Elity inwestują w ten jeden sektor! Odkrywamy sposób na ZYSKI rzędu 3000% [Strategie inwestowania przyszłości]

Najważniejsze tematy z filmu:

Przewodnik po najlepszych strategiach inwestowania na przyszłość. W filmie omówiono zarówno tradycyjne metody jak i nowoczesne podejścia do inwestowania, od inwestowania pasywnego przez ETF-y po inwestowanie w startupy i nowe technologie. Znajdziesz tu praktyczne porady od ekspertów o tym, jak zacząć inwestować nawet z małą kwotą, jak dbać o bezpieczeństwo swoich inwestycji i jakie są najlepsze strategie dla oszczędzania na emeryturę. Omówiono również trendy takie jak AI, ESG i tokenizacja, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla inwestorów w najbliższych latach.

  • strategie inwestowania długoterminowego i pasywnego
  • inwestowanie w startupy i nowe technologie
  • planowanie emerytalne i produkty finansowe
  • dywersyfikacja portfela i zarządzanie ryzykiem
  • trendy na rynkach kapitałowych i ich perspektywy

Film oferuje kompleksowy wgląd w różne aspekty inwestowania, od podstaw dla początkujących po zaawansowane strategie dla doświadczonych inwestorów. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, niezależnie od poziomu wiedzy i kapitału początkowego.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

mówione jest, że moje pokolenie, czyli 40letnie osoby, to stopa zastąpienia to będzie około 25%. Czyli ja mam się spodziewać, że moja emerytura to będzie 1/4 mojego ostatniego wynagrodzenia. Nie chciałabym obecnie żyć za 1/4 mojego wynagrodzenia. Już na pewno nie, jak będę starszą osobą schorowaną. Anioł biznesu może wyjść przy którejś z kolejnych rund finansowania i wtedy horyzont inwestycyjny będzie krótszy. Yyy, natomiast są też tacy, którzy skashzowali się po yyy 7, 8, 10 latach, tak, ale zrobili wtedy na przykład yyy yyy kapitał razy 20, 30 yyy i byli z tego zadowoleni. Natomiast jeśli chodzi o samo inwestowanie małych kwot i czy to wystarczy, to tutaj uważam, że jest to na pewno bardzo ważny element, szczególnie dla osób, które no dopiero z takimi małymi kwotami zaczynają, bo po prostu nie dysponują większymi, tak jak ja zaczynałem, kiedy byłem na studiach. Natomiast prawdopodobnie jeżeli waszym celem jest wolność finansowa albo bycie bogatym, no to może nie wystarczyć jednak. Dzień dobry. Witam wszystkich bardzo serdecznie i ewidentnie ten temat jest ciekawy, co widzę po po naszej frekwencji. W co inwestować na przyszłość? My tutaj mówimy dużo o finansach przyszłości, o trendach, o kapitalizacji czasu, o rynku pracy przyszłości, ale teraz właśnie pomówimy o tym, jak ulokować nasze pieniądze. I zacznę może od takiego pytania bardziej osobistego dla was. Dlaczego w ogóle rozpoczęliście przygodę z inwestowaniem? Jak to się wszystko dla was zaczęło? Karolina właśnie czy dacie radę się >> słychać mnie cieszę się dobrze super mnie przymusił mój los byłam po studiach i moje pierwsze wynagrodzenie było kosmicznie małe i zrozumiałam bardzo szybko, że samym oszczędzaniem nie będę w stanie zbudować sobie takiego zaplecza finansowego, które im będzie w miarę wygodne życie w stanie zapewnić ilość czasu, który miałam, tak żeby brać dodatkowe zlecenia też był ograniczony. Więc ja bardzo szybko zrozumiałam, że muszę znaleźć coś jeszcze. Miałam to szczęście, bo ja zaczęłam 18 lat temu, więc troszeczkę i w tamtym okresie to nie była jakaś bardzo popularna działalność inwestowania. Jeżeli nie miało się kogoś w rodzinie, nie miało się kogoś znajomych, kto inwestował, to niespecjalnie była na ten temat łatwo dostępna wiedza. w ogóle samo myślenie było też inne możliwości. No bo przecież tak jak się teraz mówi o ETfach, o robodoradcach to już totalnie tak albo inwestowanie z domu. Kiedyś żeby założyć rachunek maklerski zawsze musiałeś iść tak do domu maklerskiego, nie mogłeś tego zrobić przez internet, więc było inaczej. Ja miałam to szczęście, że też studiowałam ekonomię i jeden z profesorów na ten temat zaczął mówić i ja byłam tą taką nawiedzoną studentką, która za nim chodziła i dopytywała się i tak się zaczęło. >> Hubert, jak to było ciebie? Ja tak naprawdę zacząłem jakoś na studiach i chciałem po prostu coś finansowo osiągnąć, więc zacząłem po prostu się edukować w tej dziedzinie i przeczytałem trochę książek takich o finansach osobistych, na przykład Michała Szafrańskiego, Finansowego Ninja, gdzie nie wiem czy w niej, czy w jakiejś innej książce jeszcze wcześniej przeczytanej, ale no z tego typu książek dowiedziałem się o procencie składanym i uznałem, że w takim wypadku no to będzie będzie to co sprawi, że kiedyś będę bogaty. Jeszcze nie wiedziałem, że to nie jest do końca taki jedyny dobry pomysł i nie tylko na tym powinienem się skupiać. Natomiast jako student nie wiedziałem jeszcze jak się dużo zarabia, więc stwierdziłem, że wygram z innymi poprzez inwestowanie. Ono mimo że już było na pewno dużo bardziej popularne niż 18 lat temu, już stałem na pewnych ramionach gigantów, którzy powiedzieli mi, że to jest ważne i że można to robić. Y, no to jednak y szczególnie wśród młodych osób jeszcze nadal jest to temat trochę mniej znany, więc y no uznałem, że to będzie mój konik i starałem się po prostu edukować w tym kierunku. Więc tak to się wszystko zaczęło. >> Klaudia, jak to było w ciebie? Ja powiem szczerze, że samo oszczędzanie to już od dziecka gdzieś tam trzymało się mnie. Wydaje mi się, że bardzo dobre nawyki wyniosłam z domu rodzinnego, chociaż wtedy mi się to za bardzo nie podobało, bo znajomi dostawali nowe telefony czy inne rzeczy, które im się zamarzyły tak po prostu. A mnie rodzice uczyli, żeby sobie oszczędzać. Ale szczerze mówiąc z perspektywy czasu to myślę, że bardzo mocno to zaplusowało, zwłaszcza dlatego, że to oszczędzanie, a