Rewolucja większa niż ETF-y! BlackRock i giganci szykują nowy system finansowy. [Tokenizacja Aktywów i ETF]

Rewolucja w świecie finansów: Tokenizacja Aktywów

Czy tokenizacja aktywów to przyszłość finansów, większa niż ETF-y? Analizujemy, jak BlackRock i inni giganci przygotowują grunt pod nowy system finansowy oparty na tokenizacji. Dowiedz się, co to jest tokenizacja i dlaczego zyskuje popularność wśród największych graczy na rynku.

Co to jest tokenizacja?

Tokenizacja to proces reprezentowania aktywów, takich jak akcje, obligacje, nieruchomości, w formie cyfrowych tokenów na blockchainie. Ta innowacja ma potencjał zrewolucjonizowania sposobu, w jaki zarządzamy własnością i kapitałem.

Zalety tokenizacji:

  • Dostępność: Ułamkowe udziały umożliwiają inwestowanie w aktywa wcześniej niedostępne dla małych inwestorów.
  • Płynność: Handel 24/7, niezależnie od strefy czasowej, skraca czas rozliczeń transakcji.
  • Automatyzacja: Smart kontrakty automatyzują wypłaty dywidend i odsetek, eliminując pośredników.
  • Efektywność: Nowa infrastruktura przyspiesza przepływ kapitału i upraszcza procesy finansowe.

Tokenizacja w praktyce:

Przykłady tokenizacji obejmują fundusze obligacji skarbowych (BlackRock BUIDL, Franklin Templeton Benji), nieruchomości (Realt, Lofty), dzieła sztuki (Masterworks, Curio Invest) oraz rynek kredytowy (Maple Finance, Centrifuge). Stablecoiny odgrywają kluczową rolę jako tokenizowane dolary zasilające transakcje.

Wyzwania i przyszłość tokenizacji:

Regulacje prawne, bezpieczeństwo, płynność wtórna i kompatybilność technologiczna to główne wyzwania stojące przed tokenizacją. Mimo przeszkód, zainteresowanie instytucji finansowych, takich jak BlackRock i JP Morgan, sugeruje, że tokenizacja to nie tylko chwilowa moda, ale kolejny etap ewolucji finansów. Według prognoz BCG, wartość stokenizowanych aktywów ma wzrosnąć o ponad 3000% do 2033 roku.

Inwestowanie w przyszłość: ETF na blockchain

Rozważ inwestycję w ETF-y dające ekspozycję na technologie finansowe i blockchain (np. iShares Blockchain Technology ETF). Wykorzystaj promocję zero prowizji na pierwsze 10 transakcji miesięcznie do 200 000 EUR w OANDA TMS, aby zbudować swój portfel inwestycyjny bez zbędnych kosztów. Pamiętaj o zapoznaniu się z ostrzeżeniami o ryzyku.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Pamiętasz jak ETFY zmieniły inwestowanie? Nagle każdy mógł jednym tylko kliknięciem kupić sobie cały rynek tanio, prosto i przez mniejszą liczbę pośredników. No to była finansowa rewolucja, która rozlała się po całym świecie. A dziś coraz głośniej mówi się o kolejnej takiej zmianie. Tokenizacja. Black Rock, JP Morgan, Franklin Templeton, wszyscy mówią to samo. Wszystko trzeba tokenizować od nieruchomości przez akcję po obligację. Tylko co to właściwie znaczy tokenizować? Czy tokenizacja to tylko takie modne słowo z jakiejś pierwszej lepszej konferencji o blockchainie, czy może początek nowego etapu w historii finansów? Takiego etapu, który za kilka lat uznamy za równie oczywisty, jak fundusze ETF. Dziś, w tym materiale chcę wam pokazać jak działa tokenizacja aktywów, co już dziś się zmienia i dlaczego warto patrzeć na ten trend. Nie jak na ryzyko, tylko jak na szansę. No i przede wszystkim jak już teraz można na tej szansie zarobić. Zaczynamy. Zero prowizji za ETFY. Wanda TMS nie zapłacisz ani grosza za pierwsze 10 transakcji miesięcznie i to