Przegląd Spółek:
Szwedzka giełda bije rekordy!
Czy wiesz, że szwedzki rynek akcji przewyższa wyniki reszty Europy? Ten film analizuje 6 spółek ze szwedzkiej giełdy o dużym potencjale wzrostu. Dowiedz się, dlaczego Szwecja staje się liderem wzrostu w Europie i jakie firmy warto obserwować.
- Evolution: Lider w technologii hazardu online, skupiony na grach kasynowych na żywo.
- Securitas: Globalny gigant w branży ochrony, oferujące usługi ochrony fizycznej, systemy zabezpieczeń i rozwiązania specjalistyczne.
- Lifco: Holding inwestycyjny budujący portfel ponad 200 spółek zależnych z różnych niszowych branż.
- Investor: Największy szwedzki holding inwestycyjny z udziałami w znanych szwedzkich i międzynarodowych spółkach.
- Assa Abloy: Lider w produkcji zamków, systemów kontroli dostępu i rozwiązań zabezpieczających.
- Hexagon: Spółka technologiczna dostarczająca zaawansowane systemy pomiarowe i oprogramowanie do analizy danych.
Film omawia również szwedzką kulturę inwestycyjną i strategie budowy portfela. Porównuje wyniki szwedzkiej giełdy z innymi europejskimi indeksami, takimi jak Euro Stoxx 600 i FTSE 100. Dodatkowo, zawiera informacje o potencjalnych korzyściach i ryzykach związanych z inwestowaniem w te spółki.
Dodatkowe tematy:
- Porównanie gospodarki Szwecji z innymi krajami europejskimi
- Wpływ regulacji na rynek hazardu online
- Trendy w cyfryzacji przemysłu
- Strategie inwestycyjne długoterminowe
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Wyobraź sobie giełdę, która od dekady bije na głowę Niemcy, Francję, całą resztę starej Europy. Miejsce, w którym firmy notują się szybciej niż gdziekolwiek indziej na kontynencie, a przeciętny obywatel trzyma w akcjach więcej oszczędności niż Polak w banku. I nie, to nie są Stany Zjednoczone, to nie jest Azja, to Szwecja. Money, money, money. Correct. Chociaż każdy pewnie z nas Spotify, to niemal nikt nie mówi o innych naprawdę ciekawych spółkach, które notowane są właśnie w Szwecji i które mogą solidnie zasilić wasze portfele. Od hazardu online przez systemy zabezpieczeń po firmę, która kupuje inne spółki szybciej niż normalnie facet zmienia skarpety. W kolejnym materiale z serii Geostoks, w tym odwiedzimy Szwecję i gwarantuję, że choć brzmi to spokojnie, to będzie naprawdę intensywnie. Zapraszam. Partnerem odcinka jest Saxsobank, duński bank inwestycyjny, w którym inwestujesz z niemal zerowymi prowizjami nawet przez trzy miesiące. Do tego gwarancja depozytu aż do 100 000 €. Załóż konto z linka w opisie i odbierz nasz najnowszy Stockan z analizą ponad 190 spółek z GPW i rynków zagranicznych. Chcesz inwestować lepiej, mądrze i z większym spokojem? Dołącz do strefy premium DNA, podobnie jak już prawie 2500 innych inwestorów. To najlepsze miejsce do świadomego zarządzania swoim kapitałem i do edukacji finansowej. Dzięki za już ponad 74 000 waszych subskrypcji. Serio, to dla nas wszystkich ogromna sprawa. Jeśli jeszcze nie jesteście z nami, to kliknijcie suba i pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Zanim przejdziemy, moi drodzy, do konkretnych spółek, to warto chwilę zatrzymać się przy samej Szwecji jako w ogóle kierunku inwestycyjnym, bo to naprawdę nie jest przypadek, że akurat ten kraj znalazł się w serii Geostoks po Japonii, po Argentynie i po Niemczech. Szwecja to gospodarka, która często określa się sama jako model skandynawski w praktyce, czyli takie połączenie wolnorynkowego kapitalizmu z bardzo rozbudowanym systemem opieki społecznej. Mamy tu na pewno stabilność makroekonomiczną. Mamy niskie zadłużenie publiczne w okolicach 31-35% PKB, ale mamy też bardzo bogate społeczeństwo PKB per kapita Szwecji, czyli na jednego mieszkańca wynosi około 59 000 doarów, co daje jej solidne miejsce w globalnych rankingach i mocno przebija tym całym średnią Unii Europejskiej o 34%. Jeśli porównamy w ten sposób gospodarkę Szwecji do Polski, to wynosi ona 150% naszej. I co ciekawe, Szwecja słynie też z bardzo wysokiej kultury inwestycyjnej wśród zwykłych obywateli. Zupełnie