później inwestowanie nie kojarzy mi się z przymusem, z czymś co trzeba było robić, e, tylko z tym, że ja mogę realizować swoje zachcianki, ale też marzenia. I tak też trochę zaczęłam inwestować. To znaczy takie moje absolutnie pierwsze przygody z inwestowaniem zaczęły się od tego, że ja miałam jakąś sumę, pewnie niewielką na tamten czas. yyy stale odłożoną. No i poszłam na studia finansowe i dowiedziałam się o inflacji. Pewnie nie było to moje pierwsze yyy zetknięcie z samym tym terminem, ze zjawiskiem, ale przyznam, że już w takiej formule bardziej akademickiej dało mi do myślenia. Oczywiście ta inflacja wtedy wynosiła powiedzmy około 2%, więc to też były zupełnie inne czasy niż obecnie, ale nadal gdzieś tam zmotywowało mnie to, żeby takie pierwsze możliwości pomnażania czy raczej walki z inflacją znaleźć. Natomiast tym, co skłoniło mnie, żeby wejść w ten temat głębiej, żeby poszukać trochę większej liczby form, ciekawszych opcji, żeby ten kapitał pomnażać, to myślę, że ta historia jest trochę podobna do twojej, Doroto, bo ja w trakcie studiów korzystałam z tych możliwości ówczesnych wymian podróży, tylko zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę bardzo trudno będzie mi te podróże kontynuować, żeby zobaczyć tyle miejsc na świecie, ile faktycznie chciałabym zobaczyć, żeby spełniać swoje marzenia. No bo to wszystko wymagało pieniędzy. Oczywiście na studiach możemy to robić w ramach ograniczonego budżetu, ale tak czy inaczej no jest to coś, co zdecydowanie zabiera spore spore części pieniędzy. Więc to dopiero te podróże tak naprawdę zmotywowały mnie, żeby poszukać jakieś możliwości, żeby nie tylko pracować na na to, co zarabiam, ale też żeby te pieniądze pracowały dla mnie. >> Tak paro, jak to było u ciebie? >> Ja nie inwestuję swoich pieniędzy, ja inwestuję pieniądze inwestorów. >> [śmiech] >> Więc ustawiam się zupełnie inaczej. Tak, od 20 lat inwestuję pieniądze w ramach funduszy inwestycyjnych, tak zwanych LPIS-ów, tak? Czyli, czyli inwestorów, którzy włożyli pieniądze do funduszy Venture Capital. Yyy i no moją rolą jest yyy zainwestować te pieniądze yyy w portfel spółek, startupów tak zwanych i yyy spowodować, że moi inwestorzy zarobią pieniądze. >> No czyli tak naprawdę to jest yyy z jednej strony, znaczy to też inwestowanie w sensie w jakoś tam powiedziałam, że nie inwestuję swoich pieniędzy, to nie znaczy, że nie inwestuje. [śmiech] >> Ej, a skąd w ogóle pomysł na właśnie taką ścieżkę kariery? No ja zaczynałam bardzo dawno. Jak was na was patrzę, to się czuję wyobcowana, tak pod względem wieku. 20 lat temu w Polsce zaczęła się zaczął się hype na startupy, pojawiły się pieniądze publiczne. Jak to zwykle bywa, drogą trochę przypadku natrafiłam na ten właśnie sektor i okazało się, że to jest bardzo fajna praca po prostu. Tak. I odnalazłam się w tym i jestem w tym do dzisiaj. Na pewno nie można się w tym nudzić. To pewnie, to pewnie >> to jest to, co najbardziej chyba lubię. Dokładnie. Każdy dzień jest inny. >> No dobrze, na tym się skończyły moje łatwe pytania, dlatego że faktycznie to do czego też Klaudia nawiązała, u mnie była taka historia, że po pierwsze zdecydowałam się na studia finansowe, jeszcze będąc w gimnazjum, bo po prostu chciałam być bogata, więc to bardzo, bardzo głębokie było. A po drugie zaczęłam inwestować dlatego, że chciałam dużo podróżować, co wymaga pieniędzy. Więc tutaj tak już nawiązując i wyjaśniając o co chodzi, ale oczywiście z czasem zaczęłam też próbować bardzo różnych podejść. Ale właśnie Hubert nawiązałeś do tego procentu składanego, do magii procentu składanego. I to jest moje kolejne pytanie, dlatego że w tym momencie bardzo dużo się mówi o inwestowaniu pasywnym, o inwestowaniu regularnym, o tym, że nawet 100 zł miesięcznie jak jest wkładane w jakiś portfel inwestycyjny, no to ma szansę dla nas pracować i że lepiej zacząć od małych kwot niż od dużych. No ale też się pojawiają liczne głosy dotyczące tego, że czy to czasem nie jest za mało, czy to na pewno wystarczy, co z tą stówą miesięcznie można zrobić. Jakie jest w ogóle wasze podejście właśnie do inwestowania długoterminowego, pasywnego? Czy łączycie je z czymś innym i czy uważacie, że to jest faktycznie najlepsza strategia? No Hobert, muszę zacząć od ciebie. >> Ja mam za chwileczkę po tej debacie swoją prezentację naprzeciwko o tym jak inwestować małe kwoty i dlaczego to nie wystarczy. Więc tutaj to już może nieco zdradzać, jakie jest moje podejście w tym temacie. Więc rozdzielę to na dwie części. Po pierwsze inwestowanie pasywne, czyli takie, które nie zajmuje zbyt dużo czasu y od nas jako inwestora. I z tym podejściem jak najbardziej się zgadzam i subskrybuję ten punkt widzenia. Uważam, że są inne rzeczy, na które osoby szczególnie inwestujące małe kwoty mogą poświęcić czas, żeby osiągnąć lepsze rezultaty. Natomiast jeśli chodzi o samo inwestowanie małych kwot i czy to wystarczy, to tutaj uważam, że jest to na pewno bardzo ważny element, szczególnie dla osób, które no dopiero z takimi małymi kwotami zaczynają, bo po prostu nie dysponują większymi, tak jak ja zaczynałem, kiedy byłem na studiach. Natomiast prawdopodobnie jeżeli waszym celem jest wolność finansowa albo bycie bogatym, no to może nie wystarczyć jednak. Yyy więc powiedziałbym, że inwestowanie małych kwot jest bardzo fajne, żeby się nauczyć. Natomiast naszym celem powinno być inwestowanie dalej w ten sam sposób, tylko skupić się tak, żeby tych zarobków było więcej, żeby tych kwot, które inwestujemy było coraz więcej. yyy troszkę inna sytuacja jest u kogoś, kto już ma duży kapitał. Yyy no to wtedy yyy można by zapytać, czy co robił do tej pory, że jeszcze nie inwestował, bo jednak lepiej się uczy yyy inwestowania na małych