aż do 200 000 EUR obrotu. Załóż konto i zacznij budować swój portfel inwestycyjny bez zbędnych kosztów. Obowiązuje regulamin? Kliknij w link w opisie i poznaj szczegóły. Inwestuj lepiej, mądrzej i z większym spokojem. Dołącz do strefy premium DNA, podobnie jak już ponad 3500 innych inwestorów. To najlepsze miejsce do świadomego zarządzania swoim kapitałem i swoimi oszczędnościami. Dzięki za już ponad 88 000 waszych subskrypcji na tym kanale. To dla nas wiele znaczy. Jeśli jeszcze nie jesteście z nami, to teraz jest najlepszy moment, żeby zostać. Więc kliknijcie suba i pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Na pierwszy rzut oka tokenizacja brzmi no właśnie jak takie modne hasło z konferencji o blockchainie, ale jej źródła są znacznie głębsze. To jest taka próba zmiany architektury finansów, która przez dęciolecia urosła w coś bardzo skomplikowanego. Dzisiejszy system finansowy działa w dużej mierze cyfrowo, ale nie działa globalnie. Każdy bank, fundusz, depozytariusz czy giełda ma własne księgi, własne procedury, własne rozliczenia i własne ograniczenia. Kiedy przesyłacie pieniądze między krajami, tak naprawdę nie porusza się przecież żaden kapitał. System jedynie uzgadnia zapisy między dziesiątkami instytucji. To działa, ale działa relatywnie wolno i działa stosunkowo drogo. Spójrzcie na to teraz teoretycznie. No skoro kapitał i tak stoi w miejscu, a zmieniają się jedynie zapisy księgowe w cyfrowych systemach, to czemu to trwa tak długo i czemu jest takie drogie? Przecież to brzmi jak olbrzymie marnotrastwo nie tylko czasu, ale i pracy tych wszystkich systemów, które muszą uzgadniać między sobą przeróżne dane i sprowadzać to do wspólnego mianownika. No i tu pojawia się właśnie pomysł tokenizacji. Co by było, gdyby aktywa, akcje, obligacje, fundusze, nieruchomości zamiast siedzieć sobie w różnych bazach danych, istniały właśnie jako takie cyfrowe tokeny w jednej wspólnej infrastrukturze, którą każdy uczestnik rynku może widzieć i z której każdy może korzystać w czasie rzeczywistym. Tokenizacja to nie jest kolejny gadżet krypto. To jest de facto nowy sposób myślenia o własności. aktywa stałyby się w efekcie programowalne. Można by je automatycznie wymieniać, łączyć, wykorzystywać jako zabezpieczenie czy jako źródło płynności. To trochę jak przejście z papierowej korespondencji na email. No cel pozostaje ten sam, ale forma jest jednak szybsza, globalna i bez pośredników. Dlatego tokenizację postrzega się dziś jako kolejny etap ewolucji finansów. Próbę naprawienia tego, że pieniądz i aktywa od dawna i tak są cyfrowe, ale wciąż uwięzione w osobnych systemach. I żeby zrozumieć czym jest tokanizacja dziś trzeba cofnąć się o kilka wieków nawet, bo to co dziś nazywamy rewolucją blockchainową w rzeczywistości jest tak naprawdę tylko kolejnym rozdziałem w bardzo długiej już historii finansów, czyli w tym jak ludzie od wieków tworzą coraz bardziej przenośne i zbywalne formy własności. Już w średniowieczu pojawiły się de facto pierwsze tokeny wartości weksle handlowe, które pozwalały kupcom z Wenecji przenosić prawa do złota bez fizycznego transportu kruszców. W X wieku akcje Kompanii Wschodnio-indyjskiej pozwoliły inwestorom kupować udziały w ładunkach i statkach, a więc w praktyce handlować cząstkami realnego majątku. Z kolei w XIX wieku obligacje na okaziciela działy jak papierowe tokeny długu. No wystarczyło je posiadać, żeby