inaczej niż w Polsce. Już od lat 80 dzięki wprowadzeniu specjalnych programów oszczędnościowych, a później popularnych kont inwestycyjnych ISK, ogromna część społeczeństwa posiada bezpośredni albo pośredni kontakt z giełdą. W efekcie szwedzkie gospodarstwa domowe mają jeden z najwyższych w Europie udziałów akcji w swoich oszczędnościach, a zarazem jeden z najniższych udziałów depozytów bankowych w swoich oszczędnościach. Szwedzi ponad 40% majątku trzymają w akcjach i w obligacjach. Średnia dla Unii Europejskiej to poniżej 20%. Szwecja tu od lat wyróżnia się też jako jeden z najaktywniejszych rynków kapitałowych w całej Europie, zwłaszcza jeśli chodzi o debiuty giełdowe mniejszych i średnich firm. Bo podczas gdy w wielu krajach europejskich, Niemczech, Francji, również w Polsce liczba nowych spółek wchodzących na giełdę spada, to w Szwecji ten rynek ma się wspaniale. W ciągu ostatnich 10 lat na giełdzie w Sztokholmie zadebiutowało ponad 500 firm. to więcej niż łącznie we Francji, Niemczech, Holandii i Hiszpanii. Kluczowym powodem tej aktywności jest właśnie silna kultura inwestycyjna, która obejmuje zarówno inwestora indywidualnego, jak i tego instytucjonalnego, bo szwedzkie fundusze emerytalne od lat inwestują bardzo duży udział swoich aktywów w krajowe akcje. W przeciwieństwie na chociażby do na przykład Wielkiej Brytanii, gdzie inwestycje funduszy w lokalne spółki ograniczyły się do 4% kapitału. Efekt jest taki, że główny indeks szwedzkiej giełdy wzrósł w ostatnich 10 latach o 85%, podczas gdy na przykład europejski Eurostok 600 o 49, a brytyjski FUTS 100 o 17. Cała Skandynawia w ogóle jest bardzo niedocenionym kierunkiem inwestycyjnym i naprawdę szkoda, bo mają naprawdę szereg niesamowitych spółek. Na start weźmiemy sobie coś nietypowego i jednocześnie wyjątkowego. Spółkę zarabiającą na hazardzie Evolution. Evolution to jedna z największych firm na świecie, która specjalizuje się w dostarczaniu technologii dla hazardu online, a konkretnie dla kasyn internetowych. Główny produkt tej firmy to gry kasynowe na żywo, tak zwane Live Casino. Evolution nie prowadzi jednak kasyna dla graczy końcowych. Evolution działa w modelu B2B, czyli tworzy i obsługuje całe zaplecze technologiczne od profesjonalnych studiów, gdzie na żywo pracują krupierzy po infrastruktury IT, która pozwala strumieniować obraz do kasyn internetowych na całym świecie. To wszystko wychodzi spod Evolution do innych firm, które z kolei już faktycznie prowadzą kasyna, bo klienci Evolution to największe platformy hazardowe i operatorzy zakładów online. To właśnie te platformy kupują od Evolution dostęp do ich stołów i do ich gier w modelu opłat licencyjnych oraz prowizji od obrotu. Im więcej więc gracze obstawiają, tym więcej zarobi również Evolution. Oferta to nie tylko klasyczne gry stołowe jak rówka, Blackjack czy Bakarat, bo firma też bardzo mocno rozwija segment obecnie tak zwanych game shows, czyli bardziej rozrywkowych formatów, na przykład Koło Fortuny czy inne gry, które są wzorowane na teleteturniejach. No wiadomo po co. To są segmenty, które przyciągają zupełnie nową grupę graczy, często niekojarzonych z klasycznym hazardem. W końcu w ruletkę nie zagram, bo to hazard, ale w koło fortuny, czemu nie. Sama firma powstała w 2006 roku w Sztokholmie. początkowo jako taki bardzo mały projekt dostarczający stoły tylko do BlackJa online i z czasem rozwinęła działalność globalnie. Dziś ma studia transmisyjne w kilku krajach. Postawiła też bardzo mocno na rozwój w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza po 2018 roku i wtedy rozkwitła na dobre. Wtedy to Sąd Najwyższy w USA unieważnił federalny zakaz zakładów sportowych, a to z kolei otworzyło drogę do liberalizacji całego rynku hazardu online, w tym do kasy internetowych już na poziomie poszczególnych stanów. I mimo, że te zmiany prawne mają już 7 lat, to prognozy mówią, że dalej będzie rósł rynek hazardu online w Stanach Zjednoczonych w tempie niemal 10% rocznie do końca dekady. Evolution działa więc bardziej w takim modelu platformy technologicznej niż typowego kasyna. Jak to wygląda od strony finansowej? Bardzo dobrze, chociaż z malutkim potknięciem. W długim terminie firma udowadniała już wartość wiele razy, bo jej przychody od dekady rosną w średniorocznym tempie 45% rocznie. 45% średniorocznie. Tylko, że ostatnio, dosłownie ostatnio, w ciągu ostatnich dwóch, dóch i pół roku firma przechodzi pewne problemy. Dynamika wzrostu przychodów spadła w pierwszym kwartale tego 2025 roku do niecałych 4%, a kurs akcji znajduje się 50% poniżej szczytów z 2021 roku. Co takiego się wydarzyło w tej firmie? W Europie Evolution wprowadził tak zwany range fencing, czyli techniczne ograniczenie pozwalające grać wyłącznie u licencjonowanych operatorów. Celem tu było dostosowanie się do lokalnych unijnych regulacji. A to z kolei uderzyło w przychody, zwłaszcza w krajach, gdzie gracze wcześniej korzystali, głównie z nielegalnych stron. W Europie przychody były więc zbliżone do tych sprzedroku, ale 6% niższe niż kwartał wcześniej. W Azji z kolei Evolution walczy obecnie mocno z cyberprzestępczością. W związku z koniecznością zamykania niektórych kanałów i wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń to przychody w tym regionie pozostają też na stałym poziomie od kilku kwartałów. Z kolei w Ameryce Łacińskiej, szczególnie w Brazylii, pojawiły się problemy z wdrożeniem nowych regulacji. To też spowodowało wolniejszy rozwój niż zakładano. Choć ogólny wzrost w regionie wyniósł prawie 10% rok do roku, no to po prostu liczono na więcej. A jeszcze jakby tego było mało, to Evolution odczuło negatywny wpływ zmian kursów walutowych. Przychody nominalnie wzrosły o 3,9%, ale przy stałych kursach, gdyby te się nie zmieniły, to byłaby to 6%. Tylko, że wszystko to to raczej problemy jednorazowe, a nie strukturalne, które wystarczy zagospodarować. Nie są one związane z popytem ani procesami wewnętrznymi firmy. Dlatego kiedy środowisko regulacyjne się uspokoi, a się uspokoi, a firma się do niego zaadaptuje, a już się adaptuje, no to może znów wrócić na ścieżkę naprawdę imponującego wzrostu. Mamy więc taką trochę potencjalną perłę, pewną perłę z przeszłości, która akurat okazała się znowu tania i mi się to naprawdę bardzo podoba. Tym bardziej, że hazard i ludzka naiwność to naprawdę jedne z najtrwalszych pewniaków do zarabiania pieniędzy w biznesie. Evolution to przy obecnej wycenie w takim wypadku potencjalnie idealny dodatek do portfela spółek defensywnych Saksobanku, który dla was publicznie prowadzę. Na dziś są w tym portfelu takie spółki jak Google, Ferrari, New Holdings, Autodesk, Taiwan Semiconductor Manufacturing, argentyński YPF, niemiecki Even Team i Nowo Nordisk. Osiem podmiotów. Sam portfel radzi sobie też bardzo dobrze. Od początku marca 2025 roku, kiedy powstał, zarobił dla was wszystkich już 20%. Nie ma niestety w nim na dziś żadnej wolnej gotówki. Ta wpadnie dopiero na początku sierpnia jako standardowe 2500 zł dopłaty do portfela. A na teraz z tych ośmiu nie chcę się pozbywać żadnej pozycji. Więc zaznaczam, że w pierwszej kolejności do kupna czeka na dziś właśnie Evolution, ale jestem w stanie poczekać te koło dwóch tygodni na nowe środki, bo specjalnie żonglować portfelem nie chcę. Dopóki nie dojdę do 10 pozycji, które w takim portfelu uznaję za absolutny maks, a jest osiem, to nie chcę żonglować, sprzedawać, żeby coś kupić. No ale wy nie musicie czekać, jeśli nie chcecie. sami możecie cały taki portfel na pewno i bez problemu i bez prowizji odzwierciedlić dzięki rachunkowi w Saksobanku. A do tego uwaga można dostać naprawdę mega bonus prosto od naszego zespołu dla was. Otwierając konta z linka, który jest w opisie tego materiału, nie tylko dostajecie te 250 € bonusu do wykorzystania na prowizję, do handlowania sobie przez trzy miesiące bez żadnych kosztów, bo do tego możecie odebrać bezpłatnie, całkowicie najbliższe wydanie naszego miesięcznika Stockcan. W Tocskanie szczegółowo umawiamy zawsze sytuację ponad 190 spółek, a to piksy z Tokscana również biją szerokie indeksy o solidne kilkadziesiąt procent. Sam produkt to naprawdę jedyne takie coś na polskim rynku. Zresztą zobaczcie sami na zrzutach teraz jak to wygląda. Naprawdę warto, zwłaszcza gdy można to sobie bezpłatnie przetestować. A jest tam też omawiany regularnie właśnie Evolution, więc czemu nie? Wszystko idealnie się tu zgrywa. Więcej informacji o Stockcanie, o tym jak go w ogóle odebrać po założeniu konta w Saakso znajdziecie w linku w opisie tego materiału. A ja lecę dalej tym razem do firmy z branży ochrony i bezpieczeństwa. Securitas to jedna z największych na świecie firm zajmujących się usługami ochrony z siedzibą właśnie w Sztokholmie. Spółka działa w modelu B2B, czyli sprzedaje swoje usługi głównie firmom i instytucjom publicznym. A czym dokładnie zajmuje się Securitas? Przede wszystkim ochroną fizyczną. To taki podstawy filar działalności, czyli po prostu ochroniarze. Po drugie systemami zabezpieczeń elektronicznych. to na przykład instalacja i obsługa systemów alarmowych albo systemów monitoringu i po trzecie usługami specjalistycznymi. W niektórych krajach na przykład Securitas oferuje ochronę transportów, czyli konwoje albo nawet oferuje usługi związane z cyberbezpieczeństwem, ale to jest taki dopiero mocno raczkujący segment, który dopiero w firmie się rozwija. Sam Securitas zarabia głównie przez stałe kontrakty z klientami biznesowymi. Najczęściej są to długoterminowe umowy, w których klient płaci miesięcznie albo rocznie jakąś opłatę za dostęp do określonej liczby pracowników ochrony, do określonej liczby i formu, systemów zabezpieczeń albo usług monitoringu. Seuritas powstał w 1934 roku i początkowo była to naprawdę niewielka agencja ochrony działająca bardzo lokalnie. A przełomem były dopiero lata 80 i 90, kiedy firma zaczęła dynamicznie rozwijać się międzynarodowo przez przejęcia mniejszych firm w Europie, Stanach Zjednoczonych i Ameryce Łacińskiej. Obecnie Securitas działa w 40 ponad krajach i zatrudnia ponad 350 000 osób, co czyni firmę jednym z największych pracodawców na całym świecie w branży usługowej. Spółka jest też dużo bardziej stabilna w porównaniu do Evolution. od ponad 90 lat istnienia miała też czas, żeby już dojrzeć. A i tak przez ostatnie 10 lat tempo wzrostu zbliżało się do przyzwoitych 8% średniorocznie. No jak na firmę, która działa 100 niemalże lat, to 8% wzrostu średniorocznie to naprawdę jest bardzo, bardzo dobry wynik. O wiele szybciej jednak od samych przychodów rosną też zyski, bo spółka wyraźnie poprawia marżę operacyjną, która wzrosła z okolic 4,5% do 6,4%. A ambicją spółki, niesamowite to jest według mnie, jest osiągnięcie poziomu 8% do końca tego roku. Skąd taki wzrost? No jednym z powodów poprawy marży i potencjalnej dalszej poprawy marży jest poprawa miksu usługowego, bo coraz większe znaczenie zyskuje usługi technologiczne, a nie fizyczne wykorzystanie ochroniarzy, których trzeba opłacać za stawkę godzinową. Securitas więc coraz więcej zarabia na obsłudze systemów zabezpieczeń, alarmach, monitoringach, kontrolach dostępu. No i na tym generuje największe marże. W pierwszym kwartale 2025 sprzedaż w tym obszarze wzrosła o 5%, a marża w segmencie wynosi 10,5%. No więc jeśli tam ten segment będzie rósł, to naturalnie marża całej firmy będzie rosła. Securitas stawia też bardzo mocno na poprawie przepływów pieniężnych. Obniża nakłady inwestycyjne, utrzymuje stabilny poziom zadłużenia. Tutaj celem jest wskaźnik długu netto debita, poniżej trzech. I wszystkie te elementy sprawiają, że spółka staje się coraz bardziej jakościowa i lepiej ukierunkowana na konkretne cele. Dla akurat mojego portfela się ona nie nadaje. Jest zbyt spokojna. Aż zbyt aż przesadnie spokojna. Ale dla inwestora, który lubi taki spokój, to naprawdę może być bardzo ciekawy dodatek do portfela. Spółka druga więc za nami, a czas teraz na coś bardziej nietypowego. Firma, która jest tak zwanym seryjnym nabywcą. Inwestując w nią bierzecie udział trochę w pewnej incepcji inwestycyjnej, bo to tak jakbyście inwestowali w innego inwestora. Livco szwedzki holding inwestycyjny, który działa w bardzo specyficznym modelu. Nie sprzedaje bezpośrednio własnych produktów, tylko buduje portfel ponad 200 spółek zależnych, które operują w różnych, często bardzo niszowych branżach. Firma skupia się na przejmowaniu takich stabilnych, zyskownych firm z niskim ryzykiem rynkowym albo posiadającym bardzo ugruntowaną pozycję lokalną. Model jest naprawdę banalny pod takim kątem wybuletowania go. Livco przejmuje większościowe udziały w małej i średniej firmie, najczęściej rodzinnej. Pozostawia tej firmie bardzo dużą niezależność i swoją rolę ogranicza do wsparcia kapitałowego, kontroli kosztów, optymalizacji finansów i w razie potrzeby pomocy przy jakichś większych inwestycjach. Livco nie miesza się w codzienne decyzje operacyjne poszczególnych firm, a dzięki temu te firmy zachowują swoją tożsamość, zachowują swoją elastyczność i po prostu dobrze pracują. Sam holding skupia się na trzech głównych segmentach: branży stomatologicznej, sektorze narzędzi wyburzeniowych i przemysłowych, bardzo niszowe rzeczy, a także na segmencie rozwiązań specjalistycznych. To z kolei taka najbardziej zróżnicowana część grupy, gdzie można znaleźć rzeczy od SAS do lasa. Są tam firmy zajmujące się produkcją sprzętu dla rolnictwa, sprzętu optycznego, technologii czyszczenia, nawet jakiś niszowych systemów transportowych. Często to są wszystko bardzo małe lokalne firmy o bardzo unikalnych niszowych produktach. Livco działa tak, że trzyma te spółki w swoim portfelu bardzo, bardzo długo, więc to nie jest holding, który działa jak takie klasyczne private equity, które kupuje firmę i podnosi jej wartość, a potem odsprzedaje. Livco zazwyczaj kupuje na zawsze, maksymalizując długoterminowe zyski z dywidend i ze wzrostu wartości. I cały model opiera się więc na wzroście przez przejęcia, a nie na wzroście przez sprzedaż. Spółka od kilkunastu lat rośnie średnio w tempie 14% rocznie, a do tego systematycznie poprawia marżę, dzięki czemu zysk i rentowności jak takie jak Ebidda rosną jeszcze jeszcze szybciej. Cena akcji z kolei też znajduje się w długoterminowym trendzie wzrostowym, ale akurat po ostatnich wynikach finansowych przeceniła się ponad 11%. Dlaczego? W drugim kwartale 2025 Livko zanotowało trochę słabsze wyniki, ale w skali całego półrocza PIRBA i tak rosła. Sprzedaż w drugim kwartale była niższa niż oczekiwano. Zysk operacyjny spadł o 2,8%, ale głównym powodem tego wszystkiego jest efekt miksu produktów, bo akurat mocniej w danym momencie rozwijały się te segmenty, które miały niższe marże i w efekcie marża Ebitda spadła z 23,9 do 22,5%. W efekcie też trochę pogorszyły się przepły pieniężne, ale jeśli spojrzeć na to wszystko szerzej, to przez całe pierwsze półrocze 2025 sprzedaż Livco wzrosła o 9%, a Ebitda o 6%. Więc takie drobne zawirowania w tempie rozwoju poszczególnych segmentów biznesu to zasadniczo jest szum y który wpływa oczywiście na cenę akcji, ale to nie są wydarzenia, które zwiastują jakieś długoterminowe problemy z dalszym rozwojem tego biznesu. Więc całe finanse są stabilne, wskaźniki zadłużenia są stabilne, a to wszystko i tak pozwala na dalsze przejęcia. Więc biznesowo absolutnie nic ekscytującego się tu nie dzieje i nie działo. A sprawny inwestor takie okazje po przeanalizowaniu oczywiście powinien umieć wykorzystywać. No dobra, pora na czwartą i najstarszą dziś spółkę, która liczy sobie 109 lat, jest niemal symbolem europejskiego kapitalizmu. Inwestor, największy szwedzki holding inwestycyjny, jedna z najstarszych tego typu firm w całej Europie. Został założony w 1916 roku przez rodzinę Wallenbergów, która do dziś odgrywa kluczową rolę w całej strukturze właścicielskiej, zarządzaniu. Klasyczny holding, który posiada udziały w przeróżnych, dużych, znanych szwedzkich i międzynarodowych spółkach. Trochę taki szwedzki Berksshire Hataway Warena Buffetta. Inwestor nie produkuje, nie sprzedaje własnych produktów. Ich biznes polega na inwestowaniu w firmy, czerpaniu zysków