Co przyniesie tydzień na rynkach?
W najnowszym odcinku dr Przemysław Kwiecień omawia kluczowe czynniki kształtujące sytuację na rynkach finansowych: decyzje amerykańskiego Rezerwy Federalnej dotyczące stóp procentowych, ich wpływ na rentowności obligacji 10‑letnich oraz reakcje rynku akcji i złota. Analizuje także rozwój cen ropy naftowej w kontekście napięć na Bliskim Wschodzie, ataki na infrastrukturę eksportową Arabii Saudyjskiej oraz możliwe scenariusze transportu surowca przez Cieśninę Ormus.
Sędziowie omawiają również decyzję agencji Moody’s dotycząca obniżenia ratingu Polski, co przekłada się na osłabienie złotego wobec euro mimo względnie optymistycznego nastroju na indeksach. Prezentowane są wnioski dotyczące polityki RPP, możliwego kierunku stóp procentowych w Polsce oraz wpływu globalnych stóp na funta, jen i frank szwajcarski.
- Decyzje FED i perspektywy kolejnej podwyżki stóp w grudniu.
- Analiza wykresu TNote i znaczenia poziomu 5% rentowności.
- Ropa naftowa – spadki po atakach, perspektywy przywrócenia eksportu.
- Wpływ geopolityki Bliskiego Wschodu na ceny energii i politykę monetarną.
- Obniżenie ratingu Polski przez Moody’s i jego efekt na kurs PLN/EUR.
- Stan rynku akcji: WIG20, S&P 500, Nasdaq oraz rola złota jako aktywu obronnego.
Materiały są przeznaczone dla inwestorów średniozaawansowanych, którzy chcą zrozumieć połączenie polityki pieniężnej, rynków surowcowych i wydarzeń makroekonomicznych wpływających na portfel.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry państwu. Witam na spotkaniu z rynkami finansowymi. Jest poniedziałek, godzina 7:50 i zaczynamy nasze spotkanie. Dziś będziemy sobie mówić w zasadzie o trzech głównych wątkach. Pierwszy to są decyzje banków centralnych, których mieliśmy ostatnio naprawdę bardzo dużo. W ubiegłym tygodniu stopy procentowe podniosły dwa, powiedziałbym czterech najważniejszych banków centralnych na świecie. Z tym w tym ten najważniejszy, czyli yyy amerykański Fed. No i zwykle te podwyżki stóp w USA nie są niczym dobrym dla rynków. A tymczasem te reakcje nie są do końca tak jednoznaczne i o nich sobie będziemy dzisiaj mówić. No i jakby przyjrzymy się w ogóle y takiemu wątkowi, co dalej z walutami w kontekście tych decyzji, które zapadły. Więc to jest jeden taki duży wątek. Drugi wątek to jest kwestia y ropy naftowej i sytuacji na Bliskim Wschodzie. No bo jakby oczywiście to cały czas bardzo mocno rzutuje na właśnie choćby decyzję banków centralnych, ale tym samym na gospodarkę, rynki, wszystko w zasadzie wokół wokół nas to są pierwsze wiadomości, które codziennie na które codziennie spoglądamy. No i trzecia kwestia, decyzja agencji Mudys, która obniżyła rating polski w piątek po zamknięciu już rynków finansowych. No i też przyjrzymy się złotemu w kontekście też ostatniej decyzji RPP, w kontekście tych niepokojów geopolitycznych, które wokół nas. Także zaczynamy bez zbędnej zwłoki. Zaczynamy od tematów jak zwykle, którymi rynek żyje na poniedziałkowy porynek. Czyli pierwsza kwestia, dobre nastroje mimo podwyżek stóp procentowych, czyli mamy sobie na przykład S&P 500, które finalnie z jakimiś tam problemami, ale wybroniło te szczyty czerwcowo-liowe, wydawało się już właśnie tuż po tej decyzji amerykańskiego Fedu, że sprawa jest przegrana, bo ta reakcja pierwsza była taka alergiczna, ale jak to często bywa po Fedzie, warto poczekać 24 godziny, zobaczyć gdzie finalnie się to wyklaruje. No i jakby finalnie ręki poszły do góry. Może nie ma tu euforii jakiejś wielkiej, ale jest ewidentny powrót również na Naszdaku jest znowu po tej takiej, no byliśmy w takiej jakby tej fladze. W sumie dalej w niej jesteśmy, ale testujemy jej górny rejony i tym samym szczyt z końca y wakacji. Także yyy nastroje można powiedzieć optymistyczne. Podobnie