mieć prawo do odsetek. Każdy z tych etapów de facto formą tokenizacji tylko w innej technologii. Najpierw papier, potem zapis w rejestrach bankowych, w końcu cyfrowe księgi giełdowe. W latach 70 i 80 przyszła też tak zwana dematerializacja. Zniknęły fizyczne certyfikaty akcji, a ich miejsce zajęły właśnie zapisy w systemach takich jak na przykład Eurocar. To była pierwsza fala cyfrowej tokenizacji, tyle że wtedy scentralizowana. Kolejnym krokiem były fundusze inwestycyjne, rejty, ETFY, które dały inwestorom możliwość posiadania ułamków dużych portfeli aktywów. W praktyce to też jest forma tokenizacji, tylko opakowana w regularny produkt finansowy. Rejty pozwoliły kupować cząstki nieruchomości, a ETFY pozwoliły kupować całe indeksy giełdowe w jednym instrumencie. Z takiej perspektywy więc widać, że tokenizacja to naprawdę nie jest nic nowego. To jest logiczne przedłużenie tego, co finanse robią od setek lat. Dzielą wartość, tworzą reprezentację własności i próbują przyspieszyć obrót aktywami. Tak należy myśleć o świecie finansowym. To, o czym w tym odcinku opowiadam po prostu przenosi ten proces z papierowych i instytucjonalnych rejestrów do świata kodu i do świata kryptografii. Ale tokenizacja, mimo że wciąż nie jest szeroko dostępna, to nie jest też już jedynie eksperymentem branży krypto. To jest proces, który zaczyna realnie przebudowywać sposób funkcjonowania rynków finansowych. Jeszcze kilka lat temu mówiło się o niej głównie właśnie w kontekście startupów i entuzjastów blockchain, a dziś inwestują w nią instytucje takie jak Black Rock, Frankl Templeton czy JP Morgan. te same instytucje, które przez dekady kształtowały tradycyjny system finansowy. Prezes Black Rocka wypowiedział się o tokenizacji w taki oto sposób. Cytuję: "Musimy tokenizować wszystkie aktywa, zwłaszcza te, w których po drodze występuje wiele warstw pośredników. Nazwał też tokenizację następną falą możliwości dla Black Rocka na kolejne dziesięciolecia. Dla niewtajemniczonych Black Rock to jest największy fundusz inwestycyjny na świecie, przynajmniej z perspektywy aktywów, którymi zarządzają. Największa zmiana tej rewolucji polega na tym, że aktywa przestaną być uwięzione w zamkniętych rejestrach instytucji. Do tej pory akcje, obligacje, jednostki funduszy, wszystko było zapisane w bazach danych należących do banków, depozytariuszy i izb rozliczeniowych. Tokenizacja pozwoli przenieść te zapisy na blockchain, wspólną infrastrukturę, do której dostęp mogą mieć wszystkie strony transakcji. A to oznacza kilka praktycznych rewolucji na raz, bo transakcje, które wcześniej zajmowały dni, teraz można by rozliczyć natychmiast. Do tego handel mógłby odbywać się 24 godziny na dobę, niezależnie od strefy czasowej czy świąt i dni wolnych. Do tego ułamkowa własność ułatwiłaby inwestowanie w aktywa wcześniej niedostępne dla indywidualnych inwestorów, jak nieruchomości komercyjne, dzieła sztuki czy prywatne emisje obligacji. Tokenizacja wprowadziłaby też programowalność aktywów. To co kiedyś wymagało masy pośredników, jak wypłata dywidendy, spłata odsetek czy zabezpieczenie pożyczki, teraz można by zapisać w kodzie konkretnego aktywa. W efekcie cała logika finansowa przyniosłaby się z papierowych umów do oprogramowania. No a to też otwiera drogę do automatyzacji i do tworzenia nowych modeli finansowych. Podam wam przykład. W klasycznym modelu, żeby wypłacić dywidendę, potrzebna