Jak zbudować własną strategię inwestycyjną na lata?
W tym materiale prezentowany jest autorski program Projekt Portfel, który składa się z pięciu kolejnych kroków: prześwietlenie obecnego portfela, określenie podstawy (cel, horyzont, tolerancja ryzyka), tworzenie planu alokacji, opracowanie protokołu postępowania w sytuacjach spadków i wzrostów oraz prowadzenie portfela w sposób systematyczny.
Autor zwraca uwagę, że sama wiedza o instrumentach finansowych nie wystarczy – kluczowe jest posiadanie jasno określonej kolejności działań oraz narzędzi wspierających podejmowanie decyzji. W filmie pokazano, jak przy użyciu workbucha i prostych kalkulatorów można samodzielnie prześwietlić aktualny skład portfela, wyeliminować duplikacje, ocenić historyczne zachowanie poszczególnych aktywów oraz zaplanować rebalansowanie i wpływ kolejnych wpłat.
Podkreślono również znaczenie psychologii inwestowania: przygotowanie z góry określonych reakcji na ruchy rynku pozwala uniknąć impulsowych decyzji spowodowanych FOMO czy paniką. Materiał jest całkowicie edukacyjny, zawiera oświadczenie o braku rekomendacji inwestycyjnych oraz informuje, że projekt nie oferuje gotowych list spółek czy ETF‑ów, lecz dostarcza ramy, dzięki którym każdy inwestor może zbudować strategię dopasowaną do własnej sytuacji.
- pięć kroków Projektu Portfel: prześwietlenie, podstawa, plan, protokół, prowadzenie
- praca z workbookiem – zapis własnych decyzji w logicznej kolejności
- narzędzia do analizy historycznej, rebalansowania i symulacji portfela
- brak gotowych rekomendacji – nacisk na samodzielne opracowanie strategii
- odpowiedni dla osób posiadających już niektóre aktywa i chcących wprowadzić ład i dyscyplinę w inwestowaniu
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Przyjmijmy, że co miesiąc odkładasz 1000 zł. Pieniądze wpadają na rachunek i za każdym razem od nowa zaczyna się ta sama historia. Kupować to, co już mam. Dokupić S&P 500. A może teraz lepiej dołożyć naaka, bo technologia znowu rośnie. Otwierasz YouTubea, Twittera, otworzysz kilka wykresów, analiz i po godzinie masz więcej informacji niż na początku, a decyzji nadal brak. I to jest moment, w którym większość osób pomyśli, brakuje mi wiedzy. Muszę znaleźć jeszcze jeden film, jeszcze jeden ETF, jeszcze jedną spółkę, zobaczyć jeszcze jedną analizę i wtedy już będę wiedział, co kupić do portfela. No niestety nie jest to prawdą. Bardzo często problem jest prostszy. Nie masz poukładanej odpowiedzi na pytanie, co ta kolejna wpłata ma w ogóle zrobić w twoim portfelu. A nie masz takiej odpowiedzi, bo nie masz strategii, nie masz projektu twojego portfela. Inwestowanie nie jest trudne tylko dlatego, że rynek jest skomplikowany. Jest trudne też dlatego, że co chwilę trzeba podejmować decyzje, a przynajmniej czynniki zewnętrzne pchają nas w stronę ciągłego podejmowania decyzji, a bez jasno określonych zasad każda nowa informacja wybija cię totalnie z rytmu. W tym filmie pokażę ci, dlaczego największa część pracy nad portfelem dzieje się tu, zanim klikniesz kup i jak działa projekt portfel, który buduje właśnie po to, żebyście mogli ten proces przejść. krok po kroku to trzeci film z serii Projekt Portfel. W pierwszym filmie sprawdziliśmy, czy faktycznie masz portfel, czy po prostu listę przypadkowych zakupów, które gdzieś tam się nazbierały. W drugim pokazaliśmy, dlaczego układanie portfela warto zacząć od określenia celu, horyzontu i tolerancji ryzyka, a nie od instrumentów i gotowych proporcji. W tym filmie powiemy sobie dokładnie jak wygląda projekt portfel i w jaki sposób krok po kroku taki właśnie portfel będziemy porządkować. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to są moje własne wnioski, moje opinie i nie jest to porada inwestycyjna. Wiesz za to za mało, jeśli nie masz odpowiedniej kolejności. Dzisiaj wiedza jest wszędzie. Możesz w kilka minut znaleźć informacje absolutnie na każdy temat. Gdyby ktoś dziś postanowił, że zbuduje sobie wagon lokomotywę i postawi ją w ogrodzie, to w internecie znajdzie tyle informacji, że faktycznie by tę lokomotywę był w stanie zbudować. Tylko problem znajduje się gdzie indziej. Wzbiór pojedynczych informacji nie zbuduje nam lokomotywy ani nie zbuduje nam portfela. Trzeba te informacje umieć ze sobą połączyć i odfiltrować te, które są nam faktycznie potrzebne, a te, które kompletnie nie. I tak na przykład film o złocie może dobrze tłumaczyć złoto, film o akcjach może dobrze tłumaczyć akcje, ale nadal musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jedno i drugie aktywo razem są mi potrzebne w portfelu, a jeśli tak, to w jakich proporcjach. I tu najłatwiej jest się pogubić. No bo najpierw kupisz szeroki ETF, bo chcesz prostoty, potem dołożysz technologię, bo nie chcesz przegapić wzrostów, później dołożysz złoto, bo ryzyko, obligacje i tak dalej. I zaczyna się ta cała historia budowania portfela, w którym jest 60 pozycji i za bardzo nie wiadomo o co chodzi. No i po miesiącu takiego działania możesz już w sumie nie wiedzieć ile masz realnie akcji, ile masz ryzyka. To znaczy jak ten portfel może się obsunąć, co się powtarza, które pozycje się dublują, nie wiesz co robisz z kolejną wpłatą i ten problem będzie się powielał z każdym kolejnym miesiącem i każdym kolejnym rokiem. I to nie dlatego, że brakuje ci IQ czy poświęcasz za mało czasu, tylko dlatego, że nie ma po prostu gdzieś jasno zapisanej strategii, jasno określonych zasad, których się trzymasz. To trochę jak składanie mebli bez instrukcji. No niby masz wszystkie elementy, niby widzisz, że jak patrzysz w te drzwiczki, no to są otwory i tu trzeba włożyć kołki, a tu widzisz inne otwory i widzisz, że tu pasują konfirmaty. Tylko będziesz składać te meble w złej kolejności. Więc po drodze tu zostaną jakieś śrubki, tu będą leżały kołki, coś trzeba będzie dokręcić, coś trzeba będzie rozkręcić i cały proces robi się niepotrzebnie ciężki. I spokojnie, też zdarzyło mi się kiedyś składać meble bez instrukcji. Najpierw projekt, potem portfel. Projekt portfel. opiera się na pięciu krokach. Nie po to, żeby stworzyć kolejną metodę z ładną nazwą, chociaż no akronim 5P akurat tutaj pasuje. Chodzi po prostu o to, żeby zapamiętać. Po to, żebyś szedł krok po kroku, a nie od wiadomo której strony. Pierwszy krok to jest prześwietlenie, czyli nie co chcę kupić, tylko co w ogóle teraz mam, jakie aktywa siedzą w środku w moim portfelu, które się dublują i jaka część wyniku tego portfela zależy od jednego rynku, sektora albo kilku tych samych spółek. I podejrzewam, że gdybym zapytał teraz ile masz pozycji w portfelu, w jakich proporcjach i dlaczego akurat w takich, a nie