkami, do obiegu wprowadzana jest tylko kwota główna, czyli bez odsetek. No i to właśnie tworzy tutaj pierwszy poważny problem, taką matematyczną konieczność zaciągania kolejnych kredytów, żeby spłacić poprzednie, co powoduje tak naprawdę ciągły wzrost zadłużenia w całej gospodarce. Przykład. bank na przykład tworzy tutaj i pożycza 1000 zł żądając jednocześnie zwrotu 1100 zł. Czyli mamy tutaj 1000 zł kapitału plus 100 zł tych dodatkowych odsetek. W obiegu jest jednak te tylko 1000 zł, które zostało utworzone i wprowadzone. Skąd wziąć dodatkowe 100 zł na odsetki? No jest to możliwe tylko z nowych kredytów zaciąganych w systemie i to oznacza, że kredytobiorca musi tak naprawdę zabrać te pieniądze z rynku od innej osoby, która po prostu wzięła też kredyt. No i ta zasada to jest właśnie abstrakcja rozszerzona na całą gospodarkę oznacza, że łączny dług wraz z odsetkami no zawsze przewyższa ilość pieniędzy w obiegu i spłata wszystkich długów jest więc matematycznie niemożliwa. Ktoś zawsze musi pozostać zadłużony. Po trzecie, banki centralne i komercyjne mogą praktycznie bez ograniczeń zwiększać ilość pieniądza w obiegu, bo od czasu globalnego kryzysu finansowego w 2008 roku, a szczególnie już podczas pandemii COVID-19, widzieliśmy bezprezyensową ekspansję monetarną, która przełożyła się na rosnącą inflację. I kiedy bank centralny obniża po prostu stopy procentowe lub dokonuje zakupu aktywów, czyli jest robione tak zwanej luzowanie ilościowe, zachęca w ten sposób banki komercyjne do zwiększenia swojej akcji kredytowej, co prowadzi do zwiększenia oczywiście podaży pieniądza w gospodarce. No i w latach 2020-2021 rezerwa federalna USA zwiększyła podaż dolara o blisko 40% w ciągu zaledwie dwóch lat, co stanowi w ogóle największy skok w historii. No i system ten przypomina w pewnym stopniu piramidę finansową, ponieważ wymaga ciągłego napływu nowych kredytów, by obsługiwać po prostu stare długi. Wymaga też nieustannego wzrostu gospodarczego, by spłacać te rosnące zadłużenie. I kiedy ten wzrost się zatrzymuje, system zaczyna się chwiać. No i doświadczamy różnych kryzysów, które też nie są dziełem przypadku, a celowym zabiegiem pozwalającym na transfer majątku od tych, którzy posiadają oszczędności w walucie do tych, którzy posiadają aktywa, jak na przykład nieruchomości czy złoto. Historycznie pieniądz był powiązany ze złotem, co ograniczało możliwość jego kreacji. Jednak w 1971 roku, czyli nie tak dawno temu, prezydent Nixon zawiesił wymienialność dolara na złoto, co dało początek erze nieograniczonej kreacji pieniądza fiducjarnego opartego wyłącznie na zaufaniu do emitenta. No i od tamtej pory obserwujemy systematyczny spadek siły nabywczej wszystkich głównych walut. Mówiąc wprost, nasze pieniądze zaprojektowane są tak, aby z czasem traciły cały czas na wartości. A to oznacza, że każdy kto po prostu oszczędza w formie gotówki staje się ofiarą tego systemu. No i tu warto podkreślić, że działa to w przypadku wszystkich walut. Tak samo jedne tracą po prostu szybciej, a druga wolniej. Jednak każda z nich kiedyś po prostu upadnie i ta historia się cały czas powtarza w kółko. No i mamy też tutaj w tym wszystkim złoto jako inwestycję alternatywną. I dlaczego złoto? No bo jest to tak naprawdę największa konkurencja dla obecnego systemu monetarnego. A samo inwestowanie jest też banalnie proste. Dlatego w tym kontekście złoto nabiera szczególnego znaczenia jako inwestycja alternatywna. W przeciwieństwie do walut fiducjarnych złoto posiada kilka takich unikalnych cech. Przede wszystkim ma naturalnie ograniczoną podaż. Nie można go po prostu wydrukować więcej. Trzeba je wydobyć. A roczny przyrost zasobu złota wynosi zaledwie 2% wszystkich rezerw i potrzeba też do tego dużo ciężkiej pracy, nie