jest cała infrastruktura. Dział finansowy spółki, depozyt papierów, bank pośredniczący, broker, który przekaże środki inwestorowi. Wszystko odbywa się odgórnie z udziałem wielu instytucji i trochę w cudzysłowie ręcznym uzgadnianiem danych. W modelu tokenizowanym dywidenda może być wypłacana automatycznie przez kod. Taki smart contract, czyli rodzaj programu działającego na blockchainie miałby zapisane warunki, kto jest właścicielem tokena reprezentującego akcje, jaka jest kwota dywidendy, kiedy przypłada data wypłaty i w momencie, gdy te warunki się spełnią, to kontrakt sam przekazuje środki na portfele inwestorów bez potrzeby interwencji człowieka i bez potrzeby pośredników. Wszystko w sposób transparentny, niejako automatycznie audytowalny przez całą sieć. Więc w skrócie taka tokenizacja zmienia sposób w jaki kapitał się porusza. Zmienia pojęcie własności z wpisu w księdze banku na cyfrowy token, który można sobie swobodnie przenieść, zaprogramować i wykorzystać w dowolnej aplikacji finansowej. To nie jest nowy instrument inwestycyjny. To jest de facto nowa warstwa infrastruktury, która może z czasem stać się tym dla finansów, czym na przykład internet stał się dla informacji, przyspieszeniem. [Muzyka] Choć dla wielu inwestorów taka tokenizacja brzmi jak idea z przyszłości, to w rzeczywistości małymi kroczkami to już się dzieje tu i teraz i w coraz powoli większej skali. W 2025 roku na blockchainie funkcjonują już miliony dolarów w aktywach reprezentujących rzeczywiste instrumenty finansowe. I to już nie są eksperymenty w stylu obrazków NFT z małpami. To prawdziwe fundusze, obligacje, nieruchomości przenoszone do cyfrowej formuły. Największy rozgłos zdobyła tokenizacja funduszy obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych. Black Rock uruchomił tu swój fundusz BU IDL, a Franklin Templeton ma Benji. Z kolei Wanek ma VBIL. Każdy z nich działa na blockchainie i reprezentuje udziały w tradycyjnych funduszach inwestujących w krótkoterminowy dług rządowy. Dla inwestorów oznacza to coś bardzo konkretnego. No mogą trzymać sobie tokeny powiązane z amerykańskimi obligacjami, które wypłacają odsetki automatycznie w czasie rzeczywistym. Drugi obszar to nieruchomości. Platformy takie jak Realt, Lofty czy Bricken pozwalają kupować mikroudziały w prawdziwych mieszkaniach i budynkach komercyjnych. Często wystarczy 50 $ar, żeby zostać już współwłaścicielem nieruchomości w Stanach Zjednoczonych i otrzymywać proporcjonalną część czynszu w stable coinach. No to też otwiera rynek, który jeszcze dekadę temu był głównie zarezerwowany, jednak tylko dla dużych inwestorów instytucjonalnych. Stokenizowane są też powoli dzieła sztuki, samochody, dobra luksusowe. Takie platformy jak Masterworks czy Curio Invest pozwalają kupować ułamki udziałów w obrazach Warha, Baskiata albo w rzadkich Ferrari. W praktyce oznacza to, że rynek dóbr kolekcjonerskich stanie się inwestycyjny, staje się inwestycyjny i do tego bardziej płynny. Wraz z rozwojem tokenizacji takie aktywa stałyby się też wyceniane na bieżąco. Jak akcje. Dokładnie tak samo. Będą mieć swoje wykresy cenowe i tak dalej. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś będzie chciał danym aktywem handlować. No ale tak samo jest na akcjach. Analogicznie działać powinno to dla rynku kredytowego i dla płatności, gdzie tokenizacja może połączyć świat kryptowalut z finansami użytkowymi. Powstają projekty, które wykorzystują tokenizowane aktywa jako zabezpieczenie pożyczek lub źródło płynności w transakcjach międzynarodowych. W tym segmencie działa na przykład Maple Finance, wspierając tokenizowany rynek pożyczek prywatnych i handlu należnościami. No jak to działa? Wyobraźcie sobie firmę, która posiada tokeny reprezentujące obligacje skarbowe USA. Zamiast sprzedawać je, żeby uzyskać płynność, może zastawić je jako zabezpieczenie i w zamian otrzymać pożyczkę w stable coinach, na przykład USDC. Mechanizm wygląda wtedy tak, że firma deponuje swoje tokeny, na przykład te tokenizowane obligacje w smart kontrakcie. Smart kontrakt blokuje te aktywa jako zabezpieczenie i na tej podstawie kontrakt automatycznie udziela pożyczki, na przykład na 70% wartości zabezpieczenia. Jeśli pożyczka zostanie spłacona w terminie, to tokeny są odblokowywane. Jeśli nie, to kontrakt sam sprzedaje zabezpieczenie i pokrywa straty pożyczkodawców. Tak działa między innymi Centrifuge, który łączy firmy potrzebujące finansowania z inwestorami posiadającymi kapitał. Firmy tokenizują swoje wierzytelności, a inwestorzy je finansują wiedząc, że mają realne zabezpieczenie w postaci tokenów powiązanych z prawdziwymi należnościami. Na tym wykresie, który macie przed sobą, widać jak rośnie wartość tych wszystkich rynków. i jak szybko się one popularyzują. No i pierwsze skrzypce grają tutaj ciągle stable coiny, dominując rynek tokenizacji i będąc niejako na razie jego fundamentem. To na dziś nic innego jak takie cyfrowe tokenizowane dolary zasilające codziennie miliardy dolarów takich ala dolarów w transakcjach. W porównaniu do wszystkich innych stokenizowanych aktywów ich skala jest kosmiczna. No co dość dobrze widać na takim wykresie, ale w skrócie dziś już tokenizuje się niemal wszystko. Od długu rządowego przez nieruchomości i dzieła sztuki aż po kredyty i płatności. I co najważniejsze za tym trendem nie stoją już tylko startupy. Stoją też największe instytucje finansowe świata. To jest znak, że tokenizacja przynajmniej dziś już przestała być zabawą w blockchain. Stała się poważnym kierunkiem rozwoju globalnych rynków. No okej, a co z tego mają zwykli inwestorzy? Przede wszystkim szansę na dostęp do zupełnie nowego poziomu efektywności w zarządzaniu środkami i w zarządzaniu kapitałem. No to jak przejście z papierowego biura maklerskiego do aplikacji inwestycyjnej. Mamy ekstremalne obniżenie barier wejścia. Dzięki możliwości dzielenia aktywów na mikroudiały będziecie mogli sobie inwestować w segmenty rynku, które wcześniej były zarezerwowane tylko dla największych instytucji i gracz. Nieruchomości komercyjne, dzieła sztuki, fundusze private equity. Wszystko to potencjalnie stanie się dostępne dla przeciętnego małego inwestora. W praktyce wystarczy kilkadziesiąt złotych, żeby mieć udział w aktywach, które normalnie wymagają milionowych nakładów. Druga korzyść to z kolei natychmiastowe rozliczenia, a w efekcie wyższa płynność, bo w tradycyjnym systemie giełdowym handel jest ograniczony godzinami otwarcia rynków, dniami roboczymi. Tokenizacja teoretycznie eliminuje te ograniczenia. Transakcje mogą być przeprowadzane 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu w dowolnym miejscu na świecie, bez pośredników i bez wielodniowego oczekiwania na rozliczenie. Tokenizacja to jest możliwość integracji finansów z nową gospodarką cyfrową. Tokeny mogą