Najpierw panika, potem euforia, zmienność jak w pandemii | Program "Artyści Rynków" [Cła, Trump, zmienność rynków]

Analiza Rynków Finansowych – S&P500, Nasdaq, DAX, WIG20 i Bitcoin

Zawirowania na rynkach finansowych wywołane decyzjami Donalda Trumpa dotyczącymi ceł, a następnie ich wycofania, spowodowały gwałtowne wahania indeksów giełdowych. S&P500 i Nasdaq doświadczyły jednych z największych wzrostów od lat po ogłoszeniu złagodzenia polityki celnej.

Jednak eksperci ostrzegają przed euforią, wskazując na utrzymujące się ryzyko powrotu do protekcjonizmu. Niepewność wpływa na nastroje inwestorów, co widać m.in. na zmienności DAX i WIG20.

Apple, silnie powiązany z chińskim rynkiem, odnotował znaczny wzrost, jednak jego przyszłość pozostaje niepewna ze względu na utrzymujące się cła na towary z Chin. W obliczu tych wydarzeń Bitcoin wykazał się względną stabilnością, co może sugerować jego rosnącą rolę jako aktywa niezależnego od tradycyjnych rynków.

W programie omówiono także sytuację na japońskim indeksie Nikkei 225, wpływ polityki Donalda Trumpa na gospodarkę, prognozy recesji oraz znaczenie nadchodzących wyników finansowych spółek technologicznych. Eksperci analizują również zmienność na rynku ropy naftowej i soku pomarańczowego, podkreślając wpływ czynników geopolitycznych i pogodowych na ceny surowców.

  • S&P500, Nasdaq – gwałtowne wzrosty po decyzjach Trumpa
  • DAX, WIG20 – zmienność i niepewność
  • Apple – wzrost pomimo utrzymujących się ceł na towary z Chin
  • Bitcoin – stabilność w niestabilnych czasach
  • Ropa naftowa, sok pomarańczowy – wpływ czynników zewnętrznych na ceny

Analiza techniczna w obecnej sytuacji rynkowej jest utrudniona ze względu na panującą zmienność. Kluczowe poziomy wsparcia i oporu zostały naruszone, co utrudnia precyzyjne prognozowanie. Inwestorzy powinni zachować ostrożność i śledzić rozwój sytuacji.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] To są artyści rynków Jacek Brzeski I love Trading. Zachęcamy do subskrybowania kanału CMC Markets Polska. Wystarczy pod filmem kliknąć subskrybu i zaznaczyć dzwoneczek. wtedy nie przeoczą państwo nowych odcinków i innych ciekawych treści. A w dzisiejszym programie Maciej Leciosz, Łukasz Wardyn, CMC Markets. Witajcie. Dzień dobry. Zaczynamy Maćku od Wall Street, od indeksów S&P 500 i NZDAQ, od tamtejszych potężnych wzrostów. Takie potężne wzrostyśmy zanotowali w środę 9 kwietnia. No ale przed tym 9 kwietnia, jak niektórzy obrazowo mówią, Donald Trump wsadził inwestorom do ciasnego buta kamień. Płakali, przeżywali strasznie to zdarzenie. Po czym 9 kwietnia kamień prezydent Stanów Zjednoczonych wyjął z buta, czyli zwolnił prawie cały świat, z wyjątkiem Chin, od swoich wielkich, brutalnych taryf celnych. No i wszystko ruszyło w górę. Ruszyło w górę tak bardzo, że jeszcze niedawno specjaliści analizy technicznej martwili się, że zobaczyliśmy na Wall Street 20% spadek indeksu S&P 500 od szczytu, który miał miejsce w lutym. Yyy, to już było groźne. No ale ta jedna sesja bardzo dużo zmieniła. Pytanie yyy czy tej euforii wystarczy na więcej i czy rzeczywiście ta zmiana jest y trwała. Ma takie obawy, że ten kamień wyciągnięty z buta Trumpa gdzieś tam cały czas jest trzymany w kieszeni i wkrótce może wrócić do tego buta. No bo tutaj mamy chyba coś, co można określić jednym krótkim stwierdzeniem chaos. No bo tak to wygląda. to decyzje, które są odwoływane, rynek na to reaguje, mamy panikę, potem euforię, takie skrajne stany, które nam się pojawiają z dnia na dzień. No i sam Trump, który traci trochę wiarygodność, tak chciałoby się tutaj w podobny sposób jak lata temu Tomasz Zimech powiedział: "Panie Turek, kończ pan mecz". No powiedzieć: "Panie Trump, kończ pan tę grę". No bo tutaj trochę wygląda jak taka gra polityczna. w jaki sposób forma negocjacji? Yyy, no sporo, sporo właśnie tutaj jest tego chaosu i to też widać y w pozycjach inwestorów działających choćby na rynku opcji. No wczoraj kiedy czy w środę kiedy najpierw pojawiły się informacje o jeszcze dodatkowych cłach nałożonych na Chiny, czyli już tutaj przekroczających 120% rynek zareagował bardzo negatywnie. opcje płód, które tutaj no zgłaszcza wśród inwestorów indywidualnych