tak jak w przypadku tworzenia nowych pieniędzy. Po drugie, złoto nie jest niczyim zobowiązaniem. Nie zależy od wiarygodności żadnego rządu czy instytucji, bo kiedy posiadamy już te fizyczne złoto, nie ma ryzyka kontrahenta, tak jak w przypadku zezowanej większości aktywów. Nie musimy na przykład mieć po drugiej stronie, która wypłaci nam te nasze tutaj pieniądze za dane aktywo, bo mamy złoto, które samo w sobie jest wartościowe. Po trzecie, złoto pełni też funkcję pieniądza przez tysiące lat we wszystkich cywilizacjach. Dlatego też banki centralne je akumulują w tak dużych ilościach. I podczas gdy waluty fiducjarne przychodzą i odchodzą, no złoto pozostaje uniwersalnym środkiem przechowywania wartości. I czy na inwestycji złoto można również zarobić, bo to też jest ciekawe pytanie. Oczywiście, że tak. Nie jest to też najważniejsza funkcja złota, ale od 1971 roku, kiedy zerwano powiązanie dolara ze złotem, cena złota wzrosła od 35 $arów za uncję do powiedzmy na koniec maja ponad 3200 $arów, a to oznacza wzrost o ponad 9000%. Całkiem nieźle. I w tym samym czasie siła nabywcza dolara spadła o te 90 kilka procent. Oczywiście mamy też kilka sytuacji, gdzie złoto rośnie bardziej dynamicznie i jest lepszą inwestycją, jak na przykład w okresach wysokiej inflacji, a w zasadzie ujemnych rzeczywistych stóp procentowych, czyli kiedy inflacja jest wyższa niż stopy procentowe, jak lata na przykład 70. X wieku czy po prostu po tym globalnym kryzysie finansowym w 2008 roku. W takich sytuacjach możemy spokojnie często też liczyć na no zdecydowanie ponad przeciętne zyski ze złota. I chociaż nie jest to w ogóle najważniejsza funkcja złota, bo najważniejszą funkcją jest ochrona kapitału, ubezpieczenie, no to zanim przejdziemy do tej konkretnej strategii inwestycyjnej z wykorzystaniem złota, to warto wspomnieć po prostu o sposobach, jak możemy inwestować w te złoto. Istnieje ich przynajmniej kilka, ale ja osobiście uważam, że sens mają tylko dwa. Pierwszy taki sensowny sposób to banalny zakup złota fizycznego w formie monet i sztabek, które możemy przechowywać. samodzielnie lub korzystając z profesjonalnych firm w Polsce czy za granicą. Jednak tutaj lepszą opcją jest samodzielne przechowywanie i pełna kontrola nad naszym majątkiem. Ta forma jest najlepsza pod kątem właśnie inwestycji długoterminowej. Drugi sposób, który może się sprawdzić w krótszym horyzoncie, no to zakup funduszu typu ETF na złoto. Są to takie fundusze notowane na głdzie, które śledzą cenę złota, mają takie zadanie, ale warto tu wybrać taki, który ma 100% zabezpieczenie w złocie fizycznym. Pozostałe sposoby, no są też takie jak inwestowanie w akcje spółek wydobywczych, które oferują jakąś dodatkową dźwignię względem ceny złota, ale to jest tylko dla zaawansowanych inwestorów i dużo bardziej ryzykowne czy różnego rodzaju chociażby kontrakty terminowe lub opcje, które odradzam. Każda z tych formaly, ale wszystkie pozwalają czerpać korzyści z tych unikalnych właściwości złota jako z zabezpieczenia przed inflacją i niestabilnością całego systemu finansowego. No i przejdźmy sobie teraz do meritum, czyli jak może wyglądać strategia inwestycyjna z wykorzystaniem złota. Chodzi o to, jak praktycznie wykorzystać złoto w naszej strategii inwestycyjnej, aby po prostu na tym maksymalnie skorzystać. Jak dobrze wiemy, złoto sprawdza się najlepiej jako bezpieczna przystań w czasach niepewności ekonomicznej, kiedy rynki akcji spadają, waluty tracą na wartości, a sytuacja też o geopolityczna jest napięta. To złoto często wtedy zyskuje. Jednym z najbardziej efektywnych zastosowań złota jest przechowywanie kapitału między inwestycjami w inne klasy aktywów. Pozwala to w pewien sposób wykorzystać cykliczność rynku. Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Obserwujemy na przykład, że ceny nieruchomości są historycznie wysokie. podoba nam się jakieś mieszkanie, ale wszystkie wskaźniki tak jak stosunek ceny do czynszu czy ceny do średnich zarobków no sugerują nam te przewartościowanie i to ma być nasze mieszkanie powiedzmy inwestycyjne. I zamiast kupować tą nieruchomość na szczycie rynku lub trzymać po prostu gotówkę, która będzie traciła na wartości poprzez inflację, możemy ulokować kapitał w złocie i to przeczekać. Kiedy nadejdzie korekta na rynku nieruchomości, nasz kapitał w złocie prawdopodobnie zachowa swoją wartość lub nawet wzrośnie dając nam większą siłę nabywczą. No i możemy wtedy sprzedać nasze złoto i nabyć nieruchomość po lepszej cenie. USA tego typu wskaźniki jak ceny mieszkań do ceny uncji pomagają po prostu realnie inwestorom. I ta sama strategia też działa w odniesieniu oczywiście do rynku akcji, kiedy wyceny są wysokie, a rynek wydaje się przewartościowany. Te przesunięcie części kapitału do złota może ochronić nas przed korektą i dać możliwość ponownego wejścia po niższych cenach. Tu również mamy takie popularne wskaźniki jak na przykład porównanie indeksu Dow Jones do ceny uncji złota, czyli za ile uncji złota możemy kupić ten właśnie popularny fundusz, jednostkę. Ale przede wszystkim złoto działa również jako takie pewne ubezpiecz ubezpieczenie od poważnych kryzysów finansowych i walutowych. I w momencie takich prawdziwych zawirowań systemowych, kiedy nawet dobrze zdywersyfikowany portfel tradycy tradycyjnych aktywów może być zagrożony, złoto często zachowuje się przeciwnie do całego głównego trendu rynkowego i w zasadzie w przypadku upadku walut może być to na przykład najlepszym aktywem. A jak dobrze wiemy, waluty też prędzej czy później upadają. Dlatego w okresach podwyższonego ryzyka tego systemowego możemy rozważyć po prostu powiększenie naszej alokacji w złocie. Warto też pamiętać, że złoto nie generuje przepływów pieniężnych jak akcje czy chociażby nieruchomości. Dlatego nie powinno stanowić nigdy całości naszego portfela. A tutaj mamy konferencję na temat dochodu pasywnego, a ze złota tego niestety nie uzyskamy. Jest raczej takim pewnym uzupełnieniem, które zwiększa stabilność i bezpieczeństwo całości inwestycji. I podsumowując, teraz żyjemy w systemie monetarnym, który systematycznie zmniejsza wartość naszych oszczędności. nie inwestując stajemy się po prostu jego ofiarą, czyli ofiarą tego systemu i złoto dzięki swoim unikalnym właściwościom stanowi tak naprawdę jedną z najlepszych alternatyw inwestycyjnych pozwalających chronić wartość naszego kapitału. Nie twierdzę też oczywiście, że złoto jest idealną inwestycją na każdą okazję, bo posiada też wiele VAT, ale jest jednak też strategicznym narzędziem, które odpowiednio wykorzystane może znacząco poprawić wyniki naszego portfela inwestycyjnego i zwiększyć też nasze ogólne bezpieczeństwo finansowe. Dlatego posiadanie jakieś części majątku w złocie, moim zdaniem zwłaszcza w obecnych czasach, gdzie po prostu waluty tracą coraz szybciej na wartości, jest rozsądnym ruchem, który może tak naprawdę pomóc też zwiększyć wartość naszego ogólnego majątku i dać nam też takie dodatkowe poczucie bezpieczeństwa, które zapewni po prostu to, że mamy jakiś realny majątek o wysokiej płynności poza systemem. Ja zachęcam was do przemyślenia ogólnie swojego podejścia do oszczędzania i inwestowania, bo te zrozumienie mechanizmów rządzących obecnym systemem monetarnym jest takim pierwszym krokiem do odzyskania pełnej kontroli nad naszymi finansami. No i pozwoli nam też to uniknąć bycia w roli tej ofiary tego systemu. Bardzo dziękuję za uwagę i życzę powodzenia w budowaniu dochodów pasywnych i przede wszystkim państwa bezpieczeństwa