kwotach i pewne rzeczy i zachowania na rynkach można doświadczyć na mniejszym portfelu. Yyy, a jak się wejdzie od razu powiedzmy z grubej rury z milionem, bo się dostało tam powiedzmy w spadku czy po prostu się zarobiło, to może być kiepsko. To to tutaj jest jest gorzej. Więc tak, taki jest mój punkt widzenia na ten temat. >> No co nie zmienia faktu, że jak się właśnie ma milion czy dwa czy jeszcze więcej, to już same odsetki myślę, że dla wielu osób mogą być zadowalające nawet z lokaty czasem czy też z prostego pasywnego inwestowania. Yyy, Klaudia, muszę ten ten temat pociągnąć do ciebie, no bo robotoradcy w sumie zostali stworzeni trochę po to, żeby yyy zdemokratyzować inwestowanie, żeby je uczynić przystępnym właśnie dla osób, które dysponują wręcz bardzo małymi kwotami. Yyy czasem wyjście jedno do sklepu osiedlowego yyy to jest większy wydatek niż niż właśnie taka podstawowa niewielka inwestycja u robodoradcy. Jakie ty masz do tego podejście? Czy to jest najrozsądniejsza, najrozsądniejszy sposób na inwestowanie właśnie to pasywne inwestowanie? Czy też uważasz, że warto je jednak łączyć z czymś więcej? >> To znaczy tak, zacznę od tych niewielkich kwot. Pewnie jeżeli naszym celem jest wolność finansowa czy bogactwo, no to oczywiście warto, żebyśmy nie tylko inwestowali niewielkie kwoty, ale też starali się je regularnie zwiększać. Ale myślę, że nie dla każdego z nas właśnie takie cele w życiu będą priorytetem. Yyy, dla wielu z nas ten poziom finansowy, który pozwoli nam nie tyle na przepych, co na pewne pewien spokój w głowie, na takie bezpieczeństwo, na komfort, na możliwość zadbania o bliskich czy o samego siebie, na starość yyy wystarczą. I w tym przypadku oczywiście warto inwestować pewnie troszkę więcej miesięcznie, ale to wcale nie muszą być zawrotne kwoty i wcale nie musimy mieć gigantycznych zarobków czy nawet ponadprzeciętnych zarobków. z takiej przeciętnej średniej krajowej nadal jesteśmy w stanie sobie wygospodarować pewną często niewielką kwotę, ale która pozwoli bardzo dużo zmienić e w naszym życiu, tak naprawdę dając nam właśnie ten pewnego rodzaju komfort, spokój czy poczucie bezpieczeństwa. A wracając do łączenia strategii, yyy, tak sobie myślę, że tak, inwestowanie pasywne zdecydowanie ma bardzo dużo zalet, zwłaszcza jeżeli mówimy o inwestowaniu długoterminowym. Ale oczywiście to nie znaczy, że musi stanow stanowić 100% naszego portfela. Mi osobiście bliskie jest bardzo takie podejście do tego, żeby jednak ten długoterminowy portfel budować sobie właśnie w taki pasywny sposób, taki bardziej stabilny, sprawdzony, przynoszący też historycznie w długim terminie najlepsze stopy zwrotu. Ale nie da się ukryć, że wszyscy jesteśmy w tej branży inwestycyjnej, słuchamy o i dowiadujemy się o wielu różnych możliwościach, więc ja osobiście mam do tego taką takie podejście, że pewną niewielką część swojego portfela przeznaczam właśnie na eksplorowanie różnych możliwości, trochę naukę. Trochę jest trochę też związane z tym, że ja siedzę w tej branży. Pewnie nie dla każdego będzie to coś ekscytującego, coś fajnego, ale zostawiam sobie taką swobodę na to, żeby próbować różnych możliwości, e, pobawić się w tą walkę z rynkiem, która jednak w większości nawet profesjonalistów sprawia kłopot, żeby wyższe stopy zwrotu wyciągnąć. Yyy, ale jednak jeśli chodzi o tą podstawę, tą bazę, na której buduję swoją przyszłość, różne swoje cele, to tutaj zdecydowanie trzymam się inwestowania pasywnego. >> Yyy, czyli inwestowanie pasywne bardzo często może być pewną bazą, która stanowi taką yyy taki punkt wyjścia wręcz do eksplorowania dalej tych różnych tematów. Yyy, Dagmaro, ciebie nie będę pytać o procent składany i o jego magię, dlatego że >> nic nie wiem o inwestowaniu małych kwot. nawet bym nie śmiała. Właśnie yyy dlatego chciałam yyy właśnie puścić ten temat dużo dalej, a mianowicie yyy dla kogo jest w ogóle inwestowanie w startupy? W sensie od jakiej kwoty, jeżeli w ogóle możemy pomyśleć o jakieś konkretnej kwocie, zaczyna się w ogóle myślenie o inwestowaniu w ten sposób, czyli o inwestowaniu właśnie w rosnące biznesy, biznesy z potencjałem 100 000. Myślę, że jako angel jak się ma 100 000 to można zacząć, ale to inaczej to może nie kwotami, tak? Tylko właśnie kto kto może >> dla kogo to w ogóle jest? >> Tak. Dla kogo to jest? To jest, zaczynamy od bycia aniołem biznesu. Tam są najmniejsze kwoty, ale jest największe ryzyko. Tak, bo aniołowie biznesu inwestują w na najwcześniejszym etapie często w tak zwane PowerPoint Company, czyli w same slajdy, w samą ideę, tak, i jakiś w sam pomysł. I tam rzeczywiście często zdarzają się inwestycje po kilkadziesiąt tysięcy, tak? W syndykatach na przykład dwie, trzy osoby się, że tak powiem, zrzucą i wtedy taki startup może dostać 100, 150, 200 000 na pierwsze, na pierwsze jakieś działania, które mają go doprowadzić do tego, żeby pozyskać kolejne finansowanie na na dalszy rozwój. Żeby kto może być aniołem biznesu? właściwie każdy, kto ma takie pieniądze, tak, i chce je zaryzykować. Natomiast idea bycia aniołem biznesu jakby zrodziła się w Stanach i zasadza się na tym, że poza kapitałem taka osoba wnosi wartość dodaną, tak zwane smart money do spółki, no bo w jej interesie jest to, żeby ta spółka odniósła sukces, tak, żeby zbudowała swoją wartość. Więc drugi element poza kapitałem to jest to, żeby móc do spółki, w którą się inwestuje wnieść coś, jakąś wartość. Tak, czy to jest doświadczenie, czy to jest sieć kontaktów, czy to jest >> wiedza w branży. >> Wiedza branżowa. Dokładnie. I jakby to jest drugi element, czyli jeżeli mamy kilkadziesiąt tysięcy wolnego kapitału i mamy jakąś wiedzę, która albo doświadczenie, które jest w stanie pomóc spółce urosnąć, tak to możemy