być wykorzystywane w aplikacjach jako zabezpieczenie pożyczek, źródło płynności albo jakieś elementy automatycznych strategii inwestycyjnych. To też rozszerza funkcję samego aktywa, które trochę z biernej inwestycji może stać się dla was aktywnym elementem do wykorzystywania. To też znaczy, że w przyszłości, może nie tak dalekiej, będziecie mogli z poziomu aplikacji wykorzystać na przykład posiadane stokenizowane akcje jako zabezpieczenie kredytu, który chcecie zaciągnąć. No i efekt podobnie jak ETFY zrewolucjonizowały inwestowanie, bo stało się ono prostsze, tańsze i bardziej dostępne, tak tokenizacja może zrewolucjonizować samą strukturę rynków finansowych. ETFY demokratyzowały inwestowanie, a tokenizacja może de facto zdemokratyzować własność i przepływ kapitału. A ponieważ to wszystko działa, jak już wspomniałem, na poziomie infrastruktury, a nie tylko produktu jak ETFy, no to wpływ potencjalny tokenizacji może być nawet większy. niż rewolucji ETF. Dziś tokenizacja wchodzi w fazę wzrostu i jest bardzo prawdopodobne, że przed nami jest teraz najbardziej intensywna dekada w rozwoju tej technologii. Okres, który de facto ETFY przeżywały jakieś dwie dekady temu. Prognozy BCG mówią o tym, że wartość stokenizowanych aktywów za 8 lat będzie 30, ponad 30 razy większa niż dziś. To oznacza wzrost o ponad 3000%. W efekcie zgodnie z tymi prognozami wartość tokenizowanych aktywów ma rosnąć o jakieś 53% każdego roku do 2033 roku. Natomiast takie klasy aktywów jak nieruchomości czy inwestycje alternatywne, jak na przykład dzieła sztuki, mają dogonić swoim udziałem stable coiny, które dziś dominują rynek. Nawet w pesymistycznym, konserwatywnym scenariuszu BCG zakłada, że wartość stokenizowanych aktywów w te 8 lat wzrośnie o niemal 2000%. Więc w najgorszym wypadku mówimy o średniorocznej stopie wzrostu na poziomie 46%. >> Nice. Jasne, nie wszystko tu jest takie kolorowe, bo tokenizacja zapowiada się jako kolejny przełom w finansach. Jestem co do tego mocno przekonany, ale jej wdrożenie napotka sporo realnych przeszkód. Najpoważniejszym wyzwaniem są i będą regulacje. Prawo papierów wartościowych powstawało z myślą o tradycyjnych aktywach, a nie o cyfrowych tokenach. I w wielu krajach wciąż nie jest jasne, czy taki tokenizowany instrument jest tym samym papierem wartościowym, co akcja, czy zupełnie nowym bytem prawnym. To też utrudnia tempo masowej i dynamicznej adopcji. Przepisy po prostu nie nadążają za technologią. Drugi problem to bezpieczeństwo i odpowiedzialność podekąd powiązane z prawem. W systemie zdecentralizowanym, gdzie wszystko opiera się na kodzie, pojawia się pytanie: kto odpowiada za błędy, jeśli takie wystąpią? Jeśli smart kontrakt zawiedzie lub zostanie zhakowany. >> Próbowałeś maksem przez sendil? Tak, ale wpuścili mnie w fejk. >> Tylko inwestor może stracić środki, a odzyskanie tych środków będzie o wiele wiele trudniejsze niż nawet w klasycznym oszustwie finansowym, gdzie i tak już jest trudne. Granica między winą człowieka a błędem w kodzie jest bardzo rozmyta. No i trzecia bariera to płynność wtórna, czyli brak wystarczającego rynku, na którym można sobie swobodnie handlować tokenizowanymi aktywami. Wiele projektów istnieje jak na razie, głównie w teorii, albo działa na bardzo małą skalę, więc inwestorzy mają jeszcze trudności z wyjściem ze swojej inwestycji, która jest w formie stokenizowanej. Dopóki nie powstaną duże