nastawione na spadek indeksu S&P 500 znacząco wzrosły, ich wartość mocno wzrosła. No a chwilę później nastąpił takie trochę short squeez wyjście z tego, z tych wyrzucenie z rynku właśnie sporej grupy inwestorów. No i takie sytuacje są powtarzalne niestety i to trochę może do rynku zniechęcać. No i mamy też sporą dynamikę w ostatnim czasie, zwłaszcza na tych opcjach zero day, więc no to też nam dodatkowo takie ruchy krótkoterminowe napędza. Tak. I tutaj y zwłaszcza inwestorzy instytucjonalni, z kolei tutaj już nie detaliczni, nie indywidualni, ale instytucjonalni też mogą w okresach takiej niższej płynności, a mamy tutaj przy tak dużej zmienności y dodatkowy efekt takiego y ograniczenia, y to powoduje właśnie tak nam bardzo tak duże ruchy, bardzo dynamiczne w krótkim w krótkim czasie. Natomiast no co do tego poczucia chaosu, no tutaj nie odczuwać takiego poczucia chaosu. No bo przecież mamy tak najpierw na S&P 500, trzymając się jeszcze tego indeksu, najpierw jednorazowy, największy spadek od pandemii, od 2020 roku. Niemal 5% to było czwartek, czyli 3 kwietnia, tak? Tydzień, tydzień temu. Nazdak w sumie zniżkował wtedy jeszcze bardziej. Teraz mamy euforię i jedne z największych wzrostów od lat i na jednym, i na drugim. indeksie. Tutaj wartości dwucyfrowe no rzadko kiedy się zdarzają, no choćby na tym NASDAKU, którego teraz widzimy. No a to wczoraj się faktycznie zdarzyło i sektor technologiczny, no to oczywiście z jednej strony jest najbardziej istotny z perspektywy Nasdaka, wiadomo, ale również te największe spółki technologiczne są kluczowe ogólnie dla S&P 500, czy ta Max 7 ciągnęło, ta wielka siódemka ciągnęła indeks przez długi, długi czas. Cały czas ma spory wpływ. No a tutaj właśnie wydaje się te złagodzenie presji celnej, tak przez inwestorów yyy zostało pozytywnie odebrane. Yyy a nie wiem czy nie trochę na wyrost, no bo jednak sporo część tych spółek technologicznych ma wiele wspólnego z Chinami, a tutaj w przypadku Chin akurat restrykcje pozostały, te cła nie zostały zniesione, czyli Trump zniósł na wszystko poza Chinami. No i tutaj to może być istotne. JP Morgan według swoich najnowszych szacunków szacuje ryzyko recesji na poziomie 60%. Te szacunki właśnie w związku z tym chaosem, który panuje, no one muszą być dość często modyfikowane. Natomiast takie ryzyko recesji no też powoduje, że inwestorzy też się pozycjonowali już tak z dala od tych największych spółek. No bo tutaj wiadomo, że y wpływ jest bezpośredni konsumenta również, który byłby słabszy i byłby większy, mniejszy popyt na usługi tych tych spółek, więc to by wpłynęło bezpośrednio na wyniki. Więc wydaje się, że poza cłami tutaj mam jeszcze element takiej trochę ulgi, że być może dzięki temu, że zostało to odwleczone w czasie, albo i nie, może już do tego Trump nie wróci, jednak 90 dni to jest sporo czasu, y to ryzyko recesji nam się oddaliło, albo na razie pójdzie w zapomnienie. No i też chyba kwestia Fedu w tym momencie nie jest aż tak istotna. Jednak rynek więcej oczekuje i istotniejsze dla rynku w tym momencie są te kwestie związane z cłami właśnie wynikające z tego potencjalna recesja niż działania Fedu, które y generalnie na przestrzeni ostatnich lat były kluczowe, czyli rynek reagował przede wszystkim na to jakie będą stopy procentowe, jakie będą koszty finansowania, to zwłaszcza z mniejsze spółki na to reagowało. No ale spółki z S&P 500 czy NASDAKA również. Więc teraz co jeszcze jest przed nami i to też myślę, że może być ważne w otoczeniu tym takim chaotycznym. Najbliższe wyniki. Jeszcze nie ten tydzień, ale kolejny poświąteczny to będzie wielki tydzień dla bigtechów, bo mamy praktycznie wszystkie publikacje spółek technologicznych, te wielkiej siódemki. Jedynie Apple, no i kluczowa Nvidia y ostanie się na późniejszą część wyniku, czyli w maju dopiero będzie publikowała. No ale jednak większość po świętach. Także to może być ważny tydzień. Same wyniki, one pokazują przeszłość, ale oczekiwania, nastawienie yyy samych spółek w komunikatach, jak widzą swoją przyszłość najbliższą właśnie w związku z zakłóceniami łańcuchów dostaw, y, z cłami, które są nakładane, no to to jednak ma istotny wpływ też na sentyment, ten sentyment prezesów i samych