zaryzykować. Natomiast trzeba być świadomym tego, że inwestowanie anielskie nie jest pasywne i wymaga dużego zaangażowania, żeby chronić swoimi działaniami swój kapitał po prostu tak i pomagać przedsiębiorcy. >> A o jakim mówimy tutaj horyzoncie czasowym? Jakby ktoś chciał jako właśnie taki anioł biznesu wejść, czy on wchodzi bardziej na rok czy na 5 lat? >> Bardziej na 5 lat zdecydowanie. To znaczy anioł biznesu może wyjść przy którejś z kolejnych rund finansowania i wtedy horyzont inwestycyjny będzie krótszy. Y, natomiast są też tacy, którzy skashzowali się po 7, 8, 10 latach, tak, ale zrobili wtedy na przykład kapitał razy 20, 30 i byli z tego zadowoleni, więc raczej jest to długi, długi horyzont. Dobrze, wróćmy do takich tematów inwestowania, powiedzmy bardziej powszechnego, do którego nie trzeba mieć 100 000 i więcej, a mianowicie do oszczędzania inwestowania w kontekście emerytury. Karolina, ty dużo też o tym ostatnio mówisz, chociażby na swoich mediach społecznościowych i zresztą ostatnio był przecież bardzo głośny udostępniony raport ZUS-u dotyczący tego, jakich emerytur możemy się spodziewać, jak niskich. Dokładnie. o ile niższych. Jaka twoim zdaniem jest najlepsza strategia w ogóle na myślenie w kontekście inwestowania na emeryturę? Co ty robisz teraz i co na przykład polecasz osobom, które przeczytały ten raport, przeraziły się, że dostaną na przykład 1/4 swojej ostatniej pensji i zaczęły się zastanawiać, co z tym fantem zrobić. Jaka strategia tutaj twoim zdaniem jest najlepsza, najwłaściwsza? >> Dużo zależy od tego, czy jesteśmy pracownikiem, czy przedsiębiorcą. moim zdaniem yyy tego jakie mamy zarobki. Yyy generalnie plan mówione jest, że moje pokolenie, czyli 40letnie osoby yyy to stopa zastąpienia to będzie około 25%, czyli ja mam się spodziewać, że moja emerytura to będzie 1/4 mojego ostatniego wynagrodzenia. Nie chciałabym obecnie żyć za 1/4 mojego wynagrodzenia. Już na pewno nie, jak będę starszą osobą schorowaną. Yyy, tutaj myślę, że takie rozwiązanie jak IKE, XZE, PPE, PPK są dla państwa mniej więcej znane. Jestem olbrzymią ich fanką. Ja zdaję sobie sprawę, że m zaufanie do tego typu instrumentów zostało w pewnym momencie w Polsce nadużyte, ale też tak, ale też prawda jest taka, że to troszeczkę były inne rozwiązania. Ja jestem w stanie zrozumieć ten niepokój, ale prawda jest taka, że gdyby z różnych powodów państwo zdecydowało się nam zabrać środki, to w moim mniemaniu jest dużo więcej, dużo prostszych sposobów niż wejście na IKE i XZE. Ja bardzo państwa zachęcam do tego, żeby się przyjrzeć tym rozwiązaniom. Jeżeli jesteście pracownikami, to osobiście uważam, że warto korzystać z takich możliwości jak PPK i PPE, bo ich się po prostu nie czuje, a tam się faktycznie odkładają fajnie pieniądze. Z wszystkich moich znajomych, którzy się na to zdecydowali, to jak weszli na moje PPK, to byli zaskoczeni, bo totalnie nie czuli tych pieniędzy, które były odkładane. Generalnie >> przede wszystkim, przepraszam, że ci wejdę w słowo, przede wszystkim ta stopa zwrotu tutaj mówiąc tak w cudzysłowie trochę jest o tyle atrakcyjna, że dokłada się nasz pracodawca >> i państwo. >> I państwo. >> Przy IKE generalnie większość osób zaczyna od IKE. X jest dużo ciekawszym rozwiązaniem, jak mamy bardzo dobre zarobki i wchodzimy w ten drugi próg podatkowy 32%, bo tam się pojawiają korzystne rozwiązania podatkowe. Ja lubię IKE i XE przede wszystkim wykorzystywać do tych moich planów długoterminowych, bo ja tam po prostu nie mam podatku belki, więc ja tam wrzucam te instrumenty, które wywołują dużo takich zdarzeń podatkowych. W związku z tym sobie na tym oszczędzam. A taki totalnie, podejrzewam, że niezwiązany ze mną y wniosek, który chciałabym, żebyście państwo zapamiętali myśląc o inwestowaniu na przyszłość, to zdrowie i mięśnie, bo jak się okazuje, ja już jak mam te 40 lat, to powoli zaczynam czuć, że to może być inwestycja, która się w przyszłości zwróci. Więc oprócz takich typowo finansowych, a ja bym też nie kombinowała, jeżeli mamy dwa takie rozwiązania jak właśnie te indywidualne konta emerytalne czy indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego, to przede wszystkim w to bym uderzała. Tym bardziej, że ci emeryci, którzych, których państwo pewnie kojarzycie na wakacjach z Niemiec, ze Stanów i tak dalej, to są właśnie emeryci, którzy w ten sposób gromadzili środki. Jak tak wspomniała się o inwestycji w zdrowie, to od razu pomyślałam o słowa Warena Buffeta, przecież najsłynniejszego chyba do dzisiaj inwestora, który powiedział, że nasze ciało to maszyna, która musi nam wystarczyć na całe życie, więc warto o nią dbać, bo jednak no to wszystko co myślimy, ten nasz umysł i nasze możliwości w tym ciele jednak bardzo fizycznym są zmieszczone. No dobrze, ale jak Karolina powiedziała o IKE i XZ, to nie mogę Klaudii nie wywołać do tablicy, bo myślę, że ona by chciała tutaj polemizować, czy to są tylko te dwie rzeczy. >> Tak, dokładnie. Ja nie mogę tutaj nie nie zgłosić pewnego, ale mianowicie w tym naszym trzecim filarze emerytalnym mamy już nie tylko te cztery wymienione zresztą przez Karolinę produkty, ale jakiś czas temu doszedł do nich jeszcze piąty. Jest to OIP, ogólnoeuropejski indywidualny produkt emerytalny i myślę, że jest to naprawdę ciekawa sprawa dla osób, które chcą zacząć sobie na tą emeryturę oszczędzać i inwestować i to inwestować właśnie pasywnie. Jeżeli mówimy o tym o IPE, to tak naprawdę inicjatywa zrobienia takiego produktu, który będzie w pewien sposób wystandaryzowany, wyszła z Unii Europejskiej. I taki absolutny trzon prawny tego produktu to jest właśnie legislacja unijna. Co za tym idzie, Unia miała tutaj moim zdaniem całkiem dobre pomysły, żeby wprowadzić na ten rynek produktów