jak spojrzymy sobie na rynek złota, to może nie ma tutaj euforii, złoto czy srebro. Ale też uniknęliśmy scenariusza spadkowego. Więc umiarkowany optymizm na rękach pomimo właśnie tej podwyżki ze strony amerykańskiego Fed Ropa cofa się mimo kolejnego nowego frontu na Bliskim Wschodzie. Czyli już tydzień temu mówiliśmy sobie o tym. Ja też pisałem w nitce poprzedniej, już oczywiście mówię tutaj o Nitce na moim Twitterze, którą co tydzień mogą państwo śledzić na moim koncie. Zapraszam do tego w weekendy właśnie ta rozpoczęta no właśnie wątkiem stóp w Stanach Zjednoczonych. Tak trochę humorystycznie. Jedni oczywiście się zrzymają i i gdzieś tam rwą włosy z głowy. Ja patrzę na to trochę bardziej żartobliwie na te wpisy Trumpa. Proszę zwrócić uwagę na to, że one się zmieniły odkąd szefem Fedu jest jego człowiek. W pewnym sensie jego, czyli nominowany przez niego Kevin Warsh, te bomby lecą na Fed, ale już nie na Warsha bezpośrednio. Tak. Natomiast tak, no te wpisy są wpisy są na swój sposób zabawne. Wiem, że wiele wielu z państw powie, no nie, to przecież jest najważniejszy człowiek pełniący najważniejszą funkcję na świecie w tej chwili, a jakby no zachowuje się w ten sposób, ale z drugiej strony ja uważam, że lepiej się śmiać niż płakać, więc jakby trochę tak żartobliwie. No i tutaj właśnie w tej nitce też piszemy oczywiście o kwestii Bliskiego Wschodu. Właśnie od tego zaczynamy. Dzisiaj sobie też będziemy o tym mówić w ciągu naszego spotkania. Dalej kolejny wątek niemieckiej polityki, szanowni państwo. Nie to, że żeby nasze webinarium zmieniło się w jakiś salon polityczny, a szczególnie dotyczący Niemiec, ale właśnie drugi tydzień z rzędu mówimy sobie o tym, bo regionalne wybory się odbywają. w Niemczech tym tym razem w innym landzie wschodnim katastrofa CDU, której po raz pierwszy nie dostało się do lokalnego parlamentu. 4,9% tuż tuż poniżej progu wyborczego wygrało oczywiście EFD, chociaż rząd sformułuje lewica, więc no można powiedzieć niekoniecznie idealne dla rynków rozdania. Można powiedzieć też, że jakby okej, to są wschodnie Niemcy, to nie jest reprezentatywne, ale jakby na pewno jest to bardzo mocny alert dla y niemieckich polityków, powiedziałbym klasycznego nurtu. No i rynek jak zwykle ma problem z takimi sytuacjami, no bo to nie jest jakby powód do paniki, ale z drugiej strony no jakby coś tutaj ewidentnie się dzieje. Dalej to co o czym mówiliśmy, mudy nie rating polski. możemy sobie od razu popatrzeć na Europna i y dostrzeżemy tutaj fakt, iż właśnie w ubiegłym tygodniu Europy. E, w sensie PLN był słaby wobec euro. Doszliśmy do tego oporu 437 i pod nim cały czas jesteśmy. Proszę zwrócić uwagę, że ma to miejsce pomimo ogólnie niezłego sentymentu na rynku. Tak, bo gdyby było tak, że mamy y jakąś tutaj panikę na po tej decyzji Fedu, no to wtedy można powiedzieć, że to jest usprawiedliwione, że PLN jest słaby. Tak? No bo generalnie te kwestie globalnych stóp procentowych, one mają wpływ na naszą walutę. Natomiast no jak pokazali pokazałem już państwu tej paniki nie ma, więc jakby ta słabość PLN ewidentnie ewidentnie jest widoczna. No i niestety mimo że to jest nie New Connect tylko Moodis i wydawałoby się globalny rynek, no to trudno nie mieć wrażenia, że ktoś wcześniej tę decyzję znał i już PLNa wyprzedawał przed weekendem. No bo właśnie czym innym tłumaczyć taką relatywną słabość. Naturalnie tu też jest wątek RP. Niechęć to podwyżek stóp wobec podwyżek w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Ale wydaje się, że tutaj ten wątek Mudys pomógł wyciągnąć nam tego Europellena pod 437. No i to już jest taki nieprzyjemny rejon na Europellenie, bo jak państwo sobie cofną ten wykres, to zobaczymy, że ta bardzo szeroka konsolidacja, w której byliśmy przez kilka lat, gdzieś od