Dwa światy zmienności dla SPX i Bitcoina. Jak to się historycznie kończyło? | "AleAkcja" [Analiza VIX i Bitcoin]

Analiza sytuacji na rynkach

Daniel Kostecki analizuje dwa światy zmienności na rynkach finansowych – S&P 500 i Bitcoin. Oba rynki charakteryzują się wysoką oczekiwaną zmiennością w stosunku do realizowanej, co historycznie prowadzi do konkretnych scenariuszy. Na S&P 500 zmienność implikowana jest o 36% wyższa od zrealizowanej, podczas gdy Bitcoin po odbiciu 6 lutego pozostaje w konsolidacji przy wysokiej zmienności. Analiza historycznych ścieżek pokazuje, że w przeważającej liczbie przypadków wysoka oczekiwana zmienność kończy się odbiciem, a nie spadkiem. Dla S&P 500 mediana historyczna wskazuje na wzrost do 7500 punktów, podczas gdy Bitcoin historycznie zwykle wymagał spadku i 60-dniowego okresu konsolidacji przed wzrostem. Analiza obejmuje również sytuację na rynkach surowców, obligacji i walut, w tym potencjalny zwrot trendu dla dolara amerykańskiego.

Analiza obejmuje wpływ aktualnych konfliktów geopolitycznych na ceny ropy i złoto, sytuację na polskim rynku obligacji oraz reakcje indeksów takich jak DAX i NASDAQ. Daniel Kostecki podkreśla, że historia nie jest gwarancją przyszłych wyników, ale daje nam jedyną dostępną ramę referencyjną do analizy. Sytuacja obecnie utrzymuje się w dwóch światach zmienności, gdzie rynek oczekuje dużych ruchów, a dostaje niewielkie.

  • Analiza VIX i jego wysokich poziomów w porównaniu do historycznych norm
  • Bitcoin i jego konsolidacja przy wysokiej zmienności
  • Scenariusze historyczne dla obu rynków
  • Wpływ konfliktów geopolitycznych na rynki surowców
  • Sytuacja na polskim rynku obligacji i walut
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, w którym to trochę o dwóch światach zmienności. To znaczy S&P 500 oraz Bitcoin poruszają się w bardzo podobnych reżimach jeżeli chodzi o to, co dzieje się z tym czego rynek oczekuje versus to co rynek dostaje. W jednym i w drugim przypadku rynek oczekuje wiele natomiast dostaje niewiele. To znaczy zmienność implikowana jest bardzo duża względem zmienności zrealizowanej. I to nie są przypadki, które zdarzają się jakoś bardzo, bardzo, bardzo często. Natomiast no są pewnego rodzaju sytuacjami, które można zbadać również pod kątem tego, jak to wyglądało historycznie. Czyli tego typu zdarzenia oczywiście występowały wcześniej. To nie jest tak, że po raz pierwszy mamy tego typu zdarzenia. Natomiast no skala po prostu jest bardzo duża, czyli rynek oczekuje ogromnych ruchów, a dostaje niewielkie ruchy. Czyli można w skrócie powiedzieć, że ciągle zarabiają ci, którzy sprzedają zmienność, a tracą ci, którzy kupują zmienność, dlatego że ona nie jest w stanie się przerodzić w ruch rynku, czy to S&P, czy to Bitcoina, bo jeden i drugi, no Bitcoin bardziej stoi nawet w miejscu niż S&P 500 w ostatnim czasie. Niemniej jednak tak czy owak zmienność S&P 500, bo od niego sobie zaczniemy, wynosi od początku roku tylko 64% tego co wyceniał VIX. Czyli jeżeli ktoś liczył na wielkie fajerwerki na podstawie VIXa, no to dostał tylko 64% z tych fajerwerków. I w okresie do 23 marca w historii o takiej ostatniej przynajmniej tylko raz coś takiego miało miejsce. Było to w 2017 roku, kiedy rynek do 23 marca od początku roku licząc y zrobił zmienność 59% tego, czego oczekiwał. A tak poza tym, jak państwo widzą generalnie no nie ma tak za wiele takich przypadków. Przeważnie rynek robił zmienność, przynajmniej w tym okresie od 1 stycznia do 23 marca w zakresie 81% tego, czego oczekiwał, to tyle dostawał. Czyli zmienność implikowana była trochę większa od zmienności zrealizowanej, bądź inaczej zmienność zrealizowana była tylko trochę mniejsza od zmienności implikowanej. Dzisiaj jest to o wiele większa dysproporcja. E, natomiast możemy przejść sobie też do próby zobaczenia takich historycznych ścieżek, jak to właśnie wyglądało kiedyś, ponieważ te ścieżki, no rozbijają nam się na takich kilka elementów, które pokazywały nam takie dwie ścieżki główne. Tu mamy daty tych epizodów, kiedy również mieliśmy bardzo wysoko notowania Wixa i relatywnie niewielkie zmiany SPXa. To widzieliśmy takie dwie główne ścieżki, które prowadziły do