emerytalnych pewne standardy. Jednym z takich standardów było było wprowadzenie górnego limitu opłat. I myślę, że to jest zdecydowanie taki aspekt kluczowy dla osób, które które chcą sobie na tą emeryturę inwestować, zwłaszcza jeżeli chcą to oddać w ręce profesjonalistów. No bo jeżeli inwestujemy sobie samodzielnie czy nawet w ramach IKEX żadnego takiego limitu prawnego nie ma. W przypadku OIP żaden dostawca nie może pobierać od was więcej niż 1% już łącznie od wartości aktywów w skali roku. Ale to tak naprawdę nie jedyny aspekt, który jest taki naprawdę ciekawy. Druga rzecz, która wynika też z tej legislacji unijnej, to jest podwójne bezpieczeństwo legislacyjne. Pomimo tego, że ja się zgadzam z tym, że tak naprawdę sytuacja, w której państwo miałoby sięgnąć po te nasze środki z IKE czy XE jest bardzo mało prawdopodobna, o tyle w przypadku tego OIP mamy jeszcze podwójne zabezpieczenie legislacyjne, bo mamy tutaj zarówno ochronę przez prawo unijne, jak i przez to prawo lokalne. No i przechodząc wreszcie do tego prawa lokalnego, bo każdy kraj miał możliwość wprowadzić dla tego OIP takie lokalne korzyści, jakie tylko sobie zażyczył. I to co jest bardzo fajne tutaj dla oszczędzających w Polsce to jest to, że to OP daje nam kolejne możliwości inwestowania właśnie bez podatku belki. Jeżeli dotrzymamy sobie te środki do emerytury, to takiego podatku po prostu nie zapłacimy. Także jest to kolejny limit do tego, co możemy już teraz inwestować na IKE i Xze. Mamy też OIP. Yyy, a kolejnym takim standardem wprowadzonym też w zamyśle przez Unii jest to, że w ramach OIP te produkty mają być dostępne tak naprawdę dla każdego, kto chce sobie zapewnić lepszą przyszłość, niekoniecznie posiadając specjalistyczną wiedzę czy mając na to bardzo dużo czasu. Do tego, żeby oferować takie OIP, yyy, możemy oferować tylko i wyłącznie gotowe portfele, które przeszły określone testy, czy to pod kątem stabilności portfela, czy pod kątem prawdopodobieństwa długoterminowego pobicia inflacji i osiągnięcia pewnych wyników. Także są to takie produkty, które zostały tak naprawdę już w ramach tego trzonu prawnego zaprojektowane dla każdego, nie tylko dla osób, które bardzo mocno siedzą w świecie inwestowania, które lubią sobie inwestować aktywnie. Ta bariera jest bardzo niska i ja zachęcam osobiście, żeby sobie z takim OIP zacząć to inwestowanie na emeryturę, bo myślę, że właśnie dlatego, że obecnie jako Finx jesteśmy jedynym dostawcą, jest to inwestycja absolutnie pasywna, automatyczna i taka, którą możecie rozpocząć od 50 zł, to jest to świetny po prostu start, nawet jeżeli nadal potrzebujecie trochę bardziej rozwinąć swoją wiedzę, żeby podejmować kolejne decyzje inwestycyjne. Tutaj ta bariera wejścia jest naprawdę niska. >> Wspomniałyście trochę i Karolino i Klaudio właśnie o tych o tych produktach emerytalnych jako takich miejscach, gdzie można inwestować pasywnie, można inwestować regularnie, można inwestować prosto. Aczkolwiek tutaj muszę też dodać trochę do siebie, że w sumie na IKEX wcale nie musimy inwestować pasywnie i i regularnie. Tam możemy też robić naprawdę czary. Jeżeli na przykład mamy jakieś tam IKEX X oparte przecież o akcje czy o ETFY, to tam wybór jest duży i można jak najbardziej to robić aktywnie. Ale w kontekście emerytury faktycznie mamy ten trzeci filar, ale tym trzecim filarem de facto są też nasze środki prywatne, które możemy inwestować na wiele różnych sposobów. I teraz Dagmaru mam tutaj pytanie do ciebie, bo patrząc na inwestowanie właśnie w młode spółki czy też nawet w PowerPoint Companies, też prawdopodobnie zastanawiasz się, które z nich funkcjonują w takich perspektywicznych branżach i na jakie branże w ogóle zwracać uwagę. Czy sądzisz, że są jakieś ciekawe branże, ciekawe sektory? Czy są jakieś sektory, które obserwujesz i właśnie w których te startupy funkcjonują, które twoim zdaniem mogą być najciekawsze pod kątem inwestycji w perspektywie 10, 20 czy też nawet 30 lat? >> W perspektywie 20, 30 lat to najlepiej zbudować swoją własną firmę. Będzie się wtedy miało na emeryturę, a może nawet trochę więcej. Tak, to się to się najbardziej opłaca, jeżeli nam się uda to zrobić. To nie jest sektor, no ale AI, tak? AI jest generalnie narzędziem, które zmienia wszystkie sektory i jak ktoś ma fajny pomysł na na to, w jaki sposób zbudować produkt w oparciu o AI, no to inwestorzy się ustawiają w kolejce teraz. Tak, bo to jest coś, co rzeczywiście da się prawdopodobnie fajnie rozwinąć i zbudować wartość, tak? jeżeli coś AIem automatyzujemy albo jeżeli AI pomaga nam podejmować lepsze decyzje w różnych sektorach. Więc nie sektor, a generalnie coś, co zmienia wszystkie sektory, czyli AI. A czy widzisz coś takiego, że właśnie teraz, bo chyba można tak powiedzieć z pewną mniejszą lub większą dozą ostrożności, że jest trochę na to AI w tym momencie moda. Czy wciąż jest dużo wartościowych projektów w kontekście AI? Czy jest jednak dużo takiego szumu i projektów, które twoim zdaniem nie mają przyszłości? Czy ty widzisz na przykład właśnie jako inwestorka, czy też jako właśnie taka pośredniczka między inwestorami a tymi startupami, że jest też dużo projektów małowartościowych, czy wręcz przeciwnie, widać, że wiele z nich ma potencjał? >> No nasza branża jest przyzwyczajona do baniek, prawda? Jak popatrzymy 20 lat wstecz, to mamy za sobą kilka baniek. Mamy dotcomów bańkę, mamy yyy marketplaceową bańkę i tak dalej. Więc y na pewno jest z jednej strony mamy, znaczy mamy hype w tej chwili na AI, tak? I ten hype będzie się nakręcał, będzie się nakręcał. Czy będzie bańka, czy będzie korekta wycen, no to pewnie przyszłość pokaże. Natomiast no generalnie o to w tym chodzi, tak? To jest capital, to jest taki trochę gambling, tak? Czyli