z dywidend i ze wzrostu wartości tych spółek i z ewentualnych sprzedaży udziałów. Podobnie jak Livco, ale nie do końca, bo firma też wychodzi i sprzedaje swoje udziały z różnych firm, a także skupia się na o wiele większych podmiotach. Posiadanie akcji yyy inwestora można trochę porównać do kupowania jednostek funduszu inwestycyjnego, bo tak naprawdę nie kupujecie jednej spółki, ale zyskujecie pośrednią ekspozycję na bardzo, bardzo wiele innych firm. Zdajecie się też na doświadczenie możliwości i ograniczenia holdingu, którego akcje kupujecie. A w tym wypadku Inwestor działa w dwóch głównych segmentach. Pierwszy to listed core investments. To są głównie udziały w dużych notowanych na giełdzie firmach. Na przykład udziały w Atlas Copco, udziały w ABB, udziały w Eriksonie i tak dalej. Oraz drugi segment to Patricia Industries, czyli spółki prywatne nie notowane na giełdzie. I tu firma buduje portfel mniejszych firm działających w ochronie zdrowia, w przemyśle i w usługach. No więc troszkę inaczej jednak niż Berkshire. taki Mixbergshire i Livco. Silne strony całego modelu to na pewno zdywersyfikowany w efekcie portfel, bo od bankowości przez przemysł po technologię i ochronę zdrowia jest tam wszystko. No i w efekcie wartość aktywów spółki od lat systematycznie rośnie, podobnie jak rośnie cena akcji, która to od dekady daje zarobić średniorocznie ponad 16%. W efekcie te akcje znacznie przebijają szerokie indeksy, takie jak Stock 600 czy nawet S&P 500. Okej, no to teraz pora na coś bardziej przyziemnego. Piąta chyba piąta spółka. Spółka, która prowadzi na pozór zwykły i bardzo prosty biznes. Assa Abloy, szwedzki lider w produkcji zamków, systemów kontroli dostępu i rozwiązań zabezpieczających zarówno do mieszkań, jak i jakiś obiektów komercyjnych. W ofercie znajdujemy zamkihaniczne, no to wiemy jak to działa. Klucz i zamek, systemy elektroniczne i systemy kontroli dostępu. Możecie sobie zeskanować palec albo wpisać kod i wejdziecie. y do tego systemy automatyki drzwiowej oraz rozwiązania cyfrowe i różne usługi. W tych ostatnich latach właśnie firma mocno rozwija usługi związane z oprogramowaniem, z zarządzaniem dostępem w chmurze, z integracją z systemami smart home czy smart building, a także z rozwiązaniami do jakiejś cyfrowej identyfikacji wchodzących i wychodzących. No i mogłoby się wydawać, że Assabloy działa głównie w modelu sprzedaży konkretnych produktów, na przykład no w sektorze zamków. Kupujemy zamek i mamy zamek. i to byłaby taka klasyczna sprzedaż jednostkowa, ale w przypadku systemów elektronicznych i rozwiązań cyfrowych coraz większe znaczenie ma model subskrypcyjny, opłaty za dostęp na przykład do systemów zarządzania w chmurze i to jest potencjalna przyszłość tej firmy. Sama firma powstała w 1994, więc jest stosunkowo młoda w wyniku połączenia szwedzkiej spółki ASA i fińskiej Abloy i od tego czasu rozwija się głównie przez przejęcia budując globalny zasięg. Dzięki temu globalnemu zasięgowi, dzięki całej masie znanych marek, spółka ma dziś bardzo silną pozycję na całym swoim rynku. No i co więcej, dzięki temu miksowi może się trochę rozwijać niezależnie od koniunktury całej gospodarki. Przecież tak czy inaczej dbanie o bezpieczeństwo, żeby ktoś was nie okradł będzie ważne. Więc recesje, kryzysy, jasne mają jakiś wpływ na spółkę, ale nie jakiś niesamowity. No i w efekcie biznes średniorocznie rośnie o 9%, a za tym idzie stabilny wzrost cen akcji. To jest taka bardzo defensywna inwestycja o stabilnym, spokojnym wzroście odporności na recesję i powinna w efekcie interesować wielu inwestorów dywidendowych. I co prawda stopa dywidendy nie jest jakaś oszałamiająca, bo oscyluje w okolicach 2%, no ale to też efekt tego, że akcje ciągle rosną, a spółka systematycznie zwiększa zyski, jakie wypłaca samym akcjonariuszom, bo od 2015 roku dywidenda nominalna na jedną akcję rośnie średnio o 10,6% rocznie. Nawet w okresie pandemii koronawirusa wzrost wypłaty dywidendy został utrzymany. Okej, no to czas na ostatnią perełkę ze Szwecji. Podobnie