spadku jeszcze o 15-20% 100 dni od aktualnego okresu, takiej powiedzmy konsolidacji czy też próby nawet obrony wsparć, do czego za moment sobie przejdziemy. Natomiast zdecydowana większość historycznych ścieżek pokazywała, że to jednak nie zmienność zrealizowana dążyła do implikowanej, tylko zmienność implikowana sprowadzała się do zrealizowanej. Czyli innymi słowy WX zwyczajnie spadał do tego niewielkiego ruchu y S&P 500, a nie S&P 500 wykonywało ruch wskazywany przez Wixa. S&P 500 wykonywało ruch wskazywany przez Wixa, jak widać tutaj najbardziej w dwóch skrajnych przypadkach i wtedy tak prowadziło to do spadku nawet i 20% od takiego bieżącego poziomu. Przypomnę, że to jest skrajny poziom bodajże Goldman Zachs, który oczekiwał 19% spadku SNP, jeśli doszłoby do bardzo trwałej blokady cieśniny Ormus. Natomiast cała reszta tych przypadków wskazywała raczej na próbę odbudowania notowań S&P, a tylko dwa skrajne przypadki wskazywały na dość dużą przecenę. Statystyka no tu jest taka jaka jest. Oczywiście jest małe kłamstwo, duże kłamstwo i statystyka jest trzecia, także proszę brać poprawkę. Natomiast no o jakby ta sytuacja jest na tyle intrygująca, że warto było spojrzeć jak to się kiedyś rozgrywało. No i też jak to wyglądało właśnie w historii. Tutaj przyjąłem taki okres 90 i 120dniowy od tej sytuacji, którą mamy dziś, czyli 25 marca. E, mamy medianę z sytuacji analogicznych, kiedy Wix wyceniał bardzo dużą zmienność, a z kolei S&P realizował niewielką zmienność. Mamy średnią historyczną, no i pasmo jakiś tam odchyleń, yyy, żeby widzieć potencjalne zakresy na podstawie historii. Y, no i cóż, oprócz tych dwóch właśnie sytuacji, które pokazywały dosyć duże wtedy spadki, bo widzimy skrajnie, że to jest poniżej 5500, czyli skrajnie to jest do sierpnia, gdyby ta sytuacja miała się powtórzyć, to mamy do sierpnia wtedy okolice 5400 czy 5500 do lipca, sierpnia. Natomiast w większości przypadków jednak czy mediana, czy średnia historyczna pięły się w górę. No i historycznie mieliśmy wtedy okolice 7500 punktów. A w skrajnym przypadku tym najbardziej optymistycznym nawet rynek potrafił osiągać 8000 punktów po takim zdarzeniu, gdy Wix był napompowany, a S&P robiło niewielki ruch. I tak wygląda ta ścieżka historyczna dla S&P 500, czyli w przeważających przypadkach historycznych wypadało to lepiej niż gorzej. Zobaczymy jak będzie tym razem. Proszę pamiętać, że historia absolutnie nie jest żadnym wyznacznikiem tego, co może się dziać w przyszłości. No ale niestety nic lepszego nie mamy w tym momencie, żebyśmy mogli sobie opowiedzieć o tej sytuacji wysokiej oczekiwanej zmienności przy relatywnie niewielkiej zmienności realizowanej, co jest widoczne tutaj. No bo proszę zobaczyć, że nadal S&P 500 znajduje się w konsolidacji nad poziomem 6510, a VIX nadal znajduje się relatywnie wysoko w ujęciu historycznym na poziomie tutaj kontrakt na Wixa 20 niemal ctery punkty. No to historycznie jest to wysoki poziom i proszę zauważyć jak długo VIX w tym obszarze przebywa. dlatego że zazwyczaj VIX miał tendencję do robienia strzału i powrotu. Strzału i powrotu. Natomiast dziś tego nie obserwujemy. Jak wystrzelił 5 marca to tak się do dziś ten kontrakt trzyma. to też yyy niebawem pewnie będzie można mówić o jakiś yyy yyy o jakiś historycznych y epizodach, gdy yyy gdy będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której to yyy w której to Wix będzie powyżej jakiegoś tam poziomu takiego uznawanego za bardziej podwyższony. Czyli w tym wypadku mogą to być nawet te 22 punkty przez rekordową ilość czasu, czyli rekordowa niepewność utrzymująca się na na rynkach, bo na razie tak to właśnie wygląda. Rzadko kiedy tak długo poza rokiem jeszcze oczywiście 2022 Wixowi przebywało się na tak podwyższonych poziomach. I teraz druga, drugi rynek, który charakteryzuje się czymś bardzo podobnym, czyli nadal mamy bardzo wysoką oczekiwaną zmienność na rynku bitcoina. jednocześnie przy bardzo małej, zrealizowanej zmienności. No bo Bitcoin po tym odbiciu 6 lutego do dziś nie zmienił swojej ceny. Trochę do dołu, trochę do góry, jakieś w górę, w dół, ale tak poza tym stoi sobie cały czas w miejscu. E i podobnie od tamtego czasu, kiedy zmienność