trzeba postawić na odpowiedniego konia w odpowiednim momencie i liczyć na to, że właśnie on dobiegnie do mety, więc na pewno będzie dużo takich inwestorów, którzy postawią na złe konie, czyli te właśnie projekty, którym się nie uda. No ale na tym to polega generalnie. Więc odpowiadając na twoje pytanie, tak, na pewno teraz każdy w swoim piczu używa określenia AI i wszystko jest ai i teraz trzeba zajrzeć pod dywan, żeby zobaczyć, czy ten AI rzeczywiście tam jest i co on robi tak naprawdę. >> A czy jeszcze tak kontynuując ten temat, bo też wiele się mówiło w ostatnich latach o tym, że na rynku startupów jest taki trochę kryzys z finansowaniem, że właśnie wiele startupów z tego, z tej przyczyny przeżywa trudności czy wręcz upada. że też wiele funduszy miało problemy właśnie z ze spółkami właśnie w swoich portfelach. Czy ty widzisz, że teraz na przykład wśród inwestorów jest takie podejście, że ten PowerPoint nie do końca wystarczy i że trochę chcą jednak więcej? Czy mimo wszystko tam, gdzie jest właśnie ten hype, to wciąż taki bardzo, bardzo podstawowy chociażby pitag wystarczy? No tam gdzie jest mało zrobione, tam masz niską wycenę, więc twój twoje 100 000 są w stanie się przełożyć na większy pakiet udziałów, tak? I i na tym to polega. Więc jest to wypadkowa tego jako jakie ty jako inwestor masz możliwości i i w związku z tym tam gdzie jest niska wycena, tam jest większe ryzyko. Tak. i i ci inwestorzy, którzy są na najwcześniejszym etapie ponoszą największe ryzyko, ale najmniejszym kapitałem są w stanie najwięcej wygrać. >> Czyli tak naprawdę toż to jest już tylko nasza decyzja na jakie ryzyko się chcemy wystawić, na jakie jesteśmy gotowi, czy też na jakie mamy decyzja jak decyzja, możliwości kapitałowe przede wszystkim. >> Możliwości, >> tak? Okej. No dobrze, wpadło to wpadł skrót AI, co w sumie było do przewidzenia pod kątem inwestowania w przyszłość. Czy są waszym zdaniem jeszcze jakieś ciekawe obszary, sektory, o których myślicie w kontekście inwestowania na przyszłość? Karolina, >> mi się wydaje, że generalnie te meg trendy, nowe technologie, środowisko SG i starość starzejące się społeczeństwo. Więc zapewne jakieś spółki, które planują tego typu rozwiązania czy nawet nieruchomości, które uwzględniają osoby starsze, są w odpowiedni sposób przystosowane albo będą w przyszłości na przykład domami jakimiś opieki. To mogą być ciekawe kierunki i ja się zawsze z taką bardzo dużą ostrożnością staram się podawać te nowe trendy, bo te moje widzi mi się to wiecie państwo, ja jak zaryzykuję swoimi pieniędzmi, no to ja ucierpię. Dlatego ja raczej boję się takich bardzo konkretnych spółek przykłady podawać, bo wiem, że część osób tutaj pamięta, że zawsze trzeba inwestować w to, co się rozumie, ale czasami jak usłyszy na takiej debacie konkretną spółkę, to nie do końca się zastanowi. >> Może się wtrącę troszkę. A propos małych kwot i oszczędzania na emeryturę, to kanizacja nieruchomości, nie wiem czy znacie ten trend, tak? pozwala. >> Oj, to jest trend, który jest dość mocno popularny i też już chyba zbiera różne żniwo, można powiedzieć ostatnio mówiąc bardzo delikatnie. No właśnie to jest takie takie coś, co jest przyszłościowe, co jest co może pozwala na inwestowanie małych kwot, tak, i na inwestowanie pasywne. Czyli ogólnie czy można powiedzieć, że nawet taka tokenizacja trochę wszystkiego, nawet tych takich biznesów, no bo nawet patrząc chociażby na bycie aniołem czy anielicą biznesu i nawet te powiedzmy już w planie absolutnie minimum, jak robimy zrzutę te kilkadziesiąt tysięcy, to być może, nie wiem czy tak czy podzielasz to zdanie Dagmaro, czy czy jest możliwy taki scenariusz, w którym tokenizowane będzie tak trochę wszystko ze względu na to, żeby był większy dostęp mniejszych inwestorów, czyli więcej na przykład crowdfundingu. >> Właśnie chciałam powiedzieć o crowdfundingu, bo nie musi być tokenizowane, żeby można było inwestować w spółki małe kwoty. Natomiast no crowdfunding w Polsce w tej chwili jest tematem trudnym, no bo bardzo dużo platform funkcjonujących nie dostało licencji KNF-u i musiało zaprzestać działalności. No i właśnie nawet dzisiaj rozmawiałam na ten temat z Michałem Stankiem z Qalueu, że czy tam wczoraj, że no prawdopodobnie możemy spodziewać się wejścia dużych platform zagranicznych do Polski i na przykład Crowd Cuba, tak brytyjskiego i i troszkę jako Polska przegapimy możliwość chyba rozwijania naszych własnych narzędzi, a będziemy inwestorzy będą mogli korzystać z zagranicznych platform crowdfundingowych, >> czyli taki trochę gorzki wniosek pod kątem rodzimych biznesów, ale ogólnie crowdfunding prawdopodobnie ma przyszłość, czyli po tych pierwszych doświadczeniach, które były różne, prawdopodobnie jakby ten temat się będzie jeszcze rozwijał. >> Jest to kolejny sposób na dywersyfikację swojego pasywnego portfela właśnie. >> Otóż to. A czy są jakieś być może nietypowe inwestycje, które waszym zdaniem mogą zaskoczyć w następnych latach? Hubert, podejmiesz się tego tematu? Chyba, że Karolina się wyrywasz. Ja, słuchajcie, jestem odrobinkę w kontrze, ponieważ ja jestem takim przynudzaczem pasywnym, który za bardzo nie interesuje się takimi inwestycjami, które są nietypowe i mogą zaskoczyć. Raczej wrzucam po prostu pieniądze w globalne ETFY takie na zupełnie cały świat. I tak jak mówiliśmy troszkę, że to inwestowanie w startupy to jest w pewnym sensie obstawienie pewnego konia, który no nie tylko wygra i dobiegnie pierwszy, ale żeby on w ogóle dobiegł i i to wiąże się z pewnym ryzykiem i też są osoby, dla których to jest odpowiednie. Tak myślę, że dla yyy jakby większości osób, które szczególnie jeszcze nie mają aż takiego dużego doświadczenia czy wiedzy i też kapitału, no to