innych. No to może być trudno z odpowiedzią. Jeżeli potrafisz odpowiedzieć, super, gratuluję. Natomiast obawiam się, że w większości przypadków ciężko jest tak bez mrugnięcia oka odpowiedzieć. Drugi krok to podstawa. Tutaj określasz po co inwestujesz, kiedy te pieniądze mogą być potrzebne, no i przede wszystkim jaką drogę jesteś w stanie przejść realizując taki cel. Na przykład co się stanie, jeżeli z 300 000 zrobi się 180 i będę na to patrzył przez rok. Dopiero później przychodzi trzeci krok, czyli plan. Jaki jest docelowy podział procentowy, ile dokładasz, kiedy dokładasz i gdzie trafia kolejna wpłata. Dzięki temu no przelew 1000 zł nie uruchamia za każdym razem kolejnego śledztwa w internecie, co tym razem trzeba zapakować do portfela, co teraz rośnie, co ma dobre wyniki. Tylko zanim jeszcze te pieniądze w ogóle się pojawią, to ty już wiesz, co z nimi zrobisz. Czwarty krok to protokół, czyli zapisanie sobie jeszcze przed faktem, co zrobisz, kiedy rynek spadnie, albo co zrobisz, kiedy rynek mocno urośnie. Jak się zachowasz, jakie masz zabezpieczenia przed popadaniem w skrajne emocje, co zrobisz, żeby nie popaść w FOMO, żeby nie gonić wzrostów. To jest bardzo ważna rzecz, którą wiele osób pomija. A w projekcie portfel pokaże ci dokładnie, jak stworzyć taki protokół dla siebie. No i na końcu piąty punkt, czyli prowadzenie. jak zarządzać takim portfelem, a raczej co regularnie robić w tym portfelu, co sprawdzać, co weryfikować, czym się zająć, żeby też nie spoglądać do aplikacji 15 razy dziennie i nie traktować aplikacji XTB czy innego brokera jak Tiktoka i żeby nie reagować na każdy news i nie wymyślać strategii od nowa, jak tylko coś zacznie się dziać na rynku. No dobra, ale po co mi te jakieś tam procesy? Największą zaletą tego procesu nie jest to, że rynek nagle, nie wiem, przestanie spadać. Tak, to czy dołączysz do projektu portfel czy nie akurat na zachowanie rynku w żaden sposób nie wpłynie. Dalej będą bessy dalej będą drogie i tanie spółki, dalej będą nagłówki o kryzysie i materiały, które będą cię przekonywać do zupełnie różnych rzeczy. Różnica jest taka, że jak masz swoje zasady, możesz każdy news i każdą wiadomość przepuścić przez własny filtr, który jest tu w kilkadziesiąt sekund. i pojawia się wtedy na przykład nowy ETF, to już nie pytasz hm, czy to jest dobry ETF, urośnie, a może spadnie, tylko raczej sprawdzasz jaką rolę taki ETF miałby pełnić w moim portfelu. Czy nie mam już czasem podobnej ekspozycji i czy to co tu jest, to w ogóle się mieści w moich zasadach, które przecież sam wcześniej ustaliłem. Portfel spada. No to nie szukasz w panice kogoś, kto poklepie cię po plecach i powie, co zrobić. nie szukasz kolejnego guru, który będzie sterował portfelem za ciebie, tylko wracasz do protokołu, który przygotowałeś właśnie w projekcie portfel wtedy, kiedy spadków jeszcze nie było. A co, jak pojawią się dodatkowe pieniądze, jakaś podwyżka, spadek? No nie zastanawiasz się, co akurat teraz ma największy potencjał, bo masz plan wpłat i wiesz, do której części portfela powinny te nadmiarowe pieniądze trafić. I to sprawia, że przestajesz za każdym razem przy każdej kolejnej inwestycji grać w taką zgadywankę. I teraz powiem uczciwie, no póki co rynek jest fenomenalny. Duże wzrosty, płytkie i szybkie korekty, sektory z przeogromnym potencjałem na lata do przodu, ale kiedyś przestanie taki być i zaryzykuję stwierdzenie, że osoby z planem przejdą gładko i spokojnie przez kolejną bezessę, taką prawdziwą bestessę, która będzie miała z d lata, trzy lata. A osoby grające chaotycznie pod gorące tematy, no mogą stracić bardzo dużo, o ile nie wszystko, co zarobią teraz. na wzrostach, jeżeli do czasu tej bessy w miarę nie zaczną traktować ryzyka na poważnie. A wiem co mówię, bo tak pierwsze całkiem fajne zarobione pieniądze na krypto przechulałem w dokładnie taki sposób. Hossa szła całkiem dobrze, a ja z bezpiecznych strategii postanowiłem zacząć przechodzić do takich no niezbyt bezpiecznych kupowania altcoinów i czyszczenia tego, co się udało zarobić. koniec końców hossa potrwała jeszcze długo. W miarę wcześnie ochłonąłem po tych altcoinowych pomysłach, ale jednak doświadczenie zostało i straty rzędu kilkudziesięciu procent już na początku inwestycji no naprawdę bolały. Natomiast całe szczęście nie były to gigantyczne kwoty, no bo właśnie był to dopiero początek jeszcze 4 lata temu. Workbook, miejsce w którym zapiszesz swoje decyzje. Rdzeniem całego projektu portfel jest workbook. Możesz to nazwać zeszytem, możesz to nazwać arkuszem do wypełnienia. Jak zwał, tak zwał. Chodzi o to, że są tam pytania dotyczące twojego obecnego portfela, celu, horyzontu, strat, proporcji, wpłat, zachowania podczas spadków i wielu, wielu innych kwestii. No i teraz o co z tym chodzi? Tak, jest workbook. I co dalej? No klu tego wszystkiego polega na tym, że te odpowiedzi i cały ten workbook są tak zaprojektowane, że piszesz je w odpowiedniej kolejności, czyli własnym językiem odpowiadasz na postawione ci pytania i później łączysz te odpowiedzi i one razem koło siebie stworzą twoje zasady, twoją strategię inwestycyjną. Wydaje ci się może teraz, że akceptujesz duże spadki, no dopóki nie wpiszesz konkretnej kwoty w takiego workbooka, którą możesz zobaczyć na minusie i nadal spokojnie trzymać się planu. Zupełnie co innego jest powiedzieć: "A tam 40%. No, no to niech sobie spadnie", nie? Ale jak już tak napiszesz dosłownie ręką fizycznie, nie napisze ci tego czat, nie wypluje ci tego żaden llm, tylko sam zapiszesz, że jak pozbędziesz się 400 000 zł z milionowego portfela, to raczej tego nie zniesiesz, to wtedy faktycznie jest szansa, że będziesz się tego trzymać. Może wydawać się, że masz strategię dopóki nie przyjdzie kolejna wpłata, jakieś dodatkowe pieniądze i nie trzeba będzie znowu decydować, co dokładnie z nią zrobić. Może się też wydawać, że nie popadasz w FOMO, że jesteś odporny na te zielone nagłówki i te wzrosty i tak dalej. Dopóki spółki AI nie zaczną robić po 100% wzrostu w pół roku i nie zaczniesz poważnie się zastanawiać, czy takiej do portfela nie dołożyć. Może też ci się wydawać, że obligacje są dla leszczy. Kto by to kupował? No dopóki portfel nie spadnie o 20% zamiast 40, o które mógłby spaść tylko dlatego, że je masz. Ten workbook trochę zmusza cię do zadania właściwych pytań w takiej kolejności, żeby jedna odpowiedź wynikała z poprzedniej i razem tworzą właśnie twoje zasady, które sam sobie określisz. Narzędzia. W projekcie będą też narzędzia, no bo można sobie zadawać pytania, można sobie dywagować, ale inwestycje to są konkretne liczby i tutaj liczenia trochę jest i jakieś podstawy matematyczne czy umiejętność operowania w Excelu po prostu się przyda. będziesz mógł wpisać swój obecny układ, zobaczyć jak historycznie zachowują się modelowe portfele, samemu je sobie modyfikować, zobaczyć jakie są obsunięcia, jakie są najsłabsze okresy i sprawdzić co na przykład sprawi podmiana jednego składnika albo proporcji w portfelu. Jeżeli masz na przykład szeroki ETF, powiedzmy trochę na zdaka, złota, obligacji czy Bitcoina, to takie narzędzie pomoże ci zobaczyć, co naprawdę kryje się pod listą pozycji, bo może się okazać, że będziesz robił prześwietlenie portfela i na przykład masz sześć aktywów, które obstawiają to samo, które są mocno ze sobą skorelowane, których skład jest podobny i niby wyglądają jak dywersyfikacja, no bo sześć pozycji, a to jest jedno i to samo. Będą też kalkulatory, które pozwolą ci liczyć w jaki sposób zrobić rebalancing, czyli jak wracać do swoich wyjściowych proporcji w portfelu, jak rozdysponować swoją kolejną wpłatę bazując na tym jaką teraz masz alokację w portfelu i jaką chcesz docelowo mieć. Po prostu tak, żeby ułatwić ci zarządzanie takim portfelem. Symulacje czy dane historyczne nie przewidują przyszłości. Nie ma narzędzia, które wciśnie za ciebie zielony przycisk i powie, że od teraz masz idealny portfel. Wygrałeś. What color is your Bugatti? No nie, te narzędzia pokazują konsekwencje twoich założeń na temat całego portfela, bo często możemy sobie nie zdawać sprawy z tego, że nasze założenie, że technologia rośnie, czyli stawiamy wszystko na technologię, ma też drugą stronę, taką, że tak jak rośnie, to i o 70 80% może spaść. Póki rośnie jest fajnie, ale kiedyś spaść może. Dlaczego nie jest to kurs z gotowym portfelem? No i teraz można byłoby zrobić kurs niczym pewien łysy pan z Rumunii, chociaż teraz już chyba nie w Rumunii, tylko za kratami. Nie wiem, nie śledzę. W każdym razie można by pokazać jakieś gotowe portfele, jachty, ile to tam kto nie zarobił na moich sygnałach, strategiach i tak dalej. Albo przy gotowych portfelach dopisać, że to jest bezpieczne, to jest zrównoważone, to jest agresywne, czyli bierzemy tylko agresywne, bo reszta to dla leszczy. Wybierz sobie tam ten portfel, spadaj na drzewo. Tylko to nie rozwiąże żadnego problemu, bo wtedy znowu kopiujesz czyjąś odpowiedź i różni się tylko to, że nie skopiowałeś darmowego filmu na YouTubie, tylko kurs, za który zapłaciłeś. Po takim kursie, gdzie dostajesz gotowiec, no nie masz portfela zbudowanego pod własne oczekiwania i własne możliwości. I wiedza, którą nabyłeś zostanie z tobą tak długo, jak ten portfel czy tam gotowiec będzie rósł. Jak przestanie, to już o tym zapomnisz. Dlatego w projekcie nie będziemy udawać, że można poznać czyjąś sytuację w kilka minut i wskazać mu idealne proporcje. Ty sam wiesz najlepiej, co jest dobre dla ciebie. A projekt portfel pomaga wydobyć z ciebie te informacje w poukładany sposób i dać ci narzędzia, dzięki którym będziesz w stanie dalej zarządzać swoimi inwestycjami. Chcę, żebyś pamiętał, że decyzja zawsze zostaje po twojej stronie. Nie tylko w inwestycjach, ale w każdym przedsięwzięciu w życiu. Jak prowadzę firmę, to nikt nie decyduje za mnie. Doradca podatkowy może mi powiedzieć, że no potencjalnie najlepiej byłoby zrobić tak, ale koniec końców decydujesz ty. No i tak samo jest w inwestycjach. Uważam, że podarowanie komuś wędki zamiast ryby to jest najlepsze rozwiązanie, bo skoro już zacząłeś inwestować, to prawdopodobnie będziesz to robić przez no dobre dziesiątki lat i właśnie dlatego dużo bardziej przydadzą się narzędzia i instrukcje obsługi portfela niż gotowiec, który i tak do ciebie nie będzie pasował. Tu mogę zastosować taką prostą analogię. Jak pewnie wiecie, mam dużo do czynienia ze sportem. Startuję w triatlonach. No i całkiem niedawno wpadłem na taki pomysł, że rower poskładam sobie sam. Rower można kupić gotowy, można, można. Tylko cokolwiek zacznie się dziać, no to nie będziesz w stanie za bardzo go naprawić, serwisować i tak dalej. Trzeba będzie go komuś oddać, żeby zrobił to za ciebie. No i nie bardzo masz kontrolę nad tym, jak on to zrobi. I całkiem podobnie jest z portfelem. Można wziąć jakiś gotowiec z internetu i potem z tego samego źródła śledzić, co tam się dzieje, jakie zmiany zachodzą w portfelu, kiedy coś się wydarzyło na rynku. No tylko pytanie, czy te zmiany są takie, jak ty chcesz i czy one są wykonane w takiej jakości, jak ty byś chciał. Może tak nie być. Zmierzam do tego, że tak naprawdę nikt nie powie ci co masz kupić albo czego masz nie kupić. Dlatego też nie będziemy próbowali tego w tym kursie powiedzieć. To ma być zestaw narzędzi, to ma być instrukcja obsługi, to mają być poukładane kroki, które ty sam przechodzisz, etapy, które przechodzisz i dzięki temu budujesz portfel. Dla kogo jest projekt portfel? Ten projekt jest przede wszystkim dla osoby, która już coś ma w portfelu. Może kilka ETFów, może trochę akcji złota, Bitcoina, obligacji, może nawet regularnie dokładasz pieniądze, ale dalej z tyłu głowy gdzieś siedzi to pytanie: "No dokładam, no inwestuję, kurczę, ale nie wiem czy ja to w ogóle robię dobrze." Czy to się wszystko trzyma kupy? Jest też dla ciebie, jeśli chcesz inwestować długoterminowo, ale na przykład no nie chcesz co miesiąc podejmować decyzji od nowa, nie chcesz śledzić bieżących newsów i stresować się swoim portfelem. Natomiast nie jest to kurs dla kogoś, kto szuka sygnałów, szybkich typów, łatwych pieniędzy, jednej prostej odpowiedzi, co kupić jutro. No to nie jest taki program. Kanał WhatsApp, jedyne miejsce z informacjami. Jeżeli czujesz, że właśnie tego ci brakuje, czyli nie kolejnej analizy jednego aktywa, tylko poukładania całego portfela, to możesz dołączyć do kanału na WhatsAppie Projekt Portfel. Link zostawiam ci w opisie. To będzie jedyne miejsce, w którym informujemy, gdzie ruszają zapisy, jak będzie wyglądał start i gdzie można dołączyć do pierwszej edycji. Nie musisz teraz nic kupować, nie musisz jeszcze się na nic zdecydować, po prostu tam dołącz, grupka jest za free, jeżeli chcesz otrzymywać właśnie te informacje. Podsumowanie. Portfel musi być dopasowany do twojego celu, czasu, możliwości, po prostu do ciebie. Nikt nie zna twojej sytuacji lepiej niż ty sam. Dlatego nie możesz zacząć od pytania, czy dana spółka albo ETF dużo urośnie za chwilę, tylko musisz zadać sobie pytanie, czy to w ogóle powinienem mieć w portfelu, czy to do mnie pasuje, czy nie. No i właśnie w utworzeniu takiego profilu inwestora, z którym zestawiasz każdą potencjalną decyzję, ma ci pomóc projekt portfel. Dziękuję za oglądanie i mam nadzieję do zobaczenia na pierwszej sesji. Więcej info na WhatsAppie. M.