spadła, tutaj lokalny dołek zmienności 14 lutego. Tak po dziś dzień ta zmienność znajduje się nadal powyżej 50 punktów, biorąc to przez pryzmat indeksu divt. Natomiast no korelacja jest widoczna, natomiast ta zmienność implikowana jest o wiele wyższa od zmienności zrealizowanej. No jak to wyglądało też historycznie, czyli jak zachowywał się Bitcoin, gdy właśnie mieliśmy tego typu historie. Historia Bitcoina najczęściej pokazywała z kolei jeszcze jakieś coś w stylu shakeoutu, czyli wstrząśnięcia notowań na niższe poziomy, aby później odbudowanie przychodziło średnio po około 60 dniach po tym okresie, który mamy dzisiaj. Dzisiaj to jest tutaj rozgraniczenie tą linią. W dwóch epizodach Bitcoin ruszał szybciej na wyższe poziomy, a w większości przypadków jeszcze schodził na niższe, aby dopiero po 60 dniach takiego epizodu ruszyć wyżej. Gdybyśmy mieli to odnieść do bieżących dni, do bieżącej sytuacji, to widzimy sytuację, w której to w skrajnych scenariuszach optymistycznych dwóch, które się pojawiły, Bitcoin ruszał do góry w stronę 90. skrajnie jak gdyby to odłożyć na bieżącej sytuacji do 120 000. Natomiast w większości przypadków czy też biorąc pod uwagę mediane no to schodził sobie jeszcze niżej. wręcz nawet gdyby to znowu odłożyć na bieżące notowania, to mamy poziomy rzędu 60 000 jako mediane i dopiero gdzieś później w tym wypadku odkładając to znowu na bieżące scenariusze gdzieś okolice czerwca czy lipca to są te miesiące w których historycznie ta duża zmienność implikowana przeradzała się wtedy w ruch wzrostowy zupełnie inaczej niż na S&P który bardziej reagował bardziej reagował pozytywnie natomiast Natomiast tutaj tylko dwa scenariusze z kolei były pozytywne. Większość była negatywna, ale też no nie jakoś skrajnie negatywna. No bo ta przy tej zmienności Bitcoina zejście do 60 000 nie jest jakimś tam skrajnie negatywnym scenariuszem i dopiero po około 60 czy też przepraszam 90 dniach lotowania odbijały. To tyle historia, bo ta zmienność gdzieś musi zacząć się zjeżdżać. Tak. Nie może być tak, że w kółko przez, nie wiem, rok, 2 lata, 5 lat będzie sytuacja, w której zmienność będzie yyy podwyższona przy braku zrealizowania tego w cenie. To prędzej czy później musi się kiedyś zjechać i to jest tylko kwestia w którą stronę. Historia pokazuje, że najczęściej rynek, który przeszacowywał zmienność później dopasowuje się do zmienności zrealizowanej, a nie zmienność zrealizowana do zmienności implikowanej. Zobaczymy jak będzie w tym przypadku, dlatego że ta sytuacja nadal trwa. to się naprawdę nie nie zmieniło. To, że tu mamy konsolidację i tu konsolidację, to mimo że na wykresach wygląda, gdyby je nałożyć na siebie tak samo, to chodzi o to, co ten rynek sobą tutaj jakby realizuje w relacji do tego, za co ludzie płacą, bo ludzie płacą za fajerwerki, a dostają totalny marazm i tracą na tym pieniądze. Chyba, że ktoś jest wystawcą opcji, no to wtedy zarabia wywrotkę pieniędzy, dlatego że jego opcje, jeżeli sobie postawi strajki tutaj ciut wyżej, no to zarabiają dla niego premię. A yyy spot może wiecznie iść w prawo, byle by ta zmienność implikowana była duża. Dzięki temu mamy cały czas strategie typu covert call, które zarabiają właśnie na tym, że na cenie nic się absolutnie nie dzieje. idzie sobie w prawo. Zmienność jest bardzo wysoka, więc premie opcyjne są bardzo wysokie, więc opłaca się wystawiać opcje, aby zarabiać premię do czasu, kiedy właśnie nie dojdzie do sytuacji, w której zmienność zacznie się spotykać w takim jakby punkcie bliższym rzeczywistości, bo teraz to są dwa absolutnie różne światy tego, co rynek wycenia i tego co dostaje. Ale to nie jest też tak, że ktoś tylko i wyłącznie na tym traci, no bo większość zarabia na wystawianiu opcji na sprzedaży zmienności obecnie. Co do całej reszty, no nic się nie zmieniło z punktu widzenia Bitcoina. to jakby sytuacja wojenna w ogóle na to nie wpływa. Czyli do połowy kwietnia pieniędzy w systemie powinno przybywać i co więcej to oprocentowanie tych pieniędzy również powinno być relatywnie niższe, bo tak jak wcześniej sobie mówiliśmy, cały czas cały czas mamy do czynienia ze stopą sofr, która jest na rekordowo niskich w ostatnim czasie poziomach 3,62%, czyli