jednak takie bezpieczne, zdywersyfikowane, pasywne inwestowanie w globalne yyy jakieś tam akcje na przykład. Do tego może yyy obligacje troszkę dla dla świętego spokoju są najlepszą opcją i wtedy zamiast obstawiać jakiegokolwiek konia, to my po prostu obstawiamy, że ten bieg się skończy. także że będzie trwał i i wszystko się będzie posuwać do przodu. Więc ja akurat w swoim inwestowaniu stosuję taką strategię i raczej staram się nie obstawiać nawet na takim mniejszym jakby mniejszej części portfela. Raczej tego nie robię. Klaudia, czy ty jesteś bardziej wyznawczynią, to może niezbyt dobre słowo, ale czy wierzysz bardziej w dywersyfikację, czy jednak patrzysz też pod kątem na przykład jakiejś selekcji niektórych branż czy biznesów? >> Zdecydowanie stawiam na dywersyfikację. E, myślę, że to ta dywersyfikacja, ta zasada jest stara jak świat, tak naprawdę, jeżeli chodzi o to, co się sprawdza, ale mam takie poczucie, że w dzisiejszym świecie jeszcze bardziej odkrywa kluczową rolę, dlatego że żyjemy w świecie coraz większej niepewności, e, coraz więcej jest zmian na świecie, które nas zaskakują. Żyjemy w bardzo szybkim tempie. Dlatego myślę, że ta dywersyfikacja nie tylko odgrywa tą rolę, którą zawsze, ale też pozwala nam w pewnym sensie dostosować się do tego zmieniającego się świata. dlatego, że tak jak to o czym wspomniał już Hubert, jeżeli my inwestujemy sobie w takie ETFy na bardzo szeroki rynek, no to musimy pamiętać o tym, że te ETFy w pewnym sensie przesiewają nam na przykład spółki, w które my inwestujemy, jeżeli są to ETFy akcyjne. Więc jeżeli czy to jakaś spółka, czy jakaś branża radzi sobie gorzej, to ona z tego ETFA nam po prostu wypadnie i podobnie stanie się z tymi spółkami, z tymi branżami, które zaczną się rozwijać. One nam wejdą do tych ETFów. Tak naprawdę nie musimy nawet tutaj żadnych aktywnych transakcji y dokonywać, jeżeli mamy takie ETFy na szeroki rynek. Po prostu automatycznie zostanie to uwzględnione. Także wydaje mi się, że ta zasada dywersyfikacji jest bardzo istotna. wspomniałaś o pewnej metodzie eliminacji i ja myślę, że ta eliminacja, która może w przyszłości, w przyszłych latach odgrywać istotną rolę, to jest mimo wszystko ESG. Mimo tego, że my obecnie mamy trochę spowolnienie w tych wszelkiego rodzaju regulacjach klimatycznych, myślę, że to ISG mimo wszystko odgrywa istotną rolę i jeżeli będziemy myśleć o eliminacjach, to raczej nie w kategoriach spekulowania, która branża, który sektor poradzą sobie w najbliższych latach najlepiej, a raczej na takiej zasadzie bardziej etycznej, ale też rozumiejąc w jaki sposób to etyczne postępowanie spółek wpływa w przyszłości na ich realne wyniki. Także myślę, że to jest taka eliminacja, o której możemy gdzieś tam mówić patrząc w przyszłość. >> Poruszyłaś w ogóle bardzo ciekawy temat właśnie inwestowania pod kątem naszych wartości versus tego, co też spółki są w stanie w sensie czy są w stanie z takim podejściem wypracować lepsze wyniki. Ale ja chcę przejść jeszcze do tematu, bo niestety mamy szalenie krótki czas jak na tak ważny i to tak obszerny temat jak inwestowanie w przyszłości. Chcę jeszcze wrócić do tematu czy też bardziej podjąć temat przebodźcowania, bo my teraz właśnie funkcjonujemy w takim świecie niepewności, chaosu. Nie żeby to było coś bardzo nowego, bo pewność w świecie inwestowania też za bardzo nie istnieje, ale jednak mamy coraz więcej różnych informacji, różnych portali, różnych forów i czy też specjalistów lepszych lub gorszych, spośród których każda osoba ma swój pomysł na inwestycje. jak poradzić sobie z tym przebodźcowaniem dotyczącym pomysłów na inwestowanie i jak w ogóle w tym całym miszmaszu wybrać sobie jakąś sensowną strategię, jak ją dobrać pod siebie. Karolina, >> tak się spodziewałam tego pytania od ciebie. To znaczy jak wybrać strategię, przede wszystkim ją zrobić. To jest coś, co się mało, niewiele osób się na to decyduje, bo to tak poważnie brzmi. Strategia inwestycyjna to tak naprawdę jest kilkanaście w porywach kilkadziesiąt pytań, na które trzeba odpowiedzieć i które później bardzo pomagają dobierać instrumenty. Ja też, ale to może wynika z wieku, jestem zwolennikiem, żeby to sobie zapisać. To jest później taki kierunkowskaz, jak coś się zaczyna dziać na rynku, to ja sobie zarkam na tą strategię. Jest mi trochę łatwiej. Tak jak już państwu mówiłam, wyliczyłam, że jednak troszkę dłużej niż 18 lat inwestuję teraz, bo uświadomiłam sobie ile mam lat, więc trochę dłużej, ale jak zaczynałam to inwestowałam bardzo ryzykownie i bardzo chaotycznie. I to też miało oczywiście swoje konsekwencje, że raz było tak, ale dużo częściej było tak. I pamiętam, że właśnie miałam spotkanie z takim doświadczonym inwestorem i się mnie zapytał: "No dobrze, masz takie wyniki, ale jaką masz strategię?" Co mam? I pamiętam, że wtedy usiadłam z nim, stworzyłam sobie tą strategię. Nie do końca byłam z nim szczera, więc jak wróciłam do domu, to musiałam ją jeszcze raz przygotować i sobie na te pytania odpowiedzieć. I od tego czasu ja sobie raz na 5 lat robię aktualizację. Czy coś mi się nie zmieniło? Może nie tyle w kategorii wartości, ale w sposobie mojego życia, w czasie, który mam i tak dalej. Bo to są pytania typu jak państwo reagujecie na ryzyko, jaki macie czas, jaką macie wiedzę. Ta wiedza też będzie rosnąć. Tak naprawdę wracając do tego inwestowania małych kwot, ja generalnie wychodzę z założenia, że jak nie zaczniecie państwo od małych kwot, to nigdy nie zaczniecie inwestować, bo jak będziecie mieli dużo kasy, to będziecie się bali, że ją stracicie i wrzucicie to w najlepszym wypadku albo na lokaty, albo daj Boże chociaż na obligacje skarbowe. A tak to większość osób się po prostu boi i paraliżuje i kto chyba, że znajdzie