regulowane giełdy albo platformy obsługujące tokeny, rynek będzie mocno ograniczony. Wystarczy tylko, żeby silnie wszedł w to duży gracz, o czym zresztą wspomina wprost szef Robin Hooda, żeby płynność wtórna wzrosła. Wyzwaniem jest też technologiczna kompatybilność, bo tokeny mogą być tworzone na różnych blockchainach. Mogą być oparte na Ethereum, mogą być oparte na Solanie, na Avalanche czy Poligonie, ale każdy z nich to jest inny standard. bez wspólnych protokołów takiej interoperacyjności aktywa z jednego ekosystemu mogą nie współdziałać z innymi aktywami z innego ekosystemu. No trochę tak jakby jedna giełda działała w dolarach, druga w euro, a trzecia w złotych bez istnienia systemu wymiany pomiędzy nimi. To raczej wtedy będzie też trudne, jeśli chodzi o skalowanie. No tu jest na przykład jeszcze duże pole dla nowych technologii do nadrobienia zaległości, jeśli tokenizacja ma faktycznie przybrać na tempie i na sile rozwoju, ale sama w sobie jest obiecująca, nie jest gotowa, żeby przejąć świat finansów, bo potrzebuje jasnych regulacji, większego bezpieczeństwa, lepszej infrastruktury, zaufania użytkowników, ale to nie jest utopia ani zagrożenie. To jest projekt w budowie, który dopiero uczy się jak połączyć świat nowej technologii ze starym jednak systemem finansowym. I wszystkie te bariery i ograniczenia da się obejść. To jedynie przeszkody, które mogą opóźnić w czasie rozwój. Ale poziom zainteresowania tematem przez największych instytucjonalnych graczy sprawia, że raczej trudno dziś przynajmniej tokenizację traktować już jako chwilową modę. To jest po prostu kolejny etap ewolucji finansów, który podobnie jak kiedyś wprowadzenie giełd, funduszy inwestycyjnych czy ETFów zmieni sposób, w jakim myślimy o własności, o kapitale i o dostępie do rynków. Wielu ekspertów porównuje ten moment do początku lat 90, kiedy ETFy dopiero raczkowały. No wtedy też nikt nie przypuszczał, że w ciągu dwóch dekad stanął się takim fundamentem dla globalnego inwestowania. No a tymczasem dziś dla przecież ogromnej liczby inwestorów ETF to jest podstawowy produkt inwestycyjny. Dla jednych narzędzie pasywnego inwestowania, dla innych sposób na uzyskanie ekspozycji na konkretne rynki albo na sektory bez potrzeby wybierania pojedynczych spółek. Część inwestorów wykorzystuje TFY, żeby odtwarzać określone strategie inwestycyjne, a niektórzy jeszcze inni, by się lewarować albo grać na spadki. Niezależnie od motywacji ETFY stały się standardem. W badaniu Global Investor Survey 2024 95% ankietowanych inwestorów deklarowało, że inwestuje za pomocą ETFów, a 16% z nich przyznało, że ETFY stanowią nawet ponad 75% ich całego portfela inwestycyjnego. No coś, co raczkowało 2025 lat temu, dziś jest fundamentem większości strategii inwestycyjnych. I za 10 do 30 lat myślę, że tokenizacja najpewniej będzie równie mocno rozpowszechniona wśród inwestorów, może nawet bardziej niż dziś są rozprzestrzenione fundusze ETF. A najlepsze jest, że na rozwoju tego trendu można zarabiać już dzisiaj. A wszystko dzięki poprzedniej rewolucji ETFowej. Wanda TMS. U partnera tego odcinka znajdziecie fundusz ETF, który daje ekspozycję właśnie na taki szeroki koszyk spółek, które rozwijają technologie finansowe i blockchain. Do tego pierwsze 10 transakcji na ETF miesięcznie zrobicie bez prowizji aż do 200 000 € obrotu. No to spokojnie wystarczy, żeby zbudować sobie dobry portfel na start, a potem