spółek, na sentyment ogólnie całego rynku. Więc no tutaj jest to istotne z perspektywy technicznej. Bardzo ciężko w tym momencie wykresy omawiać, dlatego że tak yyy już jakiś czas temu, kilka tygodni temu yyy mówiliśmy sobie, że została przebita i na Nasdau i na S&P 500. To co widać tutaj na S&P 500 różowa średnia krocząca dustesyjna. Ona oczywiście w dalszym ciągu jest istotna w tym momencie jako poziom oporu, wcześniej jako przebite wsparcie nam wzmogło spadki, ale rynek się od tego momentu tak mocno oddalił, że trochę nam to zaburzyło. Dodatkowo jesteśmy takim na takich poziomach, gdzie kolejne poziomy wsparcia i oporu, te kluczowe, czyli tutaj mamy w tym momencie S&P 500, tak? Czyli yyy w 5000 yyy 490 y bliżej jeszcze 5000, ten aktualny 400, który już został pokonany. No ale to są takie poziomy, na które rynek w przyszłości mocno reagował. A w związku z tym, że teraz ich przebicie w dół było wynikiem bardziej paniki, a nie jakiegoś takiego racjonalnego zaangażowania, czyli nam pękały, efekt kuli śnieżnej się pojawiał i schodziliśmy coraz niżej, to też w inny sposób teraz rynek będzie reagował na powroty ponad te poziomy, bo ich istotność też zmalała. W związku z tym, że mieliśmy panikę, teraz taka trochę być może nieuzasadniona euforia. O ile panika też może była przesadzona, to ta euforia i tak duże wzrosty też są trochę przesadzone. No ale takie mamy czasy i z tym się trzeba godzić. Więc chyba takim scenariuszem y naj być może naj nawet najlepszym dla rynku jest wejście przynajmniej w krótkoterminowy ruch boczny, czyli ustabilizowanie się w okolicach tych poziomów i dopiero wtedy zwracanie uwagi ponowne na te istotne poziomy. Póki co utrzymuje nam się gigantyczna zmienność. zmienność, która yyy budzi obawy, więc yyy myślę, że tutaj głównie inwestorzy instytucjonalni teraz mogą właśnie próbować rynek ustabilizować i wtedy dopiero można szukać kierunku. W tym momencie w zasadzie wszystko może się zdarzyć, bo również tak jak na samym początku powiedzieliśmy, ten kamień może wrócić do buta Donalda Trumpa. Przenosimy się Łukaszu, do Japonii i przyglądamy tamtejszemu indeksowi giełdowemu Nikei. Tutaj też oczywiście euforia po tej decyzji niedobrej dla Chin, ale dobrej dla reszty świata. Nikei podczas tej jednej sesji wzrósło ponad 9%. Ale taki szczyt wskaźnik japoński osiągał w marcu i od tego od końca marca mamy cofnięcie tak naprawdę w notowaniach tego wskaźnika. No i wielu analityków przypomina, że ciągle mamy też stagnację w gospodarce japońskiej. No i tutaj pamiętajmy, że jednak ta japońska gospodarka, ona stoi tym eksportem, więc to wszystko, co się dzieje wokół Donalda Trumpa, no to naprawdę przeszkadza tej gospodarce, więc tutaj panika, która była, wyprzedaż, no była w pełni uzasadniona. Natomiast może niekoniecznie to już jest zdecydowanie za nami, ale zatrzymaliśmy się w bardzo ważnym miejscu, bo zatrzymaliśmy się w miejscu właśnie tej wyprzedaży w sierpniu była, a tam była prawdziwa panika. Powody nie były tak wyraźne, tak ważne jak teraz. Tam po prostu była utrata płynności kompletna na rynku i ona spowodowała tę wyprzedaż. Teraz było więcej powodów, ale udało się utrzymać na tym samym poziomie dołka i szybko odbić od niego. Więc no myślę, że inwestorzy aż się prosi, że będą próbowali grać pod to, że jednak mamy podwójne dno i przez jakiś czas tych wań będzie pewnie nadal sporo, ale o coraz mniejsze i coraz mniejszych zakresach i myślę dopiero za jakiś czas zobaczymy, czy ten test był faktycznie udany. Yyy, z punktu widzenia gospodarki to problem, jak najbardziej. Z punktu widzenia eksporterów problem w Japonii zdecydowanie dalej yyy zostaje. Więc tutaj mamy bardziej cały czas taką grę y techniczną yyy w tym momencie i spekulacyjną. To teraz pora na Europę. Maćku, patrzymy na indeks niemiecki we Frankfurcie, na DAX. W połowie marca mieliśmy tutaj historyczny rekord. Od tamtej pory jednak y są spore spadki i nawet ten ruch w górę dzisiejszy wczorajszy yy i dzisiejszy dzisiejszy przepraszam tak 10 kwietnia w czwartek tak bardzo tej sytuacji Daxa nie poprawia. Tak tutaj w zasadzie mamy podobne sytuacje jak na S&P 500. W tym momencie patrzę jeszcze na wykres aktualny. To jeszcze jesteśmy przed otwarciem w