kogoś takiego, kto jest specjalistą. Ale też prawda jest taka, że niewielu niewiele osób wie, że są tacy specjaliści i że można te 100 000 w ten sposób zainwestować. Więc ja przede wszystkim zachęcam do tego, że siadacie państwo, bierzecie kartkę, odpowiadacie na pytania, które są naprawdę hasło w Google strategia inwestycyjna, te pytania wyskoczą albo w mojej książce [śmiech] się śmieję. Taka czerwona okładka na wprost. Tutaj drzwi możecie państwo [śmiech] kupić. Tam współautorka siedzi temu tak już krzyczy, że reklamuje. Yyy, to co jest ważne, odpowiadacie sobie państwo, to zajmie wam 45 minut do godziny, a zmienia inwestowanie. No dobrze, padło tutaj dużo też ciekawych wskazówek i niestety kończy nam się czas, ale jeszcze wykorzystam dosłownie te parę minut, żeby spytać was na koniec wszystkich już z prośbą o krótką odpowiedź, nie, to jest bez przytyku, ale z prośbą o krótką odpowiedź, o taką jedną wskazówkę dotyczącą tego właśnie na co postawić czy też w jaki sposób inwestować. coś z czym chcielibyśmy zostawić naszą publiczność dzisiaj właśnie taką wskazówkę inwestycyjną od was bardziej lub mniej osobistą. Tak Maro, zacznę od ciebie. >> Matko, nie wiem. [śmiech] To strasznie strasznie jest takie trudne pytanie, żeby państwu cokolwiek polecić, tak? No bo to wszystko jest wypadkową tego, kim jesteśmy, jaki mamy, jakie mamy możliwości. Yyy, ale chyba wbrew temu, kim jestem i czym się zajmuję, yyy, powiem, że w takich czasach, w jakich żyjemy, yyy, y, wybierajmy bezpieczne rzeczy, tak żeby mieć fundament i mieć yyy mieć y co y po co sięgnąć, tak jak te ryzykowne rzeczy jednak jednak nie wypalą. Dobra, krótko. To chyba tyle. Tak, czyli y tak w takich czasach >> dopasować dopasować strategię do siebie, pomyśleć o własnych potrzebach, ale też pomyśleć o tej bezpiecznej bazie. Nawet jeżeli chcemy coś też inwestować bardziej ryzykownie, to tę bezpieczną bazę mieć. >> Tak. No ja jestem od od ryzyka, tak więc zabezpieczmy sobie najpierw bazę, a później dopiero ryzykujmy. Tak. Tak. Poszalejmy. >> Tak. Dokładnie. >> Klaudia, twoja wskazówka. Ja powiedziałabym, żeby przede wszystkim nie bać się zacząć. Nawet jeżeli nie macie na to dużo czasu, nawet jeżeli macie poczucie, że ta wasza wiedza jest bardzo początkująca, zacznijcie z niewielkimi kwotami, zacznijcie tam, gdzie jesteście. Zacznijcie od takich instrumentów, które będą dla was zrozumiałe, żebyście wiedzieli, co możecie zyskać, co możecie stracić. Ale zacznijcie dlatego, że tu już wspomnialiśmy zresztą tą zasadę procentu składanego. Ona nie jest niczym odkrywczym, ale ja ubolewam nad tym, że my nie przypisujemy jej należnej wagi w mojej ocenie, dlatego że my sobie mówimy o tym, że ten procent składany jest ważny i ważne jest to, żeby inwestować jak najdłużej, ale nadal tak intuicyjnie myślimy trochę bardziej liniowo. zdajemy sobie sprawę, że każdy kolejny miesiąc, każdy kolejny rok, kiedy ten nasz kapitał, nawet niewielki pracuje, sprawia, że te nasze inwestycje rosną w tempie wykładniczym, czyli rosną coraz szybciej. Jakbyśmy sobie namalowali taką linię, to ona nie będzie sobie rosnąć prosto, tylko tak zacznie powoli rosnąć i w pewnym momencie nabierze bardzo wysokiego tempa w górę. Dlatego to, z czym chciałabym was dzisiaj zostawić, to to, żeby zacząć tu, gdzie jesteście. Myślę, że jeżeli jesteście na tej konferencji, to już wiecie co nieco o podstawach, także nie zwlekajcie. >> Hubert, twoja wskazówka. >> Mi się bardzo podobają poprzednie wskazówki. Mam nadzieję, że moja będzie równie dobra. I ja bym chciał powiedzieć, żeby szczególnie te osoby, które już zaczęły i mają jakąś podstawową wiedzę, żeby nie kombinowały, czyli starałbym się robić to prosto. I jest taka pokusa, kiedy zdobywamy pierwsze pierwszą wiedzę natomiast na to na temat inwestowania, żeby właśnie zdobywać jeszcze więcej, żeby próbować różnych rzeczy. Natomiast takie kombinowanie często się kończy źle. Więc ja bym jednak postawił na to, że w myśl tego procenta składanego czas będzie naszym przyjacielem i w inwestowaniu powinniśmy raczej być cierpliwi, aniżeli dużo kombinować. >> Karolina, co dodasz? Chciałam powiedzieć, żeby zacząć, ale temu chciałam pierwsza mówić, żeby mi nikt nie zabrał tej odpowiedzi, ale jak państwo nie wiecie w co zacząć, to ja zawsze mówię, żeby wypisać na kartce wszystkie instrumenty, pociąć to na malutkie części, wrzucić do słoika, wylosować jedną i na temat tej inwestycji, którą państwo znajdziecie przez tydzień znaleźć tyle ile dacie rady i postarać się ustalić, czy rozumiecie co może negatywnie, a co może pozytywnie wpływać na ten instrument i czy to jest instrument, który was interesuje, czy nie, czy gdzieś go czujecie. Jak nie interesuje, to bierzecie następny los i tak zbieracie, bo wiedza w inwestowaniu się kumuluje. Te instrumenty są naprawdę bardzo do siebie podobne. A takim absolutnie, uważam, świetnym sposobem na zaczęcie inwestowania, to nie jest porada inwestycyjna, jest kupienie mini sztabki. Dlaczego? Bo ona jest fizyczna, państwo ją trzymacie w dłoni i raptem wicie: "O kurczę, inwestowanie jest w moim zasięgu. To nie jest nic trudnego. Jak macie państwo konta na Facebookach, Instagramach i tak dalej, to mniej więcej tego typu umiejętności są potrzebne obecnie do większości inwestowania. Ja tak tylko klamrą to zamknę, żeby faktycznie po prostu przejść na tą inwestycyjną stronę mocy, żeby dać w ogóle szansę swoim pieniądzom, żeby dla nas pracowały. Bo gdy myślimy o przyszłości, no to chcemy myśleć też o tym, żeby nie tylko zarabiać na własnej pracy, na własnym czasie i umiejętnościach, ale też zarabiać na tym, że jakieś oszczędności mamy, żeby one też dla nas pracowały. Bardzo, bardzo dziękuję wam za rozmowę. [aplauz]

Przewijanie do góry