rejonu 418 do 4 437 właśnie, czyli mniej niż 20 groszy poza krótkim wątkiem początku 2025, kiedy złoty był mocniejszy po, jakby to była ta fala powyborcza, tak jakby ona zaniosła chwilowo złotego tutaj, ale jakby by RPP się postarał, żeby żeby jakby złoty był trochę jednak słabszy. Plus no doszły wtedy te CUA Trumpa, to też pomogło. Natomiast no jakby bottom line jest taki, że Europ wykazywał się absolutnie niesamowitą stabilnością, co też z punktu widzenia polskiej gospodarki, też celu inflacyjnego RPP i tak dalej, jest bardzo korzystną kwestią. No i teraz jakby stoimy gdzieś tam u progu, tak więc jakby tutaj złamanie tego poziomu no nie będzie niczym dobrym, bo tutaj nie bardzo będzie się jakiś oczywisty punkt zaczepienia, więc Europie, można powiedzieć nudy wraca gdzieś tam in the spotlight. GPW z drugiej strony mocne, no ale o tym sobie też dwa słowa powiemy dalej. No i przed nami taki kalendarz, powiedziałbym w miarę spokojny. To jeszcze jest cały tydzień września, więc jakby te najważniejsze wskaźniki dopiero w kolejnym tygodniu. Mamy przede wszystkim PMIE wstępne oraz decyzje banku Szwajcarii. Dobra, lecimy, czyli zaczynamy sobie od ropy. Krótkie przypomnienie, jeszcze przed poprzednim weekendem Hutis z taką ofensywą, trochę niespodzianką ruszyli w Jemenie i zdobyli tutaj ten przyczółek na w tym kanale. Jezap Al Mandab jednocześnie atakując czy to oni, czy to jakby czy to Iran, atakując rurociąg wschód zachód, nie wiem czy tu będę miał mapkę, nie mam akurat tu mapki któreś z poprzednich nitek był. No w każdym razie idący w poprzek Arabii Saudyjskiej. Rurociąg, który też okazał się bardzo istotną, bardzo istotnym wobec ograniczeń cieśniny Ormus. Yyy, więc jakby no obydwa te oczywiście yyy obydwa te yyy punkty są bardzo bardzo krytyczne w kontekście tego, żeby Arabia Saudyjska mogła eksportować ropę naftową, a a w konsekwencji, aby odbiorcy, szczególnie w Europie yyy mieli w ogóle paliwo. Yyy, no więc jakby te ataki oczywiście są niczym dobrym, no i jakby doprowadziły do wzrostu cenu powyżej 100 do$larów. Natomiast ubiegły tydzień minął jednak pod pod znakiem spadków cen yyy tak zwanego czarnego złota. Jak państwo zobaczą, świeca tygodniowa zamknęła się na czerwono i jakby ten początek tygodnia też jest lekko spadkowy. To nie są duże spadki, tak? To są jakby delikatne cofnięcia. A w zasadzie można powiedzieć, że dopiero mniej więcej w jakby wytracony został ten taki ostatni silny impuls jakby powiązany z powiązany z bezpośrednio z tym atakiem na rurociąg. Więc no i ta korekta nie jest zbyt dynamiczna, więc absolutnie tutaj nie można odtrąbić sukcesu, że to jest koniec problemów. Nadal cena Brenta to jest powyżej 100 do$arów, więc jakby sytuacja będzie bardzo ściśle obserwowana. Natomiast jakby to co jest istotne to jest to, że na razie przynajmniej te te po pierwsze jakby są doniesienia o tym, że Arabia Saudyjska chce przywrócić ten urociak dość szybko, szybciej niż szybciej niż wcześniej się obawiano. Po drugie właśnie mówi się o takim tajnym porozumieniu Amerykanów z Hutim, z Hutis dotyczącym tego, że okej, jakby działajcie sobie na froncie z Arabią Saudyjską. I tutaj też jakby dużo było o tym, że Amerykanie wstrzymali się od bezpośredniej interwencji. Nie wiem jakby Arabia Saudyjska mówiłaś o tym, że no dość desperacko prosiła amerykań Amerykanów o interwencję bezpośrednią wojskową. Amerykanie odmówili. No i jak się mówi się o takim cichym dealu z Hot, że okej, my nie interweniujemy, ale jakby pozwólcie na tranzyt ropy. Tak, no oczywiście tydzień temu mówiliśmy sobie o zbieżących się wyborach w USA. No i Trump jest w sytuacji takiej, gdzie te ceny paliw mogą po prostu Republikanów pozbawić władzy. Stąd takie właśnie akcje jak ta i stąd jakby też próba wpływania, jak się okazało, bardzo