momencie kiedy nagrywamy nasz program jesteśmy przed otwarciem w Stanach Zjednoczonych no na minusie ponad 3% więc widać, że inwestorzy jeszcze odreagowują z kolei te wczorajsze wzrosty, a te wczorajsze wzrosty były efektem, no w zasadzie dokładnie to można kopiuj, wklej powiedzieć to, co mówiłem o SN 500 i o Nasdaqu. Przy czym akurat być może na DAXa może źle powiedziałem, nie? też na pewno ta kwestia reakcji tej euforii była tego efektem, ale z perspektywy perspektyw dla indeksu i dla spółek wchodzących jego skład, może tu sytuacja akurat się trochę inaczej przestawia niż w przypadku S&P 500 i NASDAQA. No bo jednak jeżeli patrzymy na skład indeksu DAX i dlaczego on radził sobie tak świetnie przy słabości w poprzednich latach gospodarki niemieckiej też sobie zresztą wielokrotnie o tym mówiliśmy, że DAX nie odzwierciedla stanu niemieckiej gospodarki tylko globalnego sentymentu globalnej gospodarki bo działa te spółki które tam działają są spółkami globalnymi. Tak więc teraz tak patrząc na te kluczowe, czyli SP, no największa spółka w ogóle w Europie w tym momencie działa globalnie, 30% przychodów to są Stany Zjednoczone, więc tutaj taka kwestia ograniczeń, ceł jest dla spółki istotna. W przypadku Zemensa drugi istotny gracz, też spora część przychodów to właśnie Stany Zjednoczone, Ameryka Północna. Patrząc na przemysł motoryzacyjny, kluczowy, jeden z kluczowych rynków, tak, dla Volkswagena, dla BMW, dla Daimlera, to właśnie Stany Zjednoczone. Więc tutaj te ta ulga wynikająca z cełga na sentymencie, ale ulga faktycznie w potencjale generowania przez te spółki zysków w najbliższych czasach, najbliższym czasie i potencjalne, tak jak to co mówiłem wcześniej, odroczenie o 90 dni może oznaczać, że ten temat nie wróci. Tak, że to jest w co gra Donald Trump, tego nie wie nikt. Yyy, więc tutaj być może ten temat gdzieś zostanie zamieciony mimo wszystko yyy pod dywan. spółki z kolei te, które też mają znaczenie w indeksie, tak patrząc tutaj po kolei, to spółki finansowe, między innymi tak jak Allians, który tutaj bazuje na ubezpieczeniach, więc też ogólnie stan gospodarki, ryzyko recesji, sentyment rynkowy tutaj też mają wpływ, czy Deutsche Bank jako sektor bankowy. Także tutaj wszystkie potencjalnie spółki w tym przypadku mają jakiś taki jest uzasadniony rajd ulgi, tak? Czyli nie tylko euforia, ale faktycznie coś, co będzie miało wpływ na wyniki. Mniej w przypadku Daxa, zresztą mówiłem, że Fed dla S&P 500 też częściowo stracił na znaczeniu, natomiast no chyba jeszcze bardziej y stracił na znaczeniu w przypadku DAX to co zrobi EBC oczekiwania. No tutaj oczekuje się, że rzeczywiście jeszcze będzie kolejna obniżka 100% 25 punktów bazowych w kolejnych miesiącach. Potencjalnie w czerwcu y Europejski Bank Central może się na to zdecydować, ale w przypadku już spółek tych niemieckich tutaj zdecydowanie jest bardziej wrażliwo, większa wrażliwość na eksport, czyli właśnie na potencjalne ograniczenia w tym eksporcie na cław prowadzone przez Stany Zjednoczone niż sama polityka monetarna. oczywiście przyniesie ulgę, ale tutaj spora część już obniżek jest za nami. Wiele zostało wycenione. Także tutaj ten ciężar y oczekiwań przeniósł się głównie w stronę zasadzie obaw, w tym przypadku przeniósł się na cła. Także nie ma się co dziwić temu, co widzimy na wykresie. Solidne odbicie po bardzo solidnych spadkach, odreagowanie. Jeszcze niedawno DAX był na swoich historycznych szczytach. Teraz oczywiście powrót w te rejony no może być trudny. Mamy odbicie, owszem. No tak jak mówiłem, dzisiaj znowu troszeczkę nam się rynek skorygował po tym silnym odbiciu. Też nie ma się co zdziwić, bo pewnie spora część inwestorów gdzieś tam w dołkach próbowała na rynek wchodzić, więc jest realizacja zysków, czyli takie klasyczne mocne szarpanie w takich momentach zwrotnych. Natomiast wejście na historyczne szczyty w tych okolicznościach rynkowych jest trudne, bo jednak cały czas gdzieś tam w cieniu pozostają obawy, co dalej zrobi ten Trump, jakie będą efekty ceł czy one wrócą ten temat, jak to będzie się kształtowało, więc już nie ma tego takiego super napływu i sentymentu, napływu kapitału zagranicznego i sentymentu świetnego, który towarzyszy nam w pierwszych