jak pierwsza, ta też przechodzi ostatnio pewne problemy i od 2021 roku jej kurs jest w korekcie. Tylko czy to znaczy, że nie warto się nią interesować? Zdecydowanie. Zdecydowanie nie. Heksagon. szwedzka spółka technologiczna, która specjalizuje się w dostarczaniu zaawansowanych systemów pomiarowych oprogramowania do analizy danych i rozwiązań automatyzujących procesy przemysłowe. Jej kluczowym obszarem działania jest tak zwana digitalizacja świata fizycznego, czyli zamiana rzeczywistych obiektów, procesów i przestrzeni na dane cyfrowe, które potem można analizować i optymalizować. Jak to działa w praktyce? Spółka sprzedaje między innymi laserowe skanery 3D, kamery przemysłowe, sensory GPS i sensory GNSS, które służą do precyzyjnych pomiarów w przemyśle, lotnictwie, motoryzacji, budownictwie, geodezji czy inżynierii lądowej. I teraz to może brzmić skomplikowanie, więc żebyśmy sobie to jakoś uzmysłowili, podam wam pewne przykłady zastosowania tych urządzeń. W przemyśle lotniczym czujniki i skanery 3D Heksagona mierzą z dokładnością do setnych milimetra elementy silników, elementy skrzydeł czy kadłubów samolotów. Chodzi o to, żeby każda część idealnie była zgodna z projektem i spełniała normy bezpieczeństwa. I można jej też używać do tego, żeby wykrywać jakieś potencjalne mikrouzkodzenia, które potem mogłyby się przerodzić w jakąś katastrofę. W motoryzacji, podobnie jak w lotnictwie, heksagon dostarcza urządzenia do kontroli jakości części samochodowych, na przykład elementów zawieszenia karoserii czy wnętrz pojazdu. W budownictwie, z kolei infrastrukturze, heksagon tworzy systemy do mapowania 3D całych budynków, mostów, tuneli i miast. Na przykład skanowanie laserowe fasady zabytkowego budynku albo skanowanie tunelu metra, żeby ocenić jego stan techniczny bez potrzeby ręcznych pomiarów. To brzmi nieźle, prawda? W geodezji i mapowaniu miast skanery i systemy heksagona są wykorzystywane przez firmy geodezyjne, a także przez władze miasta do tworzenia cyfrowych map, modeli terenów i analiz urbanistycznych. Na przykład można sobie stworzyć dokładny model 3D całego miasta, który później służy na przykład do planowania inwestycji drogowych. A oprócz samych systemów do skanowania, heksagon dostarcza też narzędzia do projektowania symulacji analiz danych przestrzennych. Wszystko to jest naprawdę zaawansowaną technologią, a spółka sprzedaje nie tylko sprzęt, ale też licencje na oprogramowanie. Duża część przychodów pochodzi w ogóle z usług serwisowych, wsparcia technicznego, abonamentów i rozwiązań typu SAS, co też wygładza przychody i sprawia, że są bardziej powtarzalne, a to też poprawia płynność yyy spółki. Jasne, cały segment jest dość niszowy, ale dzięki cyfryzacji przemysłu, która postępuje, staje się coraz bardziej istotny. No i dzięki temu firma ma naprawdę silną i solidną pozycję. A co więcej, szerokie zastosowanie produktów Hexagona w przeróżnych sektorach, od lotnictwa, przez motoryzację, po rolnictwo, górnictwo czy geodezję. chroni ją przed ryzykiem spowolnienia jednej konkretnej branży jako taki cały konglomerat. Zresztą usługi spółki są też o wiele szersze niż przemysł, bo do klientów można zaliczyć nawet Netflixa, który to przy użyciu technologii skanowania 3D realizował efekt VFX w serialu Avatar w produkcji Netflixowej. Operatorzy wykorzystywali tu sprzęt heksagona do precyzyjnego odwzorowania planu filmowego i integracji tego z grafiką komputerową, więc to idzie o wiele szerzej i dalej niż czysty przemysł. No i dzięki temu wszystkiemu firma osiąga naprawdę kosmiczne marże brutto na poziomie 67%. Do tego przychody i zyski rosną spokojnie i stabilnie, bo od dekady odpowiednio 6,6 i 8,3% średniorocznie. No więc można się zastanawiać z czego wynika ta kilkuletnia korekta na akcjach spółki, która trwa już jakieś 3 c lata. Po pierwsze dynamika wzrostu od 2022 spowalnia, a w trzecim kwartale ubiegłego roku, ubiegłego 2024 była nawet ujemna, co z kolei oznacza, że przychody realnie spadły. Yyy, obecnie jednak obserwujemy