regularnie go uzupełniać. Poandzie znajdziecie też zresztą dostęp do łącznie ponad 350 globalnych funduszy ETF. Nawet więc jeśli ten blockchainowy was nie przekonuje, to spokojnie znajdziecie tam również inne bardziej klasyczne ETFY. Pamiętajcie też o zapoznaniu się z ostrzeżeniami o ryzyku, które znajdziecie oczywiście w opisie tego odcinka. A o jakim ETFie na blockchain mówię? Proszę bardzo. Isheres Blockchain Technology ETF. Fundusz ETF dający ekspozycję na spółki właśnie wykorzystujące technologi blockchain. To produkt, który pozwala inwestorom uczestniczyć właśnie w rozwoju tego szeroko pojętego ekosystemu, całej technologii blockchainowej, ale nie przez kupowanie kryptowalut, tylko przez ekspozycje na spółki, które na tej technologii budują tą infrastrukturę i budują te rozwiązania. Cyfryzacja infrastruktury finansowej to jest jedno właśnie z takich rozwiązań biznesowych, którymi zajmują się spółki, które są w tym ETFie. Fundusz powstał na przełomie września i października 2022. Od tamtego czasu wygenerował niemal 290% stopy zwrotu. Dla porównania w tym samym okresie S&P wzrósł o niespełna 60%. No ale trzeba pamiętać też, że spółki wchodzące w skład tego ETF to są firmy relatywnie młode i o małej kapitalizacji, a przez to też większym ryzyku, co przekłada się na większą zmienność. Inwestując w taki fundusz musicie być przygotowanymi na głębsze obsunięcia kapitału niż w przypadku takiego klasycznego inwestowania pasywnego. W pierwszej dziesiątce największych pozycji tego ETF znajduje się między innymi Coinbase Global, czyli spółka, która dziś zabiega o zgodę amerykańskiego SEC, odpowiednika KNF-u na oferowanie tokenizowanych akcji i planuje wprowadzenie takich instrumentów do swojej aplikacji. W portfelu jest też Galaxy Digital, który prowadzi projekty tokenizacji realnych aktywów, między innymi instrumentów kolekcjonerskich i rozwija własne rozwiązania w ramach tak zwanego Onchain Capital Markets łączących świat finansów z technologią blockchainową. Tokenizacja aktywów, moi drodzy, to nie jest obietnica przyszłości. To jest proces, który już się zaczął i który zmieni sposób, w jaki myślicie o własności, płynności i dostępie do rynków. Tak jak ETFY demokratyzowały inwestowanie w indeksy, tak tokeny zdemokratyzują dostęp do klas aktywów, które dziś są zarezerwowane dla nielicznych. Nieruchomości, private equity, dług korporacyjny, dzieła sztuki. I choć technologia nie jest jeszcze doskonała, ramy prawne wciąż się kształtują, to kierunek jest jasny i nieodwracalny. Finanse będą bardziej cyfrowe, bardziej zautomatyzowane i bardziej dostępne globalnie. A historia uczy, że ci, którzy dostrzegają potencjał wcześniej, zyskują najwięcej. No więc może warto zainteresować się tym wspomnianym ETFem z oferty ONY już teraz. Tym bardziej skoro obrót do 200 000 € i tak macie za darmo. Pamiętajcie o tej promocji. A jeśli z kolei chcecie być z rynkiem i również z poglądami na temat tokenizacji i z aktualnościami na temat tokenizacji bardziej na bieżąco, to koniecznie sprawdźcie też wersję premium portalu DNA, gdzie można dziś dołączyć do ponad 3500 innych osób, które codziennie dostają różne analizy, przemyślenia o rynkach gospodarce ode mnie i całego zespołu DNA. Więcej na temat znajdzie na stronie premiumarynków.pl. Link jest oczywiście w opisie tego nagrania. W tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]

Przewijanie do góry