miesiącach. Oczywiście nie można takiego soze wykluczyć, natomiast jest to dużo trudniejsze niż miało miejsce jeszcze choćby omawiając ten temat miesiąc temu czy nawet jeszcze trzy tygodnie temu. Także w tym momencie jest sytuacja utrudniona. Może nam się ten DAX gdzieś tutaj też zresztą jak S&P 500 to są rynki dość mocno skorelowane i NASDAQ też próbować konsolidować w tych okolicach, gdzie teraz jesteśmy. A na giełdzie w Warszawie, Łukaszu, nasz główny indeks WIG 20 sesję w czwartek 10 kwietnia rozpoczął dużymi obrotami, wzrostem prawie 7%. Zobaczyliśmy znowu 2600 punktów. Teraz jest trochę mniej, no ale ten wzrost ciągle poważny. Chociaż przypomnijmy, w marcu WIG 20 osiągał poziom, przekraczał nawet poziom 2800 punktów. Wik, indeks szeroki w marcu to było 99600 punktów. Teraz jest jednak ciągle wyraźnie mniej. No ale widzimy co się dzieje za oknem, jaka jest pogoda i to samo jest na giełdzie. Dzisiaj odczuwalna temperatura w Warszawie -6, a w środę 25 stopni. I tak samo na naszej giełdzie, ale pod względem tego, co się dzieje na wykresie, no to przy tym odreagowaniu, jakie mamy w tej chwili, jeżeli tą lukę udałoby się utrzymać, to my jesteśmy nad bardzo ważnymi poziomami. I jeżeli ktoś by wyłączył wszelkie informacje, wszelkie impulsy fundamentalne i spojrzał tylko na wykresy WIGu, WIG 20 total Return WIG 20 w dolarach. Zresztą MWIG, Swig też to po dzisiejszym odreagowaniu, że tak się oczywiście zakończy jak w tej chwili, no to wygląda jakby to była bardzo duża korekta. Rynek spanikował, przestraszył się. więcej nawet na WIG 20 total return można powiedzieć, że to była drugie już zejście do tego kilkunastoletniego trendu horyzontalnego, czyli drugi raz tym spóźnionym tym żółwią indeks daje szansę. Oczywiście to jest wersja hiperoptymistyczna i i zobaczymy na ile ją Donald Trump może popsuć, bo wydaje mi się, że z rynku polskiego, jeżeli byłby zizolowany z naszej gospodarki, to chyba nie możemy tego popsuć, bo Donald Trump akurat tutaj bardzo nam pomógł. No my mamy dzisiaj kolejny dzień spadku, albo inaczej utrzymywania się rynków ropy na niskich poziomach. podobnie innych yyy rynków surowcowych. Yyy więc tutaj ta presja inflacyjna, ta importowana, jeszcze biorąc pod uwagę jak mocny cały czas jest złoty, ta presja yyy inflacyjna yyy naprawdę będzie znacznie słaba. I ja byłem zdania, że po wyborach prezydenckich zobaczymy pierwsze decyzje obniżek 100% dalej to podtrzymuje bardziej ze względów politycznych. Natomiast przy tym co się dzieje, przy tak słabnącej presji inflacyjnej, myślę, że tych podwyżek możemy zobaczyć więcej. Może faktycznie jesteśmy w stanie zobaczyć trend. Więc to dla naszego rynku giełtowego pomimo tego, że stoimy na rynku bankowym, na bankach, to powinien być zdecydowanie dobry impuls. Być może już na przykład mniej dla WIG 20, a bardziej dla 40 spółek kolejnych czy z WIGu. Jeżeli jeżeli Stany Zjednoczone w miarę zatrzymają się tu, gdzie jesteśmy i pójdą nawet w taki bardzo trudny trend boczny, to może to być bardzo dobra sytuacja dla naszego rynku. Yyy, główny punkt dla mnie to właśnie stopy procentowe. Yyy, zobaczmy jak zmienny był ostatnio konsument. Ale gdy dostanie trochę wiatru w żagle, bo będzie mniej musiał wydawać na yyy koszty finansowania swojego zadłużenia, no to on wtedy też przystąpi do do zakupów. No naprawdę potencjał, potencjał przy tym co się dzieje jest spor. To teraz jedna z największych amerykańskich spółek, o której zresztą sporo ostatnio mówimy, czyli Maćku spółka Apple, która kilkanaście proc podróżała w środę oczywiście 9 kwietnia. No ale to był powrót do notowań z czerwca 2024. tej spółce ciągle dużo brakuje do tegorocznego maksimum notowań. No i to jest spółka bardzo wrażliwa na politykę celną białego Domu, bo 80% iPhonów Appla powstaje w Chinach, 15% w Indiach. Podzespoły pochodzą z Japonii, z Korei Południowej. No i nie od dziś wiadomo, że dyrektor generalny spółki próbuje udobruchać prezydenta Donalda Trumpa i no chciałby by jego firma z cełniona. Tak, ten temat omawialiśmy tydzień temu i faktycznie tutaj to co mówisz z potencjałem lobbowaniem prezesa Donalda Trumpa, no to jest jakiś scenariusz, który może być rozgrywany. A ta euforia i spełniany przez ciebie