finansowego, bo to jest najważniejsze. Wszystkiego dobrego. [Muzyka] Jeśli masz firmę, to wiesz, że wszystko, czym zarządzasz samodzielnie, w końcu zaczyna cię kosztować więcej niż powinno. W nieruchomościach jest podobnie. W mojej prelekcji opowiem o tym, dlaczego najem tak często pożera czas, nerwy i wolność. I jak można to poukładać inaczej z zespołem, procedurą i technologią? Nie po to, żeby dodać sobie więcej obowiązków, tylko żeby w końcu poczuć, że ta inwestycja naprawdę pracuje na ciebie. Jeśli masz wrażenia, że najem miał być prosty, a robi się z niego drugi etat, to być może ta prelekcja pozwoli ci zacząć wszystko od nowa, tylko mądrzej. [Muzyka] Jeśli masz firmę, to pewnie znasz tę zasadę. Wszystko, czym sam zarządzasz, prędzej czy później może cię przytłoczyć. Kończy się na tym, że albo wypalasz się fizycznie, albo psychicznie, a w najgorszym przypadku zaczynasz nienawidzić wszystkich dookoła i stwierdzasz, że to wszystko nie ma sensu. Nieruchomości, one też potrafią doprowadzić cię do takiego stanu, tylko nie powiedzą nawet dziękuję. Z mieszkaniami jest trochę jak ze zwierzętami domowymi. Wiele osób myśli, że wystarczy je kupić i będzie spokój, że same będą na siebie zarabiać, że najemca będzie dbał. Dziś chcę ci pokazać, że da się to poukładać inaczej, ale najpierw zobaczmy, dlaczego najem tak często zamienia się w emocjonalny i organizacyjny roll coaster. Dlaczego najem cię pożera? Komunikacja z najemcą zaczyna się od drobiazgów. Klucze, skrzynka na listy, pytanie o kota. Potem awaria pralki. Sąsiad robi remont, ktoś nie może wejść do mieszkania i nagle jesteś biurem obsługi klienta. Cool center. Najemca dzwoni do ciebie, ty do hydraulika, ten nie odbiera. Najemca wyszedł, ty jesteś na spotkaniu. Hydraulik dojechał, ale nie może wejść. I prosi o zapłatę za pusty przyjazd. Znajome, znam właściciela firmy eventowej wartej kilkanaście milionów złotych, który po całym dniu pracy jechał do najemcy wymienić żarówkę. Przy kilku mieszkaniach to nie był problem, ale przy kilkunastu policzyliśmy, że spędza kilkadziesiąt godzin miesięcznie na zajmowaniu się swoimi nieruchomościami i nie ma czasu dla bliskich i rozwijanie swojego przedsiębiorstwa. Rozliczenia i optymalizacja. Kupić mieszkanie prościzna drugie, piąte 10te też, ale potem ktoś płaci tylko połowę. Ktoś zapomniał, screen przelewu jest, ale pieniędzy nie widać i nagle masz poczucie, że zarabiasz nie na najmie, tylko na byciu księgowym inwidykatorem. Obsługa techniczna. Zamek się zacina, klamka odpada, wywaliło korki. Dzwonią w niedzielę, dzwonią wieczorem. Fachowiec nie dojechał. Najemca zgubił klucz. Zapomniał zapłacić rachunek. Pamiętam właścicielkę czterech mieszkań, które powiedziała: "Bałam się odbierać telefony po 18:00, bo wiedziałam, że to będzie kolejny problem i znowu ja będę musiała go rozwiązać, bo tak to często bywa. Najczęstsze błędy inwestora: zarządzanie wszystkim samemu. Efekt: pracujesz po godzinach, odbierasz telefony wieczorem, a w zamian nie masz ani urlopu, ani spokoju. A dochód pasywny kiedyś może zobaczysz. Brak umów i procedur, czyli każda sytuacja to osobna walka i masz dzikiego lokatora i kilkadziesiąt tysięcy długów. Za dużo mieszkań, za mało struktura. Miał być dochód pasywny, masz nowy etat. Tyle że nie ten, który chciałaś. Brak weryfikacji najemcy, bo głupio zapytać o dochody i poprzednie miejsce zamieszkania. Nie głupio jest później płacić za czyjeś długi. W banku zawsze sprawdzają twoje dane finansowe, gdy chcą udzielić ci finansowania na kilkanaście tysięcy złotych. A my wynajmujemy ludziom majątek wartości kilkuset tysięcy złotych albo kilku milionów, nie znając ich zdolności finansowych i przyszłości. To abstrakcja. Dlatego warto jednak zadawać te niewygodne pytania. Cztery warstwy skutecznego inwestowania. Pierwszy ludzie opiekun nieruchomości może być freelancer może być jakaś firma zarządzająca ma ogarniać kontakt z najemcami odbior naprawę przekazanie klucze księgowa taka która zna się na najmie ryczacie amortyzacji i nie pyta za każdym razem o co chodzi z tym podlicznikiem złota rączka czyli technik który zna twoje mieszkania wie co robi nie zadaje głupich pytań i odbiera telefon najlepiej żeby to najemcy mieli jego numer, a nie twój. Dwa. Procedury. Wynajem bez procedur rosyjską ruletkę. W krótkim czasie działa, w długim zawsze coś pójdzie nie tak. Stwórz checklistę. Weryfikacja najemcy. Co sprawdzić przy odbiorze mieszkania? Co robimy, gdy nie zapłacić do 10 dnia? Jak postępujemy? Jak reagujemy na awarię? Jak przygotować lokal do kolejnego wynajmu? Do umowy dodaj najczęstsze pytania. Gdzie jest licznik? Soskotem, jak zakręcić wodę, czy może ktoś przenocować? Wyślij to razem z kontaktami do technikum. Najemca nie musi cię pytać, ma gotowe odpowiedzi. Trzy dobre praktyki. Subkonto dla każdego mieszkania. Jeden dzień po terminie, sprawdzasz konto, nie czekasz. wyzwanie do zapłaty oraz kontakt z najemcom kiedy będzie płatność. System S. Wszystko w jednym miejscu. Dane płatności, zgłoszenia, rozliczenia bez chaosu. Numer do technika. Daj go najemcy od razu. Nie musisz być pośrednikiem w każdej awarii. Chyba, że chcesz. Krajowy rejestr długów, czyli sprawdzasz danego najemcę, czy ma na dziś zadłużenia, bo jeśli ma, to jest duże prawdopodobieństwa, że u ciebie też będzie miał. umowa najmu okazjonalnego, czyli zabezpiecz się na tyle ile pozwala na prawo, ale też umowa najmu okazjonalnego pozwoli odstraszyć część najemców, którzy od razu będą mieli złe zamiary. Więc pamiętaj o tym, żeby zabezpieczać swoje interesy. Cztery. Firma zarządzająca. Nie chcesz robić tego sam? Znajdź dobrą firmę, tylko nie pierwszą z brzegu. Sprawdź, czy mają procedury, jaką mają umowę najmu z najemcom, czy stosują checklisty, ilu najemców obsługiwali, jak rozwiązują problemy, jaki mają procent terminowych wpłat, jak wygląda z nimi kontakt, czy jest utrudniony, czy dosyć prosty, bo później będzie to tak samo wyglądało. Policz ile kosztuje cię czas. Jeśli firma pobiera 300 zł miesięczne za kawalerkę to zapytaj siebie czy 300 zł to dużo za kilka godzin miesięcznie które odzyskujesz. Dawid prowadzi software house. Kupił trzy mieszkania. Myślał, że to będzie proste. Przez pół roku woził klucze, drukował umowy, jeździł po sklepach po śrubki. Po naszej współpracy mał piku na mieszkę. Rozliczenia dzieją się same. Najemcy nie dzwonią do niego. On dostaje tylko raport i przelew. Efekt, co pół roku kupuje kolejne mieszkanie od nas. Bez stresu każdy zarabia 7% rocznie. Czas to nie pieniądz, czas to coś więcej, bo czasem za te dwie godziny dziennie przy mieszkaniu płacisz zdrowiem, relacjom albo utraconym rozwojem firmy. Masz firmę, to wiesz, że wolność to nie przypadek, to struktura i delegowanie. I dokładnie to samo działa w nieruchomościach. Dlatego automatyzuj, deleguj, ustal zasady oraz trzymaj kontrolę. Niech najem będzie twoją nagrodą, a nie karą. I to on ma pracować na ciebie, a nie ty biegać za nim. [Muzyka] Zwykle rozmawiam z inwestorami, którzy mają Exceler, Power BI i analizę SWAT. Tym razem rozmawiam z kimś, kto ma szybki refleks, bystro oko i bardzo konkretny portfel. Kacper Słoma, znany w świecie e-ortu jako Inspirate, to gość, który grał na największych scenach świata, a jednocześnie inwestuje tak samoświadomie, jak buduje pozycje w rozgrywce. W tej rozmowie podyskutujemy o podejściu do pieniędzy, o inwestycjach, które pasują do życia w ruchu i o tym, co może zrobić ktoś młody, ambitny i konkretny, kiedy chce zbudować coś