nieskuteczna po po ostatnim ataku dronowym na moskiewską rafinerię na Załońskiego, żeby nie atakować infrastruktury energetycznej Rosji. No bo właśnie chodzi o to, żeby tego diesla było więcej niż mniej na rynku. Więc no to to jakby mamy taką w ogóle mamy taką schizofrenię, no bo z jednej strony Trump właśnie podpisał ustawę, która daje mu możliwość nałożenia ceł na partnerów Rosji, którzy importują rosyjską ropę. Do 100% nawet te cła mogą wędzieć. między innymi niektóre europejskie kraje takie jak Węgry czy Słowacja, ale chodzi tutaj głównie o Indię i Chiny. Więc z jednej strony mamy to i to, a z drugiej strony mamy właśnie Truma, któ mówiącego mówi zańskiemu: "Hej, nie atakuj ich, no bo jakby brakuje paliwa i i stąd będą napięcia". Tak. No ale to jakby już grubsze kwestie. Wydaje się, że po prostu Trump chce mieć efekt dźwigni na Chiny przed spotkaniem z planowanym zi też. Tutaj pytanie jakby czy do niego dojdzie wobec problemów zdrowotnych chińskiego przywódcy, ale dobra już nie będziemy takich side questów sobie tutaj robić. To jakby bottom line jest taki, że na razie jakby ten transport ropy nie został całkowicie sparaliżowany. Tak więc jakby stąd też rynek złapał trochę oddechu. Stąd też ta reakcja po Fedzie była taka y w miarę pozytywna, bo właśnie w drugiej końcówce ubiegłego tygodnia ropa lekko spadała. No i to jakby umożliwiło rynkom odbicie się po tym środowym komunikacie Fed, który był dość jastrzębi, o czym zaraz. No i tak, no i generalnie jest takich trochę pozytywnych sygnałów, tak? Poza tym co powiedziałem też transport przez cieśninę Ormus w jakimś stopniu się odbywa tak jakby mimo że dane jakby oparte o yyy te komunikatory, które yyy statki yyy ma powinny mieć włączone, one pokazują, że w zasadzie tam ruchu nie ma, ale jakby no mówi się o tym, że po prostu te statki y wyłączają y te urządzenia. No i faktyczny ruch jest trochę większy. On oczywiście jest daleki od tego, jaki byłby normalnie, natomiast y natomiast jakiś tam jest. No i jakby tu jeszcze kwestia tego, jak planowana jest, jak planuje się zmianę tego właśnie tranzytu ropy i spadek znaczenia dzieśniny Ormus 3/4 do nieco więcej niż 1/3 w 2031 roku. No ale to oczywiście wymaga to, żeby te inne kierunki były drożne. No i teraz jakby problem w tym, że jeśli właśnie na tych innych kierunkach też będzie gorąco, no to jakby ciężko będzie rynkowi zakładać sobie spadek. O, tutaj właśnie te inne kierunki. Ciężko rynkowi będzie zakładać to, co zakłada dzisiaj, że problemy z podażą, które mamy w wyniku tych napięć będą problemami krótkoterminowymi i jakby doprowadzą nas do y do mimo wszystko dość szybko do rejonu gdzieś tam 80 niskich 80 kilku dolarów. za baryłką. Muszę zwrócić uwagę właśnie, że te ostatnie wzrosty cen, one mają tak naprawdę charakter przede wszystkim na tym krótkim końcu, w trochę mniejszym stopniu na średnim końcu, natomiast na dłuższym końcu w zasadzie tu się kompletnie nic nie zmieniło. Czyli jakby rynek nadal zakłada, że finalnie to są kwestie, które gdzieś tam zostaną rozwiązane, co oczywiście też niesie ze sobą pewne ryzyka, no bo jeśli ta eskalacja będzie się przedłużać tak jak to ma miejsce do tej pory, no to oczywiście to jest jakby nowe źródło zagrożenia. Dobra, lećmy sobie dalej. wprost właśnie w objęcia Fedu, który został w pewnym sensie zmuszony przez to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie do takiej a nie innej polityki. No bo jakby nie mam wątpliwości co do tego, że gdybyśmy mieli ceny ropy na poziomie 70 $ar, tak jak to już miało miejsce tutaj, czyli na początku lipca, to dzisiaj nie mielibyśmy takiej takiego webinarium i mówilibyśmy sobie o tym, że Fed w zasadzie obserwuje i się przygląda, a wręcz gdzieś tam myśli o tym, że może za jakiś czas będziemy mogli te stopowy procentowe obniżać. Tym niemniej ceny ropy wzrosły o te właśnie ponad 30 $arów za baryłkę i zmusiły banki centralne ogólnie na świecie do bardziej jastrzębiej polityki niż by chciały, bo mamy sytuację gospodarczą taką jaką mamy, gdzie od też wiele wielokrotnie sobie mówiliśmy o tym, że no zasadniczo to jest taka peł to jest taka pełzająca ekspansja w tym sensie, że wskaźniki gospodarcze nie są złe, ale też nie są specjalnie dobre, więc jest taki trochę marazm. rynek pracy gdzieś się trzyma yyy w jakimś w miarę fasonie, ale też yyy yy no nie ma tam jakiegoś szału w zakresie zatrudnienia. Mamy taki rynek no fire, no higher, gdzie przedsiębiorcy trochę wyczekują też zmian strukturalnych związanych z ze sztuczą inteligencją, tak? No i mamy ten nowy powiew zmian właśnie wynikający z inwestycji w AI i jakby z potrzeb kapitału, które są z nimi związane. Więc w tym kontekście banki centralne oczywiście chciałyby utrzymywać relatywnie luźną politykę po to, żeby ten bum sobie mógł trwać. Oczywiście nie za szybko, żeby nie wywrócił nam tej gospodarki, ale na tyle, żeby ją napędzał. No a teraz niestety banki muszą muszą reagować. No bo jeśli nie zareagują, no to jakby oczekiwania inflacyjne mogą im odjechać. No i jakby o tym mówiłem już tydzień temu, że Fed w zasadzie nie ma wyjścia i jeśli nie chce się wpakować w kłopoty, to musi podnieść stopowy procentowe i tak też zrobił. E, co było jeszcze tutaj przy tym posiedzeniu istotne, to to, że w tym jednym z ostatnich, prawdopodobnie przedostatnim dotplocie, dla mnie trochę szkoda, bo jednak ten wykres jest informatywny. No bo choćby teraz mamy takie posiedzenie Fed i w zasadzie po tym wykresie samym ja już niczego więcej nie potrzebuję. Nie potrzebuję za bardzo słuchać Warsha, bo widzę, że ogromna większość przedstawicieli Fed widzi jeszcze jedną podwyżkę w tym roku. No więc wiemy, że ta podwyżka prawdopodobnie nastąpi w grudniu. No bo nie sądzę, żeby nie myślę, że jakby Fed będzie chciał teraz zrobić przerwę po to, żeby też jakby nie nakręcić tych oczekiń za bardzo, a w grudniu właśnie sobie podnieść te stopy procentowe i później ewentualnie ewentualnie tak, bo teaj ta zarząd jest raczej tu, tu są lokalni przedstawiciele w sensie tych regionalnych Fedów, więc ewentualnie jeszcze jedna w przyszłym roku, ale niekoniecznie, tak? w zależności od tego co się będzie działo. No i w zasadzie to mi wystarcza tak żeby zanalizować posiedzenie FETna. Teraz tego dot plotu nie będzie w sensie jakby jeszcze nie jest to oficjalne, ale z wypowiedzi warsh raczej wynika, że on nie chce tego wykresu i jakby po tym review, które ma się skończyć właśnie w tym roku, no pewnie powie, że a to jest bez sensu, więc wywalamy, więc jeszcze będzie grudniowy, no i to będzie koniec. Natomiast teraz jeszcze mieliśmy ten wykres, więc można powiedzieć, dobra, wiemy na czym stoimy. Tak, Fed podniósł stopy i chce podnieść te stopy jeszcze raz. Po co? po to, żeby ustabilizować sytuację na długim końcu krzywej i to będzie najlepiej mi pokazać na wykresie właśnie Tnea. Yyy, co się udało tak połowicznie, tak czy jakby wykres TNotea pokazuje nam kontrakt na y 10oletnie obligacje i im niżej ten wykres jest cenowy, tym wyższe rentowności. No i obecnie jesteśmy w okolicach 5% takiego psychologicznego. Ja pokazywałem już w poprzednich webinariach, dlaczego to jest istotne, bo od czasu tak naprawdę od początku tego wieku zasadniczo nie mieliśmy wyższych rentowności poza kilkoma bardzo krótkimi epizodami. No i rynek może odebrać przełamanie tych 5% jako pewnego rodzaju na taką tamę, pęknięcie tamy jakiejś tam stabilności amerykańskiego długu. Tak i jakby z punktu widzenia Fed to byłoby bardzo niekorzystne, bo jakby była to pewnego rodzaju utrata zaufania co do tego, że Fed jest w stanie nad tym rękiem długu zapanować, a on oczywiście ma znaczenie dla gospodarki i szczególnie dla tej inwestycji, dla tych kapitałochłonnych inwestycji. Tak więc jakby Fed tutaj przede wszystkim walczy o ten wykres teraz, żeby uspokoić rynki w okolicznościach, które nie są dla niego dobre. No bo mamy duży strukturalny deficyt Stanów Zjednoczonych, mamy różne zapowiedzi, te 5000 do$arów Trumpa, no nikt w nie wierzy, bo jakby nie wierzy, że Republikanie y utrzymają cały Kongres. Ale jednak jakieś takie kwestie są. Geopolityka, to wszystko razem się nakłada na taki scenariusz, gdzie te rentowności są cały czas pod presją. No i jedyne jedyne co może je zawrócić na tory no właśnie spadku rentowności wzrostu cenu obligacji to jest odzyskanie wiarygodności Fed w kontekście utrzymania inflacji w okolicach celu. Tak czyli jakby to co Wash próbuje powiedzieć od początku swojej kadencji na fotelu szefa Fed, że musimy zadbać o cel inflacyjny. Jakby zrobimy wszystko w tej y zrobimy wszystko żeby to zrobić. No jakby z punktu widzenia interesów USA to jakby jest jak najbardziej zbieżne, więc te wpisy Trumpa tym bardziej są takie no powiedziałbym śmieszne w tym kontekście. No bo to jest w interesie USA, ale może niekoniecznie w interesie krótkoterminowym Trumpa, który jeśli przegra wybory Republikanie jeśli przegrają wybory uzupełniające, no to oczywiście ta ten ostatni epizod Trumpa, no bo to będzie druga połowa drugiej kadencji, no będzie nie do pozazdroszczenia, tak? No więc tutaj niestety y trzeba będzie wypić piwko, które się naważyło. No bo przecież jakby to dlaczego Fed musiał podnieść stopy procentowe jest niczyją inną decyzją, a właśnie amerykańskiego prezydenta, który zdecydował się na konflikt na Bliskim Wschodzie. Dobra. Yyy, więc tak, więc jakby tutaj yyy no tak jak, tak jak państwo widzą jest jakieś zatrzymanie, ale też nie ma jakieś większej powrotnej reakcji, więc ta reakcja na indeksach czy na złocie, ona i tak jest niezła, patrząc na to, co się tu wydarzyło. Ale z kolei to wynika z faktu, o którym mówiliśmy sobie tydzień temu. Gdzieś to tu mam w tej mojej nitce nawiązanie, o nawiązanie do tego wykresu sprzed tygodnia pokazującego, no kurczę gdzieś mi się przeklikało, o tu pokazującego, że rynki amerykańskie są relatywnie tanie. No nie są bardzo tanie oczywiście, ale są relatywnie tanie ze względu na to, że po prostu wyniki spółek bardzo mocno w ostatnich kwartałach rosły. Dobra, idziemy dalej. Co do banków centralnych, mamy też Bank Japonii, który też podniósł stopy procentowe, ale tutaj może przeskoczymy sobie lepiej na wykres cenowy, ale tutaj ta reakcja była taka, powiedziałbym niekoniecznie książkowa, ale pomijając to, że często tak jest, to jest jedna kwestia, że jakby no to tylko w książce jest tak, że bank centralny podnosi stopy i waluta się umacnia, bo to jest gra oczekiwań, tak jakby rynek tutaj oczekiwał w pewny w pełni tej podwyżki. A po pierwsze dostał podwyżkę, którą przeciwko której wypowiedziało się dwóch członków, więc jakby już pojawiło się jakieś ziarno wątpliwości co do tego, czy faktycznie jeszcze te stopy procentowe będą podnoszone w Japonii, a te podwyżki kolejne były wcześniej wyceniane. No a po drugie mieliśmy te dwie dwa ząbki interwencji połączonej ze Stanami Zjednoczonymi na rynku jena. No więc rynek miał też z czego odreagowywać. Tak więc jakby tutaj to się nie udało z punktu widzenia Banku Japonii, żeby dalej ten ruch pociągnąć umacniający japońskiego jena. E, no ale mamy wzrost stóp procentowych do 1,25 poziomu najwyższego od 30 lat w Japonii, więc jest to jednak jakoś jakaś wiekopomna chwila. Więc z tych trzech najważniejszych banków central, z czterech najważniejszych banków centralnych, czyli Fed, EBC, Bank Japonii, Bank Anglii, tylko Bank Anglii tych stóp procentowych nie podniósł. No i efekt jest taki, że funt znalazł się pod dość dużą presją. I jeśli byśmy sobie popatrzyli na rynek długu, to okaże się, że tutaj właśnie ten rynek długu jeszcze nam wskazuje y większy potencjał spadkowy na parach funtowych. No bo właśnie rynek sobie przeszacowuje w dół względem EBC i Fedu. Także mieliśmy taki dłuższy okres, gdzie mniej więcej te oczekiwania zmieniały się podobnie. No a tutaj Bank Anglii jest wśród tych banków, który się nam trochę wyłamał. To nie są jeszcze jakieś bardzo duże ruchy na walutach, ale jakby jest to jakiś potencjał dla yyy większej słabości funta w przypadku gdyby yyy pojawiły się jeszcze jakieś inne szczególnie dodatkowe czynniki. Szczególnie, że jeśli popatrzymy sobie na wykres funt dolara, który też jakby no jest jakąś tam szeroką konsolidacją, co nie powinno nas dziwić, no bo na eurodolarze mamy konsolidację, w której jesteśmy w jej niższej strefie, tak? No jakby tutaj się niewiele zmienia, bo y no bo mamy i EBC i Fed, które podnoszą stopy procentowe, ale z drugiej strony mamy Europę, która jest pod dużą presją cen energii, więc jakby to ciąży euro. Natomiast na funcie właśnie mamy ten efekt EB banku Anglii i nawet większy można powiedzieć potencjał spadkowy do okolic dolnej. Nawet choćby jakbyśmy sobie tutaj pociągnęli tą strefę po tych dołkach, no to tutaj jest całkiem jeszcze dużo miejsca do spadków tej pary walutowej gdzieś w rejon, także jakby dzisiaj niechęć banku do zaciśnienia polityki pieniężnej może odbić się negatywnie na walucie. No i to jest ten wątek, o którym też do którego też o który też zahaczyłem w kontekście tej decyzji Mudyst. No bo o ile właśnie sam ten ruch w okolice 437 na Europie był moim zdaniem spowodowany tym, że ktoś wiedział wcześniej, że młody obniży ten rating i sobie i się już dostosował do tego ruchu, o tyle to, że jesteśmy w ogóle w tym przedziale, a nie w tym, w którym byliśmy wcześniej, tak? To jest efekt właśnie polityki RPP, gdzie wcześniej prezes Glapiński mówił o chęci obniżenia stóp procentowych, teraz z tego się wycofał, chociaż mówił na konferencji coś takiego, że on w sumie to chciałby tych niższych stóp, anual już się na obecnie nie da. Yyy, no ale jakby absolutnie nie ma chęci do podwyżek stóow. Tak więc jakby mamy jednak też gamę niżej gra RPP, podobnie jak Bank Anglii względem innych banków centralnych. No i to sam ten fakt spowodował, że już 430, co myśmy sobie na poprzednich stało się wsparciem, a nie oporem. No i jak był taki młody sprawił, że nagle podjechaliśmy do tego 437. No i nagle się okazuje, że tak jak powiedziałem wcześniej, jesteśmy w dość nieprzyjemnym miejscu, no bo jakby przełamanie tej strefy otwiera nam taki punkt już powyżej którego niespecjalnie jest tu oczywiste miejsce do obrony. No i co tu się mogłoby stać? No naturalnie pierwszym największym ryzykiem z punktu widzenia złotego paradoksalnie nie jest geopolityka, tylko są większe zawierowania na globalnym rynku stopy procentowej. Bo gdyby Warsowi nie udała się ta sztuka obrony 5% na amerykańskich 10olatkach, to może się posypać jakiś łańcuch dość nieprzewidzianych zdarzeń, ale prawdopodobnie takich, że mielibyśmy wyprzedaż na wielu rynkach, na indeksach, na złocie. I to prawdopodobnie mogłoby ścieżką awersji do ryzyka pociągnąć też wyprzedaż na rynkach wschodzących. Szczególnie, że te rynki wschodzące tak jak nasz WIG 20 radziły sobie w ostatnim czasie absolutnie fenomenalnie. Tak jakby WIG 20 nie jest tutaj jedyny. Zresztą to możemy sobie pokazać na wykresie tutaj pokazującym nam stopę zwrotu od początku roku, gdzie Stany Zjednoczone pomimo tego, powiedziałbym tej wiosennej słabości wywołanej wojną dogoniły w pewnym w pewnym momencie na początku wakacji dzięki tej silnej fazie hossy związanej z AI, ale od tego czasu nawet uwzględniając walutę, gdzie w ostatnim czasie to to służy tym dolarowym stopą zwrotu, e, No są gdzieś tam raczej w konsolidacji podczas gdy tutaj mamy nie nie niestrudzony marsz w górę, tak na WIGU 20. I nawet jak popatrzymy sobie na ten skład to tutaj nie ma jakiegoś takiego jakby tematycz tematycznej hossy. To jest po prostu szeroki rynek, który który rośnie. Tak jak państwo zobaczą często mówi się, że WIG to jest banki, a tymczasem jeśli chodzi o stopę zwrotu year to date, PKOBP jest dopiero na piątym miejscu jako jedyny z banków top 520. Tak więc jakby y jest jakby z czego wychodzić. No i to jest to jest element ryzyka dla złotego dzisiaj moim zdaniem niewątpliwie. Tak więc jakby uważam, że największym elementem ryzyka jest to, że właśnie ta sytuacja na globalnym rynku długu jednak się popsuje. No a źródłem będzie oczywiście rynek ropy. Więc jakby dalej wracamy do tego punktu widzenia. Ropa jest dzisiaj matką wszystkich problemów potencjalnych dla rynku. Yyy, co do kwestii geopolitycznych, wydaje mi się, że tutaj yyy wbrew pozorom nie jest to aż tak yyy istotny element krótkoterminowo dla yyy rynku, bo yyy naturalnie dla mediów to jest temat pożywka i nic dziwnego, że w mediach jakby on tak głośno się odbija. Natomiast no musiałoby się stać coś naprawdę dużego, co myślę, że jest dość mało prawdopodobne, żeby ten żeby tutaj rynek jakoś spanikował. Tak, oczywiście nigdy nie mów nigdy, ale jakby wydaje mi się, że to jest scenariusz dość mocno alternatywny. Dobra, to to mamy y te główne wątki omówione i co? Złoto, złoto sobie pominę, bo mają państwo ten wątek w mojej nitce. No bottom line jest taki, że też jakby jest nieźle, bo y bo pomimo tej presji na rentowności mamy duży popyt ze strony zarówno ETFów, jak i banków centralnych na złocie, więc jakby tutaj byki mogą być umiarkowanie optymistyczne. No i co? I przechodzimy do wydarzeń tego tygodnia, gdzie jak powiedziałem kalendarz jest trochę bardziej spokojny, szczególnie w pierwszej połowie, jak państwo widzą, tygodnia. W drugiej części tygodnia będziemy mieć wstępne PME. Trochę jakby rynek m stracił nimi zainteresowanie, mógłbym, mógłbym rzec w ostatnim czasie. Nie dlatego, że to są złe wskaźniki, bo są niezłe, natomiast z tego względu, że one w zasadzie nie pokazują żadnego kierunku. I to jest to, o czym mówiłem, że jakby gospodarka utknęła na takim w takim punkcie, który nie jest ani za dobry, ani za zły, ale to też nie jest takie złe dla inwestorów, bo wiadomo za źle, tak jak były pewnym pewnego w pewnych etapach obawy o spowolnienie i recesj, no to wiadomo, strach z drugiej strony za dobrze, no to jakby teraz szczególnie presja rosłaby na banki centralne, żeby w kontekście tych wysokich cen ropy i zagrożenia inflacyjnego przemocnej gospodar jeszcze szybciej podnosić stopy i wywrócić ten pociąg. Więc jakby taki takie nijakie wskaźniki gospodarcze wcale dla rynku nie są złe. No ale po prostu ponieważ one są nijakie to też rynek niespecjalnie się tym emocjonuje. No i z drugiej strony mamy też decyzję innych mniejszych banków centralnych w Europie w czwartek. Największy z nich bank Szwajcarii. Na razie raczej 100% nie będzie podnosić stopa, a tam wynosi podstawa zero. No i to jest jakąś tam szansą dla euro względem franka. No bo wiadomo EBC ruszył samą krucjatą, podniósł stopy i jakby zapowiada kolejne podwyżki. Więc pomimo tych pewnych napięć związanych właśnie choćby z sytuacją polityczną, Niemcy, Francja, no jakby to premiuje wspólną walutę. No dobrze, szanowni państwo, no to wydaje mi się, że nagadałem się już wystarczająco dużo. A zatem ostatnie moje słowa to będą życzenia dla państwa udanego tygodnia. Jesień się zaczyna, ale proszę zachować optymizm. My widzimy się w przyszły poniedziałek o godzinie 7:50. Do zobaczenia.