wzrost wczorajszy to w ogóle jest największy wzrost od 27 lat dla spółki Apple i mamy euforię ale pytanie czy tak uzasadnioną jak w przypadku innych spółek mam wrażenie że trochę przesadzoną bo jednak Chiny tak jak sam wspomniałeś 80 tutaj różne są szacunki bo tutaj nie ma takiego jedno jednego w pełni wiarygodnego źródła, no bo ta sama spółka nie powie dokładnie jaki procent jest Chin a jaki z innych regionów Azji. Natomiast to jest pomiędzy 80 a 90%. Faktycznie y inne urządzenia jak choćby iPady to jest Wietnam. I być może jesz to się zmieniło troszeczkę w optyce i w postrzeganiu przez inwestorów, że Chiny owszem to 8090% no to wciąż jest w pełni zagrożone. Natomiast uwolniły się te inne obszary, gdzie część produkcji może być przeniesiona, czyli właśnie inne kraje azjatyckie, Wietnam czy też trochę dalej Indię. No tutaj jest jakiś potencjał. No bo w momencie kiedy tam ta pauza obowiązuje, a być może tak jak sobie już dzisiaj ustalaliśmy, próbowaliśmy spekulować, czy w ogóle do tego wróci Trump za te 90 dni, no to jest jakaś forma ulgi. To też się mówi coraz więcej o przeniesieniu produkcji do Stanów Zjednoczonych. No to się wydaje scenariusz mocno science fiction. No bo jeżeli mamy no dziś produkcję 80 90% iPhonów y w Chinach y a to, że to są Chiny to też wynika z łańcuchów dostaw, które skupione są wokół regionu Azji, tak? Czyli mamy i z Tajwanu, i tam część z Japonii, część z Korei, różnego rodzaju podzespołów tutaj od ekranów, tak? procesory i inne elementy, które się składają na tego jednego iPhona, którego trzymamy w ręce, to ponad z 40 różnych miejsc te podzespoły gdzieś tam trafiają, są składane z czu krajów tam trafiają, więc w tym momencie gdyby przenieść produkcję do Stanów Zjednoczonych to trzeba by to wszystko przenieść, tak? Czyli to, co dziś znajduje się w Azji przenieść do Stanów Zjednoczonych. proces bardzo żmudny. Yyy, nawet jeżeli faktycznie dziś by z jakiegoś powodu Apple stwierdził tak, robimy to, no to już abstrahując od kosztów, które gigantycznie wzrosną, no to jest proces na lata. Także to nie jest kwestia kadencji Trumpa, tylko trwałoby to bardzo długo. No bo dziś wykorzystanie fabryk, zresztą to jest jedna z jeden z elementów przetargowych dla te. to, że buduje fabrykę w Stanach Zjednoczonych, w Arizonie, no to właśnie ma być y w Houston, przepraszam. Y to jest to jest Tekas. Yyy w to ma być element takiego jego potencjalnego tej tego asa w rękawie do lobbowania, ale to nie jest fabryka, która będzie wyprodukowała iPhony, tylko tam mają być głównie serwery związane z AI. I i tutaj nie da się tak przenieść, bo co z tego, że siła robocza nieporównywalnie droższa od tej chińskiej będzie w Stanach Zjednoczonych, o ile w ogóle się znajdzie takich pracowników wykwalifikowanych, robotników wykwalifikowanych, żeby to mogli robić. Jeżeli się znajdzie, no to za zupełnie inne pieniądze. A jeżeli to miała być montażownia, no to sens ekonomiczny czegoś takiego no nie istnieje. Tak więc no tutaj jest wiele takich znaków zapytania i wydaje się, że scenariusz faktycznie przeniesienia tej produkcji, tych kluczowych produktów y jest z perspektywy Appla absolutnym science fiction i chyba na razie nie ma co tego rozpatrywać. Trump by chciał, ale to póki co nieosiągalne. No być może przyszłość to zmieni. Zresztą tutaj druga głowa w Stanach Zjednoczonych, ale niektórzy twierdzą, że pierwsza, czyli Elon Musk i jego roboty Optimus, które mają zmienić tak naprawdę przyszłość fabryk. No to być może to jest jakiś sposób, tak na to, żeby jednak składane były również w Stanach Zjednoczonych, ale to wtedy znowu wchodzimy w te łańcuchy dostaw i przeniesienie innych elementów. Także to pod tym zmianę wydaje mi się, że ten ta ulga gigantyczna, która miała miejsce tutaj w przypadku Appla była nieco przesadzona. Zresztą dziś w notowaniach przedsesyjnych zobaczymy jak to będzie wyglądało później trochę mamy znowu odreagowanie czy realizację zysków po takim pokaźnym kilkunastoprocentowym wzroście. No i tutaj jest jednak cały czas spore ryzyko, że spółka będzie pod ostrzałem. Są perspektywy. Zresztą samo samo Apple jest wymieniane jako jeden z potencjalnych beneficjentów tego tej walki o AI jako jeden z potencjalnych