takie trochę nieśmiałe odbicie i przychody wróciły już do wzrostu. No mimo wszystko jak na razie ten wzrost jeszcze inwestorów nie zadowala. Z czego wynikało w ogóle spowolnienie? W dużych segmentach takich jak przemysł czy geodezja firma osiągnęła już po prostu bardzo wysokie udziały rynkowe, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. A to utrudnia dalszy wzrost szybszy od reszty branży. No i pojawił się też efekt cykliczności, bo klienci nie potrzebują umiowych urządzeń cały czas. Kiedy rynek się nasyci, to popyt może spaść na kilka kwartałów, może nawet kilka lat, a to też wiązało się z pandemią. Po cięższym okresie i spowolnieniu gospodarczym z 2022 wiele firm akurat ograniczyło inwestycje w nowe systemy pomiarowe i w tego typu automatyzacje, skupiając się trochę na innych elementach. No tylko, że mimo wszystko dzięki i tak ogromnym marżom takie spowolnienie nie oznacza dla spółki żadnego końca świata. Oznacza po prostu trochę chudszy okres, który firma może spokojnie i bez problemu przetrwać. No i ten chudszy okres wydaje się, że powoli mija, bo pomimo takich wyzwań firma nawet może być w kontekście wyceny w efekcie tego, że trochę ten okres mija, postrzegana jako potencjalna okazja pod kątem wyceny wyprzedzający wskaźnik i bidda jest dziś poniżej 10letniej średniej. A sam zarząd na konferencji wynikowej za pierwszy kwartał 2025 podchodził co prawda do swojej sytuacji z dużą ostrożnością w krótkim terminie, ale jednocześnie z ogromnym optymizmem w długiej perspektywie. Podkreślano, że mimo trudności w tych pierwszych miesiącach 2025, to w kwietniu już widać było oznaki poprawy popytu. Klienci nie anulowywali nigdy zamówień, jedynie opóźniali decyzje zakupowe. Równolegle heksagon też nie rezygnuje z inwestycji w rozwój, bo nadal zwiększa wydatki na badania, szczególnie związane z oprogramowaniem, bezpieczeństwem publicznym i technologiami automatycznymi. Kolejny krok to ma być w strategii firmy wydzielenie amerykańskiej części biznesu, które mają trafić na no to osoby notowane na giełdę w Stanach Zjednoczonych. Rozwija się też nowy segment związany z robotką humanoidalną czy z AI i autonomią. Zarząd Heksagona tak czy inaczej podkreśla, że druga połowa 2025 przyniesie premiery totalnie nowych produktów, które będą miały realny wpływ na wyniki już od 2026. Ogólny przekaz jest więc taki, firma widzi swoje szanse w długim terminie, ale musi elastycznie reagować na krótkoterminowe ryzyka. Czy to brzmi jak okazja? No przekonamy się. Żadna z tych spółek, tak czy inaczej, które tu wymieniłem, nie zrobi dla was clickbaitowych wzrostów po plus 1000% w tydzień, ale każda z nich może spokojnie siedziejeć w portfelu przez lata i po prostu robić swoje. Dlatego jeśli szukacie spółek, które nie są na każdej liście top 10 do kupienia teraz, tylko faktycznie dają ciekawą ekspozycję na konkretne biznesy, to naprawdę warto rzucić okiem na szwedzki rynek. Nie jest tak głośny jak Nazdak, nie jest tak efektowny jak AI, ale bywa naprawdę dużo bardziej efektywny niż może wam się wszystkim wydawać. Jeśli chcecie być z tym inwestycyjnym światem bardziej na bieżąco, to pamiętajcie też, że zawsze możecie dołączyć do wersji premium DNA, gdzie jest z nami już prawie 2500 innych osób. Wielka społeczność, która ja jestem przekonany każdego dnia staje się coraz lepszymi inwestorami. Inwestorami, którzy niemal codziennie zyskują masę materiałów edukacyjnych, analiz, przemyśleń o rynkach gospodarcem, o różnych spółkach ode mnie i całego naszego zespołu DNA. także mają możliwość podglądania, jak ja sam inwestuję własne oszczędności w portfelach ołą tej wartości ponad 4,5 miliona zł. To duże pieniądze, które które dają dużo emocji, to prawda, ale przede wszystkim dają masę nauki i tą naukę jestem ci w stanie zagwarantować i obiecać. Więcej na ten temat znajdzie na stronie premiumdnarynków.pl. No i nie zapomnijcie skorzystać z oferty partnera odcinka i odebrać swój stockan. Wszystko z linku w opisie. W tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]