trwałego. [Muzyka] Rywalizacja, szybkie decyzje, błyskawiczna analiza sytuacji to codzienność e-portu. A inwestowanie to raczej maraton. I jak to się godzi w twojej głowie i w twojej takiej codziennej pracy czy życiu? Jest to zdecydowanie maraton, aczkolwiek nie pokładam w to aż tyle uwagi, a ponieważ mam na tyle na tyle farta, że bardzo dużo pomaga mi w inwestowaniu mój tata, więc ja mogę się skupiać w pełni na nagraniu i i on mi pomaga podejmować dużo decyzji z tym związanych. Aczkolwiek wiadomo, muszę też te wszystkie decyzje samemu trochę obserwować i sprawdzać i dużo, dużo z tych decyzji jest podejmowanych także przeze mnie, a więc muszę w to pochłaniać trochę energii. Aczkolwiek jest to taki maraton, który a jest dla mnie trochę powolny. Nie jest to taki zbyt szybki maraton. A bo tak naprawdę wszystko, całą swoją energię pokładam w granie i i chcę, żeby moja kariera trwała jak najdłużej. Okej. Yyy, w świecie gier często liczy się tak zwany timing. W biznesie często też jest tak i w nieruchomościach, w inwestycjach. Czy inwestując pieniądze patrzysz na to tak samo jak na wejście w ten team fight, czyli że w dobrym momencie musisz zrobić jakby dobry ruch, żeby po prostu zakończyć tą grę. M szczerze nie do końca. Jeśli chodzi o inwestowanie, bardziej patrzę na to, co co jest bezpieczniejsze i i i a ma potencjał do zwrotu. A więc trochę trochę trochę taki timing. Na timingu za bardzo mi nie zależy jeśli chodzi o inwestowanie, a bardziej o tym, żeby ta inwestycja miała sens i była a była sprawdzona. Więc yyy nie patrzę na to, żeby to był wiesz jakaś super okazja do inwestycji a albo albo no coś, co zrobi mi bardzo szybki zwrot, tylko coś co wiem, że zrobi ten zwrot i będzie nad siebie pracowało i i będzie bezpieczne i dopiero po tym, jak już zrobię taki fundament tego będę mógł patrzeć w bardziej bardziej okazyjne okazyjne inwestycje. Okej, super. Czyli patrzysz na to, żeby dzisiaj generować nadwyżki finansowe i je lokować w bezpieczne aktywa, które generują ci te kilka procent rocznie i ten twój majątek też powyżej inflacyjnie rośnie na wartości, żeby no chronić tak naprawdę ciężko zarobione pieniądze, które no dziś zarabiasz. Pewnie część ludzi mówi: "Łatwo, bo grasz". Ale wiemy o tym ile to jest poświęcenia. kilkanaście godzin y dziennie przez praktycznie cały rok jesteś w trybie pracy. Nie, no bo to tak trzeba już nazwać. No zdecydowanie. A jeszcze nie licząc tego, że teraz jestem w tym trybie pracy, a przed przed zostaniem prograczem, a tak samo musiałem poświęcać dużo czasu na granie, kiedy nie wiesz, czy naprawdę nim zostaniesz, czy nie. Jest to takie trochę a na początku było takie trochę łączenie a mojego grania, bo lubiłem grać, mojego hobby, a potem zacząłem być coraz lepszy i pomyślałem, że jeśli bardzo dużo poświęcę na to czasu, to może uda mi się zostać prograczem. I tak na to wyszło, że że udało mi się. I w tym momencie przez ostatnie 7 lat, tak naprawdę z 9 lub 10 miesięcy w roku, a mam ciągle jakieś rozgrywki, a i podczas tych miesięcy sześć z siedmiu dni w tygodniu mamy mamy treningi lub mecze oficjalne i cały czas trzeba być skupionym, cały czas trzeba grać i cały czas wiadomo, że może przyjść ktoś, kto kto cię wygryzie z twojej z twojej pozycji, więc trzeba dawać się wszystko cały czas. No dokładnie. Zarabiasz w dolarach, pracujesz z międzynarodowym zespołem, żyjesz w środowisku tak zwanym cyfrowym. Jak postrzegasz inwestowanie w coś tak no fizycznego jak nieruchomości? Szczerze patrzę na to tak, że nieruchomości są najbezpieczniejszą formą inwestowania moim zdaniem. A wiadomo, nie robi jakiś yyy niespodziewanych zysków ani zwrotów natychmiastowych. Aczkolwiek robią te powolne zwroty, które są do przewidzenia, więc jakie jakie te zwroty będą. A wiadomo, że nieruchomość OS zyskuje na na wartości y powoli, więc jest to dla mnie po prostu najbezpieczniejsza forma inwestycji. I tak samo mój tata zajmuje się wykończeniem mieszkań i on mi ten pomysł podsunął, bo on jest interesuje się w temacie mieszkań, wie co co jest grane, więc więc więc więc od razu mi powiedział, wytłumaczył jak to wszystko wygląda i tak naprawdę to mi się spodobało i wydaje mi się, że to jest bardzo dobra forma. A jeśli chcesz po prostu bezpiecznie zainwestować pieniądze, super. Jesteś zawodnikiem, ale też marką. Czy czujesz, że inwestycje to element budowania takiej niezależności po zakończonej karierze? Zdecydowanie. A patrzę na nie tak, że a teraz jestem w bardzo dobrym miejscu, kiedy zarabiam bardzo dobre pieniądze, więc muszę to wykorzystać, ponieważ po karierze nie wiadomo co będę robił, czy jakie będę miał przychody i tak naprawdę teraz muszę to wykorzystać, a żeby zabezpieczyć się finansowo do do końca życia. No wiadomo, nie będę grał wiecznie, a kiedyś ta kariera się skończy i i i muszę być na to przygotowanym. Okej. A ile mniej więcej trwa wiek takiego e-sportowca? To zależy szczerze, jeśli są gracze, którzy grają na przykład 25 roku życia, nie osiągają zbyt wiele i zostają wygryzani przez na przykład młode talenty, chłopaczki po 17, 18 lat, którzy mają ten talent do gry i i po prostu ludzie wolą spróbować z nimi niż z graczami, którzy już grali przez kilka lat i za dużo nie osiągnęli. Ale są też zawodnicy, którzy osiągają bardzo dużo i bardzo dużo wnoszą do drużyny i mam nawet takich znajomych, którzy grają dalej, rywalizują ze mną w tej samej lidze, tylko w przeciwnej drużynach, którzy mają po 30 lat, więc y trochę zależ, tak, to już są to już są starzy wyjadacze, jeśli chodzi o ligę po 30 lat, bo bo na w drużynie z moi koledzy z drużyny mają po 21 lat, ja już teraz mam 23, więc my w porównaniu do nich jesteśmy dość młodsi, aczkolwiek kiedy się gra, nie widać tego wieku, więc wydaje mi się, że to zależy trochę od osoby i od tego ile jest w stanie jakby poświęcić się jeśli chodzi o granie. No bo trzeba pamiętać, że ci moi znajomi, którzy mają po 30 lat, grają od 12 czy tam 11 lat cały czas przez te, tak jak wcześniej mówiłem, przez ten cały czas wkładają swój czas i swoje 100% w to, żeby grać jak najlepiej, więc jest to duże poświęcenie. Dużo młodych ludzi patrzy na ciebie jak na idola. Kogoś kto się wybił, komuś komu się udało. Co byś im powiedział, jeśli dziś zarabiają więcej niż wydają, a nie wiedzą tak naprawdę co dalej? H, szczerze nie jestem jakimś ekspertem, jeśli o to chodzi, bo ciężko ciężko mi dać jakieś duże rady, ale moim zdaniem każda osoba powinna się skupić na dziedzinie, w której jest najlepsza według nich i powinna cały czas się polepszać w tej dziedzinie. Wydaje mi się, że nie jest warte to, aby aby rozbudowywać się w różnych dziedzinach do stopnia, gdzie jest się okej. we wszystko. Według mnie powinno się wybrać jedną lub dwie rzeczy, które lubisz najbardziej, a bez znaczenia jaka profesja to jest i po prostu edukować się w tym kierunku i starać się osiągnąć sukces, jeśli jeśli chodzi o ten kierunek. Okej. Czy w twoim świecie mówi się o inwestowaniu w ogóle? A jest to taki temat, który za bardzo się nie porusza, ale czasami się rozmawia z jakimś znajomym o tym, aczkolwiek yyy nie za bardzo, szczerze, nie za bardzo. Okej, ale myślisz, że po prostu yyy w tym jakby przestrzeni pieniądze, inwestowanie są tematem tabu, czyli po prostu jesteście tak skupieni jakby na ten robieniu swojej roboty tak zwanej kolokwialnie, że po prostu nie ma przestrzeni, żeby o tym rozmawiać. M może tematem tabu nie do końca, aczkolwiek tak jak mówisz jest po prostu bardzo dużo mamy na głowie, więc jakoś o tym się za bardzo nie rozmawia. A i i no i tak jakoś wychodzi. Wydaje mi się, że wiadomo z jakimiś bliskimi znajomymi z drużyny porozmawiasz o tym, czy czy na pewno oni dobrze wykorzystują swoje zarobione pieniądze, czy czy mają jakieś plany na przyszłość. Aczkolwiek nie są takie się częste rozmowy, tak bym powiedział. Okej, bo czy oprócz nieruchomości inwestujesz w ten częściowo swoje majątek też w kryptowaluty gdzieś tam w tą stronę? Jak strzegasz ten element inwestycji twojego portfela? A jest to taka część pieniędzy, którą którą jestem jestem gotów na to, że mogą być duże spadki albo wzrosty, bo wydaje mi się, że kryptowaluty to bardzo dynamiczna i bardzo ryzykowna forma inwestycji, więc nie pokładałbym w nią jakby swojej głównej głównej inwestycji, ponieważ tak jak mówię, no nie wiadomo co się z nimi stanie. Aczkolwiek jest to bardzo mainstreamowy temat, więc warto w nim warto w nim uczestniczyć i i warto jakoś tam część swoich inwestycji mieć w tych kryptowalutach, no bo nigdy nie wiadomo co się z nimi stanie. Więc moim zdaniem jest spoko być być częścią tego kryptorynku, aczkolwiek nie mieć zbyt dużych oczekiwań, jeśli o to chodzi. Takie takie jest moje zdanie. A oprócz tego jeszcze dywersyś jakoś portfel? Oprócz tych kryptowalut i nieruchomości? [Muzyka] Zdarzyło mi się kupić zegarek, a od znajomego, który mieszka w Szwajcarii, polecił mi jednego z Rolexów i ten Rolex aktualnie trochę zyskuje na cenie, więc więc też jest to spoko inwestycja. Okej. Jaka była twoja pierwsza myśl, gdy ktoś zaproponował ci inwestycje w nieruchomość? Nie dla mnie. Czy to ma sens w ogóle? Co to jest? Pierwsza osoba, która mi to zaproponowała, to był mój tata już w 2019 czy 20 roku, kiedy miałem pierwsze 17 18. To był mój pierwszy rok grania profesjonalnie w pierwszej lidze. Przed tym grałem zawsze w akademii czy w drugich ligach i i jeszcze chodziłem do szkoły tak naprawdę dopiero w wieku 17 lat, kiedy już miałem okazję grać w tej pierwszej lidze, to to mogłem zostawić szkołę i iść all in w esport. A i wtedy tata zaproponował mi kupno mieszkania i bo wiedział, że ceny tych mieszkań bardzo prawdopodobnie pójdą w górę i miał rację. udało nam się jeszcze złapać mieszkanie po po znacznie mniejszych ceniach niż niż są teraz. A więc kiedy proponował to to szczerze nie musiałem o tym długo myśleć. wytłumaczył mi, dlaczego to jest dobry pomysł, że mieszkania po prostu według niego pójdą w górę, bo no bo jest popyt na mieszkania i i jest to też bardzo bezpieczna forma inwestycji, bo są miesięczne zwroty, jeśli chcesz to mieszkanie wynająć i tak naprawdę nie musiałem o tym za dużo myśleć. Pomógł mi ze wszystkim i był to bardzo dobry wybór. Okej. Yyy, masz już kilka inwestycji z nami zrealizowanych. Gdybyś miał spojrzeć czysto liczbowo, jak to wygląda po stronie zwrotów, przychodów, kosztów. Czy co ci czy coś ci się spina, albo czy coś cię yyy zaskoczyło bardziej? A szczerze, jakoś bardziej mnie nic nie zaskoczyło. A czy wszystko mi się spina? Zdecydowanie. Tak jak rozmawialiśmy przed każdą inwestycją i tak naprawdę był jakiś jakiś zysk, który będzie który jest jakby deklarował. Dokładnie. Dokładnie. To tak naprawdę wszystko się spina z tym, co zakładaliśmy i nie muszę w to pokładać jakoś za dużo swojej energii, jeśli chodzi o doszukiwanie się, czy wszystko wszystko wyjdzie dobrze czy nie, bo tak naprawdę co miesiąc dostaje przelew taki, o którym rozmawialiśmy. A jak jest jakikolwiek problem z nieruchomością, coś się a dzieje, od razu dostaje informacje od was i wszystko zostaje szybko rozwiązane. A i tak jak mówię, nie muszę w to pochłaniać za dużo swojej energii, bo bo za dużo jej tak naprawdę wolnej nie mam, bo cały czas gramy, cały czas trenujemy i i moje skupienie idzie w granie w 100%, więc jest to dobra, do

Przewijanie do góry