wygranych. Może nie tyle beneficentów, ale z wygranych. No ale właśnie te kwestie związane ze sprzętem, a wciąż tutaj jednak kluczowy element przychodów to jest sprzęt, to są iPhony i iPady. No to stoi pod pewnym znakiem zapytania i jest jakieś dodatkowe zagrożenie. Także ciężko będzie przyciągnąć taki kapitał na stałe w tych okolicznościach rynkowych, o ile Trump właśnie nie zmieni nieco retoryki względem Chin. I tutaj przede wszystkim na Chiny trzeba w tym momencie patrzeć. przenosimy się na rynek kryptowalut i jak się okazuje Bitcoin jak tak na tak niespokojne czasy to jest wyjątkowo spokojny w ostatnich tygodniach tylko że to jest spokój bitcoina na bardzo niskim poziomie jesteśmy w okolicach 80 000 dolarów za sztukę za monetę a przypomnę że w styczniu Bitcoin bił historyczne rekordy i przekraczał cenę 100 000 doarów no i sytuacja jest taka że jakieś 20% bitcoinowych posiadaczy, bitcoinowych inwestorów to są ludzie, którzy są na minusie, są pod wodą, bo kupowali drożej, a teraz jest taniej. Ja bym powiedział tylko 20%. Powiedziałbym, że bardzo wysoko jest Bitcoin. Jest to dla mnie największa rewelacja podczas tego krachu. No bo pomimo takiej ucieczki od ryzyka jaka była, a widzieliśmy to właściwie wszystkich aktywach, to Bitcoin bardzo mocno się zachował. Technicznie on nawet on tylko zbliżył się przez chwilę do tego do tego wsparcia. Naprawdę wygląda to bardzo mocno. Dla mnie aż zaskakująco. Naprawdę oczekiwałbym tu konkretnego tąpnięcia na na Bitcoinie w momencie, gdy działy się takie rzeczy na rynkach akcji, jakie się działy. A zobaczmy, że nawet podczas tego dnia krachu to bardzo spokojny był Bitcoin. M więc y myślę, że to tak naprawdę 20% to nie jest dużo strat tych, którzy mają w stosunku do średniej pozycji stratę. To najważniejsza kwestia według mnie taka krótkoterminowa to obserwować to, co się będzie działo na micro strategy. No bo wiemy, że tam są gigantyczne pozycje, ale dość komfortowo, bo my nie zbliżyliśmy się nawet do tych średnich poziomów, więc yyy duże zaskoczenie pokazał naprawdę sporą niezależność. Bitcoin jest jest według mnie kluczowym w tym momencie takim bezpiecznym krótkoterminowym aktywem. Zobaczymy jak długo. Może to jest kwestia tylko utrzymania po prostu tego poziomu wsparcia i wtedy by coś się zaczęło dziać. Ale naprawdę wygląda to o wiele lepiej niż na wielu rynkach akcji. To teraz jeden z surowców, o których zbyt często nie mówimy, Maćku, czyli sok pomarańczowy. Wyjątkowo drogi, jeszcze jesienią 2024 roku. Potem zobaczyliśmy spadki, taki w zasadzie zjazd porówni pochyły, jeśli chodzi o cenę soku pomarańczowego, ale w ostatnich dniach widzimy też ruch w góry. No zjazd w grudniu z 530 dolarów do okolic 200 w kwietniu, także jest faktycznie solidny. Yyy, no i tak chciałem powiedzieć, że to jest yyy sok w ogóle pomarańczowy, jak i inne takie surowce yyy rolne. Yyy, one te ruchy robią często wrażenie, bo tam jest ograniczona płynność, ale chyba przy tym, co się teraz dzieje na głównych indeksach, na głównych spółkach, to wrażenie nieco jest mniejsze niż mogłoby być, więc no to niekoniecznie już teraz jest taki instrument spekulacyjny, który musi przyciągać, bo to się wiąże z dodatkowym ryzykiem. Na tych surowcach rolnych często występuje limit up limit down, czyli przekroczenie widełek, zmienności w danym dniu i notowania są wstrzymywane. Tutaj można trochę wpaść ze swoją pozycją i mieć ją zamrożoną tak jak ten sok jest mrożony na długi długi czas. Jeżeli faktycznie by taka takie zmiany były i i giełda by zawieszała notowanie, a to to po prostu takie dodatkowe ryzyko, które na mało płynnych surowcach rolnych trzeba brać pod uwagę. No a właśnie sok pomarańczowy jako może nie surowiec rolny, ale z tej grupy soft jest commodities jest y na coś takiego narażony. Ta zmienność ona oczywiście wynikała w dużej mierze i wynikać będzie y z czynników pogodowych. No bo akurat no tutaj patrząc na pomarańcze to głównie jest kwestia Brazylii czynników pogodowych i Florydy i czynników chorób roślin. To są czynniki, które się no nie zmienią z dnia na dzień, bo to zmiany klimatyczne i choroba na Florydzie, czyli ten greening, zielenienie cytrusów, to postępuje już jest nieodwracalne. Zresztą ten, jeżeli