lewar jest w ostatnim czasie rekordowo tani. O tyle tylko, że trudno się lewarować pod korek, gdy jest nadal tak duża niepewność. Yyy, z punktu widzenia samej płynności nettofet, takie fair value to jest bliżej 91 000, na co wskazuje również flow do ETFów, które również nie ustępuje, bo flow do ETFów, zwłaszcza do Ibit jest bardzo duże. być może jako jedna noga z covert coli, aby właśnie IBIT służył jako podkładka do wystawiania opcji zarabiania na zmienności, której rynek później nie realizuje, co jest na rękę właśnie wystawcom opcji. Natomiast jeżeli chodzi o S&P 500 to cały czas wix powyżej wsparć i tutaj również żeby SNP mogło się wybić na wyższe poziomy to WX musiałby spaść na niższe poziomy rzędu 2120 i jeszcze mniej punktów. Póki co możemy tutaj zarysować sobie klasyczne poziomy. Powiedzmy opór, który zamienia się we wsparcie, jak widać cały czas trzyma notowania. Natomiast sam rynek z siebie próbuje ruszyć ciut na wyższe poziomy. Nawet trochę technicznie rysując te sytuację możemy zaobserwować próbę wiadomo po tym twee i tych gigantycznych obrotach, które miały miejsce jak na godzinę handlu przed tym tweetem Trumpa i na ROI i na S&P. To są te kolejne skandale, jakie mogą wybuchać wokół tej prezydentury, czyli jak w jeden z 10 ja poproszę na pytanie na siebie i tutaj Trump zanim sobie tweetnie to być może ktoś z jego otoczenia sobie przywali mnóstwo longów na S&PU i szortów na ropie, bo potem wychodzi 15 minut później tweet. No i po sprawie także zarobieni nawet na takiej sytuacji, bo tych potencjalnych insider tradingach za tej prezentury to już książkę można napisać. Zaczęło się jeszcze tuż przed zaprzysiężeniem oczywiście na memcoinach, które teraz są nic nie warte, ale to nie ma znaczenia, bo już zostały sprzedane wcześniej i zarobione na nich wcześniej. W każdym razie, w każdym razie wracając do S&P, póki co nadal stoimy sobie na wsparciu z Wixem też przy wsparciu. Jeżeli wsparcie na Wixie pęknie, to na SNPU rynek wróci sobie do tych poziomów Gex Flipa albo jeszcze wyżej. skrajne, skrajnie optymistyczne poziomy na S&PU też widzieliśmy w przypadku właśnie tego scenariusza materializacji znowuż spadków zmienności implikowanej do zmienności zrealizowanej. Niżej Wix, wyżej S&P. Wszystkie prognozy, jakie się pojawiają już wskazują na to, że będziemy mieli wyższe poziomy inflacji w Stanach Zjednoczonych. Ale to jest oczywiście zrozumiałe, dlatego że wpływ cen energii no jest od razu bezpośrednio widoczny w danych y inflacyjnych w Stanach Zjednoczonych, więc tutaj akurat nie będzie żadnego zaskoczenia. Natomiast ogólnie rynki aż tak nie panikują, bo proszę zobaczyć, że nawet oczekiwania inflacyjne w Stanach Zjednoczonych w ostatnim czasie sobie spadły. To jest ta zielona linia, która była na poziomie 2,4, teraz jest na poziomie 2,33, więc rynek total jakby nie panikuje bardzo mocno. I też jak popatrzymy sobie na oczekiwania inflacyjne względem indeksu CRB, no to już powinniśmy mieć te okolice 3% albo więcej na oczekiwaniach inflacyjnych, a mamy cały czas yyy jednak o wiele niższe poziomy, czyli są inne czynniki niż tylko ceny surowców, które dyktują oczekiwania inflacyjne w Stanach Zjednoczonych plus rynek, który nadal zakłada, że to co się dzieje obecnie nie będzie trwało wiecznie. Yyy, główne założenia, które mają i banki centralne i inwestorzy, no to jest cały czas krzywa yyy terminowa ropy naftowej, która oczywiście jest wyższa niż jak to było do tej pory przed konfliktem. Natomiast no jednak jej kształt nachylenia pokazuje, że będzie można, że jakby, że rynek oczekuje, że ropa będzie w przyszłości tańsza. W związku z tym i banki centralne mają taką podstawową koncepcję. I inwestorzy też mają taką podstawową koncepcję, że nadal przeżywamy pewnego rodzaju szok, z którego to uda się obronić. Ten szok też jest widoczny nadal w różnicy między bieżącą serią kontraktu a kolejną serią kontraktu, czyli taki spre kalendarzowy, gdzie mamy 2$ 26 centów, czy też teraz przed chwilą 2,30 dolara powyżej bieżący kontrakt kolejnego kontraktu. No nie są to poziomy skrajne, bo poziomy skrajne to widzieliśmy tutaj w 2022 roku i obecnie w marcu 2026. To były poziomy skrajne i na razie z tych poziomów skrajnych rynek się cofa, ale pozostając nadal relatywnie wysoko. Historycznie też bywaliśmy w tych poziomach w czerwcu 25 czy we wrześniu 23. Przeważnie kończyło się to yyy dalszym cofnięciem, więc to cofnięcie, jeżeli miałoby się wydarzyć, to znowu 2 dolary na bieżącej serii kontraktu y wtedy względem kolejnej serii w dół. zaczął cofać się też delikatnie o VX, czyli indeks zmienności dla ropy, czyli taki odpowiednik Wixa dla ropy. Natomiast to cofnięcie na razie no nie jest jakieś bardzo spektakularne. Utrzymują się wysoko kraks spredy, czyli różnice między produktami ropopochodnymi do ropy, co jest bardzo korzystne dla sektora energetycznego. No i w tym momencie w Stanach Zjednoczonych w zasadzie od ujęcia 5 lat do ostatnich pięciu dni nie ma lepszego sektora. Nawet Techy jako sektor, nie mówię o pojedynczych spółkach, tylko jako sektor, nie są w stanie przebić sektora energy. To właśnie ten za ostatnie 5 lat ma najlepszą stopę zwrotu, za ostatnie trzy lata ma najlepszą stopę zwrotu za ostatni rok, za ostatni kwartał, miesiąc i ostatnich ostatni tydzień również. Także nic nie pobiło energy w USA, żaden inny sektor na ten moment. I te różnice właśnie widzimy tutaj, gdzie trzymają się kontrakty na benzynę względem tego cofnięcia w cenach ropy naftowej. Ten spred jest czystym zyskiem przedsiębiorstw energetycznych, w tym wypadku w Stanach Zjednoczonych. Również wracając jeszcze na chwilę do obligacji amerykańskich, ciekawe rzeczy zaczęły dziać się na premii terminowej, dlatego że ta wystrzeliła do najwyższych poziomów od lutego 2025 roku. Więc to jest kolejny taki element, gdzie inwestorzy na razie żądają wyższej zapłaty za to, że będą trzymać amerykański dług do wygaśnięcia, co jest jednym z elementów podbijających rentowności obligacji, z którym to już musi zarządzać troszeczkę Departament Skarbu. Same rentowności w tym wypadku również też są wypadkową wzrostu oczekiwań inflacyjnych. Natomiast one na razie nie spadają tak jak spadły oczekiwania inflacyjne, bo wzrosła jeszcze po drodze premia terminowa, która je przytrzymuje na nieco wyższych poziomach. I dalej zobaczmy sobie też drodzy państwo jak wygląda sytuacja na naszym podwórku po tym skrajnie niskim sentymencie, który był najniższy od 24 roku. Próbuje się nam ryneczek stabilizować. Wręcz nawet Wiknim tąpnięciu zaczyna wyglądać tak, jakby chciał troszeczkę rysować zwykłą korektę prostą, coś w stylu jakiegoś AB oraz C. Zobaczymy jak to się rozegra w naszym kraju, bo w tej strukturze to by oznaczało możliwość wtedy wyrysowania nieco większego ruchu w górę. Przypomnę, że cały czas mamy też bardzo skrajne dolarowe pozycjonowanie, co by mogło też oznaczać, że w przypadku takiego pozytywnego scenariusza dla świata, to pozycje dolarowe mogły, zwłaszcza te spekulacyjne, mogłyby być bardzo szybko odwijane, a co za tym idzie również perspektywa dla Emerging Markets wtedy stawałaby się ciut lepsza przez pryzmat słabszego dolara amerykańskiego. Te pozycje są tutaj bardzo, bardzo już wyciągnięte, zwłaszcza Hchwandy grający shzorta. Dlatego perspektywa dla odbicia w stronę 1.7 czy nieco wyższych poziomów wydaje się być nadal możliwa i z tej perspektywy mamy wtedy potencjał do rysowania korekty na kursie euro do dolara, a co za tym idzie również na kursie USD PLN. tego typu yyy zwroty mogłyby się korekcyjne pojawić, zwłaszcza, że tutaj już rynek próbuje czy to przebijać takie szybsze linie trendu, czy tutaj taka nieco y powiedzmy mniej nachylona stromo druga linia trendu, do której się powolutku zbliżamy, ale przede wszystkim mamy też potencjalny układ piątki wzrostowej, o której sobie wcześniej mówiliśmy, do 3,75. Zatem niewykluczone, że rynek spróbuje nam się też być może korekcyjnie cofnąć. Co nie zmienia faktu, że te wielkie przetasowania, które mają miejsce aktualnie na rynku futures w Stanach Zjednoczonych wpisują się w ten szersze, w to szersze spojrzenie oczekiwań na to, że od 12 do 22 tygodni rynek potrzebował historycznie przetasowań, aby móc odwrócić dolarowy trend. Więc niewykluczone, że to jest pierwsza noga w odwróceniu dolarowego trendu. Jeżeli zobaczymy korektę, to zobaczymy coś w rodzaju być może takiej konsolidacji jak tutaj przez od wakacji 2025, przez jesień 2025, aby następnie uformować z tego coś w rodzaju być może odwróconego RGA, czyli takie wyciągnięte lewe ramię, tutaj ten strzał, głowa i później technicznie rzecz biorąc prawe ramię. Więc zobaczymy jak to będzie się tutaj dalej zachowywać. Natomiast w krótkim terminie wydaje się, że bardzo dużo inwestorów postawiło dalej na słabość y euro i na siłę dolara, co ma swoje przełożenie na USDPLN, co być może przy próbie jakiejś deeskalacji się zwyczajnie nie teraz teraz się być może nie zmaterializuje takie skrajne pozycjonowanie Europen to z kolei utknęliśmy sobie w trendzie horyzontalnym 4285 5, czyli wróciliśmy do takiego starego przedziału wahań, w którym byliśmy cały czas w kwietniu, maju, sierpniu i tak dalej. To wszystko do momentu, gdy nie uspokoi się prawdopodobnie sytuacja na rynku długu. A ta sytuacja na rynku długu na razie próbuje się stabilizować, natomiast jeszcze jej daleko do normalności. Tu widzimy nasz polski dług, obligacje 10letnie ich rentowności, które jeszcze wczoraj zahaczały w cenach zamknięcia poziomy typu 58,82, gdzie jeszcze 26 lutego mieliśmy poziomy rzędu 4,92. No i teraz oczywiście rynek obligacji, który uległ gwałtownej korekcie w naszym kraju jest rynkiem, gdzie jeżeli ktoś ani nie wierzy we wzrost 100%, ani w jakąś pomoc państwa, bo na razie państwo się miga od tego, żeby cokolwiek pomagać, to w tym wypadku obligacje stają się takim rynkiem, który być może trochę przereagował. to dla tych, którzy patrzą bardziej optymistycznie, że nic złego się dalej dziać nie będzie i że to jest faktycznie takie na zasadzie wyprzedajemy to, co mamy, a potem zobaczymy co się stanie, żeby przypadkiem nie zostać z gorącym kartoflem. Więc tutaj rynek prawdopodobnie obligacji polskich tak zareagował, bo akcji jak widać zupełnie nie. Rynek polskich akcji trzyma się cały czas bardzo wysoko względem tego, gdzie jest waluta, gdzie jest również rynek obligacji. I teraz przejdźmy sobie jeszcze dalej drodzy państwo, bo pojawia się coraz więcej tematów dotyczących softów, czyli czy przypadkiem softy nie będą tym rynkiem, któremu to wszystko jakby wyjdzie na dobre pod kątem wzrostu cen, jakkolwiek to może wyjść na dobre. Więc kukurydza, pszenica oraz cukier, bo cukrze też sobie jakiś czas temu mówiliśmy, że to może być też dosyć interesujący w tym wypadku rynek przez pryzmat pozycjonowania, które było na cukrze dosyć skrajne. No i mamy squeez na cukrze. W zaznaczonym obszarze mieliśmy bardzo skrajne pozycjonowanie na dalsze spadki cen cukru. to się nie wydarzyło yyy z boksa, jeżeli cena się wybiła, to oznacza, że ci, którzy tu ponadprzeciętnie zagrali na spadek cen cukru, bo tak wynikało wtedy, jak sobie o tym mówiliśmy z pozycjonowania, no zostali już w jakimś stopniu wysqueowani. I tu mówimy y wcale jak na taki rynek y w ostatnim czasie ruch na 13%. No to całkiem, całkiem niezły. Więc jeżeli tu wylecieli ci, którzy zagrali na spadek cen cukru, to niewykluczone, że jak dostali po łapkach, to prędko na taki sam pomysł nie wpadną. Więc z tej perspektywy być może będzie rosła presja na to, żeby ten rynek z kolei yyy próbował wybić się z tego kanału spadkowego bardziej górą niż yyy dalej przebywać w jakiś tam na niskich poziomach czy konsolidacji. Także niewykluczone, że cukier z takich rynków jak ktoś szuka jakichś softów będzie jednym z ciekawszych, dlatego że to pozycjonowanie to było skrajne. A już widzimy pierwsze oznaki squeezu na tym rynku. I zobaczmy sobie inne rynki jeszcze, które też ostatnio reagowały na tweety Trumpa, że teraz to już wszystko będzie dobrze. Mamy złoto. Złoto, które zareagowało po tym wielkim spadku odbiciem, podobnie jak i większość rynków, gdy Trump tweetnął, że daje to nowe ultimatum na 5 dni. Także kiedyś się patrzyło w terminale Reutersa Bloomberga, a dzisiaj się patrzy na True Social i na Twitterka. takie dwie nowe platformy yyy transakcyjne czy też newsowe, bo od tego to się głównie zaczęło. Natomiast z perspektywy czysto technicznej to nawet to odbicie na złocie moglibyśmy zacząć próbować określać jako potencjalna czwórka, gdzie brakowałoby jeszcze kolejnego impulsu w dół jako piątka, a później zaczęlibyśmy się zastanawiać, czy to nie jest jakaś wielka struktura typu ABC i przejście w jakąś w jakiś szerszy obraz konsolidacji. Na razie wygląda to jak potencjalne odbicie w ramach fali czwartej. I teraz zobaczmy sobie jeszcze rynek yyy srebra, co tutaj ciekawego się też w ostatnim czasie dzieje, dlatego że srebro m spadło w zasadzie o niemal połowę od swoich ostatnich szczytów. Wygląda dosyć podobnie jak złoto z perspektywy tego ostatniego odbicia również falowo. W teorii mogłoby to przypominać układ piątki. Z tym, żeby to był układ piątki, to okolice 79 48 nie mogłyby zostać pokonane już nie mówiąc o 880 6. Więc jeżeli tak to miałoby wyglądać na srebrze, to w tym układzie m jakby końcówka korekty mogłaby być bliżej niż dalej. A do tego jeszcze mamy wtedy potencjalny układ kanału trendowego, mniej więcej zarysowany w ten sposób od szczytu z końca stycznia po ostatni wierzchołek z marca yyy 2 marca 11 marca yyy również. Także tak to technicznie mogłoby na srebrze wyglądać, co i tak już dało 50% spadek cen srebra. W tym momencie przyjrzyjmy się też indeksom, bo te próbują odbijać w Azji. Próbują również odbijać w Europie. I zobaczmy sobie jeszcze jak wygląda sytuacja na niemieckim Daxie, ponieważ ten próbuje wracać do ostatniej konsolidacji póki co testując ją z drugiej strony. Więc pomalutku przechodzimy do takiego sprawdzam na niemieckim rynku akcji czy uda się powrócić nad tę strefę. Strefę z czerwca oraz strefę z listopada przy której notowania wielokrotnie wcześniej znajdowały wsparcie. Obecnie zobaczymy, czy znajdą opór, bo również takie wsparcie było tutaj 9 marca, po czym opór znaleziony 23 marca. Na tę chwilę możemy tylko bazować na na skutkach ekonomicznych, tak? Czy to po indeksach PMI, które się pojawiają tutaj dla strefy euro najniżej 10 miesięcy czy po prognozach Europejskiego Banku Centralnego. Natomiast wszystko oczywiście zależy od tego apetytu na ryzyko w postaci próby dyskontowania, czy baryłki przez cieślinę będą płynąć, czy nie będą płynąć. No to jest oczywiście temat numer jeden dla yy rynków finansowych oraz dla światowej gospodarki. Zobaczymy jak ten konflikt się skończy, ale on no musiałby się kończyć gdzieś do połowy kwietnia, żeby ta sytuacja jeszcze mogła się ustabilizować na większości rynków, bo czym dłużej to będzie trwało, tym skutki będą jeszcze bardziej dalekosiężne i później stabilizacja, powiedzmy nawet przed midtermami, byłaby dosyć trudna do osiągnięcia. Dlatego gdzieś do połowy kwietnia sytuacja musiałaby zacząć się bardzo mocno już jakby tonować i wychodzić na na prostą. Jeżeli chodzi o Nasda na tę chwilę mamy cały czas rynek, który znajduje się tuż nad szczytami z sierpnia 2025 oraz nad dołkiem z 15 listopada 2025. Więc nadal rynek znajdujący się poniekąd w konsolidacji oczekujący na nowy na nowy impuls. Skala tego cofnięcia no w porównaniu do jakiś poprzednich cofnięć wydaje się być dosyć podobna. Rynek nawet w trendzie od 2022 roku robił podobnego typu cofnięcia w ujęciu procentowym w sposób bardziej gwałtowny lub mniej gwałtowny. W zależności od tego okresu. Tutaj najmniej gwałtowny to było cofnięcie w wakacje 2023. Natomiast to na tę chwilę dalej nie zmienia postaci rzeczy, że spółki technologiczne no póki co raczej EPS-ów nie zmieniają na gorsze w odpowiedzi na ten konflikt. Jeżeli chodzi o z kolei S&P 500, o którym też chwila już była mowy, to nadal utrzymuje się on nad potencjalnymi wsparciami perspektywy całego tego wykresu oddalonego. To również mieliśmy takie epizody, zwłaszcza właśnie ten wakacyjny z 2023 roku, biorąc pod uwagę samą zmianę punktową na oko na wykresie, krótko mówiąc. Yyy, natomiast również jest dosyć podobny tego, co było w lipcu, sierpniu 2024, jeżeli chodzi o skalę i yyy zakres y dat y czy też dynamikę ruchu. No i ciągle przypominam o tej rozbieżności między yy zmiennością implikowaną a zmiennością zrealizowaną, która jest bardzo duża. I historycznie takie epizody poza dwoma, które prowadziły do 20% spadków kończyły się raczej większym aniżeli mniejszym odbiciem. Y, nawet wczoraj pojawiły się kolejne prognozy podnoszenia w górę oczekiwań co do tego, gdzie rok może S&P 500 zakończyć. Natomiast żeby tak nie strzelać, to co wycenia nam w tym momencie rynek? Rynek wycenia w tym momencie zasięgi na miesiąc do przodu na poziomie 704 od dzisiaj lub 618. Przy czym proszę pamiętać, że to są to jest jakby gdyby zmienność została zrealizowana w 100% natomiast na razie mamy 64% realizowanej zmienności, czyli jak nam rynek tutaj wycenia 7,5% no to należałoby z tego z połowę obciąć. Tak, na razie jeżeli w końcu rynek zacznie realizować zmienność, którą wycenia, no to będziemy mówili sobie o właśnie tych poziomach, które wynikają z tych band zmienności, bo to jest 100% przełożenia zmienności zrealizowanej na implikowaną, a na razie historia pokazuje, że rynek wycenia ogromne ruchy, a dostaje niewielkie. Chociaż y można by być zdania, że gdyby doszło do sytuacji, w której to yyy gdzieś te ryzyka zostają yyy zgniecione, no to mamy tak y masę opcji, które grają na spadek S&P. Ich odwracanie powoduje squeez. Dalej mamy niedoważonych CTA, czyli Commodity Trading Advisors, fundusze, które grają kierunkowo. Oni mają bardzo niedoważone pozycje. Mamy też hatchwandy, które poszły w gotówkę ponad 4% już teraz pozycja gotówkowa i pewnie sobie jeszcze troszeczkę wzrosła w ostatnim okresie, co pokazuje, że jakby gonienie później cen byłoby bardzo szybkie, jeżeli sytuacja by się gwałtownie poprawiła i wtedy mamy z kilku stron w zasadzie jednokierunkowe działanie. Mówię to tylko dlatego, nie że jakby żeby stawiać jakiś scenariusz, tylko po prostu w tym przypadku jakby nikogo nie powinno zdziwić, jeżeli rynek zacząłby robić takie pionowe ruchy do góry. Tak jak tutaj mieliśmy sesję, na której przecież S&P 500, no potężny indeks, ale urósł w mgnieniu oka. W mgnieniu oka urósł sobie o nagle na jednym twee 4%. No S&P 500, tak? 4% futures, co prawda poza sesją giełdową, czyli na mniejszej płynności, no ale jednak to jest sporo na jednym twee w związku z tym i to wcale nie takim, który zwalnia przepływ przez cieśninę, tak? tylko oddala wizję bombardowania y elektrowni, infrastruktury energetycznej Iranu. Więc tutaj absolutnie nic o baryłkach nie było. Więc skoro rośniemy 4% na tym, że nie będzie bombardowania sektora jakby infrastruktury energetycznej, no to o ile rynek może wzrosnąć, jeżeli będzie informacja, że statki zaczynają płynąć? No to raczej nie powinien rosnąć o 4%, tylko bardziej wchodzilibyśmy w scenariusze z kwietnia, tak? gdzie był rekordowy dzienny wzrost S&P. E, więc tego typu rzeczy po prostu nie byłyby y zdziwieniem. No mówię jakby tak trochę pozytywniej niż negatywniej, no bo w negatywnym scenariuszu to co ja państwu będę tutaj opowiadać, no w negatywnym scenariuszu wszyscy wiedzą, tak? Ropa dalej drożeje, tam średnio 120 140 $arów za baryłkę. Yyy, świat yyy bardzo mocno spowalnia, inflacja znowu rośnie, banki centralne w rozkroku, EPS-y wtedy już w dół, giełdy w dół, 2030% w dół, Azja najbardziej, Europa mniej, y, Stany najmniej w teorii. Yyy, no chyba, że im private credit pęknie, no to wtedy Stany jeszcze bardziej. No jakby o takich scenariuszach to każdy ma świadomość chyba, że w tym momencie mówimy o jakby jednokierunkowym ruchu. Do tego silny dolar, do tego wysokie jeldy, zacieśnianie warunków finansowych i tak dalej, i tak dalej. E, więc to są scenariusze takie m niemiłe, no ale chyba każdy jest wtedy ich świadomy. A później jak się ten konflikt skończy, nie wiemy. No bo jak się wszyscy rozstrzelają, każdy każdego zbombarduje, dalej infrastrukturę krytyczną sobie pobombardują w okolicy, no to wiadomo, na lata. I tak już teraz szacuje się, drodzy państwo, że powrót do pełnej sprawności tych wszystkich instalacji zajmie grube tygodnie. No LNG w Katarze to już nie ma co wspominać, no bo to ma zająć lata, więc z tej perspektywy lepiej mówić troszkę, że w końcu się to jakoś uspokoi, niż będzie dalej eskalować. I może przy tym poprzestańmy. No i poprzestajemy, drodzy państwo na na tym. Wracając do wątku tych dwóch różnych światów zmienności. Zobaczymy jak to się rozegra w czasie, bo na razie bardziej to wygląda na szczęście historycznie, nie biorąc pod uwagę kontekstu oczywiście, tylko same cyferki, bardziej optymistycznie niż pesymistycznie. Więc zakończmy optymizmem, aniżeli pesymizmem. I dziękuję państwu za dziś. Zapraszam na kolejne spotkania. Wszystkiego dobrego.

Przewijanie do góry