patrzymy sobie na podaż pomarańczy na Florydy na przestrzeni ostatnich 20 lat, to mamy gigantyczny spadek. To w tym momencie to są już y jest ponad 50% mniejsze niż było to jeszcze te 20 kilka lat temu na początku XX wieku. No i to są nieodwracalne procesy. No tutaj zanim się nowe yyy przyjmą yyy zasadzenia, no to może minąć wiele wiele lat. Też popyt akurat się zmniejsza i no to jest taki czynnik, który y nam bilansował te wcześniejsze wzrosty, zatrzymywał i też pozwolił na takie silne spadki. No bo tutaj też to zadziałało. Natomiast na pewno rynek w tym momencie wycenia już aktualne poziomy, bo na to warto zwrócić uwagę, że ten poziom 200 został przez inwestorów uznany za bardzo istotny poziom wsparcia i tutaj mamy odbicie na tym poziomie. wielokrotnie w przeszłości, to widać świetnie na tym wykresie, to jest wykres tygodniowy, widać konsolidację przez cały kwartał ostatni 2022 roku, więc no tutaj widać, że ten poziom jest bardzo istotny z perspektywy ceny. No i tutaj z tego względu właśnie choćby warto zwracać uwagę, bo fundamentalnie zmieniło się niewiele, technicznie sporo i to odbicie między innymi właśnie jest tego potwierdzenia. Na koniec ropa naftowa, która ostatnio bywała najtańsza od czterech lat. No bo rynki boją się chyba wojny handlowej USA, Chiny, a ta wojna może zagrozić popytowi na ten surowiec. Europa Brand tutaj widzieliśmy nawet 58,5 dolara za baryłkę. Ropa WTI to było nawet około 55 za baryłkę. Po środowej decyzji prezydenta Donalda Trumpa zobaczyliśmy wyraźny ruch w górę, ale zaraz potem znowu ruch w dół. A Goldman Zs prognozuje, że amerykańska ropa noftowa w 2026 roku może spaść poniżej 40$arów za baryłkę, zwłaszcza jeśli kraje kartelu OPEC Plus nie będą chciały ograniczać produkcji. No tak. Jeżeli jeżeli pomyślimy o tym, że mamy na horyzoncie bardzo poważną recesję, no to zupełnie to nie było przecież w cenach. To nie było oczywiście może jakieś spowolnienie, ale nie na przykład recesja w Stanach Zjednoczonych. Yyy, a te wszystkie działania, które do których może które prowadzi Donald Trump i do czego może doprowadzić, no to właśnie jakiś rodzaj yyy recesji albo po prostu jednego na przykład bardzo słabego kwartału. To będzie miało wpływ na popyt. Yyy i zwróćmy uwagę na to wyjście, które było z trendu horyzontalnego. Yyy aż mi się nie chce wierzyć, żeby rynki, taki rynek jednak surowcowy, gdzie jak pojawia się trend, to on trochę trwa, yyy żeby ten trend nie był yyy kontynuowany w długim terminie. Więc teraz mamy dość dość ładny po prostu powrót i nawet jeżeli spojrzymy na przykład na rynki europejskie i stwierdzimy no tutaj sytuacja nie wygląda tak źle wzrost gospodarczy powinien trzymać będą niższe stopy procentowe, ale kluczowy amerykański rynek będzie słabszy więc tutaj tego popytu będzie mniej jest x elementów które będą wspierały coraz niższe ceny roku. Więc na razie poczekajmy, aż to się wszystko wymiesza, ale wyszliśmy dołem z tego zakresu i i rynki na jeżeli chodzi o ropę będą bardzo wyczulone właśnie na dane dotyczące kondycji gospodarczej i i potencjału PKB. nie będą aż tak inwestorzy odporni na długich pozycjach jak to było wcześniej. Będą bardzo nerwowi i to spokojnie może nas sprowadzić niżej z wykonywaniem dalszych zleceń stop. Na razie się trzymamy gdzieś, no ale zobaczmy na tym wykresie. To jest jakiś taki punkt zawieszenia, który nie ma jakiś specjalnie sensu. My możemy sobie jeszcze spokojnie wyżej podejść, nawet naruszyć tą tą kreskę, tą belkę, którą widzimy i wrócić do trendu spadkowego. Więc myślę, że dużo będzie obaw, będą też problemy w jakieś tam ograniczonej, no ale będą z płynnością. Yyy i cóż, wyszliśmy wyszliśmy dołą, chyba na tym się trzeba skupić, ale dla są takie rynki jak na przykład rynki akcyjne Europy Wschodniej, dla których to jest pozytywnie. O surowcach, o surowcach, kryptowalutach oraz o spółkach giełdowych i indeksach rozchwianych przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa mówili: "Łukasz Wardyn, Maciej Leści, CMC Market. Dziękuję bardzo za rozmowę. Dziękuję. To już wszystko w programie Artyści Rynków. A następny odcinek tego cyklu w czwartek 17 kwietnia. Jacek Brzeski, I love trading. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry